Dodaj do ulubionych

Po naszemu

31.12.17, 18:14
Warmię, której już nie ma, tę naszą Atlantydę - podróżując - rozpoznać można było po języku, po gwarze warmińskiej. Zasięg jej występowanie to jednak nie cała Warmia : północna Warmia, wszystkie miasta z nauczycielami, policjantami, wojskiem, niemiecką administracją, to oczywiście język niemiecki. Południe Warmii, rejon Biskupca, tereny wokół Olsztyna i Barczewa to przepiękna warmińska gwara, której miałem przyjemność słuchać i którą potrafiłem nawet - od biedy -
się posługiwać. Zasięg występowania gwary warmińskiej to idąc, od granicy Warmii na Pasłęce : Gietrzwałd, Jonkowo, Spręcowo, ponad Barczewem, poniżej Zerbunia i dalej ponad Biskupcem. Najbardziej polskie wsie, Bredynki i Stanclewo z polską szkołą, a dalej była już granica Warmii na jeziorze Jełmuń i protestancke Mazury z gwarą mazurską, różniąca się nieco od gwary warmińskiej, w której nie występowało na przykład " mazurzenie " czyli : sukaj, cekaj, zaba, zryj, zamiast : szukaj, czekaj, żaba, żryj. Takie tam gwarowe drobiazgi. Mówiło się zatem gwarą warmińską na 1/3 z 4250 km2, bo taką powierzchnię zajmowała nasza Warmia. Występowanie gwary warmińskiej ma związek z procesem kolonizacji tych ziem po podoboju przez Krzyżaków i ustanowieniu warmińskiego biskupstwa. Kolonizowano od południa, z północnego Mazowsza, z Ziemi chełmińskiej i dobrzyńskiej i z tego kierunku " wlały " się na Warmię dialekty mazowieckie i wielkopolskie, z których w procesie językowym uformowała się gwara warmińska. Językowy bursztyn, w którym z powodów historycznych i odizolowania od literackiej polszczyzny przetrwało wiele językowych reliktów, tak jak w kropli żywicy przekształconej w bursztyn przetrwało kolorowe skrzydło ważki, której już nie ma. Taka piękna była ta nasza gwara, i tak pięknie dźwięczała kiedy się jej słuchało w czasach kiedy była jeszcze w powszechnym użyciu na przykład w okolicach Biskupca. Ale to zamierzchła historia.

A Wam jak się podoba ? Czy to napisane poniżej jest jeszcze dziś zrozumiałe dla posługujących się współczesną polszczyzną ?

Ciykawe co woma Weinachcmon szanknół bez kómnin, jekśta buły grzeczne, nie łudrykowaliśta, bez woju sia szulmajstry nie jadoziuły to na zicher gyszynk woma dał. Jenakoż jekśta kobziyte bez łeb tłukły bo muza buła za słona to siga z makam, knybel i rzniochy bez dupe yśta dostali. Ja swoi bziołki nie tłuke, ciasem jo łopsieprze ale bziyć to jy nie bzije. Ziyta co, ma to sia lejduje co só Gody, co je Zilijo co jeglija puchnie w cały jizbie, jenakoż sia czem drugam trapsie co te lota tak chućko goniu i człoziek je coroz to starszy i gnaty jygo rznó i rojma psiecze. Kedajś am w blacie czytoł abo w ksiojżce, nie bocza kaj, ło tam jek człoziek sia z jenygo lejduje i trapsi to łoznaczo co łón ma łuczucia ambiwalentne, po jakigo psioruna te łuczune wymyslajó take trudne słówka co jych nicht wypozieduwać nie potrasi a ji mało chto ziy co łóno łoznaczo. Lepsi by buło kiejby wciórkie po naszamu godali, po warmnijsku, lepsi by sia ludziska dogaduwali i nie buło by w tym cołam parliamencie we Warszazie takigo jojczenia. Głupsie só te politykiery. Ma sia tyż lejdujo Gody bo człoziek do roboty nie lizie, flaszke sznapsa sobzie z kilszranka siangnie a tu kobziyta nie jamruje jek zawdy, tlo goda psij, psij chłopsie. Żercia łurychtuje. Na tiszy psianknie łuryżowano bzioła linniano deka, kurpś w śniotanie i po greckamu, plince, heringi, woszty, szinki, kuchy, wciórko pod ranko. Człoziek sobzie kośla na zołfie wycióngnie, a kobziyta tlo skoka koło ciebzie i goda co eszcze brukujesz mój kochany. No to pozidzta, só psiankne te noju warmnijskie Gody czy nie só ?
Obserwuj wątek
    • warnija Re: Po naszamu 01.01.18, 17:04
      To jek bandzie Lelozjuszu ?
      Po naszemu, czy po naszamu ?

      piwo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka