nouvelle1
07.08.07, 08:37
Jestem w Turcji po raz trzeci, wcześniej byłam tu dwa miesiące, później dwa
tygodnie, teraz trzy miesiące. Nie jestem wybitnym ekspertem, ale bacznym
obserwatorem. No i poza tym jestem kobietą.. ehhh. No ale ja mam doświadczenia
związane ze Stambułem i Ankarą. Turystyczne miejsca stanowią większe
zagrożenie:) Nawet czytając przewodniki angielskie zauważyłam, że aż nadto
często przypomina się kobietą o stosowaniu zabezpieczenia. A jednocześnie
życzy im się miłej zabawy z kelnerami, barmanami, itd.. W Ankarze natomiast
większe kłopoty sprawiają mężczyźni ze wsi. Nikt nie chce zrobić Ci krzywdy,
ale nachalne spojrzenia są czasami irytujące. Trzeba uważać w co jest się
ubranym.. A to, że postrzega się europejki jako łatwe, jest konsekwencją
napływu filmów amerykańskich, prasy, itd..