Dodaj do ulubionych

Najgłupszy powód do obrazy

10.12.06, 15:56
Słuchajcie słuchajcie. Moja współlokatorka obraziła się na mnie z powodu
frytek a raczej odrobiny smalcu jaki był w oleju użytym do smażenia a jest
weketarianką. Powiedziałem jej o tym po fakcie zjedzenia kilku bowiem mi się
przypomniało. Nie odzywa się już 4-ty dzień :)

Znacie głupsze powody by się obrazić?
Obserwuj wątek
    • dr.verte Re: Najgłupszy powód do obrazy 10.12.06, 17:27
      carwszechrusi napisał:

      > jest weketarianką


      hehe weketarianka,dobre dobre
      • nessie-jp Re: Najgłupszy powód do obrazy 10.12.06, 17:34
        > hehe weketarianka,dobre dobre

        No co się tak dziwisz? Trochę tolerancji, ludzie! Tolerancji! Po prostu
        dziewczyna żywi się samymi wekami. Takie to dziwne? :P

        Jakby mnie kto poczęstował frytkami, a potem zeznał, że one na psim tłuszczu
        były robione (choćby kawałeczku), tobym mu w ucho dała. Bez obrazy.
    • arieska Re: Najgłupszy powód do obrazy 10.12.06, 17:45
      Kiedys zrobilam kolezance grzecznosc i pozwolilam wypozyczyc na moja karte w
      bibliotece jakies ksiazki. Wiedziala w jakim terminie trzeba oddac itd. Pewnego
      dnia dostalam z biblioteki informacje, ze ksiazki sa juz miesiac przetrzymywane
      i musze zaplacic kare (na szczescie jakas symboliczna). Dzwonie do dziewczyny z
      pytaniem, czy naprawde jeszcze nie oddala,a ona z wyrzutem, ze miala za malo
      czasu itd. Wspomnialam o karze (w naiwnej dobrodusznosci nie wymagalam zwrotu
      pieniedzy, jej nawet nie przyszlo do glowy tego zaproponowac), ze mam przez nia
      nieprzyjemnosci. Z ktorej strony by nie patrzec to ja mialam powody do obrazenia
      sie i zlosci, tymczasem to ona rozmawiala ze mna urazona i obrazila sie na...1,5
      roku. Wiec 4 dni za frytki to pikus.
      • princessofbabylon Re: Najgłupszy powód do obrazy 10.12.06, 17:47
        nienawidze takich ludzi, nie cierpię ludzi trudnych i obrazających się o każde
        gó...
        • arieska Re: Najgłupszy powód do obrazy 10.12.06, 17:54
          princessofbabylon napisała:

          > nienawidze takich ludzi, nie cierpię ludzi trudnych i obrazających się o każde
          > gó...
          >
          Czasem nawet nie wiadomo, o co sie obrazaja. Ja wywnioskowalam, ze "moja"
          delikwentka poczula sie urazona samym faktem zwrocenia jej uwagi, ze naduzyla
          zaufania.
          • princessofbabylon Re: Najgłupszy powód do obrazy 10.12.06, 18:00
            może powinnaś ją przeprosić? ;)
            • arieska Re: Najgłupszy powód do obrazy 10.12.06, 18:06
              princessofbabylon napisała:

              > może powinnaś ją przeprosić? ;)
              >
              Nie wpadlam na to :) Moze nie czekalabym poltora roku, az sie "odbrazi". W sumie
              nie przeprosila, tylko wydukala, ze nie wie, co jej odbilo. Faktem jest jednak,
              ze w koncu sama zadzwonila i zaproponowala spotkanie, wiec powiedzmy, ze juz
              jest OK.
              • princessofbabylon Re: Najgłupszy powód do obrazy 10.12.06, 18:07
                ach no to dobrze:)

                pozdrawiam
                • Gość: Blackforever Re: Najgłupszy powód do obrazy IP: *.chello.pl 10.12.06, 18:33
                  moja koleżanka ciężko obraziła się na mnie kiedy nie chciałam dalej chodzić na
                  kółko różańcowe, do którego mnie zaprosiła.
                • Gość: Elka Re: Najgłupszy powód do obrazy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 21:03
                  Mój brat obraził sie na nas,że o godzinie 8.00rano w Niedzielę nie przyjeliśmy
                  go z wesołą miną.Stwierdził,że on się wyspał a my -no cóż przeciez brat.Obraza
                  majestatu.
    • nessie-jp Re: Najgłupszy powód do obrazy 10.12.06, 18:46
      Z innej beczki - o moich "obrażeniach":

      Kiedyś, dawno temu, w szczenięcym wieku 14 lat obraziłam się śmiertelnie na
      przyjaciółkę znaną jeszcze z przedszkola, bo przedstawiła mnie komuś w ten
      sposób "A to jest moja znajoma..." Poczułam się niesłychanie dotknięta - jaka
      znajoma! Jak to znajoma, to ja już nie jestem przyjaciółką od serca, tylko
      znajomą?? No grzech śmiertelny wobec mnie ta Beata popełniła :)) Na szczęście
      -już- po miesiącu mi przeszło...
      • ashton Re: Najgłupszy powód do obrazy 11.12.06, 11:57
        Miałam podobnie - obraziłam się na ówczesnego Narzeczonego, że powiedział o
        mnie "moja dziewczyna" :-)))
    • carwszechrusi Re: Najgłupszy powód do obrazy 10.12.06, 18:55
      wegetarianką miało być rzecz jasna :)
      • Gość: ewus Re: Najgłupszy powód do obrazy IP: *.aster.pl 10.12.06, 20:08
        Jak byłam mała, to moja koleżanka często obrażała się na mnie za to, że
        chciałam już iść do siebie do domu- ona chciała mnie zatrzymać u siebie jak
        najdłużej i zdarzało się nawet, że blokowała sobą drzwi i mówiła:"nie
        wyjdziesz":)jejciu ale teraz chce mi się z tego śmiać:DDDD
        • Gość: rolka Re: Najgłupszy powód do obrazy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.06, 21:24
          na mnie sie moja obrazila za to ze ... zapomnialem zalozyc po .... raz enty
          rolki z papierem :d jak sie skonczyla
          potem mialem klopot bo przez pare dni albo mi nie gogtowala bo stwierdzila ze
          albo zapomnaiala albo nie dawala jakiejs przyprawy lub dodatku
          • Gość: eLIZ@@@ Re: Najgłupszy powód do obrazy IP: *.eranet.pl 11.12.06, 09:26
            ja sie obraziłam śmiertelnie na ówczesnego chłopaka(obecnie męża) że kupił mi
            prezent na walentynki,a ja zapomniałam:):)takie szalone czasy praca dom praca
            dom i wyleciało mi z głowy.Po trzech dniach przepraszałam go strasznie nie wiem
            co mnie opętało.Teraz wspomina o tym przy każdym wręczaniu prezentu mówiąc
            TYLKO SIE NIE OBRAŻAJ:)
    • papiezyca84 Re: Najgłupszy powód do obrazy 11.12.06, 09:51
      Dziewczyna mojego kumpla obraziła się na niego i POPŁAKAŁA, kiedy powiedział
      jej (oczywiście zartem, bo słucha zupełnie innej muzyki, chodziło raczej o
      śpiewające panie), że jego ulubionym zespołem jest grupa Pussycat Dolls.
      • czwarty.wymiar Re: Najgłupszy powód do obrazy 11.12.06, 17:06
        Dobrze, że nie dostała z tego powodu ataku histerii...
    • default Re: Najgłupszy powód do obrazy 11.12.06, 11:07
      Mój mąż nie rozmawia ze mną już trzeci dzień. Powód - szukał piecyka
      elektrycznego w garażu, a ja nie poinformowałam go, że piecyk jest w szafie w
      przedpokoju. No i przeze mnie niepotrzebnie się fatygował do garażu!!!
      Wiedziałam gdzie jest piecyk, a nie powstrzymałam go przed tą niebezpieczną i
      męczącą wyprawą!
      • frred Re: Najgłupszy powód do obrazy 11.12.06, 12:36
        Superpsiapsióła (do lata) mojej dziewczyny obraziła się na nią i na jeszcze
        jednego wspólnego superkumpla za to, że... czegoś się na jej temat domyślili.

        Co prawda to coś to była rzeczywiście sprawa wstydliwa, ale obrażać się za to,
        że się domyślili, to lekka przeginka (co innego, gdyby to wszystkim roztrąbili).

        *

        Moja poprzednia dziewczyna zerwała ze mną... do tej pory nie wiem za co.

        *

        Dawno dawno temu w sylwestra po pijaku kopnąłem w drzwi. Skończyło się to
        zerwaniem z uzasadnieniem, że tkwi we mnie ukryta brutalność i w przyszłości na
        pewno będę ją bił, a w ogóle to jestem z nią dla seksu
        (dla wyjaśnienia: nie pochodziła z rodziny patologicznej ani nic takiego)
        • Gość: misiek Re: Najgłupszy powód do obrazy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.06, 20:52
          > Moja poprzednia dziewczyna zerwała ze mną... do tej pory nie wiem za co.
          >
          > *
          >
          > Dawno dawno temu w sylwestra po pijaku kopnąłem w drzwi. Skończyło się to
          > zerwaniem z uzasadnieniem, że tkwi we mnie ukryta brutalność i w przyszłości
          na
          >
          > pewno będę ją bił, a w ogóle to jestem z nią dla seksu
          > (dla wyjaśnienia: nie pochodziła z rodziny patologicznej ani nic takiego)



          Stary, to zła kobieta była;)
          • frred Re: Najgłupszy powód do obrazy 14.12.06, 08:56
            Pomielona razem z budą i z suką.

            :)))))))))))))))))))))))))))))))
    • Gość: Kinga Re: Najgłupszy powód do obrazy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 13:03
      W czasach szkoły podstawowej koleżanka obraziła się na mnie, bo miałam więcej
      plakatów ulubionego zespołu od niej. Nie odzywała się pół roku... Teraz obie
      się z tego śmiejemy.
    • Gość: ola Re: Najgłupszy powód do obrazy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 14:37
      Wszystkie powody oprócz pierwszego, autorskiego, są głupimi powodami do obrazy.
      Ale ten pierwszy, o smalcu w frytkach, jest jak najbardziej zrozumiały. Jeśli
      wiedziałaś, że koleżanka jest wegetarianką i świadomie dodałaś smalcu do oleju,
      potem postawiłaś przed nią frytki, które ona ze smakiem zjadła, a na koniec
      powiedziałaś, że były na smalcu, no to sama się zastanów, kto tu jest głupi i
      chamski.
      Następnym razem ona zamiesza zupę szczotką do kibla, popatrzy jak ty ją jesz, da
      ci jeszcze dokładkę, a na koniec opowie o stanie toalety przed wyczyszczeniem
      jej ową szczotką i nastepnie uzyciem jej jako mieszadła w garnku. Miło? I na
      pewno smacznie?
      • Gość: vesna Re: Najgłupszy powód do obrazy IP: *.torun.mm.pl 11.12.06, 14:51
        Ja raczej z tego posta wywnioskowałam, że autorka zapomniała o tym smalcu i po
        kilku frytkach jej się przypomniało. Powiedziała, bo nie chciała żeby koleżanka
        wegetarianka wszamała cały talerz w nieświadomości. Nie widzę tu złośliwości ani
        sensownego powodu do obrazy.

        Chociaż sama kiedyś dostałam autentycznej histerii z rykiem i wrzaskami, jak się
        dowiedziałam, że mój brat przez pomyłkę użył mojej szczoteczki do zębów. Ale ja
        wtedy jakieś 9 lat miałam :) A brat 6 :-D
      • carwszechrusi Re: Najgłupszy powód do obrazy 11.12.06, 15:00
        DROGA OLU. Smalcu w tym było "co kot napłakał- ot brud na dnie a pisze przecie
        że mi sie przypomniało.
        • Gość: Ola Re: Najgłupszy powód do obrazy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 15:27
          Ok, no to przepraszam, nieuwaznie czytałam. Widocznie zatrzęsło mną samo słowo
          "smalec". Jak niechcący, to faktycznie powód do obrazy durny.
          A tak mną zatrzęsło, bo kiedyś poszłam z wizytą do koleżanki, która zrobiła
          faworki. Częstowała, zapytałam na czym, a ona odpowiedziała, że na tłuszczu
          roślinnym. Zjadłam, po czym ona z jadowitą satysfakcją mnie powiadomiła, że
          jednak był to świński smalec, a ja tego nie zauważyłam. Ha Ha.
          Wymiotowałam w domu długo i namiętnie (taka moja nieuroda fizyczno-psychiczna) i
          to koleżanka się na mnie obraziła, bo już nigdy więcej nie chciałam u niej nic
          zjeść.
          • Gość: me Re: Najgłupszy powód do obrazy IP: *.acn.waw.pl 12.12.06, 13:59
            > Wymiotowałam w domu długo i namiętnie (taka moja nieuroda fizyczno-psychiczna)

            Zdecydowanie bardziej psychiczna :/
            • Gość: hihi Re: Najgłupszy powód do obrazy IP: *.smstv.pl 12.12.06, 14:14
              Brzydzą się ludziska tu smalcem a mielonki i parówki pałaszują:) Nie trzeba być
              masarzem, żeby wiedzieć jak wygląda przemysł wędliniarski i mięsny:

              - parówki: mielone wymiona krowie, świńskie uszy, żeby choć tam jakie flaki.
              - pasztetowa: makulatura z mięsem?:)
              - mielonki: tego nie napiszę, ale odpady istne:)
              • nessie-jp Re: Najgłupszy powód do obrazy 12.12.06, 19:08
                > - parówki: mielone wymiona krowie, świńskie uszy, żeby choć tam jakie flaki.
                > - pasztetowa: makulatura z mięsem?:)
                > - mielonki: tego nie napiszę, ale odpady istne:)

                No i co z tego? Wymię krowie to gorsze jedzenie, niż świński tyłek? A uszy
                gorsze, niż nóżki? Mnie tam nie brzydzi. W ogóle towarzycho jakieś takie się
                zrobiło delikatne, brzydliwe, do pyska nie weźmie, jeśli w potrawie jest jakiś
                rozpoznawalny kawałek zwierzęcia... A kiedyś to myślisz, że co robili z mniej
                szlachetnymi kawałkami zwierzyny - wyrzucali na podwórze??

                Póki nikt do tej mielonki nie nasmarka, to ja się nie brzydzę :)
                • Gość: hihi Re: Najgłupszy powód do obrazy IP: *.smstv.pl 12.12.06, 21:38
                  > No i co z tego? Wymię krowie to gorsze jedzenie, niż świński tyłek? A uszy
                  > gorsze, niż nóżki? Mnie tam nie brzydzi. W ogóle towarzycho jakieś takie się
                  > zrobiło delikatne, brzydliwe, do pyska nie weźmie, jeśli w potrawie jest jakiś
                  > rozpoznawalny kawałek zwierzęcia... A kiedyś to myślisz, że co robili z mniej
                  > szlachetnymi kawałkami zwierzyny - wyrzucali na podwórze??

                  Umiejętność czytania ze zrozumieniem się kłania, kochaniutka, ale nic to. Ja te
                  rzeczy, co dość jasno wynika z zawartej intencji, jem, niecodziennie, ale jem:)
                  Tyle, że robię to w pełni świadomie, w odróżnieniu od tych, którzy gdy się
                  dowiedzą podczas konsumpcji nie mają problemów z odruchem wymiotnym.. Życie.

                  Ta nieświadomość mnie naprawdę śmieszy:)
                  • nessie-jp Re: Najgłupszy powód do obrazy 12.12.06, 22:54
                    > Umiejętność czytania ze zrozumieniem się kłania, kochaniutka, ale nic to. Ja te
                    >
                    > rzeczy, co dość jasno wynika z zawartej intencji, jem, niecodziennie, ale jem:)

                    No i co z tego, że jesz? Piszesz o krowich wymionach z taką zgrozą, jakby ci
                    mielone dżdżownice do tych parówek wkładali. Też jest się o co ekscytować... a
                    tym bardziej chwalić, że wiesz, a jesz!

                    Zjedz karalucha na żywo, jakeś taki uświadomiony. :)
                • Gość: ;) Re: Najgłupszy powód do obrazy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 09:27
                  nessie-jp napisała:


                  >
                  > Póki nikt do tej mielonki nie nasmarka, to ja się nie brzydzę :)

                  Żeby tylko smarkali w tych masarniach ;)
              • arieska Re: Najgłupszy powód do obrazy 13.12.06, 12:00
                Gość portalu: hihi napisał(a):

                > Brzydzą się ludziska tu smalcem a mielonki i parówki pałaszują:)

                A kto tak napisal? W poscie zalozyciela jest mowa o wegetariance, dziewczyna "od
                smalcu" tez zapewne nia jest.
                • Gość: Ola Re: Najgłupszy powód do obrazy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.06, 15:45
                  Ano jestem wegetarianką. Nie jadam mięsa ze względów smakowych i obrzydzeniowych
                  (humanitarne, czy jak je tam zwać, niewiele mnie ruszają), a także zdrowotnych,
                  bo mam straszliwie wrażliwy żołądek. Jako dziecko bez przerwy miałam przeboje
                  żołądkowe i teraz staram się unikać ciężko strawnych potraw, bo po prostu
                  wymiotuję. I nie jadam przez to wielu rzeczy. Nie wyczuję często, czy w danej
                  potrawie jest coś, co mnie uczuli, więc dlatego zawsze pytam i z reguły każdy
                  mnie uczciwie informuje. A jeśli kłamie i świadomie daje mi do jedzenia coś,
                  zeby sprawdzić, czy zjem i czy na pewno będę chorować, to jednak jest to powód
                  do obrazy, prawda? A przynajmniej do dużego ograniczenia zaufania w stosunku do
                  takiej osoby.
    • Gość: onjużwie Obrażają się w 3 przypadkach IP: *.smstv.pl 11.12.06, 17:02
      a) gdy rzeczywiście zrobimy coś, co wymaga przeprosin i obietnicy, że tego już
      nie powtórzymy, no i mamy słuszne poczucie winy z tego powodu (mają prawo);

      b) gdy nieświadomie uchybimy niezauważalną drobnostką, spojrzeniem czy gestem,
      źle dobranym komplementem (te baby!), półsłówkiem, i wiele tym podobnych
      niuansów... wówczas mija więcej czasu nim się dowiemy, że ktoś żywi urazę;

      c) gdy ktoś zawini NAM (nieistotne jak bardzo) i niejednokrotnie jest świadom
      swego czynu, więc jako mechanizm obronny stosuje obrażanie się prewencyjne i
      nim my zdążymy się pogniewać: ta osoba przestaje się do nas odzywać, ma nas
      gdzieś, ma pretensje zwłaszcza, gdy upomnimy się choćby o uregulowanie sporu, a
      na sugestię ugody wymagają wyciągnięcia doń ręki. ("moralność Kalego").

      Przyczyny:

      - kompleksy, kompleksy i jeszcze raz kompleksy obrośnięte w piórka sztucznie
      wykreowanej manipulacji i poczucia wyższości, które z wysoką samooceną nie ma
      absolutnie nic wspólnego.

      --
      Autor nin. postu nie jest psychologiem a wszelkie zawarte wyżej treści opierają
      się na obserwacji i własnym doświadczeniu życiowym.
      • carwszechrusi Re: Obrażają się w 3 przypadkach 11.12.06, 18:46
        Wspaniała diagnoza. Lepiej bym tego nie ujął
        • Gość: onjużwie Re: Obrażają się w 3 przypadkach IP: *.smstv.pl 11.12.06, 19:20
          carwszechrusi napisał:

          > Wspaniała diagnoza. Lepiej bym tego nie ujął

          Bez przesady, dałoby się to pewnie rozbudować, to tylko symplifikacja:)
          Aha, te kompleksy to podpunkty b) i c), niekoniecznie w przyp. a)
          • Gość: jaija Re: Obrażają się w 3 przypadkach IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.12.06, 00:10
            Brat mojego chłopaka obraził się na niego. Nikt nie wie, łącznie z chłopakiem,
            o co :|Ale że się obraził - to pewne, bo jego żona tak twierdzi, a brat się nie
            odzywa. Swoją drogą - nie lubię go :P
      • arieska Re: Obrażają się w 3 przypadkach 12.12.06, 00:20
        Gość portalu: onjużwie napisał(a):
        > Przyczyny:
        >
        > - kompleksy, kompleksy i jeszcze raz kompleksy obrośnięte w piórka sztucznie
        > wykreowanej manipulacji i poczucia wyższości, które z wysoką samooceną nie ma
        > absolutnie nic wspólnego.

        Chyba wlasnie dales upust swoim kompleksom :)
        • Gość: onjużwie hehhe Re: Obrażają się w 3 przypadkach IP: *.smstv.pl 12.12.06, 13:23
          arieska napisała:

          > Gość portalu: onjużwie napisał(a):
          > > Przyczyny:
          > >
          > > - kompleksy, kompleksy i jeszcze raz kompleksy obrośnięte w piórka sztucz
          > nie
          > > wykreowanej manipulacji i poczucia wyższości, które z wysoką samooceną ni
          > e ma
          > > absolutnie nic wspólnego.
          >
          > Chyba wlasnie dales upust swoim kompleksom :)

          Mógłbym to samo napisać Ariesko. Może podświadomie i tak, ale ja przynajmniej
          się przyznać potrafię, że nie wszystkiego jest świadom w pełni:) A Ty tak?:)
      • mallard Re: Obrażają się w 3 przypadkach 14.12.06, 14:04
        Gość portalu: onjużwie napisał(a):

        > c) gdy ktoś zawini NAM (nieistotne jak bardzo) i niejednokrotnie jest świadom
        > swego czynu, więc jako mechanizm obronny stosuje obrażanie się prewencyjne i
        > nim my zdążymy się pogniewać: ta osoba przestaje się do nas odzywać, ma nas
        > gdzieś, ma pretensje zwłaszcza, gdy upomnimy się choćby o uregulowanie sporu,
        > a na sugestię ugody wymagają wyciągnięcia doń ręki. ("moralność Kalego").

        Tak tak! Miałem kiedyś taki przypadek, że osoba niesłusznie "nawrzucała" mi jak
        świni do koryta, po czym obraziła się śmiertelnie na kilka miesięcy! Poprostu
        super!
    • Gość: dgf Re: Najgłupszy powód do obrazy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 20:34
      moja dziewczyna (wtedy już od co najmniej dwóch-trzech lat) obraziła się na
      mnie kiedy przetrzymałam ją minutę pod drzwiami do mieszkania po jej powrocie z
      pracy, tłumacząc radośnie, że kończę przygotowywanie niespodzianki dla niej.
      Niespodzianką była iluminacja sypialni lampkami choinkowymi, bardzo nastrojowa.
      Odechciewa się człowiekowi być romantycznym po obrazie o coś takiego :\
    • Gość: inga Re: Najgłupszy powód do obrazy IP: *.15.15.vie.surfer.at 12.12.06, 22:57
      jako poczatkująca erasmuska przechodzę przyspieszony kurs negocjacji
      międzykulturowych. Moja grecka współlokatorka obraziła się śmiertelnie, gdy
      wymyłam jeden zużyty przez nią kubek. Bo POWINNAM RESPEKTOWAĆ ZASADY, które
      ustaliłyśmy (każda myje po sobie), poza tym chciałam na pewno wzbudzić w niej
      wyrzuty sumienia i poczucie winy... Zastanawiam się do tej pory, jak ona liczy,
      ile i które łyżeczki i noże zużyłam ja, a które ona...
      I pomyśleć, że pochodzi z kraju, który nawet przy negocjacjach z UE w sprawie
      wprowadzenia € co nieco... poprawił swoje wyniki;)
    • Gość: Lili Re: Najgłupszy powód do obrazy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 23:26
      na kumpla obraziła się jego panna za to, że gdy grała w sims na jego kompie,
      komp się zawiesił.Oj, awanturka była. ^^


      a co do smalcu, a po coś jej powiedziała?;]jak już sobie o tym przypomniałaś, a
      nie było złośliwie, to trzeba było zachować dyplomatyczne milczenie :D
    • lilarose Re: Najgłupszy powód do obrazy 13.12.06, 11:02
      Kiedys w liceum miałam w klasie takie trzy dziewczyny "najlepsze przyjaciółki",
      wszędzie chodziły razem, tak samo się ubierał itp. Były mistrzyniami w
      popisowym obrażaniu się na siebie o bzdury.

      Dwie z nich obraziły się na trzecią, bo... nie miała przy sobie papierosów,
      żeby je poczęstować.

      Innym razem jedna obraziła się na pozostałe, bo miały razem gdzieś tam iść, ale
      te jednej się nie chciało, więc dwie pozostałe poszły bez niej. Więc się na nie
      obraziła, że śmiały bez niej pójśc.

      Mistrzem w obrażaniu się był jeden z moich byłych. Potrafił się na mnie obrazić
      za to, że:
      - nie zadzwoniłam do niego pierwsza
      - napisałam wiersz, ale nie o nim
      - odmawiałam spotkania, bo byłam chora i miałam gorączkę
      - byłam miła dla jego kolegi, który mial imieniny i chwilkę rozmawiałam z nim o
      górach (on siedział obok)
      - ktoś napisał do mnie smsa przy nim
      - nie mogłam się z nim spotkac, bo musiałam się uczyć do egzaminów

      A mój ojciec miał zwyczaj popsowego obrażania się na mnie bo...dostałam w
      szkole zły stopień. I musiałam go przepraszać.
    • Gość: Zenon Słaby Re: Najgłupszy powód do obrazy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.06, 21:56
      Wcale to nie jest takie głupie. Jeżeli naprawdę jest weGetarianką, to od smalcu
      (ale raczej nie od odrobiny) mogła się mocno pochorować. Znam taki przypadek.
      • Gość: grubasek Re: Najgłupszy powód do obrazy IP: *.limes.com.pl 14.12.06, 21:43
        z tego co kojarze to zanika(zdecydowanie zmniejsza sie-nie jestem pewna ktora
        wersja jest ok) ilosc enzymow trawiacych mieso - stad klopoty z zoladkiem.
    • adam81w a prezydent Zimbabwe jest wyższy ! 14.12.06, 08:36
      :)
    • the.ctphr Re: Najgłupszy powód do obrazy 12.01.07, 01:09
      Niestety, ja właśnie bardzo łatwo i na długo się obrażałam... kiedyś. Teraz
      baaardzo ciężko pracuję nad sobą dla Kogoś, na kim mi zależy :) i udaje mi się
      to! Ale od czasu do czasu się zdarza...

      Z tym Kimś właśnie nie tak dawno - straszliwa kłótnia o to, czy łapać stopa czy
      też nie łapać... będąc 15 minut od domu. ;] Po wszystkim drogę powrotną
      przeszliśmy w odległości 5 metrów od siebie.
      Ehhh, jak to dobrze, że "miłość Ci wszystko wybaczy..." ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka