Dodaj do ulubionych

Dowcipy o PZPR

    • Gość: ab Jarek Kartofel też jest świetny IP: *.torun.mm.pl 09.09.06, 17:43
      Najlepsze było zdjęcie Marcinkiewicza.
    • Gość: Greengo Re: Dowcipy o PZPR IP: *.opera-mini.net 09.09.06, 18:06
      Panie majster. Ruskie w kosmos polecieli. Wszyscy? Nie, jeden. To co mi dupe zawracasz? Mieszaj zaprawę.
      • Gość: ya buuu- tyle rysowałem :( IP: 213.199.198.* 09.09.06, 18:15
        zniszczyli mi bandziory rysuneczek, łeeeeeeee
    • Gość: ya rysowanka/zagadka IP: 213.199.198.* 09.09.06, 18:13
      ( @) )
      (( @@ )
      ( (@ )
      ( ( I I) ) <-----Drzewo
      ( I I )
      ( I I )
      I I
      I I
      ---I I---
      / I I \
      / - I I - \
      | | I I | |<-------
    • Gość: Kunta Kinte Re: Dowcipy o PZPR IP: *.torun.mm.pl 09.09.06, 18:47
      W latach 70. (tu wyjaśnienie dla młodszych) pokazywali w TV amerykański
      serial "Korzenie", o niewolnictwie w Ameryce. Przywieziony z Afryki niewolnik
      Kunta Kinte dostał nowe imię - Tobi, ale buntuje się i nie chce go
      zaakceptować. Bili go tak długo, aż się złamał.
      Słyszałem wtedy taki wierszyk:
      Jak masz nos na kwinte, to jesteś Kunta Kinte.
      Ale Gierek wszystko zrobi, żebyś był Tobi.

      • zosl Re: Dowcipy o PZPR 09.09.06, 19:37
        Mego ulubionego jeszcze nie było...
        ...Do kliniki rządowej położono robotnika, żeby poprawić średnią statystyczną
        pacjentów.Trafił do sali z sekretarzem partii.
        Jowialnie sekretarz zagaduje robociarza:-Dzwigaliśmy tę naszą Poskę ludową ,
        towarzyszu.. dzwigaliśmy.
        Robotnik :-Tak, dzwigaliśmy, ale wy toście dzwigali za cycki , to mliko
        macie.Mnie się dupa tafiła.
        • Gość: Ja Re: Dowcipy o PZPR IP: 213.25.91.* 11.09.06, 13:44
          > Mego ulubionego jeszcze nie było...
          > ...Do kliniki rządowej położono robotnika,

          To nie kawał. Tekst prawie dosłownie przeniesiony z któregoś zjazdu legionistów
          w II RP. Opisuje to prof. A. Garlicki w którejś ze swoich książek.
      • wojtech451 Re: Dowcipy o PZPR 09.09.06, 20:12
        Gość portalu: Kunta Kinte napisał(a):

        Errata!!!
        Polak nosi nos na kwinte
        Przeto zwą go Kunta Kinte
        Ale partia wszystko zrobi
        Żeby się nazywał Tobi!
    • Gość: sprawiedliwy Re: Dowcipy o PZPR IP: *.wroclaw.mm.pl 09.09.06, 19:56
      NASA do prezydenta USA:
      N: Panie Prezydencie ruscy wystrzelili rakietę na księżyc
      P: Spokojnie poczekamy
      N: Panie Prezydencie ruscy wylądowali na księżycu
      P: Spokojnie poczekamy
      N: Panie prezydencie ruscy malują księżyc na czerwono
      P: Spokojnie poczekamy
      N: Panie Prezydencie ruscy zamalowali księżyc na czerwono w całości
      P: No to teraz wyślijcie naszych niech domalują: "Coca Cola"

      :)
      • Gość: miś Re: Dowcipy o PZPR IP: 80.50.88.* 09.09.06, 20:15
        A propos KUnta kinte To było chyba tak:
        Polak zwiesił nos na kwintę
        czuje sie jak Kunta Kinte
        ale Gierek wszystko robi ,
        żeby czuł sie tak jak Tobi.
        Kraj nasz wciaz przeżywa kryzys,
        bo gwałcony jest jak Kizy
        i skubany jest jak kura
        przez wschodniego pana Moora.
        Ale wnet sie wszystko zmieni
        i siegniemy do korzeni
        gdy chińczycy nam pomogą
        to pojdziemy własną drogą.
        Nie wiem na 100% czy to było tak ale ja tak pamiętam
        • Gość: q1 Re: Dowcipy o PZPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 23:42
          A może tak:
          Czemu zwieszasz nos na kwintę?
          Wszak ty jesteś Kunta Kinte!
          Ale partia wszystko robi,
          ....
          • Gość: hania Re: Dowcipy o PZPR IP: 80.50.56.* 14.06.07, 14:52
            to było tak:
            Polak nosi nos na kwinte
            chciałby życ jak Kunta Kinte
            ale partia wam to zrobi
            ze bedziecie zyc jak Tobi.
      • Gość: lola1231 Re: Dowcipy o PZPR IP: *.dnet.pl 09.09.06, 20:17
        komuna- w Polsce wystawiają Dziady. władze ZSRR odbierają to jako
        antyradzieckie i przysyłają do Polski urzędnika celem wyjaśnienia sytuacji.
        Urzędnik: Podobno u was wystawiane są Dziady..
        Gierek: Tak towarzyszu!
        U:no - czy coś w tej kwestii zrobiliście?
        G: tak towarzyszu!
        U:i dalej wystawiacie?
        G: nie- spektakl został zdjęty!
        U: dobrze, bardzo dobrze... a reżyser?
        G: reżyser został zwolniony z pracy.
        U: dobrze, świetnie... a autor?
        G: autor nie żyje.
        U: a toście chyba przesadzili...
        • eti.gda Re: Dowcipy o PZPR 09.09.06, 22:50
          Gość portalu: lola1231 napisał(a):

          > komuna- w Polsce wystawiają Dziady. władze ZSRR odbierają to jako
          > antyradzieckie i przysyłają do Polski urzędnika celem wyjaśnienia sytuacji.
          > Urzędnik: Podobno u was wystawiane są Dziady..
          > Gierek: Tak towarzyszu!
          > U:no - czy coś w tej kwestii zrobiliście?
          > G: tak towarzyszu!
          > U:i dalej wystawiacie?
          > G: nie- spektakl został zdjęty!
          > U: dobrze, bardzo dobrze... a reżyser?
          > G: reżyser został zwolniony z pracy.
          > U: dobrze, świetnie... a autor?
          > G: autor nie żyje.
          > U: a toście chyba przesadzili...
          Inne zakończenie: G: autor nie żyje
          U: I za to was, Towarzyszu, lubimy.
          • Gość: Ja Re: Dowcipy o PZPR IP: 213.25.91.* 11.09.06, 13:49
            > > w Polsce wystawiają Dziady.
            [..]
            > > Gierek: Tak towarzyszu!

            To było za Gomułki a nie Gierka!
    • leszek.zory Re: Dowcipy o PZPR 09.09.06, 20:13
      ja mam nie o PZPR tylko o Stalinie


      jest to chyba mój ulubiony dowcip z klimatów okołopolitycznych


      telewizja radziecka puszcza film o dobroci Stalina: siedzi Stalin na fotelu,
      podchodzi dziecko i mówi:
      - wujku, daj cukierka!
      - sp...dalaj!
      w tym momencie pojawia się plansza "a mógł zabić" :D
    • Gość: Lecho Re: Dowcipy o PZPR IP: *.ols.vectranet.pl 09.09.06, 20:38
      Najgłośniejsza kradzież PRl-u
      Ktoś ukradł nam dno od którego mieliśmy się odbić.
    • znj2 Re: Dowcipy o PZPR 09.09.06, 20:40
      Swego czasu tow. Gomułka Władysław zwany "Wiesławem" kazał pisać na
      transparentach, że: "partia uczy się na błędach". Oczywiście , dowcipni
      studenci dopisywali: Wy się nie uczcie na błędach, wy się uczcie na
      uniwersytetach!
      • Gość: on Re: Dowcipy o PZPR IP: *.smstv.pl 09.09.06, 20:46
        znj2 napisała:

        > Swego czasu tow. Gomułka Władysław zwany "Wiesławem" kazał pisać na
        > transparentach, że: "partia uczy się na błędach". Oczywiście , dowcipni
        > studenci dopisywali: Wy się nie uczcie na błędach, wy się uczcie na
        > uniwersytetach!

        Jego uniwersytetami były więzienia jak to zwykł gęgać.
        • Gość: j Re: Dowcipy o PZPR IP: *.sdl.vectranet.pl 09.09.06, 22:00
          Pytanie do Radia Erewań: Dlaczego Radio Erewań nie zawsze odpowiada na pytania zgodnie z prawdą?
          Odpowiedź: Bo wolimy jeść biały chleb nad Morzem Czarnym a nie odwrotnie.
          • Gość: gąskabalbinka Re: Dowcipy o PZPR IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 09.09.06, 22:29
            Wysłał Pan Bóg św.Piotra na Ziemię. Po powrocie św.Piotr zdaje relację:
            - Amerykanie się zbroją i się nie boją...
            - a Ruscy - pyta Pan Bóg
            - Ruscy sie zbroją i sie boją...
            - A Polacy? - docieka Najwyższy
            - Ani sie nie zbroją ani sie nie boją...
            - Te sk....ny znowu liczą na mnie!


            W samym centrum Moskwy milicjant spotyka biedaka w jednym bucie. Powodowany
            współczuciem pyta:
            - Szto wy, tawariszcz, batinku patierał?
            - Niet, naszoł...
            • Gość: gąskabalbinka Re: Dowcipy o PZPR IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 09.09.06, 22:38
              Przypomniały mi się jeszcze hasła z okresu mojego dzieciństwa:
              - Niech żyje granica polsko-chińska na Uralu!!!
              - Sahara piaskownicą polskich dzici!!!
              - Polska od morza do Morza (Czarnego)!
              • Gość: ziuta Re: Dowcipy o PZPR IP: *.chello.pl 09.09.06, 23:13
                Co się stanie, jeśli na Saharze zapanuje socjalizm?
                Po tygodniu zabraknie piasku.
                • Gość: smecz Re: Dowcipy o PZPR IP: *.blue-net.com.pl 09.09.06, 23:22
                  Helikopterem rządowym lecą nad Warszawą Miller z Belką i ubolewają nad
                  zubożeniem społeczeństwa. W końcu Miller wyciąga z portfela 5 setek, przez
                  uchylone okno wyrzuca banknoty mówiąc - może chociaż 5 osób będzie dzisiaj
                  szczęśliwych. Na to Belka wyjmuje 10 pięćdziesiątek, wyrzuca na zewnątrz i
                  mówi - a ja sprawię, że 10 osób będzie dziś szczęśliwych.
                  Rozmowie przysłuchuje się pilot i mówi:
                  - A ja zaraz wyrzucę was obu i wszyscy będą szczęśliwi.
                  • Gość: smecz zegarki z ZSRR IP: *.blue-net.com.pl 09.09.06, 23:27
                    Do jubilera na Kruczej ogromna kolejka.
                    Gość pyta - za czym kolejka ta stoi?
                    Odpowiedź - przywieźli zegarki ze Zwiazku Radzieckiego
                    Gość - stanę i ja, może mój też przywieźli
                    • Gość: smecz poznała IP: *.blue-net.com.pl 09.09.06, 23:33
                      Na peronie, na wracającego po 20-letnim pobycie na Syberii syna czeka matka.
                      Wzruszona podbiega do syna, płacze, całuje, wróciłeś, wróciłeś.
                      Syn pyta - Mamo, minęło 20 lat, po czym mnie mama poznała?
                      Matka - po płaszczyku.
                      • Gość: arcymalec Re: poznała IP: 81.210.16.* 11.09.06, 17:46
                        tomek, to ty?
              • Gość: bobo Chinczycy tez uznali granice na Odrze-Nysie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.06, 12:45
                za swoja;)
    • eti.gda Re: Dowcipy z lat 50-tych 09.09.06, 22:47

      Rok 1950, zebranie partyjene. Wychodzi na mównicę I sekretarz i
      mówi: "Towarzysze, tow. Stalin powiedział, że 2x2=5!" Tow. Kowalski protestuje,
      dwaj smutni panowie wyprowadzają go z sali, zebranie toczy się dalej.
      Rok 1956, zebranie partyjne, na sali tow. Kowalski, zwolniony z więzienia i
      zrehabilitowany. Na mównicę znowu wychodzi I sekretarz i mówi: "Słuchajcie,
      toaysze,ja wam powiem tak po naszemu, po robociarsku: 2x2=6. Kowalski znowu
      protestuje, ale przewodniczący zebrania ogłasza przerwę. Na przerwie do
      Kowalskiego podchodzą dwaj smutni panowie, prowadzą go do bufetu, stawiają
      wódkę i mówią: "Słuchajcie, Kowalski, czy wy chcecie, żeby wróciłe te ponure
      czasy, kiedy 2x2 było 5?"

      - Kowalski, czemu spóźniliście się na zebranie?
      - A bo mi kot przebiegł drogę no i musiałem iść okrężną drogą.
      - Ależ towarzyszu Kowalski, jak można być takim przesądnym? Ja w takich
      przypadkach po prostu spluwam za siebie, żegnam się trzy razy i spokojnie idę
      dalej!

      - Widzicie, Kowalski, macie pretensje, że nie ma dla was premii. A
      przypomnijcie sobie 1 Maja, jak nieśliście w jednej ręce portret Gomułki, a w
      drugiej jakiegoś kundla. I jak ja wam powiedziałem:"Kowalski, natychmiast
      rzućcie to bydlę!" To co wyście rzucili?

      - Kowalski, dlaczego nie byliście na ostatnim zebraniu POP?
      - Oj, gdybym wiedział, że to jest ostatnie, tobym na pewno przyszedł!

      Rok 1956,ozmawiają dwaj sekretarze komitetów gminnych PZPR:
      - No jak tam u was weryfikacja członków?
      - Idzie jakoś, ale trudny to proces i mozolny.
      - A my już po weryfikacji.
      - Jak to zrobiliście?
      - Bardzo prosto: wszystkich zamknęliśmy w stodole i wypuszczali pojedynczo, a
      jeden z towarzyszy walił każdego cepem w łeb. I jak któryś zawołał: "O ja
      pi...lę" - to zostawał, a jak zawołał: "O Jezus Maria" - to go wyrzucaliśmy!

      Szkolenie ideologiczne. Sekretarz zadaje pytanie:
      - Towarzyszu Kowalski, kto to był Marceli Nowotko?
      - Nie wiem.
      - Widzicie, Kowalski, gdybyście chodzili na zebrania, poświęcali więcej czasu
      na pracę społeczną, czytali prasę partyjną, tobyście wiedzieli, że był to
      sekretarz PPR zamordowany w 1943r.
      - Towarzyszu sekretarzu, a wiecie kto to jest jan Nowak?
      - Nie, nie wiem - powiada zdziwiony sekretarz
      - Widzicie, towarzyszu sekretarzu, gdybyście nie chodzili tyle na zebrania, nie
      poświęcali tyle czasu na pracę społeczną i czytanie prasy partyjnej, tobyście
      wiedzieli, że to jest kochanek waszej żony!
    • Gość: ppp Re: Dowcipy o PZPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 22:47
      baca przyszedl zapisac sie do PZPR. Sekretarz partii, zdziwiony, baca byl dla
      niego ostatnia osoba , ktora sie dobrowolnie do partii zapisze, mowi do niego:
      Baco, zapisze was, ale zapisujac sie trzeba podac swoja motywacje.
      Baca na to : nie powiem.
      sekr. - ale trzeba!
      baca: no to sie nie zapisze.
      Po dluzszym dialogu sekretarz zgodzil sie zapisac bace do partii, jesli ten juz
      po przyjeciu w szeregi PZPR poda powody swej decyzji.
      Tak tez sie stalo.
      "Sekretarzu, przychodze dzisiaj do domu i co widze - w kuchni corka rznie sie
      sie z gachem. Ide do pokoju - a tam zona w lozku z kochankiem. Wtedy nie
      wytrzymalem i mowie- o wy k.ur.wy, j wam teraz wstydu narobie1"
      • Gość: ziuta Re: Dowcipy o PZPR IP: *.chello.pl 09.09.06, 23:08
        Jaką miłością kochaliśmy sie ze Związkiem Radzieckim?
        Oni nas kochali za-żarcie, a my ich za-wzięcie.

        W Ameryce jest wolność słowa: można stanąć przed Białym Domem i krzyczeć "Precz
        z Reganem!"
        W Związku Radzieckim tak samo: można stanąć na Placu Czerwonym i
        krzyczeć "Precz z Reganem!".

        Co sie zbiera, jak nikt nie zaorał ani nie zasiał?
        Plenum.

        Co trzeba robić, kiedy wieje wschodni wiatr?
        Wiać razem z nim.

        Dwudziest stopień zasilania znamy: obniżone napięcie, wyłączenia prądu itp.
        Przy dwudziestym pierwszym świeci się już tylko gwiazda na szczycie wieży
        Kremla.
        Przy dwudziestym drugim należy mówić: "A światłość wiekuista niechaj nam
        świeci".

        (Dla tych, co znają centrum Warszawy):
        Jakby się tak dupą do partii obrócić, to co będzie?
        Zobaczysz Nowy Świat!
        • Gość: Alrauna Re: Dowcipy o PZPR IP: *.bater.net.pl 09.09.06, 23:21
          Zjazd naukowców za czasów ZSRRR.
          Jeden z uczonych biologów próbuje wpersfadować towarzyszom,że pewne cechy są
          dziedzine. Podaje za przykład to,jakby poucinac krowie uszy i robić tak w
          następnych pokoleniach to będa nam się rodziły krowy bez uszu.
          Na to podnosi się jeden głos na sali:
          -A jak towarzyszu wytłumaczycie,że nadal rodzą się nam dziewice?;-))
        • Gość: bobo czasy Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.06, 12:44
          Jaka jest roznica miedzy Polska a USA?
          W Polsce Reagan ma 100% poparcia.
    • Gość: emeryt Re: Dowcipy o PZPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 23:30
      [W Warszawie jest plac Zbawiciela. W czasach stalinowskich aleje Ujazdowskie
      nazywały się alejami Stalina]

      Przyjechał Stalin do Warszawy. Towarzysze pokazywali mu Warszawę: tu jest plac
      Komuny Paryskiej, tu plac Dzierżyńskiego, tu ulica Waryńskiego, tu aleje
      Stalina, a tu plac Zbawiciela. Na to Stalin: nie przesadzajmy towarzysze, nie
      przesadzajmy.
      • Gość: jaija Re: Dowcipy o PZPR IP: *.elblag.dialog.net.pl 10.09.06, 01:13
        Pytają emigrującego w 1968 r. Żyda: panie Rosenblum, czemu chce pan wyjechać do
        Izraela? Rosenblum odpowiada: bo wolę wojnę arabsko-izraelską od przyjaźni
        polsko-radzieckiej.

        Po raz kolejny ogłoszono konkurs pt. Szlakiem Lenina.
        III nagroda - 5 lat w więzieniach, w których siedział wódz rewolucji
        II nagroda - 10 lat w miejscach odosobnienia, gdzie przebywał Lenic
        I nagroda - spotkanie z Leninem

        Najbardziej Gomułki żałują dzieci. Mówią, że był najlepszym dziadkiem: nie
        namawiał do paciorka, nie zmuszał do jedzenia i opowiadał długie i piękne
        bajeczki.

        Rusek przyjechał do Polski w trakcie stanu wojennego i zamieszkał w hotelu.
        Chce zadzwonić do domu, podnosi słuchawkę, a tu: rozmowa kontrolowana, rozmowa
        kontrolowana ;) Rusek mówi do siebie: wot, jewropejskaja kultura, uprzedzają...

        Milicjanci wysiadają z radiowozu i mówią do pijaka: prosimy do poloneza. Pijak
        na to: z dziwkami nie tańczę.

        Zomowcy pytają w księgarni: czy jest "Pan Tadeusz"? Ekspedientka woła: panie
        Tadziu, ZOMO po pana przyszło!

        Zachodni turysta pyta Polaka: dlaczego u was są takie kolejki? U nas tego nie
        ma. Polak odpowiada: bo się w rozwoju zatrzymaliście, u nas 50 lat temu też nie
        było.

        Optymista w czasach kryzysu i octu na półkach: jak tak dalej będzie, to
        zostanie nam gó.. do jedzenia. Na to pesymista: zastanawiam się, czy dla
        wszystkich wystarczy

        Spowiada się młodzieniec: prosze księdza, zabiłem ZOMO-wca. Ksiądz szepcze:
        synu, spowiadaj się z grzechów, a nie się tu mi przechwalasz!

        Co to jest zomofilia? Pociąg do chłopca z dużą pałą...

        P.S. Polecam książkę pt. Dowcip surowo wzbroniony - antologię polskiego dowcipu
        politycznego
        • Gość: smecz synowie żyda IP: *.blue-net.com.pl 10.09.06, 01:38
          Żyd opowiada o swoich synach;
          - najstarszy syn jest w Związku Radzieckim
          - i co robi?
          - buduje komunizm, średni syn mieszka w Polsce
          - i co robi?
          - buduje socjalizm, a najmłodszy syn jest w Izraelu
          - i co robi, też buduje socjalizm?
          - co ty, we własnym kraju?
          • Gość: Bogdan ZSRR IP: 85.233.41.* 10.09.06, 01:46
            Za co nas kochaja Ruskie ?
            Za-zarcie
            A my ich ?
            Za-wziecie !
    • Gość: I sekr. KC Re: Dowcipy o PZPR IP: 61.189.240.* 10.09.06, 01:56
      ZSRR czasy Stalina:
      - dzieci, gdzie jest sprawiedliwość społeczna?
      - w Zw. Radz.
      - dzieci, gdzie nie brak ludziom niczego?
      - w Zw. Radz.!!!
      - dzieci, a gdzie dobry wujek daje cukierki wszystkim dzieciom (komsomolcom)?
      - W Związku Radzieckim!!!!!
      - Brawo - mówi pani.

      W kącie płacze mały Wowa. - Czemu płaczesz?
      - bo ja bym chciał mieszkać w Związku Radzieckim...


      --


      Na sali kichnał jeden towarzysz. Który kichnął? - spytał Stalin. Cisza. Kiwnał
      palcem, wyprowadzili siedemnasty rząd, na podwórzu słychać tylko furkanie
      pepesz. Po kwadransie znów kichnął. Kto to kichnął??? - spytał znów Stalin.
      Cisza. Sytuacja się powtarza, rozstrzelanie. Trzecie kichnięcie, Stalin znów
      pyta kto. W końcu zgłasza się speszony staruszek gotów na śmierć.

      A na zdrawie tawariszcz, na zdrawie! - odpowiada serdecznie Stalin.


      --

      Granica polska radziecka:

      - a my mamy chleb - wołają radzieckie dzieci
      - a my mamy chleb z masłem! - polskie dzieci odburknęły
      - za to my mamy Stalina - chwalą się dzieci radzieckie.
      - wtedy nie mielibyście chleba z masłem.

      --

      Szczyt podejrzliwości - rozwiercić dziurę w rurociągu Przyjaźń i sprawdzić w
      którą stronę ropa i gaz płyną.




      • Gość: . Re: Dowcipy o PZPR IP: 218.56.144.* 10.09.06, 02:19
        > Granica polska radziecka:
        >
        > - a my mamy chleb - wołają radzieckie dzieci
        > - a my mamy chleb z masłem! - polskie dzieci odburknęły
        > - za to my mamy Stalina - chwalą się dzieci radzieckie.

        Powinno byc: - "my tez mozemy miec Stalina" - powiedzialy dzieci polskie

        > - wtedy nie mielibyście chleba z masłem.
        >



        Pani pyta dzieci o zawody ojcow:
        - tato jest gornikiem
        - brawo mowi pani, piekny zawod Malgosiu
        - a moj jest inzynierem
        - tez ladnie chwali pani Jacusia
        - a twoj Jasiu (syn partyjnego)
        - a moj jest zegarmistrzem
        - jak to Jasiu? pyta zdziwiona pani wiedzac, ze ojciec to sekretarz Politbiura
        - a no co tydzien jezdzi do Moskwy po wskazowki!

    • Gość: _mich i jeszcze mój ulubiony:) IP: *.alm-co.client.bresnan.net 10.09.06, 02:57
      -co zrobisz jak otworzą zachodnią granicę
      +wejdę na najbliższe drzewo
      -a to dlaczego?!
      +żeby mnie nie stratowali!
      • Gość: DonJose Re: i jeszcze mój ulubiony:) IP: 66.133.95.* 11.09.06, 20:30
        Podobny:
        Gdizes w polowie lat 60-tych, w Berlinie na Pankow bylo uroczyste przyjecie na
        czesc niezwyklego goscia: Brigitte Bardot. Walter Ulbrich mocno sie wstawil i
        zaczal napalac sie na Bardotke. Ona mu w koncu powieidzial, ze dobrze, ale pod
        warunkiem: Najpierw otworzy granice zachodnia. A na to Ulbricht:
        - Ale cwaniara. Chce, zebysmy zostali sami.
    • viking2 Re: Dowcipy o PZPR 10.09.06, 06:23
      Kowalski zapisal sie do PZPR w czasach mlodosci, ale po pewnym czasie mu
      przeszlo: rodzina sie z niego smiala, zona miala za zle, ze wydaje kase na
      skladki, koledzy dokuczali. Postanowil sie z partii wypisac - ale sprawa nie
      byla prosta. Po namysle, doszedl do wniosku, ze najlepiej byloby, gdyby go po
      prostu wyrzucili. Wybral sie wiec na procesje w Boze Cialo i sam osobiscie niosl
      transparent. Plan sie jednakze nie udal - sekretarz wezwal go wprawdzie na
      dywanik, ale tylko surowo upomnial. Kowalski wydaje wiec corke za maz, slub w
      katedrze, sam ksiadz biskup celebruje, sprawa dosc glosna - moze tym razem sie
      uda. Jednak sekretarz powiatu tylko udzielil mu nagany i z wylania z partii znow
      nic.
      W koncu, zdesperowany Kowalski wstaje w srodku nocy, pedzi do domu sekretarza,
      wali w drzwi - tamten, zaspany i polprzytomny otwiera, a Kowalski, z odpowiednim
      gestem ramienia, wrzeszczy "Heil Hitler!"
      A sekretarz, z nadzieja w glosie:
      -Co, nasi wracaja?
      • roland12 to byl dowcip o Slozokach 10.09.06, 17:51
        Hubert chcial wyjechac do Reichu ale byl w PZPR i milicja mu paszportu nie
        dala.Hubert wystapil z partii i obrazil sekretarza POP ale dalej nie dostal
        paszportu.Zwolnil sie z pracy, nie placil czynszu - nic, nie pozwalali mu
        wyjechac. Wreszcie zdesperowany pyta wujka Norberta co robic. Na to onkel
        Norbert :A ty synek mundur SS po wujku Erwinie jeszcze w szafie mosz? Ja, mom.
        To ubierz go, na to plaszcz i idz prosto do naczelnika wydz. paszportowego w
        Gliwicach. Jak Norbert kazal tak Hubert zrobil, byl juz ostatnim
        interesantem,wchodzi do gabinetu, ostroznie sciaga plaszcz, staje na bacznosc,
        prawa reka w gore"Heil Hitler!". Na to naczelnik leci do drzwi, zamyka je na
        klucz, odwraca sie do Huberta i mowi "Heil Hitler!Hubert. Kiedy zaczynomy?"


        I jeszcze inny:
        Sa dwie drogi do komunizmu:droga Lenina i droga...wedlina.


        Do sklepu miesnego przychodzi starszy pan w kapeluszu i pyta:
        Przepraszam bardzo, czy jest taka szyneczka wedzona do gotowania?
        Nie ma.
        A ozorki w galarecie?
        Nie ma.
        A poledwica?
        Nie ma.
        A kielbasa jalowcowa?
        Nie ma.
        A boczek, chudy, podwedzany?
        Nie ma.
        A baleron?
        Nie ma.
        Starszy pan wychodzi. Na to mowi jedna ekspedientka do drugiej: Popatrz,
        Kryska, taki stary a jaka ma pamiec?



        Pewien czlowiek mial papuge w stanie wojennym. Papuga siedziala na parapecie i
        jak przechodzil patrol wolala: ZOMOwiec, ty bucu! Kilka razy tak bylo, w koncu
        milicja pobila wlasciciela i wlasciciel ostro skarcil papuge. Nastepnego dnia
        idzie ten sam patrol i papuga na nich sie patrzy a potem wola:ZOMOwiec, ty
        wiesz!



        TVP w latach 70 tych szukala ludzi w Poroninie, ktorzy znali Lenina. Ktos
        wskazal starego bace Antoniego. Reporter odwiedza go w domu z kamera i pyta:No,
        to powiedzcie nam panie Antoni jak to bylo z tym spotkaniem z Leninem?
        Na to baca: Aaa, wicie, maluski bylem chopocek ale pamietam jak tatus w polu
        robili, to wicie za austriackich casow bylo, no, w polu my byli, wicie, az tu
        od drogi w Poroninie taki idzie pon, w capce, ociec pedo: Lenin to cy nie
        Lenin? Ja na to, ze Lenin. Ociec na to: A to zostaw konia i lec to podac na
        austriacko policje!


        Czym sie rozni NRD od RFN? W NRD czytaja Kapital, w RFN maja kapital.


        Na granicy NRD z PRL spotykaja sie dwa psy.Pies z NRD pyta polskiego:Hau, hau,
        czemu ty do nas idziesz, pies? Na to polski pies:Ide cos zjesc. I pyta psa z
        NRD:A ty po co do nas idziesz? Tamten odpowiada:Ide sobie poszczekac.


        I jeszcze jeden ze Slaska:
        Tramwajem jedzie dziadek z wnuczkiem, tramwaj mija pomnik Powstancow Slaskich i
        wtedy wnuczek pyta:Opa, czemu jest tak malo tych powstancow? Na to dziadek: Ee,
        cicho w domu ci powiem. Po powrocie do domu wnuczek znow pyta o to samo. Na to
        dziadek: No, dobre, powiem ci tylko nikomu nie mow. Oni, te powstance, oni
        wszyscy juz wyjechali do Bundesrepublik.



        Za czasow rewolucji bolszewickiej kupcy uciekaja przed czerwonymi do
        interwentow.Ale po 3 dniach jazdy pociag staje kolo malej wsi w lasach i nie
        jedzie caly dzien, potem drugi, potem trzeci, nie pala w wagonach, zimno,
        wreszcie ktos z pasazerow brnie przez snieg na poczatek pociagu do maszynistow
        i pyta:Czemu nie jedziemy? Na to maszynista:Premienjajem lokomotiwu. Pasazer:
        Na szto? Maszynista: Na wodku.


    • Gość: ab Re: Dowcipy o PZPR IP: *.torun.mm.pl 10.09.06, 08:17
      To jest "żydowski" dowcip, ja nie umiem go dobrze opowiedzieć, ale może ktoś
      mnie poprawi.
      Przychodzi Mosze do rabina.
      - Rabbi, chcę wpłacić dwa tysiące do PKO, ale boję się, że je stracę, jak to
      PKO zbankrutuje.
      - Mosze, PKO nie może zbankrutować, bo za nim stoi całe państwo.
      - Rabbi, a jak to całe państwo zbankrutuje?
      - Mosze, to państwo nie może zbankrutować, bo za tym stoi cały blok
      socjalistyczny.
      - Rabbi, a jak ten cały blok zbankrutuje?
      - Mosze, a jak ten cały blok zbankrutuje, to ciebie będzie żal dwa tysiące?
      • Gość: dc99 Proroczy (w 2/3) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.06, 08:30
        Jaruzelski spotyka się z Wałęsą i mówi: "Ja już nie mam siły do tego kraju,
        oddam ci władzę ale musisz spełnić 3 warunki - musisz zapełnić sklepy, rozwiązać
        problem z mieszkaniami i sprawić żeby nikt nie chodził do kościoła".

        Wałęsą się zgodził, Jaruzelski przekazał mu władzę i kazał się zamrozić na 30 lat.

        Budzi się, a tu faktycznie: sklepy pełne towarów, wolne mieszkania czekają aż
        ktoś się wprowadzi, a w kościołach ani żywej duszy. Idzie do Wałęsy i pyta się
        "Jak ty żeś to zrobił?". A Wałęsa: "Całkiem prosto - zamknąłem granicę na Bugu i
        zapełniły się sklepy, otworzyłem granicę na Odrze i rozwiązał się problem z
        mieszkaniami, a w kościołach ciągle zamawiam msze za zdrowie Breżniewa".
        • profes79 Re: Proroczy (w 2/3) 10.09.06, 22:11
          No to sie zastanawiamy za kogo trzeba msze zamawiac :P
          • Gość: naiwna Re: Proroczy (w 2/3) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 06:09
            hehehe, no cóż, Mark Twain napisał w swojej autobiografii, że jego matka była
            tak cudownie dobrą kobietą, że broniła nawet Szatana. Mawiała podobno, że
            przecież to Pan Bóg go strącił do piekła, a skoro jest rzeczą chwalebną modlić
            się za dusze grzeszników - zwykłych śmiertelników - to czemu by nie modlić się
            za upadłego anioła? :D Ponieważ jednak nie sądzę, że polskie dewotki mogą
            poszczycić się szlachetnośćią charakteru matki Marka Twaina, proponuję zamawiać
            msze za samego Szatana! :D
    • Gość: Gość Czyżby idiota? Zaadaptujmy ten dowcip tak... IP: *.rotmanka.pl 10.09.06, 09:11
      Jarosław Kaczyński był znakomitym fotografem. Najlepsze było zdjęcie
      Marcinkiewicza.
      • Gość: bobo Re: Czyżby idiota? Zaadaptujmy ten dowcip tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.06, 12:33
        najlepsze bylo to Lecha
    • infomozg Dlaczego jak skandują Kaczyński, Kaczyński... 10.09.06, 09:16
      ...to wszyscy wstają z miejsc? Żeby nie siedzieć.
      • Gość: miś Re: Dlaczego jak skandują Kaczyński, Kaczyński... IP: 80.50.88.* 10.09.06, 10:20
        Jadą wozy kolorowe na gumowych kólkach
        na nich siedzi Cyrankiewicz a ciągnie Gomułka.
        'Ciagnij Władek ciagnij,nie żałuj pojazdu
        może jakoś dociągniemy do V Zjazdu!"
        Ciągnął Władek ciągnął,ten stary niecnota
        lecz do zjazdu nie dociągnął, wzięła go ślepota!
        Przyjechali Ruskie,zagrali oberka
        zabrali Gomułke,a przywieżli na rowerku Gierka.
        Towarzyszu Gierek nie siadaj na ruski rowerek
        bo ruski rowerek ma złote kółka
        i możesz oślepnąć jak Władzio Gomółka
        i nie po,oze ci ta twoja spółka!
        • Gość: hlima jada wozy kolorowe IP: *.aurore.u-psud.fr 10.09.06, 10:56
          Inna wersja

          Jadą wozy kolorowe na gumowych kólkach
          na nich siedzi Cyrankiewicz a ciągnie Gomułka.
          "Ciagnij Władek ciagnij,nie żałuj pojazdu
          może jakoś dociągniemy do V Zjazdu!"

          Ciągnął Władek ciągnął,ten stary niecnota
          lecz do zjazdu nie dociągnął, wzięła go ślepota.
          Moze by dociagnal gdyby nie wybrzeze
          Szoste plenum roz..lo to cale przymierze

          Plynie zalej Cyran na rzadowej fali
          Gierek nim steruje, a on plynie dalej
          Dokad bedziesz stary byku plynal?
          Czas najwyzszy abys razem z nia do Baltyku spynal

          No i jedzie przez kraj ten wehikul stary
          Czy go w drodze nie pochlona kepy i moczary

          Na melodie "Jada wozy kolorowe taborami"
    • Gość: Gość [...] IP: *.tpnet.pl 10.09.06, 10:39
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: bobo Re: Dowcipy o PiS - a po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.06, 12:34
        wszystko PIS jest wielkim zartem
      • Gość: germanio Re: Dowcipy o PiS IP: *.org 10.09.06, 14:43
        Ostatnio slyszalam dowcip, w ktorym Siwak zostal zastapiony Lepperem

        Przychodzi Siwak(Lepper) do lekarza i skarzy sie na bol glowy.
        A lekarz na to: "Panie Siwak (Lepper) to inteligent moze powiedziec, ze go glowa
        boli. Panu po prostu leb nap..ala"
    • Gość: mirek Lata 07-te. W pubie w Nowym Jorku rozmawiają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.06, 12:09
      John i Sasza. John: Wiesz, Szasza, u nas jest taka wolność, że mógłbym wysikać
      się przed Białym Domem i nikt mi nic by nie zrobił.
      Sasza: E tam, u nas na Placu Czerwonym to mógłbym nawet zrobić kupę, i nic...
      Po kilku dniach znów rozmawiają. John: Sasza, ja nie powiedziałem Ci do końca
      prawdy. Gdybym wysikał się przed Białym Domem, natychmiast by mnie spisali i
      zapłaciłbym 50 dolarów grzywny.
      Sasza: Ja też chcę być uczciwy: mógłbym zrobić kupę na Placu Czerwonym, ale
      spodni to potem nie mógłbym zdjąć.
      • Gość: mirek P.S. oczywiście lata 70-te :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.06, 12:10
        .
    • Gość: kresowaty Re: Dowcipy o PZPR IP: 212.106.30.* 10.09.06, 12:14
      Przychodzi Rokita do Kaczora, a ten też dziad.
    • Gość: bobo ma racje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.06, 12:33
    • Gość: bobo o milicjantach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.06, 12:48
      dlaczego zawsze chodza w dwojke?
      bo co dwie glowy to nie jedna

      dlaczego chodza z psem
      bo jeden umie pisac, drugi umie czytac, a pies ma uwazac na tych inteligentow
      • eti.gda Re: o milicjantach? 11.09.06, 11:39
        Gość portalu: bobo napisał(a):

        > dlaczego zawsze chodza w dwojke?
        > bo co dwie glowy to nie jedna
        >
        > dlaczego chodza z psem
        > bo jeden umie pisac, drugi umie czytac, a pies ma uwazac na tych inteligentow

        Nie ma kawałów o milicjantach. Dlaczego? Bo to wszystko prawda!

        Ostatni kawał o milicjantach: "Zagadka: Co to jest? Wypukłe, różowe, w
        poprzeczne sine pasy? Odpowiedź: Dupa tych, co opowiadali kawały o
        milicjantach!" ( To opowiadał pewien milicjant)
        • Gość: banjo Re: o milicjantach? IP: *.saf.ic.ac.uk 11.09.06, 12:23
          1. idzie milicjant i mysli.

          2. "mysle wiec jestem" powiedzial milicjant i znikl
      • zakend Re: o milicjantach? 11.09.06, 14:54
        Gość portalu: bobo napisał(a):

        > dlaczego chodza z psem
        > bo jeden umie pisac, drugi umie czytac, a pies ma uwazac na tych inteligentow
        E to było inaczej:
        Dlaczego milicjanci na patrolu zawsze chodzą z psem?
        Bo ktoś musi mieć skończoną szkołę.
    • Gość: bobo papier toaletowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.06, 12:53
      popularny bo czesto brakowalo w sklepach

      Zycie jest jak papier toaletowy - dlugie, zasrane i do dupy
    • amanasunta53 Re: Dowcipy o PZPR 10.09.06, 12:54
      Gierek odwiedza ,,z gospodarską wiyta''przedszkole.Po rozdaniu cukierków kończy
      wizytę jak to wtedy:..dzieci pomożecie?''
      ,,A gó.. odpowiadają dzieci''.Bo dzieciom wszytsko wolno.
      A na poważnie.Jak krzyczelismy w przeszkolu w 1988 ..Pron za Don''(nikt z nas
      nie wiedział o co chodzi,ktoś ,może i ja,przynióśł z domu)to rodzice musieli sie
      tłumaczyc na spotkaniu rodziców z Pania.
      Czy przysługuje mnie status pokrzywdzonej albo jaka renta?Ma strary Gertych to
      może i ja!
      • eti.gda Re: Dowcipy o PZPR 11.09.06, 11:40
        amanasunta53 napisała:

        > Gierek odwiedza ,,z gospodarską wiyta''przedszkole.Po rozdaniu cukierków
        kończy
        > wizytę jak to wtedy:..dzieci pomożecie?''
        > ,,A gó.. odpowiadają dzieci''.Bo dzieciom wszytsko wolno.
        > A na poważnie.Jak krzyczelismy w przeszkolu w 1988 ..Pron za Don''(nikt z nas
        > nie wiedział o co chodzi,ktoś ,może i ja,przynióśł z domu)to rodzice musieli
        si
        > e
        > tłumaczyc na spotkaniu rodziców z Pania.
        > Czy przysługuje mnie status pokrzywdzonej albo jaka renta?Ma strary Gertych to
        > może i ja!

        Albo napis wyryty na stole w pewnym schronisku górskim (a fe, wandale!): WRON
        WON ZA DON
      • yabol428 Re: Dowcipy o PZPR 22.10.06, 23:56
        > Czy przysługuje mnie status pokrzywdzonej albo jaka renta?Ma strary Gertych to
        > może i ja!

        Jeśli już, to Giertych. Gertych to był wicepremier za czasów PRL-u.
    • Gość: bobo "Stawka wieksza niz zycie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.06, 12:56
      Jak wyplacano pensje gotowka na reke to dostawalo sie taki bardzo dlugi i waski
      odcinek papierowy z wyliczeniem godzin itp. Popularna nazwa "Stawka krotsza niz
      zycie".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka