Dodaj do ulubionych

Warnijskie noziny

20.11.06, 12:46
No jó, mazurskie tyż mogó być i z cały Polski. Tlo noju do Warniji najbliżej i
tak kóntek nazwalim, coby z Macierzó kojarzył sia.
Tak psiszta ...
Obserwuj wątek
    • gajowy555 Re: Uczeni stawiają na zieloną energię 20.11.06, 12:48
      Na olsztyńskim uniwersytecie powstanie Centrum Energii Odnawialnej. Naukowcy
      poprowadzą w nim badania nad wykorzystaniem energii słonecznej, wiatrowej,
      źródeł geotermalnych, a także nad biopaliwami.

      miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3742398.html?nltxx=1078250&nltdt=2006-11-18-02-05
      Centrum stworzyć ma powołany przed kilkoma dniami zespół naukowców, którzy na
      swoich wydziałach już teraz prowadzą badania nad produkcją energii odnawialnej.
      Jest wśród nich prof. Stefan Szczukowski z Wydziału Kształtowania Środowiska i
      Rolnictwa, który już od wielu lat zajmuje się wykorzystaniem wierzby krzewiastej
      do wytwarzania energii cieplnej. - W naszym województwie są już ciepłownie, np.
      w Piszu, w których stosuje się ją jako opał. Niestety, jest jeszcze za mało
      plantacji wierzby krzewiastej, by była ona głównym źródłem energii - tłumaczy
      profesor. - Tworzone właśnie centrum zajmie się przygotowywaniem projektów,
      które rozpropagują wykorzystanie takiego źródła energii. Uprawa tej rośliny to
      doskonała alternatywa dla rolników zajmujących się dotychczas produkcją
      tradycyjnych surowców żywnościowych.

      Centrum Energii Odnawialnej prowadzić będzie także badania nad wykorzystaniem
      energii wiatrowej, słonecznej oraz źródeł geotermalnych. - Mało kto wie, że pod
      samym Olsztynem, kilkaset metrów pod ziemią mamy wodę o temperaturze około 50
      stopni Celsjusza - mówi prof. Janusz Piechocki z Wydziału Nauk Technicznych,
      równocześnie prorektor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego ds. studenckich. - By
      wykorzystać ją do ogrzewania części miasta, trzeba tylko opracować odpowiednią
      technologię wykorzystania tego źródła energii. Takich miejsc w województwie jest
      znacznie więcej.

      Piechocki dodaje, że centrum zajmie się także koordynacją projektów o
      odnawialnych źródłach energii, które będą powstawać na wszystkich wydziałach
      uniwersytetu. - Razem będziemy zdobywać fundusze na te projekty, a przy okazji
      poszukamy też w regionie firm, które wdrożą je u siebie - mówi. - Zgodnie z
      oczekiwaniami Unii Europejskiej do końca 2010 roku 7,5 proc. energii zużywanej w
      naszym kraju ma pochodzić ze źródeł odnawialnych. Jak wynika z badań
      przeprowadzonych przez katedrę energetyki i elektrotechniki UWM w naszym
      województwie na razie tylko 5 proc. energii wykorzystujemy z takich źródeł.
      Stworzenie takiego centrum w naszym regionie było koniecznością.



      • gajowy555 Re: Inauguracja spotkań o Erichu Mendelsohnie 20.11.06, 12:51
        miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3742409.html?nltxx=1078250&nltdt=2006-11-18-02-05

        W dzisiejszej Polsce wszyscy jesteśmy Żydami, wykształciuchami i łże-elitami.
        Dlatego w Olsztynie nasze miejsce, miejsce ludzi inteligentnych, będzie w domu
        przedpogrzebowym! - mówił Janusz Kijowski w czasie otwarcia Salonu Mendelsohna.

        Salon to nazwa cyklu spotkań poświęconych Erichowi Mendelsohnowi, które odbywać
        się będą w Olsztynie raz na kwartał. Organizować je będzie olsztyńska wspólnota
        kulturowa Borussia. - Dopóki nie wyremontujemy domu przedpogrzebowego według
        projektu Mendelsohna przy ul. Zyndrama z Maszkowic, salon będzie funkcjonował w
        różnych miejscach w mieście - zapowiedział na inauguracyjnym spotkaniu, które
        odbyło się w klubie Bohema, Klemens Baranowski, przewodniczący wspólnoty.

        Na pierwsze borussianie zaprosili Itę Heinze-Greenberg, autorkę wielu książek o
        Erichu Mendelsohnie, światowej sławy architekcie żydowskiego pochodzenia, który
        urodził się w 1887 roku w Olsztynie. W mieście nie ma po Mendelsohnie wielu
        pamiątek: na kamienicy przy ul. św. Barbary jest tabliczka z informacją, że tu
        się urodził, a na ul. Zyndrama z Maszkowic dom przedpogrzebowy zbudowany w 1911
        roku. W budynku po wojnie mieściło się archiwum, teraz od kilku lat stoi pusty i
        rozpada się. Przed dwoma laty olsztyńska Borussia wydzierżawiła go i chce tam
        otworzyć Dom Mendelsohna - miejsce, w którym oprócz galerii z wystawą poświęconą
        Mendelsohnowi ma być ośrodek spotkań, dyskusji i prezentacji sztuki. Właśnie
        zaczyna się jego remont - olsztyński ratusz dał na to 100 tys. zł. Koniec prac i
        otwarcie Domu planowane jest za 2-3 lata. - Budynek trzeba ocalić, byście w
        mieście mieli ślad po tak doskonałym architekcie - zachęcała Ita
        Heinze-Greenberg, która opowiadała, jak wiele do światowej architektury wniósł
        Mendelsohn.

        Po spotkaniu z pisarką zaczęła się dyskusja, czy w mieście jest miejsce na nowy
        ośrodek kultury i spotkań. Janusz Kijowski, dyrektor teatru, odpowiedział: - Jak
        patrzę na to, co się dzieje w kraju, to sądzę, że w nadchodzącej Polsce coraz
        mniej miejsca będzie dla artystów i inteligencji, a coraz więcej dla cwaniaków.
        To bardzo wymowne, że olsztyńska inteligencja będzie się spotykać w domu
        przedpogrzebowym! W Warszawie stawia się teraz pomnik Romanowi Dmowskiemu, a my
        remontujemy żydowski budynek. Dlatego cieszę się, że jestem olsztyniakiem -
        zakończył.


        • gajowy555 Re: Osiedle zamiast fabryki mebli 20.11.06, 12:53
          Już za dwa lata przy ul. Jagiellońskiej w miejscu fabryki MM mogą powstać bloki.

          miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3743907.html?nltxx=1078250&nltdt=2006-11-20-02-05

          Osiedle ma powstać na 4-hektarowej działce, na której teraz stoją zakłady
          meblarskie MM International. Produkcję zakończono w nich wiosną tego roku.
          Powodem była m.in. niska opłacalność eksportu.

          Właściciel terenu złożył do ratusza wniosek o wydanie warunków zabudowy. - MMI
          chce by na tym terenie wybudować osiedle wielorodzinne. Bloki miałyby być
          sześciokondygnacyjne, powstałoby 500 nowych mieszkań - mówi Piotr Grzymowicz,
          wiceprezydent Olsztyna.

          Wydanie warunków zabudowy trzeba poprzedzić analizą: czy budowa bloków w tym
          miejscu jest możliwa i czy nie będzie kolidować z istniejącą zabudową. - Obok
          zakładu są bloki, także nie powinno być problemu z wydaniem warunków zabudowy -
          ocenia Grzymowicz. - MMI złożył jednak do nas niekompletny wniosek i musi go
          uzupełnić. Jeśli zrobi to szybko, decyzję wydamy jeszcze w styczniu.

          Później MMI będzie musiał przygotować projekt osiedla. Na jego podstawie ratusz
          wyda firmie zgodę na budowę. Jeśli wszystko poszłoby zgodnie z planem,
          inwestycja mogłaby ruszyć w połowie 2007 roku. Chcieliśmy o tym porozmawiać z
          prezesem MMI Stefanem Tkaczykiem. Poprosił o telefon w poniedziałek.


          • gajowy555 Re: Tablicą Kopernika zajęli się naukowcy 20.11.06, 12:54
            miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3743923.html?nltxx=1078250&nltdt=2006-11-20-02-05
            Rozpoczęły się prace badawcze nad tablicą astronomiczną Mikołaja Kopernika na
            olsztyńskim zamku. Naukowcy chcą wyjaśnić wszystkie zagadki tego wyjątkowego
            instrumentu astronomicznego.

            Na dziedzińcu zamku, za pomocą GPS wyznaczono już dwa punkty, dzięki którym
            tablica zostanie dokładnie umiejscowiona w siatce geodezyjnej. Powstaje też
            dokumentacja fotogrametryczna, która opomiaruje tablicę z dokładnością do
            milimetra, łącznie z najdrobniejszymi pęknięciami.

            Astronom wykonał ją prawdopodobnie w 1517 roku, by służyła do wyznaczania
            momentu równonocy wiosennej. To jedyny istniejący instrument astronomiczny
            zrobiony przez Kopernika.

            W gabinecie dyrektora Janusza Cygańskiego odbyło się już kilka "kolokwiów
            kopernikańskich". Oprócz Janusza Cygańskiego biorą w nich udział: konserwatorka
            Justyna Dzieciątkowska, Jerzy Miałdun z Katedry Fotogrametrii i Teledetekcji UWM
            oraz Jacek Szubiakowski, dyrektor olsztyńskiego planetarium. Spotykają się, by
            na bieżąco omawiać to, co dzieje się z tablicą i planować, co dalej.

            Prace mają potwierdzić autentyczność tablicy, zweryfikować badania z lat 50., a
            także sformułować wytyczne konserwatorskie, które odpowiedzą na pytania: czy
            należy tablicę zrekonstruować i jak to zrobić. - Dziś mamy do dyspozycji
            komputery, lasery i pomiary satelitarne. Możemy wykorzystać techniki jeszcze
            kilkanaście lat temu niedostępne. Wszystko bardzo dokładnie analizujemy, bo nie
            chcemy pominąć żadnej możliwości - mówi Cygański. - Muszę przyznać, że te "burze
            mózgów" są bardzo inspirującym doświadczeniem. Kiedy przyjdzie czas na
            wyciąganie wniosków, będzie zapewne już trudniej - mówi Jacek Szubiakowski.

            Z tablicy już zostały pobrane próbki. - Na podstawie składu zapraw i porównaniu
            ich z próbkami pobranymi w innych miejscach zamku będziemy chcieli potwierdzić
            czas powstania tablicy. Temu samemu służy badanie pigmentów - wyjaśnia Cygański.

            Jacek Szubiakowski: - Chcemy stworzyć jej model matematyczny i dokładnie
            odtworzyć warunki, w jakich funkcjonowała. Obecnie oś obrotu Ziemi nieco się
            przesunęła, a więc warunki obserwacji nieba także są inne niż w czasach
            Kopernika. Możliwe, że odtwarzając je, uda nam się w niezależny sposób datować
            tablicę.

            Badania nad tablicą mogą potrwać nawet kilka lat. - Całkiem możliwe, że już w
            przyszłym roku doczekamy się rekonstrukcji tablicy, tak by można było pokazać,
            jak korzystał z niej Kopernik - zapowiada Cygański.

            Badania trwają w ramach projektu "Mikołaj Kopernik na olsztyńskim zamku", który
            przewiduje także konserwację otoczenia tablicy. Już w tym tygodniu rozpocznie
            się renowacja okien witrażowych z zamkowego krużganka, a pierwsze okna trafią do
            pracowni konserwatorskiej. W oknach zostaną także uzupełnione szyby, wybite, gdy
            przewracała się zamkowa lipa.


          • tralala33 Re: Osiedle zamiast fabryki mebli 20.11.06, 21:12
            Mówiąc krótko, te widoczki niedlugo przejdą do historii
            www.moje-fotografie.olsztyn.pl/index.php?idd=16&ido=146&idz=10833
            www.moje-fotografie.olsztyn.pl/index.php?idd=16&ido=146&idz=10832
            • rita100 Re: Osiedle zamiast fabryki mebli 20.11.06, 21:29
              To chyba dobry pomysł. Teraz robia fajne projekty bloków. Niech wezmą pod
              uwage , że Olsztyn to ogrodowe kiedyś miasto było. Może w projektach wrócą do
              tego stylu, a olsztyniacy na balkonach będa miec kwieciste tarasiki.
              • tralala33 Re: Osiedle zamiast fabryki mebli 20.11.06, 21:31
                To fejn mniejsce na dom, wody nie ma no las przy dupsie. Lepsi co te
                apartamenty mniast kina Kopernik.
      • rita100 Re: Uczeni stawiają na zieloną energię 20.11.06, 21:23
        Pewnie rozmyslają nad oszczednością energii i nad obniżeniem jej kosztów -
        przeciez gaz jest taki drogi, a węgiel zanieczyszcza powietrze.
        • tralala33 W kamnianicy 22.11.06, 20:56
          miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3750305.html
          Kamienica przy pl. Bema 3 to jeden z trzech najpiękniejszych - obok budynku
          dawnego seminarium duchownego i sąsiedniej Villi Martha, wyróżniającej się
          charakterystycznymi wieżyczkami i zdobieniami na elewacji - budynków w tym
          miejscu. Uda się ją wyremontować dzięki pieniądzom z Unii Europejskiej - część
          pochodzi z programu na rewitalizację zdegradowanych terenów miejskich i
          przekazał je urząd marszałkowski, reszta ze środków na wsparcie instytucji
          współpracujących z biznesem - jej właścicielem jest Warmińsko-Mazurska Agencja
          Rozwoju Regionalnego.

          Budynek jest wpisany do rejestru zabytków, więc jego przebudowa odbywać się
          będzie pod okiem konserwatorów - zachowana ma być stolarka okienna i drzwiowa
          oraz polichromie ścienne, odnowiona klatka schodowa. Bożena Cebulska, prezes
          agencji, mimo że pieniądze na tę przebudowę są już zarezerwowane, jest ostrożna
          w opowiadaniu o przyszłości kamienicy. - Póki nie wybierzemy wykonawcy i nie
          zacznie się jej remont, póty nie stanie choć jeden płotek, nie ma co zapeszać -
          mówi.

          Kamienica remontowana przez Warmińsko-Mazurską Agencję Rozwoju Regionalnego
          może stać się kolejnym przykładem budynku uratowanego przed degradacją, dzięki
          temu, że należy do instytucji. W ostatnim czasie udało się odnowić budynek
          byłej rejencji przy ul. Emilii Plater - teraz jest tu sąd administracyjny i
          urząd marszałkowski, budynek prokuratury przy ul. Kopernika, a w najbliższym
          czasie jest szansa na remont pięknej kamienicy na rogu Dąbrowszczaków i
          Mrongowiusza, którą dostał Miejski Ośrodek Kultury.

          Takiego szczęścia nie mają kamienice, które są w rękach wspólnot mieszkaniowych
          lub prywatnych inwestorów. Najbardziej znane przykłady niszczejących budynków
          lub których remonty przedłużają się, to dawny Samowar przy ul. Dąbrowszczaków,
          kamienica przy ul. Okopowej, a ostatnio także budynek dawnego seminarium przy
          pl. Bema 2.


          A jó dzisiaj zidziała ta kamnianica Pod Samowarem. Czarna rozpacz - eszcze rok
          abo pu i nie bandzie co remontować.

          • rita100 Re: W kamnianicy 22.11.06, 21:03
            Takiego szczęścia nie mają kamienice, które są w rękach wspólnot mieszkaniowych
            lub prywatnych inwestorów. Najbardziej znane przykłady niszczejących budynków
            lub których remonty przedłużają się, to dawny Samowar przy ul. Dąbrowszczaków,
            kamienica przy ul. Okopowej, a ostatnio także budynek dawnego seminarium przy
            pl. Bema 2.

            To jest problem tej Wspólnoty mieszkaniowej. Własciciele mieszkań nigdy się nie
            dogadają i nie zadbają o wygląd kamienicy jedynie o swoje mieszkania.
            Inwestycja remontu jest tak kosztowna, a właściciele nie mogą sie najczęściej
            spierają.

            Kamienica Bema 3 dostała dotacje na ten cel, dlatego mogą sobie wyremontować.
            I będzie piekna i jest piękna. Właściciele takich kamienic musza być dotowani
            dla tych celów.
            • rita100 Re: W kamnianicy 22.11.06, 21:07
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=38446&w=39641911&a=50443204
              A co z kamienicą Bema 2 ?
              • tralala33 Re: W kamnianicy 22.11.06, 21:09
                Z zewnątrz nieciekawie ta kamienica wygląda, poobwieszana banerami, a n a
                górnych pietrach okna pootwierane, powietrze chłodne i wilgotne, w środku
                pewnie nie ogrzewana, nie wygląda to dobrze.
                • rita100 Re: W kamnianicy 22.11.06, 21:12
                  Na wszystko trza mnieć psianóndze i jek mniasto ni pomoże to bandzie szpetnie.
                  A kamnienice w mnieście to zielkie dzieła, pomniki i zabytki.
                  To dusza mniasta.
                  • tralala33 Re: W kamnianicy 22.11.06, 21:13
                    To buło przedawać?
          • gajowy555 Re: W kamnianicy 23.11.06, 14:07
            tralala33 napisała:
            > Kamienica przy pl. Bema 3 to jeden z trzech najpiękniejszych - obok budynku
            > dawnego seminarium duchownego i sąsiedniej Villi Martha, wyróżniającej się
            > charakterystycznymi wieżyczkami i zdobieniami na elewacji - budynków w tym
            > miejscu.

            bi.gazeta.pl/im/4/3750/z3750174X.jpg
            • gajowy555 Re: Central Park 23.11.06, 14:15
              miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3750302.html?nltxx=1078250&nltdt=2006-11-23-02-05
              Będzie Park Centralny jak z bajki.

              Wiadomo już, jak będzie wyglądał park centralny nad Łyną. Tam, gdzie teraz
              straszą chaszcze, zaplanowano trakty spacerowe i ścieżki rowerowe.
              Ostateczna koncepcja trafiła w tym tygodniu do ratusza. Jednym z najważniejszych
              miejsc w parku centralnym miejsc będzie nowy amfiteatr na dwa tysiące miejsc,
              usytuowany na skarpie przy skrzyżowaniu ulic 22 Stycznia z Emilii Plater. Do
              amfiteatru poprowadzą cztery wejścia. Główne przewidziane jest od strony 22
              Stycznia w postaci schodów i ciągu pieszego w kształcie serpentyny. Kolejne
              wejścia zlokalizowane będą na wysokości Alfa Centrum oraz z ulicy E. Plater.
              Całość będzie otoczona wysoką zielenią.

              Na koronie amfiteatru usytuowany będzie taras widokowy. Tutaj będzie mieścić się
              także kawiarnia. Za amfiteatrem nad brzegiem Łyny znajdzie się plac z fontanną.

              Na tym nie koniec atrakcji: spacerowicze będą mogli odpocząć nad kilkoma oczkami
              wodnymi. Będą też ogródki, place i zabaw dla dzieci. Przewidziano także parking,
              a nawet toalety dla psów.

              W zakolu Łyny powstaną natomiast pomosty i przystań dla kajakarzy, a w pobliżu -
              punkt informacji turystycznej. Wzdłuż rzeki będą ciągnęły się trakty spacerowe i
              ścieżka rowerowa. Przez Łynę będzie można przejść trzema kładkami.

              Koncepcja jest dziełem gdańskiej spółki Europrojekt. W przyszłym roku powstanie
              projekt budowlany. Prace mogłyby ruszyć w następnym. Samorząd zakłada, że
              inwestycja będzie finansowana z funduszy unijnych. - Jednak nawet jeśli to się
              nie uda, ratusz powinien znaleźć pieniądze, bo stan tego fragmentu miasta nie
              jest najlepszy - przyznaje Piotr Grzymowicz, wiceprezydent Olsztyna.

              - Turyści odwiedzający nasze miasto mogą się rozczarować, widząc najpierw nasze
              zadbane Stare Miasto, a kilkadziesiąt metrów dalej natykając się na "dzikie"
              tereny. W Olsztynie Łyna nie była do tej pory do końca wykorzystana. Na razie
              jest to miejsce niezbyt bezpieczne - mówi Jerzy Kamiński, szef
              Warmińsko-Mazurskiej Izby Turystycznej. - Taki sympatyczny kącik mógłby
              przyciągnąć ludzi. Będzie to miejsce, w którym można odpocząć, zobaczyć imprezę.
              Wystarczy brać przykład z Iławy i Ostródy, gdzie bardzo ładnie udało się
              zagospodarować brzegi jezior.

              Miasto zamierza zagospodarować także Łynę na wysokości osiedli Mleczna i
              Podgrodzie. Razem mają stanowić kompleks wypoczynkowy.


              - ale fejn marzenie, a jek sia sprawdzi, to banda mógł i z Sonio na szpacyr
              jiść, bo nawet toalety dlo psiesków bandó...
              • gietpe Re: Central Park 23.11.06, 14:24
                Pomarzyć je fejnsmile
                No ale tera unia daje piniendze to sie może spełni.
                Łu noju tyż ruszajo z budowo 16-drogi krajowy-może dłuży wytrzyma niż na
                Dajtkach.
                • gajowy555 Re: Central Park 23.11.06, 19:24
                  No jó, Gietpe. Prowda co gwołt psianiandzy Unija noma łobziecoła, jano eszcze
                  trza fejn projekty napsisać i trocha swojich dudków mować. Ale jek wszyćko
                  wypali to bandziewa we basenach łolimpijskich sia pławić i po ołtosztrasach
                  amerykanskimi ołtami śmigać. A i fligrami ze warnijskich lotnisk po śwecie lotać.
                  No jó...
              • tralala33 Re: Central Park 23.11.06, 20:29
                Ja to między bajki włożę wink
            • rita100 Re: W kamnianicy 23.11.06, 21:33
              Ale piankna kamnienica na zbliżeniu. Tak koniecznie powinni tych co remontują
              zabytki zwolnić właścicieli przynajmniej z płacenia watu, toż to 22%
              • gajowy555 Re: Trochę Prus Wschodnich w Berlinie 24.11.06, 15:36
                W Berlinie otwarto wczoraj Centrum Badań Historycznych, pierwszą całkowicie
                polską placówkę naukową działającą za granicą. Jej dyrektorem jest prof. Robert
                Traba, współzałożyciel olsztyńskiej "Borussii".


                miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3752258.html?nltxx=1078250&nltdt=2006-11-24-02-05


                Nad stworzeniem centrum Robert Traba pracował od kilku miesięcy. Będzie
                zajmowało się badaniem najnowszej historii Polski i Niemiec, w tym dziejami Prus
                Wschodnich. W ubiegłym tygodniu, podczas inauguracji cyklu dyskusji o Erichu
                Mendelsohnie Iwona Liżewska z "Borussii" zapowiedziała, że w przyszłym roku
                borussianie razem z pracownikami CBH chcą zorganizować w Berlinie imprezę
                dotyczącą słynnego architekta, urodzonego w Olsztynie.

                Oprócz prof. Roberta Traby, który do tej pory w pracy naukowej zajmował się
                m.in. dziejami Prus Wschodnich (by wspomnieć znakomicie odebraną książkę
                "Wschodniopruskość") w centrum pracują też inni ludzie związani z naszym
                regionem: dr Rafał Żytyniec, kulturoznawca, który bada literaturę i kulturę Prus
                Wschodnich oraz Elisabeth Ritter, berlinianka, która do lata pilotowała w
                "Borussii" projekt utworzenia w domu przedpogrzebowym przy ul. Zyndrama z
                Maszkowic "Domu Mendelsohna".

                W rozmowie z PAP prof. Robert Traba zapowiedział, że w centrum prowadzone będą
                m.in. studia w dziedzinie wzajemnych stosunków między Niemcami a Polską. Mają
                polegać nie tylko na analizie historii politycznej czy gospodarczej, w pracach
                będą brali udział też antropologowie, socjologowie i psychologowie społeczni.
                Wczorajsza uroczystość otwarcia centrum wzbudziła spore zainteresowanie
                niemieckich mediów.


                • rita100 Re: Trochę Prus Wschodnich w Berlinie 24.11.06, 20:54
                  Ja popieram taką inicjatywę. Dialog, dialog i dialog jest najwazniejszy i myślę
                  że pan Robert Tramba jest dobrze wyszkolony , dobra ma wiedze i będzie godnie
                  nas reprezentował. O Borussi tez ma Talala założyć kóntek i łobjasnic
                  znaczenie, bo to bardzo ważna łorganizacja, a wszyscy jij sia boją.
                  Cias chyba cobyśmy tyż ło niej ziedzieli. Prawda Tralala ?
                  No , ale pewno na to przyjdzie cias.
                  • tralala33 Re: Trochę Prus Wschodnich w Berlinie 24.11.06, 21:04
                    Pierw musza dokończyć kóntek ło warmijskich mniastach bo ma to kamnieniem na
                    syrcu leży, a Katkul kedajś sia zapodziała i ło Lidzbarku noma nie goda sad
                    • gajowy555 Re: Trochę Prus Wschodnich w Berlinie 24.11.06, 21:05
                      No jó, trza by jej kóntek na wiyrch wydostać, to sia może nojdzie...
                      • rita100 Re: Trochę Prus Wschodnich w Berlinie 24.11.06, 21:08
                        No, jó woma nowyj kóntek wyrychtuje , tlo wezme szabelke w dłoń wink))))
                        Weź szable w dłoń.....
                        • tralala33 Już jest! 24.11.06, 21:25
                          abo zaro bandzie smile))
                          miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3754721.html
                          Książka o zakonnych twierdzach w Prusach
                          Magda Brzezińska
                          2006-11-24,
                          Najpierw w radiowej "Dwójce" były audycje o warowniach dawnych Prus. Teraz
                          będziemy mogli o nich także przeczytać. Rusza druk książki olsztyńskich
                          autorów "Zamki państwa krzyżackiego w dawnych Prusach. Powiśle, Warmia, Mazury"
                          • rita100 Re: Już jest! 24.11.06, 21:34
                            To może być dobra pozycja, bo łóni tlo ciajśc mówili, a tamój może byc tyż
                            ziele cikawostek , ło których ni godali bez radio.
                            • gajowy555 Re: Już jest! 24.11.06, 21:47
                              A mym bandziewa sprawdzać, bo i posłuchać możem...
                              • rita100 Re: Już jest! 24.11.06, 21:49
                                Trza by sia popytać Bpkw, łón najziencej bandzie ziedzioł.
                                • gajowy555 Re:Atak na portal gazeta.pl 01.12.06, 18:40
                                  No jó, a mym nie ziedzieli czamu forum sia wczoraj zbiesiło. Tak poczytajta...


                                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3766955.html

                                  Cyber-atak na portal Gazeta.pl

                                  2006-12-01, ostatnia aktualizacja 2006-12-01 16:22
                                  W czwartek, 30 listopada o godz. 19.00, Gazeta.pl stała się obiektem
                                  cyber-ataku. 80 tysięcy specjalnych komputerów, w przeważającej części z
                                  zagranicy, zaczęło łączyć się w tym samym momencie z pierwszą stroną Gazeta.pl w
                                  tym samym czasie. Ich celem nie było włamanie do systemu, ale zablokowanie go.
                                  Komputery łączyły się z Gazeta.pl początkowo z adresów na Łotwie , w Rosji,
                                  Hiszpanii, Iranie, a dziś także z krajów azjatyckich.

                                  Na co dzień ze stronami Gazety.pl łączy się milion użytkowników. Gazeta.pl zaraz
                                  po ataku rozpoczęła działania obronne we współpracy z Netią i Telekomunikacją
                                  Polską. Celem trwających prac jest odcięcie połączeń z atakującymi komputerami.

                                  W wyniku ataku mogą być kłopoty z łączeniem się z pierwszą stroną portalu.
                                  Natomiast strony serwisów: forum.gazeta.pl, gazetawyborcza.pl, blox.pl,
                                  wiadomości.gazeta.pl, gazetapraca.pl, sport.gazeta.pl, dziecko.pl,
                                  dom.gazeta.pl, etc, powinny być lepiej dostępne.

                                  Przepraszamy naszych użytkowników za trudności. Bardzo się staramy, aby sytuacja
                                  wróciła do normy - mówi Maciej Wicha, dyrektor w portalu Gazeta.pl .

                                  Prace nad obroną i usunięciem skutków ataku przez zespół specjalistów z Agory,
                                  Netii i Telekomunikacji Polskiej trwają. Obecnie, dzięki działaniom obronnym,
                                  portal utrzymuje 70 proc. swojego normalnego ruchu. Korzystanie z Gazety.pl jest
                                  całkowicie bezpieczne i nie grozi zawirusowaniem komputerów użytkowników. Celem
                                  ataku jest uniemożliwienie korzystania z portalu, a nie jego zawirusowanie.

                                  Jest to pierwszy atak tej skali na portal Gazeta.pl.







                                  • gajowy555 Re:Forum awaryjne 01.12.06, 19:05
                                    Dzianki Hanysowi, mamy awaryjne forum, na wypadek takich ataków, jak wczoraj. Tu
                                    będzie można wymieniać poglądy mimo awarii.
                                    Trzeba sobie skopiować i umieścić najlepiej na górnej belce informacyjnej.

                                    schlesien.nwgw.de/board/viewforum.php?f=16
                                    • rita100 Re:Forum awaryjne 01.12.06, 19:31
                                      schlesien.nwgw.de/board/viewtopic.php?p=1528#1528
                                      Gajowy, zara sia wpsisałam. Fejn pomysł mnieli. No jó.
                                      Ale taki atak hakerów, to rychtycznie szok !
                                      Bronilim sia jak mogli, wyłónczyli noju , coby nas ochronić. Tero ziymy co to
                                      buło. Nawet w mediach godali ło tym ataku. Ponoć okup żądali łod gazety.
                                      • gajowy555 Re:Forum awaryjne 01.12.06, 19:36
                                        No jó, godałem z Hanysem, łóni eszcze z Mniemniec ni mogó sia połónczyć z FGGG.
                                        A to awaryjne forum to Hanys wymyślił, wiesz jego syn je informatykiem, to i
                                        umysł ścisły. Już wrzuciłem też linka na FGGG, żeby sobzie mogli pogodać. A na
                                        Slójskie radio łuż mowam przyzwolenie...
                                        • rita100 Re:Forum awaryjne 01.12.06, 19:41
                                          Dobra - bandzie slójskie radio tlo musim sia łustyrować , bo gwołt wrażeń.
                                          Eszcze ziecierza i na spokojniutko bandzie łuczta.
                                          Dobrze zrobziłś, bo jo ni mam kontaktu tlo bez Forum. Zawdym bandziem mnieć
                                          kontakt gdyby cosik sia stało z gazetó. Nigdy nic ni ziadomo.
                                          Nawet poczta nic, nic ni dzialało.
                                          • rita100 Re:Forum awaryjne 01.12.06, 21:22
                                            schlesien.nwgw.de/board/viewtopic.php?t=302&postdays=0&postorder=asc&start=15

                                            Przecytajcie
                                            • rita100 Re:Historia dwunastu warmińskich miast w pigułce 02.12.06, 20:18
                                              miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35186,3674708.html
                                              Bandzie przewodnik po mniastach warnijskich

                                              "Warmińskich miast jest 12, tyle ile znaków zodiaku, stąd wzięła się nazwa
                                              publikacji - "Warmiński Zodiak". Autorami tekstu są Marzena Aleksiejczuk i
                                              Szymon Drej ze stowarzyszenia. Każda strona poświęcona została innemu miastu, a
                                              kolejność wyznaczają daty uzyskiwania praw miejskich. I tak mamy krótką
                                              historię Braniewa (1284), Lidzbarka Warmińskiego (1308), Fromborka (1310),
                                              Pieniężna (1312), Ornety (ok. 1312), Dobrego Miasta (1329), Reszla (1337),
                                              Jezioran (1338), Olsztyna (1353), Barczewa (1364), Bisztynka (1385), Biskupca
                                              (1395). - Kapituła warmińska przygotowała bardzo skrupulatnie plany
                                              osiedleńcze. Najpierw powstawały wsie, a dopiero potem miasta - opowiada
                                              Juszczyński. "
                                              • tralala33 Jadó, jadó z góry ... 07.12.06, 21:18
                                                Warnijacy smile

                                                miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3779324.html
                                                Już na Boże Narodzenie miłośnicy sportów zimowych mają skorzystać ze stoku
                                                narciarskiego, który powstaje niedaleko podolsztyńskiej Rusi. Byle była
                                                minusowa temperatura.
                                                Na stok wjedziemy czterema wyciągami talerzykowymi, będzie sztucznie
                                                naśnieżany, co powinno zagwarantować dobre warunki do jeżdżenia nawet przy złej
                                                pogodzie, a dzięki oświetleniu narciarze będą mogli korzystać ze stoku do
                                                późnych godzin wieczornych. Zjechać będzie można trzema trasami, z których
                                                najdłuższa będzie miała blisko trzysta metrów. Spodobają się przede wszystkim
                                                tym, którzy w narciarstwie stawiają pierwsze kroki.

                                                Inwestorami jest kilku biznesmenów z Zakopanego i Olsztyna. Prace budowlane
                                                rozpoczęły się w połowie listopada. Mają skończyć się na Boże Narodzenie. -
                                                Niestety, planowane na święta otwarcie stoku może się ze względu na wyjątkowo
                                                ciepły grudzień opóźnić - stwierdza jeden z przedsiębiorców, który chce
                                                zachować anonimowość.

                                                Obecnie do odległej 6 km od Olsztyna Rusi jeżdżą sześć razy dziennie busy
                                                olsztyńskiego MPK. - Porozumieliśmy się już z przewoźnikiem, że po uruchomieniu
                                                ośrodka liczba kursów wzrośnie - dodaje inwestor. - Jeszcze nie wiemy dokładnie
                                                o ile, będzie to zależało od zainteresowania.

                                                Na zmotoryzowanych będzie czekał parking na 50 samochodów. Teraz trwają prace
                                                przy budowie drogi dojazdowej do ośrodka narciarskiego. Powstanie również
                                                zaplecze gastronomiczne. Ciepłe dania zjemy w barze szybkiej obsługi.
                                                • rita100 Re: Jadó, jadó z góry ... 07.12.06, 21:46
                                                  Oj, to i może przyjadą Baciary lub Zakopauer i bandzie.. w murowanej piwnicy,
                                                  tańcowali zbójnicy..........
                                                  Narty to fajna sprawa, dużo radości daje.
                                                  hehe jak gór ni ma to górole przyjadó i bandó wink))))
                                                  • gajowy555 Re: Czy warto bronić Uranii? 08.12.06, 20:38
                                                    Zanim ratusz podejmie decyzję o przyszłości hali widowiskowo-sportowej,
                                                    urzędnicy spotkają się z mieszkańcami Olsztyna.

                                                    W czwartek w ratuszu odbyło się kolejne spotkanie w sprawie Uranii. Tym razem
                                                    plany nowego obiektu, który miałby powstać w jej miejsce, zaprezentowano radzie
                                                    społeczno-gospodarczej przy prezydencie Olsztyna. Miasto skłania się do tego, by
                                                    wystąpić o fundusze unijne na budowę w miejscu Uranii nowego centrum
                                                    sportowo-targowego. Biznesmeni przychylnie przyjęli tę koncepcję. - Łącząc tyle
                                                    funkcji w jednym obiekcie, otrzymalibyśmy unikalną rzecz - mówił znany
                                                    przedsiębiorca Andrzej Dowgiałło, szef biura podróży Traveland. - Niepokoi mnie
                                                    tylko, co zrobić z imprezami sportowymi, które teraz odbywają się w Uranii.
                                                    Przez dłuższy czas, może nawet przez półtora roku, zostalibyśmy bez hali.

                                                    Ten problem dostrzega także dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji. - Uważam
                                                    jednak, że szansa na budowę nowoczesnego obiektu jest zbyt duża i szkoda, by jej
                                                    nie wykorzystać - mówi Jerzy Litwiński. - Imprezy siatkarskie mogłyby się
                                                    odbywać w Ostródzie, a część w halach należących do olsztyńskich szkół i uczelni.

                                                    Na temat lokalizacji przyszłego centrum miasto zasięgało także opinii
                                                    Stowarzyszenia Konferencji i Kongresów w Polsce. - Budowa centrum
                                                    konferencyjno-targowego przy al. Piłsudskiego jest według ekspertów lepszym
                                                    rozwiązaniem niż lokowanie go nad jeziorem Skanda [takie rozwiązanie miasto też
                                                    brało pod uwagę - red.] - mówi wiceprezydent Piotr Grzymowicz.

                                                    W przyszłym tygodniu władze miasta i firma Inplus, która przygotowuje projekt
                                                    modernizacji hali, będą przekonywały do tej koncepcji architektów (wpisali oni
                                                    Uranię na listę dziedzictwa kulturowego miasta, które należy chronić).

                                                    - Obserwuję tę dyskusję i widzę, że młodsze pokolenie chciałoby nowego obiektu,
                                                    na miarę XXI wieku. Ci, którzy pamiętają jeszcze czasy budowy Uranii w 1978
                                                    roku, kierują się sentymentami - uważa Jerzy Litwiński.

                                                    Firma Inplus chce także spotkać się z mieszkańcami. - Chcemy dla nich urządzić
                                                    prezentację multimedialną, tak by mogli sobie wyrobić zdanie na temat tej
                                                    inwestycji - mówi Łukasz Złakowski z Inplusa.

                                                    Miasto ma do 30 grudnia podjąć decyzję o tym, czy w miejsce Uranii powstanie
                                                    zupełnie nowa hala, czy też stara sala zostanie przebudowana.

                                                    Po mojemu, trza nowó Uranie postazić, tlo zachować charakter i wyglónd zbliżony
                                                    do ty starej...

                                                    bi.gazeta.pl/im/4/3748/z3748084X.jpg
                                                  • tralala33 Re: Czy warto bronić Uranii? 09.12.06, 21:10
                                                    Zanim zburza, może niech najpierw wybudują nową halę bo to - jak wiadomo-
                                                    łatwiej kijek pocieńkować niż go potem pogrubasić.
              • tralala33 Kiermasy na Gody 09.12.06, 21:10
                miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3781654.html
                ** W Gietrzwałdzie. Będzie sprzedaż upominków świątecznych, wystawa jarmark
                różnorodności, omówienie zwyczajów adwentowych, degustacja potraw świątecznych
                ze świata, przedstawienie przygotowane przez podopiecznych Domu Pomocy
                Społecznej w Grazymach. Zaplanowano też spotkanie z kulturą turecką. Gminny
                Ośrodek Kultury w Gietrzwałdzie, piątek-sobota, 15-16 grudnia, godz. 14-18.

                Gietpe, buliście tamoj?
                • rita100 Re: Kiermasy na Gody - Gietpe 09.12.06, 21:20
                  Może jakie łobrazecki tyż bandó. Wybzierz sia , bo tam bandzie gwołt rózności
                  jek na łodpuście.
                  • rita100 Re: Kiermasy na Gody - Gietpe 09.12.06, 21:25
                    schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=329&pos=1
                    To penie na Kiermasy je wink))))))))))
                    • gietpe Re: Kiermasy na Gody - Gietpe 09.12.06, 21:29
                      Jo te zdjencia moge dać na kiermas-mosz prawde :smile))
                    • gajowy555 Re: Kiermasy na Gody - Gietpe 09.12.06, 21:41
                      rita100 napisała:

                      > schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=329&pos=1
                      > To penie na Kiermasy je wink))))))))))


                      A móziółem, co geszenk łod Mnikołaja łojchrowoł...
                      • gietpe Re: Kiermasy na Gody - Gietpe 09.12.06, 21:46
                        gajowy555 napisał
                        >
                        >
                        > A móziółem, co geszenk łod Mnikołaja łojchrowoł...
                        Chto jek chto ale Gajowy musi Wiezdiec co sia w okolicy łodbywasmile-mnioł prawda.
                  • gietpe Re: Kiermasy na Gody - Gietpe 09.12.06, 21:25
                    Dzięki za wiadomość bo nie wiedziałem.Postaram się pójść.
                    • tralala33 Re: Kiermasy na Gody - Gietpe 09.12.06, 21:35
                      Za późno sad Tu buło dzisiaj. Ale może eszcze roz bandzie przed Godami? Łu noju
                      czkamy na taki kiermas w Kortowie. Tamoj zowdy coś kuspiśmy na Gody.
                      • rita100 Re: Kiermasy na Gody 09.12.06, 21:38
                        To i jo sia tyż musza wybrać na taki Kiermas na Rynku Krakowski, tyż je co rok.
                • gietpe Re: Kiermasy na Gody 09.12.06, 21:39
                  tralala33 napisała:
                  > Społecznej w Grazymach. Zaplanowano też spotkanie z kulturą turecką. Gminny
                  > Ośrodek Kultury w Gietrzwałdzie, piątek-sobota, 15-16 grudnia, godz. 14-18.
                  >
                  > Gietpe, buliście tamoj?
                  To 15 z Turkamy bandzie jo? a kermas buł dziś?
                  • tralala33 Re: Kiermasy na Gody 09.12.06, 21:40
                    O Jenu - Gietpe - mosz prowda, to bandzie nastempny psiontek i sobota smile
                    • gietpe Re: Kiermasy na Gody 09.12.06, 21:42
                      to fejn bo bez ten tydzień to jo nie wiedzioł jak sie nazywom mniałe wiela
                      lataniasmile
                      • rita100 Re: Kiermasy na Gody 09.12.06, 21:44
                        Dogadaliśta sia fejn smile Można sia buło łusniać z Woju smile
                        • tralala33 Re: Kiermasy na Gody 09.12.06, 21:47
                          Lepsi sia śnioć co ryczeć wink
                          A jekby chtó buł w Kortowie to zapraszam do klubu 'Baccalarium'
                          w środę 13.12.06 o godz. 15:00

                          na „Wystawę Bożonarodzeniową rękodzieła artystycznego”.

                          Możliwość zakupu:

                          stroików świątecznych,

                          bombek choinkowych ręcznie malowanych,

                          kartek świątecznych,

                          ceramiki, szkła artystycznego,

                          świec z wosku pszczelego,

                          biżuterii z koralików,

                          pierniczków i pierników, miodu pitnego smile))

                          • gajowy555 Re :XI Wystawa Ręką Dzieło - Jonkowo 10.12.06, 18:54
                            XI Wystawa Ręką Dzieło
                            16 grudzień 2006 Jonkowo ul. Olsztyńska 64 (w kurniku, kilkaset metrów przed
                            Jonkowem)
                            Sztuka
                            łaknie Spotkania
                            się stroi
                            zaprasza
                            i kusi
                            dobrą zabawą
                            obfitą strawą
                            Wystawą
                            jedenastą
                            Spotkaniem
                            twórczych warmińskich artystów wiejskich
                            światowych sławą
                            Sztuki biesiadą
                            nocą
                            grudnia
                            szesnastą
                            Jonkowo
                            Ręką Dzieło

                            Premiera komiksu warmińskiego „Jek chłop łabóńdzia za bziołka wziół”, rysowanego
                            przez Jarka Gacha, wg. scenariusza Marcina Wakara, przy konsultacji gwarowej
                            Edwarda Cyfusa.
                            www.komiks.gildia.pl/news/2006/12/jak_chlop_labedzia_za_zone_wzia
                            www.rekadzielo.art.pl/
                            • gajowy555 Re: Re :XI Wystawa Ręką Dzieło - Jonkowo 10.12.06, 18:57
                              11-042 JONKOWO, Godki 21 tel. 0603 161479 rekadzielo@rekadzielo.art.pl
                              www.rekadzielo.art.pl NIP: 739-31-80-898


                              XI Wystawa Ręką Dzieło - już szesnastego grudnia!

                              Nadchodzi zima. Świat wokół nas zaciśnie się bielą, usztywni mrozem, ucichnie i
                              aż do wiosny zaśnie. Moment to stosowny na refleksje i podsumowania, ale też
                              chwila najlepsza, by światu zasnąć całkiem nie dać; by go w ramy ująć, kolorami
                              posypać, na nogi muzyką postawić, ogniem rozświetlić, rzeźbą, rysunkiem, haftem,
                              fotografią, kamieniem i drewnem wypełnić.

                              My, twórcy mieszkający na Warmii, pragniemy przywołać na chwilę Jasność i dodać
                              otuchy w tym trudnoszarym momencie roku. Wystawa Ręką Dzieło pokazuje dusze. To
                              nasze odpowiedzi na pytania: Kim jestem? Co robię na świecie? Dokąd idę? Wszyscy
                              próbujemy na nie odpowiadać. Tak jak umiemy, po swojemu. Jednym z efektów tych
                              poszukiwań, wiernym towarzyszem pytań jest tworzenie, Sztuka. Malarstwo i haft,
                              rzeźba i poezja, kompozycje kwiatowe i spektakl teatralny. To są nasze
                              odpowiedzi. Tak różne jak forma, którą przybierają nasze myśli. Odmienne od
                              siebie, czasem się zderzają. I sypią się iskry. Chcemy przy tym być. Pokazać,
                              zobaczyć i wspólnie przeżyć. Radować się Spotkaniem. I nie przestawać pytać. Aby
                              tworzyć okazje do zadawania pytań i wspólnego ich rozważania - inaugurujemy
                              dyskusyjny klub filozoficzny „Sokrates Cafe”, w którym począwszy od Wystawy co
                              tydzień przez dwie godziny będziemy filozofować (www.sokratescafe.pl)

                              XI Wystawa odbędzie się w... kurniku. Wbrew pozorom to wspaniałe miejsce z
                              mnóstwem bezcennych zalet. Począwszy od przemiłej Gospodyni, „Farmy Art-Styl”,
                              pani Marii Augustynowicz, przez ogrom miejsca ekspozycyjnego, ciepłego i pod
                              dachem, a na prowokująco zwisających z sufitu łańcuchach skończywszy. I zapał
                              jest. I entuzjazm.

                              Przedstawimy: instalacje przestrzenne Jacka Adamasa, niezwykłą ceramikę
                              Sylwestra Mickiewicza, stalowo-kamienne rzeźby Pawła Pękalskiego. Po raz
                              jedenasty wystąpi zespół Rajd Maszyn. Obrazem video będzie zarządzał VJ dr Antek
                              Grzybek, a krakowski teatr Los Fuegos przedstawi swój najnowszy projekt Light
                              Show. Z szalonym programem Fire Show wystąpią gwiazdy ostródzkiego Festiwalu
                              Ognia – grupa Exodus” i trio tancerek „Krople Ognia”crying SPONSOR: URZĄD MIASTA
                              OSTRÓDA) Niepowtarzalną kolekcję mody przedstawi projektantka W.I.L.K.
                              Przestrzeń wypełnią dźwięki kapeli Projektu Terenowego Teatru Węgajty i kapeli
                              Jazgotki. Zagra zespół rockowy „Shody” z Markowa. Gościem specjalnym będzie
                              artysta z Nigerii, grający tradycyjną muzykę afrykańską. Zobaczymy wystawę
                              fotografii, przygotowaną przez Strażników Północy oraz premierę komiksu
                              warmińskiego „Jek chłop łabóńdzia za bziołka wziół”, rysowanego przez Jarka
                              Gacha, wg. scenariusza Marcina Wakara, przy konsultacji gwarowej Edwarda Cyfusa.
                              www.komiks.gildia.pl/news/2006/12/jak_chlop_labedzia_za_zone_wzial
                              Będą fantastyczne kompozycje z kwiatów i nasion suszonych, produkty zielarskie,
                              rzeźba, malarstwo, dzieła zdolnych rękodzielników-amatorów, metaloplastyka,
                              tkaniny artystyczne, sztuka użytkowa w wielu odmianach, a także, tradycyjnie,
                              kiermasz świątecznych ozdób, prezentów i drobiazgów. Entuzjaści lokalnych
                              przysmaków, tropiciele regionalnych rarytasów, kreatorzy regionalnego produktu,
                              „Wiejskie Klimaty” spowiją przestrzeń aromatem naturalnie zdrowej współczesnej
                              kuchni warmińskiej.

                              Bardzo serdecznie zapraszamy.



                              Organizator: Stowarzyszenie Ekologiczno-Artystyczne „Ręką Dzieło”

                              Kontakt: www.rekadzielo.art.pl rekadzielo@rekadzielo.art.pl

                              Zgłoszenia twórców: tel. 0 89 512 85 82, 0 603 161 479
                              • rita100 Re: Re :XI Wystawa Ręką Dzieło - Jonkowo 10.12.06, 19:37
                                "My, twórcy mieszkający na Warmii, pragniemy przywołać na chwilę Jasność i dodać
                                otuchy w tym trudnoszarym momencie roku. Wystawa Ręką Dzieło pokazuje dusze. To
                                nasze odpowiedzi na pytania: Kim jestem? Co robię na świecie? Dokąd idę? Wszyscy
                                próbujemy na nie odpowiadać. Tak jak umiemy, po swojemu. Jednym z efektów tych
                                poszukiwań, wiernym towarzyszem pytań jest tworzenie, Sztuka. Malarstwo i haft,
                                rzeźba i poezja, kompozycje kwiatowe i spektakl teatralny. To są nasze
                                odpowiedzi."

                                I ło to chodzi, to psienkna jinicjatywa. Pódzieta tam ? Bandzie tam pewno
                                zielki ruch. To łuż je tradycja warnijska, alez sia dzieje.
                                • tralala33 Re: Re :XI Wystawa Ręką Dzieło - Jonkowo 10.12.06, 20:48
                                  Jó w ta sobota i niedziela banda w robocie sad
                                  Za to w Kortowie psierniczków sobzie kupsie.
                          • rita100 Re: Kiermasy na Gody 10.12.06, 19:32
                            pierniczków i pierników, miodu pitnego smile))

                            To bym kupsiła, bo piernicków nie robzie to choć kupne bandó.
    • tralala33 Bandzie psianknie 10.12.06, 20:49
      Złocone sztukaterie, stolarka okienna i drzwiowa z motywami roślinnymi,
      kolorowe witraże, kafle i wymyślne balustrady zdobią kamienicę przy ul.
      Dąbrowszczaków 3. To perełka olsztyńskiej secesji. Miejski Ośrodek Kultury na
      1500 metrach powierzchni stworzy nowoczesną siedzibę sztuk.
      olsztyn.wm.pl/?main=15&c=121,3,14207,,4200
      • rita100 Re: Bandzie psianknie 10.12.06, 20:57
        "Turyści kupią tu również stylowe pamiątki, które powstawać będą m.in. w
        pracowniach MOK. Parter to wielofunkcyjna sala koncertowo-teatralno-kinowa.
        - Chciałbym, żeby niemal codziennie coś się tu działo: kabaret, jazz, blues,
        małe formy teatralne, awangardowe kino, muzyka kameralna - wylicza dyrektor.'

        Jo sia lejduje co turyści bandó mogli wleź i zwiedzać tó perełkę , tan pałacyk
        i łobaczyć to wszystko. Niedaleko to od centrum to i można to potraktować jako
        szlak turystyczny zabytków i zwiedzać.
        • gajowy555 Re: Bandzie psianknie 11.12.06, 12:04
          A to jeden z komentarzy internautów:

          "Ta kamienica ,to perełka Olsztyna od zawsze!Moje siostrzenice (starsza 20,
          młodsza 5 lat) wierzą (starsza wierzyła ,gdy była mała),że to zamek Królewny
          Śnieżki.Dziewczyny będąc na spacerze w okolicy pałcyku zawsze wołały-O zamek
          królewny! Fajne, nieprawdaż! "

          No jó, fajne. To je prowda, nie fałsz !
          olsztyn.wm.pl/i/n/1ba6c59cf490424d7ee858b34eccaff1Kamienica_gc.jpg
          • fedar Re: Bandzie psianknie 11.12.06, 15:52
            gajowy555 napisał:

            > Śnieżki.Dziewczyny będąc na spacerze w okolicy pałcyku zawsze wołały-O zamek
            > królewny! Fajne, nieprawdaż! "
            >
            > olsztyn.wm.pl/i/n/1ba6c59cf490424d7ee858b34eccaff1Kamienica_gc.jpg


            Na ujęciu rzeczywiście wygląda jak wieża zameczku. Bardzo ładny budynek.
            • tralala33 Re: Bandzie psianknie 11.12.06, 21:21
              A tu ten zameczek w szczególe i w ogóle
              www.moje-fotografie.olsztyn.pl/index.php?idd=2&ido=18
              • rita100 Re: Bandzie psianknie 11.12.06, 21:31
                To rychtycznie zamecek królewny. Dzies mowam jygo historie. Napewno psisał ło
                tam Piechocki. Poszukam.
          • gajowy555 Re: Kalendarz Łolstyński 11.12.06, 15:59
            No jó, dzisioj na zamku łolstyńskim w sali Kopernika, o godz. 17:30 bandzie
            pokozany Kalendarz Łolstyński na rok 2007. Gwołt w nim bandzie ziadomości ło
            historyji Warmni, bohaterach walczących ło polskość ty ziamni, ciekawostek,
            łobrozków i inkszych splytków.
            Jek sia do, to wybzierom sia tamój łobejrzeć, co sia dzieje. Tak relacyjo
            bandzie na Warniji...
            • rita100 Re: Kalendarz Łolstyński 11.12.06, 21:33
              To czkamy. Ciekawe jak wyglónda taki kalendarz. Jakie daty só tam zapisane ?
              • gajowy555 Re: Kalendarz Łolstyński 11.12.06, 21:55
                No jó. Łuż jesteźwa curyk doma. Fejn buło prezentacyjo Kalendarza Łolstyńskiego
                na 2007 rok. Je to skarbnica ziadomości ło Łolstynie i Warniji. Tlo musita do
                łutra wytrzymać, bandzie relacyja z łobrozkami...
                • rita100 Re: Kalendarz Łolstyński 11.12.06, 21:57
                  Och, to sia lejduje co wszystko fejn poszło i bandzie nozinek trocha. Ciekawa
                  am jek to wyglónda. A jek na pozietrzu ? Zimno sia robzi. Łu noju mrozik
                  bzierze.
                  • gajowy555 Re: Kalendarz Łolstyński 11.12.06, 22:00
                    Gwołt sia noju tan kalyndorz lejduje, ale ło tam łutro psisać bandziewa.
                    Pozietrze łu noju fejn, mroza nie zidać...
                    • rita100 Re: Kalendarz Łolstyński 11.12.06, 22:02
                      Mniłej pracy winszuja. Jo łuż myśla ło śwantach. A śnygu jek ni zidać tak ni
                      zidać. Kalendarz je, choinka bandzie, a śniygu ni. smile
                      • tralala33 "Kortowo' w Zilnie 17.12.06, 21:11
                        Patrzajcie - Warnijocy (i nie tylko) w Łostrej Bramnie
                        www.uwm.edu.pl/pl/ryc/kalejdoskop/d/893d9473e200daa5.jpg
                        Zespół Pieśni i Tańca „Kortowo”, tuż po piątkowym Koncercie Mikołajkowym,
                        wyjechał na uroczyste występy na Litwę. Członkowie grupy 9 grudnia wykonali
                        wspaniały koncert przed publicznością wileńską w Domu Polskim. „Kortowo”
                        zaprezentowało rodakom polski folklor z regionów Warmii, Łowicza, Śląska,
                        Lublina, Kujaw oraz Krakowa, do których choreografię przygotowała Ewa Kokoszko.
                        Piękne stroje, śpiew, taniec i oryginalna, żywa muzyka urzekły licznie przybyłą
                        publiczność, która po zakończonym koncercie wyraziła swoją radość i
                        podziękowanie owacjami na stojąco. Było to wydarzenie wzruszające nie tylko dla
                        widzów, ale także dla wykonawców.
                        Kolejny dzień i kolejny występ. Kościół Ostrobramski tego niedzielnego
                        popołudnia wypełniony był po brzegi. Zespół w 44 osobowym składzie nie mógł
                        znaleźć dla siebie miejsca. Barwnym korowodem przemieszczał się z jednej nawy
                        do drugiej. Całemu zamieszaniu zdali się przyglądać nie tylko przybyli na
                        koncert parafianie, ale także monumentalne postacie wyłaniające się ze starych
                        murów kościoła. „Kortowo” dzięki życzliwości Proboszcza umiejscowiło się na
                        chórze, skąd poprowadziło przygotowaną do mszy oprawę wokalno-muzyczną. Po
                        zakończonym nabożeństwie zespół wykonał pięknie przygotowany i poprowadzony
                        przez Bogusława Palińskiego koncert. Było to niecodzienne wydarzenie w Parafii
                        Ostrobramskiej, które wywarło na każdym ogromne wrażenie. Łzy wzruszenia
                        płynące po twarzach zmęczonych wiekiem kobiet i mężczyzn były tego największym
                        dowodem. Ciepłe, nastrojowe, radosne kolędy i pastorałki, przeplatane
                        lirycznymi pieśniami ludowymi - w doborowej szacie akompaniamentu - pozwoliły
                        widzowi, a zarazem słuchaczowi odbyć podróż po bliskiej każdemu sercu polskiej
                        krainie.

                        • rita100 Re: "Kortowo' w Zilnie 17.12.06, 21:22
                          Piękne stroje, śpiew, taniec i oryginalna, żywa muzyka urzekły licznie przybyłą
                          publiczność, która po zakończonym koncercie wyraziła swoją radość i
                          podziękowanie owacjami na stojąco. Było to wydarzenie wzruszające nie tylko dla
                          widzów, ale także dla wykonawców.
                          www.uwm.edu.pl/pl/ryc/kalejdoskop/d/893d9473e200daa5.jpg
                          Aż łezka sia krynci w łoku jek sia to cyto. Łobaczcie co zespół "Kortowo" ma
                          róznistych regionów stroje. Reprezentanci całej Polski. Wzruszenie zielgie.
                          Owacja na stojąco to najpsiankniejszy dar no artystów.
                          • tralala33 Re: "Kortowo' w Zilnie 17.12.06, 21:24
                            Dorzucę jeszcze jednek obrazek - sprzed Ostrej Bramy. Stroje ludowo-sportowe wink
                            www.uwm.edu.pl/pl/ryc/kalejdoskop/d/672daee5eeb5447c.jpg
                            • gajowy555 Re: "Kortowo' w Zilnie 18.12.06, 13:05
                              No jó, jek można to i jo dorzucę pora słów...]

                              Wyjazd nie byłby tak atrakcyjny gdyby nie organizował go zawsze pełen pomysłów
                              Bogusław Woźniak. Szef „Kortowa” w podziękowaniu za wspaniałą pracę i wykonane
                              koncerty przygotował swoim podopiecznym wycieczkę po Wileńszczyźnie. Zespół
                              odwiedził m. in. zamek w Trokach, kościół Św. Anny, Piotra i Pawła, cmentarz na
                              Rossie, górę Trzech Krzyży oraz miał okazję podziwiać piękno zabytkowej
                              starówki. Nie obyło się również bez opowieści o naszym rodaku Adamie Mickiewiczu.

                              ZPiT „Kortowo” powrócił do Polski w radosnych i pogodnych nastrojach.
                              Jeszcze przed świętami, członkowie grupy spotkają się przy wigilijnym stole, na
                              którym z pewnością nie zabraknie litewskich cepelinów.

                              www.uwm.edu.pl/pl/ryc/kalejdoskop/d/8ba5342609e74436.jpg
                              • gajowy555 Re: Jak odbudowywali Prusy 18.12.06, 13:08
                                miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3798861.html?nltxx=1078250&nltdt=2006-12-18-02-05
                                Joanna Wojciechowska
                                Jan Salm, architekt z Politechniki Łódzkiej, znalazł w uczelnianej bibliotece
                                wydaną w 1928 roku w Królewcu książkę o wschodniopruskiej architekturze. -
                                Dzięki niej zaczął się przede mną otwierać (...) zaginiony świat, jedna z
                                zaklętych krain "Atlantydy Północy" - napisał we wstępie wydanej właśnie książki
                                o odbudowie Prus po I wojnie światowej.
                                Salm od lat, m.in. na łamach kwartalnika "Borussia", publikuje teksty o
                                architekturze wschodniopruskich miasteczek. Jego wydanej właśnie przez
                                olsztyńskie wydawnictwo "Borussia" książki "Odbudowa miast wschodniopruskich po
                                I wojnie światowej" nie można jednak traktować jak kolejnego eseju czy szkicu.
                                Dlaczego? Książka odkrywa to, co do tej pory było niedostępne, ukryte, niepewne,
                                bo większość dokumentów, planów miast i wsi spłonęła lub zaginęła w czasie II
                                wojny. Dlatego historycy czy kulturoznawcy zajmujący się Prusami Wschodnimi
                                zwykle milczeli o architekturze tego okresu. Tylko Andrzej Rzempołuch badał
                                architekturę Olsztyna, a Robert Traba wspominał o niej we "Wschodniopruskości".

                                Salm, adiunkt w Instytucie Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej,
                                przyznaje, że opisał wschodniopruską architekturę dzięki szczęściu. "Po
                                ostatniej wojnie skomplikowanymi drogami dotarła z miasta nad Pregołą do
                                biblioteki Uniwersytetu Łódzkiego" książka "Der Wiederaufbau Ostpreussens. Eine
                                kulturelle, verwaltungstechnische und baukünstlerische Leistung" - przyznaje we
                                wstępie. To w niej Salm znalazł wiele ciekawych informacji o tym, jak wyglądały
                                tuż przed i zaraz po I wojnie światowej wschodniopruskie miasteczka.

                                Prusy od zawsze były ubogie, zapóźnione cywilizacyjnie. Dlatego przed I wojną
                                okazałymi gmachami mógł się szczycić tylko Królewiec, na mniejszą skalę
                                rozbudowywał się Olsztyn (na przełomie XIX i XX wieku powstała tu m.in.
                                dzielnica między Starym Miastem a dworcem kolejowym, ratusz i rejencja), a także
                                Tylża i Wystruć (dziś poza granicami Polski). Inne wschodniopruskie miasteczka
                                nie miały zbyt wielu nowych budynków.
                                • gajowy555 Re: Jak odbudowywali Prusy 18.12.06, 13:09
                                  cd...
                                  W drugiej dekadzie XX wieku obraz ubogich Prus Wschodnich, na których w czasie I
                                  wojny rozegrało się wiele ważnych dla całych Niemiec wydarzeń - by wspomnieć
                                  choćby bitwę tanennberską - zmienił się diametralnie. Już w 1915 roku, gdy wojna
                                  jeszcze trwała, cesarz Niemiec wydał dekrety nakazujące taką odbudowę i
                                  jednocześnie rozbudowę Prus Wschodnich, by zrównały się cywilizacyjnie z innymi
                                  regionami Niemiec. Ustanowiono specjalny fundusz na ten cel, architekci w całych
                                  Niemczech dyskutowali o stylu, w jakim należy prowadzić prace budowlane.
                                  Ustalili, że najodpowiedniejszy będzie sprawdzony w Niemczech mieszczański styl
                                  "z około 1800 roku" i w całym regionie ruszyły prace.

                                  W Królewcu powołano urząd architektoniczny, który czuwał nad tym, by odbudowa
                                  była spójna, a w terenie pilnowali tego urzędnicy powiatowi. Budowano według
                                  sprawdzonych wzorów, nierzadko projekty przychodziły z innych niemieckich miast,
                                  był wykaz podręczników, z jakich miał korzystać liczący 800 osób sztab
                                  architektów. Salm twierdzi, że rozmach robót budowlanych prowadzonych po I
                                  wojnie światowej w Prusach był naprawdę imponujący, ale jednocześnie bardzo
                                  zinstytucjonalizowany i poddany kontroli państwa. Wielu architektów na to
                                  sarkało, po latach wstydzili się budowania wschodniopruskich miasteczek według
                                  określonych przez urzędników wzorów, ale dziś można za tym tylko tęsknić. Nasze
                                  miasteczka i miasta, w tym Olsztyn, nie mają dziś wiele architektonicznych
                                  powodów do dumy.

                                  Dlatego polecam te książkę na świąteczną lekturę dla architektów, urzędników od
                                  urbanistyki i tych, którym trudno dziś uwierzyć, że nasze miasteczka mogły mieć
                                  kiedyś szczegółowe plany zabudowy, które na dodatek były realizowane.

                                  ** Jan Salm, Odbudowa miast wschodniopruskich po I wojnie światowej, Wydawnictwo
                                  Borussia 2006


                                  • gajowy555 Re: Kurnik w Jonkowie pełen sztuki 18.12.06, 13:14
                                    Stowarzyszeniu Ręką Dzieło wreszcie udało się znaleźć idealne miejsce na
                                    grudniowe wystawy. Tegoroczna po raz pierwszy odbyła się w kurniku na farmie
                                    pani Marii Augustynowicz, koło Jonkowa.

                                    W sobotę w długim na sto metrów pomieszczeniu zgromadziły się tam prawdziwe
                                    tłumy wystawców i zwiedzających. Były stoiska z miodem, marynowanymi grzybkami,
                                    piernikami i innymi domowymi smakołykami, nie zabrakło też świątecznych ozdób z
                                    wikliny, koronki, a zwłaszcza zachwycających szydełkowanych aniołków. Były też
                                    ręcznie szyte kołdry, poduszki, torebki, a także niepowtarzalna biżuteria czy
                                    ceramika...

                                    Do tańca przygrywała kapela terenowa teatru Węgajty i zespół Rajd Maszyn,
                                    znudzeni oglądaniem ekspozycji mogli popatrzeć na zapis performance Wiesława
                                    Wachowskiego lub na pokaz tańca z ogniem.

                                    - No jó, szkoda com tamój być ni mógł, to choc na łobrozki sobzie popatrzym...

                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/51,35189,3799150.html?i=0
                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/51,35189,3799150.html?i=1
                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/51,35189,3799150.html?i=2
                                    • gajowy555 Re: Odkrycie w amfiteatrze 18.12.06, 13:20
                                      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3796700.html
                                      Podczas prac archeologicznych w fosie zamkowej badacze natknęli się na
                                      kilkunastometrowej długości fragmenty średniowiecznych fortyfikacji. Nie
                                      wiadomo, czy nie opóźni to przebudowy amfiteatru.

                                      - Prawdopodobnie są to mury obronne zamku z drugiej połowy XIV wieku - mówi Adam
                                      Mackiewicz, archeolog.

                                      Znajdują się one na głębokości od 1 do 3 metrów. Kryły się pod ponadmetrową
                                      warstwą cementu. Niektóre fragmenty są bardzo dobrze zachowane. - Spodziewam
                                      się, że po drugiej stronie grobli prowadzącej do zamku [w stronę ul.
                                      Nowowiejskiego - red.] także są ukryte takie mury - dodaje Mackiewicz.

                                      Odkrycie może stanowić problem dla władz miasta, bo badania archeologiczne
                                      prowadzone są w związku z budową w tym miejscu nowego amfiteatru - bez tych prac
                                      nic nie mogłoby tu powstać. Teraz konserwatorzy sprawdzą, czy mury nie będą
                                      narażone na zniszczenie w czasie prac. Muszą też zdecydować, czy trzeba je
                                      wyeksponować, a może zadowolić się tylko ich zbadaniem. - Decyzję, co z nimi
                                      zrobimy, podejmiemy w przyszłym tygodniu. Nie chcielibyśmy, żeby budowa wiązała
                                      się z uszkodzeniem znaleziska - mówi Barbara Zalewska, wojewódzki konserwator
                                      zabytków.

                                      Na razie ratusz sprawdza, czy nie trzeba będzie zmienić projektu budowlanego
                                      nowego amfiteatru. - Rozmawiałem już wstępnie z projektantem i prawdopodobnie
                                      obejdzie się bez zmian - mówi Piotr Grzymowicz, wiceprezydent miasta.

                                      Nowy amfiteatr

                                      Jego przebudowa w fosie zamkowej kosztować będzie 7 mln zł. 5 mln zł pochodzi z
                                      pieniędzy unijnych z Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego,
                                      które przydzielił poprzedni zarząd województwa, reszta to wkład miasta. Koniec
                                      prac planowany jest na połowę czerwca 2007 roku. Po ich zakończeniu liczba
                                      miejsc w amfiteatrze się nie zmieni - podobnie jak w starym będzie ich 1,3 tys.,
                                      a pod trybunami znajdą się: garderoba, toalety, magazyny, a także barek kawowy i
                                      sala kameralna na występy. Nad sceną będzie rozkładane zadaszenie.

                                      serwisy.gazeta.pl/aliasy/mod/super_zoom.jsp?xx=3796614
                                      • rita100 Re: Odkrycie w amfiteatrze 18.12.06, 20:37
                                        Słuchajta, czy aby te mury to nie tajne przejście do zamku, o chtórym tak
                                        głośno piszą w ksiójżkach. Dzeiś tam je tajemne przejście z Ratusza do Zamku.
                                        Może nie zbagatelizują takie łodkrycie. smile
                                        • tralala33 Re: Odkrycie w amfiteatrze 18.12.06, 21:20
                                          Jo, to by buło fejn jekby te lochy naleźli.
                                          • rita100 Re: Odkrycie w amfiteatrze 18.12.06, 21:23
                                            To blisko zamku, bardzo blisko. Jek bandó eszcze kopać pod amfiteatrem to ni
                                            jydno mogó noleź. Jek łuż robzió to niychaj dokładnie łoglóndnó teren.
                                    • rita100 Re: Kurnik w Jonkowie pełen sztuki 18.12.06, 20:35
                                      miasta.gazeta.pl/olsztyn/51,35189,3799150.html?i=1
                                      I wyplatanie koszyków
                                      I pokaz łognia , no buło tamój gorónco, buło smile
                                  • rita100 Re: Jak odbudowywali Prusy 18.12.06, 20:30
                                    "Jan Salm, architekt z Politechniki Łódzkiej, znalazł w uczelnianej bibliotece
                                    wydaną w 1928 roku w Królewcu książkę o wschodniopruskiej architekturze. -
                                    Dzięki niej zaczął się przede mną otwierać (...) zaginiony świat, jedna z
                                    zaklętych krain "Atlantydy Północy" - napisał we wstępie wydanej właśnie książki
                                    o odbudowie Prus po I wojnie światowej."

                                    Łobaczcie dzianki czamu ?
                                    Trafić na odpowiednią ksiójżke i zaineresowanie sia rozbudzi i syrce zacznie
                                    tykać. To musi być świetna pełna tajemniczości ksiójżka , warta zakupu.
                              • rita100 Re: "Kortowo' w Zilnie 18.12.06, 20:27
                                To dzięki Bogusławowi Woźniak została zorganizowana taka wycieczka pełna wrażeń
                                i wspomnień i tak propagująca regionalizmy. Nie zapomnieli tez o innych
                                reginach Polski i to było piankne.
      • tralala33 Bandzie szpetnie ! 18.12.06, 21:22
        Chceta taki Grunwald/ Bo jo nie!!! Am sia strachnuła jakem to czytała. Tlo ta
        nadzieja co psieniadzy nie bando mnieć na taka gupota.

        wiadomosci.onet.pl/1451938,11,item.html
        "Dziennik": powstał projekt upamiętnienia 600. rocznicy bitwy grunwaldzkiej,
        nad którym honorowy patronat objął wicepremier Andrzej Lepper.
        Według gazety 15 kilomerów od pól grunwaldzkich przy trasie Warszawa - Gdańsk
        ma powstać obiekt będący swoistym połączeniem Disneylandu z Pałacem Kultury.
        Kolosalne posągi rycerzy mają stać koło butików i hoteli. Nad tym dwie wieże
        widokowe w kształcie mieczy. Pod nimi stanie park tematyczno-historyczny.
        Będzie Spychowo - siedziba Juranda, taka jak w filmie "Krzyżacy", zamczysko
        krzyżackie oraz amfiteatr, gdzie rycerze będą staczać turnieje.

        Jak czytamy w 'Dzienniku" na pomysł wpadł Wiesław Podgórski, szef niezbyt
        znanej Fundacji Historii i Sztuce. Zdołał przekonać Andrzeja Leppera, który
        objął projekt patronatem medialnym i zezwolił na wystawienie makiety w
        kierowanym przez siebie Ministerstwie Rolnictwa. Na dodatek Lepper uczynił
        Podgórskiego oficjalnym doradcą ds. kultury i dziedzictwa narodowego w
        Ministerstwie Rolnictwa. Podgórski wyliczył, że całość może kosztować co
        najmniej 80 milionów złotych. Według gazety honorowy patronat Leppera sprawił,
        że Podgórski może znaleźć pieniądze na swój projekt. Już teraz udało mu się
        nakłonić kilku ambasadorów między innymi z Rosji, Niemiec, Rumunii, Litwy i
        Białorusi do podpisania się pod projektem.

        "Dziennik" przypomina, że o Podgórskim i jego fundacji głośno było kilka lat
        temu, gdy przekonał władze warszawskiego Bemowa, że przywróci blask tamtejszym
        fortyfikacjom. Zniszczyli fort i zrobili z niego śmietnik. Sprawa jest w
        sądzie. Urząd dzielnicy domaga się od fundacji kilku milionów odszkodowania -
        czytamy w "Dzienniku".
        • fedar Re: Bandzie szpetnie ! 18.12.06, 22:18
          Ojojoj. To jakaś moda na potworki.
          • rita100 Re: Bandzie szpetnie ! 18.12.06, 22:31
            hehe Disneyland, kraina baśni, bajek , legend i potworów, smoków - na psioruny
            morowe , a gdzie mniejsce na historie. Tyle ludzi poległo a tu bandzie hajlajf.
            Nie do wiary, to chyba kpina z bitwy pod Grunwaldem.

            To jest ważne
            "Dziennik" przypomina, że o Podgórskim i jego fundacji głośno było kilka lat
            temu, gdy przekonał władze warszawskiego Bemowa, że przywróci blask tamtejszym
            fortyfikacjom. Zniszczyli fort i zrobili z niego śmietnik. Sprawa jest w
            sądzie. Urząd dzielnicy domaga się od fundacji kilku milionów odszkodowania -
            czytamy w "Dzienniku".

            Lepper odpowie za to ?

            • ballest Re: Bandzie szpetnie ! 19.12.06, 06:49
              Hm, fajnie to, ale nie bylo by lepiej uzmyslowic Leppera i spolke, ze do dzis
              nikt nie wiy, kaj se ta bitwa uodbyla, nawet mimo cionguego poszukiwania jej
              sladow.
              Nawet kosci nie znaleziono, czym wlasciwie historycy i archeolodzy zawsze
              odbycie wielkiej bitwy udowadniali.
              W historycznych zapiskach oprocz Dlugosza nikt jom wielkom bitwom nie nazwou.
              W archiwach Krzyzackich jest wspomniana, ale tylko jako "wielki spor" pomiedzy
              Polokami i Krzyzakami.
              Jou jom zawsze potyczka nazyom.
              Nie zapomnijcie, ze to co Sienkiewicz skresla to je nic innego yno powiesc!
              Lepper tez napewno nie wie, ze Psiego Pola to wcale nie bylo, ale skad on cos
              takiego wiedziec moze.
              • gajowy555 Re: Warmińsko-mazurskie zabytki pod ochroną 19.12.06, 15:10
                Warmińsko-mazurskie zabytki pod szczególną ochroną.

                miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3801334.html?nltxx=1078250&nltdt=2006-12-19-02-05
                Tomasz Kurs2006-12-18, ostatnia aktualizacja 2006-12-18 19:14

                Prof. Gottfried Kiesow, założyciel Polsko-Niemieckiej Fundacji Ochrony Zabytków,
                powiedział w Olsztynie, że już wkrótce za niemieckie pieniądze będą ratowane
                zabytki m.in. z naszego regionu. - Stworzyliśmy fundację z myślą o ludziach
                dobrej woli, którzy swój sentyment do krainy dzieciństwa wyrażają właśnie przez
                pomoc, a nie roszczenia - podkreślają twórcy fundacji.
                Gottfried Kiesow gościł wczoraj na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim z wykładem
                o zabytkach gotyckich. Opowiedział też o powstającej właśnie Polsko-Niemieckiej
                Fundacji Ochrony Zabytków.

                Czego może się spodziewać po przedsięwzięciu nasz region? - Będziemy działać w
                całej Polsce, jednak to zrozumiałe, że Warmia i Mazury będą pod szczególną
                opieką. Jest tu piękny ceglany gotyk, który szczególnie nas interesuje. Za jakiś
                czas będziemy pewnie mogli mówić o konkretnych zabytkach - mówi prezes fundacji
                profesor Andrzej Tomaszewski z Politechniki Warszawskiej

                A co szczególnie podoba się u nas profesorowi Kiesowowi? - Na terenie Warmii i
                Mazur wyjątkowo ciekawe są ceglane kościoły gotyckie. Są one w dość dobrym
                stanie. Opieki wymagają zamki, np. ten w Sztynorcie - mówi Kiesow.

                Kiesowa fascynują budowle z gotyckiej cegły, jednocześnie wykonał i wykonuje
                gigantyczną pracę, jeśli chodzi o ochronę dóbr kultury. Gottfried Kiesow ma 75
                lat. Urodził się koło Morąga, jego matka była Mazurką. Do Niemiec wyjechał
                krótko przed wkroczeniem na nasze ziemie Armii Czerwonej. W latach 80. Kiesow
                założył Niemiecką Fundację Ochrony Zabytków i został jej prezesem. Teraz
                inwestuje ona w Niemczech setki milionów euro na ratowanie zabytków. Pieniądze
                dają największe koncerny i prywatni darczyńcy. Fundacja pomagała także polskim
                zabytkom, m.in. zamkowi w Malborku.

                Kiesow jest też inicjatorem powstania europejskiego szlaku gotyku ceglanego, na
                którym leży Olsztyn. - Współpraca Polaków i Niemców trwa już od dziesięciu lat,
                jednak nowa fundacja będzie zajmowała się zabytkami tylko na terenie Polski -
                mówi Kiesow. Po półtorarocznych formalnościach organizacja została wreszcie
                zarejestrowana w Niemczech. Już wkrótce zostanie zarejestrowana w Polsce. Tu jej
                siedzibą będzie Zamek Królewski.

                Prezesem został współpracownik Kiesowa, historyk architektury prof. Andrzej
                Tomaszewski. - Zastanawialiśmy się od dłuższego czasu, jak można pomóc naszym
                zabytkom. Zgłaszają się Niemcy, którzy chcą pomagać, a my chcemy im to umożliwić
                - mówi Tomaszewski. - Do tej pory zwykle wyglądało to tak, że ktoś przyjeżdżał
                do Polski i dawał proboszczowi pieniądze na remont kościoła. Chcemy, żeby można
                to było zrobić w sposób zorganizowany. W Niemczech jest całkiem dużo
                ofiarodawców, którzy czekają tylko aż fundacja zacznie działać. Niektórzy
                zapisują pieniądze na ratowanie dóbr kultury w testamencie.

                - Stworzyliśmy fundację z myślą o ludziach dobrej woli, którzy swój sentyment do
                krainy dzieciństwa wyrażają właśnie przez pomoc, a nie roszczenia - podkreśla
                Tomaszewski.

                Organizacja chce działać tak jak w Niemczech, gdzie duże koncerny reklamują się
                na rusztowaniach remontowanych zabytków. Potem o ich hojności informują
                specjalne tabliczki na budynkach.

                O tym, jakie obiekty będą wytypowane do renowacji, zdecydują darczyńcy, a także
                wojewódzcy konserwatorzy zabytków. Fundacja zapowiada też, że zatrudni własnych
                konserwatorów, by dobrodzieje mieli absolutną pewność, że pieniądze są wydawane
                jak należy.

                Barbara Zalewska, wojewódzka konserwator zabytków na Warmii i Mazurach,
                przyznaje, że potrzeby są duże. - Na początek należałoby się zająć wzgórzem
                katedralnym we Fromborku, bo to jedyny pomnik historii jaki posiadamy.


                No jó, to Ballest bandziesz mógł sia wykazać troską o ratowanie zabytków w
                Łolstynie i na Warniji i Mazurach.
                • rita100 Re: Warmińsko-mazurskie zabytki pod ochroną 19.12.06, 20:25
                  "- Stworzyliśmy fundację z myślą o ludziach dobrej woli, którzy swój sentyment
                  do krainy dzieciństwa wyrażają właśnie przez pomoc, a nie roszczenia - podkreśla
                  Tomaszewski."

                  Całym syrcem am przy tyj Organizacji. Ludzie spędzający dzieciństwo na tych
                  ziamniach, ziedzą jek wyglónda szacunek do tyj ziami.

                  Polsko-Niemiecka Fundacja Ochrony Zabytków - dajmy jim zieone światło.
                  Brawo za taką inicjatywę.
                  • ballest Re: Warmińsko-mazurskie zabytki pod ochroną 19.12.06, 20:37
                    Mosz recht Riciuniu, chiou uech tylko przypomniec, ze ta birtwa tylko Dlugosz
                    wspomniou, czuowiek co Slonzakow i Niemcow nienawidziou!
                    • rita100 Re: Warmińsko-mazurskie zabytki pod ochroną 22.12.06, 22:57
                      Nie tylko Długosz o tym wspomina, ale też sam król Jagiełło nadał majątki za
                      waleczność rycerzom.
                      Tylko Ty tak uwazasz jak uważasz o nienawisci.
              • rita100 Re: Bandzie szpetnie ! 19.12.06, 20:22
                Ballest, dziankuje za wypowiedż. Łona świadczy jaką wagą jest pamiatka miejsca
                pola pod Grunwaldem. Pewnie Lepper nie zie , że takie mniejsce to nie komercja
                z hotelikami i burdelem , ale mniejsce szacunku i wojowników tak Grunwaldzkich
                jak i Tanennbergu. To jednak jest historia i cyrków nie powinni robić ani
                dysnejladu. Tymbardziej, że bardzo piekny artykuł jest zamieszczony przez
                Gajowego.
                A kości sa pod konarami drzew i nikt już nie jest w stanie tego zbadać.
    • gietpe Re: Gietrzwałdzka Bazylika z iluminacją 22.12.06, 22:28
      To je szczyro prawda łod dziś Bazylika ma zewnętrzne podświetlenie .Tera jo
      zidać i wzieczoram i z daleka.Fejn wyglonda tylko ni mom fotoaparat.
      • rita100 Re: Gietrzwałdzka Bazylika z iluminacją 22.12.06, 22:58
        Ooo, to w nocy fejn musi wyglóndać. Może kiedy zrobzisz łobrazecek. Poczkamy.
        • gietpe Re: Gietrzwałdzka Bazylika z iluminacją 25.12.06, 21:41
          rita100 napisała:

          > Ooo, to w nocy fejn musi wyglóndać. Może kiedy zrobzisz łobrazecek. Poczkamy.
          W rzeczywistości wygląda dużo lepiej .Szczególnie z daleka,z okolic Naglad
          gdy droga jest na wprost Bazyliki.
          schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=117&pos=87
          • rita100 Re: Gietrzwałdzka Bazylika z iluminacją 25.12.06, 21:50
            Obficie oświetlona. Rychtycznie z dalyka jó zidać . To i w nocy zabładzić nie
            sposób. To pewnie w okolicy jedyny obiekt tak oświetlony.
            • gajowy555 Re: Warmiński krzyż przyjechał z Poznania 27.12.06, 15:35
              miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3813893.html?nltxx=1078250&nltdt=2006-12-26-19-50
              Do Muzeum Warmii i Mazur trafi drewniany krzyż ludowy, wykonany ręką mistrza
              Józefa Wejnerta. Ten warmiński rzeźbiarz ludowy mieszkał w Stanclewie koło
              Biskupca i tam tworzył swoje rzeźby.

              Do muzeum krzyż trafił aż z Poznania. Jak to się stało? Historia sięga roku
              1930. Wtedy do Stanclewa przyjechał Władysław Stachowski, który pracował jako
              nauczyciel. Mieszkał tam do 1932 roku i właśnie wtedy wówczas dostał od
              rzeźbiarza krzyż. Wejnert jest cenionym artystą ludowym samoukiem. Część jego
              rzeźb można zobaczyć jeszcze na cmentarzu w Stanclewie. Ludowa rzeźba nie jest
              może idealna, jeśli chodzi o proporcje czy detale. Ma w sobie jednak wielki
              urok, bo twórcy wyrażali nią swoją prostą, ale głęboką wiarę w boga. Wejnert
              uznawany jest za jednego z lepszych rzeźbiarzy warmińskich.

              Kiedy Stachowski wrócił do Poznania, zabrał krzyż ze sobą. Towarzyszył mu przez
              całe życie: wisiał przy jego biurku w gabinecie. Teraz trafił znowu do nas za
              sprawą rodziny. Wśród pamiątek po Stachowskim był właśnie krzyż. Na odwrocie
              został dodatkowo podpisany ołówkiem: "Pamiątka pobytu na Warmji. Wykonał
              Warmijak Józef Wejnert w Stanclewie w 1932 roku". Córka Stachowskiego przekazała
              rzeźbę muzealnikom.

              Krzyż jest piękny, a na dodatek wiadomo, kto go zrobił i kiedy. - Rzadko zdarza
              się, by rzeźba ludowa była podpisana. Tutaj posiadacz krzyża napisał zaś, kto
              był twórcą - mówi Zofia Januszkiewicz, kierownik działu historii. Większość
              takich rzeźb pozostaje niestety bezimienna. To prawdopodobnie jedyna rzeźba
              Wejnerta w naszym muzeum.

              Krzyż trafił już do pracowni, gdzie jest poddawany renowacji. - Jest w dobrym
              stanie. Musimy go jednak oczyścić i zabezpieczyć przed owadami, które jedzą
              drewno - mówi konserwatorka Anna Szymańska.

              Przymocować też będzie trzeba drewnianą figurkę Jezusa. Jednak już wkrótce
              będziemy mogli go podziwiać na styczniowej wystawie nowych nabytków muzeum.


              bi.gazeta.pl/im/1/3813/z3813651X.jpg
              • tralala33 Re: Warmiński krzyż przyjechał z Poznania 28.12.06, 20:59
                Stanclewo
                Miejscowość położona nad jeziorem Jelmuń w odległości 10km na wschód od
                Biskupca. Lokacja w 1589 r. przez biskupa Ilozjusza. W okresie 20-lecia
                międzywojennego istniały tu cztery polskie organizacje. Stanclewo było prężnym
                ośrodkiem polskości. Zachował się dom, w którym mieściła się polska szkoła.
                Kościół z 1907 roku. Tutaj urodził się jeden z czołowych organizatorów życia
                polskiego na Warmii, Jan Lubomirski, muzyk (autor m.in. Pieśni Warmii i Mazur).
                W okolicy znajduje się grodzisko wczesnośredniowieczne. (Z Olsztyńskiej Strony
                Rowerowej)

                Dużo, dużo więcej i ciekawych rzeczy o polskiej szkole w Stanclewie można
                wyczytać tutaj
                www.biskupiec.com.pl/inne/index.php?id=szkola_polska
                Szkoda, że o pierwszym nauczycielu, Władysławie Stachowskim dowiadujemy się
                niewiele – że przyjechał z Polski (teraz wiemy, że z Poznania) 15 sierpnia
                1930roku, ze zamieszkał w budynku szkoły, że został wydalony z Niemiec (Prus) w
                1932 roku, i że zanim wyjechał załozył we wsi polski chór.

                • rita100 Re: Warmiński krzyż przyjechał z Poznania 28.12.06, 21:08
                  Cikawe to. To ziadomość go kóntka Pyrów na Warmii.
                  • tralala33 Re: Warmiński krzyż przyjechał z Poznania 28.12.06, 21:23
                    Jekby co ziency napsisali ło tym Władysławie Stachowskim - przyjechał z
                    Poznania? A nie z Gostynia abo Grodziska? Siuła mniał lat, co potam robził?
                    Szukam i naleźć nic nie potrasza.
                    • rita100 Re: Warmiński krzyż przyjechał z Poznania 28.12.06, 21:28
                      Ze Władysławem Stachowskim stykam się po raz pierwszy i tez żadnej wzmianki
                      nigdzie o nim nie wyczytałam.
                      • tralala33 Re: Warmiński krzyż przyjechał z Poznania 28.12.06, 21:29
                        A ja szukam i już czterech (!) Władysławów Stachowskich wyszukałam - i wszyscy
                        z Wielkpolski. No i zgaduj teraz, chtóren z nich na Warnije pociógnoł.
                        • rita100 Re: Warmiński krzyż przyjechał z Poznania 28.12.06, 21:34
                          To zgadka smile Może chtóryś sia wygada wink)))))
                          • gajowy555 Re: Warmiński krzyż przyjechał z Poznania 29.12.06, 13:44
                            www.biskupiec.com.pl/inne/szkola/zd1.jpg
                            Trza by gdzie napsisać na Forum Wielkopolskie, abo do p. Tomasza Kursa - autora
                            artykułu we Gazecie...
                            • tralala33 Re: Warmiński krzyż przyjechał z Poznania 30.12.06, 20:46
                              Znalazłam kilku Władysławów Stachowskich z Wielkopolski. Wsród nich ten wydaje
                              się najbardziej prawdopodobny
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=38446&w=38903994&a=54638715
                              ale to mogłaby potwierdzić jego córka, która przekazała krzyż.
                              • tralala33 Re: Warmiński krzyż przyjechał z Poznania 02.01.07, 21:11
                                No tak - nadal nie wiem, ktory to Władysław Stachowski uczył w Stanclewie. za
                                to znalazłam więcej wiadomości o twóry krzyża - Józefie Weinercie (w 'Warmii'
                                Jana Chłosty).
                                Józef Weinert ur. 13 lutego 1861 roku w Stanclewie koło Biskupca, zmarł 11
                                grudnia 1937 w Surnówku, rzeźbiarz ludowy. Był rolnikiem lecz od wczesnej
                                młodości wykonywał drewniane światki, krzyże i przydrożne kapliczki, cmentarne
                                rzexby oraz figury świętych. Inspirował się stylem neogotyckim. Zachowały się
                                jego rzeźby przechowywane w Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie. Wykonał między
                                innymi tabernakulum w kościele stanclewskim, figury św. Józefa, Maki Bożej, św.
                                Antoniego z lilią i Dzieciątkiem, pasje w kaplicy w Mokinach, ołtarz w
                                Warpunach, figurę św. Antoniego w Biskupcu, krzyż cmentarny i kościelny w
                                Klebarku, krucyfiks w Wójtowie i krzyż na pamiątkę masakry mieszkańców w
                                Bredynkach (pamiętacie tę historię?). Angażował się w działania ruchu
                                polskiego, prowadził biblioteczkę Towarzystwa Czytelni Ludowych. Przed
                                plebiscytem w 1920r. został dotkliwie pobity przez bojowkę niemiecką. O Józefie
                                Weinercie pisał Wojciech Ogrodziński 'Józef Weinert ze Stanclewa, ostatni
                                świątkarz na Warmii' w Kalendarzu dla Warmii i Mazur, rok 1958, str. 348-350.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka