Dodaj do ulubionych

Mazurska Jutrznia na Gody

03.12.07, 21:32
Cekoj Pana swygo, cekoj, duso ma,
wsystko wrżuć na Niego, Łón ratunek da.
Wrżuć trosków ciyń, wnet zabłyśnie dziyń.
Po złej zimnie wziosna pełna wdzięcnych tchnień.
Zburży, z złej tóni, ze wszystkiech trwog
wyr-zie i łobroni cie wierny Bób.

Cekoj Pana swygo, cekoj, duso ma,
wsystko wrżuć na Niego. Łón ratunek da.
Bóg we zły cias nie opóści nas.
Wzięksy Łón ratownik, niz nacięzsy raz.
Tu wzdysiać muse wśród ciężkiych trwóg,
ratuj mojo duse, bo Ty mój Bóg.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=38446&w=54412410
Tu mowam napsisanó Jutrznie mazursko bez Tralala w/g Krola Małłka.
Barzo fejna zidowisko no dzieciuków. Buło wystawiane w Kisinach w powiecie
Działdowskim lo czam sia doziecie w dalszych wpsisach.
Obserwuj wątek
    • rita100 Re: Mazurska Jutrznia na Gody 03.12.07, 21:33
      Zaczynamy już przedstawiać Mazurską Jutrznię na Gody.
      "Jutrznia była wielką uroczystością religijną, pielęgnowaną przez Mazurów,
      którzy kontynuowali tradycję swych przodków z Mazowsza, osiadłych na terenach Prus.
      Jutrznia wywodzi się z misteriów bożonarodzeniowych znanych w Polsce już na
      przełomie XIII i XIV wieku dzięki franciszkanom, którzy przynieśli ten zwyczaj
      z Włoch. Widowisko religijne okresu Bożego Narodzenia zwano u nas jasełkami (od
      jasło - żłób, żłobek)."
      • rita100 Re: Mazurska Jutrznia na Gody 03.12.07, 21:34
        "Taką tradycję wystawiania jasełek w okresie Bożego Narodzenia przeniosła
        ludność polska osiedlająca się w XV i XVI wieku na Pojezierzu Mazurskim. Jednak
        Polacy zamieszkali w granicach Księstawa Pruskiego, które zostało lennem Korony,
        oficjalnie przeszli do Kościoła ewangielickiego. Zmiana wyznania
        rzymskokatolickiego na ewangielickie była procesem długotrwałym i nawet kilka
        wieków wpływu nowej religii nie zdołało zatrzeć katolicyzmu w obrzędowości,
        zwyczajach i psychice ludności polskiej na Mazurach."
        • rita100 Re: Mazurska Jutrznia na Gody 03.12.07, 21:35
          "W mazurskiej Jutrzni, której korzenie tkwią w katolickich jasełkach, musiały
          nastąpić przemiany warunkowane innym wyznaniem. Do połowy XVIII wieku
          organizacją Jutrzni zajmowali się nauczyciele-rektorzy i kantorzy-organiści
          koscielni, którym patronował pastor. Przygotowywali oni dzieci szkolne do
          występu, uczyli oracji i śpiewu."
          Jak wypowiada się A. Wakar nie zezwalano na Jutrznię ponieważ dopatrywano się w
          tym liczne relikty katolicyzmu. Więc mądrzy pastorzy oczyścili co nie co i aż do
          końca XIX wieku urządzano w zborach i szkołach mazurskich.
          "Jutrznię wystawiano zawsze po polsku. Długo Mazurzy bronili swojej największej
          uroczystości przed naporem języka niemieckiego. Ze zborów przeszła Jutrznia do
          szkół, potem do domów mazurskich, wreszcie po II wojnie zamilkła."
          • rita100 Re: Mazurska Jutrznia na Gody 03.12.07, 21:36
            "Podtrzymywaniem tradycji i kontynuacją wystawiania Jutrzni zajęli się mazurscy
            nauczyciele, ktorzy rozumieli, ze jest to również sposób na zachowanie języka
            polskiego.
            W okresie międzywojennym kierownik szkoły w Kisinach pod Działdowem, Karol
            Małłek, zebrał wśród Mazurów teksty oracji, pieśni z melodiami, opracował i
            wydał w 1931 roku "Jutrznię Mazurską na Gody". Autor organizował i wystawiał
            Jutrznię wśród Mazurów działdowskich."
            • rita100 Re: W każdą niedzielę adwentową 03.12.07, 21:37
              "Przygotowania do Jutrzni trwały przez cały okres adwentu. W szkole rektor i
              kantor uczyli dzieci oracji i śpiewu. Co wieczór odbywały się próby. Niemal
              każde dziecko miało swoją rolę: aniołka, żaczka, pasterza lub należało do chóru,
              bowiem udział chóru w Jutrzni był bardzo ważny; występowała też grupa sierot,
              ktorych we wsi było zawsze wiele.
              • rita100 Re: W każdą niedzielę adwentową 03.12.07, 21:39
                W każdą niedzielę adwentową po próbach w szkole odbywał się obchód z gwiazdą
                przez wieś. Gwiazdę robiono z kolorowego papieru, w rodzaju lampionu, w środku
                zapalano świeczkę i wieszano na dość długim kiju. Do młodzieży z gwiazdami
                dołączali mieszkańcy wsi, niosąc w ręku świecę lub palącą się latarnię. Po
                obejściu wsi wszyscy wstępowali do szkoły, gdzie nauczyciel czytał ewangelię i
                śpiewano wspólnie pieśń adwentową, a przy rozejściu się 'Z samego nieba idę k'wam'.
                Ostatni raz obchodzili wieś z gwiazdą w wigilię Godnych Świąt bardzo wcześnie
                rano. Dołączali wtedy wszyscy mieszkańcy, by wspólnie wejść do kościoła czy
                szkoły, gdzie wystawiano Jutrznię o godzinie czwartej rano."
                • rita100 Re:Spontaniczny udział ludności 03.12.07, 21:54
                  M. Toeppen również zwraca uwagę na spontaniczny udział ludności w Jutrzni:
                  'W uroczystości tej, zwanej jutrznią, bierze najżywszy udział cała ludność
                  polska, a nawet wielu Niemców; od godziny drugiej lub trzeciej wszystko sie w
                  domach ożywia; uroczystośc sama zaczyna się ok. czwartej, i z Polaków brakuje
                  wtedy w kosciołach tylko chorych i słabych.'
                  • rita100 Re:Spontaniczny udział ludności 03.12.07, 21:55
                    "Obecni na Jutrzni brali czynny udział, śpiewając pieśni intonowane przez
                    rektora lub kantora na organach. Głównymi aktorami były jednak dzieci szkolne
                    ubrane w białe długie koszule przewiązane kolorową wstążką. Chłopcy mieli na
                    głowach korony z kwiatów, zrobione z kolorowego i pozłacanego papieru,
                    dziewczęta wianki z zieleni.
                    Dzieci parami wchodziły do kościoła lub szkoły, niosąc w ręku zapaloną świecę
                    albo gałązkę świerku, na której przymocowane były świeczki. Jeśli Jutrznia
                    odbywała się w kościele, część dzieci siadała na stopniach ołtarza, część
                    przechodziła na chór. W szkole ustawiali się w czterech narożnikach sali
                    szkolnej i przy głównym stole obok rektora."
                    • rita100 Re:Spontaniczny udział ludności 03.12.07, 22:17
                      "Rektor-nauczyciel, który zazwyczaj był organizatorem całej tej uroczystości,
                      witał zebranych, odśpiewano wspólnie pieśń rozpoczynającą Jutrznię, by przejść
                      następnie do wyztąpień dzieci z oracjami i pieśniami. Jutrznia trwała dwie,
                      czasami trzy godziny.
                      Aniołki, zaczki, pasterze, sieroty, dzieci kończące w danym roku naukę (żaczki),
                      wszyscy kolejno wygłaszali orację - 'fersik', 'sprósek', 'wyproskę' lub
                      'wyrocek, jak mówili nasi informatorzy. Były też popisy śpiewów 'na chórek'.
                      W Jutrzni zachowano również pamieć o najbliższych zmarłych. Sieroty w swych
                      'wyrockach' opłakiwały ojca, matkę, często oboje rodziców, a anioł lub rektor
                      pocieszał je oracją."
                      • rita100 Re:Z samego nieba idę k'wam 03.12.07, 22:18
                        W przygotowaniu Jutrzni ważny udział mieli mazurscy nauczyciele.
                        Jeszcze w 1978 roku w Pustnikach staruszka Maria Bahr wspomniała bardzo
                        serdecznie nauczyciela z Choszczewa:
                        "Rechtor u sie robił w szkole w Choscewie Jutrznie po mazursku. Chodziuła ze
                        sswijo babko na Jutrznię tu bez las, blisko. Dzieci buły łodziane na bziało i w
                        rankach mnieli śwece i gałojzki jigliji. Śpsiewoły 'Z samego nieba idę k'wam'.
                        Już świtało keni Jutrznia sia kóńczuła."
                        • rita100 Re:Z samego nieba idę k'wam 03.12.07, 22:19
                          "Wielka rzeczniczka Mazurów E. Sukertowa-Biedrawina w pracy "Mazurzy w Prusach
                          Wschodnich" w omówieniu Jutrzni podała orację zapisaną w 1926 roku od Libudziny
                          z Wielkiej Turzy, zony sołtysa. Orację tą Mazurka wygłosiła jako dziecko podczas
                          Jutrzni:

                          Ach, on kwiat różany, mój Jezus kochany !
                          Z Betlejem wyszedł, aż tu do nas przyszedł.
                          W swojej niewinności tu na tej niskości
                          Przebija obłoki, idzie bez odwłoki
                          Do serca każdego człowieka grzesznego.
                          A i my też, moi mnili, pieknie się tu zgromadzili.
                          Na pamiatkę świętego narodzenia Pańskiego.
                          Ach, zeby ten kwiat między nami rozwijał się dziateczkam
                          W sercach naszych tu we szkole, jak tu stoim przy stole.
                          • rita100 Re:Pieśni i Oracje 04.12.07, 21:42
                            Pieśni i Oracje
                            Noczynowam Jutrznie na Gody. Marzurzi w ciasie adwentu do tygo sia
                            przygotowywali. Jutrznia na Gody i pieśni kancjonałowe należą do tradycji
                            mazurskiej, są wiec związane z Kosciołem ewangielickim.
                            • rita100 Re:Śpiewają wszystke 04.12.07, 21:45
                              Śpiewają wszystke

                              Jezusa Pana sukami,
                              o chtórym łuż pewnie mami
                              nowziny, ktore tyj noc-i
                              przysły, jakoś ło północ-i.

                              Annioł panski o tam prawiuł,
                              patyrzom w polu objawiuł,
                              chtórzi straż nocno trszymali
                              i trszód swojych pilnowali.

                              Mówziunc: przec-ze sie lynkacie
                              i lod strachu uciekocie.
                              Wzielkó radość wam przinosze
                              posłuchajcie pilnie, prosze.

                              Zbawiciel łón obiecany
                              jest nam dzisioj z nieba dany.
                              Oto w Betlehemie mnieście
                              lez-i, tilo sia tam śpiysce.

                              W stajni lez-i, bo gospodi
                              nie móg dostać dla wygodi.
                              Stónd w lichim i twardym złobzie
                              łobrał pierwsy noclyg sobzie.

                              Maryja Matka tam stała
                              swe tyż doległosci mniała,
                              gdy w połogu swym tyj noc-i
                              buła psrzez ludzkiej pomoc-i.
                              • rita100 Re:Spiewają aniołki 04.12.07, 21:47
                                Spiewają aniołki

                                Sukajcie Dziycie nadobne,
                                pastyrze betlejymscy,
                                ku radości lezy w złobie
                                wam, narodowe zymscy,
                                Sukojciez Go, znojdzieciez Go,
                                Jezusa norodzónygo.

                                Witajmyz juz, witajmyz Go,
                                syrce nom jest otwarte,
                                Krolewica niebieskiygo
                                nieprszijacioły starte.
                                Łostań prszi nas, wojuj za nas,
                                utrapiynia wziyncyj nie mas.
                                • rita100 Re:Pierwsza oracja Wyrocek: 04.12.07, 21:48
                                  Pierwsza oracja Wyrocek:

                                  Wzitom was, chrześcijanie mnili,
                                  posłuchojcie, co sie stało w tyj to wchili.
                                  Dziś sie nom Dziycie Jezus narodziuło,
                                  azeby nas wsystkich rozweseliuło.

                                  Po całym śwecie dziś zbory śpsiywajo,
                                  ciymność nocno lampami oświycajo.
                                  Bo-ć juz tymu 2007 (1884) latecki przeciyknuło,
                                  kedy te radosne narodzyny buło.

                                  Ze aniołowie z nieba zstąpili,
                                  zeby te radość pasterzom oznajmili.
                                  Przysetym i jo tu do wos prszi mojej śwatłosci
                                  i powziadam wam dzisioj o mojej radości.

                                  Ze wnet byndziym śpsiywać piosnecki
                                  o narodzyniu Jezusowym, takze i inne dziatecki.
                                  A Bóg Wsechmoguncy ni zdrowia darowoł,
                                  zem sie do tyj Jutrzni tak przygotowoł.

                                  Juz i wy, mnili chrześcijanie, wstańcie,
                                  i te Dzieciuntko wcholcie !
                                  Zaśpsiywojcie tyż jedyn raz:

                                  "Ocućcie sie, do nas brzmi głos ku radosci wselkiej - na karcie dwudziestej
                                  Kancjonału".
                                  • rita100 Re:Śpiewają wszyscy: 04.12.07, 21:50
                                    Śpiewają wszyscy:

                                    Ocućcie sia, do nas brzmi głos strózów
                                    z barzo wysokich niebzios.
                                    Jeruzalymnie , ocuć sia !
                                    Oto północny cas teroz,
                                    głosym krzyco ku nam raz po raz.
                                    Mundre paniynki, gdziezyście ?
                                    Oblubiyniec w mnieście,
                                    wstancie, lampy weźcie.
                                    Alleluja ! Jak was wiele,
                                    na wesele gotujcie sie
                                    z niym jiść śmiele.
                                    • rita100 Re:Druga oracja- do zacków 04.12.07, 21:51
                                      Druga oracja- do zacków
                                      Prowadzący Jutrznię w roku 1884 mówił do żacków, którzy przyszli do szkoły:

                                      Nuz, wy mnili chrześcijanie,
                                      słowa i te śpsiywanie
                                      rozwożcież u siebzie.
                                      Pytam i was, cni zackowie,
                                      wzidzunc was w takej łozdobzie
                                      i ze naukie mocie,
                                      pytom was: cego sukocie ?
                                      • rita100 Re:Zacki odpowiadają: 04.12.07, 21:52
                                        Zacki odpowiadają:

                                        Sukami Pana wiecór i z rena,
                                        zbawziynio nasygo,
                                        by nas oświycił, sobzie poświyncił,
                                        do królestwa swygo.
                                        • rita100 Re:Trzecia oracja 04.12.07, 21:54
                                          Trzecia oracja
                                          Prowadzący Jutrznię mówi:

                                          Juz teroz stojcie
                                          w psiynknyj sacie bziałosci.
                                          Służcie Bogu na tym swecie,
                                          to po śnyrci w radosci
                                          byndziecie tak przyłodziani,
                                          w sate zbawziynia ubrani.
                                          A tak z wamni w tym rzyńdzie-
                                          chtóż z wamni wchalić byńdzie ?
                                          • rita100 Re:Zacki w odpowiedzi 04.12.07, 21:56
                                            Zacki w odpowiedzi śpiwają
                                            (druga zwrotka)

                                            Niebzieskie chóri i ziymskie zbori,
                                            zaspsiywojcie wdziyncnie.
                                            Oddajcie chwałe i syrc ofiare
                                            Bogu ustawicnie.
                                            • rita100 Re:Czwarta oracja 04.12.07, 21:56
                                              Czwarta oracja
                                              Prowadzący Jutrznię zwraca się do chóru aniołków:

                                              Toć tero ślubujecie
                                              Boga juz nigdy nie opuscać
                                              ani swobodnygo grżychu
                                              na sie nie dopuscać.
                                              Stund Boga, co Go znocie,
                                              jakze Mu długo słuzyć mocie ?
                                              • rita100 Re:Aniołki odpowiadają: 04.12.07, 21:57
                                                Aniołki odpowiadają:

                                                Az nas zabzierze, śwatu odbzierze,
                                                do niebzieskich włości.
                                                Tam z anniołamni i z wybranymni
                                                z-ić byndziym w radości.
                                                • rita100 Re:Anioły śpiewają za drzwiami 04.12.07, 21:59
                                                  Anioły śpiewają za drzwiami
                                                  w sieni lub na dworzu:

                                                  Otwórz-ze drzwi stojuncymu
                                                  prszed nimni Panu twojymu, woło tymni słowamni:

                                                  Otwórz, oblubiynico mniła,
                                                  gdyzyś mni sia poślubiła,
                                                  syrca twojygo bramy.
                                                  Weź mnie chyntnie do gospodi
                                                  niech mom godi w tym nomniecie, o nojmnilsa ma na śwece.

                                                  "To tak śpsiywali koledz-i"
                                                  • rita100 Re:Piąta oracja 04.12.07, 22:00
                                                    Piąta oracja
                                                    Przepeośba zacka:

                                                    Jestym do was posłany, mnili prszyjaciele,
                                                    prose o plac do prszejedziynio,
                                                    aby wam do usłuzynio.
                                                    I byndziym wom słuzyli
                                                    i wielce Boga wchalili.
                                                    Niewiele-ć nas tu uwożocie,
                                                    tylko jedne dziewiytnoście.

                                                    Po tej przeprośbie zacki ustawiają sie dokoła stołu, przy którym stoi prowadzący
                                                    Jutrznię. Inna grupa dzieci-zacków i aniołków przechodzi do czterech narożników
                                                    sali szkolnej, tworząc cztery chóry.
                                                  • rita100 Re:Szósta oracja :) 04.12.07, 22:03
                                                    Szósta oracja
                                                    Wyrocek mówiony przez anoiołki:

                                                    Dziś te Jutrznie obchodziym zaś,
                                                    mój Jezu, wzitoj do nos.
                                                    Wzitoj do syrca kożdygo
                                                    w tym domu zgromadzónygo.

                                                    Otwórz usta ku mówiyniu,
                                                    ucyń syrca ku słuchaniu,
                                                    mnóż wiare, a zgromadzynie
                                                    niech mo słów twych rozumniynie.

                                                    Docekołym jo dnia tygo,
                                                    wesele sie bardzo z tygo
                                                    ze mam cłónki bez rok całe,
                                                    bole, biedy nie doznałem.

                                                    Duchu Śwynty, nauc mnie som,
                                                    jak te śwynta łobchodzić mom.

                                                    I wi wsyscy, moji mnili,
                                                    co mnie słuchocie w tyj wchili,
                                                    co wom doł Pon z rynki mniły,
                                                    nie w jedzyniu, w psiciu, w toncach,
                                                    ale w górnych nieba szancach,
                                                    by tak śwynta łobchodzili,
                                                    z aniołami Boga wchalili.

                                                    A tak nuz prose bacność dać,
                                                    co teraz bydziemy śpiewać.
                                                  • rita100 Re:Spiewają aniolki: 04.12.07, 22:04
                                                    Spiewają aniolki:

                                                    Chrystus Pon sie narodziuł, weselmy sie!
                                                    Z róz-i kwiatek wyniknuł, radujmy sie!
                                                    Z zywota cystego, z rodu królewskiego,
                                                    Chrystus narodziuł sie.

                                                    Z dawna łobziecani, weselmy sie !
                                                    Jest na swat posłani, radujmy sie!
                                                    Z zywota cystego, z rodu królewskiego,
                                                    Chrystus narodziuł sie.

                                                    Śpiewają zacki i aniołki ustawione w czterech narożnikach sali szkolnej. Każdy
                                                    wers zwrotki śpiewa inny chór; po każdej zwrotce wszyscy razem śpiewają -
                                                    Chrystus sie nam narodził.
                                                    cdn
                                                  • rita100 Re: Na chóry: 05.12.07, 21:20
                                                    Narodziuł sia noma Zbawiciel,
                                                    Jezus Chrystus Odkupiciel.
                                                    W Betlejym, zidowskiym mnieście,
                                                    z Panny Maryji cystyj.

                                                    Chrystus sia noma narodziuł,
                                                    tyn z downa prorokowan buł,
                                                    królestwo-ć noma niebzieskie łotworzuł.
                                                    Weselmy sia, dziatki, z małygo Dzieciuntka,
                                                    dziynkujunc mu za to, iz sie nam narodziuł
                                                    z Panny Maryji.

                                                    Maryjo Paniynka c-isto
                                                    porodziuła Jezu Christa.
                                                    Tygo w psieluski powziuła,
                                                    a do zlobu włozuła.

                                                    Chrystus sia noma narodziuł,
                                                    tyn z downa prorokowan buł,
                                                    królestwo-ć noma niebzieskie łotworzuł.
                                                    Weselmy sia, dziatki, z małygo Dzieciuntka,
                                                    dziynkujunc mu za to, iz sie nam narodziuł
                                                    z Panny Maryji.
                                                  • rita100 Re:Siódma oracja 05.12.07, 21:21
                                                    Siódma oracja
                                                    chór zacków - sprósek:

                                                    Wznose sie jo dziś zacek
                                                    i przynose wom nowzine,
                                                    ze w mniastecku, w Betlejym,
                                                    stało sie tam przedziwnie,
                                                    iz sia Jezus narodziuł.

                                                    Tyn, co Go pełno w niebzie,
                                                    lezy w złobie.
                                                    Co łobziecany, grzysny
                                                    cłeku, tobzie.

                                                    Juz annieli śpsiywajo,
                                                    tym sia radować majo,
                                                    stund i mi pospołu z niymni
                                                    sia radujmni.

                                                    Mali pastuszkowie,
                                                    halleluja śpsiewajmy,
                                                    iz sia Jezus narodziuł !

                                                    "A drugiymu mówie, by do śprósku wychodziuł"
                                                  • rita100 Re:Ósma oracja 05.12.07, 21:22
                                                    Ósma oracja
                                                    chór zacków - sprósek:

                                                    Wychodziyć tam nie bynde,
                                                    bowiym nie ma srómu,
                                                    bo pełno ludzi wsyndzie
                                                    i wselkiygo tłumu.

                                                    Lecz na mniejscu wom łopoziym,
                                                    zem uweselóny
                                                    i tak w syrcu mojym
                                                    wielce rozkwitnióny.

                                                    Król i jo, Tbzie, Jezu,
                                                    allelujo śpiywajmy,
                                                    ześ sia w ciasnyj stajynce
                                                    narodzić racył.

                                                    Dlo mnie słwane Twe narodzynie,
                                                    radosci, które momy,
                                                    z syrc nie wypuscajmy.

                                                    "Wzitoj Go, trszeci głosie. Dziycie nom narodziuło sia.
                                                    Amyn."
                                                  • rita100 Re:Dziewiąta oracja 05.12.07, 21:23
                                                    Dziewiąta oracja
                                                    chór zacków - sprósek:

                                                    Prowda, ze sie narodziuło,
                                                    cały śwat rozweseliuło.
                                                    Dziś kurzy w swyj wesołości
                                                    dodały nam dosić radości.

                                                    Anniołowie z wzielkiyj chiynci,
                                                    do pastusków wojsko leci.
                                                    Tam śpsiywajo: - wchała, wchała
                                                    Bogu w niebzie!

                                                    Ludzióm trwała pomoc sie zjawiuła,
                                                    Panna porodziuła Króla nad królami.
                                                    Dziś Go tu wsyscy na ziamni momy.
                                                    Bundź łod nas, o Jezu, powchalón !

                                                    "O cworty głos napomninom, azeby to radość wielbił na całi głos."
                                                    cdn
                                                  • rita100 Re:Dziesiąta oracja 06.12.07, 21:06
                                                    Dziesiąta oracja
                                                    Chór zacków - sprósek:

                                                    Głosym całym śpsiywom,
                                                    syrce wesołe mom.
                                                    Jezusie Niemówiuntko,
                                                    prześlicne Dzieciuntko,
                                                    z duso z ciałym Ci sie ofiaruje,
                                                    oślice i łośluntko jo ci daruje.

                                                    " A tak juz prose bacność dać, co tero bandziewa śpsiywać."
                                                    Przed śpiewem kolejno cztery głosy zacków mówiły:

                                                    Wznose sie jo dziś zacek - 1 głos
                                                    Wychodzić tam nie bynde - 2 głos
                                                    Prowda, ze sie narodziuło - 3 głos
                                                    Głosem całym śpsiewom - 4 głos
                                                  • rita100 Re:Spiewają chóry: 06.12.07, 21:07
                                                    Spiewają chóry:

                                                    Bogu śpsiywajmy,
                                                    wchałe Mu dajmy,
                                                    bo-ć Łón kiazdygo
                                                    zbawził wiernygo

                                                    Wchała Bogu, wchała,
                                                    wchała, Bogu, wchała
                                                    na wisokościach
                                                    a na ziymni pokój,
                                                    a na ziymni pokój.

                                                    W ludziach dobre,
                                                    w ludziach dobre
                                                    upodobanie,
                                                    upodobanie.

                                                    Nam sie Chrystus narodziuł,
                                                    nam sie Chrystus narodziuł
                                                    nam sie Chrystus narodziuł
                                                    nam grżysnym, nam na radość.

                                                    O niebiosa wykrszykajcie,
                                                    ludzie tygo Pana Jezusa wchalacie !
                                                    Łón godziyn jest
                                                    czci, wchały wielkiej,
                                                    czci, wchały wielkiej !

                                                    O wchalciez,
                                                    o wchalciez tygo Jezusa,
                                                    o wchalciez,
                                                    o wchalciez tygo Jezusa.

                                                    Świynty jest Pon
                                                    Pon Bóg zastympów!
                                                    Śwynty jest Pon
                                                    Pon Bóg zastympów!

                                                    Śwynty jest Pon
                                                    Pon Bóg zastympów!
                                                    Pełyn śwat Jyg
                                                    własnych okrzyków.
                                                    Alleluja!
                                                  • rita100 Re:Śpiewają wszyscy: 06.12.07, 21:08
                                                    Śpiewają wszyscy:

                                                    Narodziuł sia syn Bozy
                                                    nom grzysnym na radość.
                                                    Dzieciuntkiym sie ukazał,
                                                    którego w niebie znać.
                                                    (Być buł do nos nie przyszed
                                                    mogdy by buł nie wyszed
                                                    nędzny człowiek z grzechu)
                                                    O nojświyntsy Jezusie,
                                                    nad grzesnymni zmniłuj sia !
                                                    Do Ciebzie wołamy.
                                                  • rita100 Re:Jedenasta oracja 06.12.07, 21:09
                                                    Jedenasta oracja
                                                    Wyrocek pierwszej sierotki:

                                                    Zitom was, chrześcijański zborze,
                                                    dzisioj w tyj to rannyj zorże.
                                                    Spoglundam na wos i na wsystkie stróny,
                                                    cy ni ma dlo mnie we śwecie obróny.

                                                    O mniłe kamrotki, jakze wom wesoło,
                                                    kiedy wase rodzice kole was stojo.
                                                    A mojych tu ni ma w tym całym zgrómadzyniu.
                                                    Choćbym z krszykiym zawołali,
                                                    łóni by nas nie słiseli.

                                                    Juz seść lat byndzie tymu,
                                                    jak Pan Bóg wziuł rodzice dziecku swymu,
                                                    a tak jo niy mom mniejsca pewnygo,
                                                    muse chodzić co roku do drugiygo.
                                                  • rita100 Re:Dwunasta oracja 06.12.07, 21:10
                                                    Dwunasta oracja
                                                    Wyrocek drugiej sierotki:

                                                    I jo bziydno siyrotka z płacym głos podnose,
                                                    a was, mnili chrześcijanie, o wysłuchianie prose.
                                                    I wam łopoziadam z syrca załosnygo,
                                                    zem tyz przez śmniyrć pozbyła ojca mygo mniłeygo.
                                                    Śmiyrć mi go łodebrała tutaj z tyj niskości
                                                    i powołała go do niebieskiych radości.

                                                    Gdzie só wiecne gody pod twarżo Jezusa,
                                                    o, juz jest scynśliwo w niebzie jygo dusa.
                                                    Lec jo bziydno siyrotka, bez łojca byndunc-i,
                                                    jak biydna łowiecka, po ziamni błundzunc-i.

                                                    Niejedyn cłowiek mi krzywde wyrzundziuł,
                                                    lec jo mówie, ze Bóg byndzie sundziuł.
                                                    Lec jo mom pociechie z Jezusa mniłygo,
                                                    łón mnie nie łopuści az do zgónu mygo.
                                                  • rita100 Re:Trzynasta oracja 06.12.07, 21:11
                                                    Trzynasta oracja
                                                    Wyrocek prowadzącego Jutrznię, w którym zwraca się do wioskowych sierot:

                                                    Nie płaczcie, siyrotki.
                                                    Cygóz tak płacecie
                                                    i za swojych rodziców
                                                    tak załośnie wykrzykacie ?
                                                    Choc rodzice zmarli,
                                                    lec z-ije Bóg nieba,
                                                    a jeźli Bóg z-ije,
                                                    nie skodzi potrzeba.
                                                  • rita100 Re:Czternasta oracja 07.12.07, 21:11
                                                    Czternasta oracja
                                                    Przydatek - wspomnienie zmarłych:

                                                    Chrześcijanskie zgrómadzynie,
                                                    dziś Jezusa narodzynie.
                                                    Dziś pamniuntke odnowiami,
                                                    Gody śwyncić zacynomi.
                                                    Dziś muzycny strój śpsiywomi,
                                                    radość w niebie ogłosomy.

                                                    Nasych braci, co jych było,
                                                    wiele sie jych w ziymnio skryło.
                                                    Porwała jych śmiyrć w pryndkości
                                                    od rodziców oblicności.
                                                    Tyj Jutrżni nie oglundajo,
                                                    ale w niebzie lepso majo.

                                                    Co dziyń wyśpsiywujo Godi,
                                                    dostawsy sie do ochłodi.
                                                    My tu jesce na tyj ziymni,
                                                    z rodzicamni sie bawiymy.
                                                    Bóg wiy, ci nam da docekiać,
                                                    za rok to Jutrznio oglundać.

                                                    "Tak by było dobrze !"
                                                    (to są wstawki tej so spiewała)

                                                    Ach, rodzice, nie załujcie,
                                                    co dziyń dziatki do skołi ślijcie,
                                                    bo tam sie uco mundrości,
                                                    w cnotach i w pobozności.

                                                    "No jo tak to buło."
                                                  • rita100 Re:Śpiewają zacki i aniołki: 07.12.07, 21:12
                                                    Śpiewają zacki i aniołki:

                                                    Cas uchodzi jutrzynny, mnili chrześcijanie.
                                                    Bóg wiy, czy za rok ujrzym take zgrómadzynie.

                                                    Bo wiele jych opusco te ziymskie niskości,
                                                    wzbija sie duchiym w górne nieba osiadłości.

                                                    A ci, którżi zostano w tym ziymskiym padole,
                                                    musó cynsto chlyb jedzunc z łzamni prszi swym stole.

                                                    Juz i nasa dzisiejsa radość kóniec bzierże,
                                                    nie smynćma sie, prszi Panu stójmy w mocnyj wierze.

                                                    Ostatecno tu radość cynsto przykro bywa,
                                                    chto w pokoju stund zejdzie, tyn wiecnie uzywa.
                                                  • rita100 Re:Spiewa prowadzący Jutrznie: 07.12.07, 21:13
                                                    Spiewa prowadzący Jutrznie:

                                                    Panie Boze, daj nam Twe błogosławiynstwo,
                                                    a rac nas sam pozegnać.
                                                    Panie Boze, Ciebje wchaló
                                                    wsystkie stróny śwata tygo. Amen.
                                                  • rita100 Re:Śpiewają wszyscy: 07.12.07, 21:14
                                                    Śpiewają wszyscy:

                                                    Bundź na wzieki pochwalón, nieśmiyrtelny Panie !
                                                    Twoja łaska, Twa dobroć nigdy nie ustanie.

                                                    Chowaj nas, poki racys, na tyj niskiej ziymni.
                                                    Jednak niech zawzdy byndziym pod skrzidłamni Twymni.
                                                  • rita100 Re:Piętnasta oracja 07.12.07, 21:15
                                                    Piętnasta oracja
                                                    Podziękowanie prowadzącego Jutrznie:

                                                    Dzienkuje wam,
                                                    żeście na tó Jutrznió przyśli.
                                                    Boze nagródz-ze to wom.
                                                  • rita100 Re:Kóniec 07.12.07, 21:16
                                                    Tak wyglunda inscenizacja Jutrzni na Gody , ale kożdan może sam reżyserować w/g
                                                    swojygo zestawu.
                                                    Co pokażem niżej we wpsisach.
                                                  • rita100 Re:Inna inscenizacja Jutrzni. 07.12.07, 21:19
                                                    Inna inscenizacja Jutrzni.

                                                    A tero Jutrznia na Gody w wykonaniu Luizy Żabkowej. W wieku szkolnym brała ona w
                                                    niej udział. Jest Mazurką od wieków, jak o sobie mówi:
                                                    'gdzie tylo co buło, to mnie zilcy nieśli'. Podając tekst tej Jutrzni miała 76
                                                    lat. Z jej losów można by spisać książkę. Z jej dwunastów synów zostało pięciu i
                                                    wszyscy za Odrą, a ona wesoło mówi: jo je Mazurka i na Mazurch chce zemrzeć.
                                                    Koniecznie w innym kuntku musze woma przedstawić to cudowną sylwetke. A na wsi
                                                    mnioła przidomek 'Cabcyna'.
                                                    To tero Cabcyna spsiewo Jutrznie
                                                    Jesce nie, jesce cosik poziam:

                                                    "Jutrznia, o której opowiadała i śpiewała Luiza Żabkowa, odbywała sie w szkole,
                                                    a przygotowywał ją 'rektór' - nauczyciel. On więc wprowadził do inscenizacji
                                                    Jutrzni kolędę "O Józefie ! Czego chcecie ?', unikając 'cenzury' pastora, a co
                                                    bardziej prawdopodobne, wcale o tym nie myślał."

                                                    Luiza, spiewając tą Jutrznię była bardzo wzruszona, mówiąc tekst oracji czasami
                                                    płakała. Przypominała sobie lata szkolne, kiedy mówiła i sama w tym brała udział.

                                                    Fantastyczna to była Mazurka. Fajn co do Niyj dotarła Ekipa Olsztyńska.
                                                    To tero noczynowam smile
                                                  • rita100 Re:Cykl pieśni i oracji 07.12.07, 21:21
                                                    Mazury, Wawrochy 1953
                                                    Luiza Żabka ur.1876 Mącice

                                                    "W zilijo do Bozygo Narodzynio, to rechtór dzieci zgrómadziuł do szkołi i
                                                    starich, i młodich, abi obchodzili psiynknie świynto Błozygo Narodzynio. Jek
                                                    prziszli pospołu, tedy zaśpsiywali."
                                                  • rita100 Re:Pieśń 1. 07.12.07, 21:22
                                                    Pieśń 1.

                                                    Radośnie spsiywojmy,
                                                    w syrcach Panu grojmi,
                                                    radość nasa w złobzie lez-i
                                                    ło tyj dobzie, nad słońce jaśniejsy
                                                    Jezus najmnilejsy.
                                                    Tygo wzitajmi,
                                                    pokłón Mu dajmi.

                                                    "Rechtór przedmowe tedy móziuł i pozdrowiuł wszystkim pokłón, tak (....) Tak
                                                    richtig jest, na nie ?
                                                    Tedy prziśli dziatki wsziscy pospołu i musieli tedi oracje powziedać. Kozdi swój
                                                    fersik. Za kożdym fersikem biłi spsiywanio. Potym cały zbór spsiywoł."
                                                  • rita100 Re:Pieśń 2. 07.12.07, 21:23
                                                    Pieśń 2.

                                                    Z samego nieba ide k'wom,
                                                    nowziny dobre niose wom,
                                                    którym tyz gotów zwziastować
                                                    i z weselym o niych spsiywać.

                                                    "Rechtór gada swoje słowa.
                                                    Tedi przidzie dzieci chór spsiywać".
                                                  • rita100 Re:Pieśń 3. 07.12.07, 21:24
                                                    Pieśń 3.

                                                    Narodziuł sie Krystus Pon,
                                                    weselmy sie!
                                                    Z rózy ksiatek wyniknuł,
                                                    radujmy sie !

                                                    Z z-iwota cystego,
                                                    z rodu królewskiygo
                                                    Chrystus narodziuł sie !
                                                  • rita100 Re:Pieśń 4. 07.12.07, 21:25
                                                    Pieśń 4.

                                                    Narodziuł sie nam Zbawziciel,
                                                    Jezus Chrystus Wykupsiciel.
                                                    W betlejym, z-idoskiym mnieście,
                                                    z Panny Maryji czisti.

                                                    Chrystus sie nam narodził,
                                                    Tyn z dawna obrzeczowon bił.
                                                    Królestwo-ć nam niebzieskie otworził.
                                                    Weselcie sie, dziatki, z małygo Dziyciuntka,
                                                    dziynkujunc Mu za to, iz sie nom narodził
                                                    z Panny Maryji.
                                                  • rita100 Re:Pieśń 5 07.12.07, 21:25
                                                    Pieśń 5

                                                    Śwenty jest Pan, swenty jest Pan,
                                                    śwenty jest Pan zastympów.
                                                    Pełna ziymnia jest chwałi Jygo.
                                                  • rita100 Re:Scena pasterska 07.12.07, 21:26
                                                    Scena pasterska
                                                    Rechtór:

                                                    - Idó pastyrze !
                                                    Prziśli patyrze. Pastyrz jedyn do drugiygo mówi tak:
                                                    - Czymuś ześ tak ryno, mój kochany, wstoł ?
                                                    A łón mu łodpoziedzioł:
                                                    - Abym Jezusa Nowonarodzonygo przywzitoł.
                                                    A czy sie Pon Jezus co dziyń rodzi ?
                                                    - Niy, ale sie Jygo pamiuntka łobchodzi.
                                                    cdn
                                                  • rita100 Re:Pieśń 6. 08.12.07, 21:25
                                                    Pieśń 6.
                                                    Tero pastyrze śpsiwajo:

                                                    Sukalim, sukalim Jezusa mniłygo,
                                                    naleźlim, naleźlim we złobzie Uónego.
                                                    Błogo nam, blogo, zem spsiesznie sukali,
                                                    króle takowych radości nie znali
                                                    króle takowych radości nie znali.

                                                    Zidzielim, zidzielim aniołów tysiunce,
                                                    słiselim, słiselim o Zbawco móziunce.
                                                    Niebo na ziymni juz sobzie budujym,
                                                    a Jezusowzi swe syrce darujym
                                                    a Jezusowzi swe syrce darujym

                                                    Wrocajmy, zwrocajmy do stada nasygo,
                                                    ochotnie, ochotnie ze szczynścia takiygo.
                                                    Nie zapomniymy, dopóki tchu stanie,
                                                    głosunc Twe imnie, Tyś prawi, o Panie
                                                    głosunc Twe imnie, Tyś prawi, o Panie
                                                  • rita100 Re:Pieśń 7. 08.12.07, 21:26
                                                    Pieśń 7.
                                                    Dzieci wyproski poziedujo. Z dalyka z obcy izby tero idzie głos:

                                                    O, Jozefsie ! - Cego chcecie ?
                                                    Powzidz-ze mni: gdzie sia Jezus narodził ?
                                                    - W Betlejym, w Betlejym.

                                                    wszyscy:
                                                    Chwała Tobie, Jezu Christe,
                                                    za Twe narodzxynie cziste,
                                                    w Betlejym.

                                                    O, Jozefsie ! - Cego chcecie ?
                                                    Powiydz-ze mnie: chto Jezusa kołisał ?
                                                    - Maryja, Maryja.

                                                    wszyscy:
                                                    Chwała Tobie, Jezu Christe,
                                                    za Twe narodzxynie cziste,
                                                    w Betlejym.

                                                    O, Jozefsie ! - Cego chcecie ?
                                                    Powzidz-ze mni: chto Jezusowzi spsiywoł ?
                                                    - Anieli, anieli.

                                                    wszyscy:
                                                    Chwała Tobie, Jezu Christe,
                                                    za Twe narodzxynie cziste,
                                                    w Betlejym.

                                                    O, Jozefsie ! - Cego chcecie ?
                                                    Powziydz-ze mni: chto Jezusa zabzić chciał ?
                                                    - Król Heród, król Heród.

                                                    wszyscy:
                                                    Chwała Tobie, Jezu Christe,
                                                    za Twe narodzynie cziste,
                                                    w Betlejym.
                                                  • rita100 Re:Pieśń 8. 08.12.07, 21:31
                                                    Pieśń 8.
                                                    Rechtór do ludzi:

                                                    Już noc schodzi jutrzynna,
                                                    mnili krześcijanie,
                                                    chtó wziy, czy za rok ujrzym
                                                    take zgrómadzynie.

                                                    Bo nas wziele opusco
                                                    te ziymskie niskości,
                                                    wzbzijunc sia juz do Boga
                                                    w takowe radości.

                                                    A ci, którzy zostali
                                                    w tym nyndznym padole,
                                                    muszó z namni chlyb jadać
                                                    z łzamni przi swym stole.

                                                    "W Zilijó w nocy chodzili z gziozdami po wsi. Spsiywali, Boga chwalili. Na ostku
                                                    prziszli do szkoły i zaśpsiywali wszistke ludzie, i dziatki, i wszisc-i i rechtór."
                                                  • rita100 Re:Pieśń 9. 09.12.07, 17:52
                                                    Pieśń 9.

                                                    Aniołowzie, aniołowzie zaspsiywali,
                                                    a pastyrzom zwziastowali.

                                                    Chryste Pana, Chryste Pana narodzynie
                                                    jest wsym wziernym pocieszynie.
                                                  • rita100 Re:Oracja 09.12.07, 17:54
                                                    Oracja
                                                    (Uprzedze was, ze tą orację śpiewała sama Żabkowa, czyli ona była prawdziwą
                                                    sierotką na wsi, stąd też przy tym śpiewie po tylu latach i ciężkich swoich
                                                    losach popłynęły łzy)

                                                    "Rechtór podziankowoł tó gwziazdom i te, co z gziazdami chodzili. Tedy dziatki
                                                    znów swoje odpoziadywali, swoje ferski. Teroz prziszła siyrotka. M'ocno utrapsióna !
                                                    Wstała i wołała":

                                                    Spojrze dziś na lasy nagie
                                                    i na Jezusa, jek sia w złób kładzie.
                                                    Wspómne tyż na mojó matke mniło,
                                                    któro juz spsi pod mogiło.
                                                    Juz psiunty rok teraz biez'i,
                                                    jek ma mateczka w grobzie lez'i.

                                                    "Tedy prziszło drugo siyrotka, prziszedł drugi aniół i jó pocieszuł i cały zbór
                                                    spsiywoł":
                                                  • rita100 Re:Pieśń 10. 09.12.07, 17:55
                                                    Pieśń 10.

                                                    Nie płaczcie, siyrotki, czymu sia tak smyncicie.
                                                    Bóg was nie opuści, Gdy Go nie opuścicie.

                                                    Choc rodzice zmarli, lecz żije Bóg nieba,
                                                    a jeśli Bóg żyje, nie szkodzi p'otrzeba.
                                                  • rita100 Re:Pieśń 11. 09.12.07, 17:56
                                                    Pieśń 11.

                                                    Na zkończenie Jutrzni wszyści śpsiywajo:

                                                    Juz, juz sia rozstajymy, do domu sia wrocamy.
                                                    Stojmyż przy Panu swym, aż Go raz uobaczym.

                                                    Tam Go uoglundać byńdziym, tam z Jezusem zyć byńdziym.
                                                    Z nszym mniłym Panym, a jakze kochanym.
                                                  • rita100 Re:Kóniec 09.12.07, 17:59
                                                    Tak noma zaśpsiwoła Zabkowa, starowinka, chtóra sama łostała na tyj ziemicce.
                                                    Munż przy ucieczce zginół i sitom synów, a psienciu pojychało za Odre, a łóna
                                                    ziamni nie uopuściuła, bo tu jij mogiła je.
                                                  • rita100 Re:Jutrznia na Gody 10.12.07, 22:50
                                                    Tero bande psisoć te Jutrznie na Gody take co przi nich só łobjaśnienie chto
                                                    śpsiewo i kedaj i blższe jinformacje ło wykonawcach.
                                                  • rita100 Re:Maria Zielasko, Guzki- Mazury 10.12.07, 22:51
                                                    Maria Zielasko, Guzki- Mazury, 1954
                                                    Sprósek z Jutrzni:

                                                    Zborze tutaj zgromadzony,
                                                    Krsio Chrystusa odkupiony,
                                                    bo Bogia nakłoniony.

                                                    Otwórz brame syrca twego,
                                                    by Jezus stumpił do niego
                                                    i przyzitoł kośdego.

                                                    Chóry anielskie śpsiywajo,
                                                    Serafinowie wołajo,
                                                    gziozdy Mu sia kłaniajo.
                                                    Niebo, niemnia z zywziołamni
                                                    chwało Jezusa pieśniami.

                                                    Takzes i my skolne dziatki,
                                                    chtóre tu stojem jak ksiatki,
                                                    wielbim Cie pieśniami.

                                                    Teraz prose was, najnilsi,
                                                    coście na te mniejsce prziśli,
                                                    byście bacność dali,
                                                    a słów moich posłuchali.

                                                    Poziem wam, co Bóg ucynił,
                                                    gdy cłowieka stworzuł z prochu ziymni,
                                                    dał mu duchia zyjuncego,
                                                    śwęto woło do tygo,
                                                    i raj wdzięcny, psyjemny.

                                                    Dał sia zwieść od zdrajcy złego,
                                                    jadł z drzewa zakazanego.
                                                    Wtedy Stwórca, Bóg gorliwy,
                                                    psysed do raju gniewliwy,
                                                    wołał do sie Adama.
                                                    Adam sie pod liście kryje,
                                                    we swe piersi sie bije,
                                                    i grzych swój opłakuje.

                                                    a tero nispodzianka bandzie co w dalszym ciungu zaśpsiewoła Maria Zielasko smile
                                                  • rita100 Re:Maria Zielasko, Guzki- Mazury 10.12.07, 22:52
                                                    Maria Zielasko - Mazury
                                                    Powtórzyła swój 'sprósek z Jutrzni', który mówiła, bedąc dzieckiem. Maria
                                                    Zielasko mieszkała w Domu Opieki w Mrągowie. Staruszka żyła samotnie, jej dzieci
                                                    znalazły sie 'za Odrą'. Gdy skończyła orację z Jutrzni, dodała jeszcze krótki
                                                    fragment, który sama ułożyła:

                                                    "Także my wszyscy zgrzeszyli,
                                                    przykazań Boskich nie pełnili.
                                                    Bog sie na nos rozgniewoł,
                                                    nas z nasemi dziatkami porozłuncoł.
                                                    Ale Bóg nie bez litości,
                                                    darowoł nam domy starosci,
                                                    ze bendziem tu łopatrywane,
                                                    a gdy umrzem, po chrześcijańsku
                                                    schowane."
                                                  • rita100 Rek:Wilhelmino Badurek z Wawroch 11.12.07, 20:50
                                                    Zaśpiywona bez Wilhelmino Badurek z Wawroch - Mazury.
                                                    Przypomniała sobie już tylko fragment sceny pasterskiej mówiąc:
                                                    "Jo, ja mogła, ale to tero wejcie tyle lat, to juz zym zabocuła". "O siyrotkach
                                                    zym mówiuła. To sytym lat do szkołi chodziuła, no a co rok Jutrznie wyprawiał
                                                    rechtór, no to sie jedan łod drugygo ucuł, choć jych wszistkich niy mo."
                                                    Pytanie: Ale Jutrznia była po polsku w szkole ?
                                                    "Po polsku, bo tedy ludzie nie rozumnieli, to łón , rechtór tym starym ludziom
                                                    tak wyprowodzoł. Tu juz mózili: do Psiecuch to pódziym na Jutrznie, bo tam po
                                                    polsku buła ? - "Jek łón długo za rechtóra buł, tak długo buła. Jo."
                                                  • rita100 Re:Scena pasterska 11.12.07, 20:51
                                                    Scena pasterska podaje Wilhelmina Badurek

                                                    My pastuski małe
                                                    paślim stada w nocy,
                                                    nie wziys, co sie stało
                                                    jako o północy ?
                                                    Anniołowzie świynci
                                                    pod niebym latali,
                                                    jakiym jym wzidzieli,
                                                    od strachu aż drżeli.

                                                    Ale jedyn do nas mówziuł:
                                                    Nie bójcie sie!
                                                    Jezus sie wam narodziuł
                                                    w Dawzidowym mieście,
                                                    tyn znak wam dany,
                                                    co Go znajdziym w złobzie.

                                                    Porzucili stada i pobiegli oba,
                                                    pytajunc sie: Bracia,
                                                    gdzie Łón sia znajduje,
                                                    Tyn Zbawziciel śwata,
                                                    gdzie Łón rezyduje ?
                                                  • rita100 Re:Juz las'i usicajó 14.12.07, 22:16
                                                    Juz las'i usicajó,
                                                    ludzie, bydlo, ptaki majó
                                                    swe łodpoczyniynie.
                                                    Lecz ty, o syrce moje,
                                                    wstoń, wstoń, a oddaj swoje
                                                    Stwórcy twymi dziynkcyniynie.
                                                  • rita100 Re:Juz las'i usicajó 15.12.07, 20:36
                                                    Dziś, świynty Chryste Pane,
                                                    Twych urodzin zwiastowane.
                                                    Po całyj ziamni roznosi
                                                    dla dziatek wiekgich rozkosy.
                                                    Błogosławam Dziycie małe,
                                                    łoddaje Ci żucie całe.
                                                    A my syrce niecystosci
                                                    zdrojym niebzieskiyj radości.
                                                  • rita100 Re:wykonana przez Charotte Ludorf 17.12.07, 21:44
                                                    A oto Jutrznia wykonana przez Charotte Ludorf w Szczytnie w 1956 roku

                                                    Scena pasterska z Jutrzni. Rechtór.
                                                    A byndziymy wom powziadać ło Panu Jezisie, ło Maryji i ło Józefie.
                                                  • rita100 Re:Zy mnó do Betlejym pośpsiyscie 17.12.07, 21:48
                                                    "To te ludzie, pók tyn rechtor mówziół, to zidzieli, a jek my potym, to aż
                                                    nadto. Na, a potym jek te aniołki prziśli" :

                                                    Dziyś Panskie jest narodzynie,
                                                    to nas tu wzielgie zejdziynie.
                                                    Byndziym sia wizlce ciesyli
                                                    i Pana Boga chwalili.

                                                    Bo wziycie: - W Betlyjem Dawzidowym
                                                    stało sia wzielgie wesele.
                                                    Pokazało sia tam na polach
                                                    anniołków wziele!

                                                    Gdy pastyrze w polu paśli,
                                                    stanuł przy niych anniół jasny.
                                                    Wzidzunc takó jasność boskó,
                                                    bali sia bojaźnio wzielkó.

                                                    Jedyn mówzi: Jo sia boje,
                                                    juz ledwo na nogach stoje !
                                                    A rzekł annioł: Nie bójcie sie,
                                                    ale z tygo sia weselcie !
                                                    Albo zy mnó do Betlejym pośpsiyscie,
                                                    bo tam Dziycie narodziuło sie !

                                                    A w temżem wzielkiem trzoskiym
                                                    anniołków wziele sia stawzili,
                                                    a tak Boga sławzili.
                                                    A jasność taka buła,
                                                    ze sia ziamnia cale poliła.
                                                  • rita100 Re:Oj, buło to anniołków licznie 18.12.07, 22:17
                                                    "Tedy jedyn do drugiygo pastyrz mówził:

                                                    Oj, buło to anniołków licznie,
                                                    a jek łóni śpsiewali ślicznie!
                                                    Teroz pastyrze sia nie łobowziojcie,
                                                    a do Betlyjem sia udojcie !

                                                    No, teroz, bratozie, pójdziewa do Betlejym
                                                    i łobacymy, co nma sia tu zjawziuło,
                                                    co łod pocuntku prorokowano buło.
                                                  • rita100 Re:Co pastyrze tu sukocie ? 19.12.07, 21:40
                                                    "To teroz stróż wysed":

                                                    Co pastyrze tu sukocie ?
                                                    Patrzojcie, gdy owca zginie,
                                                    pewnie kara was nie mninie !
                                                  • rita100 Re:Pastyrz: 20.12.07, 21:53
                                                    Pastyrz:

                                                    Nó, niy trzym sia go,
                                                    Tylko chcym wziedzieć,
                                                    cy sie nie narodzuł chto.

                                                    "Tero tyn, tyn gospodarz":

                                                    Całe podłe ludzie przyśli,
                                                    gospody juz nie buło.
                                                    Tak do stajni jych złożóno,
                                                    tam jym było pozwolóno.
                                                    Ta niewziasta sie skłóniła
                                                    i tak tym słowym mówziuła:
                                                    Nie gardzim ni lada gmachym,
                                                    byle tylko gdzie pod dachym.

                                                    "I tam sie to stało.
                                                  • rita100 Re:A teroz: 22.12.07, 21:34
                                                    A teroz:
                                                    Prawie o północy czas sie wypełnił,
                                                    bo Łona brżemienno buła,
                                                    aby Dziycie porodziuła.
                                                    I porodziuła,
                                                    i w siano utuliła,
                                                    i do złobu włozuła.

                                                    Widzunc pastyrze małygo
                                                    w złobie Pana drżuncygo,
                                                    bródeczka drży, s'ijka chropsi,
                                                    nóżki zimne jak.

                                                    Tak wziuł pasturz szole z syji,
                                                    doł jó Pannie Maryji:
                                                    Weźmniji, utul te Dzieciuntko,
                                                    te maluśkie Niemówziuntko.
                                                    Jak to ow ci obocyli,
                                                    takze tyz ucynili.
                                                    Wziyli swoje szole z syji
                                                    i dali Pannie Maryji.
                                                  • rita100 Re:Tyn gospodorz mówi 23.12.07, 09:01
                                                    "Tyn gospodorz mówi:"

                                                    A teroz, pasterze, tero bziygojcie,
                                                    do trzod wasych wrocojcie !
                                                  • rita100 Re:Esce roz mówi 23.12.07, 09:02
                                                    "Esce roz mówi:"

                                                    Gdy wam owca zginie,
                                                    to kara was nie omninie.

                                                    I tedy podziynkowali,
                                                    do trzodów sia wracali.
                                                    Ale jek prziszli - zdziwzienie !
                                                    Nie biło nic - zjynocynie !
                                                    Jek zostawili, tak nalezy,
                                                    bo annioł jym strózym był
                                                    i jiych trzód strzygł.

                                                    "I wsiym."
                                                  • rita100 ReGdy pastyrze to słysaws'i 23.12.07, 17:50
                                                    Gdy pastyrze to słysaws'i
                                                    do mniasta pobiezaws'i,
                                                    do mniastecka małygo,
                                                    Betlejem zwanygo.
                                                    Śli, Boga chwalili
                                                    i o gospoda pytali:
                                                    Gdzie jest narodzony,
                                                    Pan nieba i tej ziemi ?

                                                    Potam prziszły śpsiewy:
                                                    Jezusa Pana szukomy
                                                    o którym juz pewne mamy
                                                    nowiny, które tej nocy
                                                    przysły jakoś o północy.

                                                    Aniół Panski o tym prawił
                                                    pastyrzom w polu objawił,
                                                    którzy straz nocnó trzymali
                                                    i trzod swojych pilnowali.
    • freemason Na Ślojsku kele Cieszyna też majo jutrzenie 24.12.07, 22:12
      Za PAP z 24.12.2006

      Luterańskie jutrznie na Śląsku Cieszyńskim
      W tradycyjnych jutrzniach, czyli radosnych nabożeństwach
      odprawianych przed świtem, uczestniczyli w pierwszy dzień świąt
      Bożego Narodzenia wierni Kościoła Ewangelicko- Augsburskiego na
      Śląsku Cieszyńskim. Jutrznie są odpowiednikiem katolickich pasterek.
      Podczas nabożeństwa luteranie cieszyli się z narodzenia Chrystusa,
      modląc się i śpiewając kolędy. Duchowni czytali fragmenty Ewangelii
      świętego Łukasza.
      Zwyczaj odprawiania jutrzni zachował się praktycznie już tylko w
      niektórych parafiach diecezji cieszyńskiej Kościoła Ewangelicko-
      Augsburskiego, między innymi w Jaworzu koło Bielska-Białej,
      Skoczowie i Cieszynie.
      Jutrznie nawiązują do historii pastuszków, którzy zauważyli na
      polach betlejemskich wielką jasność, gdy aniołowie głosili wieść o
      narodzeniu Jezusa. Trudno współcześnie wskazać moment, w którym
      zrodziła się ta tradycja. Z pewnością odbywały się już w czasie, gdy
      w 1781 roku wydany został przez cesarza Austrii Józefa II tak zwany
      Patent Tolerancyjny. Patent faktycznie kończył w Cesarstwie
      Austriackim okres kontrreformacji. Zezwolono wtedy protestantom
      organizować się w parafie i budować domy modlitw.
      Diecezja cieszyńska obejmuje cały Śląsk Cieszyński, gdzie mieszka
      najliczniejsza w Polsce, zrzeszająca ponad 80 tysięcy wiernych,
      społeczność luterańska. Pierwsze trendy reformacyjne dotarły tam
      wkrótce po wystąpieniu Marcina Lutra w 1517 roku. 40 lat później
      książę cieszyński Wacław III Adam po raz pierwszy zezwolił na
      objęcie przez ewangelickiego kapłana wolnej parafii - w Puńcowie.

      ***

      Czy chtoś z Waju buł kedajś na tekiej jutrzni: w Ostprojsach abo na
      Ślojsku? Jo bum rod zidzioł jek to wyglondo, ale am nie mioł łokazji
      buć na gody daleko łod Warszawy...

      No jo, je różnica miajdzy Mazurami i Ślojskiem, bo z tego co bocza,
      to jutrznie mazurskie buły w Zilie, a nie psierszy dziań godów.
      Sztymuje to?
      • rita100 Re: Na Ślojsku kele Cieszyna też majo jutrzenie 25.12.07, 09:15
        Nie, chiba na Mazurach juz tyj Jutrzni ni mo, tlo w łopsisach , ale Tralala
        godała co kedajś zidzioła jek zrenka ludzie wracali ze śweczkami w rankach z
        Jutrzi.

        Slójsk Cieszyński cołkiem podobgne mo zyty co Maziurzi i gwołt Cieszynioków buło
        na Mazurach.

        > No jo, je różnica miajdzy Mazurami i Ślojskiem, bo z tego co bocza,
        > to jutrznie mazurskie buły w Zilie, a nie psierszy dziań godów.
        > Sztymuje to?

        No tak, nie zwróciłam na to uwagi tak dokładnie - czyli Jutrznia buła z renka
        dnia Zigilii (24-ego ?) No bo inaczej jedni szli by na pasterkę , a drudzy na
        Jutrznię - faktycznie.
        • rita100 Re:Mazurska Jutrznia na Gody 16.12.08, 21:30
          Mazurska Jutrznia na Gody , przybaczym ?
          • gajowy555 Re:Mazurska Jutrznia na Gody 18.12.08, 09:36
            rita100 napisała:

            > Mazurska Jutrznia na Gody , przybaczym ?

            Musowo przybaczyć, cobyśwa nie zaboczyli smile
            • rita100 Re:Mazurska Jutrznia na Gody 18.12.08, 21:13
              No jo ! Tero w niydziela adwentowe próby robzio.
              'Z samego nieba idę k'wam'.
              • rita100 Re:Mazurska Jutrznia na Gody 03.12.09, 14:24
                i kolejny roczek i trza sia rychtować ku śwantam
                • rita100 Re:Mazurska Jutrznia na Gody 22.12.09, 22:07
                  Ciykawe czy latos kajs ta Jutrzno bandzie sia łodbywać na Maziurach ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka