Dodaj do ulubionych

Przepis na życie , sezon 5

26.08.13, 14:07
Widzieliście ? I jak?
Ja ten serial oglądam chyba dopiero od 4 sezonu, wcześniej widziałam ze 3 odcinki z doskoku i przyznam, że 4 był nudnawy ale oglądałam na playerze w pochmurne, długie, nudne dni. Pierwszy odcinek 5 sezonu - hm... obiecujący, ciekawy, dynamiczny, fajny.
Obserwuj wątek
    • jagwek Re: Przepis na życie , sezon 5 26.08.13, 23:00
      Pierwszy odcinek 5 sezonu - hm... obiecujący, ciekawy, dynamiczny, fajny.

      To ja chyba oglądałam jakiś inny :-P
      Nudy, nudy, nudy.Nie mogłam się doczekać kiedy się skończy.
      Kto oglądał może mi wytłumaczyć dlaczego Mańka rzuciła fochem na końcu ? :-/
        • scoutek Re: Przepis na życie , sezon 5 27.08.13, 14:07
          serialowka napisał(a):

          > Foch może dlatego, że cała uwaga gości została przeniesiona na Ankę?

          IMHO bo Anka o niej kompletnie zapomniała
          tak to odebrała
          czuje się opuszczona, jakby matki zupełnie nie obchodziła
          • jagwek Re: Przepis na życie , sezon 5 27.08.13, 14:34
            No ale w rozmowie z chłopakiem na początku słyszałam,że matka dzwoniła raz na tydzień czy raz na dwa :-P Czego ona oczekiwała?Codziennych telefonów i spowiadania sie co robiła?Swoją droga i tak dziwne,że Anka Gniewka zabrała ze sobą. Zawsze tylko Jerzy i Jerzy, dziecko podrzucane siostrze lub babci.
            Dobrze,że jest na tvnplayer będzie można przewijać :-P
              • jagwek Re: Przepis na życie , sezon 5 16.09.13, 12:39
                Nie uważam,że jest ok i nigdzie tego nie napisałam.Ani zostawienie córki ani zostawienie restauracji, którą dopiero co otworzyła :-)Zresztą nie pierwszy raz.Wcześniej też zostawiała i Manię w domu samą i Gniewka pod opieką siostry lub babci jak za Jerzym latała bez przerwy.co prawda na krótko ale nie pokazywała zainteresowania dziećmi wtedy.
                Ale jak już pojechała to mnie nie dziwi,ze codziennie się nie spowiadała. Dziwi mnie tylko,że Gniewko z nią był ;-)
      • _diabolique_ Re: Przepis na życie , sezon 5 03.09.13, 10:06
        <początek odcinka> A kiedy wróci Anka? A czy Anka wróci? A czemu Anka jeszcze nie wróciła? Kiedy może oczekiwać powrotu Anki? A czy Anka mówiła kiedy wróci? A czy Anka dzwoniła?... Ooooo Anka.... <koniec odcinka>

        Boszzzzz. No nie da się tego oglądać niestety :(

        I miałam nadzieję, że zgubią jednak Szyca gdzieś...
    • claudel6 Re: Przepis na życie , sezon 5 08.09.13, 22:12
      wcześniej ta cala Anka to był po prostu głupia pinda uganiająca się za portkami - rzadki przypadek, kiedy kobieta po urodzeniu dziecka kompletnie na nie nie zwraca uwagi - za to 100% uwagi na lovelasa.
      za to w najnowszym sezonie to jest po prostu koszmarna postać.
      • ten-tele-program Re: Przepis na życie , sezon 5 09.10.13, 09:58
        To kolejny serial - gniot, który jest przykładem jak nie należy pisać scenariusza i jak bez sensu jest produkcja tzw. sezonów "bez końca".
        Brak logiki, absurdalny plot, słaba i nieprzekonywująca gra Jerzego (dlaczego nie Jurka?) /Szyc piekielnie odpychający i niesympatyczny typek/ i bezbarwna, nieumiejętna gra Anny, niedającej sobie rady w roli matki i właścicielki restauracji.
        Może warto byloby, żeby Kumorek i Szyc popraktykowali jako kucharze w restauracji kilka tygodni (tak robią aktorzy amerykańscy; opisywana już kiedyś przeze mnie metoda zdaje jak najbardziej egzamin) i przyjrzeli się, jak wygląda praca w gastronomii i jak prowadzi się tego rodzaju business. Przecież to nic trudno.
        Autorce scenariusza przydałoby się trochę wyobraźni, producentom dokładnego przebadania rynku i nastrojów publiki a także świadomości, że mamy tysiące aktorów, często bez pracy, a nie kilkudziesięciu, którry grają we wszystkcih możliwych serialach; w tym części przereklamowanych jak np Szuc albo Karolak, który może i jest fajny i wesoły, ale jednocześnie infantylny.
        Wracając do roli Jerzego (dlaczego nie usłyszeliśmy nigdy słowa "Jurek", czy "Jureczek"?), to postać jest faktycznie nieciekawa; dukający i cedzący słówka gburowaty żulek, który potrafi pichcić na niezłym poziomie- to taki "Charles Bukowski z branży kuchennej", z tą różnicą, że Bukowski miał niesamowitą charyzmę i szczególną osobowość, a Jerzy to "kalesony" a nie facet z prawdziwego zdarzenia- chimeryczny, kapryśny, nieogarniający.
        No właśnie apropos pewnych nadużywanych słów:

        Zwróciliście uwagę, że minęła moda na "takowanie" (wypowiadanie zdanie musiało się kończyć słowem "tak" np.: byliśmy w kinie, tak" albo "była ładna pogoda, tak") , która została zastąpiona "ogarnianiem"
        • roks30 Re: Przepis na życie , sezon 5 09.10.13, 15:03
          Zgadzam się ze wszystkim. Dodam jeszcze, że serial zrobił się po prostu nudny. Ileż można oglądać Beatkę i żabcię lub Polę z adhd. Dałam już sobie spokój z tym serialem. Wszystkie wątki kręcą się od 2 sezonów wokół tego samego.
          • serialowka Re: Przepis na życie , sezon 5 10.10.13, 08:01
            ja ten serial oglądam od niedawna, widziałam poprzedni sezon i chyba połówkę sprzed poprzedniego może dlatego bawi mnie Adamczyk i cały czas dość przyjemnie się to wszystko ogląda
            mam też swoje zastrzeżenia z ostatnich odcinków, zbyt dużo "dup" i innych chamskich odzywek i przerysowana rola Olszówki, która robi z jej postaci debila biegającego na szpilkach w podwójnej ciąży
            • marslo55 Re: Przepis na życie , sezon 5 10.10.13, 16:03
              serialowka napisał(a):
              "mam też swoje zastrzeżenia z ostatnich odcinków, zbyt dużo "dup" i innych chamskich odzywek i przerysowana rola Olszówki, która robi z jej postaci debila biegającego na szpilkach w podwójnej ciąży"
              W dodatku z rozmów postaci wynikało, że jest to ciąża zagrożona!
              W tym sezonie prócz Adamczyka i Ostaszewskiej ("jestem skonana", "z Conana Barbarzyńcy chyba...") nikogo nie da się oglądać, trwa rywalizacja pt. "kto zrobi z siebie większego chama, debila i egoistę". Prowadzą Mańka i Anka - nie ma to jak odziedziczyć parszywy charakter.
              • ten-tele-program Re: Przepis na życie , sezon 5 27.10.13, 03:33
                marslo55 napisała:

                > W tym sezonie prócz Adamczyka i Ostaszewskiej ("jestem skonana", "z Conana Barb
                > arzyńcy chyba...") nikogo nie da się oglądać

                No właśnie. Ta para jedynie zwraca uwagę.

                Moje młodsze siostry mawiają: Facet może być nawet starszy, pod warunkiem, że interesujący. Ale facet jak Knappe, który jest histerykiem, tylko lamentuje i nie potrafi niczego ogarnąć, jest na odstrzał.

                Zastanawiam się, a może Szyc myśli sobie: " Widzicie, nawet potrafię zagrać faceta-dupka-płaczka. Nie każdy to potrafi. A w dodatku rola Knappe zainspirowała mnie do otworzenia restuaracji i sprawdzenia się w niej jak kucharz wbrew wbrew opini wszystkich malkonkentów, że jestem tylko fikcyjnym Knappe. Jestem gastronomem i kucharzem w realu"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka