alex.stela
17.08.04, 12:45
Słynną studnię cieszynianie nazywają znakiem firmowym miasta. Każdy turysta musi skręcić w wąską uliczkę Trzech Braci, by sfotografować się w zaułku, przy zabytku.
Jeszcze niedawno przyzwyczajeni do studni mieszkańcy miasta rzadko tu zaglądali, dziś przychodzą częściej. Chcą zobaczyć, ile jest prawdy w plotce, że studnia zmieniła się nie do poznania.
Rzeczywiście. Jeszcze niedawno studnia była czarna. Dziś jest seledynowa. - To celowy zabieg, który przebiegał pod okiem konserwatorów zabytków - uspokaja Bogdan Ficek, burmistrz miasta.
Cieszynianie są jednak zszokowani. - Myślałem, że to tylko podkład, który będzie przykryty ciemną farbą, ale się pomyliłem! - mówi jeden ze sklepikarzy. - Ten kolor to skandal.
- Wygląda mało poważnie. Nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek studnia była taka jasna - oburza się Erwin Seidel.
Burmistrz przyznaje, że dotarły do niego protesty mieszkańców. - Pewien mężczyzna zarzucił nam, że altanka wokół studni wygląda teraz jak podwórkowa ubikacja - mówi Ficek.
Studnia zmieniła kolor po remoncie, który prowadziło m.in. stowarzyszenie Rotunda, zajmujące się ochroną cieszyńskich zabytków. Irena Kwaśny, szefowa Rotundy, która jest konserwatorem zabytków, twierdzi, że kolor jest uzasadniony historycznie. - Znaleźliśmy obraz jednego z przedwojennych artystów, malujących najważniejsze miejsca w Cieszynie. Na akwareli altanka jest seledynowa. Poza tym kiedy odrapywaliśmy kolejne warstwy farby z murów, była wśród nich zielona - tłumaczy Kwaśny.
Mariusz Makowski, kustosz cieszyńskiego muzeum, przyznaje jej rację. - Kilka wieków temu altanki malowano na jasne kolory - mówi.
Studnię pomalowano na czarno prawdopodobnie dopiero w latach 50. zeszłego wieku - podejrzewa Kwaśny.
Seledynowa studnia podoba się turystom. - Im więcej będzie jasnych i pogodnych elementów, tym lepiej, bo dookoła jest przyjemniej - mówią Roksana i Patryk z Poznania.
Makowski dodaje: - W naszym mieście jest kilka odważnie pomalowanych miejsc, na błękitno w centrum, na fioletowo niedaleko Książnicy Cieszyńskiej. Ludzie lubią się przy nich fotografować. Studnia szczególnie ładnie wygląda po zmroku, bo wyraźnie odcina się od ciemnych murów. Cieszynianie muszą się do niej przyzwyczaić.
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35056,2232721.html
Ktoś się już przyzwyczaił? Ja nie. :-(