3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 25.11.05, 09:08 Raz plotkara ze Świdnicy Dochowała tajemnicy. Jęzorem nie mieliła Bo się zabezpieczyła: Zatrzasnęła się w piwnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.netax.pl / *.crowley.pl 25.11.05, 10:57 Czy ktoś z limeryczących był może na wczorajszym Limerykonie, o którym pisał kiedyś Tojajurek?... Jak na razie w internecie nie ma żadnej wzmianki:-( Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_zdzira Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 25.11.05, 11:58 Spod Ostrołęki pewna dama niemłoda zapragnęła wziąć udział w pływackich zawodach trenowała po nocach i za dnia lecz gdy jej wielka część zadnia zanurzyła się w basenie, wylała się woda Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flinstone Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 25.11.05, 12:55 Oj, nareszcie cos dowcipnego...Dobre! Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 26.11.05, 17:00 Kobieta sukcesu z Gorzowa na każde ryzyko gotowa chce wkrąg dominować i mężem kierować Z tej żądzy wciąż boli ją głowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 22:16 WYBACZCIE GITARZYŚCIE Jest gitarzysta z Grenady : grywa flamenco ballady, a w rytm tej muzyki pisze ... limeryki - wybaczcie mu brak ogłady ! (PS. do Wilmy et al. : Limeryk nie musi być śmieszny. Najpiękniejszy jaki znam to: S. J. Lec Uroda mej twarzy nie wsławi, piękniejsi są, bardziej ciekawi, lecz dla mnie to fiume, głupstewko, bo stoję za twarzy podszewką, a przykrość ma swoje vis-`a-vis. (z ang.) ) Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flinstone Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 25.11.05, 23:23 Et al? Alez mnie w pisaniu tej uwagi niekt nie pomagal ani nie przyklasnal nawet...;-) Limeryk nie mui byc smieszny, ale fajnie jesli jest... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 26.11.05, 17:21 Pewien okrutny czlowiek ucial swemu psu ogonek; bo pies w lozku sie wygrzewal gdy pan do pracy biegal. Okrutnik z ogonka zrobil rosolek. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 26.11.05, 18:15 Saksofonista z Bermudów gdy nie gra - wtedy z nudów w rytm dętej muzyki układa moskaliki. Mają zaś rym z Kolbudów :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 26.11.05, 19:10 Kolbudy to jakies cudy? Na mapie nie ka-pie; uludy? Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 26.11.05, 21:53 Zygfryd, sołtys ze wsi Gnaty jest przystojny choć szczerbaty Taki brak to żaden feler nie jest on też Rockefeler Mimo wad tych jest żonaty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 02:14 >Autor: 3bezatu >Data: 25.11.05, 09:08 >Raz plotkara ze Świdnicy >Dochowała tajemnicy. >Jęzorem nie mieliła >Bo się zabezpieczyła: >Zatrzasnęła się w piwnicy. *** ZDRADA W ŚWIDNICY !!! Policmajster ze Świdnicy jest na tropie tajemnicy : Hugonotki - nie dewotki piszą - ale ... LIMERYCY ! No to kilka Hugonotek na deser: Przerobiony strój - rekreacja *** Zgubił złotówkę - "Złoty Podział" (chodzi tu o Zloty Podział w geometrii i architekturze) *** Następca tronu dostał czkawki - książeczka *** SERDECZNIE POZDRAWIAM 3BEZATU! (Hugonotki zawsze mile widziane) Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 27.11.05, 14:32 Przemiły staruszek z Bytomia Hoduje w mieszkaniu swym słonia Latem dla wypoczynku Bywają w Ciechocinku (wczasy i dla słoni kolonia) Hugonotki: Były nacisk – ekspresja Kiedy syn śpiewa – toksyna Przyczyna rozwodu – złożony Moja spółka z rakiem – rakija Droga, którą chodzi tur - tortura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 21:30 3bezatu napisała: > Przemiły staruszek z Bytomia > Hoduje w mieszkaniu swym słonia > Latem dla wypoczynku > Bywają w Ciechocinku > (wczasy i dla słoni kolonia) > > > > Hugonotki: > > Były nacisk – ekspresja > Kiedy syn śpiewa – toksyna > Przyczyna rozwodu – złożony > Moja spółka z rakiem – rakija > Droga, którą chodzi tur - tortura *** ŻYRAFY W JAFFIE Pewien strażak z miasta Jaffy hoduje w domu żyrafy ; gdy na kokosa ma ślinkę, używa ich za drabinkę (nigdy do pożaru Jaffy !) PS. No to po słoniu mamy żyrafę. Może teraz struś? A powyższe Hugonotki - doprawdy brak słów podziwu ! Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_zdzira Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 28.11.05, 11:13 Pewnej damie z miasta Canberra zachcialo się pograć w pokera i gdy w słoneczny piatek cały przegrała majątek zaklęła tylko "cholerra" Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 28.11.05, 18:20 Pewien młokos z Fromborka nie mógł odnaleźć worka Strata ponura! Już szukał sznura! Na szczęście zajrzał do rozporka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 23:16 STRUSIA POLITYKA Był polityk w Pireusie, do swej partii wciagnał strusie. Gdy unikac chciał niesnasek wraz z strusiami głowe w piasek chował - dzis to prezes w ZUSie ! (wierszyk sredni, ale jestem w dolku, sorry) Odpowiedz Link Zgłoś
annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 29.11.05, 11:03 Raz Onufry z pewnego grajdolka Nie mogl wyjsc rankiem z dołka Łkał Ćpał Az w koncu zrobił fikołka Oczywiscie chłopaki nie płacza.Chciałam napisac,ze przeczytal gazete WOłka.Ale juz splajtowala.Wiec tylko fikolki.POzdr. Gdyby sie przeniosł do Gornej Volty,moglby wyciagnac colty. No i.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 29.11.05, 12:32 Onufry to nie wolek- gdy zrobil fikolek wszyscy sie cieszyli, ze ma on tyle sily aby zakopac dolek. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 29.11.05, 15:31 Człek odważny mieszkał w Aachen A wraz z nim pod jednym dachem dwa potwory Zjawa, zmory... Przejmowały gości strachem. ---- Pozdrowienia dla wszystkich. Oufremu życzę poprawy nastroju! Wierszyk mi się nie chciał ułożyć, może Hugonotki ? Fan (Onufrego) o imieniu Tom - fantom Podarunek Boga Słońca – radar Skrzyżowanie kota z papugą – kotara Uśmiechnięta maska – maskarada Łzy – potok Były port – eksport Tran dla sportowców - transportowy Odpowiedz Link Zgłoś
annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 29.11.05, 16:29 Baseboliscie ze stanu Wisconsin w glowie byl od switu sin Azjatka czy mulatka starsza czy nastolatka planowal sie lagodzac spleen Pewien starzec z Alaski wspominal zaliczone laski Było ich sto razy sto uwierzy kto? wszytkie Alaski girlaski.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 30.11.05, 09:28 Pewien dorozkarz z Krakowa- ten, ktorego poeta zaczarowal, o polnocy uliczkami czlapie, czasem przechodnia ochlapie, a koniowi odpadla zlota podkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 30.11.05, 22:53 Oczywiscie powinno nie byc tego sie . Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 30.11.05, 10:05 Rzekła lisica (z wyrzutem): "Lisie! Wiesz, jak kochają sie białe misie? Dwa tygodnie bez przerwy! Ach...te miś pełen werwy..." Lis niedbale: "Miś kość ma w penisie". Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 30.11.05, 10:08 Skarży się pani suseł sarence, Płacze, łka, załamuje wręcz ręce. Bo co niby rzec na to: Ona ma fazę plateau, A pan suseł oddaje sie drzemce... Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 30.11.05, 10:09 Umawiała się kiedyś na stoku Pani jeż z pliszką na szklankę soku. -A zazwyczaj z kim jesz? -Nie mów..Ty nic nie wiesz? Jeż to czasem z wiewiórem na boku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 11:53 Uskarżała sie pani królica, że małżonek ją przestał zaszczycać i tłumaczy odmowę : "Czekam na becikowe, za darmochę harówka mnie spłyca !" Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 30.11.05, 13:47 A od rana dziś słychać znów pomsto- Wanie pary kangurów tak non stop: Jak w miłosny wpaść szał I wykrzesać coś z ciał, Skoro w torbie śpi całe potomstwo?? Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 30.11.05, 14:07 Z wielką pompą ślub z łanią wziął krecik. Wielki afekt i w planie też dzieci. Młody żonkoś już zbiera Na drabinkę, przechera, Może wreszcie ją zdoła przelecieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.chello.pl 01.12.05, 00:11 Trza pożegnać się z ciszą w plenerze, gdyż w jeżynach już parzą się jeże. Powtarzają zwierzęta uszczypliwy komentarz : że się też taki jeż nie rozbierze ! Odpowiedz Link Zgłoś
annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.12.05, 10:38 Gdy żądza jeża bierze budzi sie w nim zwierze. Nie w głowie mu myszki swieże, oddac sie mysli heterze co sie natychmiast rozbierze, najlepiej to w juz plenerze. Az zjeza sie jeza pierze gdy jez jak zwierz ,no,wiesz.. i krzyczy-Ach bierz! mnie bierz! i grzesz.Och!!żesz!! Ach te jeże!! Szczegolnie w plenerze.. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.12.05, 14:00 Raz jeżozwierz zjeżdżając z przełęczy wpadł na jeża, co z żoną się męczył. Wyrżnął jeża potężnie, żona zniosła to mężnie. Pyta fauna: kto w krzakach tak jęczy? Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.12.05, 14:46 Nim rzucił na żonę się jeżyk, Przezornie jej plan swój powierzył: "Cóż na to mi powiesz, Gdy zedrę ci odzież I przerżnę wśród drzew jak należy?" Odpowiedz Link Zgłoś
annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.12.05, 16:09 A zona jeza nie wierzy w zwiezęcą zadze jezy. -Ty zwierzu, moj jeżu grzesz ile chcesz wsrod drzew, moze byc i krzew. Odziez? Bierz,tys moj lew! Chociażeś jeż! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.w81-249.abo.wanadoo.fr 01.12.05, 16:15 Jez jadac na rowerze srodze sie zaperzyl- zona pewnie nie uwierzy, ze bylem na spacerze gdy jezozwierzowa rozbieralem z odziezy. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.12.05, 19:37 Pan jeżozwierz się zaperza i chce grzmotnąć w mordę jeża! Bo jeż w czasie pół pacierza zerżnął żonę jeżozwierza! Choć dziś była mało świeża. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.12.05, 20:37 Raz urzędnik rządowy z Siewierza dobrać chciał się do żony kuśnierza Ona chętna nad wyraz ale kuśnierz był przylazł I czar prysł - sprawa do sądu zmierza. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.12.05, 10:08 Z pewną kurą domową w Odessie Przeżył pan jesień błogich uniesień. Na pytanie swej żony, Co wciąż taki zmęczony- Odrzekł jej, że właśnie KURUJE SIĘ. Pozdrawiam wszystkich tych, co w szponach są wciąż nałogu limeryczenia- Kurrara! Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara.domowa Re: Jeszcze raz jeż 02.12.05, 13:32 Znowu niesie po lesie, jak krzyczy Jedna z wielu jeżyka zdobyczy. Szepcze namiętnie jeż: "Leż i grzesz ze mną, grzesz!..." Cnoty wszelkiej łupieżca samiczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klucha11 Re: Jeszcze raz jeż IP: 212.160.138.* 02.12.05, 16:22 Pewien Pan raz ukratkiem się zwierzył Że panicznie wręcz boi się jeży Boi się, panikuje Że go któryś ukłuje Czy jest dziwny ? To chyba zależy. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Jeszcze raz jeż 02.12.05, 17:36 Jeż wśród perzu żbika rżnie żbik z roskoszy palec ssie Żbik się czuje przyszpilony bo jeż jest nieogolony więc pod nosem cicho klnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Jeszcze raz jeż IP: *.chello.pl 02.12.05, 20:41 Każdy prawie rozżali się szczerze jakiż mają dylemat te jeże : zaspokoić swe chucie nie zważając na kłucie, czy się wyrzec swych żądz bez zastrzeżeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa leszcze raz jez IP: *.w81-249.abo.wanadoo.fr 02.12.05, 23:42 Jez sie szczerze szczerzy na mysl o szczecinie w kolnierzu; pewna pani zrobila futro z jeza uwazajac ze to dobry zwierzak, jez jadnak do takich nie nalezy. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara.domowa Re: jeszcze raz jeż 04.12.05, 17:36 Choć jeż na jeżową pod Brzeż- Nem patrzył nad wyraz lubież- Nie, dostał po mor- Dzie, bo miast się por- Wać na nią, rzekł: Bierz mnie, ach, bierz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: Jeszcze raz jeż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 23:37 Nie o jeżu Raz z Ukradkiem Ukratek wsiedli razem na statek czy są dziwni? - zależy, ortografia im leży, nie oddycha - na dodatek. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.12.05, 18:17 Pochwała zycia i reinkarnacji. W czerwonym żarze rzewnych żądz płoniemy jak pochodnie i opadamy w niebo, śniąc niewinnie i łagodnie. Dopóki demon smutku śpi, niech żyją młode żądze. Dopóki życie w nas się tli, dopóki są pieniądze. Nie słuchaj, jak ci stygnie puls bo życie jest przechodnie. Mocno na motywach Agnieszki Osieckiej :) W żałobnym chłodzie znanych ust szukamy pocieszenia, słuchając, jak nam stygnie puls i mylą się znaczenia. To nic, to nic, to nic, to nic, to nic, to mylą się znaczenia. To nic, to nic, to nic, to nic, to nic, to mylą się znaczenia. Dopóki demon smutku śpi, niech żyją młode żądze. Dopóki życie w nas się tli, dopóki są pieniądze. To nic, to nic, to nic, to nic, to nic, niech żyją młode żądze. To nic, to nic, to nic, to nic, to nic dopóki są pieniądze. Ole, ole, ole, ola, oli, niech żyją młode żądze Ole, ole, ole, ola, oli, dopóki są pieniądze. Ole, ole, ole, ola, oli, dopóki są pieniądze. Ole, ole, ole, ola, oli, dopóki są pieniądze. słowa: Agnieszka Osiecka Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.12.05, 17:57 Do wizyty biskupa wprost z Myry pozostały juz tylko dni cztyry Mikołaju, skąd bądź lecz na pewno przybądź! O to proszą cię wszystkie przechyry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.chello.pl 03.12.05, 12:55 Hojnie los chciał panienkę w Trójmieście wyposażyć we wdzięki niewieście i szczególnie ją szczodrze był obdarzył na biodrze, lecz zapomniał żartowniś o reszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 03.12.05, 17:25 Pewna panna z miejscowosci Wdzydze miala bardzo wielkie cyce, a ze Wdzydze byly Kiszewskie cyce doprowadzaly ja do zlosci szewskiej; a ja mam male i sie nie wstydze. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.12.05, 22:39 Pewna Ewa z Paryża oświadcza a wypowiedź ta bardzo jest władcza Małe cyce ma ona i jest zadowolona Dużych dziś się już nie uświadcza. Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flinstone Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.12.05, 22:42 Gość portalu: Ruta napisał(a): > Hojnie los chciał panienkę w Trójmieście > wyposażyć we wdzięki niewieście > i szczególnie ją szczodrze > był obdarzył na biodrze, > lecz zapomniał żartowniś o reszcie. :D Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.12.05, 22:42 Hojnie los chciał panienkę we Wdzydzach wyposażyć w potęgę we w cycach A zapomniał o biodrze gdzie już nie całkiem szczodrze jej przysporzył nie myśląc o widzach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 03.12.05, 22:58 Pewien z Polski palnick, a znany z niego rozpustnik, publicznie nie oswiadczyl ile dziewczyn doswiadczyl; te z malymi cyckami tyz. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.12.05, 18:30 Pewien Palnick z La Paz na jakiś dziwny był gaz (podtlenek azotu?)* upadków doświadczał i wzlotów aż skończył w Alcatraz. * gaz rozweselający, bo nie wiem jak Was, ale mnie imć Palnick notorycznie rozśmiesza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 14:54 Do poety raz przyszła w Kartuzach z wycieńczenia słaniając sie muza. Szatę miała niemodną, więc ją przyjął dość chłodno i traktował wręcz jak intruza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 15:50 Gdy malkontent raz pod Rewalem ujrzał w domu (na trzezwo!) krasnale, z miejsca zaczął narzekać : "Będą sikać do mleka!" A poza tym nie zdziwił sie wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 13.12.05, 13:00 Jurny młodzian raz pod Rewalem ujrzał same płci pięknej krasnale Zaraz zaczął się cieszyć: Będę mógł z nimi grzeszyć! One na to - wytrzeźwiej pedale! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atryda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 15:57 Był pewien kelner z Warszawy co trutką doprawiał potrawy. Ale jego klienci zwęszyli co się święci, i odwet wzięli nań krwawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.chello.pl 05.12.05, 18:50 Zdębiał Edek, gdy mu w szczerym polu przebiegł drogę olbrzymi krasnolud, się osunął z traktora, słyszy coś - jakby chorał : "Nazbyt wiele masz krwi w alkoholu !" Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 05.12.05, 19:11 Dziś w okolicach Szczyrka ujrzałam Douglasa Kirka/ducha Hopkirka fatamorana? nie, to znów z rana dopadła mnie mała delirka. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.12.05, 11:31 Alkoholik, co mieszkał gdzieś w Kioto Wizję w nocy dziś taką miał oto: Postać z brodą, w czerwieni Z workiem pełznie po ziemi... -Zjawo, precz!!! -Tu Mikołaj...idioto... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 06.12.05, 12:56 Pewien czlowiek szukal prawdy po to sie udal nawet do Rwandy. Prawde przyloz do rany razem z psem pogrzebanym; gdzie jest ona nie dowiedzial sie nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.12.05, 14:54 Spostrzegł rano pijaczek z Canossa, Kiedy zerknął w lusterko z ukosa Nosa brak. Ale wpadka! A mówiła mu matka Tylekroć: "PILNUJ SWOJEGO NOSA!"... Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.12.05, 17:56 Pewien pastor z zachodniej Montany zwykł był chodzić nie całkiem ubrany. Kiedyś rano w kościele chłop pokazał zbyt wiele - cóż, lecz wtedy był lekko pijany. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.12.05, 18:05 Cytuję: Pewien konsul rosyjski w Bombaju chlać co noc i co dzień miał w zwyczaju. Kiedy słyszał pytanie, kiedy wreszcie przestanie, Mawiał grzecznie, choć z trudem: Nie znaju! autora nie pamiętam :) Odpowiedz Link Zgłoś
tojajurek Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.12.05, 00:01 Z LASU Raz się chwalił lis w lesie: My lisy Posiadamy wspaniałe penisy, Zaś to, co czasem zwisa, To jest kita u lisa - Nam zazdroszczą jej nawet tygrysy. Jakiś czas mnie nie było i co widzę - wyraźny syndrom wypalenia i jesiennego uwiądu synaps limerykowych. Do boju!!! Gdzie ta zdolna młodzież??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 12:23 Rzecze żona do żubra : mój żubrze, z odżywianiem swoim coś zróbże ! Ciągle żresz żubrzą trawkę, wiatry miewasz i czkawke, az się wszystkim robi niedóbrze ! Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.12.05, 15:08 "niedóbrze"- bardzo pięknie:-) Ponoć całkiem nieźle wiedźma z Gotham Widzi przyszłość i kładzie Tarota. Ale co z niej za wróżka? Nos nie haczyk, lecz gruszka, No a w domu ma psa, a nie kota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.chello.pl 07.12.05, 21:59 Gniezdzi się w pomieszczeniu piwnicznym porzucony podmiot liryczny; nikt go nie chce przygarnąć, bo kondycję ma marną, no i zapach dość specyficzny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.w81-249.abo.wanadoo.fr 07.12.05, 23:25 Podmiot liryczny moze byc sliczny; gdy wzbudza rozrzewnienia nadaje sie do spalenia- lub na zywot piwniczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwia_re Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.orange.pl 08.12.05, 13:57 Pewien cukiernik z miasta Lublina lubił wędrować nocą po szynach i choć czasem się gubił to przestawać nie lubił No i stało się, zszedł, biedaczyna Odpowiedz Link Zgłoś
annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.12.05, 19:49 Nudza mnie cos te limeryki. Adam Mickiewicz byl narodu wieszczem, co budzil w paniach zlowieszcze dreszcze. Kochac sie z wieszczem... i czegoz chciec jeszcze? Szeptaly wiec damy, omdlone, po miescie: - Piesc mnie, o wieszczu, piesc zesz mnie wreszcie. Jeszcze, i jeszcze, i jeszcze... To tak na marginesie innych prac Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.12.05, 18:22 Pan Mareczek (ten fryzjer z Pabianic) wdzięki kobiet po prostu ma za nic Zaden biuścik czy nóżka nie poderwą go z łóżka On wciąż szuka tych z zarostem kochanic. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.12.05, 18:32 Pan Walery (ten proboszcz z Człuchowa) wdzięki kobiet by wciąż konsumował Każdy biuścik czy nóżka podrywają go z łóżka Od tych chuci wciąż boli go głowa. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.12.05, 18:35 Pan Antoni ze wsi Petrykozy pałał wielką miłoscią do kozy Jej wymiona i nóżka podrywają go z łóżka Ona jest dlań rodzajem narkozy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwia_re Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.aster.pl 09.12.05, 22:36 Pewien smętny filozof jest struty uwierają go nowe półbuty pięty pieką boleśnie choć długo dumał wcześniej: "kupić mam czy nie kupić te buty?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.chello.pl 10.12.05, 12:34 Elegancka madame w Wołkowysku jednak leje chłopa po pysku i wyzywa go:" Ty sku ...!", gdy w miłosnym uścisku zwracać się do niej śmie po nazwisku. Odpowiedz Link Zgłoś
annabelee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 12.12.05, 16:42 Pewien stateczny pan z miasta Oslo z mezatka w gre sie wdal milosną. Kochal się pod fiordem i dostal od meza w morde Moze lepiej byloby nad Prosną? Bez sensu. Ale zniknal watek, wiec cokolwiek sklecilam by podbic.Chyba moja depresja jesienna chyba ogarnela tu wszystkich.. Moze cos o SW Mikolaju? Sw Mikolaj z Laponii UUU !!!! Trudne!! Dzwon don i Odpowiedz Link Zgłoś
annabelee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 12.12.05, 16:47 No rzeczywiscie sklecilam i post i wiersz..sorry Pewien stateczny pan w miascie Oslo z mezatka w gre wdal sie milosną. Kochal się pod fiordem, dostal od meza w morde Moze lepiej byloby nad Prosną? ciut lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
tojajurek Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 13.12.05, 00:05 annabelee1 napisała: > Pewien stateczny pan z miasta Oslo > z mezatka w gre sie wdal milosną. > Kochal się pod fiordem > i dostal od meza w morde > Moze lepiej byloby nad Prosną? > > Bez sensu. Ale zniknal watek, wiec cokolwiek sklecilam by podbic.Chyba moja > depresja jesienna chyba ogarnela tu wszystkich.. Zainspirował mnie temat miasta Oslo (nawiasem mówiąc brzydkiego jak kupa - z wyjątkiem parku Vigelanda). Siedząc tam na wzgórzu fortecznym nad portem zastanawiałem się dlaczego mamy nie odmieniać nazwy tego miasta (Oslo, w Ośle itd). W związku z czy wymyśliżem ad hoc kretyński limeryk: Polski poseł, będąc w Ośle, Nawet pocztówki nie pośle, Bo Norwegi To lebiegi, Które mówią: Zapłać pośle! No, cóż. Limeryk równie kiepski, jak pogoda i najświeższe wiadomości. Dominuje ciemnota i miernota. Ale pozdrawiam ciepło, a nawet gorąco, wszystkich wiernych limerykowiczów. tojajurek Odpowiedz Link Zgłoś
annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 13.12.05, 10:16 Oslo jak Oslo,istotnie takie sobie, ale Norwegia!!!Zamieszkalabym tam.Nawet zima.Te tyczki pokazujace gdzie sa drogi.Chaty na postumentach by byly ponad sniegiem=cudoo Powien zapity rybak z Norwegii sprobowac sił chciał w elegii ku czci fiordu ale dostal w mordu Słusznie:grafoman -orzekli biegli Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 13.12.05, 12:55 Pewien rybak zapity z Narviku trzymał swą śliwowicę w nocniku Kiedy płynął po fiordzie poczuł dziwny smak w mordzie Nie pamiętał, czy zrobił tam siku. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_re Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 14.12.05, 13:05 Śliwowicę wypiwszy gdzie fiordy dookoła widzi trolli hordy co to? jakaś komuna? coś za blisko bieguna reniferom zaś źle patrzy z mordy Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 15.12.05, 21:55 Śliwowicą zalany w Narviku rybak widzi Syrenek bez liku Każda piękna jak zjawa jest rybaka ciekawa oraz tego co miał rybak w nocniku. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 12.12.05, 23:27 Prawią żul z żulem, gdzieś mieście Kalisz: "Czemu nie ćpasz, nie pijesz, nie palisz??" "A ja ciebie też spytam: Nie ogarnia cię przy tym Seksualny paraliż, azaliż?" (troche to pokręcone, ale mi ten azaliż, nie wiedzieć czemu, po głowie od rana chodził..) Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 13.12.05, 12:24 Pewna panna z przedmieścia Barlinka będąc goła, pachniała jak szynka. Wśród jaroszy przepadła ale reszta by jadła! Tak na zmysły działała dziewczynka. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 13.12.05, 12:37 Kiedyś piękna damulka z Kalisza dzisiaj jawi się jak szara mysza Wszak juz sama uznała - prysł czar jędrnego ciała, więc chce wyjść za starego Amisza. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 13.12.05, 12:45 W domu starców - tym w mieście Kalisz seniorowi przeszedł prącia paraliż Wtedy jego kochanka dość leciwa bachtanka Rzekła lekko - to teraz azaliż :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kudłaty Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.netax.pl / *.crowley.pl 13.12.05, 13:04 hahahahahahh- dobre... Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_re Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 13.12.05, 16:06 Rzecze mąż do swej małżonki żaby "moja duszko może dziś możnaby..." lecz ona zła, surowa "bardzo boli mnie głowa, a poza tym... mam nutę na kraby!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 13.12.05, 17:14 Pewien Jasio stojac w kacie zabawial sie swym praciem, pani go skarcila, z klasy wyrzucila- teraz Jasio plecie, ze pracie go piecze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 17:30 Mówił młodzian, też jurny spod Miele: te krasnale, to sami twardziele! i dodawał - już z żalem, że gipsowe są całe więc do figlów nie zdają się wiele! O pal licho! Palnick, skąd Ci się to bierze? Odpowiedz Link Zgłoś
annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 13.12.05, 18:53 No wlasnie Palnik!! Czy pod toba jest czajnik? Czy zima sie cie nie ima? Czy podnieca cie klima? Czy ty je bierzesz z rekawa bardzo jestem ciekawa. A Kudlaty? To ty? Dajesz to na raty? Matylda zas wzdycha Kazda inna zas zmyka Czy z Rewalu czy Narviku widzac takie fiku miku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 19:41 Brała pani raz tran na anginę i rodzinne, bo miała rodzinę, brała szkła do czytania i cukierki do ssania a Palnicka to brała na zimę! Sorki Palnik, że tak mi wyszło z tymi cukierkami, jak Cię znam wolałbyś na odwrót zbereźniku. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 15.12.05, 16:16 Gość portalu: Matylda napisał(a): > Brała pani raz tran na anginę > i rodzinne, bo miała rodzinę, > brała szkła do czytania > i cukierki do ssania > a Palnicka to brała na zimę! > > Sorki Palnik, że tak mi wyszło z tymi cukierkami, jak Cię znam wolałbyś na > odwrót zbereźniku. ------- W rzeczy samej :))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kudłaty Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.netax.pl / *.crowley.pl 13.12.05, 19:49 kudłaty to kudłaty! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 12:57 Nikt wiekszego u dam nie miał wzięcia, niż namiętny wędkarz z Okęcia, co to jurnie swawoląc spławik miał pod kontrolą, dwa przyjemne łącząc zajęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 14.12.05, 14:13 Inny rybak podobne miał branie: Kiedy łowił w szerokiej Sekwanie, Będąc świeżo po wiagrze Sieci zarzucał tak, że Rybki brał i kąpiące sie panie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.chello.pl 14.12.05, 22:22 Młodociany wędkarz pod Niskiem z seksualnym się spotkał wyzyskiem ; panie tak są zawzięte na tę jego przynętę, że się musi opędzać wędziskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 14.12.05, 22:39 Nie jest skłonny łowiący pod Niskiem (poszłam na łatwiznę...) Do romansów w szuwarach pobliskich. Czujnym okiem wręcz Bonda Na swój spławik spogląda Panny bez reszty spławiając wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 14.12.05, 23:48 A ten rybak nad Sekwana przynete ma tak udana, ze kilka naraz moze- takie z niego nieboze. Garna sie do niego panny lawa. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 15.12.05, 16:28 Młodociany wędkarz pod Niskiem z seksualnym się spotkał wyzyskiem Panie tak są zawzięte na tę jego przynętę, że czarować je musi wytryskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.chello.pl 15.12.05, 00:02 Jurny rybak, wpatrując się w Dzwinę marszczy czoło, skupioną ma minę , zastanawia się teraz jak "to" robić w woderach, bo najgorzej to popaść w rutynę. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 15.12.05, 00:36 Sunie okręt wciąż dalej i dalej, Marynarze prą dzielnie przez fale. Tylko czemu tą krypą, Wytłumaczcież że mi to Trzęsie nocą, choć fal nie ma wcale??... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Nieswój Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 15.12.05, 14:54 Ja tu na chwilę, w biegu: Pewna pani pod Juratą (Mąż marynarz poza chatą) Pomyślała sobie rano Chłop wszak nie jest sine qua non I sięgnęła po wibrator... Trochę nie wybredne. Pozdrowienia dla wszystkich limerykantów na ręce Kurrary składam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palisander Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 15.12.05, 15:11 Że się - ehem - wtrące, pozwolicie? Lecz zanim cokolwiek - to należycie się tu przedstawie: Palisander w Wawie. (przedstawiać to ja się umiem niezbicie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 15.12.05, 15:38 Palisander w Wa-wie? teraz pewnie przy kawie, zamiast byc w tropikach ze stolicy klika. Milo mi poznac szczerze wyjawie. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 15.12.05, 18:59 Kiedyś Adamowi w rajskim Edenie Ewa wtryniła jabłek jedzenie On zaś zagubiony jadł z ręki żony. Serce masz, miej też twarde siedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Nieswój Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 15.12.05, 15:50 Nie mogłem się powstrzymać...., a zatem, a vista (czy też: a wiśta, jak mawiają woźnice). Żył pewien palacz na Bali Co palisandrem wciąż palił A przy tym tak się podniecał Rzucając drewno do pieca Że ch-ja sobie osmalił. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 15.12.05, 16:25 Pewien wędkarz z Syberii zawzięty zimą cierpiał na brak przynęty Do przerębla więc włożył to czym zwykle chędożył Gest ten został przez Syrenę przyjęty Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 15.12.05, 16:34 Pewien rybak z dalekiej Czukotki zwykł uważać kobiety za trzpiotki Zawsze z samotnie łowił aż go czar marzeń spowił: Może milej by łowić ich cnotki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 22:01 inspirowane kawałem o syrenie Dobył chłop Syrenę z sieci w Chełmnie na ten widok głupiejąc zupełnie, - choć się bardzo starała na nic się nie zdała: ani w łóżko, ani na patelnię... Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 15.12.05, 16:38 Raz podrywacz odwiedził Kudowę i w zadumie podrapał się w głowę. Jak tu wabić dzierlatki skorom już nie tak gładki? Może złapię je na becikowe?! Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 15.12.05, 16:46 Ponura modystka z Ornety moherowe sprzedaje berety. Wczoraj bardzo się śmiała kiedy jeden wysłała do Rokity ślubnej kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 16.12.05, 10:06 W małym szpitalu w mieście Canberra Wszyscy lekarze grają w pokera. „Jest tu azali Lekarz na sali?” Szepcze pacjent, lecz zaraz umiera. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 16.12.05, 13:13 Jeden starszy człowiek z Valery Hodował w domu renifery. Drzwi otworzył przypadkiem, Zwiały wszystkie ukradkiem. Krzyczał: ”Wracajcie do cholery!” Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: palisander Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 16.12.05, 14:09 Polityk z Torunia był bardzo nie fair, 'miast majtek, na wierzchu nosił moher- owe stringi. Czym dziewczynki mocno podniecał z rydzykowych sfer Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 16.12.05, 14:52 Pan dyrygent w miasteczku Contesto Gra wciąż w tempie furioso i presto. Żona hamując mu tę Jego prędką batutę Krzyczy: "Dolce! Adaggio, maestro!" Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 16.12.05, 15:14 Żył rybak na wyspie Santorini Co słał młodym turystkom w bikini Uśmiechy tajemnicze... („Może ciebie zaliczę?”) James Bond bez wstrząśniętego martini. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 16.12.05, 18:39 Pewien rybak na wyspie Wolin ryby łowił z basenowych trampolin Nie miał wielkiego brania i ku tezie się skłaniał: Branie dobre miał kolega Olin. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 16.12.05, 18:49 Sprytny amant spod Przasnysza wdział na prącie swoje szyszak Pewny swej siły nie bał się kiły Przekonanie stłumiła przeorysza. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_re Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 16.12.05, 19:33 Eryk, gość zamieszkały w Elblągu silny pociąg wciąż miał do posągów zwłaszcza do tych niewieścich by ukradkiem je pieścić gotów stać przez dzień cały w przeciągu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 16.12.05, 20:07 Zachwycona przeorysza swym amantem z Przasnysza- szyszak na jego praciu przyczynial sie osiagnieciu mnogich orgazmow i syfa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 21:31 Ale się zrobiło wenerycznie! Bez limeryka, jakoś nie umiem w ten ton! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: palisander Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 23:05 Pewien sąsiad przasnyskiej przeoryszy o szyszaku i syfie nieustannie słyszy Znając opowiastkę chciał mieć namiastkę Zamiast szyszaka wziął wiadro. I dyszy... uee... :-( Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 17.12.05, 00:20 Inna nieco przeorysza z Przasnysza była szara jak kościelna mysza Ciuchy miała zniszczone włosy łojem zlepione Mógł ją tylko uratować spory szyszak Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 17.12.05, 00:45 Jak okiełznać swą chuć, raz w Nidzicy Przyszła do głowy myśl zakonnicy: Prosta sprawa: najlepiej Kupić w pobliskim sklepie Zwykłą świeczkę (to zmiast gromnicy). (prowokujecie, prowokujecie, a potem takie brzydkie limeryki mi się piszą...!) Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 17.12.05, 00:56 Pewna cwana zakonnica spod Grodna była bardzo widocznie nadobna Ale kupując świece chciała aby dalece każda świeca była z kształtu wygodna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.chello.pl 17.12.05, 00:59 Eureka! Pojawia się oto cud-recepta : jak leczyć łojotok... Stosowały tu mniszki już od lat chmielu szyszki, ale SZYSZAK przystoi kokotom! Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 17.12.05, 00:49 A gospodarz domu z miasta Brzegu nienawidził był opadów śniegu Ostrzeżenie gołoledź brał dosłownie - bo cieć Biegał goły, aż do chwili pogrzebu Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 17.12.05, 13:04 Wczoraj rano w uroczej Niedzicy próbowano poszukać dziewicy. Chociaż wszyscy szukali w końcu skonstatowali, że ostatnią zgwałcili bolszewicy Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 17.12.05, 16:59 Na rogatkach Piwnicznej nie masz kobity slicznej Same tam maszkarony i obleśne matrony Trzeba szukać przyczyny logicznej. Odpowiedz Link Zgłoś