Dodaj do ulubionych

Rozwód w Barwach szczęścia

13.05.10, 20:01
jak mnie denerwuje wątek rozwodu Marty i Piotra! szczególnie postawa Marty!
Zamiast wykorzystać fakt, że zdradzał ją, nie chciał dziecka, odszukać
znajomych Eweliny, jego drugą kochankę to ta siedzi i liczy, że Piotr się
zmieni i przyprowadzi dziecko. Poza tym ma kiepskiego adwokata, zamiast jej to
zasugerować, przekonać do złożenia wniosku o tymczasową opiekę nad dzieckiem
to ten (tak mi się wydaje) nic nie robi.

grrr.... musiałam się wyżalić
Obserwuj wątek
    • Gość: kia Re: Rozwód w Barwach szczęścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.10, 21:11
      rozumiem cie dobrze. mnie też Marta wkurza na maksa! robi z siebie taka
      sierotkę, nieporadną kobietkę która zdaje się tylko na łaskę lub niełaskę
      mężusia. on ja robi w bambuko a ona ciągle chce być wobec niego fair. No i
      nawet nie potrafi krzyknąć w momencie gdy każdy inny byłby zdolny walnąć w
      r..ja, np. wczoraj gdy Piotr do niej przyszedł. Kreują ją na silna, inteligentną
      kobietę na stanowisku, a w życiu prywatnym jest nieporadna jak dziecko.
      • Gość: Buka Re: Rozwód w Barwach szczęścia IP: 93.159.143.* 13.05.10, 21:29
        A co planuje Piotr? O co miala do niego pretensje siostra
        bliźniaczka mamy jego dziecka?:) Widziałam tylko urywek jak na niego
        krzyczala.
        • majaa Re: Rozwód w Barwach szczęścia 13.05.10, 22:26
          Adwokat zasugerował mu, żeby zrobił z Marty niestabilną
          emocjonalnie, no coś na kształt psycholki, to wtedy ma szansę, że
          sąd przyzna mu dziecko. Na początku Piotr się rzucał na adwokata,
          ale jak wrócił do domu, to powiedział Kai, że nie ma innego wyjścia
          i musi to zrobić, bo nie zniósłby utraty Ewy.
          • Gość: Buka Re: Rozwód w Barwach szczęścia IP: 93.159.143.* 13.05.10, 23:01
            Aaa, a już myślalam że chce oskarzyc ją o jakies molestowanie
            seksualne dziecka;) To by dopiero bylo podłe.
            • renatka_1 Re: Rozwód w Barwach szczęścia 13.05.10, 23:05
              ale Marta już zaczyna łykać leki uspokajające. A on chce ją wykończyć
              psychicznie jeszcze bardziej. O i jeszcze na miejscu Doroty pomyślałabym może
              nie o rozwodzie a o zostawieniu Michała na jakiś czas z mamusią i Edytą:/
          • renatka_1 Re: Rozwód w Barwach szczęścia 13.05.10, 23:03
            nie chodzi nawet o jej utratę, ale powiedział, że jeśli mała zamieszka z Martą a
            Marta zwiąże się z Robertem to on nie przeżyje jeśli Ewa powie do Roberta "tato"

            szkoda mi Marty, fakt, ale coraz bardziej szkoda mi Roberta
    • Gość: Kolorowa Re: Rozwód w Barwach szczęścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.10, 15:28
      nie jej dziecko-niech odda je ojcu i po kłopocie. Dziwne że ktoś
      chce wychowywać dzieciaka kochanki męża-co też ci scenarzyści
      wymyślają!!!
      • Gość: Buka Re: Rozwód w Barwach szczęścia IP: 93.159.143.* 17.05.10, 16:06
        To co mowisz świadczy o twojej niedojrzalości. Myslisz, że kobieta
        nie moze pokochać cudzego dziecka? I przywiązac się do niego jak do
        swojego? otóz może. Nie tylko kobieta zresztą. Serial serialem, a
        zycie pisze jeszcze lepsze scenariusze. Znam historię faceta,
        którego żona puściła się z kochankiem, zaszła w ciążę, odeszla do
        tamtego, ale dziecko im przeszkadzało i zostało z tym biednym
        zdradzonym facetem. I co? On je pokochał jak własne, a gdy baba
        chciała je po dwóch latach odebrać to wywlczył w sądzie prawo do
        opieki i jest do dziś jego jedynym i juz szczęsliwym rodzicem. Los
        bywa przewrotny;)
        • Gość: fanka_poranka Re: Rozwód w Barwach szczęścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.10, 17:57
          wiecie co, jeszcze może się okazać, że Marta zajdzie w ciążę z tym Robertem, może za bardzo starali się z Piotrem i wytworzyła się jakaś blokada psychiczna, pod medycznym względem istnieje też coś takiego, że kobieta "odrzuca" spermę danego faceta a z innym całkiem normalnie zachodzi

          czego Marcie i Robertowi życzę
          • Gość: jk Re: Rozwód w Barwach szczęścia IP: *.wroclaw.vectranet.pl 18.05.10, 14:32
            mnie też zastanawia, że ona walczy o dziecko kochanki jej męża.
            Dla mnie to nie to samo, co adopcja.
            Nie wyobrażam, abym przystała na wychowywanie dziecka, które mój mąż miał z jakąś babą. Ciągle by mi to przypominało jego zdradę.
    • Gość: MARS Re: Rozwód w Barwach szczęścia IP: *.interblock.pl 18.05.10, 20:29
      nie przezywaj tak tego kobieto, sa na to sposoby, wyjscie na zewnatrz
      na swieze powietrze na spacer, a nie gnicie przed tv i przezywanie
      postaci z seriali.Sie nie podoba to nie ogladaj.Bo w nerwice
      popadniesz.Mozesz tez np porobic na drutach albo uszyc wnuczkowi
      czapke.
      • renatka_1 Re: Rozwód w Barwach szczęścia 19.05.10, 13:55
        buhahaha, idź wyprowadź psa zamiast gnić na forum

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka