Dodaj do ulubionych

6X06 Sundown

03.03.10, 14:23
Czy fakt uduszenia dogena w tej żóltej wodzie pozostawia nadzieję,
że on jeszcze przezyje cudem?bo jak nie to jestem bardzo
rozczarowana i cierpiąca.
czy john locke zmaterializuje zarówno nadię, jak i shannon w ramach
podzięki?w koncu nie było powiedziane, o którą chodzi a obydwie
jakże romantycznie umarły w sayidowych ramionach.
Obserwuj wątek
    • wespuczi Re: 6X06 Sundown 03.03.10, 15:24
      nie nie nie
      my nie chcemy by sayid byl EVIL :(
      teraz tylko nadzieja w tym ze sawyer bedzie mial odmiane w sercu ;)

      znowu sie zastanawiam jakie to pytania znalazly swoje odpowiedzi w tym odcinku...
      jak dogen znalazl sie na wyspie - nie zastanawialam sie nad tym... :P

      jeszcze 10 ocinkow
      ja juz nie moge tego suspensu zniesc, ja chciec odpowiedzi!
      • black-emissary Re: 6X06 Sundown 03.03.10, 15:28
        wespuczi napisała:
        > my nie chcemy by sayid byl EVIL :(

        Jako evil też jest sexy, może nawet bardziej :P.

        > znowu sie zastanawiam jakie to pytania znalazly swoje odpowiedzi w tym odcinku.

        Odpowiedzi powoli, ale konsekwentnie się formują.

        > jeszcze 10 ocinkow

        12.

        > ja juz nie moge tego suspensu zniesc, ja chciec odpowiedzi!

        Oj nie można tak wszystkiego na początku!
        • wespuczi Re: 6X06 Sundown 03.03.10, 23:03

          >
          > Odpowiedzi powoli, ale konsekwentnie się formują.
          >
          > > jeszcze 10 ocinkow



          w amerykanskiej telewizji powiedzieli ze 10 :)
          tylko powtarzam


          >
          > > ja juz nie moge tego suspensu zniesc, ja chciec odpowiedzi!
          >
          > Oj nie można tak wszystkiego na początku!


          ja juz pisalam wczesniej jestem cwierc rozgarnieta ;)
          • black-emissary Re: 6X06 Sundown 03.03.10, 23:28
            wespuczi napisała:
            > w amerykanskiej telewizji powiedzieli ze 10 :)

            Jeżeli mowa o którymś tam promo (coraz słabsze są :/) to powiedzieli 10 do finału. Finał to kolejne dwa. Cały sezon ma mieć łącznie 18.

            Tak czy inaczej coraz mniej tego czasu, pora zacząć zabijać bohaterów, bo za dużo ich i nie ma już czasu wszystkimi się zajmować.
            Proponuję na pierwszy ogień Kate, Sawyera i Richarda, od razu się atmosfera oczyści :D.
            • wespuczi Re: 6X06 Sundown 05.03.10, 22:27
              musze uscislic - mialo byc 10 do finalu, czyli w sumie 12,
              tak pisze pisze i glupoty mi wychodza ze az wstyd!
      • aniuta75 Re: 6X06 Sundown 03.03.10, 23:15
        wespuczi napisała:

        > nie nie nie
        > my nie chcemy by sayid byl EVIL :(

        E tam zaraz evil :P. Coś mi się zdaje, że wyjdzie na to, że to co się wydaje
        dobre tak naprawdę jest złe, a to co evil dobrem się okaże :).
        • wespuczi Re: 6X06 Sundown 05.03.10, 15:30
          znaczy sie ze czarny dym spoko koles okaze sie ze bedzie to znaczy ...
          jest ;)
          • aniuta75 Re: 6X06 Sundown 05.03.10, 18:17
            Nooo i jako ten dobry tych badgajów wszystkich zabija :D.
    • black-emissary Re: 6X06 Sundown 03.03.10, 15:25
      valentine02 napisała:
      > czy john locke zmaterializuje zarówno nadię, jak i shannon w ramach
      > podzięki?w koncu nie było powiedziane, o którą chodzi a obydwie
      > jakże romantycznie umarły w sayidowych ramionach.

      Mogłaby być i Elsa - co prawda zmarła nie w Sayidowych ramionach, ale za to z Sayidowej ręki, więc też się powinno liczyć. Sayid cały harem po prostu dostanie, bo co to za Arab bez haremu?

      Dogena szkoda jak diabli i gdyby ktokolwiek inny go sprzątnął to bym go za to znienawidziła. Sayid się wykpił jednym uśmieszkiem.

      Generalnie fantastyczny odcinek.
      • wioskowy_glupek Re: 6X06 Sundown 04.03.10, 00:11
        Dogen i okularnik are out - Yes Yes Yes ! Brawo Sayid !

        Odcinek rewelacja po prostu wbija w fotel ! Sceny z dymem w świątyni po prostu mistrzowskie :) Mina Benjamina przy sadzawce - bezcenna. Byle więcej takiego LOSTA.
        • valentine02 Re: 6X06 Sundown 04.03.10, 00:52
          och,
          teraz wlasnie się dowiedzialam, ze następny odcinek będzie o
          benulku.co za szczęście!
    • jeriomina Re: 6X06 Sundown 04.03.10, 08:39
      Szkoda Dogena. Fajna postać z niego była.
      Powiem szczerze, że moje oczekiwania co do dalszych odcinków są takie - nie
      interesuje mnie, która drużyna wygra, nie interesuje mnie, kto przeżyje a kto
      zmartwychwstanie ale chciałabym jednego - żeby Sun i Jin szczęśliwie się
      spotkali. Na razie wygląda na to, że będzie to trudne.
      A co do tego odcinka - Ben przeszedł na jasną stronę mocy? Ciekawe...:)
      • gaudia Re: 6X06 Sundown 04.03.10, 18:37
        oglądam z przyzwyczajenia
        cały ten sezon to porażka
        wygląda na wielkie przygotowanie do wprowadzenia na rynek nowej gry fabularnej.
        Li i jedynie.
        • lenkaaa Re: 6X06 Sundown 05.03.10, 00:45
          a zauwazyliscie, ze znowu pojawila sie Sally, czy jak jej tam bylo, ta
          stewardessa z oryginalnego lotu, gdy po raz pierwszy rozbili sie na wyspie (1
          sezon)to ona zaopiekowala sie osieroconymi dziecmi. Potem pojawila sie w 3
          sezonie gdy Kate i reszta siedzieli w klatkach, a ona przyszla patrzec na nich
          razem z dziecmi pod jej opieka. Czyli wtedy byla z Otherami Bena. A teraz byla w
          Swiatyni znowu zajmujac sie dziecmi, podrosnietymi juz teraz.
          • kingmob Re: 6X06 Sundown 05.03.10, 08:44
            To była Cindy, o ile dobrze pamiętam to pojawiła się w drugim
            sezonie (była w drugiej grupie rozbitków). W trzecim sezonie
            rozmawiała chwilę z Jackiem w klatce po tym jak Kate i Sayer
            uciekli. W czwartym sezonie Ben wysłał swoich ludzi do świątyni więc
            ją także.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka