Dodaj do ulubionych

Mąż do ukarania

13.11.06, 09:25
Nadeszła chwila, kiedy macie już dość, dogodać się nie sposób, Wasz ukochany
przesadził i kwalifikuje się na karne krzesełko. I co? Jak karacie
męża/niemęża? Nie odzywacie się obrażone czekając na przeprosiny po czym
bukiet ląduje za oknem? Szlaban na łóżko? Awantura z tłuczeniem talerzy?
Jak Cenzurki karają niegrzecznych mężów?
Obserwuj wątek
    • madziaaaa Re: Mąż do ukarania 13.11.06, 09:54
      ja przeważnie strzelam focha i tyle. A potem samo mija. Awantury są nie w moim
      stylu . A tym bardziej takie z tłuczeniem talerzy. A na przeprosiny wystarczy
      przytulenie, nie musi być wiącha jakaś. Zresztą u nas raczej rzadko kiedy są
      spięcia takie, zeby trzeba było przepraszać.
    • anik801 Re: Mąż do ukarania 13.11.06, 10:28
      Nie lubię krzyku,przekleństwa nie wchodzą w grę.Powiem,co mam powiedzieć
      spokojnie,ale tak,że aż w pięty wejdzie!Jak to mój mąż mówi"Potrafisz wypić
      krew bez zrobienia dziury!".Mój krótki,stanowczy i złośliwy wywód daje mu do
      myślenia.Czasem jestem obrażona i się nie odzywam.Jednak zbyt długo nie
      potrafimy się gniewać(oczywiście godzimy się w łóżkuwink
      • dzoaann Re: Mąż do ukarania 13.11.06, 11:41
        Wale prosto z mostu co jest nie tak,a on nie chce ze mna gadać...potem unikam
        kontaktow z nim typu przytulanie itp-nie to,że jestem obrażona, ale wk...wiam
        się i tyle,chodzę zła jak osa. Potem zazwyczaj mąż po przemyśleniu rozpoczyna
        rozmowę, dochodzimy do porozumienia i albo kwiatki, albo seksik, a najczęściej
        to i tosmile)
    • delfina7 Re: Mąż do ukarania 13.11.06, 11:39
      Ja też focha strzelam , ale trwa to do wieczora tylko. Chyba za dwa razy tylko
      tak poważnie się pokłóciłam z nim. A tak on zaraz po godzine żartem próbuje
      załagodzić konflikt.
      • sarah_black38 Re: Mąż do ukarania 13.11.06, 15:19
        Jak się pokłócimy to są w domu ,, niemcy" i nie odzywamy się do siebie , czas
        trwania zależy od wagi problemu. Potem mój mąż przeprasza mnie niezależnie, czy
        z jego winy , czy nie. Ale przeważnie to on mnie wkurza, bo na starość zrobił
        się czepialski.
        • zona_mi Re: Mąż do ukarania 13.11.06, 15:25
          > Ale przeważnie to on mnie wkurza, bo na starość zrobił się czepialski.

          He he - a w jakich leciech ten staruch? wink
          • sarah_black38 Re: Mąż do ukarania 13.11.06, 15:26
            Czwarty krzyżyk ma na karku !!!!!

            Więc to juz nie młodzieniec!
            • zona_mi Re: Mąż do ukarania 13.11.06, 17:07
              Muszę Cię zmartwić - po czterdziestce będzie gorzej.
              crying((
    • gacusia1 Re: Mąż do ukarania 13.11.06, 16:28
      To zalezy,czasem awanturaz tluczeniem talerzy,czasem cichedni.
    • mamka_klamka Re: Mąż do ukarania 13.11.06, 20:01
      Ciche dni nie wchodzą w grę. Nie cierpię dusić w sobie złości, więc zawsze
      wrzeszczę, trzaskam drzwiami, rzucam czymś co akurat mam pod ręką (chyba, ze
      jest to moja ukochana porcelana, wtedy się chamuję wink Spięcia są burzliwe, ale
      krótkie, po takim wybuchu muszę jeszcze ochłonąć w samotności i potem się
      przepraszamy.
      Nie lubię się godzić w łóżku.
      --
      Marcylator
      Jacula
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka