Gość: Anka Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 18:23 A ja się nie zgodzę z takim postrzeganiem głównego wątku tego serialu. "Dom" fascynował mnie od zawsze ze względu na złożoną osobowość większości bohaterów. Andrzej Talar wg mnie jest najbardziej negatywną postacią, wykreowaną na bohatera pozytywnego, skrzywdzonego przez los, pragnącego jedynie osobistego szczęścia. W czasie wojny zdezerterował (nie bacząc na konsekwencje i śmierć grożącą jego przełożonym), podczas młodzieńczych lat w Warszawie jego zauroczenie Basią wzrosło do rangi wielkiej, nieodzwajemnionej miłości, jednak czy tak naprawdę było? W końcu Andrzej lubił odgrywac rolę cierpiętnika, a krzywdząca go Basia idealnie pasowała do tego "obrazka". Pierwsza miłość często bywa niedojrzała, niewadomo jak za parę lat wyglądałyby ich losy. Talar był też przykładem konformizmu, bezideowości, jego znajomość z Poznańskim prezentowała brak wyrobionego zdania na temat przeszłości oraz przyszłości Polski. Wielki ukłon w stronę scenarzystów, którzy potrafili ukazać młodego chłopaka, niepasującego do środowiska, w którym żyje. Gdyby Andrzej pozostał na wsi, na gospodarce, nie skrzywdziłby tylu ludzi(Ewa, Nika), wówczas stałby się może prawdziwym romantycznym bohaterem okresu powojennego. Jeśli chodzi o Leopolda Lawinę i jego stosunek do Talara, to zgodzę się z Kimś kto tu napisał, że mentalność Lawiny pozostała w czasach przedwojennych. Dysonans między społeczeństwem był wówczas bardzo widoczny. Ludzie w mieście trudzili się innymi rzeczami, niż ci na wsi,był to zwyczajny podział ról. Nie świadczył absolutnie o braku szacunku. Należało tylko znać swoje miejsce. Ten system runął. Ci ludzie musieli odnaleźć się w nowej rzeczywistości i z pewnością nie było to dla nich łatwe. "Dom" należy postrzegać innymi kategoriami, gdyż opowiada o odległych czasach, gdzie nie zawsze sprawiedliwość górowała i na uznanie w społeczeństwie należało sobie zasłużyć. Teraz wszyscy jesteśmy stosunkowo równi, co widać na każdej płaszczyźnie życia, choćby w serialach. W końcu każda uśmiechnięta i sympatyczna tancerka może zostać aktorką serialową, a nawet zagrać w teatrze i nie mam w tym niczego złego. Chce się po prostu uczyć i jak serialowy Andrzej Talar, wykorzystać życie w pełni. "Koniec świata" jakby powiedział pan Popiołek. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 14.07.10, 21:53 >Pierwsza miłość często bywa niedojrzała, niewadomo jak za parę lat wyglądałyby ich losy. A jego pierwszą miłością nie była czasem siostra Wiktora (grana przez Darię Trafankowską)? Poza tym Andrzej był z Basią prawie 8 lat,więc to nie taki mały odcinek czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 15.07.10, 00:56 Pierwsza miłość często bywa niedojrzała, > niewadomo jak za parę lat wyglądałyby ich losy. Dokładnie jak Basia i Łukasz - jakieś pensjonarskie, nastoletnie wiersze o "warkoczach naszych dziewcząt, które będą białe" i pierwszych hormonalnych podrygach. Po latach zazwyczaj stają przed sobą obcy ludzie. Ale taka interpretacja Andrzeja też jest ciekawa. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Dom 15.07.10, 08:10 Dodam tylko ze stosumek Lawiny do innych ludzi NIE BYL UWAZANY za brak szacunku bo rzeczywiscie byly takie czasy. Co nie znaczy ze Lawina ten szacunek w sobie mial. Jego zona mogla sie nie spoufalac z ludzmi biedniejszymi ale szacunek do nich miala. Cechy indywidualne Lawiny wpisaly sie w tamtejsza mentalnosc i nie razily podczas gdy w zmienionej rzeczywistosci wyszlo szydlo z worka. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 15.07.10, 09:59 Gość portalu: Anka napisał(a): > Teraz wszyscy jesteśmy stosunkowo równi, co widać na każdej > płaszczyźnie życia, choćby w serialach. Nie byłabym taka pewna. Kiedyś była służąca, dziś pani sprzątająca. Kiedyś mówiono do niej "Franiu", dziś "Pani Steniu". Warstwy społeczne zawsze będą się wyodrębniać, ważne, żeby nie było w relacjach między nimi pogardy. Była o tym dyskusja w wątku o feudalizmie w serialach. Dziekan Krystyna z "Klanu" z pobłażliwym uśmieszkiem słucha o problemach pani Steni, pani Stenia i jej mąż mają głupawe przygody, a świat tłumaczy im doktorowa z mężem. Taki sposób przedstawiania ludzi jest rodem z głupich przedwojennych komedii o lokaju i kucharce. Inaczej ludzi pokazuje "Dom". Kajetan Talar, prosty chłop, a mądry, pełen godności, tak jak i jego żona. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 15.07.10, 12:49 >Kajetan Talar, prosty chłop, a mądry, pełen godności... Chyba żart,wszystkie ewentualne konflikty z synami potrafił tylko pasem załatwiać.. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 15.07.10, 14:08 gazeta_mi_placi napisała: > Chyba żart,wszystkie ewentualne konflikty z synami potrafił tylko pasem załatwi > ać.. Przedwojenny chłop nie traktował dzieci po partnersku, nie przykładaj więc dzisiejszych standardów do tamtych czasów i miejsca. Pominę już to, że bicie dzieci jeszcze nie tak dawno było normą, a co dopiero w początkach XX wieku na wsi. Z dziećmi Kajetan nie miał przyjacielskich relacji, ale kiedyś między ojcem a potomstwem był ogromny dystans. Całowanie w rękę było normą, mówienie do ojca per ty było niepojęte. Ojciec był sędzią, wyższą instancją, wyrocznią tego co dobre, a co złe. Kajetan wymagał od synów uczciwości i pasem im wypisywał na tyłkach te zasady. Karał za kłamstwo, kradzież, sprzeniewierzenie się zasadom. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 15.07.10, 15:16 Ale bić pasem dorosłych już chłopów (Bronek) to chyba jednak coś nie tego... I jakoś mimo tych swoich super zasad jeden z synów został rasowym komunistą,drugi prowadził rozrywkowe życie chlejąc i w końcu umierając na skutek bycia pod wpływem,trzeci też miał trochę nierówno pod deklem.. Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Re: Dom 16.07.10, 19:31 gazeta_mi_placi napisała: > Ale bić pasem dorosłych już chłopów (Bronek) to chyba jednak coś nie tego... > I jakoś mimo tych swoich super zasad jeden z synów został rasowym > komunistą,drugi prowadził rozrywkowe życie chlejąc i w końcu umierając na skute > k > bycia pod wpływem,trzeci też miał trochę nierówno pod deklem.. Co ty za bzdury wypisujesz?! Że niby Leszek miał nietówno pod deklem? A na jakiej podstawie te rewelacyjne odkrycia? Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Dom 16.07.10, 20:24 No wiesz, podstepnie przespac sie z przyszla bratowa-nie wiem czy to jest normalne zachowanie. On przez wiekszosc zycia byl taki...nie do zycia, dopiero stara milosc go uzdrowila. Cos z wuja mial syn Andrzeja, ten od Fraszynskiej, taki nawrwany wszystko albo nic. Najlepsza rola Medrzaka, ktory swietnie wiedzial jak zagrac czlowieka z problemem alkoholowym. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 16.07.10, 21:39 A to,że za kasę wziął ślub z obcą laską której potrzebny był meldunek? A potem jak się puszczał z przypadkowymi kobietami na sianie? A to,że wiecznie miał pretensje do Andrzeja ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.10, 13:47 przyznam, że nie o taką dokładnie sytuację mi chodziło. Nie orientuję się aktualnie, co do historii Krystyny z "Klanu" i opisywanej przez Ciebie "Pani Steni", ale wierzę na słowo, że tak jest. Jeśli chodzi o równość, jaką teraz posiadamy bardziej miałam na myśli możliwości, jakie oferuje nam dzisiejsza rzeczywistość, każdy ma prawo do edukacji, wybrania sobie zawodu, nie warunkuje tego środowisko w jakim się urodziliśmy (w przykładzie serialu, trochę źle się wyraziłam, bardziej chodziło mi o aktorstwo jakie tam jest prezentowane). Przed wojną było inaczej, dlatego tak trudno tzw. "klasie inteligenckiej" (czyt. Lawinie) ustosunkować się do tych nowych czasów, których odzwierciedleniem jest Andrzej Talar. Nie znaczy to, że ojciec Baśki nie szanuje ludzi, nie można tego aż tak uogólniać i porównywać do tego, co dzieje się ówcześnie. Szczególnie, że serial również nam tego wyraźnie nie ukazał. PS Abym nie była źle zrozumiana tłumaczę- nie mam nic przeciwko, by każdy dzisiaj kończył studia i miał prawo do edukacji- ważne, tylko, by był dobry w tym co robi, bo wszechogarniająca bylejakość zalewa nas niestety ze wszystkich stron. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: Dom IP: *.spray.net.pl 17.07.10, 14:05 Mnie ciekawi bardzo skąd i w jaki sposób Leszek zdobył stałe zameldowanie w Warszawie? W latach pięćdziesiątych i późniejszych meldunek stały miało się dostając w Warszawie mieszkanie "od miasta" albo żeniąc się z mieszkańcem Warszawy i o to chodziło Bolowi od guzików i jego przyjaciółce Grażynie! Leszek wynajmował pokój od ojca Uli Siekierko a ten na pewno nie zameldował go "na stałe" bo Leszek wtedy miałby prawo do jego domu! Takie były przepisy meldunkowe bo Warszawa była miastem zamkniętym dla obcych! Nie mógł więc dać stałego meldunku żonie bo sam takowego nie posiadał! Ja wychodząc wiele lat temu za mieszkańca Wwy miałam ten sam problem a jeszcze zgodę na moje zameldowanie musieli wyrazić moi teściowie jako właściciele mieszkania! W serialu "Dom" jest niestety bardzo wiele nielogiczności i niewyjaśnionych spraw, np jak ukarano Leszka za przegranie na wyścigach na Służewcu kwartalnej premii dla pracowników stadniny koni w Kozienicach gdzie Leszek pracował po ukończeniu zootechniki?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 20.07.10, 08:36 Odcienk 10 był wyjątkowo wzruszający. Standardowo pomimo, że kilka razy ją widziałam chciało mi się płakać przy scenie gdy pies Talarów biegnie za samochodem a Andrzej znieczulica jeszcze gaz wciska. Co by nie mówić o Leszku to dobre serce dla zwierząt miał. A ja jestem bardzo wrażliwa na krzywdę zwierząt. Smutna i przykra była też historia matki Talarów, która na stare lata z błaganiem w oczach pytała się synów co z nią będzie, jej los leżał w ich rękach. To prawda starych drzew się nie przesadza! I Ewa, która bezceremonialnie wyprosiła matkę z mieszkania, żeby sobie poszła wystawy sklepowe oglądać. To było straszne zabrała kobiecie, która i tak spała w kuchni, łóżko do piwnicy. Do tego starsza pani całe życie mieszkająca na wsi nie miała pojecia o zwyczajach panujących w mieście. O mało nie wpadła pod koła samochodu bo nie wiedziała o sygnalizacji. Miałą rację gdy mówiła do Popiołka, że rodzina z nią nie rozmawia tylko do niej mówi. Myślę, ża Andrzej mógł kochać Ewę i szczególnie na początku odcinka kiedy dała mu 2 syna. Gdyby jej nie pokochał lub nie darzył sympatią to pomimo ciąży nie rozwiódł by się z Basią i nie ożenił z Ewą. Na początku wyglądał na szczęśliwego ojca. Ale widząć, że Ewa jest pazerna na pieniądze i po tym jak potraktowała jego matkę miała u Andrzeja wielkiego minusa. Ewa strasznie się rządziła, szperała na strychu w Sierpuchowie w poszukiwaniu rzeczy do sprzedania, kłóciła się z Leszkiem i wypowiadała za Andrzeja kto dostanie pieniądze z ojcowizny i do tego ten tekst, że nie wezmą matki Andrzeja bo się ledwo „gnieżdżą” w 3 pokojach. To wielu ludzi na ich miejscu, czekających latami na przydział mieszkaniowy, marzyłoby o takim gnieżdżeniu się. Z tego wnioskuję, że mieszkanie Lawinów było spore miało 4 pokoje w jednym mieszkał Lang a w pozostałych 3 gnieździli się Talarowie? Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 20.07.10, 10:59 Ewa faktycznie się szarogęsiła:) Poprawił się jej status życiowy i materialny, wyszła za inżyniera Talara, urodziła mu dzieci. Ze stancji przeprowadziła się do wygodnego mieszkania w centrum Warszawy, oczami wyobraźni widziała kolejne szczebelki kariery Andrzeja, wczasy w Bułgarii, a może i telewizor:) To typowe dla nuworyszki. Do tego obrazka nie pasowała stara Talarowa z wypchanym ptakiem i różańcem. W dniu kiedy Andrzej przyszedł do Ewy i został na noc, zrozumiał, że Basia nie będzie z nim już nigdy. Zobaczył ja wpatrzoną w Zbożnego na wieczorze poetyckim. Kilka lat oczekiwania i nadziei okazało się zmarnowanym czasem. Był młodym mężczyzną, potrzebował kobiety, ciepła, domu. Gdyby Ewa nie zaszła w ciążę, znalazłby inną kobietę, nadszedł jego czas na założenie rodziny. Nie wyobrażam sobie jednak, że zostawiłby Ewę samą, jedynie wspomagając ją finansowo w wychowaniu dziecka. Dziś świat łatwiej akceptuje samotne macierzyństwo, wtedy tak nie było. Andrzej był honorowy i wziął odpowiedzialność za to, co się stało. Wyposzczony, opuszczony, odnalazł się kochany przez kobietę, pojawiły się dzieci. Na swój sposób Ewa była mu bliska, jednak mam wrażenie, że dla Basi wyeksploatował całe zapasy miłości i oddania, dla Ewy ich po prostu nie starczyło. Wydaje mi się, że mieszkanie Lawinów miało 3 pokoje (zgodnie z tym co mówił Popiołek, przed wojną było ich 6, może reszta "odpadła" w powstaniu?). Kiedy Karol się wyprowadził? Czy był jeszcze wtedy, kiedy Andrzej założył rodzinę? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: Dom 20.07.10, 11:37 > Wydaje mi się, że mieszkanie Lawinów miało 3 pokoje (zgodnie z tym co mówił > Popiołek, przed wojną było ich 6, może reszta "odpadła" w powstaniu?). Kiedy > Karol się wyprowadził? Czy był jeszcze wtedy, kiedy Andrzej założył rodzinę? Czyli przed wojną jeden pokój zajmowali państwo Lawinowie, jeden Basia, jeden zapewne był gabinetem doktora a pozostałe? Zajmowała je służba czy wynajmowali np. studentom? Po wojnie musiało być tak -Lawinowie i Basia zostali w swoich pokojach, Andrzej wprowadził się do trzeciego -po ślubie Andrzej i Basia zajęli dwa pokoje, z których zapewne jeden był sypialnią -po wyprowadzce Lawinów Andrzej został w dawnym wspólnym pokoju a pozostałe zajęli Lang i Ciećwierz -potem wyprowadził się Ciećwierz a Lang ożenił z Lidką, czyli tym razem to oni zajęli dwa pokoje a Andrzejowi został jeden -potem jakiś czas Andrzej i Karol mieszkali we dwóch a trzeci pokój był pusty -w odcinku 10 Lang mieszkał sam (Zapewne w dawnym pokoju pp. Lawinów) Andrzej z Ewą w tym samym pokoju, który kiedyś zajmował z Basią a trzeci pokój stał się dziecinny -Lang wyprowadził się w odcinku 11 (dostał mieszkanie spółdzielcze) zapewne jego pokój zajęła matka Andrzeja. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 20.07.10, 11:48 piotr7777 napisał: > Czyli przed wojną jeden pokój zajmowali państwo Lawinowie, jeden > Basia, jeden zapewne był gabinetem doktora a pozostałe? Zajmowała je > służba czy wynajmowali np. studentom? Pokój dzienny, sypialnia Lawinów, pokój Basi, gabinet, kto wie, może biblioteka, pokój gościnny? Nie sądzę, żeby Lawinowie komukolwiek wynajmowali pokój. > -po ślubie Andrzej i Basia zajęli dwa pokoje, z których zapewne > jeden był sypialnią Myślę, że młodzi mieli jeden pokój. Kiedy przyjeżdża Leszek, Lawinowa prowadzi go i mówi: "to pokój Basi i Andrzeja". Inna scena pokazuję Lawinów w sypialni. Trzeci pokój był pokojem dziennym. > -Lang wyprowadził się w odcinku 11 (dostał mieszkanie spółdzielcze) > zapewne jego pokój zajęła matka Andrzeja. Niestety, z tego co pamiętam matka spała w kuchni... Ewa wyniosła jej łóżko do piwnicy na czas imienin. Może po aferze ze zniknięciem przestawiono jej łóżko do pokoju? Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 20.07.10, 16:23 > Czyli przed wojną jeden pokój zajmowali państwo Lawinowie, jeden > Basia, jeden zapewne był gabinetem doktora a pozostałe? Zajmowała je > służba czy wynajmowali np. studentom? Czy myślisz, że jak ktoś dziś ma np. 4 pokoje na 2 osoby, to te puste wynajmuje? ;) Robi się gabinet, biblioteczkę, pokój gościnny, gabinet pani domu, salon do gier, itd Wydaje mi się, że mieszkanie po Lawinach miało 3 pokoje - w jednym Lang, w drugim Talarowie, w trzecim dzieci. Nie wierzę, żeby Andrzej wcisnął matkę do kuchni, gdyby dałoby się wygospodarować dla niej jakiś inny kąt. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 20.07.10, 22:26 Generalnie niezależnie od wszystkiego mieszkanie z teściową to porażka. I ta jej ucieczka,dziwne trochę. Nie wzięła ze sobą żadnych osobistych rzeczy,ubrań. A potem nagle okazało się,że jest nianią u kogoś. Jak tego kogoś znalazła? I tak ją szybko przyjęli? W jednych majtkach? Hmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 20.07.10, 22:29 Aj tam. Czepiasz się. Mieszkanie z teściową w takiej ciasnocie to porażka. Nie dziwię się,że Ewie puszczały nerwy. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 20.07.10, 23:02 Jak więc byś rozwiązała ten węzeł? ;) W sumie, ja bym umożliwiła Leszkowi kupno mieszkania i zaopiekowanie się matką, ale to w nie w stylu Ewy, ani Andrzeja, ani tak na prawdę chyba i Leszka. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 26.07.10, 09:55 >zgodnie z tym co mówił Popiołek, przed wojną było ich 6, może reszta "odpadła" w powstaniu? Chyba tak. Pamiętacie jedną z pierwszych scen gdzie Lawinowie wracają i otwierają jedne drzwi po czym okazuje się,że za tymi drzwiami nie ma nic tylko podwórko? Nawiasem mówiąc (nie wiem czy tylko ja zauważyłam) takich scen w serialu są dwie,jedna ta co wyżej opisałam,druga później (ktoś inny otwiera te drzwi nie wiedząc,że nie ma pokoju) i w obydwu scenach na podwórku stoi baba trzepiąca dywan na trzepaku (chyba tylko jeden raz kręcili tę scenę i dwa razy wkleili). Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamecinska Re: Dom 04.04.11, 14:12 A JAKI TYTUŁ MIAŁA KSIĄŻKA NA PODSTAWIE SERIALU "DOM" I KTO BYŁ JEJ AUTOREM? KTO JĄ NAPISAŁ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 21.07.10, 08:39 No właśnie mnie też to zastanawia jak matka Talarów szybko znalazła pracę? Tułała się po mieście sama, po nocy a tu nagle bach opieka nad dzieckiem. Może tego dzieciaka jakoś przypadkiem uratowała np. przed wpadnięciem pod samochód ciekawe jak tę noc spędziła poszła nad wodę, zgubiłą szal i co dalej? Oj wiem, że mieszkanie z teściową może być uciążliwe ale akurat mama Talarowa nie była złośliwą teściową z dowcipów a raczej osobą bezkonfliktową i nie starającą się innym wchodzić w drogę. Swoją drogą Leszek dostał połowę kasy z ojcowizny i to nie starczało na wpłatę za mieszkanie? Ewa mnie wkurza a tym odcinku, nie wiem jak mogła tyle czasu siedzieć sobie spokojnie kiedy nie wiedziała co się stało z jej teściową. Wbrew pozorom mieszkanie Lawinów nawet po wojnie było spore. Stare budownictwo, wysokie i przestronne pokoje. Widać to choćby po długim stole, który Ewa szykowała dla Gości. I przy tak długim stole nie znalazło się miejsce dla starej kobiety. Do tego przerażająca była tam siekiera, nie wiem jak osoby niepalące to znosiły. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 21.07.10, 10:52 Gość portalu: jakaja napisał(a): > No właśnie mnie też to zastanawia jak matka Talarów szybko znalazła > pracę? Tułała się po mieście sama, po nocy a tu nagle bach opieka > nad dzieckiem. Może tego dzieciaka jakoś przypadkiem uratowała np. > przed wpadnięciem pod samochód ciekawe jak tę noc spędziła poszła > nad wodę, zgubiłą szal i co dalej? Wstała, poszła do parku, usiadła na ławce koło matki z dzieckiem, zapytała, czy nie zna kogoś, kto potrzebuje gosposi. Powiedziała, że właściwie nie ma dużych wymagań, byle kąt do spania i jedzenie. Cwane mamuśki szybko rozpuściły plotkę, że babcia ze wsi za wikt i opierunek zajmie się domem, zrobi zakupy, ugotuje, dzieci poniańczy. Taka osoba szybko znajduje zatrudnienie... Stare budownictwo, wysokie i przestronne pokoje. Widać to > choćby po długim stole, który Ewa szykowała dla Gości. I przy tak > długim stole nie znalazło się miejsce dla starej kobiety. Miejsca dla teściowej w chustce nie było u Ewy w głowie... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 26.07.10, 10:01 Ciekawe czy Wy zapraszacie swoje teściowe (choćby były i najlepsze) na imprezowe party ze swoimi znajomymi w swoim wieku. Ewa robiła chyba po raz pierwszy taką imprezę (nie było to przecież co tydzień) i miała pełne prawo przynajmniej jeden jedyny raz bawić się tylko w towarzystwie swoich znajomych,bez towarzystwa teściowej,za którą zresztą nie przepadała. Nie oceniałabym ją tak surowo. Inna sprawa gdyby regularnie spraszała gości i wypraszała teściową,ale to było ten jeden jedyny raz. A teściowa zamiast zrozumieć młodych,że też czasem chcą pobyć sami strzeliła focha jak małolata i wybrała się na gigant. Czy w ogóle myślała co czują jej synowie (zwłaszcza,że Leszek w ogóle nie był zamieszany w tą sprawę),jej wnuki (też przecież niewinne tej sytuacji)? Egoistyczne babsko i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Dom 26.07.10, 13:22 To bylo poprzedzone dluzszym czasem okazywania fochow i pogardliwych gestow i odzywek. Nic dziwnego ze kobiecie nerwy puscily.Poczula ze nikomu nie jest potrzebna i nikt jej nie kocha, oczywiscie niesprawiedliwe to bylo ale ona racjonalnie nie dzialala. Kocham Rachwalska w tym serialu. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 26.07.10, 16:19 No tak jak nerwy teściowej puściły i wybrała się jak małolata sprzedająca swoje wdzięki pod Centralnym na gigant nie racząc nawet powiadomić niewinnego w całej sprawie drugiego syna (Leszka) to wszyscy wyrozumiali. A jak Ewie przy teściowej nerwy puszczały to już nikt się nad nią nie litował. Ewie też było ciężko,wszystkie jej koleżanki z "Mazowsza" porobiły kariery a ona z nie kochającym jej specjalnie mężem,dwójką małych dzieci i teściową pod jednym dachem. Jak jeden jedyny raz urządziła imprezę dla dawno nie widzianych znajomych teściowa strzeliła focha i znowu się to na niej skupiło. Ja nie widzę nic dziwnego jak jeden jedyny raz chciała mieć trochę rozrywki ze swoimi znajomymi (bez towarzystwa nielubianej teściowej). Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Dom 26.07.10, 18:56 Alez jej zachowanie od poczatku bylo nie w porzadku, gdyby bylo, starsza pani by pewnie , ladnie poproszona, zrozumiala. To ze sie jest sfrustrowanym nie usprawiedliwia odgrywania sie na innych. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 26.07.10, 19:26 Ale przecież nie wyprosiła jej jakoś chamsko.Z tego co pamiętam "Mama może pójdzie do kościoła albo wystawy pozwiedzać" powiedziane z uśmiechem na ustach... A teściowa jako kobieta bądź co bądź starsza i bardziej doświadczona życiowo powinna zareagować dojrzalej niż 16-latka na gigancie... Oprócz synowej miała wszak jeszcze syna Leszka,który zamartwiał się o nią gdy nie dawała znaku życia.. Stara baba a zachowała się jak siuśmajtka na gigancie,wstyd... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Dom IP: *.chello.pl 27.07.10, 12:15 Gazeta, zgłupiałaś? Teściowa jako starsza i bardziej doświadczona życiowo kobieta wyczuła w tym momencie, że jest zbędnym sprzętem domowym i ma spadać. Dziwię się, że ktoś może bronić Ewy w tej sytuacji - zachowała się nieludzko. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 27.07.10, 14:43 A czemu nie dała znać Leszkowi,że z nią wszystko w porządku? Leszek nie był wszak zamieszany w ten konflikt. Nie wiesz co znaczy nie wiedzieć nic o zaginionej bliskiej osobie. Wierz mi,tacy ludzie wolą czasem dowiedzieć się nawet i o śmierci niż nie mieć żadnych informacji. Ewa nie zachowała się zbyt uprzejmie,ale teściowa nie powinna karać za Ewę także Leszka i innych osób,które się o nią martwiły. Powinna zdawać sobie sprawę,że rodzina się o nią martwi,choćby wysłać głupi list "żyję,ale nie chcę wracać"... Nie zrobiła tego,zachowała się jak egoistyczna gó...ara myśląca tylko o swojej krzywdzie (a Leszek? a niczemu niewinne wnuki?),gó...arę usprawiedliwia zbyt młody wiek,ale taką starą babę?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 21.07.10, 13:53 A ja darzę sympatią Leszka cenię go za miłość do zwierząt i lubię tę postać pomimo wszystko. Na początku poznajemy go jako młodego, grzecznego, nieśmiałego chłopaczka. Ale gdy widzi zachowanie dr Lawiny, upadek Bronka w tym pociąg do alkoholu, imprez, nieudane zaloty do Ewy aż w końcu tragiczną śmierć jego podejście się zmienia. To, że stał się świadkiem śmierci brat wywarło na nim zbyt silne wrażenie. Co ciekawe o śmierć Bronka nie obwiniał ojca, który się pastwił nad nimi ale tylko Ewę i Andrzeja. Obserwujemy, że ten młody chłopak zmienia się w cwanego mężczyznę, który jest głuchy i ślepy na uczucia innych (czyt. Ula, Andrzej ) poza miłością do matki. Nie cofnie się przed niczym, żeby zdobyć pieniądze na mieszkanie (choć przecież miał dostać pół majątku po ojcu właśnie to mi umknęło jakoś). Mści się na Ewie podstępem wykorzystując ją w nocy, chce ją ukarać za to, że przyczyniła się do śmierci Bronka, choć z drugiej strony widać , że Ewa bardzo mu się podoba i go pociąga. W stosunku do Ewy Leszek odczuwa jakąś chorą fascynację, specjalnie ją wykorzystał, żeby ją upodlić a jednocześnie zaspokoić swoje żądze. Nie chce się z nikim wiązać, czuje, że nie jest w stanie dać nikomu szczęścia. Woli przypadkowe miłostki. Leszek stanowi ciekawy przekrój psychologiczny, w miarę upływu czasu i przeżyć można zaobserwować jak się zmienia jego charakter. Odpowiedz Link Zgłoś
epistilbit A pamiętacie taką scenę 21.07.10, 21:20 (będzie niedokładnie) jak Andrzej wraca zadowolony po jakiejś drace w pracy że to tylko nagana całuje synów jednego zaczyna huśtać przytula ewę śmieje się do matki to wszystko obserwuje z ukrycia leszek i czuje że jes intruzem dam sobie prawicę odciąć że oni wtedy byli szczęśliwi i że on tą ewę kochał może nie jak tajfun nie miłością co obiecuje i góry przenosi ale kochał.. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: a jak już tak zwracamy uwagę na detale 22.07.10, 08:24 ...to ja chciałbym wrocić do wątku Łukasza a ściślej rzecz biorąc jego odsiadki. Łukasz był w AK, spędził 8 lat za granicą - takie osoby prędzej czy później trafiały za kratki (Choć chyba w 1953 r. nie było już tak strasznie jak w latach 40), ale nie z powodu samego członkostwa w AK tylko zazwyczaj znajdowano coś innego, np. zarzut szpiegostwa. Tylko że Łukasz przyjechał do Polski oficjalnie, rozpoczął współpracę z tygodnikiem "Po prostu" a potem nagle został zamknięty. I teraz pytanie - dlaczego to Andrzej miał być sprawcą tego faktu? Oczywiście miał motyw, ale żeby donieść na Zbożnego musiał wiedzieć o nim coś kompromitującego a wiedział tylko tyle, że ten brał udział w powstaniu warszawskim. Oczywiście gdyby Talar miał powiązania z resortem bezpieczeństwa mógł np. powiedzieć: "słuchajcie, jest taki jeden Zbożny, kręci się koło mojej kobiety, niedawno wrócił z Kanady, znajdźcie coś na niego". Tylko że nawet w czasach stalinowskich taka sugestia zostałaby wyśmiana no chyba, że padłaby od kogoś, kto miał duże wpływy a Andrzej (skromny początkujący inzynier) takowych nie miał. Więc o ile można zrozumieć Basię, która kochała Łukasza i nie myślała logicznie o tyle trudno pojąć dlaczego tak samo uważali sam Zbożny (zanim nie zobaczył akt) czy rodzicie Basi. Co innego Wiktor - on miał podstawy posądzać Andrzeja o donos, bo Andrzej wiedział o nim dużo a w dodatku był świadkiem zabójstwa ZWM- owca, w które Wiktora wrobiono. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: a jak już tak zwracamy uwagę na detale 22.07.10, 09:31 > I teraz pytanie - dlaczego to Andrzej miał być sprawcą tego faktu? Bo tu nie ma miejsca na racjonalność. Basia odzyskuje po latach miłość swojego życia, zaraz ją ponownie traci. MUSI być ktoś temu winny. Andrzej to najbardziej wygodna ofiara. W ludziach była świeża pamięć stalinizmu, gdy niejeden "życzliwy" posłał do więzienia w ramach prywatnych rozliczeń. kto miał duże > wpływy a Andrzej (skromny początkujący inzynier) takowych nie miał. Jakieś nikłe miał - znajomość z postacią graną przez Henryka Bistę. Nie wiem czy Basia o nie wiedziała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mb Re: a jak już tak zwracamy uwagę na detale IP: 163.157.254.* 22.07.10, 14:01 Jedną z najmocniejszych stron tego serialu są prawdziwi ludzie, z wadami i zaletami. Tu nie ma papierowych postaci, świętych Maryś i Elżbiet, wyrozumiałych dla całego świata. Co więcej - nie ma tu postaci, które można bardzo jednoznacznie ocenić jako dobre czy złe. Nawet w przypadku bohaterów, którzy budzą negatywne reakcje jest "drugie dno" - czyli coś, co powoduje że własnie tak a nie inaczej postępują. Lawina - chyba sfrustrowany powojennymi, nowymi realiami. Jasiński - szczerze wierzący, że to co robi ma sens. Andrzej - niemal chory z miłości. Leszek - który decyduje się na fikcyjny ślub, ale przecież to po to, żeby móc zabrać matkę do siebie. Nie ma chyba innego filmu, gdzie tak świetnie przedstawiono zawiłe ludzkie charaktery. Odpowiedz Link Zgłoś
titerlitury Re: a jak już tak zwracamy uwagę na detale 25.07.10, 00:06 Owszem, wiedziała. Jej matkę zwolniono z więzienia dzięki interwencji Andrzeja. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: a jak już tak zwracamy uwagę na detale 22.07.10, 19:40 piotr7777 napisał: > Łukasz był w AK, spędził 8 lat za granicą - takie osoby prędzej czy > później trafiały za kratki (Choć chyba w 1953 r. nie było już tak > strasznie jak w latach 40), ale nie z powodu samego członkostwa w AK > tylko zazwyczaj znajdowano coś innego, np. zarzut szpiegostwa. Tylko > że Łukasz przyjechał do Polski oficjalnie, rozpoczął współpracę z > tygodnikiem "Po prostu" a potem nagle został zamknięty. Po śmierci Stalina właśnie wiosną i latem 1953r. represje w Polsce nasiliły się. Tamtemu systemowi naprawdę wystarczyło, że Łukasz był w AK i wrócił z Kanady - nawet "prewencyjnie" zamykano takie osoby, a one podczas tortur przyznawały się do wszystkiego. Dla mnie zniknięcie Łukasza jest wiarygodne, bardziej zawsze zastanawiało mnie, skąd taka pewność Lawinów, że zadenuncjował Andrzej. Chyba faktycznie był w tym jakiś element nieracjonalności plus to, że Andrzej miał motyw (rozdzielenie Łukasza z Ewą). Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: a jak już tak zwracamy uwagę na detale 22.07.10, 22:08 piotr7777 napisał: > (Choć chyba w 1953 r. nie było już tak > strasznie jak w latach 40) nie do konca, wtedy represje nasilily sie, dopiero w 56 nastapila "odwilz", przykladem moze byc np. nadanie wlasnie w 53 roku Katowicom nazwy Stalinogrod Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hrabia Kaktus Re: a jak już tak zwracamy uwagę na detale IP: 94.254.211.* 23.07.10, 02:50 Zgadza się, w 1953 r. stalinizm w Polsce osiągał swoje apogeum. W 1954 r. zauważalne już były pierwsze zwiastuny odwilży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hjk Re: A pamiętacie taką scenę IP: *.187.244.2.ip.abpl.pl 06.08.10, 23:01 Mnie zastanawia taka sprawa. W scenie rozmowy Leszka z księdzem po przysiędze w wojsku pyta się o sprawiedliwość gdzie jeden z braci Bronek zginął a drugi Andrzej wygnał go z domu. A ksiądz mówi do Leszka ,,pytasz się o sprawiedliwość dla brata. I nie mylisz się dosięgnie go". Ta scena jest w odcinku Zażalenie do Pana Boga gdzie jak wiadomo od Andrzeja odchodzi Basia. A gdy idzie do Leszka i mówi mu że nie ma już żony ten nie chce z nim gadać i mówi że i jego dopadła sprawiedliwość. Ta odpowiedź Leszka komponuje się z jego rozmową z księdzem. W związku z tym jest pytanie. Czy w tym odcinku nie jest to tak przedstawione że odejście Basi od Andrzeja to sprawiedliwość? W sensie kary dla Andrzeja?Za Bronka?Lub szerzej za całe jego postępowanie? Odejście Basi było przecież dla niego ciosem strasznym. Jak myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: A pamiętacie taką scenę 07.08.10, 12:36 Wg LESZKA-wiecznego gowniarza wszystkim sie nalezy to co ich spotyka, tylko on sam pokrzywdzone przez los i najblizszych niewiniatko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hjk Re: A pamiętacie taką scenę IP: *.187.244.2.ip.abpl.pl 08.08.10, 20:54 Problem Leszka zaczął się od śmierci Bronka. Wcześniej nie wyglądał na takiego jakim stał się później. Kiedy Andrzej odwiedza Sierpuchowo by się pochwalić dyplomem wita go serdecznie jak brat. Kiedy przyjeżdża do Warszawy w związku z egzaminami wygląda na normalnego chłopca. Który może chadza swoimi drogami jak mówi o nim Matka ale jest zwyczajnym człowiekiem. Po tym wypadku z Bronkiem której był świadkiem zmienił się. Świadczy o tym fakt że ciągle to wspomina. Pamięć o śmierci Bronka staje się wręcz jego obsesją. To utkwiło w nim w pamięci i spowodowało że stał się taki jaki stał na długie 18 lat aż do 1969 r. kiedy uleczyła go Ula. To był ten uraz o którym Talarom mówił Lang. Leszek wtedy obarczył śmiercią Bronka Andrzeja i Ewę. W obawie by nie skończyć jak on nie chciał pokochać. Stał się zgorzkniały i krzywdził innych. Można powiedzieć dlaczego aż tak ten wypadek go zmienił że nie powinien aż tak go odmienić. Ale czasem u niektórych może przetrącić życie. Choć obiektywnie nie powinien. A Bronek zginął głównie przez upartość. Nie chciał nikogo słuchać Ojca,Andrzeja, Leszka ani Kuźniaka który chciał go wysłać do szkoły. A Ewa wprawdzie nie postąpiła z nim dobrze ale nie była jego narzeczoną ani dziewczyną i Bronek nie powinien mieć złudzeń. Choć oczywiście mimo to Ewa nie powinna być dla niego taka obcesowa nawet jeśli go nie chciała. Bronek to klasyczny przykład osoby która nie może poradzić sobie w nowych warunkach w nieznanym mu świecie. On nigdy nie powinien opuszczać wsi, tam byłby sobą miałby tą swoją skórę. Gdzie jak sam przyznał wszystko było proste. Andrzej był bardziej inteligenty i zdolny. Choć i on miał problemy. Dla Bronka to było za dużo.To co było w mieście przerosło go. Nie wytrzymał psychiczne tego. Upił się i zginął. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: 178.56.39.* 23.07.10, 12:19 A propos szczegółów czy wiecie może: 1. ile dzieci miał Leszek z Ulą (pamiętam, że chyba córka im się urodziła, której chrzestną została Stużyńska?) i czy dziecko było pokazywane lub odegrało jakąś rolę? 2. czy Stużyńska była córką Wiktora? Jak tak kto był jej matką? 3. Czy Jadźka wyszła za mąż? W sumie wątek Leszka po pogodzeniu z Ulą tak naprawdę i niestety! się urywa. Pojawia się raczej epizodycznie, polecając lekarzy dla Ewy i będąc przy jej śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 23.07.10, 13:39 > W sumie wątek Leszka po pogodzeniu z Ulą tak naprawdę i niestety! Bo to taka słodka marmolada zapowiadająca styl seriali lat 90tych i 00', czyli wszystko musi się kiedyś tam szczęśliwie zakończyć. Cała prawie III seria "Domu" jest pod tym hasłem. Gdyby "Dom" kręcono 30 lat później, to Basia pokochałaby w końcu Andrzeja, Bronek wyszedłby na ludzi, a Lawina pracował charytatywnie :/ Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Dom 23.07.10, 16:45 A mnie sie wydaje, ze dom jest przesadnie nasycony gorycza.Oczywiscie,w zyciu bywa tak ze nie ma happy endu, szczegolnie po wojnie bylo ludziom ciezko, ale scenariusz pierwszych 2 serii jest pisany wg klucza-co sie polepszy, to sie popieprzy. To nie jest prawdopodobne zeby w jednym domu plus przyleglosci (czyli ograniczonej grupie ludzi )tyle nieszczesc sie przydarzalo nie zwiazanych z wojna. Ginie Pocieglo, ginie Popiolek, Bronek, Kazanowicz popelnia samobojstwo. I ciagle jakies plany ktore biora w leb, jak sie cos udaje to przez przypadek. Nie znosze cukierkowatych seriali ale martylologia w Domu jest czase, irytujaca. Dlatego przyjemnie sie oglada ostatnia serie kiedy COS LUDZIO CZASAMI WYCHODZI. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 23.07.10, 17:44 baba67 napisała: > To nie jest prawdopodobne zeby w jednym domu plus przyleglosci (czyli > ograniczonej grupie ludzi )tyle nieszczesc sie przydarzalo nie zwiazanych z > wojna. Ginie Pocieglo, ginie Popiolek, Bronek, Kazanowicz popelnia samobojstwo. > I ciagle jakies plany ktore biora w leb, jak sie cos udaje to przez przypadek. No co ty:) Pocięgło ginie w latach 40, Popiołek w 60, Bronek to lata 50. Kazanowicz, chciałam zauważyć, nie popełnił samobójstwa, tylko usiłował. Zamieszkał "u Matysiaków" na Saskiej Kępie, gdzie nawet odwiedza go dr Zbożna Barbara:) Nie widzę specjalnego natężenia nagłych śmierci. W bloku, w którym się wychowałam, zupełnie zwyczajnym w ciągu 20 lat jeden sąsiad zginął w pożarze, inny się powiesił, dziecko wypadło z 9 piętra (niestety:( ), sąsiad zabił żonę i dostał dożywocie, inny zginął w wypadku. Życie. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Dom 23.07.10, 19:43 Z tym Kazanowiczem to jakos nie pamietalam o co chodzilo. Ja Twoj blok nazwalabym wyjatkowo pechowym, moze jakies zle prady abo i poludnice? Niemniej wrazenie ze ciagle sie cos nie udaje i psuje w pierwszych 2 seriach nie opuszcza mnie ani na chwile przez tyle lat. Co jakis maly sukcesik, to masz pala przez lep. Co sobie Lidka zycie ulozyla, to wypadek, albo faceta na zachod ciagnie i rozwod, co Andrzej z Ewa sie zaczeli dogadywac, luuup rak itd, itd Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 26.07.10, 09:39 Ale przecież w życiu też tak jest często. Nie uważam,że to wyjątkowy pech,takie rzeczy w życiu zdarzają się i to często,chyba że ktoś naczytał się za dużo kolorowej prasy i naoglądał "M jak miłość" gdzie jak jest jakiś problem (finansowy lub życiowy) to bum... Naraz znajdzie się przypadkowy staruszek który przepisze duże mieszkanie w kamienicy obcej dla siebie osobie i będzie na tyle uprzejmy,że wkrótce po tym zemrze,a samotna matka z dzieckiem nagle zacznie mieć powodzenie większe niż Miss Polonia ;-) i będzie mogła przebierać w bogatych,przystojnych i odpowiedzialnych facetach jak w ulęgałkach... Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Dom 26.07.10, 13:13 [b]No juz nie popadajmy w skrajnosc. Moze masz takie nieszczesliwe srodowisko wokol siebie , to wspolczuje. Musi byc zachowana jakas rownowaga, Trzecia seria Domu te rownowage ma-cos jednak wychodzi, choc konflikty i nieszczescia-sa jak w zyciu. Pierwsze serie to siasc i sie pochlastac. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 26.07.10, 09:43 U mnie też przez około 19 lat mieszkania w domu rodzinnym powiesił się sąsiad (cierpiący prawdopodobnie na depresję),umarł młodo osieracając dwójkę małych córek inny sąsiad,zmarł na raka jeszcze inny(choć akurat w starszym wieku),do więzienia za znęcanie się nad rodziną i inne przewiny trafił jeszcze inny a później jeszcze jego syn,który powielił wzorzec rodzinny. Takie rzeczy się zdarzają. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 26.07.10, 09:46 >Dlatego przyjemnie sie oglada ostatnia serie kiedy COS LUDZIO CZASAMI WYCHODZI. Oj tak,zwłaszcza jak w pewnych serialach obce przypadkowe osoby przepisują bohaterom pokaźny spadek,albo jak wygrywają w konkursie samochód. Szkoda tylko,że w realu jakoś więcej sytuacji podobnych do tych z "Domu" niż do "M jak miłość" ... Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Dom 26.07.10, 13:18 Nie chodzilo mi jakiegos staruszka z mieszkaniem czy spadkiem. bardziej moze o to ze Ewa miala kilka szczesliwych lat remisji (jak w mojej rodzinie), ludzie sie odnalezli po latach i zyli szczesliwie(tez znam), malzenstwo po latch nieporozumien znalazlo jakic modus vivendi. Moze ja mam takie szczesliwe otoczenie ze wiecej jest w nich tych bardziej optymistycznych wydarzen? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 26.07.10, 16:26 Ale przecież "Dom" to nie tylko nieszczęśliwa chorująca Ewa i samotna Lidka. To także para szczęśliwie żyjących małżonków (nie pamiętam,ten były piłkarz i jego żona z synkiem),nie licząc samych początków żyli dość szczęśliwie i bez nieszczęść. Tak samo ta blond lala (Stużyńska?) i Henio. Playboy Wrotek i jego laska też w końcu się ustatkował i był happy end (adopcja tej małej dziewczynki). Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Dom 26.07.10, 18:57 No toz pisze caly czas-to jest 3 seria, ktora mi sie bardzo podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 26.07.10, 09:49 Ad1. Co najmniej jedno (a przynajmniej o jednym była mowa). Nie było w zasadzie pokazywane w serialu. Ad2. Tak.Kto był matką nie mam pojęcia,chyba ta osoba nie była ukazana w serialu (?). Ad3. Nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 27.07.10, 08:53 A mi się wydaje, że ten cały konflikt Ewa-teściowa to była kwestia niedogadania się. Ewa się bardzo czepiała Talarowej, że ta idzie po różaniec, że zrobiła kołyskę wnukowi itd. A w sumie trafiła jej się sympatyczna i spokojna teściowa a nie jędza z dowcipów. Owszem miała prawo zrobić party ale mogła to inaczej załatwić uprzedzić matkę wcześniej, że coś takiego planują i że goście będą siedzieć do późna. Tym samym dałaby matce do wyboru czy ta chce zostać czy np pojechałaby u Leszka zanocowała jak ten był na imprezie. A tu matka wraca z kościoła a nawet jej łóżka nie ma nic, nikt jej o niczeym nie powiedział, nie dał wyboru tylko wynoś się na miasto wystawy oglądać po nocy. Kiepsko Ewa to rozegrała, choć Andrzej też mógł matkę uprzedzić. I zgodzę się, że z kolei niewinnie cierpiał przez to Leszek, któremu mogła powiedzieć co się z nią dzieje. Widziała jak Leszek staje na głowie, żeby zdobyć mieszkanie i to wszystko dla niej. Uważam, że źle go potraktowała w odc. 11. Naskoczyła na niego, że wziął ślub zupełnie nie słuchając jego argumentów. Nic dziwnego, że Leszek poczuł się odtrącony jak 5 koło u wozu. Patrzył na szczęśliwą rodzinkę brata a do niego wszyscy mieli pretensje. Słuchajcie chciałabym ułożyć to trochę chronologicznie tzn. w jakich latach pojawiała się akcje poszczególnych odcinków? Andrzej ożenił się w 48, rozwiódł w 56 lub póżniej czyli odc. 11 miał miejsce pewenie w 60 roku? Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Dom 27.07.10, 09:56 Zgadzam sie-tesciowej chodzilo o caloksztalt-gdyby stosunki byly dobre toby tak nie zareagowala. To byla ta ostatnia kropla. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 27.07.10, 10:29 Akcja poszczególnych odcinków bardzo dobrze jest tutaj przedstawiona: www.filmweb.pl/serial/Dom-1980-35939/discussion/Wielka+pro%C5%9Bba,802674 Myślę, że Ewie niestety przeszkadzało to, że teściowa wniosła do jej nowo wypracowanego, miastowego domu - trochę wiejskiej chałupy. Młoda żona z pretensjami do bycia panią inżynierową wstydziła się matki Andrzeja. Cokolwiek powiecie o Basi - nie sądzę, żeby potraktowała teściową w ten sposób. Gdyby teściowa była dystyngowaną damą w kapeluszu Ewa chętnie pochwaliłaby się nią przed "dyrekcją FSO" i posadziła mamusię wśród gości, chociaż na chwilę. Matka nie oczekiwała od Leszka, że weźmie ją do siebie. Oczywistym było dla niej, że dopóki syn nie założy rodziny - nie będzie miał domu do którego ją będzie mógł zabrać. Nie chciałabym, żeby ktoś dla zdobycia pieniędzy dla mnie brał fikcyjny ślub i nie oczekiwałam, że Talarowa to zrozumie. Tak jak Ewa nie uzgadniała wyprowadzenia teściowej na czas imprezy, tak samo Leszek sam uroił sobie plan ze ślubem za pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.10, 13:33 Basia by tak nie postąpiła, gdyż od urodzenia mieszkała w mieście, pochodziła z tych tzw. wyższych sfer (tatuś szanowany stomatolog), więc nie musiała udawać kogoś,kim nie jest. A Ewa to gąska z prowincji, spróbowała trochę wielkiego świata poprzez Mazowsze i jako pani inżynierowa, nie chciała z niego rezygnować. Teściowa tylko jakoś nie bardzo pasowała do tego idealnego obrazka. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 27.07.10, 16:53 Zauważyliście, że Talarowa ma w scenariuszu 58 lat, a wygląda na 70? Być może to też wiek aktorki. Dzisiejsze 58 latki wyglądają jak ówczesna Ewa (oczywiście trochę zmarszczek jest). Ciężkie życie na wsi, "moda" ówczesna i tendencja do dodawania sobie lat. Co do lat, w których dzieją się wydarzenia: małżeństwo Andrzeja i Basi, to chyba lata 48-53. Kajtek począł się wczesnym latem, tuż przed wydarzeniami poznańskimi (dzień zwycięstwa Karolaka w Wyścigu Pokoju), więc urodził się luty/marzec 57' Krzyś przyszedł na świat w roku 60', ma kilka miesięcy na pogrzebie dziadka, a na nagrobku jest czerwiec 1960. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: Dom IP: *.spray.net.pl 27.07.10, 17:55 Kochana, KRÓLAKA a nie Karolaka! Stanisław Królak - nasz chyba najlepszy kolarz! Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: Dom 27.07.10, 20:33 A nie wydaje Wam się dziwne, że zarówno Lawinowie jak i Lidka ukryli niewygodne listy zamiast je po protu zniszczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 27.07.10, 22:23 Swoją drogą, to co zrobili Lawinowie było obrzydliwe. Brakuje mi psychologicznie wiarygodnego żalu Basi do rodziców, nawet zerwania z nimi kontaktów. Oszukiwali ją w sprawie dla niej najważniejszej na świecie. Gwałtowne usposobienie Basi w takich sytuacjach znajdowało jedyną ofiarę - Andrzeja. Ciekawe jak wyglądało jej życie z poetą... - Łukasz!! Kiedy w końcu zrobisz ten remont w łazience!? - Kiedy warkocze naszych dziewcząt będą białe, Sarno... :D Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 27.07.10, 22:27 > - Łukasz!! Kiedy w końcu zrobisz ten remont w łazience!? > - Kiedy warkocze naszych dziewcząt będą białe, Sarno... Jesteś złośliwa... Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Dom 28.07.10, 09:42 Mnie sie wydaje ze oni zachowali sie obrzydliwie sugerujac ze Lukasz znalazl sie w kiciu przez Andrzeja. Akcje z listami to moge zrozumiec. Jedyny odruch empatii wobec Andrzeja ze strony starego Lawiny. bo przeciez niewielu ludi wracalo STAMTAD-przyjnajmniej tych troche lepiej zorientowanych. Lawuinowie wierzyli ze LUkasz sie tam zakorzeni z czasem zapomni, a Basia bedzie szczesliwa z Andrzejem. I pewnie by byla, gdyby ten idiota nie przyjechal i nie rozchrzanil kimus zycia. Najbardziej w tej historii wkurzajacy jest Lukasz. Sam posuwal jakies panienki, na listy odpowiedzi nie dostawal, ktos z odrobina wyobrazni jednak powinien uszanowac cudze wybory. A tak przyjezdza , wyciaga lape i dostaje czego oczekuje. Mnie tego typa w ogole nie zal. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 28.07.10, 11:48 >Mnie sie wydaje ze oni zachowali sie obrzydliwie sugerujac ze Lukasz znalazl sie w kiciu przez Andrzeja. Dokładnie. Skoro kogoś się oskarża o coś tak poważnego trzeba mieć jakiekolwiek dowody,a nie tylko domysły. >Akcje z listami to moge zrozumiec. Jedyny odruch empati > i > wobec Andrzeja ze strony starego Lawiny. > bo przeciez niewielu ludi wracalo STAMTAD-przyjnajmniej tych troche lepiej > zorientowanych. Lawuinowie wierzyli ze LUkasz sie tam zakorzeni z czasem > zapomni, a Basia bedzie szczesliwa z Andrzejem. Masz rację. Może jeszcze gdyby ten pierwszy list przyszedł przed ślubem.. >> A tak przyjezdza , wyciaga lape i dostaje czego oczekuje. Mnie tego typa w > ogole nie zal. No,ale przecież po tej jednorazowej wizycie (nie wiedział wtedy jeszcze,że Basia wyszła za mąż) więcej już ich nie nagabywał. To Basia (jak już się dowiedziała z prasy,że wrócił) sama go odnalazła w redakcji. Po tym jak dowiedział się,że Basia wyszła za mąż nie zrobił sam kolejnego kroku,nie nachodził ich ani nie próbował się z nią skontaktować. Pozostałe próby kontaktu wyszły już od samej Basi (po tym jak zauważyła jego wiersz w gazecie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 14:49 >Basia bedzie szczesliwa z Andrzejem. I pewnie by byla, gdyby ten idiota nie przyjechal i nie rozchrzanil kimus zycia.> moim zdaniem idealnym odniesieniem do małżeństwa Basi i Andrzeja jest późniejszy związek Ewy z Andrzejem. Małżeństwo bez miłości po latach właśnie tak wygląda, ciągłe pretensje, że "nie jesteś nim/nią". To nie miało szans się udać, szczególnie jak Baśka się dowiedziała o powrocie Zbożnego. > Najbardziej w tej historii wkurzajacy jest Lukasz. Sam posuwal jakies panienki, na listy odpowiedzi nie dostawal, ktos z odrobina wyobrazni jednak powinien uszanowac cudze wybory. A tak przyjezdza , wyciaga lape i dostaje czego oczekuje. Mnie tego typa w ogole nie zal.> Ilu ludzi, tyle opinii :) ja akurat postrzegam to zupełnie inaczej (być może nie jestem obiektywna, gdyż uwielbiałam i nadal uwielbiam nieżyjącego już niestety K. Kołbasiuka) Łukasz właśnie uszanował wybór Basi, przy ich pierwszym spotkaniu widać to wyraźnie. Moim zdanie w tej całej sytuacji bajbardziej nie w porządku są rodzice Basi, ukrywający te listy. Andrzej też mógł jej powiedzieć o wizycie Łukasza, przecież i tak w końcu by się dowiedziała.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 28.07.10, 10:44 No ja też za Łukaszem nie przepadam, nie dość, że wlazł z butami w życie Basi i to spacjalnie mimo, że wiedział, że jest mężatką (od Andrzeja) to jeszcze w ostatniej serii robi na mnie wrażenie niezbyt miłego wykładowcy. Ale gdyby Basia go nie kochałą to jego przyjazd nie zrobiłby na niej wrażenia. Potraktowała Andrzeja z dnia na dzień jak śmiecia więc można powiedzieć, że ona z Łukaszem byli siebie warci. A co do remontu łazienki to jestem pewna, że Andrzej "złota rączka/konstruktor wózków inwalidzkich" raz dwa by sie z tym uporał a Łukasz "artysta" pewnie był stworzony do wyższych celów a nie do czegoś tak "przyziemnego" jak naprawy w domu. Mnie ostatnio zastanawia inna sprawa, przez pewien czas Basia z Andrzejem byli udanym małżeństwem, ciekawi mnie jak się układały relacje Lawinów z Talarami. W końcu byli rodziną, musieli się co jakiś czas spotykać np. na święta i pewnie Lawinowie nie raz byli zapraszani do Sierpuchowa. Choć ciężko mi sobie wyobrazić nadąsanego, wywyższającego się, pompatycznego Lawinę jak spaceruje po wsi wśród krów, koło obory czy gnojówki he he. Ciekawe jak to wyglądało? Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 28.07.10, 11:03 Gość portalu: jakaja napisał(a): > No ja też za Łukaszem nie przepadam, nie dość, że wlazł z butami w > życie Basi i to spacjalnie mimo, że wiedział, że jest mężatką (od > Andrzeja) Został z życia Basi wyrwany, teraz wrócił. Nie dziwię mu się... > Mnie ostatnio zastanawia inna sprawa, przez pewien czas Basia z > Andrzejem byli udanym małżeństwem, ciekawi mnie jak się układały > relacje Lawinów z Talarami. W końcu byli rodziną, musieli się co > jakiś czas spotykać np. na święta i pewnie Lawinowie nie raz byli > zapraszani do Sierpuchowa. Myślę, że spotkali się raz, podczas ślubu. Bardzo brakuje mi rozmowy Lawiny i Talara, dwóch przeciwników nowego porządku, a tak różnych od siebie. Praktyka wspólnego spędzania świąt przez rodziców małżonków jest mi obca:) Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 28.07.10, 12:27 Ja też podejrzewam, że spotkali się jedynie na ślubie. Znam takie małżeństwa, gdzie rodzice partnerów nie utrzymują ze sobą kontaktów. Tak, Lawina i Talar - dwaj nestorzy, tęskniący za prawdziwym, uczciwym światem i Lawinowa i Talarka dwie ciepłe, empatyczne kobiety, strażniczki domowego ogniska. PS: Przepraszam za błąd z Królakiem :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 28.07.10, 13:00 A ja myślę, że mogli się częściej spotykać. W końcu Lawinowie chyba chcieli poznać/wiedzieć coś o przyszłych teściach córki. Skoro Basia była jedynaczką i rodzice Andrzeja o tym wiedzieli, pewnie zapraszali Lawinów do siebie przy okazji jakiś świąt czy uroczystości, żeby tamci nie spędzali tego czasu samotnie kiedy Basia z mężem jechała na wieś. Szkoda, że nie pokazali tego wątku. W końcu ktoś za to wesele płacić musiał i pewnie przed ślubem mieli jakieś sprawy organizacyjne do obgadania. Czasem się zdarza jak dzieci są jedynakami lub nie ma bliższej rodziny, że urządzane są wspólne święta tzn. ze wszystkimi rodzicami. Pewnie Andrzej z Basią jeździli co jakiś czas razem do Sierpuchowa, nie siedzieli przecież non stop w Wawie. Samo małżeństwo Basi i Andrzeja jest przedstawione trochę po łebkach i tak jak ten wątek relacji rodziców pozostaje niewyjaśniony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 29.07.10, 13:10 A jeszcze ciekawą sprawą było uczucie między Leszkiem i Ulą. Miałam wrażanie, że ona mu się podoba i jednak wbrew temu co mówił czuje coś do niej. Widać było, że się przeraził jej próbą samobójczą i tym, że jest w szpitalu. Jakby zdał sobie sprawę z tego, że mu na niej zależy, prosił Lidkę, żeby jej powtórzyła, że ją kocha. Kiedy jednak usłyszał, że Ula nie chce z go znać nie walczył o nią a odszedł. Dlaczego? Jednak jej nie kochał? Swoją drogą w tym serialu gdy któryś bohaterów trafia do szpitala opiekuje się nim Lidka he he, tak było też z Basią. Odpowiedz Link Zgłoś
titerlitury Re: Dom 29.07.10, 14:15 B Leszek nie walczy, wycofuje się i chwa w sobie urazy i pretensje do całego świata. Mże dlatego, że jest najmłodszym z braci nie ma w sbie tej wli walki co np Andrzej, a nawet brawury jak Bronek. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 29.07.10, 14:36 Kiedy > jednak usłyszał, że Ula nie chce z go znać nie walczył o nią a > odszedł. Dlaczego? Jednak jej nie kochał? Czasami to po prosty wymóg dramaturgii scenariusza. Leszek traci szansę na miłość. Zraniona Lidka przekazuje jad dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 30.07.10, 23:33 > A co ma Lidka do Leszka? Scena w szpitalu. Leszek prosi Lidkę by powiedziała Uli, że on ją kocha. Lidka nie robi nic, ale jemu mówi, że Ula już mu nie zaufa. Jest posłańcem, który mógłby - w romantycznej scenerii - połączyć kochanków, pomóc im się porozumieć. W zamian realizuje własny bolesny scenariusz. Lidka jest zraniona, nie pozwala się zasklepić ranom Leszka i Uli. Nie ma tego w scenariuszu, ale być może Ula płynąc z nałogiem - w następnym latach, do ponownego spotkania z Leszkiem - rani innych mężczyzn, oni ranią inne kobiety. I tak to leci dalej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 31.07.10, 20:21 Może chciała chronić Ulę przed Leszkiem. Poza tym jakby mu naprawdę zależało zrobiłby wszystko żeby sam się spotkać z Ulą bez pośredników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 30.07.10, 12:43 Chciałam poruszyć jeszcze pewną psychologiaczną kwestię. Jak to się stało, że charakter Andrzeja zmienił się z upływem czasu o 180 stopni? Przeciez na poczaku widać, ze on Ewę kochał, może nie tak szalenie jak Basię ale kochał za to choćby, że dała mu synów, a swoje dzieci wręcz ubóstwiał. Nawet miałam wrażenie, że wcale nie chciał być takim surowym tatą jak jego ojciec, i wyglądało, że nawet przez myśl mu nie przeszło, żeby dziecko uderzyć. Więc co się stało? Że prawie znienawidził rodzinę? Żonę traktował jak śmiecia, synów właściwie z domu powyrzucał, chciał ich bić i sam przyczynił się do tego, że go znienawidzili, do tego wdał się w romans. Czy to kryzys wieku średniego a może andropauza. Bo jak można się tak zmienić. Rozumiem, że z czasem dociera, że młodość mineła bezpowrotnie, żona może już nie być tak piękna jak kiedyś, dzieciaki mogą się z ojcem nie zgadzać i mieć swoje zdanie, do tego nastolatki to burza hormonów i wiele kłopotów ale żeby tak traktować rodzinę i doprowadzać do jej rozpadu? Kiedy synowie są dorośli mam wrażenie, że Andrzej nienawidzi i ich i Ewy. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: Dom 31.07.10, 20:44 Barbara Rachwalska w czasie kręcenia Domu miała 58-60 lat. Urodziła się w roku 1922 a odcniki, w których wystepowała wyprodukowano w latach 1980-82. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 31.07.10, 20:54 >Przeciez na poczaku widać, ze on Ewę kochał... Nie bardzo widzę tą jego miłość do Ewy.Raczej typowe małżeństwo z wpadki (więc trzeba się żenić). Myślę,że gdyby nie ciąża Ewy nie byliby razem. Nie wiem czy pamiętacie jak on zlewał Ewę przed ciążą i opędzał się od niej jak od natrętnego komara (scenka jak Ewa dzwoni do jego pracy). Potem też nie był dla niej zbyt dobry (na przykład przy ucieczce jego matki strasznie darł ryja na Ewę,ona popełniła błąd-fakt,ale bardzo żałowała),mój mąż mówi,że przy ewentualnym konflikcie z teściową wziąłby moją stronę bo ja jestem ważniejsza,a tutaj on wydziera mordę na Ewę. Potem jeszcze romans z Niką,gdyby nie wyszła sprawa z chorobą Ewy akurat w momencie gdy on chce się wyprowadzać z domu do Niki pewnie by się wyprowadził i przynajmniej spróbował życia z Niką (może by wypaliło,może nie,jak to w życiu),a tak w tej sytuacji musiał zostać. Poza tym pozwalał kochance obrażać Ewę ("Twoja żonusia kwoczka" czy coś takiego,a jak kochanka doczepia się jej żony w centrum handlowym z meblami,Ewa oczywiście nie wie,że to jego kochanica,jeszcze ją broni "jaka wariatka,po prostu artystka" czy coś w ten deseń. Albo scena (jeszcze jak miał romans lub początki romansu z Niką)-żona mówi do niego,że chętnie by już wróciła do pracy a on jej tego zakazuje,mówiąc coś w stylu,że u Talarów żony nigdy nie musiały pracować czy coś w ten deseń i wychodzi trzaskając drzwiami. Nie liczy się kompletnie z jej uczuciami i chęciami. Potem chwilę udaje dobrego męża jak Ewa choruje i jest w szpitalu,jak już wraca do zdrowia znowu są problemy,przypadkowo spotyka po latach Basię (bierze ją z przystanku jak łapie stopa) i zaczyna się do niej dowalać w aucie,na szczęście Basia go zlewa. Dalej trzyma jej zdjęcia w domu (które znajduje Ewa). I już po pierwszym ataku choroby mimo próśb Ewy nie chce się pogodzić ani z jednym ani później z drugim synem.Smutne. W ogóle nie wiem o co chodziło z tym jego pierwszym synem (Kajetanem?),owszem wziął w ukryciu przed innymi książeczkę na mieszkanie (wymienił na pieniądze),ale w sumie mimo wszystko była JEGO książeczka. I jeszcze ten debil Andrzej miał pretensje do dziewczyny syna,że mało nie została zgwałcona przez tego profesorka a jego syn wziął ją w obronę i przez to wyleciał (z uczelni?). Potem jeszcze przy synu (jej nie było)nazwał ją dziwką,koszmar,przecież to porządna skromna dziewczyna była. Nie podoba mi się jego stosunek do kobiet. No i mimo,że w przypadku starszego syna głównie on zawinił nie chciał się pogodzić z nim mimo próśb rzekomo ukochanej żony. A dla Basi by zrobił chyba wszytstko. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 02.08.10, 09:42 gazeta_mi_placi napisała: małżeństwo z wpadki zlewał Ewę przed ciążą > strasznie darł ryja na Ewę wydziera mordę na Ewę bierze ją z > przystanku jak łapie stopa Może napisz po prostu, że w Basi Andrzej się "zaj.bał po c.uj"... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 31.07.10, 22:10 Polecam wywiad z Tomaszem Borkowym (odtwórcą głównej roli): wyborcza.pl/1,75480,8182715,Jak_Andrzej_Talar_wyprowadzil_sie_z_Domu.html?as=1&startsz=x Bardzo ciekawa postać i ciekawy życiorys. Polecam ten wywiad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 03.08.10, 08:29 A skąd wiecie, że Lidka nie przekazała Uli? Wydaje mi się, że właśnie przekazała ale Ula nie chciała już Leszka znać więc Lidka stwierdziła, że nie będzie już jej męczyć. Zresztą gdyby Leszek Ulę kochał to by stanął na głowie, żeby z nią porozmawiać. Dzięki za wywiad muszę stwierdzić, że Pan Tomasz ma pewne wspólne cechy/przeżycia z ANdrzejem. Ten scenariusz, który napisał na nowe odcinki będzie mi bardziej już przypominał Londyńczyków. A WY chcielibyście żeby powstały nowe odcinki np. niech kolejna seria kończy się z upadkiem komunizmu w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: Dom 03.08.10, 10:16 Gość portalu: jakaja napisał(a): > A skąd wiecie, że Lidka nie przekazała Uli? Wydaje mi się, że > właśnie przekazała ale Ula nie chciała już Leszka znać więc Lidka > stwierdziła, że nie będzie już jej męczyć. Zresztą gdyby Leszek Ulę > kochał to by stanął na głowie, żeby z nią porozmawiać. > > Dzięki za wywiad muszę stwierdzić, że Pan Tomasz ma pewne wspólne > cechy/przeżycia z ANdrzejem. Ten scenariusz, który napisał na nowe > odcinki będzie mi bardziej już przypominał Londyńczyków. > A WY chcielibyście żeby powstały nowe odcinki np. niech kolejna > seria kończy się z upadkiem komunizmu w Polsce? Moim zdaniem nie powstaną, dlatego, że wolą twórców było skończyć akcję na 1980 roku, czyli w momencie, w którym rozpoczęto kręcenie (Choć to chyba przypadek). Poza tym nie żyją już reżyser Łomnicki i scenarzysta Janicki. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 03.08.10, 11:24 piotr7777 napisał: > > Moim zdaniem nie powstaną, Mam nadzieję, że nie powstaną. Nie wierzę, że dziś mogłaby powstać kontynuacja bez nachalnej transmisji z planu, przyczepienia się sponsorskiej stacji tv do realizacji, miliona sponsorów, kryptoreklamy. Wyszedłby z tego mdły teledysk, założę się. :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 04.08.10, 09:45 No właśnie boje się, że współczesna wersja Domu byłaby niezjadliwa. Do tego jeśli ktoś by wpadł na szalony pomysł zatrudnienia np. w roli wnuków Talara współczesnych "celebrytów" czyli aktorów przez małe a czyli cichopków, mroczków, żmudę-trzebiatowską, muchę itp to by była masakra normalnie! Po obejrzeniu 12 odcinka mam 2 pytanka: 1. Co ze spadkiem po Popiołku. Rozumiem, że w tamtych czasach ani Talarowa ani syn Popiołka mogli nie mieć szans na odszkodowanie za plac, na którym stoi PKiN ale w póżniejszych odcinkach? Wątek się pojawił i nie rozwinął? 2.Co to za dziewczyna kręcąca się koło Henia czy to była jego żona? Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 04.08.10, 11:39 > 1. Co ze spadkiem po Popiołku. Rozumiem, że w tamtych czasach ani > Talarowa ani syn Popiołka mogli nie mieć szans na odszkodowanie za > plac, na którym stoi PKiN ale w póżniejszych odcinkach? Wątek się > pojawił i nie rozwinął? Spadek po Filkensteinie chyba?:) Zacząć walkę o odszkodowanie mogliby dopiero w 1990 r. Zakładając ekspresowe działanie sądów - za dziesięć lat byłby wyrok. W 2020 r. > 2.Co to za dziewczyna kręcąca się koło Henia czy to była jego żona? Widocznie scenarzyści nie planowali już wtedy kontynuacji wątku życia osobistego Henia, Hajduczka wymyślono później. Kobieta kręci się "żonopodobnie". Nie ma jednak żadnej sceny z jej udziałem, którą trzeba było odkręcać, więc scenarzyści bezkolizyjnie i poza planem Henia rozwiedli. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 04.08.10, 15:14 > 2.Co to za dziewczyna kręcąca się koło Henia czy to była jego żona? Też zauważyłam, że w II serii koło Henia, w jednej scenie, kręci się coś w z stylu żony, a w III jest już sam. Chyba niedopatrzenie scenarzystów. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: Dom 04.08.10, 17:33 To ja poruszę inną kwestię. Jak wszyscy wiemy kamienica na Złotej przed wojną miała charakter wybitnie elitarny. Po wojnie wprowadziły się tam osoby, które zawdzięczały to zmianie ustroju - Jasiński z rodziną (wcześniej mieszkał na robotniczej Woli), Rajmund Wrotek i Halina Jańczak (ciekawe kiedy się pobrali?) no i oczywiście Andrzej. Natomiast do przedwojennych mieszkańców należeli Lawinowie, doktor Kazanowicz (Wówczas z rodziną, którą stracił w czasie wojny) czy rodzice Karola Langa, których śmiało można uznać za przedwojenną elitę. Ale nie tylko. Przedwojennymi lokatorami byli także Lermaszewcy (rodzina raczej robotnicza, no powiedzmy taksówkarska) czy Bawolikowie. Zdaje się, że Kostek był bodaj z zawodu zecerem, grał co prawda w piłkę, ale raczej dochodó z tego nie miał, bo wtedy w piłkę grano wyłącznie amatorsko, a jakiekolwiek przejawy zawodostwa były bardzo źle widziane. Jakoś trudno mi uwierzyć by w okresie międzywojennym stać ich było na utrzymanie mieszkania w luksusuowej jak na owe czasy kamienicy. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 04.08.10, 18:38 piotr7777 napisał: Jakoś trudno mi uwierzyć by w > okresie międzywojennym stać ich było na utrzymanie mieszkania w > luksusuowej jak na owe czasy kamienicy. Wiem, że na Powiślu są przedwojenne kamienice, w których są duże mieszkania, ale i jednopokojowe. Wydaje mi się, że ta, którą znam nie była przebudowana po wojnie aby wyodrębnić takie małe mieszkania. Możliwe, że na Złotej było podobnie. Lekarz czy starosta zajmowali duże mieszkania i było ich stać na czynsz, Bawolikowie natomiast narzekali na ciasnotę, szczególnie jak Jacek sprowadził żonę. Lermaszewscy mieli żyłkę biznesową, więc możliwe, że nawet przed wojną stać ich było na większe mieszkanie. Ciekawe, co dziś działoby się z nieistniejącą przecież kamienicą na Złotej?:) Potomkowie Filkensteina (mam nadzieję, że dobrze zapamiętałam nazwisko właściciela domu) z pewnością staraliby się odzyskać dom. Ciekawe, czy mieszkańcy raz jeszcze zjednoczyliby się, tym razem w buncie przeciwko złemu właścicielowi, który z pewnością drastycznie podniesie czynsz? :) Całe lata wspominali o "przedwojniu", a teraz broniliby się przed powrotem starego porządku. Chichot historii:) Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Dom 04.08.10, 18:39 Cena mieszkania zalezala od usytuowania-poczytaj Lalke-od tamtych czasow do mieszywojnia niewiele sie zmienilo. Byly mieszkania luksusowe-do takich nalezalo Lawinow i rodzicow Karola, byly tansze-mniejsze i gorzej usytuowane(widok na podworko studnie), o nizszynm standarcie(bez lazienek). Najtansze byly w suterenach, na parterze od podworka i na ostatnim pietrze(mansardy). ja nie wiem czy istnialo cos takiego jak luksusowe kamiennice w 100% zamieszkiwane przez zamoznych ludzi. Jesli byly to busdowane w 20 -leciu miedzywojennym, ale one inaczej wygladaly. Polecam rowniez przepiekna ksiazke Dziewczeta z Nowolipek Poli Gojawiczynskiej-tam tez znajdziesz przekroj mieszkancow 19 wiecznych kamiennic tuz przed 1 wojna swiatowa(jesli nie ufasz Prusowi :-) Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 04.08.10, 18:48 lilith76 napisała: > Też zauważyłam, że w II serii koło Henia, w jednej scenie, kręci się coś w z > stylu żony, a w III jest już sam. Chyba niedopatrzenie scenarzystów. Nikt nie przewidział istnienia internetu i takiego drobiazgowego roztrząsania szczegółów:) Henio był mało zagospodarowany, nie miał swojego wątku, zawsze był drugoplanowym bohaterem. Wymyślono więc w III serii odchowaną córkę Wiktora z matką-widmo i wsadzono Heniowi do samochodu - chłodni... Uwaga! Teraz pomarudzę: nie przepadam za seriami w których akcja dzieje się od 1968 r. :/ Sporo tu tego typu wątków stworzonych na siłę i marnych powtórzeń wcześniejszych pomysłów - np. szalona miłość Kajtka do Majki, czy Mietka do Gosi jest karykaturą szaleństw Andrzeja. Nie ma tej prawdy. Czuję się zażenowana gdy widzę Monikę Kwiatkowską w sukni ślubnej jak goni taksówką PKS, którym odjeżdża załamany Kajtek. Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Re: Dom 04.08.10, 19:53 stara_dominikowa napisała: Czuję się zażenowana gdy widzę Monikę Kwiatkowską w sukni ślubnej jak goni taksówką PKS, którym odjeżdża załamany Kajtek. Czemu? Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 04.08.10, 20:20 iza232 napisała: > Czemu? Sytuacja jest niewiarygodna psychologicznie i efekciarska. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 04.08.10, 20:18 > Też zauważyłam, że w II serii koło Henia, w jednej scenie, kręci się coś w z > stylu żony, a w III jest już sam. Chyba niedopatrzenie scenarzystów. Jak to sam? Z tego co kojarzę wątek z Heniem (chyba to był ostatni odcinek lub jeden z ostatnich) kończy się w momencie gdy z córeczką i żoną (Stużyńską) kupują dom na jakiejś działce i tam się przeprowadzają,przyjeżdża duża ciężarówka i się pakują.Czy dobrze mówię??? Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 05.08.10, 15:24 Tak, tak - chodzi mi o to, że był wolny kiedy spotkał córkę Wiktora :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 05.08.10, 08:47 Umknęło mi to gdzieś:czyli Kazanowicz miał dzieci i żonę, którzy zgineli w czasie wojny? Nie wiem czmu wydawało mi się, że był kawalerem, którego cierpienia w obozie doprowadziły do załamania psychicznego. Trochę się zgodzę wątki z nowszych serii nie są już takie ciekawe. Np. Majka każąca Kajtkowi odremontować mieszkanie bo inaczej nie będzie się z nim bzykać, aborcja Fraszyńskiej, dziewczyny Mietka. Ale ze starszego pokolenia nie znoszę całego wątku Martyny Stroynowskiej. Owszem sama fabuła ciekawa, jest odniesieniem do dawnych czasów i sytuacji jaka tam panowała. Ale nie mogę słuchać wiecznie jęczącej i biadolącej Romantowskiej (nie przemawia do mnie jej gra aktorska widziałam ją w lepszych rolach) odtrącającej wszystkich, którzy ją kochają. Do tego w moim odczuciu romans z Fronczewskim jest niesmaczny. Jedyny ciekawy w tym wątek to jej ojca gdy odnajduje zdaje się zbrodniarza hitlerowskiego czy kapusia, który ukrywa się w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 05.08.10, 10:42 O rodzinie Kazanowicza nie wiem nic. Nie przypominam sobie jakichkolwiek rozmów bohaterów na ten temat. Ktoś wyżej wysunął hipotezę Kazanowicza jako przedwojennego bon vivanta, pasuje mi to. Biadoląca Martyna Stroynowska to nie na moje nerwy:) Irytował mnie też jej krewny (na pewno nie ojciec, mówili sobie po imieniu, Beata zwracała się do niego - chyba - stryju), Bizanc. Jego mentorski ton jakoś mnie drażni. Bracia Kajtek i Krzysiek są tak banalni, mówią mdłymi frazesami: "miłość jest obietnicą", "naiwne pytania", "na skróty". W ogóle od serii III powiedzonka mnie drażnią. Cudowny był Popiołek ze swoim "koniec świata", wiarygodny Andrzej z importowanym z Sierpuchowa "wiśta wio", nieco bardziej irytujący Jasiński - "mówi wam to coś?". W tym wszystkim przeplatały się heniowe powiedzonka, co odcinek inne, pasujące do obecnej sytuacji, np. "to mi potrzebne jak Cyrankiewiczowi grzebień". Tutaj należało się zatrzymać. Męczy mnie Mietka "komu?" i Adama "zapytaj mnie...". Nowe serie to niestety recykling pomysłów. Ale! Światełkiem w tunelu jest wątek Prokopa i Cielęciny. Odcinek w którym negocjują warunki małżeństwa, sam ślub i przejęcie władzy przez żonę - majstersztyk. Śleszyńska w tej roli zasługuje na siedem Oscarów:) Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 05.08.10, 15:25 W 12 odc. Kazanowicz wspomina coś o córce, którą stracił w czasie wojny, więc widocznie miał rodzinę. To może potęgować traumę, jeśli np. był bardzo emocjonalnie związany z dzieckiem i przeżył te stratę. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Dom 05.08.10, 17:21 Gość portalu: jakaja napisał(a): Jedyny ciekawy w tym wątek to jej ojca > gdy odnajduje zdaje się zbrodniarza hitlerowskiego czy kapusia, > który ukrywa się w Warszawie. Bizanc przypadkowo trafił na ślad UBeka, który go torturował w więzieniu; w rozmowie z Martyną wspominał, że więźniowie nazywali go (UBeka) "manikiurzysta" - wyrywał w trakcie przesłuchań paznokcie - przynajmniej ja to tak zapamiętałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 05.08.10, 14:42 W ogóle 12 odcinek to jak dla mnie jakaś sklejka. Wikipedia podaje: Wacław Kowalski jako Ryszard Popiołek grał do odc. 12, po jego emisji krążyły plotki jakoby zmarł w trakcie kręcenia odcinka i dlatego (pierwotnie) odc. 12 kończył serial. Dlaczego więc tak smutno zakończyli wątek Talarowej i Popiołka czy aktor faktyczni zmarł? Kiedy ostatni raz pojawia się na ekranie i wychodzi bez słowa z domu a Talarowa obok robi przymiarki wygląda to jak zmontowana scena. Bo przypuszczam, że gdyby normalnie to kręcili to by podszedł do żony i czule się z nią pożegnał. Do tego obok Ewy w łóżku leżą jakieś włosy, które dodatkowo odpowiadają ziewającym głosem he he. Widać gołym okiem, że Andrzej w tym odcinku to jakieś widmo. No i jeszcze Mietka gra inny chłopak. Późniejszy Mietek jest bardzo przystojny ;-)! Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 05.08.10, 15:21 jakaja napisał(a): > Dlaczego więc tak smutno zakończyli wątek Talarowej i Popiołka czy > aktor faktyczni zmarł? Zajrzyj do sąsiedniego wątku o serialu: forum.gazeta.pl/forum/w,433,98811659,98811659,Fani_serialu_DOM_odezwijcie_sie_.html > No i jeszcze Mietka gra inny chłopak. Późniejszy Mietek jest bardzo > przystojny ;-)! Marek Bukowski. Niczego sobie, faktycznie... ale za chudy :D Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 05.08.10, 20:52 >Marek Bukowski. Niczego sobie, faktycznie... ale za chudy :D Mi się podoba najbardziej z całego serialu. Jest bardzo sexy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: Dom 05.08.10, 16:45 > Dlaczego więc tak smutno zakończyli wątek Talarowej i Popiołka czy > aktor faktyczni zmarł? Nie. Po tragicznej śmierci syna W. Kowalski wycofał się z wykonywania zawodu i w ogóle z życia publicznego. Zmarł później, w 1990 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
raszefka Re: Dom 05.08.10, 20:47 Dzięki, Piotrze, za wyjaśnienie. Tata sprzedał mi kiedyś legendę o prawdziwym pogrzebie p. Kowalskiego w "Domu" było dla mnie dużym zaskoczeniem, że Władysław Kowalski jednak żył dłużej. Nie potafiłam sobie tylko wytłumaczyć, dlaczego wobec tego postać Popiołka tak dziwnie znika-nie znika w ostatnim odcinku (nie ma go np. na "weselnej" kolacji). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.10, 23:08 Nie wiem dlaczego i skąd, ale ja też słyszałam i w to wierzyłam,że w scenę z pogrzebu wmontowano oryginalne nagrania gdy chowano aktora Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.10, 23:10 A mój mąż jest nadal święcie przekonany,że tak było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 06.08.10, 08:58 To tragiczna historia Pana Kowalskiego, aktor był kojarzony głównie z humorystycznymi rolami a tu taki dramat w życiu osobistym. Nie wiecie czy ten syn był jedynym dzieckiem aktora lub czy miał własne dzieci? To mi trochę przypomina tregedię Billa Cosbyego. Przynajmniej to by tłumaczyło czemu w ostatniej scenie, w której wstępuje Popiołek odburkuje on coś Talarowej nie swoim głosem. Lawina był dentystą a w czym specjalizował się Kazanowicz bo nadal tego nie wiem? W którym momencie 12 odcinka Kazanowicz wspomina coś o córce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astra515 Re: Dom IP: *.amplico.pl 06.08.10, 10:44 Nie wiem w którym odcinku ale w scenie gdy Henio mówi o odszkodowaniach wypłacanych przez Niemcy doktor Kazanowicz pyta na ile ma wycenić śmierć żony a na ile śmierć dziecka (córki?) - także na pewno miał rodzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 06.08.10, 18:23 Scena w której Mietek przychodzi spytać się dr Kazanowicza, kto jest jego ojcem. Na jej początku jest też w mieszkaniu doktora Henio Lermaszewski i rozmawiają o odszkodowaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 06.08.10, 12:54 Może ktoś wie jakim lekarzem był Kazanowicz przed wojną? Dziwię się trochę Talarowej gdy chwali Kajetana przed Popiołkiem i mówi, że to był taki porządny człowiek. Widać, że kobiecina pod pantoflem była bo jak dla mnie jej mąż to był zwykły tyran i pewnie żone tez nie raz uderzył skoro lał na prawo i lewo synów. I wkurza mnie niemiłosiernie też Leszek niby wielce obrażony na brata i Ewe bo jego zdaniem przyczynili się do śmierci Bronka ale nie przeszkadza mu przychodzić do nich na imprezy, po kase a wrecz te pieniadze wymuszac szantarzem. Do tego ta noc między nim a Ewą w Sierpuchowie pod gwałt podchodzi. Czyli wygląda na to, że Ewa zaliczyła wszystkich braci Talarów, przynajmniej tak Leszek dawał to do zrozumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 06.08.10, 18:31 bo jak dla mnie jej mąż to był zwykły tyran i pewnie > żone tez nie raz uderzył skoro lał na prawo i lewo synów. > Gdyby każdy rodzic lejący dziecko, lał też partnera, to mielibyśmy niesamowita falę przemocy domowej :) Stary Talar wychował się w całkiem innych czasach, innej pedagogice - wtedy rodzic to była świętość, pan życia i śmierci dziecka. On uważał, że jak najbardziej ma prawo jako Ojciec, Głowa Rodu wymierzać karę nawet już dorosłym synom. Polska wieś od czasów Reymonta zmieniała się powoli ;) Widać, że próbował pałeczkę przekazać Andrzejowi jako najstarszemu synowi - to Andrzej miał pilnować Bronka w Warszawie, ściągnąć jego zwłoki do Sierpuchowa. Andrzej miał się stać nestorem rodu Talarów. Matka znajomego to rocznik przedwojenny, wychowany w takiej właśnie bardzo tradycyjnej społeczności - jej syn do dziś mówi do niej "dzień dobry" zamiast "cześć" i w trzeciej osobie (np. "czy mogłaby podać mi sól"), nigdy na "ty". Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Dom 09.08.10, 09:17 a moim zdaniem stwierdzenie Kazanowicza "na ile wycenic smierc dziecka", nie odnosi sie do niego ale ogolnie, do sytuacji, kiedy Niemcy przyznaja odszkdoowania za zbrodnie. Zamordowali matki, ojcow, zony, corki... i teraz co? Cennik zrobimy? Za smierc corki tyle, za syna tyle? Wydaje mi sie, ze o to Kazanowiczowi chodzilo. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 09.08.10, 09:58 nioma napisała: > a moim zdaniem stwierdzenie Kazanowicza "na ile wycenic smierc > dziecka", nie odnosi sie do niego ale ogolnie Jestem tego samego zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: 178.56.63.* 09.08.10, 13:19 Chyba obejrzę jeszcze raz powtórkę 12 odc na yt, z Kazanowiczem i Heniem. Nadal nie wiem czym on się zajmował przed wojną był chirurgiem, ortopedą, pediatrą, ginekologiem a może laryngologiem??? No ludzie no wie ktoś? Bo nie daje mi to spokoju. Obejrzę sobie dziś na spokojnie odc 13 bo wczoraj włączyłam w momencie kiedy Mietek chlasnął/zapodał splaskacza/spoliczkował/dał z liścia(niepotrzebne skreślić Gosi w miejscu publicznym czyli na lotnisku. Po czym jak gdyby nigdy nic zaczeli podnosić rzeczy z ziemi, które przy okazji uderzenia upadły. Mietek też jest dziwny może to wpływ dziadka i jego uwag, bicie kobiety nie uważam za pozytywną cechę szczególnie, że nie miał do tego powodu. No i ta Gosia to w ogóle jakaś zwariowana jakby nieobecna, pozwala się facetowi lać, a z drugiej strony mocna nadpobudliwa skacząca przy Zbożnym w czasie wykonywania konspiracyjnej piosenki. Nie wiem rozdwojenie jaźni czy jakaś forma szaleństwa biorąc pod uwagę jak jechała za Mietkiem autem aż wpadła pod pociąg. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: Dom 09.08.10, 19:35 > Nadal nie wiem czym on się zajmował przed wojną był chirurgiem, > ortopedą, pediatrą, ginekologiem a może laryngologiem??? > No ludzie no wie ktoś? Bo nie daje mi to spokoju. A skąd założenie, że był lekarzem? "Doktor" nie musi oznaczać tylko lekarza, ale także szeroko rozumianego człowieka nauki. Zdaje się, że gdy Sergiusz doszedł do siebie zajmował się przekładami. Odpowiedz Link Zgłoś
bluejanet Re: Dom 09.08.10, 20:12 > A skąd założenie, że był lekarzem? > "Doktor" nie musi oznaczać tylko lekarza, ale także szeroko > rozumianego człowieka nauki. Zdaje się, że gdy Sergiusz doszedł do > siebie zajmował się przekładami. Pewnie dlatego, ze sasiedzi zwrocili sie o pomoc, gdy rodzila Lidka i musieli go namawiac, zeby jednak poszedl i wspomogl wiedza lekarska. U doktora filozofii raczej by nie szukali pomocy ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gryf Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.10, 00:01 W 3. odcinku Barbara nałykała się leków i też Kazanowicza poproszono o interwencję. Odpowiedz Link Zgłoś
raszefka Re: Dom 15.08.10, 08:47 A przed wojną było tyle specjalizacji? Czy może chirug i nie-chirurg (Kazanowicz - opcja druga)? Czy ktoś się zastanawia, jaką spec. miał doktor Lawina? Odpowiedz Link Zgłoś
kropka.pod.i Re: Dom 15.08.10, 11:58 Dr Lawina byl dentysta, akurat to jest wyraznie powiedziane. Odpowiedz Link Zgłoś
raszefka Precyzuję 15.08.10, 19:58 Dentysta to dentysta, zawsze był to zawód odrębny od lekarza medycyny. I tu też istnieją specjalizacje (obecnie 6), nie udało mi się znaleźć informacji, czy istniały również w dwudziestoleciu. Ale to jakby nie jest przedmiotem sprawy :) Wycofuję się tylko z przypuszczenia, że specjalizacji lekarskich nie było. Nie dotarłam do konkretnych informacji, jak wyglądało kształcenie podyplomowe lekarzy po I wojnie, ale skoro przy nazwiskach wybitnych lekarzy praktykujących w tym okresie podaje się ich specjalności, to znaczy że były. Teraz nie da mi to spokoju. Dowiem się, jak to wyglądało :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 10.08.10, 08:21 Obejrzałam w całości odc 13 i jestem mocno rozczarowana odbiega on znacznie poziomem od pierwszych odcinków. Tak naprawdę akcja toczy się w 1968 czyli rok od śmierci Popiołka a gołym okiem widać, że aktorzy postarzyli się o przynajmniej 15 lat. Wiem, że kręcili ten odcinek po 10 latach ale mogli go lepiej dopracować. Wykrusza się stara ekipa czyli Kazanowicz, Jasiński a zastępuje ich nowa, która nie do końca mi odpowiada. Nie wiem czy zwróciliście uwagę, że w tym wątku przewija się nowy motyw muzyczny dla mnie kompletnie nie do słuchania, i przypominający mi filmy z początku lat 90. Nie wiem jakie są Wasze odczucia ale ja uważam, że można było lepiej się przyłożyć jeśli chcieli nakręcić kontynuację. Bo odcinek 13 wg mnie jest pełen zapchaj dziur i dłużyzn typu Andrzej nad zdjęciami Basi, gdy wspomina jak wyglądała ona w sanatorium. Do tego jedyny wątek z akcją czyli protest studentów nie przemawia do mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 10.08.10, 08:54 Gość portalu: jakaja napisał(a): > Obejrzałam w całości odc 13 i jestem mocno rozczarowana A nie mówiłam? ;) Nie mogę patrzeć na egzaltowaną Magdalenę Wójcik. Poczekaj do wątku Majki i Kajtka, to dopiero będzie banał. Warto jednak obejrzeć kontynuację, głównie dla wątku Prokopa i Cielęciny. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 10.08.10, 11:38 Ta seria jest na razie sztuczna do bólu :/ Zbiór scenek teatralnych gdzie aktorzy wygłaszają kwestie pt "jak to się żyło za późnego Gomułki". Ktoś wie, czy sceny z Jasińskim zostały wklejone ze starych serii? W drugiej jego nazwisko było już w obwódce? W trzeciej też. W dodatku w scenie pałowania studentów na UW, gdy robotnicy wybiegają z autobusu pada kwestia o "grupie Jasińskiego" - przecież wysłali go na przymusową emeryturę. I taka jeszcze refleksja - jak znam towarzysza Jasińskiego to marzył o pogrzebie ze sztandarem, przemówieniami, orkiestrą, a ostatnią rzecz jaką oczekiwał to ksiądz :) Chyba w ramach testamentu spiszę scenariusz własnego pogrzebu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 10.08.10, 12:23 lilith76 napisała: > Ktoś wie, czy sceny z Jasińskim zostały wklejone ze starych serii? W drugiej > jego nazwisko było już w obwódce? W trzeciej też. Wiem, że Wikipedia nie jest świątynią wiedzy i mądrości ale znalazłam tam taką informację: Wirgiliusz Gryń jako Stanisław Jasiński zmarł przed premierą odc. 12 w telewizji (wczesne sceny aktora zostały pokazane w filmie, natomiast w odc. 13 zostały pomontowane z Markiem Bukowskim - aktorem wcielającym się w postać Mietka Pocięgło, żeby zakończyć wątek Jasińskiego - po kłótni z Mietkiem, Jasiński dostaje zawału i umiera). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 10.08.10, 14:52 Z przerażeniem myślę, że lada moment pojawi się wątek Martyny, znając życie będę wtedy zajmowała się zaległymi sprawami lub robiła jekieś porządki w domu ;-). Ten 13 odcinek mocno mnie wkurzył kilkoma sprawami: 1. Prokop mocno wkurzająca i opryskliwa postać. I dziwi mnie, że lokatorzy, którzy w trudniejszych sytuacjach potrafili się jednoczyć nie potrafią poradzić sobie z Prokopem. Zmiast gościa wynieść na kopach lub nastraszyć w ciemnym zaułku oni pozwalają na przebijanie opon itd. To już najwięcej robi Kajtek malując mu szubienicę na drzwiach. 2. Akcja w kościele na mszy za Popiołka Basia mówi do Andrzeja, że zapamiętała motto życiowe jego matki „żyj tak aby nikt przez ciebie nie płakał”. Biorąc pod uwagę jak potraktowała Andrzeja w jej ustach to brzmi to wyjątkowo bezczelnie. 3. Najbardziej to mnie jednak irytuje ta nowa muzyka. Te pobrzdękiwania są nie do zniesienia. Bardziej przywodzą mi na myśl jakieś brzdąki w Koglu Moglu lub Komedii Małżeńskiej. Tak mi działą to na nerwy, że przestaje się skupiać i nie wiem co się dzieje na ekranie. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 10.08.10, 15:49 Gość portalu: jakaja napisał(a): Basia mówi do Andrzeja, że > zapamiętała motto życiowe jego matki „żyj tak aby nikt przez ciebie > nie płakał”. Biorąc pod uwagę jak potraktowała Andrzeja w jej ustach > to brzmi to wyjątkowo bezczelnie. Faktycznie:) Basia po latach jest wyjątkowo niesympatyczną osobą. Zniknął jej wdzięk, proza życia ją zjadła? Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Dom 10.08.10, 15:55 No zycie z wiecznie zepsuta lodowka i cieknacym kranem moze naprawde zmienic czlowiekowi osobowosc...a taki Zbozny, jak ten poeta mial to naprawiac:-)? No i tyl, tyl, tyl, gdziez ten smukly romantyczny mlodzian sie podzial? Dostala Baska na co zasluzyla.Moglo byc tak pieknie... Bo ja nie wuierze w brednie o dwoch polowkach jablka. Spotykamy w ciagu zycia co najmniej kilknascie osob z ktorymi moglibysmy byc szczesliwi w zwiazku. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: Dom 10.08.10, 18:21 A jak już mówimy o poszczególnych bohaterach, to moim zdaniem bardzo pozytywną postacią była pani Wanda Jasińska. W tym sensie, że musiała kochać swojego twardogłowego męża (zwłaszcza że była osobą głęboko religijną), nie odrzuciła zgwałconej córki, byłą kochająca i wyrozumiałą babcią dla Mietka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hjk Re: Dom IP: *.187.244.2.ip.abpl.pl 10.08.10, 21:59 Zgadzam się z pełni to jedna z najbardziej pozytywnych bohaterek. Mimo że nie zawsze miała łatwo z godnością wszystko znosiła. Kochała równo męża, córkę i wnuka mimo że często byli w konflikcie. Nie stawała po niczyjej stronie jednoznacznie, nie jątrzyła. Chciała dobra dla wszystkich członków Rodziny. Także dla sąsiadów. Namawiała męża by wstawił się za Martą Lawiną gdy ją aresztowali a potem by podpisał listę w sprawie Kazanowicza. A gdy upadł z okna szczerze go żałowała i współczuła. Wspaniała postać. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 11.08.10, 08:16 Nigdy nie zastanawiałam się nad tą postacią... Macie rację. Wanda Jasińska miała chyba najbardziej skomplikowaną sytuację rodzinną. Tragedia córki, trudny mąż, konflikty. Rodzina przetrwała razem tylko dzięki niej. Była dobrym duchem tego domu, do samego końca. Odpowiedz Link Zgłoś
raszefka Re: Dom 11.08.10, 20:29 Chciałam tylko dorzucić jedną uwagę (bo przez Was zaczęłam oglądać DOM na youtube) - nie zawsze była głęboko religijna. Kiedy urządzali się w mieszkaniu Langów, Jasiński zdziwił się, że mu kazała święty obrazek na ścianie powiesić. Wyjaśniła wtedy, że zaczęła się modlić odkąd Niemcy wzięli Lidkę, a że Pan Bóg wysłuchał i ocalił... Skoro już jednak stała się religijna - to może być wytłumaczenie obecności księdza na pogrzebie tow. Jasińskiego? (jeśli rzeczywiście był, wierzę na słowo, bo jeszcze nie dooglądałam) Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 11.08.10, 16:45 A skąd wiesz,że była w związku z nim nieszczęśliwa? Po tym jak odeszła od Andrzeja było nie wiele wątków z nią w roli głównej i jeżeli już to krótkie sceny. Może była szczęśliwa,w końcu dostała to co chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.10, 18:34 no wiesz, ale można też na to spojrzeć z innej strony, w odcinkach późniejszych Andrzej też nie robi nic w domu, od cieknącego w domu kranu jest Pan "Małe piwo przed śniadaniem" Prokop, Andrzej tylko instruuje dzieci jak mają siedzieć przy biurku i deliberuje z Mundim o komuniźmie, czy to już oportunizm czy jeszcze praca narodu polskiego dla dobra Związku Radzieckiego...nie uważam, żeby w małżeństwie z Basią postępował inaczej, po latach wszystko się zmienia, miłośc młodzieńcza przeradza się w prozę życia. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Dom 12.08.10, 11:53 No zartowalam przeciez. Ja po prostu lubie Andrzeja , tacy poeci jak Zbozny nigdy mnie nie interesowali. I pragmatyczna jestem-Basia z Andrzejem mialaby lepiej finansowo, mialaby spokoj choc czasem sie Andrzej tez w cos wkrecal, a Andrzej inaczej by sie do niej odnosil niz do Ewy , mysle do ich wspolnych dzieci tez. Miala na niego bardzo duzy wplyw. Z mojego punktu widzenia glupio zrobila.Z drugiej strony jak miala cale zycie Lukasza wspominac i zastanawiac sie jakby to bylo cudownie z nim, to moze lepiej ze tego raju zaznala. Mogl Zbozny zostac w tej Kanadzie, nadal panny bzykac i ludziom glowy nie zawracac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hjk Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 13:00 Mietek wyprowadza się po kolejnej kłótni z dziadkiem który znowu wypominał mu jego ojca. Natomiast akcja z chłodnią miała miejsce później kiedy Jasiński już nie żył. Można powiedzieć że się wtedy także wyprowadził bo pewnien czas siedział w pace :-)Ale to były inne sytuacje. Po odsiadce dalej mieszkał na Złotej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 13:32 > No zartowalam przeciez. Ja po prostu lubie Andrzeja , tacy poeci jak Zbozny > nigdy mnie nie interesowali. I pragmatyczna jestem-Basia z Andrzejem mialaby > lepiej finansowo, mialaby spokoj choc czasem sie Andrzej tez w cos wkrecal, a > Andrzej inaczej by sie do niej odnosil niz do Ewy , mysle do ich wspolnych > dzieci tez. Miala na niego bardzo duzy wplyw. Z mojego punktu widzenia glupio > zrobila.Z drugiej strony jak miala cale zycie Lukasza wspominac i zastanawiac > sie jakby to bylo cudownie z nim, to moze lepiej ze tego raju zaznala. > Mogl Zbozny zostac w tej Kanadzie, nadal panny bzykac i ludziom glowy nie > zawracac... Ależ ja to rozumiem, masz prawo do własnego zdania :) przynajmniej jest o czym dyskutować, choć czy po latach Baśka miałaby wpływ na Andrzeja- raczej wątpię. Jak to Leszek powiedział kiedyś do Ewy: "Talara na smyczy nie utrzymasz", więc nie ma co gdybać, zresztą już w odcinku 7. gdy byli kilka lat po ślubie- zdarzało mu się na na Baśkę burczeć, odpychać ją, itd... charakteru się nie zmieni ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k-a-t-k-a Re: Dom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.10, 16:53 O co chodzi z tym bzykaniem panien w Kanadzie? Było coś na temat prowadzenia się Łukasza za oceanem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hjk Re: Dom IP: *.187.244.2.ip.abpl.pl 12.08.10, 17:21 Na kolejnym spotkaniu Basi z Łukaszem w 1953 r. przed jego aresztowaniem Basia się pyta czy był sam. Ten zaczyna gadać o wyposażeniu domu pralka, lodówka, air- condition. Basia pyta go więc wprost o kobiety. On odpowiada że owszem miał by zapomnieć że nie są nią tj. Basią. Wynika więc że miał więcej niż jedną gdyż pada liczba mnoga. A czy szalał na lewo i prawo czy też po prostu miał jedną a potem drugą dziewczynę nie wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cis Re: Dom IP: *.dyn.as47377.net 10.04.11, 14:01 Swoją drogą, to ciekawe czym Łukasz zajmował się będąc na emigracji. W trudnych powojennych latach, nawet w bogatej Kanadzie nie każdego było stać na pralkę, lodówkę, czy air condition. Szczególnie nie każdego emigranta, który przybył za ocean bez konkretnego fachu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 11.08.10, 08:43 Jak to się stało, że zgwałcili Lidkę? Po gwałcie ograniczeni ludzie ją traktowali jakby conajmniej kolaborowała z Niemcami a to ona była ofiarą. Niemcy napadli na szpital, w którym pracowała tak? Może i Pani Jasińska była dobrą kobietą ale w późniejszych odcinkach non stop wypominała Mietkowi, że jego dziadek przez niego dostał zawału i umarł. To można zwariować jak się to cały czas łyszy. Może dlatego potem Mietek był nie do końca pozywtywną postacią. Mietek w odc 13 jest w przystojniejszej wersji ale i bardziej ostrej. Nie podoba mi się, że bije dziewczynę po twarzy, i zachowuje się jak bohater pozytywistyczny wiecznie mówi o potrzebie obalenia komunizmu. Czasem odnoszę wrażenie, że Mietek ani nie je, ani nie śpi, ani nie robi żadnych czynności, które robi zwykły szary człowiek tylko wciąż gada i mówi o tym samym. Pamiętam, że w późniejszych odcinkach Mietek też nie ma problemu, żeby polecieć z łapami do Olszówki i jej przyłożyć czy odepchnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 11.08.10, 15:56 Po gwałcie ograniczeni ludzie > ją traktowali jakby conajmniej kolaborowała z Niemcami a to ona była > ofiarą Szczegółów nie pamiętam, ale - co straszne - kobiety zgwałcone w walkach etnicznych nadal się tak traktuje. Swego czasu był artykuł o Afryce, gdzie mąż bohater przyjął zgwałconą, w walkach etnicznych żonę, a wieś patrzy na to krzywym okiem, jak on może. To taka pierwotna mentalność plemienna - obcy przejął część terytorium, ciało naszej kobiety. A ona żyje i jest tego dowodem. Nie wiem jak to było w Niemczech z kwestią Niemek zgwałconych przez zwycięska Armię Czerwoną. Co tam walki etniczne - zgwałcona kobieta nadal jest posądzana o to, że: sprowokowała, nie broniła się wystarczająco zaciekle, chciała sama ale się jej odwidziało, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 11.08.10, 16:42 >Swego czasu był artykuł o Afryce, gdzie mąż bohater przyjął zgwałconą, w walkach etnicznych żonę, a wieś patrzy na to krzywym okiem, jak on może. Ten artykuł był w Wysokich Obcasach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 12.08.10, 08:31 Jestem bardzo dociekliwa dlatego mam kolejne 3 pytania ;-) 1. Ktoś pisał wcześniej, że Jasińscy przed wojną mieszkali na Woli. Zawsze mi sie wydawało, że byli mieszkańcami kamienicy na Złotej, czyli co sami znaleźli sobie tuż po wojnie dom i samozwańczo się tam wprowadzili? 2. A tak w ogóle to dokąd wyprowadziła się Lidka? I nchyba wcześniej odgrażała się, że przeniesie się gdzie indziej i zabierze ze sobą syna więc czemu Mietek dalej mieszkał na Złotej? 3. Nie wiem czy zwróciliście uwagę, może to nie najlepsze porównanie ale Warszawa w Domu jest tak samo mała jak w Klanie. Jak ktoś trafia do szpitala to jest duże prawdopodobieństwo, że spotka Lidkę, Karola lub Basię. Mietka wykładowcą oczywiście jest Zbożny. Andrzej pracował w FSO razem z Jasińskim. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 12.08.10, 10:03 Ad1. Może tak być,że jakiś czas przed wojną mieszkali na Woli,a potem przeprowadzili się na Złotą. Ad2. Lidka w którymś z odcinków poznaje brata swojego pierwszego męża - Pocięgło ( imienia nie pamiętam ) który przyjeżdża z Londynu,zakochują się w sobie,biorą ślub i Lidka przeprowadza się do niego do Londynu. Mietek został na Złotej z babcią (matką Lidki). Ad3. We współczesnych serialach jest tak samo :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 10:19 Ad2. > Lidka w którymś z odcinków poznaje brata swojego pierwszego męża - Pocięgło (imienia nie pamiętam ) który przyjeżdża z Londynu,zakochują się w sobie,biorąślub i Lidka przeprowadza się do niego do Londynu.Mietek został na Złotej z babcią (matką Lidki). przyznam, że to mi umknęło...kojarzysz odcinek, w którym Lidka wyjeżdża?? to chyba już jakoś pod koniec?? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 16.08.10, 21:44 Nie pamiętam który to odcinek,ale faktycznie przy końcu. Lidka bierze ślub z bratem swojego śp.męża Pocięgło,który przyleciał z Londynu (imienia nie pamiętam) i potem po ślubie lecą do Londynu aby tam razem zamieszkać. Mietek zostaje na Złotej razem z babcią. Potem już Lidka nie występuje w serialu. Jej rola kończy się wraz z przeprowadzką do Londynu. Odpowiedz Link Zgłoś
raszefka Re: Dom 17.08.10, 06:22 :) Skoro pierwszy miał na imię Antoni, to drugi Lwowiak może być tylko Szczepan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 10:14 > Jestem bardzo dociekliwa dlatego mam kolejne 3 pytania ;-) 1. Ktoś pisał wcześniej, że Jasińscy przed wojną mieszkali na Woli. Zawsze mi sie wydawało, że byli mieszkańcami kamienicy na Złotej,czyli co sami znaleźli sobie tuż po wojnie dom i samozwańczo się tam wprowadzili? > Jasińscy przed wojną nie mieszkali przy Złotej, ich mieszkanie należało do starosty Langa, który nie wrócił po wojnie, a jak wiadomo nowa władza=nowe porządki. Towarzysz Jasiński, którego dom nie przetrwał powstania dostał meldunek na mieszkanie w centrum Warszawy. Kiedyś wystarczyło być zameldowanym, bo mieszkania nie były własnościowe. W ten sam sposób Talar "odziedziczył" mieszkanie po wyprowadzce Lawinów. > 2. A tak w ogóle to dokąd wyprowadziła się Lidka? I nchyba wcześniej odgrażała się, że przeniesie się gdzie indziej i zabierze ze sobą syna więc czemu Mietek dalej mieszkał na Złotej? Lidka się nie wyprowadziła, zresztą nie dostałaby mieszkaia spółdzielczego przy metrażu, jaki posiadali Jasińscy. Zresztą sam Jasiński nawiązywał do tego w jednej ze swych ostatnich scen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hjk Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 10:22 1. Istotnie Jasińcy mieszkali przed wojną na Woli. Mówi o tym Popiołek jak kłóci się z Osuchem o marmur. Mówi wtedy o Jasińskim że on jest z Woli. Mieszkanie na Złotej gdzie zamieszkali po wojnie Jasińcy przed wojną należało do Starosty Langa ojca Karola. Popiołek nie mógł darować że taki ,,Hrabia de Nędza" jak nazywa Jasińskiego mieszka w byłem lokalu Pana Starosty :-)Jak mówiła Józia Popiołek do męża w trakcie jak Jasiński wyrzucał poprute meble Starosty Langa, przywiozła ich na Złotą sowiecka ciężarowka. A potem opowiada Karolowi jak wrócił na Złotą że bronila z mężem mieszkania jego ojca ale jak dowiedzieli się że tu mieszkał Starosta jeszcze bardziej się uparli i wsadzili tam Jasińskiego. 2. Mietek się wyprowadził w odc. 12.Nie wynika gdzie. W serialu o tym nie mówią. W odc. 13 w nowej seri jest znowu na Złotej. Nie ma mowy kiedy wrócił. Lidka cały czas mieszka na Złotej,ale faktycznie się odgrażała że kupi mieszkanie. 3. Jak to w serialach :-) Wszyscy na wszystkich trafiają. Ale czasem jest to uzasadnione. Np. fakt że Leszek trafił pod rękę Langa wynika z tego że jak wiadomo ze wcześniejszych odcinków był on wybitną ortopedą i Andrzej po prostu zalatwił mu szpital Langa po znajomości bo na miejsce czekało się bardzo długo. Tak samo fakt że Lidka czekała z Andrzejem w trakcie operacji Ewy wynikało pewnie stąd że po znajomośći się tam znalazła.Na Żeraniu pracowało dużo osób więc fakt że w jednej kamienicy było 3 pracowników nie jest aż tak dziwny. W książkowej wersji jest mowa że to Jasiński namówił Andrzeja by tam pracował bo on myślał o Ursusie. Z kolei Andrzej załatwił pracę Jackowi Bawolikowi. Mietkowi się nie udało. Ale istotnie bardzo często na siebie trafiają. Jak wiezli Ulę do szpitala to tam gdzie jest Lidka. A jak Kazanowicza to tam gdzie Basia. Ale tak to już jest w serialach. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 12.08.10, 10:59 A ta wyprowadzka Mietka miała coś wspólnego z więzieniem do którego poszedł po całej tej sprawie z próbą wyjazdu w ciężarówce z chłodnią? Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Dom 12.08.10, 13:30 Mietek sie poklocil z Jasinskim, palil zeszyty w piecu, wszedl Jasinki i wywiazala sie dyskusja. Okazalo sie, ze Mietek zdal na studia ale go nei przyjeli bo bylo potrzebne miejsce dla corki jakiegos partyjniaka czy cows w tyms tylu. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 12.08.10, 14:10 Nie pamiętam tego wątku,starość nie radość :/ A który to był odcinek? Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 12.08.10, 22:49 odc 12, ostatni II serii, jeszcze "stary" aktor grający Mietka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hjk Re: Dom IP: *.187.244.2.ip.abpl.pl 12.08.10, 23:17 I bodaj jedyny przypadek kiedy zmiana wychodzi tej postaci na dobre. W przypadku Ewy i Lidki już niekoniecznie. Te postacie do siebie nie przystają. Jak patrzę na Rowicką jakoś nie potrafię tego złączyć że jest to ta sama Ewa o którą zabiegał Bronek. Natomiast ,,nowa" Lidka zwłaszcza w odc. 8 jest przedstawiona jako głupia gąska. Gdy tymczasem Lidka ,,szczepkowska" może nie była jakoś super inteligentna ale też wcale nie aż taka nierozgarnięta jak ta nowa. I nie chodzi w przypadku Ewy i Lidki tylko o wygląd ale też że zachowują się inaczej. Oczywiście wydaje się to normalne bo inny aktor ale np. oba Mietki są bardziej dopasowane. Podobny głos, wyraz twarzy,mimika, charakter też podobny obaj zbuntowani wobec rzeczywistości. Tak więc jak widać można tak zrobić by spasować w miarę postacie. Jak się patrzy na nowego Mietka współgra on ze ,,starym". Da się połączyć Mietka z odc. 12 z Mietkiem z następnych odcinków. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 13.08.10, 08:25 Gość portalu: hjk napisał(a): > I bodaj jedyny przypadek kiedy zmiana wychodzi tej postaci na dobre. > W przypadku Ewy i Lidki już niekoniecznie. Nowa Lidka moim zdaniem się sprawdziła. Lidka Szczepkowskiej była gąską. Właściwie między popłakiwaniem a chichotem niewiele się działo. Dopiero Lidka Kawęckiej mówi o miłości do Langa, boi się opuszczenia i to wszystko aktorka świetnie odgrywa. Dalej jest gąską, ale bardziej doświadczoną, poranioną kolejną warstwą krzywd. W nowej Ewie nie widzę kontynuacji. Z całym szacunkiem dla Haliny Rowickiej - Pacuła to piękna kobieta. Zapominam o tym, że Ewa była piękna kiedy patrzę na Rowicką, bardzo ładną, swoją drogą, kobietę. Ewa była rozpieszczona Mazowszem, z którym zwiedzała świat i odbierała hołdy. Może jeszcze występ z "forpocztą" na prowincji pokazuje trochę starej, dąsającej się Ewy... W scenie, kiedy Leszek podszywa się pod Andrzeja i zostaje kochankiem nowej Ewy - nie widać jednak już tego, że chciał ją ukarać za to, że wzgardziła miłością Bronka. Nie jest też jasne, że Ewa była piękniejsza od Basi, a mimo to, Andrzej Basię kochał bardziej. Żadna siła, żadna uroda i uwielbienie Ewy nie było w stanie wygrać z tym uczuciem. Zrobili z Ewy-Rowickiej kurę domową na którą pies z kulawą nogą nie spojrzał. Przecież Ewa musiała dalej być piękna i atrakcyjna, tylko starsza. Gdyby scenarzyści zorganizowali jej jakiegoś adoratora może zazdrość ukłułaby Andrzeja, zmieniłyby się proporcje atutów jakie mieli. A tak, Ewę uwiązano do nogi od stołu w kuchni, ewentualnie postawiono ją w kolejce po mięso... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.10, 09:03 W nowej Ewie nie widzę kontynuacji. Z całym szacunkiem dla Haliny Rowickiej - Pacuła to piękna kobieta. Zapominam o tym, że Ewa była piękna kiedy patrzę na Rowicką, bardzo ładną, swoją drogą, kobietę. Ewa była rozpieszczona Mazowszem, z którym zwiedzała świat i odbierała hołdy. Może jeszcze występ z "forpocztą" na prowincji pokazuje trochę starej, dąsającej się Ewy... W scenie, kiedy Leszek podszywa się pod Andrzeja i zostaje kochankiem nowej Ewy - nie widać jednak już tego, że chciał ją ukarać za to, że wzgardziła miłością Bronka. Nie jest też jasne, że Ewa była piękniejsza od Basi, a mimo to, Andrzej Basię kochał bardziej. Żadna siła, żadna uroda i uwielbienie Ewy nie było w stanie wygrać z tym uczuciem. Zrobili z Ewy-Rowickiej kurę domową na którą pies z kulawą nogą nie spojrzał. Przecież Ewa musiała dalej być piękna i atrakcyjna, tylko starsza. Gdyby scenarzyści zorganizowali jej jakiegoś adoratora może zazdrość ukłułaby Andrzeja, zmieniłyby się proporcje atutów jakie mieli. A tak, Ewę uwiązano do nogi od stołu w kuchni, ewentualnie postawiono ją w kolejce po mięso...> świetne ukazanie problemu, zgadzam się całkowicie. Akurat zmianę Ewy uważam za największy błąd serialu (oczywiście rozumiem ową konieczność spowodowaną wyjazdem Pacuły, ale Halina Rowicka wybitnie mi do tej roli nie pasuje...) ja też postrzegam Ewę jako piękną kobietę, przed którą świat stał otworem...i tak się zastanawiam, czemu tak poprowadzono ten wątek, czy Ewa Pacuły byłaby taka sama? Poświęcona mężowi i dzieciom, bez własnego zdania i perspektyw na przyszłość? Nie lubię postaci Ewy, to znaczy tej odtwarzanej przez H. Rowicką, nie rozumiem jej do końca, jak można w przeciągu paru lat stracić charakter i niezależność? Miłość miłością, ale żadna miłość nie zmieni człowieka, aż tak...Z fajnej, butnej dziewczyny, upartej, dążącej do celu zrobiono cierpiętnicę, wyczekującą na powrót męża z pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 13.08.10, 23:01 >Poświęcona mężowi i dzieciom, bez własnego zdania i perspektyw na przyszłość? Nie lubię postaci Ewy, to znaczy tej odtwarzanej przez H. Rowicką, nie rozumiem jej do końca, jak można w przeciągu paru lat stracić charakter i niezależność? Miłość miłością, ale żadna miłość nie zmieni człowieka, aż tak...Z fajnej, butnej dziewczyny, upartej, dążącej do celu zrobiono cierpiętnicę, wyczekującą na powrót męża z pracy. Wyjdziesz za maż to zrozumiesz :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hjk Re: Dom IP: *.187.244.2.ip.abpl.pl 14.08.10, 00:20 Odnośnie Basi szkoda że ją tak mało pokazywali później. Pierwszoplanową była tylko w pierwszej serii. Później nie występuje za często. Wielka szkoda. Mogliby pokazać ją razem z Łukaszem i ich perypetie. Zbożnego też mogli więcej pokazać. A tak to nawet nie wiemy co z dzieckiem Basi i Łukasza.Serial lepiej by na tym wyszedł niż na wprowadzeniu wątku nieszczęsnej Martyny. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 14.08.10, 14:07 >A tak to nawet nie wiemy co z dzieckiem Basi i Łukasza. Nie jest to w serialu określone wprost,ale wydaje mi się,że nie mieli. Basia miała problemy z zajściem w ciążę (wspomina o kilku poronieniach),a w późniejszych odcinkach gdy występuje nie ma ani słowa o dziecku (choćby w jakimś jednym tekście typu "Dziś nasz syn/córka ma urodziny,wraca później ze szkoły itp.itd",nic,ani słówkiem...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.10, 10:12 > Wyjdziesz za maż to zrozumiesz :/ > a skąd wiesz, że już nie wyszłam? i absolutnie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że po ślubie człowiek się zmienia! Chyba, że małżeństwo zawierają ludzie w wieku lat 18, niedojrzali emocjonalnie, kompromis w związku musi wynikać od obu stron, współczuję ludziom, którzy tego nie rozumieją...usprawiedliwiam Andrzeja, w jego światopoglądzie pracująca żona to ujma na męskim honorze, ale Ewa taka wyzwolona? Pozwoliła się tak traktować? W tym przypadku dostrzegam wielką niespójność tej postaci, widocznie nie było na nią pomysłu, a cała III seria miała się skupiać na problemach wieku średniego Andrzeja. Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: Dom 14.08.10, 00:53 Co do zmiany Ewy, to ja akurat sie nie zgodze. Uroda to kwestia gustu, dla mnie Joanna Pacula nigdy nie byla pieknoscia, a Halina Rowicka tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.10, 19:46 I bodaj jedyny przypadek kiedy zmiana wychodzi tej postaci na dobre. > W przypadku Ewy i Lidki już niekoniecznie. Te postacie do siebie nie > przystają. Jak patrzę na Rowicką jakoś nie potrafię tego złączyć że > jest to ta sama Ewa o którą zabiegał Bronek. Natomiast ,,nowa" Lidka > zwłaszcza w odc. 8 jest przedstawiona jako głupia gąska. Gdy > tymczasem Lidka ,,szczepkowska" może nie była jakoś super > inteligentna ale też wcale nie aż taka nierozgarnięta jak ta nowa. I > nie chodzi w przypadku Ewy i Lidki tylko o wygląd ale też że > zachowują się inaczej. Oczywiście wydaje się to normalne bo inny > aktor ale np. oba Mietki są bardziej dopasowane. Podobny głos, wyraz > twarzy,mimika, charakter też podobny obaj zbuntowani wobec > rzeczywistości. Tak więc jak widać można tak zrobić by spasować w > miarę postacie. Jak się patrzy na nowego Mietka współgra on ze > ,,starym". Da się połączyć Mietka z odc. 12 z Mietkiem z następnych > odcinków. Co do Lidki i jej dwóch wersji, Szczepkowska nie miała zbyt wielu możliwości, by się wykazać, mi osobiście odpowiadała jej "fizyczność", gesty, mimika, ale nie wiem jak dalej poprowadziłaby tę postać...jeśli chodzi o D. Kawęcką w odcinku 8 bardzo mnie irytowała, była zbyt egzaltowana, za to w III serii uważam, że się sprawdziła, tzn. ujmę to może tak, nie wyobrażam sobie nikogo innego w tej roli ;) a tak przy okazji odrębne odczucia mam w stosunku do postaci Basi. W początkowych odcinkach jest rewelacyjna, pełna wdzięku, bezpretensjonalna, urocza, czyli taka jaka powinna być :)za to później p. Żółkowska przybrała dziwną manierę (widać to zresztą nawet teraz, gdy gościnnie pojawia się w serialu bądź teatrze) i dla mnie to nie jest już ta sama Basia, taki paradoks :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 12.08.10, 13:37 Chodziło mi o to , że po tekście Lidki, że się wyprowadzi to w odc 12 i 13 kilkakrotnie dziadkowie mówią do Mietka jedź do matki, pozdrów ją itp. Może jednak gdzieś zamieszkała bo nie sądze, żeby tak się pozdrawiali jeśli Mietek np. odwiedziłby ją w pracy. Ja też uważam, że lepiej by było gdyby Zbożny siedział na tyłku w Kanadzie na pewno lepszy by miał standard życia niż w Polsce i nie zamotał w życiu innnych. Ale z drugiej strony czuję, że Andrzej i tak by stwierdził, że Basia mu zmarnowała trochę życie tym wiecznym wspominaniem Zbożnego i brakiem dzieci. I tak źle i tak niedobrze. A propos dzieci Basi, zastanawia mnie ile lat ma mieć Basia w 13 odcinku. W roku 1945 miała chyba jakieś 20 lat (nie wiem czy nie była odrobinę starsza od Andrzeja???) Odc 13 to jakiś rok 1969. No to teraz by miała ze 44 lata dość późno na pierwsze dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Dom 12.08.10, 13:58 > A propos dzieci Basi, zastanawia mnie ile lat ma mieć Basia w 13 > odcinku. W roku 1945 miała chyba jakieś 20 lat (nie wiem czy nie > była odrobinę starsza od Andrzeja???) Odc 13 to jakiś rok 1969. No > to teraz by miała ze 44 lata dość późno na pierwsze dziecko. Też mnie to intrygowało i trochę się gryzie z realiami. 44 latka rzadko decyduje się na pierwszą ciążę, a już na pewno w latach 60tych. Basia w 1945 roku mogła mieć i 17-18 lat. Taki podlotek co to na etapie gimnazjalnym zakochał się w poecie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dom 12.08.10, 14:12 To była jej co najmniej druga ciąża (jedną już usunęła). Poza tym chyba ona miała jakieś problemy z zajściem w ciążę jak już odeszła od Łukasza,coś wspominała o poronieniach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hjk Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 14:49 W 1945 r. miała według mnie ok. 17 lat. W ciąży była w 1968 r. wtedy kiedy Łukasza wyrzucili z Uniwersytetu oraz wyjechał Poznański po nagonce atysemickiej. Więc miała wtedy ok. 40 lat. A propos jest tu niestety kolejna niezgodność. Ewa mówi do Leszka na dworcu kiedy żegnali Poznańskiego że jest starsza od Basi. Ewa była z 1929 r. ( w 1980 r. kiedy zmarła pisze że żyła 51 lat). W związku z tym Basia jako młodsza od niej nie mogła urodzić sie wcześniej niż w 1930 r. To się nie trzyma kupy. Basia w 1945 r. na pewno miała więcej niż 15 lat co najmniej 17. No chyba że Ewa specjalnie skłamała by odryźć się Leszkowi na jego uwagę że Basia nieźle się trzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 12.08.10, 15:25 A no właśnie jak to było. Andrzej w 45 ma mieć 18 lub 20 lat nie wiem czemu wydaje mi się, że Basia jest od niego o jakiś rok starsza. Aktorka wcielając się w pierwszych odcinkach w Basię miała 25-26 lat. Dziwi mnie cała akcja z podwożeniem Basi. Ona wpada w zachwyt, że to Andrzej po czym wsiada do jego samochodu i wydaje z siebie taki dziwny śmiech. Ten śmiech skojarzył mi się z tymi zabawowymi laskami, z którymi Bronek imprezował. Jak ktoś słusznie zauważył nie przypomina Basi sprzed lat. I jeszcze w samochodzie Andrzej piep*rzył trzy po trzy, że Basia go zawsze super rozumiała. Ona w ogóle jego problemami się nie przejmowała bo była zajęta swoją rozpaczą po Zbożnym i jeśli ktoś kiedyś był dla niego wsparciem to Ewa. A on zamiast ją docenić ni z gruchy ni z pietruchy przyczepił się do niej, że pewnie chciałaby jeździć Alfa Romeo zamiast stać w kolejce po mięso. Paranoja jakaś! Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 13.08.10, 11:06 Gość portalu: jakaja napisał(a): > I jeszcze w samochodzie Andrzej piep*rzył trzy po trzy, że Basia go > zawsze super rozumiała. Ona w ogóle jego problemami się nie > przejmowała bo była zajęta swoją rozpaczą po Zbożnym i jeśli ktoś > kiedyś był dla niego wsparciem to Ewa. Ewa była wsparciem zaplecza. Karmiła, dzieci chowała, odwalała czarną robotę. Basia rozumiała, że są rzeczy dla których warto zrezygnować z korzyści materialnych. Akurat w tej kwestii Ewa była zupełnie inna. Po śmierci teścia zabierała głos w sprawie podziału schedy, jakby była tu stroną. Spadek należał do wdowy i synów, powinna usiąść i w milczeniu czekać na to jak dogadają się matka, Andrzej i Leszek. Myślę, że o to chodziło Andrzejowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Dom IP: *.centertel.pl 13.08.10, 08:30 No proszę więc Zbożny wcale nie był taki kryształowy jak Basia go widziała. Dlaczego dopiero po kilku latach wysłał do niej list? Widać nie zależało mu na niej tak jak Basi na nim. Mam wrażenie, że to bardziej Basia za nim latała. A nie było tak, że Basia zakochała się w Zbożnym w czasie powstania. Wydaje mi się, że dopiero wtedy się poznali a nie przed wojną. Jeśli Basia kreowana jest na wczesną nastolatkę tuż przed wojną a Zbożny na dorosłego mężczyznę to w takim wieku miłość do Zbożnego podchodziłaby już pod Lolitę Nabokowa. Zawsze mnie zastanawiało jak rodzice Basi łatwą ręką zrezygnowali z mieszkania na Złotej. Mieszkania były i są w Polsce największym dobrem a tu córka ma kaprys rozwodzi się z mężem to bach z dnia na dzień rezygnujemy z mieszkania w centrum stolicy i się przeprowadzamy. Ale dokąd??? Przecież nowe mieszkania trudno było zdobyć. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 13.08.10, 08:44 Gość portalu: jakaja napisał(a): > No proszę więc Zbożny wcale nie był taki kryształowy jak Basia go > widziała. Dlaczego dopiero po kilku latach wysłał do niej list? Powiedziano mu, że zginęła. Mówi o tym podczas sceny w parku, gdy po latach w końcu się spotkali. > A nie było tak, że Basia zakochała się w Zbożnym w czasie powstania. > Wydaje mi się, że dopiero wtedy się poznali a nie przed wojną. Mogli też poznać się podczas wojny, niekoniecznie przed, albo już w powstaniu. > Zawsze mnie zastanawiało jak rodzice Basi łatwą ręką zrezygnowali z > mieszkania na Złotej. Lawina już wcześniej dostawał propozycję pracy na, jak to mawiał Popiołek, "ziemiach wyzyskanych". Z pewnością praca była z zakwaterowaniem w poniemieckim domu. Mieszkania były i są w Polsce największym > dobrem To akurat zależy od priorytetów:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hjk Re: Dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.10, 09:11 Kiedy się poznali nie jest powiedziane dokładnie. Mieszkali w Warszawie więc mogli teoretycznie znać się jako dzieci ale to tylko przypuszczenia. Równie dobrze mogli poznać się dopiero w czasie wojny. Pewnie jest tylko że w 1944 r. byli narzeczonymi i planowali ślub. Łukasz nie pisał do 1949 r. gdyż był przekonanny że Basia nie żyje. Jak mu doniesiono ,,została w gruzach na Złotej". Kiedy w 1949 r. czerwony krzyż doniósł że Lawinowie żyją napisał od razu ale ten i pozostałe 4 (jak mówił napisał ich łącznie 5)listy nie dotarły bo przechwycali je Rodzice Basi. Jak wrócił w 1953 r. od razu poszedł na Złotą. Pisał o niej za granicą wiersze (Zażalenie do Pana Boga). Na Basi na pewno mu więc zależało. Był w Kandadzie z innymi kobietami ale dlatego iż był przekonany że Basia nie żyje. W końcu Basia też wyszła za mąż za innego myśląc że Łukasz nie żyje. A kto kogo bardziej kochał?Jednak wydaje się że Basia kochała go mocniej, Łukasz raczej nie truł się w Kanadzie z jej powodu. Co jednak nie zmienia faktu że Łukasz z tego co pokazano też ją mocno kochał choć Andrzeja w tym nie mógł przebić. Odnośnie mieszkania Marta Lawina już niedługo po wojnie namawiała Rodzinę do wyjazdu z Warszawy. Wtedy Basia i Leopold się nie zgodzili. Ale w 1953 r. była inna sytuacja. Doktor Lawina zawsze był niechętny Andrzejowi a kiedy padło podejrzenie że on doniósł na Łukasza mówi do żony że z kimś takim nie można mieszkać pod jednym dachem. Basia oczywiście chcąc zerwać z Andrzejem po pojawieniu się Łukasza też nie chciała z nim mieszkać w jednym domu. I tak cała trójka wyjechała do Wrocławia.Jak znalazła mieszkanie nie wiadomo. Raczej nie jechali w ciemno. Kiedy Andrzej po całe dnie spędzął na Żeraniu i nie wracał na noc pewnie Lawinowie załatwiali tą sprawę i pewnie mieli już załatwione w Breslau lokum jak się wyprowadzili z Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Dom 13.08.10, 11:01 Gość portalu: hjk napisał(a): A kto kogo bardziej kochał?Jednak wydaje się że Basia kochała go mocniej, > Łukasz raczej nie truł się w Kanadzie z jej powodu. Co jednak nie > zmienia faktu że Łukasz z tego co pokazano też ją mocno kochał choć > Andrzeja w tym nie mógł przebić. Próba samobójcza miernikiem intensywności uczuć? No, nie powiedziałabym. Każdy ma inną konstrukcję psychiczną i inaczej reaguje. Nie byłabym skłonna do takich jednoznacznych ocen kto kogo bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś