Dodaj do ulubionych

Czy wy też tak często macie pecha?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 12:38
Bo ja bardzo.
Ile razy ustawiam się w kolejce do kasy w supermarkecie, do okienka na
poczcie, do bramki na autostradzie - zauważam, że kolejka w której się
ustawiłem, choć wydawała mi się najkrótsza, posuwa się najwolniej.
Zmiana kolejki nic nie daje - po przejściu do innej ta nowa nagle zwalnia, a
opuszczona przeze mnie nabiera wiatru w żagle.
Czy ktoś z was też tak ma?
Obserwuj wątek
    • gixera Re: Czy wy też tak często macie pecha? 20.06.05, 12:44
      tfu,tfu,tfu, wypluc to, ale ja ostatnio mam wiecej szczescia niz rozumu:)
      czego i Tobie zycze
      • Gość: Y_Sam Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 12:51
        Hmmm... więc może to tylko przejściowe ? Popluję sobie i ja - powiedz mi tylko
        przez które ramię lepiej działa ?
        • gixera Re: Czy wy też tak często macie pecha? 20.06.05, 12:56
          ja pluje przed siebie, tylko musisz uwazac zeby sie zwarcie nie zrobilo
          • Gość: Y_Sam Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 13:00
            Taaa, znając mojego pecha poplułbym sobie koszulę. Albo co gorsza monitor ;)
            • Gość: wolny.strumien gorszy rodzaj pecha!!! IP: 217.11.151.* 22.06.05, 10:51
              no ja to mam tak, że jak mi się ktoś spodoba to okazuje się, że zajęty, nie
              pociesza mnie, żę pierwsza jestem a za mną kolejka ;)))
    • Gość: v. Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.icpnet.pl 20.06.05, 15:07
      Taa...
      Jak zbiliżam się do przejścia dla pieszych samochody stoją. Jak już podchodzę,
      już mam wciskać guzik - one ruszają! Zawsze! Jak idę i widzę, że stoją, to
      wiem, że jak podejdę - ruszą.
      Raz mi się udało przejść zanim ruszyły :)
      • Gość: Y_Sam Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 15:36
        Taaa, co do świateł, to nie myśl że jako kierowca mam lepiej, zwłaszcza jedno
        takie skrzyżowanie się na mnie uparło, ile razy bym tamtędy jechał - zawsze to
        samo, już dojeżdżam, już jestem jakieś 100-150 metrów przed tym skrzyżowaniem -
        zapala się czerwone.
        • wij.paszczak Re: Czy wy też tak często macie pecha? 20.06.05, 16:02
          Czy my czasem nie jeździmy po tych samych skrzyżowaniach?...
          • Gość: peszek-nie-zenon Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 17:31
            zawsze ustawię sie w najdłużej obsługiwanej kolejce choćby była najkrótsza,
            czerwone światło na skrzyżowaniu to norma - szczególnie na jednym - jeżdżac
            codziennie tą trasą tylko trzy razy udało mi sie trafić na zielone w ciągu 2
            lat, zawsze jak sie śpiesze w kolejce przede mną w sklepie ktoś długo marudzi (
            gdy mam mase czasu - pusto ), w pracy jeśli tylko pomyślę, że mógłbym zrobić
            przerwę na papierosa trafi sie klient i inne takie..., ale musze sobie
            przypomnieć ;)
    • xxx131 Re: Czy wy też tak często macie pecha? 20.06.05, 18:44
      ja dzis sie rambnelem trzy razy w te same miejsce na stopie.... jeszcze raz a mi spuchnie.... kiedys mialem tak z kolanem (u tej samej nogi)
      • Gość: Y_Sam Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.05, 08:50
        Ja się kiedyś wlokłem na trasie przez 15 kilometrów za jakimś wypakowanym po
        burty starym żuczyskiem, jechał max 50 km/h, na podjazdach 20, nie było jak
        wyprzedzić bo albo podwójna ciągła albo z przeciwka jechali; w końcu widzę
        dłuższą prostą na podjeździe, więc myślę - chromolić ciągłą i gaz! Tyle co go
        minąłem z ucieszoną gębą, a tu wyskakuje mi z krzaków niebieski koleś z lizakiem
        i halt! Dwie stówy w plecy ! Fuck !!
        • maya2006 Re: Czy wy też tak często macie pecha? 21.06.05, 08:59
          kiedys wybralam sie na fachowe oprowadzanie po filharmonii. pan powiedzial, ze
          kazdy uwaza, ze jego sasiad ma lepsze miejsce.... kazdy:-)))
    • Gość: stalkierka Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.pl 21.06.05, 18:26
      Rozpoznaj swojego pecha i zagraj z nim!
      - Nie bierz pierwszego koszyka w supermarkecie. Jeśli nawet zwróci monetę, na
      pewno ma wyjątkowo piszczące kółko. (1:0 dla Ciebie)
      - Bierzesz jajka w wytłoczce - zajrzyj do środka! Zgadnij, ile stłuczonych? No
      jasne! W każdej jedno! (2:0 - nie dałeś się)
      - Cytrynki w siatce? Szykuj się na zbieranie z podłogi przy kasie (Siatka
      pęknie dopiero, gdy kasjerka wymieni taśmę, zabierze się za Ciebie i poda kwotę
      do zapłaty (2:1)
      Ostateczny wynik rozgrywki poznasz w domu: każdy towar dobry to punkt dla
      Ciebie,przeterminowany - dla Twojego pecha!
      A może zagramy np. w szpitalu?

    • Gość: garbus moneta Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.06.05, 18:52
      Identiko!
      pozdro
    • Gość: buurza Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.pikonet.pl / *.pikonet.pl 21.06.05, 18:55
      cyt.: " inna kolejka porusza sie zawsze szybciej" - to obserwacja Ettorego ze
      zbioru Praw Murphy'ego.czy juz wszystko jasne? :)
      • Gość: bo55 Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.05, 19:45
        a ja myslalam ze to tylko mnie sie przyczepiaja takie go...jakbym w tym
        wszystkim co opisujecie uczestniczyla niewiarygodne
      • Gość: eKlara Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 20:57
        Kto to jest Ettore?
    • Gość: gosc Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 21:09
      do niedawna sadzilam ze przy gigantycznych korkach ludzie na sasiednim pasie
      poruszaja sie szybciej... i kiedys podejrzalam ze ten sam sampchod wjechal w
      korek razem ze mna i wyjechał też w tym samym czasie.. a mialam wrazenie ze
      tylko samochody na sasiednim pasie sie poruszaja szybciej.... wydaje mi sie ze
      to wlasne zludzenie pechowców..

      aczkolwiek maz marudzi ze ile razy z nim jade to zawsze autobus lub tramwaj nam
      ucieka sprzed nosa - co nie zdarza sie jak mąż jeździ sam hihihih
      agata
      • irenka82 Re: Czy wy też tak często macie pecha? 21.06.05, 21:50
        ja tez mam pecha w supermarkecie,akurat zawsze przede mna musi sie popsuc to
        ustrojstwo do kart kredytowych,albo jakas baba zapomniala pinu,albo cos.i zawsze
        tez ucieka mi autobus,ten co jezdzi co 10-15 minut.i jak teraz faceci robia u
        mnie remont,to akurat U MNIE musi wyleciec w powietrze rura,gniazko,sciana jest
        krzywa,i rzecz jasna konca nieszczesc nie widac:(
        • pawello35 Re: Czy wy też tak często macie pecha? 21.06.05, 22:13
          A to się da naukowo wyjaśnić. Zakładając że w supermarkecie są trzy kolejki,
          jedna obok drugiej, a akurat środkowa jest najkrótsza, zawsze będzie ci się
          wydawać że czekasz najdłużej, ponieważ mózg porównuje kolejki z lewej i z
          prawej i tyn samym powoduje to mylne uczucie. Z reguły jednak kolejka jest
          najkrótsza, gdyż jest w niej stosunkowo najmniej osób, jednak o największych
          zakupach, czyli zwiększające czas pobytu w kolejce. Reasumując, najbardziej
          opłaca się stawać w kolejkach zaraz przy ścianie, w których stoi więcej osób
          niż w pozostałych, aczkolwiek z najmniejszymi zakupami...
          • Gość: monalissa Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.05, 22:28
            A ja to mam pecha do samochodow,ciagle go obijam dookola,a to ktos mnie
            stuknie,a to ja zle wyceluje na waskim przejezdzie,a to zawisne na
            niezauwazonym murku,a przy wyprzedzaniu w nieciekawym miejscu czolowe
            zderzenie/cale szczescie tylko niezle rozwalone obydwa samochody/.Ufff
            W kolejce mam podobnie,ponadto mam co jakis czas zdolnosc gubienia pieniedzy.
            • Gość: swieta Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.pl 22.06.05, 10:37
              a z samochodem to zależy od cyfr w rejestracji albo zauroczenia, też tak miałam:
              cała heppy przyjechałam nowym autem/ z salonu!!/ do pracy, oczywiście wszyscy
              wyszli podziwiać, jedna z koleżanek tak sobie stoi i patrzy, patrzy i stoi po
              kilku minutach mówi: " wiesz ale pecha będziesz miała, kominacja 1,8,9 jest
              fatalna, zawsze zdarzają się jakieś wypadki, ale nie martw się takie tylko
              obtarcia, lekkie stłuczki itp" Jak babcię kocham tak było- zauroczyła, skończyło
              się jak jak zmieniłam samochód. A co do klejek kasowych to też tak mam.
              Pozdrowienia dla wszystkich pechowców.
    • Gość: Dziunia Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 23:06
      • Gość: vivienne Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 23:19
        tak, tak a ja mam prawdziwego |yciowego pecha: od pocztku roku kto[ z moich
        bliskich wykrywa u siebie choroby [miertelne (czyt. pózne stadia raka) i jest
        mi obojtne czy potBuk auto, kolejka bdize du|a, szef nie opieprzy w pracy... a
        nawet jakby chcial mnie ywlac to nie ma to teraz wiekszego znaczenia....
        • ishka złośliwość rzeczy martwych 22.06.05, 00:07
          dzisiaj skończyła mi się taśma klejąca 10 minut po 18. 18.13 wyruszylam po
          taśmę która była mi niezbędna do poklejenia projektu wydrukowanego z AutoCada.
          18.50 wróciłam do domu z pustymi rękami i żądzą mordu w oczach. mieszkam w
          samiutkim centrum wrocławia i oczywiscie 4 okoliczne i mniej okoliczne sklepy
          papiernicze były czynne do 18. w kioskach i żabkach nie mieli. gdyby taśma
          skończyła się o 17.50 bez problemu dotarłabym do sklepu i dokonała zakupu. luby
          pojechał do leklerka i przywiózł taśmę. ja nie byłam w stanie ;] poza tym
          rzeczy mają nogi i nie ma ich tam, gdzie je ostatnio widziałam. kolejki mnie
          jakoś zbytnio nie dobijają ale rzeczy które mnie otaczają są potwornie
          złośliwe!!! luby się śmieje ale ja czasem dostaję szewskiej pasji z powodu
          gumki do ścierania która się np. schowała pod klawiaturę ;) ciężkie życie mam,
          żeby uniknąć kolejek można robić zakupy w necie... ale jak żyć bez rzeczy????
          one zawsze skończą się/zużyją/zepsują/zgubią akurat wtedy gdy są najbardziej
          potrzebne ;)
          pozdrowienia dla wszystkich których złośliwość rzeczy martwych doprowadza od
          czasu do czasu do białej gorączki!!!
          I.
    • Gość: mit Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 01:36
      A autobus zawsze podjezdza zaraz po zapaleniu papierosa:)
    • wj_2000 Re: Czy wy też tak często macie pecha? 22.06.05, 01:36
      Ja się spotkałem z takim wytłumaczeniem (akurat w kontekście chleba rzekomo
      zawsze spadajacego na stronę masłem posmarowaną): Spada nam statystycznie po
      równo, ale gdy mamy szczęście, podnosimy kromkę i kontynuujemy jedzenie,
      specjalnie sie nie wzruszając. Gdy jednak upadnie pechowo, złościmy się, coś
      musimy zadziałać - tę wyrzucić - przygotować nową, i jeszcze podłoge wytrzeć.
      Przypomina nam sie powiedzenie o kromce spadającej na strone posmarowaną.
      Pamietamy te połowę zdarzeń znacznie intensywniej, niż połowę przypadków
      przyjaznych. I to wszystko.
    • Gość: liks Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.unregistered.media-com.com.pl 22.06.05, 06:47
      Z tymi kolejkami to (jak wyzej ktoś napisał) jedno z praw Murphy'ego.
      Ale przynajmniej z tego prawa zaczyna sie wyciagać praktyczne wnioski: w bankach
      albo na poczcie rozdział klientów pomiedzy okienkami wg numerków. To likwiduje
      problem. Oczywiście nie do zastosowania w marketach.
    • Gość: iwka Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: 217.11.140.* 22.06.05, 07:25
      to się dzieje ZAWSZE
      Wchodzę z dzieckiem w wózku do marketu- 3 kasy,patrzę- kolejek nie ma , biorę
      batonika z drugiego końca sklepu, ruszam do kasy, a tam już tłumy, płacenie
      kartą , skończona taśma i inne problemy- dziecko oczywiście budzi się i ryczy.
      Porzucam batonik i prosze ochronę o wypuszczenie przez bramkę.
      • Gość: Y_Sam Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 16:38
        O właśnie! Problem jednej kolejki! Bardzo często mi się tak zdarza, że muszę coś
        załatwić a kolejka do załatwiania jest jedna. Spieszę się więc żeby być jak
        najszybciej, staję jako np. siedemnasty, po pół godzinie załatwiam sprawę i ze
        zdziwieniem stwierdzam, że za mną stoją już tylko 2 osoby :-)
    • Gość: gosc prawo murphego IP: *.gino / *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 09:52
      mówi : "druga kolejka zawsze jest szybsza" i to sie sprawdzaniestety
      na kolejke do kasy to nie mam pomysłów ale na mojej poczcie są numerki do
      okienek więc zawsze biore 2 numerki po jednym do każdej sali i już :)
    • Gość: joasia Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 10:43
      Jakiś czas temu kupiłam sobie nowy, śliczny i drogi telefonik (na Allegro),
      szybko coś zaczęło się z nim dziać, ale pomyślałam, że może mam jakieś
      przewidzenia. Wyjechałam do W-wy i na 100% nabrałam przekonania, że coś się
      psuje. Kazałam rodzinie przysłać mi w paczce gwarancję ze wszystkimi
      akcesoriami (tak, żeby w serwisie wszystko sprawdzili). No i paczka zaginęła :
      (((, oczywiście nie została wysłana jako wartościowa. Myślę, że to podwójny
      PECH. Serwisu nie ma u mnie w mieście, a sprzedawca nie chce przysłać mi
      faktury na podstawie, której mogłabym zepsuty fon oddać do serwisu.
      Inny przykład: będęc właśnie wtedy w W-wie złapały mnie kanary, dzień przed
      wyjazdem. Miałam bilet, ale nie miałam legitymacji tylko zaświadczenie ze
      szkoły. Całe szczęście puścili mnie :)
      Przykład z soboty: kupiłam Nescafe ze szklanką, po otwarciu w domu okazało się
      że szklanka jest nadtłuczona. Mogłaby tak długo wymieniać :(((
      • mamajacki restauracja i długopis 22.06.05, 10:49
        Dwie standardowe sytuacje:
        1.Zawsze - ale to zawsze(!), to co zamówię w restauracji jest mniej smaczne i
        gorzej wygląda aniżeli potrawy na talerzach przy sąsiednich stolikach (czasami
        dochodzi do lekkiej zmiany - juz po otrzymaniu własnej potrawy widzę jakie
        pyszności dostarcza kelner sąsiadom);
        2. prowadząc rozmowę przez telefon - jeśli chce coś zapisać - zawsze łapię za
        "wypisany" długopis
    • Gość: adams Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: 217.8.164.* 22.06.05, 10:44
      jak miło znaleźć bratnie dusze...kupuje buty NIKE'a za 300, po 3 tyg rozwala
      się system mocowania, jadę z reklamacją - okazuje się że mam mało benzyny,
      podjeżdżam na stację, w rocznej Lagunie zacina się klapka wlewu paliwa,
      podważam śrubokrętem, tankuje do pełna
      • e-love Re: Czy wy też tak często macie pecha? 23.06.05, 09:01
        Ło matko !! Niby nie powinienem się śmiać z czyjegoś nieszczęścia alt tom razom
        ubawiłem sie do łzów ! Mnie by szlag trafił na miejscu tzn na tej stacji paliw.
    • Gość: ewa Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.duna.pl / 83.151.32.* 22.06.05, 10:47
      A ja myślałam ,że tylko mnie pech trapi.Jak myślicie czy pech jest wynikiem
      jakiejś klątwy rzuconej przez złą osobę ?
      • Gość: monia Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.speed.planet.nl 22.06.05, 11:24
        pech jest czasem od nas niezalezny,ale wiele zalezy od tego jak sie na to
        patrzy.mnie zdarzylo sie wiele razy,ze jakas niemila przygoda prowadzila do
        czegos fajnego. Ostatnio odrzucono moje podanie o prace i bardzo sie martwilam
        (znacie to uzalanie sie nad soba),ale postanowilam nie poddac sie i dostalam
        propozycje z dwoch innym miejsc (na lepszych warunkach).nie ma tego zlego.....
        wiem,wiem jak to brzmi,ale nie ma co sie przejmowac, zycie jest zbyt fajne (i
        za krotkie) zeby chodzic z nosem na kwinte i pozwalac zeby drobne niedogodnosci
        psuly nam codziennosc.3majcie sie
    • Gość: ozolo Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: 212.160.138.* 22.06.05, 11:49
      Macie, macie. Zastanawiam się co ja takiego zrobiłem. Kolejki to normalka, pas
      podczas jazdy tak samo, najwolniejszy jest zawsze ten, którym jadę. Aktualnie
      naprawiam samochód po wypadku i wiedzie mi się jak ...(nie dokończę). 1,5
      miesiąca, mimo, że sprawca ustalony, auto w ASO, na gwarancji, krew mnie zalewa
      jak się dowiaduję co zrobili przy samochodzie. I tak jest b. często :(
      Na brak pecha nie mogę niestety narzekać
      • Gość: micek Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.cap.east.verizon.net 22.06.05, 18:29
        A moja sąsiadka kiedys mi powiedziała,zeby w supermarketach stawać zawsze w
        kolejce do kasy przy dziale z rybami...Jakoś wyjątkowo mało w niej ludzi i
        szybciej idzie...Poczyniłam obserwacje rzeczonych obiektów i faktycznie miała
        kobita rację ;).Stać tylko przy stoisku z rybami!
        • Gość: pechowa Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 19:22
          Ja zawsze tak mam, ilekroć się bardzo spieszę. Aby szybciej kolejka się posuwa-
          ła jest tylko jedno wyjście - nie spieszyć się i nie myśleć o "ogonku".
    • Gość: Y_Sam Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 11:07
      O, dowalę coś jeszcze z sektora bankowości. Pewnie gdzieś już o tym pisałem,
      dlatego z góry przepraszam tych co już to czytali.

      Otóż pewnego pięknego dnia udałem się do banku w którym mam ROR, chcąc wziąć
      sobie kilka tysięcy zł kredytu konsumpcyjnego. Wypełniłem wszystkie papiery,
      złożyłem stosowne oświadczenia o zarobkach i insze dokumenty i po tygodniu
      przychodzę po kasę. Tymczasem w okienku dowiaduję się że wniosek o kredyt został
      odrzucony. Zapytuję zatem: dlaczego ? A dlatego, mówi panienka z okienka, że w
      okresie od 1 do 3 października (no, dokładnie daty nie pamiętam, chodzi o 2 dni)
      miałem debet na koncie, w wysokości 1 złoty i 52 grosze ! Skąd się wziął debet,
      skoro nie mam na RORze opcji zejścia na minus?! pytam wkurzony. Ale wypłacił pan
      z konta prawie całą kasę, zostało 5 zł z hakiem, a my 1 każdego miesiąca zgodnie
      z umową pobieramy 7 zł prowizji za prowadzenie konta!
      Mało tego, dowiedziałem się również że w myśl obowiązujących procedur trafiłem
      przez to do Krajowego Rejestru Dłużników, i chociaż debet został wyrównany po 2
      dniach, kiedy to wpłynęła mi wypłata, to figurowałem jako nieuczciwy płatnik
      przez pół roku, a kto wie czy nie figuruję tam nadal !!!
    • Gość: vivika Re: Czy wy też tak często macie pecha? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.06.05, 12:13
      Ja to mam pecha. Idę ze znajomymi coś zjeść i ile osób by nie było to moje
      zamówienie podadzą jako ostatnie.O ile nie usłyszę że akurat tego nie ma.A jak
      już podadzą w miarę szybko to często jest tak że dostaję nie to co
      chciałam.Wówczas wpadam w szał.I nie przebieram w słownictwie.Mój rekord
      oczekiwania na zamówienie to 1 godzina.Nie czekałabym gdyby nie znajomi którzy
      już konsumowali.A niektórzy się dziwią że się awanturuje za często.No jak tu
      się nie denerwować?????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka