Dodaj do ulubionych

Krew z krwi II

    • roks30 Re: Krew z krwi II 14.06.15, 22:53
      No i koniec :(. Pewnie nie będzie 3 sezonu. Szkoda, szkoda. Dawno tak mi się nie podobał żaden polski serial.
      • matt_banco Re: Krew z krwi II - koniec 15.06.15, 07:37
        Kawal swietnego serialu sie TVP przytrafil. I kawal aktorskiego rzemiosla na najwyzszym poziomie. Final sezonu bardzo satysfakcjonujacy, nie tylko w watku glownym, ale tez pobocznych (ach to samopoliczkowanie pani prokurator, koncowy usmiech Lutera). Poziom realizatorski tez jakby nie stad (montaz jako fundament opowiesci i dynamiki, pelna spojnosci wizualna). No i jeszcze jedno, nie wiem czy dobrze widzialem, ale mialem wrazenie, ze przy chrzcie ministrantem byl sam rezyser.
      • aurinko Re: Krew z krwi II 15.06.15, 08:11
        Wątek do sezonu 3 jest otwarty - zemsta Pameli, ale mam nadzieję, że nie zdecydują się na 3 sezon, dla dobra filmu.
    • latarnik88 Re: Krew z krwi II 15.06.15, 08:40
      Bardzo zgrabnie zamknięte .Widz dostał na koniec pudełeczko z pięknie zawiązaną kokardką .Tak to wszystko zagrało.Karmen walczyła o rodzinę -dzieci jak wilczyca .W tym ostatnim odcinku byłam za nią w 100%.
    • latarnik88 Re: Krew z krwi II 15.06.15, 13:41
      Bużki pań z ponabijanymi fangami rozśmieszyły mnie do łez , szczególnie Kuna w ciężkim stuporze była przezabawna no i w końcówce Karmen popychająca Rosiaka na krzesło i jego spojrzenie pełne nienawiści i szacunku jednocześnie, nie potrzebne były słowa.Mecenas jednak był lojalny wobec Roty , niczego nie zdradził i pieniążki na pierwsze ogarnięcie się wdowy po Andrzeju posiadał w kancelarii i plany na przyszłość dot upłynnienia majątku również .
      Twarde babki jednym słowem , oprócz Ewci oczywiście ,która nawet syna porzuciła i poszła sobie w siną dal.
      • glafira Re: Krew z krwi II - koniec... 15.06.15, 17:01
        Wszystko fajnie. I świetnie. I aktorsko. I realizatorsko. I montażowo. I w ogóle. Tylko czy nie aż nazbyt cukierkowo? Źli zostali ukarani, dobro zwyciężyło. Prawie jak w westernach. Nie żebym się czepiała. Jestem totalną romantyczką, uwielbiam szczęśliwe zakończenia, a happy end to moja filmowa aspiracja w celu odmóżdżenia zbyt przeciążonego codziennymi problemami mózgu, ale... do tego serialu to po prostu nie pasuje. I tyle w tym temacie. Jeśli to miało być tak realistycznie pokazane życie w polskiej wersji Ojca Chrzestnego, to coś w końcówce nie wyszło. Dobra, czepiam się.
        I mała zagwozdka. Nie dopatrzyłam, nie zrozumiałam, nie wiem, dlaczego Luter tak bez problemu wszedł do celi Rosiaka. Układ ze strażnikiem, czy coś mi umknęło? Pewnie w wolnej chwili dopatrzę na ipli, ale może ktoś lepiej ode mnie oglądał ze zrozumieniem:)))
        • matt_banco Re: Krew z krwi II - koniec... 15.06.15, 17:37
          Czy ja wiem czy to "dobro" zwyciezylo? Raczej "dobrzejsi" (bo lepsi tu nie pasuje). Narkotyki od Holendra poszly i tak do ludzi, panie dotknely "ciemnej strony" i biorac pod uwage jak sprawnie idzie im rozdzielanie wlasnie "jasne" i "ciemnej" strony, to zadatki na gangsterki jednak maja ;-)
          Mnie co innego intryguje, sposob pokazania tej koncowki. Ogladalem ja dwa razy i wciaz nie wiem czemu sluzyl zamysl operatorski w postaci dziwnego rozmycia ostrosci po brzegach (w scenie w kosciele). Troche jakby z jakiegos majaka sennego. Musze to jeszcze raz zobaczyc.
          Lutera wpuscil straznik, pewnie ten sam, ktory wczesniej przymykal oko na inne sprawy. Oczywiscie to zaklada ze jest jedno wiezienie, do ktorego trafaija wszyscy. No ale w realiach serialowych to akurat czesto spotykane zakrzywienie rzeczywistosci, podobnie jest JEDEN szpital w dowolnie duzym miescie ;-))))
          • glafira Re: Krew z krwi II - koniec... 15.06.15, 19:30
            Właśnie między innymi to rozmycie ostrości wpłynęło na mój taki a nie inny osąd końcówki serialu. Jak, nie przymierzając, anielska poświata w filmie "Uwierz w ducha". Tego złego diabli wzięli, a reszta w sławie i szczęśliwości podąża ku zachodzącemu słońcu. A przecież Carmen za uprowadzenie dziecka, nie wspominając o narażeniu go na szok i stres, powinna zostać aresztowana, czyż nie?;)
            • misterni Ale przez kogo ukarana? 15.06.15, 23:56
              Raczej nie przez policję, bo nikt tego porwania nie zgłosił, a zemścić chciał się Rosiak, ale mu jak widać się nie udało.
              Co do tej poświaty, ja ją odebrałam jako iluzoryczną, udającą coś, czym nie była - taki happy end w krzywym zwierciadle, co zostało podkreślone jeszcze przez wzrokowy komunikat Bobrowskiego "zadanie wykonane", niewerbalną reakcję Carmen na ten komunikat i na końcu jeszcze uśmieszek Lutera. ;)
              • misterni Aha, i zakończenie II serii odbieram jako dużo 16.06.15, 00:01
                mniej cukierkowo - oczywiste, niż I.
                Ostatni odcinek poprzedniego sezonu niemal mnie zniesmaczył - wątek po wątku zamykał się po kolei w tak przewidywalny, że aż nudny sposób ;)
                • latarnik88 Re: Aha, i zakończenie II serii odbieram jako duż 16.06.15, 08:22
                  W finale odcinka twórcy puszczają oko do widzów. Postraszyliśmy, a teraz wszyscy śmiejemy się.
                  • matt_banco Re: Aha, i zakończenie II serii odbieram jako duż 16.06.15, 09:27
                    Ja za pierwszym razem odebralem ten zabieg, jako cos bardziej mistycznego ;-) Pierwsze skojarzenie bylo takie, ze to jest pokazane z perspektywy duszy (ducha), ktory za chwile wejdzie w dziecko, w momencie chrztu. Pytanie tylko czyjej duszy ... dziadka, ojca czy ... Rosiaka ;-) A takie ciag skojarzen wywalalo u mnie jedno jedyne ujecie, to z gory (z pietra, choru), zza jakiejs figury czy czegos takiego. Ujecie, ktore jest na tyle dziwne, ze nijak nie moze byc przypadkowe. Na dodatek obraz lekko sie kiwa (podobnie jak w calej scenie koscielnej), jakby sugerowal ze mamy do czynienia z punktem widzenia jakiejs postaci, bytu ... No wiem, pojechalem ;-))))
                    • anmanika Re: Aha, i zakończenie II serii odbieram jako duż 16.06.15, 09:35
                      Mi się wydaje, że to dziadek patrzył...
                    • faszyna Re: Ojciech Chrzestny w Gdyni 16.06.15, 09:35
                      Dla mnie ostatnia scena to czysty "Ojciec chrzestny". Nikt jeszcze o tym tu nie pisał? O ile pamiętam dawno nieoglądanego OCh, tak właśnie tam było: relacja z chrztu z przebitkami z mordowania przeciwników.
                      Czy jest to scena realna? Może i nie, w każdym razie oryginał ma i kolejny sezon. A sam wydźwięk końcowych scen jest pesymistyczny, bo nikt nie jest już bez winy. I nawet postac grana przez Topę w kolejnej serii ma odgrywać dużo większą rolą, tak przynajmniej mówił aktor w jednym wywiadzie. A przecież większą, to przecież nie znaczy, że będzie niańką Carmenowych dzieci na pełen etat. ;))
                      • matt_banco Re: Ojciech Chrzestny w Gdyni 16.06.15, 10:08
                        Wielka zaleta nagrywarek ... na dysku lezal sobie "Ojciec chrzestny", ktory lecial rok temu i ktorego wtedy obejrzalem po wielu latach niewidzenia. Zerknalem teraz na wspomniana scene. No tak, nawiazanie jest bezdyskusyjne, ale jednak interpretacja nie tak dosadna jak u Coppoli.
                        Jak juz tak przy nawiazaniach jestesmy, to mi sie jeszcze ten dziwny sposob filmowania troche skojarzyl z chyba zapomnianym filmem "W kregu zla" z Denzelem, gdzie mamy "ducha zlego" przenikajcego z osoby do osoby. No ale to takie bardzi dalekie i nieadekwatne skojarzenie, z czasow gdy jeszcze moglem sie nazywac kinomaniakiem ;-)
                        No to teraz ciekawe czy TVP podejmie sie realizacji ciagu dalszego. Szczerze mowiac podoba mi sie to jak skonczyla sie ta seria i jak dla mnie nie musi miec kontynuacji. Chociaz troche kusi zobaczenie damskiej wersji meskiego kina ;-)
                      • glafira Re: Ojciech Chrzestny w Gdyni 16.06.15, 13:33
                        Ja się posłużyłam Ojcem Chrzestnym, bo skojarzenie tego serialu z filmem Coppoli nasuwa się samo.
                        Nie chciałabym tu obrazić nikogo pisząc, że jaki kraj, taki Ojciec Chrzestny, bo ten serial jest na to zdecydowanie za dobry, tylko może zacytuję brzydulowego Aleksa: 'prawdziwa mafia to jest na Sycylii, tu są tylko drobni krętacze' czy jakoś tak:)
                        Bo scena chrztu z Ojca Chrzestnego a scena chrztu z serialu to tylko 'prawie to samo'. W Ojcu Chrzestnym scena chrztu to jak dla mnie jedna z najbardziej surrealistycznych scen w historii kina. 'Dobry' Michael, który pod maską ukrywa całe zło. Tu chrzest i wyznanie wiary, a tam w tym samym czasie mordowanie wrogów rodziny. W naszych warunkach wyszło to po prostu sielankowo. Ale chętnie obejrzę sezon 3, jeśli będzie.
                        • faszyna Re: Ojciech Chrzestny w Gdyni 16.06.15, 13:57
                          "Tu chrzest i wyznanie wiary, a tam w tym samym czasie mordowanie wrogów rodziny. W naszych warunkach wyszło to po prostu sielankowo."
                          Gdzie widziałaś tę sielankę? Bo ja widziałam wielką ulgę na twarzy Carmen, gdy się zorientowała, że właśnie wykonano wyrok na jej wrogu. Nie mam czasu na ponowne obejrzenie tej sceny (te reklamy!), ale tak ją mam w pamięci. Jednym słowem, taka sama sielanka jak w OCh, lecz w skali gdyńskiej. ;)
                          • glafira Re: Ojciech Chrzestny w Gdyni 16.06.15, 16:29
                            faszyna napisała:

                            Jednym słowe
                            > m, taka sama sielanka jak w OCh, lecz w skali gdyńskiej. ;)

                            Właśnie. Jak na polskie realia to świetny serial, ale może po prostu nie porównujmy go do Ojca Chrzestnego, bo to jednak nie do końca ta skala...;)
                            A dlaczego sielanka? Bo tu Carmen, mimo porwania dziecka w celu ochrony własnych, a może właśnie dlatego, cały czas postrzegana jest jako ta 'dobra'. W OCh ten 'dobry' właśnie w scenie chrztu pokazuje swoją prawdziwą twarz. Dobro pod maską zła. I to było piękne;)
                            A ja chyba, mimo reklam, obejrzę końcówkę jeszcze raz, bo nie skojarzyłam ulgi na twarzy Carmen z zabójstwem Rosiaka. Bo niby skąd miała o tym wiedzieć? Znowu coś mi umknęło???
                            • faszyna Re: Ojciech Chrzestny w Gdyni 16.06.15, 16:56
                              Ogladałam odcinek w necie, w remontowym chaosie mojego domu, więc pewności nie mam, ale scenę zapamiętałam tak:
                              jest chrzest, Carmen spięta, przebitki na sceny więzienne, potem gdzies w czeluściach kościoła miga twarz Bronka, który daje znać, ze jest po wszystkim. Carmen to widzi i się uspakaja.
                              Pytanie, czy ta relacja jest prawdziwa, bo nie takie ułudy zostawały mi po niektórych filmach. Więc pytam Was, jak tam było naprawdę.
                              • misterni Ja dokładnie tak samo to odczytałam, o czym 16.06.15, 21:58
                                pisałam tu:
                                forum.gazeta.pl/forum/w,433,157274625,157938164,Ale_przez_kogo_ukarana_.html
    • asiek25 Re: Krew z krwi II 16.06.15, 12:02
      A czy ktoś może mi objaśnić, bo nie widziałam pierwszych 5 minut ostatniego odcinka.
      W poprzednim Sandra strzela do Pameli, na stole leży zakrwawiony nóż, który znajduje Bronek. A potem obie panie, czyli Sandra i Pamela bez żadnej rany, tylko buźki trochę poobijane. To czyja krew była na nożu i rozchlapana na ścianie????

      Czy ja dobrze rozumiem, że będzie III seria????
      • misterni Re: Krew z krwi II 16.06.15, 12:20
        Krew była pewnie i Pameli, i Sandry z jakiś drobnych ran.
        • latarnik88 Re: Krew z krwi II 16.06.15, 12:29
          Sandra miała ucho zaklejone , sam płatek.Tak mi się widziało.
          • vandikia Re: Krew z krwi II 16.06.15, 20:17
            zakończenie satysfakcjonujące
            na początku trochę się uśmiechnęłam pod nosem tym zamierzonym podobieństwem sceny finałowej do motywu z Ojca Chrzestnego ale w sumie nie wyszło źle
            całość spójna, dobra

            ja bym nawet 3 serię chciała, jest Pamela, jest jeszcze stary Andrzej, można dzieci wprowadzić w świat gangsterki, bo i tak mają zapędy, a młody do 3 serii zdąży tak urosnąć, że może mieć już poważne zapędy
            jest pani prokurator, jest Luter, który mógłby wyjść z więzienia i wyznać Carmen miłość, wreszcie jest jeszcze Bronek, jest też Sandra, której wątek można by rozwinąć
            potencjał jest, tylko czy ktoś to pociągnie?
            • asiek25 Re: Krew z krwi II 17.06.15, 12:31
              Mnie się też chce III serii, aczkolwiek życie pokazuje, że im więcej serii, tym serial staje się gorszy. Ale i tak wolę to, niż czekanie kilka kolejnych lat na kolejną dobrą polską produkcję.
              Potencjał na III serię jest. Puśćmy wodze fantazji :))
              Pamela ma powody do zemsty - już nie tylko za porwanie, ale również za zabójstwo jej ojca. Tyle, że chyba nie jestem przekonana do gangsterskiego motywu w wersji damskiej.
              Stary Rota właśnie umarł, ale dzieci wchodzące w świat gangsterki- czemu nie :) Franek mi do tego nie pasuje, jakiś taki za dojrzały na to. Ale już Borys absolutnie tak. Zapędy do broni ma, ojca zastrzelono na jego oczach, więc są powody, aby poszedł w życiu przestępczą ścieżką. A Carmen, która w obu seriach walczyła o bezpieczeństwo dzieci, tym razem mogła by walczyć o to, aby nie poszły w ślady rodziny. Motyw przewodni walki o dobro dzieci zostałby zachowany ;))
              Lutera z więzienia nie wyciągać. Co prawda sprawy sądowej chyba jeszcze nie było, więc chyba może odwołać swoje zeznania, ale to już raczej za bardzo naciągane by było.
              Bronek i Sandra to jest też spory potencjał. Bronek z przydupasa Antona w pierwszej serii, mógłby dzięki narkotykom podarowanym mu przez Carmen wyrosnąć na gdyńskiego przestępczego bossa. Można by go połączyć z Sandrą. Ona przyzwyczajona do luksusowego życia, a teraz bez kasy i perspektyw, łatwo mogłaby by wpaść w jego ramiona.
              Można rozbudować wątek Jaśka, który w II serii wszedł zupełnie czysty. Można fajnie pokazać, że bliskość przestępczości nieubłaganie wciąga i człowiek się nawet nie obejrzy, jak sam powoli zanurza się w tym bagnie.
              Pomysłów może być wiele.
              Ja chcę III serii!! :)))
              • vandikia Re: Krew z krwi II 17.06.15, 21:42
                wiesz co, z tego wszystkiego kompletnie wyparłam tą scenę ze śmiercią starego Roty !!!

                a w ogóle ja cały czas się bałam, że Jasiek okaże się jednak kretem. Tak jak to było w przypadku męża malarza siostry Carmen, też były co do niego podejrzenia, a jednak okazał się uczciwym, fajnym facetem.
            • aurinko Re: Krew z krwi II 17.06.15, 13:36
              vandikia napisała:

              > jest jeszcze stary Andrzej,

              ale on przecież zmarł??
              • vandikia Re: Krew z krwi II 17.06.15, 21:43
                no wiem, jakoś naprawdę pomieszało mi się i zapomniałam, że on w końcu umarł
                • latarnik88 Re: Krew z krwi II 18.06.15, 12:44
                  Mnie szkoda jest Marleny , odcięła się od tego wszystkiego a zginęła przypadkiem .Ojciec zmarł śmiercią naturalną , jeszcze mu córka oczy zamknęła , a ta dziewczyna tak zginęła .Okrutne i mąż tak cierpiał.
                  Ale gdyby nie ona to Carmen wyleciałaby w powietrze , jak to było planowane.Brata nie żałuję , bo był to idiota ,kompletne zero , niebezpieczne zero.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka