Dodaj do ulubionych

czyżby ślub? mjm

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.11, 08:28
Sandra z utęsknieniem czeka godzin wieczornych. Niecierpliwi się i słusznie, gdy Tom spóźnia się. Doczekawszy się, pędzi do Szymona i oświadcza mu się. Ukochany ma minę, jakby zjadł coś z lekka przesolonego, a jednak oświadczyny przyjmuje.
Lubię Sandrę i życzę jej jak najlepiej. Tyle, że Szymon jest lekarzem, a ona? Facet cały czas robi maślane oczka do pani sędzi. Nie umiem ocenić czy boi się, że popełni mezalians. może to wygodnictwo. Stary zwiazek i mala roznica wieku. On nie taka ciapa, na jakiego wyglada.
Obserwuj wątek
    • Gość: ktoś Re: czyżby ślub? mjm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.11, 08:46
      Mezalians? W jakim świecie ty żyjesz?:)
      • Gość: Justa Re: czyżby ślub? mjm IP: 217.153.76.* 20.04.11, 11:16
        A co? Nie ma teraz mezaliansów w sensie niedobrania intelektualnego?
        • kum-nye Re: czyżby ślub? mjm 20.04.11, 11:36
          Ale gdzie w tym przypadku występuje "niedobranie intelektualne"? Bo chyba nie chodzi o to, ze Sandra nie posiada wyższego wykształcenia?
          • Gość: Justa Re: czyżby ślub? mjm IP: 217.153.76.* 20.04.11, 13:57
            A co ma do tego brak lub nie. studiów. Kto czyta spojlery ten wie, że to niedobranie wkrótce zostanie przez scenarzystów wyeksponowane ;)
        • Gość: przepraszam przepraszam bardzo IP: *.multinet24.pl 21.04.11, 10:12
          taa jeśli księżniczka duńska weźmie na męża budowlańca to może nadęte dworskie bufony nazwą to mezaliansem. Kiedyś nazywali też mezaliansem to, że błękitna krew ośmieliła się poślubić/ związać się z kimś kto jej nie posiada mimo, iż majętny, oczytany, wykształcony.
          A dziś? Kate sobie księcia Wiliama ma zamiar poślubić. Czy ktoś się rzuca? Inna księżniczka ze zwykłym szaraczkiem się związała- ochroniarzem i artystą cyrkowym. Kiedyś nie miałaby takiej możliwości. Teraz niby nie pochwalano ale dano wolna rękę. ( Swoja droga nie pochwalano ale chyba raczej z powodu jej niestałości i chwiejności emocjonalnej).

          Jak widać nawet w rodzinach królewskich słowo mezalians traci racje bytu a co dopiero w innych przypadkach.
          Nie przywiązuje się juz do tego wagi a na pewno nie w środowisku lekarskim. Oczywiście zdarzają się wyjątki ale tacy ludzie cierpią na jakąś chorobę społeczną zwaną manią wielkości - to się powinno leczyć. :D.

          I jeszcze dwie rzeczy:

          1) Teraz Sandra nie dorasta do piet panu doktorowi ale gdy np w trakcie związku pójdzie na studia już nagle będzie go godna. Czyż to nie idiotyzm?

          2) "... w sensie niedobrania intelektualnego? "

          niedobrania intelektualnego? To chyba nie jest dobre sformułowanie. Ktoś może być debilem i skończyć studia bo mam lekarz a tata prawnik a ktoś może być bardzo inteligentny ale nie miał możliwości pość na studia czy też nie chciał i co? Postawisz wyżej kogoś z dyplomem mimo iz poziom inteligencji pozostawia wiele do życzenia?



          • Gość: Justa Re: przepraszam bardzo IP: 217.153.76.* 21.04.11, 16:02
            >
            > 2) "... w sensie niedobrania intelektualnego? "
            >
            > niedobrania intelektualnego? To chyba nie jest dobre sformułowanie. Ktoś może b
            > yć debilem i skończyć studia bo mam lekarz a tata prawnik a ktoś może być bardz
            > o inteligentny ale nie miał możliwości pość na studia czy też nie chciał i co?
            > Postawisz wyżej kogoś z dyplomem mimo iz poziom inteligencji pozostawia wiele d
            > o życzenia?

            Dokładnie podzielam tę opinię i to mam na myśli mówiąc o niedobraniu intelektualnym. Znam wielu półgłówków ze zdobytym bez trudu magistrem. Nie mówmy o studiach tutaj.
            Chodzi mi o takie związki (nawet mam taki przypadek w bliskiej rodzinie), gdzie erotyczna fascynacja, lęk przed samotnością, względy materialne, naciski otoczenia - bo już czas, i tym podobne rzeczy biorą górę i człowiek wiąże się z osobą, z którą jak się okazuje nie może porozmawiać o niczym, pośmiać się z tego samego, która nie ma żadnych zainteresowań, etc. i życie z nią pomału staje się nie do zniesienia.
            • xemxija Re: przepraszam bardzo 21.04.11, 20:50
              Gość portalu: Justa napisał(a):

              > Dokładnie podzielam tę opinię i to mam na myśli mówiąc o niedobraniu intelektua
              > lnym. Znam wielu półgłówków ze zdobytym bez trudu magistrem. Nie mówmy o studia
              > ch tutaj.
              > Chodzi mi o takie związki (nawet mam taki przypadek w bliskiej rodzinie), gdzie
              > erotyczna fascynacja, lęk przed samotnością, względy materialne, naciski otocz
              > enia - bo już czas, i tym podobne rzeczy biorą górę i człowiek wiąże się z osob
              > ą, z którą jak się okazuje nie może porozmawiać o niczym, pośmiać się z tego sa
              > mego, która nie ma żadnych zainteresowań, etc. i życie z nią pomału staje się n
              > ie do zniesienia.


              Tez mam takie zdanie. Szymon i Sandra nijak do siebie nie pasuja, zupelnie inni ludzie, inne charaktery, ktore sie nie uzupelniaja. O ile moge sobie wyobrazic kogos jak Szymon bedacego w szczesliwym zwiazku z kims takim jak Pani Chrzakajaca, nawet jesli bylyby klotnie i tluczenie talerzy, to z osoba taka jak Sandra - nijak nie moge. Tam zadnej iskry nie ma miedzy nimi, nic. Taki zwiazek na sile...a Sandra i tak czulaby sie "nieadekwatna" ciagle.
    • angazetka Spoiler ;) 20.04.11, 08:55
      Jak wiadomo skądinąd, Szymon zwieje do USA, a wcześniej wyzna Marcie, że to ona jest kobietą jego życia.
      • aga_ata Re: Spoiler ;) 20.04.11, 09:13
        W sumie do przywidzenia ten spoiler.
        Wszak to by było wybitnie nie na miejscu gdyby jakiś mężczyzna wybrał inną kobietę, gdy ma tak blisko cudownie piękną i oszałamiająco zachwycającą Martę.

        A szkoda, myślałam, że chociaż jedna para - Szymon i Sandra - będzie normalna w tym serialu.
        • anty_nick Re: Spoiler ;) 20.04.11, 10:24
          ta para kompletnie nie nadaje sie na parę;)Wogóle nie widać u nich tego zakochania,zauroczenia czy czego kolwiek.Wiem,że to serial,ale nawet u martusi i pana adwokaciny nomen omen nie pasującego do Marty było widać jakieś tam "uczucie".A tu?Tylko jedzą w swoim towarzystwie,albo na spacery chodzą.I nic więcej.
          • czekolada72 Re: Spoiler ;) 20.04.11, 13:34
            Jeszczesie caluja i zapewne, bo zawoalowane, sypiaja ze soba :))
            • mozambique Re: Spoiler ;) 20.04.11, 23:01
              no ja to gdzie mezalians?
              Sandra zdaje sie z jakiejs patologii pochodzi, byly facet kryminalista, ona dla neigo jakies kradzieze czy cos popelniala itd

              Szymon w koncu naukowiec , lekarz , osoba szanowana itd

              ladna dupcia to na malzenstwo moze byc neiwystarczajaca
              • zawsze-soffie Re: Spoiler ;) 21.04.11, 10:27
                wow, tylko dlatego, że szanowany naukowiec może skreślać człowieka za błąd młodości?



                Sandra nie wywodzi się z żadnej patologi, po prostu zrobiła coś głupiego. czyż oprócz ładnej dupci kreacja aktorska Dreszowskiej nie charakteryzuje się innymi wartościowymi cechami? Dla mnie jak najbardziej się charakteryzuje. więc o co chodzi? Ma sobie znaleźć brzydszą ale równie szanowaną a potem zdradzać ja z ładnymi dupami z burdelu? fajny model, ładne opakowanie, którym można się pochwalić w społeczeństwie - ja szanowany pan doktor i ona, szanowana pani doktor albo prawnik - a w środku syf. ile ja takich małżeństw znam....


                swoja drogą Sandra powinna go zostawić,po tym jak potrącił tą dziewuchę - wielkiemu, szanowanemu doktorowi nie wypada robić tak głupich rzeczy. chyba ze u takich ludzi jest jakaś taryfa ulgowa- tzn oni mogą wszystko.
          • Gość: :D Re: Spoiler ;) IP: *.multinet24.pl 21.04.11, 09:48
            bo to jest tak, że aktor, który gra adwokata umie się wczuć i zagrać miłość do takiego czegoś jakim jest marta a aktor, który gra szymona nie potrafi i już.
        • Gość: hłe hłe Re: Spoiler ;) IP: *.multinet24.pl 21.04.11, 09:47
          "..gdy ma tak blisko cudownie piękną i oszałamiająco zachwycającą Martę."

          haha fakt, toż to niemożliwe żeby któraś pobiła tą piękność i przyćmiła jej urodę :D


    • Gość: hmm? nie kumam ? IP: *.multinet24.pl 21.04.11, 09:44
      chodzi ci o to, że:
      a) Sandra jest niegodna pana doktora z racji różnicy w wykształceniu?
      czy
      b) że ona tak serio a on do pani sędzi dalej wzdycha?

      c) Czy tez może o jedno i drugie?
      • Gość: xyz Re: nie kumam ? IP: *.imsmultimedia.com.pl 21.04.11, 14:51
        E, ja bym Szymona nie podejrzewała o poczucie wyższości w stosunku do Sandry. Problemem jest raczej to, że on wciąż i wciąz kocha chrząkaczkę, a Sandra była tak jakby na otarcie łez. A może też przy okazji aby wzbudzić w Marcie zazdrość? A tu nagle Sandra się oświadcza (swoją drogą jestem chyba zbyt mocno przywiązana do konwenansow i to damskie oświadczanie okropnie mi się nie podoba...) i dobrze wychowany Szymon nie ma wyjścia - zgadza się. Głupio wyszło i tyle.
    • Gość: pani na bani Re: czyżby ślub? mjm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.11, 10:03
      Szymon kocha Martę i koniec. Sandra jest wyjściem awaryjnym i tyle. owszem lubi ją, bo jak tu nie lubić Sandry. Ładna, mloda, sympatyczna. brak studiów nie jest istotny.Po prostu Marta była ta pierwsza w serialu, pomimo, ze sędzia sprawia wrażenie uległej. Takie ciepłe kluchy, które Szymon tuliłby do małej piersi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka