Dodaj do ulubionych

Reguły gry

16.02.12, 21:14
Nikt nie oglądał? Przegapiłam informację, że to będzie sitcom, niestety nie przepadam, śmiech w tle wydaje mi się zwsze śmieszniejszy niż to co dzieje się na ekranie, w przypadku Reguł gry też tak było:/
Obserwuj wątek
    • Gość: Ramona Re: Reguły gry IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.12, 21:31
      Luknęlabym, ale czas emisji pokrywa się z Na Wspólnej, a to obok Klanu mój ulubiony serial.Nie rozumiem tego chwytu marketingowego, gdyby serial byl po NW - obejrzalabym.
      • faszyna Re: Reguły gry 16.02.12, 22:46
        Musiałam troche "odreagowac" pączki na spacerze, więc dopiero teraz sie wypowiem w temacie tytułowym.
        Niestety, jakby to powiedziec.... nie jest to moja bajka. Nie trawię smiechu z offu, albo cos jest śmieszne, bo jest smieszne, albo nie. Cudzy smiech mnie nie inspiruje, lecz raczej odwrotnie, własny więźnie w gardle.
        Po drugie, nie trawię maniery gry w stylu: to jest takie smieszne, że musze to zagrac: "ach, jakie to jest smieszne". Co polega na sztucznej deklamacji tych jakże smiesznych kawałków. Tyle, ze naprawde śmieszne kawałki trzeba wypowiadac bardzo powaznie, bo dopiero zderzenie tej powagi z zabawną trescią czyni z dowcipu perełkę. Tu aktorzy, szczególnie na poczatku odcinka, deklamują swe kwestie z taką emfazą, że ich gre odebrałam, jakby była to gra pseudoaktorów w teatrze amatorskim. A przeciez co jak co, ale zarówno Zakoscielny jak i Kaminska potrafia cokolwiek wiecej niż potrzeba na niedzielne przedstawienie w Pipidówce Dolnej. Szczególnie mocno odebrałam gre Zakoscielnego, bo mam jeszcze w pamieci jego udaną rolę w niedawnym teatrze TV. No szkoda, że dał sie tutaj wtłoczyć, razem z pozostałymi, w ten mało strawny format, który chyba za bardzo nie ma u nas wyznawców.
        Sprawdziłam, kto reżyseruje i widze, ze to ten sam, który zaczynał Usta usta. No tak własnie mi sie widziało, ze skąds znam ten (bez)styl rezyserii.
        Co do samej treści, tez jakby serial miał cos wspolnego z tymże Usta usta. Zdecydowanie wolałabym jednak powtórki z UU niz nową produkcję. Moze to kwestia pochodzenia formatu: UU były angielskie, a RG-amerykanskie. Inny kraj, inny poziom rozrywki...
        • anna-w Re: Reguły gry 17.02.12, 09:18
          Nie ten przedział czasowy mam Barwy Szczęścia i Na Wspolnej i nic tego nie zmieni kiedy powtórka.
          • faszyna Re: Reguły gry 17.02.12, 10:51
            Dla zajetych dobra informacja: RG juz są w tvnplayer. To tak dla zachęty, aby dyskutować raczej o serialu, a nie o stanie swoich zajętości. ;)
            • Gość: matt_banco Re: Reguły gry IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.02.12, 10:59
              No dobra, podejme wyzwanie ... ogladam
              • Gość: matt_banco Re: Reguły gry IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.02.12, 11:42
                Hmmm ... no, troche sie rozczarowalem ... cholera, na plus ;-) Chociaz zaden element nie byl zachwycajacy, to razem wpisuja sie (a raczej beda wpisywac w przyszlosci, o czym za moment) w to co nazywa sie "amerykanskim sitkomem". Pytanie tylko czy cos tak amerykanskiego trzeba bylo robic w Polsce? Bo skopiowano chyba wszystko, lacznie z ukladem mieszkan, barem, wyjsciami do galerii i ustawieniami kadru. Idealnie "odpolszczono" prawie wszystko. I ... nie powiem, ze mi to przeszkadza, ot znane schematy, znane rozwiazania, tylko ze aktorzy stad a nie stamtad i troche gorzej z graniem.
                No wlasnie. Pierwszy odcinek idealnie pokazuje, ze konwencja sitkomowa to nie jest mimo wszystko latwa rzecz. W momencie gdy cos tak bardzo przypomina wzorce, to ja rowniez spodziewam sie, ze zostanie skopiowany timing scen, ktory w tym gatunku jest bardzo specyficzny. A nasi aktorzy jeszcze go nie zalapali do konca. Wypowiadane kwestie sa smieszne (rozesmialem sie kilka razy), ale musza mu podawane w chirugiczna precyzja, bo wtedy tworza ten charakterystyczny rytm. Tu momentami bylo o sekudne za szybko albo o sekudne za pozno. Chociaz niezle sobie z tym radzi Wilczak i Jankowski (zreszta ten ostatni chyba wypadl najlepiej). Druga kwestia to ta o ktorej pisala Faszyna ... podkreslanie zartu. To tez jest ciekawy syndrom, bo w sitkomowej konwencji nie do konca jest tak, ze zart nie jest podkreslany, ale to znow wymaga precyzji. Nawet jak sie przypomni "Przyjaciol" to kazda z postaci miala swoj charakterystyczny sposob podawania kwestii i ich podkreslania. Chociaz oczywiscie nie zawsze jest to potrzebne (Wilczak to robi calkiem sprawnie, ale w tego typu rzeczy to juz sie bawil w "Kasi i Tomku", Jankowski raczej nie robi, ale tez jest w konwencji). Najwiekszy problem mialem z Zakoscielnym ... kwestie wypowiadane poza rytmem scen, jakby doklejal je, slaba interakcja z partnerami, co widac chociazby w scenach z Wilczakiem, ale tez i z Kaminska. Sama Kaminska calkiem niezle no i przede wszystkie atrakcyjnie. No i jako bonus standardowa, chociaz fajnie zagrana scena "emerycka" w wykonaniu Kraftowny i Lapickiego.
                Wiec ... wiec jak zlapia konwencje, a jest taka szansa, to moze byc to calkiem zabawna rzecz. Nie znam oryginalu wiec trudno mi sie ustosunkowac, ale poznawac go nie zamierzam, bo juz syndrom "Bez tajemnic/In Treatment" pokazal, ze konfrontowanie tak dokladnych "kopii" nie sprzyja ich ogladaniu ;-) A ja z checia zobacze czy Zakoscielnemu udalo sie zlapac rytm i wskoczyc w konwencje, bo na razie jest jeszcze poza tym pociagiem, w ktorym Wilczak z Jankowskim juz sa, Kaminska wlasnie otwiera drzwi. Smiechu z offu traktuje jako wymog gatunkowy ;-)
                • faszyna Re: Reguły gry 17.02.12, 11:59
                  No widzisz, Matt, ty sie skupiłeś na detalu i kuchni, a ja na ogólnych odczuciach, bez zwracania uwagi na specyfike formatu. To jest, specyfikę w rozumieniu pozytywów formatu, a nie jego wad, bo te widze nade wszystko.
                  Mnie Kamińska średnio przekonała, ale moze bedzie lepiej. Sposób mówienia Jankowskiego jakos zbyt często kojarzył mi sie ze słowem "drewno", ale pewnie sie nie znam... ;) No i słusznie, nie mam bladego pojecia co wymaganej dykcji i frazy w sitcomie.
                  Co do humoru, no nie powiem, niekiedy było smiesznie, a chyba najbardziej rozsmieszył mnie dr House 5 x na tydzień. Ale czy to wystarczy na dłużej?
                  Przy okazji, cd bedzie za tydzien czy jakos częściej?
                  A, jeszcze mały OT. Mniej więcej sledzę "Julię" i odnotowałam postepujace wyrabianie sie głownej aktorki. Jakby z odcinka na odcinek grała lepiej. No niestety nie ma do kogo, bo Wieczorek jako zakochany facet jest niewątpliwie kochajacym inaczej i chyba trzeba duzo talentu ze strony Julii, by odgrywać z nim sceny o wyższym potencjale emocjonalnym. Ale pisze o tym tutaj dlatego, że podobnie nie dostrzegam zbytniej chemii między Zakoscielnym i Kaminską. Równie dobrze mogliby grać parę 15 lat po slubie. No ale moze sie rozwiną w tym odczuwaniu....
            • Gość: la-coccinelle Re: Reguły gry IP: *.ip.netia.com.pl 17.02.12, 11:54
              Obejrzałam i... bez zachwytów. Jestem niestety skażona tym, że widziałam parę odcinków oryginału. Inne tempo, inne podawanie kwestii, inny rysunek bohaterów... Zgrzytają mi zwłaszcza Kamińska i Zakościelny. Polska Jen, czyli Natasza, wydaje mi się jakaś za słodka i za urocza (wiem, że Kamińska ma bardzo ładne zęby, ale według mnie było ich trochę za dużo jak na 20-minutowy odcinek). W oryginale bohaterka to ostra laska, która trzyma Adama pod pantoflem. W polskiej wersji i Natasza, i Adam wydają mi się trochę bezbarwni.
              Co do drugiej pary - Jankowski mi się podobał jako złośliwy cynik, w oryginale bohater ma najlepsze teksty i kradnie wszystkie sceny. Trochę rozczarował mnie Wilczak jako zatwardziały singiel - może dlatego, że ciągle mam w pamięci baaaardzo charakterystycznego aktora z pierwowzoru.
              Liczę na to, że polscy aktorzy jakoś złapią tę konwencję - w końcu BrzydUla też powoli się rozkręcała i na początku jakoś wiało sztucznością, a jak ładnie potem się rozkręcili ;) Nie wiem tylko, czy 15 odcinków to nie za mało na złapanie wiatru w żagle ;)
              Będę oglądać dalej, ale głównie dla porównania scenariusza - jestem bardzo ciekawa lokalizacji. Wczoraj mieliśmy "Chłopów" zamiast "Buszującego w zbożu", ale "Seks w wielkim mieście" został ;) (a już myślałam, że tvn zechce się pochwalić "Klubem szalonych dziewic"... xD
    • kati_p Re: Reguły gry 17.02.12, 11:57
      No niestety. Nuda straszna... polskie sitcomy u mnie odpadają. Oglądając to miałam wrażenie, że tracę czas.
    • Gość: kia Województwo poznańskie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 13:29
      Oglądałam w necie i byłam w szoku gdy Wilczak zagadał do hostessy" to mówisz że jesteś z poznańskiego(województwa)"!!! Od 1999 jest województwo wielkopolskie
      • Gość: Kas_stan Re: Województwo poznańskie! IP: *.home.aster.pl 17.02.12, 14:38
        Mnie rozśmieszyło kilka kwestii, naprawdę się śmiałam, bo były zabawne. Też tak jak Matt zwróciłam uwagę na amerykańskość tego serialu, ale poczytuję to za plus, bo jak pokazało "Wszyscy kochają Romana", nie wystarczy tylko kupić znakomity amerykański sitcom, żeby był śmieszny, trzeba jeszcze było umieć zrobić go u nas.
        Faszyna - o braku chemii między Kamińską a Zakościelnym mówiła ostatnio gdzieś sama Kamińska wspominając z sentymentem pracę z Bobkiem w "Brzyduli". Powiedziała chyba coś takiego, że z Filipem świetnie się grało sceny "łóżkowe" :)
        Mam wrażenie, że Wilczak jest maksymalnie zmęczony. On chyba dawno nic nie grał? "Usta usta" były ostatnie? I tak jakby się postarzał? Jakieś duże bruzdy mu się pojawiły na twarzy. No chyba, że to część wizerunku bohatera, który jest wiecznym singlem :)
        • Gość: kasianowa2 ala Przyjaciele?? IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.12, 14:43
          albo mi się wydaje, albo na siłę chceli zrobić cos na wzór przyjaciół. kupa kawałów, tylko mniej śmiesznych. Wilczak beznadziejny z ta swoją fryzura ala lata 50? Nawet widok budynku z zewn, tak jak w przyjaciołach....
    • Gość: matt_banco Bach, bach IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.02.12, 15:03
      No i prosze, wlasnie zakupielm Telewizyjna, a tam wywiad z pania Kwiatkowska, ktora mowi o sitkomach i odpowiada na pytanie, na czym polega trudnosc grania w nich:
      "Na ukryciu szwow. Aktorzy musza zachwoac balans miedzy graniem farsowym a pelnym realizmem. Chodzi o to, zeby postaci nie byly przerysowane, a jednoczesnie strzelaly jak karabin. Bach, bach, bach! Puenta! Tak jak w ping-pongu".

      No to jestesmy w domu. Akorzy jak widac maja swiadomosc konwencji (nad ktora sie rozwodzilem wczesniej), wiedza o co w niej chodzi, pozostaje kwestia "dopracowania", przede wszystkim wlasnie owego timingu i kontroli przerysowania. I juz. ;-)
    • vandikia Re: Reguły gry 17.02.12, 17:51
      cóż, jak na sitcom w wersji polskiej? może być. lubię aktorów, niektóre teksty powodowały, że się szczerze uśmiałam. może usztywnienie zniknie w kolejnych odcinkach - na to liczę :)
      ogólnie in plus
    • Gość: Nika Re: Reguły gry IP: *.CNet.Gawex.PL 18.02.12, 13:35
      Obejrzałam na VOD.
      Pierwsze wrażenie, którego nie pozbyłam się do końca filmu: podróbka "Przyjaciół". Nawet knajpka niemal identyczna.
      Śmiech z offu jest dla m,nie nie do przejścia. Nie przeszkadza mi w amerykanskich sitcomach,a le w polskim serialu mi zgrzyta. Pomysł serialu bardzo fajny, ale aktorzy wg mnie nie najszczęsliwiej wybrani.
      J.Jankowski - ok.
      Wiczak - tez może być, ale dlaczego ma taką flejowatą fryzurę?
      K.Kwiatkowska - lubię ją, ale nie mogę pozbyc się z pamięci jej kreacji u Szymona. Wciąz widze w niej Nelly Rokite i Dodę. Może to minie.
      Natomiast para młodych to castingowa porażka.
      Zakościelny sztywny jak drewno. Julia Kamińska bardzo wyładniała, schudła i dojrzała od czasów BrzydUli, ale nie dźwiga roli. Mam wrażenie, że nadal jest Ulą Cieplak, nawet miny robi takie same. Chemii nie ma między nimi za grosz. W ich roli można by obsadzić dziesiątki innych aktorów i efekt byłby o niebo lepszy.
      Nie jestem zachęcona do obejrzenia kolejnej częsci.
      • Gość: Nika Re: Reguły gry IP: *.CNet.Gawex.PL 18.02.12, 13:37
        Acha, jeszcze jedno.
        Nie podoba mi sie tytuł serialu. "Reguły gry" brzmi bardziej jak tytuł produkcji o detektywach czy policjantach. Nie można było bardziej się wysilić?
    • Gość: martyna Re: Reguły gry IP: *.acn.waw.pl 23.02.12, 21:50
      Odcinek 2 był naprawdę słaby. Nie rozumiem dlaczego, ale wszyscy grali źle (może poza Wilczakiem, który był strawny, ale taki sam jak zawsze). Reszta naprawdę kiepsko. Zakościelny i Kamińska niestety najgorzej, a szkoda, bo do Kamińskiej mam sentyment duży. Zresztą nikt tu nie wydaje się wiedzieć, jak do tych cholernych sitkomów się zabrać. Dziś było na granicy żenua. Owszem, kilka śmiesznych kwestii, ale w dużej mierze położonych ich super sztucznym odegraniem. Nawet te śmiechy z offu były jaky rachityczne. Czyżny rzeczywiście nagrywali śmiechy publiczności w studiu?
    • kubissimo Re: Reguły gry 24.02.12, 00:50
      obejrzalem pierwsze dwa odcinki i pewnie na wiecej sie nie skusze.
      polskie wersje seriali komediowych rzadko kiedy sie udaja, a "Reguly gry" nie poprawia im statystyk :/
      mamy tu wszystko to co zawsze boli w polskich podrobkach - topornawe dialogi, nieudana probe stworzenia "prawdziwego" swiata (ok, mieszkania wygladaja calkiem znosnie, ale juz galeria czy klub z drugiego odcinka byly koszmarnie tandetne), a co najgorsze - zla obsada. Przy czym najgorzej obsadzony jest tu Wilczak, ktory zestarzal sie i statusial, a teraz ma grac pozeracza niewiescich, MLODYCH serc.
      Duzy problem jest tez z Zakoscielnym, ktory ewidentnie nie czuje tej konwencji. Tzn ja nie jestem w ogole fanem jego aktorstwa, a tu jest kompletnie nie na miejscu.
      Na ich tle calkiem dobrze wypada Jankowski, co w sumie jest milym zaskoczeniem.
      Panie nieszczegolnie mnie porwaly, aczkolwiek uwazam, ze Kaminska przyzwoicie, za to Kwiatkowska niestety rozczarowujaco (bo nie roz pokazala, ze stac ja na wiecej). Tych trzech osob bym nie skreslal, ale jak mowilem, na wiecej odcinkow raczej sie nie skusze.

      I tak tylko sobie pomyslalem, ze kiedys tvn porwie sie na polska wersje Przyjaciol. oj... :/
      • faszyna Re: Reguły gry 24.02.12, 10:05
        A mnie sie wczorajszy odcinek nawet spodobał, ale oczywiscie po zamknieciu oczu na to, czego w sitcomach nie lubię. Z aktorów, to własnie Jankowski mi najbardziej nie pasuje. Ten jego sposób mówienia, moze całkiem zgodny z wymaganą przez gatunek frazą (Matt coś pisał o innym mówieniu w sc), zupełnie mi nie lezy. Co do Wilczaka, moze byc, ale oczywiscie tylko przy załozeniu, ze to przejaskrawiona komedia, czyli ze taki podstarzały i od podstaw nieatrakcyjny facet moze w ogóle grac jakiegoś amanta czy podrywacza.
        Relacje Kaminska-Zakoscielny mało "relacyjne", na razie chemii brak i rownie dobrze oboje mogliby grac rodzeństwo, a nie parę. Bo jak na parę, to na odleglość wieje Syberią.
        • Gość: marion Re: Reguły gry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.12, 12:53
          No wiec i ja dorzuce swoje dwa grosze. Oglądnelam oba odcinki i uwazam ze pierwszy byl lepszy ale to nie oznacza ze drugi byl duzo gorszy ;-)
          Ja przyjaciol uwielbialam a klimat tegoz serialu jest bardzo zblizony co mi bardzo pasuje.
          Humor taki jak lubie, dowcipy i gry slowne bardzo fajne. Najbardziej oczywiscie lubie kwestie pomiedzy Wilczakiem i Kwiatkowska oraz jej mezem! Oni wioda prym, niestety Kaminska i Zakoscielny nie nadaja sie do tych rol...przykre bo Zakoscielnego bardzo lubie jako faceta, ale z aktorstwem jest gorzej. W Czasie Honoru daje rade i wpisuje sie w konwencje...tu niestety nie bardzo, choc wyglada bardzo apetycznie.Ale sama nie wiem kogo mogli mu dobrac zeby byla chemia...bo Kaminska bardzo urocza dziewczyna (jej dubbing w Zaplatanych mnie powalal)Brzyduli nie ogladlaam...hm, ja bym tu widziala mlodego Stuhra i...wschodzącą gwiazdke Hamkalo-urocza i fajnie gra...
          Co do Wilczaka w roli amanta to nic, ze chlopak ma swoje latka, ma dzieci i jest tatusiem i tworzy udany zwiazek z Brodzik...nigdy nie mial urody amanta a jednak od zawsze mial to cos co w nim bardzo lubie. To jest facet ktory prywatnie ejst zupelnie inny niz w swych rolach.Zobacz wywiad na temat jego roli w ddtvn - wypada naturalnie, super facet na prawde. Wiec pasuje mi tu -bo ma gadke i to akurat mu wychodzi zajeb...
          Kwiatkowska dobra choc moglaby byc lepsza-chyba lepiej jednak wychdozi jej podrabianie u Majewseigo, choc widze ze z mezem serialowym (zapominam jego nazwiska) maja super kontakt i to widac. Fajna wczoraj scena jak dosiasa sie do stolika i rozmawiaja o drugich polowach. swiatie zagrane....Serial wbrem pozorom nie jest glupi, z zycia wziete na prawde, choc podane z dobra doza humoru itp. i tak dalej....mam nadzieje ze Adam i Natasza sie rozkręcą...pojawi sie jakas chemia....ale choc ladnei sie na nich patrzy, bo w sumie ladna para....
          • kubissimo Re: Reguły gry 24.02.12, 13:49
            ej no, w czasach Tomka i Kasi Wilczak byl ciachem. teraz wyglada jak swoj ojciec :/

            no i nie porownujmy tego z Przyjaciolmi, skoro to jest polska wersja Rules of Engagement :)
            • Gość: Kas_stan Re: Reguły gry IP: *.home.aster.pl 24.02.12, 19:06
              kubissimo napisał:
              no i nie porownujmy tego z Przyjaciolmi, skoro to jest polska wersja Rules of E
              > ngagement :)

              No tak, ale ja sądzę, że Marion użyła takiego skrótu myślowego pisząc o Przyjaciołach. Po prostu te dwa seriale mają scenografię "amerykańską" (że tak to określę) i określony sposób grania i filmowania. Można je (pod pewnymi warunkami) wrzucić do jednego worka.

              Już też jestem po drugim odcinku i dalej mnie to wszystko śmieszyło.
              • Gość: matt_banco Re: Reguły gry IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.02.12, 11:01
                Odcinek drugi w zasadzie na podobnym poziomie jak pierwszy, moze minimalnie gorszy, moze ... Troche mnie to denerwuje, bo skopiowano scenografie, kontekst i to wszystko co "amerykanskie" i zrobiono to calkiem przyzwoicie, ale te szczegoly. Tak patrzylem na sceny Kaminska-Zakoscielny i na 90% mozna przyjac, ze Julia troche w zyciu sitkomow obejrzala, a jej partner chyba nadrabial braki dopiero przed wystepem w tej produkcji, Pomijajac kwestie tempa podawania kwestii, pozostaje jeszcze dynamika ruchu, ktora panu Mackowi nijak nie wychodzi. Tak jak wypowiadane przez niego kwestie, tak i gesty i gra cialem sa pozbawione timingu. Julia z kwestia "ciala" radzi sobie lepiej. No i jest niestety jeszcze jedna rzecz, pan Zakoscielny jakos ak waha sie, to jego osadzenie "w meskosci" jest takie chybotliwe. W efekcie faktycznie ta para bardziej wyglada jak brat i siostra, niz para w okresie wzmozonej aktywnosci milosno-erotycznej ;-)
                Wilczak i Jankowski czuja konwencje, wiedza o co chodzi i jedyne co, to musze sie kontrolowac. Troche mnie razily sceny w barze, gdzie tlo damskie tanczylo w sposob niezachwycajacy, delikatnie mowiac. Natomiast w warstwie humoru wedlug mnie nie jest zle, Nie wszystko jest blyskotliwe, ale przeciez nie musi takie byc (ja przyznam, ze najbardziej pamietam odcinek Przyjaciol w ktorym Ross opalal sie natryskowo, widzialem to pewnie z 15 razy i za kazdym razem mnie to smieszy tak samo, choc wiecej w tym slapsticku niz sophisticated comedy ... i za kazdym razem dziwie sie, ze wciaz mnie to smieszy).
                Wiec bede patrzyl dalej ...
                • kubissimo Re: Reguły gry 28.02.12, 19:02
                  Z czystej ciekawosci obejrzalem sobie pilota amerykanskiego pierwowzoru. I chociaz polski byl bardzo wierna kopia, czyli wiedzialem jak sie potoczy ta historyjka, to jednak cieszylem sie jak glupek. Fajnie napisane, swietnie zagrane. Taki serial moglbym ogladac (gdybym mial czas na jeszcze jeden).
                  Troche sie dziwie polskim telewizjom, ze inwestuja w te polskie podróby, zamiast po prostu kupic fajny serial i zainwestowac w dobrego tlumacza. TVN7 nie umial sprzedac w Polsce kapitalnego The Big Bang Theory (slabe tlumaczenie, absurdalna pora emisji), ale tę swoją przasną produkcję reklamuja ile wlezie... Gdzie tu logika? :/
                  • faszyna Re: Reguły gry 02.03.12, 10:21
                    Nikt nic o Regułach? No to ja regularnie przyczepię sie do pary Z-K. Chemii zupełnie brak. To kładzie ten duet na łopatki. I to takie aseksualne łopatki.
                    Gdzie mozna obejrzec oryginał? Chcialabym rzucic okiem w celach porównawczych.
                    • matt_banco Re: Reguły gry 02.03.12, 11:40
                      Ten duet to glownie kladzie pan Zakoscielny. Nie tylko zreszta ten duet, bo i z kumplami tez nie za bardzo iskrzy. Ja ogladajac poczynania pana Macka mam wrazenie, ze sie ... boi. Ze boi sie zarowno Julii jak i starszych kolegow. Tak jakby nie do konca dobrze czul sie w byciu ... meskim ;-) Jankowski i Wilczak sa mescy, ot po prostu. Moze glupkowato, moze machowato, ale nie musza niczym tej meskosci podkreslac. U pana Zakoscielnego jakos to nie wychodzi. No i caly czas mam wrazenie, ze nie panuje on nad swoim cialem. Nie ma w nim tej szorstkiej pewnosci ruchow. Obejrzalem 3 odcinek, posmialem sie w scenach z Wilczakiem i tyle. Troche mnie drazni ta silowa infantylizacja pary Z-K, ze niby bycie razem to takie cholerne wyzwanie i na dodatek jakas wiedza tajemna na temat ukladania relacji. Rozumiem, ze tak musi byc, ale mnie to troche irytuje.
                      • faszyna Re: Reguły gry 02.03.12, 12:10
                        A ja idac dzisiaj do pracy (nic tak nie inspiruje jak droga do pracy ;)), pomyslałam sobie, ze w tym duecie chetnie zobaczyłabym Bobka. Nie żeby tym razem dla jego urody, ale dlatego, ze po jego wystepie u Majewskiego przeczuwam w nim duze pokłady komizmu. Zakoscielny jest jakis taki zasadniczy, a Bobek- mysle, ze byłby lepszy. Tylko nie wiem, czy by pasował do meskich partnerów z Reguł. Jakos para Bobek-Wilczak mi sie nie widzi...
                        • Gość: matt_banco Re: Reguły gry IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.03.12, 12:36
                          Widze, ze Zakoscielny jest inspirujacy ... Ja tez zestawialem Julie z roznymi i zawsze cos bylo nie tak albo z Julia albo ... z Wilczakiem ;-)))) Przymierzalem i Mazurka (za powazny, niby mlodszy od Zakoscielnego, a sprawia wrazenie o 10 lat starszego). Przymierzalem i Obuchowicza. Co prawda nie do konca pasuje uroda do Kaminskiej, ale za to do starszych kumpli ... idealnie ;-))))
                        • Gość: matt_banco Re: Reguły gry IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.03.12, 13:00
                          A moze ... a moze to problem MK. Tak probowalem sobie przypomniec "chemie" pomiedzy nim a jego partnerka ekranowa i ... no nie przypomnialem sobie ;-) W "Czasie honoru" mial trudno, najpierw Ostaszewska pozniej Rozczka, w "Tylko mnie kochaj" mial trudno ... Agnieszka Grochowska, w "Dlaczego nie" mial trudno ... Anna Cieslak. Gdzie ten bidulek mial sie nauczyc relacji "chemicznych" skoro zawsze podstawiano mu "trudna" partnerke, bo zadna z przedstawionych nie jest naturalnie iskrzaca i ewentualnie da sie cos wykrzesac, jak ma odpowiedniego partnera i to raczej nie w sferze fizjonomii (jestem pewien, ze z kazda z nich zaiskrzy taki P. Bluszcz, zreszta z Ostaszewska nawet to widac). Cos jest nie tak do konca z tymi mlodymi, ze tacy jacys bez wyrazu, mimo usilnych staran bycia "very sexy" (jeden Kula wiosny nie czyni).
                          • Gość: marion Re: Reguły gry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.12, 13:06
                            zgadza sie Matt, Maciej Z. jest uroczy,przystojny ale niestey czegos mu brak...zupelnei przerysowuje postac, te jego wygibasy, miny, jakas gestykulacja i narracja...nienaturalna. Julia tez wykrzywia szczękę, ej nie bardzo to widze. Wilczak nie ma w sobie rownych, jest w tym tak naturalny, na prawde on jest tam na miejscu. Jankowski tez ok, choc wczoraj za bardzo mnei draznil swoim gdybaniem. Kwiatkowska moze byc.
                            • Gość: martyna Re: Reguły gry IP: *.acn.waw.pl 02.03.12, 20:03
                              Z bólem serca, ale muszę stwierdzić, że Kamińska jest chyba jeszcze gorsza od Zakościelnego, chociaż oboje sobie nie radzą. Przykro, bo mam do niej duży sentyment. Tylko wygląda ślicznie.
                              Sitcom to nie jest łatwy kawałek chleba, i wielu nawet dobrych aktorów się po prostu do takich zabaw nie nadaje. I niestety przy Kamińskiej zaczynają mnie boleć zęby i to nie od śmiechu. To nie jest dobry znak.
                              Poza tym coraz bardziej stwierdzam, że to jest sitcom dla obywateli, którym mamy zamiast bajek czytają Cosmo.
                              • panipoirot Re: Reguły gry 06.03.12, 15:56
                                takie nawet nawet...
                                musze przyznać, że w niektórych momentach się zaśmiałam i mój Połówek również. Zakościelny to totalna porażka, jakby nie umiał się wgrać, sztuczny jakiś taki, wygląda jakby parodiowal samego siebie. Jankowski i Kwiatkowska dość udani jako para, chociaż maniera wymowy Jankowskiego jakas dziwna, ale ja się nie znam.
                                Będę oglądać, ale raczej na playerze, jak będe miała chwile na jakąs zapchajdziurę :)))
                                • faszyna Re: Reguły gry 09.03.12, 10:01
                                  Wczoraj odpadłam. Na nic sympatia do JK i ciekawośc, jak sobie poradzi z nową rolą. Szkoda czasu na ten format. Albo sam format jest nie tego, albo nasi aktorzy nie potrafia tego zagrac. W kazdym razie mnie sie juz znudzilo doszukiwanie na siłe sensu i dowcipu w serialu.
                                  • Gość: marion Re: Reguły gry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.12, 12:57
                                    Po tym odcinku rowniez mialam takie wrazenie, jak pierwszy mnie powali zarowno humorem jak i poziomem aktorskim coponiektorzych tak ten mnie oslabil totalnie. Na palcach jednej reki mozna policzyc momenty kiedy sie zasmialam....juz nawet Wilczak nie byl smieszny...szkoda wileka, ale :

                                    Natasza-te jej wykrzywianie ust,co to ma znaczyc?
                                    Adam-rowniez jakies nienaturalne (w zamierzeniu pewnie zabawne)wygibasy? i to ich recytowanie kwestii!!!zero chemii i te sceny lozkowe-oh Boze! porazka
                                    Kwiatkowska-nie daje rady chwilami, jakas taka marudna,
                                    Jedynie Jankowski wczoraj trzymal klimat-jemu to wychodzi
                                    Wilczak-w miare ale gorzej niz wczesniej
                                    ...a moze ta tematyka nie byla teges...poczekamy zobaczymy, ten odcinek to niewypal niestety
                                    • Gość: Olka Re: Reguły gry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.12, 11:08
                                      Ja ten serial oglądam i sie zasmiewam do łez! moze dlatego ze nastawiam sie na rozrywke a nie na analizowanie kilogramów Kaminskiej czy mimiki aktorów. Fakt ze Zakoscielny jest marny w roli komediowej ale tez i jego rola to taki 'wioskowy głupek' to i niech mu bedzie.
                                      • Gość: marion Re: Reguły gry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.12, 14:02
                                        dokladnie,ja tez ogladam sobie i sobie posmiechuje, nie jest to zle.
    • Gość: Ja Napełnij miskę IP: *.205.26.198.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 09.03.12, 13:15
      www.pmiska.pl/
      • Gość: ten-tele-program Re: Napełnij miskę IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.12, 00:38
        Gość portalu: Nika napisał(a):

        > Zakościelny sztywny jak drewno. Julia Kamińska bardzo wyładniała, schudła


        Niepotrzebnie. W jej wypadku więcej ciała to atut.

        > Cieplak, nawet miny robi takie same. Chemii nie ma między nimi za grosz.

        Właśnie o to chodzi. Tej chemii ma nie być. To para, która do siebie nie pasuje. To chciał pokazać reżyser w tym serialu.
        Pary / Związki, które do siebie nie pasują, ale ze sobą są

        Może do Kamińskiej bardziej pasowałby Obuchowicz- jest zwariowany.
        A Mietek ze "Wspólnej" bardziej pasowałby do roli Wilczka.
        Szkoda, że świetny Wilczek, dostał rolę nieudacznika, który poluje na fajne laski i nic mu nie wychodzi. Trochę rola niewdzięczna, ale zapewne to wyzwanie dla tego fantastycznego komika.

        Brakuje w tym filmie trochę Adamczyka (chyba do Kamińskiej także pasowałby,która za bardzo schudła).
        Przydałby się zwariowany erotoman dziadek; może Tym? może Nowicki? a może Opania?
        Byłoby ciekawie. Szkoda, że producenci i reżyserzy nie mają za dużo pomysłów i boją się ryzyka.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka