Dodaj do ulubionych

Reklama znienawidzona - część 3

    • felindra Tak tak, za godzine 29.04.09, 21:38
      "Tak, tak. Za godzinę"

      Tak(anie) Basi w reklamie ery.

      Tak w ogóle to najpierw pokazują ją jak infantylną małolatę, a potem kreują z
      Basi ostrą laskę jeżdżąca na motorze...
      • Gość: marchewka Re: Tak tak, za godzine IP: 195.205.249.* 30.04.09, 11:52
        "nazywam się Żanetka Lupa" brrr jak to słysze zmieniam radio ;)
        • zoofka Re: Tak tak, za godzine 01.05.09, 20:24
          > "nazywam się Żanetka Lupa" brrr jak to słysze zmieniam radio ;)

          Nie żanetka Lupa tylko Żanet Kalyta :D
          Ale "chwile intymności z partnerem" faktycznie rządzą!
      • amourpropre Re: Tak tak, za godzine 30.04.09, 12:10
        Widok i skrzekliwy głosik taktakjącej jak zepsuty gramofon Basi wywołuje we mnie niepohamowaną chęć zasadzenia jej okrutnego kopa w tyłek, najlepiej nogą odzianą w but narciarski nr 45. Podobne odczucie mam na widok "rozkosznie" przeciągającej się osobniczki z fryzurą na pudla z reklamy BioCla (co to ma jakże straszliwy, jej zdaniem, sen, że jest szczupła inaczej i w nic się mieści, ale dzięki temu, że na jawie namiętnie pasie się BioCla, jest wiotka jako ta lelija polna).

        Dla równowagi dodam, że za to pasjami uwielbiam reklamę piwa Desperados oraz te dwie cudne reklamy Pedigree i Whiskas :))).
        • Gość: welonka Re: Tak tak, za godzine IP: *.radom.vectranet.pl 30.04.09, 22:25
          czy ktos moglby mnie oswiecic jaka jest tresc przyspiewki z reklamy
          MediaMarkt? Tej o Polsce bez vatu?
          Ja tam slysze:

          Swiiinie w kiiiinie
          swiiiinie w kiiinie

          i nie wiem czy to ze mna cos nie tak czy z MediaM ;(
          • Gość: Azorek Re: Tak tak, za godzine IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.09, 10:46
            Czekoladowy upiór. Boję się go. I ta panienka w szpialnym łóżku, która ma jakiś napad drgawek na widok czekoladowej łapy w bombonierce...Pojawiły się bilbordy na temat - umazana na dziobie - nie chcę wiedzieć czym - lala. POTWORNE.
            Na pluciu krwią zamykam oczy.
            "Gładkie jest piękne" czy coś takiego - z łysą glacą. Reklama gładzi tynkowej, zdaje się.
            Smako-myk i mamusia, która tak dziwnie się wygina do tyłu, kiedy sypie tę chemię do gara. Jakoś nie lubię tej dziewczyny.
            • ibelin26 Re: Tak tak, za godzine 01.05.09, 11:33
              Domestos na latające bakterie.

              Pewnie niedługo do toalety trzeba będzie wchodzić w kombinezonie,
              masce p-gaz i z miotaczem ognia w ręku, celem wydezynfekowania
              kibelka niczym stołu operacyjnego
            • battosai Re: Tak tak, za godzine 16.05.09, 12:19
              > Smako-myk i mamusia, która tak dziwnie się wygina do tyłu, kiedy sypie tę chemi
              > ę do gara. Jakoś nie lubię tej dziewczyny.

              Może instynktownie boi się eksplozji...?
          • amourpropre Re: Tak tak, za godzine 01.05.09, 14:48
            Wydaje mi się (bo bardziej się domyślam, niż rozumiem to wycie), że oni tam zawodzą "Śmigiem migiem", czyli, że tak szybko trzeba gnać do tego Media Markt. Ale świnie w kinie tyż pikne :D.
          • brightwitch Re: Tak tak, za godzine 01.05.09, 19:11
            Gość portalu: welonka napisał(a):
            > Swiiinie w kiiiinie
            > swiiiinie w kiiinie

            Przepiękne! :D Rany, chapeau bas!
          • zoofka Re: Tak tak, za godzine 01.05.09, 20:26
            > czy ktos moglby mnie oswiecic jaka jest tresc przyspiewki z
            reklamy
            > MediaMarkt? Tej o Polsce bez vatu?
            > Ja tam slysze:
            >
            > Swiiinie w kiiiinie
            > swiiiinie w kiiinie
            >

            Ja słyszę
            śmiiigiem migiem
            śmiiiigiem migiem :)
            ale głowy uciać se nie dam
          • wyjadacz_parkietuf Re: Tak tak, za godzine 02.05.09, 11:42
            Kurcze! Ja też słyszę zawsze "Świnie w kinie". Nawet dzisiaj rano z żoną o tym
            mówiliśmy :-))))

            Gość portalu: welonka napisał(a):

            > czy ktos moglby mnie oswiecic jaka jest tresc przyspiewki z reklamy
            > MediaMarkt? Tej o Polsce bez vatu?
            > Ja tam slysze:
            >
            > Swiiinie w kiiiinie
            > swiiiinie w kiiinie
            >
            > i nie wiem czy to ze mna cos nie tak czy z MediaM ;(
    • zoofka Re: Reklama znienawidzona - część 3 01.05.09, 20:29
      Smako - myk. Reklama z dzieciakami,
      Co to jest myk? :/

      beznadziejna reklama.
      A ten dzieciak który wypowiada się na końcu przypomina mi jednego z
      tych bliźniaków z serialu "rz jak rzyg"
      • princessofbabylon Re: Reklama znienawidzona - część 3 01.05.09, 20:46

        Ja nie mogę znieść tej reklamy gdzie jakiś bachor zrobił pieczątkę z
        jakiejś pyry i drze pyska, "zobaczcie co można zrobić ze zwykłych
        zimniaków!!!!!". Chętnie bym mu ten pysk zakneblowała. ;/ Nie
        cierpię dzieci w reklamie. No chyba, że się nie odzywają za dużo.
        • Gość: pixi męska pieczątka IP: 89.171.136.* 02.05.09, 13:50
          mały facecik wali pieczątkę z ziemniaka, bo ziemniak kojarzy mu się z zabawą a
          nie z wykonaniem obiadu.Domowe kobiety wiedząc o tym szczerzą zęby do żwirka z
          kociej kuwety posypując nim plastikowe plasterki. Na koniec następuje
          feministyczne mrugnięcie do widza- oto dziewczę także podbija wielkość owego
          dania pieczęcią. Tatuś całuje mamusię dziękczynnie. Idealna rodzina.
          Co za gniot. Jak i wszystkie orgiastyczne, ale jakże rodzinne wybuchy entuzjazmu
          dla różnistych proszków do jedzenia.
          • reseda filipiak 02.05.09, 14:07
            montaż szczegółów anatomicznych garów , słowa pisanego i gruchającego głosu
            lektora.
            Tekst pisany: "zdrowie" przebitka na zroszone winogrona i ociekającą sokiem
            pomarańczę ;-))Przed czy po ugotowaniu?
            Tekst pisany: "prestiż" (leżę już oniemiała na parkiecie...) i oto przebitka na
            ciało modelki obwieszonej pseudo artystyczną biżuterią. Mocneeeee.

            Wnioski: czy mam rozumieć,że gary MAM ZAKUPIĆ DLA PRESTIŻU ? I może molestować
            gości wizytą w kuchni,żeby wszyscy widzieli,że mnie stać?
            ŻENADA.
            • Gość: 3,14-Roman Re: filipiak IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.05.09, 00:18
              I do tego ta nazwa: "Philipiak" - czyżby "Filipiak" wydało się zbyt swojskie i przaśne? No, tak "Philipiak" to takie światowe, takie phinezyjne :D Jeden plus tej reklamy- nie jest tak głośna, jak reszta.
              • reseda swojski filipiak 06.05.09, 10:10
                toteż mu piszę zwyczajnie, po polskiemu...niech ma ;-)))

                A może to nowa świecka tradycja powstaje? A może taką trendy
                wieżyczkę z garów ustawia się jak awangardową rzeźbę w salonie,
                podświetla halogenami i kontempluje zbiorowo w czasie prestiżowych
                party w biznesowym gronie ?? Zatrudnia się hostessy do wężowych
                wygibasów rozrzucając w tle hojnie ziarenka granatów...najwyższa
                jakość życia.
    • j0anna1 Re: Reklama znienawidzona - część 3 02.05.09, 13:48
      Moja ostatnio znienawidzona reklama to twaróg Presisent i koleś z upapraną serem
      gębą, który w dodatku mówi z pełnymi ustami..
      • princessofbabylon Re: Reklama znienawidzona - część 3 02.05.09, 14:01

        Ja w tej reklamie lubię tylko tego kotka, co zeżarł ten twaróg ;)
    • horatio_valor Re: Reklama znienawidzona - część 3 02.05.09, 16:35
      (1) Nie będę oryginalny - plucie krwią i wypadniętym zębem do umywalki to mój
      numer jeden. Kolejna bariera przekroczona - dotychczas reklamy (np. podpasek)
      były umowne, bo lał się płyn niebieski, który się nie kojarzy - wiadomo, że
      chodzi o krew, ale i o to, żeby nie obrzydzać. A tu niestety pudło. Ja jestem
      odporny, ale jak przy jedzeniu ta reklama mi się włącza, to zaczynam wyć (żeby
      zagłuszyć to plucie) i w trybie awaryjnym szukam pilota.

      (2) Reklama Visy - jak jakiś wesolutki cymbał skacze sobie po mieście o kulach.
      Brawa za wrażliwość. Następny powinien być prześmieszny klip, jak pełnosprawny
      fajfus wyprawia ewolucje na wózku albo jak akrobata udając niewidomego robi
      fikołki.

      (3) "...zabiegana mama i ja z Delectą w ręce..." - kretyńskie do kwadratu.
      • Gość: fish&chips Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.05.09, 20:43
        Wszystkie reklamy Orange, ostatnio ta w której usilnie starają się zbudować
        dowcip na Mechanicznej Pomarańczy. Czy ktoś mi powie, czemu ci pożal-się-boże
        panowie mówią po angielsku? Po polsku może wyszłoby trochę bardziej zrozumiale,
        bo obecnie lektor wszystko zagłusza, nie mówiąc już o tym, że z tego co wiem to
        Orange to Francuzi, więc OCB z tym angielskim????
        • malgoszac Re: Reklama znienawidzona - część 3 02.05.09, 22:29
          a ja nie znosze wszystkich "rodzinnych" reklamowek:
          - mamusia przyciagajaca tatusia za nos (chyba winiary), zeby juz o
          pracy nie myslal i wdzieczne jej dzieci
          - rodzinka przerazona konserwantami
          - rodzinka podzielona na czesc meska (prace techniczne - pieczatki z
          ziemniakow) oraz zenska (zapiekianki z ziemniakow)
          itp

          nie rozumien tez dlaczego w reklamach kobiety sa przedstawiane
          przewaznie jako 30letnie kury domowe z 10-12 letnimi dziecmi albo
          jako bezdzietne, samotne milosniczki kotow... i niezaleznie od stanu
          cywilnego zawsze maja srake i inne problemy jelitowe oraz bole
          wszelkiego rodzaju

          -
        • wiberg Re: Reklama znienawidzona - część 3 02.05.09, 22:39

          Mnie wkurza reklama orange, tak jak ktoś już to opisał:

          "Orange...jestem dziadkiem, babką, autobusem"

          Nie rozumiem czemu ma służyc ta reklama? Mam akurat inną sieć, ale w
          jaki sposób taka reklama ma mnie przekonać do zmiany (że jestem
          ciocią albo nauczycielem?) albo jak ktoś nie ma telefonu to co go tu
          przyciągnie? Psychicznych z rozdwojonymi i roztrojonymi jaźniami
          chyba nie ma aż tak wielu
          • Gość: yossa Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: 212.33.78.* 03.05.09, 17:56
            - niestety kolejny sezon i nadal trwa "tak smakuje dziecka czas" kto to puścił?
            - chwilowo odpuścili z hiperirytujacymi reklamami Jogobelli, może znwu zacznę
            kupowac, bo ręka się cofała w sklepie od półki na samo wspomnienie tych idiotyzmów
        • Gość: kikka Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: 94.254.161.* 03.05.09, 19:38
          Przypuszczam, że Panowie mówią po angielsku dlatego, iż nazwa sieci
          brzmi ORANGE (a nie pomarańcza). Stąd odniesienie do "A clockwork
          orange" a nie do "Mechanicznej pomarańczy". ;-)
          Tak czuję.
          • Gość: fish&chips Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.05.09, 00:04
            no wiem. Ale bez sensu jest robienie tego poprzez lektora, bo w sumie prawie nic
            nie słychać i żart ucieka. Mogli dać napisy, albo zrobić w całości po polsku - w
            końcu w tłumaczeniu mówią "orange, jak pomarańcza". Jakoś strasznie mnie to
            irytuje...

            Pozdrawiam! :)
        • Gość: kikka Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: 94.254.161.* 03.05.09, 19:40
          Moja odpowiedź była oczywiście do fish&chips :-)
    • Gość: 3,14-Roman Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.05.09, 22:45
      I ja się dopiszę.

      Ludziki snują się bez celu, niczym zombie wypatrujące ofiar. I
      wypowiadają bezsensowne kwestie: "Romantyczne, komedie
      romantyczne" "To dla niej ściągam muzę" "Czaczacza" "Oświadczy się,
      czy się nie oświadczy?". Ach, cóż to jest? Jakaś zapomniana sztuka
      Becketta? Nie, to reklama Neostrady.
      1)"To dla niej ściągam muzę"- rzecze młodzian. A wszyscy mówią, że
      ściągać z Netu to nieładnie, oj nieładnie.
      2)"Oświadczy, czy się nie oświadczy?"-rzuca w przestrzeń
      znerwicowana kobieta. A jej dzieci ze łzami w oczach błagają: "Mamo,
      przełącz!", co spotyka się tylko z protestem rodzicielki,
      uzależnionej od telewizji. Wyobrażam sobie tą kobietę za 20 lat,
      przyrośniętą do telewizora niczym matka Gilberta Grape, monstrualnie
      otyłą lub przerażająco wychudzoną, niezdolną do poruszania się (jak
      uosobienie lenistwa w "7even"). Kup Neostradę, zostań Telemaniakiem,
      żyj i umrzyj okryty pleśnią, za jedyne towarzystwo mając odbiornik.

      "Głowa taty jest w pracy. Ale mama wie, jak przyciągnąć tatę do
      domu. Za nos" - biada Ci, dziecię jerozolimskie! Zastanawiam się,
      jak wygląda pożycie małżeńskie tej pary? Proponuję trochę inną
      wersję tej reklamy, taką do puszczania po 23.

      Elegancki gabinet, na kozetce leży 30latek w typie "młodego wilka
      biznesu", za biurkiem inteligentnie wyglądający człowiek w okularach.
      -Mój tata dużo pracował. Nawet, kiedy był w domu, jego głowa była w
      pracy!- żali się pacjent
      Przebitka na elegancką sypialnię, na łóżku siedzi zamyślony
      mężczyzna. Kuso odziana kobieta pręży się na podłodze. Mężczyzna nie
      reaguje.
      Teraz widzimy pacjenta. Płacze.
      Znowu widzimy sypialnię. Kobieta wyciąga z szafki nocnej bicz i
      trzaska o podłogę, ku znikomej reakcji męża.
      Znowu widzimy gabinet. Pacjent uspokaja się i mówi:
      -Ale mama znalazła sposób, aby sprowadzić tatę do domu. Za nos"
      Widok na sypialnię. Kobieta staje w drzwiach z kostką rosołową.
      Uśmiecha się lubieżnie, pocierając kostką o swój brzuch. Mężczyzna
      podnosi wzrok i ożywia się {dalsze sceny ocenzurowane przez KRRiT}
      • Gość: me Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: *.acn.waw.pl 04.05.09, 00:31
        Koles wynosi rano na ganek kawe i rogaliki. Do domu naprzeciwko probuje dostac
        sie kurier z kwiatami. Czuje zapach kawy kolesia i podchodzi do jego ganku. Zona
        kolesia widzi kuriera z kwiatami i cieszy sie myslac, ze to dla niej. Zona
        szczesliwa, koles porozumiewawczo usmiecha sie do kuriera, kurier odchodzi
        zadowolony, ze oddal komus kwiaty. I byloby super, gdyby nie dwie bzdury, ktore
        doprowadzaja mnie do bialej goraczki:

        Bzdura pierwsza: Kurier czuje zapach kawy wiec nie dosc, ze porzuca swoja prace
        (proba dostarczenia kwiatow do domu naprzeciwko), to jeszcze wlazi na teren
        posesji kolesia. A koles nic, widzi kuriera i luz. Jakby mi jakis obcy gosc
        deptal z rana po trawniku z blogim wyrazem twarzy bo poczul moja kawe, to bym
        sie powaznie zaniepokoil i przynajmniej napomknal o policji. A tu nic, wszyscy
        traktuja to jak cos normalnego. Dla kuriera to norma, ze nagle wlazi do kogos
        zupelnie obcego (nie do klienta) do domu, dla kolesia norma, ze nagle obcy facet
        laduje mu sie na trawnik.

        Bzdura druga: Kurier na luzie oddaje kwiaty zonie kolesia. Ktos za te kwiaty i
        ich doreczenie zaplacil, byly ewidentnie adresowane do domu naprzeciwko, ale
        kurier to zlewa, bo uszczesliwil obca kobiete, ktora nie jest jego klientka.
        Ciekaw jestem ktora firma kurierska tak dziala, zebym przypadkiem z niej nie
        skorzystal. Co wiecej koles tez traktuje to jak norme, ze jego zona wyludzila od
        kuriera kwiaty, bo wazniejsze sa pozory (zona mysli, ze on pamietal o jakiejs
        okazji) niz praca kuriera i czyjes tam wydane pieniadze. Luzik. Wszyscy happy,
        tylko co z tym kims, kto zamowil te kwiaty?

        Strasznie mnie wkurza infantylizm tej reklamy i idiotycznie nierealne zachowanie
        jej bohaterow.
      • Gość: fish&chips Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.05.09, 00:06
        Gość portalu: 3,14-Roman napisał(a):
        Wyobrażam sobie tą kobietę za 20 lat,
        > przyrośniętą do telewizora niczym matka Gilberta Grape, monstrualnie
        > otyłą lub przerażająco wychudzoną, niezdolną do poruszania się (jak
        > uosobienie lenistwa w "7even"). Kup Neostradę, zostań Telemaniakiem,
        > żyj i umrzyj okryty pleśnią, za jedyne towarzystwo mając odbiornik.

        Wierz mi lub nie, ale miałam to samo skojarzenie :)
    • rudolf.ss pedalsko-feministyczne reklamy orange 04.05.09, 01:49
      jak słyszę tą muzykę i widzę te nowe reklamy orange to mi się niedobrze robi.
      brakuje w nich agresji, humoru, sexu i ogólnie jakiegoś pomysłu.
      • malgoszac Re: pedalsko-feministyczne reklamy orange 04.05.09, 20:24
        wypraszam sobie epitet feministyczne
        tam nie ma nic feministycznego - te reklamy sa po prosty nudne i bez polotu
        • Gość: 3,14-Roman Re: pedalsko-feministyczne reklamy orange IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.05.09, 20:28
          To jest chyba nowa definicja słowa feminizm :D
          "Reklama feministyczna"="reklama bez gołych niewiast"
          • Gość: miss twist Re: pedalsko-feministyczne reklamy orange IP: 213.25.20.* 06.05.09, 10:57
            tak, tak za godzinę

            Gdy widzę tę dziewoję z przygłupim wyrazem paszczy nieustannie
            gdacząca "tak, tak za godzinę" w panice szukam pilota. Najchętniej
            przywiązałabym ją do krzesła, założyła słuchawki na uszy tak żeby
            sama musiała wysłuchiwac swojego potakiwania
        • Gość: bezu Re: pedalsko-feministyczne reklamy orange IP: *.chello.pl 06.05.09, 16:32
          Wykrakalam - oblesny swiniak karolak straszy w reklamie orange chyba. Komu on d.. daje ze go tak lansuja? ani urody ani talentu, do tego widac ze cham jakich malo z mniemaniem o sobie z kosmosu. Takich ludzi teraz sie lansuje? Im wieksze dno tym lepiej? Jole Rutowicz z mniejszym obrzydzeniem ogladam. :|||||||||||

          w agencjach reklamowych chyba pracuja jakies odrzuty ze szkol specjalnych, bo tak g.. reklam jak u nas w kraju chyba nigdzie sie nie produkuje: dzieciaki-pasztety, glupie baby zalamane plama albo dostajace orgazmu od zupy w proszku, idiotyczne tlumaczenia reklam zywcem z niemiec przywiezionych itp. Jak wielkim debilem trzeba byc zeby cos takiego produkowac? Jak jeszcze wiekszym debilem trzeba byc zeby placic innym debilom za wymyslanie takich g... ?
          • Gość: filipek Re: pedalsko-feministyczne reklamy orange IP: *.radom.vectranet.pl 06.05.09, 22:24
            nienawidze przebrzydlych bachorow zracych serek hohland i gowniary,
            ktora ow serek zre palcami. do smarowania a nie do wyzerania palcami
            krrrolowo. A ja bym temu wstretnemu dziewuszysku wepchnal cale pudlo
            serka do gardla zeby sie zapchala i zamknela wreszcie te glupia
            gebe!!!
    • Gość: ze miasta Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: 94.254.156.* 06.05.09, 22:48
      do szału doprowadza mnie reklama heya, ta wściekła baba waląca w mięso telefonem .... brrrrr, szlag i małe szlaczki
    • kawiarka.ekspresowa Re: Reklama znienawidzona - część 3 07.05.09, 14:26
      Reklama radiowa tym razem.

      W jednym z programow PR puszczają reklamę, w której jedna pani przymierza jakieś ubranie, stwierdza, że jest za małe i prosi koleżankę o podanie większego rozmiaru. Więc co robi owa koleżanka?? Fachowym okiem obrzuca koleżankę i stwierdza, że taka gruba świnia to najpierw musi schudnąć, żeby móc sobie ciuchy kupować, i jedyne czego jej trzeba to środek na odchudzanie, a nie jakieś tam fanaberie. Noż kurtka na wacie, jak bym taką koleżankę miała, to z miejsca wieszakiem bym ją zamordowała.

      Reklama o kupie u Tomka to inna inszość, bliska jestem zniszczenia telewizora, kiedy leci to to w telewizji...
      • Gość: me Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: *.acn.waw.pl 07.05.09, 17:00
        Oo tak, kupa u Tomka i plucie krwia i zebami to "nowa jakosc" reklamy.
        Przekroczyli juz pewne granice (dotad np. niebieski plyn w podpasce), siegneli
        po doslowne doslownosci i wbili sie na chama do naszych domow. To juz nie tylko
        wzbudza niechec, to wbudza gleboka odraze i niesmak! Niewazne jak super bylyby
        reklamowane produkty, ten sposob reklamowania zniecheca do nich skutecznie! To
        juz bije na glowe nawet owoce "se krzaczka" czy kiosk wytapetowany Tina. To juz
        nie jest tylko glupie i irytujace, to jest po prostu nie do zniesienia.
        Autentycznie TRZEBA przelaczyc tv albo chocby wylaczyc dzwiek i odwrocic wzrok,
        bo NIE DA sie tego ogladac. Ciekawe czy o to chodzilo? Na zasadzie, ze zostanie
        zapamietane i wejdzie w glowe?

        Nie wiem, jak dla mnie to poroniony pomysl. Po pierwsze znajac juz te reklamy
        natychmiast je przelaczam, wiec nawet juz nie pamietam jakie dokladnie produkty
        sa reklamowane (odswiezacz powietrza i pasta do zebow ale jakie??), a po drugie
        jesli bym pamietal marke i kojarzyl ja z dzieciakiem srajacym u Tomka i pluciem
        zebem do umywalki, to skutecznie by mnie to zniechecilo do siegniecia po ten
        produkt w sklepie.

        Kurcze, nie robia zadnych badan tych reklam zanim je puszcza? Nie pokazuja ich
        jakiejs grupie ludzi pytajac o opinie? Nie oglada ich klient przed
        zatwierdzeniem? Przeciez to musialo przejsc jakis proces akceptacji. I NIKT nie
        dostrzegl ohydy i beznadziei tych spotow?
        • princessofbabylon Re: Reklama znienawidzona - część 3 07.05.09, 20:41

          Dokładnie. Tak samo mam z tym pluciem. Tak mnie obrzydza i tak
          absorbuje to plucie i ta krew, że naprawdę nie wiem co to jest za
          pasta.

          A odnośnie najnowszej reklamy, której nie cierpię to nie mogę
          patrzeć na te idiotkę z reklamy Millenium z Hubertem Urbańskim. Jak
          ona dzwoni do tego męża i mówi z takim podnieceniem to, że zaraz
          wygra, BO ZNA ODPOWIEDŹ! No jakbym je...ła, to by nie wstała. Ja
          wiem, że wygrać tyle kasy to jest coś, ale ona jest tak denerwująca,
          że nie ogę na to patrzeć, ani tego sluchać. I oczywiście w rolę męża
          wciela się Tomasz Bednarek, któy jest wszędzie, absolutnie wszędzie
          podkłada głos w reklamach. Też mi działa na nerwy.
          • Gość: me Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: *.acn.waw.pl 07.05.09, 23:59
            Do tego program jest stylizowany na Milionerow a babka wygrywajac "glowna
            wygrana" zgarnia tylko 100 tysiecy. Slabo ;) Czy to az taka kasa zeby leciec
            zakladac lokate i cieszyc sie z tego, jakby juz nie trzeba bylo do konca zycia
            pracowac? Jakos mi sie nie wydaje. Toz nawet w miare dobry samochod "sredniej
            klasy wyzszej" ;) kosztuje wiecej.

            Z innej beczki: reklama srodka o nazwie bodajze XENEA. Taki proszek na
            popchniecie pracy jelit. Najpierw pokazuja jak to babka meczy sie jedzac sliwki
            suszone i jakis blizej nieokreslony specyfik o konsystencji jogurtu (moze to
            walka z Activia?), a potem przekonuja nas jak to super smakowity jest proszek z
            lyzki wpieprzany na sucho lub wsypany do soku lub jogurtu. To juz wyglada
            obrzydliwie i ajadalnie. A do tego zona moja tego cuda probowala i powiedziala
            mi, ze to jest ohydne. Podobno w soku robi taka galaretke, no nie do zjedzenia.
            Ponoc dziala i tego sie nie czepiam, ale po co jako glowny atut produktu podaja
            jego smak?? Jak proszek zarty z lyzki moze byc smaczny?? Straszne swinstwo tak
            wkrecac ludzi na bezczela! Ja kiedys musialem jadac weglan wapnia wlasnie w
            postaci proszku i mimo, ze to bylo bez smaku, to mialem ogromny problem zeby
            zjesc. Na szczescie zaczeli robic w kapsulkach. A to podobno jest duzo gorsze. A
            baba pod koniec reklamy zajada to z taka bloga mina jakby smakowala co najmniej
            cudowny budyn. Nienawidze takiej obludy!

            Do tego mina tej baby, ktora sie tego nazarla jak zjezdza po schodach z
            usmiechem kretynki - wrr!!! Napchac ja po uszy tym prochem za kare! Swoja droga
            i tak jest niezla, ze zjadla choc lyzke do nakrecenia reklamy. Nie sadze zeby
            ktos sie odwazyl zjesc druga porcje :)
            • Gość: miss twist Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: 213.25.20.* 08.05.09, 06:58
              Ten babon mówi od specyfiku na trawienie, że tradycyjne sposoby na
              poprawę trawienia są niesmaczne i uciążliwe.

              No jasne, dla pokolenia wychowanego na czipsach, hamburgerach i tym
              całym syfie warzywa, owoce (w tym suszone), kefir mogą być
              niesmaczne. Za to jakiś kit w proszku smakuje niczym delicje.

              Chociaż mam wątpliwość bo pokazany na reklamie babsztyl konsumujący
              ów cudny proszek a przy tym minę jakby miał pawia puścić.



        • Gość: Azorek Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.09, 11:03
          > Nie wiem, jak dla mnie to poroniony pomysl. Po pierwsze znajac juz te reklamy
          > natychmiast je przelaczam, wiec nawet juz nie pamietam jakie dokladnie produkty
          > sa reklamowane (odswiezacz powietrza i pasta do zebow ale jakie??), a po drugie
          > jesli bym pamietal marke i kojarzyl ja z dzieciakiem srajacym u Tomka i pluciem
          > zebem do umywalki, to skutecznie by mnie to zniechecilo do siegniecia po ten
          > produkt w sklepie.

          A ja mam proste skojarzenie: kto myje zęby ową pastą (też nie wiem jaką, bo ściszam i zamykam oczy) - ten wypluje uzębienie do umywalki.
    • Gość: fiu fiu miałam ochotę wysiąść z auta i uciec .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 08:52
      jak dziś rano o 6.45 usłyszałam spot reklamowy (o dziwo ze
      zmodyfikowanym lekko tekstem - brakuje mi frazy o chwilach
      intymnosci z mężem)) w ktorym to pani żanet kalyta martwi się czy na
      pewno myję swoje "miejsca intymne".

      co do reklam w tv - fakt prym reklam znienawidzonych wiedzie "kupa u
      tomka" - nomen omen mój mąż takie imię nosi co powoduje naszą
      podwójną irytację.

      poza tym spotkanie przyjaciółek, z której jedna ma migrenę a druga
      naśladuje huczenie, buczenie ... od samej reklamy głowa może
      zaboleć...

      pozdrawiam
    • Gość: fiu fiu a jeszcze jedna ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 09:00
      reklama której nienawidzę ze szczerego serca - bodajże vaniszu w
      której to jakiś bachor w białych spodniach kręci pizzą i oczywiście
      pizza ląduje mu na tych portkach, on się martwi co na to mama, mama
      zadowolona bo ma vanisz. no przez kolano bym przełożyła oboje...
    • brightwitch Re: Reklama znienawidzona - część 3 08.05.09, 19:01
      Reklama radiowa Plotka: "Plotkowanie jest sexy". Plucie jadem, wylewanie żółci,
      obelgi i kłamstwa - tak, to doprawdy bardzo seksowne.
      • Gość: babjaga Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: 188.33.74.* 09.05.09, 22:25
        Nie cierpię głupowatej hetery walącej telefon w mięcho- ach z jaką przyjemonością bym jej tak .....
        Kretynka z "milionerów" - 100 tys wygra -grrr
    • Gość: H20 Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: *.wroclaw.mm.pl 10.05.09, 16:51
      a ja nie lubie reklamy jakiejs tam wody mineralnej, w ktorej to kobieta ma
      jeszcze czas na bycie grzeczna dziewczynka, ma jeszcze czas... reklama z d.upy,
      woda ma tyle do tego, ze hej. takie silenie sie na cos luzackiego,
      "niezaleznego", "wolnosciowego" w reklamach mnie smieszy i irytuje
      • Gość: me Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: *.acn.waw.pl 10.05.09, 17:47
        Dokladnie! Gdyby to jeszcze byla reklama jakiegos napoju kolorowego i pointa
        bylaby taka, ze "Mam jeszcze czas na picie zdrowej wody mineralnej" to od biedy
        by mialo to sens. Ale to jest reklama wody! Wiec co?? Co z tego, ze te pokazane
        dziewczyny sa mlode i chca sie jeszcze wyszalec? Jak sie to ma do picia wody
        mineralnej?? Wode raczej kojarzy sie z piciem dla zdrowia (bo bez cukru i
        sztucznych swinstw) a nie z szalenstwem mlodosci. Kompletnie ktos nie pomyslal!
        • Gość: kotek Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: *.tktelekom.pl 10.05.09, 20:05
          a ja ją uwielbiam :DD
          • arcadios1987 Re: Reklama znienawidzona - część 3 11.05.09, 00:44
            Mnie wkurza nowa reklama Heinekena. Kobitka oprowadza psiapsióły (chyba) po nowym mieszkaniu, kumpelki są tym mocno znudzone. Nagle wchodzą do garderoby pełnej ciuchów, butów itp. W tym momencie wybucha w nich niemalże orgazm - piszczą, wrzeszczą, pojękują. Nagle milkną. W tle zaś słychać męskie głosy, również wybuch radości, szaleństwa. Co się okazuje? Pan domu ma podobny zakątek w domu, lodówkę wielkości chłodni prosektoryjnej wypełnioną piwem reklamowanej marki.

            Po raz kolejny "tfórcy" czepili się stereotypu jak pijany płotu. Kobiety to durne lale mające gdzieś wystrój mieszkania, za to podniecające się na widok ciuchów (nie swoich zresztą), a panowie to alkoholicy, którzy na widok flaszki z piwem wskakują sobie na plecy i świętują hucznie sam fakt, że zdarzyła się okazja do wypicia... Co ciekawe reklama zachodnia, tak więc nie tylko nasze "sekszaczki" są beznadziejne...
            • jayamez Re: Reklama znienawidzona - część 3 16.05.09, 15:59
              Niesamowicie wkurza mnie reklama jakiegos srodka z magnezem, jak
              niby-dziennikarka rozmawia z niby-ekspertem, opowiada jak to Polacy sa
              zestresowani i wreszcie "pyta": Co robic? Moze brac jakis magez?
              Juz samo to jest durne, bo skoro baba wie jak sobie radzic, to po cholere
              zapraszali eksperta?? To tak jakby zapytac polityka: "Czy uwaza pan, ze sytuacje
              w kraju uzdrowiloby zastosowanie nastepujacych srodkow" i przedstawic program, a
              wtedy polityk powie "Tak". Suuper wywiad!
              Ale to nie koniec, bo koles-ekspert z reklamy na to: "JAKIS magnez nie
              wystarczy!", co sugeruje, ze ten ich magnez jest taki super-duper. Tyle, ze jak
              juz zachwala swoj produkt, to okazuje sie, ze jego jedynym atutem jest to, ze ma
              podwojna dawke magnezu.
              To ja sie pytam: a nie mozna innego produktu z magnezem wziac DWIE tabletki? Nie
              wyjdzie cholera na to samo??
          • Gość: dorota Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: *.oles.com.pl 29.06.09, 10:44
            Nie wiem czy była już ta reklama - nie czytałam wszystkich wpisów,
            ale mam nadzieję, że nie tylko ja dostaję drgawek, gdy słyszę:
            nazywam się Żanette Kaleta, jestem położną z wielotetnim
            doświadczeniem.. i potem mówi jak to się jej pacjenki żalą, że po
            chwilach bliskości z partnerem czują dyskomfort, albo jak nosza
            obcisłą bieliznę.
            I co by się nie działo pani Żanette Kaleta poleca to samo.
            Laktacyd - dla wyjątkowych kobiet, takich jak Ty.
            Czemu ja głupia, będąc na porodówce nie spytałam sie położnej co
            robić jak mnie c.ipa boli po stosunku?
        • Gość: fish&chips Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 18.05.09, 19:25
          ta reklama wody "mam jeszcze czas..." kojarzy mi się tylko z kampanią społeczną
          na rzecz bodajże raka szyjki macicy, tam też się tak zaczynało chyba... i czasu
          nie miały, jak się okazywało... :/
      • brightwitch Re: Reklama znienawidzona - część 3 03.06.09, 18:09
        Bo to by pasowało do reklamy wódy a nie wody... A poza tym skąd ona wie, że ma
        czas? Mnie się zdawało, że nie znamy dnia ani godziny?
    • Gość: misio Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 20:55
      nie znoszę reklamy jakiegoś preparatu na prostatę gdzie głos zza
      kadru co chwila mówi 'psi psi'. Brrrr.
      • Gość: me Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: *.acn.waw.pl 16.05.09, 21:39
        Kretynski SmakoMYK, ktory wydobywa prawdziwy smak potraw. Noz kurde, zeby
        prawdziwy smak potrawy mial mi wydobywac jakis proszek?? A moze potrawa sama w
        sobie ma prawdziwy smak?
        I jeszcze bezczelnie mowia, ze "nie przeslania smaku potraw tak jak inne
        przyprawy"! W sensie jak inne glutamino-swinstwa? No dziekuje bardzo, zbytek
        laski! Sol, pieprz, bazylia, ziele angielskie, oregano: to sa przyprawy! A nie
        takie goovno, ktore tylko zapaskudza jedzenie i chemizuje jego smak. A,
        przepraszam, to jedno NIE zmienia smaku potrawy. Woow, coz za bajer! To po
        cholere go uzywac?? To jak sol, ktora nie czyni potrawy slona!

        Swiat oszalal: gospodynie domowe nie wiedza co ugotowac i kupuja "Pomysl na",
        dzieci zachwycaja sie "rodzinnym" sosem z proszku, rodziny nie wyobrazaja sobie
        swiat bez zupy z torebki... co sie dzieje?? Ja rozumiem, ze jak sie jest
        studentem i sie albo nie ma kasy albo zakuwa/zachlewa do pozna, to sie ratuje
        zupka w proszku. Albo jak sie jest anty-talenciem w kuchni i nie ma sie
        zony/meza, ktorzy by to potrafili, to takze. Ale sadzac z reklam to te gotowe
        swinstwo-produkty weszly na stale pod strzechy, do kuchni zwyklych pan domu!
        Juz jedna od razu zrobila bitki na jakiejs kostce, juz inna wydobywa
        prawdziwy smak potrawy, a trzecia przygotowuje ziemniaki nie tracac
        ich wartosci odzywczych
        . I wszystko po dolaniu wody i buch! jest potrawa.
        Co sie stalo ze zwyklym gotowaniem??
    • Gość: mw Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.09, 18:58
      Nazywam się Żanet Kaleta; jestem położną z wieloletnim
      doświadczeniem.............................błagam litości.................
      • Gość: !!! Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: *.chello.pl 18.05.09, 10:55
        odczepcie sie w koncu od pani Jeanette Kalyty !!!
        • Gość: lucyna Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: *.acn.waw.pl 18.05.09, 12:29
          reklama twixa najgorsza. zdecydowanie. nic mi tak nie działa na nerwy
        • Gość: me Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: *.acn.waw.pl 18.05.09, 20:28
          > odczepcie sie w koncu od pani Jeanette Kalyty !!!

          A czemu mamy sie odczepic? Skoro tak wiele osob o tej reklamie tu pisze, to
          znaczy, ze jest naprawde wkurzajaca. Moze lektura tego watku da do myslenia
          pracownikom agencji reklamowych i sie poprawia. Choc watpie.

          A ty co, rodzina pani JK? Nawet jesli, to nie przejmuj sie - przeciez nie chodzi
          o niechec do niej samej, tylko o to jak irytujaca jest reklama z jej udzialem.
    • reseda techniki konsumpcji spożywczej ranking subiektywy 06.06.09, 14:48
      Można się zastanawiać, która kategoria jest bardziej wkurzająca...

      1. otwieramy szeroko pomalowane usta (conajmniej,jak przy ekstrakcji "ósemki" ze
      złamanym korzeniem, gdyż sugeruje to ROZMIARY wprowadzanego smakołyku)...widok
      do kamery obowiązkowo z profilu- wystudiowanym ruchem w zwolnionym tempie
      wkładamy jak najgłębiej owąż/owegoż niemal do gardła. Stop kamera. Gryzienie w
      tej technice jest nieestetyczne, nie tak , jak w technice następnej...

      2. tu mamy do ukazania, oprócz niezwykłych rozmiarów smakołyku, także jego
      niesamowite i zniewalające działanie na nasze kubki smakowe; po prostu pożeramy
      nie bacząc na nic.
      Do ukazania rozmiarów potrzebne są starannie wyprasowane opakowania wypełnione
      deseczką, tekturką lub jakimś innym usztywniaczem,który posłuży do wygodnego
      trzymania pustego opakowania, gdyż reklamowany smakołyk wystaje w całości górą a
      nikt przecież nie chce ukazywać jego małości i znikomości, wręcz
      przeciwnie.Także pełne ekspresji wydymanie policzków, czy wręcz wypychanie
      materiałem niewiadomego pochodzenia sugeruje: "ach, jak się najadłem". Tutaj
      konsumpcja odbywa się obowiązkowo na oczach widza i zwykle w takt muzyki
      (pożądany rap itd. plus erotyczne wygibasy)

      3. konsumpcja rodzinna, czyli dzieci na granicy nerwowego womitu, sepleniące z
      PEŁNYMI USTAMI "mamusiu to jes pysneeee" i świecące od glutaminianu sodu
      swoiście pięknym blaskiem.
      Występuje też nienażarty tatuś podbierający jedzenie dzieciom i żonie.
      Aczkolwiek rodzice konsumują powściągliwie, gdyż głównie zachwycają się produktem.
      Tutaj też obecne są wyprasowane torebeczki z Czarodziejskim Uszczęśliwiaczem Rodzin.

      4. SŁODKI mężczyzna usmarowany jedzonkiem, a to wąsiki z barszczyku się zrobiły
      a to serkiem się dziecko umazało, ojojoj...mamusia musi obetrzeć buziuńkę
      synusia.....
      Czasem występuje w tej kategorii "seksownie" wysmarowana czekoladą lala, budząca
      uzasadnioną obawę , o co właściwie chodzi??

      Brrrrrrr.

      p.s. za skojarzenia inne niż kulinarne odpowiada czytający ;-)
    • jasnorzewska Re: Reklama znienawidzona - część 3 20.06.09, 00:44
      Twarde dowody, mój Boże. Myślałam, że zwymiotuję!
    • Gość: Ilona Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: *.chello.pl 20.06.09, 01:31
      Z powodu reklam zrezygnowałam nawet z telewizji, ale teraz koszmary
      straszą w radiu.
      Najbardziej wpieniająca jest reklama jakiegoś telefonu z 1500
      darmowymi minutami będąca rzekomo rozmową pomiedzy wiedźmami
      wróżącymi przyszłość. Żesz w mordę co za idiota to wymyśłił? I co
      mają wspólnego telefony na kartę z wróżeniem, bo z tej reklamay nie
      wynika żaden logiczny związek...
    • Gość: Amy Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: 89.167.16.* 20.06.09, 09:52
      1. Bezapelacyjnie 1 miejsce zajmują wszystkie 3 nowe reklamy PZU :
      ta "przyniosłam szarlotkę" , z tym durnym gościem grającym na
      gitarze ("braaacie, przepraszam cie kochanyyyyy, ze ci pokrzyżowałam
      plaaany") i wersja nr 3, jak żywcem wyrwana z sesji AA "Cześć, mam
      na imię Michał, i bardzo żałuję że odradziłem komuśtam PZU". A
      smsy "Pyszczku, przepraszam cie" to już poniżej krytyki.

      2. Nowe reklamy banku Bzwbk - jak śmieli wyrzucić Cleese'a ?! Danny
      De vito jest beznadziejny!!
      3. Absolutnie (prze)słodka reklama też któregoś banku jak gdzieś 4-5
      latka mówi "Podobno zakupy zawsze poprawiają kobiecie humor" (2
      wersje - z misiami i z torebką).

      • Gość: Amy Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: 89.167.16.* 29.06.09, 12:54
        Reklama Stoperanu - a dokładnie jej 1 fragment. Facet rozłożony na
        leżaku je lody gdy łyżeczka mu spada do piasku...a koleś na nią
        dmucha i spokojnie wkłada do lodów!!! To chyba oczywiste że po takim
        czymś facet będzie miał biegunkę, jeśli nie ciężkie zatrucie!

        Mnie to wygląda na jakieś propagowanie że na wakacjach nie trzeba
        dbać o higienę.
        • baba67 Re: Reklama znienawidzona - część 3 29.06.09, 14:21
          Reklama stoperanu-w pewnych wcale nierzadkich sytuacjach zazywanie podobnych
          specyfikow jest po prostu szkodliwe-lepiej pozbyc sie z organizmu namnazajacych
          sie bakterii niz je tam zatrzymywac. Stoperan jest dobry na sra..ke
          nerwowa-wtedy nie ma zadnych wrednych bakterii.
    • essene Re: Reklama znienawidzona - część 3 20.06.09, 12:03
      byłą kiedyś taka reklama... Zaczynała się os słów: "nazywam się Henryk Zając i
      od piętnastu lat reperuję pralki"

      gdy to usłyszałem, miałem cały dzień zepsuty. co za idiota to wymyślił...:-/
    • anutek115 Re: Reklama znienawidzona - część 3 20.06.09, 12:07
      Watków reklamowych od metra tutaj, nie wiadomo, gdzie się wpisywać. Zdecydowałam
      się tutaj, bo nienawidzę CAŁEJ reklamy, nie jednego bohatera, a upust uczuciom
      dać muszę.

      Nienawidzę, i to tak, jak chyba żadnej reklamy dotad nie nienawidziłam dzieła
      reklamującego wodę "Kubuś". Tych zarozumiałych, ledwo od ziemi odrosłych
      bachorów wrzeszczących "Nasz głos ma power! Mamy naszą wode i mamy nasze ego!".
      Taa, ego to maja przerosniete nad podziw, a co do głosu, który ma power, to
      jedyne, co łagodzi paroksyzmy nienawiści w mojej duszy, to swiadomość, że
      kampania reklamowa wody "Kubuś" doprowadzi do spektakularnej klęski produktu.
      Otóż głos, co ma power należy do tych, co maja pieniadze, szanowni twórcy
      reklamy. Dziatwa ma co prawda jakies kieszonkowe i inne dochody, ale prędzej
      cała kaktusami porosnę nim uwierzę, że wyda je na wodę a nie na colę i inne
      gazowane i barwione smakowitości. Wodę dzieciom kupują rodzice, pragnący mieć
      złudzenie, że je zdrowo karmią i poją. A niech mi te kaktusy, co nimi porosnę,
      zakwitną, jeśli rodzic, bulgoczący na widok drących się na temat własnego ego
      szczeniaków, runie w markecie na wodę "Kubuś". Ja nie runę. A znam jeszcze co
      najmniej paru bulgoczacych rodziców. I pewnie paru nie znam. He, he, he...

      Numer drugi jest bohaterką reklamy, ale nie chce mi się watku zmieniać ;-). Otóż
      patologicznie nie znosze baby z reklamy McDonalds. Tej, co zastrasza biednego
      partnera zyciowego wzrokiem, bo nie wiedział biedak, co ona lubi, a on się kuli
      na kanapie, jakby co najmniej zbrodnię popełnił. Najpierw mówi facetowi przez
      telefon "Kup cokolwiek, wiesz, co lubię", a potem miazdży go wzrokiem. To
      "cokolwiek" czy "koniecznie to, co wiesz, a jka nie wiesz, to tym gorzej dla
      ciebie"? I ona ma takie spojrzenie, jakby on, bo ja wiem, strasznej rzeczy
      dokonał!!! jaki to musi być ciepły, pełen dobrych uczuć, serdeczny i oparty na
      porozumieniu dusz zwiazek...

      --
      When I die, I want to go peacefully like my Grandfather did, in his sleep
      • pan_i_wladca_mx gnojki co ich glos ma power! 29.06.09, 13:34
        juz widze to pokolenie power-glosu : mamo kuuuuuuuuuuuuuuuuuuup!!!!!!!!!! grrr
    • brightwitch Re: Reklama znienawidzona - część 3 28.06.09, 19:58
      Moje znienawidzone - PKO z przepraszającymi idiotami i twarde dowody. Fuj!
      • tuburda Re: Reklama znienawidzona - część 3 28.06.09, 21:30
        A mnie wkurza stara Mostowiakowa i jej problemy z gybisem czyli proteza i
        żarciem pod nią
        • Gość: ugluk Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: *.elblag.vectranet.pl 28.06.09, 22:12
          moja ulubiona :)
          aaaceee oooceeee w paaakieecieeee!
          rozwala mnie
          • trusiaa Re: Reklama znienawidzona - część 3 29.06.09, 09:11
            Nowa reklama kokakoli - w żółtawym orwoskim kolorze, stwory kudłate (na pewno
            cuchnące!) najpierw plują kolą, potem ją łykają i z radości wydają odgłosy
            paszczą (a zębiska mają spróchniałe).
            OBRZYDLIWOŚĆ do kwadratu.
            • Gość: babaryba Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: *.radom.vectranet.pl 30.06.09, 19:42
              reklama spoleczna, co chciala dobrze a wyszlo dyrnowato. Moze tylko
              ja mam takie skojarzenia, ale jedzie tatus z dzieckiem jedzie i
              dziecko mowi: tatusiu jedz wolniej! no i wwalaja sie pod pociag.
              Natychmiast cisnie mi sie do glowy mysl, ze gdyby tatus nie zwolnil,
              to by zdazyli przejechac! No wiem wiem, ze tatus jechal za szybko i
              skutek - tragiczny ale mi sie kojarzy na odwrot!
        • Gość: adasq Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 15:04
          a ja widzę drugą część tej reklamy - lucjan mówi zza kadru - matka
          nie martw się, im mniej zębów w gębie tym większa swoboda języka
    • princessofbabylon Żabka!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.06.09, 19:56

      'Ja lubię żabkę'. Nieeeee!!!! Nienawidzę tego gó.wna. No jak to
      słyszę to mam ochotę mordować. Dlaczego to badziewie jest w kazdym
      bloku??? NIech już to zdejmą. Przestanę tam chodzić.
    • Gość: ze miasta Re: Reklama znienawidzona - część 3 IP: 188.33.115.* 18.08.09, 22:58
      nie cierpię tej baby drącej się z LU go. Och z jaką przyjemnością bym ją zdzieliła!!1
      • kirke18 Re: Reklama znienawidzona - część 3 19.08.09, 10:34
        Osobiście nienawidzę reklam żarcia dla psów i kotów!
        Zakłamane dziadostwo, w skład karm dla, jakby nie patrzeć
        mięsożerców, wchodzi 4% maxymalnie praoduktów pochodzenia
        zwierzęcego
        , co znaczy - nie mięsa, ale także kopyt, kości,
        włosów itp
        . Reszta to wypełniacze, produkty roślinne, barwniki i
        polepszacze smaku. OHYDA!
        Twój kot kupowałby WhiskasMÓJ??? Nigdy! Nawet oba moje koty
        nie sa tak głupie. ŻAdnego Whiskasa, Kitikata, Pedigree i Frolika !
        I uważajcie na takie zielone gówna GREENIES dla psów, niby czyszczą
        zęby- widziałam wycięte psie jelito całkowicie zatkane przez to
        gó..., pies nie przeżył.
        I pokazują te szczęśliwe kotki i pieski, bleeee

        Dwa. Radiowa reklama nie wiem czego- polega na tym, że ktoś mówi
        chyba w jakimś obcym języku i druga pani niby tłumaczy to na polski-
        nic nie słychać, bo się wzajemnie zagłuszają. Coś tam jest o kwasach
        omega czy coś, jakiś perparat?
        Nie, no boskie, gratuluję pomysłu!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka