Dodaj do ulubionych

Z życia wzięte

22.06.06, 22:32
Czasem zdarzają się sytuacje, które z przykrych stają sie komiczne, wskutek
czyjegoś niefortunnego tekstu. Oto co mnie sie przydarzyło.
Niedawno zmarła pewna Pani, bardzo znana, wielu osobom w moim otoczeniu
zawodowym. Wszyscy dowiedzieli się w mgnieniu oka, że odeszła, jednak nie
było wiadomo jak się stało dokładnie. Mnóstwo osób na pogrzebie - byłem także.
Kilka dni potem spotkałem jej znajomego. Byli po imieniu, znali się dobrze.
Zapytałem faceta: czy wie Pan jak to się stało, że Pani X nie ma juz z nami?
Odpowiedź była taka, że usiadłem: No tak - umarła. :))))

Żelazna logika!!! Wpisujcie swoja podobne sytuacje.
Obserwuj wątek
    • tippi Re: Z życia wzięte 22.06.06, 23:00
      hihi
      na lekcji polskiego omawialiśmy "Władcę Much" Williama Goldinga
      nauczycielka pyta mojego mało rozgarniętego ogolnie kolegę, bo widzi, że ten
      już przysypia: Jak to się stało że Ralf został wybrany na przywódcę?
      mój kumpel:nooo...po prostu go wybrali :D
      • verona81 Re: Z życia wzięte 22.06.06, 23:16
        a moj ojciec patrzac na brata ktory karmil jednego szczeniaczka a drugiego nie
        odrzekl: - No wiesz?! albo wcale albo zadnej ;-))) dopiero jak brat zaczal sie
        smac to pokapowal co powiedzial
    • rosalie1990 Re: Z życia wzięte 26.06.06, 17:31
      ostatnio odebrałam telefon. nawiązała się taka rozmowa:
      - Rozalia, słucham?
      - Dzień Dobry, z tej strony X. czy mogę rozmawiać z Y?
      na co ja odparłam:
      -"Rozalia!" i odłożyłam słuchawkę.
      jak sobie o tym teraz przypomnę to nie wiem, czy się śmiać, czy chować ze
      wstydu. rozmyślałam już wiele razy o tej rozmowie, ale nadal nie pojmuję co
      pchnęło mnie do takiej odpowiedzi :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka