Dodaj do ulubionych

Piszemy limeryki - reaktywacja.

10.05.06, 08:46
Suchą szosą szedł przez Szczytno Sasza
szczelin sześć szczerzyło się w kamaszach.
Sasza szlak swój szanował,
suszy szczerze dziekował
bo w szarugę, deszcz w szczeliny się wpraszał.

--------
Stary wątek już wygasa. Myślę, że mie wszystko jeszcze zrymowaliśmy :-)
Obserwuj wątek
    • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.05.06, 11:06
      "Suszczy" szorstko na nowym wątku,
      Czyż wypada tak na początku?
      Ot, wada wymowy-
      limeryk gotowy.
      Dopisujmy się, bez wyjątku.
      • irsila Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 03.12.06, 13:46
        Pyta się więc nowa tu irsila,
        co takiego w życiu uczyniła.
        Kto takie życie nam wymyślił,
        nie toczy się po naszej myśli.
        Na szczęście, wiele już lat z tego życia zaliczyłam.
    • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 11:24
      Polityka - rzekł mędrzec w Opocznie,
      póki człeka nie zgnębi - nie spocznie.
      Przetrwać trzeba sie starać
      w tych absurdu oparach :
      w limerykach swą znalezć odskocznię.
      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 11.05.06, 08:32
        Męski ród z miejscowości Prabuty
        od tygodnia chodzi jak struty.
        Co tak bardzo ich gnębi
        i frustruje do głębi?
        To zbyt wielka odległość od Ruty.
    • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.05.06, 14:23
      Link do poprzedniego wątku:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=31803471&s=0
      • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.05.06, 18:30
        Wrona, też mieszkanka Świętochłowic,
        mówi: niech się mama już nie głowi.
        Jej debiut-jej tu początek:
        zamknęła poprzedni wątek.
        Co ja mogę takiej Wronie zrobić?

        Kochani Poeci,mam wparcie.
        Dzięki córcia, też Cię kocham.
        • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.05.06, 18:32
          Ups,nie mam oczywiście wparcia ani parcia, ani nawet nic parcianego.
          Miałam na myśli wsparcie.
        • Gość: marzencic Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.dep.no 27.09.06, 15:39
          Napisalem do Senyszyn ale nie wiem dlaczdego wydrukowali.
          Pewna leciwa dama z Trojmiasta
          Krzyczala cos o pederastach.
          Lecz kto dzisiaj uslyszy ?
          Bo parowoz wypadl z Senyszyn
          Nie bedzie komuny i basta.

      • palnick Re: Piszemy limeryki - Link do poprzedniego wątku: 15.05.06, 15:32

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=31803471&s=0
    • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 10.05.06, 19:13
      Chodzi fama o gościu pod Niskiem,
      (rymopisy tu znają go wszystkie),
      jeśli chodzi o wątki
      końce ich, i początki-
      że ma problem z przedwczesnym wytryskiem.

      Serdecznie pozdrawiam wszystkich w nowym wątku!
      Wyrazy sympatii dla nowego gospodarza ;-)))))
      Kurrara
      • immanuela Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.05.06, 20:28
        Stworzyli poeci z Mozambiku
        Limeryków, normalnie, bez liku
        Czyżby panie dzieju
        Objedli się szaleju
        Lub tego... jak mu tam... alembiku?

        WITAM NIESTRUDZONYCH!
        • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.05.06, 22:02
          W Białymstoku od zeszłej niedzieli
          dwaj faceci wręcz oszleli.
          Chcą się rzucić na tory,
          życie traci kolory.
          Wszystko to przez kosz od Immanueli.
      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.05.06, 20:29
        Raz mężczyzna z przecudnej Nawarry
        chciał się targnąć z powodu Kurrary.
        Jakiż powód był tego
        kroku ostatecznego?
        Ona rzekła, tyś bracie za starry!
        • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.05.06, 20:36
          Na forum Wyborczej Gazety
          są rzeczy poważne i bzdety,
          i wątek wyjątkowy,
          tym razem Palnickowy,
          choć w przewadze i tak - kobiety.
        • immanuela Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.05.06, 20:36
          W pięknym miasteczku Tiarga
          Znany skądinąd Piotr Skarga
          Tak rzekł był do Kurrary:
          Nie zawracaj waćpanna gitarry
          I bez tego się lubię potargać.
          • metalwrona Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.05.06, 21:08
            Raz panie na forum z humorem
            Targały się słownie wieczorem.
            Ależ drogie panie?
            Po co to targanie?
            Tarnij Kaczkę- PiŚnie tenorem!
            • tojajurek Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.05.06, 21:58
              WIOSNA NA ŁĄCE

              Utyskiwał pan dzięcioł na sośnie:
              Czemu dziób mi już wcale nie rośnie?
              Gdyby rósł wciąż – do wiosny
              Zrąbałbym dęby, sosny
              Oraz wszystko, co tu wokół rośnie.

              PS. Pozdrowienia dla wszystkich wiernych limerystów,
              ze szczególnym uwzględnieniem Nestora Wątku - Palnicka.
    • Gość: Ruta Re: Z życia kwiatów IP: *.chello.pl 10.05.06, 22:10
      Nnnno malllleńka ...sapnął amarylis
      grubym trzonem się tuląc do lilii,
      Chcesz się ze mną zmutować ?
      Wnet przyleci tu owad
      i nas czule, krzyżowo zapyli.
      ***
      Po kwitnieniu zgorzkniała tawuła
      towarzyskie intrygi wciąż knuła :
      napyszczyła do bluszcza,
      że mu żona się puszcza
      a lwiąpaszczę pokrzywą poszczuła.

      P.S. Do nóżek się ścielę nowemu Kierownictwu Wątku.
      • Gość: Ruta Re: Z życia kwiatów IP: *.chello.pl 10.05.06, 22:19
        Lżył lepiężnik sąsiadów już w maju,
        że jakoby mu rosnąć nie dają.
        Dziś rabatę hiacyntów
        wyzwał od cór Koryntu
        (choć są przeciez męskiego rodzaju).
        ***
        Choć o róże starało się wielu,
        ciągle czuła pociąg do chmielu,
        gdy ujrzała nad ranem
        jak oplatał dziewannę
        pomyślała : ech ty, dusicielu ...
        • Gość: Kurrara Re: Z życia kwiatów IP: *.crowley.pl 10.05.06, 22:42
          Kiedyś hiacynt do róży czuł mięte,
          więc zapachniał na wstępną zachętę.
          Lecz kolczaste są róże
          w dole oraz na górze,
          a do tego okropnie są cięte.
          • eilean_donan Re: Z życia kwiatów 10.05.06, 22:44
            Na łące się zdarzyło, po burzy,
            że poczuł miętę kąkol do róży.
            Zrzucił płatki – odzienie
            i trujące nasienie
            i – się nadział na kolec nieduży.
            • eilean_donan Re: Z życia kwiatów 10.05.06, 22:48
              Pewien kąkol, chwast , chwacki mużyk
              się zakochał (jak na złość) w róży.
              Ona rzekła zaś z bolem:
              „czemuż jesteś kąkolem,
              mezalians pożyciu nie służy ”
          • Gość: Kurrara Re: Z życia kwiatów IP: *.crowley.pl 10.05.06, 22:56
            Żonkil żachnął się, gdy rzekła róża,
            że ta żądza u niego nieduża.
            Żółć przeżarła mu płatki
            na żałosne te gadki.
            (a już myślał się w niej pozanurzać)

            Jednak łąka łatwiejsza...
            • eilean_donan Re: Z życia kwiatów 10.05.06, 23:21
              Pan lewkonia do panny lewkonii:
              „jakże uroczo się pani płoni,
              tulmy się przy tawule
              płatek w płatek tak czule,
              nim się lwia część mej duszy odsłoni”.
              • tojajurek Z życia ptaszków 10.05.06, 23:27
                Pewnej wronie raz zwierzał się strzyżyk:
                Stale o mnie ktoś mówi „ten czyżyk”!
                A mnie wciąż – rzekła wrona –
                Ktoś bierze za gawrona,
                Lecz postawmy na głupkach my krzyżyk.
                • eilean_donan Re: Z życia ptaszków 10.05.06, 23:32
                  Orginalny ornitolog z Warki
                  głaskać czule uwielbiał kanarki.
                  Raz jadąc autobusem
                  nieodpartą poczuł pokusę
                  głaskania kanara marynarki.

                • Gość: Ruta Re: Z życia ptaszków IP: *.chello.pl 11.05.06, 00:19
                  Rozprawiały wrzaskliwie głuptaki :
                  czemu nie ma nas w godle kraj jakiś ?
                  Wbrew równości doktrynie
                  orzeł może - a my nie ?
                  Inne ptaki to przy nas pokraki !
                  • tojajurek Re: Z życia ptaszków 11.05.06, 00:21
                    Raz użalały się pliszki,
                    Że sadzą bobki, jak myszki
                    I nawet głupie kury
                    Patrzą na pliszki z góry,
                    Gdy wypróżniają swe kiszki.
                    • palnick Re: Z życia ptaszków 11.05.06, 15:49
                      Ślepa kura aż gzieś tam nad Marną
                      niespodzianie trafiła na ziarno.
                      I zachwytem wzruszona
                      pomyślała, że ona
                      jest sokołem i orłem i pardwą.
              • Gość: Ruta Re: Z życia kwiatów IP: *.chello.pl 11.05.06, 00:00
                W młodym wieku pan mlecz - "męska stałość"
                naprzytulał przylaszczek niemało,
                pózniej (ale na krótko)
                związał się z niezabudką,
                w końcu coś go po łące rozwiało.
                • Gość: Ruta Re: Z życia kwiatów IP: *.chello.pl 11.05.06, 00:29
                  Usztywniona sztucznie gerbera
                  kawalera sobie wybiera :
                  Dobry mógłby być glistnik,
                  niech się tylko ulistni,
                  by w bukiecie mnie pięknie przybierał.
                  • Gość: Kurrara Re: Z życia kwiatów IP: *.crowley.pl 11.05.06, 08:41
                    Złą opinią się cieszył mlecz w trawie,
                    łgał jak pies mówiąc: "Już się poprawię".
                    I nikt nie śmie zaprzeczać
                    repuacji złej mlecza,
                    który chlubił się ksywką: "dmuchawiec"...
                    • palnick Re: Z życia kwiatów 11.05.06, 10:14
                      W leśnej ściółce namiętny zawilec
                      przeżył z jaskrem niezwykłe chwile.
                      I pod okiem czarnuszki
                      oraz wścibskiej ostróżki
                      z tego związku wypączkował miłek.

                      • Gość: Ruta Re: Z życia kwiatów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 10:24
                        Podniecenie i szum w Wielkim Wieńcu,
                        od dziś życie nabiera rumieńców,
                        kwiaty budzą się rano
                        z wiarą w przyszłość świetlaną
                        a to wszystko za sprawą kaczeńców.
                        • ira22 Re: Z życia kwiatów 11.05.06, 11:12
                          Konspirują kaczeńce w ogródku:
                          Może by tak dzisiaj, po cichutku
                          weszła w życie ta ustawa,
                          by nie rosła większa trawa
                          od nas?... Kosić ją będziem do skutku!
                          • ira22 Re: Z życia kwiatów 11.05.06, 12:11
                            Kwitną małe bratki w ogrodzie.
                            Oczywiście kłócą się co dzień.
                            Ze wszystkimi wkoło,
                            by było wesoło.
                            Bo tym bratkom nikt nie dogodzi.
                            • palnick Re: Z życia kwiatów 11.05.06, 14:31
                              Dzisiaj rano obfita piwonia
                              znów zrobiła goździka w konia.
                              On się wdzięczy chudzina,
                              ona śmiać się zaczyna,
                              czy nie widzisz, że to dychotomia?


                              • metalwrona Re: Z życia kwiatów 11.05.06, 19:40
                                Mała konwalijka spod płotu
                                Naprzykrzała się ciągle kotu:
                                Osikaj mnie kocie,
                                Niech zgniję przy płocie,
                                Wszak nie sprawi ci to kłopotu!
                                • palnick Re: Z życia kwiatów 12.05.06, 13:27
                                  Niewielka lawenda na miejskim kwietniku
                                  przyjmowała koty - a jest ich bez liku.
                                  Zapach chciała dusić
                                  aby ich nie kusić.
                                  A może wystarczy dać im po nocniku?
                                  • sylwia_re Re: Z życia kwiatów 12.05.06, 13:48
                                    Pewien stary kocur w Rejkiawiku
                                    lubił kręcić się wciąż przy kwietniku
                                    gdy się zbliżał to kwiatki
                                    zamykały swe płatki
                                    bo niestety zwykł robić tam siku
                                    • sylwia_re Re: Nie do końca o kwiatkach ;) 12.05.06, 13:50
                                      Ja dla Ciebie w podtekście się mieszczę
                                      Prawie cały lecz dwie nogi jeszcze
                                      są gdzieś poza podtekstem
                                      bo ja z moim jestestwem
                                      nic nie znaczę, no cóż jestem kleszczem !
                                      • eilean_donan Re: Z życia kwiatów 12.05.06, 22:17
                                        Raz mak polny się zbudził na ranem,
                                        nerwowo trąc pręcik łkał sopranem:
                                        „ach, czemuż tak pospolicie
                                        tylko czerwienię się w życie?
                                        Czemuż polnym nie jestem hetmanem?”
                                        • metalwrona Re: Z życia kwiatów 12.05.06, 22:36
                                          Raz jedna tipsiara z Kudowy
                                          Zmieniała styl na metalowy.
                                          Dotąd nie zmieniła,
                                          Rzecz jest tak zawiła,
                                          Bo wciąż szuka glanów różowych.
                                        • Gość: Ruta Re: Z życia kwiatów IP: *.chello.pl 12.05.06, 23:49
                                          Podnieceni wśród kwiatów na skwerkach,
                                          niecierpliwie każdy z nich zerka
                                          w jedno miejsce, gdzie rankiem
                                          posadzono sasanki ...
                                          Kiedyż wreszcie swe zdejmą futerka ?
                                          • eilean_donan Re: Z życia kwiatów 13.05.06, 16:59
                                            Podziwiał pewien powój Pelasię -
                                            pelargonię pełną, w pełnej krasie,
                                            Ach co to za kolor i linia –
                                            zazdrości wisząca surfinia.
                                            ( a ta to na modzie dość zna się)

      • palnick Na łące. 12.05.06, 22:50
        Pośród traw zielonych nad ranem
        budzą się trutnie rozdygotane.
        Bo szerszenie cwaniaki
        tworzyć urząd chcą taki,
        który sprawdzi czy są skorumpowane.



        • palnick Re: Na łące. 12.05.06, 23:14
          Wczoraj sklep otworzyła biedronka.
          Sprzedawczyni już dzisiaj się jąka.
          Dźwigać musi ciężary
          wcale nie mając pary.
          Dziś z kontrolą nadjechać ma stonka.
          • ira22 Koty, kwiatki i siusiu 13.05.06, 10:38
            Prychnął kot najpiękniejszy w kraju:
            Czy wam rozum odjęło w maju,
            czy mnie obrażacie?
            Wszystko w tym temacie-
            czysty żwirek w czystej kuwecie!

            A swoją drogą, Wrono, czy wyobrażasz sobie Ziutasa obsikującego konwalie?
            Lepiej schowaj ten bukiecik! :P
            • ira22 Re: Koty, kwiatki i siusiu 13.05.06, 10:44
              No i skucha. Już się porawiam.

              Prychnął kot najpiękniejszy w świecie;
              Straszne głupstwa tutaj piszecie!
              Czy mnie obrażacie?
              Wszystko w tym temacie-
              czysty żwirek w czystej kuwecie.
              • palnick Re: Koty, kwiatki i siusiu 13.05.06, 10:54
                A mój kot drogie rodaczki
                sika wyłącznie do kaczki.
                W kwiatki żadne,
                nawet ładne.
                Nie skuszą go również krzaczki.

                • ira22 Piszemy limeryki - reaktywacja. 13.05.06, 15:41
                  Pewien seksoholik z Sopotu
                  chcąc oszczędzić sobie kłopotów,
                  życiowych rozterek,
                  zmiany partnerek,
                  ożenił się z lalą z sex shop'u.
                  • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 13.05.06, 16:52
                    Pewien z wytrzeszczem kandydat z Sopotu
                    na bani kurczowo trzymał się płotu.
                    Seplenił przy tym żałośnie
                    bełkocząc, że tak mu urośnie
                    w sondażach, że teraz wygra bez kłopotu.
                    • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 13.05.06, 20:20
                      Pewien mały, pękaty chłopczyna
                      bójki wciąż na podwórku był wszczynał.
                      Chytrus, gnom i pokraka,
                      knuł intrygi po krzakach,
                      i nie chciała go żadna dziewczyna.

                      I tak można w nieskończoność, tylko po co?

    • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.05.06, 00:07
      Jeden młody obywatel w Canberze
      pedałował namiętnie na rowerze.
      Ale po jakimś czasie
      rzekł do siebie - kutasie,
      wszak wygodniej to robić w garsonierze!
      • tojajurek Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.05.06, 22:24
        NA ŁĄCE

        Oburzały się żuki szalenie:
        Czy ten wstrętny koń ma zatwardzenie?
        Gdy ktoś przybył z daleka
        I na posiłek czeka –
        Nie wystarczy mu końskie pierdzenie.

        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 14.05.06, 23:26
          Weszka Staszka się w szal przystroiwszy
          wie, że chęć na nią to mieli by wszy-
          scy ci męscy weszkowie,
          więc niech każdy się dowie:
          Staszka szuka na bal pana dziś wszy!
          • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 14.05.06, 23:29
            Miała weszka raz chęć na przebieżkę,
            więc: hop!- na pędzącego gdzieś kleszkę.
            A by czasu nie trwonić
            w czas tej szybkiej pogoni,
            wydziergała pospiesznie mereżkę.
            • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.05.06, 09:16
              Pewien bramin z dalekiej Sri Lanki
              ostro nażarł się polskiej kaszanki.
              Tkwiąc w pozycji lotosu
              nie mógł wydobyć głosu.
              Zamiast jajek miał śliczne pisanki.
              • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.05.06, 10:46
                Zaś sunnita spod Babilonu
                zjadł dziś funt salcesonu.
                Pytał czy to jest z krowy
                a nasz wojak morowy,
                potwierdzając nie tracił rezonu.
                • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.05.06, 11:36
                  Dziś fanatyczny bojówkarz z ETA
                  miał przeogromny smak na kotleta.
                  Aż przełykał ślinę,
                  bo za wieprzowinę
                  mógłby zabić. Grunt to zdrowa dieta.
                  • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.05.06, 11:41
                    Karateka z Korei Południowej
                    wielkim fanem był pasztetowej.
                    Mógł ją jeść godzinami
                    chociaż potem tsunami
                    wypływało mu z kiszki stolcowej
                    • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 12:38
                      Był wytrawny smakosz spod Pucka
                      co na kwaśno uwielbiał jeść płucka,
                      upodobań tych wskutek
                      wyrósł mu trzeci sutek
                      i zrobiła się morda kałmucka.
                      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.05.06, 12:51
                        Nietypowy dość żarłok z Laosu
                        nie mógł wcale żyć bez bigosu.
                        Śmiali się zeń krajanie
                        gdy go jadł na śniadanie,
                        więc wyjechał aż do Kampinosu
                      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.05.06, 13:02
                        A gaździna w sądeckim powiecie
                        parzy czaj w juhasa skarpecie.
                        I gustując w napoju
                        wciąż nie traci spokoju,
                        choć się cyc jej pojawił na grzbiecie.
                        • oszust1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.05.06, 13:05
                          Palnick, błagam, ja jem...
                          • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.05.06, 13:39
                            Śląski rzeźnik pracując po domach
                            robił metkę w księżych kondomach.
                            Wyłącznie stosowane
                            były te używane.
                            Zbierał je gdzieś w Gomorach, Sodomach.

                          • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.05.06, 21:49
                            Bezrobotny aż z Wenezueli
                            nie mógł zyć bez mortadeli.
                            Kiedy zdobył wędlinę
                            spraszał był na melinę
                            seniority i innych meneli.
                  • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.05.06, 11:45
                    Bramin jeden, rodem z Bombaju,
                    głodny i w dodatku na haju,
                    ma już dość fasoli,
                    ryżu, kiełków, soi.
                    On wręcz marzy o "dewolaju".
                    • oszust1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.05.06, 12:59
                      Pewien PiS-u polityk z Warszawy
                      Głód wszelakiej odczuwał naprawy.
                      Gdy do dzieła się zabrał,
                      Rączki krótkie ubabrał,
                      To się zrobił ciut zielonkawy.
                      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.05.06, 13:10
                        Znany wszystkim premier z Krakowa
                        immunitet by znieść wciąż gardłował.
                        Teraz już tak nie ryczy
                        bo go problem dotyczy.
                        Wkrótce będzie się z Beger całował.
                        • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.05.06, 13:24
                          Pewien znany poeta z Pakości
                          polityczne frustracje i złości
                          przelewał na Forum
                          w dodatku Humorum.
                          Czyżby jeszcze tych złości nie dość Ci?
                          • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.05.06, 14:15
                            Propagandzista jeden z Lądku
                            pozakładał bez liku wątków.
                            Propagować, chwalić,
                            bujać i przywalić
                            mógł na nich od piątku do piątku.
                      • oszust1 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.05.06, 13:11
                        Operator łopaty z Zamościa
                        Był odczuwał leciutki ból w kościach.
                        Po terapii Radyjem
                        rozdupcyło mu szyję.
                        Więc fragmentów szukają we włościach.
                    • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.05.06, 14:39
                      Mosiek z Jaffy, i bez napletka
                      myślał: Nie ma to jak orgietka.
                      Zaczął chętnych zwoływać
                      i koszt podsumowywać.
                      Może starczy pół litra i metka?
    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.05.06, 15:12
      Pesymista jeden z Werony
      hoduje w mieszkaniu swym wrony.
      Bo wśród wron
      zawsze on
      krakać może zadowolony.
      • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.05.06, 22:18
        W czasach ptasiej pandemii światowej
        jest kraj, który kaczki nad zdrowie
        z nieznanego powodu
        ceni, pomimo smrodu
        jaki zwykle się wiąże z tym drobiem.
        • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.05.06, 00:47
          Tłumek gości w jarmułkach czerwonych
          od tygodni jest rozindyczony.
          Wyzywają od clowna
          niejakiego Browna.
          Czy monopol na baśń jest zagrożony?
      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.05.06, 01:03
        Optymista niepoprawny z El Paso
        przygotował w domu mocne lasso.
        Chce nim łapać komary
        bo przeżywa koszmary,
        kiedy scierwa się do niego łaszą.
        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 17.05.06, 12:05
          Kiedyś w góry był wybrał się Lepper.
          Patrzy góral: to świstak, czy ceper?
          Czy z wyrokiem bandyta
          tu o droge go pyta?
          Więc mu grzecznie rzekł, by się odepier.
          • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.06, 14:21
            Powiadaja, że mieszka w El Paso
            żydokomuch-liberał-gej-mason
            (wszystko w jednej osobie),
            więc sprowadzmy go sobie,
            model wroga pokazać czas masom.
            • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.05.06, 14:43
              Żydokomuch co mieszka w El Paso
              zwykł na rauty zajeżdżać kolasą.
              Stangret go nie sznuje
              mówi o takich "ch..je"
              Szuja rozbrat wziął ze swoją klasą.
      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.05.06, 00:32
        Na łące

        Pewna czajka wraz z jemiołuszką
        udławiły się starą pietruszką.
        Choć dać miała im zdrowie,
        powstał smród co się zowie
        bo los złączył je z Popiełuszką
    • krossman Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.05.06, 14:00
      Raz pewien młodzieniec z Gdyni
      przyjemność chciał mieć na świni.
      Na to rzekł mu wieprz:
      Jak pan chcesz to mnie pan pieprz
      Mnie to różnicy nie czyni.

      PS: nie wiem czyje to jest.
      • sylwia_re Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.05.06, 14:25
        Nienawiścią młodzieniec w Cedyni
        pałał do swej niedawnej bogini
        "możesz już"- tak miał jej rzec
        "nawet dziś do niego biec,
        bo to już mi różnicy nie czyni"
    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.05.06, 14:31
      Optymistę jednego w Dakocie
      Skazał sąd właśnie na dożywocie.
      Bo głupio się cieszył,
      Bo ten świat go śmieszył...
      Sąd nie będzie pobłażać idiocie!
      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.05.06, 14:41
        Pesymistę twardego z Kirkutu
        sąd uwolnił od ciężkiego zarzutu.
        Choć on ciągle marudził
        i nie wierzył też w ludzi.
        Wrócił więc do spalarni mazutu.
        • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.05.06, 21:59
          Rzecze Wrona tu z Górnego Śląska:
          Od dziś nie jestem już głupia gąska.
          Lat od dziś mam osiemnaście,
          lecz ty mamo wciąż trzymaj się.
          Ja tu jeszcze jak słowik zakląskam.
      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.05.06, 11:41
        Pewien jurny turysta w Bangkoku
        zebrał sporą kolekcję gonokoków.
        Lecz z radości łzy ronił
        że go AIDS nie dogonił,
        przewiduje też koniec w bok skoków.
        • sylwia_re Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.05.06, 13:52
          Przez łzy błaga Eugeniusz z Olkusza
          gdy odrzuca go piękna Katiusza
          że już nigdy nie zdradzi
          raczej w mrowisko wsadzi
          go, lecz to jej niestety nie wzrusza
          • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.05.06, 17:42
            Szlocha, buczy pan Jan z Nieporętu
            chciałby Zochę pozbawić doń wstrętu.
            I przysięga na dzieci,
            że już psa nie przeleci.
            Lecz dla Zochy ma to cechy przekrętu.
    • Gość: Grzegorz Rymopis Roots IP: *.attu.pl 19.05.06, 18:19
      Twardziel i ekstremalista mają wspólne korzenie
      obaj robią tylko dobre wrażenie
      niby wychodzą na czysto
      ale po łebkach i szybko
      obaj szepcą a ja się nie zmienię.

      Grzegorz Rymopis
    • Gość: Grzegorz Rymopis Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.attu.pl 19.05.06, 18:22
      Twardziel i ekstremalista mają wspólne korzenie
      obaj robią tylko dobre wrażenie
      niby wychodzą na czysto
      ale po łebkach i szybko
      obaj szepcą a ja się nie zmienię.

      Grzegorz Rymopis
      • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.05.06, 10:11
        Pewna pani z dzielnicy Bałuty
        narzekała na los swój zapluty.
        Bo jej mąż umiłowany
        wolał owce i barany,
        z nią zaś sypiał tylko dla pokuty.
        • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.05.06, 14:23
          Jedna pani z dzielnicy Bałuty
          wciąż narzeka na swe bałamuty.
          A, że bardzo zwisają,
          że już nie podniecają...
          Również mąż jej chodzi jak struty.
      • Gość: ewa Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.d4.club-internet.fr 20.05.06, 12:05
        Grzegorz Rymopis ze Zgorzeli
        swym talentem sie podzielil;
        ekstremalista rzecz oczywista-
        polszczyzna to rzecz sliska,
        wiec do limerykopisow sie przydzielil.
        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 20.05.06, 14:42
          Na pastwisku, (dość blisko do Niska),
          mają ubaw przejezdni ludziska:
          stoi tam w szczerym polu
          na tablicy czerwonej
          napis:
          C H O R O B A R A
          C I C I P Y S K A !
          • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.05.06, 15:20
            W pobliżu Chorzowa-Batorego
            wisi szyld zakładu OPTYCZNEGO.
            Jadąc łapię się za głowę
            bo tam: PROTEZY ZĘBOWE,
            jak wół stoi obok powyższego.
            • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.05.06, 15:34
              Pewien złomiarz z dzielnicy Bałuty
              (specjalność jego to druty)
              od rana chodzi strut:
              jego prywatny drut,
              nie drut już lecz kabanos przeżuty.

              • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.05.06, 16:32
                Starsze wiekiem małżeństwo w Środzie
                w niezmąconej wciąż żyje zgodzie.
                Ciągle ich podnieca,
                że cycek na plecach
                rośnie jej. jemu hm... na brodzie.
                • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.05.06, 17:25
                  Pewien Jan żyjący pod Opolem,
                  na kolację zwykł jadać fasolę.
                  By nie doszło do rozwodu
                  z wiadomego tu powodu,
                  swoją starą wciąż poił jabolem.
                  • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja- 100 20.05.06, 17:41
                    Pan Bronisław, obywatel Zgierza
                    poczuł dzisiaj namiętność do jeża.
                    Śmieją się pod Zgierzem-
                    kochając się z jeżem,
                    nigdy nie zapominaj pancerza.
                  • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.05.06, 19:49
                    Bestialski morderca z Nawarry
                    jednym ruchem zabił cztery komarry.
                    Nienawidzi tych gadzin
                    chociaż może przesadził,
                    mógł im dać choć po łyku kurrary.
                    • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.05.06, 20:59
                      Pewien rycerz z Nawarry,
                      gdy się zrobił starry
                      i kłuło go pod bokiem,
                      dał spokój ze smokiem
                      - przerzucił się na komarry.

                      strrasznie zaniedbałam się w limerykach, ale obrona blisko, palce bolą od
                      stukania, a i wzrok nie ten ;) jeszcze przyjdą lepsze dni, trzymajcie kciuki!
                      Palnick, słodki czy Ty masz jakąś traumę, bo tak ciągle te biedne komary
                      tłuczesz? Jakieś roboty na bagnach? Aha i polecam Eurowizję (za chwilę) dawno
                      nie widziałam takiego kiczu, turlałam się ze śmiechu.
                      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 21.05.06, 08:05
                        Pewna studentka z Nawarry
                        śniła niezwykłe koszmarry.
                        O krok od obrony
                        a śnią się androny,
                        docenci i inne poczwarry.


                        Matyldo, trzymam kciuki!

                        • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 21.05.06, 13:01
                          Matylda z dalekiej Kirgizji
                          śledziła kicz Eurowizji.
                          Obrona na głowie
                          a potem nam powie,
                          że w tym to nie ma kolizji.
                          • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 21.05.06, 13:39
                            Zabolało!(mędrca szkiełko i oko)
                            zamyśliłam się przeto głęboko:
                            od meritum precz nie odbiegam,
                            wszak świat wokół ciągle dostrzegam
                            jem, oddycham, te rzeczy też - spoko!

                            No wiesz Palnick, od przyjaciela bym się tego nie spodziewała, teraz to mnie
                            zraniłeś nie wiem czy się podniosę, ja od miesiąca jak mniszka (no, prawie) a
                            Ty mi Eurowizji żałujesz? ;-)
                    • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 22.05.06, 01:19
                      Czy umysłów Polaków poprawę stanu
                      spowodować może desant z Watykanu?
                      Czy dość miły Benedykt
                      wydać mógłby dziś edykt,
                      który zmiecie mentalność Bantustanu?
                      • kafar.pl Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 22.05.06, 18:30
                        Pewien Palnick z rogatek Rzeszowa
                        górnolotne sprzedaje tu słowa.
                        A Polaków obchodzi
                        to by czuli się młodzi,
                        a na stole winna stać wyborowa.
                        • sylwia_re Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 23.05.06, 14:08
                          Pewien raptus z okolic Kołbieli
                          zamiast robić wszystko po kolei
                          to się rzucał na Hanię
                          czy on w końcu przestanie?
                          bo jak nie, Hania w końcu go zdzieli
                          • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 23.05.06, 14:39
                            Pewna baba na łące pod Kłajem,
                            od godziny zabawia się jajem.
                            Aż po dłuższym czasie
                            babina wścieka się:
                            żaden ptak orgazmu nie dostaje.
                          • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 23.05.06, 14:40
                            Pewna Hania z okolic Kołbieli
                            Zadowolona - już się weseli
                            Ogląda się na raptusa
                            Co tak powoli się rusa?
                            Jak nie dogoni - Hania go zdzieli!


                            Pozdrowienia Sylwio
                            • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 23.05.06, 14:47
                              Pan Gerwazy, obywatel kaliski
                              ściągnął z Turcji dwie odaliski.
                              Bardzo z tego się cieszył,
                              chociaż nic nie pogrzeszył
                              bo staruszek już setki jest bliski.
                              • yolo.szwarc Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 23.05.06, 15:15
                                Wojciech, moj przyjaciel drogi
                                wielbi wachac swoje nogi.
                                Narzeczona i kochanki
                                nie chcac przerwac tej sielanki
                                dbaja by mu rosly rogi.
                                • sylwia_re Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 23.05.06, 15:44
                                  Zastanawiał się Hieronim w Baku
                                  w jaki sposób przejść do kontrataku
                                  czy wejść w słowną zawiłość?
                                  czy po prostu lać w ryło?
                                  w gruncie rzeczy to jest sprawa smaku
                                  • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 23.05.06, 22:35
                                    Myślał Hirek, wróciwszy z urlopu,
                                    czy brać rozwód, czy dać w mordę chłopu?
                                    lecz że chłop był z teką
                                    (Wiejska - niedaleko)
                                    to mu posłał kolesi z UOPu.
                                    • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 16:16
                                      Dał gachowi raz w papę pan w Nisku,
                                      gdy swą żonę z nim zastał w uścisku.
                                      Przykład już idzie z góry
                                      z nomen-omen-klatury,
                                      wszak go sprać mógł zwyczajnie po pysku .
                                      • sylwia_re Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 24.05.06, 16:43
                                        Nie zdziwiło wcale Jamesa Bonda
                                        kiedy spotkał na mieście wielbłąda
                                        rozszyfrował od razu
                                        pomimo kamuflażu
                                        że to radziecka szpiegowska sonda
                                        • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 24.05.06, 21:12
                                          Nie zdziwiło w ogóle Sztyrlitz'a
                                          gdy murzyna na Moskwy ulicach
                                          spotkał: "Gieroj ten Wania
                                          tak w robocie zachrzania
                                          że się nie miał jak umyć. Wot ptica"
                                          • immanuela Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 24.05.06, 22:29
                                            Nie zdziwiło to wcale też Klossa
                                            Że na giełdzie panuje dziś hossa
                                            Nie ze mną te Brunnery
                                            Verdammt! I do jasnej cholery
                                            Bo w tych sprawach ja zawsze mam nossa.
                                            • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 24.05.06, 23:26
                                              Nie zdziwiło w ogóle Brunera,
                                              że się Kloss za blond frauleihn przebiera
                                              "U nahs w SS na coh dzień
                                              tylkho czerń jest dzihś w modzie,
                                              w blond się tylko Abwehra ubiehra."
                                              • immanuela Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.05.06, 00:05
                                                Nie zdziwiło w ogóle Stirlitza
                                                Że Kloss chadzać zwykł czasem w spódnicach
                                                Lecz gdy zapadł zmrok
                                                To przeżył on szok
                                                Konstatując, że z Klossa dziewica.
                                                • immanuela Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.05.06, 00:32
                                                  Nie zdziwiło też Mata Hari
                                                  Że jej w tyłek wjechało ferrari
                                                  Bowiem kierowca
                                                  Z szybkością bombowca
                                                  Wytrąbił dwie flaszki Campari.
                                                  • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.05.06, 08:35
                                                    Borewicza zdziwiło szalenie,
                                                    że zginęło mu gdzieś przyrodzenie.
                                                    Stanął w komistariacie
                                                    i już w drzwiach ściągnął gacie.
                                                    Ubek - Zubek miał wszcząć dochodzenie.
                                                  • immanuela Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.05.06, 12:19
                                                    Nie zdziwiło też wcale Brunnera
                                                    Że mu smagła zrobiła się cera
                                                    Nie plaże to ciepłych mórz
                                                    To solarium i puder i róż
                                                    Tak karnacją swą pobił Leppera.
                                                  • immanuela Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.05.06, 12:33
                                                    Borewicza okropnie zdziwiło
                                                    Przecież z Kaśką być mogło tak miło
                                                    Gdy jej stanik rozpinał
                                                    To mu ona na finał
                                                    Przywaliła boleśnie dość w ryło.
                                                  • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.05.06, 15:13
                                                    Nie zdziwiło wcale Segala,
                                                    że się Sylwek do niego dowala,
                                                    mógłby przysiąc na świętość,
                                                    że powiększył objętość
                                                    po szamponie push-up LOreala
                                                  • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.05.06, 16:31
                                                    Nie dziwi się też Arnold w USA,
                                                    nawet de Vito noga kusa
                                                    go wcale nie dziwi,
                                                    bo zobaczył w TiVi
                                                    pieszczoty z użyciem kaktusa.
                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 25.05.06, 18:17
                                                    Lekko się zdziwił kapitan Kloss,
                                                    kiedy z Brunerem złączył go los:
                                                    w akcji znów, lecz
                                                    dziwna to rzecz-
                                                    na planie filmu prod. Warner Bros.
                                                  • immanuela Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.05.06, 18:27
                                                    Nie zdziwiło też Chucka Norrisa
                                                    Gdy Tomasza spotkał był Lisa
                                                    I oznajmił: mój ty VIP-ie
                                                    Nie jesteś w moim typie
                                                    Więc nie obciach, że ciągle mi zwisa.
                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 25.05.06, 18:27
                                                    Raz zdziwiła się Kidman Nicole,
                                                    (nieprzystojnie mówiąc: "Ja p..."),
                                                    swoim świeżym amantem,
                                                    co podjechał trabantem
                                                    i czekając nań, trąbił na dole.
                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 25.05.06, 18:36
                                                    A jak zdziwił się A. Schwarzenegger,
                                                    kiedy kręcąc historie złych megier,
                                                    spotkał na filmu planie
                                                    raz nieoczekiwanie
                                                    skąpo ubraną amantkę Begier.
                                                  • sylwia_re Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.05.06, 18:46
                                                    Za to ogromnie zdziwiło Klossa
                                                    gdy znienacka ugryzła go osa
                                                    i to prosto w pośladek
                                                    bo usiadł przez przypadek
                                                    na nią kiedy palił papierosa
                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 25.05.06, 19:01
                                                    Zadziwili się wszyscy poeci,
                                                    że się głupstwa teraz takie kleci,
                                                    a limerykopisy
                                                    robią takie popisy,
                                                    że się śmieją z nich nawet już dzieci.
                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 25.05.06, 19:14
                                                    Zadziwiła się dziś cała Łąka,
                                                    bowiem chrząszczyk coś kaszlał i chrząkał,
                                                    kiedy witać chciał gościa...
                                                    najpierw rzec jemu coś chciał,
                                                    ale w trawie się biedny zabłąkał.
                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 25.05.06, 19:21
                                                    Przybył na Łąkę dziś Motyl Włoski,
                                                    cieszmy się, na bok smutki i troski!
                                                    Nawet turkuć podjadek,
                                                    choć śmierdzący ma zadek,
                                                    do powitań przyczesał swe włoski.
                                                  • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.05.06, 20:38
                                                    Nie zdziwiło zupełnie motyla,
                                                    że się siatka zza krzaków wychyla.
                                                    Z ksiąg owadziej mądrości:
                                                    "Skutki zbytniej ufności
                                                    entomolog w gablotach przyszpila".
                                                  • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.05.06, 21:16
                                                    Myśl pewna nęka biednego motyla,
                                                    że życie, niestety, to jedna chwila...
                                                    koszmar po nocach mu się śni
                                                    i głos : " to be or not to be"...
                                                    czyli " zapylać, czy też - nie zapylać?"
                                                  • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.05.06, 21:41
                                                    Tegorocznym maturzystom :

                                                    Niejaki Makbet, tan Cawdoru
                                                    szkocką whisky chlał do oporu.
                                                    Aż do zgonu sobie chlał,
                                                    bowiem, biedak, żonę miał
                                                    jakby żywcem wziętą z horroru.
                                                  • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.05.06, 21:47
                                                    Lady Makbet – femme fatale
                                                    twarda, jak radziecka stal,
                                                    skąpi wdzięków swych mężowi,
                                                    więc jej oddać postanowił
                                                    całą władzę, tron i szmal !

                                                  • immanuela Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.05.06, 23:02
                                                    Nie zdziwiło wcale Leppera
                                                    Że się Roman do niego dobiera
                                                    Zapytał zatem: Romanie
                                                    Na sofie czy otomanie?
                                                    Czy też w krzakach? Mój drogi wybieraj!
                                                  • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.05.06, 23:26
                                                    Raz Ofelia z Hamletem w "Sztubaku"
                                                    zalożyła się po pijaku:
                                                    "co ma wisieć nie tonie",
                                                    skutek - toń wód ją chłonie
                                                    kromie wianka i pary chodaków.
                                                  • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 26.05.06, 15:34
                                                    Nie zdziwiła wcale Romana
                                                    w pszenżycie gęś oskubana
                                                    nie domyślił się piernik,
                                                    że to była Olejnik
                                                    - ucharakteryzowana
                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 27.05.06, 22:50
                                                    Widziałam dziś dom we wsi Trąbki,
                                                    co przyozdobiony był w rombki
                                                    z tłuczonych talerzy,
                                                    wcześniej jak należy
                                                    polerowanych z użyciem gąbki.

                                                  • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 28.05.06, 20:18
                                                    Raz dobrodziej z miasta Rygi
                                                    zjadł był na obiad ostrygi
                                                    na procesji ksiądz
                                                    poczuł przypływ żądz
                                                    „ weź mnie” dawał znać na migi.
                                                  • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 28.05.06, 20:25
                                                    Szepczą baby z Garwolina:
                                                    „jaka tego jest przyczyna,
                                                    że u kumy na wierzejach,
                                                    po wizycie dobrodzieja,
                                                    trzy dni wietrzy się pierzyna?”
                                                  • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 29.05.06, 10:37
                                                    Całą noc dżdżystą, w Węgorzewie
                                                    ksiądz dobrodziej siedział na drzewie.
                                                    To po puszce Red Bulla
                                                    sukienkowy tak hula,
                                                    lecz jak latać to on jeszcze nie wie.
                                                  • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 14:11
                                                    Jęczą jętki nieszczęsne nad Drwęca,
                                                    że ich wdzięki nikogo nie nęcą,
                                                    kwiat, choć ma dobre chęci,
                                                    ale zamókł mu pręcik ....
                                                    W taki ziąb chce się tylko zboczeńcom !
                                                  • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 30.05.06, 19:52
                                                    W Sianożętach, po północy
                                                    sołtys bimbrem się zamrocył.
                                                    Nad ranem się zbudził w rowie
                                                    ucha nie ma, guz na głowie -
                                                    szlak do domu krwią zabrocył.

                                                    Dumny, że był dzielny taki
                                                    (wrócił wszak do swej Itaki)
                                                    wstąpił w sień, by tu się schować,
                                                    a tam czeka sołtysowa
                                                    zbrojna w wałek, cep, tasaki.

                                                    Trzasło, hukło i zagrzmiało,
                                                    znowu w rowie leży ciało .
                                                    Sołtys swą zalany juchą –
                                                    teraz stracił drugie ucho,
                                                    żona zaś – okryta chwałą !
                                                  • zielonamysz Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 31.05.06, 06:30
                                                    Nocką ciemną w Bieniakoniach
                                                    spotkal pop dójke na błoniach.
                                                    Co robili pop i dójka
                                                    gdy dopadła ich tam rujka,
                                                    opowiedziec moze sójka.
                                                  • menopa Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 31.05.06, 12:06
                                                    Dzień Dziecka się zbliża,
                                                    a ja matka, a on mi ubliża,
                                                    do dorosłosci mym synom ,
                                                    tylko nie nie sku..synom!
                                                    Poradźcie mi! "super klatka"!
                                                  • craqoof Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 31.05.06, 13:40
                                                    Ale zakrecony ten limeryk (?) powyżej.
                                                    Czytam was czytam i się śmieję.
                                                    A tak a' propos, szukając limeryków w sieci, znalazłem stronę z konkursem
                                                    limerykowym Biały Miś. Czytaliście te limeryki, które zostały wyróżnione?
                                                    Jak je oceniacie?




                                                  • Gość: Kurrara Do Craqoof IP: *.crowley.pl 31.05.06, 14:46
                                                    Gdzie można przeczytać te limeryki? Rzuć, proszę, jakimś linkiem!:-)
                                                  • craqoof Re: Do Craqoof 31.05.06, 15:36
                                                    No to podrzucam link: radzrok.home.pl/bialymis.htm
                                                  • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 15:26
                                                    Dziś nam promyk nadziei zaświtał,
                                                    łąka bzyczy w euforii , rozkwita,
                                                    smętne lica Autorów
                                                    też nabrały kolorów :
                                                    WRESZCIE ZNALAZŁ SIĘ KTOŚ, KTO NAS CZYTA !!!
                                                  • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 31.05.06, 16:21
                                                    Cóż że drwi z nas aura (idzie jesień)
                                                    gdy na łące bzyczenie, szumy w lesie
                                                    na pohybel smutasom
                                                    i piłkarzom qtasom
                                                    limeryczek na duchu podniesie.
                                                  • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 31.05.06, 22:17
                                                    Pewna pani, mieszkanka Wrocławia
                                                    do ogrodu wypuściła pawia.
                                                    I chociaż brał się paw
                                                    z alergii jej na szczaw,
                                                    pani wciąż wśród szczawiu się zabawia.
                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 01.06.06, 08:32
                                                    Wieść rozniosła się: ponoć nas czyta
                                                    cała Polska w dżdż lata spowita.
                                                    Czyta chłop i kobita,
                                                    szare masy, elita,
                                                    Tusk, Kaczyński, Giertych i Rokita.
                                                  • Gość: Craqoof Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 01.06.06, 08:53
                                                    Czytałaś limeryki BIałego Misia?
                                                  • Gość: Craqoof Re: To wyżej to do Kurrary :) IP: *.crowley.pl 01.06.06, 08:54
                                                    j.w.
                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 01.06.06, 10:00
                                                    Jeden z Piły, pantoflarz Izydor,
                                                    straszną żonę miał i w domu rygor.
                                                    Ale raz nie zniósł dłużej,
                                                    najnormalniej się wkurzył,
                                                    i jak stał, tak na żonę się wydor.

                                                    Do Craqoofa: czytałam! Bardzo fajne:-)))
                                                  • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 01.06.06, 10:21
                                                    Raz pijaczek z powiatu Koziegłowy
                                                    rozbił lustro za pomocą swej głowy.
                                                    Patrząc w lustra zręb
                                                    świadomości strzęp
                                                    wygarnął: „ spier…j , ty, fioletowy !”
                                                  • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 11:53
                                                    Straszą media : w pobliżu Zaborni
                                                    mięsożerny pojawił się kornik
                                                    i zagniezdzić się może
                                                    nam w mózgowej on korze
                                                    (politycy już nań są odporni).
                                                  • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 01.06.06, 15:11
                                                    Żyła pewna kobieta gdzieś w Pile,
                                                    Która z męża się śmiała co chwilę.
                                                    Za mocno ją zdzielił.
                                                    Wkrótce go zamknęli.
                                                    Ona śmieje się teraz w mogile.
                                                  • Gość: Jan Nieswój Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 01.06.06, 15:12
                                                    No to widzę, że działacie dalej. Super.
                                                    Pozdrawiam niezłomnych, a szczególnie Rutę i Kurrarę.
                                                    R.

                                                    Przedsiębiorczy Polak w Baku
                                                    Kupił na szyję z tombaku
                                                    Łańcuch wraz z trójpasym dresem
                                                    Poczym jeżdżąc mercedesem
                                                    Budził zawiść wśród swojaków.
                                                  • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 01.06.06, 16:03
                                                    Bezsilna żona we wsi Mała
                                                    Trafić do serca męża chciała.
                                                    Trafiła nożem.
                                                    Potem, mój Boże!
                                                    Z przyjemnością to odsiedziała!
                                                  • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 01.06.06, 16:29
                                                    Żona Szkota (Alicja MacFranek)
                                                    do apteki chodziła co ranek
                                                    by zapytać magister
                                                    czy minister na listę
                                                    leków z zniżką już wpisał cyjanek.
                                                  • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 01.06.06, 17:03
                                                    Bezsilna żona we wsi Mała
                                                    Trafić do serca męża chciała.
                                                    Trafiła nożem.
                                                    Mogło być gorzej,
                                                    Pod ręką wszak siekierę miała.
                                                  • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 01.06.06, 23:03
                                                    Pewna puszysta pani we Wronkach
                                                    chciała przytulić swego małżonka.
                                                    Zginął uduszon
                                                    swej żony tuszą
                                                    z błogością w sercu i w kalesonkach.
                                                  • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 01.06.06, 23:48
                                                    Niezbyt bystremu chłopu spod Turka
                                                    zakupiła komórkę raz córka.
                                                    „Niech radości coś liźnie,
                                                    w całym wszak organiźmie
                                                    to jedyna myśląca komórka”.

                                                    Pozdrawiam, Janie!
                                                    I jak najbardziej calutkie forum:-)))))
                                                  • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 02.06.06, 00:54
                                                    Wybuchowa żona, co w Pile
                                                    co dzień męża budzi trotylem,
                                                    już od lat trwa w zdumieniu,
                                                    że tuż po przebudzeniu
                                                    śpioszek jest zaskoczony niemile .
                                                    ****
                                                    Czy nas ciepły zefirek owionął?
                                                    Czy dziewczęce zmysły tak płoną?
                                                    skadże ten ciepła powiew,
                                                    czy kto mądry mi powie ?
                                                    Wiem, JAN WRESZCIE POWRÓCIŁ NA ŁONO!

                                                    Cieplutko pozdrawiam Wszystkich.

                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 02.06.06, 08:17
                                                    W małej wiosce na wschodzie, Popradek,
                                                    swojej żonie nóż w serce wbił dziadek.
                                                    Żeby licha nie kusić,
                                                    potem kwadrans ją dusił
                                                    i utopił (na wszelki wypadek).
                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 02.06.06, 08:19
                                                    Raz nekrofil, co mieszkał w Lizbonie,
                                                    serce nożem rozpłatał swej żonie.
                                                    A co działo się potem,
                                                    kiedy legli pokotem,
                                                    cicho sza!- to nie leży w bon tonie.
                                                  • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 02.06.06, 10:02
                                                    Tak raz wnerwił mąż swoją żonę
                                                    że krzyknęła doń: "Z nami koniec".
                                                    Przy czym słowa poparła
                                                    tym że w ciało się wdarła
                                                    jego nożem ogromnym, po trzonek,

                                                    zardzewiałym i trochę szczerbatym.

                                                    Mąż popatrzył się na nią zdziwiony.
                                                    Miał powiedzieć "kochanie"
                                                    ale zmienił-był zdanie
                                                    - rzekł z wyrzutem do żony,
                                                    że jest bardzo wnerwiony

                                                    i odchodzi. I odszeł w zaświaty.
                                                  • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 02.06.06, 11:23
                                                    Nabył człowiek komórke w Nevada.
                                                    Noc i dzień gada, gada i gada...
                                                    Wszystkie funkcje życiowe
                                                    jęły cofać się...słowem
                                                    w krótkim czasie przemienił się w gada.
                                                  • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 02.06.06, 11:48
                                                    Kto w pogardzie komórę ma gołą
                                                    i zachwyca się każdą pierdołą,
                                                    którą da operator
                                                    niech se zmieni na taką,
                                                    która stoi za babci stodołą.
                                                  • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 02.06.06, 12:38
                                                    Gościa, co przez komórę (pod Niskiem)
                                                    gadał zapominając o wszystkim,
                                                    o tym małym szczególe,
                                                    że on żyje w ogóle,
                                                    znać dawały na dłoni odciski.
                                                  • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 12:47
                                                    Demonicznej madame z miasta Mława
                                                    zemsta marzy się - lecz bezkrwawa :
                                                    gdy mężowi pokaże,
                                                    co ma POD makijażem,
                                                    ten ze śmiechu zejdzie na zawał.
                                                  • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 02.06.06, 17:57
                                                    Kiedyś Lepper przeczytał w Pazurkach
                                                    był artykuł o szarych komórkach.
                                                    W swej potrzebie dość szczery
                                                    zaraz pomknął do Ery,
                                                    i jak stał w aparaty dał nurka.

                                                    (?)
                                                  • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 02.06.06, 20:21
                                                    Raz chciał Lepper komórek mieć więcej
                                                    więc urządził blokadę na prędce,
                                                    krzyczał w głos z barykady:
                                                    "Jak to nie dacie rady ?".
                                                    Neurochirurg rozłożył ręce.
                                                  • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 03.06.06, 15:49
                                                    Tynkowana madame (ta z Mławy)
                                                    w rozśmieszaniu nabrała wprawy
                                                    rozbawiła (do zgonu)
                                                    mężów pół plutonu
                                                    + inkasent (tak dla zabawy).
                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 03.06.06, 21:07
                                                    Jedna żona, nad rzeczką Szarytką,
                                                    zachowała się nadzwyczaj brzydko.
                                                    Miast przy mężu trwać wiernie,
                                                    zwiała temu ofermie,
                                                    pisząc w kompie przed wyjściem: "kopytko".
                                                  • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 04.06.06, 00:57
                                                    Pewna żona, z okoloic Nawarry,
                                                    Tak do męża mówi: " MÓJ starry,
                                                    głupstw nie pier..l o urodzie,
                                                    bo uroda dziś nie w modzie.
                                                    Dzisiaj licizą się tylko wy-miar-ry.
                                                  • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 04.06.06, 01:01

                                                  • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 04.06.06, 10:55
                                                    Mąż już żony miał dość. Jadł śniadanie
                                                    i rzekł: "Skocz po herbatę, kochanie"
                                                    (w nocy zaś po kryjomu
                                                    zamurował drzwi w domu
                                                    by tylko skacząc przez balkon mogła spełnić żądanie).
                                                  • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 04.06.06, 16:39
                                                    Adam Historyk, mąż Marysi,
                                                    za to, że przypaliła grysik
                                                    (do jego zrazów ulubionych)
                                                    na pętlę nawlókł szyję żony
                                                    wołając "veni, vidi, wisi".
                                                  • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 04.06.06, 18:07
                                                    Żyła śpiewaczka w Castle Rock,
                                                    której już nie wystarczał sok.
                                                    Wzmacniała go wódką
                                                    i wtedy na krótko
                                                    wprawiała swych słuchaczy w szok.
                                                  • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 04.06.06, 18:45
                                                    W wielkiej pieczarze gdzieś za Castle Rock
                                                    mieszka wciąż głodny, stary bardzo smok.
                                                    Chciałby dziewicy,
                                                    lecz w okolicy
                                                    takiej nie widzi. Chyba traci wzrok.

                                                  • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 04.06.06, 18:58
                                                    Na wspaniały kongres PiS
                                                    nie wpuścili wujka dziś.
                                                    Wujo przybył z Ameryki
                                                    ale nie pomogły krzyki
                                                    jego: "I just HAVE TO piss !".
                                                  • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 04.06.06, 19:11
                                                    Pewna śpiewaczka z Mexico City
                                                    na oko – ze trzy i pół kobity,
                                                    do soku z wódką w sposobnej chwili
                                                    wlewała sobie pół litra tequili.
                                                    Krytycy chwalą jej personality.

                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja IP: *.crowley.pl 04.06.06, 19:18
                                                    Atrakcyjnej małżonce z Navarry,
                                                    nagle przestał podobać się starry.
                                                    Zamiast krzyczeć: "Ty fiucie!",
                                                    chcąc ratować uczucie,
                                                    zdejmowała przy nim okularry.
                                                  • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 04.06.06, 19:31
                                                    Małżonek tej pani z Nawarry
                                                    dość żwawy i nie taki starry,
                                                    odsunięty od łoża,
                                                    Panie Boże się pożal –
                                                    ulżył sobie za pomocą gitarry.
                                                  • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 04.06.06, 19:52
                                                    Podano wczoraj w „Nie do wiary”
                                                    że w domu mormona z Nawarry
                                                    pięć żon wkurzonych na los
                                                    ładując za ciosem cios
                                                    w uśmiechu zrobiło mu szpary.

                                                  • wilma.flinstone Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 04.06.06, 19:56
                                                    Gość portalu: Kurrara napisał(a):

                                                    > Atrakcyjnej małżonce z Navarry,
                                                    > nagle przestał podobać się starry.
                                                    > Zamiast krzyczeć: "Ty fiucie!",
                                                    > chcąc ratować uczucie,
                                                    > zdejmowała przy nim okularry.



                                                    He, he...dobre....Szkoda, ze okularow nie nosze, bo mogloby byc moja
                                                    biografia...:D Kurraro, Ty czasem czytasz poczte???;-)
                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja IP: *.crowley.pl 04.06.06, 20:24
                                                    Mąż i żona- ci państwo z Navarry
                                                    zakrzyknęli: "To wprost nie do wiarry!
                                                    Nasza Flinstone Wilma
                                                    objawiła się dziś nam
                                                    pisząc tu do domowej.kurrary!"

                                                    Filmo kochana. Dzięki. Czytam i nawet odpisuję:)
                                                    Miło Cie widzieć znów na forum, choć bez limeryka... Ale, mam nadzieję, szybko
                                                    nadrobisz zaległości!!!! K.
                                                  • Gość: Wilma Flinstone Re: Piszemy limeryki - reaktywacja IP: *.522-1-64736c11.cust.bredbandsbolaget.se 04.06.06, 22:18
                                                    Pewien stryjek co mieszka w Aachen
                                                    Chce siekierkę zamienić na flachę.
                                                    Bo na kijek zamianą
                                                    Swoją żonkę kochaną
                                                    Sklonił by opuściła go z gachem.


                                                    PS No nie wiem, nie wiem...jakos na moje porywajace propozycje wakacyjnych
                                                    spotkan nabralas wody w usta...Ale, ale, czy moze znowu cos nie tak z moja
                                                    skrzynka...?!
                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja IP: *.crowley.pl 04.06.06, 22:25
                                                    Ej, no, Wilma!!!! Przeciez wyslalam dzis do Ciebie maila na "bredband"!!!
                                                    Mam go w kazdym razie w folderze wyslanych...
                                                    Widze, ze wracasz do formy:-))))
                                                  • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 05.06.06, 09:06
                                                    Pewiem rolnik ze stanu Newada
                                                    na swym rancho wyhodował gada.
                                                    Rolnikowi gad rad,
                                                    ale że zimny gad,
                                                    co do seksu - to nie, nie wypada.
                                                  • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 05.06.06, 10:39
                                                    Pewien młody biznesmen z Chicago
                                                    lubił chadzać po mieście nago
                                                    i to jego chadzanie
                                                    zachwycało tak panie,
                                                    że piszczały... oczarowane... jego... hm... no... tego... odwagą.
                                                  • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 05.06.06, 10:46
                                                    Pewien stary pastor z Bostonu
                                                    chciał parafian uczyć bon tonu.
                                                    Nie osiągnął sukcesu
                                                    za to lud go bez stresu
                                                    zalał wielką gruchą betonu.
                                                  • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 05.06.06, 11:24
                                                    Pewien młody myśliwy z Alaski
                                                    nosił w spodniach z Playboya obrazki
                                                    "Gdy śnieżyce szaleją
                                                    takie zdjęcia mnie grzeją
                                                    - mawiał - lepiej niż zapałki i draski".
                                                  • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 05.06.06, 12:14
                                                    Pewien stary myśliwy z Arizony
                                                    trupem kłaść zwykł białe bizony,
                                                    Towar bardzo to rzadki
                                                    a w krąg młode sąsiadki
                                                    więc na babkach się skoncentrował.




                                                  • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 05.06.06, 12:50
                                                    Pewien stary myśliwy z Arizony
                                                    trupem kłaść zwykł białe bizony,
                                                    Towar bardzo to rzadki
                                                    a w krąg młode sąsiadki
                                                    więc na babkach jest dziś skupiony.


                                                    Poprawiam ostatnie zdanie :-)
                                                    >
                                                  • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 05.06.06, 13:37
                                                    Dwaj kowboje z Texasu
                                                    mówią idąc do lasu:
                                                    "Ubić gryzli ? Rzecz prosta !"
                                                    Lecz ślad po nich nie został
                                                    oprócz dwóch nadryzionych...
                                                  • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 09:19
                                                    Chłodny front wciąż na kraj nasz napływa,
                                                    deszczem tnie, drzewa łamie w porywach
                                                    i opóznia nam lato,
                                                    jednak chwała mu za to,
                                                    bo z Północy Wilmę nam przywiał.
                                                  • wilma.flinstone Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 09.06.06, 11:46
                                                    :-)
    • wilma.flinstone Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 05.06.06, 15:29
      Obywatel co mieszka w Brunszwiku
      Zupę zwyczaj ma jadać w nocniku.
      Fakt ten między rodziną
      Jest zgorszenia przyczyną,
      Gdyż naczynie to znalazł w śmietniku!


      PS Do Kurrary: oststni mail od Ciebie to ten z lysym krolem...;-))) Potem juz
      nie dostalam nic. Przeslij wiec jeszce raz, moze na wsiaki skuczaj z kopia na
      gazetowego.
      • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 05.06.06, 15:36
        Protetyk zębowy pod Poznaniem
        zapracować chcąc na utrzymanie,
        żeby nie wypaść z obiegu,
        zaproponował kolegom
        gratisowe zębów wybijanie.
        • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 05.06.06, 17:41
          Jeden w Stryjkach, niemłody już stryjek,
          przegrał kilka karcianych partyjek.
          A że był bez pieniędzy,
          dostał w oczy (pomiędzy),
          i przefasonowali mu ryjek.
          • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 05.06.06, 17:44
            Raz don Kiszot, rycerz z Manczy,
            pragnął był z damą zatańczyć,
            skłonił się z nadzieją
            przed swą Dulcyneą,
            ot – i guz wielkości pomarańczy !
            • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 05.06.06, 17:50
              Nazywał piękną mimozą
              don Kiszot Dulcyneę z Toboso.
              Wielbił jej talię osy,
              oczy, nogi i włosy
              co rosły na piersi, o zgrozo !
          • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 05.06.06, 17:51
            Wraca stryjek (już noc) do chałupy,
            ledwo trzyma się drogi, i kupy.
            W domu zaś cud się zdarzył:
            nie poznając go z twarzy,
            żona wreszcie raz dała mu...zupy.

            ;-)
            • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 05.06.06, 18:07
              Stryjek stryjka do chałupy wróciwszy
              Zległ już w sieni taki mało co żywszy.
              Chuch zaś taki miał silny
              piwno – bimbrowo – gnilny
              że się nim po raz drugi upiwszy.

              • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 05.06.06, 20:12
                Obolała stryjenka w chałupie
                jęczy, kwęka - sińce ma na pupie.
                Przepił forsę stryjek,
                wypróbował kijek,
                licząc na to, że ktoś go odkupi.
                • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 05.06.06, 23:48
                  Pijanica stryjek z Morąga
                  zamiast kijka dorobił się drąga.
                  Nie żałuje siekierki
                  w oczach tańczą iskierki,
                  choć wymiana rozsądkowi urąga.

                  • zielonamysz Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 06.06.06, 07:36
                    Stryjek Kazio- opoj z Moraga
                    juz od rana nic, jeno uraga
                    zonie Stasi,ze kłoda,
                    no i,że niemłoda!
                    To,co ona- da mu kazda bzdzągwa!!




                    s
                    • wilma.flinstone Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 06.06.06, 11:52
                      Pewien stryjek z Mozyrza (Polesie)
                      Doświadczenia już nabrał w biznesie.
                      Export-import, bartery,
                      Reklamowe bannery,
                      No i nosi się modnie – bo w dresie.
                      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 06.06.06, 14:16
                        Żonie stryja z przedmieścia Kudowy
                        klimakterium uderza do głowy.
                        Po terapii radyjem
                        wyskakuje nań z ryjem.
                        Szczęściem stryjek to chłop ugodowy.
                        • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 06.06.06, 15:14
                          Szwagier stryja z miejscowości Stryje
                          wprost przepada za owym radyjem.
                          Oprócz tego ten cham
                          ogląda TiVi Trwam
                          i codziennie swoją babę bije.
                          • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 06.06.06, 16:37
                            Pan kapelmistrz szacowny z Wyżnego
                            słyszał w weekend song Kaczyńskiego.
                            Myślał ścięty zdarzeniem:
                            zabić można rzężeniem,
                            w tej przeróbce humnu polskiego.
                            • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 06.06.06, 21:32
                              W związku z dzisiejszą datą : 06.06.06. :)))

                              Poznał pan Maurycy w Zakopanem
                              cudną pannę. Miała rzęs firanę
                              i ogólnie była śliczna,
                              liryczna, efemeryczna...
                              Od jej kłów zginął biedak nad ranem.
                              • jola1913 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 07.06.06, 01:47
                                Raz pewien rzemieślnik z Werony
                                namiętnie kupował balony
                                tak dużo ich miał
                                że lekki się stał
                                i wzleciał wysoko nad domy


                                debiut!
                                • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 07.06.06, 08:07
                                  joli 1913 gratuluję debiutu i zapraszam do zabawy!

                                  Pewien hobbysta z Werony
                                  zbierał zużyte kondomy.
                                  A potem z pipety
                                  zapładniał kobiety.
                                  Nasienia miał wszak całe tony.
                                  • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 07.06.06, 08:33
                                    Pewiem seksoholik z Werony
                                    zwykł był prać zużyte kondomy,
                                    ot tak, z oszczędności.
                                    A dla przyjemności
                                    czystymi obwieszał balkony.
                                    • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 07.06.06, 09:20
                                      Mistrzyni rękodzieła z Łańcuta
                                      robiła kondomy na drutach
                                      gorszyło dewotki,
                                      że mają pikotki
                                      fakt - troszkę była zepsuta.

                                      Dla nieszydełkujących krótki kurs:
                                      pikotki to ozdobne, odstające węzełki elegancko wykańczające koronkę.
                                      Jolu, 1913 to chyba nie rocznik? ;-)
                                      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 07.06.06, 10:25
                                        Grupa twórców ludowych z Kudowy
                                        produkt wdrażać chce całkiem nowy.
                                        Wyplatają kondomy
                                        tak po prostu ze słomy.
                                        Ponoć seks jest w nich wręcz odlotowy.
                                        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 07.06.06, 11:55
                                          Seks ostrożny czynili w Chorepku.
                                          (on kondoma miał zawsze na łebku)
                                          Po dziewięciu miesiącach
                                          doczekali się brzdąca
                                          w truskawkowym na główce swej czepku.
                                          • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 07.06.06, 12:19
                                            Kowal asceta z Jędrzejowa
                                            moralną odnowę promował;
                                            Na żadne głupoty
                                            sam nie miał ochoty,
                                            pasy cnoty więc produkował.
                                            • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 07.06.06, 12:43
                                              Prężne koło gospodyń łowickich
                                              wycinanki wytwarza na cycki.
                                              "Dość" grzmią zacne kobiety
                                              "koniakowskiej tandety !
                                              Tylko papier dla ciał nadbałtyckich !"
                                          • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 07.06.06, 12:43
                                            Dziurawiła kioskarka spod Rawki
                                            "UNIMILE" z pomocą agrafki.
                                            Dzieci zaś, człeku miły,
                                            w czepkach się urodziły,
                                            z wypustkami i w smaku truskawki.
                                            • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 07.06.06, 20:10
                                              Aktywistka radyja gdzieś w Pile
                                              dziurawiła z kioskarką "Unimile"
                                              Lecz ta psota radosna
                                              i przygoda miłosna
                                              zaskoczyła proboszcza niemile.




                                              • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 07.06.06, 20:53
                                                Pewien młodzian z okolic Lubiąży
                                                wyjąć na czas niestety nie zdążył.
                                                "Czemuś nie wdział kondoma ?"
                                                pyta go przyszła żona.
                                                Odrzekł: "Tyle się ostatnio czyta o ich dziurawieniu, że nie chciałem ryzykować
                                                ciąży"
                                                • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 07.06.06, 22:38
                                                  Watykański sabat sklerotyków
                                                  występuje w roli seks-praktyków.
                                                  Wciąż kondomy blokuje
                                                  i naiwnie rachuje:
                                                  parafianie się pozbędą złych nawyków

    • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 13:33
      Niewysoki facecik pod Niskiem
      niskie loty i IQ miał niskie,
      jednak fakt, że żonę (z dzieckiem)
      miał w Wysokim Mazowieckim
      wynagradzał mu braki te wszystkie.
      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 08.06.06, 16:49
        Jedna panna, co mieszka w Pakości,
        chciała być błyskotliwą wśród gości.
        Wzięła więc jakieś żele
        i nie myśląc zbyt wiele
        wtarła w ciało je. (w dużej ilości).
        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 08.06.06, 17:02
          Jeden facet, co mieszkał pod Reptau,
          milczał wciąż, a jak mówił, to szeptał.
          Niepokoi się żona:
          gardło? chrypka? przepona?
          Nie...on zwykle miał kiepskie koncepta.
        • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 08.06.06, 17:03
          Pewien wysoki facet z Wyżnego
          miał wysokie i IQ i ego
          i głową zahaczał obłoki
          miał cele wysokie, styl wysoki
          i kompleksy z powodu krótkiego...
          • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 08.06.06, 17:18
            Mawiał gość – kuracjusz w Reptach,
            arcymistrz w miłosnych szeptach
            (miał w kolekcji pań wianuszek
            małolatów i staruszek)
            „Seks - na młodość to recepta”.

            • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 09.06.06, 09:16
              Trener Janas, ponurak aż z Wronek
              bredził wczoraj jak biskup Pieronek.
              Lecz Ekwador pokona
              (twierdzi tak moja żona)
              Jeśli nie to go czeka postronek.
              • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 09.06.06, 10:23
                Dzisiaj mecz zatem liczą kibice
                na wygraną (i ja na cud liczę).
                Orły grać będą ładnie
                i Ekwadro upadnie
                chyba, że czarny kot przebiegnie Orłom przez ulicę.
                • wilma.flinstone Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 09.06.06, 11:47
                  Pilot linii krajowych (kaliskie)
                  Loty zawsze niezmiernie ma niskie.
                  Miast w przestworza szbybować
                  Woli lekko pikować,
                  Gdyż są ziemie ojczyste mu bliskie.
    • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 13:30
      Purytanin niezłomny w Opolu
      zaczął pławić się w alkoholu.
      Czemuż teraz dopada
      go ta degrengolada ?
      Nie jest bowiem kibicem futbolu.
      • Gość: Anna Wyklej limeryki - wyklejanki IP: 83.15.197.* 09.06.06, 18:57
        wyklejanki.bardzofajny.net
        • Gość: Kurrara Re: limeryki - wyklejanki IP: *.crowley.pl 09.06.06, 21:01
          Cudne!!!:-)
    • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 09.06.06, 20:41
      Prosił żonę chudzieńki pan w Bieczu,
      by obejrzeć mógł film - zamiast meczu,
      wrzaśnie pani (przy kości ) :
      Dość terroru mniejszości !!!
      I po chwili niczego już nie czuł.
      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 09.06.06, 22:25
        Mecz ogląda Izydor w Omłotach:
        biało- czerwona twarz, patriota!
        (miała chętkę małżonka
        na film, jak to przy piątkach,
        a on za nic dać nie chciał pilota)
        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 09.06.06, 23:24
          Siedzi Zenek po meczu (pod Gerą),
          kapią łzy, więc wyciera je ścierą.
          Co z tą piłką?- nie wierzy:
          choc ją kopią- ta leży,
          i 2:0...
          2:0...
          2:0...
          • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.06.06, 08:18
            Płacze Zenon po meczu gdzieś w Traczach,
            że też los dał nam Pawła mózgacza!
            Strzelać nam nie kazano
            no i wyszło guano.
            Na trenera wybrali partacza.

            • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.06.06, 08:56
              Trener Janas (ten ponurak z Wronek)
              jest o wiele głupszy niż Pieronek.
              Ja tu śmieję się z kibica -
              football sansem twego życia?
              O co płakać, czy to świata koniec?
              • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.06.06, 09:12
                Tu pół Polski płacze: już po balu,
                i polonia w Koln, na Uralu.
                a ekwadorski kolega juhasa
                dumnie tańczy El Condor Pasa
                i że bramkarz nie wbił gola,schnie z żalu.
                • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.06.06, 09:26
                  Cóż, porażka nam honoru nie plami
                  orły klasę pokażą z Niemcami,
                  bo z szacunku do polskiego narodu
                  Niemcy tyłem zagrają do przodu
                  nasi zaś, za dyspensą - rękami!
                  • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.06.06, 13:34
                    W Polsce będzie jak w raju poetom.
                    Lepper stanie się nagle estetą.
                    Lekarz będzie miał szmalu
                    niby lodu. W mundialu
                    zwyciężymy... "Cała Polska czyta dzieciom".
                    • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.06.06, 14:10
                      Trener Janas, ten z Wronek myśliwy,
                      nie był nigdy w swym życiu szczęśliwy.
                      Wczoraj wielką miał szansę
                      lecz jest durnym szympansem
                      więc od rana znów jest bardziej burkliwy.
                      • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 10.06.06, 16:51
                        Psioczą dziś na Janasa w El Pasa,
                        że on b-c, i że kawał - - - asa.
                        Że to jego jest już finał,
                        że rozumu chyba ni ma.
                        Że karierę zrobi wkrótce w NASA.
    • Gość: Toy Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 22:18
      W pewnym mieście-Warszawie
      Rozmawaiły dwa pawie
      Na ławeczce w Ogrodzie Saskim
      Obelżywie lżąc wynalazki
      Rozmawiały przy kawie

      Heeh, mój pierwszy limeryk;) Może to i nie mistrzostwo, ale trening czyni
      mistrza
      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 11.06.06, 01:36
        Mknie Wierzejski przez Wieszczów Aleje,
        jakieś ciepło serduszko mu grzeje.
        Wielka radość rozpiera,
        odkąd pewny jest teraz,
        że ci geje to nie są okeje.
        • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 11.06.06, 07:47
          Trener Janas w koncepcji swej nowej
          ma szamana z Kraju Kości Słoniowej.
          On mu wszystko ustawi
          Niemców łatwo odprawi.
          Niech też odda swój stołek teściowej.

          • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 11.06.06, 09:05
            Od Kamczatki aż po Mombasa
            dziś wkur...ją się na Janasa.
            A on biedaczek
            (coś na wzór "tych" kaczek)
            sam dla siebie jest extra klasa.
            • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 11.06.06, 21:50
              Itelektualista, Jan z Nysy
              przez wysokie swe IQ był łysy.
              Łysy umarł ze starości,
              pochowano łyse kości.
              Fakt uczcijmy ten minutą ciszy.
              • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 12.06.06, 00:38
                Pewien facet, mieszkaniec Nysy
                do kochania miał cztery hurysy
                Wszystkie cztery te panie
                trzymał w swoim tapczanie.
                I co z tego, że lekko był łysy?

                • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 12.06.06, 07:37
                  Leżą na dnie Jeziora Nyskiego
                  uduszone hurysy łysego.
                  Facet cztery panie
                  zatrzasnął w tapczanie
                  bo łysawe było jego Ego.
    • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 12.06.06, 13:38
      Pewien młody ratownik miał rwanie,
      choć był milczkiem, pijakiem i draniem
      ale nie za gadanie
      doceniały go panie
      lecz że STAWAŁ na każde wezwanie.
      • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 12.06.06, 15:11
        Dzisiaj na konferencji prasowej
        pokazał pan Janas słabą głowę.
        Dykcja też nawala.
        Lepiej niech spier.... .
        Taki trener kadry narodowej.
      • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 15:46
        Legendarny ratownik (ten w Mielnie)
        co na rozkaz miał stawać tak dzielnie,
        czynić zwykł tak w sezonie,
        potem żar już nie płonie
        i się zadem odwraca bezczelnie.
        • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 12.06.06, 16:02
          Ratownik nad zalewem w Giżycku
          pozazdrościł dziś Pameli cycków.
          Chirurdzy - palanty
          wsadzili implanty,
          ma ratownik "jaja po zbójnicku".
        • devils_doll Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 12.06.06, 16:04
          Dzisiaj z trenera Janasa,
          ubaw miałam do pasa,
          już lepiej na trenera
          wysunąć Andrzeja Leppera
          niż oglądać takiego asa :)
        • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 12.06.06, 16:43
          Niedościgły ratownik w Chałupach
          całe lato rozmyśla o dupach.
          I choć to nie przystoi
          bez zawołań też stoi.
          A do seksu on prze wręcz po trupach.
          • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 12.06.06, 16:55
            Raz spotkali dwaj (czarni) murzyni
            ratownika na środku pustyni
            gdy spytali co czyni
            odpowiedział, że ślini
            się liczać, że basen napełni plwocinami swoimi.
            • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 12.06.06, 17:39
              Jeden kawosz, co żył w Santa Fe,
              rankiem w barze poprosił cafe.
              Ale zapomniał o tym,
              żeby włożyć galoty,
              więc kelnerka mu rzekła: "A fe!"
              • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 12.06.06, 18:14
                Jeden smakosz z Jeleniej Góry
                jadł do kawy pieczone szczury.
                Nosił przy tym galoty
                te co brał na zaloty
                Czynił tak od dnia zdania matury.
                • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 12.06.06, 22:01
                  Jeden król, co stolicę miał w Solcu (?),
                  siedział z bólem, tak jakby na kolcu.
                  Aż królewska mu lady
                  udzielała porady:
                  "Siedzisz waść na królewskim wszak stolcu!"
                  • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 12.06.06, 22:42
                    Rzekł raz król do trefnisia: "Błaźnie
                    dziś wyglądasz tak dość niewyraźnie,
                    coś Cię trapi wesołku ?"
                    "Cap mnie trapi na stołku"
                    odrzekł błazen nim spadły nań kaźnie.
                    • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 12.06.06, 23:12
                      Pewien Tadek z tatżańskiej Charendy
                      robił przerarzające wręcz błendy.
                      Zamartfiała się matka,
                      gdy czytała coś Tatka,
                      a on myślał, rze błendy są trendy.
                      • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 13.06.06, 07:18
                        Polonista mieszkający w Jaffie
                        miał dysgrafię i dysortografię.
                        Przez te "dys" to mu zwis
                        dziś na drążku nie wys -
                        szedł. Bo on miał także dyskopatię,
                        • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 13.06.06, 16:27
                          Leży sobie burak w sklepie,
                          który bzdury ciągle klepie.
                          Sprzedająca w sklepie Pani
                          zastanawia się czasami
                          czy to burak jest czy Lepper...
                          • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 13.06.06, 17:30
                            Jeden rycerz waleczny z Malborka
                            wydobywał miecz zawsze z rozporka.
                            Było to dość wygodne,
                            bowiem luźne miał spodnie,
                            z racji tegoż, że nie miał już worka.
                            • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 13.06.06, 20:40
                              Pewien lekarz ze szpitala w Tworkach
                              nie miał worka i nie miał pisiorka.
                              Wciąż kochał zwierzęta
                              chociaż mu namiętna
                              klejnoty rodowe zjadła norka.
                              • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 13.06.06, 23:12
                                Pewien rycerz z grodu Lubicza
                                Damy dworu raz po raz zaliczał.
                                W rachunkach dość kiepski
                                Na włóczni ciął kreski,
                                a na tarczy – gdy zdybał panicza.
    • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.06.06, 08:22
      Łąka dzisiaj rozgrzana jest słońcem
      imć stonoga zdumiony zaskrońcem.
      Czemuż on z woli boga
      nie zasuwa na nogach?
      A do tego początek jest końcem?

      • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.06.06, 09:48
        Imć stonoga z zaskrońcem na łące
        (kto z nich ma waginę a kto prącie?)
        mają się ku sobie.
        To wstydliwy problem,
        bo mieć miejsce mogą sceny gorszące.
        • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.06.06, 11:05
          Diś na łące afera szalona
          bąka prawość jest nią podważona.
          Szerszeń żądli dość hardo:
          Bąk bilboardy brał darmo!
          Czy więc cnota jest bąka starcona?
      • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 11:32
        Pan zaskroniec znów kłopot ma z malcem :
        synek chwali się, że jest padalcem !
        Czy to konfabulacje ?
        Może dziecko ma rację,
        jaszczur wszak był tu stałym bywalcem...
        • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.06.06, 12:05
          Raz zaskroniec ogromnie nachalny
          rwał dżdżownice na tekst dość banalny:
          "Spleć się ze mną, Dżdżownica,
          w końcu co za różnica ?
          jak nie stosunek klasyczny to oralny."
          • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.06.06, 12:43
            Pewnien rolnik z wsi Wierch Kopalny
            wręcz uwielbiał stosunek oralny,
            który dla jego lubej
            był bolesny bo pługiem
            zwykł-był orać jej ciało w sypialni.

            Pewna żona się z taki wigorem
            zabawiała mężowskim "bysiorem",
            że przyssawszy się z rana
            zostawała przyssana
            aż mąż wracał z fabryki wieczorem.
            • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.06.06, 13:45
              Pewien mąż z żoną, z racji pragnienia
              wciąż dojść nie mógł do porozumienia.
              Kiedy prosił o soczek
              nadstawiała mu krocze,
              gdy on chciał raczej żądz ugaszenia.
              • sylwia_re Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.06.06, 14:49
                Franek nie mógł dojść do porozumienia
                w pewnej kwestii, choć parł bez wytchnienia
                więc w przystępie rozpaczy
                nie mogąc wytłumaczyć
                uległ nerwom - doszło do uduszenia
        • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.06.06, 15:30
          To nie koniec kłopotów zaskrońca
          żona gzi się z padalcem bez końca.
          I nie tylko ten synek
          ale osiem dziewczynek,
          jak padalce lśnią w blasku słońca.
          • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 15:50
            W dżungli chandra dopadła pytona,
            od trzech dni ignoruje go żona,
            obrażona na wszystkich
            trawi resztki turystki
            z która tworzył "Grupę Laokoona".
            • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 14.06.06, 21:19
              Mału wężyk tatusia zadręcza :
              "Jakże kusić mam, jeśli odstręczam?"
              Idz, zaputaj mamusi,
              każdy wąż kusić musi,
              bo inaczen nie wąż to lecz mięczak~!
              • zielonamysz Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.06.06, 07:57
                Stary boa raz rzekł do młodego:
                Ucz sie technik,nie uciekaj od tego.
                Poczytaj kamasutrę,
                że nosa ci utrę.
                A młody-Po co? Mam przecież grubego.


            • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.06.06, 14:10
              W Brazylii spora anakonda
              znudzona nowy film ogląda.
              A tam blondyn sztywny
              jest w roli swej dziwny.
              Ja, to bym zagrała im Bonda!

              • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.06.06, 14:38
                Droga Tyldziu (rzekł do mnie mąż słodki)
                nie widziałaś gdzie kija od szczotki?
                - kij połknęłam w całości
                po obronie, z radości,
                że nie zrobiłam z siebie idiotki!

                jeszcze nie bardzo dotarło do mnie, że nie muszę już zakuwać.
                Pozdrowienia dla wszystkich! :DDD
                • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.06.06, 14:59
                  Ta Matylda zalogowana
                  Jest wysokoedukowana.
                  A że nie jest zerem
                  to zrobi karierę.
                  A dziś tylko szampan do rana.

                  Matyldo - gratulacje i powodzenia.
                  I miłych wakacji:)))
                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 22:40
                    Że Matylda, co jest spod Kosowiec,
                    nie zakuwa, człowieku sie dowiedz,
                    oraz tego, że właśnie
                    (czy to prawda, czy ja śnię?!)
                    jest zabójczy od dziś zawodowiec.
                    • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.06.06, 14:53
                      Pewien tynkarz skończywszy wydziały
                      dwa odnawiać dość zarozumiały
                      stał się. Bardziej i bardziej
                      innych co dzień w pogardzie
                      miał bo czuł, że się stał doskonały.
                      • Gość: matylda nr2 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.d4.club-internet.fr 16.06.06, 15:27
                        Ja , matylda niezalogowana
                        wyznaje otwarcie, choc nie z rana:
                        w limerykach jestem slaba
                        i nie cieszy mnie ta zabawa;
                        niechaj logowana na chwale bedzie skazana.
                        • zielonamysz Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.06.06, 15:33
                          Moze to i nie limeryk ale sobie napisalam zainspirowana Turnau'a podobnym

                          Przeprowadzka to cos
                          jakby moze schadzka.
                          Szurgot skrzydła
                          gacka.
                          Ciemna macka.
                          Gdzie zasadzka?

                          Przeprowadzka
                          to rozterka.
                          Jeszcze zerkasz.

                          Ptaszek cwierka.
                          Sie motyle bawia w berka.
                          O! znajomy karaluszek!!
                          chodz,
                          podrapmy go w brzuszek


                          Przeprowadzka
                          to aferka.
                          Gdzie sie podział
                          słownik,no i koło
                          od rowerka?

                          Przeprowadzka to
                          operka.
                          Włoska.
                          Wszyscy krzyczą.
                          No nie wszyscy.
                          Inni ryczą.
                          A niektórzy
                          tez sie byczą

                          Przeprowadzka to
                          rewolucja.
                          Juz nie znajdzie nas tu Łucja.
                          Ani policja.
                          Jednym słowem- abolicja.

                          Wiec czemu cja
                          nkali tu diabli nadali!
                          A! to na mszyce.
                          I ich siostrzyce.
                          Cos dla pastora...
                          Niech on juz ora
                          et labora.
                          My pakujemy
                          rzeczy do wora!
                          Przeprowadzka!!

                          My juz w kolorach
                          innej druzyny
                          wszyscy radosnie nosimy pierzyny.
                          Bo przeprowadzka to
                          jak schadzka z nowym
                          ami.
                          I
                          nowi MY.
                          • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.06.06, 16:46
                            Ładne. To poproszę jeszcze o to od Turaua, niekoniecznie na tym wątku, może na
                            jakimś nowym? Mam też swoje ulubione "sentencje nagrobkowe" ;)chętnie się podzielę
                            Dzięki dziewczyny za te miłe słowa, rzecz nie jest warta limeryka ale dzięki.

                            • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.06.06, 17:08
                              Wielką pasją pana z Kentucky
                              były patroszone kurczaki.
                              Żona głośno szlocha:
                              "On kurczaki kocha.
                              mnie nie, choćbym wupruła flaki."
                              • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.06.06, 17:28
                                Pewien pan nad brzegiem Prypeci
                                łowi ryby. Księżyc świeci...
                                Coś złego się dzieje,
                                chłopina topnieje.
                                To nie chłop był lecz bałwan, dzieci.
                                • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.06.06, 17:50
                                  Leży panna Adela na plaży,
                                  smaży plecki i brzuszek też smaży.
                                  Usmażyła włoski,
                                  nawet nosek boski
                                  na węgielek też się jej usmażył.
                                • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja - 300 16.06.06, 17:53
                                  Pewien ksiądz dobrodziej aż z Rybnika
                                  od miesiąca już jak pszczółka bzyka.
                                  Lecz z tego powodu
                                  nie przybędzie miodu.
                                  Ul zamknięty. czas szukać becika.
                            • zielonamysz Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.06.06, 18:01
                              Prosze,to Turnau
                              A zakladac specjalnie nowy watek chyba nie warto, i gratuluje dyplomu.


                              "Przeprowadzka ?
                              planowana czy znienacka,
                              przeprowadzka
                              zapaskudzi się posadzka.
                              Przeprowadzka.
                              Trzeszczy szafa, pęka tacka.
                              Oj, z gratami się nie cacka
                              przeprowadzka.
                              Módl się do świętego Jacka.
                              Czemu Jacka ?
                              Bo on pomaga w przeprowadzkach.
                              Ta posadzka !
                              Żegnaj nam, ulico Bracka !
                              Witaj ? Nowostarogradzka !
                              Nie dojadłeś tego placka.
                              Rozsypana sól karlsbadzka.
                              Tu bywała Zosia Czacka.
                              Stamtąd bliżej nam...
                              - Gdzie? - Do Wacka !
                              Przeprowadzka.
                              Ktoś na oknie coś napackał.
                              Przeprowadzka.
                              Uśmiech losu, czy zasadzka ?
                              Przeprowadzka.
                              Potłuczona samotracka.
                              Mina coraz mniej junacka.
                              Módl się do świętego Jacka.
                              Planowana czy znienacka,
                              Oj, z gratami się nie cacka.
                              Trzeszczy szafa, pęka tacka.
                              Uśmiech losu czy zasadzka ?
                              Przeprowadzka -
                              zapaskudzi się posadzka.
                              Przeprowadzka.
                              Ktos na oknie cos napackal.
                              Przeprowadzka.
                              Żegnaj nam, ulico Bracka !
                              Witaj ? Nowostarogradzka !
                              I módl się do swiętego Jacka.
                              Przeprowadzka..."

                              (tekst; Grzegorz Turnau)




                          • zielonamysz Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.06.06, 08:15
                            Zeby nie było ze miejscami bredze to pastor wchodzi na miejsce osoby sie
                            wyprowadzającej bo wierszyk jest powiazany z autentyczna przeprowadzką.
                            A cjankali jak wiadomo wszytkim czytelnikom Agaty to skladnik czegos na chwasty.
                            • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.06.06, 09:55
                              Krzyczał w newrach na żonę Eryk,
                              że wciąż nie wie co to limeryk,
                              złościł się po próżnicy:
                              "Jak nie widzisz różnicy ?"
                              Bo ten mąż to był niezły choleryk.
                              • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.06.06, 12:14
                                Pewien pyton z atolu Majuro
                                połowicę swą nazwał dziś rurą!
                                Nie masz wcale kibici,
                                a od głowy do rzyci
                                ciała kształt twój się jawi ponuro!
                                • Gość: matylda nr2 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.d4.club-internet.fr 17.06.06, 12:24
                                  Pewien palnick z Internetu
                                  od dawna grasowal tu
                                  i swiete limeryki
                                  zamienial w wybryki
                                  bo na to ma dosc talentu.
                                • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.06.06, 10:17
                                  Salamandra, aż gdzieś z Mszany Dolnej
                                  jest z zaskrońcem w relacji frywolnej.
                                  Bardzo chciałaby ona
                                  aby wziął ją w ramiona.
                                  Nie dogodzisz kobiecie swawolnej.




                                  • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.06.06, 12:09
                                    Paranoik wij (chyba) z Przysuchy
                                    zwykł był puszczać oczko do ropuchy
                                    choć z powodu jej brodawek
                                    nerwowych dostaje drgawek.
                                    Jej skrzeczenia nie słyszy bo głuchy.
                                    • tojajurek Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.06.06, 13:56
                                      Mam perfidny pomysł, aby spróbować zmierzyć się limerycznie z Dekalogiem.
                                      Zapraszam. Pozdrawiam wszystkich po dłuższym niebycie.

                                      DEKALOG I
                                      Był pewien cwany biznesmen z Kresów,
                                      Co po cichu modlił się do biesów,
                                      Stwierdził bowiem niezbicie,
                                      Że Pan Bóg całkowicie
                                      Nie pilnuje jego interesów.
                                      • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.06.06, 21:34
                                        DEKALOG II
                                        Panienka z miasteczka Niechorze
                                        Co noc krzyczała: „O mój Boże!!”
                                        Choć była całkiem sama.
                                        Rzecz jest to niesłychana.
                                        Ten okrzyk zmylić wszystkich może!
                                        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 18.06.06, 22:05
                                          Jedna pani gdzieś w Auguście
                                          miała 130 w biuście.
                                          Panowie wołali: "super!",
                                          zaś kobiety, że to głupie,
                                          wręcz przesada i bezguście.
                                        • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.06.06, 22:17
                                          DEKALOG III

                                          Pewien lud (za siedmioma górami)
                                          wszelkie święta uwielbiał pasjami.
                                          Każde, zwłaszcza kościelne,
                                          naród ów zawsze wiernie
                                          skrapiał wódą, okadzał grilami.
                                          • tojajurek Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.06.06, 22:27
                                            DEKALOG II

                                            Był raz strażak, który spadł pechowo z wieży,
                                            Grzmotnął w ziemię i w mogile teraz leży.
                                            Nie pomogło mu głośne wołanie:
                                            Jezus, Maria, uratuj mnie Panie!
                                            Bo daremnie wzywać Boga nie należy.
                                            • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 18.06.06, 22:47
                                              O facecie, co żył koło Krosna,
                                              że PORZĄDNY- to fama już niosła.
                                              Bo POŻĄDAŁ i rzeczy,
                                              i niech nikt nie zaprzeczy,
                                              że i żony, i wołu, i osła...*

                                              *tak zdaje się stoi w pierwotnej wersji przykazania.
                                              • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 18.06.06, 23:04
                                                Masochista przestrzegał (z Pakości)
                                                przykazania bliźniego miłości.
                                                Jak już dorwał bliźniego,
                                                to z uciechą, kolego,
                                                po bożemu rachował mu kości.
                                              • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 18.06.06, 23:27
                                                Erotoman chroniczny z Małkini
                                                nie poczuwa się wcale do winy,
                                                ani grzechu łamania
                                                numer sześć przykazania :
                                                wszak we własnym łożu to czyni.
                                          • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.06.06, 23:00
                                            DEKALOG III

                                            We wsi jednej, co nazywa się Wieś
                                            Do synowej okiem strzela wciąż teść.
                                            I co tydzień w niedzielę
                                            Do niej mknie po kościele.
                                            „Tam się święci coś złego” niesie wieść.
                                          • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.06.06, 09:39
                                            DEKALOG VI

                                            Pewien znany podrywacz w Pułtusku
                                            miał kochanki trzy, kochanków dwustu.
                                            W erotycznych żądz pożodze
                                            seks uprawiał na podłodze,
                                            by nie łamać przykazania w łożku.
                                            • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.06.06, 12:22
                                              DEKALOG VIII

                                              Był gość jeden (być może z Poznania)
                                              co miał wielki talent do bujania.
                                              Głupstwa plótł o innych,
                                              on przecież niewinny,
                                              teraz go immunitet ochrania.
                                            • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 12:24
                                              DEKALOG VII
                                              Zwykł uczciwy inaczej pan w Białce
                                              perorować tak przy gorzałce :
                                              Jakże brzydko brzmi "złodziej",
                                              szczęściem, teraz jest w modzie
                                              "ekspert od własnościowych przekształceń "
                                              • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 19.06.06, 13:16
                                                DEKALOG VI

                                                Uwodziciel mężatek z Niżnego
                                                wciąż nie może zrozumieć, dlaczego
                                                wszyscy oni, bezbożni,
                                                mówią nań "cudzołożnik",
                                                wszak uprawia on miłość bliźniego!
                                                • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.06.06, 14:34
                                                  DEKALOG IV

                                                  Pewien szpital (z dzikiego zachodu)
                                                  strajk urzadził z ważnego powodu:
                                                  nie chce kaczek podawać
                                                  gdy ktoś chce mocz oddawać
                                                  z czci, jak mówią, dla Ojca Narodu.
                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 19.06.06, 16:40
                                                    1.
                                                    Na podmiejskim cmentarzu w Horoszczy
                                                    uśmiechnięty legł świeży nieboszczyk.
                                                    Ma garnitur nowiutki,
                                                    nowy krawat i butki,
                                                    i ten fryzjer tak ładnie go ostrzygł!(oszczyk)

                                                    2.
                                                    Na podmiejskim cmentarzu w Horoszczy
                                                    łka w grobowcu gdzieś hipis- nieboszczyk.
                                                    Jakieś kręcą się duchy,
                                                    czarne dali mu ciuchy,
                                                    jeszcze fryzjer tak szpetnie go oszczyk!(jw)
                                                  • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.06.06, 16:58
                                                    Znany fryzjer z Horoszczy
                                                    już niestety nieboszczyk
                                                    bo pewnego skina
                                                    w glacę pozacinał
                                                    teraz będzie niebo szczyk (jw)
                                                  • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.06.06, 17:00
                                                    DEKALOG II

                                                    Modlił się gość z Ełku, gdy już było ciemno:
                                                    - Panie Boże, taką sprawę mam, przyziemną,
                                                    powiem raz, a ty w mig
                                                    dasz mi do seksu dryg,
                                                    bym nie gadał z tobą długo nadaremno.
                                                  • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.06.06, 17:22
                                                    Dekalog V

                                                    Pewien pan zamieszkały gdzieś w Bernie
                                                    był pocięty wprost niemiłosiernie.
                                                    Z zemsty packę więc trzyma,
                                                    krwawy widzi tu finał
                                                    „Nie zabijaj” – komar rzekł filuternie.
                                                  • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 19.06.06, 19:05
                                                    DEKALOG VIII

                                                    Dno najgłębszej otchłani Tartaru,
                                                    nie ma skwaru ni siarki oparów,
                                                    to krąg mąk polityki:
                                                    piszą panegiryki
                                                    tutaj twórcy czarnych PR-ów.
                                                  • tojajurek Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.06.06, 19:18
                                                    DEKALOG III

                                                    Był raz gość, co we wszystkie niedziele
                                                    Notorycznie odwiedzał burdele,
                                                    Twierdził przy tym, że zgoła
                                                    Woli je od kościoła,
                                                    Bo nie dają się napić w kościele.
                                                  • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.06.06, 20:02
                                                    DEKALOG IV

                                                    Opiekował się Jaś rodzicami,
                                                    gdy listonosz tam szedł z pieniążkami
                                                    i powtarzał wciąż tacie:
                                                    ależ wy się trzymacie!
                                                    bo starannie byli wypchani.
                                                  • tojajurek Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.06.06, 22:01
                                                    DEKALOG IV

                                                    Pewien pan tak rodziców miłował,
                                                    Że codziennie im flaszkę fundował,
                                                    A gdy zmarli z przepicia
                                                    I wesołego życia –
                                                    Z nabożeństwem i czcią ich pochował.
                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.crowley.pl 20.06.06, 00:27
                                                    Myśli facet pobożny spod Cieszyc:
                                                    "By mnie zbawił Bóg, muszę czymś zgrzeszyć".
                                                    Wybrał więc z ciężkim sercem
                                                    to, co grzeszne najwięcej,
                                                    może... szósty punkt...dobra, i trzeci.
                                                  • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.06.06, 12:32
                                                    DEKALOG X

                                                    Pewien Andrzej, na baby pies,
                                                    na manowce chciał Marię zwieść.
                                                    Lecz przed ślubem dziewica
                                                    nie chce tknąć jego lica
                                                    - ani żadnej rzeczy która jego jest.
                                                  • tojajurek Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.06.06, 18:08
                                                    DEKALOG V

                                                    Pewien opryszek – bardzo dokładnie –
                                                    Zabijał kogo tylko popadnie.
                                                    W ten prosty sposób, z nędzy,
                                                    Dorobił się pieniędzy,
                                                    Więc nieprawdą jest, że ma – kto kradnie.
                                                  • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.06.06, 21:38
                                                    DEKALOG V

                                                    Jest płatny zabójca z Erewania,
                                                    Co nie lubi wcale zabijania.
                                                    Lecz nie rzuci tego w diabły.
                                                    Co by jego dzieci jadły?
                                                    Wszak rodzinę ma do utrzymania!
                                                  • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.06.06, 21:59
                                                    DEKALOG IX

                                                    Pewien pan, by być w zgodzie z sumieniem,
                                                    umocniony swych win rozgrzeszeniem,
                                                    gdy z kościoła powrócił
                                                    chędożenie żon rzucił
                                                    - zajął się mężów ich uwodzeniem.
    • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 22.06.06, 00:13
      Przywitała pierwszy dzień lata
      łąka w kwiatach i aromatach,
      cóż,że znów przedstawienie
      urządzają szerszenie,
      wszak nie one pępkiem są świata.
      • tojajurek Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 22.06.06, 00:22
        DEKALOG VI

        Był facet, co by chętnie cudzołożył
        I się ostro do tej pracy przyłożył,
        Lecz – chociaż dusza chciała –
        To kuśka nie stawała,
        Choć ją walił kijem i batożył.
        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.ip.airbites.net 22.06.06, 15:17
          Znalazł lampę raz gość z wyspy Fudżi,
          i 5 życzeń aż spełnić chciał mu dżin.
          Nie z miłości do ludzi,
          on zwyczajnie się nudził.
          No, po prostu ZWYCZAJNY BYŁ NUDŻIN.
          • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 23.06.06, 10:17
            Ten nasz świat
            nie jest wart
            groszy dwóch.
            Marny puch,
            głupi żart.
            • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 23.06.06, 21:40
              Mieszka sobie facet jeden na Krecie
              Co najmądrzejszy jest na całym świecie.
              A kto by nie wierzył,
              To jakby już nie żył.
              Argumentuje on bowiem w kastecie.

              • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 23.06.06, 22:17
                Mieszka jedna kobieta na Krecie,
                Co najpiękniejsza jest na tym świecie.
                Choć wieść jest to przestarzała,
                Ona się nie dowiedziała.
                Kto by chciał zrobić przykrość kobiecie?
                • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 24.06.06, 22:21
                  Był pewien rolnik na Krecie
                  co chodził na co dzień w berecie.
                  Gdy go pytali dlaczego
                  mówił, że nie ma leppszego
                  pokrowca na inteligencję przecie...
                  • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.06.06, 10:00
                    Romanowi G. poświęcam

                    Na morza twarzy wyspy blizna
                    z zieloną ropą lasów. Przyzna
                    każdy tubylec zapytany,
                    że w życiu nie ma jak banany
                    oraz "bóg-HOMAR-i-ojczyzna"...
                    • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.06.06, 21:53
                      Świata cud:
                      -ranny chłód,
                      budzi mnie
                      po nocnym śnie
                      życia głód.

                      Apepol, skąd u Ciebie ten "goryczkowy" aromat? co to za dekadencja w samo
                      południe lata?
                      • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 26.06.06, 09:21
                        Chwile złe
                        daje się
                        przeżyć, bo
                        niby co
                        czeka mnie

                        gdy we śnie
                        wiecznym łeb
                        złożę ? Kiep
                        tylko wie,
                        a ja nie.

                        matylda: Wot, czasem człowieka napadają życiowe okoliczności ale już jest
                        lepiej... Wszystko się może zdarzyć i do wszystkiego idzie się jakoś
                        dostosować...
                        • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 27.06.06, 08:49
                          Poseł z Wybrzeża Kości Słoniowej
                          dużo miał zapału, pustą głowę...
                          Chociaż go to trudzi -
                          uszczęśliwia ludzi.
                          Co by jeszcze tu spieprzyć, Panowie?
                          • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 27.06.06, 13:04
                            Pojechał, hen, na saksy Sasza
                            tak jak stał, w kapocie, w kamaszach,
                            goły jak święty turecki,
                            lecz wróci w kraj swój radziecki
                            bogaty jak turecki basza.
                            • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 27.06.06, 13:18
                              Chwaliła się wciąż panna z Brunszwiku
                              wszystkim,że ma kochanków bez liku.
                              A w głowie tkwił ćwik :
                              cóż to jest ten lik ??????
                              czy aby nie popsuje wyniku ?
                              • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.06, 09:42
                                Inteligent liryczny pod Bieczem
                                mając dość zgiełku, skwaru i teczek,
                                od dłuższego już czasu
                                pragnie uciec w głąb lasu,
                                a tam wspiąć się na gałąz i przecze
                                (kać)
                                • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 28.06.06, 10:35
                                  Pewien leśniczy z Ornety,
                                  gości od dzisiaj ma z Krety,
                                  zażyć by chcieli
                                  słonecznych kąpieli,
                                  bo u nich chłodniej niestety.
                                  • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 28.06.06, 11:39
                                    Pewna rodzina z Olkusza
                                    dziś na wakacje wyrusza.
                                    Za środek podróży
                                    TIR duży im służy
                                    z cysterną na wodę, bo susza...
                                    • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 28.06.06, 13:13
                                      Dziś rano teksańczyk - John Doe -
                                      wykopał przed domem rów (dołek),
                                      w nim kajak umieścił,
                                      bo GreenPeace obwieścił,
                                      że powódź. Łódź ochrzcił K.Noe.
                                      • Gość: Ruta Re: Z życia lasu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.06, 13:21
                                        Gbur bóbr co zamieszkiwał bagienko
                                        na czci ujmę uczynił sarenkom,
                                        dobre imię śmiał zbrukać
                                        zacnej suki borsuka,
                                        targnie łobuz na każdą się świętość !
                                        • eilean_donan Re: Z życia lasu. 28.06.06, 14:14
                                          Mieszkanka leśnego bagienka
                                          ropuszka imieniem Jagienka,
                                          smutno zerka, bo u koleżanek
                                          właśnie wysyp nastąpił kijanek,
                                          a ona wciąż jeszcze panienka.
                                          • Gość: Ruta Re: Z życia lasu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.06, 14:40
                                            Z oburzenia sie trzęsie dąbrowa :
                                            ponoć dąb sie z leszczyną skrzyżował !!!!!!
                                            Tu za taki mezalians
                                            sroga grozi infamia ,
                                            tylko ... kto ich bękarty wychowa ?
                                            • menopa Re: Z życia lasu. 28.06.06, 15:00
                                              Kiedy się w lesie temperatury podniosły,
                                              egzotyczne tam zaraz rośliny wyrosły.
                                              Gdzie prawda łono omija,
                                              zaraz tam palma wybija.
                                              Gruchy jednak na wierzbie nie wyrosły.
                                            • kurrara.domowa Re: Z życia lasu. 28.06.06, 15:03
                                              W jurnym dziku (zazwyczaj) w tej kniei
                                              tli się jeszcze iskierka nadziei...
                                              Leży udając trupa,
                                              by nie chciała w ten upał
                                              żadna z samic z nim łoża podzielić.

                                              Ruta, taki upał, a Ty w takiej formie... Jak Ty to robisz!???
                                              • kurrara.domowa Re: Z życia lasu. 28.06.06, 17:12
                                                No i stało się. Trudno. Przepadło.
                                                Stado macior nam dzika dopadło.
                                                Sprawa mocno niezdrowa:
                                                ma je wszystkie wachlować,
                                                jeśli kiedyś zakładać chce stadło.
                                                • Gość: Ruta Re: Z życia lasu. IP: *.chello.pl 28.06.06, 20:59
                                                  Zaś odyniec projekt ma taki :
                                                  trza w ten upał czymś zająć zwierzaki,
                                                  lochy zrobi się w paski
                                                  i na rurze girlaski
                                                  nazwie się " Wachlujące warchlaki"!
                                                  • Gość: Ruta Re: Z życia lasu. IP: *.chello.pl 28.06.06, 21:25
                                                    "To, co sprawdza się znakomicie,
                                                    to na leśnym poszyciu pożycie ! "
                                                    sapał sennie leniwiec,
                                                    wydłubując igliwie,
                                                    co mu wczoraj utkwiło w odbycie.
                                                  • kurrara.domowa Re: Z życia lasu. 28.06.06, 23:12
                                                    "Bardzo dziwną"-rzekł jeż siedząc w życie-
                                                    "procedurę ma człowiek na krycie".
                                                    Kręci łebkiem z niesmakiem:
                                                    "Wciąż metody jednakie:
                                                    las, spożycie, poszycie, pożycie".
                                                  • kurrara.domowa Re: Z życia lasu. 28.06.06, 23:08
                                                    Upał trwa...
                                                    Gdy zrzuciła swe wdzianko
                                                    ruda z góry, rzekł dzik: "Koleżanko!
                                                    Nie wytykam nic zgoła,
                                                    ale skoroś już goła,
                                                    zostań u nas i bądź sex- barmanką!"
                                              • Gość: Ruta Re: Z życia lasu. IP: *.chello.pl 28.06.06, 19:54
                                                Na polanie skwarnej pod drzewem
                                                zgrzany głuszec zachłysnął się śpiewem,
                                                darł się głośno, fałszywie,
                                                więc się Aurze nie dziwię,
                                                że na łeb mu spuściła ulewę.

                                                P.S. Kurraro, tenże cietrzew wykonywał z zaangażowaniem magiczną pieśń
                                                szamańską "Nieboskąpisuchejziemikroplideszczu".Spróbowałam.Poskutkowało
                                                oberwaniem chmury.Odżyłam.
                                                • kurrara.domowa Re: Z życia lasu. 28.06.06, 23:37
                                                  Odkąd cietrzew deszcz zaklął nad ranem,
                                                  został Leśnym Najpierwszym Szamanem.
                                                  Lecz dziś chodzi ponury:
                                                  nie oberwą się chmury-
                                                  sam oberwie i ma przechlapane.
                                                  • kurrara.domowa Re: Z życia lasu. 29.06.06, 08:20
                                                    Dzisiaj w lesie sensacja nie lada,
                                                    czy to pierwsza Wolności Parada?
                                                    Miś pod ramię wziął misia,
                                                    chcąc na przyszłość już dzisiaj
                                                    leśny grunt pod paradę wybadać.
                                                  • Gość: Ruta Re: Z życia lasu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 11:48
                                                    W czas upałów uskarża się jeleń :
                                                    Na mej głowie ciężaru zbyt wiele,
                                                    harem łań w każdej porze
                                                    mi powiększa poroże,
                                                    chyba babom nagany udzielę !
                                                  • apepol Re: Z życia lasu. 29.06.06, 14:06
                                                    w pewnym lesie,
                                                    jak wieść niesie
                                                    jeż zająca
                                                    kolcem trąca.
                                                    Zając drze się.
                                                  • Gość: Ruta Re: Z życia lasu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 15:34
                                                    Czule wilk do zająca przemawia :
                                                    zdrowo żyj, bo to ważna jest sprawa,
                                                    przede wszystkim dbaj o to,
                                                    by się nie dać zgryzotom,
                                                    bo ... nie znoszę goryczy w potrawach....
                                                  • kurrara.domowa Re: Z życia lasu. 29.06.06, 16:53
                                                    Szumi las niedaleko Wielunia,
                                                    tylko klon tkwi w bezruchu jak mumia.
                                                    Wygadała osika,
                                                    że to jego taktyka:
                                                    już w młodości się nieźle wyszumiał.
                                                  • eilean_donan Re: Z życia lasu. 29.06.06, 17:46
                                                    W starym lesie koło wsi Skomielki
                                                    miauczy ryś, bo też problem ma wielki.
                                                    Jak tu być dzikim kotem,
                                                    gdy natura z polotem
                                                    w uszach mu utworzyła pędzelki?
                                                  • ira22 Re: Z życia lasu - releksja 30.06.06, 09:34
                                                    Gdy wspominam przachadzkę po lesie,
                                                    myśl mi taka po głowie plącze się:
                                                    Lepiej byłoby niechybnie
                                                    porozmnażać się przez grzybnię,
                                                    bo te chłopy to zwykłe obwiesie.
                                                  • dhikr Re: Z życia Czarnolasu 30.06.06, 09:42
                                                    JAN KOCHANOWSKI A FOOTBALL

                                                    Byl taki facet z Czarnolasu
                                                    co panicznie sie bal halasu.
                                                    Wiec gdy byl mecz,
                                                    swa poetycka rzecz,
                                                    tworzyl on w srodku lasu.
                                                  • apepol Re: Z życia Czarnolasu 30.06.06, 10:34
                                                    Jak gminna wieść po wiosce niesie
                                                    pisze magistra pewien Grzesiek,
                                                    przy czym przerw robi wciąż bez liku
                                                    na schadzki z Miećką w zagajniku,
                                                    a potem jojczy: "jestem z pracą ciągle w lesie"
                                                  • Gość: Ruta Re: Z życia lasu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 13:29
                                                    Wykazały badania, że oto
                                                    nam sie leśny wzbogacił biotop,
                                                    czy to lipiec, czy styczeń
                                                    stado lasu strażniczek
                                                    na obrzeżach się mnoży z ochota.
                                                  • matyldazalogowana Re: Z życia lasu. 30.06.06, 19:12
                                                    Już nie dziwią od Świecia po Chród
                                                    młode panny, co ich przy lesie w bród
                                                    wie to stary i młody,
                                                    że zbierają jagody
                                                    bo do Niemców sie sprechen:"ja, gut"
                                                  • myszbezucha Re: Z życia Przysuchy 02.07.06, 16:25
                                                    Spadła klątwa na miasto Przysucha,
                                                    każda baba ma coś na kształt brzucha.
                                                    Skąd to- każda się dziwi...
                                                    (powiadają złośliwi,
                                                    że to wynik zaklęcia Giertucha)
                                                  • myszbezucha Re: Z życia NY 02.07.06, 16:45
                                                    Stwierdzał z żalem jegomość w mieście NY,
                                                    że wciąż w sklepach windują mu ceny.
                                                    (Szczerze mówiąc, w ogóle
                                                    potwierdzali to z bólem
                                                    wszystkie meny z NY oraz łumeny)

                                                    Łomatko, ale gupie!

                                                  • myszbezucha Re: Z życia Czesława 02.07.06, 17:37
                                                    Jak nerwowy był Czesław z Upity,
                                                    w całym mieście krążyły już mity.
                                                    Większość jego nietaktów
                                                    miała wypływać z faktu,
                                                    że go wciąż pociągały kobi(e)ty.
                                                  • kurrara.domowa Re: Z życia Czesława 02.07.06, 19:10
                                                    Cała rzecz działa się w Żytomierzu:
                                                    Czesław krwisty miał stek na talerzu.
                                                    Wziął do ust jeden kęs,
                                                    i wywołał wręcz sens-
                                                    ację, tym, że po chwili już nie żuł.
                                                  • kurrara.domowa Re: Z życia... 02.07.06, 19:14
                                                    Z afrykańskiej mieściny Nadira
                                                    baba nosi na głowie tapira.
                                                    Zebry zaś, lwy i słonie
                                                    czują się rozżalone,
                                                    bo ich dyskryminuje ta zdzira.
                                                  • Gość: Ruta Re: Z życia lasu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 15:51
                                                    Oburzenie sięgnęło dziś szczytu
                                                    na bezczelność i butę termitów :
                                                    ich tygodnik "Zew Gąszczu"
                                                    pisze o naszym chrząszczu
                                                    ze zbyt małą dozą zachwytu.

                                                    PS. Apepol, cudnie o homarze !
    • meltbigson czemu Boze po wieczerzy nie pozmywasz mi talerzy?) 03.07.06, 01:52
      czemu Boze po wieczerzy nie pozmywasz mi talerzy??
    • Gość: wyzwanie satyra na aktualną sytuację polityczno-kabaretową IP: *.ina.hr 03.07.06, 18:26
      Była raz pewna kaczka w stolicy,
      co jak mysz bała się zagranicy.
      Pomyślała więc kaczka,
      że najlepsza jest sraczka,
      by uniknąć bełkotu z mównicy.

      hm... prawdziwym wyzwaniem jest komentarz do tego zdarzenia bez używania
      oczywistego rymu do "kaczka". Ktoś podniesie rękawicę?
      • ira22 Re: satyra na aktualną sytuację polityczno-kabare 03.07.06, 18:57
        Była raz pewna kaczka w Warszawie,
        czuła się ona niezbyt ciekawie
        kiedy za granicą
        kontakt mieć z mównicą
        miała.Zaniemogła i po sprawie.


        Pozdrawiam:)
        • ira22 Re: satyra na aktualną sytuację - porawiam 03.07.06, 20:14


          Była raz pewna kaczka w Warszawie,
          czuła się ona niezbyt ciekawie,
          kiedy za granicą
          kotakt ją z mównicą
          czekał.Zaniemogła i po sprawie.



          • apepol Re: satyra na aktualną sytuację - porawiam 03.07.06, 21:38
            Bajka wyjaśniająca czemu polityka to śmierdząca sprawa

            Była raz kaczka-bliźniaczka
            (z wyglądu niezła pijaczka).
            W przeddzień każdego spotkania
            kuperek rósł jej jak bania.
            A potem puszczała "tajniaczka"...
            • menopa Re: satyra na aktualną sytuację - porawiam 03.07.06, 23:14
              Myślała kobieta z Górnej Ropy
              dlaczego tu nie ma Europy.
              Wszak do niej przystąpiła,
              w postęp święcie wierzyła.
              A żyje w skansenie jak jołopy.
              • ira22 Z życia pewnego kraju 04.07.06, 08:26
                W pewnym kraju, gdzieś w Trzecim Świecie
                był przywódca wrażliwy. Wiecie,
                on z przewrażliwienia
                nie wychodził z cienia.
                Pół kadencji spędził w Wu - Cecie.
                • ira22 Re: Z życia pewnego kraju 04.07.06, 09:50
                  W pewnym kraju,gdzieś w środku Europy
                  prezydenta gastryczne kłopoty
                  wywołują burzę.
                  Siarkowodór w rurze
                  spowdować dziś może kłopoty... .
            • eilean_donan Re: satyra na aktualną sytuację - porawiam 04.07.06, 09:20
              W Juracie zaniemogła kaczka
              spożywszy sałatkę z kabaczka
              wśród borówców poruta,
              byłażby czymsiś struta?!
              czy taktycznie udaje cwaniaczka?
    • dhikr Re: Limerykowe madrosci... 04.07.06, 10:33
      Pewien czlowiek z Santa Fe
      nie potrafi mowic: "Nie!".
      Zawsze odpowiada: "Tak!",
      czasem: "Och!", niekiedy: "Ach!" -
      wiec wnet skonczy bardzo zle...
      • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 04.07.06, 13:29
        Facet jeden z Santa Fe
        asertywny nie jest, nie,
        trzy dni się przymierzał
        aż w zaciszu alkierza
        żonie rzekł: nie budźże mnie!
        • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 04.07.06, 19:07
          Pewien homar zachwycał się małżem.
          "Któż woń róż cudem istnym nazwał-że ?
          Małż mi nozdrze poraża !"
          Cóż, tak często się zdarza,
          gdyż się małże nie myją niemalże.
        • dhikr Re: Piszemy limeryki w Santa Fe 06.07.06, 13:15
          Pewien torro w Santa Fe
          juz sam nie wie czego chce.
          Do tego byki
          wciaz robia uniki!
          Sodoma, Gomora, o le!!!
    • dhikr Re: Limeryki z Santa Fe 07.07.06, 10:23
      Madry czlowiek z Santa Fe
      dobrze wie, ze NIC NIE WIE.
      Wiec wciaz szuka,
      do wrot prawdy puka;
      wierzcie mi: nie podda sie!
      • apepol Re: Limeryki z Santa Fe 07.07.06, 14:31
        Dama Y z Santa Fe
        przestraszyła się we śnie.
        Leży w łóżku rozedrgana,
        sądząc że jest rozebrana
        i że pan X ją... a Fe...
    • apepol Z ksiąg Nostradamusa 08.07.06, 13:44
      Nostradamus AD'MMVI (dowolne tłumaczenie)

      Będzie kraj za siedmioma górami,
      będzie rządzić Twarz z dwoma ciałami,
      będzie Czwarta Mokracja,
      będzie niska inflacja
      gdy dwie kaczki zostaną orłami.
      • menopa Re: Z ksiąg Nostradamusa 09.07.06, 12:56
        We wspólnym kraju Dół Kaczy,
        samodzielny nic nie znaczy.
        Liczą się hektary moherowe
        i ilość kaczej wełny na głowę.
        Jak kto umie, tak sobie tłumaczy.
        • apepol Re: Z ksiąg Nostradamusa 09.07.06, 14:49
          Z Ewangelii wg Judasza

          I skończył Pan szóstego dnia
          tworzyć żyrafę, mrówkę, psa.
          I "Dobrym" nazwał Pan zoo całe.
          I wstchnął: "Byłoby Wspaniałe
          gdyby nie te kaczory dwa..."
          • menopa Re: Z ksiąg Nostradamusa 10.07.06, 16:44
            Sam ich naród wybrał z Grajdoła
            o prawo i sprawiedliwość wołał.
            Teraz mruczy niezadowolony,
            nie rozumie też samoobrony.
            I ciągle nie może wyjść z doła.
            • menopa Re: Z ksiąg Nostradamusa 10.07.06, 16:49
              Tenże kraj środkowo-dołowy
              ma symbol:" beret moherowy"
              To do myślenia zagrzewa,
              tak mądrość ludu dojrzewa
              na następny zryw narodowy.
            • menopa Re: Z ksiąg Nostradamusa 10.07.06, 16:52
              Wesoło tu mają w Grajdole,
              ptaki zmieniają wciąż role.
              Wymyślają kaczuchy
              ciągle nowe ruchy.
              La la la la la la la...o le!

              ( i trwa bez końca taniec "kaczuchy"
            • menopa Re: Z ksiąg Nostradamusa 10.07.06, 16:56
              Młodziki ledwo co opierzone,
              od razu robią się wpierzone.
              Odlatują do ciepłych krajów
              w poszukiwaniu pracy i raju.
              Liczy się to niejednem milionem.
              • apepol Re: Z ksiąg Nostradamusa 11.07.06, 11:19
                Duch w Narodzie zupełnie nie zginął,
                choć śmierdzący bąk właśnie wypłynął
                z zasranego kuperka.
                Jest nadziei iskierka:
                Kain z Ablem też byli rodziną...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka