74l 02.03.07, 16:14 Po 4 tygodniach kasłania moje pierworodne ma 38.6 C.W około królują zapalenia płuc , oby to nie było to.Mam nadzieje ,że homeopatia i tym razem sobie z tym świństwem poradzi Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sweet.joan Re: Ni i mam... 02.03.07, 16:28 Och, mam nadzieję, że nic poważnego i szybko pokonacie choróbsko. Zdrowia! Odpowiedz Link
bj32 Re: Ni i mam... 02.03.07, 20:41 Ja znowy będę nudzić o bańkach. Są nieszkodliwe, wspomagające i zwiększają odporność na czas dłuższy. Jak ja choruję raz na 5-6 lat, to chyba o czymś świadczy, nie?)) Odpowiedz Link
74l dziękuję 03.03.07, 21:44 za pozytywne fluidy. temp od wczoraj oscyluje w okolicy 39.5-39.1. Czy Wy też jesteście takie odważne (czyt. głupie )i nie obniżacie dzieciaczkom temp??? My w związku z tym ,że jesteśmy na homeopatii, nie obniżamy.I tak właśnie mamy oczekiwany spadek. Ale mnie przez to czuwanie nad malcem i związany z tym stres chyba też "coś" bierze.... Odpowiedz Link
sweet.joan Re: dziękuję 03.03.07, 21:49 O kurcze. Ja aż taka odważna nie jestem. Do 38.5 nie przejmuję się, ale potem, jeśli po chłodnych okładach nie spada, a dalej rośnie, to już lecę z Apapem I mnie coś bierze. Zdrówka życzę! Odpowiedz Link
74l Re: dziękuję 03.03.07, 22:11 My to nawet jak Jasiek miał 14mc ,przeczekaliśmy 40.5 stopni.A Łukasz miał 10 mc i trzydniówkę i 40.2 st. Głupota???? Wprawdzie wraz z wiekiem próg obniża się i ryzyko drgawek jest większe, ale nasz lekarz twierdz,że tak ma być.Wczoraj kiedy do niej zadzwoniłam ,powiedziała mi,że byłoby lepiej, gdyby temp jeszcze wzrosła!!!! Denerwuję się oczywiście,dziecko nie może o własnych siłach pójść do łazienki, majaczy, ale zaufałam tej lekarce. Może kojarżysz Joan jak pisałam na forum alergie o Jaśkowym gronkowcu? Też tylko homeopatia. Odpowiedz Link
sweet.joan Re: dziękuję 04.03.07, 10:16 Czytałam gdzieś tylko ogólnie, że przeszłaś gronkowca u dziecka, ale nie wiedziałam, że samą homeo. Musicie mieć naprawdę super lekarza! Ale ja bym chyba się złamała - za słabe nerwy widać mam. No i jeszcze teściowa! Jak tylko coś się dzieje, ona najchętniej od razu po pogotowie Ja tak trochę "na czuja" idę z tą gorączką. Jak widzę, że ma, ale czuje się ok, to nie robię nic, chyba że dość wysoka, to te okłady. Ale jak już widzę, że mi dziecko gdzieś ucieka, to daję lek. A propos, nie wiem, jakim cudem, ale ja w życiu jeszcze antybiotyku nie brałam. I w ogóle rzadko choruję. Nawet grypa żołądkowa, która powaliła cały dom, mnie ominęła, chociaz lekarz z pogotowia (teściowa się kałania ) twierdził, że to kwestia kilku godzin, a i ja pobiegnę do kibleka Odpowiedz Link