Dodaj do ulubionych

Synowa - obiekt budzący agresję. Dlaczego?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 16:29
Jako przeciwwaga do wątku o tęściowej:)))
Obserwuj wątek
    • batutka Re: Synowa - obiekt budzący agresję. Dlaczego? 20.06.07, 21:07
      bo syna jedynego odebrala matce ;-)
      • Gość: była synowa nie dość że odebrała, to jeszcze teściowa musi IP: *.filg.uj.edu.pl 21.06.07, 10:48
        to jeszcze:
        patrzeć jak ta wstrętna OSOBA
        -wymaga od niego pomocy (np. przy dziecku, noszeniu ciężkich rzeczy, skopaniu
        ogródka, współdecydowaniu o przyszłości rodziny )
        -nie chce mu prać W RĘKACH jeansów (bo pralka niszczy)
        -nakłania go do zajęć kuchennych (świętokradztwo!)
        -zamyka drzwi do ich wspólnego pokoju (co oni tam robią? izolują się?!)
        -za często się myje i jego do tego nakłania (kto to widział kąpać się
        codziennie?)
        -co innego gotuje, inaczej sprząta, inaczej mówi
        -ciągle pierze
        -wyleguje się czasem aż do siódmej rano (na wychowawczym)
        -odzywa się nieproszona jak SYN mówi
        -nie przyznaje mu ciągle racji
        I tak dalej. Moja teściowa nie żyje. Syn był Jej bóstwem (miała jeszcze córki).
        A ja żyłam z Nią za ścianą w straszliwym stresie patrząc jak sypie się moje
        małżeństwo. Do dziś trzęsą mi się ręce na dżwięk lecącej z kranu wody- za dużo
        jej zużywałam! Byłam pewnie złą synową. A czekałam na każdy jej uśmiech...
        • mallard Była synowo! :) 21.06.07, 11:12
          W trakcie czytania Twojego postu, otwierający się w kieszeni nóż, przeciął mi
          spodnie, ale nie będę żądał satysfakcji, bo żem wyrozumiały

          Pozdr. :)
          • Gość: byla synowa mało w tym moim poście "humorum" IP: *.filg.uj.edu.pl 21.06.07, 13:03
            za co przepraszam, ale trochę mnie poniosło w poważną stronę. Pozdrawiam :-)))
        • turangalila Samo życie! 21.06.07, 11:26
          I szczera prawda, niestety!
    • Gość: zenia Re: Synowa - obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 09:29
      to ja okrutna teściowa z kolorowych poradników dla kobiet.Wiem,czego życzycie
      swoim teściowym.Gdyby to się sprawdzało,dawno wąchałabym kwiatki od dołu.Pewnie
      zginęłabym męczeńską śmiercią dzień po ślubie trafiona piorunem
      kulistym,beemką,lub zagryziona przez rozwścieczonego dobermana.Nie wtrącam
      się,nie płacę haraczy pieniężnych.Są młodzi,zdrowi,mają po dwie ręce ręce.Synowa
      długo nie pracowała,siedziała do południa rozmemłana w pidżamie.Odkąd dostała
      etat narzeka na brak pieniędzy.Podejrzewam,że głodzi moje dziecko,bo nie ma
      przecież czasu,funduszy.Jak składają nam oboje wizytę ostentacyjnie nie je,albo
      je mało,bo za tłuste,tego nie lubi, itd.Brzydzi się nami prawdopodobnie.Dba o
      siebie,fakt.Nowe buty,płaszczyk,fryzura,ale Wojtek trzeci rok nosi tę samą
      kurtkę i traperki.Swetry ma jeszcze kawalerskie.Do nas jednak dziewczę nie
      przebiera się.Wiadomo.Że niby skąd wiem?Ano mieszkamy na tym samym
      osiedlu,robimy zakupy w tym samym hipermarkecie,jeździmy do pracy z tego samego
      przystanku.Piżamą sama się pochwaliła.Kurczę i chyba jestem
      materialistką.Prezenty dla mnie diametralnie różnią się od tych dla jej
      matki.Nie tylko ceną.Ale przyjdzie czas,gdy będę stara i chora.Oj wtedy jej dam
      popalić.
      • mallard Zenia! 21.06.07, 11:18
        Nie wciskaj kitu, -to nie jest styl teściowej! :):):)

