chrisraf
05.09.10, 14:30
Jako starszego gentelmana, gniotacego w palcach cygaro, zapamietalo go wiele
pokolen. Hitler nazywal go "pijaczyna" ("Trunkenbold"). Inni nazywali i
nazywaja go masowym morderca. Podczas II WS byl przekonany, ze Niemcy, mialyby
wygrac te wojne, powiesza go jak lotra. Nie zapomniana byla sprawa zatopienia
"Lusitania" i sposob w jaki Brytyjczycy ja manipulowali.
Postawa Churchilla wobec Niemiec byla przez caly okres jego pracy politycznej
dosc ambiwalentna.
Z jednej strony podziwial Bismarcka, z drugiej uwazal go za powod europejskich
klopotow.
Mysle, ze jest w tym wiele racji. Za sprawa Bismarcka doszlo do zjednoczenia
Niemiec bez Austrii. Tzw. "kleindeutsche-Lösung" eliminowalo role Wiednia i
nadawalo Berlinowi statut stolicy zjednoczonych Niemiec. Churchillowi
odpowiadala bardziej opcja, dzisiaj nie chetnie wymawiana - "Großdeutschland"
wraz z Austria. Blad, popelniony przez Bismarcka, starano sie skorygowac po
IWS, gdy konstytucje Deutschösterrech i Rest-Deutschland uznawaly cel
zjednoczenia jako najwazniejszy. Starania te zostaly z torpedowane przez
Wielka Brytania i Francje. Pod grozba ponownej blokady glodowej (pierwsza
blokada 1 mio. ofiar) musiano odstapic od zadania zjednoczenia. 20 lat pozniej
stala sie ona faktem...
Nijak pasuje to do osoby Churchilla. Jako mlody sekretarz stanu, na
zaproszenie cesarza Niemiec WilhelmaII odwiedzil on w 1906 r. Slask. Mial on
towarzyszyc "kajzrowi" podczas jesiennych manewrow.
Zakwaterowany zostal w "Goldene Gans" w Breslau. Dziennie 10-12 godzin
siedzial w siodle. Jechal na koniu obok cesarza, ktory w bialym mundurze
slaskiej jazdy pancernej, na czele ksiazat, generalow, adjutatantow oraz gosci
poruszal sie ulicami. Byl gosciem cesarskich przyjec.
Wilheml II zrobil na nim wrazenie:"Der Kaiser sprach", verzeichnete Churchill
später, "mit der ihm eigenen Leichtigkeit und mit der Majestät, die niemand
ihm absprechen konnte".
Pewnego razu cesarz zwrocil sie do Churchilla:""What do you think of this
beautiful Silesia?"
Wilhelm pokazal Churchillowi Legnice. Czy byl zachwycony miastem, trudno mi
powiedziec.
Pewien sentyment do Niemiec i Slaska musial jednak pozostac.
Gdy w 1914 zostal zatopiony krazownik "Mainz", na ktroym sluzyl syn admirala
Tirpitza, Churchill poslal mu telegram: "Panski syn zyje i ma sie dobrze".
Traktat wersalski uwazal za niemadry. W 1932 roku zadal nawet rewizji granicy
polsko-niemieckiej (forumowicz Bartoszcze zarzucil mi w tej kwestii klamstwo).
"Er schlug 1932 sogar vor, eine Revision der deutsch-polnischen Grenze
vorzunehmen".
Gleboko w pamiec Slazakowi zostaly jego cztery decyzje:
1. Roskaz prowadzenia wojny bombowej przeciwko niemieckiej ludnosci cywilnej
2. Zadanie bezwarunkowej kapitulacji (1943)
3. Przebieg granicy na lini Odra-Nysa
4. Akceptacja planu Morgentaua
Szczegolnie 1. decyzja obciazala jego sumienie. Zdawal sobie sprawe jakiej
zbrodni dopuscil sie on oraz bombardujacy wraz z jego pilotami lotnicy
amerykanscy i polscy.
Krzyz na odbudowanym kosciele mariackim w Dreznie zotal ufundowany przez
brytyjskich pilotow, jako prosba o wybaczenie. Wykonal go syn brytyjskiego
pilota Alan Smith.
Wypedzenia czesci ludnosci rodzimej i przesuniecie granicy na Odre i Nyse
chcial zatrzymac w ostatnim momencie. Za pozno zdal sobie sprawe jaka zbrodnia
obciazyl ponownie swoje sumienie...
Korzystalem z nastepujacych zodel:
www.spiegel.de/spiegel/print/d-46169317.html
www.faz.net/s/RubCD175863466D41BB9A6A93D460B81174/Doc~EBF52CE7A23DB4BC4AC5CE2675877B14B~ATpl~Ecommon~Scontent.html
www.amazon.de/1939-Krieg-Anlauf-Zweiten-Weltkrieg/dp/3789281174
www.amazon.de/Die-Deutschen-Oberschlesien-1163-1999/dp/3784428916
Oraz osobiste rozmowy
Glückauf!