Gość: babcia Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 08:43 tysiąc diabłów, bestyjo,hrómski taki - to były powiedzonka zdenerwowanych górali beskidzkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzysiek Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 09:10 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: osa Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad IP: 194.140.241.* 01.02.07, 09:28 Do pracy jak znalazł pasuje: -By Cię chudy byk wyruchał. Dziadek wołał tak na krowy jak mu się rozłaziły. Czasy się zmieniają, ale powiedzonka się przystosowują. Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Alineando przeklenstw polskich 01.02.07, 09:30 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=39986936 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kitty Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 09:35 Na przykład: -niech to dunder świśnie -kurza stopa -dupek żołędny Na razie tyle mi przychodzi do głowy... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Alineando przeklenstw polskich 01.02.07, 09:48 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=168806&a=9866952 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 10:07 niech cie paraliż! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Proofreader A jakich nowych znaczeń nabierają dawne zwroty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 10:08 niegdyś stanowiące przejaw rewerencji wobec rozmówcy. Wyobraźcie sobie tylko elegancką damę, która zwraca się do swego interlokutora w natępujący sposób: "wystaw pan sobie" i "spuść się pan na mnie"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GANS mój ojciec mawia: IP: *.crowley.pl 01.02.07, 10:12 Do stu tysięcy fur beczek bomb i kartaczy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jur Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad IP: 195.205.249.* 01.02.07, 10:20 -niech cię dunder świśnie -sraliś mazgaliś referendum duptus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emeryt Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 10:33 Szanowny Pytający! Słusznie się szef przejmuje sprawą przeklinania, natomiast, jak się wydaje, ewentualne eufemizmy sprawy tu nie załatwią, bowiem najistotniejsze jest nie samo słowo, ale właśnie niepowstrzymanie się od okazywania gniewu, który jest jakąś formą agresji wobec ego rozmówcy, nawet jeśli nie jego samego przeklenstwo dotyczy. Jak w tym dowcipie: za czasów pierwszej wielkiej "wymiany elit", jeden dyrektor zamiast "zakrętu", którego używał w charakterze przecinka, postanowił nauczyć się mowić "żaba". Kiedy wszedł na audiencję do ministra, potknął się od dywan i zawołał "O, żaba", na co minister "Co, ku.., żaby w moim gabinecie?" (W tychże czasach była zagadka, która nabrała znowu aktualności, "Jak jest po japońsku gabinet dyrektora?", "Yama-chama"). Ku.. to skrót od "ku.. twoja mać", co, jak "ty sku..synu!", podaje w wątpliwość ślubne pochodzenie rozmówcy - w kulturze patriarchalnej najgorsza obraza. Jak w tym dowcipie: matka lituje się nad synem, którzy przyjechał z wojska na pierwszy urlop: "Pewnie cię tam głodzili, ganiali, wyzywali?", No, mnie nie, ale Mamie to się dostało". W ogóle - zwłaszcza w kulturach chrześcijańskich, matka jest ulubionym obiektem ataku, że wspomnimy najostrzejsze mi znane rosyjskie "Job twoju mać". Stąd też chyba "Idi w kibini matieri" - innymi słowy, wracaj skądś wyszedł". Stąd potem eufemizmy (złagodzenia) w formie "morwa twoja mać", ty skubany", ty skórkozjadzie" (łączy poprzednie z "ty gó..zjadzie" 0to ostatnie też jest uniwersalne - śródziemnomorskie "escumierda"). Podejrzewam, że uważana za pokolenie naszych matek za bardzo mocne przekleństwo "cholera" (skąd "choroba", choina", Holender" jako chęćzłagodzenie słowa, które zaczęto już wymawiać, jak: "o ku...rza twarz ścierką przykryta"), sama była kiedyś eufemizmem od wiadomego słowa pisanego w zależności od regionu przez samo "h" lub "ch". Owo mickiewiczowskei czy fredrowskie "do styu tysięcy fur gbeczek", chyba też było eufemizmem, bo inaczej by się pozycja nie ukazała drukiem. Sadzę, żę huzarzy (Fredro był sam jednym z nich) znali nie gorsze przekleństwa. Wspomnaiłem na początku, żę sistotne jest uczucie, a nie samo słowo, któe zresztą zmienia sie w dziejach. Np. dzisiaj powszechnie uwżywamy słowa "kiepski" (dodatkowo unieśmiertelnionego w tytule serialu chwalonego przez socjologów jako najlepiej oddającego naszą obecną rzeczywistość), podczas gdy w np. w XVI było bardzo obraźliwe (oznaczało penisa). Natomiast "ku.." chyba nie była tak obraźliwa. A na Starym Śląsku najobraźliwsze było "motyka". Znany mi tylko z literatury "dunder" chyba rzeczywiście pochodzi od niemieckiego "Donner" (piorun - stąd śląski "pierun"), który najczęściej występuje w złożeniu "Donnerwetter" (Wetter - pogoda) io chyba jest przekleństwem dość łagodnym (w niemieckim też jest np. "Hurensohn"). A propos Fredry, to, o ile mnie pamięć nie myli, słowa "Dupa rodzi, dupa smrodzi, z dupy cały świat pochodzi" wywodzą się właśnie z fredrowskiej "Ody do Dupy". "Fruwa twoja marynara", używane zapewne jako eufemizm za "Ku.. twoja mać", pochodzi z piosenki z lat 50-tych XX w. na temat bardzo obszernej samodziałowej marynarki, stanowiącej swoisty mundur tzw. "bikiniarzy" czy też "bażantów. "Krucafuks", czy "Sakra" bym odradzał, bo chyba są związane z łamaniem drugiego przykazania "Nie będziesz brał imienia Pana Boga swego nadaremno" (nawiasem mówiąc, warto by o jego istnieniu przypomnieć chyba naszym rpawicowym politykom") - pierwsze to wariant od niem. Kreuz , czyli krzyż, a drugie to od łacinskiego sacrum, czyli świętość. Oczywiście, "Jezus, Maria, Józefie Święty" może być formą wezwania świętych w dramatycznej sytuacji, ale jednak 2-gie przykazanie. Kiedyś w literaturze spotkałem się ze stwierdzeniem, że na wsi kieleckiej "Ty sufraganie" uważano za tzw. ostatnie słowo do draki, to jest tak obraźliwe, że po nim mogły nastąpić już tyko działania fizyczne. Ilustruje ono pewną zasadę określaną jako "Omne ignotum pro obscoeno" - czyli uważanie wszystkiego, co nieznane, za nieprzyzwoite. Jak w tym dowcipie, kiedy dowódcy warty obchodzącemu posterunki wartownik melduje "W czasie pełnienia warty na posterunku nr. 7 nic ważnego nie zaszło. W odległości 300 metrów przechodziła jakaś kobieta". "I co, zignorowaliście ją?", "Tak jest panie poruczniku, dwa razy". Bździągwa to od staropolskiego słowa "bździć" - pierdzieć. Komuś mający preensje do czynników zewnętrznych za swoje niepowodzenie: "Jak gó.. pływać nie umie, to na wodę narzeka",albo rosyjskie "Płochomu tancoru i jajca mieszajut" -Złemu tancerzowi przeszkadzają i własne jądra. "W ząbek czesany" to od Adolfa, ale także impikacja prowincjonalności (kiedyś rzeczywiście był taki typ męskiej fryzury, z zaczesanym na czoło "ząbkiem"). Ale generalnie, tak jak inne (w kółko golony), oznacza uznanie rozmówcy za biernego homoseksualistę; tak jak" w mordę jeża" (z moich młodych czasów pamiętam taki, dość chyba oryginalny, eufemizm ""O w torbę i na wagę"). Inne eufemizmy to: opierwiastkować oświergolić. I zupełny nie-eufemizm: "Co za ch.. na k....ych łapach" (Kropkuję, bo może się tym zająć prokuratura - no, powiedzmy "kurzych") Kurdebalans (eufemizm za wiadomo co) może mieć swój pierwowzór we francuskim Cour de balance, czyli Urzędzie Wag. Mam pytanie: czy ktoś wie, co właściwie znaczy "naser mater"? Jako dziecko zostałem za jego użycie bardzo surowo skarcony (choć było to w czasach i kręgach, kiedy cholera uchodziła za szczyt wulgarności). Mater to pewnie znowu o matce (po łacinie to matka ). Pozdrawiam wszystkich, Emeryt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kola Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad IP: *.catv.net.pl 01.02.07, 14:01 "naser mater"? Chyba uzywane przez Ukraińców. więc być może złagodzone Na Sarmate (-ów)! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janspruce Naser mater i jojny karabin. IP: *.hlrn.qwest.net 01.02.07, 17:19 Tego naser mater czesto uzywal moj ojciec rodowity przemyslanin. Zawsze w kontekscie tego gdy cos sie nie udalo lub zepsulo. Czestym jego powiedzeniem bylo jojny karabin dla okreslenia niedolegi czy nieudacznika. A pochodzilo z przedwojennego polskiego wojska i bylo przezwiskiem zydowskich rekrutow ktorzy niekiedy nie chcieli brac do reki broni. no i jeszcze cholerny swiat i to ze wszy cie zjedza drobne jak pecaki- to ostatnie przywiezione z zsylki na Sybir. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad IP: *.botany.gu.se 01.02.07, 17:43 Piekne, choc przydala by sie errata: kiep- to czesc kobieca, powiedzmy...lono. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: empap Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad IP: *.range86-143.btcentralplus.com 01.02.07, 10:38 niech was dunder świsnie... Odpowiedz Link Zgłoś
traser2 Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad 01.02.07, 11:01 KURCZE BLADE. CIE CHOROBA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 11:02 Niech to jasny gwint Do jasnej-ciasnej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniger Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 01.02.07, 11:14 ...do kaduka! , oby Cię! ; z wszystkich wymienionych przez autora przekleństw i dwóch "moich" Rodzice używali tylko trzy; dwa Ojciec i jedno Mama /a Ojciec był ... szewcem/. Pozdrawiam z Koszalina! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lanai Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad IP: *.aster.pl 01.02.07, 11:15 A niech to dundel świsnie Odpowiedz Link Zgłoś
lanai Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad 01.02.07, 11:17 A niech to dundel świsnie 9 także - a niech cię dundel...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mojej Babci Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 11:40 Rany julek!! /takie nasze: o jejku, o rety!/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 11:41 mojej Babci ' O PSIA KULKA! ' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zsdgf Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 11:50 Do kroćset fur milionów batalionów młodego wina - Dziadek Odpowiedz Link Zgłoś
gregory701 Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad 01.02.07, 11:50 Dziadkowie należeli do "klasy robotniczej". Jeden był maszynista parowozowym na przelomie XIX i XX wieku , drugi metalowcem z warszawskich zakaladach Frageta ( specjalność nakrycia stołowe ).W o bu domach nie słyszało się NIGDY tego szamba płynącego dzisiaj głośno , aby nie rzecz ostentacyjnie na ulicach miast i wsi IV R.P. Szczególnym brzydkim określeniem używanym w tych czasach było : "To jest draństwo z gałgaństwem ". Odpowiedz Link Zgłoś
rixa Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad 01.02.07, 12:07 brzydkie (brudne), śmierdzące i kalapitra- mój ojciec czasem tak mówi, ale chyba zwrot ma literacki rodowód;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cortez Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad IP: 213.17.164.* 01.02.07, 12:12 Moja babcia mawiała o kimś kogo nie lubiła: "Pies go ..". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matuszyk@lublin.mm Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad IP: *.lublin.mm.pl 01.02.07, 12:37 Hej, Kurtka na wacie, Fruwa jego marynara Pozdrówko, M.M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bejb Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad IP: *.bph.pl 01.02.07, 12:43 o kuchenka! o kurza twarz! kurna chata... jak cie mogę.. psia kość! ty w ząbek czesany (to z czasów wojny) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lll Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad IP: *.ipartners.pl 01.02.07, 12:45 A żeby Cię krowami wozili! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaa Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 12:51 To ja po piracku: "Niech mnie kule biją..." Ho Ho Ho...a pirat life for me... Niech Cie chooj ognisty, siarczysty strzeli :P Odpowiedz Link Zgłoś
drchandra Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad 01.02.07, 13:10 - "ło holinder" - "o Holender!" - "o Raju!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maugoha Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 01.02.07, 13:10 Mój tato mówił na mnie "łopserdak". Jak podrosłam śmiałam się "łop kurtkę":) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sukabura Re: Poszukuję "wulgaryzmów" naszych ojców i dziad IP: *.axelspringer.pl 01.02.07, 13:15 dziadka: KURTKA NA BACIE! prababci: A NIECH WAS KACZKA KOPNIE! Odpowiedz Link Zgłoś