sntx 29.05.11, 09:54 ma ktos może jakies przecieki...... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: olka Re: Czas Honoru 4 sezon... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.11, 18:32 zaczęli już kręcić ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiks Re: Czas Honoru 4 sezon... IP: *.toya.net.pl 29.05.11, 18:48 W teletygodniu było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: axen Re: Czas Honoru 4 sezon... IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.11, 19:57 Nie będzie Małaszyńskiego i nie pamiętam nazwiska (tego absztyfikanta Martusi z MjM) Halbego. Ruda ma zlikwidować jakiegoś konfidenta, akcja rozgrywać się będzie w 1943 r. Tyle wyczytałam i w tv we wrześniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pipi Re: Czas Honoru 4 sezon... IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 29.05.11, 21:16 Tadeusz zginął w ostatnim odcinku 3 sezonu. Halbe chyba też... Odpowiedz Link Zgłoś
meeegotka Re: Czas Honoru 4 sezon... 30.05.11, 09:07 Myslicie, ze dociagna do Powstania Warszawskiego? Bardzo bym chciala :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pipi Re: Czas Honoru 4 sezon... IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 30.05.11, 12:48 Ja to bym chciała, żeby dociągnęli do czasów powojennych i pokazali, jak PRL im "podziekowała". Oczywiście, jezeli jakiś bohater przeżyje... Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiek188 Re: Czas Honoru 4 sezon... 01.06.11, 17:20 ja wyczytałem w jakiejś gazecie , że akcja będzie toczyć się dobre kilka lat od wydarzeń ukazanych w 3 sezonie, także jest szansa na wczesny PRL myśle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucjan zMjM Re: Czas Honoru 4 sezon... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.11, 10:52 a ja czytałem w Party że 1943 i jedną z głównych postaci będzie Hubert Urbanski zagra role lapitana przerzuconego z Włoch Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucjan z MjM Re: Czas Honoru 4 sezon... IP: *.alan.krakow.pl 02.07.11, 07:35 i jak wiemy coś.............. Odpowiedz Link Zgłoś
sntx Czas Honoru 4 sezon odcinek 40 streszczenie 01.09.11, 22:41 W czwartej części serialu "Czas honoru" naszych bohaterów, Władka, Bronka, Janka i Michała oraz ich bliskich w okupowanej Polsce odnajdujemy niecałe trzy lata po wydarzeniach opisanych w części trzeciej. 7iO6FKj1Q97 Jest kwiecień 1944 roku. Losy wojny zaczynają się odwracać. Niemcy przegrywają na wszystkich frontach. W jednym z oddziałów partyzanckich w Górach Świętokrzyskich działają Bronek i Janek. Spotykamy ich w momencie, kiedy przeprowadzają atak na posterunek niemieckiej żandarmerii. W obozie niespodziewanie pojawia się major Krawiec, ich dowódca z czasów warszawskich. Okazuje się, że po fali ostatnich aresztowań Bronek i Janek znowu są potrzebni, dostają rozkaz powrotu. W Warszawie spotykają się ze swoimi ukochanymi, Leną i Wandą. Do pierwszej akcji dochodzi bardzo szybko. Bronek i Janek uczestniczą zamachu na szefa Gestapo w Warszawie, Petera Schoebbla, wsławionego wyjątkowym okrucieństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
sntx Re: Czas Honoru 4 sezon odcinek 40 streszczenie 04.09.11, 21:48 jacyś ci nowi niemcy mało niemieccy brak wyrazu ale może to tylko złudzenie............ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Odcinek 40 - zadymiony ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.09.11, 22:26 Alez oni w tym odcinku papierosow wypalili ;-) Troche to zabawnie wygladalo, choc byc moze wtedy sie tak "popalalo" tu i tam i zawsze. Zaczelo sie przyzwoicie. Watkow duzo, dynamiczne, ciekawie montowane. Nowa postac Niemca intrygujaca ... czyli tak jak do tej pory. Co prawda Borkowski jest faktycznie malo niemiecki, ale ladnie mu w mundurze. No moze jedynie ten motyw z uwielbieniem muzyki troche zbyt ... ograny. No i Kozyra jaki stylowy ... Szkoda tylko, ze w scenach "wojskowych" troche widac malo kasy, choc z dynamika nie bylo wiekszych problemow. Te Wlochy krecone na jakiejs piaskowni ... echhhh. Ale scena rozmowy w jeepie, taka luzacko amerykanska, fajna. Generalnie ta sekwencja "wloska" mogla byc wlasnie zrobiona tak przygodowo (nawet jedna z kwestii byla pasowala "Szkopy ... tego nie bylo na mapie"). Niezle zrobiona "calusna" powrotu Bronka i Janka do Warszawy. Fajnie rownolegle montowana, z ladna muzyka (zreszta w muzyce pojawily sie chyba nowe motywy). No i mam wrazenie, ze miedzy Pawlickim a Więdłochą jest większa chemia niz poprzednio. Jakas taka bardziej naturalna. Miedzy Zakoscielnym a Magdalena Różczka tez jakby ... intensywniej i bardziej naturalnie. Podobaly mi sie tez stylowe kobiety, czyli Samusionek i killerska Gorczyca. No i Urbański Hubert w epizodziku, ktory przypomnial sobie kim jest z wyksztalcenia. A i jeszcze nowa "kwatera" naszych dzielnych wojakow, czyli jakas lokomotywownia. Zawsze uwazalem, ze lokomotywa, nawet stojaca, dobrze robi kazdemu filmowi ;-) No czyli zaczyna sie dobrze ... i dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: Odcinek 40 - zadymiony ... 04.09.11, 23:48 zgadzam sie poz ajednym - mnie sceny "calusne" zirytowaly jedynie, kompletnie niepotrzebne bylo takie ich wydluzenie Nie wspomniales o tym, co bylo najbardziej poruszajace, choc na razie bardzo skromnie zarysowane - uciekajacy z obozu Romus. No i rzeczywiscie Ruda wymiata! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Odcinek 40 - zadymiony ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.09.11, 00:04 No dlugosc trwania tej przeplatanki przytulankowo-calusnej chyba byla adekwatna do dlugosci okresu rozlaki ... mam nadzieje, ze teraz juz sie tak bardzo rozstawac nie beda, to i scen takowych wydluzac nie bedzie potrzeby. Ale nie bylo zle. Mnie sie akurat ten watek ucieczki nie do konca podobal. Za bardzo przewidywalny, a to kolege zostawili (bo kolega zastawiony byc musi, aby bylo dramatycznie), a to pod chalupe podeszli i malo widlami przez leb nie dostali (bo widly na wsi polskiej to obowiazkowy gadzet obronny ... w wersji od lat 16 wystepuje siekiera), a to do wioski zaszli, nogi obtarli i na patrol sie napatoczyli (bo napatoczenie sie na patrol musi byc w kazdym szanujacym sie watku ucieczkowym). I paradoks polega na tym, ze to moglo tak w rzeczywistosci wygladac, tylko ze mysmy juz troche takich rzeczy w kinematografii widzieli i jawia sie one jako ograne do bolu zebow. No i oblawa czy poscig jakos tak ... niezauwazalny. Sygnalizowany dzwiekiem i dobrze, ale gdzies sie rozwial. Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: Odcinek 40 - zadymiony ... 05.09.11, 00:13 Gość portalu: matt_banco napisał(a): > No dlugosc trwania tej przeplatanki przytulankowo-calusnej chyba byla adekwatna do dlugosci okresu rozlaki ... mam nadzieje, ze teraz juz sie tak bardzo rozstawac nie beda, to i scen takowych wydluzac nie bedzie potrzeby. Ale nie bylo zle. Hmm, ta rozlaka chyba taka dluga nie byla, w koncu Lena jest w ciazy z Jankiem ... Odpowiedz Link Zgłoś
ibelin26 Re: Odcinek 40 - zadymiony ... 05.09.11, 06:59 Odcinek zdecydowanie nie podobał mi się. Po pierwsze wkurzyła mnie „postawa moralno-patriotyczna” całej czwórki. Bohaterowie, przez duże „B”, na każdym kroku okazują , że stworzeni są wyłącznie do wyższych celów i realizacji super-zadań. Służba w oddziale partyzanckim oczywiście poniżej godności jaśnie państwa (ganianie po lesie dobre dla pospólstwa). Służba w armii Andersa to też niemal dyshonor i obraza – Władek i Michał MUSZĄ do Polski, MUSZĄ odnaleźć matkę. Jak rozumiem całej reszcie Polaków zwisało czy walczą we Włoszech, w Polsce czy w Papui Nowej Gwinei, a los bliskich też nie spędzał im snu z powiek. Nie lubię takich nadętych buców. Całość była nudna i rozwlekła, przed zaśnięciem uchroniły mnie wyjątkowo głośnie odgłosy "całuśne" (kto normalny tak ciamka i mlaska?) Odpowiedz Link Zgłoś
meeegotka Re: Odcinek 40 - zadymiony ... 05.09.11, 08:32 Zwaz, ibelin 26, ze obaj - oprocz matki zostawili swoje ukochane w ojczyznie (Wladek Ruda, a Michal Celine, wiec nic dziwnego, ze pilno im do Polski i moze wlasnie wymienione przeze mnie dwa damskie powody sa wazniejsze niz sluzba ojczyznie? :-) Mnie osobiscie bardzo to wejscie sie podobalo, az westchnelam, gdy odcinek sie skonczyl :-) Fajny nowy Niemiec (i ja odwrotnie niz przedmowcy odnioslam wrazenie, ze wlasnie bardzo niemiecki :-)), niezle zagral Urbanski, niezla Gorczyca, nawet Kozyra jakos tak udzwignal. No i moj hocior: Samusionek!!! Bardzo stylowa! Zastanawiam sie, czy bedzie zwykla folksdojczka, czy to jakis podwojny szpieg sie okaze....bardzo interesujace. I jeszcze jedno: nie wiem, czy mnie juz pamiec zawodzi...ale czy Wanda nie byla w ciazy z Bronkiem pod koniec ostatniej serii? (pomijajac oczywiscie ta pierwsza ciaze, poroniona) Caly czas czekalam, ze podczas tej sceny powitalnej wyjdzie z pokoiku jakies pachole :-) Ale pewnie sie myle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olka Re: Odcinek 40 - zadymiony ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.11, 09:02 Mnie z całego odcinka najbardzie podobała się Samusionek, o dziwo! Zgadzam się z Wami bardzo stylowa, właśnie tak zawsze sobie wyobrażalam wszystkie volksdojczki ;) Co do reszty odcinka nowi Niemcy jeszcze mnie nie przekonali, brakuje mi Halbego i Rappkego, ale może przywyknę. Świetna Gorczyca, chociaż trochę nie gra mi to z Jej zalamaniem zaraz po uwolnieniu z Pawiaka, kiedy to chciała na wieś, żeby mieć spokoj, itd...A teraz bez mrugnięcia okiem zabija ludzi, niezła przemiana. Ze scen "całuśnych" podobała mi się ta Więdłochy z Pawlickim- faktycznie albo nimi nastała większa chemia, albo się doszkolili w zakresie scen intymnych. Motyw włoski też mi się podobał, inna perspektywa wojny, może ze względu na mile oczom krajobrazy? Czekam na kolejny odcinek, jest nieźle. Tylko niech w końcu zmienią przełożonego chłopaków w Polsce! Majchrzak wybitnie mi przeszkadza! Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Odcinek 40 - zadymiony ... 05.09.11, 17:58 Parząc na odcinek całościowo - ja, zagorzała fanka, jestem trochę rozczarowana. Wyjątkowo podobał mi się tylko nowy szef SS grany przez Tomasza Borkowskiego - może i nie wygląda szczególnie aryjsko, ale dla mnie zdecydowanie ma to coś, co powoduje, że zapamiętuje się go na ekranie (zgadzam się, że motyw muzycznej wrażliwości można było sobie darować). Efekt wizualny psuje nieco postępujące u niego łysienie, ale również jako facet jest całkiem, całkiem... Szkoda, że go zabiją i tyle będzie z jego roli:/. Z pozytywów - zgadzam się z przedmówcami, że Ruda (Karolina Gorczyca) wymiata (chociaż ja od początku lubiłam tę postać)! Pięknie wyglądała w tej sukience! Ciekawy może też być wątek z Samusionek (ona sama ani mnie ziębi, ani grzeje w tej roli). Cała reszta mnie wkurzała - recytujący swoje kwestie Kozyra, mdła ciężarna Lena (bleee), mizdrzenie się zakochanych, co to gorąco się witają, recytujący Urbański, tradycyjnie bełkoczący Wesołowski. A kompletnie rozwaliła mnie scena, gdy szmuglująca matka Wandy wpada do mieszkania obładowana towarem i jeszcze śniadanko jaśniepaństwu proponuje... Stara matka jako służąca i gosposia, pyłek sprzed nóg Wandzi będzie usuwać, żeby się córeczka nie przemęczyła i miała siły na "witanie" stęsknionego Broneczka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: axen wpadka IP: *.dynamic.chello.pl 05.09.11, 15:46 Kiedy Bronek żegna się z Jankiem, mówi do niego "pozdrów Lenę", na co odpowiada mu Janek "pozdrów MAGDĘ":D Może to takie mrugnięcie do widzów bo Różdżka to Magdalena ma na imię, albo się pomylił. PS. Nie przesłuchałam się, cofnęłam specjalnie i posłuchałam 2 raz. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: zadymiony 05.09.11, 20:40 Nie powalił mnie na kolana ten odcinek. Piszecie: Samusionek stylowa, ale dla mnie jest zbyt stylowa i przy okazji to prawie dosłowna kopia folksdojczki bodaj ze "Stawki". No ale co tu narzekac, CzH to serial rozwojowy, czyli potrzebuje pewnej rozbiegówki, aby dało sie go ogladać wyłacznie z przyjemnością. Odpowiedz Link Zgłoś
meeegotka A propos Samusionek jeszcze ... 05.09.11, 20:59 ... jak dla mnie ma ona typowo przedwojenno-wojenna urode (w przeciwienstwie do takiej Rozdzki np.) i dlatego odpowiednio wystylizoawana bardzo mi podeszla, bo wlasnie tak wyobrazam sobie paniusie z tamtego okresu :-) Mysle, ze Boczarska bedzie swietna (zreszta juz byla super w poprzedniej serii), ale czy ona nadal pociagnie role Loli, czy wpasowali ja w jakas inna postac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olka Re: A propos Samusionek jeszcze ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.11, 12:41 Ja za Samusionek nie przepadam, wręcz przeciwnie- to jest pierwsza rola, w której Ją pozytywnie oceniam, ale faktycznie właściwie tylko ze względu na przedwojenną urodę, z którą idealnie wpasowała się w ten serial (pewnie dlatego Ją wybrali, bo aktorsko jest cieniutka...) Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ata Re: A propos Samusionek jeszcze ... 07.09.11, 15:46 Czas Honoru jaki był, taki jest. Brakuje Budzyna (w sensie Wieczorka), brakuje Adamczyka (gdzie on się podział?), harmonisty, Małacha... Oni jakoś zbudowali napięcie, całą tą niemiecką piękną rodzinę. Ale to dopiero pierwszy odcinek, więc pewnie i ci nowi stworzą coś na wzór. Zgadzam się z przedmówczynią nieco wyżej a propos patosu niezwyciężonych Antka, Władka itd. Już myślałam, że sami na to Monte Cassino pójdą, byle szybciej je załatwić i do Polski, do Polski! Rozumiem patriotyzm, tęsknota, ale trochę ciasno w tym serialu z tymi wyższymi uczuciami, wrzuciliby trochę na luz, wykonywaliby rozkazy jak trzeba, a nie bez przerwy się wtrącali, zmieniali, chcieli inaczej, bo wiedzą lepiej, bo oni sami, bo oni musza, bo oni chcą, bo oni zawsze mają przecież rację... Gorczyca nie do strawienia, nigdy jej nie lubiłam. Ma za wielką twarz, zbyt wyrazistą, żebym mogła postrzegać ją jako całość (wiem, głupie). Różdżka wiecznie roześmiana, w każdym serialu. Lena jeszcze ujdzie, ale ten jej hardcor z ucieczką z getta i szczęśliwa tajniacka teraz praca coś mi się gryzą. Ponawiam pytanie, gdzie jest Adamczyk? Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: A propos Samusionek jeszcze ... 08.09.11, 10:13 A ja mam pytanie, bo może przegapiłam coś - co sie stało z ciążą Różdżki? Poroniła? Kiedy? Wszystkie odcinki oglądałam i nie pamietam, pomoże ktoś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.11, 11:02 Wanda poroniła, jak ukrywała się w klasztorze. A Adamczyk wróci, wróci już w następnym odcinku (do Grecji go wysłali). Odpowiedz Link Zgłoś
kkan11 odc. 41 08.09.11, 14:18 Bronek i Janek wraz z oddziałem napadają na konwój Schoebbla. Wywiązuje się strzelanina. Bronek zabija Schoebbla i zabiera jego teczkę z dokumentami. Michał i Władek biorą udział w odprawie w pokoju sztabowym Skotnickiego. Wylot do Polski może nastąpić w każdej chwili. Fischer dowiaduje się o ś?mierci Schoebbla, którego zabili polscy bandyci. W?ciekły gubernator każe wzmocnić swoją eskortę. Krawiec gratuluje Jankowi i Bronkowi zlikwidowania Schoebbla. Bronek przekazuje mu teczkę z dokumentami szefa gestapo. Krawiec mówi, że ich kolejnym zadaniem będzie przewiezienie do Warszawy polskich skoczków. Fischer przesłuchuje rannego esesmana, ?świadka zamachu na Schoebbla. Komendantem szpitala wojskowego jest doktor Otto Kirchner. Fischer prosi go o pomoc w sprawie chorej na nerki matki. Fischer zastanawia się, kto może objąć stanowisko zamordowanego Schoebbla. Postanawia ?ściągnąć z Salonik Larsa Rainera, który wcze?śniej sprawował już to stanowisko w Warszawie. Otto rozpoczyna poszukiwanie dr Marii. Odpowiedz Link Zgłoś
kkan11 odc. 42 08.09.11, 14:20 Brehm budzi Rainera wiadomością o znalezieniu zwłok SS - mana. Sugeruje, że za zamachem na Schoebbla nie mogą stać amatorzy, gdyż został zbyt dobrze przygotowany i przeprowadzony. Władek, Michał podczas lądowania w Polsce wpadają w pułapkę Sowietów. Próba ucieczki nie udaje się, gdyż Dykow bierze na muszkę Skotnickiego. Sowieci wyprowadzają więźniów. Pakują ich na ciężarówkę. Razem z nimi ładują tajemniczą osobę w kapturze na głowie. Otto bada Gertrudę Fischerową w domu gubernatora. Mówi Fischerowi, że stan jego matki jest poważny. Otto poleca dr Marię Konarską, z którą pracował przed wojną. Fischer zgadza się wyciągnąć Marię z obozu. Władek, Michał i Skotnicki są przewożeni przez Rosjan. Na ciężarówkę napada grupa Krawca: Janek, Bronek i partyzanci Jastrzębia. Udaje się uwolnić zakładników. Bronek, Janek, Michał i Władek znów się spotykają. Więźniem w kapturze, którego Rosjanie przewozili razem z naszymi, okazuje się piękna kobieta, Karolina Osmańska. Krawiec i Skotnicki przesłuchują Osmańską. Kobieta zeznaje, że od śmierci męża pracuje jako sekretarka w obozie Heidelagger. Została napadnięta i pojmana przez sowieckich partyzantów w czasie transportu dokumentów. Skotnicki nakazuje sprawdzić kobietę. Brehm informuje Rainera o kolejnej ofierze. Na miejscu zbrodni okazuje się, że morderstwo jest zaskakująco podobne do poprzedniego. Pozostawione napisy znów wskazują na polskich bandytów. Ruda wykonuje wyrok na Holtzu. W jego mieszkaniu Janek i Ernest znajdują skrytkę z archiwum dokumentów, którymi mężczyzna się posługiwał. Wśród kennkart, zaświadczeń i blankietów Janek znajduje kennkartę Leona Sajkowskiego. Dociera do niego, że rodzice Leny nie wyjechali do Palestyny. Odpowiedz Link Zgłoś
kkan11 odc. 43 08.09.11, 14:21 Wiadomości odc. 43Janek, Ruda i Ernest przeglądają archiwum Holtza. Znajdują zaszyfrowany dokument, który może być spisem transakcji przeprowadzanych przez Holtza. Janek mówi Rudej, że Władek wrócił do Warszawy. Brehm robi postępy w śledztwie, okazuje się, że ofiary współpracowały w załogach obozów koncentracyjnych. Rainer zaczyna bać się, że podzieli los zamordowanych Niemców. Otto przywozi dr Marię do willi Fischera. Fischerowa jest oburzona faktem, że ma się nią zajmować brudna Polka. Bronek zmusza Teresę do ujawnienia, gdzie wywieziono Wandę. Dowiaduje się, że Wandę zabrano na roboty do Rzeszy do Czerniejewa. Krawiec i Brodowicz przesłuchują Osmańską. Kobieta daje im zdjęcie silnika pulsacyjnego nowej broni testowanej przez Niemców. Brehm nie znajduje akt kolejnej ofiary. Podejrzewa, że Neumeier był u Schoebbla nieformalnie. Brehm zabiera Rainera do prosektorium. Pokazuje mu ślady tortur na ciele Neumeiera i mówi, że Neumeier służył w Sonderkommando Tiger. Rainer postanawia pojechać do ich jednostki. Helena zgłasza się do Arbeitsammtu. W sytuacji bez wyjścia zgadza się dobrowolnie wyjechać na roboty. Przekupuje Schweriga, by skierował ją do Czerniejewa. Brodowicz informuje oddział, że w Pustkowie zlokalizowano poligon, na którym Niemcy przeprowadzają testy nowej broni. Osmańska flirtuje z Michałem. Janek zabiera Romka do mieszkania Leny. Nie ma odwagi powiedzieć mu o śmierci Sajkowskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco odc. 41 ... gesciutko IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.09.11, 23:00 No ladne, ladne to bylo. Przede wszystkim gesto, a po drugie dynamicznie i ciekawie. Az zerkalem na zegarek niedowierzajac, ze to wszystko w jednym odcinku dalo sie zawrzec. Strzelanin wiecej, generalnie zdecydowanie lepsze i sprawne. Samochody zroznicowane, nie ma wrazenie ze jezdza w kolko. "Celebryci" czyli Kozyra i Urbanski calkiem ciekawie, szczegolnie Kozyra (spora odwaga byla jego obsada, ale facet calkiem niezle sprawdza sie w swej "sztywnosci" ... chociaz przypuszczam, ze jak staje na przeciw Adamczyka, to jednak lekko w kolanach mieknie ;-). Wlochy "lotniskowe" calkiem udane. Glownie zbudowane dzwiekiem, ale samoloty byly i nie bylo wrazenia dyktowych atrap. No i poszczegolne watki ... no zazebianie sie bardzo przyzwoite i poprowadzone tak, jak wlasnie maja byc prowadzone, ze nie zwraca sie wiekszej uwagi na ich "nieprawdopodobienstwa". 1. Watek "doktorski" zlaczony z gubernatorem - mielismy kapitalnie zmontowana scene poszukiwania telefonicznego doktor Konarskiej z jej przebitkami na jej faktyczne miejsce "pobytu". 2. Watek "sowiecki" - Gonera jako komunista i chlopaki przygotowujace sie do ucieczki (zdecydowane ustawienie hierarchii w zespole ... bardzo mi sie to podobalo) 3. Watek "romkowy" - odpowiednio "niegladki". Zreszta "niegladkosc" w tej serii jest zdecydowanie wieksza i dobrze 4. Watek "kobiecy" - troche za bardzo sygnalizowane to laczenie "naszych" dziewczyn z zakusami Samusionek, chociaz moze nie bedzie to tak oczywiste. 5. Watek "niemiecki" - no co dopiero odstrzelili jednego "fajnego" Niemca, to juz mam nastepnego. Ale ciekawie jednak wygrali ten watek niemieckich fascynacji muzycznych. W poprzednim odcinku mi sie to nie podobalo, ale w tym domkneli to bardzo sprytnie (najpierw ujeciami w samochodzie, pozniej tym motywem wygranym przez Rainera). I tego typu "koncepcyjne" podejscie zdecydowanie mi odpowiada (byleby nie pojawialo sie za czesto). Bardzo dobry odcinek. Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: odc. 41 ... gesciutko 11.09.11, 23:06 watek kobiecy rzeczywiscie najslabszy, obawiam sie, ze to bedzie tak oczywiste... zwlaszcza, ze byla "zajawka" koncowa na Wande, po ktora ktos przyszedl Odpowiedz Link Zgłoś
panipoirot Re: odc. 41 ... gesciutko 13.09.11, 12:42 a czy mi się tylko wydaje, czy w pewnym momencie rozmów dziewczyn przy "okrągłym stole" Lena nie powiedziała , że u jej rodziców wszystko ok? przecież pod koniec 1 serii mieli zostać rozstrzelani.... czy może ja coś pomyliłam ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Okka Re: odc. 41 ... gesciutko IP: *.net.stream.pl 26.09.11, 17:23 Ale Osmańska była z Wandą na Pawiaku i razem zwiały z Kulasem. Ciekawe, czy połączą wątki czy jedna aktorka zagra dwie role. Odpowiedz Link Zgłoś
meeegotka Re: Czas Honoru 4 sezon... 12.09.11, 10:52 O tak, jest dobrze :-) Az znowu sobie westchnelam, ze juz koniec :-) Bardzo podobal mi sie watek "Romkowy" - Zurawski jest swietny - no i pojawil sie Grzegorz z NW :-) Kolejny plus to Gonera w roli Dykowa - nie wiem jak Wam, ale on mi tak bardzo pasuje do komunisty jak Samusionek do folksdojczki - genialne imho wpasowanie ich obojga w te role. Bardzo podoba m sie w dalszym ciagu Urbanski, a i Kozyra daje rade :-) I potwierdzam: spotkanie dziewczyn - najslabsze, ciekawe tylko, ktore zgarnie Samusionek, bo ze Wandzie to chyba pewne! Powrot Adamczyka i jego szelmowski usmiech, gdy wieszal czapke - bezcenne! Odpowiedz Link Zgłoś
meeegotka Re: Czas Honoru 4 sezon... 12.09.11, 10:59 Ech jednak Boczarska zagra nowa postac - Karoline Osmanska! A juz mialam nadzieje na powrot Loli :-) Swoja droga ciekawe zagranie! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: Czas Honoru 4 sezon... 13.09.11, 22:55 meeegotka napisała: > Ech jednak Boczarska zagra nowa postac - Karoline Osmanska! A juz mialam nadzieje na powrot Loli :-) > Swoja droga ciekawe zagranie! :-) Moim zdaniem to wcale nie wyklucza tego, ze to bedzie Lola :) Po pierwsze - imie pasuje ;), po drugie - chlopaki jej przeciez nie widzieli, wiec jej nie rozpoznaja, po trzecie - w sumie nie bylo wiadomo, kim ona byla... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Czas Honoru 4 sezon... IP: 78.8.136.* 12.09.11, 11:17 O tak, powrot Adamczyka wzorcowy ... wlasnie taki jak piszesz lekko szelmowski powrot na stare smieci. Pieknie wygrane rowniez w scenie gdy jechal samochodem i zza okna patrzyl na Warszawe. Swietnie tez wciaz wygrywany pewien dystans Rainera do chlebodawcow. Raz gdy gubernator "podpowiedzial" mu motywacje w postaci zemsty za kolegow, dwa gdy rozpoznal bratnia "policyjna" dusze w innym faszystowskim funkcjonariuszu. I tak sie robi dobre filmy. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Czas Honoru 4 -OT 12.09.11, 11:34 Nie dooglądałam odcinka, bo przerzuciłam sie na francuską komedię "Jeszcze dalej niz pólnoc", ale to co zobaczyłam, niezłe było.:) Ale ja własciwie nie o tym, ale o OT, czyli filmie "Huśtawka" pokazanym dzien wcześniej i opisanym w gazecie pod jakże intelignetnym hasłem: komedia. Niestety, taka z filmu komedia jak z koziej.. trąba. :) To dramat psychologiczny debiutanta o tójkącie z udziałem Zielińksiego, Gorczycy i Orleańskiej. I trzeba przyznać, ze fajnie zagrany. Szkoda więc, ze nie pojawił sie w kinach (przynajmniej w moich kinach) i puscili go bez większej rekalmy. Ta "Huśtawka" przypomina mi liczne seriale z Fraszyńską: seriale inteligentne, dobrze zagrane, ale puszczone w "last timie", ze sie pokuszę o taki termin. Widze, ze i druga aktorka z "Licencji" zaczyna się pojawiac w produkcjach dobrych, ale nie na pokaz. No chyba ze na późnowieczorny pokaz w tvp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Czas Honoru 4 - OT do kwadratu IP: 78.8.136.* 12.09.11, 12:30 Faszyno, naprawde ogladalismy ten sam film? Bardzo chcialem zobaczyc Hustawke wlasnie z okazji wystepow Orleanskiej i Gorczycy. Do Zielinskiego jakos nie moge do konca przekonac. No ale ... dramat to to byl, ale nie wiem czy psychologiczny. Bo psychologii w tym bylo troche za malo, jak dla mnie. Pomysl no ... powiedzmy ze standardowy, ale przelozenie tego na motywacje i dzianie sie, jak dla mnie slabe. Widac bylo niezly koncept, te peruki, zawsze nie w kolorze tej, ktora akurat ma ja na glowie, bo bohater sam nie wiem czego szuka. No wlasnie i tu jak dla mnie jest pies pogrzebany. Bo za cholere nie wiem czego szukal ten dentysta. No oczywiscie mozna zalozyc, ze sam nie wiedzial, ale jednak bylo to irytujace. Moze dlatego, ze gosc byl antypatyczny (nie mowie o aktorze, bo ten gral jak trzeba w ramach ram jakie mu narzucono, choc nie przepadam za nim). Moze wyroslem z takich filmow, w ktorych bohater sie targa i nie wie czego chce, a moze wole to w bardziej lightowej formie, np. czeskiej. Gorczyca byla fajna bo zadziorna, ale tez nie do konca rozumialem co takiego super jest w tym dentyscie, ze az tak ... az tak (no bo chyba nie te schodofigle).Jedna scena jedynie jakos tam mowila cos o tym dentyscie, scena w przedszkolu. No ale ja niewiele wiem na temat kobiecych fascynacji i milosnych uniesien ;-) Natomiast za jedna scene bym powiesil pana od zdjec ... scena na hustawce, w strugach deszczu czy czego tam. Cukierek doboluzebny. Generalnie film mnie rozczarowal, nawet jak na debiutanta ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Czas Honoru 4 - OT do kwadratu 12.09.11, 12:48 Ależ, Matt, ten sam, ten sam! Moze nie jest to klasyk psychologiczny, no ale jak nazwac film, który nie jest komedią, ani kryminałem, ani niczym innym gatunkowym? Obyczaj? Może zatem to był obyczaj z psychologicznymi rozterkami bohaterów w tle. Co do samej oceny, zaraz widac, ze mało bywasz w kinie i mało polskich filmów/debiutów oglądasz. ;)) Jak na "polski" i jak na "debiut", ten film to całkiem-całkiem udane dzieło sztuki. ;) Gorczyca mi się spodobała, Zieliński od czasu "Odwróconych" mój nieulubiony aktor (bo postac była paskudna) zagrał stosownie do tego mojego nieulubienia dość niesympatycznego faceta (i na dodatek dentystę-sadystę!) i Orleańska tez się zmieściła w kanonie. Co do wątku męża niewiedzącego, co wybrac: nudną żone czy inspirująca kochankę, facet się miota i ja ten pomysł kupuję. Oczywiscie to nie jest dzieło sztuki zasługujące na pokazanie w Wenecji jak Ki. Jeżeli więc chcesz obejrzec debiut z wyższej pólki, idź na Ki właśnie . Ciekawe, czy zrozumiesz główną bohaterkę, bo to tez nielada sztuka. Przy okazji, skoro tkwimy w wątku "Honorowym", Globisz fajnie zagrał w Ki. Warte obejrzenia, jak i cały film. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Czas Honoru 4 - OT do kwadratu IP: 78.8.136.* 12.09.11, 13:05 Namawiasz mnie do grzechu ... ja chodze do kina raz w roku i zwykle jest to animowana produkcja Pixara lub Dreamworksa ;-) I glownie nie chodze dlatego, aby unikac rozczarowan. Niestety pomysl sprzed kilku lat aby przeniesc sie z fotela kinowego na wlasna kanape i wlasne kino domowe generalnie nie byl dobrym pomyslem. Mam setki plyt DVD z ktorymi w zasadzie nie bardzo wiem co zrobic ;-) No jedyna pociecha to taka, ze i tak wychodzilo to taniej niz w kinie, a przynajmniej slad w postaci srebrnego krazka na polce pozostal ... i sie kurzy. Stad w niedlugim czasie porzuce i ta forme przyswajania kultury filmowej i przeniose sie na ktoras z platform cyfrowych. A tam pewnie spotkam sporo debiutow polskich, niepolskich i przynajmniej nie beda sie kurzyc ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Czas Honoru 4 - OT do kwadratu 12.09.11, 13:14 Po pierwsze, od czasu Ewy rolą kobiet było namawianie do grzechu. Więc jak nie kobieta, to kto niby miałby Cie namawiać do tego kinowego grzechu? ;))) Po drugie, jak my mozemy ze soba dyskutowac, skoro dzielą nas nie tylko kilometry na mapie ale i platformy? No ja nie widzę tu wspólnej płaszczyzny... Ale zeby nie było, że nie widze dla nas żadnej dyskusyjnej przyszłości, sugerowałabym Ci jednak pójscie do kina na "Baby są jakies inne". Juz sam tytuł gwarantuje, ze po wyjściu z kina zrozumiesz, co mogą te inne baby widzieć w takim dentyscie Zielińskim ani czemu baby wolą do kina niż na platformę. ;)) Wczoraj obejrzałam liczne reklamówki filmu, nb. ciekawsze od Allena, i na pewno przejdę się na tego nowego Koterskiego. Plus na Więckiewicza i Woronowicza w doskonałej formie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: Czas Honoru 4 - OT do kwadratu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 13:35 Och, Faszyno- czyli wychodzi na to, że albo nie jestem babą, albo jestem jakaś inna...bo mnie te zwiastuny nowego Koterskiego w ogóle nie zainteresowały (a nowy Allen wcale nie był taki zły ;)) I nie wiem czym to jest spowodowane, bo naprawdę mam dystans do siebie i swojej płci, wiem, że jesteśmy inne, czasem marudne, czasem kapryśne (choć ja na szczęście jeszcze ust w kinie nie maluję, ufff! ;) Woronowicza wielbię i mógłby mi do snu czytać książkę kulinarną i zapewne byłabym zachwycona...ale sama koncepcja filmu mnie nie przekonuje, od Koterskiego oczekuje humoru na trochę wyższym poziomie, a poza tym mam nadzieję, ze to nie będzie "film drogi", bo mam do nich uraz po "Francuskim numerze"...ale pewnie do kina pójdę, mój Luby już się zainteresował tą propzycją, więc mnie nakłoni... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Czas Honoru 4 - OT do kwadratu 12.09.11, 13:48 Wiec pewnie jest to kwestia rodzaju Lubego. ;) Dla mnie te fragmenty filmu to czysta satyra na facetów i ich sposób pojmowania kobiet. Nie poczuwam sie do bycia kobietą z tych rozmów, ale jakos do mnie przemawiaja ci dwaj faceci i ich mentalność, ktorej dają wyraz w swoich antykobiecych gadkach. Wystarczy spojrzec na ich gęby. Czy bohater o twarzy Wieckiewicza mogłby byc moim wymarzonym księciem z bajki? Ano nie mógłby, więc i to, co gada o babach do kompletu do tej gęby, mnie nie rani ani razi, lecz śmieszy. A poza wszystkim innym, jak o komedii Koterskiego czytam, ze smieszna, to wierzę, że będzie śmieszna i dlatego na pewno pójde do kina. Bo niestety, jak o komedii Pazury przeczytałam, ze śmieszna, to niestety tylko przeczytałam. :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: Czas Honoru 4 - OT do kwadratu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 14:12 Może masz rację, nigdy nie czułam, że to, że szykuje się do wyjścia 2 godziny sprawia jakiś problem...więc faktycznie może to zasługa odpowiedniego doboru faceta. Zobaczymy jaka satyra z tego wyjdzie, bo duet Więckiewicz plus Woronowicz zapowiada na pewno perełkę aktorską. A nawiązując do tej Huśtawki o której dyskutowaliście z Mattem, oglądałam w kinie, jakiś czas temu i urzekły mnie dwie panie- Goryczca i Orleańska i aktorsko i jako dość wyraziste bohaterki. A dentysta niestety nie uwódł, mimo, że po "Chrzcie" Zieliński uplasował się dość wysoko na mojej prywatnej liście aktorskiej. Jak na debiut film niezły, ale co taka namiętna i uwodzicielska Gorczyca (bo śliczna jest, skubana ;) zobaczyła w tak niekonkretnym i lekko infantylnym facecie- nie wiem (Faszyno, może mi wyjaśnisz? :) I to jest główny zarzut, jaki mam do tego filmu. Muzyka za to przyjemna, bardzo. I ta wiolonczela... Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Czas Honoru 4 - OT do kwadratu 12.09.11, 14:48 Jak ja mam Ci to wyjasnić, jak sama nie wiem? Żyję juz kupę lat na tym swiecie, widzę w koło multum niedobranych par, ale niestety nie widzę, co one/oni zobaczyli w tej swojej zyciowej drugiej połowie.. Moze to, o czym mawiała moja znajoma, że są to walory szczelnie ukryte pod kołdrą. :)) Dla mnie Zieliński nie jest atrakcyjny, a po jednej wyrazistej nieprzyjemnej postaci źle mi sie kojarzy i chyba nawet rola jakiegoś kochanka latino by mojej niechęci nie była w stanie przełamać. Oczywiście mowa tu o niechęci wypływajacej z mojej babskiej podświadomości, a nie z trzeźwej oceny jego talentu aktorskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: Czas Honoru 4 - OT do kwadratu IP: *.146.223.54.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.09.11, 20:21 Proszę o wyjaśnienie! Dr Marię Konarską-matkę Władka i Michała wywieziono do Oświęcimia a tu mamy migawki zupełnie jak by była na Pawiaku! Nawet strażniczki w identycznych mundurach "pawiakowych"! Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: Czas Honoru 4 - OT do kwadratu 13.09.11, 22:58 bo ona jednak zostala na Pawiaku. Akurat ten transport z Pawiaka do Oswiecimia odbijali nasi glowni bohaterowie i z tego, co pamietam, jak uwalniali ludzi z wagonow, to Wladek szukal matki, ale jej w pociagu nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: Czas Honoru 4 - OT do kwadratu IP: *.147.54.140.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.09.11, 10:02 Opis odcinka 42: "Otto poleca dr Marię Konarską, z którą pracował przed wojną. Fischer zgadza się na wyciągnięcie jej z OBOZU"! Dr Marię wywieziono do Oświęcimia w odcinku 38! Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: Czas Honoru 4 - OT do kwadratu 14.09.11, 21:38 Po pierwsze przebitki w zwiastunie na pewno pokazywaly Pawiak. Po drugie, jak juz pisalam, ten konkretny transport wiezniow byl odbity - jej tam nie bylo. Po trzecie (ale tu juz teoretyzuje) - to, ze w opisie odcinka jest napisane ze on chce ja wyciagnac z obozu, moze oznaczac, ze operacja sciagniecia jej nie bedzie taka prosta, bo np. informator podal bledne dane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: Czas Honoru 4 - OT do kwadratu IP: *.182.23.206.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.09.11, 10:38 Maniaczytania, wyjaśniły się wątpliwości dotyczące dr Marii? Z tym, że nie Oświęcim a Majdanek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Czy Rainer to Stroop? IP: *.centertel.pl 14.09.11, 21:31 Jurgen Stroop przed Warszawą był szefem SS w Atenach - Rainer co prawda w Salonikach... I drugie pytanie - dlaczego tylko Fischer jest "prawdziwy"? A inni wyżsi rangą dowódcy: Wiegand, Geibel? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Redakcja dramaturgii ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.09.11, 23:46 Fju, fju, fju ... sie robi zawodowo (no dobrze, zawodowo zrobilo sie juz w poprzedniej serii, ale teraz jest juz naprawde sprawnie). Na liscie plac dostrzeglem taka oto pozycje "redakcja dramaturgii", pojecia nie mam co sie pod tym ukrywa, ale mam wrazenie, ze chodzi o ukladanie watkow, bo watki "plota sie" coraz lepiej. Przenikaja w sposob naprawde wciagajacy, a przy tym bez wrazenie ze sa naciagniete (oczywiscie ze sa, ale sztuka polega na tym, aby podac je tak, aby nie mialo to dla widza zadnego znaczenia ... i nie ma). Zachwycony jestem pomyslem na watek "policyjny". Wrzucenie do serialu wojennego watku o bardziej kryminalnym charakterze (przynajmniej takie sprawia wrazenie), no to naprawde intrygujace. Mam nadzieje, ze po stronie niemieckiej bedzie sie toczylo nietrywialne sledztwo. Dodatkowym plusem calkiem porzadna realizacja tego pomyslu. Zreszta calosc jest zdecydowanie lepiej inscenizowana, sceny sa bogatsze, auta zrozcnicowane (nawet do nich strzelali), wiecej sie dzieje, nie ma ogrywania ciagle tych samych lokalizacji. Nastepna rzecz ... dwoista motywacja postaci granej przez Samusionek. Niby ograna, ale zagrana przez nia kapitalnie. A jakby jeszcze bylo malo to tajemnicza postac grana przez Boczarska. Swietnie wprowadzona. A na deser Killerska Gorczyca ... kapitalnie wystylizowana (prawie Nikita sie z niej zrobila). Chlopaki tez fajnie "pokancerowane", idealny Wieczorkowski (w rolach wspolczesnych jakos za nim nie przepadam). No naprawde czuc swiezosc i fabuly i dynamicznego sposobu opowiadania. Az szkoda, ze pierwsze dwie serie byly takie "kluchowate". No ale, jak widac rozwoj trwa. Naprawde jest niezle. Dygresja: jednak granie w reklamach szkodzi, "glos" niemieckiego doktora, ktory czyta chyba polowe wszelkich reklam jest zbyt rozpoznawalny. A na dodatek pojawil sie jeszcze Jerzy Polonski w roli pomniejszego esesmana. Lubie go, ale jest zbyt charakterystyczny w swoich "reklamowych" i kabaretowych wcieleniach, aby byl "dobrym" Niemcem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcos-polos Re: Redakcja dramaturgii ... IP: *.aster.pl 18.09.11, 23:55 Dla mnie ten odcinek był chyba najlepszy ze wszystkich dotychczasowych. Dynamika, konkret (nie ma scen o niczym), zero ckliwości i podobnych patentów. O dziwo, nawet Zakościelny mi nie przeszkadza. Dobra, wiarygodna Boczarska. I też jestem ciekaw tego śledztwa. Mam nadzieję, że nieźle to poprowadzą. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Redakcja dramaturgii ... 19.09.11, 10:27 A na mnie najwieksze wrazenie zrobiło zderzenie postaci Konarskiej w CzH i Opornej z UW. Alez Gniewkowska zróznicowała te role. Najpierw rola lekarkia, wygladającej na o dekadę starszą od jej własnej metryki, a potem widz przeskakuje miedzy programami i trafia na atrakcyjną matkę policjanta. I obie równie wiarygodnie zagrane. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: Redakcja dramaturgii ... IP: *.182.23.206.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.09.11, 10:40 Może by panu Robertowi Kozyrze zafundować jakieś lekcje aktorstwa? To jego deklamowanie jest koszmarne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcos-polos Re: Redakcja dramaturgii ... IP: *.aster.pl 19.09.11, 13:10 Przeczytałem wszystkie wpisy w wątku i zwróciłem uwagę na poruszoną przez @matta "niegładkość". Ta chropowatość też mi się rzuciła w oczy i nie wiem, czy była do końca zamierzona, czy nie, ale bardzo dobrze robi przeskokowi w czasie, bo nasz kwartet już nie jest tak chłopięcy i naiwny, a przez to jest dużo bardziej wiarygodny. I jeszcze jedno - Pani Gniewkowska udowadnia jak z roli serialowej (do tego niegłównej) można zrobić coś, co przyćmiewa sto jeden ról kinowych. Ta aktorka wie jak powinno się budować postacie. Szacunek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Tykajace zegary ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.09.11, 23:02 Odcinek moze nie az tak energetyczny jak poprzedni, ale jak najbardziej ciekawy. Nim jednak o fabule to najpierw o przyleglosciach. Jak w scenie rozmowy Janka z Romkiem pieknie delikatnie tykaly zegary ... ktos sie przylozyl do dzwieku. Nastepna rzecz ... jednooki Jankowki sciagajacy przepaske. Moze to jakas aberracja z mojej strony i niezdrowa ciekawosc, ale gdzies tam zawsze chcialem zobaczyc, co sie kryje pod taka przepaska. Mam wrazenie, ze tworcy tez specjalnie zrobili ta scene, aby w koncu powiedziec "tak, to wlasnie tak wyglada". Ryzykowne, pewnie bedzie jakos uzasadnione fabularnie, ale jakos tam potrzebne. Podoba mi sie dbalosc o szczegoly. Jakis czas temu w watku o "Hotelu 52" zamarzylo mi sie aby Citroen Traction Avant (11CV) zagrał w "Czasie honoru" ... no to zagrał, przywiozł Marie do willi gubernatora. Klasycznie tez budowane sa napiecia. Podrecznikowo i skutecznie. Ot wpadaja Niemcy do stajni, juz, juz ... a to tylko rekwirowanie, ale nie ... juz juz mieli pojsc, a jednak wracaja i napiecie rosnie. Proste do bolu, ale dziala. Rownie podrecznikowo zrobiona scena milosna miedzy Michalem a Osmanska i tez dziala. Swoja droga Wesolowski jednak nie daje do konca rady w zestawieniu z Boczarska, a juz Zakoscielny z Samusionek sobie radzi bez problemu. Podoba mi sie to, ze chyba tez bedzie okazja do zobaczenia jak moglaby wygladac "Tajemnica twierdzy szyfrow" gdyby robiona byla przez kogos innego (mam nadzieje, ze watek szpiegowski otrze sie o ktores z rozwiazan V, prawdopodobnie V2 i akcje AK z przejeciem tego pocisku rakietowego). No i mielismy nastepna odslone akupacyjnego CSI, czyli rozkladania numerkow przy kolejnych zwlokach niemieckiego oficera. Jak w nastepnym znow to powtorza, to sie wkurze, na razie jest dobrze ;-) Interesujacy jest tez watek "robót w Niemczech", bo tego typu epizody raczej rzadko trafiaja do filmow wojennych. No i Jeżewska zapowiada sie niezle. Ciekawe co p. Wencel napisala sama dla siebie w tym watku. Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: Tykajace zegary ... 25.09.11, 23:14 no tak, jestes facetem, nie dziwie sie wiec, ze pominales w swoim opisie tego odcinka niezwykle wzruszajace spotkanie Leny i Romka ... Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: Tykajace zegary ... 25.09.11, 23:15 a i mnie sie dzis wyjatkowo tez podobal Bronek w scenie z pania Piatek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Tykajace zegary ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.09.11, 23:21 No jestem ... cholera. ;-) Choc bardziej podobal mi sie wspomniany wstep, owe "tykanie", jedzenie zupy i martwienie sie o Lene, niz pozniejsza scena powitania. Ale wzruszajaca byla. Ale lzy nie uronilem i nie dlatego zem facet ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lejdimakbet Re: Tykajace zegary ... 25.09.11, 23:18 oglądam wszystkie odcinki, regularnie, ale może mi ktoś przypomniec jak została rozwiązana sprawa ciąży Wandzi? Przecież z jakimś ss-manem zaszła, a teraz nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucjan zMjM Re: Tykajace zegary ... IP: *.alan.krakow.pl 25.09.11, 23:23 poroniła o ile dobrze pamiętam..... Odpowiedz Link Zgłoś
meeegotka Re: Tykajace zegary ... 26.09.11, 10:10 Nikt nie wspomnial pani Gertrudy Fischer, no to ja... :-) Tak wlasnie wyobrazam sobie klasyczne, przedwojenne matki-Niemki z tzw. dobrego domu. Wyniosla, wladcza, autorytarna, majaca za "nic" innych, maluczkich w szczegolnosci. Ale! Cos czuje, ze tu sie zawiazuje jakas nic sympatii pomiedzy Gertruda a Maria. Powoli, mozolnie, ale widze tu jakis zalazek zazylosci. Moze podyktowany wdziecznoscia za opieke, moze zadowoleniem z zainteresowania innej osoby, moze odrobina podziwu...no nie wiem, ale cos czuje, ze Gertruda skrzywdzic Marii nie pozwoli, acz moze marudzic i narzekac, i byc zlosliwa do bolu :-) Poza tym pojawila sie jedna z moich ulubienic - Joanna Jezewska i w zajawkach widac, ze rurowata bedzie, ze hej :-) Mam nadzieje, ze Grzesiek z NW juz nie zakonczyl swoich wystepow, bo lubie czorta strasznie. Generalnie - znowu westchnelam gdy odcinek sie skonczyl. A moze mi ktos wyjasnic, czemu Samusionek tak latwo zdradzila miejsce pobytu Wandzi Bronkowi? Bala sie o zlote loki, czy miala nadzieje na bara-bara? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: Tykajace zegary ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.11, 13:39 Pani Gertruda w punkt :) Już czuję, że sceny relacji między nią, a Marią będą należeć do mych ulubionych. Chociaż lekko nierealny ten motyw, że "prawdziwa Niemka" z "jedynej i słusznej III Rzeszy" zapała sympatią do Polki...ale już czuję, że w to uwierzę, bo jak na razie ogląda się świetnie. Nie podobało mi się, że największą ofiarę losu, czyli Wandę znowu wysłali na wygnanie do Niemiec...ale jak ujrzałam Joannę Jeżewską zmieniłam diametralnie zdanie ;-) nie wiem, gdzie ta kobieta się ukrywała przede mną przez lata, niby wiedziałam, że gdzieś egzystuje, świetnie parioduje nasza byłą pierwszą damę, że śpiewa, ale jakoś tak zawsze gdzieś obok...A jest naprawdę rewelacyjna! Uwielbiam takie wszechstronne aktorstwo, od mocnej komedii po mocny dramat- super! Poza tym nie lubię kierownictwa naszego polskiego podziemia! Majchrzak wybitnie mi nie pasuje, teraz dodali jeszcze Sadowskiego, którego jakoś za dużo wszędzie...Najlepszy do dowodzenia chłopakom był Englert! Boczarska daje radę, Wesołowski słabiutko...Śledztwo Larsa i kolejny ścielony gęsto trup zaczyna trochę nudzić, za długo to trwa, zagadka raczej prosta w rozwikłaniu, bo sporo wcześniej na ten temat nam wspominali, aż chce się podpowiedzieć Adamczykowi kto i po co zabija tych kolejnych Niemców ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
meeegotka Re: Tykajace zegary ... 26.09.11, 16:15 Marto, zgadzam sie PRAWIE we wszystkim z Toba ;-) Bo Sadowskiego kocham miloscia wielka i od zawsze :-) Ale, kurcze, zdradz mi, prosze, kto zabija Niemcow i podpisuje sie Polska Walczaca? Ja ni huka pana nie wiem :-) Tzn. na pewno nie Polacy, ale kto? Fischer wespol wzespol z jednookim Jankowskim? To ma cos wspolnegoo z jakimis bogactwami? Cos chyba nieuwaznie ogladam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: Tykajace zegary ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.11, 16:23 A ja nie mam nic do Sadowskiego, lubię Go, to znaczy wolałam trochę młodszego, bo miał większego "zadziora" ;-) Ale ostatnio coś za dużo Go wszędzie, i teatralnie i telewizyjnie, przesyt mam ;) Co do rozwiązania zagadki to nie chcę tu za wiele zdradzać, skoro nie oglądałaś zbyt uważnie, ale po pierwszych odcinkach i relacjach niektórych bohaterów można się domyśleć, kto za tym stoi...może nie dokładne nazwiska, ale motywy już znam, i takie kręcenie sie w kółko Rainera zaczyna mnie powoli draznić...liczę, że niedługo nasz niemiecki śledczy dojdzie do rozwiązania, bez "mojej pomocy" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??????????????? Re: Tykajace zegary ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.11, 18:24 sadowski wszedzoie jest????? to wymień te,,wszystkie" seriale w których on gra bo ja prócz samego życia ostatnio nigdzie go nie widziałąm?!!! ale moze mam kłopoty ze wzrokiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: Tykajace zegary ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.11, 18:31 Mało widziałaś ;) a ja oprócz seriali zajmuje się też teatrem, filmem, wszelakimi etiudami syudenckimi i tam dość często można Go zobaczyć, ale to temat nie na to forum i nie na tę okazję ;-) i spokojnie, nie denerwuj się tak ;) Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Tykajace zegary ... 27.09.11, 13:32 Sadowski wybitnie pasuje do takiego serialu, IMHO ma taką przedwojenną urodę.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kama Re: Tykajace zegary ... IP: *.icpnet.pl 03.10.11, 18:40 ja w to wierze, moja babci tez tak miala. Odpowiedz Link Zgłoś
raszefka Re: Tykajace zegary ... 27.10.12, 22:42 meeegotka napisała: > Nikt nie wspomnial pani Gertrudy Fischer, no to ja... :-) > Tak wlasnie wyobrazam sobie klasyczne, przedwojenne matki-Niemki z tzw. dobrego > domu. Wyniosla, wladcza, autorytarna, majaca za "nic" innych, maluczkich w szc > zegolnosci. Ale! Cos czuje, ze tu sie zawiazuje jakas nic sympatii pomiedzy Ger > truda a Maria. Powoli, mozolnie, ale widze tu jakis zalazek zazylosci. Moze pod > yktowany wdziecznoscia za opieke, moze zadowoleniem z zainteresowania innej oso > by, moze odrobina podziwu...no nie wiem, ale cos czuje, ze Gertruda skrzywdzic > Marii nie pozwoli, acz moze marudzic i narzekac, i byc zlosliwa do bolu :-) > Szalenie podobał mi sie ten wątek. A czy ktoś zwrócił uwagę jak pani Gertruda wymawiała nazwisko doktora? Z berlińska? Jako jedyna mówiła "kirCHner" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcos-polos Re: Tykajace zegary ... IP: *.aster.pl 26.09.11, 14:31 Poprzedni odcinek był lepszy, ale w tym tempo też nie zwalniało - nadal nie ma pustych scen rodzajowych. Podobało mi się rozwiązanie "nalotu" na stajnię. Dobrze wymyślone i było "po coś". O ile wątek Wanda-Helena mocno przewidywalny, o tyle odwrócenie roli dyżurnego uwodziciela, który sam wpada w sieć, bardzo OK, choć Wesołowski przy Boczarskiej rzeczywiście wypada raczej blado. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucjan zMjM V1 V2 IP: *.alan.krakow.pl 02.10.11, 22:15 ale historycznie to chyba coś nie halooo o ile sie orientuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Prawie ok ... ale IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.10.11, 23:21 ... jak zwykle o owe "prawie" chodzi. Odcinek gorszy, bo cos z precyzja watkow bylo nie tak. Zdecydowanie rozczarowal motyw z V2, choc niezle sie zapowiadalo. Do pewnego momentu szlo niezle ... fajnego dzieciaka wzieto do roli Bogusia, ktory naturalnie wypadal w dialogach, dodano Boberka, dzbanek mleka, nawet wyrwa po eksplozji byla ok i czesc rakiety tez ... ale pozniej cos sie posypalo. Juz ten plot z drutem byl "za latwy", a pozniej ... jakas taka amatorka. To jednak V2 ... a tam raptem trzech czy czterech zolnierzy sie w pogon rzucilo. No nie wiem, moze tak bylo, ale jakos to tak malo powaznie wygladalo. No ale najlepsze to to, ze ... pstryk ... i juz po wszystkim. Jakby Niemcy zbieraczy grzybow przegonili, a nie gosci, ktorzy i granat rzucili i paru zabili. Michal po panne przychodzi bez wiekszego stresu, Wladek juz w Warszawie, a postrzelonym Bogusiu nikt nic nie powiedzial, choc wedlug mnie powinno to zostac dopowiedziane w tym odcinku. Faszystowskie CSI juz lepiej wypadlo, szczegolnie scena rozmowy dzielnych "detektywow" w kostnicy. No wlasnie, o ile snucie watkow takie sobie, to bardzo mi sie podobaja wypracowane sceny, nawet tak trywialna jak ta w ktorej Brehm siedzi w aucie i przyglada sie wjazdowi do siedziby gubernatora. Stylowe, amerykanskie ... ten kapelusz, to klasyczne ujecie przez przednia szybe. Podobne opowiadanie szczegolem bylo w sekwencjach "robot w Niemczech". Pomidor jedzony przez Jezewska, czy zranienie sie drzazga z tym "raz, dwa, raz, dwa" ... w tle. Dobre, budujace odpowiedni klimat. Watek pani Rozalii byl troche mechanicznie zbudowany, ale ok. Dzieki temu ze gra ja p. Zofia Charewicz jest jakies takie nawiazanie do "Sprawiedliwych", dotyczacych tych samych kwestii. (Zreszta z p. Charewicz jest troche podobna sytuacja jak z mlodsza o pokolenie Gniewkowska. Obie od pewnego czasu wyraznie przypadly do gustu rezyserom i obsadzane sa w takich "typowych" rolach) A w mieszkaniu Janka znow pieknie tykaly zegary ... Odpowiedz Link Zgłoś
panipoirot Re: Prawie ok ... ale 03.10.11, 13:17 podobała mi się jedna z ostatnich scen- z Gorczycą. Świetnie zagrała, jak bardzo jest zmęczona tym, co robi... widać było wyczerpanie i rezygnację u niej - pisze o scenie na ławce, kiedy dostała namair na następną ofiarę. Wesołowskiego romans z Boczarska- jak na asy wywiadu polskiego konspiracja u nich leży totalnie! takie namiętne pocałunki wszędzie by zwróciły uwage, a juz pod nosem pracodawcy najszybciej! Co jeszcze...postawa Bronka-Zakościelnego- jego ukochaną wzieli na roboty, jej matka działa, sprzedaje mieszkanie, chodzi gdzies , dopytuje się. A on poza akcją z Samusionek nie zrobił nic, Rozumiem- ma inne zadania do wykonania, ale pomartwilby się w 1-2 zdaniach chociażby...niedosyt tu mam. Odpowiedz Link Zgłoś
meeegotka Re: Prawie ok ... ale 03.10.11, 16:27 No coz...nie bede oryginalna kiedy napisze, ze zaskoczyla mnie ta marna ochrona poligonu. Nie dosc, ze sami sie uratowali - to i jeszcze po aparacik zdazyli wrocic :-) No i tak jak sie spodziwalam - Jezewska jst genialna! W kazdej scenie cos zre :-) I to jej "raz dwa" podczas czytania gazetki na kanapie kiedy Wandzie wlazla za paznokiec okropna drzazga - brrrrr....az sie wzdrygnelam. Ale, ale...czy Wandzia nie jest aby w ciazy? To jej zaslabniecie w szklarni jest troszku zastanawiajace :-) Odpowiedz Link Zgłoś
panipoirot Re: Prawie ok ... ale 04.10.11, 10:47 własnie to zasłabnięcie tez mnie zastanowiło... pracuja tam we 3, każda ma pdobną partie zadań, a tu nagle Wanda taka słaba, słania się i męczy. Może faktycznie ciąża.... ochrona poligonu- żadna. Nie wiem po co w ogóle scenarzysta kazał Niemcom zauważyc naszych :) nic z tej sceny nie wyniknęło, żadnego pościgu, ofiar - oprocz chlopaka postrzelonego w kolano, a takie niedociągnięcie po oczach bijące, że szok. Odpowiedz Link Zgłoś
kkan11 No i złoto się znajdzie... w odc. 48 06.10.11, 12:53 odc. 48 - Niemieckie porachunki Ruda i Władek budzą się po wspólnie spędzonej nocy. Ruda mówi Władkowi, że nie mogą być razem. Lekarz ponownie odwiedza Wandę, która dochodzi do sił. Kugel chwali się, że jego starszy syn przyjeżdża z frontu. Dostał przepustkę w nagrodę za zniszczenie sowieckiego czołgu. Krawiec informuje oddział o planach nowej akcji wysadzenia dworca w Berlinie. Prosi chłopaków, by namówili Lenę, żeby wzięła udział w akcji, bo najlepiej wie, jak poruszać się na terenie Rzeszy. Krawiec mówi Michałowi i Władkowi, że dowództwo chce wykorzystać obecność Marii w domu gubernatora do zdobycia informacji. Michał przekazuje przyjaciołom wiadomość o swoich zaręczynach. Zaprasza ich na przyjęcie. Brehm mówi Rainerowi, że po ich wizycie w magazynie złoto zniknęło, a Stock złożył kolejną wizytę Fischerowi. Ze zdobytych informacji wynika, że Stock był przełożonym Holtza, który trudnił się okradaniem Żydów. Lena zgadza się wziąć udział w akcji na dworcu w Berlinie. Bronek mówi jej o planach wywiezienia Wandy z Czerniejewa w drodze powrotnej. Do Kuglów przyjeżdża z wizytą syn, Dieter. Od razu zwraca uwagę na uśmiechającą się do niego Zośkę. Aniela drwi, że Kugel prędzej przepędzi Zośkę batem niż pozwoli jej zbliżyć się do syna. Zośka nie przejmuje się komentarzami Anieli i ostrzeżeniami Wandy, że Kuglowie to źli ludzie. Kokietuje Dietera w czasie obiadu. Chce uwieść mężczyznę, żeby pomógł jej w ucieczce. Wanda i Aniela odkrywają, że Zośka nie wróciła na noc. Z przerażeniem dostrzegają na podjeździe karetkę i urzędnika wypisującego akt zgonu Zośki. Kugel podaje wypadek jako przyczynę śmierci pracownicy. Oficjalnie Zośka została kopnięta przez konia. Jej zwłoki wynoszone przez mężczyzn z domu wskazują jednak na bardziej brutalną śmierć. Wanda jest przerażona, widząc na sobie spojrzenie Kugla. Rainer organizuje pokazowe aresztowanie, żeby przekonać towarzyszy Janka o jego zdradzie. Maria, pod nieobecność Fischera, wchodzi do jego gabinetu. Znajduje skrzynie ze złotem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: No i złoto się znajdzie... w odc. 48 IP: *.toya.net.pl 06.10.11, 20:54 Zatrudniają w tym serialu konsultantów od wszystkiego, a nie chce się im zatrudnić konsultanta historycznego. Od pierwszego odcinka pierwszej serii bohaterowie (po szkoleniu, nie jacyś tam amatorzy, "harcerzyki") zachowują się niefrasobliwe. Łamią wszystkie,nawet najbardziej podstawowe zasady konspiracji. Łącza sprawy osobiste ze służbowymi, narazając tym samym na aresztowanie i śledztwo bądź obóz koncentracyjny czy śmierć nie tylko samych siebie czy swoich bliskich, ale i postronnych ludzi. W końcu Niemcy stosowali odpowiedzialność zbiorową i np. w odwecie za taką akcję pod Arsenałem roztrzelali ok. 30 osób. Podziemie dlugo nie podejmowało decyzji o walce zbrojnej, obawiając się represji, np. roztrzeliwania zakładników uwięzinych na Pawiaku. A tu każdy se robi co chce i kiedy chce, chyba w myśl piosenki "Jak to na wiojence ładnie...". Tak, wiem, że to tylko serial. Ale da się zrobić dobry i wciągający serial, który mówi tez o jej brutalności, vide "Kompania braci". Odpowiedz Link Zgłoś
ibelin26 Re: No i złoto się znajdzie... w odc. 48 10.10.11, 07:14 Niewiarygodnie. Pierwszy raz była scena w DESZCZU!!! Krótka bo krótka, ale wreszcie pokazano jakąś inną pogodę niż "kalifornijskie" lato Ciekawią mnie różne sprawy, które nie są pokazane w serialu np. z czego żyją nasi bohaterowie. Pewnie chłopcy, jako żołnierze podziemia otrzymują jakiś skromny żołd, ale z czego żyła Wanda. Pracowała? Wanda to w ogóle jakaś dziwna postać, antypatyczna, typ ofiary. Na Pawiaku uwzięła się na nią strażniczka, teraz ta Niemka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: No i złoto się znajdzie... w odc. 48 IP: *.205.95.220.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 10.10.11, 08:33 No właśnie i mnie to ciekawi! Z czego się utrzymują bohaterowie? Taka babcia Rozalia i jej wnuczka Klara, gdzie pracowała matka Wandy? No i nasza nieszczęśnica Wandzia co cały dzień siedziała w domu i czekała na Bronka? A ten cały wątek o morderstwie niemieckich oficerów i podrzucaniu ich zwłok mnie już odrzuca! Serial miał być o naszym polskim podziemiu i dzielnych cichociemnych a nie o biednych mordowanych Niemcach! Co mnie obchodzi kto ich morduje, a niech morduje jak najwięcej! Że panowie naziści chcieli się wzbogacić? A kto by nie chciał tego robić w podbitym i okupowanym kraju! Momentami kibicuję Rainerowi i temu drugiemu przystojniaczkowi Willemu aby wreszcie połapali tych "złych" Niemców! Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: martyrologiczna Wanda ;) 10.10.11, 12:41 Wanda, co nie chciała Niemca, robi tu za najwiekszą ofiarę II wojny. Niestety, choć lubię Różdzkę, to jednak wydaje mi się duzo gorsza w tej roli od Ostaszewskiej. Tamta miała w sobie jakąs wewnętrzną kruchość, a ta ma tylko cierpiętnictwo. Wreszcie którys z głównych bohaterów zwrócił uwagę na to, na co utyskujemy od początku serialu, ze odchodzi tu nieustająca prywata. Tym razem "prywatny" był Wesołowski uprawiający nocne amory. Ja prawde mówiąc, juz sie pogubiłam, kto z kim śpi w tym serialu, widać bardziej sie skupiam na przejawach międzyludzkiej nienawiści niz miedzypłciowej miłości. :)) Z innych refleksji, podoba mi się Adamczyk; dobry jest w tym dramatycznym wcieleniu. No i moze tyle moich uwag. Jednak wybory zrobiły swoje, trudno było uważnie sledzić zawiłe stosunki polsko-niemieckie w ujeciu historycznym, skoro tak aktualne stały sie ostatnio w wymiarze całkiem wspólczesnym i polsko-wyborczym. Ale juz za tydzień, w starej-nowej rzeczywistości z przyjemnościa skupię sie wyłacznie na tym, kto stoi za tym złotem. :) Odpowiedz Link Zgłoś
panipoirot Re: martyrologiczna Wanda ;) 10.10.11, 12:56 a ja mam wrażenie, jakby na bieżąco ten odcinek odpowiadał na nasze zarzuty odnośnie opprzedniego :) 1. co się dzieje z postrzelonym chłopakiem?- opiekuje się nim Zakościelny 2. Zakościelny nie martwi się o Wandę?- martwi się bardzo, rozpytuje o nią 3. Mdlejąca Wanda , czy w ciąży?- nie, chyba jakąs grypa ją dopada 4. amory Wsołowskiego i Boczarskiej- tym razem już dyskretniejsze 5. sprawa poligonu- trzeba będzie tam wrócić, więc może i walki będzie więcej? i nasi bohaterowie się będą mogli wykazać. coś na pewno jeszcze znalazło swoje odpowiedzi. Co mi się podobalo? Adamczyk w roli przesłuchującego. Jakoś ciągle go mam przed oczami jako doktorek Andrzej z PnZ :) a tu nagle takie akcje :) moment, kiedy Gniewskowska prosi swoejgo kolegę lekarza-Niemca o przekazanie informacji dla synów. Ależ jej twarz wiele mówiła po jego odnowie...niedowierzanie, zawód, trochę złość. Denerwuje Różdżka, taka sierotka-marysia, naprawdę nie lubię tej bohaterki i nie wiem, co w niej Zakościelny widzi:) za to spodobała mi się Klara, wnuczka pani Rozalii. Wydaje się konkretna, pomocna i silna. Lena i jej wśiekłosć na męża za urkrycie prawdy o rodzicach- ciekawe jak to dalej pociągną. tyle na razie :) Odpowiedz Link Zgłoś
meeegotka Re: martyrologiczna Wanda ;) 10.10.11, 13:10 A mnie wlasnie bardzo podoba sie niemiecki watek kryminalny! Te ciagle zmagania naszych cichocielnych bylyby nudne bez takich przerywnikow. Wesolowski mnie denerwuje - lowelasik, zapomnial juz o ogromnej milosci do Bolądź, ot, tak... Rozdzki nie lubilam i nie lubie, a w tej roli nie gra mi kompletnie - i zgadza sie! Cierpietnica i ofiara, na ktora uwzieli sie wszyscy, no co ona ma takiego w sobie? Hę? :-) Romek i Klara - cos tam sie chyba kluje miedzy nimi :-) Czekam na Gonere, majac nadzieje, ze to nie byl tylko epizod w jego wykonaniu. A co do zarzutow odnosnie roboty. Z tego, co pamietam matka Wandy utrzymywala je obie - pracowala dla Niemcow (prala i prasowala, swojego czasu byla gosposia u Halbego), poza tym prawdopodobnie handlowala dobrami ze wsi. Lena tez konspiruje (przekazuje jakies przesylki), to samo Janek - jakies pieniadze pewnie dostaja. Poza tym Janek wyrabia lewe papiery - z tego tez pewnie jakis grosz ma. Ludzie wyprzedawali swoje kosztownosci, jezdzili na wies po rąbanke, imali sie roznych robot, aby przetrwac...mnie nie trudno jest to sobie wyobrazic. Odpowiedz Link Zgłoś
ibelin26 Re: martyrologiczna Wanda ;) 10.10.11, 13:37 Z grubsza można sobie wyobrazić sobie, co ludzie robili żeby zarobić trochę grosza, tylko dlaczego takie przyziemne działania nie dotyczą naszych bohaterów? Myślę, że dobrze by trochę takiego realizmu zrobiło. Odpowiedz Link Zgłoś
czekolada72 Re: martyrologiczna Wanda ;) 10.10.11, 16:25 panipoirot napisała: > Co mi się podobalo? Adamczyk w roli przesłuchującego. Jakoś ciągle go mam przed > oczami jako doktorek Andrzej z PnZ :) a tu nagle takie akcje :) Oj, ja ciagle widze starego Karola Wojtyle, i jak mi jako taki nie lezal - tak nie lezy mi i w Czasie, nieee Odpowiedz Link Zgłoś
meeegotka Re: martyrologiczna Wanda ;) 10.10.11, 17:26 Hehehe...to ja nie moge z kolei uwolnic sie od niego jako Chopina :-) Ale dla mnie jest swietny w kazdym wcieleniu, bo lubie drania nieslychanie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco odc. 46 - postrzelali ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.10.11, 22:26 Dzialo sie. I to duzo, choc nie jestem do konca przekonany co do precyzji tego wszystkiego, to jednak jestem usatysfakcjonowany. Oczywiscie zabawne bylo to, na co zwracano uwage juz wczesniej, czyli stopniowe niewelowanie zauwazanych przez nas brakow (niestety nie jest to nasz zasluga, a konstrukcji scenariusza ;-) Az sie usmiechnalem gdy z ekranu padlo "Cholera, duzo sie ich zrobilo" w kontekscie liczebnosci obsady poligonu V-2. No duzo. Co prawda troche ci Niemcy "chodzili" jak na podstawowych poziomach gier "Medal of Honor", czy "Call of duty" ... no ale niech bedzie. Strzelano do nich pieknie. Szczegolnie akustycznie, bo swistalo w pelnym stereo ;-) Co do wspomnanej precyzji, to nie do konca trafil do mnie pomysl z partyzantami lezacymi pokotem na pace ciezarowego Opla ... rozumiem, ze pokusa zrobienia zdjecia z dzwigu byla wielka, ale jakos tak nie do konca to do mnie trafilo, podobnie jak przeladowanie broni gdy akurat straznik sprawdza papiery. Jakos tez tak "nieprofesjonalnie" wygladalo to zmaganie sie Janka golymi rekami z drutem kolczastym. Za chwile bedzie w akcji wymagajacej pelnej sprawnosci, a ryzyko zranienia na tym drucie calkiem spore ... a chlopak zagina te druty. Ale Guzik ladnie nozem rzucil, bardzo widowiskowo. Nie wiem natomiast o co chodzilo z tym biurem konstrukcyjnym. No az zerkne na powtorke, bo moglbym przysiac ze Osmanska przechodzi kolo planow czolgu, jakiegos u-boota i dopiero dociera do rakiety. No troche to dziwne ... poligon rakietowy, a tu co czolgi konstruuja? Jakkolwiek to zabrzmi, pomysl z pogryzieniem Janka bardzo dobry ... taki dramaturgiczny dopalacz. Pozostale rzeczy bardzo przyzwoite, ladnie zageszczajace tempo (przejmujaco rozegrany watek Sajkowskich). Jedynie ten amorujacy wciaz Michal troche irytujacy. No ale taka jego rola. No i niezle "zachety" do dalszego ogladania ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: southparkman Re: odc. 46 - postrzelali ... IP: 68.233.255.* 16.10.11, 23:55 Faktycznie-porobiło się i to całkiem nielajtowo. :) Wygląda na to, że z serii na serię dzieje się więcej i gęściej. Mnie to jak najbardziej pasuje. Ciekawe jak zostanie pokazane Powstanie Warszawskie? Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: odc. 46 - ołów verus złoto 17.10.11, 10:14 Za dużo ołowiu, za mało złota. To moja opinia. Jako, ze dziewczynki, niezależnie od wieku, z natury swojej bardziej wolą złote pierścionki niz ołowiane żołnierzyki i ołowiane kule, to nie do końca jestem usatysfakcjonowana wczorajszym odcinkiem. Strzelaniny filmowe mają to do siebie, że albo trup pada gesto tylko po jednej stronie, albo nasi bohatersko giną. Pierwsze naiwne, drugie smutne, więc obie wersje trudne do polubienia. I z tej racji jednym tylko okiem oglądałam przydługą sekwencje strzelaniny. Jedyne co odnotowałam, to spacerowe przemieszczanie Boczarskiej. Wszyscy pędzą, a ona spacerem podąża pod prąd. Az sie prosiło, by przyspieszyła, co by bardziej uprawdopodniło, że jej ruch pod prąd to też wynik ogólnej paniki (że wraca po jakieś zapomniane papiery albo co). Ale ten powolny spacer od razu rzuca sie w oczy. A przynajmniej rzucił się w moje jedno oko. ;) Juz na oba oczy oglądałam resztę i tym razem wpadła mi w oko niedograna scena u jubilera. Jubiler po jednym spojrzeniu orzekający, że sztabka to złoto, to chyba jednak mało realne. Powinien był sprawdzic sztabkę kamieniem probierczym etc., co by trwało krótko, a przy okazji pozwoliłoby emocje sceny podnieść do maksimum. No i ciąg dalszy, czyli tekst mniej wiecej: "nie ma znaku", ......, "a, tu znak jest". Całość wyszła jakos mniej okazale, niz mogłaby wyjśc, tak jakby cały power produkcji został zużyty przy tej strzelaninie. Jednym słowem, para poszła w ołów. ;))) Sajkowscy rzeczywiscie świetnie pokazani, ciekawie tez poprowadzone sceny na robotach. Ale co sie dzieje z Wandą, że taka licha, dalej nie wiem. Cos przegapiłam czy jeszcze nie wyjaśnili? Odpowiedz Link Zgłoś
zazuzina Re: odc. 46 - ołów verus złoto 17.10.11, 10:42 a ja tak trochę rozczarowana jestem potraktowaniem Janka, jakoś sobie wyobrażałam, że po tym ja go odwieźli do Adamczyka to w kolejnej scenie zobaczę go pobitego czy coś. Jakoś trudno mi sobie wyobraziź, że go złapali wiedzą kto to jest i się z nim patyczkują, nawet nosa mu nie złamali:) nie, nie jak dla mnie za mało krwi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: odc. 46 - ołów verus złoto IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.10.11, 10:43 Ladnie Ci wyszla ta recenzja, bardzo zgrabnie ;-) No wiec wlasnie, po stronie niemieckiej trup sie sciele i nie widac jakiejs wiekszej koordynacji, a po polskiej owszem pada ktos, czasami jest postrzal, ale generalnie oslony z magicznego pola silowego sa wlaczone. No ale to nie tylko przypadlosc tego serialu. Zawsze tez pada komenda "oslaniaj mnie" ... to nigdy chyba w zadnym tworze kinematograficznym ow oslaniany nie zginal. No scena w jubilera czy zlotnika faktycznie jakas taka troche "niedorobiona", chociaz ja mialem wrazenie, ze wciaz miala sluzyc budowaniu watku policyjnego, a dokladniej podtrzymaniu wzglednej sympatii widza do dzielnej ekipy sledczej, ktora zachowuje sie prawie jak klasyczni detyktywi, a nie jak okupanci. Przyznam, ze pomysl na postac Adamczyka i jego kumpla wciaz mi sie podoba, chociaz w niektorych sytuacjach troche to zgrzyta. Pewnie dlatego, ze w tej serii nie ma po stronie niemieckiej "prawdziwego" czarnego charakteru. Takiego namacalnego, ktory pojawialby sie i sial zgroze. To pokazuje jak trudno jest zbalansowac strony tak, aby panowala jakas tam rownowaga, a jednoczesnie nie wpadac w koleiny czarno-bialosci. Pewnie w nastepnym odcinku team policyjny wyjdzie z szarosci i opowie sie (i to pewnie dosc brutalnie) po slusznej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
panipoirot Re: odc. 46 - ołów verus złoto 17.10.11, 12:07 a mnie niezmiennie zastanawia, po co oni ten drut kolczasty muszą ciąć, skoro tam prześwity na pół mtra prawie, bez żadnego cięcia moznaby między dwoma rzędami drutu się przecisnąć . Ale to pewnie tak dla podtrzymania dramaturgi :D dla mnie piekna była scena, kiedy Gniewskowska pokazuje nr z obozu i widac po niej, że pobyt tam był koszmarem. a z drugiej strony była w obozach 3 lata, czy przegapiłam moment, gdzie jest wyjaśnione, jak się z nich wydostała? bo kiedy pokazywali ją w jakiejś celi, myślałam, że to areszt albo więzenie, na obóz absolutnie to nie wyglądało.... wjazd na ciężarówce to wielkie "puszczenie oka" do widza chyba. Na niesłoniętej pace jedzie cała banda chłopaków, jeden przeładowuje broń, a Niemcy są na tyle glupi,że nie orientują się, że coś jest nie tak? nie wierzę, kompletna klapa. Boczarska- łazi po tym całym poligonie czy jak to nazwać, co chwilę w inną stronę, nigdzie nie biegnie, nie spieszy sie. Potem robi te zdjęcia nie wiadomo czego, nie przesuwa żadnych linijek. ekierek na bok, żeby lepiej plan było widać... po co takie zamazane plany? ktos, kto pospiesznie opuszcza stanowisko pracy na pewno nie bedzie pamietał, ze linijka lezala bardziej w lewo :) i o co chodziło w ostatniej scenie? nie przekazała filmów/aparatu Michałowi, powiedziała że jej nie wyszło. Czyli co- nie wyszlo i już o tym wie, czy kłamie? i co z Wandą? ona jest w ciąży czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
eo_wina meeegotka 17.10.11, 13:10 Co do Boczarskiej - to mysle, ze bedzie probowala grac na dwa frony - pewnie z ruskimi. Bardzo przejmujaca scena Marii z Gertruda i Romka z Lena. I szkoda mi tego Janczyny... Odpowiedz Link Zgłoś
eo_wina Re: meeegotka 17.10.11, 13:11 Mialam napisac, ze mnie tez Adamczyk ciagle na mysl Chopina przywodzi :-))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Odcinek 47 ... relacyjny IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.10.11, 22:33 Tak relacyjny, a ze przy okazji rewelacyjny to juz inna sprawa. Nie strzelali a bylo calkiem wybuchowo. Bardzo podobaja mi sie relacje w druzynie "naszych" chlopakow. Guzik w swej niefrasobliwosci jest irytujacy, ale ... daje to calkiem niezla dynamike. Niemniej fakt, iz nie zainteresowal sie losem Bogusia faktycznie mogl Bronka wkurzyc. To co mi sie podoba jeszcze bardziej, to to ze te wszystkie relacje sa faktycznie "dograne", zawsze lekko podkrecone, ale z wyczuciem (jak swietnie pokazana scena widzenia Wladka z matka (kurde, taka Gniewkowska to skarb), czy rozmowy Klary z Romkiem (gra podobnie jak brat, ale jednak jakby subtelniej)). Wciaz zadziwia mnie pokazanie strony niemieckiej. Niby juz przeciez troche filmow z "szarymi" Niemcami bylo, ale jednak w produkcji polskiej rzecz w takiej skali chyba nie spotykana (no i mam nadzieje, ze nie zrobia wolty i na koniec wszystkich "szarych" Niemcow przerobia na "czarnych"). Interesujaco w to wpisuje sie Reiner z przebieglym zagraniem z Jankiem. Ciekawym smaczkiem bylo wspomnienie o U-bootach z pierwszej I swiatowej. Szczerze mowiac tak mi utkwily w pamieci ich wyczyny z II wojny (glownie za sprawa "Das Boot"), ze dopiero teraz zastanowilem sie i poszukalem jaka jest ich geneza. Na osobne wyroznienie zasluguja sceny z Bogusiem ... pierwsza gdy ten lezy w trawie i powtarza, ze schowal sie w trawie, druga gdy Bronek zwraca sie do niego "Boguslawie". Detale, ale bardzo ladnie wymyslone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamilszyper Re: Odcinek 47 ... relacyjny IP: *.proxytoday.net 23.10.11, 23:15 Zgadzam się. Nie pamiętam kiedy ostatni polski serial był tak gęsto upakowany dramatycznymi zdarzeniami, postaciami i relacjami bazującymi na napięciach, niedopowiedzeniach. Okazuje się, że u nas też można, trzeba tylko spróbować. I coś czuję, że wątek Bronek - Boguś będzie moim ulubionym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa_on Re: Odcinek 47 ... relacyjny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 08:30 Ja również na pierwszym miejscu stawiam sceny z Bogusiem,zaraz potem Romek/Klara oraz Ruda...Świetny odcinek,coraz lepszy serial... Odpowiedz Link Zgłoś
panipoirot Re: Odcinek 47 ... relacyjny 24.10.11, 11:56 Boguś jest super :) i w ogóle wątek z nim bardzo mi się podoba. Podobnie jak świetna gra Gniewskowskiej. Ileż ona potrafi samą twarzą "zagrać", ile emocji... Pokazała się Celina, ciekawe że Michal tak szybko o niej zapomnial... a Wanda taka chora cała, leży obolała i sina. Grypa? nie. Ona się przemeczyła... kiedy? przeciez jak tylko przyjechała juz była słaba, słaniała się i w ogóle? w warszawie się przemęczyła? jak tylko Bronka witała ciagle. Jakieś srednie to wytłumaczenie jej słabości. Moze jednak ciąża.........? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crook Re: Odcinek 47 ... relacyjny IP: *.aster.pl 24.10.11, 16:53 "Pokazała się Celina, ciekawe że Michal tak szybko o niej zapomnial..." Przecież chłop siedział we Włoszech sporo czasu, a że kontaktuje się z płcią piękną trochę inaczej niż szlachetny brat... Odpowiedz Link Zgłoś
eo_wina Re: Odcinek 47 ... relacyjny 28.10.11, 12:14 A no wlasnie. Guzik od zawsze byl mocno kochliwy. Niestety, Celina tez o niego podpytuje, wiec obojetny jej nie jest. Pewnie wroca do siebie po zdemaskowaniu Loli. 3 sceny Bronek-Bogus - fantastyczne ("Schowalem sie w trawie, w trawie sie schowalem", "Z dziecmi nie walcze" i "Boguslawie" :-))))) Swietna scena Gertruda-Maria (to jeden z moich ulubionych watkow). Romek-Klara - wiadomo, ze cos wiecej bedzie, mimo, ze Romus broni sie rekami i nogami. No i jeszcze reakcja Wladka i Michala czytajacych gryps od matki - ewidentnie widac przepasc pomiedzy aktorstwem Wieczorkowskiego a Wesolowskiego. Na korzysc tego pierwszego oczywiscie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: Odcinek 47 ... relacyjny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.11, 13:30 No i jeszcze reakcja Wladka i Michala czytajacych gryps od matki - ewidentnie w > idac przepasc pomiedzy aktorstwem Wieczorkowskiego a Wesolowskiego. Na korzysc > tego pierwszego oczywiscie :-) ja mam wrażenie, że z "aktorstwem" Wesołowskiego jest coraz gorzej...IV seria chyba najbardziej uwydatnia braki, bo i duet z Boczarską do najłatwiejszych nie należy, a Kubuś ewidentnie nie nadąża. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crook Re: Odcinek 47 ... relacyjny IP: *.aster.pl 28.10.11, 18:17 Może dlatego, że w tej serii trzeba zagrać coś więcej niż urocze uśmiechy i szarmanckie cmoknięcia. Jedni dają radę, inni nie. Moim zdaniem widać postęp u Zakościelnego, który dawniej chyba najbardziej mnie irytował z "kwartetu". Odpowiedz Link Zgłoś
ania7718 Re: Odcinek 47 ... relacyjny 28.10.11, 20:47 Ciekawa jestem jak się to ułoży gdy Janek sie uwolni, a Lena będzie w sidłach gestapo. Czy ją uwolnią na koniec tej serii. I oczywiście Wandzia jak zwykle fartownie uwolniona, co sezon się dla niej narażają wszyscy. O wiele lepiej grała Ostaszewska, jakoś miano "pięknej" narzeczonej Bronka nie pasuje do Różdzki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Odcinek z niemieckimi porachunkami IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.10.11, 23:41 Odcinek "rozprowadzajacy" i jako taki bez zastrzezen, choc przyznam ze w watku niemieckim troche sie juz pogubilem ;-) Natomiast zdecydowanie smakowalem szczegoly. Wszelkiego typu. Od fantastycznej kraciastej sukienki Klary (nie chodzi o kroj czy mode, ale o kolorystyke), przez niebieskie tapety w jednym z mieszkan, na kapitalnie skrzypiacych butach Reinera konczac. No i jeszcze to granie gestem i grymasem. Najpierw kapitalnie skrecona scena "kontaktu" Wladka z matka, ten papieros, to lekki skarcenie wzrokiem, pozniej grymas na twarzy Osmanskiej, gdy pojawil sie Bronek, a na koniec Elza reagujaca niewerbalnie na "wyczyny" meza i syna. No i Reiner w prosektorium (te oczy martwego Brehma). Ciekawie tez rozwiazano scene rozmow podczas imprezy "guzikowej". Nie wiem czy to bylo jedno ujecie, ale i tak bylo to bardzo plynne. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: szkodliwe zawikłanie 31.10.11, 17:31 Powiem szczerze: pogubiłam sie dokumentnie w wątku niemieckim. A i z polskimi nielepiej, bo z racji kiepskiej pamieci odnosnie poprzednich serii przestałam rozumiec niuanse relacji damsko-męskich. Ot, taki taki los widza, który oglada serial nie czyniąc notatek. ;) Ze spraw, ktore ogarniam, ale nie akceptuje, pozostaje niezmiennie Wanda, czy raczej obsada tej roli. Różczka jest nieakceptowalna własnie i zupełnie nie kupuje ustawienia tej postaci. Kiedys ta aktorka bardzo mi sie podobała, ale to było w czasach Oficerów. Natomiast tu, a szczególnie w ostatnich odcinkach, zupełnie do mnie nie przemawia. Szkoda, ze Ostaszewska "poszła w Beatkę", jej Wanda miała w sobie wiele uroku i duzy potencjał. Natomiast obecna obsada to jedno wielkie nieporozumienie. Szkoda.... PS. Rano machnełam długi post, ale go wcięło. A że chyba na amen, to piszę plus minus to samo od nowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: szkodliwe zawikłanie IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.10.11, 17:56 Szkoda, ze wcielo Twojego posta ... szczegolnie dlugiego ;-( Tak, watek niemiecki jest troche zle poprowadzony ... tak ... msci sie to, co pisalem w poprzednim tygodniu. Skupienie sie na watku policyjnym, bez pokazywania jego tla z ktorym widz moglby sie bardziej oswoic, spowodowal ze wszystko co na jego temat wiemy pochodzi z tego co nam dzielne hitlerowskie policjanty powiedza. A to telewizja przeciez i lepiej byloby jednak co jakis czas widziec te niecne machlojki. Sytuacji nie poprawia niemieckie nazwiska. Ale jest naprawde niewielki zarzut, bo swiezosc takiego ujecia ... niemieckie sledztwo przeciw Niemcom w polskim serialu o czasach okupacji ... jest niezaprzeczalna. Nie jestem przekonany, ze w wydaniu Ostaszewskiej byloby lepiej ... jak pamietam, w I serii nijak mi sie nie podobala, bo chemii miedzy nia a Zakoscielnym nie bylo. Rozczka moze i cierpietnicza i sierotowata, ale cos tam z tym Zakoscielnym zrobic potrafi ;-) Jak dla mnie ani jedna ani druga nie miala za bardzo przestrzeni na "wybudowanie" tej postaci. Odpowiedz Link Zgłoś
eo_wina Re: szkodliwe zawikłanie 01.11.11, 07:58 Kurcze, az sobie przewine, zeby zobaczyc ten grymas Osmanskiej na widok Bronka, bo przeciez ona go chyba widziec nie mogla za czasow pobytu wraz z Wandzia na Pawiaku? - oczywiscie caly czas zakladajac, ze Osmanska = Lola :-) Natomiast grymas Elsy - cudownie zagrany (moje uwielbienie dla Jezewskiej siega juz prawie zenitu). To samo w przypadku Gniewkowskiej. Robia na mnie wrazenie te sceny na karcelaku. I tez ogromnie spodobala mi sie kieca Klary - taki jakis optymizm powial... Bardzo mi sie przykro zorbilo jak zabito Brehma :-( I znowu Reiner pozostal samotnie na placu boju. A cudnie niebieskie sciany byly u Leny :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crook Re: szkodliwe zawikłanie IP: *.aster.pl 01.11.11, 14:38 Kurcze, az sobie przewine, zeby zobaczyc ten grymas Osmanskiej na widok Bronka, > bo przeciez ona go chyba widziec nie mogla za czasow pobytu wraz z Wandzia na > Pawiaku? - oczywiscie caly czas zakladajac, ze Osmanska = Lola :-) Ale ona widziała przecież Bronka w czasie akcji odbicia w lesie i potem w domu opiekuna Bogusia też. Pewnie czuje, że jest na cenzurowanym, wie, co przeskrobała i dlatego obawia się zdemaskowania. Boczarska całkiem dobrze to gra moim zdaniem. Też podobały mi się szczegóły - np. Janek bawiący się zwitkiem papieru, gdy Reiner się nad nim ironicznie pastwił. Odpowiedz Link Zgłoś
eo_wina Re: szkodliwe zawikłanie 01.11.11, 16:53 Owszem, owszem, ale Bronek nie wie, ze to ona (takie kraza domysly :-)) siedziala jako Lola z Wanda na Pawiaku. Chociaz w sumie, co z tego, ze siedziala z Wanda? Hm...mam troche tu mentlik w glowie, bo zdaje mi sie, ze ona tam nie trafila tak calkiem bez winy. Cos tak mi sie kolacze, ze ona byla "dziewczynka". A co do Janka - ja caly czas myslalam, ze on ten zwitek papieru przyklei gdzies od spodu do stolu, zostawiajac jakis gryps... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crook Re: szkodliwe zawikłanie IP: *.aster.pl 01.11.11, 17:09 Sorry - użyłem złego określenia. Ta "zabawa" papierem Janka to była IMO nerwowa reakcja człowieka bezbronnego, ale wkurzonego na bawiącego się jego kosztem Reinera. Co się tyczy Osmańskiej, to ona pewnie czuje, że dla Bronka i Władka jest osobą "non grata" ze względu na zgubny wpływ na Guzika. Wie, że wobec nich nich musi być czujna. Odpowiedz Link Zgłoś
panipoirot Re: szkodliwe zawikłanie 02.11.11, 11:59 no wątek niemiecki bardzo nie bardzo... zastanawia mnie jednio- a nie umiem tego teraz znaleźć, ktoś- Gorczyca??- miał widzieć Osnamska jako Lolę na pawiaku? czy to faktycznie miała być Gorczyca? czy jednak Wanda? Odpowiedz Link Zgłoś
ania7718 Re: szkodliwe zawikłanie 02.11.11, 13:31 Ruda zobaczy Osmańską na cmentarzu jak spotyka się z Dykowem. A Wanda jej nie zna, ona zna Lolę, być może, że Karola to Lola. Rudą gra Katarzyna Gorczyca, ona nie była na Pawiaku. Wandę gra Różdżka i ona była na Pawiaku, teraz jest na robotach w Rzeszy i nie wie co się dzieje w stolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
eo_wina Re: szkodliwe zawikłanie 02.11.11, 13:39 Ogromnie zatem sie ciesze na powrot Gonery-Dykowa :-) Czyli ten wor na glowie Osmanskiej podczas odbijania Huberta Urbanskiego z rak "ruskich" to bylo tylko takie pitu-pitu. W gruncie rzeczy Osmanska od poczatku byla wtyka sowietow. I pewnie kochanka Dykowa :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: szkodliwe zawikłanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.11, 13:48 Nie podoba mi się ten wątek z Osmańską, to znaczy doceniam rewelacyjną grę Boczarskiej, ale same sceny z Karoliną vel. Lolą w roli podwójnego agenta nie wzbudzają we mnie żadnych emocji i ta udawana namiętność, i ten zakochany Guzik, nudno i miałko. Poza tym dotkliwie odczuwam brak wątku z Samusionek, czy Jej rola miała służyć tylko wywózce Wandzi do Rzeszy? Jesli tak to szkoda, bo sceny między Nią, a P. Kozłowskim miały potencjał. A i z Zakościelnym nieźle sobie radziła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: szkodliwe zawikłanie IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.11.11, 22:01 Jak się nazywa aktor, który grał sceny z Leną (pracownik urzędu bezpieczeństwa)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: Czas Honoru 4 sezon... IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.11.11, 22:10 Bartosz Gelner Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Odcinek ... wybuchowy IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.11.11, 22:23 Alez to bylo dobre ... moze nawet za dobre ;-) Nie wiem czy skupienie w jednym odcinku kulminacji wiekszosci watkow to dobry pomysl, ale za to odcinek wybuchowy. Zostaly 3 odcinki, a tu taki fajerwerk. Swietnie. Czas, czas, czas ... kluczowy element akcji dywersyjnej zrytmizowany prostym i wielokrotnie wykorzystywanym motywem przeskakujacej wskazowki, ale zrobione jak trzeba. Swietnie podbite muzyka. No i wozek i schody. Tym razem jednak "mrugniete" do widzow i poprowadzone troche inaczej, niz nakazuje klasyka nawiazan do tego motywu. Na uwage zasluguje tez bardzo klimatyczna lokalizacja tej akcji w odpowiednim, nieopatrzonym budynku i budowanie sceny dzwiekiem (dzwiekowcy w tym serialu robia swoje po mistrzowsku ... duzo dzwieku, halas, placz dziecka ... i wszystko swietnie slychac). Bardzo mi sie podoba tez wygrywanie kolorow i kostiumow, w koncu czas wojny ma swoja palete kolorow, specyficzna i swietnie fotografowana (niebieska robota reczna, fantastyczna zielen lamperii w urzedzie do ktorego przyszla Lena z kolega). A ile bylo smaczkow i niuansow ... Reiner i jego lyzeczka, czy upomnienie podwladnego aby tak nie krzyczal. Albo to jak Adamczyk kapitalnie zagral zadowolenie po odpowiedzi Janka. Zreszta Adamczyk jest w tej serii absolutnie bezbledny. No i dobrze, ze jego postac zachowala sie tak jak sie zachowala, zachowujac tym samym przynajmniej czesciowa sympatie widzow. Nastepna scena to ta, w ktorej matka Wandy wsiada z Lena do auta, a tam Wanda. Proste i wzruszajace, a jak ladnie zagrane. Najlepsze byla Wiedlocha i jej oczy ... roziskrzone, zadowolone. Swoja droga to moment przekazania Wandy troche slabszy, niestety chyba z powodu aktorki, ktora nie zagrala niczego, a przez ulamek sekundy powinna. Dramatycznie poprowadzona tez scena pomiedzy Romkiem a Klara. Fajna rozmowa po ... "to juz nie jestem za mloda? ... jestes, jestes" ... odciazajaca kontekst i realia. No i jeszcze dostalem prywatny bonus czy jeden z moich ulubionych dostawczakow, w postaci Renaulta 1000 ... problem tylko w tym, ze ta przeurocza furgonetka tak naprawde zaczela byc produkowana w 1945 roku. No chyba ze sie myle ;-) Ale i tak fajnie, ze w tym serialu zapewniono taka roznorodnosc parku maszynowego. Odcinek w zasadzie wzorcowy ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: es Re: Odcinek ... wybuchowy IP: *.centertel.pl 06.11.11, 22:30 A od kiedy to w III Rzeszy (Warthegau?) były dwujęzyczne tablice z nazwami miejscowości? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: Odcinek ... wybuchowy IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.11.11, 22:48 Matt jak zwykle sie zgadzam, scena "bombowa" rewelacyjna, napiecie, swietnie zagrana, nieszczesny wozek, a Adamczyk przechodzi sam siebie w tej serii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Odcinek ... wybuchowy IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.11.11, 01:10 Polezalem sobie w wannie, porozmyslalem ... CH to ciekawy ewenement. Cos co wydawalo sie, ze bedzie jeszcze jedna "klasycznie skopana" produkcja TVP, w sezonie III zaczelo rozkwitac i w IV objawilo swa dojrzalosc. Jakby zaczynali od takiego poziomu w I serii, to mielibysmy godnego nastepce wszystkich polskich dokonan wojenno-serialowych i na dodatek nowoczesnie opowiedziana historie. Ale i tak wielkie uznanie, ze stopniowo, ewolucyjnie doskonalano poszczegolne elementy. Miejmy nadzieje, ze nabyte doswiadczenia pozwalaja w nastepnej produkcji ruszyc od obecnie uzyskanego poziomu ;-) W odcinku "wybuchowym" zapomnialem pochwalic montaz, w tym "szybkie" przejscie przez sprawe Blazera (swoja droga bardziej to przypominalo ... i bardzo dobrze ... amerykanskie kino gangsterskie, niz klasyke wojenna). A i jeszcze perelke Jezewskiej, ktora po "odbiciu" Wandy wali meza w klate i mowi "No to sie doigrales Jurgen". Odpowiedz Link Zgłoś
panipoirot Re: Odcinek ... wybuchowy 07.11.11, 08:32 zgadzam się , ze wszystkim co pisze matt o tym odcinku :) Mnie popłynęły łezki, kiedy matka Wandy wsiadała do auta, to dotknięcie dłoni i Lena i jej oczy... no super po prostu :) Adamczyk- eh... świetny tu jest po prostu i tyle. I scena Gertrudy i Marii- "czy martwi się Pani o swoich synów", - "prosze pani, jestem z nich DUMNA" - i tą dume było w niej widać i słychać. Świetne Odpowiedz Link Zgłoś
ania7718 Re: Odcinek ... wybuchowy 07.11.11, 11:11 Tutaj na tym forum w wątku o serialu są normalne wpisy, rzeczowe, co się podobało, co jest, co będzie, krytyka jest ale taka normalna. Natomiast nie wiem czy ktoś z Was zerkał na forum CzH na stronie tvp, tam to dopiero krytykują, chcieliby zrobić z serialu dokument historyczny twardy, bez kobiet, dzieci, zero związków, zero miłości. A jednak oglądają co tydzień i wylewają żółć na forum, kpią, nie wiem po co bo jak mi się nie podoba to nie oglądam. A przoduja w tym tzw. znawcy historii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Odcinek ... wybuchowy OT IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.11.11, 11:36 Wszystko zalezy od oczekiwan. Tu (na tym forum) spotykaja sie raczej widzowie, mniej lub bardziej swiadomi pozeracze fabuly i sposobow jej opowiadania. Wiadomo ze CH to cos na ksztalt fikcji wojennej, gdzies tam osadzonej w pewnym kontekscie i czasach, ale wciaz fikcji, choc mniejszej niz np. "Tajemnica twierdzy szyfrow". Od takich "tworow" oczekuje sie przede wszystkim ciekawej fabuly (z premedytacja nie uzywam slowa historia), sprawnie opowiadzianej, dajacej szanse na zaistnienie interesujacym postaciom i relacjom miedzy nimi. Oczywiscie tlo historyczne nie powinno zawierac "dajacych po oczach" bledow, ale pomniejsze jesli zostaja przykryte walorami filmowi zazwyczaj nie maja znaczenia. W samym CH zreszta doskonale to widac. W I serii, gdzie wszystko sie slimaczylo i bylo kiepsko opowiadane, nawet tu wyciagalismy argumenty, ze "co to za cichociemni", nie dosc ze mlode, to jeszcze rozmemlane. Jak w miare rozwoju kolejnych serii postacie i fabula nabiera wigoru i kolorow ... zniknely tez tego typu argumenty. Jest tylko jedno ale ... sposob w jaki serial jest przedstawiany i odbierany. Bo jesli jest odbierany wlasnie jako przede wszystkim intrygujaca opowiastka osadzona w czasach wojny, to ok. Jesli natomiast mialby "robic" za serial historyczny, to co innego. Ale w przypadku CH dosc szybko wycofano sie z kreowania go na serial historyczny i dobrze. To powinno dzialac chyba wlasnie w ta strone, czyli fikcyjna opowiesc osadzona w pewnym kontekscie, jako ewentualny katalizator pewnych powazniejszych dociekan ze strony zainteresowanych widzow, juz w zrodlach historycznych. A nie "twarda historia" z kanalu dokumentalnego, mogaca stanowic substytut takich dociekan. ;-) A co do ogladania, gdy sie nie podoba ... oj, oj tam. Ile rzeczy tu omawiamy uznajac za bzdurne i patrzymy dalej dla sprawdzenia czy wciaz jest tak slabo ... bo czasami, sporadycznie ... zdarza sie "cud" i produkcja niespecjalna zaczyna sie poprawiac. No i jest jeszcze jedna przyczyna ... czasami "pisanie o" i "czytanie o" jest lepsze niz "ogladanie" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Odcinek ... wybuchowy OT 07.11.11, 13:46 bardzo mi się podoba serial, jeden z nielicznych polskich seriali, na który czekam Adamczyk genialny, jak porównuję go z tym, co pokazuje w "Przepisie na życie" to umieram z podziwu dla kunsztu aktorskiego scena z łyżeczką mnie powaliła trochę byłam zdegustowana odbijaniem Wandy i matki, poczułam, że zmierzamy w kierunku kina płaszcza i szpady, ale na szczęście nie przesadzili, było fajnie szczególnie mama Wandy, która chciała zostać i bardzo nalegała.... znakomicie zagrane spotkanie córki i matki Osmańska świetna, w ogóle dziewczyny w tym serialu wymiatają, wszystkie od Więdłochy do Gniewkowskiej, przez Jeżewską, Smalarę, Skoczyńską i wszystkie inne.... Odpowiedz Link Zgłoś
eo_wina Re: Odcinek ... wybuchowy OT 07.11.11, 22:03 Ach, jak mi sie podobalo :-) 1. Adamczyk "Niech pan tak nie krzyczy" do dracego jape w "Heil Hitler!" nastepcy Brehma. 2. Usmiechniete oczy Leny w samochodzie po odbiciu Wandy i Heleny. 3. Niebieski sweterek robiony na drutach przez Lene na dworcu, a pod nogami walizka z bomba. 4. Scena Romka i Klary. 5. Szminka w prezencie od Gertrudy dla Marii. 6. Jezewska pakujaca fartuch Wandy do walizy i wypychajaca ja w te pedy z posesji ("Doigrales sie Jurgen" - po prostu hicior!) 7. Bronek i "Gdy juz wygramy te wojne, warto byloby dla kogos zyc" ;-) 8. Bardzo fajnie zagral ten pol-Anglik (Alan chyba) w secnie w pociagu, na posterunku w Czerniejowie i na podworku u Kuglow ("To sie jeszcze zobaczy" - na pozegnanie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ona UK Re: Odcinek ... wybuchowy IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 07.11.11, 22:12 Zagladam tam i az sie we mnie krew gotuje jak czytam niektore wpisy, szczegolnie tych ''historykow''... dwie skarpety i innych Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Odcinek ... wybuchowy 07.11.11, 22:33 Odcinek bardzo dobry, nic dodać, nic ując. :) Ale przyznaję, że nie mam nerwów do ogladania takich scena jak ta z podkładaniem bomby. Obejrzałam ją wiec bardzo pobieznie, co chwila uciekając pilotem na inne kanały. Co do wątku niemieckiego, ciekawe jest to przejscie Rainera od sledztw polskich do niemieckich. Czy dalej ma byc tak, że dojdzie do wspólpracy z polskim podziemiem w celu dopadnięcia "złotej mafii"? A, jeszcze jedno. Nie do konca mnie przekonało to: "jestem z nich dumna". Jakos to było troche napuszone. Niemiecka matka sie martwi, a polska jak zwykle w roli Matki-Polki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Odcinek ... wybuchowy IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.11.11, 22:47 No szkoda, ze "skakalas", bo sekwencja dworcowa zrobiona bardzo zacnie. Az chyba obejrze powtorke ;-) A scena z matkami jak dla mnie tez byla jakas nie do konca trafiona. Moze nie odebralem jej jako napuszona, ale wolalbym aby obie powiedzialy, ze sa dumne, a jedynie sposobem grania zniuansowaly owa dume, u Polki ostentacyjna i pol kroku przed hardoscia, u Niemki z ledwie wychwytywalnym zwatpieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Odcinek ... wybuchowy 07.11.11, 23:03 Skakałam, ale i tak obejrzałam Eisensteinowski wózek na schodach oraz robienie sweterka na drutach.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Odcinek ... wybuchowy IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.11.11, 23:13 ;-) to juz tak klasyczny motyw, ze nawet do watku o smaczkach nie mozna go wpisac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Odcinek ... a "Kontrym" ... OT IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.11.11, 23:26 Tak w kontekscie rozwazan na temat historii w CH obejrzalem dzisiaj TT a w nim "Kontryma". I troche zawiedziony jestem, bo nijak owa historycznosc nie pomogla w pokazaniu tej historii. Ciekaw jestem ile przecietnych widzow, takich jak ja chociazby, zrozumialo wszystkie niuanse historyczne upakowane w tych 70 minutach (jakby nie moglo trwac 15 minut dluzej). A postac bezsprzecznie fascynujaca, chociaz nie jestem do konca przekonany do tego jak sie za nia zabral Frycz (jak dla mnie za duza Frycza we Fryczu). Ale Redbad swietny ... Gonera tez. Obaj malowniczo spatynowani (jejku alez ten czasu zasuwa, dopiero co mlode chlopaki graly razem w "Grach ulicznych"). Nie jestem do konca przekonany do takiego hybrydowego laczenia teatru z filmem. Niby ogladam teatr, a srodki filmowe. Niby film, a momentami inscenizacja teatralna. Wole jednak takie historie opowiadane po filmowemu w calosci. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Odcinek ... a "Kontrym" ... OT 08.11.11, 10:09 Ciekawe... Bo ja Kontrymowi nie dałam rady. Są takie produkcje, które ogladam minut kilka i sie przełaczam na byle-co, byle na innym kanale. Nie wiem czemu, ale pierwsze sceny sztuki mnie odrzuciły. Tresci sztuki wczesniej nie znałam, ale od razu zadziałało skoajrzenie z teatrem faktu i polską powojenna martyrtologią, a takich teatrów tv nie lubię. No i teraz po Mattowej recenzji bede musiała poszukac, o czym właściwie ten Kontrym był. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Odcinek ... a "Kontrym" ... OT IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.11.11, 10:45 I szczerze powiedziawszy przeczytanie o tej postaci PRZED spektaklem powinno byc zalecane. Pewna galopada montażu, majaca sprzyjac dynamice opowiadania (zreszta stricte filmowo zrobiona) byla oczywiscie atrakcyjna, ale czytelnosci niezbyt sprzyjajaca. Co jest o tyle istotne, ze przy tak zlozonej biografii i kontekscie przesluchania spleconego z wywiadem, trudno oddzielic prawde od falszu. Oczywiscie ma ta swoja wartosc, bo pokazuje ze nic nie jest proste (carski oficer zostajacy policjantem w II RP a nastepnie cichociemnym i dowodca AK, a w koncu w czasach stalinowskich trafiajacy do wiezienia, a przy tym majacy brata w sowieckiej armii). Ale opowiadane w takiej formule i jeszcze przy specyficznej grze Frycza nie daje zbyt wielkich szans na wyrobienie sobie zdania kim ow Kontrym byl. W zasadzie daje to ciekawy uklad. Postaci historyczne, fakty ... niby to powinna sprzyjac poznaniu tego kawalka historii, ale wlozone w ramy filmu (bo to jednak byl w 75% film, a w 25% teatr) stalo sie opowiescia o czlowieku "pomiedzy". Interesujace bezsprzecznie, ale "historii" to tez nie przybliza duzo bardziej niz "Czas honoru". Ale zmusilo mnie do poczytania na temat ... misja TV zaczyna dzialac ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Odcinek ... wybuchowy 08.11.11, 17:05 aszyna napisała: > Skakałam, ale i tak obejrzałam Eisensteinowski wózek na schodach Pancernik to jedno - znaczy wózek ale ja tu widziałam dokładnie Nietykalnych Briana de Palmy: dworzec, schody, zegar... tylko tu dubbing z czapy Odpowiedz Link Zgłoś
eo_wina Re: Odcinek ... wybuchowy 08.11.11, 17:42 Auć! jeden z moich ukochanych filmow :-) Scena z wozkiem - rewelacja i Garcia - moj bohater :-) Nigdy tylko nie kumalam zachowania matki (tzn. odkad zostalam matka :-)) - lezy i wyciaga reke, zamiast rzucic sie i zlapac za raczke ten cholerny wozek! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crook Re: Odcinek ... wybuchowy IP: *.aster.pl 16.11.11, 01:29 Aż sobie dzisiaj przypomniałem "Nietykalnych". B. de Palma, K. Costner, A. Garcia i R. de Niro w najlepszej formie. Do tego te klimatyczne zdjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Odcinek "sprawdzajacy" ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.11.11, 22:25 Ciekawe sa poskladane te odcinki, w kazdym jest jakis klucz. Tym razem mielismy "sprawdzenie" wszystkich przez wszystkich. No i Niemcy kontraatakuja. Standardowo skupie sie na niuansach, bo fabula jest konstruowana juz tak dobrze, ze nie ma co sie czepiac, ani jej streszczac. A w niuansach: - muzyka ... alez ten Chajdecki odwalil kawal dobrej roboty. Te delikatne tematy sa rewelacyjne. Musze dzisiaj przypomnic sobie jeszcze raz muzyke wydana na plycie. - scena na targu - drewniany Wesolowski a dziala. Bo mu swietnie wymyslili caly "uklad choreograficzny", z tym przeciskaniem sie i ulamkowosekundowym kontaktem z matka. Wieczorkowski gra, Gniewkowska tez ... Wesolowski mniej, ale jak widac intensywnosc mozna uzyskac innymi srodkami niz srodki aktorskie ;-) - scena braterska - znow drewniany Wesolowski, ktory daje tym samym pole do grania Wieczorkowskiemu, a ten jedzie rowno i mocno. Ultimatum w jego wydaniu przejmujace i wiarygodne - wszystkie inne sceny z Wieczorkowskim ... to w sumie byl jego odcinek - zielona sukienka Klary - no ladnie ja stroja. W ogole kostiumy i scenografia jakos taka ciekawsza (Pamietam, ze przy pierwszych seriach denerwowalo mnie to, ze postaci chodza w takich ladnych ubraniach, ze nie ma patyny ... w IV serii jakos to inaczej jest robione, chyba jakos bardziej stylowo, nie wiem ... ale niezmiernie mi sie to podoba). Dodatkowy bonus za "zatrudnienie" syfonu z woda. - ladnie oddana intymnosc relacji Romka i Klary - "sztuczka" Reinera - kapitalnie, mocno zagrana. Fizycznie, z mocnym krzykiem. I jak dobrze wykorzystane mocniejsze slowo, wybrzmiewajace jak trzeba. Swietny kontrast pomiedzy wczesniejszym "przyczajeniem" Janka, a jego wybuchem - zdjecia i ich swietna kolorystyka Czyli dobrze. W V serii ma grac Edyta Gorniak ... ponoc jest zainteresowana taka rola. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Odcinek "sprawdzajacy" ... 13.11.11, 22:34 Nic dodać, nic ując. :) Rzeczywiscie nawet malkontent nie ma do czego sie przyczepić. Ja najbardziej chyba jestem pod wrazeniem Adamczyka. Ten jego Rainer... Az miło patrzeć. Całosciowo atmosfera sie zagęszcza, a gdy sie ma na dodatek z tyłu głowy pamięc o tym, ze za chwile wybuchnie Postawnie i z naszych bohaterów statystycznie ma kto to przezyje, to emocje stają sie jeszcze wieksze. O ile pamiętam, cdn ma sie dziać po Powstaniu? No to Górniak nie zdziwi. Skoro najlepsi aktorzy wyginą, to wejdzie nowe. ;))) Przy okazji, refleksja całkiem na serio. To szafowanie ludzkim zyciem i krwią... Miało to jakis sens? Rodzinnie bliżej mi do krakowskich tradycji, a tam, wiadomo, Wyspianski ze swoim "niech na całym swiecie wojna, byle nasza wieś spokojna", więc i nasze rodzinne straty były wschodnie, a nie zachodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crook Re: Odcinek "sprawdzajacy" ... IP: *.aster.pl 13.11.11, 23:09 Wzorcowa dynamika, a aktorzy mają co grać, mogą budować bardziej zniuansowane postacie. Pomysł z Górniak to chyba jakiś żart. Przynajmniej taką mam nadzieję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: Odcinek "sprawdzajacy" ... IP: *.warszawa.vectranet.pl 14.11.11, 00:21 Gorniak moze da rade, wbrew pozorom, mnie sie dzis podobaly jak zwykle sceny miedzy Rainerem a Jankiem, oczywiscie odcinek Wieczorkowskiego, to naprawde niezly aktor, a ja mam nadzieje, ze jednak nasi chlopcy powstanie przezyja, przynajmniej niektorzy. Odpowiedz Link Zgłoś
ib_k Re: Odcinek "sprawdzajacy" ... 14.11.11, 07:29 > - scena na targu - drewniany Wesolowski a dziala. Bo mu swietnie wymyslili caly > "uklad choreograficzny", z tym przeciskaniem sie i ulamkowosekundowym kontakte > m z matka no a mnie te sceny na targu irytują, te ich zapatrzenia w oczy prawie jak kochankowie, a niemiec towarzyszący marii musiałby być głupi i ślepy aby tego nie zauważyć, te targowe sceny bardzo mi zgrzytają (również wcześniejsza z romkiem chodzącym po targowisku, przy tym jego "złym wyglądzie") ale świetna, dynamiczna była scena spotkania janka i leny sukienki dziewczyn, prześliczne! a dlaczego wandzia taka niezadowolona była jak bronek małego przyprowadził? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Odcinek "sprawdzajacy" ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.11.11, 08:17 Wiekszosc scen "relacyjnych" jest emocjonalnie podbita, ale wedlug mnie trzymane sa w ryzach. A Niemiec ... a kto powiedzial, ze kazdy Niemiec jest madry i spostrzegawczy. Moze ten akurat robi jedynie za dwunozny wozek na zakupy. ;-) Zreszta dobor aktora do tej roli jest mocno specyficzny i nie jestem przekonany czy wlasciwy. Odpowiedz Link Zgłoś
eo_wina Re: Odcinek "sprawdzajacy" ... 14.11.11, 10:44 * "Policzymy sie skur...wysynu" w wykonaniu Janka zmiotlo mnie z kanapy ;-) * Adaczyk i Wieczorkowski pra pelna para - sa rewelacyjni, szczegolnie Reiner w relacji z nowym (cos mi on podsmiarduje, ten jego usmieszek taki szelmowski gdy Reiner wyszedl po scenie z syfonem...) * I mnie uderzyla ta mimozowata Wandzia i jej niezadowolenie z Bogusia. Zreszta w wykonaniu Ostaszewskiej ona cos tam jeszcze dzialala - teraz jej "granie" ogranicza sie do witania Bronka w lozku, tudziez omdlewaniu i chorobie przy jakiejkolwiek pracy fizycznej. * A jednak Gertruda wyczula Marie i stanela w jej obronie. Ciekawe, czy da sie wywiezc Ludwiczkowi do sanatorium? * I o dziwo - nawet podobal mi sie w tym oodcinku Wesolowski w scenach z Boczarska :-) A to "Dziewcze z perla" - myslicie, ze ma drugie dno? * Klara i Romek - jak zwykle fajnie i stylowo. * No i Lenka. Bidota :-( W ogole jak mozna bylo wyslac ja w taka podroz gdy lada chwila ma rodzic? Bedenna glupota. Jakby nie mogli Rudej wyslac. * I jeszcze moj hicior wczorajszego odcinka: sprzedawca chleba na karcelaku wydlubujacy sobie brud z za paznokci scyzorykiem :-))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Odcinek "sprawdzajacy" ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.11.11, 11:04 Tak nieladnie Janek powiedzial do naszego ulubienca ;-) No ale mial powod, mial ... No wlasnie, czy wyslanie Leny w taka podroz to glupota. Oczywiscie. Ale tu podobnie jak z Niemcem "dorabiam" sobie tlumaczenie, ze nie wszystkie decyzje sa madre, czasami dzialaja emocje ... a po trzecie to "swiat scenariuszowy", skoro chcemy zeby bylo dynamicznie, zywo i jeszcze sie ladnie dopinalo, to trzeba sie zgodzic na takie rozwiazania. ;-) Rownie dobrze mozna sie zastanawiac, co zrobilby Reiner gdyby nie zlapal Lenki. A tak ... problem z glowy. Bardzo mi sie podoba metodycznosc Reinera, to wczorajsze zakucie Janka, pistolet w pogotowiu. Ja wczoraj az zerknalem sobie na ta "Dziewczyne z perla" (i to nie w wydaniu Scarlett Johansson) zeby sprawdzic czy to faktycznie nie ma jakiegos drugiego dna. Na razie nie widze. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Odcinek "sprawdzajacy" ... 14.11.11, 11:19 Drugie dno w Dziewczynie... Mnie sie rzucił w oczy równy odblask światła bijący od obrazu. Tak równo błyszczą fotografię, a nie powierzchnie malowane olejem. Więc pierwsza mysl, ze moze jednak to oryginał, tak jak sie szybko pojawiła, tak szybko zgasła. Ale swoją drogą czemu akurat zagrał w filmie Vermeer a nie Kossak dajmy na to, jest sprawa wielce ciekawą. No bo chyba nie chodziło o skojarzenie z parą Johansson-Firth. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Odcinek "sprawdzajacy" ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.11.11, 11:36 No moze chodzilo o to, ze "Dziewczyna" jest cokolwiek tajemnicza, oficjalnie nie wiadomo kim byla, moze Osmanska czula z nia jakies powinowactwo dusz. A moze chodzilo tylko o drobny zart tworcow, ktorzy chcieli przelamac stereotyp wyobrazen malarskich Polakow. A moze to zagrywka popkulturowa ... ile osob znalo ten obraz przed filmem z Colinem i Scarlett? No ja nie znalem, a teraz moglem w CH od razu, bez bolu, powiedziec "ZNAM". Mysle, ze w latach okupacji znajomosc tego obrazu nie byla specjalnie duza. Wiec jest to uklon w strone nas, wspolczesnych widzow, ktorym gdyby tam pokazano Malczewskiego czy Kossaka to nie mogliby z taka sama pewnosc powiedziec "ZNAM" ;-) No a scena z Mona Lisa lub inna lasiczka bylalaby zbyt oczywista. A "Bitwa pod ... " ma za duzy format ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marion Re: Odcinek "sprawdzajacy" ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.11, 12:58 Nie sposób zostawić bez komentarza tak dobry odcinek! Adamczyk nieziemsko dobry, w swoich kwestiach jest niezastąpiony! Oj, emocji tyle się nakumulowało: to Lenka w pociągu kontrolowana, to Pani Maria w pokoju ze złotem....to Lena i Janek na Szucha....oj ,coraz mocniejsze te odcinki...aż się boję jak to się skończy?..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crook Re: Odcinek "sprawdzajacy" ... IP: *.aster.pl 14.11.11, 13:25 Ech, ale mnie rozbawiłeś tą "Bitwą pod Grunwaldem"... Od razu przypomniała mi się scena z "Alternatywy 4" z zablokowanym drzwiami mieszkania Profesora właśnie przez "Bitwę..." Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: ws. perły 14.11.11, 13:50 Zapoznałam się ze streszczeniem nastepnego odcinka i okazuje sie, ze rzeczywiscie "perła" bedzie odgrywac ważną rolę w serialu. I raczej nie chodzi tu o perłę rzuconą przed wieprze.;)) Odpowiedz Link Zgłoś
ib_k Re: Odcinek "sprawdzajacy" ... 14.11.11, 14:13 faszyna napisała: > Drugie dno w Dziewczynie... szczerze mówiąc myślałam że to bomba, która ma dynamicznie wykończyć drętwego wesołowskiego, tak szybko osmanska wychodziła z mieszkania... a gdzie streszczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Odcinek "sprawdzajacy" ... 14.11.11, 17:27 Streszczenia nieustająco są tam, gdzie zywkle. ;)) Czyli na stronach film polski i/lub seriale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acce Dziewczyna z perłą IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.11, 19:57 Obejrzałam i powiem wam... Ciary, serce w gardle i łzy w oczach mam. Odpowiedz Link Zgłoś
eo_wina Re: Dziewczyna z perłą 14.11.11, 20:01 ...ale nic jeszcze nie mow :-) Ja czekam do niedzieli :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blink9 Re: Dziewczyna z perłą IP: *.aster.pl 14.11.11, 23:25 Ja też. Szkoda, że zostały już tylko dwa odcinki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crook Re: Dziewczyna z perłą IP: *.aster.pl 15.11.11, 16:57 Czy powstanie piątego sezonu zostało już oficjalnie potwierdzone? Odpowiedz Link Zgłoś
ania7718 Re: Dziewczyna z perłą 16.11.11, 10:35 Oficjalnego info jeszcze nie było, ale myśle, że info będzie jeszcze w tym roku. Natomiast o tym że będzie V seria CzH mówił sam reżyser,oraz Paweł Małaszyński również o tym wspomniał. Czas w V serii to będzie gdzieś 2 miesiące lub miesiąc przed wybuchem Powstania, samo Powstanie nie będzie ujęte w V serii. Prawdopodobnie akcja w V serii skupo się na przygotowaniu do Powstania. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Dziewczyna z perłą 16.11.11, 11:34 A czemu Malaszynski o tym wspominał? Toz to on trup od 3-ej serii. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
astra18 Re: Dziewczyna z perłą 16.11.11, 11:41 faszyna napisała: > A czemu Malaszynski o tym wspominał? Toz to on trup od 3-ej serii. ;) Mam nadzieję,że nie sp.....tego i nie będzie powtórki z J23:). Astra18 Odpowiedz Link Zgłoś
ania7718 Re: Dziewczyna z perłą 16.11.11, 11:46 Był wywiad ogólnie o Czasie honoru, było pytanie o udziale Małaszyńskiego w Czasie Honoru, pierwotnie miał grać jedną z głównych ról, ale miał inne zobowiązania, czego pózniej żałował, pytanie o 3 serię, jak się do niej przygotowywał, pózniej czy ogląda 4 serię, i na końcu powiedział, że wie nawet o co będzie chodziło w V serii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crook Re: Dziewczyna z perłą IP: *.aster.pl 16.11.11, 22:22 Ciekawe w takim razie, czy jest szansa na VI serię z Powstaniem, ale TVP musiałaby wybulić na taki sezon sporo więcej kasy, a pewnie nie bardzo jest skłonna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolina Re: Dziewczyna z perłą IP: *.tktelekom.pl 17.11.11, 07:59 Podobno zaczynają ścigać za niepłacenie abonamentu, to może uzbierają kasę na VI serie:-) Odpowiedz Link Zgłoś
eo_wina Re: Dziewczyna z perłą 17.11.11, 10:40 Kurcze, kolejna seria z powstaniem to byloby cos! Cos pierwszego po "Kolumbach". Mnie osobiscie bardzo brak jest jakichs fabularnych produkcji na temat PW, bo zywo interesuje mnie jego historia. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: OT-powstanie 17.11.11, 10:53 Przeciez fabuła już powstaje: Komasa kręci film o PW. Tu mas zjeden z licznych linków: film.interia.pl/tylko-u-nas/wywiady/news/miasto-bedzie-filmem-o-nienawisci,1679873,3764 Odpowiedz Link Zgłoś
eo_wina Re: OT-powstanie 17.11.11, 13:16 Oj, to nie jestem zbyt uwazna :-) Dzieki za tego linka, zapowiada sie niezle. Ale i tak dobrze by bylo naszych "znajomych" z CH zobaczyc na barykadach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Dziewczyna z perłą IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.11.11, 11:03 No mysle, ze tworcy z pelna swiadomoscia omina PW i to nie tylko dlatego, ze "kosztowne" inscenizacyjnie. Serial ma okreslony "profil historyczny", ktory jak nawet w tym watku zauwazylismy nie jest zbyt ortodoksyjny. Pakowanie sie w ikoniczne i kontrowersyjne jednoczesnie PW generuje sporo problemow. Z tego co pamietam to nastepna seria miala wlasciwie ominac powstanie i skupic sie na czasach powojennych. Przytocze slowa producenta Kwiecinskiego dotyczace V serii, w kontekscie roli pani Gorniak ... "Edyta jest zainteresowana rola. Chodzi o postac silnej kobiety, uwiklanej partyjnie w czasach powojenmnych". Odpowiedz Link Zgłoś
ania7718 Re: Dziewczyna z perłą 17.11.11, 11:28 Ja z kolei słyszałam że V seria będzie toczyć się tuż przed Powstaniem, będą ujęte przygotowania do niego i wydaje mi się to bardziej logiczne bo teraz gdy kończy się IV seria mamy nie pozamykane wątki choćby wątek Leny w więzieniu, wszak urodzi w ostatnim odcinku i nie będzie odbita z więzienia, dalej Klara i jej babcia zapewno wylądują w obozie, biedny Guzik z poranioną dusza, ciekawe gdzie schroni się Maria Konarska po ucieczce z domu gubernatora, co z Fischerem ( bo tak postać realnie dożyła konca wojny) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crook Re: Dziewczyna z perłą IP: *.aster.pl 17.11.11, 18:20 Tak czy owak fabularnie "ominąć" Powstanie będzie bardzo trudno. Ot tak sobie wszyscy przeżyli? Odpowiedz Link Zgłoś
ignacewa Re: Dziewczyna z perłą 18.11.11, 10:18 No jasne, że "ot, tak sobie" wszyscy przeżyją. Przecież niemal każda z głównych postaci CH była już odbijana z więzienia, transportu, itp., brała udział w strzelaninach, w których garstka partyzantów dawała radę całemu pułkowi Niemców i poza malowniczą blizną Władka chyba nad prawym okiem i szarpaną raną ręki Janka obyło się bez większych obrażeń cielesnych:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Dziewczyna z perłą IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.11.11, 10:41 Oj ... przeciez to w sumie jest serial robiony i ogladany na podobnych zasadach jak ... "Czterej pancerni i pies", no owszem tamten byl wojenno-przygodowy, a ten jest wojenno-obyczajowy. Bohater serialowy to specyficzna kategoria bohatera ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crook Re: Dziewczyna z perłą IP: *.aster.pl 18.11.11, 16:46 Chyba czym innym jest pokazanie na ekranie kończących się szczęśliwie perypetii bohaterów w konkretnych akcjach, a czym innym milczące założenie (bez pokazywania losów na ekranie), że całej czwórce udało się wyjść cało z jednej z większych w historii ludzkości masakr? Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: OT procesowy 18.11.11, 11:20 Notka z dzisiejszej pomorskiej prasy: Karolina Gorczyca i Wojciech Zielinski domagaja sie od wp przeprosin i odszkodowania za tekst ws. ciąży aktorki, okreslonej przez portal jako wpadka. Trzymam kciuki za pozytywny finał procesu, bo portale juz całkiem przeginaja w swoich plotkarskich komentarzach. Nie to co my na forum: my trzymamy zawsze poziom.;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: es Re: OT procesowy IP: *.centertel.pl 21.11.11, 01:27 Co tak cicho? Nikt nie oglądał? Czy wszyscy ronią łzy nad Osmańską? Odpowiedz Link Zgłoś
panipoirot Re: OT procesowy 21.11.11, 08:13 hm... nie żal Osmańskiej. Tylko jakies takie to jej"zlikwidowanie" melodramatyczne, naprawdę to własnie Władek musiał ją zabijać? oczywiście mozna się domyslac, ze spowoduje to spory konflikt wśród braci, obwinianie. I tez dziwne- nagle w akcji likwidacyjnej bierze udział każdy, kto chce- Romek, Ruda, Michał. I nikt nie ma żadnych zastrzeżen co do ich kompetencji. Uwolnienie się Janka- super łatwo poszło :) faktycznie mogło to pózniej podejrzanie wyglądać, takie szybkie i w zasadzie bezkrwawe uwolnienie się. Żal mi Marii ( Gniewskowskiej), że tak ja uziemili , ale i zastanawia nagła pomoc jej dawnego kolegi lekarza ( nie pamiętam jak sie nazywa). Najpierw całkowicie odmawia jakiejkolwiek pomocy, bo przecież jest z SS, a tu nagle bierze liścik i przekazuje go dalej. I tak bez żadnego ale, namawiania, prósb. Zgarnięcie p.Rozalii i Klary i komentarz Bronka, że to wojna i wiedziały co robią. Troszkę szkoda, że nie wykazał się większym współczuciem, skoro sam narzucił kobietom Romka do ukrycia, ale pewnie chodziło o podkreślenie własnie tej loterii na wojnie- każdego moga zgarnąć, niezależnie od naszych pragnień. Generalnie podobał mi się odcinek, zamykanie niektórych wątków. Ale z drugiej strony, powstaje tyle pytań, że nie mogę się już V serii doczekać :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: es Re: OT procesowy IP: 31.61.51.* 21.11.11, 09:31 coś sowieccy rezydenci nie mogą dożyć końca serii, najpierw Baka teraz Gonera. A już wyobrażałem sobie jak po 1945 Dykow przesłuchuje chłopaków gdzieś na Rakowieckiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa_on Re: OT procesowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.11, 09:59 Moim zdaniem słabszy odcinek - wszystko zdecydowanie za łatwo poszło,dobrze,że chociaż Osmańską zlikwidowali,bo już myslałam,że sie zlitują,na szczęscie Władek nie zawiódł;) i dobrze zagrał.Grę Michała przemilczę;). Dobrze,że Romek poszedł na akcję,ale w sumie nie wiadomo na jakiej podstawie,Ruda tez bez sensu ... A Romka byłoby szkoda,gdyby został w mieszkaniu i go wygarnęli razem z babcia i Klarą. Niech nam jeszcze pogra,bo robi to dobrze,Klara zreszta również:). Mimo niedociągnięć scenariuszowych i słabej gry Michała;) i tak uważam,że to zdecydowanie najlepszy "sezon" serialu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Dziewczyna z problemami IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.11.11, 10:00 Nie do konca przekonal mnie odcinek "likwidacyjny". Owszem dramatycznie bylo, ale jakos tak melo. Ten odcinek byl jak deklaracja gatunku ... to nie jest serial wojenny, to jest serial melowojenny. I nie jest to zarzut, chociaz w tym odcinku widac, ze takie zalozenie bylo jednak troche ryzykowne. Rozwiazanie watku sowieckiego jakies takie nie bardzo. Juz nie wspomne o tym, ze wejscie jakies takie glosne, szuraja, stukaja to przede wszystkim ida wszyscy. Jakies pospolite ruszenie doslownie. No rozumiem, ze jakby Romek nie poszedl, to wpadlby ... no tylko ze "wpadniecie" wcale nie musialo sie odbyc. Po wtore jednak ktos powinien zginac, albo chociaz porzadnie dostac. A u trach, trach ... i Gonera musi grac w "Przepisie na zycie". Troche sie tez pogubilem w tej "zdradliwej" intrydze. Nie pamietam jak to sie stalo, ze te mikrofilmy wciaz byly u Osmanskiej. Czy ona zatrzymala je jako polise ubezpieczeniowa? Cos mi tu umknelo. Zastanawialem sie tez nad tym, ze zlikwidowano Dykowa i Osmanska bez proby dowiedzenia sie czegokolwiek. No ja rozumiem, ze byc moze przesluchiwanie w wykonaniu "naszych chlopakow" byloby trudne do pokazania, ale odstrzelono ich jak kolaborantow. No ale Michal nie moglby wtedy tak widowiskowo krzyczec "Wlaaaaaadeeeeek" ;-) Fajnie ze wspolwiezniarke Leny zagrala Julka "zdradzona" w Hotelu 52, czyli Justyna Wasilewska. No i mrugniecie do widza na temat "polskiego fiata" i jego jakosci. Aaaa ... i chwila triumfu Reinera, muzyczka, jakies podrygiwania, drink ... i grom z jasnego nieba wykonanty przez niemieckich partaczy, ktorych Janek kajdankami zalatwil. Jak dzieci, jak dzieci ... Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Dziewczyna z problemami 21.11.11, 10:53 Odcinek się ogląda, ale nie az tak, aby nie było sie do czego przyczepić.;) Zgadzam sie z przedpiszącymi, że wziecie na akcję Rudej,Michała i Romka było jakos takie amatorskie. No ale wymogi gatunku robią swoje: nie pierwszy to serial, w którym w celu rozegrania sceny późniejszej wprowadza się scene wczesniejszą pozbawioną logiki i sensu. A bez tych trzech postaci nie byłoby dramatyzmu związanego z odstrzeleniem Boczarskiej ani złapaniem babci i wnuczki. Ciekawe jest to serialowe zderzenie scen prawdziwych i scen mało prawdopodobnych. Z jednej strony pokazuje sie okrucieństwo wojny w sposób dość realistyczny, a z drugiej strony mamy sceny kowbojskie, takie chocby jak ucieczka Janika z archiwum. Czy dałoby sie zrobic ten serial bez tej kowbojki, nie jestem pewna, ale to co jest, prowadzi do oczywistego wniosku, że jednak CzH to bardziej bajka niz dokument. Komuś z piszacych wczesniej nie pasowało zachowanie doktora i jego wycieczka na bazar. A ja go rozumiem: nie ma o tym mowy w serialu, ale przeciez za "plecami" obecnej akcji są Czerwoni niebezpiecznie zbliżający sie do Wisły. Tego nastroju serial nie pokazuje, ale skądinąd wiadomo, ze oddech wroga na karku był mocno odczuwalny przez Niemców. Wiec i łatwiej u doktora o odruch życzliwosci wobec Marii, niz kilka miesiecy wczesniej, gdy perspektywy wojenne były dla Niemców korzystniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
ania7718 Re: Dziewczyna z problemami 21.11.11, 11:09 Czas honoru nigdy nie był dokumentem. Reżyser zawsze podkreślał w wywiadach, że jest to fikcja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Dziewczyna z problemami IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.11.11, 11:13 Kowbojska to byla scena w tej sowieckiej kanciapie. Moment jak chlopaki ida przez korytarz i strzelaja ... no "Wsciekle psy" po prostu. Swoja droga to ciekawe, jak po sposobie strzelania i chodzenia widac, ze serial wspolczesny a nie sprzed "sieciu" lat. Cale szczescie, ze strzelaja z prostych rak, a nie po "gangstersku", czyli znad glowy ;-) Chociaz mam wrazenie, ze w starych serialach bylo zdecydowanie wiecej strzelan z poziomu brzucha ;-) A jeszcze podobal mi sie "pan-drogowskaz" grzebiacy przy starym Fiacie 508. Kiedy Wladek nie przyjdzie ... auto stoi, a pan robiacy za ichniejszy GPS na posterunku. Odpowiedz Link Zgłoś
astra18 Re: Dziewczyna z problemami 21.11.11, 14:29 Nie czytałam wszystkich wpisów powyżej, być może znalazła się już odpowiedź na moje pytanie: czy Osmańska- Boczarska miała jakieś powiązanie z Lolą-Boczarską? Astra Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: OT o Oldze B. 21.11.11, 19:32 No i pojawiła się oficjalna notka na swiecie seriali: "Olga Bołądź stanęła do castingu wśród 10 innych aktorek. Ostatecznie zostały wytypowane trzy: Anna Cieślak, Anita Sokołowska i ona." Do czego wytypowana? Ano do roli Danuty Wałesowej u Wajdy. No i świetnie, bo Olga Bołądź to bardzo dobra aktorka. I do kompletu Więckiewicz. Para dobrych aktorów, a czy dobrana? No moze dokładnie tak jak w realu sądzac po dzisiejszych newsach o biografii pani Danuty.;)) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: OT o Oldze B. suppl. 21.11.11, 19:33 Oczywiscie stanęła i wygrała: nie zauwazyłam, ze tej częsci info nie przekopiowałam. Sorry... Odpowiedz Link Zgłoś
astra18 Re: Dziewczyna z problemami 23.11.11, 11:29 astra18 napisała: > Nie czytałam wszystkich wpisów powyżej, być może znalazła się już odpowiedź na > moje pytanie: > czy Osmańska- Boczarska miała jakieś powiązanie z Lolą-Boczarską? > > > Astra up Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Czas Honoru finalny 27.11.11, 22:22 No ładne to było. Co i jak dokładnie, to juz Matt opisze z detalami. ;) Ja tylko o tym, co mi nie zagrało, a mianowicie tempo rozegrania finału. Ta jazda kolumny 5 km/godzine przed mostem, to zatrzymanie i gest "do przodu". Jakos teatralnie to wyszło. No i scena "po", gdzie wgapija się w to złoto i wgapiają, czekając na finalny dzwonek i otwarcie kasy.;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marika Re: Czas Honoru finalny IP: *.96.226.40.tvksmp.pl 27.11.11, 23:09 Ciekawe, jak w następnej serii, rozwiążą problem Leny i jej dziecka? W sumie to była taka smutna scena, rodzi się dziecko - radość i szczęście, z drugiej strony okrutna rzeczywistość i pewność, że dziecko będzie kartą przetargową. Swoją drogą, to lęk o dzieci w czasach wojny musiał być straszny. Obojętnie jakiej matka była narodowości, dziecko było dzieckiem - "fajnie" to pokazali na przykładzie pożegnania gubernatora z matką. Odpowiedz Link Zgłoś
ibelin26 Re: Czas Honoru finalny 28.11.11, 09:16 Cała sprawa z Osmańską wydaje mi się naciągana. Najpierw wywiad ustalił, że jest w porządku, potem ustalił, że pracuje dla Rosjan, a teraz okazuje się że pracuje dla Anglików i w dodatku wielka z niej bohaterka. Jak sądzę nawet w dzisiejszych czasach, przy dzisiejszych możliwościach technicznych nie jest wcale tak prosto i tak szybko ustalić kto dla kogo pracuje, a co dopiero w czasach wojny, przez podziemny wywiad, przy ówczesnych możliwościach komunikacyjnych. Szczerze, to wcale nie jest mi jej żal. Praca agenta do bezpiecznych nie należy (zwłaszcza agenta podwójnego) - cóż, ryzyko zawodowe. Uratowanie Marii też naciągane. Jakoś wątpię, żeby Otto - w końcu niemiecki oficer - zdezerterował. Cały wątek niemiecki powstał chyba tylko po to, żeby zaprezentować Adamczyka (przyznaję, jest to poważny argument) i końcową strzelaninę. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Czas Honoru finalny 28.11.11, 09:46 Nie odbieram postepowania Otta jako dezercji. To w koncu nie żolnierz frontowy, lecz lekarz. I chyba jakos ponadnormatywnie pozytywnie ustosunkowany do Marii (czy on sie aby w niej nie kochał? Nie pamiętam początków tej postaci w serialu, ale cos takiego mi sie błąka po głowie). Więc summa sumarum mysle, ze taki postepek jest jak najbardziej mozliwy (jedni uciekali do Anglii, inny wysadzali Hitlera, a skromny lekarz ratuje przyjaciółkę). Co do odstrzelenia Boczarskiej, zapewne było mnóstwo takich błędnych wyroków śmierci. Mnie bardziej zafrapował fakt, czemu oni ją odstrzelili bez przesłuchania. Nie była przeciez uzbrojona, mogli więc spokojnie ją złapać. No ale nie byłoby wtedy tego dramatyzmu. Ładnie ten Fischer popłynał. I jak przystało na porządny film wojenno-przygodowy, wszyscy Niemcy zginęli,a on nie. No ale skoro to postać historyczna, tak byc musiało. W końcu "co ma wisieć, nie utonie". Czyzby ta scena miała charakter proroczy? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marion Re: Czas Honoru finalny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.11, 09:48 A i jeszcze watek Marii...i Otta, ciekawe jak to pociągną?oj ciekawe Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Czas Honoru finalny 28.11.11, 10:24 > Nie odbieram postepowania Otta jako dezercji. To w koncu nie żolnierz frontowy, > lecz lekarz. I chyba jakos ponadnormatywnie pozytywnie ustosunkowany do Marii > (czy on sie aby w niej nie kochał? Nie pamiętam początków tej postaci w serialu > , ale cos takiego mi sie błąka po głowie). Więc summa sumarum mysle, ze taki po > stepek jest jak najbardziej mozliwy (jedni uciekali do Anglii, inny wysadzali H > itlera, a skromny lekarz ratuje przyjaciółkę). Zgadzam się. To wcale nie jest nieprawdopodobne. Może nie jestem do końca obiektywna, bo uwielbiam tę postać, w ogóle mam słabość do Mikołajczaka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SnapeForever Re: Czas Honoru finalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.11, 16:46 Tak, Otto kocha się w Marii. Pojawił się już w II sezonie i ukatrupił niemieckiego agenta gestapo w szpitalu, wtedy powiedział do Marysi, że gdyby miał zrobić to jeszcze raz to postąpił by tak samo. Ponad to gdy dowiedział się o śmierci swojego syna płakał na kolanach Marii, co by się wydarzyło gdyby nie weszła wtedy siostra do gabinetu... Potem Otto zaproponował kolację Marii, ale wtedy pojawił się Michał i Maria musiała odmówić. Na koniec II sezonu Otto żegna się z Marią całując ją w rękę.. Bardzo piękne, myślę że powinni być razem, w IV serii Maria wydaje mi się że już go nie odrzuca. Trzymam mocno kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: Czas Honoru finalny 28.11.11, 19:52 z tego, co pamietam, oni znali sie z czasow sprzed wojny i nie mozna zapomniec o tym, ze Maria probowala ratowac syna Otto przetaczajac mu swoja krew ... - nawet, gdyby jej nie kochal, bylby to chyba wystarczajacy powod, zeby jej pomoc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crook Re: Czas Honoru finalny IP: *.aster.pl 30.11.11, 15:14 To ostatnie dotyczyło chyba syna polskiego dyrektora szpitala, bezpośredniego przełożonego Marii. Zgadzam się, że dr Otto musiał wybierać pomiędzy zobowiązaniami niemieckiego oficera i zobowiązaniami wobec osoby, którą znał od dawna i wobec której nie mógł być zawodowo obojętny. Pierwszy raz w tej serii pomógł dr Marii wyciągając ją z obozu. Kolejny, radykalny krok zdecydował się wykonać dopiero wtedy, gdy pojawiło się zagrożenie ze strony Fischera. Odpowiedz Link Zgłoś
tay2 Re: Czas Honoru finalny 04.03.13, 13:51 mnie się podoba, ze Rappke, Halbe i Tadeusz dostali w czapę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marion Re: Czas Honoru finalny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.11, 09:47 Czekam oczywiscie na matta zdanie ale jak dla mnie ten finałowy odcinek zupełnie nie pasował do całego sezonu..słowem został zmaszczony.Sprawa Osmańskiej-bardzo naciągana-po co ?To mialo byc dramatyczne....po pierwsze jej romans z kolkiem-jedna mina Wesolowskim ,chodzi mi o niego,ze tak szybko zapalal miloscia na zabój... sprawdzali ja przeciez dlugo., wtedy jak pilnwali jej na zmiene i ustalili ze jest czysta...pozniej ze dla Rosjan a w koncu po likwidacji ze podwojna agentka...-no bez jaj.,na takie pomylki to chyba nie mozna sobie pozwolic... Lena-ciaza-aresztowanie....oj cięzko będzie z tego wybrnąć...czuje ze to zmaszczą w kolejnej serii...ale akcja porodu swietna, tym bardzije ze przeplatana zdjeciami z akcji... Momenty jak mama Fischera chodiz po pustym pokoju-wymowna a w dodatku przeplatana zabiciem owada przez Reinera...eh, super. A cala akcja na moscie mniej emocjonująca niz poprzednie ....no i oczywiscie z naszych nickt nie polegl!!! a Niemcy wymordowani...eh.... No i po co Romek wrzucal do wody Fischera? Co to mialo na celu? eh...zawiedziona jestem bardzo, o wiele mocniejsze zakonczenie bylo w czwartej serii...tu cos zawiodlo...takie sa moje odczucia. No i mogli rozwinac wątek pojmanych babci i wnuczki, u ktorcyh Romek pomieszkiwal...mogloby byc mocne.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Czas Honoru finalny IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.11.11, 09:50 Nie wiem, moze to wina choroby, ktora mnie dopadla, a moze konstrukcji odcinka, ale mialem wrazenie, ze jest zbyt powłóczysty z malym dodatkiem chaosu ;-) Tak jak Faszyna zauwazyla konwoj jechal 6,8 km/h, gubernator z kumplem jak na defiladzie w otwartym Kubelwagenie a przeciez jada przez lasy, nie jest bezpiecznie. No dobra, dotoczyli sie do tego mostu i tu zaczyna sie pewien chaos. Od zawsze tego typu sytuacje byl wczesniej w filmach przedstawiane w postaci odprawy i rysunkow. Wychodzil pan, stawial maly samochodzik i dwie paczki zapalek na mapce i mowil ... oddzial A atakuje tu, oddzial B wali tam, ja stoje tu, a ty Czesiu pod drzewem. Dawalo to szanse na to, ze widz sie pogubi sie podczas faktycznej akcji, kto co i dlaczego robi. Drobnym zgrzytem bylo tez wykorzystanie tego samego samochodu, czyli RENAULT 1000, ktory bral udzial w akcji dywersyjnej w Niemczech. Auto widowiskowe, ale jednak troche to dziwnie wygladalo, Niezamierzenie (chyba) zabawna byla scena jak Adamczyk wrocil i Lichtman wiezie go autem, a ten wyskukuje z prezentem ... "Hej mam prezent od twojego ojca" ... no i ... wyciaga paczuszke i ... no wlasnie i zostaje z mu w rekach, bo przeciez Lichtman nie otworzy bo prowadzi, po drugie to nie jest prezent dla ukochanej i spokojnie mogl poczekac do momentu przybycia na miejsce. Podobala mi sie za to "drobnica", te delikatne sugestie nadchodzacego konca. A Otto zabierajac rzeczy ze szpitala, zamknal kalamarz (czy to co to bylo), a to matka Fiszera snuje sie po domu i chce wracac do Berlina. A to Reiner zabija muche. W tle mignal tez sliczny wiklinowy wozek, ktory Wladek pomagal wtaszczyc na schody. Konstrukcja "szpiegowsko-osmanska" sie troche sypnela z powodu rozwiazan dramaturgicznych zaserwowanych w poprzednim odcinku. Wiemy, ze mam szpiega, to go wykanczamy widowiskowo bez proby wyciagniecia informacji kim jest i dla kogo pracuje. Nawet gdyby pracowal dla Rosjan, to czy nie mozna byloby tego wykorzystac. A tak kulka w leb, a potem lament, ze "wojna to ciezka sprawa, a zwyciestwo gorzko smakuje". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Czas Honoru finalny IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.11.11, 10:10 Trudno tez zrozumiec o co chodzi z tym "wyrywaniem" sie do walki. Ja rozumiem, ze chcieli walczyc, ze krew buzowala, no ale bez przesady. W poprzednim odcinku zabrali i Ruda i Romka, w tym Romek sie zalapal, w ladnej skorzanej kapocie, a Ruda bardzo bardzo chciala. Nie jestem tez przekonany co do Wlodarczyka jako gruppenfurhera. Jakos tak po "jankesku" wypadl (w czym szczegolnie pomoglo cygaro) ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: zamach w realu 28.11.11, 10:23 Tempo konwoju Fischera tak mnie zafrapowało, ze sprawdziłam, jak to było w realu. A było tak: Niestety, jadący przodem samochód po obsypaniu polskimi kulami gwałtownie przyspieszył i wręcz staranował stalową linę, która nie została odpowiedni umocowana. Po przedarciu się pierwszego wozu Polacy skupili się na kolejnych, ostrzeliwując je mocno i obrzucając granatami. Niestety, i te limuzyny poprzez znaczne przyspieszenie przedarły się przez kordon zamachowców, którzy nie potrafili zatrzymać wrogich maszyn. ( www.sww.w.szu.pl/serw_tem/alianci/polacy/akcje/polowanie.html ) No i jest odpowiedź: gdyby samochody przyspieszyły, widowiskowych trupów by nie było no i okazji do głebokich refleksji nad sztabkami złota też ("W wyniku akcji dziewięciu Niemców zostało ranionych, nie osiągnięto jednak głównego celu, jakim było zatrzymanie aut i zamordowanie niemieckich funkcjonariuszy"). Oczywsicie poza tematem jest, ze Fischer jechał jedynie na polowanie, jak podaje ta linkowana strona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: zamach w realu IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.11.11, 10:29 Predkosci uzyskiwane przez auta w tym serialu generalnie byly niewielkie. Wszyscy sie toczyli maksymalnie 20-30 na godzine. Oczywiscie moglo tak byc, ale chyba bardziej jest to kwestia bezpieczenstwa produkcji i dbania o zabytki motoryzacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crook Re: Czas Honoru finalny IP: *.aster.pl 30.11.11, 03:19 Pozostawienie otwartych wątków (Lena, Fischer, Rainer) sugeruje, że kolejna seria zacznie się bez niespodzianki z przeskokiem czasowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco No i po Fischerze ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.12.11, 11:16 Zawirowania przy obasadzie Bellucci w "Walasie", filmie produkowanym przez Aksona, chyba nie daja wielkich szans na to, ze w nastepnej serii pojawi sie Fischer. Kozyrze chyba juz nie bedzie po drodzie z Kwiecinskim wiec raczej w role Ludwika sie juz nie wcieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crook Re: No i po Fischerze ... IP: *.aster.pl 03.12.11, 21:11 Można prosić o więcej info o tych "zawirowaniach"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: No i po Fischerze ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.12.11, 21:34 Wedlug prasy tabloidowej, ale i wypowiedzi samego Kozyry chodzilo o to, ze zostal poproszony przez swojego kumpla, czyli producenta M. Kwiecinskiego o negocacje w sprawie zatrudnienia M. Belluci w nowym filmie Wajdy, w roli Oriany Fallaci. Dopertraktowal do momentu, w ktorym zasadniczo M.B. sie zgodzila, a chlopaki sie wycofaly, bo uznaly ze honorarium jest jednak za wysokie. Na dodatek Kozyra musial ta informacje przekazac M.B., co uznal za wyjatkowo niestosowne, bo bijace w jego wiarygodnosc zawodowa. Tu jest notka: www.telemagazyn.pl/plotki/4296,przyjazn-kozyry-z-kwiecinskim-padla-przez-bellucci,id,t.html Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: No i .. wypowiedz Kozyry 04.12.11, 10:28 Tu jest link do rozmowy z Kozyra w DDTVN: dziendobry.tvn.pl/video/robert-kozyra-negocjowal-z-monica-bellucci,1,newest,15888.html Mnie interesuje, co ma do powiedzenia druga strona, bo z tego, co mówi w tym programie RK, całość wyglada niesmacznie. No ale że diabeł tkwi w szczególach, przydałaby sie wypowiedź takze kogos z Aksonu. Ogólnie, pozostaje niesmak. Taki film i głosna afera przed rozpoczęciem produkcji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crook Re: No i po Fischerze ... IP: *.aster.pl 04.12.11, 18:31 Serdeczne dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crook Górniak w piątej serii IP: *.aster.pl 06.12.11, 17:55 Chyba jednak był to ruch PR-owy: [gwiazda przyznaje, że rozmawiała z Michałem Kwiecińskim. Reżyser próbował namówić ją na rolę w serialu, jednak piosenkarka stanowczo odmówiła. "Spotkaliśmy się, ale było to kurtuazyjne spotkanie, aby osobiście grzecznie odmówić współpracy. Proponował mi rolę w jakimkolwiek swoim filmie, ale dość jasno odmówiłam."] superseriale.se.pl/seriale/edyta-gorniak-w-czasie-honoru_213415.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Górniak w piątej serii IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.12.11, 18:04 No i dobrze. Jak juz koniecznie musza robic "krzyzowki" obsadowe to juz lepsza spiewajaca aktorka, niz grajaca piosenkarka ;-) Chociaz, jak przypomne sobie jak slabo obsadzono w CH pania Gruszke, w roli piosenkarki, to nie wiem, nie wiem ... no niestety taka Ade Fijał "spalili" juz w CH, bo grala w I serii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crook Re: Górniak w piątej serii IP: *.aster.pl 07.12.11, 15:56 IMO "Czas honoru" nie jest serialem, w którym można sobie bezkarnie obsadzać celebrytów - tu nie "wystarczy być", tu trzeba wykreować postać. Fischer pewnie stałby się bardziej wielowymiarowy, gdyby grał go ktoś o możliwościach aktorskich Adamczyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Górniak w piątej serii IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.12.11, 16:26 Tak, to prawda. Co prawda Kozyra dal rade, ale tylko w swojej kategorii, czyli "amator trzymany w ryzach". O ile pierwiastek "matczyno-synowski" wypadl calkiem dobrze, o tyle ten zawodowo-intrygancki juz tak sobie. Zabraklo takiego zderzenia postawy "maminsynka" z postawa eleganckiego "oprycha". Nie wiem jak tam prawdziwy Fischer sobie z tym radzil, ale nasz "Fischer" byl troche niedookreslony. Zderzenie Adamczyka z Adamczykiem Bis byloby ciekawsze. Tylko kto moglby byc godnym przeciwnikiem pana Piotra. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crook Re: Górniak w piątej serii IP: *.aster.pl 08.12.11, 02:57 Na przykład Andrzej Chyra. Odpowiedz Link Zgłoś
mhadau1 Re: Górniak w piątej serii 08.12.11, 14:55 ...hm... kobietę byłoby łatwiej znaleźć... ja bym postawił na kogoś doświadczonego... Radziwiłowicz? Może Peszek? Z młodszych... Tomasz Suchardt ale byłby za młody na wysokiego oficera gestapo. Bukowski ostatnio gra wszędzie, no i to nie ten kaliber co Adamczyk. Jan Frycz... mógłby zawalczyć .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Górniak w piątej serii IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.12.11, 15:17 No Chyra kontra Adamczyk ... kaliber w zasadzie ten sam, Adamczyk chyba mininalnie "szerzej". Nie widzialem "Tricku" z nimi dwoma, az mnie zaciekawilo jak wypadli ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crook Re: Górniak w piątej serii IP: *.aster.pl 10.12.11, 21:18 Przypomniałem sobie jeszcze o Krzysztofie Pieczyńskim. Chyra, Pieczyński, Adamczyk - mogłoby być gęsto... Do tego jeszcze Małgorzata Pieczyńska w zderzeniu z K. Gniewkowską. Pomarzyć można. Odpowiedz Link Zgłoś
ania7718 Re: Górniak w piątej serii 08.12.11, 15:17 Peszek z wyglądu to ma zero męskości w sobie. O wiele lepiej prezentuje się Radziwiłowicz. Bukowski to świetny aktor i by się napewno nadawał tyle, że ostatnio gra w wielu serialach i byłoby go za dużo w Czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucjan z MjM 5 sezon będzie ? IP: *.alan.krakow.pl 13.01.12, 17:44 ktoś wie coś piszą gdzieś cos? Odpowiedz Link Zgłoś