DZIWECZYNY ...PROSZE O RADY!!!!WROCŁAW

11.09.07, 14:30
JESTEM MAMĄ 2 CÓREK Z DWÓCH RÓŻNYCH OJCÓW I MOMO TO JESTEM NA TYM
ŚWIECIE SAMA !!! NIE LICZĄC MOICH ANIOŁKIÓW. WŁAŚNIE SIĘ
DOWIEDZAŁAM, ŻE MÓJ FACET (OJCIEC DRUGIEJ 1,5 ROCZNEJ) MA ROMANS I
NIC SOBIE Z TEGO NIE ROBI...WYKAŃCZA MNIE PSYCHICZNIE.....MIESZKAM
NA RAZIE U NIEGO W MIESZKANIU, TAM JESTEŚMY ZAMELDOWANE....MOJE
ŻYCIE PO RAZ KOLEJNY SIĘ WALI !!!! PISZCIE I PODZIELCIE SIĘ ZE MNĄ
SWOIMI DOŚWIADCZENIAMI...PROSZĘ !!!
    • sominkaa Re: DZIWECZYNY ...PROSZE O RADY!!!!WROCŁAW 20.09.07, 11:11
      moim zdaniem mieszkaj tam dalej.Bo gdzie ty z dziewczynkami masz się podziać?ja
      też jestem sama z synkiem i mieszkam u rodziców.A TATUś nic nie chce mieć
      wspólnego z synem.Ale oni <tatusiowie> będą żałować że nie znają własnych dzieci.
    • martusiaaaa1984 Re: DZIWECZYNY ...PROSZE O RADY!!!!WROCŁAW 21.01.08, 12:39
      kochana!jestes w podobnej sytuacji co ja! mieszkalam z moim mezemi jego
      matka-tyranka , ktora mscila sie na mniei na dziecku wyzywala od bahorow i
      dziwek mnie i mojego synka!mowilam o tym mojemu mezowi(robila to gdy on byl w
      pracy)nie reagowal.pewnego dnia mialam dosyc spakowalam sienie i malego i
      pojechalam do rodzicow mieszkam terazz dzieckiem u nich.moj maz czuje sie teraz
      wolny imprezuje pije bawi sie z kolegami zdradza mnie(byl kilka razy u
      prostytutki)to bardzo boli i wiem jak sie czujesz.ja chce o nim zapomniec
      chociaz barzdo go kocham i do konca mialam nadzieje ze sie spakuje i zamieszka z
      nami.on jednak wybral inne zycie ...bez zony i synka!:( to jest straszne
      cierpienie ale dasz rade ..musisz bo masz dla kogo zyc tak samo jak ja.wierze
      ze kiedys po ptych ciezkich dniach zaswieci dla nas slonce. glowa do
      gory!POZDRAWIAM:*
      • aleczka26 Re: DZIWECZYNY ...PROSZE O RADY!!!!WROCŁAW 22.01.08, 10:11
        głowa do góry dziewczyny,ja tez mam jedno dziecko z mezem a drugie z
        innym z którym siedze,jestem po rozwodzie i siedze teraz z tym
        drugim jak to sie mówi na kocia łape i czemu jest nam ze soba dobrze
        bo wyjechalismy wszyscy za granice,zostawilismy zle towazystwo w
        polsce a tu w nowym miejscu nie mamy znajomych.jak byłam w pl to dla
        moje chlopaka liczyli sie koledzy,było zle miedzy nami a teraz
        inaczej musli,mysli o zyciu zeby cos miec.koledzy sa dobrzy jak cos
        potrzebuja i nie interesuje ich to ze niszcza komus rodzinke.
        niewiem jak wam poradzic ale niepoddawajcie sie,idzcie sie gdzies
        rozerwac z kolezankami.on przejzy na oczy ale zeby nie było dla
        niego zapuzno,wkoncu mu sie to balowanie znudzi i bedzie myslał
        realnie,teraz zyje chwila,ale jak chcesz z nim byc to walcz!!!!mój
        był kiedys zazdrosny i to bardzo jak ja poszłam na impreze a on sie
        o tym dowiedział,a co ja nie moge jak on sam chodzi.powodzenia
        • buliczka22 Re: DZIWECZYNY ...PROSZE O RADY!!!!WROCŁAW 08.10.08, 16:32

          • klarinia Re: DZIWECZYNY ...PROSZE O RADY!!!!WROCŁAW 25.10.08, 15:22
            Wybaczcie, nie bede sie wypowiadac, ani doradzac. Dorota mieszkasz
            na Krzykach, wiec gdzies w poblizu mnie. Jesli masz ochote, wpadnij
            na kawe i ciacho. Pogadamy, wyplaczemy sie. To pomaga zebrac mysli.
            Napedza do dzialania.

            Pozdrawiam

            Ola (nr tlf 696891719)
            • sara21-21 Klarinia.... 27.10.08, 19:42
              Witam ,mam tylko jedno pytanko do Ciebie ,czy jesteś mobilna?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja