Dodaj do ulubionych

Rozmowa z prof. Ireneuszem Białeckim

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.03, 21:48
Zuzia - nauka i edukacja polska - idzie do Europy.
Z czym do ludzi?
Obserwuj wątek
    • Gość: Antek Rozpylacz Totalny debilizm panie psorze... IP: 213.241.38.* 06.07.03, 22:09
      " - Podział na studia płatne i bezpłatne. Tak naprawdę nie ma
      bezpłatnej edukacji na uczelniach publicznych. Płacą za nią
      wszyscy podatnicy, ale korzysta tylko część studentów, w
      większości wywodzących się ze środowisk dobrze wykształconych, a
      co za tym idzie, lepiej sytuowanych. W ten sposób następuje
      transfer pieniędzy z kieszeni wszystkich podatników w stronę
      grupy najlepiej sytuowanych. Gdyby tak przedstawiano sprawę,
      zamiast mówić o bezpłatnym wykształceniu, wątpię, czy podobałoby
      się to podatnikom. Na dodatek płacący studenci często otrzymują
      gorsze wykształcenie.

      Powinni płacić wszyscy. Tak byłoby sprawiedliwiej. Ci, którzy
      mają najlepsze wyniki (bez względu na pochodzenie i dochody),
      otrzymywaliby zwrot opłat. Oprócz tego studenci z mniejszymi
      dochodami dostawaliby stypendia socjalne. To wymaga zmiany zasad
      finansowania szkół wyższych, np. więcej pieniędzy powinny
      dostawać te uczelnie, które wypłacają więcej stypendiów
      socjalnych. "

      Czysty debilizm!!!! Jeżeli pójść by dalej tą samą drogą to
      musiałbym płacić ze swojej kieszeni na studentów np. z
      Rzeszowszczyzny (gdzie przeciętne dochody są znacznie mniejsze
      niż w centralnej Polsce). Oczywiście studenci Ci nie musieli by
      być wcale uzdolnieni. Wtedy i tak juz każdy tłuk mógłby zostać
      mgr. Znam bardzo wiele osób które studiują na państwowych
      uczelniach warszawskich i pochodzą z ubogich (BAARDZO ubogich )
      rodzin i dają sobie radę...

      Obecny państwowy system edukacji pod względem doboru przyszłych
      studentów jest dobry! Ktoś kto jest uzdolniony i będzie chciał
      się uczyć i dostać na studia, dostanie się. Reszta mniej
      uzdolnionych pójdzie gdzie indziej (w większości prywatnych
      uczelni) i będzie bulić za studia pracując.
      WNIOSEK: Kto nie ma w głowie ten musi mieć w nogach (lub rękach)

      A ta chora redystrybucja dochodów którą proponuje mr. psor jest
      czysto libertyńską teorią.
      • Gość: "gorszy"student Re: Totalny debilizm panie psorze... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.03, 23:02
        W mojej opini debilizmem jest to że za swoje studia płace sam, a dodatkowo
        muszę płacić za Twoje - płacąc podatki.Pieniądze powinny iść za studentem do
        uczelni jaką on wybierze,prywatną czy publiczną.
        • Gość: Ewa Re: Totalny debilizm panie psorze... IP: *.visp.energis.pl 06.07.03, 23:52
          Pewnie i tak jest z tą zależnością od wykształcenia rodziców.
          Ale na pewno nie zgodzę się, że ma to również związek ze
          statusem majątkowym. Na razie w Polsce wcale tak nie jest, że
          rodzice obecnych maturzystów ( a więc ludzi od 40 do 50 lat),
          mający wyższe wykształcenie są również świetnie sytuowani. Może
          w pewnych zawodach, ale nie większość. Na pewno nie dotyczy to
          mnie i moich znajomych. A, że dzieci dostają się na dobre
          uczelnie i nie płacą za studia? Cóż może to trochę i nasza
          zasługa - te książki do poduszki, te poważne dyskusje, domowa
          biblioteka, prasa i czasopisma na codzień, rodzice nad książką,
          odwiedziny wszelkich muzeów na wakacyjnych szlakach (mimo braku
          samochodu), komputer, który potrafi bawiąc nauczyć języka, itd.
          itp.
      • Gość: Misiek Re: Totalny debilizm panie psorze... IP: *.riv-eres.charterpipeline.net 06.07.03, 23:13
        Gość portalu: Antek Rozpylacz napisał(a):

        > Obecny państwowy system edukacji pod względem doboru przyszłych
        > studentów jest dobry!

        Zupelnie nic nie zrozumiales z tego co bylo w artykule.

        Dodatkowo do tego dorzucilbym to ze znajomy po obronie doktoratu
        dostawal na UW na reke mniej niz 800zl netto (nie dostal
        adiunkta) A wiec dorabia korepetycjami, sprawdzaniem egzaminow
        itd. To prowadzi do duzego przeciazenia pracownikow dorabianiem.

        Duzo uczciwsza sytuacja by bylo gdyby studenci placili troche
        za studia. Przy czym nie uwazam ze powinny byc to duze kwoty:
        powiedzmy 300zl za miesiac. Zauwaz ze student z takiego Pisza
        i tak musi wydac ze 2-3 razy tyle na utrzymanie.

        Najlepszym studentom powinno to byc zwracane.

        Sredni powinni miec dostep do korzystnego dlugoterminowego
        kredytu.

        Byloby to dodatkowo korzystne bo mobilizowaloby ludzi do
        nauki na studiach a nie tylko do nauki na egzaminy wstepne
        bo potem poziom juz tak siada ze naprawde jest latwo.

        Do tego powinno sie stworzyc mechanizm by firmy zatrudniajace
        ludzi mogly oplacac za nich koszt studiow i kredytow.
      • Gość: krotki Re: Totalny debilizm panie psorze... IP: *.torun.mm.pl 07.07.03, 10:47
        Gość portalu: Antek Rozpylacz napisał(a):


        > A ta chora redystrybucja dochodów którą proponuje mr. psor jest
        > czysto libertyńską teorią.


        słyszałes bidaku że dzwonia ale nie wiesz niestety gdzie
        poczytaj nieco a dowiesz sie że libertynizm i Libertarianizm to dwie różne rzeczy;

        Libertynizm (XVII w.)
        widok strony
        znajdź podobne
        pokaż powiązane


        Libertynizm (z francuskiego libertinisme), nurt światopoglądowy i literacki powstały na przełomie XVII i XVIII w. we Francji i Włoszech, wyrosły z tradycji humanizmu renesansowego, stanowiący jeden z istotnych wątków kultury francuskiej.

        Libertarianizm (Anarchokapitalizm) - doktryna społeczno-polityczna zakładająca możliwość robienia przez jednostkę wszystkiego, co nie narusza praw innej jednostki. Dla libertarian prawo człowieka do wolności i własności prywatnej jest nienaruszalne. Podstawą gospodarki libertariańskiej jest nieskrępowany, wolnorynkowy kapitalizm oparty na zasadach laissez-faire

        libertarian.republika.pl/libert.html#roz
        Pozdrawiam
        PS a tak w ogóle to absolutnie badania potwierdzają moje obserwacje na dziennych studiach sa z rzadka dzieci prostych ludzi - niestety a jeżeli juz to na pewno nie na tych lukratywnych kierunkach


      • Gość: Przemek Re: Totalny debilizm panie psorze... IP: *.tele.pw.edu.pl 08.07.03, 17:07
        Gość portalu: Antek Rozpylacz napisał(a):

        >
        > "Powinni płacić wszyscy. Tak byłoby sprawiedliwiej. Ci, którzy
        > mają najlepsze wyniki (bez względu na pochodzenie i dochody),
        > otrzymywaliby zwrot opłat. Oprócz tego studenci z mniejszymi
        > dochodami dostawaliby stypendia socjalne. To wymaga zmiany zasad
        > finansowania szkół wyższych, np. więcej pieniędzy powinny
        > dostawać te uczelnie, które wypłacają więcej stypendiów
        > socjalnych. "
        >
        > Czysty debilizm!!!!

        Moim zdaniem, wcale nie jest to absurdalne. Postaram sie uscislic i rozbudowac
        mysl zawarta w cytowanym akapicie:
        Po wprowadzeniu nowej matury, kazdy, kto ja zda, powinien miec prawo do
        studiowania. Jesli udowodni, ze go nie stac - dostaje od rzadu dotacje (nie
        uczelnia - tylko osoba!) czesciowo lub calkowicie pokrywajaca koszty studiow. Z
        tym zglasza sie na uczelnie (bez rozroznienia czy panstwowa czy prywatna).
        Jesli wybierze renomowana uczelnie, moze liczyc sie z selekcja (egzamin
        wstepny). Uczelnie pokrywaja koszty dydaktyki z oplat studentow (bezposrednich -
        od tych zamoznych i przelanych z rzadowych dotacji - od tych niezamoznych).

        Lepsze to niz podzial studentow na "lepszych - panstwowych", ktorzy nie placa
        i "gorszych - prywatnych", ktorzy placa, i to slono.

    • Gość: Zielicz Znów ten doktryner Bialecki IP: 213.199.192.* 07.07.03, 09:00
      Panie profesorze!
      1.Gdzie Pan widział tych samorządowców co to w ogóle(nie tylko
      wyłącznie) zwracają uwagę na sukcesy szkół i nauczycieli w
      olimpiadach? Proszę o adresy!!Ile szkół jest wogóle
      zainteresowanych olimpiadami? To jakieś 5%, a co z resztą w
      Pańskiej teoryjce?
      2.Ten pomysł ze słabym uczniem kierowanym do dobrej klasy jest
      znakomity;).Najlepiej takiego co nie zna tabliczki mnożenia
      skierować do Staszica.Szybkość konwoju określa najwolniej
      płynący statek.Słyszał Pan o tym.Czy ma Pan dzieci i czy zechce
      Pan swoje recepty wypróbować najpierw na nich?Syna Pan posle do
      eksbudowlanki, a córkę do gimnazjum w okolicach Bazaru
      Różyckiego.Jak Pan to zrobi to pogadamy!!!
      3.Niech Pan porozmawia z najlepszymi nawet uczniami szwedzkich
      szkół to Pan zrozumie za jaką cenę (totalnego odmóżdżenia nawet
      ich) osiągnięto to doktrynalne wyrównanie poziomu szkół.Odbyło
      się ono niestety w dół!!!Poza tym Szwedów stać na małe klasy i
      indywidualne programy wyrównawcze - nas jak na razie nie!
      4.Dzieci inteligentów są bardziej zainteresowane kształceniem
      (ich rodzice też)bo akurat w ich przypadku tylko dyplom pozwala
      odziedziczyć pozycję rodziców.Bo ją się akurat u nas
      dziedziczy.Do odziedziczenia masarni dyplom nie jest potrzebny
      więc nawet zamożny właściciel masarni nie będzie aż tak
      zainteresowany studiami dziecka.Innym też dyplomy są mniej
      przydatne toteż mniej w nie są skłonni zainwestować(bo wystarczy
      chcieć i mieć trochę pieniedzy by ten dyplom u nas zdobyć)!!!
      Proste, ale nie dla Pana!
      • Gość: Majka pokrętne argumenty IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 09:26
        "Uczelnie przyjmują najlepiej przygotowanych, a takimi są najczęściej dzieci
        najlepiej wykształconych. Czyli to potwierdza tezę, że o szansach studiowania w
        największym stopniu przesądza wykształcenie rodziców."

        Profesor co zdanie zaprzecza sam sobie. Jeśli uznać jego racje, to wprowadzenie
        systemu odpłatności niczego nie zmieni: i tak stypendia będą dostawać najlepsi,
        czyli wg jego teorii - z wykształconych rodzin. Po co więc ten cały zamęt?

        • Gość: grażka Re: pokrętne argumenty IP: *.toya.net.pl 07.07.03, 11:00
          Wydaje mi sie, że istotny jest diagram przy notatce w wyborczej
          www2.gazeta.pl/edukacja/1,27095,1561285.html
          - z wątku "Biedni płacą za studia". Ilustruje on zależność między
          wykształceniem ojca i studiowaniem dzieci. Absolutnie nie wynika stamtąd
          zależność z zamożnością rodziny - to jakaś dziwna sugestia pana profesora.
          Chciałabym swoją drogą zobaczyć te zamożne rodziny, gdzie oboje rodzice - z
          wykształceniem wyższym - pracują w szarej budżetówce. Jedynym ich kapitałem
          jest wykształcenie, i to mogą, jako ambicje, wartości, aspiracje - tak jak
          pisała Ewa - przekazać dzieciom.
          Wskaźnik drugi na diagramie - 68% mlodzieży wiejskiej (więcej niż z miasta, bo
          tam 48%), gdy ojciec ma wyższe wykształcenie studiuje na bezpłatnych studiach.
          Dochodzą do tego koszty utrzymania. W ramach wyrównywania szans kazać im płacić
          za studia?
          Majko masz rację, pokrętne to wszystko.
        • Gość: innyprofesor Re: pokrętne argumenty IP: 149.156.163.* 07.07.03, 14:11
          Gość portalu: Majka napisał(a):

          wprowadzenie
          >
          > systemu odpłatności niczego nie zmieni: i tak stypendia będą dostawać
          najlepsi,
          >
          > czyli wg jego teorii - z wykształconych rodzin. Po co więc ten cały zamęt?
          >
          Z mojego doświadczenia wynika, że studenci pochodzący z prowincji, z kiepskich
          liceów, bardzo słabo przygotowani do studiów, po roku lub dwóch często
          nadrabiają straty w stosunku do swoich koleżanek i kolegów o
          lepszym "pochodzeniu". Toteż system stypendialny, proponowany przez prof.
          Białeckiego jest dobrym rozwiązaniem. Studenci z biednych rodzin, obecnie
          skazani na studia płatne aż do ich ukończenia, mieliby poważne szanse od
          drugiego lub trzeciego roku studiów uzyskać takie stypendium. Przy okazji taki
          system wzmocniłby motywację studentów do solidnego studiowania, motywację
          profesorów do rzetelnego oceniania egzaminów (mam wielu kolegów, którzy unikają
          stawiania dwójek, ponieważ nie chcą zadawać sobie fatygi powtórnego
          egzaminowania), i w ten sposób przyczyniłby się do wzrostu poziomu studiów z
          oczywistym pożytkiem dla generalnie skretyniałej Ojczyzny.
          • Gość: Majka Re: pokrętne argumenty IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 14:55
            Innyprofesor, przeczytaj może napierw komentowany artykuł ;-)

            Nie ma w nim mowy o prowincji, słabych czy dobrych liceach itd. Jest tylko
            podział na dzieci z rodzin wykształconych i nie posiadających wykształcenia.
            A to z twoim tokiem rozumowania nie ma nic wspólnego.
            • Gość: innyprofesor Re: pokrętne argumenty IP: w3cache.* / 192.168.0.* 07.07.03, 20:11
              Przecież młodzież z prowincjonalnych liceów ma najczęściej za rodziców
              niewykształconych bezrobotnych pegeerowców. Takiej młodzieży od kilku lat
              staram się pomagać z kilkunastoprocentową skutecznością.
              • Gość: Zielicz Czy ty jesteś profesorem????????????????????? IP: 212.160.235.* 08.07.03, 10:45
                Czy aby na pewno jesteś profesorem czegokolwiek? Na "prowincji" są lekarze,
                nauczyciele, urzędnicy,oficerowie, inżynierowie ... a nawet naukowcy (są
                instytuty naukowe poza wielkimi miastami)!!! I ich dzieci też chodzą
                do "prowincjonalnych liceów".Skądinąd część z nich to znakomite szkoły ze
                świetnymi wynikami.
                • Gość: innyprofesor Re: Czy ty jesteś profesorem????????????????????? IP: 212.109.139.* 08.07.03, 21:12
                  Jestem profesorem. Z prowincją oczywiście różnie bywa. Są świetne licea na
                  Podhalu. I znacznie gorsze w rejonach dotkniętych bezrobociem, zwłaszcza
                  popegeerowskim. Moje uwagi dotyczyły młodzieży popegeerowskiej, z którą od
                  kilku lat mam do czynienia po wielu latach pracy z młodzieżą wywodzącą się
                  głównie z inteligenckich salonów.
                  • Gość: nonprof naukowcy o nauce i profesorach IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 09.07.03, 20:18
                    www.naukowcy.republika.pl
    • m-p Re: Rozmowa z prof.(???) Ireneuszem Białeckim 07.07.03, 11:55
      Jaka jest przyczyna, że dzieci wykształconych (NIE BOGATSZYCH
      debile z Gazetki!!!) rodziców są lepsze?
      Zaryzykuję dwie hipotezy:
      1. Bo są uczone przez rodziców, gdy szkoła podstawowa i średnia
      tego nie potrafi lub nie jest w stanie robić.
      2. Bo w dużych miastach nauczycielki w dużej częsci są na
      przyzwoitym utrzywaniu mężów. W małych miasteczkach to często
      klepiące biedę czytelniczki "Naj" i "Halo". A więc wieś i
      prowincja mają gorsze kadry.
      Może byśmy przywrócili nauczycielom status, jaki mieli przed
      wojną w Polsce i mają w krajach rozsądniej rządzonych i
      poprawili poziom szkoły postawowej i średniej, zapewnili
      biednym, a zdolnym uczniom i studentom stypendia (bezzwrotne!)
      i internaty?

      To, że opanowana przez neozempowców, jak redaktor Pacewicz-
      Bęcwalski, Gazetka, pisze dobromyślpełne, poprawnie polityczne
      bzdury, można się było przyzwyczaić. Ale od profesora można
      chyba wymagać niezależności myślenia? A może wybrał Pana
      Pacewicz, wiedząc, że powie Pan to, czego on od Pana oczekuje?
      Jest Pan na bakier z logiką, Panie Profesorze.
    • Gość: Cogito Białecki, jak straszny mieszczanin, widzi wszystko .. IP: 212.160.235.* 07.07.03, 12:36
      oddzielnie!!!
      a)W Szwecji jest system podatkowy, ktory bardzo wyrównuje
      dochody!
      b)W Szwecji edukacja na wszystkich(!!!!)szczeblach jest
      bezplatna!!
      c)Nawet biednego Szweda na socjalu stać na komputer dla dziecka,
      książki, internet itd. U nas na to nie stać wielu pracujących, w
      tym nauczycieli.Nie stać tez szkół i bibliotek!
      Za co ten dyletant został profesorem i kto go przepchnął???
      • Gość: Observer Re: Białecki, jak straszny mieszczanin, widzi wsz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.03, 13:21
        Jestes glupi. Bylem w szwecji.
        1) Dzieki temu pracujac cztery razy ciezej zarobisz dwa razy
        wiecej. Czy to jest wedlug Ciebie sprawiedliwe?
        2) Widzialem jak dlugo przecietny Szwed musi odkladac pieniadze
        zeby cokolwiek kupic. No comments.
        3) Moj znajomy nie dostal sie na studia w Sztokholmie, bo nie
        dostal dodatkowych punktow afirmacyjnych, ktore dostaly dzieci
        bezrobotnych.
        • Gość: Majka nie kijem go, to pałką IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 13:32
          Może Białecki dąży do opracowania niepowtarzalnej metody , by nie dopuścić do
          powstania klasy inteligencji (wykształcenie wyższe dłużej w rodzie niż 3
          pokolenia)? ;-)
          Wprowadzanie na zmianę punktów za pochodzenie, za niewykształconych rodziców,
          za bezrobotnego w rodzinie, za .... ?
        • Gość: Cogito Re: Białecki, jak straszny mieszczanin, widzi wsz IP: 212.160.235.* 08.07.03, 10:47
          Nie o tym pisałem!!!!Naucz się czytać ze zrozumieniem, to się przydaje w
          życiu!!!
    • Gość: Cogito Białecki jest pewnie udzialowcem jakiejś prywatnej IP: 212.160.235.* 08.07.03, 10:52
      szkółki.Bo jego pomysły prowadzą akurat do tego żeby jedyną(!!!)
      drogą do zdobycia porządnego wykształcenia(a nie papierka)była
      droga szkoła prywatna. Jej przecież nie obejmą pomysły pana
      profesora!!Cała reszta to zaslona dymna!!!
    • Gość: COGITO TEN "PROFESOR" NIC NIE WIE O SZKOLE, DLA KTOREJ MA IP: 213.199.197.* 08.07.03, 16:48
      GENIALNE POMYSŁY.
      TO JA SIĘ ZREWANŻUJĘ
      1.PRZYJMOWAĆ NA UW PÓŁ NA PÓŁ NORMALNYCH STUDENTÓW I ANALFABETÓW FUNKCJONALNYCH
      (ONI SĄ WSZAK NIEWINNI SWEJ ULOMNOŚCI - TO SYSTEM I WYKSZTAŁCENIE
      RODZICÓW).DZIEKI TEMU CI OSTATNI SIĘ PODCIĄGNĄ!
      2.DLA SOCJOLOGII, PSYCHOLOGII I PEDAGOGIKI, GDZIE "PROFESOR" MA SPORO PODOBNIE
      MYSLĄCYCH - 3/4 ANALFABETÓW FUNKCJONALNYCH I 1/4 NORMALNYCH.
      3.80% PRZYJETYCH MUSI ZOSTAĆ MAGISTRAMI, BO INACZEJ SIĘ WYKOLEJĄ!!!PAŃSTWO
      MACIE ODPOWIEDNIĄ WIEDZĘ UDOKUMENTOWANĄ TYTUŁAMI I STOPNIAMI TO SOBIE
      PORADZICIE!

      ŻYCZĘ PRZYJENMNEJ I EFEKTYWNEJ PRACY!!!
    • Gość: Ja Bialecki jedź do Phenianu, tam cię docenią!!! IP: 212.160.235.* 09.07.03, 11:18
      • Gość: Majka nie wierzę w systemy stypendialne IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 10.07.03, 08:34
        Stypendia socjalne są i teraz. Znacie progi dochodów, by je dostać? Mam
        wrażenie, że spełniają te warunki tylko dzieci bezrobotnych i bezdomnych. Żaden
        z moich byłych uczniów, który w szkole był wspomagany finansowo, nie dostał na
        uczelni socjalnego.
        A stypendia naukowe, za wysoką średnią, baaardzo różnią się na uczelniach,
        nawet na wydziałach tej samej uczelni. Na PWr za tę samą średnią można dostać
        od 300-500 zł.
        Opowieści, jak to samorządy i kolegia studenckie "sprawiedliwie" podzielą,
        wspomogą, dofinansują - można między bajki włożyć :(
        Jeśli studia zaczną być płatne, połowa moich uczniów, która teraz trafia na UJ,
        UW, UAM - zostanie na filiach w swoim mieście. Nie wierzę w system stypendialny.
        • Gość: Cogito Re: nie wierzę w systemy stypendialne IP: 212.160.235.* 10.07.03, 12:51
          To gadanie o stypendiach to tylko zasłona dymna.Im chodzi o kasę, a biednych-
          zdolnych mają w dupie!!!
    • Gość: Zielicz DO REDAKCJI - NIECH AUTORZY ODPOWIADAJĄ NA WĄTPLIWOŚCI IP: 212.160.235.* 11.07.03, 11:32
      Szanowni Państwo!
      Byłoby , jak sadzę,dobrym pomysłem by autorzy tekstów czy
      osoby , z ktorymi przeprowadzacie wywiady, odpowiadały na
      wyartykułowane tu wąpliwości i odmienne sądy(przynajmniej te
      wyrażone w zrozumiały i cywilizowany sposób.O ile znam
      psychologię przekonywania, to "moc perswazyjna" tych osób tylko
      by wzrosła od tego!!!!Leży to więc w ich interesie!!!Chyba, że
      te poglądy są koniunkturalne!!
    • Gość: UFO Re: Rozmowa z prof. Ireneuszem Białeckim IP: 213.199.197.* 14.07.03, 16:01
      I NIC NIE SŁYCHAĆ.....
    • Gość: UFO Re: Rozmowa z prof. Ireneuszem Białeckim IP: 212.160.235.* 18.07.03, 06:13
      I cisza....
      • Gość: UFO Re: Rozmowa z prof. Ireneuszem Białeckim IP: 212.160.235.* 30.07.03, 11:31
        Dalej cisza...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka