Dodaj do ulubionych

Zakochana w Cieszynie

IP: 195.94.199.* 14.07.03, 13:11
Od kilku lat jestem wierną fanką Cieszyna. Niestety w tym roku raczej nie
będę miała okazji tam zawitać :((( Uważam, że jest to najpiękniejsze miasto w
Polsce. Bardzo bym chciała, co nie jest zbyt realne, zamieszkać w Cieszynie
po studiach. Co Wy myslicie o swoim mieście i jak je oceniacie z własnej
perspektywy?
Dodam, że jestem z Podlasia.
Obserwuj wątek
    • Gość: *** Re: Zakochana w Cieszynie IP: *.bielsko.dialog.net.pl 14.07.03, 17:46
      Osobiście niestety nie podzielam Twojego entuzjazmu.Mieszkam w Cieszynie od
      urodzenia i z przykrością stwierdzam że moja "mała ojczyzna" praktycznie w
      ogóle sie nie zmienia.Owszem odnowiono Park Pokoju,odrestaurowano kilka
      kamienic,planowane jest odnowienie zamku na wzgórzu,ale co z tego skoro i tak
      nic ciekawego się tu nie dzieje? Teraz organizowany jest festiwal filmowy "Era
      Nowe Horyzonty",potrwa 10 dni i co dalej?Młodzież snuje sie po rynku w
      poszukiwaniu rozrywki której niestety nie ma.Kilka kawiarenek,pubów i to
      wszystko.Rosnące bezrobocie-to również nie jest obiecująca perspektywa dla
      rozwoju miasta.Najgorsze jest to, ze wszyscy wszystko o sobie wiedzą i wszyscy
      z wszystkimi sie znają.Kazdy zajmuje się brudami sąsiadów zamiast pilnowac
      swojego nosa.Nie przeczę że Cieszyn ma swój urok i naprawde ciesze sie ze sie
      tu wychowałam.Tu mam wspaniałych przyjaciół,rodzine, ale jak tylko zdam w
      przyszłym roku mature,dostane sie na studia i uda mi sie zadomowic w jakims
      większym mieście (moim marzeniem jest Kraków) no na pewno nie wróce do Cieszyna.
      • Gość: lapis Re: Zakochana w Cieszynie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.03, 22:12
        U mnie niestety (stety!) odwrotnie. Studiowałam w Krakowie, mieszkałam tam
        przez 5 lat, było fantastycznie, odpowiednie miejsce w odpowiednim momencie
        życia, ale ... wiedziałam, że chcę do Cieszyna wrócić, tak też się stało i ani
        przez moment tego nie żałowałam. Czuję się z tym miastem związana, w
        najlepszym tego słowa znaczeniu. Zauroczona? Ano pewnie tak. I jeśli się tylko
        poszuka, to wcale sporo się dzieje.
      • Gość: Smyk Re: Zakochana w Cieszynie IP: *.blueyonder.co.uk 15.07.03, 13:51
        A ja mieszkam w Londynie i jest odwrotnie,za duzo ludzi!!!Nikogo nie znasz,nie
        interesuja cie plotki,bo nie wiesz o czym sa,a Polonia to jak taka wioska,kazdy
        z Warszawy i po "studiach" i jest wlasnie tak jak w Cieszynie wszyscy wszystko
        wiedza o wszystkich(a nawet wiecej).A do Cieszyna jeszcze mnie nie ciagnie,bo
        nie mam czasu na plotki,ale kiedy tam przyjezdzam to podobaja mi sie
        takie"swojskie"problemy i te nazwiska,typowe dla tego regionu.Czy mi sie to
        podoba?Na krotko tak,ale na dluzszy okres czasu to mozna dostac jobla.
        Miasto zadbane i to jest wazne,ze kiedy sie tam wjezdza to wyglada takie czyste!
        A ja chce mieszkac na Banotowce,bo ladny widok.Pozdrawiam
        • Gość: kara Re: Zakochana w Cieszynie IP: 195.94.199.* 15.07.03, 14:03
          Szczerze mówiąc, sądziłam że Wasze odpowiedzi będą mało przychylne. Zauważyłam,
          że prawie nigdy nie jest się zadowolonym z miejsca zamieszkania (przymusowego)
          a ktoś inny może marzyć żeby się tam osiedlić. Ale mimo wszystko miło mi, że
          ktoś napisał i mi odpowiedział.
          Pozdrawiam
          • mirek79 Re: Zakochana w Cieszynie 16.07.03, 12:03
            No to jeszcze dopowiedz,ze na www.um.cieszyn.gov.pl (nie jestem pewny)jest
            "virtual tour"po rynku i pare fajnych fotek.Jesli ten adres nie dziala to
            wejdzcie na www.ustron.pl i kliknijcie link Cieszyna.Warto.
            Cudze chwalicie,swego nie znacie(znasz?!).A czy jeszcze istnieje pizza kolo
            granicy i bardzo dobre ciastka na drewnianym rynku?Bede tam po10.08.03
            Bardzo fajne miejsca.Pozdrawiam(moze masz inne miejsca do polecenia?)
      • Gość: alex Re: Zakochana w Cieszynie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.03, 11:34
        Powodzenia Ci życzę, drogi ***!!! Ja myślałem kiedyś podobnie. Teraz mieszkam w
        Gliwicach, też chciałem wyjechać do Krakowa. Ale im dłużej jestem poza
        Cieszynem, tym bardziej tęsknię. W każdym wolnym dniu udaję się, wraz z tłumną
        bandą "Hanysów", w rodzinne strony. Dziś mam 26 lat. Nie ma dnia, żebym nie
        tęsknił do tych murów, ludzi, kultury, obyczajów, nie mówiąc o przyjaciołach i
        rodzinie. Wiesz, jest coś takiego na Śląsku Cieszyńskim, czego gdzie indziej
        nie znajdziesz. Podjąłem decyzję, że na wiosnę wracam i już nigdy się nie
        wyprowadzę, choćbym miał dostać posadę zastępcy Billa Gatesa!!! Jedź więc,
        pomieszkaj, zobacz, a jak już wrócisz, to opowiesz jak było :)))))
    • bebokk Fajne miasto, ale ... 17.07.03, 13:13
      ...czasem Cieszyniacy za bardzo kiszą się we własnym sosie.
      Gdyby było trochę większe, to nie byłoby tego, ze wszyscy znają wszystkich.
      To jest czasami męczące.
      Ale Cieszyn potrafi przyciągać i ludzie z różnych zakątko Polski dobrze się tu
      czują i szybko aklimatyzują. Część Cieszyniaków dzieli mieszkańców na tych z
      tela i nie z tela - świeżych przybyszów, ale już dzieci tych nie z tela są
      powszechnie uważane za rodowitych Cieszyniaków.
      • mirek79 Re: Fajne miasto, ale ... 17.07.03, 13:50
        Bo Cieszyniacy to fajni ludzie,ale Cieszyn jest wielki bo nie zmiescil sie w
        jednym kraju,to musieli polowe przeniesc do Czech!Cieszyniacy moze sa
        plotkawi,ale nie sa zawistni,dlatego ci nie stela sa traktowani jak stela.
    • Gość: kara PROŚBA!!! WODY!!! IP: 195.94.199.* 22.07.03, 09:30
      Juhu!
      Przyjeżdżam do Cieszyna w czwartek wieczorem! Jednak mi się udało! Bardzo się
      cieszę z tego powodu!!!
      Mam prośbę, czy możecie napisać mi co polecacie zwiedzić, odwiedzić zakładając,
      że będzie upał w sobotę. Myślę może o jakimś zalewie, jeziorze albo fajnym
      miejscu w Czechach. Napiszcie gdzie to jest i jak się można tam dostać.
      Z góry dzięki za info.
      Pozdr
      • bebokk Re: PROŚBA!!! WODY!!! 22.07.03, 13:31
        Polecałbym spacer po polskim i Czeskim Cieszynie.
        Można rozpocząć od ewangelickiego kościoła Jezusowego ( największy w mieście ),
        potem ulicą Wyższa Brama w stronę rynku. Można przejść do parku koło muzeum.
        Polecam Cafe Museum ( to trzeba zobaczyć, zjeść ciacho ) i zwiedzenie
        ekspozycji ( bardzo ciekawie pokazane dzieje Śląska Cieszyńskiego ). Z rynku
        proponuję ulicą Głęboką ( po drodze świetna herbaciarnia „Mak” ) w stronę
        granicy, obejrzenie panoramy miasta z Wieży Piastowskiej, przyjrzenie się
        romańskiej rotundzie ( jest na jednym z polskich banknotów ).
        A w Czeskim Cieszynie na uwagę zasługuje wielki ratusz.
        BASEN jest w polskim i w Czeskim Cieszynie. Ale proponują wyjazd do Ligotki
        Kameralnej na Zaolziu ( Kameralni Lhotka ), gdzie jest odkryty BASEN przy
        hotelu, ponadto fińska SAUNA w innym miejscu. W kościele ewangelickim w tej
        miejscowości został ochrzczony były premier Jerzy Buzek ( urodził się w
        pobliskich Śmiłowicach ). Stad niedaleko do Oldrzychowic, gdzie jest wyciąg
        krzesełkowy na Jaworowy. Z góry rozciągają się wspaniałe widoki.
        A i jeszcze warto wstąpić do Gutów, gdzie jest piękny drewniany kościół
        katolicki z XVI wieku.
        Myślę, że starczy
        • Gość: kara Re: PROŚBA!!! WODY!!! IP: 195.94.199.* 22.07.03, 13:56
          Wielkie dzięki za informacje!
          Teraz już na pewno coś sobie wybiorę!
          Pozdr
          • Gość: lapis Re: PROŚBA!!! WODY!!! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.03, 23:05
            Niezupełnie na temat (wody), ale dodam, o czym być może wiesz, że w Cieszynie
            trwa właśnie festiwal filmowy Nowe Horyzonty, tam też warto zajrzeć. Jeśli nie
            uda się na jeden z równocześnie trwających pięciu różnych seansów, polecam
            bardzo wystawy towarzyszące, a szczególnie zdjęcia w Galerii Szara i to co
            Galeria Foksal zrobiła w pomieszczeniach Hotelu pod Jeleniem. Warto, serio,
            serio. I jeszcze jedna: jak już wejdziesz na dziedziniec pałacu Larischów
            (muzeum) do polecanej Ci cafe, z dziedzińca jest wejście do piwnicy, a w niej
            coś dla fanów USA. Klasyka. Też w związku z festiwalem.
            • Gość: Stoik Re: PROŚBA!!! WODY!!! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.08.03, 20:01
              Gość portalu: lapis napisał(a):

              > Niezupełnie na temat (wody), ale dodam, o czym być może wiesz, że w Cieszynie
              > trwa właśnie festiwal filmowy Nowe Horyzonty, tam też warto zajrzeć. Jeśli
              nie
              > uda się na jeden z równocześnie trwających pięciu różnych seansów, polecam
              > bardzo wystawy towarzyszące, a szczególnie zdjęcia w Galerii Szara i to co
              > Galeria Foksal zrobiła w pomieszczeniach Hotelu pod Jeleniem. Warto, serio,
              > serio. I jeszcze jedna: jak już wejdziesz na dziedziniec pałacu Larischów
              > (muzeum) do polecanej Ci cafe, z dziedzińca jest wejście do piwnicy, a w niej
              > coś dla fanów USA. Klasyka. Też w związku z festiwalem.

              Nie pracujesz czasem w muzeum???
    • Gość: Stoik Re: Zakochana w Cieszynie IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.08.03, 20:07
      Większość cieszyniaków cierpi na nieuleczalną cieszynofilię, niemniej jednak
      obiektywnie rzecz biorąc są w Polsce miasta ładniejsze ,niestety.
      A co do życia, to zależy, co jest komu potrzebne do szczęścia.
      Gdyby tak te oba Cieszyny połączyć, to może...
    • Gość: stefan Re: Zakochana w Cieszynie IP: *.vype.manet.de 28.08.03, 10:47
      Prosze zatem odwiedzaj pokoj na czacie onet pod nazwa Dla_cieszyniakow
      Pozdrawiam
    • Gość: alex Re: Zakochana w Cieszynie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.03, 11:52
      Znam paru ludzi nie stąd (my mówimy "nie stela"), którzy po studiach w
      cieszyńskiej filii UŚ postanowili zamieszkać w Cieszynie. Mają się dobrze, więc
      i Ty nie powinnaś mieć problemów. Weź jednak pod uwagę, że musisz w Cieszynie
      mieć kilku przyjaciół "stela". Bez nich oraz bez ich akceptacji Ciebie, jako
      przyjezdnej, możesz natrafić na opór lokalnej społeczności, która nie zawsze
      jest tak otwarta, jak się z początku wydaje. Cieszyn jest miastem specyficznym
      pod wieloma względami, a to z kolei Ty będziesz musiała zaakceptować. Bez tego
      możesz się szybko w Cieszynie odkochać...
      Jeśli jednak uda Ci się przekroczyć pewne niewidzialne granice, to zakochasz
      się w Cieszynie jeszcze bardziej.
      Poza tym weź pod uwagę, że tu ciężko z pracą!!!

      P.S. Sam nie mieszkam już w Cieszynie, ale "miłość" do tego miasta to tak silne
      uczucie, że nie myślę o niczym innym, niż o powrocie.
      • Gość: Stoik Re: Zakochana w Cieszynie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.03, 13:22
        A czemu nierealne? Każdy jest kowalem swojego losu. "Wydej sie za jakigoś
        szykownego chłapca "stela" i już, je ich tu moc."
        • Gość: lapis Re: Zakochana w Cieszynie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.03, 19:43
          Ha! Czyli klasyczne pierwsze pytanie: "czy jesteś stela?" I przesiew.
          A propos znam pewnego obcokrajowca mieszkającego w Cieszynie, który opowiada,
          że jego "babcia była stela", oczywiście wszyscy wytrzeszczają oczy, a on
          potwierdza: "tak, miała na imię Stella".
          • Gość: alex Re: Zakochana w Cieszynie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.03, 14:53
            Ten obcokrajowiec (nie bójmy się wymienić z nazwiska: David French) osiadł w
            Cieszynie na stałe i jest mu tu dobrze (mieszka obok bloku, w którym i ja
            kiedyś mieszkałem). On "stela" raczej nigdy nie będzie, ale nikt z tego powodu
            nie traktuje go jako kogoś gorszego! Nie ma takiej reguły "pytanie-przesiew", o
            jakiej piszesz, drogi lapisie. Aktualnie cały temat "stela-nie stela" ma raczej
            podłoże humorystyczne. Nie zauważyłem, żeby osoby "nie stela" były w jakiś
            szczególny sposób szykanowane. Co najwyżej "Cieszynioki" trochę się z nich
            ponabijają, pokażą swoją "wyższość regionalną", ale poza tym traktują ich
            normalnie. Oczywiście jeśli ktoś zrobi coś nie tak i jest przy okazji "nie
            stela", to ta jego "nietutejszość" zostanie mu niezwłocznie uświadomiona. Ale
            jeśli ktoś taki zachowuje się poprawnie i dobrze z "Cieszyniokami" żyje, to
            niepostrzeżenie sam staje się "stela". Dawno już skończyło się nazywanie
            ludzi "stela" według kategorii "a od ilu pokoleń twoja rodzina tu
            mieszka". "Stela" może być nawet ktoś, kto przyjechał tu parę lat temu,
            zadomowił się, pokochał tę ziemię, potrafi powiedzieć parę słów gwarą i żyje
            z "Cieszyniokami" w zgodzie. Często słyszę hasła "Tyś już je, chłopie, stela"
            rzucane w kierunku takich osób. Często też słyszę "Tyś już ni ma stela" w
            stosunku do ludzi, którzy odrzucili swój regionalizm, choć ich rodziny
            mieszkają tu od pokoleń. Czasy się zmieniają. Trudno powiedzieć, kogo za 20 lat
            będzie uważało się w Cieszynie za "swojaka", a kogo nie.
            • Gość: lapis Re: Zakochana w Cieszynie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.03, 20:54
              To też było tylko tak żartem, jak najbardziej żartem. I oczywiście odpowiedź
              na to "koszmarne" pytanie nic nie zmienia, ale ja, będąc stela, nie bardzo się
              nad tym zastanawiając i tak je zadaję spotykając kogoś po raz pierwszy. Trochę
              automatycznie, ale właściwie z ciekawości, bo w końcu Cieszynioków coś tam
              łączy. Cokolwiek to jest.
              • Gość: alex Re: Zakochana w Cieszynie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.03, 08:26
                Z tym zgadzam się jak najbardziej!

                A swoją drogą - ogólnie w Polsce, gdy poznaje się kogoś, zadaje się
                pytanie: "Jak Ci na imię". A na Śląsku Cieszyńskim: "Skąd jesteś?". To chyba
                część naszej cieszyńskiej kultury. Zauważ też, że "Cieszynioki" bardziej
                interesują się innymi regionami, ich kulturą i zwyczajami, niż przeciętny
                Polak. To chyba świadczy o tym, że tożsamość regionalna ma u nas bardzo duże
                znaczenie. W rozmowie z kimś "nie stela" bardziej interesuje nas, jak oni TAM
                żyją, co sądzą o Cieszynie, jak mówią itd., niż np. czy ten ktoś ma rodzeństwo,
                jakim wozem jeździ, czy kim jest z zawodu.
                • Gość: cieszyniok Re: Zakochana w Cieszynie IP: *.cieszyn.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 13:49
                  He he. Teraz sobie zdalem sprawe - dzieki waszym postom, ze to pytanie skad
                  jestes zadaje zawsze kiedy kogos spotykam.
                  • Gość: alex Re: Zakochana w Cieszynie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.03, 13:54
                    Bo to taka nasza cecha. I niech tak zostanie :)))
    • alex.stela up 13.11.03, 16:32

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka