Dodaj do ulubionych

Durne snobistyczne teksty i zachowania

20.10.06, 10:00
Macie snobistycznych znajomych? Którym zdarza sie podkreślić swoją odrębność
od pospólstwa i wyrafinowanie w taki sposób, że ręce opadają? Dawajcie
przykłady :)

Mnie natchnął jeden z moich wykładowców, któremu zdarza się podkreślić, że np.
"On zakupy w Polo markecie to robił raz w życiu, bo musiał coś kupić na
ostatnią chwilę, a w Biedronce to nie był nigdy". Rozwala mnie koleżanka
stwierdzająca, że ona "pójdzie do knajpy X tylko jak tam jest passoa, bo piwo
jest takie pospolite". Ale wierzę, że są przypadki ciekawsze
Obserwuj wątek
    • Gość: Nuna Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.pools.arcor-ip.net 20.10.06, 10:14
      Znajoma powiedziala, ze nigdy by sie nie pokazala z reklamowka z biedronki,
      taki wstyd.
      • meetsue Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 20.10.06, 18:39
        zasłyszane:
        grupka osób przed wejściem do sopockiego klubu.
        selekcjoner: przykro mi, ale nie mogę państwa wpuścić
        ktoś z grupki osób: ależ my jesteśmy z Warszawy!

        :)
        • kochanica-francuza Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 20.10.06, 19:33
          meetsue napisała:

          > zasłyszane:
          > grupka osób przed wejściem do sopockiego klubu.
          > selekcjoner: przykro mi, ale nie mogę państwa wpuścić
          > ktoś z grupki osób: ależ my jesteśmy z Warszawy!
          >
          a już, założę się, że urban legend
          • Gość: up! Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 20.10.06, 22:41
            up!
          • dalenne Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 30.03.07, 11:36
            A skąd!
            Nagminne zachowanie przed Spatifem lub Mandarynką.
            Niestety...
    • Gość: agulaszek Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 22:56
      Mój kolega zrezygnował kiedyś, wiele lat temu, z nagrania sobie na video
      jakiegoś interesującego koncertu ponieważ się wstydził, że podczas odtwarzania
      widoczne będzie logo TVP1.
      • basia.z Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 19.11.06, 19:25
        A to mu się nie dziwię, też nie lubię tej rządowej telewizji o jedynie słusznej
        opcji!
    • Gość: Grylzdyl Fataan Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 23:39
      Kolega z klasy stwierdził przed studniówką, że schabowy i barszcz to takie
      wulgarne i on chciałby coś innego. Na pytanie o to co by chciał odpowiedział: No
      nie wiem... może owoce morza.
      • Gość: kot Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 23.10.06, 15:40
        moja kolezanka nigdy nie kupuje biletu u kierowcy autobusu mzk, bo to jej
        uwlacza... no comments.
        • Gość: rybka Nemo Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.w81-51.abo.wanadoo.fr 23.10.06, 16:18
          Czyli woli jechać na gapę a to już jest wg niej snobistyczne? Haha czego to
          ludzie nie wymyślą.
          • michal70x Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 23.10.06, 19:01
            moja znajoma ma ksiazki na polce ustawione rowniutko grzbietami (nie "do
            sciany" tylko "do brzegu") - wyglada to jak fototapeta.
            wazniejsze jednak, ze sa nieuzywane...
            • Gość: ;-) Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 23.10.06, 20:39
              fajne jest jeszcze ubieranie sie we wszelkie mozliwe futra (zalatujace
              naftalina) we wszystkich swietych na cmentarz, mimo ze np. jest plus 15 stopni
              C.
              • heca7 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 24.10.06, 14:09
                Boże do dziś mam traumę z tego powodu. Pamiętam jak wszyscy wsiadaliśmy w
                kożuchach do poldka i hajda na cmentarz (a nawet 2 na 2 końcach Wawy). Ja i
                brat mieliśmy takie w kolorze kupy z jak to nazwać kołnierzem co się kończył na
                wysokości pępka. Żeby nie wiało trzeba było do tego założyć pod spód szalik na
                zakładkę. Najlepiej wełniany. BYło w tym ciasno i niewygodnie, gorąco i
                wszystko drapało a jaki obciach.Przynajmniej nie używaliśmy naftaliny .
                Najpierw zbuntował się mój brat,potem ja. Mama do dziś nam wypomina, że musiała
                oddać te nasze kożuchy na wieś do rodziny ojca a jak tam się z nich cieszyli
                nie to co my niewdzięcznicy.
                • Gość: 902 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 14:09
                  oddać te nasze kożuchy na wieś do rodziny ojca a jak tam się z nich cieszyli
                  > nie to co my niewdzięcznicy.
                  Ten tekst to dopiero snobizm...
                • Gość: kobietka Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 13:12
                  a ja własnie dziewczynka z prowincji dostawałam takie ciuchy od sióstr
                  warszawianek, do dziś pamiętam ten wstyd jak musiałam paradować w czerwonym
                  płaszczyku, w których nikt nie chodził i tekst mamy, w Warszawie chodzą a ty
                  tutaj nie chcesz:P
            • Gość: grubasek Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.zakoniczyn.net 23.10.06, 23:14
              moze szanuje ksiazki, a nie robi"oslich uszu" zeby zaznaczyc strone czy wywija
              okladke do spodu :p nie wszyscy musz miec ksiazki wygladajace jak psu z gardla
              wyjete no nie/ no chyba, ze publicznie sie przyznala, ze nie przeczytane...
              • Gość: grubasek Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.zakoniczyn.net 23.10.06, 23:16
                nieprzeczytane mialo byc, upss
            • Gość: braat1 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.centertel.pl 24.10.06, 10:33
              > moja znajoma ma ksiazki na polce ustawione rowniutko grzbietami (nie "do
              > sciany" tylko "do brzegu") - wyglada to jak fototapeta.

              Nie wyobrazam sobie stawiania ksiazek, grzbietami "do sciany". Jak bym pozniej
              znalazl ksiazke, ktorej w danej chwili potrzebuje??

              A teraz do tematu. Stalem kiedys w kolejce do kasy PKP, przede mna stoi tatus z
              coreczka i nagle slysze jak corka mowi: "Nawet o tym nie mysl!! Ja druga klasa
              nie pojade!!"
              • the_dzidka Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 24.10.06, 14:34
                Myślę, że tu chodzi o to, że te książki są wyrównane grzbietami, a nie
                dopychane do ściany. Ja tez mam książki wyrównane grzbietami, bo każda książka
                ma inne wymiary i jeśli je "dopchnę do ściany", na półce powstaje mi zębatka.
                • wymiatator1 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 27.10.06, 00:08
                  no niesamowite, kobieta poprawnie nazwala zębatkę.
                  • kreon1 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 09.11.06, 13:52
                    ale masz opis , hahahaha napradwdę w 100% się zgadzam:)) ale mnie ubawiłaś
                  • Gość: animal Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.4.udn.pl 29.07.07, 14:30
                    To ma też inną zaletę - nie widać kurzu na półce. Zawsze drażni mnie ten pasek mebla, który jest do wytarcia, ale żeby to dobrze zrobić to trzeba zdjąć (albo chociaż unieść) książki. Wiem, leń ze mnie, ale jak ma się dużo książek to można dostać szału, a jak stoją równo z brzegiem, nie ma problemu :D
        • amagde Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 28.11.06, 14:28
          moja kolezanka nigdy nie biegnie do autobusu, nawet kosztem spoznienia sie
          gdzies. Mowi ze to ponizajace i ze potem ludzie się na nia patrza dziwnie w
          autobusie
          • pstosia Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 24.07.07, 12:03
            ja czasami tez nie biegam, ale tylko dlatego, ze mi sie nie chce :-)
      • Gość: barbara Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 12.11.06, 16:57
        Moja koleżanka nie pojechała z chłopakiem na studniówkę, bo zepsuł mu się
        samochód i chciał ja podwieźć pod szkołe polonezem brata
        • gilmurzyca Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 18.11.06, 23:11
          mam znajoma z kompleksem braku wyzszego wyksztalcenia - w zwiazku z tym, uwaza
          ona ze brak tegoz mozna pieknie zakamuflowac "madrymi" slowami. ostatnio
          uslyszalam, ze kolezanka WDRACZA sie w nowe obowiazki. jak sobie przypomne inne
          ciekawe jej stwierdzenia, to dam znac.
          • gilmurzyca Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 18.11.06, 23:19
            przypomnialo mi sie, cytuje: ona jest osoboa bardzo REPREZENTATYWNA
            • a_rafal_na_to Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 04.04.07, 12:13
              Zaloze sie, ze nalezy do osob, ktore uzywaja "bynajmniej" zamiast "przynajmniej".

              Cos w stylu: "skrzynia biegow jest w dobrym stanie - wszystkie biegi wchodza bez
              problemu i nie wyskakuja podczas jazdy - BYNAJMNIEJ mi sie to nigdy nie zdarzylo."

              Pozdrawiam wielbicieli BYNAJMNIEJ!
    • Gość: devil Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 23:03
      znajoma Agata, która jest kwintesencją snobizmu i przyczepiania metki do
      wszystkiego co może ją mieć, zapytana o to jakiego żwirku używa kot jej mamy (bo
      też mam kota i chciałem zasięgnąć opinii) odpowiada: "wiesz pytałam i używa
      takiego lepszego żwirku benek - ale wiesz to jest taki droższy za 8 (i tu uwaga:
      za każdym razem ten sam błąd) ZŁOTY" kurna nawet cenę na sralnie dla zwierzka
      podała!!! no cóż mi pozostało pomyśleć, że szkoda bo 10 razy lepszy jest hiltona
      - za 18 :-) ZŁOTYCH :-)))
      • yoma Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 10.11.06, 16:40
        Gdzie ona kupuje Benka za 8 PLN? Poważnie pytam :)
        • kotopodobna2 ....... 03.02.07, 21:30
          Wlasnie - gdzie ona kupuje Benka za 8 PLN? Poważnie pytam tez? u nas benek po 12 ZLOTYCH :)
    • Gość: devil Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 23:09
      ta sama koleżanka podczas spotkań przed jej planowanym ślubem namiętnie
      opowiadała o przygotowaniach nie pomijając cen oczywiście - szczytem było
      kilkukrotne wymienienie ceny tzw. talerza - czyli wiadomo menu dla jednej osoby.
      My - ja i moja narzeczona też byliśmy zaproszeni... no comment i ręce opadają
      • Gość: choinka Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.szczecin.uw.gov.pl 24.10.06, 14:41
        Scena w hurtowni z rzeczami dla niemowląt :
        Po hali przechadza się pani w zaawansowanej ciąży, mina skrzywiona, ciuchy
        ometkowane. Za nią pokornie sunie przyszły tatuś. Oglądają wózki, pani steruje
        ku tym najdroższym. Pan zatrzymuje się przy jakimś wózku i nieśmiało pyta:
        - A może ten?
        Na to pani z furią i na całą halę:
        - Ty chyba oszalałeś?!!! Chcesz NASZE dziecko wozić w wózku za 1500 zł???!!!
        • michal70x Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 24.10.06, 15:38
          a propos ksiazek: tak, chodzi o to, ze książki są wyrównane grzbietami, a nie
          dopychane do ściany. nie tyle istotne jest, ze ja wole "dopychane" (choc wole),
          ale ze - i owszem - wiem, ze nie sa przeczytane. fototapeta. ;-)
          • Gość: grubasek Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.zakoniczyn.net 24.10.06, 15:56
            no coz, sa rozne gusta(chodzi mi o fototapete)...
            • Gość: o Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 24.10.06, 18:08
              UP!
              • Gość: kozborn Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.tvk.torun.pl 24.10.06, 18:42
                Kiedyś moja ex pokazała mi, że czyta "Twój Styl" z tekstem: "wiesz, Twój Styl to
                pismo CHOLERNIE elitarne". Brech
                • misiak38 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 24.10.06, 20:46
                  Gość portalu: kozborn napisał(a):

                  > Kiedyś moja ex pokazała mi, że czyta "Twój Styl" z tekstem: "wiesz, Twój Styl
                  t
                  > o
                  > pismo CHOLERNIE elitarne". Brech
                  a prawda jest taka że w tym całym "Stylu" nie ma nic ciekawego, typowe pismo
                  właśnie dla takich snobów, kumpela kupiła ostatni numer ze względu na jakiś tam
                  kalendarz no i pożyczyłam...znalazłam dwa fajne artykuły.
                  • Gość: Satan of Swing Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 19:24
                    To ja znam podobny przypadek, tylko że odwrotny: moja kupiła wyłącznie dla
                    kalendarzyka (twierdzi, ze jest bardzo wygodny) a jej współlokatorka przeczytała
                    od deski od deski zachwycona jakie to wspaniałe pismo i na poziomie :D
                  • Gość: ona31 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 16:13
                    > a prawda jest taka że w tym całym "Stylu" nie ma nic ciekawego, typowe pismo
                    > właśnie dla takich snobów, kumpela kupiła ostatni numer ze względu na jakiś tam
                    >
                    > kalendarz no i pożyczyłam...znalazłam dwa fajne artykuły.
                    >

                    Zgadzam się. Beznadzieja.
        • folkatka Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 25.10.06, 17:36
          Ten wózek był za tani czy za drogi? Chociaż z kontekstu całej historii wynika,
          że chyba raczej to pierwsze:)
          A teraz coś ode mnie - a propos okryć zimowych. Znajoma mojej mamy pojawiła
          się swego czasu w nowym futrze. Mama zapytaął ją, ze skór jakich nieszczęsnych
          zwierzątek zostało ono wykonane. W odopwiedzi usłyszała: "Źrebce".
          Chyba "źrebięta" = drązyła dalej moja rodzicielka. NIE! ŹREBCE= tamta była
          nieprzekonana.
          Pozdrawiam


          **********************
          yidl mitn fidl, arye mitn baz, dos lebn
          iz a lidl, to vos she sayn in kas ? Hey,
          yidl, fidl, shmidl, hey, dos lebn iz a shpaz.
          • pavulon78 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 29.10.06, 09:58
            Miała futro z konia???? Źrebiec jest formą jak najbardziej poprawną chociaż bardzo przestarzałą i oznacza młodego konia.
        • Gość: Adomas Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.crowley.pl 08.11.06, 08:17
          W jakim mieście to było, czy to nie czasem ja i moja żona? ;)
      • Gość: Blackforever Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 12.11.06, 17:04
        mojej koleżanki kuzynka kazała narzeczonemu aby zmienił nazwisko bo jego
        nazwisko brzmiało nie szlachecko i ona jego nazwiska nosić nie będzie. I facet
        zmienił...
        • Gość: Satan of Swing Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 19:28
          Moja koleżanka zmieniła nazwisko na panieńskie matki - z pdobnych powodów...
      • jeanne_ne a propos ślubów 15.11.06, 16:48
        koleżanki z pracy narzeczonego brat żenił sie tego roku w sierpniu. on z
        bogatej rodziny, ona z Sanoka, czy spod Sanoka, istote jest to, że na weselu
        rodzina panny mlodej w głownej mierze pochodziła ze wsi. ale pan młody-snob i
        pani młoda-snob musiała sie pokazac, jakiego to męża wyrwała i zażyczyli sobie
        wesele w Sheratonie w wawie. wyobraźcie sobie ludzi ze wsi przyzwyczajeni do
        wiejeskiego wesela a z pewnościa do polskiego jedzenia typu bigos, flaki,
        rosół, schabowy, fura ciast, i wódki, a dostają na talerzu owoce morza, ślimaki
        i tym podobne rzeczy. nawet nie wiedzą, jak się za to zabrać.
        pytam się koleżanki w poniedziałek rano: i jak było na weselu?
        na co ona: przede wszystkim po weselu poszlismy na kebaba, bo bylismy głodni
        • lucusia3 Re: a propos ślubów 17.11.06, 14:43
          Byłam kiedyś u znajonych na weselu troche bliżej Rzeszowa niz Sanok. Było dużo róznych rzeczy do jedzenia. Nie bigos, nie flaki imogę przysiąc, że wszyscy umieli jeść nożem i widelcem. Nawet radzili sobie ze sztućcami do ryb.
          Za to takiego prymitywka jak jeanne raczej na imprezę bym nie zaprosiła. Nie byłabym pewna, czy umie jeść founde.
          • Gość: expel Re: a propos ślubów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 20:57
            "founde" raczej jeść nie umie, podobnie jak Ty.

            Za to na ilu imprezach podaje się FONDUE?
            • Gość: gr Re: a propos ślubów IP: *.limes.com.pl 18.11.06, 22:39
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: a propos ślubów 04.04.07, 10:58
              Gość portalu: expel napisał(a):

              > "founde" raczej jeść nie umie, podobnie jak Ty.
              >
              > Za to na ilu imprezach podaje się FONDUE?

              Tak a propos,
              raz w centrum handlowym Europa w Rzeszowie zobaczyłam na jednym stoisku pewne
              urządzenie. Żeby nie było wątpliwości do czego służy, ekspedientka zaopatrzyła
              je w karteczkę z podpisem: ZESTAW DO FONDUŁA !!!
          • Gość: aga Re: a propos ślubów IP: 62.233.250.* 22.11.06, 07:40
            Lucusia, w Polsce mało kto wie, jak jeśc ślimaki ( nawet wśród zamożnych ludzi
            z dużych miast) czy homara szczypcami, bo pomijając wszelkie uwarunkowania, to
            prawda jest taka, ze mało komu to u nas smakuje. Sa tacy, co próbują sie
            wysilac, ale i tak z o wiele większym apetytem wsuwają gyrosa z frytkami;-)))
            albo schabowego- tego jestem na 100% pewna, bo znam paru znawców wszelkiej
            kuchni i widziałam ich w różnych akcjach, hehehe... Ja np. nie znoszę wszelkich
            chińszczyzn czy indyjszczyzn;-)- od samego zapachu przypraw wschodnich robi mi
            sie niedobrze, czym po prostu oficjalnie gorsze niektóre osoby, buahahahaa.
            Parę lat temu byłam na weselu z potrawami chińskimi ( to były czasy, gdy
            kuchnia chińska była w Polsce synonimem czegoś niemalże szlachetnego;-)). Choc
            generalnie żarłokiem nie jestem, to jednak cała noc prawie bez jedzenia była
            dośc przykra;-). Za to uwielbiam kuchnie europejskie, moze za wyjątkiem
            angielskiej i skandynawskich. Pewnie tez dla kogoś mogę być snobką, bo potrafię
            całkiem nieźle przyrządzać francuskie potrawy i włoskie desery.
            Ja 2 lata temu byłam na weselu u koleznaki, która pochodzi spod Krosna, impreza
            była w Iwoniczu Zdroju i to była jedna z najfajniejszych imprez w moim życiu.
            Goścmi byli w duzej mierze ludzie ze wsi, było eleganckie jedzenie ( choc
            typowo polskie, bo takie potrawy serwują normalni ludzie na weselach- choćby ze
            względu na starsze osoby, które preferują dobre zrazy czy strogonowa bez
            względu na miejsce pochodzenia;-)), dobre winka i świetna atmosfera- przyjazna,
            bez zadęcia, ale kulturalna. Oczywiscie wódeczka tez była:-) O 22 znałam juz
            chyba wszystkich sposród około setki gości:-). Miałam tylko zastrzeżenia do
            zespołu grającego, ale te mam na KAŻDYM WESELU;-), wcale nie ze względu na
            snobizm;-)
            • Gość: Rebelka Re: a propos ślubów IP: *.chello.pl 31.07.07, 08:45
              Ależ angielskie, duże śniadanie jest świetne, ja czasem serwuję rodzinie w
              weekendy.A i skandynawska kuchnia nie jest zła, można się przyzwyczaić.
              Mieszkałam trochę w Skandynawii i nawet specjalnie nie schudłam. Dla mnie do
              kitu jest chińszczyzna właśnie.
              A propos snobów: moja koleżanka ma 14-miesięcznego syna (3 mies. starszego niż
              mój). Kiedy dowiedziała się,że kupiłam używany wózek,zrobiła oczy jak
              spodki,spojrzała na mnie z niesmakiem i powiedziała,że ona by w życiu nie kupiła
              niczego za mniej niż 2,5 tysiąca...To samo tyczy się zabawek,ubranek itp.Jej
              dzieciak ma już z góry "zaplanowane" życie:do jakiego liceum pójdzie itp.Bardzo
              mu współczujemy.
              Ale co do jednego się zgadzam: tanie chińskie zabawki to tandeta jakich mało,
              też wolę wydać trochę więcej na porządną markę.Mimo,że na ogół zabawki Fisher
              Price czy Little Tikes też są produkowane w Chinach, to jednak materiał inny i
              wykonanie inne.Typowa "chińszczyzna" przetrwa u nas dzień lub dwa.W dodatku są
              niebezpieczne,kilka razy wyciągaliśmy Małemu z paszczy np. czułki biedronki albo
              oczy dinozaura ;-)
    • Gość: roto Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.attu.pl 24.10.06, 21:06
      Raz widziałem na stacji benzynowej typa z BMW 7 nowy rocznik jak taką myjką do
      szyb zaczął myć cały wóz rozumiecie ? pomyślałem wtedy żałosny jesteś chłopie
      że cię nawet na myjnie ku.. nie stać
    • imlardis2 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 24.10.06, 21:16
      Moja była kierowniczka twierdziła, że kosmetyki Avonu to tandeta i badziewie...
      Znam wiele osób, których nie stać na Avon :((((
      • hilda1007 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 24.10.06, 22:59
        Zgłasza się snobka. Bardzo nie lubię piwa i nie chodzę do miejsc, gdzie jest
        tylko piwo. Nie cierpię nowego czasownika "uchachać się" (mam odruch wymiotny)
        oraz machania rękami w powietrzu, żeby zasygnalizować cudzysłów. To ostatnie
        widziałam nawet w TV u osoby podpisanej jako aktorka. Cholera, to czego się
        uczyła w szkole aktorskiej?
        • Gość: jaija Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.10.06, 23:54
          Mnie dziwiły wyścigi jednej takiej z inną laską w kupowaniu ciuchów i butów dla
          małego dziecka (!!!) firmy adidas. Moim zdaniem, obie dały pokaz wiochy, bo nie
          dość, że kupowały dla metki, drogie i mało praktyczne (raz-dwa dzieciak
          wyrasta, nie lepiej to po prostu jakieś nieometkowane sympatyczne ciuszki
          kupić?), to jeszcze myślą, że takim adidasem zaszpanują...
          • Gość: Wrecekrzepki Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 19:49
            Ja bede mial dziecko firmy Nike.
            • Gość: justek Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.07, 13:55
              A ja wlasnie na allegro poluje na bluze dla malenstwa z wieeeelkim, wypasionym
              napisem calvin klein :)))) Reszta ubranek normalna, typowo dziecieca, przede
              wszystkim wygodna, potem ladna i w normalnej cenie. Ale bluze mloda musi miec,
              bardzo mnie bedzie bawilo moje dziecko wygladajace jak dresiareczka :))))
      • Gość: naturally_soft Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 17:41
        Bez snobizmu ale i przesadyzmu, Avon to JEST tandeta, niestety.
        • Gość: jood Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 19:49
          Jaaasne. Tandetą pewnie nie jest odżywka na rozdwajające się końcówki brwi z
          wyciągiem z tajlandzkich niemowląt w słoiczku z kryształu grenlandzkiego?
          • Gość: naturally_soft Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 20:26
            Nie wiem o czym mowisz, ale nie podniecaj sie zanadto, nie ma o co. Dla mnie
            kosmetyki Avonu to straszna tandeta i koniec - czyt. uczulenia, lupiez plus
            mdlosci po tadnetnych zapachach. Nie rozumiem co ma wspolnego wystrzeganie sie
            podlej jakosci "kosmetykow" tej firmy ze snobizmem?
            • Gość: jood Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: 80.51.194.* 28.10.06, 17:21
              W poprzednim twoim poście brakowało po pierwsze warunku "dla mnie", a po
              drugie - skoro masz po Avonie uczulenia, to pisz, że masz uczulenia, a nie, że
              wszystkie kosmetyki Avonu to tandeta. Bo tandetne nie są - na mnie działały
              świetnie, a parę ich zapachów bardzo lubię. Dla mnie szczytem buractwa jest
              właśnie coś takiego - Avon jest tandetny, bo pewnie za tani. O podłej jakości w
              ogóle nie pisz, bo się ośmieszasz. Nie ma absolutnie żadnej różnicy w jakości
              kosmetyków typu Avon czy Oriflame, a tymi najdroższymi. Technologie są
              identyczne, maszyny do ich produkcji również, często też składniki. Płaci się
              przede wszystkim za markę i ładne opakowanie.
              • Gość: naturally_soft Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.06, 20:06
                Nie znam Cie jood, ale jezyk jakim operujesz sporo o Tobie mowi. Subiektywna
                wypowiedz "szczytem buractwa" i "osmieszaniem sie"? Przed kim? Przed kims, kto
                zrownuje pod wzgledem szlachetnosci skladniki stosowane w produkcji kosmetykow
                Avonu i np. Chanel? ROTFL
                • Gość: jood Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: 80.51.194.* 29.10.06, 08:11
                  > dla mnie
                  • lucusia3 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 17.11.06, 14:51
                    Dla mnie Avon to tandeta, w dodatku droga. Według mnie nie ma tu dobrego stosunku jakości do ceny. Używam bardzo różnych kosmetyków, a jedynym kryterium jest jakość i to, czy dany kosmetyk do mnie pasuje. Mam Lacomte i Shiseido,i mam Ziaję i Eris, a w głebokim poważaniu mam zdanie handlujących kosmetykami, czy określajacych swój status słoikami w łazience. Ja kupuję dla własnej przyjemności.
                • ghotir Wysmiewanie snobizmu i nazywanie czegos "wiocha" 11.11.06, 07:21
                  Udajecie, ze wysmiewacie sie ze snobizmu tylko po to aby nazywac
                  snobow "wiocha" i "burakami"? Zatem kim Wy - domyslam sie, ze mieszkancy miast -
                  jestescie? Czy aby nie snobami?
                  • sum_tzw_olimpijczyk Co za wątek :/ 11.11.06, 07:52
                    Było fajnie, ale teraz 3/4 wpisów to prywatna wojna emki_waw:/ Skończ już proszę
                • ap5ik Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 22.11.06, 09:10
                  Akurat prosze Panstwa, skladniki we wszystkich kosmetykach, czy to jest bell,
                  czy oriflame, avon, l'oreal, czy w koncu chanel, sa identyczne. Jest caly system
                  INCI, ktory porzadkuje skladniki komsmetyczne i wyznacza im normy. Producenci po
                  prostu sa zmuszeni do uzywania takowych skladnikow, moga jedynie wybrac innego
                  dostawce surowca, a te nie roznia sie niczym a niczym, nawet cena niewiele.
                  Cena produkcji 1 opakowania kremu w avonie i chanel jest taka sama czyli okolo 3
                  zł!! a reszte placimy za opakowanie lub marke.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: naturally_soft Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.06, 15:11
                    "Jest caly system INCI, ktory porzadkuje skladniki komsmetyczne i wyznacza im
                    normy."

                    Jaśniej proszę. :D
                  • annalat Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 30.05.07, 22:02
                    No to skoro we wszystkich kosmetykach są te same składniki to dlaczego po Bell
                    dostaję uczulenia a po L'Oreal nie?
              • Gość: ania Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 09:14
                Gość portalu: jood napisał(a):

                > W poprzednim twoim poście brakowało po pierwsze warunku "dla mnie", a po
                > drugie - skoro masz po Avonie uczulenia, to pisz, że masz uczulenia, a nie,
                że
                > wszystkie kosmetyki Avonu to tandeta. Bo tandetne nie są - na mnie działały
                > świetnie, a parę ich zapachów bardzo lubię. Dla mnie szczytem buractwa jest
                > właśnie coś takiego - Avon jest tandetny, bo pewnie za tani. O podłej jakości
                w
                >
                > ogóle nie pisz, bo się ośmieszasz. Nie ma absolutnie żadnej różnicy w jakości
                > kosmetyków typu Avon czy Oriflame, a tymi najdroższymi. Technologie są
                > identyczne, maszyny do ich produkcji również, często też składniki. Płaci się
                > przede wszystkim za markę i ładne opakowanie.

                kiedyś kupowałam kosmetyki avonu, ale w pewnym monecie dostrzegłam to, że
                balsam o zapachu mandarynki bardziej pachnie jakąś chemią, trzeba sobie
                uświadomić, że jest to balsam o zapachu mandarynki, żeby wiedzieć, ze to tak
                pachnie,
                prefumy, wody - trudno, ale ja wyczuwam w każdych najpierw jakiś jeden wspólny
                zapach ...coś jakby zbliżone do skrzyżowania naftalizny z piżmem
                okres przydatności - trzy lata !
                a poza tym już na dzień dobry wzbudza we mnie sprzeciw dostępność tych
                kosmetyków: po pierwsze, pani, która zachwala mi jaka to rewelacja, a po
                drugie, że konsultanka zapisuje moje zamówienie, nie mogę tego kosmetyku kupić
                od ręki.
                ja dziękuję, powtórzę, że to badziew i za tę cenę można kupić w drogerii
                kosmetyki loreal, nivea, eris, soraya, które naprawdę są o niebo lepsze
            • rosa_de_vratislavia Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 13.11.06, 19:23
              Gość portalu: naturally_soft napisał(a):

              > Nie wiem o czym mowisz, ale nie podniecaj sie zanadto, nie ma o co. Dla mnie
              > kosmetyki Avonu to straszna tandeta i koniec - czyt. uczulenia, lupiez plus
              > mdlosci po tadnetnych zapachach. Nie rozumiem co ma wspolnego wystrzeganie
              sie
              > podlej jakosci "kosmetykow" tej firmy ze snobizmem?

              Ano to, że publicznie się takich sądów nie wygłasza, wiedząc, że ktoś ten Avon
              lubi lub, co gorsza, że zakup kremu z Avonu jest dla niego wydarzeniem.
              Tak, jak nie mówi się "och, nie jeżdżę komunikacją miejską...ten plebs, ten
              tłok..." przy osobie, która taką komunikacją jeździ.
              Eh, ten drugi przykład nie trafiony, bo NIGDY tak się nie powinno mówić.
          • kiciiaa Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 27.10.06, 09:26
            co ty bredzisz?
            cenowo niewiele droższy jest L'oreal, czy MaxFactor, a jakościowo nie ma
            porównania. Avon jest po prostu słaby. I wcale nie chodzi o cenę - na przykład
            kremy Bielendy kosztują ok 9 złotych, a jakościowo sa co najmniej o klasę lepsze.
            dla mnie Avon to dno
        • Gość: anula_a Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.06, 18:36
          Gość portalu: naturally_soft napisał(a):

          > Bez snobizmu ale i przesadyzmu, Avon to JEST tandeta, niestety.

          zgadza się, avon to tandeta, sorry ale za tą cenę to lepiej używać nivea i
          przynajmniej nikt Cię nie manipuluje !
          • Gość: pgosia Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 07.02.07, 11:24
            > przynajmniej nikt Cię nie manipuluje !

            ???
            • Gość: aaxxx Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.dsl.zen.co.uk 23.07.07, 21:11
              A won z avon!!!
      • pinkowa Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 25.10.06, 21:41
        niezależnie od tego ile osób stać na avon to jedna wielka tandeta:P
      • xtrania Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 27.10.06, 08:58
        imlardis2 napisała:

        > Moja była kierowniczka twierdziła, że kosmetyki Avonu to tandeta i badziewie...
        >
        > Znam wiele osób, których nie stać na Avon :((((

        Bo to prawda. I nie chodzi tu o kwestie czy stać kogoś czy nie.Dużo lepsze są
        np. kosmaetyki z Ziaji i o niebo tańsze.
      • farelkaa Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 28.10.06, 14:48
        też uważam, ze Avon to przereklamowane badziewie
        • lykaena Co to jest ten Avon?? 08.11.06, 21:22
          Naprawde o takiej firmie jak zyje nie slyszalam.Coz to za wytwor nowy jakis??
      • callistemon Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 02.02.07, 20:32
        A ja też uważam, że kosmetyki Avon to tandeta i badziewie. Cholerstwo mnie
        uczulało i podrzażniało. Teraz używam niemarkowego kremu za kilka złotych i
        proszę buzia gładka. No logo moje panie!
        • Gość: frizz Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 13:13
          a ja mialam znajomego, ktory - w ramach snobizmu - mial buteleczke perfum
          kleina i jak mu sie skonczyly, to napelnial buteleczke woda zeby wszyscy
          mysleli ze jeszcze ma..
      • Gość: sea.sea Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.uz.zgora.pl 30.07.07, 08:31
        no bo Avon niestety np kremy do twarzy ma badziewne i to nie jest snobizm a
        stwierdzenie faktu, to ja już nivea soft wolę
    • nancy75 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 25.10.06, 11:03
      Pracowalam po maturze w księgarni, połowa lat 90-tych to była, więc ksiegarnia
      nie była samoobsługowa, tylko ja i koleżanki stałysmy za ladą, każda miała
      swój "dział". Do moejgo działu - literatury pięknej - podeszła damulka lat
      ok.40, dobzre ubrana, elegancka i zapytala o Trylogię
      Sienkeiwicza.Zaproponowalam jej dwa wydania (jedno zwyczajne, drugie w ozdobnej
      obwolucie), pani rzuciła okiem i mowi "eee, nieee, nie bedą mi do regału
      pasowały, Brązowych pani nei ma?". Wyleciałam na zapelcze dusząc sie ze
      smiechu...
    • Gość: Marcia Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 11:09
      Koleżanka czyta rózne tandetne babskie piśmidła. Wstydzi się tego i czytając w
      tramwaju i w autobusie wkłada je w okładki fachowych czasopism np. NetWorld.
      Dodatkowo podnosi je tak, zeby pasażerowie widzieli jaka ona jest mądra bo czyta
      taką prasę LOL
      • Gość: Mary z pakamery Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.net-serwis.pl 25.10.06, 11:21
        O, też mam taką koleżanke, która, gdy czyta np. Cosmopolitan, wkłada pismo do
        jakiegoś innego, np. Polityka i udaje, że czyta Politykę :))
        Ta sama kolezanka namiętnie czytuje tanie romansidła, a okładkę zawsze
        przykrywa czyms ciemnym :)) Ma w domu całą kolekcję harlequinów, ale stoją one
        u niej na półce grzbietami do środka, śmiesznie to wygląda.

        Inna koleżanka uchodzi za fankę rocka i cięższych brzmień, ale lubi też
        posłuchać lekkiego popu, komercyjnej muzyczki. Z tym drugim strasznie się kryje
        i za nic nie wyszłaby z domu, mając w słuchawkach np. Pink czy Madonnę,
        twierdzi, że to wielki obciach, gdy jedzie np. autobusem.

        Mój były twierdził, że będąc w gościach, zwłaszcza u rodziny dziewczyny (i
        analogicznie chłopaka) trzeba się jak najwięcej odzywać, wcinać do dyskusji, bo
        milczenie czy małomównośc to oznaka wiesniactwa.
        • Gość: jood Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: 80.51.194.* 28.10.06, 17:29
          >
          > Mój były twierdził, że będąc w gościach, zwłaszcza u rodziny dziewczyny (i
          > analogicznie chłopaka) trzeba się jak najwięcej odzywać, wcinać do dyskusji,
          bo
          >
          > milczenie czy małomównośc to oznaka wiesniactwa.

          Na pewno nie jest to objaw wieśniactwa, ewentualnie nieśmiałości, albo braku
          zainteresowań - skoro nie potrafi się porozmawiać na żaden temat. Na
          marginesie - w krajach arabskich milczenie podczas rozmów, szczególnie
          oficjalnych albo biznesowych jest oznaką wysokiej pozycji. Arabowie nie będą
          szanować człowieka, który dużo gada.
    • Gość: firefly Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.icep.pl 25.10.06, 11:16
      może nie snobizm, ale durnowatosć: ogladalismy "Milionerów" z rodzina, w tym
      moja bratowa. Urbanski zadaje pytanie, kamera - zbliżenie na uczestniczke, a
      moja obecna bratowa na to : "o mój boże! jak ona wygląda! Taka to na pewno
      chłopaka nawet nie ma! " :))) Spadłam z fotela. Dziwie sie że po takim tekscie
      moj brat sie z nia ożenił..;)
    • Gość: anka Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 14:18
      Mam kumpla, który regularnie przy różnego rodzaju rozmowach wtrąca swoje: " ja
      używam/kupuję ______ to jest dosyć drogie ale dobre". Przykłady: ketchup HEINTZ
      (chyba tak sie to pisze, nie wiem bo przeciez mnie nie stać ;), serek Almette, a
      ostatnio był w jakiejś pierogarni gdzie pierogi były drogie "ale warto bo są
      dobre". Nie cierpię czegoś takiego.
      • chrupalek Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 25.10.06, 18:09
        Mnie rozwala obnoszenie się z tym, gdzie ktoś je. Kiedyś częściej spotykało się
        różnych ludzi, któzy specjalnie jeździli na drugi koniec miasta (albo jeszcze
        lepiej za miasto do jakiegoś przydrożnego baru lub czegoś podobnego) tylko
        dlatego, że "dają tam najlepsze kebaby/lasagne/żurek" itp. Teraz ten "zwyczaj"
        już na szczęście zanika.

        Dziewczyna mojego brata lubiła zapytać gdzie idę dziś na kolację z dziewczyną,
        bo oni idą do "murzynka" (czyli restauracji prowadzonej przez jakiegoś Murzyna,
        Włocha z pochodzenia). CZuła się jakaś wyróżniona z tego powodu, że chodzi
        właśnie tam, jakby to był jakiś wyjątkowy lokal dla VIPów. Oczywiście robił
        najlepszą lasagne w mieście!! ;)

        Nie lubię też obnoszenia się w klubie lub pubie ze znajomością barmana (albo
        jeszcze lepiej jakiegoś ochroniarza).
        • Gość: jood Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 19:52
          Ja też mam swoje ulubione miejsca, bo w jednym na przykład smakuje mi shoarma,
          a w innym nie dolewają wody do piwa. Ale się z tym nie obnoszę, tylko jak
          gdzieś idę ze znajomymi, to mogę polecić.
        • viking2 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 26.10.06, 02:17
          chrupalek napisał:
          > Nie lubię też obnoszenia się w klubie lub pubie ze znajomością barmana (albo
          > jeszcze lepiej jakiegoś ochroniarza).

          No fakt, jesli ktos chce zaszpanowac, to rozumiem, ze obnosilby sie ze
          znajomoscia wlasciciela knajpy, albo wogole budynku, w ktorym ta knajpa jest.
          • chrupalek Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 26.10.06, 22:27
            właściciel czy barman - wszystko jedno, dla mnie to prostactwo takie pokazywanie
            się w "towarzystwie". No ale jak ktoś lubi i sprawia mu to przyjemność...
    • kobietek Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 25.10.06, 14:57
      Nieodmiennie śmieszy mnei kupowanie kradzionych, ale markowych rzeczy. kiedyś
      odwiedziłam świeżo poslubionych małżonków, dziewczyna pokazała mi całe nowo
      nabyte wyposażenie kuchni, kiedy "podziwiałam" noże firmy x stwierdziła ze "w
      katalogu kosztują 400 złotych, ale my kupiliśmy na bazarku za jedyne 100".
      Padłam.

      Podobnie snobowanie się na ubrania. Poluję po przecenach, outletach i czesto
      mam markowe ciuchy np. za 10 złotych. Najlepsze są upolowane kiedyś za 20 PLN
      totalnie badziewiarskie niebieskie szpilki, które namiętnie noszę. Kiedyś
      znajoma znajmomej na imprezie zapytała się, ile za nie zapłaciłam. Lekko
      dziabnięta rzuciłam jakąś kosmiczną kwotę. Na co ona z grobową miną: "tak
      myślałam. Bo nie wyglądają na jakiś tani badziew".

      I jeszcze jedno - mam dosyć prosty numer komórki, zwykły pre-paid. Czasmi,
      kiedy go dyktuję, spotykam się z reakcją: o k..., złoty numer, ale fajnie, ile
      za niego dałaś, też bym taki chciał?
      • doona Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 26.10.06, 00:45
        Wiesz co? A ja na każde pytanie typu "ile dałaś?", odpowiadam: Np: "Dwa razy".
        Czasami dodaję: " I raz obiecałam". Skutkuje.
        • kobietek Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 26.10.06, 23:15
          Świetne!:D Na pewno zacznę stosowac:)
    • loginka1 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 25.10.06, 15:05
      Przypomina mi się jakaś niedowartościowana znajoma moich rodziców, która często
      opowiadając o kimś wrzucała tekst "kolega mojego męża, TEŻ inżynier..."
      • Gość: alison Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 07.02.07, 11:34
        Jakaś nie znana mi ciotka, na wieść o zaręczynach moich rodziców (mama po ogólniaku, tata w zawodówce)do mojej mamy: "Z takim prostakiem z zawodówki? O czym ty z nim będziesz rozmawiać??"
    • dirgone Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 25.10.06, 15:34
      Yyyyh, no właśnie...
      W liceum namiętnie jeździłam z moim ojcem na wszelkie targi (ojciec jubiler), po
      których z reguły były bankiety ze szwedzkim stołem. Na jednym z nich był dipy,
      które pierwszy raz widziałam (oj dawno ten początek liceum był).
      Kilka tygodni później moja klasa urządzała imprezę. Ustalaliśmy menu i ja
      rzuciłam, żeby własnie zrobić dipy, bo to łatwe i tanie, np. kupić sporo
      marchewki, zrobic jakieś sosy. Klasa trochę głupio na mnie się spojrzała, więc
      powiedziałam, że byłam z ojcem na bankiecie w Victorii i właśnie takie tam
      były.. Do końca liceum nie mogli mi tego darować, że w Victorii marchewkę jadłam
      :( No ale do pomysłu ich przekonałam i 5 kilo marchewki rozeszło się w godzinę.
    • ren.ka Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 25.10.06, 15:43
      Znajomi rodziców, zamieszkujący dojczlandie (gdyby nie to der die das byłyby
      niemcy z nas ;)) zakupili "piekny i drogi" abażur-żeby wszyscy odwiedzający dom
      wiedzieli ,ze owe cacko posiada takie przymioty pozostawili metkę ( na
      wysokości czoła ) z informacja "Echt gold".....
      • Gość: ;-) Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 25.10.06, 16:30
        "Czterdziestolatek", Madzia: MÓJ MĄŻ JEST Z ZAWODU DYREKTOREM... czy jakos
        tak. ;-)
        • arieska Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 25.10.06, 16:33
          Gość portalu: ;-) napisał(a):

          > "Czterdziestolatek", Madzia: MÓJ MĄŻ JEST Z ZAWODU DYREKTOREM... czy jakos
          > tak. ;-)

          Pala za nieznajomosc filmow kultowych ;) To cytat z "Poszukiwany, poszukiwana" z
          Pokora :)
          • Gość: Izabella1991 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.ipcom.comunitel.net 25.10.06, 18:01
            No to teraz ja!
            Poznalam swojego czasu dziewczyne z Piaseczna,ktora pochodzila z e skromnie
            sytuowanej rodziny,natomiast w wieku lat 25 poznala...hmmm....Pana sponsora i
            miawszy od niego mieszkanie,samochod+forse zaczelo pannie odbijac!Przyklad:
            -swojej coreczce kupowala TYLKO I WYlACZNIE ciuszki i buciki Adidasa nie
            baczac,ze przeciez dziecko szybko wyrosnie.No ,niech jej bedzie,ale...w mojej
            obecnosci glosno zastanawiala sie na kupnem tel.komorkowego dla malej-
            dziewczynka miala wtedy 1,5 roku!!!
            Z innej bajki:W Poznaniu swojego czasu super-trendy bylo czesanie sie w
            salonie o nazwie,,Beverly hills" czy tez ,,Beverly"-cosik w tym
            fasonie.Niewazne,jak czlowieka obsmyczyli,pieknie czy brzydko,najwazniejsze,ze
            niektore laski mogly sie w towarzystwie pochwalic,ze,,byly w Beverly" Czy ten
            salon jeszcze istnieje,pojecia nie mam,moze jakis Poznaniak czy Poznanianka sie
            wypowie!
            To na tyle-Iza
            • kozborn Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 25.10.06, 18:53
              A dla mnie szczytem debilnego snobizmu jest Jaga Hupało. Pomijając fakt, że
              wygląda koszmarnie, to jeszcze dorabia do tego ideologię: Fryzjerka? A fe,
              przecież jestem STYLISTKĄ... Żałosna jest.
              • Gość: ;) Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 19:39
                ;)) ,i te jej i Thomasa fryzury sa dość okropne ,zreszta ona od stu lat jest
                tak samo uczesana -czarne dlugie wlosy plus dwucentymetrowa grzywka ,a Thomas
                ma zaniedbane ,długie kudły.
                • lucerka Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 19.11.06, 22:47
                  Ja tez mam czarne wlosy i krotka grzywke.
              • arieska Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 26.10.06, 00:05
                kozborn napisał:

                > A dla mnie szczytem debilnego snobizmu jest Jaga Hupało. Pomijając fakt, że
                > wygląda koszmarnie, to jeszcze dorabia do tego ideologię: Fryzjerka? A fe,
                > przecież jestem STYLISTKĄ... Żałosna jest.

                A sprobuj na babke "montujaca" tipsy i takie tam powiedziec po prostu
                "manicurzystka" czy cos w tym stylu. To przeciez "stylistka paznokci". Rozklada
                mnie to bardziej niz stylistka fryzur ;)
                • Gość: kozborn Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.tvk.torun.pl 26.10.06, 00:32
                  O rany, ale jestem niedzisiejszy, to ja myślałem, że to właśnie manicure to
                  wyższa szkoła jazdy niż tipsy!
              • feminasapiens Jaga Hupało 27.10.06, 10:18
                Co jakiś czas mamy okazję "podziwiać" w TV wątpliwy kunszt p. Hupało na głowach
                niektórych rodzimych "gwiazd".
                Niestety, za każdym razem jest to porażka - laski wyglądają zawsze gorzej niż
                przed wizytą u "stylistki"

                Przykład Jagi H. dowodzi że wszystko można ludziom wcisnąć, nawet że brzydkie
                jest ładne - trzeba tylko umieć to zrobić.
                • Gość: SleepingByDay ewa minge!!! IP: *.inpoland.pl 02.02.07, 21:27
                  szczyt bezguścia, a wypada się u niej ubrać (jak się jest elytą polityczną
              • hairandmakeup Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 27.10.06, 14:37
                kozborn a ja np jestem wlasnie taka durna stylistka, nie jestem fryzjerka bo
                nie tne, nie koloryzuje, nie onduluje, zajmuje sie tylko stylizacja to jak sie
                mam niby nazwac? moze podpowiedz zebym nie byla zalosna.
                • ren.ka Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 27.10.06, 14:49
                  buhahaha...........no to moze tak: skoro fryzjerka to stylistka, a ty jestes
                  stylistka to żeby nie umniejszac Twej profesji (smieje sie do łez!) nazwij sie
                  ARTYSTKA.
                • Gość: ... Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.06, 21:20
                  hairandmakeup napisała:

                  > kozborn a ja np jestem wlasnie taka durna stylistka, nie jestem fryzjerka bo
                  > nie tne, nie koloryzuje, nie onduluje, zajmuje sie tylko stylizacja to jak sie
                  > mam niby nazwac? moze podpowiedz zebym nie byla zalosna.

                  W sumie brak slow jak Cie nazwac-to co Ty niby robisz? Wydumasz fryzure i
                  paluszkiem fryzjerowi pokazujesz, gdzie uciac i jak ulozyc skoro sama niczego
                  nie tykasz?
                • Gość: sadomek Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.crowley.pl 08.11.06, 08:29
                  Na czym polega "tylko stylizacja"?
                  Co się robi "stylizując"?
                  • Gość: Satan of Swing Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 19:40
                    To smutna sprawa - taka deprecjacja zawodów... Kiedyśogrodnikiem nazywano
                    artystę, któy projektował i utrzymywał ogrody, dizś ktośtaki to "architekt
                    krajobrazu" bo "ogrodnik to za proste"... TO teżswoisty snobizm, podobnie jak ze
                    "stylistką fryzur". A co złego jest w określeniu fryzjer?
                    • callistemon Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 02.02.07, 21:02
                      Gość portalu: Satan of Swing napisał(a):

                      > To smutna sprawa - taka deprecjacja zawodów... Kiedyśogrodnikiem nazywano
                      > artystę, któy projektował i utrzymywał ogrody, dizś ktośtaki to "architekt
                      > krajobrazu" bo "ogrodnik to za proste"... TO teżswoisty snobizm, podobnie jak z
                      > e
                      > "stylistką fryzur". A co złego jest w określeniu fryzjer?

                      A dlaczego sprzątaczka to nazywa się teraz czasami "konserwatorem powierzchni
                      płaskich"?
                      • Gość: jjsfwfkj Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.stg.pl 29.03.07, 18:07
                        najpierw było o avon'ie, teraz znowuż kłócą się jakieś stylistki! No toż dajcie żyć!
              • olga85 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 25.07.07, 12:48
                a ja własnie chciałbym mieć taką grzywkę, ale żadna głupia pipa z moim miescie
                nie potrafi takiej zrobić!! i to nie jest snobstwo, ja po prostu chiałabym miec
                taką grzywkę.
            • Gość: poznanianka Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 20:04
              Jest nadal ten salon i nadal jest świątynią czcicieli kart kredytowych.
              Koleżanka tam chodzi i gardzi mną, bo ja się czeszę TYLKO w LeGrand... : )
              • izabella1991 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 25.10.06, 20:37
                Dzieki serdeczne za wiadomosc:-)))
                Salon Kenzo na bodajze Polwiejskiej to tez byl snobizm na poziomie,,Lo
                Jezusicko Maryjo":-)))
                A co do duetu Jaga+Thomas to zgadzam sie w zupelnosci z wami-
                bezguscie,wiecznie jedno i to samo!
                • meduza7 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 26.10.06, 07:49
                  No cóż. Przyznam się, że wczoraj snobistycznie polazłam po kawę do automatu na
                  drugie piętro, bo z niego lepsza niż z tego na parterze ;)
                  Robię się smakoszem...
                  • Gość: jood Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: 80.51.194.* 28.10.06, 17:34
                    O rany, jaki obciach.... po kawę to najwyżej na pierwsze można chodzić ;-)
                  • kasiakaz1 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 28.10.06, 20:45
                    Nie wierzę Ci. Na pewno nie polazłaś tylko pojechałaś windą :p
                • lenchen Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 26.10.06, 18:23
                  Salon nadal istnieje i funkcjonuje, to fakt. A co do salonu Kenzo na ul.
                  Podgórnej - parę lat temu koleżanka ze studiów chwaliła się na prawo i lewo, że
                  jej chłopak "ma fryzurę od Kenzo".
              • Gość: taki sobie chopek Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.server.ntli.net 11.11.06, 02:42
                Legrand kojarzy mi sie tylko z jednym ... producentem sprzetu
                elektroinstalacyjnego. Moze podlaczasz sie pod jakas rozdzielnice Legranda,
                wlaczasz POWER ON i fryzurka dzieki Voltom gotowa :)
            • Gość: fiszka3 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 16:22
              "Beverly Hair." Poszłam raz bo było w okolicy mojego miejsca pracy i więcej nie
              pojdę. strzyżenie do bani i kupa kasy wydana. bezsens totalny.

              p.s. nie wiedziałam, ze to takie "snobistyczne" miejsce...
          • agulha Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 28.10.06, 23:46
            Ale takie teksty się, co gorsza, spotyka...Ojciec mojej (mało mi bliskiej)
            koleżanki z liceum był "z zawodu dyrektorem" (nie pamiętam, dlaczego i od kogo
            chciałam się dowiedzieć o jego zawód i niczego poza ww oświadczeniem nie
            uzyskałam). Odbiło im i pojechali do Kanady. Koleżanka wylądowała dobrze,
            skończyła dwa fakultety, ten drugi to medycyna, pracuje jako lekarz rodzinny,
            ale jej rodzicom podobno powodziło się marnie i wykonywali pracę poniżej
            kwalifikacji. Okazało się widocznie, że zawód dyrektor nie wszędzie jest
            uznawany :-)
    • Gość: john_malkovitch Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.toya.net.pl 26.10.06, 11:44
      Parę lat temu poznałem taką panienkę.. Miało to chyba ze 22 lata i było esencją
      snobizmu. Pamiętam, że mówiła, że wujek jej kupił mieszkanie i samochód,
      ale zapracowała na to, bo przez CAŁY MIESIĄC pracowała w banku na kasie
      (w banku wujka). Spotykała się wyłącznie z tegoż wujka znajomymi
      (bankowcami). Co więcej, znajomy usiłował ją poderwać i całkiem nieźle im szło,
      dopóki się nie okazało, ze ma 37 lat. A powinien mieć co najmniej 40.
      Poniżej 40stki nie było szans..
      • no_nick Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 26.10.06, 16:01
        Fajny wątek się zrobił.Nie wiem jak teraz,ale parę ładnych lat temu byłem
        gościem na ślubie,gdzie pan młody zasuwał do ołtarza (właściwie dwóch, bo
        najpierw do cywilnego he he ołtarza a potem w kościele) w garniakach z metką na
        rękawie, a przy życzeniach sprawdzał czy widać !! Czad, tym bardziej że to
        sunset suits był,żeby tak Boss chociaż to sam bym zostawił.

        • kinky5 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 28.10.06, 01:55
          dziekan (juz chyba jako dziekan nie funkcjonuje) wydzialu architektury PK prowadzil wyklady w marynarce
          z metka- a co niech studenci zobacza gdzie sie ubiera.
          • Gość: nuun Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.06, 17:23
            o! a w jakich latach dziekanował?
            • kinky5 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 16.11.06, 04:41

              kilka lat temu....z 5 lub 6...
              mniej znaczy wiecej
              • Gość: nuun Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.06, 14:54
                o! moje lata :)ale tej metki nie pamiętam...
        • dziewczynka_z_tatuazem jeszcze o slubach ;) 28.10.06, 08:36
          Dwie moje kolezanki z pracy miesiac temu wychodzily za maz.

          Jedna zdecydowala ze uroczystosc ograniczy do obiadu w reastauracji dla
          najblizszej rodziny (20 osob) a za zaoszczedzona kase pojedzie z mezem na dwa
          tygodnie na Slowacje, na co druga stwierdzila ze to obciach i wstyd bo przeciez
          trzeba wesele zrobic z pompa tak jak ona, 200 osob, mnostwo wodki i jedzenia
          zeby "nikt nie gadal ze zalowali" ;)

          • Gość: grubasek Re: jeszcze o slubach ;) IP: *.zakoniczyn.net 28.10.06, 14:09
            oboje z mezem wybralismy wersje przyjecia na 20 osob dla najblizszej rodziny i
            juz! a znajomych zaprosilismy do knajpki juz po slubie. mnie
            najbardziej "rozwala" jak panna mloda kupuje suknie na ten jeden jedyny raz(bo
            jakby co to drugi raz w tej samej sie nie pokaze prawda?)za 5-7 tys. czasami
            nawet drozsza. rozumiem, ze chce pieknie wygladac, ale jak dla mnie to
            przesada. mozna sie ubrac za mniejsza kase, no ale tu wlasnie jest snobizm: no
            bo ta suknia jest...(tu odpowiedni wpis) marki...
            • Gość: kot Re: jeszcze o slubach ;) IP: *.crowley.pl 31.10.06, 12:58
              Gość portalu: grubasek napisał(a):

              > oboje z mezem wybralismy wersje przyjecia na 20 osob dla najblizszej rodziny i
              > juz! a znajomych zaprosilismy do knajpki juz po slubie. mnie
              > najbardziej "rozwala" jak panna mloda kupuje suknie na ten jeden jedyny raz(bo
              > jakby co to drugi raz w tej samej sie nie pokaze prawda?)za 5-7 tys. czasami
              > nawet drozsza. rozumiem, ze chce pieknie wygladac, ale jak dla mnie to
              > przesada. mozna sie ubrac za mniejsza kase, no ale tu wlasnie jest snobizm: no
              > bo ta suknia jest...(tu odpowiedni wpis) marki...

              a wg mnie czy to snobizm zalezy od jej mozliwosci finansowych, jezeli te 5-7
              tysiecy to dla niej jak splunac to trudno nazwac to snobizmem, jak stac mnie na
              suknie tej marki to ja mam i nikomu nic do tego :)
              • Gość: grubasek Re: jeszcze o slubach ;) IP: *.limes.com.pl 31.10.06, 13:15
                faktycznie, masz racje. mnie nie bylo stac ani na jedno ani na drugie, ale moze
                cie zdziwi to, ze od dziecinstwa wlasnie tak sobie to wyobrazalam: nie
                lubie "spedow" rodzinnych, peszy mnie bycie w centrum uwagi i takie tam.
                przypuszczam, ze nawet duza ilosc gotowki niczego by nie zmienila, no moze
                nieco inna restauracja na przyjecie i inna forma ugoszczenia znajomych.
                zgodzisz sie chyba ze mna, ze suknia slubna za 10 tys(oj zdaza sie) i garnitur
                za niemal taka sama kwote to przesada? zwlaszcza wtedy, gdy bierze sie na to
                wszystko gigantyczny kredyt w banku, no ale coz: zastaw sie a postaw sie...
                zalosny jest zwlaszcza ten kredyt...
                • Gość: ja Re: jeszcze o slubach ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 17:17
                  a ja bym robiła własnie rodzinne wesele w domu a nie w restauracji-ale broń Boże zeby to było spowodowane snobizmem- chodzi po prostu o to ze swoje wesele wyobrazam sobie jako góralską zabawę ze skrzypcami,swoiskim żarciem i mnóstwem przyjaciół;) kwestia gustu po prostu:) i na pewno nikomu bym nie wypominała ile co kosztowało!!;)
                  • Gość: grubasek Re: jeszcze o slubach ;) IP: *.limes.com.pl 07.11.06, 18:42
                    fajna impreza,sama bym sie na takiej pobawila! tylko w Gdansku ciezko z
                    goralami ;-)))) a restauracja z lewnistwa:ta gora naczyn do mycia, i to
                    gotowanie, brrr... hihihi
                • Gość: agnesia Re: jeszcze o slubach ;) IP: *.crowley.pl 29.03.07, 22:25
                  no i ok, ty lubisz skromne, male przyjecia, a ktos lubi na 300 osob, np w
                  turcji ( turcy to bardzo rodzinny i towarzyski narod) skromne przyjecie
                  imieninowe czy urodzinowe to ok 60 osob , a co dopiero wesele... jak kto lubi,
                  nie ma w tym snobizmu po prostu gusta sa rozne... co do sukni za 10 tys. to
                  przesada jesli ktos zarabia 2 tys i bierze na takie cos kredyt, ale jesli
                  czyjes dochody sa rzedu np. 1 mln rocznie to dla niego i 30 tys za kreacje od
                  armaniego to nic. punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia
                  • Gość: grubasek Re: jeszcze o slubach ;) IP: *.zakoniczyn.net 30.03.07, 19:50
                    ale szczytem snobizmu jest nasze swojskie: "zastaw sie a postaw sie". kazdy ma
                    inna wizje takiego przyjecia, ale jezeli ktos zadluza sie po uszy, bo "co
                    ludzie powiedza jak weseliska nie bedzie", zal tylek sciska. pobawia sie moze i
                    wspaniale, ale srednio zabawne jest splacanie tego przez np.5 lat : no ale
                    przeciez weselisko z klasa, suknia za kupe kasy, swietny garnitur i buty pana
                    mlodego za 3 tys(np), a potem bieda az milo...
          • Gość: Blackforever Re: jeszcze o slubach ;) IP: *.chello.pl 12.11.06, 17:09
            moja teściowa zrobiła mi dziką awanturę, że zrobiłam zamiast wesela obiad na 40
            osób (z muzyką i zabawami weselnymi wspaniale prowadzonymi przez drużbów). Nie
            dała na to ani grosza, ale później argumentowała, że jej siostra zrobiła synowi
            wesele na 150 osób (nie istotne, że spłaca 5 lat) a ona (choć nie dołożyła się
            do tego przyjęcia ani grosza) jest zrozpaczona , że wypadła przy niej tak
            skromnie i że cała dzielnica nie widziała jak się bawimy.
    • Gość: mmm Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.aster.pl 26.10.06, 16:31
      jedna z moich koleżanek z podstawówki..'kupiłam te kredki, innych nie było, ale
      te i tak były najłdniejsze". Słowo, że do dzisiaj jej tak zostało. Jeśli uda
      Ci sie kupić coś drożej, to znaczy, z ona trafiła na okazję. Jeśli przpłaciła,
      to twoje to pewnie podróbka albo przecena.
      • malgo94 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 14.11.06, 16:30
        był taki dowcip: dwóch nownobogackich spotyka się na ulicy, obaj w identycznych
        krawatach. Jeden pyta drugiego:
        - Ile za niego dałeś i gdzie?
        - 800, tu za rogiem, a ty?
        - eee, dwie rpzecznice dalej był za 1300
        :-)))
    • akcia Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 26.10.06, 17:32
      Moja mama uwielbia opowiadać wszystkim, co ile kosztowało, i że wzięła to na
      kredyt :-)))

      Co prawda nie o moich znajomych, ale snobistyczne...
      1. Andrzej Lepper w TV pokazuje swoje buty za 1300 (tysiąc trzysta) zł i
      komentuje: "A co, ja miałbym w jakichś yle jakich butach chodzić?" A wiele
      rodzin w Polsce musi za mniej pieniędzy utrzymać całą rodzinę przez miesiąc...
      2. "Operator powierzchni płaskich" zamiast po prostu "sprzątaczka".
      • xxx131 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 26.10.06, 17:53

        A jak Kaczynski chodzi w dziurawych i cos to daje biednym rodzinom?
        • Gość: lol Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 22:55
          "operator powierzchni płaskich" nie no to mnie po prostu rozje.b... :D ale fakt
          nie sklep tylko salon buahahaha
          • ren.ka Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 27.10.06, 14:45
            I juz nie Centrum Handlowe tylko Galeria !!!
            Ponoć we Francji, zeby czarnej i arabskeij społeczności nie urażac zabronione
            jest mówić "smieciarz" czy "sprzątaczka" to są specjaliści "czegoś tam"....
        • ballerinapl Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 26.10.06, 23:07
          Wkurza mnie mówienie, że Avon jest badziewny, uczula, źle pachnie itd. Pewnie
          dlatego że nie mam cery księżniczki na ziarnku grochu i mnie nie uczula, zmywa
          brud bez problemu, oraz nie jedzie chlorem ani środkiem do odkażania rur. Więc
          tego rodzaju snobizmu, ja, buraczka, zrozumiec nie umiem.
          I denerwuje mnie jeszcze jak prawdziwi znawcy kuchni robią "fuuuuu" na
          makdonalda i kfc tylko dlatego, że to makdonald i kfc.
          • Gość: Izabella1991 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.ipcom.comunitel.net 26.10.06, 23:27
            Masz Calkowita racje-ballerinapl!!!
            Swojego czasu uzywalam namietnie kosmetykow Avonu i nie powiem -nie jest to
            Dior bynajmniej,ale moze byc!Natomiast nie trawie panius,ktore krzywia ryjek na
            wszystko ,co polskie,a kupuje np. kosmetyki zagraniczne made in bazar(hi!hi!hi!)
            Osobiscie mieszkajac w hiszpanii,bardzo chetnie przy kazdej mozliwej okazji
            sprowadzam sobie kremy firmy Eris I Dax Cosmetics i jestem z nich MEGA
            ZADOWOLONA!
            p.s.Nie jestem z pionu marketingu zadnej z wyzej wymienionych firm!
            • Gość: jaija Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.elblag.dialog.net.pl 26.10.06, 23:53
              Znajoma osoba, prowadząca lokal gastronomiczny, jest niewyczerpalną skarbnicą
              wiadomości o buractwie i snobizmie ludzkim - czego ta pani się nasłucha i
              naogląda...
              Jeden z przykładów, który akurat lepiej zapamiętałam: dziewczę lat ok. 20
              przyszło z koleżanką do knajpki, baardzo głośno chwaliło się, że wyjeżdża do
              Niemiec na studia i że kupiło sobie tusz - DIORA oczywiście. Brawo.
            • Gość: lola Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.piaseczno.robbo.pl 27.10.06, 01:36
              Eris ma świetne kremy nawilżające, nie powiem złego słowa...
              Ja też raz popełniłam akt snobizmu wobec bardzo nieuprzejmej ekspedientki w
              perfumerii - chciałam kupić błyszczyk, a ponieważ paniusia patrzyła na mnie z
              góry i oferowała najtańsze poprosiłam o inne, ciągle inne aż w końcu pokazała
              najdroższe. Kupiłam dwa, za które razem zapłaciłam ok. 120 zł + eyeliner za 70.
              Było mnie stać, ale wiem, że błyszczyk za 5 zł z "bazarku" błyszczy tak samo
              jak te lepsze, a ja mogę oszczędzić na coś innego, więc zwykle kupuję te tanie.

              • Gość: jaija Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.10.06, 02:56
                Ty, kochana, po prostu zołzie utarłaś nosa :D
                • metalwrona Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 27.10.06, 07:54
                  Moja znajoma zamiast zwykłej mineralnej kupuje wode "perierre" czy jakoś tak,
                  nawet nie wiem jak to się pisze... Co z tego, że za tą jedną wodę
                  w "eleganckiej", szklanej buteleczce, gdzie mieści się może trochę ponad pół
                  litra, miałaby kilka 1,5 litrowych butelek mineralki. Ona woli tamtą, bo "jest
                  z prawdziwego lodowca" i "pije ją jej ukochany tenisista a ona może poczuć się
                  jak gwiazda, kiedy to pije". Jak dla mnie cokolwiek dziwne :|.
                  • misiak38 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 27.10.06, 20:45
                    metalwrona napisała:

                    > "pije ją jej ukochany tenisista a ona może poczuć się
                    > jak gwiazda, kiedy to pije".
                    jej ukochany tenisista to pije bo mu za to płacą a ona wierzy że on tak dla
                    przyjemności.:))
                  • arieska Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 27.10.06, 21:23
                    metalwrona napisała:

                    > a ona może poczuć się
                    > jak gwiazda, kiedy to pije".

                    Przynajmniej szczera jest-otwarcie przyznaje sie do zakompleksienia i
                    niedowartosciowania ;) Woda musi jej pomagac lepiej sie poczuc.
                  • malgo94 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 14.11.06, 16:32
                    wody z lodowca się nie pije, bo nie ma w sobie rozpuszczonego tlenu (czy jakoś
                    tak - w każdym razie nie gasi pragnienia)
                    buhahaha, laska się wykazała brakiem wiedzy :-)
                    • Gość: kriskris Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: 212.183.134.* 29.07.07, 00:44
                      jak to woda moze nie miec tlenu..?
                      ja wlasnie slyszalem, ze taka woda ( niekoniecznie Perrie, chodzi ze z
                      rozmrozonego lodu ) jest najzdrowsza.
                      wiem, wiem, snobizm...
              • gekontoke Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 27.10.06, 08:32
                O właśnie sprzedawczynie! To temat na osobny wątek - wystarczy inaczej się
                ubrać, a zupełnie zmienia im się charakter z zadufanej zołzy na usłużną lalę!
                Mój ulubiony tekst "Ale to kosztuje ....zł" (gdy prosi się o to by coś łaskawie
                podała)
                • agulha Re: ekspedientki 28.10.06, 23:54
                  Zmiana zachowania ekspedientki w zależności od stroju - to pięknie pokazano na
                  filmie "Pretty woman" :-).
                  • Gość: Satan of Swing Re: ekspedientki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 19:49
                    To jak to jest, że ja się ubieram bardzo normalnie i skromnie, a ekspedientki i
                    ekspedienci ZAWSZE są dla mnie bardoz mili?
                    • Gość: pgosia Re: ekspedientki IP: *.chello.pl 07.02.07, 11:50
                      bo pewnie masz szczęście i trafiasz na tych normalnych :>
                    • Gość: Ewa Re: ekspedientki IP: *.4web.pl 04.04.07, 13:27
                      Bo zachowujesz sie normalnie :)))
                • Gość: eeeee Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.wolfson.cam.ac.uk 18.11.06, 20:57

                  > O właśnie sprzedawczynie! To temat na osobny wątek - wystarczy inaczej się
                  > ubrać, a zupełnie zmienia im się charakter z zadufanej zołzy na usłużną lalę!
                  > Mój ulubiony tekst "Ale to kosztuje ....zł" (gdy prosi się o to by coś
                  łaskawie
                  > podała)




                  tekst 'ale to kosztuje...zl' to zwykla socjotechnika stosowana przez co
                  sprytnijeszych (choc swoja droga chamskich) sprzedawcow; zdecydowana wiekszosc
                  slabo sytuowanych klientow slyszac taki tekst decyduje sie na zakup tego
                  produktu, by nie poczuc sie gorszymi i udowodnic druiej osobie (w tym przypadku
                  sprzedawcy), ze ich na cos stac;



              • polla4 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 28.10.06, 20:33
                Gość portalu: lola napisał(a):
                Ja też raz popełniłam akt snobizmu wobec bardzo nieuprzejmej ekspedientki w
                > perfumerii - chciałam kupić błyszczyk, a ponieważ paniusia patrzyła na mnie z
                > góry i oferowała najtańsze poprosiłam o inne, ciągle inne aż w końcu pokazała
                > najdroższe. Kupiłam dwa, za które razem zapłaciłam ok. 120 zł + eyeliner za 70.
                >

                Dobre :)
              • amatorka_wisni Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 28.10.06, 23:42
                Lola, świetnie Cię rozumiem, ale drugie dno tej sytuacji jest takie, ze owa
                ekspedientka zyskała prowizję. Zastosowała (pewnie nieświadomie?)skuteczny chwyt
                marketingowy
            • ren.ka Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 27.10.06, 14:54
              To dobrze ze mieszkasz "osobiscie" w Hiszpanii byłyby gorzej li'tylko w czyimś
              imieniu tam mieszkać :)))
          • kiciiaa Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 27.10.06, 09:44
            oo, przepraszam bardzo!
            nie znoszę Avonu - wolę MF, Bielendę, żele Eris, czy AA, ale markowe kosmetyki
            tez zdarza mi się kupować, gdy moge sobie na nie pozwolić, bo są niektóre
            naprawde są lepsze. kupowanie rzeczy droższych nie zawsze oznacza snobizm
            nie chodzę do McDonaldsa - i co? jestem snobką? nie smakuje mi ten syf, tak
            samo, jek generalnie nie smakuje mi żadne syf z fastfoodów (poza dobrze
            zrobionym kebabem, który ujdzie) - z dwojga złego wolę sobie kupić kalafiorka i
            ugotować go w domu i zjeść z bułeczką tartą
            i to ma być snobizm?
            uważam, że przesadzasz - snobizm to korzystanie z czegoś dlatego, że to coś jest
            znane/markowe/sławne/trendy
            ale jesli z tego czegoś korzystasz, bo naprawde ci to odpowiada, to to jest
            normalne.
            • Gość: kot Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.crowley.pl 31.10.06, 13:03
              "kalafiorek", "bułeczka" pozdrabniaj jeszcze troszeczke, to takie "uroczusie"
              • kiciiaa kompleksy? 02.11.06, 07:31
                ty masz jakies kompleksy na punkcie zdobnień? nie używam zdrobnień, co drugie
                słowo, ale jakoś nie widzę w tym nic złego i w odpowiednich ilościach mnie
                zdrobnienia bawią. a tobie szkodzą?
                • Gość: bti Re: kompleksy? IP: *.toya.net.pl 03.04.07, 19:33
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=58064035&v=2&s=0
                  • lajlalila Re: kompleksy? 26.07.07, 12:21
                    a jej nick powinien brzmieć "kota"
          • Gość: naturally_soft Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.06, 10:28
            Droga ballerino, czy posiadanie wrazliwej, podatnej na uczulenia cery -
            ZWLASZCZA po kosmetykach AVONU (brrrrrr) to snobizm? Czy fakt, ze podobaja mi
            sie zapachy od Chanel czy DK to rowniez snobizm?
            Tak na moje oko Ty nie rozumiesz samego slowa "snobizm", a nie zjawiska jako
            takiego.
            • Gość: jaija Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.10.06, 13:17
              Avon niektóre rzeczy ma lepsze, inne gorsze, podobnie jest z wszystkimi innymi
              firmami i chyba nie jest snobizmem krytykowanie tego, co nie służy? Mnie np.
              nie odpowiadają zapachy Avonu - no nie znoszę ich i już.
              • polla4 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 28.10.06, 20:42
                A pamiętacie avonowski krem o zapachu bydyniu? Miałam do niego sentyment.
                Perfumy mieli nieciekawe, choc może teraz się zmieniły, nie wiem.
                • Gość: megaego Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.sejmik.kielce.pl 30.10.06, 14:34
                  możecie się wreszcie odczepić od tego ...
                  AVONU???????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! stwórzcie sobie forum na ten temat i
                  tam się przepychajcie!! tutaj nie o tym się mówi!! niech to wreszcie dotrze, bo
                  niedobrze się robi!!
                  • Gość: naturally_soft Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 22:34
                    A o kupie mozna? Mdli mnie od gadania o pierdzeniu bo lubie jesc "do monitora",
                    ale nie protestuje.
                    • Gość: megaego Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.sejmik.kielce.pl 31.10.06, 10:23
                      można!! jeśli ma związek z tematem!!
                      • Gość: polla4 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 23:03
                        Dobrze, tylko nie krzycz, ok?
                        • Gość: pgosia Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 07.02.07, 11:54
                          Ale mnie też już to zaczeło denerwować: fanklub Avonu kontra ich przeciwnicy, kiedt ja tu chcę o snobach czytać.
              • Gość: aaxxx Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.dsl.zen.co.uk 23.07.07, 21:56
                ja nie jestem snobka

                po prostu jestem od was lepsza

                ;)
    • arieska I zrobil sie watek na temat Avonu :/ 27.10.06, 13:22
      Wiekszosc ostatnich postow to wymiana zdan miedzy paniami reklamujacymi Avon i
      jego przeciwniczkami. Chcialam jednak przypomniec, ze to watek o snobach i ich
      zachowanaich, a nie temat dotyczacy jakosci kosmetykow - od tego jest forum
      "Uroda". Kurcze, nie psujcie fajnie zapowiadajacego sie watku, to kompletnie nie
      na temat :/
      • ren.ka Re: I zrobil sie watek na temat Avonu :/ 27.10.06, 15:03
        Ależ! Niektórzy świetnie snobizm zaprezentowali-to są tzw ukryte
        treści... "osobiście mieszkam w Hiszpanii", " styliska, która nie jest
        fryzjerka bo nie tnie, nie onduluje, nie farbuje"-to co ona robi ?
        itp.........Prosimy dalej !
        • Gość: Izabella1991 Re: I zrobil sie watek na temat Avonu :/ IP: *.ipcom.comunitel.net 27.10.06, 15:23
          Rany Panskie coscie sie tej Hiszpanii przyczepily:-))
          Czy to juz nie mozna tam mieszkac,czy co:-))Po prostu chcialam podkreslic,ze
          lubie polskie kosmetyki i ze je sobie sprowadzam,kiedy moge,ot co!
          Aha i jeszcze jedno-gdybym tylko miala prace i zarobki choc w przyblizeniu
          takie,jakie mam tutaj,siedzialabym na tylku w Polsce!Tesknota za bliskimi,za
          polskimi filmami,ksiazkami,kultura,znajomymi to nie taki miod-moi drodzy!
          • klymenystra Re: I zrobil sie watek na temat Avonu :/ 27.10.06, 15:49
            No, jesli kasa jest wazniejsza niz rodzina, to nie mam pytan...

            a co do snobowania sie, to mi sie przytrafia- kiedy uda mi sie upolowac na
            ciuchach cos markowego, to sie tym chwale :) chcoiaz raczej tez w kontekscie
            ucierania nosa. ale jednak. i czasem tez snobuje sie z ksiazkami. tzn- nigdy
            nie wezme do autobusu "Ani z Zielonego Wzgorza". predzej "Ulissesa" :)))inna
            kwestia jest taka, ze trudne ksiazki lepiej mi sie czyta poza domem.
            • Gość: to Re: I zrobil sie watek na temat Avonu :/ IP: *.chello.pl 27.10.06, 16:20
              to chyba powoli zjawisko juz zanikajace (choć glowy nie dam), ale jeszcze do
              niedawna osłabiało mnie ubieranie sie czesci naszego spoleczenstwa "NA
              NIEDZIELE", tak jakby nie mozna bylo chodzic schludnie ubranym na co dzien.
              zreszta, nawet nie o to "schludnie" chodzi. w niedziele kroluja panie w
              kieckach z bistoru, panowie w przyciasnych sliwkowych garniturkach (koniecznie
              z reklamowka w rece) i dziewczynki z tak sciagnietymi kucykami, ze im oczy
              wylaza.
              no, moze troche przesadzilem, ale chcialem oddac klimat... ;-)))
              • Gość: to Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 27.10.06, 16:22
                (POWTARZAM WPIS, BO ZAPOMNIALEM ZMIENIC TEMAT ;-)))
                to chyba powoli zjawisko juz zanikajace (choć glowy nie dam), ale jeszcze do
                niedawna osłabiało mnie ubieranie sie czesci naszego spoleczenstwa "NA
                NIEDZIELE", tak jakby nie mozna bylo chodzic schludnie ubranym na co dzien.
                zreszta, nawet nie o to "schludnie" chodzi. w niedziele kroluja panie w
                kieckach z bistoru, panowie w przyciasnych sliwkowych garniturkach (koniecznie
                z reklamowka w rece) i dziewczynki z tak sciagnietymi kucykami, ze im oczy
                wylaza.
                no, moze troche przesadzilem, ale chcialem oddac klimat... ;-)))
                • Gość: titta Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.botany.gu.se 11.11.06, 23:14
                  Ze snobizmem nie ma to nic wspolnego. Raczej ze starym zwyczajem i utartym
                  przez pokolenia nawykiem. Na codzien: czyt. do pracy (w polu, w warszracie
                  itp), do prac domowych (gotowania, pieczenia chleba, sprzatania) nosilo
                  sie "przyodziewe codzienna". Na niedziele, kiedy szlo sie do kosciola, ubieralo
                  sie w "przyodziewe swiateczna". I tyle bylo w tym snobizmu, co podkreslenia
                  szacunku dla tego dnia.
            • Gość: Izabella1991 Re: I zrobil sie watek na temat Avonu :/ IP: *.ipcom.comunitel.net 27.10.06, 16:21
              Co do kasy i rodziny to zebys wiedzial/a ,ze jest dla mnie NAJWAZNIEJSZA W
              ZYCIU!
              Dlaczego? Bo pochodze z biednej rodziny i wiem doskonale,co to znaczy byc
              biednym.Naprawde biednym-tak do bolu! Kiedys obiecalam sobie,ze chocbym miala
              na uszach stanac,na smierc sie zaharowac,to nie bedzie mi brakowalo nic,czego
              potrzebuje!
              Co do dzieci,to wlasnych jeszcze nie mam,wiec nikt nie cierpi:-))Narzeczony
              jest w Szwecji,zobacze go niebawem!
              Prosze dziewczyny,nie czepiajmy sie nawzajem dupereli(sorry za slowo)!Niech
              ktos uzywa Diora czy Avonu,mieszka w Hiszpanii czy w Australii,mowa w watku
              jest o snobizmie-li i wylacznie:-))
              • Gość: ludziska! Durne i snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 27.10.06, 16:23
                ludziska, trzymajta sie temata!
            • jontka1 Re: I zrobil sie watek na temat Avonu :/ 28.10.06, 12:28
              klymenystra napisała:

              > No, jesli kasa jest wazniejsza niz rodzina, to nie mam pytan...
              Przegiełaś!
              • klymenystra Re: I zrobil sie watek na temat Avonu :/ 28.10.06, 15:38
                pewnie tak.
                ale nie jest to forum, gdzie bede sie tlumaczyc ze swoich pogladow. uwazam
                tylko, ze ktos, kto woli zarabiac kase za granica, byc oderwanym od swoich
                korzeni, byc emigrantem tylko ze wzgledow finansowych, niz szukac pracy w
                Polsce (bo praca jest), ma w sobie sporo niepoukladania. i wspolczuje takim
                ludziom. chociaz ich nie zaluje. jak sie zala, ze tesknia.
                • Gość: jood Re: I zrobil sie watek na temat Avonu :/ IP: 80.51.194.* 28.10.06, 17:47
                  Praca w Polsce jest, ale nie dla wszystkich. Nie dziwię się wcale, że ludzie
                  wyjeżdżają za granicę, bo w dużej części robią to właśnie dla swej rodziny. W
                  Polsce jest praca, ale dla murarzy, cieśli i kafelkarzy - głównie dlatego
                  właśnie, że powyjeżdżali, wygnani psimi pieniędzmi, jakie mogli tu wcześniej
                  zarobić. Mało jest dobrej pracy również dla ludzi z wykształceniem
                  humanistycznym, czy absolwentów różnych marketingów czy bankowości. A nawet,
                  jeżeli ktoś w Polsce pracę ma, to i tak własne mieszkanie, życie z rodziną na
                  przyzwoitym poziomie to perspektywa bardzo odległa.
                • nessie-jp Re: I zrobil sie watek na temat Avonu :/ 19.11.06, 00:38
                  > ale nie jest to forum, gdzie bede sie tlumaczyc ze swoich pogladow. uwazam
                  > tylko, ze ktos, kto woli zarabiac kase za granica, byc oderwanym od swoich
                  > korzeni, byc emigrantem tylko ze wzgledow finansowych,

                  Ulala, Klymenestro, ależ pokazałaś SNOBIZM z grubej rury! Dziękujemy za
                  demonstrację! Zadęłaś się co najmniej jak pani hrabina na wieść o "pospólstwie
                  uciekającym do Ameryki".

                  Osobiście szalenie nie znoszę takiego snobizmu bogoojczyznianego i
                  durnonarodowego. Ani uwag w stylu, że lepsze kwiaty na stole, niż suty posiłek.
      • Gość: megaego Re: I zrobil sie watek na temat Avonu :/ IP: *.sejmik.kielce.pl 30.10.06, 14:36
        to właśnie powyżej napisałam, bo mi już niedobrze, jak się tak przepychają o te
        kosmetyki!
      • jolunia01 Re: I zrobil sie watek na temat Avonu :/ 28.11.06, 22:58
        arieska napisała:

        > Wiekszosc ostatnich postow to wymiana zdan miedzy paniami reklamujacymi Avon i
        > jego przeciwniczkami. Chcialam jednak przypomniec, ze to watek o snobach i ich
        > zachowanaich, a nie temat dotyczacy jakosci kosmetykow .....

        Nie jestem konsultantką Avonu, generalnie uzywam zupełnie innych kosmetyków,
        ale również nie pojmuję tej wojny - w końcu de gustibus....
        ale przyznam, że 3 rzeczy z Avon miałam i z 2 byłam zadowolona, a jedna mnie
        zawiodła. To jednak nie powód, żeby generalizować.
    • anula_a Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 27.10.06, 18:43
      1. znajomi kupili samochód, ponieważ tylko oni na ich ulicy nie mieli samochodu
      i jak te dziady wyglądali, a ja głupia myslałam, że auto ma ułatwiać życie

      2. moja kadrowa zawsze ma wszystko najdroższe i najlepsze: kupiła bluzkę,
      pochwaliłam: ładna bluzka (rzeczywiście elegancka, dobry materiał)
      ona: tak, kosztowała prawie 200,oo zł
      a tak naprawdę kosztowała równo 150,oo zł - inna koleżanka w pracy miałą
      identyczna kupiona w tym samym sklepie

      • michal70x Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 27.10.06, 19:03
        hehe, tez lubie te ubrania "na niedziele"! ;-)
        • jaroslaw_kaczynski Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 27.10.06, 19:19
          "Ubrał się jak stroż w Boże Ciało" - tak kiedyś ktoś za mną rzucił
    • arieska Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 27.10.06, 21:32
      Mialam w liceum koszmarna kolezanke z klasy, ktora miala dzika potrzebe
      informowania co i ile kosztowalo. Pokazujac nowy kosmetyk od razu podawala cene
      ("bo wiesz, byl drogi"). Szczyt osiagnela, gdy zaczela mi kiedys machac przed
      oczami rachunkiem za jakies badziewie (no bo jeszcze nie uwierzylabym, ze sie
      wykosztowala). Jednak sama siebie przeszla przy kupnie butow na
      studniowke-istotnie nabyla dosc drogie szpilki. Ale jakos tak niewygodnie sie
      chodzilo, wyszlo na to, ze ciut za luzne. Poszla wymienic rozmiar i choc w
      dalszym ciagu narzekala, ze sa niewygodne i obcieraja to chodzila dumna i blada,
      bo miala buty firmy jakiejstam. Niewazne, ze prawie nie dalo sie w nich
      chodzic-wazne, ze duzo kosztowaly. Wtedy to juz mi wszystko z wrazenia opadlo ;)
      • Gość: Izabella1991 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.ipcom.comunitel.net 27.10.06, 23:41
        Co do strojow "na niedziele" to SWIETA PRAWDA NA 100%!
        Mieszkajac swojego czasu b.blisko kosciola napatrzylam sie na wyfiokowane
        paniusie(ktore na co dzien wzorem elegancji nie byly),ich mezusiow w
        garniturkach chyba jeszcze slubnych i dzieci "porzadnie wystrojone"!
        Sa to czesto lñudziki,ktore nie ida do kosciola bynajmniej pomodlic sie!O
        NIE ,ZADNE TAKIE!!!Ida pogapic sie na to,kto z kim przyszedl,kto jak sie
        ubral,a potem szu!szu!ploty ida wokolo!!!Na cmentarzach na zaduszki takze samo-
        prowincjonalna rewia mody!
        • Gość: croyance Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: 194.74.144.* 02.11.06, 10:58
          To ja w tym miejscu przytocze historyjke A. de Mello:

          Mezczyzna z synem poszli do meczetu.
          Podczas modlitw, wiekszosc mezczyzn usnela. Czesc nawet chrapala.
          Syn powiedzial: Ojcze, spojrz, co za lenie! Jak tak mozna, przyjsc do swiatyni
          Pana i bezczelnie spac! Co za grzesznicy!
          a ojciec na to: Moj synu, wolalbym, zebys i ty spal, zamiast obmawiac.
          • Gość: wzruszony Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: 195.116.183.* 27.03.07, 16:18
            piękna przypowieść, idealnie pasuje do tematu tego forum;
    • kaja86 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 27.10.06, 23:48
      Moja ciotka. Nosi na każdym palcu jakiś pierścionek, niezaleznie od tego dokąd
      idzie i po co. A najbardziej jest snobistyczna, gdy chodzi o jej syna. Gdy
      chłopak miał z 10 lat zaczęła nagle na niego mówić Aleksander, mimo, że
      wczesniej wszyscy mówili po prostu Olek. Widocznie Aleksander brzmi bardziej
      światowo ;)
      Poza tym ona ma manię podkreślania zalet tego syna. Ostatnio byli u nas oboje i
      ona zaczęła go porównywać z synem innej ciotki. Brzmiało to tak "Bo wiesz,
      Aleksander, między wami jest ogromna różnica, przede wszystkim intelektu"

      Inny przypadek. mój bardzo dobry kumpel. W zeszłym roku byliśmy na wakacjach w
      Beskidach. Jednego dnia byliśmy w Wiśle i kolega zapragnął udać się do hotelu
      Gołębiewski. najpierw na parkingu zrobił sobie zdjęcie na tle czyjegoś BMW, a
      potem wszedł do środka i robił sobie zdjęcia na tle ścian ;)

      Koleżanka z roku. jakiś czas temu kupiła sobie czerwony sportowy samochód. ja w
      sumie o tym fakcie nie widziałam, bo nie jestesmy zbyt zaprzyjaźnione. Ale
      akurat stała koło mnie i rzucła hasłem "dziś przyjechałam na wydział samochodem.
      Oczywiście założyłam szpilki. Musiało to wyglądać bardzo zabawnie jak z niego
      wysiadałam. Szpilki i sportowy samochód to bardzo ciekawe połączenie" I co ja
      niby miałam na to odpowiedzieć? ;)

      Inna kumpela. Ta z kolei snobowała się na członkinie sublultury metalowej. Raz
      było bardzo zimno, a ona była bardzo lekko ubrana. Jej kolezanka spytała, czy
      nie jest jej zimno. Laska na to" Prawdziwym metalom nigdy nie ma zimno" :D

      Paru znajomych informatykow (w tym mój facet) Oni używają TYLKO Linuxa i patrzą
      z wyższością na wszystkich ludzi, ktorzy korzystają z Windowsa.

      Może jeszcze coś mi sie przypomni ;)
      • Gość: agnes Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.crowley.pl 28.10.06, 00:42

        > Inna kumpela. Ta z kolei snobowała się na członkinie sublultury metalowej. Raz
        > było bardzo zimno, a ona była bardzo lekko ubrana. Jej kolezanka spytała, czy
        > nie jest jej zimno. Laska na to" Prawdziwym metalom nigdy nie ma zimno" :D
        >
        :DDDDD
        boskie!!
        • uyu Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 28.10.06, 00:59
          Sytuacja sprzed kulku dni. Trasa Krakow - Nowy Sacz. Zatrzymujemy sie z mezem w
          przydroznej restauracji. Na parkingu tylko jeden zwyczajny samochod. Chyba
          Megane. Wchodzimy i grzecznie mowimy "dzien dobry" dwom paniom stojacym za lada
          i samotnie jedzacej obiad klientce. Dziewczyny z obslugi mile odpowiadaja i
          pytaja czego sobie zyczymy. Pani jedzaca obiad w milczeniu rzucila nam
          pogardliwe spojrzenie.
          Maz mowi po polsku ale jeszcze niezbyt dobrze, dlatego dyskretnie pyta po
          francusku co jest co? Tlumacze mu w tym samym jezyku. Nagle slyszymy zachwycony
          glos paniusi - a to panstwo z Francji? Odwracam glowe, widze wielki usmiech i
          odpowiadam - Juz nie. Teraz to my jestesmy z wioski pod Nowym Saczem. Juz nie
          warto z nami rozmawiac.
          Zmyla sie jak niepyszna. Nie zapomniala jednak rzucic okiem na nasze auto i
          wzruszyc ramionami. Takie male i zaden najnowszy typ :)))
          • Gość: jaija Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.elblag.dialog.net.pl 28.10.06, 01:23
            No, wkrótce Wszystkich Świętych. Będzie rewia, jak nic. Ostatnio 1 listopada
            nie ma mrozów, więc węszę pełno wysokich koźlunów wszelkiej maści, do tego
            ekstremalne mini, złote paski, torebki, cętkowane futra, różowe szmineczki.
            Chyba aparat ze sobą wezmę.
            • kinky5 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 28.10.06, 02:06

              mam znajomego ktory choc nie ma pieniedzy to koniecznie chce kupic BMW bo BMW=prestizowy styl
              zycia.
              Nie chodzi tak jak inni "normalni" ludzie do pubu, on chodzi do "four seasons hotel" na drinki.
              a w domu..pusta lodowka z ketchupem.
              No i oczywiscie zycie na kartach kredytowych .

              mniej znaczy wiecej
        • Gość: kwakwa Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.aster.pl 02.11.06, 00:53
          A może nie zrozumiałaś ironi.
          • Gość: kwakwa Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.aster.pl 02.11.06, 00:57
            "Inna kumpela. Ta z kolei snobowała się na członkinie sublultury metalowej. Raz
            było bardzo zimno, a ona była bardzo lekko ubrana. Jej kolezanka spytała, czy
            nie jest jej zimno. Laska na to" Prawdziwym metalom nigdy nie ma zimno" :D"


            sorry o to chodziło
            • kaja86 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 02.11.06, 11:55
              W tym nie było ironii, laska miała chyba 13 lat wtedy i dokładnie o to jej
              chodziło ;)
        • Gość: voivod Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: 195.39.217.* 16.11.06, 00:30
          ale to prawda ;)
      • Gość: pgosia Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 07.02.07, 12:09
        Inna kumpela. Ta z kolei snobowała się na członkinie sublultury metalowej. Raz
        > było bardzo zimno, a ona była bardzo lekko ubrana. Jej kolezanka spytała, czy
        > nie jest jej zimno. Laska na to" Prawdziwym metalom nigdy nie ma zimno" :D
        AAAA, boskie xD


        > Paru znajomych informatykow (w tym mój facet) Oni używają TYLKO Linuxa i >patrzą z wyższością na wszystkich ludzi, ktorzy korzystają z Windowsa.
        Mój facet też ma Linuxa, gada identycznie. I wiesz co, mimo, że sama mam (jeszcze ;p) Winshita, to po 2 latach podpatrywania jak działa Linux zaczynam mieć podobne zdanie :>
      • Gość: Anna Domicela Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.c158.petrotel.pl 28.07.07, 11:47
        Albo znamy tę samą mamę Aleksandra, albo wszystkie mamy Aleksandrów mają
        podobne objawy :-)))
    • corazon.espinado Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 28.10.06, 12:29
      Moja siostra:
      Jak idziesz do biedronki to weź ze sobą inna torbę z domu.
      Strach pomyśleć jakby cię ktoś zobaczył na ulicy z reklamówką
      z Biedronki.
      Ufarbuj te siwe włosy, jak ty wyglądasz.Ludzie się na ciebie
      patrzą jak na idiotę.
      Ręce można załamać.Mieć taką siostrę to gorsze nieszczęście
      od obecnego rządu.
      • Gość: ja Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 17:32
        haa z tym idiotą z siwymi włosami-niezłe:):):) naprawde snobistyczne:P
    • jontka1 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 28.10.06, 12:40
      Może nie snobistyczne, ale równie głupie:
      kuzynka pojechała na wakacje do hiszpani na zbiór truskawek, na cały miesiąc,
      jak wróciła okzazło się że nie da się z nią porozmawiąć, bo co chwile (niby z
      przyzwyczajenia) rzucała jakimś zamiennikiem hiszpanskim. W końcu zaprosiłam do
      siebie absolwenta iberystyki. Kilka słów po hiszpańsku wystarczyło żeby kuzynka
      przestała sie mylić, bo okazało się że nic nie rozumie;)
      • Gość: jaija Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.elblag.dialog.net.pl 28.10.06, 13:39
        To dość popularna przypadłość u ludzi wyjeżdżających za granic ę - po powrocie
        popisują się słownictwem danego kraju.
        Ale to, co jest jeszcze gorsze, to np. "jadę do BREMEN", "byłam w
        FIRENZE", "zahaczyliśmy o MILAN" - no obciach, proszę państwa, jak ta lala!
        Żeby nazwy tych miast nie miały polskich odpowiedników, to zroumiałabym. Ale
        nie...
        • Gość: EWa Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.CNet.Gawex.PL 28.10.06, 14:10
          Sierpień, warzywniak. Kupuję pomidory, wchodzi taka średnio znajoma bździągwa i
          rzuca pogardliwym tonem:
          - Jadasz takie tanie rzeczy? JA pomidory jadam tylko wiosną (w domyśle-kiedy są
          najdroższe). Odpowiedziałam, że wiosną to my najwyżej na pobliską łakę, żeby
          choć trawki skubnąć i obie z panią za ladą ryknęłyśmy śmiechem.
          Mam jedną znajomą mniej.
        • Gość: ania Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.06, 17:03
          kumpela z podwórka, wyjechała na stałe z mężem do Austrii czy Szwajcarii,
          po trzech miesiącach wpadli na kilka dni aby odwiedzić swoich rodziców,
          tekst panienki: eee... a po polsku... to jak to będzie... eeee... och już
          zapomniałam...
          o matko, ja bym się wstydziła, zeby ludzie nie pomysleli, że taki tuman jestem,
          bo po trzech miesiącach nie pamiętam własnego języka co go od urodzenia przez
          ćwierć wieku używałam,
          • lykaena To jest najgorsze 08.11.06, 22:26
            Mieszkam za granica.Mieszkam z wyboru.Jestem Polka,mowie po polsku, mowie tez w
            innych jezykacch,nie myla mi sie one.Nieraz juz wykpilam osobe "niepamietajaca
            jeyka polskiego" zalosne.
        • Gość: jood Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: 80.51.194.* 28.10.06, 17:52
          Mnie rozwala obcy akcent, po kilku miesiącach pobytu za granicą. A już do
          białej gorączki doprowadza jazda po "autobanie" i jedzenie z "mikroweli" - wieś
          śpiewa i tańczy.
          • lenchen Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 28.10.06, 17:56
            Swego czasu mieszkałam z anglistkami (studentki), które w licznych rozmowach
            wrzucały co 10 słowo po angielsku. Bywało tak, że rozmawiałyśmy we 3 na jakiś
            temat i w pewnym momencie one wymieniały między sobą parę zdań po angielsku i
            np. wybuchały śmiechem. Czasami najzwyczajniej w świecie nie rozumiałam i
            głupio mi było.
            • Gość: joanna Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 31.07.07, 09:20
              A to dziwne, też skończyłam anglistykę i akurat u nas był trend odwrotny: żeby
              wszystko "spolszczać".Wtrącanie słówek angielskich uznawaliśmy za wiochę totalną...
          • agulha Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 29.10.06, 00:03
            Z tym obcym akcentem to różnie bywa. Najbardziej cenię sobie osoby, które po 40
            latach na emigracji mówią pięknie po polsku - to oczywiste. Ale uwierz mi, że
            można mieć jakieś wrodzone skłonności do załapywania akcentu. Byłam kiedyś na
            dwutygodniowej wycieczce w ówczesnym ZSRR. Mieliśmy przewodniczkę Rosjankę,
            mówiącą po polsku, ale z rosyjskim akcentem. Po paru dniach koleżanka z pokoju
            do mnie z pretensją, że JA mówię z rosyjskim akcentem. Podobno tak było!!!
            Przecież nie ze snobizmu, jaki miałabym powód! Jak zaczynałam uczyć się
            francuskiego, to miałam podobno angielski akcent, bo przedtem uczyłam się
            (troszkę! Naprawdę niewiele! angielskiego). Na włoskim miewam "nakładkę"
            rosyjską, moja nauczycielka boki zrywa. Skąd się to bierze, dalibóg nie wiem.
            • Gość: animal Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.4.udn.pl 29.07.07, 16:22
              Mam podobnie, a może nawet gorzej. Łapię nie tylko akcenty, ale też i jąkanie :| Wystarczy jeden dzień spędzony z kimś kto się jąka i też się jąkam. Ale coś takiego ma też plusy - przed ustnym egzaminem z niemieckiego wystarczyła godzina oglądania jakiegoś niemieckiego serialu, żeby egzaminatorka z podziwem wyrażała się o moim akcencie (dla jasności, po niemiecku znam tylko parę słów :D)
          • kicior99 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 30.10.06, 12:32
            Jednak miedza autostrada i autobana jest ogromna roznica. Jak tez miedzy
            autobana i motorwayem... Angielskie autostrady (np. odcinek Exeter - Bristol)
            czy nieslawna M25 na te nazwe po prostu nie zasluguja.
          • Gość: pgosia Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 07.02.07, 12:15
            Z "mikroweli" je połowa mojej rodziny, co mieszka w takiej małej wiosce pod Bielskiem. W zasadzie to są świetni ludzie, ale nie przyznaję się do nich... co by było, gdyby ktoś ze znajomych się o tej "mikroweli" dowiedział...
        • deelbercik Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 31.10.06, 12:55
          co do uzywania obcych slow to sie zgodze ale uzywanie orginalnych nazw wlasnych
          uwazam za w 100% wlasciwe... ja po spedzeniu 6 miesiecy w otoczeniu duzej
          ilosci wlochow (tak, erasmus, szczyt snobizmu :) mowilem tylko Milano, tak samo
          zreszta jak oni mowili "I want to go to Warszawa" :) i bardzo mnie to cieszylo.
          Jasne, ze po 2 tygodniowych wakacjach to obciach ale jak mieszka sie pare
          miesiecy i ma naprawde malo okazji do mowienia po polsku to nie ma w tym nic
          dziwnego. poza tym nadal uwazam, ze Milano ladniej brzmi :) a snobizm moim
          zdaniem nie polega na noszeniu dobrych ubran, uzywaniu dobrych kosmetykow etc,
          tylko na uzywaniu ich ZE WZGLEDU na marke i obnoszenie sie z tym.

          PS przepraszam za brak polskich znakow, znow na obczyznie (co za snobizm :)
          • arieska Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 31.10.06, 17:36
            deelbercik napisał:
            > a snobizm moim
            > zdaniem nie polega na noszeniu dobrych ubran, uzywaniu dobrych kosmetykow etc,
            > tylko na uzywaniu ich ZE WZGLEDU na marke i obnoszenie sie z tym.
            >
            Bo tak wlasnie jest, ale wiele osob ma uproszczony tok myslenia. Drogie
            ciuchy/kosmetyki=snob.

            --------------------
            Kliknij, co Ci szkodzi - płacą sponsorzy ;)
            www.polskieserce.pl/
            www.pajacyk.pl/
          • Gość: agnesia Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.crowley.pl 29.03.07, 22:45
            taaa.. erasmus to rzeczywiscie cos baaardzo elitarnego...
        • Gość: Satan of Swing Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 20:16
          Niestety z nazwami miast to jet gorzej - po prostu większośc Polaków nie wie, że
          te miasta mają polskie formy nazw...
        • Gość: bla bla bla Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.14.77.83.cust.bluewin.ch 30.03.07, 14:56
          A moze nie wszyscy znaja polskie odpowiedniki nazw miast z calego swiata? Ja
          mieszkam od jakiegos czasu za granica, i nie uczono mnie na geografii
          wszystkich miast... Zatem uzywam nazw ktorych sie nauczylam na miejscu
          troche zrozumienia.
          Snobizmem jest natomiast, gdy po kilku miesiacach za granica zapomina sie
          wlasnego ojczastego jezyka i co 3 slowa wtraca slowko kraju do ktorego sie
          wyemigrowalo, by wszyscy o tym wiedzieli
      • brtlmj Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 28.10.06, 21:31
        Tak, to niestety czeste. Co ciekawe, im kto slabiej zna jezyk obcy, tym szybciej
        zaczyna wtracac obce slowka.

        Bartek (jeszcze mowiacy po polsku)
        • kicior99 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 30.10.06, 12:37
          zgadzam sie ale nie do konca. I tak insurance number nie jest kopia polskiego
          NIP-u (ma wiecej funkcji) revenue jest inne niz nasze urzedy skarbowe, job
          center malo przypomina nasza PUP-e. Nie lubie okreslac tych instytucji polskimi
          slowami, bo nie odpowiadaja rzeczywistosci. Tak samo zreszta jak nigdy nie
          nazwalbym angielskiej sausage - kielbasa. To kielbase ledwie przypomina z
          wygladu.
        • Gość: Effciak Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 17:07
          Słuchajcie, ale niektórych słów się naprawdę zapomina! Byłam dawno temu w
          Anglii, tylko trzy tygodnie. Pomagałam w wolontariacie dla osób chorych
          psychicznie. Gdy później ktoś mnie zapytał, co robiłam, to naprawdę przez
          dłuższy czas za cholerę nie byłam w stanie sobie przypomnieć jak jest "mentally
          disabled" po polskiemu :). Nie chciałam mówić nic durnego w stylu "wariaci,
          debile, idioci", bo to jest poniżej wszelkiej krytyki.
          Ale z drugiej strony, to naprawdę nie znalazło się osoby, która by mnie
          poprawiła i przypomniała "jak to się po polskiemu mówi". Tylko każdy mnie
          wyśmiewał za plecami... Eh, oto nasza Polska cała...
          • Gość: mentally disabled Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.wro.vectranet.pl 30.07.07, 16:41
            znaczy "upośledzeni umysłowo" ; wiele rzeczy da się przetłumaczyć:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka