05.09.06, 18:11
Moja genialna sasiadka codziennie wyrzuca na balkon suchy chleb golebiom.
Efekt jest taki ze mam obsrane parapety i szyby bo te glupie ptaki zawsze
wiedza ze maja tam jedzenie i przylatuja. Kiedy wrocilam z wakacji odkrylam
na swoim balkonie gniazdo golebia i po prostu je wyrzucilam. A dzis moja
sasiadka z pyskiem na mnie ze ja to gniazdo zniszczylam i ze nie mam serca.
Nawyrzucalam jej ze prze jej dobre serce mam non stop obsrane parapety, okna
i balkon no i obrazila sie na amen.
Obserwuj wątek
    • 76kitka Re: Golebie 05.09.06, 19:29
      Ja mam pod dachem kopciuszki, ale nie brudzą. Jestem za dobrymi stosunkami dobrosąsiedzkimi, niech sobie karmi, ale na podwórku, a nie na balkonie. Moja teściowa też ma ten zwyczaj wysypywania ziaren na parapet, jakby nie mogła wysypać tego na podwórku.
    • koniczynka777 Re: Golebie 05.09.06, 23:00
      Na dodatek gołebie roznosza obrzezki..
    • gacusia1 Cos mi to przypomnialo... 06.09.06, 00:41
      Mialam w Polsce domek legowy na scianie balkonu.Zbudowal go moj ojciec dla
      mojej corci.Zagniezdzily sie tam szpaczki i co roku mialy mlode(pewnie co roku
      inna parka).Moj balkonbyl "polaczony" z balkonem sasiadow.Na moim nie bylo ani
      jednego gowienka,za to na jej....zalopowiadac .-))) Ale nigdy nic mi nie
      powiedziala.Szpaczki przeslicznie cwierkaly co rano.Az sie wstawac chcialo!
      • nikitka78 Re: Cos mi to przypomnialo... 06.09.06, 14:55
        My mieszkamy na 3 piętrze (ostatnie) i instynkt mordercy we mnie budza kupki na
        balustradzie. Kupiliśmy nawet takie druty do zaczepiania na gzymsie, żeby
        ptaszyska nie siadały ale spółdzielnia do tej pory ich nie zamontowała. Dobrze,
        że lato się kończy wink
    • izabela_741 Re: Golebie 06.09.06, 14:01
      Hmm. No wiec ja tez jestem taka mila sasiadka, co to wyhodowala 2 golebie na
      balokonie. Tj. nie chcialam ale jak wrocilam z weekendu to juz mialy gniazdo a
      w nim 2 jaja. I zal mi sie zrobilo i jakos niepedagogicznie...
      W kazdym razie rozumiem co czujesz, bo golebie tak zasraly balkon, ze
      stwierdzilam, ze nigdy wiecej nie chce slyszec ich gruchania, ani ich
      dokarmiac. Generalnie jak dla mnie moga zniknac.Przy czym do ich znikania nie
      przyloze palca. Ale gonic je bede wytrwale. Nawet jakbym miala sobie sprawic
      kota (wole psy, z psem da sie dogadac a kotem w domu jestem ja).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka