Dodaj do ulubionych

Dobijają mnie...

12.11.06, 17:07
...reklamy zabawek, których się namnożyło odpowiednio wcześniej przed Świętamisad((
Kilka razy dziennie słyszę: "To bym chciał!!!".
Dobrze, że jutro poniedziałek- odetchnę trochę, bo dzieci mają ograniczoną TV
w tygodniu. I tak pewnie pod choinkę dostaną lego, albo jakieś gry (nie na
kompa, tylko planszowe). To jedyne zabawki, którymi dłużej i bez kłótni się bawią.

A Wy?
Lubicie te reklamy? Może stanowią dla Was inspirację przy wyborze prezentów?
Macie pomysły na prezenty? A może nie ulegacie reklamie i Święta jeszcze dla
Was daleko?
Ja oprócz zapasu słodyczy, mam już zapas kolejnych ozdóbek świątecznychsmile
Maniactwosmile))
Obserwuj wątek
    • anik801 Re: Dobijają mnie... 12.11.06, 17:25
      Nie cierpię tych reklam!Dzieci są nakręcane od najmłodszych lat!Pokazuje im się
      świat,w którym trzeba kupować w dużych ilościach i często.A co z
      dziećmi,których rodziców nie stać na lalkę za 200zł?W marketach też już szał!
      Moje dziecko nie dostanie zabawek z reklam.Zmądrzałam!Była już lalka chou chou,
      która okazała się wielkim niewypałem!Duża i droga dwustronna kuchnia,która stoi
      w kącie,interaktywny kotek i tak bym mogła wyliczać!A moje dziecko najbardziej
      lubi przytulankę Simbę z Króla lwa oraz lego.W tym roku nie dam się zwariować!
      • dzoaann Re: Dobijają mnie... 12.11.06, 17:33
        Tak trzymaj!!!
        ale swoją droga ciężko tłumaczyć otumanionemu dziecku, że ta zabawka nie jest w
        istocie taka fajna, jak pokazująsad
        • anik801 Re: Dobijają mnie... 12.11.06, 18:42
          W większości przypadków te zabawki są mocno przereklamowane.Córka kuzynki
          bardzo chciała mieć modną dwa lata temu Karolinkę,która chodzi i raczkuje, gdy
          się klaśnie.Totalny bzdet.Jak jej się dobrze nie ustawiło,to raczkowała w
          miejscu,to samo z chodzeniem,do tego brzydka!Rok póżniej dostała interaktywnego
          szczeniaka-to dopiero było brzydkie(jak szczur).Moje dziecko na szczęście jes
          za małe,by wymuszać.Tzn.podczas reklamy pyta,czy jej to kupię,ale potem już o
          tym nie mówi.Teściowa podobno kupiła jej interaktywnego laptopa na urodziny.
    • sweet.joan Re: Dobijają mnie... 12.11.06, 21:36
      W ubiegłym roku uległam reklamie. Zresztą to był pierwszy raz, kiedy to Młody
      reklamie uległ. Zobaczył kolejkę Thomasa i aż zapiszczał z zachwytu. Nie prosił,
      żeby mu kupić, o nic nie pytał, po prostu wyrażał swój podziw wink Kolejkę dostał
      pod choinkę.
      W tym roku jeszcze się nie zastanawiałam nad prezentem, rozejrzę się bliżej
      świąt. Tyle tych zabawek, że jest w czym wybierać. A i Młody dużo rzeczy lubi -
      żaden kłopot smile
      Jedyne, co mi w tej chwili o świętach przypomina to to, że czas naszykować
      ciasto na pierniczki i odłożyć kasę na bilety, bo chyba pojedziemy do dziadków
      na święta.
      • gusia210 Re: Dobijają mnie... 12.11.06, 22:28
        ja raczej kieruję się opiniami innych dziewczyn
        mój Zbyszko jest jeszcze za mały żeby coś wymusić a ja w sumie to jeszcze nie
        zastanawiałam się nad tym
        i nie bardzo wiem co mogłabym mu kupić
        co lubi półtoraroczniak?
        odp.wszystko- na chwilęsmile
    • kata123 Re: Dobijają mnie... 12.11.06, 23:06
      a moj akoleżanka kupila dziecku baby born, bo dziecko plakalo, że wszystkie
      kolezanki (w pierwszej klasie) mają. tlumaczyla mi, że to taka edukacyjna
      zabawka, że dziecko będzie wiedzialo, jak sie zając malym dzieckiem(!!!!)
      a potem tlumaczyla córce: prawdziwemu dziecku nie ściska sie ramion, żeby
      zrobilo siusiu...
      mialam niezly ubaw i cieszę się, że Ola nie wymuszala na nas zakupów. oby
      Wojtek też byl taki....
    • edelka Re: Dobijają mnie... 13.11.06, 09:14
      Hihi, ja na całe szczęście mam jeszcze w miarę mała córcię, która nie potrafi
      wymusić kupienia czgoś (ma 10 miesięcy). Wczoraj pod drzwiami za to leżała
      ulotka z marketu zatytułowana "ZABAWKI" i oczywiście cały asortyment zabawek dla
      przedziału wiekowego od niemowlaka po kilku(nasto?)latka.
      I wtedy się zastanowiłam co by tu kupić mojej Natalce pod choinkę. Czy takie
      interaktywne zabawki (tych drogich firm: FisherPrice czy jak to się pisze) są
      warte swojej ceny? Jeśli Wasze dzieci miałe jakieś fajne interaktywne zabawki,
      którymi naprawdę się bawiły i były zachwycone, to napisazcie proszę co to
      takiego było. Albo czy zwykłe klocki drewniane lub plastikowe to dobra zabawka
      dzla dziecka w tym wieku?
      A tak poza tym to do tej pory nie myślałam jeszcze o Świętach, ale wszędzie
      próbują nas zmusić do tego, aby już myśleć...
      • dzoaann Re: Dobijają mnie... 13.11.06, 11:25
        u mnie zaczęło sie od drewnianych klocków, teraz rządzą legosmile))
        Co do super drogich zabawek dla maluchów, to sie nie wypowiem, bo jak moje były
        małe to im nie kupowałam. Jedyna markowa zabawką(!) jaka maja moje dzieci sa
        lego-żadne fiszerprajsy czy inne takie nie były testowanesmileOstatnio zauwazyłam,
        że dzieci znajomych, takie juz tuptające,około roku-bawią się z zapamiętaniem
        takimi drewnianymi koralikami jakby jeżdżącymi na powyginanych drucikachsmile
        • sweet.joan Re: Dobijają mnie... 13.11.06, 11:39
          Ooo... Toto z tymi powyginanymi drutami to mój syn chce mieć! Tylko że on już ma
          cztery lata i jeszcze pół! big_grin
          • dzoaann Re: Dobijają mnie... 13.11.06, 11:50
            No, nie ma bata!! Mój ma 5 lat i jak idziemy do lekarza(owo cos w wersji mega
            tam jest), to go oderwać nie mogęsmile)))))))
            • sweet.joan Re: Dobijają mnie... 13.11.06, 12:16
              Otóż właśnie! Mój kiedyś do gabinetu toto zabrał, bo kolejki nie było i nie
              zdążył się pobawić. Siedział w gabinecie na podłodze i tymi kulkami jeździł całą
              wizytę wink
        • anik801 Re: Dobijają mnie... 13.11.06, 11:51
          Moja córka też miała te klocki do przepychania po drutach.Niezbyt ją
          interesowały.Fisher-price miała sporo(jak dla mnie żadna rewelacja).Fajną
          zabawką były "grające stopki".Długi gomowy dywanik i za każdym razem.gdy
          dziecko weszło na stopkę,był inny odgłos.Na końcu dywanika"skok do kałuży"
          fajne dla dzieci uczących się chodzić.Moja córka miała to jak już chodziła.
          Podobało jej się to,skakała jak opętana po tym dywaniku!U nas też króluje lego.
          • edelka anik 13.11.06, 13:56
            a co to za "grające stópki"? jakiej to firmy? Brzmi ciekawie, a że Natalka w
            styczniu rok mieć będzie, to akurat byłby prezent na gwiazdkę do nauki chodzeniasmile
            A co do reklam to zgadzam się, mącą w głowach równo maluchom. I te z zabawkami i
            te z jedzeniem. Ale na szczęście jeszcze mnie ten problem nie dotyczy big_grinDD
            • anik801 Re: anik 13.11.06, 14:59
              Na allegro były dostępne takie stopki firmy berchet(o ile pamiętam),ja miałam
              takie same tylko starszy model(praktycznie niczym się nie różnił).Nie mam
              pojęcia ile kosztują,ale na pewno ponad 100zł.Dźwięki są bardzo fajne(na końcu
              przy skoku w kałużę plusk wody).Dywanik długi,kolorowy.Poszukam na allego jeśli
              znajdę dam Ci namaiar.Pozdro!
              • anik801 grające stopki 13.11.06, 18:27
                Są na allegro pod nazą grająca mata lub grający dywan(berchet).Są do licytacji
                oraz na kup teraz(ceny 109zł i 120zł-kup teraz!).
                • edelka Re: grające stopki 14.11.06, 21:18
                  dziękuję Ci bardzo za informacjesmile))
    • pomme Re: Dobijają mnie... 13.11.06, 12:27
      Ja wam powiem,że ostatnio spędziłam ładnych pare godzin na szukaniu zabawek dla
      dzieci kuzynów i swojego bąka i zauważyłam ze zdziwieniem,że przy niektórych
      zabawkach pisze reklama TV, ja nigdy takiej reklamy nie widziałam. w ogóle nie
      widziałam żadnej reklamy zabawek ( chyba na szczęście)wiec sie nie denerwuje.
      aczkolwiek uważam ze reklamy dla dzieci to cios poniżej pasa, ponieważ maluchy
      sa ufne i naiwne i dają sie łatwo ( baaaarodzoooo) zmanipulować. Poza tym
      maluch nie rozumie,że reklama jest po to zeby naciagnąć kogoś często na mało
      potrzebna jeszcze mniej funkcjonalną rzecz za duże pieniądze.
      WG mnie reklamy dla dzieci powinny być zakazane, jak sprzedaż alkoholu
      nieletnim.
      Przecież to jawne naduzycie, nie sadzicie?
      • sweet.joan Re: Dobijają mnie... 13.11.06, 13:02
        A propos reklam: Bardziej niż reklamy zabawek dobijają mnie reklamy różnego
        świństwa do jedzenia i wmawianie przy tym, że to bardzo zdrowe i niezbędne w
        diecie każdego dziecka. Te wszystkie Danonki "dla zdrowych kości", Chupa Chupsy
        "i główka pracuje" i Leony od "dobrych pomysłów z witaminami"... brrr!
        • anik801 Re: Dobijają mnie... 13.11.06, 15:02
          Te też są denerwujące.Np.nim2,które mają witaminy,parówki dobre dla dzieci. Dla
          mnie to kit!Słodycze to słodycze.Nie wierzę,że są zdrowe,albo mają wpływ na
          lepsze myślenie,czy dodają siły.
    • sarah_black38 Re: Dobijają mnie... 13.11.06, 15:22
      Moja Anka namiętnie ogląda . Potrafi się obudzić na sygnał zapowiedzi reklam.
      Ostatnio jest taka reklama ( poniżany ceny ) jak facet się wydziera, Malutka
      słysząc jego krzyk zaczyna płakać !!
    • mamka_klamka Re: Dobijają mnie... 13.11.06, 19:53
      Na Jacka jakoś te reklamy nie działają. Owszem, czasem coś tam mu sie spodoba,
      ale nigdy nie mówi, że koniecznie chce to mieć. Mój mąż za to zachowuje sie jak
      dziecko jak widzi tory samochodowe itp. Kupił tego mnóstwo, a Jacek bardzo
      szybko sie tym nudzi. Ma dywan z ulicami i to mu wystarcza do dobrej zabawy.
      Ostatnio zaczęliśmy grać w monopol i bardzo mu się spodobało, więc może pod
      choinkę dostanie jakąś nową grę planszową. Nad prezentem dla Marka jeszcze się
      nie zastanawiałam.
    • sweet.joan Zaczęło się... 16.11.06, 11:37
      Dziś rano w przerwie między bajkami: "Chciałbym takiego króliczkaaa...!":
      www.epee.com.pl/wtulaczek/ Nawet nie pytam, ile takie cudo może kosztować uncertain
      • pomme Re: Zaczęło się... 16.11.06, 12:30
        to ja Ci powiem
        www.gagu.pl/1,258,9678,Nowosci_w_gagu_pl,Epee_Pluszaczek_wtulaczek_150x80_cm.html
        • sweet.joan Re: Zaczęło się... 16.11.06, 12:31
          Oż! Na allegro j.e.d.y.n.e 319 wink Dostawa gratis tongue_out
          • pomme Re: Zaczęło się... 16.11.06, 14:28
            za tą kasę to mam łóżeczkosmile
            • sweet.joan Re: Zaczęło się... 16.11.06, 14:38
              Za taką kasę to takie łóżeczka, jak my mieliśmy, można by prawie trzy kupić smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka