Gość: matematyczka
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
27.06.05, 23:52
w ogóle nie dziwi mnie, że aż tylu maturzystów oblało matematykę. Dotychczas
na starej maturze przy odrobinie "pomocy" wszystko się jakos udawało. Teraz
brakuje czasu na napisanie ściąg, a co dopiero na odpisanie. sama uczę
matematyki- zdaniem większości moich uczniów matura podstawowa nie była
trudna, dopiero poziom rozszerzony wymagał dużego zacięcia matematycznego.
bez problemu poziom podstawowy zdałby zdolny uczeń gimnazjum. ale co się
dziwić wynikom matury, skoro egzamin gimnazjalny wypadł słabo. maturzyści
musza w końcu zrozumieć, że na egzaminie wychodzi brak systematyczności w
nauce ale co tu dużo mówić i bardzo często podejście częsci nauczycieli,
którzy nie przejmują się wcale tym, ile uczeń zrozumiał z lekcji. Uczniowie,
jeśli czegoś nie pojmujecie na lekcji, miejcie odwagę spytać nauczyciela, bo
inaczej zaległości będą rosły, a Wy coraz bardziej będziecie się bali
matematyki.