IP: 195.117.179.* 21.12.01, 04:34
Król Lew postanowił wprowadzić cywilizacje do lasu i wybudował wychodek fachowo zwany sławojką. Jednak sławojka długo nie przetrwała, po paru dniach lew widzi, że szyba wybita i drzwi sie nie zamykają. Zwołuje zebranie i ryczy:
- Kto rozwalił wychodek!!??
Wstaje zajączek i mówi:
- No więc jakby ja i nie ja...
- Jak to???
- No bo siedze ja sobie w wychodku, wtem do środka wchodzi niedźwiedź, nie zauważa mnie, siada na mnie wysrał się i jeszcze mną się podtarł. Jak zobaczył, że to ja, to sie wściekł chwycił mnie i zdemolował mną wychodek.
- Niedźwiedź! - ryczy lew - Prawda to/
- Nnnoo prawda, ale ja to naprawię, naprawdę.
- ok - udobruchał sie lew.
Za parę dni znowu patrzy, a tam drzwi nie ma, szyby powybijane, klamka wyrwana...
Zwołuje zebranie i ryczy:
- Kto ... rozwala wychodek??!!
Wstaje lis i mówi:
- No wiec jakby ja i nie ja...
- Jak to???
- No więc siedzę ja sobie w wychodku, wtem wchodzi niedźwiedź, siada na mnie, wysrał się, potem sie podtarł. Jak mnie zobaczył w garści, to sie wściekł i zrobił demolkę.
- Niedźwiedź, prawda to?
- Nnnoo prawda - Mruczy misio, ale to już sie nie powtórzy obiecuję.
Kibel naprawiony, jednak po paru dniach lew z przerażeniem zobaczył na miejscu wychodka zgliszcza. Wściekł sie nie na żarty i ryczy na zebraniu:
- Kto, k... zniszczył wychodek??????
Wstaje jeżyk i mówi:
- No jakby ja i nie ja...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka