elde23
29.10.08, 14:58
Dawno, dawno temu /czterdziestki nie pamiętają/, wśród uczniów, a
raczej uczennic, istniał zwyczaj prowadzenia "pamiętnika".
Był to albumik, ozdobiony serduszkiem, ptaszkiem, lub aniołkiem,
gdzie serdeczne przyjaciółki wpisywały swe dedykacje.
Były one różnorakie, np:
"Dwa serca złączone, klucz wrzucony w morze,
nic nas nie rozłączy, tylko Ty, o Boże".
Dalej, jakaś złośliwa osoba wpisywała:
"Dwa serca złączone, klucz wrzucony w piasek,
nic nas nie rozłączy, tylko ojca pasek"
Albo tak:
"Siedziałam nad rzeczką, bawiłam się beczką,
o Tobie myślałam, do beczki wleciałam".
Czasami, gdy uczennica była wzorowa, wpisywał się nauczyciel:
"Miej serce, patrz w serce./A.Mickiewicz/."
Zazwyczaj pod tym wpisem było:
"Miej serce, patrz w serce, tak mówi poeta,
miej forsę, patrz w kieszeń, tak mówi kobieta".
Albo tak:
"Leciał orzeł biały, przez góry i skały,
kazał mi się wpisać, w Twój pamiętnik mały".
Specjalnym bonusem, był róg stronicy, zagięty, z napisem SEKRET.
A pod nim była narysowana odrażająca gęba, z napisem:
"kto tu zagląda, ten tak wygląda".
Moja siostra miała taki "pamiętnik", gdzieś zaginął, a więc na
koniec jeszcze z pamięci:
"Ucz się /imię/ ucz, aby nie zginąć w tłumie,
w tym moc, kto więcej umie.
Tego nie popchną wstecz, ani pochłoną fale,
kto umie choć jedną rzecz, lecz umie doskonale".
To taki "smrodek dydaktyczny", ale więcej było dowcipów.
Niestety,więcej nie pamiętam.