        Pozdr. :)
    • Gość: Synowa Re: Synowa - obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 11:02
      - źle wychowuje wnuki. Bardzo mało daje im jeść ... Biedatwom, odmawia często
      słodyczy
      - niestety jest szczuplejsza
      - beznadziejnie gotuje. Zbyt chudo, oczywiście
      - niedobra dla synka. Każde mu zajmować sięjego dziećmi a on biedaczek zmczony
      po pracy ...
    • kasiaba1 Re: Synowa - obiekt budzący agresję. Dlaczego? 21.06.07, 11:55
      No przede wszystkim WYMAGA od niewinnego i całkowicie niezepsutego dziecka,
      pieszczocha mamusi czegoś tak obrzydliwego jak SEKS
      Już sam ten zarzut powinien powodować zamknięcie potencjalnych tzw. synowych w
      lochu oraz wyrzucenie kluczy do rzeczonego.
      A potem jest już tylko gorzej :(
      Nie dość że rodzi to to kilka, co najwyżej kilkanaście godzin, a wiadomo że
      porządne porody w czasach teściowych wymagały co najmniej 48 godzin, jak nie
      tygodnia.
      Wlecze synka na porodówkę, gdzie biedak omdlewa z głodu i zmęczenia, patrząc
      jak ohydusce krew leci i po co on tam? Wiadomo że mężczyzna patrząc na takie
      rzeczy nabiera wiecznego wstrętu do wszystkich kobiet, czyli że jak paskuda
      spodziewa się drugiego potomka to:
      -zmusiła pieszczocha bardziej niż poprzednio
      - potomstwo nie jest pieszczoszka mamusi
      Po całym tym cyrku z porodem nie daj boże rodzi to to dziewczynkę, co właściwie
      czyni ten cały poród niebyłym i kropka.
      No a potem nie umie się synowa dzieckiem zająć, na co można przytoczyć liczne i
      ewidentne przykłady:
      - głodzi dzieciątko, dając mu na początku tylko swoje obrzydliwe mleko, a
      wiadomo że dziecku jest potrzebna glukoza, mleko krowie, oraz zupa ogórkowa
      - dziecko chodzi bez kapci (bez komentarza dla tej zbrodni)
      -dziecko chodzi bez czapki (również straszne, ale przynajmniej pozwala na
      interwencje ze strony innych czujnych teściowych o ile proceder odbywa się na
      dworzu)
      - nie ma futrzanego becika na lato (wogóle go nie kupiła beztroska dziewucha
      - chodzi z dzieckiem na spacery gdy jest mróz na dworzu (brak słów)
      - jej dziecko wogóle nie choruje w przeciwieństwie do synka mamusi (aha!!! że
      niby to jest dziecko pieszczoszka, no niepodobne jakieś)
      Itd.....
      • szczesliwaanka77 Re: Synowa - obiekt budzący agresję. Dlaczego? 21.06.07, 13:46
        - ma swoje zdanie i nie przytakuje ciągle mamusi i synusiowi
        - gotuje jakies badziewie
        - podnosi czasami głos na synusia
        - nie chce wynosic jego skarpet do prania brrr
        - żąda odkurzania w pokoju a on przecież pracuje a synowa przeciez w pracy
        odpoczywa bo co to za praca za biurkiem
        - wymaga przytulania, pocieszenia i ucałowania jak jest smutna a synuś to co od
        miziania jest czy co???
        itp itp itp
      • szadoka Re: Synowa - obiekt budzący agresję. Dlaczego? 21.06.07, 13:55
        Kasiu poplakalam sie :)
        Ja tez jestem wyrodna synowa pniewaz:
        -stawiam jasne granice i absolutnie nie pozwalam na wtracanie sie w nasz zycie
        -uwazam , ze dobre rady sa dobre wtedy kiedy sie o nie prosi
        -nie pomalowalismy scian w naszym domu na bialo bo tak podobalo sie mojej
        tesciowej (kolorowe jej sie nie podobaja)
        -nie mamy firanek w domu
        -jej syn odkurza i myje podlogi i generalnie robi cos w domu.

        Ale lubie moja tesciowa bo to dobry czlowiek i wiem, ze nawet jak robi cos co
        mnie wkurza to robi z dobroci serca jesli nie dla mnie to dla syna.
        • Gość: miki Re: Synowa - obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 18:25
          czy my czasem nie mamy wspólnej teściowej? może "nasz" mąż prowadzi podwójne
          życie? :)
      • Gość: twoja teściowa Re: Synowa - obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 14:51
        Kasiabo1 uzupełniam
        - jest nieukiem i pisze "na dworzu" zamist poprawnie "na dworze"
        • kasiaba1 Re: Synowa - obiekt budzący agresję. Dlaczego? 21.06.07, 18:08
          Gość portalu: twoja teściowa napisał(a):

          > Kasiabo1 uzupełniam
          > - jest nieukiem i pisze "na dworzu" zamist poprawnie "na dworze"

          Cha cha cha :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
          No raczej się z dzieckiem chadza na spacery na dwór (powietrze jak kto woli)
          niż chadza po dworach.
          I wolę "kasiuba1" bo Kasia to moje imię a Ba to początek nazwiska :P
          • Gość: twoja teściowa Re: Synowa - obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 19:21
            Kasiabo1 nie ma formy gramatycznej "na dworzu". Mój syn niestety związał się z
            nie tylko z nieukiem i to do tego aroganckim i odpornym na wiedzę;)))
            www.obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=125
            Poczytaj, wiedza nie boli, choć może ciężko przyznać się do własnej niewiedzy.
            • Gość: inna kasia Re: Synowa - obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.kalisz.mm.pl 21.06.07, 21:42
              Droga tesciowo-w moim regionie wychodzi sie na dwor lub na spacer. Ale istnieja
              regionalizmy. W niektorych czesciach kraju mowi sie na dworzu a w innych na
              pole. Ja chodze po zakupy na rynek a gdzies w Polsce robia zakupy na targu.
              Tak troche off topic:)
              • Gość: inna teściowa Re: Synowa - obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 22:15
                Gość portalu: inna kasia napisał(a):

                > Droga tesciowo-w moim regionie wychodzi sie na dwor lub na spacer. Ale istnieja
                >
                > regionalizmy. W niektorych czesciach kraju mowi sie na dworzu a w innych na
                > pole. Ja chodze po zakupy na rynek a gdzies w Polsce robia zakupy na targu.
                > Tak troche off topic:)

                Regionalizm to nie to samo co nieporawność jęxykowa.
    • siasiunia1 Re: Synowa - obiekt budzący agresję. Dlaczego? 21.06.07, 14:18
      no nie będzie przewagi bo mało tesciowych siedzi na forum w necie :D
      • iwu Re: Synowa - obiekt budzący agresję. Dlaczego? 21.06.07, 14:37
        A w ogóle to synowa młodsza jest. To już wystarczy.
    • Gość: masza Re: Synowa - obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 18:21
      -jest ładna i na tę urodę wydaje majątek
      -młoda siksa,a mądrzy się strasznie
      -skończyła psychologię
      -nie sprząta,ma gosposię
      -nie zaprasza nas do siebie,i tak przychodzę
      -ma psa,którego się boję
      -mój syn jej słucha,a mnie już nie
      -nie chce mieć dzieci,a ja marzę o wnusi
      -namawia syna na zagraniczne wycieczki,my do Łeby,oni do Egiptu
      -podarowałam jaj wazon,doniczkę,potem u nich tego nie widziałam,dałam obrus,nie
      używa
      -nie mowi do mnie mamo,tylko jakoś tak bezosobowo
      -nie umie lepić pierogów!!!
      -nie chodzi do kościoła
      -nie słucha Radia Maryja
      • Gość: lulu Re: Synowa - obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 14:31
        up
        Synowo, nie daj się wyprzedzić tesciowej;))))
        • Gość: ??????????? Re: Synowa - obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 16:19
          Masza- czy Ty nie masz swojego życia? Daj młodym żyć po swojemu ,maja do tego
          prawo.Każdy chce przeżyć swoje życie tak jak im pasuje .A tak wogóle to dajcie
          sznsę tym młodym dziewczynom.Wam nie muszą sie podobac!
          • Gość: ????????????? Re: Synowa - obiekt budzący agresję. Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 16:21
            ups! chyba zle skierowałam tekst!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka