Dodaj do ulubionych

Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie)

22.02.10, 21:39
Według mnie, wiele szumu o nic :)
A Jak Wasze wrażenia? :)
Obserwuj wątek
    • baaasiiia Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 22.02.10, 21:43
      Ja to z przerażeniem patrzyłam jak oni w dniu ślubu robili listę rzeczy do
      zrobienia/kupienia i tam np wymienili sukienkę dla córci, której chrzest odbywał
      się tego samego dnia....
      • iza232 Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 22.02.10, 21:46
        Aha, no i pan młody zabrał się za MYCIE OKIEN! Myślałam, że
        padnę :)))))
        Poza tym Kinga mogłaby się jednak uczesać do tego ślubu. IMO
        wyglądała wyjątkowo niechlujnie w tej fryzurze.
        • saren-ka Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 22.02.10, 21:50
          chyba nie do oglądałam szczegółów, a gdzie gości zawiało do Oazy?
          a niejaki 'poczęstunek'?
        • qpiska Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 22.02.10, 21:51
          Mnie też powaliła lista rzeczy do zrobienia/kupienia. Poza tym
          wydaje mi się, że Kinia się wybierała do fryzjera i kosmetyczki, a
          tymczasem Magda walnęła jej beznadziejny fryz. I ten taniec na
          koniec... Dramat :)
        • dupsztalka Mycie okien 22.02.10, 21:57
          Ha ha ha. No to było śmieszne ale i jednocześnie żałosne.
          Żałosna scena z tym myciem okien oczywiście.
          Kto to w ogóle wymyślił w scenariuszu? Żenada.
          Kto w dniu własnego ślubu myje okna? Luuuuuuuuuuuuuuudzie !!
          Tyle czasu mieli przed ślubem, w ostatnim odcinku cała rodzinka im pomagała i co?
          Wszyscy trzęśli się nad Lenką, a okien nikt nie umył :D
    • Gość: sosna tragedia IP: *.theshell.com 22.02.10, 21:50
      moje wrażenia podobne. Ceremonia była taka sobie. Za to sukienka kingi była
      fatalna. Już gorszej chyba nie można było wybrać. Mi się nie podobała, ale to
      rzecz gustu. Pewnie zaraz zostanę zjedzona, bo pewnie większości, sukienka się
      podobała bo niby taka prosta i skromna. Ale jak już powiedziałam, to rzecz gustu :)
      Za to sweterek który miała na sobie w kościele był tragiczny. Strasznie
      poszarzały i zmechacony. W ogóle ujmował tylko uroku tego wszystkiego.
      Śnieżnobiały byłby zdecydowanie lepszy. Ale to też rzecz gustu :)
      • qpiska Re: tragedia 22.02.10, 21:53
        noooo sweterek tragedia :D
        • iza232 Re: tragedia 22.02.10, 21:56
          Sweterek kupiła babcia Basia na wyprzedaży w Lipnicy. Podobnie jak
          swoją garsonkę.
      • Gość: fff Re: tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 09:04
        i niebieskie pantofelki...
    • saren-ka Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 22.02.10, 21:56
      Mejkap wizażystki Magdy sprawił iż Kinia wyglądała jak panienka na
      A4.Róz poliki jej rozsadził a do tego oko początkującego
      ku...szonka.
    • saren-ka Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 22.02.10, 22:05
      Po tak udanym a jakże ślubie i przyjęciu nieprawdaż nabyłabym-sę pół
      monopolowego i zapiła radość Zimną Mirką powtarzając ...i Cię nie
      opuszczę aż do śmierci.
    • dupsztalka Kpina 22.02.10, 22:07
      W ogóle ten dzisiejszy odcinek z tym ślubem złożył się na to, że ta atmosfera
      była jakaś taka OLEWATORSKA.
      Ślub jakby nie do końca dopięty na ostatni guzik.
      Lista zakupów na ostatnią chwilę, już pomijam to mycie okien.
      Magda robiąca jakiś amatorski makijaż i i fryzurę. Komicznie wyglądało to
      pudrowanie dekoltu :D

      No i zaproszeni goście... Marta dostała po pysku i nagle zaniemogła. Pewnie
      będzie "inwalidką" przez najbliższe odcinków, bo będzie nadal roztrzęsiona.
      Spóźnialscy Marta i Marek, którzy całkiem sobie olali ślub. Jak już się spóźnili
      to powinny gnać do tego kościoła, a nie mizdrzyć się przed wejściem. Tragedia.

      Kuba, który powiedział, że nie chciał iść, bo to niby rodzinna ceremonia. To
      dlaczego w takim razie była tam Grażyna i Michał? Przecież oni są zupełnie obcy
      dla Zduńskich. Bez sensu to dla mnie. Już na pewno bliższy jest im Kuba Ziober
      niż ta cała Grażynka. (Przecież Kuba z nimi cały czas mieszka) Mieć niby tylu
      najlepszych przyjaciół i nie zaprosić ich na własny ślub. Żenada !!

      No i też głupio wyszło z tą Majką. Mogła już przyjść i siedzieć. Ludzie z gipsem
      na nogach doskonale sobie radzą, a ją traktują jak co najmniej sparaliżowaną.
      Doczłapać się mogła, żeby złożyć życzenia, więc i mogła przyjść na ceremonię.
      Luudzie. Kpina trochę z tego wszystkiego wyszła i to nie mała.
      • Gość: hania Re: Kpina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 22:35
        Michał jest bratem matki Piotrka, czyli jego wujkiem, więc zaprosić
        wypadało...
      • suzannka23 Re: Kpina 22.02.10, 22:36
        Ceremonia faktycznie taka sobie. A już te przygotowania w dzień
        ślubu to żenada zupełna. Ciekawe czy oni coś do jedzenia w ogóle
        podali, bo na końcu na stołach stały jedynie kieliszki i talerz z
        winogronami. Nie żebym od razu mówiła że miał byc rosół i schabowy,
        ale jednak coś na ciepło chyba byłoby wskazane, zwłaszcza, że to
        listopad, to chyba w kościele wszyscy trochę zmarzli. Chyba
        wolałabym przyłączyć się do Mirki i chłopaków, tylko że ci znowu
        poleźli do jedynego lokalu w całej Warszawie - do Oazy!!!
        A a'propos Grazynki i Michała, to przecież Michał jest bratem matki
        pana młodego, a więc bliską rodziną, zatem jego obecność na slubie
        nie powinna dziwić. Tak się zastanawiam jak hanka i Marek upchali w
        bagażu go Egiptu te eleganckie ciuszki i garnitur?!
        • Gość: kia Re: Kpina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 22:58
          to samo pomyślałam. goście poszli sobie do klubu bo dobija ich, że ich
          przyjaciele są szczęśliwi i biorą ślub :/
          • sonia-3 Re: Kpina 22.02.10, 23:06
            Ale największym hitem był taniec, nadal zakochanych...
      • qpiska Re: Kpina 23.02.10, 08:10
        Zgadzam się w całej rozciągłości! Najbardziej zdziwiło mnie, że Kuba
        olał, bo z tego co mówił to ON nie chciał brać w tym udziału, że to
        niby rodzinna ceremonia, a on nie był w nastroju by patrzeć na
        zakochanych Zduńskich... Zdziwiło mnie to bardzo... Tyle czasu się
        znają, mieszkają razem, a ten nawet na ślub nie poszedł :/
    • czekolada72 Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 23.02.10, 08:21
      A co stało sie Martusi??
      I czy Grazyna juz porozmawiała z "Hanka?
      udalo mi sie ogladnac tylko cud-taniec :(
      • qpiska Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 23.02.10, 08:49
        Czekolada, dziś powtórka ;)
        I w sieci można obejrzeć ;)
        • fanka_poranka Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 23.02.10, 08:59
          szkoda było tego całego trąbienia o tym ślubie i chrzcinach, jak zawsze wszystko wyszło do d..y, ale czego można się spodziewać po telenoweli, to juz lepsze było weselicho u Balcerków, jakie to zorganizowali swojej "5 wodzie po kisielu"- tam przynajmniej były tańce, żarcie na stołach i wódeczka

          Bareja górą!!!!
      • Gość: mo Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 08:59
        ach to był ekscytujący wątek kryminalny poprzedzający niezwykle
        porywający ślubno-chrzestny ... Martusia została napadnięta na
        parkingu centrum handlowego. Bandziory (które akurat w pobliżu
        spacerowały) ukradły torebkę i komórkę przez, którą rozmawiała ze
        swoim (poważnie o niej myslącym) wielbicielem. Dzielna kobieta
        chciała się bronić, ale w obliczu przeważającej siły wroga ..
        Skończyło się tak a nie inaczej ...
        • czekolada72 Dzieki :) 23.02.10, 12:02

    • bonnie75 Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 23.02.10, 10:00
      Najbardziej ze wszystkiego zazenowalo mnie nie: mycie okien, nie makijaz,
      fryzura i welniane bolerko, ale wlasnie brak obecnosci "przyjaciol". Kuba -
      stracilam do tej postaci resztki szacunku. Gdy stracil dach nad glowa (i to cala
      rodzina wowczas) albo zle mu, bo rozciapana Olga puscila go w trabe - gdzie
      pedzil? Na Deszczowa oczywista, bo tam zawsze przyjma go z otwartymi ramionami.
      Juz skoro twierdzi, ze to taka rodzinna uroczystosc, to niech nie idzie na tego
      schabowego z winogronami, ale do kosciola to moglby, nie?
      To samo umierajaca Martusia, ktora chcac miec wolna chate wygonila wrecz Lukasza
      a jakze z Ania na impreze - zenada do kwadratu.
      I najlepsi ze wszystkich - Zaczes z Hanka, obcalowujacy sie na kazdym zakrecie
      (och, niech juz ta Graza powie wszystkim!!!!!) - ze takie toto zakochane.
      No i bonusik: Graza, ktora tak zaniemogla, ze az nie mogla pozegnac sie z
      gospodarzami...
      I Majka, ktorej nie mozna bylo podwiezc na slub...
      Ech....
      :-/
      • qpiska Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 23.02.10, 10:02
        Taaak, Martusia dobra ciotka zachowała się wspaniale :/ Do d..py z
        taką rodziną :/
      • Gość: kia bonnie75 świetne podsumowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 16:04
        napisałaś dokładnie to wszystko co mnie w...iło w tym odcinku.
        • pluskotka Re: Filarski 23.02.10, 16:43
          Filarski też dupa wołowa, wymówkę sobie znalazł, żeby na ślub córki nie przyjść.
          • fanka_poranka Re: Filarski 23.02.10, 17:15
            Filarski nie może, ma teraz nową żoneę, niejaką Mariolę Kaczorek, kawała baby z niej, więc mógłby z liscia dostać
            • Gość: kachullcia Re: Filarski IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.10, 17:40
              ha ha racja, z Mariolą nie ma żartów:)))
              Ale tak jak już Ktoś wyżej pisał, to, że Hanka i jej Zaczes mimo, że
              wylądowali w Krakau dojechali do Warszawy w eleganckich strojach,
              bez śladu najmniejszego zagniecenia czy ufaflania się w podróży to
              jest hit. No chyba, że na lotnisku w kibelku się przebierali, a
              Hanka żelazko w bagażu miała....
    • dupsztalka Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 23.02.10, 17:39
      No dokładnie goście pokazali gdzie tak naprawdę mają Zduńskich, czyli głęboko w D***
      -Marta
      -Ojciec Kingi
      -Kuba
      -Majka
      -Mirka
      -W sumie Hanka z Markiem też, bo pewnie i na te chrzciny nie zdążyli

      Mi by było cholernie przykro, gdyby na mój własny ślub nie przyszła moja
      najbliższa rodzina i przyjaciele z BŁAHYCH, naprawdę błahych powodów takich jak
      mieli wczorajsi bohaterowie.

      Z tym Michałem jako rodziną, to macie rację. Zwracam honor.
      Faktycznie to brat Marysi, więc powinien się pojawić jako wujek :):) Jakoś mi to
      z głowy kompletnie wyleciało :)

      A wiecie co? Tak sobie pomyślałam, że ten beznadziejny sweterek był tą rzeczą na
      ślubie, która powinna być stara. Miała coś nowego (np. sukienkę) coś
      niebieskiego czyli te nieszczęsne niebieskie pantofelki, a starą rzeczą był ten
      moherowy i zmechacony sweterek :D:D:D:D
      • binkaa Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 23.02.10, 17:58
        i taka z niej panienka w welonie
        dzieciata :)

        nie żebym miała coś przeciw
        sama mam jeszcze możliwość wystąpić w kościele w roli panny młodej (tez
        dzieciatej;) ale czy szłabym w welonie ,,, hmmm,,,, może
    • iza232 Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 23.02.10, 18:03
      A dlaczego Tomaszka z Zofiją nie było? Wie ktoś?
      • Gość: kachullcia Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.10, 18:06
        przyszli z bukietem i prezentem wcześniej bo polecieli do Francyji...
      • Gość: ania Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) IP: 80.54.30.* 23.02.10, 18:32
        Pojechali do Hiszpanii, bo Małgosia "zachorzała" na
        przeziębienie :)
        • binkaa Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 23.02.10, 18:33
          nie do Francji ????
        • Gość: ania Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) IP: 80.54.30.* 23.02.10, 18:34
          To mi sie coś pomotało. To gdzie ona jest: we Francji czy Hiszpanii?
          • Gość: kachullcia Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.10, 19:11
            we Francyji u Grzegorza jest
    • chloe30 Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 23.02.10, 19:10
      Wczoraj zapomnialam że to TEN odcinek, dzisiaj w pracy mnie zatrzymali i potem
      gnałam jak szalona, ale przecież musiałam TO zobaczyć :D :D
      Cudo, cudo, cudo, dzień ślubu mojego już za mną, ale może ich przebiję myciem
      okien np: w niedziele wielkanocną (czy palmowa wystarczy??)
      No po prostu - Ach, co to był za ślub :)

      A zauważyliście ile nieznanych osób było w kościele?? Chyba zeby pustkami nie
      świecił, skoro najbliższa cioteczka WARGĘ ma rozciętą :)
      • karen64 Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 23.02.10, 19:46
        a Filarski czemu nie przyszedł???
        • Gość: aga Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) IP: *.tvkdiana.pl 23.02.10, 20:15
          karen64 napisała:

          > a Filarski czemu nie przyszedł???

          powiedział,że dziwnie by sie czuł gdyby zobaczyła matkę Kingi z innym
          facetem.bez komentarza...
    • herbata_z_makaronem Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 23.02.10, 19:54
      powiem szczerze - żenada (ewentualnie odcinek satyryczny)
      serio jakikolwiek pan młody z ekipy MjM mył w dniu ślubu okna? nie znalazł się
      nikt, kto postukałby się w głowę?
      • Gość: Aga Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) IP: *.chello.pl 23.02.10, 20:38
        Mycie okien, brak sukienki dla młodej do chrztu (też hit), olewka ze
        strony połowy rodziny... Kurczę, nie chciałabym mieć takiego ślubu.
        • pipi43 Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 23.02.10, 21:37
          Gość portalu: Aga napisał(a):

          > Mycie okien, brak sukienki dla młodej do chrztu (też hit), olewka
          ze
          > strony połowy rodziny... Kurczę, nie chciałabym mieć takiego ślubu.

          Mogli poprzestać na swym romantycznym, młodzieńczym ślubie cywilnym.




          • princessroyal Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 24.02.10, 13:12
            Jednym słowem - właśnie leci kabarecik .
            • Gość: Sedno-sprawy Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) IP: *.INTELINK.pl 24.02.10, 13:44

              Dokładnie żenada. Mogli odpuścić sobie ten ślub, skoro był on
              zrobiony dosłownie na odpieprz i wygląda że nikt nie traktował go
              poważnie. Pan Młody myjący okna w dniu wesela to rzeczywiście hit.
              Wszystko zrobione na ostatnią chwile. Panna młoda tez zrobiona jak
              najmniejszym kosztem. I po co to im było.?
              Myślę, ze Kuby nie było bo to było przyjęcie tylko dla rodziny i
              rzeczywiście nie było tam żadnych innych znajomych. Oprócz Madzi,
              która była chrzestną i świadkową. Może dla znajomych zrobią potem
              jakąś imprezkę. A ciotunia Martusia rzeczywiście sie nie popisała.
              NA pewno było to traumatyczne przeżycie, ale az tak aby opuścić ślub
              siostrzeńca i wziąść urlop na 2 dni? No nie wiem...
              • pluskotka Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 24.02.10, 14:19
                Nie tyle odpuścić sobie mogli ślub a wesele. Chociaż ten ślub też był raczej uhonorowaniem tradycji, a nie potrzebą religijną.
                • raszefka Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 24.02.10, 22:26
                  To w końcu było jakieś wesele czy nie?

                  Zupełnie mi się nie zgadza ta ichnia koncepcja ślubu kościelnego. Bo
                  znam sytuacje, kiedy młodzi pobierali się państwowo, a za parę lat,
                  jak ich było stać na wesele, robili okazję, czyli ślub w kościele i
                  to, co najważniesze: duuuuużo gości, wódki, białe bezy i welony i
                  takie tam. A tu takie niewiadomo co, z tego, co piszecie, ani
                  tradycja ani przeżycie religijne... ;)

                  • Gość: kachullcia Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) IP: 83.238.243.* 24.02.10, 23:34
                    cały odcinek był taki niewiadomo co właśnie
    • imasumak Rewelacja 25.02.10, 14:37
      1. Wiecznie stękająca Marta nie poszła na ślub swojego siostrzeńca, bo jej dwa
      oprychy torebkę wyrwały - przypominam, mówimy tu o pani sędzi, której nie
      straszna mafia!:)
      2. Prawie wszyscy spóźnili się na ten ślub albo całkiem go olali.
      3. Za to pojawiła się Grażyna z Michałem
      4. Pan młody myjący okno i zakupy w dniu ślubu - hit!
      5. No i oczywiście motyw Majki, której lekarz oraz zatroskani bliscy zabraniają
      być na ślubie - po prostu czad!
      • Gość: kemot97 Re: Rewelacja IP: 212.183.140.* 26.02.10, 00:09
        1. Wiecznie stękająca Marta nie poszła na ślub swojego siostrzeńca,
        bo jej dwa
        oprychy torebkę wyrwały - przypominam, mówimy tu o pani sędzi,
        której nie
        straszna mafia!:)

        Bo mafia uzywa broni i innych sprzetow, ktorej Marta sie nie boi, a
        uliczne oprychy przeciez moga uszkodzic warge i jak ona potem biedna
        bedzie sie calowac z ukochanym? :)

        2. Prawie wszyscy spóźnili się na ten ślub albo całkiem go olali.

        Tacy goscie jakie wesele, jaka para mloda ;)


        3. Za to pojawiła się Grażyna z Michałem
        Dramaturgia :)

        4. Pan młody myjący okno i zakupy w dniu ślubu - hit!

        Szkoda ze nie pokazal tej sztuczki podczas wesela, jako np gry
        weselnej - to bylby hit ;)

        5. No i oczywiście motyw Majki, której lekarz oraz zatroskani bliscy
        zabraniają
        być na ślubie - po prostu czad!

        Coz zwichnieta noga, spowodowala zwichniecie mozgu, no ale potem
        Majka jako cierpietnica pojawila sie w bolach na weselu akurat w
        momencie najbardziej niepozadanym
    • mycha70 Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 26.02.10, 12:08
      A czyż nikt nie zwrócił uwagi na wielkie, błyszczące oczy Kingi, którymi się tak wpatrywała w męża. Musieli jej chyba czymś wypastować oczęta, bo miała takie już podczas malowania Madzią.
      Ujęcia w kościele miały chyba w założeniu wyciskać łzy oglądaczek, ale, choć ja często uczuciowa bywam, moich nie wycisnęły. Za to śmiech mnie ogarnął i wkurzenie jakieś, bo nieprawdziwe to wszystko dla mnie było.
      • Gość: ama Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 18:56
        miałam skręconą kostkę dwa razy,za każdym razem szyna i gips. Nie przeszkadzało
        mi to normalnie funkcjonować,istnieją przecież kule i taksówki...dlatego
        absurdalne wydaje mi się niepojawienie się Majki.
        Nie wiem dlaczego nie mogli poczekać z tym ślubem do świąt...
        • qpiska Re: Ślub, Ślub i po Ślubie (Zduńskie) 27.02.10, 19:34
          Ja kilka razy też miałam skręconą kostkę i nawet gipsu ani szyny nie
          miałam... Kulałam, ale chodziłam.

          Ślub chciali by się odbył w pierwsze urodziny Lenki stąd ten
          listopad.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka