Dodaj do ulubionych

Ematko co byś zrobila

31.07.24, 11:57
Wątek o Kasi mnie zmobilizował żeby podzielić się rozkmina z forum.
Wyobraźcie sobie że znajdujecie pamiętnik swojego dziecka w którym szczegółowo rozpisuje się dlaczego nie cierpi innych dzieci w klasie etc Dziecko jest generalnie lubiane na koleżanki/kolegów etc no a w pamiętniczku na te koleżanki i kolegów co ich w domu widujecie - hejt i duże pokłady niechęci.
Co robicie?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 12:00
      Nie wydarzyłoby się, bo nie zajrzałabym do znalezionego pamiętnika.
    • gryzelda71 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 12:06
      Nie czytałabym pamiętnika.
    • helka.na.zakrecie Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 12:11
      Nic. Pomyślałabym, ze tak radzi sobie z ambiwalencją.
      Na drugi raz mialałbym nauczkę, żeby nie zaglądać, bo co potem zrobić z taka wiedzą.
      A wgl, co chciałabyś zrobić?.. I po co? ...
    • 35wcieniu Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 12:11
      Nie uważam że powinno się czytać czyjś pamiętnik, a jeśli już się to stało to powinno się o tym zapomnieć, a nie analizować "co zrobić" - zwłaszcza że temat nie dotyczy niczego poważnego jak np. myśli samobójcze, tylko odczuć i emocji. Sprecyzować sobie za co się kogo nie lubi to nawet dość zdrowe powinno być, co tu niby jest do roboty?
    • danaide2.0 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 12:13
      Na początek zastanowiłabym się, czy te pokłady niechęci są zgodne z wyznawanymi przeze mnie i wpajanymi dziecku wartościami.
      Po drugie - skąd biorą się te dzieci w domu? Dziecko je zaprasza dla siebie czy dla mnie, żeby było, że mam towarzyskie dziecko, skoro takie chcę mieć?
      Po trzecie, przyjrzałabym się relacjom dziecka z innymi i światem.
      Pamiętnik to chyba po to jest. Żeby z siebie takie rzeczy wywalić. Ale może dziecko potrzebuje pomocy.
      • eriu Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 14:48
        Dziecko nie jest własnością rodzica ani jego częścią. Nie musi podzielać jego wartosvi. Jeśli ma wartości akceptowalne prawnie i społecznie to nie ma problemu. A jako akceptowalne mam na myśli np. nie sieje nienawiści do osób k innym kolorze skóry chociażby, innej religii tylko dlatego że wyznaje inną religię.
        • nangaparbat3 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 17:43
          Przyznam się że nie widzę żadnego związku między lubieniem/nielubieniem kogoś a wyznawany.mi wartościami.
          • eriu Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 18:09
            No wiesz jak rodzice są katolikami to dziecko nie powinno kogoś nie lubić, bo oni na pewno lubią wszystkich żeby żyć zgodnie ze swoimi wartościami 😉
          • danaide2.0 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 19:48
            Ja widzę. Nie wiem jak można lubić faszystów czy osoby dręczące zwierzęta czy (wstaw dowolne), ale co kto lubi...
        • danaide2.0 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 19:46
          Acha, czyli dziecko nie musi podzielać wartości rodzica, ale wartości wyznawane przez dziecko powinny być akceptowalne społecznie? Konieczny jest ogół społeczeństwa czy rodzic na początek wystarczy do ustalenia tej społecznej akceptowalności?

          Tak, słabo zrobiłoby mi się, gdyby moje dziecko napisało w pamiętniku, że nie lubi kogoś z powodów rasowych, genderowych czy temu podobnych. Ale - zainspirowana wątkiem obok - wyobraziłam sobie mamusię, która puchnie z dumy, gdy dziecko naskrobie "nie lubię kaśki, jej ojciec jest taki nieambitny, jeździ na autobusie".
          • cegehana Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 19:58
            Wiesz co jest nieakceptowalne społecznie? Czytanie cudzych pamiętników.
            • danaide2.0 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 20:01
              A wiesz, że pytanie było: co robicie - po przeczytaniu?
              Nie wiedziałam, że w tym pytaniu jest opcja ukryta - cofamy czas i nie czytamy.
              • cegehana Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 20:08
                Odpisałam na pytanie, co robię po przeczytaniu - terapia rodzinna. Może ktoś z wiedzą o rozwoju dzieci wyjaśniłby mi związek między naruszaniem granic dziecka a faktem, że tak mało o życiu tego dziecka potem wiem.
                • danaide2.0 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 20:15
                  Może w innym miejscu.
                  W tym pojechałaś po mnie jakbym to ja była matką ichi czytającą jej pamiętnik. Albo matką swojego dziecka czytającą jego pamiętnik. Tymczasem jedno i drugie ma się nijak do rzeczywistości.
                  • danaide2.0 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 20:18
                    Przy czym znakomicie wyobrażam sobie sytuację, w której jedna i ta sama osoba robi jedne rzeczy akceptowalne społecznie a inne - nie. Zatem - nie czytam ukrytych pamiętników dziecka, ale za to...
                  • cegehana Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 20:19
                    To nie miała być uwaga do Ciebie tylko do społecznej akceptowalności, bo o tym była mowa. Pisanie w pamiętniku (czegokolwiek) nie może być nieakceptowalne społecznie, bo pamiętnik to przedmiot i cokolwiek się tam napisze społeczeństwu nic do tego - chyba że właśnie to społeczeństwo naruszy normy i przeczyta cudzy pamiętnik. Inaczej jest z omawianą w drugim wątku grupą hejterska, w której uczestniczą ludzie, więc to co się tam pisze powinno być społecznie akceptowalne.
                    • danaide2.0 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 20:26
                      W pamiętniku możesz opisać wydarzenia, w których jak najbardziej uczestniczyli żywi ludzie. Pamiętnik może być dowodem w sprawie.
                      • cegehana Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 20:31
                        Możesz też opisać rzeczy, które się nie wydarzyły.
                        • danaide2.0 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 20:34
                          A i owszem.
                • danaide2.0 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 20:50
                  Być może to jest jedyna odpowiedź na wszystkie wątki typu: co byście zrobiły, gdyby wasze dziecko... Wzięło samochód bez pytania, ukryło trawkę w pokoju, upija się w weekendy, jest hejtowane lub hejtuje - takie kojarzę lub wyobrażam sobie wątki.
                  Terapia rodzinna!
                  • cegehana Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 21:03
                    Może nie jedyna, ale często problemy dzieci wynikają z problemów rodzinnych. A problem, w którym matka czyta pamiętnik dziecka rodzinny jak najbardziej jest.
            • danaide2.0 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 20:03
              Dodam też, że czytałam sporo pamiętników. Ostatnio Rickmana.
              Ale rozumiem, że znajdujecie oznacza wygrzebujecie z ukrycia a nie znajdujecie na półce w księgarni/bibliotece.
    • feniks_z_popiolu Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 12:22
      Gdybym przypadkiem natrafiła na ten pamiętnik i dowiedziała się szczegółów to oczywiście nie mówię tego dziecku. To przede wszystkim.
      Ale na pewno starałabym się delikatnie wywołać dyskusję i wysondować na ile to beletrystyka a na ile poważne argumenty
    • cegehana Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 12:32
      Podobnie jak koleżanki nie czytałabym pamiętnika dziecka, a jeśli już to zrobiłabym wszystko, żeby nie zdradzic się z tym haniebnym postępkiem. Sytuacja, w której ja jako matka muszę dopiero czytać pamiętnik, żeby dowiedzieć się, kogo dziecko nie lubi raczej dowodzi dużych problemów w relacjach, więc odpowiajac na pytanie co robię - terapia rodzinna.
    • ichi51e Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 12:36
      Tyle lat a to gdzieś tam ciągle siedzi.
      Wiecie co - ja też wtedy sobie pomyślałam że bym nie przeczytała. Albo jakbym przeczytała to bym siedziała cicho.
      Tymczasem moja mama nie dość że przeczytała to obwieściła że przeczytała i jest mną głęboko rozczarowana bo nie myślała że jestem TAKA.
      Skutecznie oduczyło mnie to pisania pamiętnika. Do dziś czuję złość.
      • cegehana Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 12:45
        Fajnie, że napisałaś o swoim przykładzie - poczułaś złość, a nie poczucie winy czyli zupełnie nie to, co Twoja matka chciała osiągnąć. Właśnie dlatego nie warto takich rzeczy robić, dziecięcie tajemnice rzadko są warte utraty dziecięcego zaufania.
        • ichi51e Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 13:07
          Myślę że byłam bardzo typowym dzieckiem lat 80. Rodzice bardzo nas kochali ale stawiali wysoko poprzeczkę i oczekiwali że mamy sobie dawać radę. I ja i moj brat byliśmy bardzo samodzielni nie kłóciliśmy się nie sprawialiśmy kłopotów. W domu nikt nigdy na nikogo nie krzyczał a to że wszyscy zachowują się jak powinni oczywiste.
          Zawsze jak ktoś wspomina że kiedyś
          dzieci były lepiej wychowane i bardziej ogarnięte gotuje się w środku. A jaki miały wybór?
          • ichi51e Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 13:10
            A dobra, do czego zmierzam. pamiętam że myslam ze ja też jestem nią maksymalnie rozczarowana i kogo to obchodzi? Nikogo. I to była dopiero lekcja życiowa.
            • cegehana Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 13:16
              Być może nie obchodziło to Twoją mamę, ale to nie znaczy, że "nikogo". Chcę powiedzieć, że jako człowiek możesz być ważna dla wielu innych ludzi. Niekoniecznie jasno to widać z perspektywy dziecka, ale jako dorośli możemy wybierać ludzi, których nasze uczucia jak najbardziej obchodzą i to też jest lekcja życiowa, o wiele przyjemniejsza niż ta pierwsza.
      • pffpffpff Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 14:23
        Dokładnie tak samo było u mnie!
      • nangaparbat3 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 17:46
        Znałam czternastolatkę, która w identycznej sytuacji uciekła z domu. Ale na matke to nie wpłynęło. Obraziła się.
      • bi_scotti Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 17:48
        ichi51e napisała:

        > moja mama nie dość że przeczytała to obwieściła że przeczytała i jest
        > mną głęboko rozczarowana bo nie myślała że jestem TAKA.

        Moja matka przeczytala (podobno przypadkiem) postcard wyslana do mnie przez pewnego kolege. Przeczytala & dajac mi ja skomentowala tresc. OMG, jak ja sie wtedy na nia obrazilam "smiertelnie", jaka bylam upset, ze jak ona mogla te odkrytke (!!!) przeczytac i na dodatek ... przyznac sie do tego bez poczucia winy, comment the message big_grin Haslo, ze odkrytka by default moze byc przeczytana przez kazdego lacznie z pania na poczcie & listoszka nijak mojego wscieku nie tonowalo. Matka kompletnie ale to kompletnie nie rozumiala mojego poczucia, ze moje privacy zostalo naruszone, bo z jej perspektywy tajemnica korespondencji dotyczyla listow w kopertach a nie postcards z wakacji wink Dluuuugo nam zeszlo zeby znalezc jakies porozumienie w tym temacie smile Dzis sama sie z siebie smieje & z tej mojej walki o tamta postcard ale wtedy mialam poczucie, ze zostalam jakos zdradzona no bo jak to? Moja matka? Moja najporzadniejsza z porzadnych matka & taaaakie rzeczy? surprised How could she? big_grin Przy czym mam milllion procent pewnosci, ze ani pamietnika, ani listow czy innych notatek "z szuflady" nigdy by nie tknela - to tylko te odkrytki traktowala jako "open book" smile Point of view, eh ...Cheers.
      • danaide2.0 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 20:37
        Skoro to Twój - czy mogę spytać co te nielubiane dzieci robiły w Twoim domu? Zapytałabym moje hipotetyczne dziecko, ale mogę spytać Ciebie. Oczywiście, nie musisz odpowiadać.
        • ichi51e Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 21:56
          Byłam nowa w szkole nienawidziłam ich wszystkich bo bylibdebulami ale żyć trzeba. Jak się ma 11 lat to trzeba się kumplować.
          • danaide2.0 Re: Ematko co byś zrobila 01.08.24, 09:56
            Nigdy tak o tym nie myślałam, że "trzeba się kumplować". Może przez chwilę, gdy zostałam matką pomyślałam, że trzeba się kumplować z innymi matkami, ale to nie działa. Kumpluję się z ludźmi, którzy mi podchodzą albo wcale. Ale rozumiem, taka szkoła przetrwania i szkoła życia, szacun.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 12:42
      Dlatego nie nalezy wyflaczać swoich myśli na papier.
      Ja bym była psychopatką życząca śmierci wielu.
      A tak jestem postrzegana jako mila osoba.
      • dwa_kubki_herbaty Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 12:44
        Dodam, że jestemiła osobą, tylko spore grono osób mnie wku....., co nie znaczy ze ich nie lubię ;P
      • nangaparbat3 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 17:47
        Jak.mawia moja szefowa: Nic tak nie plami kobiety jak atrament.
        • danaide2.0 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 19:51
          Jasne. Buzia na kłódkę. I z klasą! Wszystko z klasą!

        • oldrena1 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 20:17
          Tak na marginesie: XIX wiek się kłania. Nie spodziewałabym się takiej opinii u współczesnej kobiety.
          • danaide2.0 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 20:28
            Nawet nie można już napisać "szefowa nangi może być starsza od węgla", bo to takie XX-wieczne...
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 13:11
      Nie czytam pamiętników swoich dzieci, chyba że same mi dadzą do przeczytania.
      Dziecko ma prawo nie lubić innych dzieci i myśleć o nich co mu się podoba.
    • dni_minione Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 13:15
      Nie czytałabym pamiętnika syna. Ale sama w wieku ok 14 lat miałam kajecik, w którym codziennie skrupulatnie zapisywałam, za co nienawidzę rodziców. Nie miało to żadnych dramatycznych konsekwencji, ot taki wentyl dla emocji. Trwało to parę miesięcy chyba i dojrzałam.
    • mikams75 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 13:32
      Widzę wiele wpisów oburzonych, bo same by nigdy nie przeczytały. Myślę jednak, że większość by przeczytała i to nie ze zwykłej ciekawości a w celu wykrycia ew. problemów, myśli samobójczych itp. Szczególnie młodzież umie się świetnie maskować jeśli chce coś ukryć przed rodzicem. Pedofilia to też ciężki temat i często nie wychodzi na światło dzienne ot tak. Oczywiście ematka jest idealna i uważa, że jej dziecko to nigdy przenigdy by nie ukrywali, umiało reagować prawidłowo, ma dobry kontakt z dzieckiem. Ale to nie jest takie proste niestety. Przyznaję się, że ja bym przeczytała ale bym się nie przyznała do tego. W przypadku młodszego dziecka jakoś tam bym kiedyś niby niechcący nawiązała do jakiegoś problemu ale już nastolatki nie są głupie i w mig by wyczuły, że matka czytała.
      • cegehana Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 13:44
        Złodziej myśli, że wszyscy kradną. Nie jest to takie proste. Wiedza o dziecku zdobyta w taki sposób na nic mi się nie zda, bo stracę zaufanie tegoż dziecka. Dziecko, które nie ufa rodzicowi + ma poważne problemy typu myśli samobójcze czy pedofilia jest w czarnej dupie, bo do kogo ma z tymi problemami iść? Pozostaje dusić je w sobie, bo nawet pamiętnik przestaje być bezpiecznym słuchaczem.
        • mikams75 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 14:00
          Ja bym nie straciła zaufania. A myśli młodzieży bywają różne i różne motywy ukrywania są. I nadal kluczowe jest to, żeby dziecko się nie dowiedziało, że ktoś przeczytał. Natomiast jeśli można zapobiec tragedii, to należy to zrobić nawet jeśli po drodze zrobi się coś niemoralnego typu przeczytanie pamiętnika czy kradzież czegoś, co może być użyte do popełnienia przestępstwa.
          • cegehana Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 14:15
            Po pierwsze - skoro byś nie straciła zaufania to dlaczego kluczowe jest, żeby dziecko się nie dowiedziało, że ktoś przeczytał? Po drugie - jeśli kluczowe jest, żeby dziecko się nie dowiedziało, że ktoś przeczytał to jaki użytek z tej wiedzy zrobisz? Jak przeprowadzić rozmowę na temat, o którym udajesz że nic nie wiesz? Na jakiej podstawie podejmiesz terapię u np. psychiatry? Jak zgłosisz sprawę na policji czy powiedzmy w szkole i zarazem ukryjesz, że o niej wiesz?
            • mikams75 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 16:35
              Bo to nic miłego dowiedzieć się, że ktoś czytał pamiętnik nawet jeśli w nim się opisuje nic nie znaczące rzeczy.
              Na resztę pytań ci nie odpowiem, za wiele zmiennych, za wiele różnych możliwości.
              • summerland Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 17:26
                Ja właśnie dlatego nie pisałam nigdy pamiętnika, bo nie chciałabym żeby ktoś przeczytał takie moje bardzo osobiste myśli. Chociaż czasami mam chęć tak z siebie wyrzucić różne przemyślenia.
                O nie przepraszam kiedys jako młoda dziewczyna krotko pisalam w takim zeszycie gdzie tez inne sprawy sobie zapisywałam, jak zakochałam się w chłopaku i ten zeszyt do dzisiaj istnieje! Przypuszczam, że moja mama go przeczytała jak ja się wyprowadziłam z domu rodzinnego. A mi samej aż glupio to czytać (nic tam nie ma zdroznego) a jakoś jeszcze go nie wyrzuciłam. Hihi
      • pffpffpff Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 14:32
        Trzeba by zakładać, że każdy piszący pamiętnik, ma myśli samobójcze albo przynajmniej problemy.
        Ja pisałam w pamiętniku totalne pierdoly i różne przemyślenia. Pamiętnik pomagam mi te wszystkie uczucia i myśli, których miałam natłok i burzę w okresie dorastania, poukładać i nabrać dystansu. Nie byłam taka psiapsi paplająca z koleżankami o wszystkim. Byłam nieśmiała i wolałam słuchać. A gdzieś musiałam mieć ujście.

        Mama celowo ten pamiętnik wygrzebała, przeczytała i potem w kłótni wyśmiała część pisaniny.
        Nigdy wcześniej nie czułam się tak upokorzona i pozbawiona części siebie. Okropieństwo.
        Najgorsze była utrata poczucia bezpieczeństwa, bo nie mogłam już dalej pisać, wiedząc że ona tylko czeka, żeby to dorwać.
        Wróciłam do pisania po wyprowadzce, przestałam po zamieszkaniu z obecnym mężem, bo zawsze z tyłu głowy miałam świadomość, że przecież on też może chcieć przeczytać.
        • pffpffpff Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 14:36
          Moje dzieci piszą pamiętniki. Nie tykam ich. Raz córka po kłótni z bratem, wzięła i zajrzała do jego zapisków, a później się wyzłośliwiala. Opowiedziałam jej i jemu o tym, co czułam kiedy mama mi tak zrobiła i powiedziałam, że to jest jak gwałt. I wiem, ze po pierwsze oni wiedzą, że mogą sobie spokojnie pisać, wiem że pisząc mają możliwość dania upustu emocjom i myślom i wiem że żadne z nich nigdy nie tknie cudzych zapisków.
        • mikams75 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 16:41
          No więc nie można zakładać od razu najgorszego ale jak już się przeczyta, to należy zachować to dla siebie.
          • la_felicja Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 17:27
            Czyli można zrobić komuś każde świństwo, byle nikt się nie dowiedział?
            Można podglądać kogoś nagiego albo w toalecie - byle tylko zachować to dla siebie?
            • mikams75 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 17:42
              Ktoś pisał o każdym?
        • la_felicja Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 17:25
          Ja miałam podobnie, ojciec przeczytał i wprawdzie nie wyśmiał otwarcie, ale robił potem złośliwe aluzje do rzeczy, których nie mógł wiedzieć bez przeczytania.
          Tak się właśnie czułam, jak ty - upokorzona, pozbawiona poczucia bezpieczeństwa - i tak, to było jak gwałt.
          Pożaliłam się matce, a ona - jak zwykle - winę zwaliła na mnie, bo "po co było pisać"

          Jak zamieszkałam sama, próbowałam pisac znów, ale to już nie to. Mój mąż po polsku też nie przeczyta (a zresztą, moje bazgroły to i nie każdy Polak by rozszyfrował) ale ta blokada we mnie tkwi. Mój pamiętnik to bardziej plany, postanowienia i nadzieje na przyszłość i kronika co najważniejszych wydarzeń - nie potrafię już przelewać uczuć na papier, jak kiedyś i czasem mi tego bardzo brakuje
      • escott Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 19:31
        Myślisz źle. Podejrzewam, że większość, to ma doświadczenia z mniejszymi lub większymi naruszeniami prywatności, których dopuszczali się na nas nasi rodzice i właśnie dlatego sama nie zamierza robić tego dziecku. Sytuacja, w której to rzekomo doskonale się maskujący nastolatek tylko w pamiętniku snuje myśli samobójcze jest tak mało prawdopodobna, że nie warta ryzyka zrobienia świństwa własnemu dziecku.
      • nick_z_desperacji Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 21:52
        Brzmi jak poradnik "Co zrobić, żeby dziecko, które o niczym Ci nie mówi mówiło jeszcze mniej"
    • eriu Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 14:45
      Nie czytam pamiętnika dziecka to po pierwsze, bo narusza prawo dziecka do prywatności. I jeśli nie ma sygnałów o czymś niepokojącym nie ma ku temu żadnych powodów.

      Po drugie przyswajam sobie informację, że ulżenie sobie podczas pisania i wyrzucenie z siebie złości i frustracji jest bardzo zdrowe. I jest techniką terapeutyczną.
    • mikams75 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 16:39
      Nie trzeba wyciągać brudnej polityki. Czy ty mając wiedzę, że bliska osoba planuję się właśnie otruć lekiem x i mogąc ten lek zabrać, udajesz, że jest ok i zostawiasz narzędzie? Czy jak podpity ktoś bliski planuje wsiąść do samochodu to nie zrobisz niczego, żeby go powstrzymać? A jak coś się stanie, to nie będzie cię męczyć sumienie, że mogłaś np. schować kluczyki?
      • cegehana Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 17:00
        Nie chowam kluczyków, tylko dzwonię na policję i ujawniam swoje personalia (i policji i bliskiemu jasno mówie, co o tym myślę). Schowanie kluczyków incognito i udawanie, że to wcale nie ja i zupełnie nie wiem.o tym, że ktoś bliski planuje wsiąść po pijaku za kierownicę wydaje mi się mało odpowiedzialne, a poważne działanie jednak wymaga ujawnienia się ze swoją wiedzą. Sytuacja druga - dowiaduję się planowanej próbie samobójczej i chowam "narzędzie" to zupełny abstrakt. W sensie z miną niewiniątka udaję, że nie wiem o co biega kiedy dziecko szuka schowanego przeze mnie "narzędzia "?
        • mikams75 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 17:15
          Raczej chodzi o to, że zyskujesz czas. Nie będę mnożyć dalej przykładów teoretycznych sytuacji, żebyś je mogła odpierać. Też mogę odpierać - już widzę jak policja jedzie do kogoś kto niby ma zamiar jechać po pijaku... Po prostu jeśli można zapobiec, to się to robi. Jawnie czy nie, to już inna dyskusja.
          • cegehana Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 17:31
            To zamiast tego stwórz przykład, w którym używasz wiedzy i nie ujawniasz przy tym, że ją masz.
            • mikams75 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 17:39
              W przypadku dziecka można tak pokierować rozmowa, że samo się przyzna.
              • eriu Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 18:17
                Jasne, bo dzieci molestowane tak chętnie o tym opowiadają „i się przyznają”. To na pewno dlatego dopiero są w stanie przyznać, że taka sytuacja była jak są dorośli np. 30-40 lat albo i później.
      • eriu Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 18:15
        Czyli zakładasz, że nie znasz swojego dziecka i nie potrafisz zauważyć zmiany w zachowaniu, że żeby wiedzieć, że coś jest nie tak musisz czytać pamiętnik?

        Molestowane dzieci to pokazują tylko trzeba wiedzieć czego wypatrywać. Tak samo patrzysz na dziecko i nie widzisz, że traci zainteresowanie tym co lubi? Nie interesujesz się tym? Nie pytasz czemu nagle porzuca zainteresowania i życie towarzyskie?
        • mikams75 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 22:25
          Czy ja w ogóle pisze o swoim dziecku?
      • alicia033 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 22:19
        mikams75 napisała:

        > Czy ty mając wiedzę, że bliska osoba planuję się właśnie otruć lekiem x i mogąc ten lek zabrać, udajesz, że jest ok i zostawiasz narzędzie?

        yyyy a jak to się ma do przeczytania cudzego pamiętnika?
        Jeżeli wiem, że dziecko ma myśli samobójcze to nakłaniam je do skorzystania z pomocy specjalisty, bo nawet, jeżeli zabiorę te tabletki, to może się zabić na parę innych sposobów.

        > Czy jak podpity ktoś bliski planuje wsiąść do samochodu to nie zrobisz niczego, żeby go powstrzymać?

        Owszem, zrobię. Tylko jak się ma ta sytuacja do czytania bez upoważnienia cudzego pamiętnika czy korespondencji?
        • la_felicja Re: Ematko co byś zrobila 01.08.24, 10:27
          alicia033 napisała:


          > > Czy jak podpity ktoś bliski planuje wsiąść do samochodu to nie zrobisz ni
          > czego, żeby go powstrzymać?
          >
          > Owszem, zrobię. Tylko jak się ma ta sytuacja do czytania bez upoważnienia cudz
          > ego pamiętnika czy korespondencji?

          No wiesz, ktoś pisze w pamiętniku: "Kochany pamiętniczku, właśnie wychyliłem setkę wódki, popiłem piwkiem, a teraz idę po kluczyki do samochodu, pojadę odwiedzić Krzycha"
          Wtedy mikams to wszystko czyta, chowa pamiętnik z powrotem do szuflady i biegnie po te kluczyki, żeby je schować
          Proste
    • bene_gesserit Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 16:42
      Gdybym znalazła pamiętnik swojego hipotetycznego dziecka, to bym go nie czytała. Na litość boską.
    • escott Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 19:26
      Nie czytam pamiętnika dziecka. Natomiast mam nadzieję, że dowiedziałabym się z rozmowy i wszystko zależy jednak od szczegółów, czy dziecko jest ogólnie jakoś przeżarte mizantropią nieproporcjonalną do wieku, czy może ma niefajne koleżanki i kolegów.
      • nick_z_desperacji Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 21:58
        Może mieć fajne koleżanki, w których coś ją denerwuje, ale jest niewarte nadwyrężania przyjaźni. To zupełnie normalne, że ludzie nie mówią wszystkiego, co pomyślą o innych, tylko część starają się przetrawić, czy to w myślach czy w pamiętniku. Małe dziecko może pisać "nie lubię Asi bo..." a myśleć "nie lubię w Asi..." tylko jeszcze nie potrafi tego precyzyjnie nazwać.
        • ichi51e Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 22:16
          O to to!
    • nick_z_desperacji Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 19:40
      Nie czytam cudzych listów, pamiętników czy messengera. Gdybym znalazla jakieś luźne kartki przy sprzątaniu pewnie wrzuciłabym okiem, czy nie wyrzucam czegoś ważnego. Zaniepokoiłabym się chyba tylko, jeśli to byłyby jakieś wizję przemocy seksualnej, takiego Kasia jest głupia bo...nawet bym nie doczytała do końca zdania.
    • cranberries1983 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 20:12
      nie grzebie się w w nieswoich pamiętnikach
    • cranberries1983 Re: Ematko co byś zrobila 31.07.24, 20:13
      tu na razie nie ma zadnego dramatu, jest pamiętnik i wścibska ematka
    • turbinkamalinka Re: Ematko co byś zrobila 01.08.24, 08:18
      Tylko w pamiętniku? Nie namawia innych dzieci przeciwko "Kasi"? Ewenteualnie tylko mówi że nie lubi, nie chce się bawić ale nie sprawia przykrości z premedytacją, nie dochodzą do mnie słuchy że wyzywa, bije? Nic nie robię. Dziecko ma prawo nie lubić niektórych ludzi. Jeśli jest to tylko w pamiętniku to dziecko ma do tego prawo.

      Ale jeśli w pamiętniku byłoby np "dziś kopnęłam Kasię bo jest głupia, wyrzuciłam jej rzeczy z plecaka, namówiłam Krysię aby zniszczyła jej zeszyt, rozpuściłyśmy plotkę że Kasia ma wszy" to bym zareagowała. Jak nie mam pojęcia bo nie byłam w takiej sytuacji.
    • arthwen Re: Ematko co byś zrobila 01.08.24, 11:02
      Nie wiem czemu miałabym czytać pamiętnik dziecka, ale skoro założenie jest, że już przeczytałam to nic nie robię, a na pewno nie bezpośrednio.
      Pamiętnik jest między innymi od tego, żeby wyrzucić z siebie chwilowe frustracje i jak najbardziej może być tak, że dziecko te osoby ogólnie lubi, ale czasami je również irytują i w ten sposób odreagowuje. I to powiedziałabym jest całkiem zdrowa metoda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka