Dodaj do ulubionych

Piszemy limeryki-kontynuacja

    • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 01.02.06, 22:17
      Smutny żywot ma pijak Walenty,
      który znaleźć nie może pointy.
      Szpera, szuka, niebożę,
      w domu, w polu, na dworze,
      lecz bez skutku, bo chodzi wycięty.


      Powiem Wam coś na ucho o Zosi:
      szczerze mówiąc nikt Zosi nie znosi.
      Bo choc panów tłum wielce
      brać ją chciałby na ręce,
      zbiega sama, a ich to ma w nosi(e).


      Nikt nie lubił przychodzic do Wacka,
      bo ten wciąż wyskakiwał znienacka!
      Chwytał zdobycz oburącz
      i, nic dodać, nic ująć,
      brał przysysał się, jak jakaś macka.

      Z tym ostrzeżeniem pozdrawiam ciepło. 3majcie się. W końcu idzie ku wiośnie.


      • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 08:50
        ja sie nie obrażam och kurraro najmilsza i inne me poceiszycielki :)
        to dla was kwiat niewielki @--'--,->---

        nie obraża się komnen w ogóle
        zwłaszcza, gdy klepnięty jest czule
        lubi wszelkie karesy
        limeryczne ekscesy
        gdy ma płakać musi wąchać cebulę
        • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 09:00
          Zosia z Wackiem poszli raz na kolację
          romantyczną - nie na żadną libację
          nagle wpadł tam pop z Wacią
          a ja pytam się - na co
          psuć tak bardzo liryczną relację

          Zdolny kręgarz aż spod Wilczomlecza
          lubił innych wciąż klepać po plecach
          nie odrózniał rodacy
          hobby swego do pracy
          tych nawyków ja wam nie polecam



      • nantucket Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 08:56
        Pewnej pani raz ze Swornegaci
        Się przyśnili dwaj kaci-frustraci.
        Mówiąc: To ostrzeżenie,
        Siostro, za nielubienie
        Tego co ma trzy... nogi, i Waci!
      • nantucket Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 08:56
        Pewna Wacia raz spod Konotopa
        Wypłakała się rzewnie do popa,
        Łkając: Czemu ta ona
        Taka na nas wkurzona?...
        A pop: Z żalu aż swędzi mnie... stopa.
      • nantucket Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 08:57
        Pop i Wacia gdzieś pod Czarnolasem
        Się spotkali ze smutnym juhasem.
        Gdy już na smutno się upili,
        Śpiąc snem pijackim rzewnie śnili –
        Że ta ona polubi ich z czasem...
        • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 09:18
          do rosołu raz rabin ze Wsoli
          wsypał kilo i po trzyćwierć gram soli
          mówił: "kurak był stary
          a nie miałem kurrary
          ani koki - moja żona je woli"

          wódz indiański ze szczepu Navaho
          chlubił się petersburską rubachą
          przeto nosił się z ruska
          i w gorzałce się pluskał
          za co żona okładała go lachą



      • nantucket Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 09:37
        Nikt nie powie nic złego o Jarku,
        Jarek ławkę swą ma w miejskim parku;
        Co dzień na niej o drugiej,
        Po wiśniówce, jak długi
        Się uwala i śpi – jak w zegarku.
      • nantucket Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 09:37
        Kto by złego co rzekł o Marcinie,
        Tego pypeć na wardze nie minie.
        Bo metoda Marcina
        Na to, by nie mieć splina,
        To jabcoki dwa – i już po splinie.
      • nantucket Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 09:37
        Każdy wie że jest geniusz nasz Janek,
        Co wypija co dzień tranu dzbanek.
        Nie przeszkodzi mu po tranie
        Choćby i najcięższe chlanie –
        By miał rześki i śliczny poranek.
        • nantucket Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 10:55
          Pewien Apacz gdzieś pod Little Big Hornem
          Chciał ministrem być – ot, takim Dornem.
          Pomyślał: Wszystkich przestraszę,
          Kiedy ich wezmę w kamasze –
          Będę mirem cieszył się bezspornem!
          • nantucket Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 11:24
            Po pijaku pijak z Poniewierza
            Zeżarł sobie na przekąskę jeża.
            I choć już od kilku lat
            Nie ma zębów, dzielny chwat
            Dumnie nowe kolce dziś wyszczerza.
          • nantucket Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 11:29
            Pewien Apacz gdzieś spod Białowieży
            Bał się – i to dość panicznie – jeży.
            Apaczowi wstyd mieć strach;
            Więc zakupił parę flach,
            Wypił – i bez strachu w rowie leży.
            • lewa.noga.pawiana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 11:38
              Kto by złego co rzekł o Apaczu
              Ten zatrzaśnie niech się w damskim... WC.
              Bo z Apacza fajny chłop;
              Przyznał nawet to nasz pop,
              Mówiąć do Apacza: Mój ty machu...
              • murza.chatus Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 11:46
                Kto tu źle powie coś o Winnetou,
                Niechaj na zawsze wstyd już będzie mu.
                Bo Winnetou dał Wielki Duch
                Siłę, by walczyć mógł za dwóch,
                Zaś chlać – jak innych Indian prawie stu!
                • lewa.noga.pawiana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 11:54
                  Kto powie złego coś o Bladej Twarzy,
                  Niech mu się zawsze jak najlepiej darzy.
                  Bo Blada Twarz fałszywa jest,
                  Jedno co umie – chlać na fest –
                  A jak się schleje – w ząb już nic nie jarzy.
                  • murza.chatus Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 12:02
                    Komu nie pasi tu Old Shatterhand,
                    Tego ominie niechaj happy end.
                    Bo Shatterhand wprawdzie chleje,
                    Bez umiaru w siebie leje –
                    Lecz zawsze potem ma do wódy wstręt.

                    • lewa.noga.pawiana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 12:33
                      Komu podpadł czymś Sokole Oko,
                      Niech przemyśli lepiej to głęboko.
                      Bo Sokole po przepiciu
                      Kaca ma – że och ty w życiu!
                      Wypić mógłby całe Orinoko.
                      • zebra_bez_hulajnogi Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 12:43
                        Pewien jeż, spod szczytu gdzieś Turbacza
                        Spotkał na swej drodze był Apacza.
                        Ledwie Apacz jeża zoczył,
                        Wrzasnął: Och!! padł i się stoczył;
                        I do dzisiaj się z Turbacza stacza.
                        • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 13:14
                          pewna zebra ze wsi Bukolasku
                          na hulajnogę wsiadła bez kasku
                          policaj ją dopadł
                          dał mandat i kopa
                          żebrze teraz zebra o brzasku
                          • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 13:19
                            pewien baran ze wsi Sejny Szzczere
                            w polityce polskiej robił karierę
                            ruch zrobił - został posłem
                            chociaż nie jest to proste
                            baran, osioł w Polsce może zostaćc premierem
                            • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 13:53
                              W limerycznej wielkiej hossie
                              Nikt nie wspomniał tu o Klossie
                              Pisząc wciąż o innostrańcach
                              Siuksach, jeżach i Indiańcach
                              Ładnie mieć rodaków w nossie?

                              PS. Najwyraźniej, wobec braku zaawansowanych limerystów, nowi nabrali śmiałości.
                              Serdecznie pozdrawiam
                              i.
                              • nantucket Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 14:28
                                Kto źle powie o J-Dwad’cat Tri,
                                Niech zły los z tego lebiegi drwi.
                                Bo jak Dwad’cat Tri jak pochleje
                                Bruner z wrażenia siwieje –
                                Więc nie mówcie o Klossie źle mi.

                                PS
                                Co do nowych limerystów – to chyba nie wszyscy tacy nowi; wystarczy pogrzebać w
                                prehistorii...
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=8194067
                                • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 15:27
                                  Kto zapomni o Janku z pancernych
                                  ten naraża się na atak wiernych
                                  Bo ten Janek jak anioł
                                  szkopów z kraju wyganioł
                                  Nie pomijał też szkopów koszernych

    • wilma.flinstone Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 17:19
      Przed zalotnym pszczelarzem z Rybnika
      Każda panna drzwi z trzaskiem zamyka.
      Najwyraźniej obraża
      Je pytanie pszczelarza,
      Czy się która z nim trochę pobzyka.
      • wilma.flinstone Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 17:39
        Wielki twardziel gdzies spod Sandomierza
        W swej pierzynie ma gnój zamiast pierza.
        Nie wie o tym nikt w świecie
        -on to trzyma w sekrecie,
        I nikomu się z gówien nie zwierza.
        • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 17:53
          Jeden dziwak z przedmieścia Parczewa
          wygląd ma jakby ledwie zlazł z drzewa
          Włosy w kołtun splecione
          brudem ciuchy splamione
          Gdzie nie wejdzie "atmosfera" dojrzewa.


          • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 18:02
            Pewien kleryk z parafii w Bergamo
            po mszy wrzasnął: ja muszę być mamą!
            Udał się do lekarza
            a ten tak się wyraża:
            Zostań ojcem, to prawie to samo.

            • Gość: matylda nr.2 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.d4.club-internet.fr 02.02.06, 18:55
              Ten kleryk z Bergamo
              co to chcial byc mama,
              z drugim klerykiem sie bzyka,
              ktoremu brakuje obojczyka(?),
              z dzidzi nici, bzykanie na darmo.
    • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 22:15
      Pewne dwie niezbyt piękne kaczuszki
      takie co to zbyt krótkie ich nóżki
      chciały wszystkim dogodzić
      więc zaczęły dowodzić
      że na wierzbie wyrosną wnet gruszki.
      • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 22:20
        Jestem tu całkiem nowa i zielona. Wybaczcie, że przerwałam wymianę zdań.
        • wilma.flinstone Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 22:30
          ira22 napisała:

          > Jestem tu całkiem nowa i zielona. Wybaczcie, że przerwałam wymianę zdań.


          Ja wybaczam, bo bardzo trafne to przerwanie...;-)))
    • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 22:58
      Pan Marszałek co nie ma nazwiska
      już nie musi pilnować siediska
      chcieli rozłam wprowadzić
      i Marszłka wysadzić
      teraz może w nos śmiać się im z bliska.
      • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 23:15
        W szczerym polu, gdzieś za Orzeszem
        pogrążeni w żalu najszczerszem,
        lamentowali poeci,
        żaden rymu nie sklecił
        może inni powiedzą coś wierszem.

        ale dałyście do wiwatu! ira22 mam nadzieję, że dłużej zabawisz, ja się bawię od
        listopada (przedtem jako gość Matylda) nie myśl, że tu takie wesołe dialogi są
        co chwila, dziewczyny są fajne (przejdzie im za chwilę) towarzystwo jest extra.
        Pozdrawiam.
        • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.02.06, 23:57
          Rzekły kury, gdzieś za chlewikiem:
          gęsiak myśli,że będzie słowikiem,
          by nie latał gdzieś w górę
          przetrzepiemy mu skórę
          i skopiemy mu zad - limerykiem!
        • bejbe_bejbe20 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 00:03
          lalalala... idzie wiosna
          lalalala... dłuższe dnie
          lalalala... kwiatki rosną
          lalalala... głupie, nie??

          albo

          mały pajączek na fontannę wszedł
          potem przyszedł deszczyk i pajączek zszedł
          potem przyszło słonko
          wysuszyło deszczyk...
          mały pajączek na fontannę wszedł

          pozdro
        • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 08:35
          Zaglądam tu od dawna z wielką przyjemnością."Pozalimeryczne" dialogi mi nie
          pzeszkadzają, wprowadzają klimacik, pozwalają odetchnąc od nadmiaru rymów.

          Też pozdrawiam. ira22
          • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 09:21
            Pewna pani, by mąż nie był szybki
            podawała melisę i grzybki,
            ale on po melisie
            mówił: nie chce mi się
            a po grzybkach dostawał wysypki.
    • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja - horror IP: *.chello.pl 03.02.06, 00:04
      Wyją wściekle złowieszcze demony,
      kręci granat się odbezpieczony,
      nawet przyszło Drakuli
      z przerażenia się skulić,
      gdy szaleją Meduzy Gorgony.

      Proszę, powiedzcie mi,że ta wymiana zdań to był żart lub jakże modna dziś
      prowokacja ....A może mi się śniło ?
      • wilma.flinstone ????????????????? 06.02.06, 09:11
        Dziwne, ze na inne wymiany zdan nigdy tu nie reagowalas...Zreszta nie martw
        sie, forum to ostatnio powoduje we mnie odruch wymiotny, wiec NA PEWNO wiecej
        tu nie bede z nikim zdan wymieniac. Nie masz racji Matyldo Zalowgowana. Ja
        wcale NIE JESTEM FAJNA!!!!!
        • palnick Re: ????????????????? 06.02.06, 10:54
          Naszej Wilmie, dziewczynie z Bogoty
          kontakt z nami pobudza wymioty
          Jaki powód jest tego
          nie wie nikt mój kolego.
          Droga Wilmo Ty oświeć niecnoty!


        • Gość: Ruta Re: ????????????????? IP: *.chello.pl 06.02.06, 21:29
          Czy to dobrze się dzieje, że Forum
          jest areną przytyków i sporów ?
          Przecież ciągle trwa zima,
          po cóż więc zmrażać klimat
          emanacją kiepskiego humoru *
          ----
          * "humor" w znaczeniu "nastrój"
    • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.chello.pl 03.02.06, 00:19
      Polityczna uwaga taka :
      podpisano Pakt w Dzień Świstaka,
      czy pod górkę, czy z górki
      będą same powtórki,
      film proroczo nam to wykrakał.
    • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 07:49
      Mój Pan Mąż co jeść lubi niewiele,
      Rzekł dziś do mnie: kochanie, w niedzielę
      Nie karm mnie ty buraczkiem,
      Żadnym rydzem ni flaczkiem.
      Ja na obiad zjeść wreszcie chcę kaczkę!
    • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 08:24
      Pewna panna(jej imię Gabrysia),
      która patrzy na świat nie od dzisiaj
      zamiast dawać stąd nogę,
      wzrok wlapiając w podłogę
      mówi: zostać chcę politologiem.
      • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 10:09
        nie kobiecy to będzie limeryk
        mówił mały skundlowny lepperyk
        zbuntowały się media
        teraz w mediach komedia
        "Kacza zupa z rydzyk z bajerem"


        • sylwia_re Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 10:16
          Pecha ma ta dziewczyna z Ferrara
          bo ten typek, jak w sennych koszmarach
          niszczy spokój jej ducha
          gdyby chociaż wysłuchał
          gdyby wdzięku miał choć ciut, niezdara
        • sylwia_re Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 10:18
          Kiedy pomyślał raz o jej ciele
          długo się później modlił w kościele
          by zmyć poczucie winy
          i zapomnieć swe czyny
          których w myślach dokonał zbyt śmiele
          • sylwia_re Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 11:03
            Pewną poetkę gdzieś pod Kórnikiem
            uwieść chciał facet nędznym wierszykiem
            ale wysiłek na nic
            rymy były do bani
            przywaliła mu więc limerykiem
        • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 10:46
          A może moskalik...

          Kto powiedzieć chce że Andrju
          nie jest najpiękniejszy w swiecie,
          może tak oberwać w kałdun,
          że się nigdy nie podniesie.

          Pardonnez moi.
    • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 10:33
      Borowiki i rydze
      bardzo czarno to widzę.
      No bo jak tu w niedzielę
      zasiąść w ławce w kościele
      kiedy ja takim daniem się brzydzę?
      • lewa.noga.pawiana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 11:09
        Raz dwaj bracia w miejscowości Wdzydze
        Nad wszystko preferowali rydze.
        W wolnym kraju – zwykła rzecz
        Preferować rydze. Lecz
        Przyznać się do braci – trochę wstydzę...
        • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 11:42
          Fedorowicz-biedaczek trochę posmiał się z kaczek
          więc niedługo poleci z anteny.
          Pytam czemu, ach czemu, to dziś grozi każdemu.
          Ludzie, bójcie się ANATEMY!!!!!!
          • lewa.noga.pawiana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 12:41
            Za obśmieszki z braci dwóch z Łowicza
            Wylali z tivi Fedorowicza.
            Bardzo dobrze, jasna sprawa,
            No bo, wicie, to zakrawa!
            Ón śmiał śmiać się nawet już z Iljicza!
            • lewa.noga.pawiana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 12:58
              Twierdzą bracia dwaj, lecz nie z Ohio,
              Że jedyną słuszność posiadają.
              Inni – zamknąć dzioby złe!
              ...Czemu twierdzą bracia, że
              Nic z komuną wspólnego nie mają?...
            • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 13:04
              Jedna pani, co mieszka pod Grodnem
              chodzi w stringach wyłącznie, bo modne.
              Ale kiedy mróz chwyta
              ta rozsądna kobi(e)ta
              wkłada ich aż 3 pary pod spodnie.

              Pozdrawiam limerykopisów bardzo ciepło, i tych prehistorycznych, i tych nowych
              już zadomowionych oraz świeże, chrupiące (i obiecujące) nabytki.
              Mam nadzieję, że wymiana zdań, aczkolwiek burzliwa, nie spowoduje zmian naszego
              składu...Witam Rutę!(ponoć miała być do cna wyczerpana, a tu forma jak zwykle
              świetna)Anabelle, zdrowia życzę. Wilma- no, wreszcie Twoje limeryki na łonie
              wątku! Tylko znów nam zniknęli panowie: Tojajurek i jan Nieswój, ech...
              Buziaki dla wszystkich. K.
              • Gość: matylda nr.2 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.d4.club-internet.fr 03.02.06, 14:48
                Kolko wzajemnej adoracji
                nie ma tu zadnej racji,
                pisze kazdy kto chce-
                w demokracje bawmy sie
                i nie wazne kto jakiej jest nacji!
              • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 15:09
                Inna pani, co mieszka w Nowej Hucie
                całą zimę chodziła w jednym bucie
                Prosili ją przyjaciele
                noś oba - to tak niewiele
                Ona jednak drugiej stopy odrzuca obucie.


              • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 15:25
                A pan jeden co stringów nie lubił
                się kompletnie w tym wszytkim pogubił.
                Żony d..a jak bania
                świat mu cały zasłania
                a on chudą by przyhołubił.
    • murza.chatus Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 14:30
      Nie ma władczy urzędnik z Bydgoszczy
      Do swej pracy zapału za grosz. Czy
      Petentowi przeszkadza,
      Tak indolentna władza,
      Czy, być może, przywykłszy, to oszczy?
      • murza.chatus Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 14:46
        Łupie grzywny urzędnik spod Gdańska
        Gdy go najdzie fantazja ułańska.
        Ale czasem nie łupie
        Twierdząc, że ma to w doopie;
        Cóż, ulotna to rzecz – łaska pańska...
        • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 15:17
          Zlot rodzinny trwa gdzieś pod Bydgoszczą.
          Dwa tygodnie już goście się moszczą.
          Gospodarzy wykańcza
          ta żarłoczna szarańcza,
          bo bynajmniej ci goście nie poszczą.
        • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 15:29
          A policjant drogowy z Pawłówki
          wielki smak ma dziś na łapówki
          Stoi biedak za rogiem
          bardzo lubi być bogiem
          O etyce nic nie weszło do makówki


          • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 15:50
            palnick napisał:

            > A policjant drogowy z Pawłówki
            > wielki smak ma dziś na łapówki
            > Stoi biedak za rogiem
            > bardzo lubi być bogiem
            > O etyce nic nie weszło do makówki
            >
            A ten drugi policjant, z Medyki
            nie miał w szkole lekcji etyki.
            Więc po rozum do główki
            i brać zaczął łapówki.
            Za łapowki kupił sobie parowki.
            • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja do iry22 03.02.06, 18:44
              ira22 napisała:

              > A ten drugi policjant, z Medyki
              > nie miał w szkole lekcji etyki.
              > Więc po rozum do główki
              > i brać zaczął łapówki.
              > Za łapowki kupił sobie parowki.
              ------
              Uprzejmie namawiam do pisania klasycznych limeryków o rymach a-a, b-b,a :)
              • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja do iry22 04.02.06, 11:06
                palnick napisał:

                > ira22 napisała:
                >
                > > A ten drugi policjant, z Medyki
                > > nie miał w szkole lekcji etyki.
                > > Więc po rozum do główki
                > > i brać zaczął łapówki.
                > > Za łapowki kupił sobie parowki.
                > ------
                > Uprzejmie namawiam do pisania klasycznych limeryków o rymach a-a, b-b,a :)
                Jeśli ktoś mi dzisiaj powie,
                że jest palnick nieuprzejmy
                to oberwie tak po głowie,
                że pofrunie aż pod Sejny.
    • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.02.06, 15:14
      Ja tak z doskoku gdy udaje mi się wyszarpnąć rodzince kompa.
      No to dalej...

      Siedzi L.D. w WuCecie
      i chce zrobić, no wiecie, to co zrobić w tym miejscu należy.
      Lecz nie może biedaczek bo za sprawą dwóch k....k
      włos mu strasznie na głowie się jeży.

      No dobra, to nie limeryk, posypuję głowę popiołem.
      • Gość: matylda nr 2 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.d4.club-internet.fr 03.02.06, 17:02
        A ten trzeci policjant z Lomrzy
        uparl sie ze chodzic bedzie w komrzy;
        na komendzie wszyscy go wysmiewali,
        nawet wodki wiecej nie chlali,
        zas policjant w komrzy lapowek zbierac nie nadazy.
        • sylwia_re Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.02.06, 00:13
          Pulchną pannę Anielę spod Koła
          widział Jan, gdy była całkiem goła
          zbladłszy z wrażeń nadmiaru
          szybko czmychnął do baru
          i zostawił ją - co za pierdoła
          • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.02.06, 11:00
            Biedny Jan, bardzo w barze się dręczył,
            że tej gołej Anieli nie... zmęczył.
            Wybiegł z baru jej szukać-
            nie udała się sztuka,
            już go Marian w tym dziele wyręczył.
            • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.02.06, 11:29
              Pulchna panna Aniela spod Koła
              już niestey nie chodzi goła.
              Bo po całej tej burzy
              brzuszek urósł jej duży,
              teraz wstydzi się iść do kościoła.
              • Gość: matylda nr2 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.d4.club-internet.fr 04.02.06, 12:44
                Gruba Aniela z Kola
                chodzi do kosciola-
                tam brzuszek jej duzy
                nikogo nie oburzy,
                a w domu dalej chodzi gola.
    • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.02.06, 13:03
      Jan, biedaczek. Z rozpaczy ma ochotę się napić
      ale nie ma czym za to zapłacić.
      Za co wypić, kto powie?
      Marian wziął becikowe.
      Trzeba było postąpić inaczej.
      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.02.06, 13:21
        Pewien parias, dość znany w Toledo
        już od dawna chce dzielić się biedą
        I choć szuka wspólników
        nie osiąga wyników
        Czy ten trud się zakończy pobiedą?
      • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.02.06, 13:38
        Rozpoczęto sejmową debatę:
        "Czy dziecko Anieli ma tatę?",
        pewien pogląd miał wzięcie:
        Niepokalane Poczęcie,
        ogłosił je premier wraz z bratem.
    • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.02.06, 14:13
      Pewien palnick z Forum Humorum
      wstawił inne nazwisko do utworu (cudzego).
      Że to plagiat? Nieważne?
      No to ja mu pokażę!
      Lepiej niech mi nie psuje humoru.

      Drogi palnicku, tak się nie robi.
      Vide: forum moskaliki.
      • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.02.06, 14:30
        pozwólcie że wtrącę w obronie kolegi Palnicka, trochę zgłupiałam, czy to chodzi
        o utwór z miejscowością Toledo?, bo o ile mnie pamięć nie myli, i archiwum, jest
        to przeróbka utworu tegoż Palnicka, a to chyba dozwolone (Piszemy limeryki...,
        18.12.2005 00:09)czy się mylę?
        • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.02.06, 15:10
          To utwór z miejcsowością Sejny ijego przeróbka.Utwór mój, przeróbka palnicka.
          Własciwie przeróbka to nieodpowiednie słowo. Palnick zastąpino Niesioł. Reszta
          bez zmian. Spokojnie, palnick juz mnie rozbroił. Pozdrawiam.
      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.02.06, 14:49
        ira22 napisała:

        > Pewien palnick z Forum Humorum
        > wstawił inne nazwisko do utworu (cudzego).
        > Że to plagiat? Nieważne?
        > No to ja mu pokażę!
        > Lepiej niech mi nie psuje humoru.
        ------
        Pewna Ira - tu z Forum Humorum
        chce z drobiazgów robić horrorum
        Ja z radością już marzę
        co nam ona pokaże ?
        Ira przecież jez znana z humoru

        • Gość: matylda nr2 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.d4.club-internet.fr 04.02.06, 15:07
          Limeryczanie nie sa malostkowi;
          tutaj tylko trzeba sie glowic
          aby dowcip sie rymowal
          i jakas sytuacje narysowal,
          a to swietnie wychodzi palnickowi.
        • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.02.06, 15:20
          A ten palnick od moskalików
          to on chyba nie lubi krzyków.
          Ja mu chętnie przebaczę,
          już do gardła nie skaczę
          palnickowi od limerykow.

          O.K.Rozbroiłes mnie, a teraz muszę sie stąd wynosić,czas na prozę życia.
          pozdrawiam.
      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.02.06, 15:22
        Pewien proboszcz z parafii Sejny
        w celibacie cokolwiek był chwiejny
        Na kobiecą więc bujność
        on kierował swą czujność.
        W okularach spawacza jest dzielny.


        • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.02.06, 15:29
          Młody kleryk z parafii Pudliszki
          nie mógł oprzeć się wdziękom Franciszki
          W myślach więc ją zohydzał
          bo nie taki ma przydział
          A celibat aż skręcał mu kiszki.
          • Gość: matylda nr2 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.d4.club-internet.fr 04.02.06, 15:41
            Franciszka wdziekow swych pewna
            doprowadzila kleryka do dna,
            tak sie skrecal z ochoty
            ze zaniedbal roboty
            i teraz kiszki odpetla.
          • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.02.06, 15:49
            Czystość przecież ślubował ksiądz w Mennie
            zatem ciało szoruje sumiennie,
            kiedy siostrę Euzebię
            raźno wsuwa pod siebie,
            gdy w klasztorze już robi się sennie.
            • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.02.06, 15:51
              Czystość przecież ślubował ksiądz w Mennie,
              zatem ciało szoruje sumiennie,
              gdy ma siostrę Euzebię
              zamiar wsuwać pod siebie,
              gdy w klasztorze już robi się sennie.

              Tak logiczniej
              • Gość: matylda nr2 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.d4.club-internet.fr 04.02.06, 16:03
                Gdy w klasztorze noc zapada
                ksiadz kapelan tak gada:
                Euzebio chodz pode mnie,
                nie bedzie wcale dennie
                i na (..) noge kondon zaklada.
            • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.02.06, 16:00
              Wodzi wzrokiem za siostrą Franciszką
              ksiądz, chcąc ją konsumować wręcz łyżką.
              Ale Frania, choć siostra,
              w takich sprawach jest ostra:
              wali w pysk zaraz czarnym modliszkom.
          • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.02.06, 16:08
            Jeden mnich na moskiewskim Arbacie
            wręcz zakochał się w celibacie
            No i Cela wraz z batem
            są najbliższym mu bratem
            Zwłaszcza kiedy opuści już gacie.
            • Gość: matylda nr2 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.d4.club-internet.fr 04.02.06, 16:19
              Ksiadz w okolicach Drezna
              na wszelkich igraszkach sie zna;
              nie obce mu biczowanie
              ani sodomizowanie-
              z klasztoru obok kazda to dozna.
            • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 04.02.06, 16:32
              Palnicku, piękny limeryczek:-)
            • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.02.06, 19:20
              Zdybał proboszcz kleryka pod Lensem,
              z gospodynią za wielkim kredensem.
              Widząc, z jakim zapałem
              trze jej ciało swym ciałem,
              przerwać im zdało mu sie nonsensem.
            • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.02.06, 19:37
              Zdybał proboszcz kleryka pod Lensem,
              gdy ten pieprzył się gdzieś za kredensem.
              Patrzy i w duchu sarka:
              "Żeby to choć kucharka!",
              bo był kleryk z parobkiem Klemensem.
            • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.02.06, 19:46
              Zdybał proboszcz kleryka pod Lensem
              z kucharkami za wielkim kredensem.
              Widząc ten nietakt duży
              tak okropnie sie wkurzył,
              że zapomniał rzec cokolwiek z sensem.
              • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.02.06, 20:37
                Zdybał kleryk proboszcza pod Lensem
                kiedy ten pieprzył nie całkiem z sensem
                Każdy chce aby szef
                w seksie był niczym lew
                Proboszcz zaś się zadawał z Klemensem
                • sylwia_re Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 05.02.06, 15:30
                  Nie domyślał się nikt, co pod Lensem
                  na plebanii bywa za kredensem
                  lecz wydało się - księdza
                  trawi moralna nędza
                  teraz wszyscy obrzucą go mięsem
    • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.02.06, 21:34
      Zdybał proboszcz Klemensa pod Lensem
      jak się ten obściskiwał z kredensem.
      Proboszcz strasznie się wścieka,
      jak to tak, bez człowieka?
      I już nie chce się pieprzyć z Klemensem.
      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 04.02.06, 22:21
        Zdybał kleryk Klemensa pod Lensem,
        gdy obżerał się ten księżym mięsem.
        Tak przydzwonił mu w ciemię,
        że go zwalił na ziemię,
        między 8-mym a 9-tym kęsem.
        • Gość: matylda nr2 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.d4.club-internet.fr 04.02.06, 22:47
          Kleryk z Klemensem pod Lensem
          podzielili sie wspolnym kesem-
          kumplami zostali,
          za kredensem siadali
          i obzerali sie miesem.
        • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.02.06, 22:49
          Gdy już wszyscy ludkowie pod Lensem
          struli się tym nieświeżym mięsem
          przyszła panna Pelasia
          której proboszcz coś zasiał
          no i padła trupem pod kredensem.
          • Gość: matylda nr2 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.d4.club-internet.fr 04.02.06, 23:21
            Z panny Pelasi trupa
            byla pyszna zupa
            wszyscy na plebani
            nia sie zajadali,
            tylko proboszcz nie chcial, bo du*a.
            • Gość: matylda nr2 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.d4.club-internet.fr 05.02.06, 12:26
              O chorobach

              Pewien palcz z Hawai
              40-dziesci papierosow palil
              od tego pluca mu zgnily
              i doczekal sie mogily,
              mimo to papierosy chwalil.
    • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 05.02.06, 23:08
      Raz polityk wiadomy z Krakowa
      pod kapelusz wręcz cały się schował
      Miał on zostać premierem
      ale że jest looserem
      w opozycji znów będzie gardłował

      • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.02.06, 10:30
        Gdy czytam to, co pod Lensem
        Wyrabiał proboszcz z Klemensem
        Obracając parobka
        Gdy Kaśka też chętna i słodka
        To aż ze zgrozy się trzęsę.
        • Gość: ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: 62.148.88.* 06.02.06, 11:16
          Jeśli będziesz kiedyś pod Lensem
          westchnij chwilę nad biednym kredensem.
          Kaśka może i słodka
          ale straszna idiotka.
          A pod Lensem lubią kochać się z sensem.
          • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.02.06, 18:08
            Bulimiczce z okolic Bogoty,
            tylko w głowie igraszki i psoty,
            nie wie, czy gdzieś pod Lensem
            nie porzucać dziś mięsem,
            czy poważnie się wziąć za wymioty.

            Ja przeważnie reaguję! Zwykle jednak hołduję zasadzie: korespondencja pod
            limerykiem (najpierw obowiązek, potem przyjemność ;-D)a zwykle limeryk, to już
            cała reakcja. Muszę Cię rozczarować, bo nie Tobie decydować, czy jesteś fajna!
            Może my jesteśmy tacy "inni" i lubimy takie drapieżne Wilmy? Buziaki.
            • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.02.06, 18:19
              Aż wreszcie gdzieś pod Bogotą
              rozstała się Kaśka ze cnotą
              niech żałują fujary:
              proboszcz, Klemens, wikary
              i kredens - choć ten nie dbał o to.
              • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.02.06, 21:35
                Cnota Kasi została pod Bogotą
                gdzie ktoś Kasię rozprawiczył z ochotą.
                Kasia stamtąd uciekła
                może nawet do piekła
                bo w Bogocie okropne dziś błoto.
    • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.02.06, 22:50
      Zza gór, lasów - znad rzeki Parsenty
      wolno zbliża się święty Walenty
      Choć to pomiot indiański
      to na grunt nasz słowiański
      może wleje sympatii i mięty?
      • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 08:55
        Walenty raz pod Bogotą
        handryczył się z kokotą:
        miłośc czysta i swięta
        ma byś jak Parsenta
        albo szczera jak złoto
        • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 09:01
          kurde "omskło mi sie " i wypadło mi słówko z iostatniego wersu wrrrr

          Niewinna i czysta Lusia
          pytała raz swego tatusia
          powiedz mi drogi tato
          czy aby prawda to
          że nie wolno mi ssać palusia
        • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 09:03
          król Polski Jan Sobieski
          wolał pawiany nad pieski
          "bo u nich gołe zadki
          i jędrne są pośladki"
          mawiał wyznając swe grzeszki
        • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 09:05
          Władysław III Laskonogi
          to władca był niedrogi
          bez nóg lubił laski
          i sprośne obrazki
          i czytać swych żon nekrologi
        • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 09:07
          Bolesław nasz Krzywousty
          nie znosił wprost jeść kapusty
          "ma liście zbyt twarde,
          a ja wole musztardę
          i mięso wrzucić na ruszt ci

        • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 09:10
          Znany dewiant Henryk Walezy
          lubił chadzać w damskiej odzieży
          w czapce też nosić piórko
          no i gacie mieć z dziurką
          tam gdzie słońce nam nie dobieży
          • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 09:19
            szkocki heros ten William Wallace [czyt: łiljam Łolis :)]
            mówił żonie:"my shoes - polish!"
            więc mu zamiast polerki
            jądra ścięła w plasterki
            bo wolała seks a nie połysk
          • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 09:24
            za to Maria Skłodowska(mąż Curie)
            od siwuchy wolała daiquiri
            "egzotyczne ja wole
            dania i alkohole
            no i w sztuce nie znoszę też szmiry"


          • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 09:27
            pruski hrabia Leon von Cymbergaj
            mówił żonie: "ty na nerwach mi nie graj!
            w szafie mam ci bazookę
            jak przywalę w perukę
            to ubiję jak gacha onegdaj
            • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 21:01
              Pewna dama z Górnego Śląska
              chciała wiotka być jak gałązka,
              gdy po kluskach, roladzie
              przybierała na wadze
              narzekała, że to dieta zbyt drakońska.
          • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 09:32
            słynny muzyk Carlos Santana
            na gitarze wciąż brzdąkał do rana
            co wkurzało rodzinę
            więc przycięli mu krzynę
            dwa paluszki - maćc w strunę szarpana!

    • Gość: ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: 213.17.137.* 07.02.06, 09:19
      Jeden pan rodem z Kostaryki
      jadł codziennie dwa kilo papryki.
      Gdy pikantną miał już ślinę
      zawojował Józefinę.
      Na Kostaryce mają pieprzne nawyki.
      • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 09:39
        "Mój limeryk numer tysiąc czterysta!"
        cieszy komnen się limerysta
        teraz oddech dla weny
        godzin parę higieny
        umysłowej, forum na tym skorzysta


    • murza.chatus Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 10:46
      Spadł z ambony wikary raz w Lens
      Kiedy wpadł w transcendentalny trans.
      Czy w kazaniu jest przyczyna,
      Czy w flaszce mszalnego wina –
      Tajemnicę tę skrył ambulanse.
      • nantucket Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 12:05
        mnóstwo miał piekarz w miasteczku Lens
        do sąsiadów swych zapiekłych ans.
        z satysfakcją złośliwą
        pluł im co dzień w pieczywo;
        śmiał się przy tym, wył i wpadał w trans.
        • lewa.noga.pawiana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 12:47
          Pewien kucharz zły gdzieś w Lesznowoli
          Pluł kelnerkom złośliwie w ravioli.
          Nie wiedziały nic kelnerki;
          Ale na wypadek wszelki
          Pluły do poobiedniej mu coli.
        • lewa.noga.pawiana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 12:51
          Marzył młynarz raz w miasteczku Lens
          By startować na torze Le Mans.
          Kupił nawt 2CV;
          Choć się każdy w Lens zeń śmiał,
          On wciąż wierzył, że nie jest bez szans.
          • murza.chatus Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 12:58
            Miał emocje rozchwiane szewc w Lens
            Bo się bał iść wieczorem na danse.
            Lecz gdy wypił na odwagę,
            Odzyskiwał równowagę
            Czyli – jak w Lens mawiają – balance.
            • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 13:26
              jego kuzyn szewc z Wilczomlecza
              się do panien dansownych zaleca
              łyk walkera i ginu
              potem ryczy do rymu
              jak potworna jest przewrotność kobieca
              • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 13:34
                oburzona była szewca z Lens ciotka
                że mawiają o niej słodka-idiotka
                zamiast pudru więc cała
                pieprzem się pudrowała
                pokichali się:wuj, szewc, ciotki kotka
                • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 13:39
                  był gladiator Ahuj Rabarbarus
                  który biadał, że mu miecz rdzą zarósł
                  żona zaś krzyczy gromko
                  "miecz jak miecz, a co z pochwą?
                  trzeba czyścić - wie to każdy Bielarus"*

                  *przypis: np. Łukaszenka



      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 14:02
        Wczoraj rano w parafii pod Lensem
        proboszcz zadeklarował coś z sensem.
        Ślub ma dać mu wikary
        i z gosposią do pary
        chcą pochwalić się synem Klemensem.


        • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 14:28
          Jest i nowa sensacja pod Lensem
          bo wikary się żeni z Klemensem
          Dawno sobie sprzyjali
          ale to ukrywali
          Proboszcz nazwał ich związek konsensem
    • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 21:05
      Pewien Józek, góral z Podhala
      cztery flaszki dziennie obalał.
      Choć ślubował w kościele,
      że nie będzie pić wiele
      wciąż góralską tradycję pochwalał.
    • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 21:08
      Śliczna panna Marianna w Wilnie
      aeorobik ćwiczyła pilnie.
      Straszne te wygibasy
      wnet dodały jej klasy
      i patrzyli chłopcy na nią przychylnie.
      • sylwia_re Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 22:24
        Czemu martwię się tym, co mnie czeka
        przecież widać to trochę z daleka
        jedyne co się liczy
        i mocno mnie dotyczy
        jest tu i teraz, lecz wciąż mi ucieka
      • sylwia_re Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.02.06, 23:15
        Śliczna panna Anna w Kałuszynie
        próbowała grać na klawesynie
        lecz paluszki, choć śliczne,
        niezbyt były liryczne
        żadna z nich melodia nie popłynie
        • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 08:28
          krygowała się panna Anna
          że jest nieco niedysponowanna
          na to rzekł jej wuj lekarz
          "myj się babe, na co czekasz?
          tobie tylko potrzebna jest wanna
          • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 08:42
            wymieniona tu panna Anna
            jest fleja niepo(c)hamowanna
            wkurza się stryjo kupiec
            "na łupieżu by można ją upiec
            no i wkołtun jest uczesannna
            • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 08:51
              jeden mleczarz z miasta Zambrowa
              ser w skarpetki namiętnie wciąż chował
              zapytany , tak stwierdził
              "przecież ser i tak smierdzi"
              taka była z facetem rozmowa
              • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 08:59
                pewien grabarz ze wsi Kuśki Małe
                dołki w ziemi kopał z zapałem
                gnębiły go smutki bo miał szpadel za krótki
                i w robocie musiał spędzać dni całe
                • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 09:09
                  jego kuzyn ze wsi Kuśki Duże
                  chciał w gej-barze tańczyć przy rurze
                  chociaż miał jędrny zadek
                  to miał za duży... szpadel
                  ot priwyćka , czasem szkodzi naturze
                  • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 11:03
                    Striptizer z Nowej Huty
                    Tańczy przy rurze jak struty
                    Stąd jego mina jest zgupła
                    Bo mu się hmm... zasupłał
                    I jest do rury przykuty.
                    • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 12:09
                      W Nowej Hucie nowy burmistrz(człek święty)
                      Więc bar z rurą wnet będzie zamknięty
                      A striptizer co zgłupiał
                      Wciąż próbuje rozsupłać
                      Swego hmm..., który jest już uschnięty.
                      • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 12:21
                        W Nowej Hucie nowa wielka bieda
                        No bo tego hmm... rozsupłać się nie da.
                        Strptizerze, łap nóż,
                        Nożem ciach! No i cóż,
                        Że nie będziesz już Alfred lecz Alfreda?
                        • Gość: menop Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 12:27
                          Gościowi z Nowej Huty,
                          spadają w końcu buty.
                          Taniec się rozwija,
                          kij dotyka kija.
                          a mnie biorą chichoty.
                      • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 12:27
                        Striptizer, co ma przyrząd uschnięty
                        Rozwrzeszczał się jak najęty:
                        "Drodzy rodacy
                        Wypadek to przy pracy
                        Natychmiast domagam się renty!"

                        • Gość: menop Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 12:37
                          Złożył o rentę papiery,
                          jęły go obmacywać megiery.
                          Po tym masażu,
                          wio do pasażu.
                          Kochamy takie ogiery.
                          • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 12:42
                            Ów striptizer rentę by dostał
                            wszak z narzędziem pracy się rozstał.
                            Lecz przepadnie mu becikowe,
                            więc teraz łamie sobie głowę,
                            co zrobić, by hmm... zmartwychpowstał.

                            • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 12:51
                              Radził znachor z Braniewa:
                              Podlewać, nawozem, podlewać!
                              I tak na dłuższą metę.
                              To zrobisz z niego rakietę
                              Lub chociaż Tupolewa!
                              • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 13:07
                                A felczer z wioski Strachańki
                                zalecał stawiać mu bańki,
                                w nadziei, że , mospanie,
                                striptizerowi też stanie.
                                Precedens : Wańki – wstańki.

                                • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 13:16
                                  Znowuż fakir na Krecie
                                  Zagrał mu na swym flecie
                                  Może będzie stał wciąż
                                  Tak jak mój wąż
                                  Choć już podeszły w leciech.
                                  • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 13:20
                                    Zaś dr n. med. z Tokarzewa
                                    nieraz wizje prorocze miewał,
                                    iż wcieranie ostrej papryki
                                    niespodziewane da wyniki,
                                    bo po słodkiej członek omdlewa.
                                    • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 13:44
                                      A szaman z wyspy Bali
                                      kadzidłem chciał osmalić.
                                      Zapalił zioło,
                                      potańczył wkoło,
                                      wnet razem dokazywali.


                                      Poplątane ludzkie dzieje
                                      raz człek płacze, raz się śmieje;
                                      co złe blednie, a wręcz znika,
                                      gdy się pisze limeryka !
                                      A teraz pozwólcie rodacy,
                                      że wrócę przykładnie do pracy.
                                      • Gość: menop Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 13:52
                                        A jeszcze insze doktory byli,
                                        mu hormonów różnych wstrzelyli.
                                        jak orangutan se hasa,
                                        bo ma silnego ....sa.
                                        Tam bylym,pylym, widzielym.
                          • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 12:45
                            Z Nowej Huty striptizer dawny
                            Wpadł na pomysł cokolwiek zabawny.
                            Nie wie jak los swój zmienić
                            Za mąż pojśc czy się żenić
                            By żyć jak obywatel przkłady.
                            • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 08.02.06, 13:56
                              Z Nowej Huty striptizer- przechera
                              choć nieładny bez sprzętu jest tera,
                              zgarnia kasę, bo panie
                              płaca na zawołanie,
                              byle zechciał się szybciej ubierać.

                              • Gość: menop Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 14:05
                                Po terapii jest kudłaty,
                                zatem po co mu te szmaty.
                                Co trzeba to mu lśni,
                                a babeczkom to sie śni.
                                Niech mnie gmyra kosmaty.
                              • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 15:07
                                Nasz striptizer - ten w Nowej Hucie
                                niepotrzebnie ma straty poczucie,
                                może przecież od razu
                                nająć się do pokazów
                                zgubnych skutków tych grzesznych uciech.
      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 13:07
        Piękna Carmen mieszkanka El Paso
        nie potrafi zestarzeć się z klasą
        Miast być dumną matroną
        ta sprzedaje swe łono.
        A niektórzy jej płacą kiełbasą.
        • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 14:12
          piękna Carmen - znów o niej powiemy
          dla urody zwykła palić carmeny
          chciała palić marlboro
          ale szło jej niesporo
          takie miała z nałogiem problemy

          "Pal Elemy, o ma najdroższa Carmen!"
          rzekł jej mąż Dupus de Alicante
          zdrowsze to niż machorka
          marki de la majorca
          no i diler nie puści cię kantem





          • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 14:19
            "Precz z machorką mój drogi Dupusie
            w modzie gandzia hodowana w Ursusie"
            rzekła Carmen a potem
            rozpuściwszy swe złote
            loki, utonęła w luksusie

            Zadrżał grand Dupus de Alicante
            "czyżby Carmen miała puścić mnie kantem?
            może gacha Polaka
            chce mieć wywłoka taka
            Polak niezłym jest bajerantem"




            • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 14:37
              "Ach ta wstrętna mania grandiosa!
              czy ja jestem jakaś tam koza!
              honor mam - jakem Carmen!
              milcz nim szał mnie ogarnie
              i ci w kły sklerozo!

              Skulił ogon Dupus i po chwili
              już się czuli do Carmen, już miły
              Hiszpan ci to był wrednota
              impotentus i miernota
              wprost niegody tej Carmen cnej divy




              • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 14:46
                Poprawka:
                "Ach ta wstrętna mania grandiosa!
                czy ja jestem jakaś tam koza!
                honor mam - jakem Carmen!
                milcz nim szał mnie ogarnie
                i ci w kły przypędzluję sklerozo!

                Skulił ogon Dupus i po chwili
                już się czuli do Carmen, już miły
                Hiszpan ci to był wrednota
                impotentus i miernota
                wprost niegody tej Carmen cnej divy
            • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 14:38
              Przyszyją dziś hmm... w Ankarze,
              ma działać, lecz czas pokaże.
              Znaleźli krawca
              jest nawet dawca
              - pop jeden co ma w nadmiarze
        • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 14:41
          Pewien ceper, wczasowicz z Jeleśni
          po pijaku pośpiewać chciał pieśni.
          Lecz mu słowa wywiało
          no bo mózgu miał mało
          Więc powiesił się na czereśni.
          • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 14:54
            Limerycznie wam mówię adieu!
            tak do jutra - sam pop o tym wie
            nie ucinajcie mu
            nic z trójnoga bo tu
            Carmen płacze, miast krzyczeć Ole!


            • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 14:58
              Już po balu
              panno lalu
              chłop
              i pop
              w szpitalu.
              • Gość: matylda nr2 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.d4.club-internet.fr 08.02.06, 15:17
                Pewien palacz gdy kopcil Carmena
                wspomnial V symfonie Bethoveena,
                w glowie mu brzmiala
                muzyka wspaniala-
                taki juz los melom(a)ena.
              • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 15:40
                Nowohucka historia smutna taka,
                Ach jak bardzo żal mi chłopaka.
                Nie wiem jak go pocieszyć
                Wszak nie może już p......ć.
                Chyba pójdę zalać robaka.
                • Gość: menop Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 16:57
                  Człek zdrzemnąć się nie może,
                  Bo zaraz utną, mój boże.
                  No to jak
                  ma ten ptak?
                  Czy ino bliznę na honorze?
                  • Gość: ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: 213.17.137.* 08.02.06, 18:07
                    Ptak tego striptizera
                    Obumarł już, jasna cholera.
                    Wśród panien z Nowej Huty
                    Striptizer z honoru wyzuty
                    a taki był z niego przechera.
                  • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 18:08
                    W szpitalu (miasto Dwikozy)
                    obudził się chłop z narkozy.
                    Przy aparaturze
                    już tańczy na rurze
                    od kroplówki. Dobre prognozy.
                    • Gość: menop Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 18:30
                      Trzęsie mną takie przeczucie,
                      że wnet się skończą te chucie.
                      Ptak mi umiera,
                      jasna cholera.
                      Tacy junacy są w Nowej Hucie?
                      • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 18:44
                        Nową Hutę budowali junacy
                        PRLu niebiescy ptacy.
                        Chucie mieli ogromne
                        Dzieło ich wiekopomne
                        Dziś niestety nie rodzą się tacy.
                        • Gość: menop Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 18:49
                          Namnożyli sie cherlacy,
                          ongis byli jacy tacy.
                          Teraz noszą kaptury,
                          ze wstydu do rury.
                          I Polacy i Krakowiacy.
                          • Gość: menop Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 18:59
                            Pozorują zwisłości,
                            porami skaytości.
                            Laski sa kobity,
                            a nie mają facety.
                            Era nowoczesności.
                            • Gość: menop Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 19:07
                              Nowoczesne laski,
                              nie chcą łaski.
                              Kupią amorka,
                              tj. wibratorka.
                              Koniec niesnaski.
        • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 18:47
          Młody kleryk aż gdzieś w Poroninie
          dziki seks proponował Halinie
          Fiut jak pomnik Lenina
          - przestraszona Halina
          Kleryk jednak ją wziął na pianinie
          • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 18:55
            W Poroninie Halina dzika
            Wręcz kleiła się do pomnika
            I błagała: Leninie,
            Weź mnie ty w Poroninie.
            Lenin nie chciał, wzięła się za kleryka.
          • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 18:59
            Znad tego pianina
            sześć główek Lenina
            patrzyło lecz ukradkiem
            jak kleryk gołym zadkiem
            wygrywał Chopina.
            • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 19:07
              Łyse głowy Lenina w Poroninie
              bardzo się podobały Halinie.
              Wręcz ją to podniecało,
              pieszcząc kleryka ciało
              wiąż wołała: kult Lenina nie zaginie.
            • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 19:08
              Na wspomnianym pianinie
              kleryk grał na Halinie
              Żeby było dziko
              posłużył się piką
              A wzorował się na Leninie
              • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 19:24
                Może i ten kleryk w Poronie
                trochę pograł na gołej Halinie.
                Lecz Halina jak wiecie
                świetnie grała na flecie.
                Co potrafi pokazała przy Leninie.

                Syn rodzony mi komputer odbiera, buuu.Cześć.
                • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 19:30
                  Ma też problem Halina
                  - to kleryka ptaszyna
                  To nie flet a flecisko
                  no i to kobiecisko
                  nam w depresję popadać zaczyna.
                  • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 19:41
                    Ta Halina co w seksie jest dzika
                    już obawia się lekko becika
                    Kleryk sprawnie zapładnia
                    baby, brzydka czy ładna
                    za przyczyną sprawnego flecika.
                    • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 19:56
                      Jeśli się Halina tak boi,
                      niech nie czyni co nie przystoi,
                      z łap wypuści kleryka
                      co w Poroninie bryka
                      i inny instrument nastroi.

                      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 20:49
                        Lecz Halina za fletem szaleje
                        "grać" przestaje wtedy gdy dnieje
                        Kleryk ma argumenty
                        niczym indyjski święty
                        Więc uczucie ich wciąż tężeje.
                        • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 21:03
                          Nad ranem Halina zemdlona
                          cóż że robi ? Czyta Platona !
                          Ów kleryk z fletem (+ altówka)
                          to chyba jej druga połówka,
                          już go nie opuści. Wpierw skona !
                          • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 21:21
                            Już protestuje prawica
                            i oburzona lewica
                            czerwono-czarni
                            szyki dziś zwarli
                            ten duet ich nie zachwyca!
                            • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 22:05
                              Krzyknął kleryk: Stój Halina
                              usta twoje jak malina
                              Lenin płacze
                              czasy kacze
                              A nad wszystkim ch.. Stalina
                              • menopa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 22:20
                                Czerwone było,
                                się skończyło.
                                Kacze i czarne
                                jakieś marne.
                                Walę się w ryło.
                                • menopa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 22:39
                                  Szukam rozrywki,
                                  Lubię te zgrywki.
                                  Was Witam,
                                  Pozdrawiam.
                                  ...Idę w poszewki.
                                  • menopa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 22:42
                                    Stalin już uwieczniony,
                                    Lenin spadł zasyfiony.
                                    Przyszły czasy
                                    na adidasy...
                                    I wkładac trzeba ....ony
                            • menopa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 22:10
                              Trzeba dać im kopa,
                              skończona synkopa.
                              Koniec z graniem,
                              jako i łechtaniem.
                              Proponuje menopa
                              • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 23:55
                                Pewna młoda mężatka z Kutna
                                Od dnia ślubu chodziła smutna
                                Bo jej mąż smutas kutny
                                Włożył worek pokutny
                                O niej mówił że jest bałamutna.
                                • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.02.06, 23:57
                                  Tego męża smutasa z Kutna
                                  Wnet spotkała kara okrutna
                                  Jego żona zmądrzała
                                  Gdy Filipa poznała
                                  U Filipa natura dość rozrzutna.
                                  • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.02.06, 00:05
                                    A ten Filip rozrzutny z natury
                                    Usta miał jak miód, konfitury
                                    Tych cud ust nie żałował
                                    A gdy panią całował
                                    Trząsł ze złości się mąż ponury.
                                    • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.02.06, 09:09
                                      Poleciały koleżanki
                                      na ferie do Casablanki
                                      dziś wzrokiem wypłowiałym
                                      o śniegu marzą białym
                                      i lodzie choć do szklanki
                                      • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.02.06, 09:32
                                        A w takim Trynidadzie,
                                        tam upał wszystkich kładzie
                                        i trapią się w cholerę
                                        czym schłodzić atmosferę
                                        aż żal mi ich w zasadzie...
                                        • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.02.06, 09:36
                                          Warczy dziko eilean_donan :
                                          „zimno, mróz i śnieg do kolan !”
                                          ( pewne jak dwa razy dwa
                                          patriotyzm w d… ma )
                                          „emigruję albo skonam ! ”
                                          • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.02.06, 09:44
                                            Niewiasta z miejscowości Brzeg
                                            jadała li i tylko śnieg,
                                            który to topniał w żołądku.
                                            Jej mąż to znosił z początku,
                                            a potem przed powodzią zbiegł.
                                            • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.02.06, 09:48
                                              W gorącym mieście - Lima
                                              wysiadła wszystkim klima
                                              a lamy już od jutra
                                              wkładaja letnie futra
                                              czyż nie jest piękna zima?...
                                              • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.02.06, 09:55
                                                Jeden obywatel z Piwody
                                                Jadał, wyłącznie prawie, lody,
                                                więc cały zlodowaciał.
                                                Przed sądem żona ( Wacia )
                                                oziębłości podała dowody.
                                                • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.02.06, 10:04
                                                  Brat obywatela z Piwody
                                                  też nie jadał nic tylko lody.
                                                  Raz, gdy ich zjadł zbyt wiele,
                                                  zamienił się w sopelek,
                                                  a z wiosną – – w wiadro wody.
                                                • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.02.06, 10:09
                                                  Na Gwadelupie biznes się kręci
                                                  zacierają ręce rezydenci,
                                                  a turysta (fuj) spocony
                                                  klei się do żony (zabrakło Rexony)
                                                  - rymy częstochowskie, ale to przez ten upał-
                                                  zabrakło słupka rtęci
                                                  • matyldazalogowana rymy częstochowskie cd. 09.02.06, 10:29
                                                    Na dalekiej Gwadelupie
                                                    opalają się dwie głupie
                                                    słońce przyczadziło
                                                    więc babom odbiło
                                                    raka skóry mają... głęboko
                                                  • Gość: Kurrara Re: rymy częstochowskie cd. IP: *.crowley.pl 09.02.06, 11:42
                                                    Matyldo, Eilean- gratuluję zgrabnych limeryczków!
                                                  • eilean_donan Re: rymy częstochowskie cd. 09.02.06, 14:26
                                                    Nad głową stoi szef (baran!!!)
                                                    "no staraj się, k...., staraj !"
                                                    a ja go ignoruję
                                                    dzisiaj limerykuję
                                                    pochwaliła mnie Kurrara.
                                                    Hurrara!
                                                  • Gość: matylda nr 2 Re: rymy częstochowskie cd. IP: *.d4.club-internet.fr 09.02.06, 14:57
                                                    Toc to zadna zabawa
                                                    gdy na stoliku czeka kawa
                                                    zamiast "pracowac"
                                                    limerykowac-
                                                    stolik i kawa to lepsza sprawa.
                                                  • Gość: Cytryna Re: rymy częstochowskie cd. IP: 217.205.157.* 09.02.06, 15:05
                                                    Pewnej polskiej panience w Londynie
                                                    Strasznie wolno w pracy czas plynie
                                                    Juz z tej nudy i zlosci
                                                    Az dostaje wscieklosci
                                                    I przeklina, ze kaczki to swinie
    • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.chello.pl 09.02.06, 21:12
      Od lat pan pewien w mieście Mrągowo
      zwykł ubierać się był na różowo,
      od momentu zaś kiedy
      się przyodział w seledyn,
      zaczął wzbudzać ciekawość niezdrową.
      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.02.06, 23:40
        A inny elegant z Damaszku
        miał ciuchy z adamaszku
        W kolorze burgunda
        nie jak jakiś kunda
        I nosił też czapki bez daszku
        • menopa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.02.06, 23:53
          :-)))))
    • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.02.06, 22:19
      Niech mi tu ktoś odpowie
      co dzisiaj robią panowie?
      czy mają kaca?
      czy któryś "zwraca"?
      i co im chodzi po głowie?
      • Gość: menopa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.06, 23:24
        Tematy plażowo-ciuchowe,
        są dla facetów niezdrowe.
        Jak mają co kupić,
        to wolą się upić.
        Poręczę za to słowem.
    • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.02.06, 23:47
      Obfita dość dama z Kanady
      zjadała funt czekolady
      I żarła bez przerwy
      koiła tym nerwy
      A chciała uniknąć przesady

      • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.02.06, 23:55
        Elegant tam gdzie Damaszek
        Odziewał się w adamaszek
        I tak zadawał szyku
        W jedwabnym swym szaliku
        Dopóki nie obs... go ptaszek.
      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 1500 :) 10.02.06, 00:04
        Kastrata pewnego z Turynu
        uczono śpiewać do rymu
        A dupa to taka
        że prędzej byś ptaka
        Nauczył jak dotrzeć do Krymu
        • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 1500 :) 10.02.06, 00:11
          Palnicku, i znowu mnie ubiegłeś :-)
        • tojajurek Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 1500 :) 10.02.06, 00:16
          Gratuluję 1500 :-)))
          Cieszę się, że podtrzymujesz (z Rutą i Immanuelą) ambitne tradycje autochtonów
          tego wątku.
          Pozdrawiam prozą.
          • palnick JURKU ! 11.02.06, 17:35
            Drogi Jurku gdzieś zaszył się w niszę?
            Larum grają a waść nic nie pisze!
            Leci wątek za wątkiem,
            łącząc koniec z początkiem.
            Mam nadzieję, żeś nie został Amiszem!
    • jack1971 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 10.02.06, 00:47
      Pewien grabarz z Kolewna
      Rzekł, że na trumny szkoda drewna.
      Dlatego miast zmarłych chować okazale
      Zaczął oszczędzać na materiale
      Wzbogacił się na tym – rzecz pewna
    • jack1971 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 10.02.06, 01:10
      Razu pewnego rzekł syn grabarza
      Praca Twa haniebną jest i mnie obraża
      Miast ludzkie truchła w ziemię zakopywać
      Ty intelektualnej pracy winieneś zażywać
      Czytałbyś choćby klepsydry z cmentarza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka