Dodaj do ulubionych

M jak Miłość - lista absurdów part II

    • asiek25 Protestuję!!! 29.02.16, 17:33
      www.filmweb.pl/news/%22Klan%22+zniknie+z+anteny-116081
      "Klan" mam w nosie, ale nie MjM!!!
      Kocham ten wątek, więc zdecydowanie protestuję!!!
      • aga_ata Re: Protestuję!!! 29.02.16, 18:18
        Klan to wiecie....
        ale MjM się Kurski chyba nie odważy... toż to taka pro-polska i pro-rodzinna produkcja! Wpisuje się chyba w klimat naszej władzy.
        Czy nie? :D
        • mariamm87 Re: Protestuję!!! 29.02.16, 18:53
          Ta, zwłaszcza liczne dzieci Wargasa. Ale za to program 500+ może pięknie zareklamować.
          • korolla-x Re: Protestuję!!! 29.02.16, 21:13
            No, ale.... Czy tam ktoś kiedykolwiek chodził do kościoła? Tak zwyczajnie, w niedzielę?
            Abstrahując od tematu - zastanawiam się, na czym w nowym domu śpią starsi państwo? Bo przez 15 lat spali na tej grubej, rozkładanej kanapie, która przypomina mi się zawsze, gdy śpię na podobnej , bywając u teściów. I myślę, że takie spanie jest niezbyt wygodne dla starszych ludzi...
            • na4 Re: Protestuję!!! 29.02.16, 21:34
              Agnieszka ma znajomych, którzy mogą się nią zająć. Hahaha Agnieszka ma tylko byłych do których muszą się jej problemami zająć. Oczywiście Wargas leci po poradę prawną w sprawie swojego dziecka do niedoszłego ojca dziecka Agnieszki. Kocham ten serial nie mogą nam go odebrać!!!!
            • czekolada72 Re: Protestuję!!! 01.03.16, 06:54
              korolla-x napisała:

              > No, ale.... Czy tam ktoś kiedykolwiek chodził do kościoła? Tak zwyczajnie, w ni
              > edzielę?
              Nooo, a w Klanie drepcza. I co? I mimo to zniknie...
              • malinowykrzak Re: Protestuję!!! 01.03.16, 08:17
                konszachty z kościołem były. Proboszcz bywał u Lucka na szachach, dawno, bo dawno, ale taka jest prawda.
                • aga_ata Ruda w połogu, samodzielna jak zawsze 01.03.16, 10:28
                  No żesz!
                  Jak mnie wczoraj wk* przed snem Ruda z Tomaszem. Banda oszołomów.

                  "Dziękuję, że byłeś przy porodzie, ale już sobie idź"
                  "Dziękuję, że się poczuwasz do bycia ojcem, ale ja nie chcę"
                  "Obiecaj, że nie powiesz Joasi"
                  "Wyjdź"
                  "Zapomnij o mnie, ale przywieź mi jeszcze torbę z domu"
                  "Nie uznawaj córki, dziękuję za wszystko, idź sobie"
                  "Tomasz, przyjedź natychmiaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaast! nie mogę ci powiedzieć dlaczego, ale przyjeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeedź!"
                  "Przepraszam, że kazałam ci przyjechać, obiecałam dać ci spokój"

                  Czy scenarzyści czytają w ogóle to, co piszą, ktoś to jakoś weryfikuje, czy robienie idioty z widzów i robienie piramidalnej kretynki z Rudej to jest jakoś wpisane w ich zawód?

                  No i co ci faceci w MjM mają z tym 'opiekowaniem się'.
                  Najpierw Chochoł obszedł pół miasta celem wymuszenia obietnicy, że jak go rozstrzelają przed ścianą, to wszyscy mają się zająć Kingą, teraz Tomasz zaczyna to samo, obarczając Marcina, który też jest zdrowo szurnięty, że się przejmuje Rudą bardziej chyba niż własnym dzieckiem. Jak się Tomasz spotkał z Budzynem, to miałam wrażenie, że zaraz powie, że jakby co, to żeby Budzyn się zajął Rudą.

                  No i scena Budzyna z Namiotem - tym razem czarnym - również nie do ogarnięcia dla mojego małego rozumku. "Ja cię kocham", "Ja ciebie też kocham" - "Chcę separacji".

                  Dżizas. Musiałam się wygadać, sorry;d
                  • czekolada72 Re: Ruda w połogu, samodzielna jak zawsze 01.03.16, 10:32
                    Mignęła zajawka, że Rudej klopoty zdrowotnej to byc moze przygotowanie do odejscia aktorki z serialu.
                  • malinowykrzak Re: Ruda w połogu, samodzielna jak zawsze 01.03.16, 10:42
                    >Mignęła zajawka, że Rudej klopoty zdrowotnej to byc moze przygotowanie do odejscia >aktorki z serialu.
                    Niestety obawiam się, że nic z tego. Będziemy co i raz oglądali wahania Rudej przyjdź-odejdź, chcę-nie chcę. Raczej coś czuje, że Asi odfrunie, kiedy dowie się, że czuje jest dziecko

                    > No i scena Budzyna z Namiotem - tym razem czarnym - również nie do ogarnięcia d
                    > la mojego małego rozumku. "Ja cię kocham", "Ja ciebie też kocham" - "Chcę separ
                    > acji".
                    >
                    > Dżizas. Musiałam się wygadać, sorry;d
                    Zastanawiałam się cały czas, ale właściwie czy jest jakiś powód do separacji oprócz focha Martusi na Budzyna ?
                    • asiek25 Re: Ruda w połogu, samodzielna jak zawsze 01.03.16, 12:49
                      >> No i scena Budzyna z Namiotem - tym razem czarnym - również nie do ogarnięcia d
                      >> la mojego małego rozumku. "Ja cię kocham", "Ja ciebie też kocham" - "Chcę separ
                      >> acji".

                      > Zastanawiałam się cały czas, ale właściwie czy jest jakiś powód do separacji oprócz
                      > focha Martusi na Budzyna ?

                      Tak, to wczoraj było zdumiewające. Pani Namiot ze szlochem i wyznaniami miłości rzucająca się w ramiona Budzyna, a potem z tym samym szlochem oznajmiająca separację.
                      Budzyn z miną zbitego psa wyznający miłość, a potem cicho zamykający za sobą drzwi.
                      Ale chyba już rozumiem. To kolejny wątek w stylu "bardzo cię kocham, ale nie możemy być razem" :DDD
                  • wawrzanka Re: Ruda w połogu, samodzielna jak zawsze 01.03.16, 12:50
                    aga_ata napisała:

                    > No i scena Budzyna z Namiotem - tym razem czarnym - również nie do ogarnięcia d
                    > la mojego małego rozumku. "Ja cię kocham", "Ja ciebie też kocham" - "Chcę separ
                    > acji".

                    Chodzi o to, że Namiot stracił dziewczęcy powab, a Budzyn jest jurny i chciałby. A tu pełno szczupłych lasek dookoła, a to Sonia, a to plastyczka... że o szalonej nocy z Rudą nie wspomnę. No więc tego Namiot "już dłużej nie może". Szkoda trochę Namiota, ale sam jest sobie winien. Nie dlatego, że utył, ale dlatego, że poza ryczeniem w rękaw Budzyna kompletnie nic już sobą nie reprezentuje. Krótko i węzłowato: ponury Namiot nie pasuje do jurnego Budzyna, koniec.

                    Czy Play jest aniołem? No nie wiem. Darmowa niańka, pomoc domowa i dziewczyna do łóżka - jeśli takie są anioły to świat schodzi na psy. A Wargas, gdyby naprawdę kochał to może by się tak na początek oświadczył? To by był jakiś wstęp do tego upragnionego bękarta, co Play chce go sobie zmajstrować nie wiadomo po co. Jakaś nagroda pocieszenia. A tak? Siedzi ten biedny Play w nieswoim domu, z nieswoimi dziećmi i z nieswoim chłopem, oporządza, do stołu nakrywa, do roboty zapieprza.... ech życie :D
                    Ojciec Playa: Ta mina srającego kota i próby naprawienia przeszłości sprawiają, że ma coś takiego w sobie, że przydałaby mu się jakaś ksywka.
                    • asiek25 Re: Ruda w połogu, samodzielna jak zawsze 01.03.16, 13:05
                      > To by był jakiś wstęp do tego upragnionego bękarta, co Play chce go sobie zmajstrować nie > wiadomo po co.

                      Playówka wczoraj chyba trochę przegięła z tym dzieckiem. Jakby jakąś zabawkę chciała.
                      "Ja chcę. Teraz. Daj dzidzię. Już. Dlaczego nie chcesz? Powinieneś chcieć, bo ja chcę. Dzidzię chcę, teraz, zaraz!".
                      • yumemi Re: Ruda w połogu, samodzielna jak zawsze 06.03.16, 17:06
                        Przegięcie z ta histeria 'dziecko chce'. Raczej objaw niedojrzałości i tego ze Play-Asia powinna najpierw dorosnac? Rozumiem ze jakby sama nagle została to z pracy wycieczkowej sie bedzie utrzymywać.
                    • madi138 Re: Ruda w połogu, samodzielna jak zawsze 01.03.16, 23:36
                      Budzyn kocha Namiot, ale uswiadomil sobie, ze to milosc wybitnie toksyczna i ze jest klasycznie wspoluzalezniony. :D Jakby tak przesledzic ich zwiazek, to tylko on sie staral i okazywal jej uczucia. Robil jej niespodzianki, ogarnial dom i jej dziecko, a ona? Przyjmowala jego holdy, z mina cierpietnika. W sumie, wychodzi na to, ze Budzyn ma naprawde kiepski gust, jesli chodzi o kobiety. No bo, co bylo niby interesujacego w Namiocie? A teraz ta nauczycielka- co za irytujaca dziewczyna!
                      • na4 Re: Ruda w połogu, samodzielna jak zawsze 02.03.16, 06:15
                        Też trochę liczyłam na demoniczną rodzinkę a tu nie wiadomo co. Tyle, że Dracula okazuje się bogiem seksu, pewnie to ten wampiryczny urok, którym omamia dziewoje. Ja się chce dowiedzieć a co z tą niemką Suzan , co ze ślubem?
                        Skąd nasz dzielny leśnik wziął wdzianka na zmianę ? Natalka miała kolokwium po nim wciąż był w stroju organizacyjnym, przy bankomacie też (?). Potem przypomniała sobie o wykładzie czyli 1,5 h w tym czasie bryknął do Grabiny zrobił się na bóstwo i wrócił organizując kakusa i romantyczne siedzenie w kawiarni przy świecy? A kiedy jeszcze spotkał się z dyr lasów? No a pies, pies fajny, wesoły, ale nie wiem czy brałabym od razu do łóżka zwierzaka bez uprzedniego wykurowania. Jak przypuszczam ma troche fauny w sobie i na sobie przy trybie życia, który dotąd prowadził.
                        • czekolada72 Re: Ruda w połogu, samodzielna jak zawsze 02.03.16, 07:01
                          na4 napisała:


                          > Skąd nasz dzielny leśnik wziął wdzianka na zmianę ? Natalka miała kolokwium po
                          > nim wciąż był w stroju organizacyjnym, przy bankomacie też (?). Potem przypomni
                          > ała sobie o wykładzie czyli 1,5 h w tym czasie bryknął do Grabiny zrobił się na
                          > bóstwo i wrócił organizując kakusa i romantyczne siedzenie w kawiarni przy świ
                          > ecy? A kiedy jeszcze spotkał się z dyr lasów?
                          Sadzę, ze wdzianko na zamiane miał w samochodzie - wiele osob tak ma...
                          • na4 Re: Ruda w połogu, samodzielna jak zawsze 02.03.16, 07:06
                            No właśnie nie wiem. Leśnik zupełnie przypadkowo przejeżdza na przystanku, gdzie stoi Natalka. Ona referuje mu sprawę i prosi o podwiezienie. On na to, że chciałbym się przebrać ona musimy pędzić. No i stąd moje wątpliwości, oczywiście pamiętam o zakrzywianiu czaso-przestrzeni ??
                            • czekolada72 Re: Ruda w połogu, samodzielna jak zawsze 02.03.16, 08:14
                              Wiele osob korzystajacych non stop z auta wozi w nim wrecz drugie wyposazenie chalupy. Mazna w takim aucie znalezc wszystko, od zakupow, poprzez ciuchy, drobny sprzet AGD, narzedzia ogrodnicze, "gadzety" pracowe, szeroko rozumiane . znam takich co waza dwa zapasowe garnityry, buty i koszule + krawat.
                              Co prawda nie posadzam Lesnika o wozenie garnituru, ale spokojnie moge przyjac, ze wozi jakies buty "miastowe" na ewentualna zmiane oraz zapasowe czyste ubranko, nie koniecznie najwyzszego sortu, ale czyste. Kocyk zapewne tez.
                              • asiek25 Re: Ruda w połogu, samodzielna jak zawsze 02.03.16, 12:31
                                No ale właśnie o to chodzi, że wcześniej mówił, że chciałby pojechać i się przebrać. Gdyby miał coś na przebranie w samochodzie, to by tego chyba nie mówił.
                                A potem cyk - i jest przebrany. W ciągu ok. 1,5 h zdążył zaliczyć spotkanie z dyr. lasów, ogarnąć organizację kaktusowych imienin oraz pojechał się przebrać. Czyli z tunelu czasoprzestrzennego musiał skorzystać jak nic ;))
                                • czekolada72 Re: Ruda w połogu, samodzielna jak zawsze 02.03.16, 18:16
                                  Aaa, no jezeli mowil, ze musi sie pojechac przebrac - to tylko teleportacja pozostaje...
                                  • na4 Re: Ruda w połogu, samodzielna jak zawsze 02.03.16, 18:44
                                    czekolada72 napisała:

                                    > Aaa, no jezeli mowil, ze musi sie pojechac przebrac - to tylko teleportacja poz
                                    > ostaje...
                                    >
                                    Tak to był odcinek pełen magii i ociekający seksem. Najpierw Drakula na łożu rozpusty z nałożnicą-zdradziecką-koleżanką-Natalki a potem Leśnik, choć raczej ten to bardziej werbalnie wchodził w temat :) ... Normalnie aż spurpurawiłam się z emocji... Strasznie ta Natalka wylewna w kwestii zachwycania się Frankiem. A on nic tylko puchł z zachwytu. I tak jeszcze w kwestii magii tak mi się wydawało, że początku pies Wiewior był przykuty łańcuchem a jak dobiegł do samochodu Pavlona (przy pierwszej ucieczce) to miał zerwany sznur na szyi .czary.. Ale może to omamy ?
                                    • wawrzanka Re: Ruda w połogu, samodzielna jak zawsze 02.03.16, 20:37
                                      A propos tego seksu to kilka odcinków temu, gdy miłość Natki i leśnika została szczęśliwie skonsumowana, zauważyłam nie bez satysfakcji, że Marcjanna Lelek pałała prawdziwymi emocjami całując się z leśnikiem. No serio, serio. Drżała z podniecenia, aż jej się loki trzęsły, może będzie kolejna para w realu, po Budzynie i plastyczce.
                        • mariamm87 Re: Ruda w połogu, samodzielna jak zawsze 02.03.16, 07:02
                          Zdecydowanie z psem pojechałabym do weterynarza w pierwsze kolejności i jednak wpuszczanie do łóżka przed porządnym odrobaczaniem zewnętrznym i wewnętrznym to przesada.

                          A Natalce zaczynam zazdrościć że nie strzeliłam se dzieciaka przed maturą. Chodziłabym sobie na studia dzienne, na randki ze śniadaniem do chłopaków i akurat przed trzydziestka mogłabym się zająć odchowanym dzieckiem.
                          • czekolada72 Re: Ruda w połogu, samodzielna jak zawsze 02.03.16, 07:03
                            mariamm87 napisała:


                            > A Natalce zaczynam zazdrościć że nie strzeliłam se dzieciaka przed maturą. Chod
                            > ziłabym sobie na studia dzienne,

                            To ona teraz na dzienne? Bo miała chodzic na zaoczne i w weekendy w stolicy bywac...
                            • wawrzanka Re: Ruda w połogu, samodzielna jak zawsze 02.03.16, 07:58
                              czekolada72 napisała:

                              > To ona teraz na dzienne? Bo miała chodzic na zaoczne i w weekendy w stolicy byw
                              > ac...

                              Też mi się majaczy, że tak miało być, ale widocznie coś pokrzyżowało plany scenarzystom.

                              Pies zdominował plan wczorajszego odcinka, było go za dużo. Ja rozumiem, że Mroczek musi go przyzwyczaić do kamery, ale kosztem widzów? Lizak zarabia 500 za odcinek! Ja protestuję i się pytam: dlaczego mi nikt nie zaproponuje, żebym zabierała do pracy swojego psa i dostawała za to 500 zł. dziennie? Dobra, niech będzie 300.

                              • czekolada72 Re: Ruda w połogu, samodzielna jak zawsze 02.03.16, 08:10
                                Ja swojego moge zabieac i za 50 dziennie, albo oba za 100 dzioennie, ok, w ramach promocji za 90/dzien :))
                              • asiek25 Re: Ruda w połogu, samodzielna jak zawsze 02.03.16, 12:35
                                > Pies zdominował plan wczorajszego odcinka, było go za dużo. Ja rozumiem, że
                                > Mroczek musi go przyzwyczaić do kamery, ale kosztem widzów? Lizak zarabia
                                > 500 za odcinek!

                                Widocznie w MjM realizują teraz program "Pies 500+" ;)))
                • wawrzanka Re: Protestuję!!! 01.03.16, 10:50
                  malinowykrzak napisała:

                  > konszachty z kościołem były. Proboszcz bywał u Lucka na szachach, dawno, bo daw
                  > no, ale taka jest prawda.

                  Tak, ale tylko w Grabinie. Wiadomo: piękna polska wieś, procesja, ksiądz proboszcz, naleweczka z parafianinem, od czasu do czasu jakaś ekspiacyjna spowiedź (Rafał, a swego czasu Mareczek jak się puszczał z Grażyną). Z miastowych nikt do kościoła nie chodzi i słusznie zresztą, bo to sami rozwodnicy w "niesakramentalnych" związkach. Jakoś nie sądzę, żeby nasz ukochany serialik zdjęli, dajcie spokój, to byłoby draństwo.
                  • malinowykrzak Re: Protestuję!!! 01.03.16, 11:15
                    wawrzanka napisała:

                    > malinowykrzak napisała:
                    >
                    > > konszachty z kościołem były. Proboszcz bywał u Lucka na szachach, dawno,
                    > bo daw
                    > > no, ale taka jest prawda.
                    >
                    > Tak, ale tylko w Grabinie. Wiadomo: piękna polska wieś, procesja, ksiądz probos
                    > zcz, naleweczka z parafianinem, od czasu do czasu jakaś ekspiacyjna spowiedź (R
                    > afał, a swego czasu Mareczek jak się puszczał z Grażyną). Z miastowych nikt do
                    > kościoła nie chodzi i słusznie zresztą, bo to sami rozwodnicy w "niesakramental
                    > nych" związkach.
                    A te dzieci bez ślubu poczęte, fuj ....

                    Jakoś nie sądzę, żeby nasz ukochany serialik zdjęli, dajcie sp
                    > okój, to byłoby draństwo.
                    Rewolucja by była :)
                    • korolla-x Re: Protestuję!!! 01.03.16, 11:40
                      A żeby uprzedzić zdjęcie serialu z anteny, bez informacji, co dalej z życiem bohaterów, proponuję, żeby tu na forum samodzielnie pozakańczać wątki emjakmilosne i inne, i mieć już święty spokój. A w serialu - niech się dzieje wola nieba.
                      • latarnik88 Re: Wargas i kobiety 01.03.16, 12:24

                        Coś czuję , że oczyszczą rodzinę z Zosi, ona zostanie za granicą celem dalszej edukacji.No i Wargas
                        z Wojtusiem byliby do ogarnięcia przez Rudą .Wojtuś jakoś przeżyje rozstanie z Aśką i zaakceptuje
                        Rudą , szczególnie , gdy pozna siostrę.
                        A wczoraj Tomek z takim oddaniem spoglądał w oczy Adze , tak ją głaskał po ramieniu , tylko nie miał
                        odwagi przytulić.Ja tylko czekałam , cała w nerwach , kiedy położna wspomni o tatusiu , że tak
                        pomagał przy porodzie i kiedy przyjdzie do ukochanej żony.
                        Szkoda tej Aśki .Sam siebie przekonuje , że ją kocha , bo jest potrzebna w domu, do opieki
                        nad Wojtusiem.I jej prośby , bezskuteczne , o dziecko.Nie do wytrzymania to wszystko !
                        Pewnie do wakacji będą utrzymywać Plejkę w niewiedzy.A wszyscy wiedzą naokoło.
                        • malinowykrzak Re: Wargas i kobiety 01.03.16, 12:51
                          Wagas dzielnie postanowi powiedzieć Plejówce ba nawet będzie planował oświadczyny. Jednak Asia coś wywęszy wcześniej, wszak już teraz zaczyna łączyć fakty i straszliwa prawda uderzy w nią z mocą tajfuna ...
                          Rudej serce pęknie z rozpaczy, gdy usłyszy wiadomość o ślubie ...
                          • latarnik88 Re: Wargas i kobiety 01.03.16, 13:14
                            Jak można tak się nie liczyć ze wszystkimi dookoła , ja się pytam.
                            Zosia to młoda panienka , jak ona przyjmie wiadomość , że ten przybrany tatuś , podobno lepszy
                            od przybranej mamy , czyli Goshy , spał z jedną kobietą , za ścianą jej pokoju , a z drugą ma dziecko.
                            I ta druga go nie chciała , podobno.
                            Jaki to przykład dla dzieci? Tym bardziej , że Asia Play jest taka oddana wszystkim.I lubiana i kochana podobno.Niepojęte jest to dla mnie.Jak to Mostowiakowie i reszta familii przyjmie.
                            Skandal to mało powiedziane.Już pewnie cała komenda huczy.
                            od plotek.
                            A ten Budzyn to jurny kocur.Nie zapomnę jak Markowi doradził , co robić gdy dwie kobiety podobają
                            mu się .I odpowiedż , korzystaj z obu na przemian, nie muszą nic wiedzieć o sobie.
                            Teraz Tomek urośnie na bohatera w środowisku takich Budzynów i Adasiów.Legendy będą sobie opowiadać o nim krawężniki na służbie.
                            • latarnik88 Re: Wargas i kobiety 01.03.16, 13:17
                              Drugi Bond , tyle , że tamten nie zostawiał śladów.
            • misterni Nie siejcie paniki :) 01.03.16, 14:50
              Dyrektor dwójki zapowiedział, że MjM zostaje i nie jest zagrożone
              Zaś co do klanu, to podobno ma zniknąć tylko z popołudniowego pasma, od września ma być w innej porze emitowane.
              • naturally_soft Re: Nie siejcie paniki :) 02.03.16, 10:55
                :( Ale tvp schodzi na psy. Nie mam polskiej tv, wiec jestem uzalezniona od internetu. A tu na VOD ani slychu ani widu o kolejnych odcinkach MjM, od ponad tygodnia.
    • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 01.03.16, 12:58
      Czy zauważyliście, że w MjM wszyscy przeprowadzają się w zasadzie bez żadnych rzeczy?
      Oto wczoraj pani Paulina przeprowadza się do koleżanki, a jej jedyny dobytek to ciupeńka walizeczka, do której można zmieścić ze trzy pary majtek i dwie bluzki. Jak rozumiem, nie ma żadnych kurtek, butów na zmianę, jakichś zimowych rzeczy? Ciekawe co zrobiła ze swoją kurtką motocyklową i kaskiem, bo to by się nawet w tę walizeczkę nie zmieściło :D
      Budzyn to samo. Wyprowadza się z walizeczką. No dobra, u niego można przyjąć, że to na trochę. Ale jest prawnikiem, garniturów potrzebuje, koszul na zmianę. Skąd je weźmie, jeśli nie zabrał ze sobą? Chyba ubrania na zmianę dla naszych bohaterów spadają z nieba, tak samo jak mieszkania i domy, które zawsze się znajdują, jeśli ktoś potrzebuje :DD
      • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 01.03.16, 13:19
        asiek25 napisała:

        > Czy zauważyliście, że w MjM wszyscy przeprowadzają się w zasadzie bez żadnych r
        > zeczy?
        > Oto wczoraj pani Paulina przeprowadza się do koleżanki, a jej jedyny dobytek to
        > ciupeńka walizeczka, do której można zmieścić ze trzy pary majtek i dwie bluzk
        > i. Jak rozumiem, nie ma żadnych kurtek, butów na zmianę, jakichś zimowych rzecz
        > y? Ciekawe co zrobiła ze swoją kurtką motocyklową i kaskiem, bo to by się nawet
        > w tę walizeczkę nie zmieściło :D
        > Budzyn to samo. Wyprowadza się z walizeczką. No dobra, u niego można przyjąć, ż
        > e to na trochę. Ale jest prawnikiem, garniturów potrzebuje, koszul na zmianę. S
        > kąd je weźmie, jeśli nie zabrał ze sobą? Chyba ubrania na zmianę dla naszych bo
        > haterów spadają z nieba, tak samo jak mieszkania i domy, które zawsze się znajd
        > ują, jeśli ktoś potrzebuje :DD
        Paulina tłumaczyła, że minimalizuje ilość rzeczy w trakcie wyprowadzek. Rozumiem, że po prostu wyrzuca ciuchy po sezonie a na bieżąco uzupełnia i jest trendy. A Budzyn może był u niej na szkoleniu :). Trochę im zazdroszczę, bo ja w szafie mam trochę rzeczy ,których od lat nie noszę, wyrosłam z nich, a żal mi je wywalić :) I tak latami zalegają
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 01.03.16, 13:41
          Z tymi przeprowadzkami to fakt, bohaterowie cały swój dobytek noszą w swoich sercach... niepotrzebne im dobra ziemskie!:)

          A co do ewentualnego skandalu w rodzinie na wieść o córce Tomaszowej, to jestem prawie pewna, że jeśli Ruda zostanie z Tomaszem (a nie wierzę w to, że Walachowa zrezygnuje z serialu), to Luckowa będzie pierwsza do pobłogosławienia Tomaszka swojego ukochanego najwspanialszego jedynego pod słońcem, co to perfidnie został porzucony przez niedoceniającą go Myszkę. A Rudą przyjmie równie ochoczo do Plejkę, zwłaszcza, że Ruda wnosi do rodziny całkiem nowe małe dziecko, a to zawsze u Luckowej in plus.
          • kachullcia Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 01.03.16, 13:53
            Jak tak tylko na marginesie - czy dziecko z ręką w gipsie powinno chodzić na trening karate czy coś tam?
            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 01.03.16, 14:29
              wawrzanka napisała:
              >Ojciec Playa: Ta mina srającego kota i próby naprawienia przeszłości sprawiają, że ma coś takiego w sobie, że przydałaby mu się jakaś ksywka.

              :-D
              Ino jaka?!

              kachullcia napisała:
              >Jak tak tylko na marginesie - czy dziecko z ręką w gipsie powinno chodzić na trening karate czy coś tam?

              Też mnie to zastanowiło, ale że zielona w tematyce karate-judo jestem, to ja już sama nie wiem, czy złamana ręka przeszkadza czy wręcz przeciwnie:p
              • karolla44 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 01.03.16, 15:12
                udają, że nic mu nie jest i mają nadzieję, że widzowie nie zauważą... w poprzednik odcinku już było widać, że ma rękę w gipsie czy czyms. No coż, nie od dziś traktują nas jak debili z siebie tychże robiąc ;)
                • karolla44 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 01.03.16, 15:15
                  A tak w ogóle to chciałam powiedzieć, że najbardziej z tego całego serialu lubię czytać Wasze wpisy:) żałuję, że nie ma tu opcji zaznaczenia "lubię to". Nie raz obśmiałam się jak norka, no i te pseudonimy wszystkie :D
              • anna.kolodziejek Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.03.16, 11:48
                Ja proponuję Amber Gold - ksywkę dla ojca Plejki! To z racji tego wielkiego bursztynu, który wręczył córeczce i który potem powędrował do Rudej.
                • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.03.16, 12:05
                  Dobre!:D Śmiechłam, jak to mówią!
                • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.03.16, 12:23
                  anna.kolodziejek napisała:

                  > Ja proponuję Amber Gold - ksywkę dla ojca Plejki! To z racji tego wielkiego bur
                  > sztynu, który wręczył córeczce i który potem powędrował do Rudej.

                  Hahahha, jestem za :D
                  Nie dość, że bursztyn to jeszcze to przegrane życie i zbolała mina niczym ofiara afery Amber Gold.
          • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 01.03.16, 15:01
            > A Rudą przyjmie równie ochoczo do Plejkę, zwłaszcza, że Ruda wnosi do rodziny całkiem nowe
            > małe dziecko, a to zawsze u Luckowej in plus.


            Ale przecież może przyjąć je obie i to naraz! Tam do rodziny wchodzi każdy, bez względu na stopień pokrewieństwa lub jego brak. A pierogów zawsze dla wszystkich starczy :))
            Dziecko Wargasa też pewnie wejdzie, mimo iż w żaden sposób nie jest spokrewnione z Mostowiakami.
            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 01.03.16, 15:48
              Wargas też niby nie był JESZCZE mężem Myszki, a już był ulubionym 'synem' Luckowej, tak że faktycznie, wszystkie kobiety Tomasza, cały jego harem zostanie przyjęty w Grabinie ciastem-właśnie-wyjęłam-z-piekarnika i dom-jest-duży-wszyscy-się-pomieścimy.
              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 01.03.16, 16:04
                Fakt , że Wargas nie zaczął jeszcze z Play Asią a skończył był z Agnes , ale ona wzięła taxi i prosto spod
                ołtarza przybyła , bo czuła , że to spotkanie zaowocuje na przyszłość.
                Także Wargas nie został ojcem z premedytacją , tylko przypadkowo .Tym bardziej , że został porzucony,
                bezpośrednio po konsumpcji.To go rozgrzesza w połowie , ale powinien Aśce wyznać prawdę.
                • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 01.03.16, 21:41
                  Nie pamiętam kiedy ostatnio MjM zaserwowało nam tak nudny i nijaki odcinek. Nawet mnie nic szczególnie nie wku*, mało nie zasnęłam gdzieś w trakcie podniecania się Chochoła własnym psem, figlami Santany z Maryją, przemianą Bilobila w człowieka Zmienię-Się-Dla-Ciebie a fantastycznym przepisem z ocalałego po pożarze (sic!) świstka Luckowej na jakiś dżem czy cholera wie co, bo już nawet nie słuchałam uważnie.

                  Jacieżpiedzielę.... jedno wielkie <zieeeeeeeeeeeeeew>.
                  Nawet Dracula z Lady Makbet nie uratowali odcinka, ich makiaweliczno-diaboliczne plany są wciąż dla mnie zbyt tajemnicze i mało klarowne, żebym poczuła ich złowrogie moce.
                  • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.03.16, 08:13
                    W pełni podzielam twoje odczucia. Ze względu na nadmiar pracy oglądałam wczorajszy odcinek kątem oka (ach, dlaczego mój pies nie zarabia 500 zł. dziennie???) , ale był tak nudny, że nie płakałam z tego powodu. Obejrzę sobie jeszcze dziś o 16.00 powtórkę z tym panem od języka migowego na pół ekranu to może zrozumiem więcej z tego kina moralnego niepokoju. No i przegapiłam wczoraj pocałunek Santany z Maryją, a muszę to koniecznie zobaczyć!
    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.03.16, 09:25
      Natalka dzwoniła wcześniej do Frania z prośbą o pomoc .Na przystanku wyjaśniła w czym rzecz.
      Może w tej kawiarni byli gdzieś w okolicy , to zdążył się przebrać w leśniczówce.

      Skoro ojca mu ubili ci sami zbóje , tzn , że Franek przejął rewir po tacie i walczy z tymi samymi
      kłusownikami .Te lasy wokół Grabiny muszą być bardzo rozległe, skoro nie można kłusowników
      namierzyć przez tyle lat.Jak Puszcza Białowieska , polska i białoruska razem wzięte.

      U weterynarza zdążyli być ze psem Wiewiórem .Wszakże Ala trzymała jakieś medykamenty w ręku i odkręciwszy
      zakrętkę wąchała specyfik.Pies był ewidentnie wykąpany .

      Z tego odcinka płynie prawda, Marysia jest bardzo piękną kobietą i powabną jak wszystkie
      Mostowianki.Pamiętacie jak Wargas latał za Goshą a całował Martę?Powinni założyć jedną
      sektę i wszyscy razem tam żyć.
      A ten Bilobil jest okropny , jak taka Marysia może go tolerować pod swoim dachem?
      Przecież widać , że to takie oślizgłe chłopisko po przekrętach licznych.
      • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.03.16, 10:07
        latarnik88 napisała:

        >
        > U weterynarza zdążyli być ze psem Wiewiórem .Wszakże Ala trzymała jakieś medyka
        > menty w ręku i odkręciwszy
        > zakrętkę wąchała specyfik.Pies był ewidentnie wykąpany .

        Też mi się wydaje, że jak latał po łóżku, to już był wykąpany. Ale wcześniej, w samochodzie to przegięli, moim zdaniem. Pies zaniedbany, brudny, śmierdzący, pcheł pełno, a oni go obściuskują, Ala całuje, Pawła psiak liże po twarzy... no ludzie, ja rozumiem miłość do zwierząt, sama bardzo lubię psy, ale bez przesadyzmu:/ Toż to skrajna bezmyślność, można jakieś pasożyty sobie wyhodować.

        > A ten Bilobil jest okropny , jak taka Marysia może go tolerować pod swoim dache
        > m?
        > Przecież widać , że to takie oślizgłe chłopisko po przekrętach licznych.

        Ja bym się bała takiego faceta, spuściłabym na drzewo. A Maria najwyraźniej zaczyna kręcić na dwa fronty.
        • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.03.16, 10:13
          A czy ja dobrze dopatrzylam, ze zbir-kłusownik i były wlasciciel pawelkowego psa to ta sama osoba?
          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.03.16, 11:00
            czekolada72 napisała:

            > A czy ja dobrze dopatrzylam, ze zbir-kłusownik i były wlasciciel pawelkowego ps
            > a to ta sama osoba?

            Tak , to ten sam typek.Dobrze , że oddał a nie musieli porywać Wiewióra.

            Marysia ma temat do blogo/powieści.Wplecie wątki kryminalne dot Bilobila .Oby to się nie
            skończyło tragicznie.
        • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.03.16, 12:43
          > A Maria najwyraźniej zaczyna kręcić na dwa fronty.

          Hmmmm, Santa Maryja chyba również zaczyna uprawiać coraz bardziej rozpowszechniany w MjM model związku oparty na zasadzie "kocham cię, ale nie możemy być razem" ;)))
          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.03.16, 16:55
            A ile Basia Wyłupiasta ma lat? Siedzi sobie na przednim siedzeniu, ciekawe czy ma jakiś poddupnik? No znów Leśnik w trymiga przebrał się i wrócił po Natalkę a już w drodze powrotnej droga się wydłuża umożliwiając dziewczynie drzemkę.
            • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.03.16, 12:05
              Hmmmm, ta teleportacja to chyba działa wtedy, gdy ktoś jedzie sam.
              Bo jak się ma pasażera, to wtedy droga jest tak długa, że każdy śpi. Wczoraj spała Natalka, wcześniej Iza, jak ją Marcin wiózł do siedliska, Marysia chyba też kiedyś spała, Namiot spał na pewno. Przewożone dzieci za każdym razem śpią obowiązkowo.
              • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.03.16, 14:33
                asiek25 napisała:

                > Hmmmm, ta teleportacja to chyba działa wtedy, gdy ktoś jedzie sam.
                > Bo jak się ma pasażera, to wtedy droga jest tak długa, że każdy śpi. Wczoraj sp
                > ała Natalka, wcześniej Iza, jak ją Marcin wiózł do siedliska, Marysia chyba też
                > kiedyś spała, Namiot spał na pewno. Przewożone dzieci za każdym razem śpią obo
                > wiązkowo.
                To naprawdę genialna interpretacja !!! Dodam, że chyba w MJM teleportacja 1-os najlepiej w przypadku mężczyzn.
                A teraz wielki sukces Plejówki została nominowana do nagrody Akademii Węzy w kat najgorsza aktorka – "Wkręceni 2"
                • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.03.16, 15:51
                  Również jestem pod wrażeniem analizy teleportacji :D
                  Oby to zasypianie nie padło na kierowców.

                  Droga do Grabiny jest również wyposażona w wiele różnych leśnych zaułków i poszerzonych poboczy o różnym przeznaczeniu. Można się w nich zatrzymać i
                  -całować
                  -kłócić
                  -rozmyślać nad swoim życiem
                  -wyznawać winy
                  -wykorzystać do zwrócenia po podjęciu ważnej życiowej decyzji.
                  • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.03.16, 15:55
                    I byłabym zapomniała o najważniejszym przeznaczeniu: obserwowaniu przez przypadek okrutnych zbójów, którzy potem się mszczą.
                    • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.03.16, 17:15
                      Bez problemu odnajdując podglądacza no pięęękne analizy dziś nam się posypały. Głebokie, odkrywcze normalnie ażem się popłakała. A ja chciałabym zaprotestować - psy zarabiają po 500 a koty co z kotami? Czasem czmychnie taki jeden przed gankiem Mostowiaków. Pewnie ma mniejszą stawkę niż Wiewiór, więc nie chce mu się robić isporadycznie się pojawia. Ciekawe ile Gruber ( ?) zarabiał, ale pewnie niewiele, bo szybko zrezygnował
                      • a_andzia28 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.03.16, 19:05
                        *Bruder
                        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.03.16, 20:03
                          Na drodze do Grabiny i parę metrów w las wszystko przydarzyć się może,
                          Ania skoczyła na siusiu i była świadkiem morderstwa,
                          Amerykanka Jane , jechała okazją i nieomal została zgwałcona przez kierowcę ciężarówki,
                          i inne przykre i mniej przykre wypadki również.

                          czułe słówka
                          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.03.16, 20:18
                            Dodatkowo lasy pełne zwierza , skoro kłusownicy od lat uprawiają ten proceder i nie wahali się zabić.
                            Jakieś gangsterskie meliny w niby hurtowniach , tam gdzie doszło do strzelaniny i gdzie przy okazji
                            Wargas został ranny.
                            Dziki Zachód , jak z westernu.
                            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.03.16, 21:25
                              latarnik88 napisała:

                              > Dodatkowo lasy pełne zwierza , skoro kłusownicy od lat uprawiają ten proceder i
                              > nie wahali się zabić.
                              > Jakieś gangsterskie meliny w niby hurtowniach , tam gdzie doszło do strzelaniny
                              > i gdzie przy okazji
                              > Wargas został ranny.
                              > Dziki Zachód , jak z westernu.
                              Czasem w lesie czai się psychopata gotowy na wszystko nawet podpalić rodzinny dom ...
                              • nuis Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.03.16, 11:11
                                Jednak MjM zostać. Tak sobie dumam, skończą z tym życiem na kocią łapę i rozwodami, bo to niebardzo polityczne. Co będzie z motywem rozwiązłości przed ślubem, wiecznych zdrad i rozstań ?
                                • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.03.16, 12:04
                                  nuis napisała:

                                  > Tak sobie dumam, skończą z tym życiem na kocią łapę i rozwod
                                  > ami, bo to niebardzo polityczne. Co będzie z motywem rozwiązłości przed ślubem,
                                  > wiecznych zdrad i rozstań ?

                                  Ostanie nam się ino przychodnia ortopedyczna i klubokawiarnia Za Rogiem, a nieślubne dzieci same się będą wyskrobywać z tego wstydu i sromoty.
                          • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.03.16, 12:32
                            Analiza drogi do Grabiny! No popłakałam się ze śmiechu :DDD
                            No i nie zapominajmy, że to chyba również na tej drodze zginęła wjeżdżając w kartony ś.p. Hanna Mostowiak.
                            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.03.16, 13:48
                              A czy nasz brylant palesty na zawsze zostanie kamerdynerem? Czy na jakiś czas pozostawi świat prAwniczy nieutulony w żalu?
                              • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.03.16, 16:02
                                W realu to byc moze i pozegnalby sie chlopina na zawsze, w TYM serialu - wroci po czerwonym dywanie.
                        • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 03.03.16, 21:12
                          Chłe, chłe tak nie byłam pewna, coś dzwoniło i wydzwoniło Grubera z Allo Allo :)
    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.03.16, 19:29
      Swoją szosą , to Darek Drakula młody 20 letni chłopak a już taki przewrotny.W Germanii
      ma narzeczoną , chyba Sabine z bogatego domu , a w Polsce w pokoju hotelowym
      urabia koleżankę Natki , Patrycję , żeby mu donosiła o Natce i udostępniała zdjęcia małej na FB.
      Prześcignie matkę w tej chytrości.
      Oj głupie te dziewczyny .
    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.03.16, 09:30
      Dwaj ostatni kowboje Dzikiego Zachodu w Grabinie , Lucek Mostowiak i Kisiel Władek.
      Ciekawe czy Kisielowie też postarali się o dzieci?
    • gemowa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 07.03.16, 11:54
      Mówcie co chcecie, ale ja mam 2 pozytywne uwagi:
      - pies Mroczka jest super
      - Marysia wygląda ostatnio świetnie
      :)
      co do reszty zgadzam się z wami
      • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 11:20
        gemowa napisała:

        > Mówcie co chcecie, ale ja mam 2 pozytywne uwagi:
        > - pies Mroczka jest super
        > - Marysia wygląda ostatnio świetnie
        > :)
        > co do reszty zgadzam się z wami

        Co do psa to może on jest i super, ale w dalszym ciągu nie pogodziłam się z tym, że zarabia 500 zł. za odcinek. Co do Marysi - pełna zgoda, najgorzej wyglądała zaraz po powrocie z dalekich krajów. Wtedy to obserwowaliśmy u Santa Maryii najcięższy stupor. Ówczesna fryzura to musiała być zemsta fryzjera, nie wiem za co, ale przewinienie musiało być baaaardzo duże. Teraz zmieniła się o 180 stopni i nie dziwię się Santanie, że znów mu serce zadrgało.
    • naturally_soft Kurski ewidentnie 07.03.16, 12:38
      puscil z torbami osobe odpowiedzialna za wrzucanie serialu na itvp i nie zdazyli jeszcze obsadzic etatu. Stanelo na 1203. odcinku i po raz pierwszy od nie pamietam kiedy jestem w plecy z moim jedynym serialem. Z desperacji wzielam sie za "Barwy szczescia".
    • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 07.03.16, 21:23
      Czemu właściwie Iza nie może być z sexi tatą?
      • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 07.03.16, 21:40
        No, bo byłoby to za proste. Tak ucieknie spod ołtarza pobiegnie galopem do Marcinka itp itd swoją drogą narzeczony to ma nerwy. Przyszedł popatrzył i poszedł, zamiast cegłówką przez łep zdradliwe bestie. Zmiana tematu a skąd adapter i czarne płyty ot tak poprostu w biurze na wyposażeniu? Andrzejka szykują jako kolejny desant z Mjm do tańca z.....?
        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 09:29
          Para Natalka -Loka i podleśniczy Robin coraz bardziej mi się podoba.On jest taki fajny,prostolinijny chłopak pasujący do Natalki.Ich relacje są wiarygodne a ona widzę ,
          że jakoś tak wyszlachetniała.


          Co do adapteru i czarnych płyt to może zostały po Ali , albo Marcin przywlókł je z domu.Może lubi takie rzeczy.Ja posiadam stary adapter i kilkadziesiąt płyt winylowych.Uroczyście przekazałam
          zbiór córce .
          Uczucie łączące niegrzecznego tatę i kuratorkę wywołane jest szaloną namiętnością .
          Artur powinien dać sobie spokój bo z tym letnim uczuciem nie poskromi ognistej narzeczonej,
          która szwenda się pod oknami kantorku , żeby w dogodnym momencie przylgnąć do
          Marcina.Marcin to raczej się nie deklaruje , nie mówi zostań, tylko przyciąga magnetycznie
          spojrzeniem i ręką .
          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 09:43
            I tak sobie myślę, że w tym Londynie to dość leżący tryb prowadzą. W środku dnia Leśnik dzwoni do Uli ta w łóżku potem jak mi się wydaje ( choć wiemy że w MjM czas płynie inaczej) oddzwania do Natalki i dalej w piżamie.
            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 09:46
              Wydaje mi się, że mija kilka godzin ( bo już była u Kosielowej, goście Drakula z matką byli) . No i w koncu przypomnieli sobie o Kisielu
              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 10:10
                Dzwonił rano , obudził , może pracowała do rana na zmywaku , to odsypiała.
                Potem musiała przetrawić swoje postanowienie w sprawie kontaktu z Natalką , trwało to dzień cały ,
                dopiero wieczorem wyciągnęła rękę -wykonała telefon do Natalki.No i sobie popłakała przy tym.
                Widać , że jest bardzo samotna tam .Porzuciła studia , rodzinę , bo chłopak ją odrzucił a siostra
                zawiodła.Dobrze , że nie skrzywdziła Natalii fizycznie , jak to czytałam o takich siostrach przybranych
                w Rosji , jedna drugą z zazdrości za sukcesy w szołbizie zmasakrowała dosłownie.Odbija z zazdrości.
                • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 10:50
                  Na początku znajomości z Marcinem, Iza wydawała mi się zupełnie sensowna. Teraz dopadł ją syndrom Rudej, chciałabym, ale nie wiem z którym a więc spróbuje z oboma. Prawie ta sama droga: przychodzi-odchodzi, kocham, ale, ślub z innym z rozsądku i no, ale jak znam życie pewnie nic z tego nie będzie. Plącze się pod oknami Marcinowego biura, wpada na buziaki a pewnikiem niedługo na sex przechylający szalę.
              • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 12:44
                A mnie się podobało, jak Zaczes skasował Drakulę z mamuńcią swoją znajomością niemieckiego;D
                • dorota-098 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 13:24
                  A mnie nie bardzo.
                  Bitte szejn i auwidezejn to każdy zna.
                  Jakby tak pojechał i zaczął do nich po niemiecku gadać, to byłoby coś.
                  A tak to odgryzł się po wioskowemu ;)
                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 13:37
                    Wspomniał o burakach , więcej nie było potrzeba .Szkoda słów na takie indywidua.
                    • dorota-098 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 14:49
                      No, ale jakby pojechał o burakach po niemiecku, to dopiero byłoby coś :DD
                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 17:33
                    Prawda jest taka powiedział tak cyt dorota-098 napisał(a):


                    > Bitte szejn i auwidezejn
                    Na te słowa Luckowa wytłumaczyła skąd u Zaczesa taki poliglotyzm
                    • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 06:39
                      Dzieki piekne!
                      Liczylam na jakis konkretny monolog Zaczesa po niemieckiemu....
                  • misterni Ale przecież to był taki chwyt Wokulskiego ;) 11.03.16, 14:32
                    Chodziło tylko o pokazanie im, że zrozumiał o czy gadali. Swoją drogą, to rozmowa po niemiecku w obecności Marka była grubymi nićmi szyta. Nawet jeśli założyli, że Zaczes nie zrozumie ani słowa, to takie zachowanie w kontekście tego, że chcą się wkupić w łaski, musiało przynieść odwrotny efekt. Niby tak knują, intrygują, a tu taka wtopa ;)

                    dorota-098 napisał(a):

                    Bitte szejn i auwidezejn to każdy zna.
                    Jakby tak pojechał i zaczął do nich po niemiecku gadać, to byłoby coś.
      • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 11:12
        Bo musi swoje wychrząkać, wypłakać i wyspacerować ze zbolałą miną. Sexi tata - samotny - jest bardziej dostępny jako pomoc wszelakim Andrzejkom, potrzebującym dzieciom, Rudym i innym diabłom. Jak Iza się za niego weźmie to już nie będzie taki sexi i interesujący, ot zwykły facet, co ma kobitę, taki będzie aż do momentu kolejnej zdrady/zauroczenia i tak koło się toczy.
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 14:33
          dorota-098 napisała:
          >A mnie nie bardzo.
          >Bitte szejn i auwidezejn to każdy zna.
          >Jakby tak pojechał i zaczął do nich po niemiecku gadać, to byłoby coś.
          >A tak to odgryzł się po wioskowemu

          Miałam podobne odczucia.
          Mógł mieć swoje 5 minut i się ładnie odciąć, a ta mamałyga jak zwykle...
          No, ale czego się po Zaczesie spodziewać.

          malinowykrzak napisała:
          >Na początku znajomości z Marcinem, Iza wydawała mi się zupełnie sensowna. Teraz dopadł ją syndrom Rudej, chciałabym, ale nie wiem z którym a więc spróbuje z oboma.

          O to, to, to!
          Niestety pojawiła się taka babska maniera wśród bohaterek. Taka moda widać. Tak trzeba!

          Sceny tańca - bez komentarza.
          Problemy Izy pt. kocham Marcina, ale nie mogę z nim być, bo biorę ślub z kimś tam, ale go nie kocham, ale chyba muszę z nim być - dżizas, brak słów.

          Coraz częściej brak mi słów:p

          • dorota-098 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 14:48

            > Problemy Izy pt. kocham Marcina, ale nie mogę z nim być, bo biorę ślub z kimś
            > am, ale go nie kocham, ale chyba muszę z nim być - dżizas, brak słów.

            Ale ja mam wrażenie, że Iza bierze ślub z Ciachem, bo Marcin nie potrafi się zdeklarować. Czyli skoro nie mogę być z tym, mimo że go kocham, to będę z tamtym, chociaż go nie kocham.
            To raczej Marcin ma - moim zdaniem - syndrom Rudej. "Iza fajna, ale wciąż kocham Kaśkę, w sumie brakuje mi kobiety, ale jednak Kaśka, potrzebuję matki dla Szymka, ale co by powiedziała Kaśka". Widać zaraził się tym od Rudej po sąsiedzku ;))
          • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 14:54
            TAKKKK;-) miałam identycznie jak usłyszałam te jego danke danke auwiderzejn ja gut...
            a jakby tak na tych schodkach przy domu pojechał jej po niemiecku jakaś wiązanką albo cos w ten deseń to juz inaczej by to wyglądało a tak to lipa...

            scena tańca - żenadaaaaaaaaaaaaaaaaa

            a najbardziej mnie rozwaliła scena: Andrzej i Kinga- bistro-on wyznaje ze jedzie do Serbii ona ze zwariował itp a on na koniec: zaopiekuj się Zuzą;-))))))) no padłammmmmm
            Kinia ma sie zaopiekować niania która opikowała sie jej synem? w dodatku ma się dojrzałą kobitką opieować? a co ona jest ułomna ta Zuza??? no padłam...

            i ta Iza klon Rudej - chce ale nie moge pragne ale tak nie wolno kocham cie i nie kocham narzeczonego ale nie moge inaczej bo go zranię...rzygggggggggggggggggggggg
            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 15:04
              Widocznie w życiu trzeba się ZAWSZE opiekować. Kimkolwiek.
              Trzeba zawsze dać znać komu trzeba, żeby się opiekował dorosłą osobą. Bo dorosła osoba, jak ma problem to niby teoretycznie telefon ma, znajomych ma, dach nad głową ma, pieniądze jakieś ma, więc w razie czego niby sama powinna się o pomoc zgłosić, ale!!! lepiej zawczasu dać znać rodzinie i znajomym, że opiekowali się absolutnie wszystkimi;d

              Mam zamiar obejść dzisiaj sąsiadów, zaproponuję im swoją opiekę gdyby może mieli kogoś do zaopiekowania.


              Marcin w ogóle 'zdziadział' moim zdaniem. Przeszedł w MjM metamorfozę z takiego głupiego bawidamka w totalną ciapę, bo według mnie daleko mu teraz do przymiotnika 'seksowny'.
              • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 15:39
                No błaaaagam umrę ze śmichu. Aga_ata jeśli nie znajdzie się chętny, można zaoferować się do zaopiekowania. W Mjm to prawdziwy mężczyzna robi rytualny obchód w poszukiwaniu opiekuńczego_opiekuna_jakby_co. Co do afery buraczanej tak mi się przypomniał Wokulski co zagaił po angielsku do niewiernej Izabeli. Liczyłam po cichu na ten łomot upadającej szczęki jaki wykonała ... To były emocje, niestety Zaczes nie poszedł tą drogą
                • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 16:41
                  A moglibyscie"zacytowac" po polskiemu CO Zaczes wypowiedzial po niemiecku? BO akurat na TEN momet, na ktory TAK czekalam od zajawek nt, musialam odejsc od tv, i jestem baaardzo nieszczesliwa!
                  Z gory pieknie dziekuje!
                • misterni Dajcie spokój Zaczesowi na boga chińskiego! ;) 11.03.16, 14:41
                  Bardzo dobrze to wyszło - na zakończenie trzy gładkie słówka po niemiecku, które miały wbić szpilę Draculi i Lady Makbet, a i tak clou było w aluzji do buraków ;). IMO Zaczes wyszedł z tego zgrabnie i z przytupem :)

                  na4 napisała:

                  ,Co do afery buraczanej tak mi się przypomniał Wokulski co zagaił po angielsku do niewiernej Izabeli. Liczyłam po cichu na ten łomot upadającej szczęki jaki wykonała ... To były emocje, niestety Zaczes nie poszedł tą drogą
              • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 16:45
                aga_ata napisała:

                > Mam zamiar obejść dzisiaj sąsiadów, zaproponuję im swoją opiekę gdyby może miel
                > i kogoś do zaopiekowania.

                Aż dziw bierze, że Wargas wyjeżdżając do Hiszpanii nikogo nie poprosił o opiekę dla Playa zostawionego samemu sobie z Wojtusiem. Tylko Amber Gold zadzwoni czasem, albo zjawi się jak duch w miejscu, gdzie akurat Play kończy oprowadzać wycieczkę. Fakt, że drugi Chodakowski Głowa-siwieje-dupa-szaleje zrobił nalot i obchód w domu Wargasów, ale samego Wargasa nie słyszałam, żeby prosił o opiekę na ten drugi okres nieobecności co to ma właśnie nastąpić. Niewolnica Play niegodna jest nawet wspomnienia o opiece dla niej.
                • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 16:55
                  Play to kobieta-pracująca, w przeciwieństwie do zwiewnej i delikatnej Rudej, której pyłki spod nóg trzeba zmiatać i kredyty na nianię brać, bo jako prokurator apelacyjny z pewnością ledwo wiązała koniec z końcem w tym swoim malutkim apartamencie jak z katalogu.

                  czekolada72 napisała:
                  >A moglibyscie"zacytowac" po polskiemu CO Zaczes wypowiedzial po niemiecku?

                  To było chyba tak, że Lady Makbet się żegnała, mówiła, że ją tak pięknie po staropolsku przywitali i ugościli i w ogóle to słiiitaśnie z ich strony, a Zaczes nadymał się i burknął: dziękujemy bardzo, do widzenia.

                  Na to Lady Makbet spojrzała na niego wzrokiem nieodgadnionym, na co Zaczes mówi, że był swego czasu w Niemczech (a może to Luckowa powiedziała?) i że można powiedzieć, że 'robił w burakach" i to było słowo klucz, słowo szyfr! Na co Lady Makbet nie straciła rezonu i zarzuciła mu wyrwanie słowa z kontekstu, o!
                  • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 17:13
                    aga_ata napisała:

                    > Na to Lady Makbet spojrzała na niego wzrokiem nieodgadnionym, na co Zaczes mówi
                    > , że był swego czasu w Niemczech (a może to Luckowa powiedziała?) i że można po
                    > wiedzieć, że 'robił w burakach" i to było słowo klucz, słowo szyfr! Na co Lady
                    > Makbet nie straciła rezonu i zarzuciła mu wyrwanie słowa z kontekstu, o!

                    Dzięki tym burakom w końcu wszystko jest jasne: bogata, zła, okrutna i podstępna Lady Makbet śmie obrażać ludzi prostych, lecz o wielkiej głębi cnót wszelakich, co to zawsze sobie pomagają, rodzina musi się trzymać razem i w ogóle pierogów-dla-wszystkich-wystarczy. Ta scena była specjalnie po to, bym ja, widz, mogła zapałać świętym oburzeniem. Pałam.
                    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 17:37
                      Zaczes z rodziną patrzą z góry na Lady Makbet i jej wybrakowanego synka Drakulę.

                      Lucjan wymiksował się z towarzystwa i poszedł odwiedzić Włodka.Zaczes jako nieodrodny syn
                      idzie w ślady ojca.Uważa , że nie warto strzępić języka na rozmowy z taką kategorią ludzi.
                      I ma rację .Kamizela jako gospodyni przygotowała podwieczorek i starała się trzymać tej roli.
                      Natomiast Natalka ulega prośbom i pozwala na wizyty .Młoda , to głupia.Nie zna życia ani
                      podłości ludzkiej.
                      Teraz Lady Makbet zaostrzy pazury i ruszy do ataku .A tu Franek Robin wyjechał i kto
                      Natalce przemówi do rozumu , bo ona tylko jego słucha.
                      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 17:49
                        Ksywka dla Franka Leśnika Robin jest trafiona w punkt!

                        W ogóle na marginesie mówiąc, ilekroć konam z nudów podczas seansu MjM albo dostaję wkur** i mam ochotę wyłączyć telewizor, to sobie myślę, że potem na forum nie będę ogarniała tematu i nie będę mogła się swobodnie wygadać w tym temacie.

                        Dzięki! :-D

                        SPOILER dzisiejszy.
                        Niestety znów kolejny odcinek dramy Izy Kuratorki nie mogę z nim być, ale go kocham oraz Marcina-nie-mogę-zdradzić-Kaśki-ale-szukam-matki-dla-Szymka (Boże, jakie to denne:/) i męska biba panów Budzyna, Wernera i Wargasa.

                        Sama nie wiem, który wątek gorszy:p
                        • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 18:28
                          Im gorszy wątek tym lepsze komentarze tutaj :D
                          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 21:40
                            Oj ile napięcia ! Sama nerwowo się rozglądałam na boki kiedy niewolnica Plejówka postanowiła się wyzwolić i zamieniła 1szt pigułki anty na vit. Czy jej się uda czy nie wejdzie Wargas i nie zobaczy co knuje? uf udało się. Pognali do łożnicy by oddać się działaniom zmierzającym do zwiększenia ilości dziedziczących. Plejówka nie wzięła 1 szt i od razu zaciąży ? Co wyniknie po tej nocy pełnej namiętności?
                            • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 06:40
                              Z medycznego punktu widzenia - najwyzej ewentualne siniaki.
                              • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 08:41
                                Zastanawiam się jakie to dobra doczesne Wargas pozostawi swoim potomkom w testamencie ? Możliwość spłaty pożyczki na okoliczność wynajęcia niani dla Rudej ? Dobrze, że przynajmnie Budzyn wie czym nasz kwiat policji dysponuje, bo miał przygotować projekt ostatniej woli. Mnie jednak zastanawia, a chałupka to czyja Myszy ? czy wspólnota małżeńska ? czy Mysza zrzekła się na rzecz Wargasa ?
                                • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 09:18
                                  ale nie wiem dlaczego się czepiacie ;-) panowie wg mnie świetnie się we wczorajszym odcinku odnaleźli - zagrali elegancko;-) i to chyba była najlepsza scena ;-) natomiast całą zabawę zespół Wargas - kij w dupie- i kazał panu prawnikowi pomaszerować grzecznie do łózka (nie pamiętam imienia tego prawnika od Ani z siedliska)
                                  aaaa! jeszcze namietan scena z kanapy sexy taty i Izy była łał- normalnie az mi się przez parę sekund gorąco zrobiło ;-)))) tylko ten pryszcz na plecach marcina rzucał się w oczy za bardzo...

                                  co do playówki to jest to możliwe - jak tak zaszłam w ciążę - tzn nie kombinowałam jak ona z vitaminami hehheh ale wystarczyło ze nie wzięłam jednej piguły i ciach;-)
                            • misterni skąd wiadomo, że do tej pory brała wszystkie? ;) 11.03.16, 16:34
                              a nuż proceder trwał dłużej, tylko bez demonstracji, bo i przed kim miała demonstrować, skoro Tomasza nie było? ;)


                              na4 napisała:
                              , Plejówka nie wzięła 1 szt i od razu zaciąży ? Co wyniknie po tej nocy pełnej namiętności?
                              • na4 Re: skąd wiadomo, że do tej pory brała wszystkie 11.03.16, 17:01
                                Dzięki za Mirkę, starość nie radość jakoś nijak nie mogłam sobie przypomnieć. Widać to działa jak wirus, bo nikt już w Mjm nie nie wspomni, nie powie muszę zadzwonić do Mirki albo dzwoniła Mirka. A tu nic było minęło .... Co do Plejówki wg mnie to był jej pierwszy raz, gdyby proceder trwał dłużej nie byłoby takich emocji, oglądania się nerwowego na boki. Z resztą chwilę wcześniej usłyszała od Ambergolda słowa zagrzewające do działania i to od niego otrzymała od niego owe tabletki z witaminami. Jak dziś pamiętam tą chwilę kiedy Plejówka spojrzała w prawo wit, w lewo tabletki i w tym momencie miał miejsce wybuch, eksplozja i jej mózg wypluł niczym lawę ten podstępny pomysł ...
                                • misterni Re: skąd wiadomo, że do tej pory brała wszystkie 11.03.16, 18:29
                                  Wcześniej mogła po prostu wyrzucać zamiast połykać. A teraz wpadła na pomysł, żeby podmienić i zademonstrować przed Tomaszem, że bierze ;)
                                • wawrzanka Re: skąd wiadomo, że do tej pory brała wszystkie 12.03.16, 10:00
                                  na4 napisała:

                                  > Co do Plejówki
                                  > wg mnie to był jej pierwszy raz, gdyby proceder trwał dłużej nie byłoby takich
                                  > emocji, oglądania się nerwowego na boki. Z resztą chwilę wcześniej usłyszała od
                                  > Ambergolda słowa zagrzewające do działania i to od niego otrzymała od niego ow
                                  > e tabletki z witaminami. Jak dziś pamiętam tą chwilę kiedy Plejówka spojrzała w
                                  > prawo wit, w lewo tabletki i w tym momencie miał miejsce wybuch, eksplozja i j
                                  > ej mózg wypluł niczym lawę ten podstępny pomysł ...

                                  :D Hahahahha, dokładnie tak. Ponadto Play długo oglądał te tabletki witaminowe. Badał barwę i gabaryty, po czym stwierdził, że będą się nadawały. Następnie wykonał niecny proceder podmiany. Rozterki moralne Playa (zagrane skrzywieniem warg) również nie były tu bez znaczenia, ewidentnie to było pierwszy raz. Słusznie ktoś wyżej (albo niżej) stwierdził, że Ruda, parząc się z Wargasem, nie zawracała sobie dupy antykoncepcją i to wcale nie pierwszy raz, bo wcześniej zaciążyła już była z Budzynem podczas przygodnego seksu po pijaku. Taki widać ma być model prokuratora w tym kraju, w końcu to telewizja publiczna z misją dydaktyczną.
                                  • naturally_soft Re: skąd wiadomo, że do tej pory brała wszystkie 14.03.16, 11:55
                                    Scena polykania witaminy przez Playa tak mi sie jakos skojarzyla z nachalnymi niemieckimi reklamami porno-telefonow, gdzie to napalone szlampy wkladaja paluszek do buzi, potem wyjmuja, kiwaja i zachecaja "Schau mich an, ruf mich an!"
                        • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.03.16, 14:52
                          aga_ata napisała:
                          , i męska biba panów Budzyna, Wernera i Wargasa.


                          I to chyba nie pierwsza w tym składzie, po której zresztą zostaną jakieś kwasy.
                          A Martunia swoją drogą zachowuje się nie jak poważna kobieta, pani prawnik, a jakaś idiotka gimnazjalistka. Przecież wiedziała, że pochlali i Andrzej prawdopodobnie dętka kompletna, to zamiast tam wparować i pogonić dziewczę, to się rozpłakusiała biedactwo ;)
                          W ogóle mam wrażenie ostatnio, że ona jakoś tak dziwnie gra - zero ekspresji, tylko takie zapadanie się w sobie i pochrząkiwanie ewentualnie (co jej przecież już kiedyś przeszło na kilka lat)
                          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.03.16, 15:31
                            Wcześniej już był model balujących rycerzy trzech tyle, że w wersji old->tatusiowie Madzi, Kini i ... ( jakoś imię zapomnianej bohaterki mi się zapomiało). Ci to dawali czadu ....
                            • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.03.16, 16:14
                              Ojczulo Mirki, co to Ramzus go grał ;)
                          • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.03.16, 10:16
                            misterni napisała:

                            > to zamiast tam wparować i pogonić dziewczę, to się rozpłakusiała biedactwo ;)

                            O tak, wtedy Budzyn też by miał łatwiej, boby skonstatował, że ten związek ma przyszłość. Że w Martusi została jeszcze jakaś ikra, jakieś zdecydowanie, cuś. A tak? Pora złożyć namiot i schować do pawlacza.
                            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.03.16, 15:03
                              wawrzanka napisała:
                              >Pora złożyć namiot i schować do pawlacza.

                              Kwintesencja małżeństwa Budzyna :-D
    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 18:10
      W porównaniu do klanu Mostowiaków , rodziny licznej , płodnej , wykształconej i wyjątkowo
      urodziwej , to Lady z Drakulą stanowią mniej niż zero.A do tego los uczynił go bezpłodnym.
      A oni jeszcze dwie sieroty przygarnęli i Natalkę wspierają ,maturę zrobiła , studiuje , ma
      sklep i pracownicę .No można zachłysnąć się z zazdrości.I jeszcze chłopca ma , Robina .
      I jeszcze takie prymitywne zagranie z ich strony , rozmowa w obcym języku .
      • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.03.16, 18:25
        latarnik88 napisała:

        > W porównaniu do klanu Mostowiaków , rodziny licznej , płodnej , wykształconej i
        > wyjątkowo
        > urodziwej , to Lady z Drakulą stanowią mniej niż zero.A do tego los uczynił go
        > bezpłodnym.
        > A oni jeszcze dwie sieroty przygarnęli i Natalkę wspierają ,maturę zrobiła , st
        > udiuje , ma
        > sklep i pracownicę .No można zachłysnąć się z zazdrości.I jeszcze chłopca ma ,
        > Robina .
        > I jeszcze takie prymitywne zagranie z ich strony , rozmowa w obcym języku . i to w jakim języku ! Jak pięknie zaakcentował nasz dzielny leśnik Robin, że on tu jest i czuwa. Czy to dzień czy noc. Niech sobie Drakula z LadyM nie myślą, że swoim magnetyzmem wszystkich otumanili. On Robin jest na straży i ma na nich oko. W razie co i aparat z wiekim obiektywem ...
        • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 08:52
          na4 napisała:

          > On Robin jest na straży i ma na nich oko. W razie co i aparat z wiekim obiektywem ...

          A tak w ogóle to czy jest jasne dokąd Robin się wybrał? Jego pomagier zastępca-życzył mu dobrej zabawy. Zabrzmiało to dziwnie. Ale do rzeczy. Czyli do podsumowania wczorajszego odcinka:

          Po co Namiot (wczoraj granatowy) polazł do chaty Adama? Wiedział przecież, jaki jest stan trzeźwości Andrzejka. Chciał ukryć męża pod swym granatowym brezentem, zasunąć szczelnie zamki, przed komarami uchronić i do snu ululać. Tylko, że w namiocie to Andrzejek by się raczej udusił. Czterdziestoletni, inteligentni faceci schlali się do urwania filmu jak na pierwszej osiemnastce, czy coś. Przecież dorosły chłop, nawet będąc na tak zwanej "bańce" , może się samemu umyć i położyć do łóżka. Trzeba być naprawdę "mistrzem", żeby tak się załatwić, by nie być w stanie samemu się rozebrać, szczególnie, gdy jest się znanym ze swej zajebistości prawnikiem. A jaki tam musiał być odór! Plastyczki to nie zniechęciło, bo oczywiście "już dawno by go uwiodła, gdyby nie to, że tak bardzo lubi jego żonę". Nie wiem doprawdy za co można "tak bardzo" lubić Namiot. Chyba za mazgajstwo pospolite, brak poczucia humoru i ogólną nijakość. Po tym zabawnym incydencie tym bardziej kibicuję Budzynowi i plastyczce. Są żałośni, ale Namiot bardziej.
          • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 09:35
            szkoda że w życiu realnym nie ma takich uczciwych kobiet jak plastyczka i ten jej tekst: "już dawno by go uwiodła, gdyby nie to, że tak bardzo lubi jego żonę". no uśmiałam się...
            kolejna świeta do kolekcji: Payówka której można na..srac na głowę a ona poprosi o więcej, Ruda (która uwielbia Asię i uważa ja za najcudwniejsza osobę na swiecie ale uwodzi jej faceta mimo wszystko) teraz Plastyczka która bzyknela by fajnego Budzyna (bo uważam ze jest fajny i dla niej) ale b.lubi jego zonę...żenada
            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 09:55
              Panowie się spili podobno do nieprzytomności , ale dali radę przemieścić pod inny adres.
              Adaś, no lubię faceta ,przebrał się nawet elegancko i wybył do mieszkania Namiota , żeby mediować.
              Potem zasnął , ale wcześniej zdążył zatelefonować do Anny i wybełkotał , żeby go zabrała do
              domciu.
              Budzyn pojechał do plastyczki , doszli do porozumienia w kwestii łóżkowej , że jednak nie i
              również dał się odwieżć do domciu Adasia.Niestety Martusia nadeszła w nieodpowiednim momencie.
              Ta plastyczka to bardzo ładna dziewczyna , widać było jak na serio pożerali się wzrokiem.
              Ona mi przypomina młodą Małgośkę Szumowską .Tylko tamta ma większą skazę na urodzie i
              wadę wymowy.
              U młodszej , ta skaza jest zniwelowana do minimum , a widać , że zgryz doprowadzony do
              porządku i wady niet.
              Tak mi wczoraj przyszło do głowy .Reżyserka chyba ma dorosłe dziecko.Takie rozkminy.
              Ten Wargas to już jest żałosny.Wydaje mi się , że mówiąc o zabezpieczeniu , miał na
              myśli polisę na życie , w wysokiej kwocie.Bo mieszkanie jest w połowie Goshy i tutaj za bardzo
              nie podskoczy .Zocha miała mieszkanie , zostało sprzedane , potem konto Goshy ograbione,
              następnie pieniądze odzyskane przez nią po pracy w Rzymie.To co z tą forsą , przepuścił?
              Zresztą wkład Goshy był większy , bo ona wniosła swoje panieńskie.To chyba powinno być
              Wojtusia a nie Helenki.
              No i z tym imieniem pojechali , nawet wymarzone imię Plejce zabrali.Tam luksusowa bona , a tu
              darmowa pomoc domowa.
              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 10:09
                Jeszce dodam , odnośnie urody pań ,
                Marysia wygląda tak , jak nigdy nie wyglądała w tym serialu , rysy twarzy na swoim miejscu.Pogratulować tylko.
                Martusia niestety , wygląda mi to na obrzęk twarzy .Współczuję .
                Anna jak zawsze , królewska uroda.
                Młodsze panie , wszystkie ładne młodością .Plejka musi coś zrobić z włosami , zmienić fryzurę ,
                włosy ma okropne.I ten kolor fatalny.
              • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 10:24
                latarnik88 napisała:

                > Budzyn pojechał do plastyczki , doszli do porozumienia w kwestii łóżkowej , że
                > jednak nie i
                > również dał się odwieżć do domciu Adasia.Niestety Martusia nadeszła w nieodpowi
                > ednim momencie.

                Noszsz, kurczę, ja to się zastanawiam, jakie to trzeba mieć szczęście (albo nieszczęście), żeby tak wycelować dokładnie i w odpowiedniej chwili się pojawić... oczywiście cicho, jak duch wejść i wyjść... w domu jak makiem zasiał, żadna muzyka nie grała, Budzyn z plastyczką też nie hałasowali, ale oczywiście plastyczka NIC nie słyszała, kompletnie. Nie wiem, czy ona głucha, jak pień, czy może Martusia specjalnie założyła cichostępy i skradała się bezgłośnie. Tylko po co się skradała, skoro, wg relacji Adasia, Andrzejek miał siedzieć samotnie i cierpieć? Jakieś to naciągane wszystko, żeby na siłę dramatyzm podnosić.

                > Ta plastyczka to bardzo ładna dziewczyna , widać było jak na serio pożerali się
                > wzrokiem.

                Oni podobno są parą w realu.


            • kachullcia Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 10:05

              "Po co Namiot (wczoraj granatowy) polazł do chaty Adama?"
              no jak to po co? przecież Adaś przyszedł do niej i sam ją o to prosił, tłumacząc że Budzyn straszliwe cierpienia tam przeżywa, że kocha ją ogromnie i on nie może patrzeć jak przyjaciel jego katusze cierpi... Martusia postanowiła więc - ponieważ jak wyznała Marii męża jednak kocha, ach kocha - w te pędy do Budzyna lecieć i w cierpieniu mu ulżyć swym wyznaniem. W międzyczasie jednak Budzyn postanowił odwiedzić Plastyczkę, która miłosiernie odstawiła go do domku Adama, a w czasie gdy pomagała mu do snu się wygodnie ułożyć, Martusia zalukała i poszłooooo
              • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 10:22
                No ja wiem to wszystko, ale skoro Namiot wiedział, że Budzyn pod względem możliwości prowadzenia dyskusji znajduje się w stanie krytycznym, to mógł - zważywszy na rozsądek pani mecenas - pozostawić "poważną rozmowę" na następny dzień, a nie wszystko po pijaku. To nie po namiotowemu; Namiot zawsze miał kij w dupie, a tu jak wyrżnął do tego Adama to mało zębów sobie nie powybijał.
                • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 10:28
                  A może ona go tylko przytulić chciała i pocieszyć, że jak on tak cierpi, to może da mu jeszcze jedną szansę, a tu zonk, bo plastyczkę zobaczyła.
                  • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 10:45
                    Ale tak włazić do czyjejś chałupy bez stukania, dzwonienia, no rozumiem, że właściciel był u Martusi. Szkoda, że naszej prawniczce nie przyszło do głowy, że skoro Adaś był w takim stanie upojenia jakim był to raczej i Budzyn nie był ostoją trzeźwości. W związku z tym 100 % pożytku w kwestii sexu Plastyczka nie miałaby .
                    • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 12:02
                      W życiu człowiek by się sto razy starał wstrzelić w moment 'na gorącym uczynku' i by nie wyszło, a w MjM zawsze się wstrzelą akurat w momencie, w którym trzeba wejść/zobaczyć/przyłapać/usłyszeć.

                      Namiot i Budzyn i ich problemy pt. kochamy się, ale wnieśmy o separację - co najmniej idiotyczne, mam nadzieję, że rozwód zostanie klepnięty szybko i bezproblemowo.

                      Upicie się Wernera - żenada.
                      Podpisuję się pod tym, co piszecie wyżej.

                      Kwestia Izy Kuratorki... jak taka osoba w ogóle może być kuratorem? Z takim charakterem? Coś jak Ruda prokuratorem.. :/ I ta wiecznie przerażona mina Rudej, dziżas, jak to mnie wpienia!!!

                      Plejka podmieniała te tabletki co najmniej jakby witamię C na sproszkowany cyjanek zamieniała, a nie zwykłą antykoncepcję. Ale cóż, dramaturgia sceny musiała zostać zachowana.

                      PS. Czy tylko ja mam wrażenie, że Helenka to koszmarne imię?
                      • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 12:29
                        oj koszmarne...
                      • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 16:14
                        aga_ata napisała:

                        >
                        >
                        >
                        > Kwestia Izy Kuratorki... jak taka osoba w ogóle może być kuratorem? Z takim cha
                        > rakterem? Coś jak Ruda prokuratorem.. :/ I ta wiecznie przerażona mina Rudej, d
                        > ziżas, jak to mnie wpienia!!!
                        I można spokojnie dać głowę, że teraz przez kolejne xxx odcinków będzie rozpacz, bo ja nie wiem kogo wybrać? To jest bez sensu, a ta noc była błędem - a więc przyjdę jeszcze raz coby upewnić się w tym i znów rzucić się na Marcinka z buziakami i tak w kółko aż nasza czarnowłosa Iza w końcu zrudzieje .

                        >PS. Czy tylko ja mam wrażenie, że Helenka to koszmarne imię? Aż dziwne, że nie Basia. Ale sytuacja jest dramatyczna. Co zrobi nasza Plejówka ? A jak zaskoczy po tej gorącej nocy? A jak będzie to córka? To jak ją nazwie? Miała wszystko zaplanowane a tu kicha. Jak dzieciaka nazwać w tej sytuacji ?
                        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 17:03
                          Namiot weszła do domu Adasia bez problemu , ponieważ
                          furtka na ulicę była otwarta
                          drzwi wejściowe również.
                          W ferworze walki z nietrzymającym pionu Budzynem , Paulina zostawiła wszystko otwarte.
                          Taszczyła pijanego faceta , nie myślała o zamykaniu.Może Budzyn zostawił wszystko otwarte
                          jak pojechał do Pauliny.Chyba taksówką zresztą.
                          Także pijani niby , a wystarczy im kwadrans by dojść do przytomności, taksówkę wezwać ,
                          pozamykać ,Adaś jeszcze dał radę przebrać sie w elegancki garnitur.
                          Piją przednie trunki , to się nie trują .
                          A ten Wargas to brak słów na faceta.Jak Agnieszka wskoczyła mu do łóżka , to nie pytał jej
                          o antykoncepcję , a Aśka ostentacyjnie pokazuje , że bierze tabletki , tak się boi chłopa,
                          Wiadomo , że podmieniła ale liczy się z jego zdaniem ,co on powie to święte.
                          Ruda to miota nim jak starym mopem.Co wyprosi to jego .Ale chłopina aż sczerniał , posiwiał.
    • dorota-098 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 16:02
      Jak Namiot wszedł do mieszkania Wernera? Albo Werner dał klucze, a wówczas raczej Paulina powinna słyszeć chrobot w zamku. Albo Namiot kluczy nie dostał, a wówczas powinien zadzwonić do drzwi, a nie włazić cichaczem. No cóż, ale wtedy nie byłoby dramaturgii. Nota bene, nie po raz pierwszy Namiot przyłapała Budzyna cichaczem w ten sam sposób. O Rudej i ciąży dowiedziała się, gdy po cichu wlazła do mieszkania. Nie pamiętam tylko, czy z Sonią też go przyłapała w takich okolicznościach :DD

      No i wczorajszy dialog roku:
      - Marcin, czy wiesz o której Agnieszka wychodzi ze szpitala?
      - Wiem.
      - Dzięki.
      Rozłączenie.
      Padłam!! Po co pytać o coś, skoro się nie czeka na odpowiedź??? :DDDDDDDDDD
      • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 16:54
        dorota-098 napisał(a):

        > Jak Namiot wszedł do mieszkania Wernera?

        Cichaczem. Plastyczka pewnie drzwi za sobą nie zamknęła w tej całej namiętno-pijackiej sytuacji i takie efekty. W wyniku ostrych libacji nasz kwiat palestry już po raz trzeci napytał sobie biedy. Za pierwszym razem zrobił dzieciaka Rudej (poronionego to poronionego, ale zrobił), za drugim były jakieś akty wandalizmu również z Wernerem do spółki, aż policja była w tej sprawie, a za trzecim... wypłoszył Namiota, którego nie wiadomo za co, ale bardzo kocha. Ponoć. Z obowiązku, z przyzwyczajenia czy jakoś tak. Miłość to niezwykła, ponieważ Budzyn wciąż przeżywa cierpienia młodego Wertera nie mogąc bzyknąć a to Soni, a to plastyczki. Właściwie to katusze z tego powodu cierpi, aż żal patrzeć.
        • dorota-098 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.03.16, 09:53
          wawrzanka napisała:

          > dorota-098 napisał(a):
          >
          > > Jak Namiot wszedł do mieszkania Wernera?
          >
          > Cichaczem. Plastyczka pewnie drzwi za sobą nie zamknęła w tej całej namiętno-pi
          > jackiej sytuacji i takie efekty.


          No dobra, kupuję to, że może drzwi były otwarte . Ale dlaczego Paulina nie usłyszała szelestu namiotowego odzienia? Przecież te zwisające zwoje, które Namiot nosi muszą robić potężny szum!
      • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 17:17
        dorota-098 napisał(a):

        > Jak Namiot wszedł do mieszkania Wernera? Albo Werner dał klucze, a wówczas racz
        > ej Paulina powinna słyszeć chrobot w zamku. Albo Namiot kluczy nie dostał, a wó
        > wczas powinien zadzwonić do drzwi, a nie włazić cichaczem. No cóż, ale wtedy ni
        > e byłoby dramaturgii. Nota bene, nie po raz pierwszy Namiot przyłapała Budzyna
        > cichaczem w ten sam sposób. O Rudej i ciąży dowiedziała się, gdy po cichu wlazł
        > a do mieszkania. Nie pamiętam tylko, czy z Sonią też go przyłapała w takich oko
        > licznościach :DD
        >
        Coś mi świta, że Budzyn uskuteczniał z Sonią jakiegoś przytulaka/pocieszyciela, bo rozpacz, bo dramat i do ich mieszkania bezszeletnie weszła (oczywiście w tym momencie co trzeba) Martusia. Skrada się niczym indianin na łowach i to wyczucie chwili. Budzyn musiał się napracować detektywistycznie, aby wypatrzeć jakieś efekty zdradliwych poczynań kochanej żoneczki a Martusia ma taki dar, poprostu.
        • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.03.16, 16:20
          na4 napisała:

          ,Coś mi świta, że Budzyn uskuteczniał z Sonią jakiegoś przytulaka/pocieszyciela,
          bo rozpacz, bo dramat i do ich mieszkania bezszeletnie weszła (oczywiście w tym momencie co trzeba) Martusia. Skrada się niczym indianin na łowach i to wyczucie chwili.


          No tak, ale gdyby przyszła minute wcześniej, to zastałaby ich w namiętnym pocałunku, podczas którego Budzyń w ostatniej chwili się zreflektował, że zaraz zdradzi Martę, no i odsunął Sonię ze słowami "Wybacz, ale nie mogę" czy cuś takiego ;)
      • iza232 BTW 09.03.16, 18:17
        Ładny ten dwumiesięczny noworodek Helenka ;)
      • iza232 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 18:20
        Niezły był też tekst Rudej do Marcinka przy wychodzeniu ze szpitala:
        - Dobrze, że przyjechałeś, sama bym sobie nie poradziła. Nawet chodzenie mnie męczy, tylko bycie mamą mnie nie męczy.
        Samodzielna i niezależna Ruda angażująca w swoje sprawy dwóch facetów, latających koło niej jak dwa pieski. Z których jeden ma małe dziecko i jest samotnym ojcem, a drugi ma własną małodzietną rodzinę.
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 18:37
          Tak wczoraj patrzyłam jak we trójkę tkwili w idealnej sypialni Rudej, ona i dwóch jej - za przeproszeniem - fagasów, swego czasu kochanków i uznałam, że relacja całej tej trójki trąci trochę patologią, ale kto wie, może szukam dziury w całym...

          Ciekawe, czy niania Helenkowa odegra jakąś rolę, czy też po prostu będzie w tle niczym małe dzieci, których przeważnie nie ma, bo 'akurat śpią', chyba, że są całkiem nowe i widz musi się do nich przyzwyczaić, jak np. Helenka czy Haneczka (fak:D).

          Rozwaliło mnie również współczujące spojrzenie Tomasza i tekst, że nie może zostawić Rudej samej z dzieckiem, bo jak ona sobie da radę! Ale to, że Plejka ogarnia mieszkanie, małego Wojtka, jego karate, srate, swoją pracę i fochy Tomasza, to już się nie liczy, bo przecież RUDA JEST PRIORYTETEM.
          • lifecolor Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 20:45
            A do mnie właśnie dotarło, że Helenka to kuzynka Marcinka heh
            • beakarp Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 21:41
              a to aby nie jego siostra cioteczna tak jakby???
              • lifecolor Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 21:47
                no tak :)
                jak się spiknie znów z Agnieszką, to kuzynka stanie się pasierbicą - tego jeszcze w MjM nie było
                • konwalka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 22:35
                  > jak się spiknie znów z Agnieszką, to kuzynka stanie się pasierbicą - tego jeszc
                  > ze w MjM nie było

                  prawie było- z pawłem, teresa i, nomen omen, małą agnieszką
                  • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.03.16, 23:00
                    Zaraz im się wargi Habsburskie porobią. Może stąd namiętne wargi Wargasa.
                    • roks30 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.03.16, 00:38
                      Padlam i oplulam smartfona ze śmiechu :). Boskie!!!
                      • lajlah Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.03.16, 14:59
                        czytam drugi dzień (z przerwami) i tak głośno się śmieję co chwila, że mąż spytał mnie, co biorę albo piję (albo jedno i drugie), bo on też by chciał :)
                        • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.03.16, 16:16
                          lajlah napisała:

                          > czytam drugi dzień (z przerwami) i tak głośno się śmieję co chwila, że mąż spyt
                          > ał mnie, co biorę albo piję (albo jedno i drugie), bo on też by chciał :)

                          O tak, ten wątek sprawia, że serial zdecydowanie zyskał nową jakość, dla mnie na pewno.
                          PS. Czy zauważyliście, że przed ostatnim odcinkiem była reklama bilobilu?
                          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.03.16, 17:20
                            Z dzisiejszego powtórkowego odcinka , rano, wynika , że matka Marcina skontaktowała się z synem po latach niewidzenia , ponieważ ma zamiar brać ślub w Wiedniu z jakims Józefem i ten jej poradził , żeby
                            wykorzystała uroczystość jako próbę nawiązania relacji z Marcinem.Także ja jej tak bardzo nie żałuję ,
                            że ten Chodakowski wybrał nianię .Ona porzuciła małego Marcinka dla jakiegoś fagasa , wystarczyły jej zdjęcia a teraz taka porzucona bidulka.W opisie programu na przyszły tydzień stoi , że ta niania wywali
                            Aleksandrę z domu jej męża.
                            U tych Chodakowskich to nianie rządzą , nowa do Helenki , Wargas zatrudnił
                            Plejka do Wojtusia i do tatusia
                            a trzecia po szkole położniczej do Szymusia i do dziadziusia.
                            Nie ma co się dziwić , że Marcinek taki pogubiony był przez całe życie , ani do szkoły ani do pracy ,
                            tylko do bitki gotowy i do romansów z paniami w wieku mamy.
                            Ale teraz nareszcie chłopak dojrzał .
                          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.03.16, 17:23
                            Nie zauważyłam, bo na głos Kozidrakowej, ten infantylny tekst i oczojebne kolorki z cukierkowej czołówki trafia mnie już wk*, więc chcąc zachować spokój przez kolejne 40 minut muszę pomijać czołówkę, toteż wstrzelam się natychmiast po numerze odcinka:p

                            lajlah napisała:

                            > czytam drugi dzień (z przerwami) i tak głośno się śmieję co chwila, że mąż spyt
                            > ał mnie, co biorę albo piję (albo jedno i drugie), bo on też by chciał smile

                            Cała przyjemność po naszej stronie.
                            Tylko ten wątek nadaje sens MjM! :)
                            • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.03.16, 19:23
                              bozzzzzzzzzzzzzzzzze :D:D:D a co z ta opieka, obeszlas sadiadow? :D:D:D
                              PS "a trzecia po szkole położniczej do Szymusia i do dziadziusia" Buehahahhahahah
                          • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 10.03.16, 19:26
                            PS. Czy zauważyliście, że przed ostatnim odcinkiem była reklama bilobilu?

                            :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:Dusze sieeeeeeeeeeeeeeeeeeeee.... ;D
    • gemowa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.03.16, 20:24
      A mnie trochę dziwi że Wargas nie chce mieć dziecka z Plejem. Przecież w tej ostatniej ilości własnych i przysposobionych potomków nawet by nie zauważył kolejnego dziecka, a gdyby szybko się z Plejką postarali, to nawet nie byłoby wielkiej róznicy wieku między najmłodszym a Helenką - mogłoby nosić po Helence ubranka, przejąć wózki, zabawki itp. Praktyczne rozwiązanie :P
      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 13.03.16, 14:54
        Przeczytałam trochę spoilerów i na samą myśl o tych wątkach w MjM mam ochotę puścić pawia.

        Ciąg dalszy dramy Izy Kuratorki (wymyślmy dla niej jakąś ksywkę, bo mówienie po imieniu do bohatera jest uwłaczające:p), która zostawi list, ucieknie, policja wyłowi ciało z Wisły <ziieeeeeeeeeeeeew> ileż to razy podobne bzdety w serialach były powielane, dżizas :/

        Ciąg dalszy walki dobra ze złem, czyli Draculi i Robina, podczas gdy pierwszy wciąż knuje jak największy nikczemny nikczemnik i nędzny nędznik i głupi głupek, a Robin walczy o zaznaczony już prawie-swój-Natalkowy-rewir, a w tle ta nieznanego pochodzenia Patrycja, która nie wiadomo po co w ogóle tam jest.

        A na dokładkę kolejna (która to już w jej karierze?) ucieczka małej Basi od Pavulona, bo ją w szkole dręcz i tu się pojawia moje pytanie, czy ja coś źle zrozumiałam, że ona miała się przenieść do dziadka do Warszawy i tam chodzić do szkoły, a na weekendy tylko przyjeżdżać do Grabińskiej daczy pełnej snóóóóóóóówwwww?
        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 13.03.16, 17:11
          Patrycja odgrywa rolę donosicielki sypiającej z Drakulą.Jako przyjaciółka Natalki wie wszystko
          o dziecku , ma dostęp do zdjęć i informacji z FB , które bez upoważnienia przekazuje Darkowi.
          Ponadto , na prośbę Darka urabia Natalkę w kierunku łaskawszego traktowania tegoż .

          Iza to taki Lemur , oczyma mówi : bierz mnie.
          • dorota-098 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 14.03.16, 16:45
            latarnik88 napisała:

            > Patrycja odgrywa rolę donosicielki sypiającej z Drakulą.Jako przyjaciółka Natal
            > ki wie wszystko
            > o dziecku , ma dostęp do zdjęć i informacji z FB , które bez upoważnienia przek
            > azuje Darkowi.



            Ale one chyba uprawiają tę przyjaźń przez FB lub telefonicznie, bo nigdy się nie spotykają :DD
            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 14.03.16, 17:03
              A mnie dziwi, że po buraczanej wpadce Mostowiaki, chcą dalej przyjmować Drakulę i LadyM. Zaczes powinien opowiedzieć Natalce co usłyszał z ichniego szprechania i niech zadecyduje czy warto z takimi indywiduami mieć dalej kontakt. Czy zostawił dla siebie powód czemu eywiderzejnował?
              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 14.03.16, 17:16
                Na swoje nieszczęscie Natalka wierzy w to co mówi Drakula , np , ze czeka go operacja serca i on
                chce zabezpieczyć córkę i zapisać notarialnie jej mieszkanie w stolicy.Ale na szczęsćie opowiada o
                wszystkim rodzinie i ci jej wyperswadują tę wiarę w szlachetność Drakuli .
                Tak czytałam w zapowiedziach.
                To w końcu jak jest w akcie urodzenia małej Hani , odnośnie ojca,
                czy nieznany , czy Drakula.Bo jeśli był nieznany , to chytry plan , notarialnie uznaje ojcostwo i
                potem krok po kroczku przejmą dzieciątko.Ale rodzina Mostowiaków czuwa.
        • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 13.03.16, 18:46
          aga_ata napisała:

          > Ciąg dalszy dramy Izy Kuratorki (wymyślmy dla niej jakąś ksywkę, bo mówienie po
          > imieniu do bohatera jest uwłaczające:p)

          Może właśnie Lemur? Zobaczcie jak pasuje:
          bi.gazeta.pl/im/6/4885/z4885616Q.jpg
          • lowett Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 13.03.16, 22:41
            Raczej Cielak:

            digart.img.digart.pl/data/img/vol1/64/69/miniaturki400/4345041.jpg
          • jerryone1 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.03.16, 17:44
            Iza- Ku...torka wygląda jak Żaba, która nie może się wypróżnić :)
        • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 14.03.16, 08:55
          proponuje Sarna...ona ma takie oczy jak Bambi po zabiciu matki...
          • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 14.03.16, 09:26
            Albo właśnie Bambi :)
            • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 14.03.16, 10:05
              Kot butach ze Shreka :) i propozycja 2 Mona Lisa
              • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 14.03.16, 10:24
                Wszystkie Wasze propozycje są dobre! Zobaczymy, która się przyjmie w 'naturalnej selekcji'.
                • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 14.03.16, 10:45
                  coś czuje, że nie nacieszymy się zbyt długo osobą Lemura/Cielaka/Sarny/Bambi/Kotwbutach/Monalisy. Pewnikiem odejdzie gdzieś w siną dal, aby oddać się leczeniu depresji, w czym ofiarnie pomagać jej będzie narzeczony-wielokrotnie-zdradzony. Coś w MJM osoby pracujące w zawodach zaufania publicznego mają jakieś problemy ze sobą.
                  A Marcinek ochoczo poszuka kolejnej potencjalnej matki dla swego synka
                  • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 14.03.16, 11:50
                    Ja jestem za Lemurem, nawet brzmi dobrze.
                    • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 14.03.16, 12:41
                      ja jestem za czymś krótki / łatwym / szybkim w pisaniu;-)
                      moja propozycja to Sarna /Bambi
                      ale wyjdzie w praniu;-)
                      • karolla44 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 14.03.16, 14:57
                        Lemury są cudne, a ta laska i jej drewniana gra strasznie mnie wkurzają, ode mnie punkt dla Bambi ;)
                        • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 14.03.16, 16:42
                          Alez w zyciu Kot!! Przenigdy1 W kocie jest drzemiaca iskra, a u panny kuratorki.... szkoda gadac, raczej z charakteru dla mnie .... lowiecka.
                          • gemowa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 09:28
                            Oddaję swój głos na Bambi :)
                            • konwalka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 10:02
                              no, Uchodziec (to przepiekne słowo narodziło sie na innym forum i wprawiło mnie z oniemiały zachwyt; co ważne, nie zostało użyte jako celowy błąd...) rozegrał partię ucieczką, jak zwykle zresztą i przewrócił stolik.
                              Aleksander pod naporem muszego smutku, braterskiej kpiny, tesciowego zmarszczenia brwi i uchodziecowych ucieczek nie ma innego wyjscia jak adoptować. A to chyba nie tak?
                              Ale, jak śpiewała Olga Lipińska, nigdy jeszcze tak nie było, żeby jakos nie było...
                              • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 12:58
                                No ale on nie był na nie, tylko się bał. Z adopcją tak jest, zawsze jedna osoba bardziej do niej dąży, a druga bardziej się boi. Podobnie było w przypadku adoptowania Natalki, przypomnijcie sobie.
                                • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 13:37
                                  misterni napisała:

                                  > No ale on nie był na nie, tylko się bał. Z adopcją tak jest, zawsze jedna osoba
                                  > bardziej do niej dąży, a druga bardziej się boi. Podobnie było w przypadku ado
                                  > ptowania Natalki, przypomnijcie sobie.
                                  >

                                  Bał się adopcji , tak mówił , ale jednocześnie chciał celebrować życie we dwoje , a dziecko
                                  zabierze mu żonę i nic już nie będzie tak jak było .
                                  Olek jest już urządzony przez zakonnicę , piękny apartament , auto i na pewno zabezpieczenie
                                  finansowe.Wykształcony , ustawiony zawodowo , także wymarzony ojciec adopcyjny.
                • misterni Bambi jest idealne - krótkie i niezbyt serio 15.03.16, 12:54
                  aga_ata napisała:

                  > Wszystkie Wasze propozycje są dobre! Zobaczymy, która się przyjmie w 'naturalne
                  > j selekcji'.
      • jerryone1 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.03.16, 17:48
        Senior Wargas nie chce mieć dziecka z Plejką, bo powstałby problem z zapamiętaniem imion potomstwa...poza tym ma za małe auto na tak liczną rodzinę :)
    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 14.03.16, 17:22
      Powinni pożyczyć Wiewióra od Pavulona i przegnać to tałatajstwo Makbetowe raz a dobrze!
      A nie cackać się , hierbatkie podawać a oni kombinują .
      • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 14.03.16, 17:47
        Nie wiem, ale mnie osobiście zaintrygowałoby owe szprechanie i chciałabym dowiedzieć się o co się rozchodzi? No chyba, że to nic zaskakującego , bo Zaczes tak sobie od czasu do czasu zagada w obcym języku. Nie wiem dziwna ta Natalka, łyka wszystko bez chwili refleksji.
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 14.03.16, 18:40
          Spoko.
          Wszak dobro zawsze zwycięża, pamiętajcie. A nawet jak nie zwycięża, to przegrywa w wielkim honorowym stylu, a nikczemne zło zostaje ukarane z nawiązką kilkanaście (dziesiąt) odcinków później, zatem Lady Makbet nie ujdą na sucho szwabskie zakusy na praworządną i porządną ze wszech miar rodzinę Mostowiaków.
          • beakarp Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 14.03.16, 21:52
            tak się zastanawiam skąd u wiejskiej dziewczyny Marzenki taka doskonała znajomość salsy? Bo z krokami miała zero problemów
    • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 14.03.16, 21:49
      Wg mnie SCENA tego odcinka - przychodzi Andrzejek do Marcinka, mowi, iz ojca wzieli do szpitala - Marcinek wypada, bo jak wiadomo - w Wawie jest JEDEN szpital...
      • beakarp Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 14.03.16, 21:53
        eee, z Andrzejkiem pewnie pojechał, a ten mu wskazał miejsce
        • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 06:05
          No nareszcie sprawa się wyjaśniła i wygląda na to, że szefowa nie dała rady i z zupełnie niezrozumiałych powodów zwolniła pracownika roku. Jakoś mi Madzi nie brakowało a nawet z przyjemnością o niej zapomniałam. Oczywiście ogromne zaskoczenie, że wezmą małego Maćka istny szok.
          • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 09:09
            Już myślałam, że wczorajszy odcinek to jeden wielki ziew, aż tu nagle akcja zaczęła się rozwijać: Madzia i Doktorek rzucili się w pogoń za Małym Uchodźcą. Tenże wykazał się zimną krwią, a i niezgorszym sprytem; wyszedł na paluszkach bezszelestnie zamykając za sobą drzwi. Ubrał się chyba już na klatce, bo przecież inaczej państwo-doktorostwo musieliby usłyszeć chociażby zakładanie kurtki, czy butów. A tu nic. Rozmowa adopcyjna trwała około minutę, a w tym czasie Mały Uchodźca, niezauważony, znalazł się na przystanku. No doprawdy, złodziejski talent!

            Andrzejek-Trawolta dał czadu zapraszając swą wybrankę na parkiet w bistro za rogiem. Szkoda tylko, że Chodakowski Głowa-siwieje-dupa-szaleje popsuł mu szyki padając na zawał dokładnie wtedy, gdy zmęczeni pierwszą salsą tancerze postanowili pokrzepić się czerwonym winem.
            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 09:27
              Całkiem sensowna ta adopcja Małego 10-letniego Uchodżcy przez Magdę i Doktorka.Raczej na
              opiekę nad niemowlęciem nie starczyłoby sił osobie o takim zdrowiu.A tu już chłopaczek podchowany , wrażliwy , sierota w 100% , także myślę , że się przyjmie w rodzinie.
              Pewnie niedługo pojawi się w Grabinie , siedlisku bądż u Pavulona na wiejskim powietrzu.

              Andrzejek Shrek z Marzenką Lorelei niedługo zagarną swoją burzliwą historią pół serialu .Zaczęło się od kuchni a kończy na parkiecie.
              Pewnie Kinia będzie kontynuować naukę tańca i wprowadzi taneczne fajfy w bistro.Rozkręci
              interes na całego.Jako psycholog i trenerka taneczna poprowadzi terapię tańcem dla pogubionych par.
              • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 10:12
                Scena tańca Shreka (dobra ksywka!!!) z Marzenką... nie wiedziałam, gdzie oczy podziać.

                Jestem także pod wrażeniem tego, że bohaterowie po prostu nie pracują. Olek o dziwo poszedł do pracy, ale chyba tylko symbolicznie i ostatni pacjent - a jakże! - odwołał wizytę. Uchodźca drażni mnie niemiłosiernie, idealnie pasuje do równie wku* Muchy, która wygląda, jakby zamknęła się w solarium na całą dobę.
                • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 10:29
                  aga_ata napisała:

                  > Olek o dziwo poszedł do pracy, ale chyba tylko symbolicznie i ostatni pacjent - a jakże
                  > ! - odwołał wizytę.

                  A jakżeby inaczej. Odwoływanie wizyt, kawki, herbatki, wybieganie z przychodni, bo akurat ktoś z rodziny jest w potrzebie, albo kot się przeżarł, albo Mały Uchodziec uciekł (schował się, boli go kark, jest mu smutno).... to wszystko nic. To się nie przekłada na mniejsze zarobki, wręcz przeciwnie. Doktorek zarabia tyle, że za chwilę nic tylko wystawią sobie willę z basenem, w której Uchodziec będzie się pluskał z Madzią, a doktorek będzie łypał zazdrosnym okiem i drapał się w czuprynę "czy aby na pewno ja dobrze zrobiłem?"

                  > Uchodźca drażni mnie niemiłosiernie, idealnie pasuje do równie wku* Muchy, która wygląda, jakby zamknęła się w solarium na całą dobę.

                  Jej bezwarunkowa miłość do Uchodźcy jest denerwująca, a ten Uchodziec to w czambuł o swoim ojcu zapomniał: zero problemów emocjonalnych, taki sobie miś grzeczny i zdrowy siedzi, uśmiecha się, nóżkami fajta i czeka aż Madzia go zabierze. Zero problemów.
              • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 10:49
                latarnik88 napisała:

                > Pewnie Kinia będzie kontynuować naukę tańca i wprowadzi taneczne fajfy w bistro
                > .Rozkręci
                > interes na całego.Jako psycholog i trenerka taneczna poprowadzi terapię tańcem
                > dla pogubionych par.

                To jest świetny pomysł na serial o schemacie: co odcinek to inna historia.
                Pamiętam "Pensjonat pod Różą" (z Magdą Walach w głównej roli). Goście zjawiali się w pensjonacie, a tam wychodziły na jaw ich mroczne tajemnice, zawiłe problemy, bądź zabawne zbiegi okoliczności. W każdym odcinku były elementy stałe (Pensjonat i jego właściciele oraz pracownicy) i zmienne (goście i ich historie).
                • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 12:21
                  DOKŁADNIE JAK U OJCA MATEUSZA;-))))
                  • jerryone1 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.03.16, 17:59
                    Tylko patrzeć, jak Kinia zacznie w sutannie popylać na rowerze przez Warszawkę :)
              • dorota-098 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 11:31
                latarnik88 napisała:

                > Całkiem sensowna ta adopcja Małego 10-letniego Uchodżcy przez Magdę i Doktorka.
                > Raczej na
                > opiekę nad niemowlęciem nie starczyłoby sił osobie o takim zdrowiu.A tu już chł
                > opaczek podchowany , wrażliwy , sierota w 100% , także myślę , że się przyjmie
                > w rodzinie.
                > Pewnie niedługo pojawi się w Grabinie , siedlisku bądż u Pavulona na wiejskim
                > powietrzu.


                I oczywiście stanie się kolejnym ukochanym wnuczkiem Kamizeli, mimo braku jakiegokolwiek pokrewieństwa :DD
                • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 12:03
                  Oooo Luckowa Uchodźcę to by usynowiła migusiem, jesem również pewna, że wraz z Mateuszem i Antkiem stworzyliby cudowną zgraję kumpli - kto wie, czy nas to nie czeka, wszak od Muchy do Luckowej droga wiedzie stosunkowo prosto przez Pavulona i ich wiecznie niespełnioną miłość.

                  Zgadzam się z wawrzanką, że Uchodźca szybko o ojcu zapomniał i pokochał Muszą rodzinkę w zasadzie w ciągu paru spotkań. A propos spotkań! Mam pytanie, czy z tego ośrodka wychowawczego czy pogotowia (nie znam się) to dzieci się tak wypożycza 'na gębę', tak? Ktoś chce wziąć dzieciaka na weekend? Proszę bardzo!
                  • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 12:20
                    Gdzieś przeoczyłam wyjaśnienie jak to się stało, że Mucha ze swoim (no nie zupełnie) kiepsko tykającym sercem i faktem, że niedawno stała jedną nogą nad grobem bez problemu adoptuje dziecko ? Już zdrowie przyszłego rodzica nie jest ważne ? I brak pracy Madzi ?
                    • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 13:09
                      Niby choroba Madzi jest zaleczona. Dla mnie absurd, ale niech im będzie ;)
                      Co do pracy, nie muszą oboje rodzice adopcyjni pracować, liczy się dochód na rodzinę. :)
                  • dorota-098 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 14:42
                    aga_ata napisała:

                    > A propos spotkań! Mam pytanie, czy z t
                    > ego ośrodka wychowawczego czy pogotowia (nie znam się) to dzieci się tak wypoży
                    > cza 'na gębę', tak? Ktoś chce wziąć dzieciaka na weekend? Proszę bardzo!


                    I dodatkowo ustala się to bezpośrednio z samym dzieckiem, a nie z pracownikiem ośrodka :DD

                • bachula_gr Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 14:32
                  ...............I oczywiście stanie się kolejnym ukochanym wnuczkiem Kamizeli, mimo braku jakiegokolwiek pokrewieństwa :DD

                  I oczywiscie dolaczy do dwojki rozrabiakow I bedzie Trzech Muszkieterow Grabinskich plus Basia
                  • dorota-098 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 14:45
                    bachula_gr napisała:

                    > I oczywiscie dolaczy do dwojki rozrabiakow I bedzie Trzech Muszkieterow Grabins
                    > kich plus Basia


                    Trzech Muszkieterów i Konstancja... :D
        • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 12:13
          Tyle, ze Andrzejek nie ruszyl sie z miejsca, gdy za Marcinem z hukiem zatrzasnely sie drzwi...
          • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 12:25
            w dobie telefonii komórkowej to naprawdę mega absurd iśc do typa który potencjalnie siedzi wieczorem w domu z niemowlakiem...(no bo skąd miał Szrek wiedzieć że sexy tata siedzi w domu sam czy z matką)
            absurd nr dwa : to chyba żona powinna polecieć do szpitala a nie synalek leci na łeb na szyję do tatusia a zona stoi jak słup soli...no ale kto by się w tym czasie zajął Szymkiem...chyba że szybki tel do Bambi pod pretekstem sexu i już miałby opiekunkę ;-)))

            PS czy możemy dac mamie Marcina ksywkę? (bo chyba nie ma?)
            jestem za: "Łapówka" - nie wiem ale od razu ta aktorka kojarzy mi się z Piłkarskim Pokerem i dla mnie zawsze zostanie Łapówką;-)))
            • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 12:33
              mnie sie rzuca w oczy głównie jej trzepanie włosami, ale nie wiem jak to ując w zgrabną ksywkę.
              • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 12:36
                Również mnie to rozwaliło, że Shrek z bistro zaiwania do Marcina, zamiast po prostu, normalnie, najzwyczajniej w świecie... zadzwonić.

                Ale to pewnie "nie była sprawa na telefon" :-D
                • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 13:13
                  Wiadomo wszak, że Bistro jest w pobliżu wszystkich strategicznych miejsc w Warszawie, więc koło mieszkania Marcinowego również ;).
                  Więc cóż za problem było skoczyć z wiadomością.
            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 12:56
              Nawet przy rozwiniętej telefonii właściwsze i bezpieczniejsze dla powiadamianego , jest powiadomienie osobiste o zawale ojca.Tym bardziej ,że to chyba niedaleko.
              Marcin wypadł z domu jak oszalały , bo bardziej związany jest z ojcem , który go samotnie wychował.Poza tym jest skłócony z nim i boi się ,że żywym ojca nie ujrzy ,a zadra pozostanie.
              Matka skamieniała , bo jedna kamienieje a druga lamentuje.Taki charakter , pewnie Emilka jak się
              dowie , to przybieży do szpitala i będzie lamentować jak żydowska płaczka, rwąc włosy i szaty.
              Nie powinni jej dopuścić do chorego bo jest obcą osobą.Marcin powinien pogonić ją , chyba ,
              że usłyszy "jestem w ciązy z twoim tatusiem , będziesz miał braciszka, a Szymuś wujcia."
              Jeszcze się pobiją na korytarzu szpitalnym , która ważniejsza.

              Mały Uchodziec walczy w tej chwili o dalsze życie , ale chciał odejść gdzie go oczy poniosą w noc
              ciemną , także wydaje się wiarygodny.Żałobę po ojcu zamknął w sobie , ponieważ musi zdobyć
              teraz przedpole , a już duzo przeżył , bez matki , ojciec w długach nachodzony przez wierzycieli
              w domu , potem choroba ojca , śmierć ciotki , ojca .Perspektywa obcych w rodzinie zastępczej.
              Dlatego jest taki cichy i przygaszony.
              • gemowa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 13:00
                A nie dziwi was że bistro Mroczków i sklep-z-nie-wiadomo-czym Pavulonowej jest za rogiem od osiedla Rudej i Marcina? Niedawno mówił komuś że to dosłownie obok. Zawsze tak było? Bo nie przypominam sobie żeby wcześniej ktoś wspomniał że to po sąsiedzku. I oczywiście Warszawa ma 3 ulice na krzyż i wszystko jest przez przypadek obok siebie.
                • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 13:16
                  to po co marcin autem jeździ do pracy skoro bistro jest za jego blokiem
              • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 13:15
                tylko mucha zapomniała z przystankowej ławki plecaka macka zabrać
                rzut na macka jak siedzi i sciska plecak w kratkę a potem mucha go zabiera z przystanku i pakuje do auta bez plecaka
                matka (adopcyjna) roku;-)
                • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 13:29
                  mama-008 napisała:

                  > tylko mucha zapomniała z przystankowej ławki plecaka macka zabrać
                  > rzut na macka jak siedzi i sciska plecak w kratkę a potem mucha go zabiera z pr
                  > zystanku i pakuje do auta bez plecaka
                  > matka (adopcyjna) roku;-)
                  >

                  Olek sięgnął po plecqak i wrzucił na tylne siedzenie obok Maćka.Mucha usiadła obok męża.
                  • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 14:39
                    Dam sobie oko wydłubać ale tego momentu nie widziałam
                    • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 14:43
                      Ja też się skupiałam bardziej na plecaku niż dramacie pomponiastej Muchy 'Maciek, Maciek jak mogłeś, Maciek, Maciek ble ble ble ble rzyyyyyyyyyyyyyyyyyyg".

                      I moment wrzucania plecaka chyba prawie że wydaje mi się, ale nie jestem pewna, że być może właśnie to prawdopodobnie widziałam:p
                      • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 15:09
                        a mnie strasznie rzuca się w oczy jaki ona ma fatalny stosunek do Macka - taka sztywność z niej bije ani jakoś wylewna nie jest ani nie przytuli malca do siebie z sercem...strasznie sztywno się zachowuje
                        Aleksander jest jeszcze gorszy
                        to dziecko będzie mega nieszczęśliwe i sztywne jak "mamusia"
                        • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 15:30
                          Madzia przeżywa wewnatrz jej jestestwa, co objawia się wyciskaniem łez, wybałuszaniem oczu i robieniem innych dziwacznych zaciskających i wykrzywiających twarz min. Madzia pragnie spotkać się z małym uchodźcą, bierze ojca i ... razem (Mucha i Janosik - tak mi się z dziecistwa zawsze aktor kojarzy z rola na szkle malowane (?)) siedzą na ławeczce a dzieciak gdzieś tam się bawi.Typowy model rodzicielstwa w Mjm rodzice swoje dzieci gdzieś tam sobie
                          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 17:25
                            To mieli wczoraj Mikołajki .Mały Szymek z mamą i bratem starszym był któregoś ranka w dwójce ,
                            w Pytaniu na ś .To już duży biegający chłoptaś , chyba 15miesięczny .Na własnych nogach
                            obiegł dwukrotnie studio.A w Mjm kokoszą go stale na ręku , chyba on ma urodziny po
                            Walentynkach.
          • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 13:10
            Na pewno zaraz za nim pobiegł :)
            • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 13:40
              Oczywiscie :)
    • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.03.16, 22:57
      Czy mamy rozumieć że córka dziwnego biznesmena ujrzawszy upadły brylant palestry przez firanke zakochała się od razu i będziemy oglądać po raz milionowy chocholi romans?
      • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 06:07
        To chyba nie byłoby specjalnie zaskakujące. Swoją drogą przekonała ojca bb. szybko o wyższości Piotrusia nad mistrzami kierownicy. Chłopak zrobił z trzy kroki a tu znów drzwi się otworzyły. Czy mogę prosić o przybliżenie sytuacji w sklepie ( akurat coś mnie oderwało od śledzenia z zapartym tchem porywającej akcji) skąd dziewcze wiedziało, że ów samochód to Pawełkowy? Powaliła mnie rodzina Adamsów czyli Pawełek, Ala i Basia, coś może jednak być na rzeczy :)
        • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 07:13
          A zaraz, czy dziewczę ze sklepu i dziewczę zza firanki to ta sama osoba? Bo scenę w sklepie też tylko jednym okiem oglądałam...
          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 07:31
            Tak, to ta sama niewiasta. Zakochała się w Chochole migiem, jak tylko zasunął pseudo prawniczym bełkotem o dopuszczalności ponoszenia winy, jeśli towar stoi w przejściu, swoją drogą ciekawe, czy to prawda, jakby mi się chciało, to bym orzecznictwo przejrzała, ale mi się nie chce:p

            Na miejscu Wezóła rzeczywiście mając do wyboru kierowcę z 7 letnim stażem, instruktora jakiejś bezpiecznej jazdy, którego JUŻ wybrałam, czyli JUŻ poinformowałam go, że został wybrany, na pewno posłuchałabym córki-gó...ary i zatrudniła nieznajomego faceta, bo ONA TAK CHCE.

            na4 napisała:
            >Chłopak zrobił z trzy kroki a tu znów drzwi się otworzyły.

            Chyba dziesięć sekund zajęło jej przekonanie ojca.


            Natomiast autentycznie nie mogę już patrzeć na Lemura, wiecznie skrzywioną gębę, te jej rzęsy rozszczepione jak pajęcze nogi (może się nie znam, ale wg mnie to nie wygląda dobrze), te miotanie się z kąta w kąt, łzy w oczach... aha i jedna drobnostka - ona już nie pracuje, tak? Akurat ma wolne, akurat ostatni podopieczny popełnił samobójstwo i nie aktualnie nikogo na tapecie, czy akurat wzięła dzień wolny czy co? Żeby się chociaż zająknęła o robocie.
            • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 11:16
              aga_ata napisała:

              > aha i jedna drobnostka - ona już nie pracuje, tak? Akurat ma wolne, akurat ostatni podopi
              > eczny popełnił samobójstwo i nie aktualnie nikogo na tapecie, czy akurat wzięła
              > dzień wolny czy co? Żeby się chociaż zająknęła o robocie.

              Jak ją poznawaliśmy to była panią kurator-żyletą. Ostra była, Minę miała groźną i znaliśmy ją głównie z tego. Marcinek spowodował u niej metamorfozę i z żylety zamieniła się w mamałygę niezdolną do pracy. Narzeczonego olawszy wlazła do łóżka Marcinkowego i wpadła po uszy. Taka z niej żyleta. Tak. To wyrzyganie Marcinkowi jego braku zaangażowania było bardzo głębokie.
            • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 11:21
              aga_ata napisała:

              > Tak, to ta sama niewiasta. Zakochała się w Chochole migiem, jak tylko zasunął p
              > seudo prawniczym bełkotem o dopuszczalności ponoszenia winy, jeśli towar stoi w
              > przejściu, swoją drogą ciekawe, czy to prawda, jakby mi się chciało, to bym or
              > zecznictwo przejrzała, ale mi się nie chce:p

              Tu chyba raczej nie o zakochanie chodzi, tylko panienka ma plan, jak mogłaby Chochoła wykorzystać do swoich niecnych celów, w ukryciu przed tatuśkiem.
            • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 11:36
              aga_ata napisała:

              > Na miejscu Wezóła rzeczywiście mając do wyboru kierowcę z 7 letnim stażem, inst
              > ruktora jakiejś bezpiecznej jazdy, którego JUŻ wybrałam, czyli JUŻ poinformował
              > am go, że został wybrany, na pewno posłuchałabym córki-gó...ary i zatrudniła ni
              > eznajomego faceta, bo ONA TAK CHCE.

              No... może Chochoł jest najęty na dodatkowego kierowcę tylko dla córuni, a tamten rajdowiec z doskonałymi referencjami dla Wezóła. Czy Chochoł może wozić Kinię po mieście ot tak? Kiedy chce i gdzie chce? Najnowszy mercedes tej klasy kosztuje ok. 500 000 zł. Chochoł tak po prostu go wziął pierwszego dnia? Rozumiem, że następnego dnia ma być na klaśnięcie córuni (albo Wezóła, tego nikt jeszcze nie wie). W takim przypadku bliskość miejsca zamieszkania też powinna mieć znaczenie, ale o czym ja w ogóle mówię! Przecież wszyscy bohaterowie m j m mieszkają obok siebie, mają jakąś enklawę w Warszawie, takie ich własne Pleasentville.
              • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 11:58


                > aga_ata napisała
                > ę po mieście ot tak? Kiedy chce i gdzie chce? Najnowszy mercedes tej klasy kosz
                > tuje ok. 500 000 zł. Chochoł tak po prostu go wziął pierwszego. Trochę ( ale nie wiele) mnie biznesmen zaskoczył wiarą w drugiego człowieka. 5 min znajomości i Piotruś odjeżdza od niego Merolem. Ciekawe, kiedy historia dzielnego asa palestry ujrzy światło dzienne? Pewnikiem Piotruś rozwikła jakąś nierozwiązywalną sprawę skręcając z Marszałkowskiej w Al. Jerozolimskie.
      • 00bak00 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 09:09
        Dokąd prowadzą schody w mieszkaniu Marcina? Pierwsza sprawa, nigdy nie zauważyłam by z nich ktokolwiek korzystał, a druga sprawa to fakt, iż w ogóle nie przeszkadzają na środku salonu ...
        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 09:23
          Jest tam antresola , kiedyś , ktoś schodził stamtąd , jakiś gość , ale nie pamiętam dobrze.
          Może to jest taki wyższy parter , np na lokal usługowy , także antresola spoko.
          Córeczka Wezóła z gatunku tych, co wystarczy , że nóżką tupnie , a tatuś spełnia rozkazy.
          Może powiedziała , że tamten na nią brzydko spojrzał i ona nie chce.
          Śmieszy mnie Artur , mówiący , że Marcinek zniszczył im życie.Dziewczyna prze na oślep do
          łóżka a potem ma pretensje , że ten się nie deklaruje.
          Ona biega za Marcinem , przychodzi do jego mieszkania i ma pretensje.
          Nam nawet nie pokazała jak mieszka.Marcin nie odmawia , nie ślubował celibatu.
          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 09:38
            Na miejscu tego całego Artura (swoją drogą nawet nie odnotowałam, że tak ma na imię:p) kopnęłabym Lemura w zad na rozpęd, co to za przyjemność spędzać życia z kimś tak niepozbieranym emocjonalnie i wiecznie stękającym.

            W mieszkaniu Marcina (dlaczego on po TYLU latach wciąż nie ma ksywki?!) rzeczywiście jest antresola, o ile pamiętam stoi tam stół/biurko, jakieś półki. Generalnie miejsca na zrobienie pięciu kroków:P
            • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 10:34
              ostatnio dla Marcina zaproponowała Sexi Tatę i z tego co widziałam kilka forumowiczek podłapało, ale może któraś wymyśli coś lepszego ;)
              • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 11:17
                Marcin ma robocze pseudo, byl tu juz pare razy nazywany Zyzolem. W sumie to pasuja do siebie z pania kurator, bo oboje graja oczami. Tylko odnosze wrazenie, ze Iza gra jak Lemur a mysli, ze jest Bambi, a Zyzol, ze wyglada jak Clooney, a wychodzi napruty kolo, co toczy -> tepym wzrokiem po paru glebszych.

                Odnosnie ksywek to az sie prosi o imie dla Pieczynskiej, ktora mnie z kolei mocno kojarzy sie z "Komediantka". W sumie to moglaby byc jedna z propozycji, ale nijak mi tu nie przystaje do granej przez nia postaci. Musze za to powiedziec, ze baaaardzo lubie "Chodakowski-glowa-siwieje-dupa-szaleje". :D
                • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 11:43
                  naturally_soft napisała:

                  > a Zyzol, ze wyglada jak Clooney, a
                  > wychodzi napruty kolo, co toczy -> tepym wzrokiem po paru glebszych.

                  :D :D :D Tak, to jest kwintesencja powłóczysto-seksownych min Marcinka. On ma coś nie tak z jednym okiem. Zresztą... lista osób, które mają coś nie tak z jednym okiem:

                  -Zyzol Chodakowski
                  -Anna z Siedliska
                  -Zosia Wargasowa
                  • puszysta_pufa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 22:30
                    dla mnie Marcin to Gibon. On łazi jak małpa, miota sie tak niezgrabnie z tymi długimi łapami
                    • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 22:45
                      Tak :) Tez mam skojarzenia z malpa :)
                      • puszysta_pufa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.03.16, 17:54
                        Jak poprawiał kołnierz wychodząc od Olka to juz czekałam aż podrapie sie po głowie i zrobi "Ugh Ugh Ugh..."
                        • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.03.16, 19:09
                          puszysta_pufa napisał(a):

                          > Jak poprawiał kołnierz wychodząc od Olka to juz czekałam aż podrapie sie po gło
                          > wie i zrobi "Ugh Ugh Ugh..."

                          Dokladnie :D:D:D
                    • misterni To jest chód na Steve Jobsa ;) 18.03.16, 21:57
                      puszysta_pufa napisał(a):

                      > dla mnie Marcin to Gibon. On łazi jak małpa, miota sie tak niezgrabnie z tymi d
                      > ługimi łapami
              • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 11:20
                Czyżby pies Kminek domagał się podwyżki i zniknie jego psia osoba z obsady ? Jakaż ta Basia mądra i tak ładnie poradziła sobie z problemem rozdarcia ku radości dumnych rodziców i byłej żony złego kłusownika. Tak sobie myślę, że życie Pavlounowej rodziny na grabiskiej wsi stanie się bajką. Może założy klubik gospodyń wiejskich, gdzie będzie się integrować z miejsowymi i zbierać przepisy przechowywane z dziada i pradziada. A ile oni już mieszkają na tej wsi , skoro Ala już tropi ślady dzikich zwierzy w puszczy ? No i te kalosze dla Pavlona, każdy by chciał
            • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 11:44
              aga_ata napisała:

              > Na miejscu tego całego Artura (swoją drogą nawet nie odnotowałam, że tak ma na
              > imię:p) kopnęłabym Lemura w zad na rozpęd, co to za przyjemność spędzać życia z
              > kimś tak niepozbieranym emocjonalnie i wiecznie stękającym.

              Dla mnie to też jest jakiś kosmos, że młody, przystojny, ogarnięty raczej chłopak aż tak się przykleił do dziewczyny, która go po prostu nie kocha i nie chce i nawet się z tym nie kryje. No miłość miłością, ale czy on naprawdę nie zdaje sobie sprawy, że to nie ma sensu? Nie lepiej przecierpieć i pozwolić jej odejść? Przecież prędzej czy później i tak to nastąpi, bo nikogo do miłości się nie zmusi.

    • dorota-098 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 12:07
      Gdzie Wyłupiasta Basia chodzi do szkoły? W Warszawie?
      Jeśli tak, to dlaczego wczoraj Pavulon jej nie zabrał, jak jechał na sprawę Chochoła?
      Aaaa, zapomniałam, że jest przecież tunel czasoprzestrzenny, którym Ala córkę podrzuciła córkę do szkoły, po czym pomknęła z powrotem, bo całkiem niedługo potem pojawiła się w sklepie Kisielowej :D
      No i o której Wyłupiasta Basia chodzi spać? Bo gdy Rodzina Adamsów poszła ciemną nocą na spacer do lasu, to w tym samym czasie Kinia zamykała Bistro. Więc albo to było ok. 22-23-ciej, jak zwykle zamykają się puby, albo spacer był w rozsądnych godzinach dla 8-letniego dziecka, które rano wstaje do szkoły, ale wówczas pora zamknięcia pubu co najmniej dziwna :D

      Rozumiem, że Wezół to nowy szef Chochała i ojciec firankowej zjawy. Ale skąd ta ksywka???
      • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 12:43
        > Rozumiem, że Wezół to nowy szef Chochała i ojciec firankowej zjawy. Ale skąd ta
        > ksywka???

        Wysocki gra doktora Wezola w "Ranczu".
        • beakarp Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 12:54
          Basia /nie wiedzieć czemu/ została na wsi, i chodzi do szkoły z Mateuszem i Antkiem. Tak mi się przynajmniej wydaje
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 12:55
          A propos tunelu przestrzennego, zauważyłam również zagięcie czasoprzestrzeni.

          Pavulon wstaje i mówi, że jest siódma.
          Fryczówna-babka-ze-wsi-pełną-gębą rzecze, że Basia do szkoły idzie na 9.
          Idą na długi full romantic spacer, wracają, Fryczówna-babka-ze-wsi-pełną-gębą rzecze, że Basia jeszcze śpi.

          Ile trwał spacer?
          Jaka jest odległość z domu do szkoły?
          Ile zajmuje Basi przygotowanie się rano do wyjścia?

          Rozwiąż zadanie w oparciu o dostępną wiedzę:p
          • konwalka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 13:49
            a mnie dobiegły słuchy - nie czytać, kto nie chce tej wiedzy spojlerowej!- że Fiona (Marzenka w sensie) będzie ostro sfochowana z powodu shrekowego niezdecydowania co do świętego węzła i kobierca slubnego. Co nas zatem jeszcze czeka w tej dziedzinie? Co jest w stanie uczynić zagniewany Shrek, gdy Fionka wpadnie w nowy romans? Hui nous?

            btw- a są jakies postaci w mjm, ktore budza wasza sympatie? bo na arzie chyba to jedziemy po całosci i nikt sie nie ostał? ja rozumiem, że to wszytsko tak z sympatii i wogole, ale ciekawa jestem.
            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 14:04
              Chodzi o to, że smaczek MjM polega na udzielaniu się na forum i punktowaniu absurdów, a nie na sympatii do poszczególnych postaci, ale skoro już zapytałaś...
              .. myślę..
              .. myślę..
              .. myślę..

              Wiem!
              Lubię Play'a. A tym bardziej ją lubię, im bardziej Tomasz ją lekceważy, co nie pozbawia mnie oczywiście szansy na wyśmiewanie jej zachowania, bo to idzie z sobą w parze:p

              I Budzyna trochę lubię. Im dalej od Namiotu, tym bardziej.

              I to by było na tyle. Krótką mam listę.
            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 14:22
              Ja proponuję Marcin- Milaczek.
              Tak, Pavulon ma coś z oczami , jak chce pokazać emocje , to takie mu się robią wąskie i jeżdzą
              z boku na bok.
              Lemur , z kolei wyraża napięcie erotyczne wpatrując się bez mrugania w obiekt pożądania , tj
              w Milaczka.
              A ten jej stały narzeczony śmieszny jest .Babka napalona na innego , szwenda się zapłakana,
              siedzi na skwerku , bo biedna przeżywa , że wolała spędzić upojną noc z innym niż czekać
              w domciu .Wrócił z lotniska , nie poleciał do Londynu , to chyba spodziewał się , gdzie jest
              Lemur , skoro nie ma jej w domu.Jak by mu tak zależało , to trzeba było od razu iść do
              Milaczka i sprawdzać mu łóżko.Albo wywalić drzwi , jakby nie otwierali .Narobić rabanu , to może
              nie doszłoby do konsumpcji.

              Czytałam w zapowiedziach , że szykuje się afera Pavulona i jego rodziny a głównie Basi wszczęta
              przez dzieci na FC , jakieś ośmieszanie , oczernianie.Basia nie zechce chodzić do szkoły na wsi,
              ucieknie do dziadka do W-wy i powie, że ona chce w stolicy do szkoły a na wsi tylko na weekend.
              Ala faktycznie ma dużo czasu , skoro po trzech miesiącach nauczyła się czytać ślady zwierząt,
              czyt.kupy i po ich świeżości oceniać czas defekacji.
              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 14:40
                Oczywiście nie Pavulon ma dziwne oczy a Chochoł.
            • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 14:58
              konwalka napisała:

              > btw- a są jakies postaci w mjm, ktore budza wasza sympatie?

              Wszystkie postaci w mjm są żenująco zabawne, albo zabawnie żenujące i to jest główny powód, dla którego warto oglądać to badziewie. Lubię matkę Budzyna. To chyba jedyna postać, która nie jest irytująca, a nawet fajna. Jak na razie to tylko ona wzbudziłaby moją sympatię, gdybym ją znała osobiście, ponieważ... no nie mogę oprzeć się wrażeniu, że większość obsady w życiu prywatnym ma podobny sposób bycia jak i na srebrnym ekranie. Weźcie Goszę, Martusię, Muchę... może jestem niesprawiedliwa, ale ten mózgowy pustostan po prostu widać, słychać i czuć. To przewalanie oczami, chrząkanie, brak werwy, ikry, sztuczność, nuta pretensji i foch na cały świat... tego nie da się zagrać, z tym trzeba się urodzić. Ale dość tego obgadywania, w końcu to nasz ukochany serialik ;-)
              • karolla44 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 15:11
                Wezół :D :D :D no genialne, i nie musimy juz wymyślac ksywki, tak cudnie naturalnie się pojawiła :D I Fiona :D
                Jak to kogo lubimy? Kminka/Azora i Gucia of course! ;)

                • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 15:26
                  karolla44 napisała:

                  > Wezół :D :D :D no genialne, i nie musimy juz wymyślac ksywki, tak cudnie natura
                  > lnie się pojawiła :D I Fiona :D
                  > Jak to kogo lubimy? Kminka/Azora i Gucia of course! ;)
                  >
                  No i kot dochtowostwa :) Też mi się wydawało, że wyłupiasta Basia miała zamieszkać u dziadka, aby rozwijać ogromny talent muzyczny, którym dysponuje. Czy Ala i Pawełek postanowili ot tak zmarnować taki pianistyczny brylant ? Nawet nie widać w chałupie pianina ani też nie słychać boskich brzdękań.
                  • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 15:37
                    Fiona i Shrek to jest cudo ksywkowe! :-)

                    wawrzanka napisała:
                    >Weźcie Goszę, Martusię, Muchę... może jestem niesprawiedliwa, ale ten mózgowy pustostan po prostu widać, słychać i czuć.

                    Oj widać...



                    Co do Basi, to jakieś kilkadziesiąt postów temu też o to pytałam, bo też za Chiny nie pamiętam, ale wydaje mi się, że Basia Przyszły Wirtuoz miała zostać wyekspediowana do stolyyycyyy celem odbierania stosownych nauk, a ona się szlaja po leśnych traktach i defekacje zwierzętom wypomina, o!
                    • karolla44 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 15:43
                      A, zapomniałam, z tą Rodzina Adamsów to pojechali już totalnie :D
                    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 15:44
                      Mała Basia to taka ŻABCIA albo Raczek .Co Wy na to?
                      • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 18:28
                        A naprawde konieczne jest NA SIŁĘ wymyślanie przezwisk? Przezwiska mają to do siebie, ze nagle bach ktos cos powie, przewie i sie przyklei, ale nie na siłę, wszyscy równo umundorowani, bo tak. Gdzie sens gdzie logika?

                        Co zas do sympatii - to dla mnie sa bardzo sympatyczni matka Budzyna i ojciec Ewy. Takoż sympatyczną, i całkiem realną, parą jest matka Kini i ojciec Magdy.
                        I mimo wszystko kibicuje Arturowi (Santanie)
                        No i jeszcze senior Mostowiak.
                        Z dieci zas - wyłacznie Basia Rogowska - ma najnormalniejsza mine, anie zestaw tikow i grymasow, nie uderzyla jej tez chyba sodowa do glowy, co u dzieci niestety widac wystrzalowo.
                        • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 18:55
                          czekolada72 napisała:

                          > A naprawde konieczne jest NA SIŁĘ wymyślanie przezwisk? Przezwiska mają to do
                          > siebie, ze nagle bach ktos cos powie, przewie i sie przyklei, ale nie na siłę,
                          > wszyscy równo umundorowani, bo tak. Gdzie sens gdzie logika?
                          >

                          No wlasnie. Dlatego osobiscie nie widze porzeby wymyslania nowej ksywy Zyzolowi. No chyba, ze trafi sie cos lepszego, kiedys, przy okazji...
                          • beakarp Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 20:14
                            zgada się. Potem trudno się w końcu połapac kto jest kim...;)
                        • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.03.16, 15:30
                          czekolada72 napisała:

                          > A naprawde konieczne jest NA SIŁĘ wymyślanie przezwisk? Przezwiska mają to do
                          > siebie, ze nagle bach ktos cos powie, przewie i sie przyklei, ale nie na siłę,
                          > wszyscy równo umundorowani, bo tak. Gdzie sens gdzie logika?

                          Dokładnie. Takie na siłę to nie ma uroku.
            • gemowa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 20:58
              konwalka napisała:

              > btw- a są jakies postaci w mjm, ktore budza wasza sympatie?

              No jak to, przecież Gucio :D
              Najlepszy bohater w serialu
              • ultra75 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 21:21
                Chyba już było pytanie o sympatyczne postaci w starym wątku :-). Zawsze darzylam sympatią Mirkę i wspolniczke Goszy (chyba też jej było Iza, ale może coś zmysłam) no, ale to było w mezozoiku ;-). Z obecnych to chyba Gucio, Kminek vel. Azor i koty musze i grabinskie ;-). A proponuję Muchy - strasznie się kwadratowa wydawała w ostatnim odcinku - zmiana stylu czy wagi? A może się czepiam?
                • ultra75 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 16.03.16, 21:22
                  A propos Muchy, miało być
          • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.03.16, 10:17
            aga_ata napisała:
            > Fryczówna-babka-ze-wsi-pełną-gębą

            Jeszcze miesiąc pomieszkają na wsi a dzielny Leśnik Robin straci pracę na rzecz Grabińskiej wersji Grylls'a. I co wtedy z naszą Natalką ?

            Tacy jacyś zupełnie nietoksyczni wydają się być Janek i Taro z rzadka widywani. Wprowadzają zwyczajność do zaskakujących zwrotów akcji i zadziwiających historii głównych bohaterów.
            Może tak to działa, że do życia pobocznych scenarzyści się zbytnio nie przykładają, bo oddają całe serce, inwencje twórczą i wyobraźnie dla głównych postaci :)
            • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.03.16, 12:48
              O wlasnie - o Janku zapomnialam, ale to pewnie przez to, ze gdzies zaginal w wirtualnej przestrzeni.
              Bo Taro to w sumie dla mnie taki nijaki, jest to jest, nie ma - tez nie tesknie.
              • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.03.16, 12:54
                mnie Mirki brak...była naturalna fajna wesoła nie miała miny wiecznie srającego kota a jak się kłóciła z Irkiem to po całości a nie takie pierdu pierdu jak Ruda czy Bambi czy Playówka "nasraj mi na głowę a jak poproszę o więcej"
                • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.03.16, 13:22
                  A dla mnie właśnie Mirka była po prostu niesympatyczna, zawsze się dziwiłam, że faceci padają na jej widok i cieszę się, że jej nie ma. Taka sztuczna panienka z niej była wg mnie. A Janek z kolei to w moim odczuciu po prostu burak i prostak.
                  • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.03.16, 14:21
                    Coz, w realu tez zadrzaja sie prostacy, a nie tylko "ĘĄ" :)
                    • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.03.16, 14:29
                      Wiadomo, że tak.
                      Generalnie w życiu można spotkać odpowiedniczkę Luckowej, Lemura czy Pleja :D
                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.03.16, 14:30
                    Mirka też mnie denerwowała , miała takie wydumane , idiotyczne problemy.A jej tatuś ,czyli jeden z trzech te
                    norów, Rozi , to dziala na mnie jak płachta na byka .Nie znoszę faceta , głównie w realu , co się przekłada na
                    serial .Krótko występował .
                    Janek , po prostu jest , ani ziębi ani grzeje.
                    A ja o dziwo lubię , toleruję Kingę i braci Zduńskich .Nie mam nic do Krysi , mamy Kingi , jest to bardzo
                    miła i sympatyczna osoba w realu.
                    Jakoś mnie bawi ten idiota Adaś , także nie uwiera.
                    Zaczes przestał mnie denerwować , wyrobił się chłopak.
                    Córki adoptowane Zaczesa były straszne , ale teraz 20%na plus dla Natalki.
                    No i Robin podleśniczy jest fajny , znam takiego w realu może dlatego.
                    No i nie trawiłam tej Sandry -Dereszowskiej , za marginesem .
                    • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.03.16, 15:46
                      latarnik88 napisała:

                      > Mirka też mnie denerwowała , miała takie wydumane , idiotyczne problemy.A jej t
                      > atuś ,czyli jeden z trzech te
                      > norów, Rozi , to dziala na mnie jak płachta na byka .Nie znoszę faceta , główni
                      > e w realu , co się przekłada na
                      > serial .Krótko występował .
                      > Janek , po prostu jest , ani ziębi ani grzeje.

                      "Trzej tenorzy", dobre, bardzo dobre! :D
                      Mnie z kolei Rozmus ani Mirka nie draznili, nawet jej nosowy tembr glosu ;)

                      > A ja o dziwo lubię , toleruję Kingę i braci Zduńskich .Nie mam nic do Krysi , m
                      > amy Kingi , jest to bardzo
                      > miła i sympatyczna osoba w realu.
                      > Jakoś mnie bawi ten idiota Adaś , także nie uwiera.

                      Tez lubie braci Mroczkow i uwazam, ze hejterzy powinni sie w koncu od nich odczepic. A Werner zawsze byl spox.

                      > Zaczes przestał mnie denerwować , wyrobił się chłopak.
                      > Córki adoptowane Zaczesa były straszne , ale teraz 20%na plus dla Natalki.
                      > No i Robin podleśniczy jest fajny , znam takiego w realu może dlatego.
                      > No i nie trawiłam tej Sandry -Dereszowskiej , za marginesem .

                      Z tego co sie orientuje, to Dereszowska nie ma chyba zbyt wielu fanow wsrod widzow. Moze to te wargi ;)
                      • puszysta_pufa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.03.16, 09:47
                        Ja lubiłam Mirkę. Bardzo podoba mi się ta aktorka i jej obłędne oczy w dwóch różnych kolorach :)
                        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.03.16, 13:18
                          Olga , córka Wezóla wraz z koleżaneczkami , to nie tylko piła , ale były upalone .Paliły i chwaliły,
                          "ale miodzio".Także Piotrek patrzył zniesmaczony.

                          Tajemnica lekarska nie pozwala ujawnić nazwisk dawcy-biorcy , ale myślę , że dowiemy się komu
                          Gibon uratował życie.Tak jak w przypadku Muchy i jej serca.
                          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 23.03.16, 13:39
                            Ja też martwię się o Plejkę , czy ona przeżyje?Wczoraj w zapowiedziach widać było , że jest w ciężkim stanie.
                            Zrobiła swoje , może odejść .Uratowała Wojtusia , utuliła Wargasa porzuconego haniebnie przez
                            Goshę.Czyli posprzątała po poprzednim związku i w brzydkim stylu serial pozbywa się szlachetnej
                            Joasi.Wreszcie Wargas stworzy prawdziwą rodzinę z kobietą , którą kocha od 20lat.

                            Ja się tylko dziwię , że wtedy na lotnisku jak odprawiali się do USA , Gosha z Lagodą i Wojtusiem ,
                            byli widziani przez Budzyna , a on nie podszedł do nich , ani nie powiedział Tomkowi czy
                            rodzinie że ich widział.Zafrapowało mnie to wtedy.Podobnie , jak radził Zaczesowi , w temacie ,
                            którą wybrać Annę , czy Ewę , powiedział , ja bym z obiema kombinował.
                            Także ten Budzyn to też taki trochę nie bardzo.
                            Najwyższy czas , żeby Namiot zastosował płodozmian w swoim ogródku i zakochał się ponownie.
                            Może w Wezóle.
                  • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.03.16, 15:35
                    A dla mnie Janek to taki "swój chłop", trochę rubaszny, nieokrzesany, ale w gruncie rzeczy w porządku gość :)
                    • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.03.16, 12:41
                      no mnie się podobał duet Sylwia i Janek
                      no i lubie Adasia - to naprawdę przesympatyczny gość i gra fajnie;-)

                      a dereszowska to kogo grała bo ja nie pamiętam:-(

                      a z takich odległych scen i aktorów to Teresa była nr 1 do odstrzału ...jezuuuu co za rozmemłana panna...
                      • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.03.16, 22:23
                        Dereszowska grała siostrę bądź kuzynkę nieżyjącej matki Zosi. Trochę nawet pomieszkiwała u Wargasa, gdy Mysza wyjechała do Włoch (albo Francji) za chlebem ;). Trochę umizgiwała się do Wargasa, ale raczej bezskutecznie, za to potem poderwała Szymona lekarza co się kochał ( a jakże) w Papudze - Namiocie i wyjechali do Anglii, i słuch był o nich zaginął.
                      • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.03.16, 22:49
                        O rany, Teresa!
                        To był koszmar patrzeć na nią - te wiecznie rozedrgane usta, łzy na końcu nosa, a przede wszystkim ciągłe rozterki i huśtawka emocjonalna fundowana najbliższym - chce/nie chce/nie może żyć bez Pawła/teraz Agnieszka jest najważniejsza, tylko ona się liczy/nie, jednak nie mogę bez Pawła i tak w kółko. Dobrze że sobie poszła z serialu.

                        Okropna też była Maja, jedna z dziewczyn Pawła, narzeczona nawet, grana bodajże przez Laurę Samojłowicz
                        Strasznie denerwowała mnie też Sylwia

                        A lubię Chochołów, Kingę, Zaczesa, Ewę i Annę, Adasia, Budzynia, Artura, Taro (uważam, że mogliby rozwinąć tę postać) i Janka. Oraz wszystkich seniorów serialowych zwłaszcza Lucka, ojca Ewy, matkę Budzynia, rodziców Kini, ojca Magdy. Z seniorów Kamizela jedynie mnie denerwuje, aczkolwiek raczej nie wyobrażam sobie MjM bez niej ;)
                        Mirkę i Irka też lubiłam, szkoda że zapomnieli o nich scenarzyści.
                        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.03.16, 10:27
                          Pavulon miał tych dziewczyn , narzeczonych całe mnóstwo-.Poczynając od Rosati , raczej znajomość szkolna to była ,- potem pierwsza , szalona miłość do Teresy , starszej o 7 lat ,kobiety
                          z dzieckiem,
                          -Sylwia , która latała za nim , a on w końcu uległ i zaciążyła ale poroniła
                          -dziewczynka młoda , 16letnia sierotka , którą uwolnił z rąk oprychów-Karczmarczyk, kochała się
                          w nim ale on traktował ją jak siostrę
                          -oczywiście Magda-Mucha , która z braku laku weszła z nim w związek intymny ,
                          zazdrościła
                          Kindze , to chciała spróbować z bliżniakiem
                          -Mirka , bizneswomen , samotna po rozstaniu z mężem , doceniła kunszt miłosny Pawełka
                          -Oszukańcza pielęgniarka , przestępczyni, która porwała żonę Łagody -Bohosiewicz
                          -Majka , dziewczyna z bogatego domu , która uciekła z matką do Azji wsch.
                          -szefowa z korporacji, która go potem wykopała z pracy
                          -pierwsza żona , nieporozumienie,zdesperowana , chciała go ograbić z mieszkania
                          -druga żona Ala , z przychówkiem
                          Generalnie to Pavulon jest wspaniałym kochankiem , babki lecą na niego , jak pszczoły do miodu.
                          Kiedyś robił zdjęcia młodej parze w plenerze , to coś było, że z panną młodą miał przygodę.
                          Dobry syn , brat i ojciec dla Basi Jurkowej jak również wspaniały przyjaciel .Konsekwentny w działaniu i wyborach życiowych.
                          No cóż dodać , wzór do naśladowania.
                          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.03.16, 12:46
                            Dodajmy jeszcze tłum dziewczyn instrumentalnie potraktowanych na łożu znajdującym się na zapleczu pewnej knajpy ( pierwsza Jankowa ? nie pamiętam ....). Tak Pawełek odreagowywał po stracie Teresy (? no i tego też nie pamiętam )
                            • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.03.16, 16:42
                              na4 napisała:

                              > Dodajmy jeszcze tłum dziewczyn instrumentalnie potraktowanych na łożu znajdując
                              > ym się na zapleczu pewnej knajpy ( pierwsza Jankowa ? nie pamiętam ....).

                              Oazy :)
                              • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.03.16, 01:08
                                Pierwsza zapleczowa była grana przez Aleksandrię Kisio ;)

                                ".Poczynając od Rosati , raczej znajomość szkolna to była ,- potem pierwsza , szalona miłość do Teresy , starszej o 7 lat ,kobiety"

                                Rosati była przerywnikiem w związku z Teresą, koleżanką z klasy Piotrka i Kingi, u boku której miał nadzieję zapomnieć o nieszczęśliwej miłości.
                                • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.03.16, 09:22
                                  Ta dziewczyna Patrycja , koleżanka Natalki , nie dość , że donosicielka to jeszcze lafirynda.
                                  Znajomość łóżkowa tylko i do tego zdjęcia porno. No ładnie się ta młodzież rozwija.
                                  Oprócz tego powinny być jakieś spotkania na mieście , spacery , kino ,disco , w kręgu przyjaciół.
                                  A to wstyd , a on śmiechu warte ,Drakula jak ten Och Karol,otoczony wianuszkiem nagich pań.

                                  Nagie stopy zaczęli pokazywać , Maryja wczoraj na winku u Namiota stópki z czerwonymi pazurkami prezentowała.Drakula też , wieczorkiem , po wyczerpującym dniu, 2 panienki i
                                  trzecia Natalka , rozłożony leniwie na łożu , wypoczywał bez skarpetek.
                                  Chodzą zimą w żakietach po ulicy , niedługo będą zasuwać z gołymi nogami , jak te celebrytki.
                                  Chociaż , nie , bo one tylko w spodniach chodzą.
                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 22.03.16, 14:52
                                    Możliwe , że nie jest wpisany jako ojciec w akcie urodzenia Haneczki.Tym samym , w momencie
                                    zapisu mieszkania na rzecz dziecka , w obecności matki , ona potwierdza jego ojcostwo.
                                    A potem już pójdzie , domaganie się terminarza wizyt , opieki naprzemiennej być może a potem
                                    nawet uprowadzenie dziecka w stosownej chwili i szukaj wiatru w polu.
                                    Kamizela , jako królowa matka , przykro mi , ale jest idiotką .Niech się skupi na dogadzaniu swemu
                                    towarzystwu pierogami i konfiturami i przestanie mieszać dziewczynie w głowie.
                                    Od tego jest Zaczes , który okazuje się być rozsądnym człowiekiem i jego mądra Ewa.
                                    Kamizela powinna powiedzieć , zwróć się do ojca, on bedzie wiedział , co zrobić.
                                    Na starośc zmienia się optyka , nie tylko w oku ale i w głowie, także biuro doradcze
                                    Kamizelo
                                    trza zamknąć!
          • misterni A propos godziny siódmej 18.03.16, 22:03
            W serialu mamy grudzień, więc o siódmej powinny być jeszcze egipskie ciemności, zwłaszcza na wsi wśród lasów, a tam słońce wesolutko zagląda do sypialni Adamsów. ;)

            aga_ata napisała:

            , Pavulon wstaje i mówi, że jest siódma.



            ,Misterni
    • puszysta_pufa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.03.16, 17:53
      Wreszcie znalazłam czas na nadrobienie zaległości i jestem na bieżąco.

      Tylu absurdów ile w ostatnim 1208 odcinku to juz dawno nie było.

      1. Czas: w Grabinie wstają jest 7:00 rano, w tym czasie wstaja też Kinga i Piotr, ale obaj bliźniacy pod sądem są w tym samym czasie, przy czym Piotr z Warszawy wyruszył mniej wiuęcej w tym czasie, w którym Paweł przymierzał kaloszki...

      2. Odnośnie czasu dziwne było tez to jak Ruda czekała na Gibona i jego matkę i wynikało z tego, że odwiedziny w szpitalu odbyły się tez około 7 rano

      3. Mercedes po prostu przekazany Piotrkowi przez pana biznesmena Dudka(ten aktor kojarzy mi się z NaWspólnej)- litościwie pomine fakt zatrudnienia go w kilkanaście sekund po interwencji córki(zlodziejki ze sklepu)

      4. Wątek z psem, sąsiadką, baniaczkami- idiotyzm!


      Pomine juz wracanie w kółko do Gibona tej lemurowatej Izy i jej drewnianego narzeczonego oraz żenujące pokazywanie widzwoi, że Playka nie wzięła tabletki i będzie uprawiać seks. Wiadomo, że w Mjm oczywiście z tego jednego razu pocznie sie dziecko...


      • puszysta_pufa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.03.16, 17:55
        Aha, no i Marcin oddający krew, a panikujący jakby miał komus nerke oddać od razu.
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.03.16, 18:52
          Uważam, że właśnie narodziło się całkiem chyba niechcący genialne określenie na Marcina.
          Gibon.

          Wiele, wiele, wiele postów temu powiedziałam, że sposób chodzenia Marcina jest idiotyczny, jak małpa, orangutan jakiś.

          puszysta_pufa napisała:
          >1. Czas: w Grabinie wstają jest 7:00 rano, w tym czasie wstaja też Kinga i Piotr, ale obaj bliźniacy pod sądem są w tym samym czasie, przy czym Piotr z Warszawy wyruszył mniej wiuęcej w tym czasie, w którym Paweł przymierzał kaloszki...

          Też to zauważyłam, ale oczywiście wszyscy pamiętamy, że trasa Grabina-Warszawa jest niczym Trójkąt Bermudzki, trzecie oko, szósty zmysł... Nikt nigdy tak naprawdę nie wie, ILE będzie trwać podróż:p

          >3. Mercedes po prostu przekazany Piotrkowi przez pana biznesmena Dudka

          O to nawet miałam Was tu pytać, bo też nie zrozumiałam, dlaczego on mu ten samochód dał. Przecież jako kierowca, może dojeżdżać swoim pod chatę Dudka-Wezóła i przesiadać się w służbowy. Tak by było chyba logicznie, czy nie?


          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.03.16, 19:45
            aga_ata napisała
            > >3. Mercedes po prostu przekazany Piotrkowi przez pana biznesmena Dudka
            >
            > O to nawet miałam Was tu pytać, bo też nie zrozumiałam, dlaczego on mu ten samo
            > chód dał. Przecież jako kierowca, może dojeżdżać swoim pod chatę Dudka-Wezóła i
            > przesiadać się w służbowy. Tak by było chyba logicznie, czy nie?

            Jest to mój ulubiony motyw w tym odcinku, który z prawdziwą przyjemnością poddaje analizie kolejny raz ( bo warto) . Ma tyle smaczków wartych onówienia. Espresowa decyzja biznesmena ( jak szybko dziewczyna przekonała ojca, bo wg mnie trwało tak na oko, aby zdarzyła rzec >tego chce) potem ekspress zatrudnienie, bo po takiej rekomendacji czy jest sens zaglądania do cv i na końcu creme de la creme : triumfalny podjazd taaaaaką bryką pod bistro i prezentacja szoferskiej czapki. Może jako zastaw Piotruś zostawił swój samochód, bo chyba nie przyjechał Mzk. Nieustannie zastanawiam się czego dziewczę za firanki wypatrywała po ciemku, dzięki czemu szybko mogła ujrzeć perłę palestry, poznać go i zareagować stosownie do sytuacji.
            • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.03.16, 21:25
              To i ja sie dopisuje do fanclubu TEGO watku :))
              Obstawiam wrzucenie woza do rowa. Piotrkowego woza.
              + Kingusia de facto przyjmujaca wszystko - czili zero tlumaczenia - z piskiem i smichem
              Masakrrrra
              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.03.16, 09:04
                W nocy się śpi , a dzieci i Szymek i Helen raczej z tych śpiących .Także Ruda wyspała się i spełniła dobry
                uczynek.A Gibon z mamusią czuwali na korytarzu na informacje o Głowie siwiejącej i dsz.Przyszli uspokojeni.Ruda jest cwana , ona udaje kobietę bluszcz i dostaje w życiu to co chce.

                A co do auta marki mercedes i Piotrusia w charakterze szofera , to myślę , że jego praca nie będzie polegać
                tylko na wożeniu osoby Wezóła , ale i załatwianiu różnych spraw jako kamerdyner/lokaj.
                Może dostał pierwsze zadanie na rano , odebrać z pralni garderobę domowników i przywieżć do rezydencji,odebrać zamówione kwiaty do dekoracji salonu{stałe zlecenie],dostarczyć świeże bułeczki
                na śniadanie, przywieżć gazety do śniadania, odebrać gościa z lotniska itd itp.
                • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.03.16, 09:42
                  latarnik88 napisała:

                  > A co do auta marki mercedes i Piotrusia w charakterze szofera , to myślę , że j
                  > ego praca nie będzie polegać
                  > tylko na wożeniu osoby Wezóła , ale i załatwianiu różnych spraw jako kamerdyner
                  > /lokaj.
                  > Może dostał pierwsze zadanie na rano , odebrać z pralni garderobę domowników i
                  > przywieżć do rezydencji,odebrać zamówione kwiaty do dekoracji salonu{stałe zlec
                  > enie],dostarczyć świeże bułeczki
                  > na śniadanie, przywieżć gazety do śniadania, odebrać gościa z lotniska itd itp.

                  Oprócz tych ważnych czynności dnia codziennego, no chyba i córuś tzn dziewczę za firanki będzie przemieszczana za pomocą samochodu typu Merc i Piotrusia w roli szofera. Dajmy szanse romansowi albo miłości jednostronnej., bo jak tu się nie zakochać w naszej perle ?
                  I dalej w temacie romantycznym, atmosfera się zagęszcza wokół instrumentalnego potraktowania kuratorki Izy. Ona chce popełnić samobójstwo, a narzeczony-zdradzony chce zabić Gibona. No nie wszystko w kwestii uśmiercań Franek nasz dzielny Leśniczy też może stracić, życie, bo znowuż źli kłusownicy dybią na jego życie.
          • misterni Tu bym się nie upierała 18.03.16, 22:14
            1. Moja mama przez wiele lat dyrektorowania zawsze pozwalała kierowcy na jeżdżenie autem służbowym do domu z przyczyn czysto praktycznych - zawsze po drodze mógł coś załatwić, odpadał problem z rozliczeniem kilometrówki w aucie prywatnym.
            2. Wezółowi może zależeć na prestiżu ;). Może sobie np nie życzyć, żeby Piotr parkował na jego podjeździe swoim podrzędnym złomem ;)

            aga_ata napisała:

            ,Przecież jako kierowca, może dojeżdżać swoim pod chatę Dudka-Wezóła i przesiadać się w służbowy. Tak by było chyba logicznie, czy nie?
            • aga_ata Re: Tu bym się nie upierała 19.03.16, 08:16
              To zwracam honor, pytałam serio z ciekawości bardziej, bo na logikę - moją własną:p - to się kupy nie trzymało, ale może faktycznie jest w tym sens pewien.

              To już tylko tej kretyńskiej czapki mogę się czepić:p
            • czekolada72 Re: Tu bym się nie upierała 19.03.16, 16:40
              Ale gdzie ten swoj kombi-zlom musial porzucic i poki co to wyglada, ze wlasnie na Wezóła podjezdzie...
              • misterni Re: Tu bym się nie upierała 22.03.16, 01:10
                Wiem, ale to pierwszy dzień tylko, zapewne odstawił złoma wcześniej, albo później, nie wszystko musi być pokazane przecież ;)
      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.03.16, 19:11
        puszysta_pufa napisał(a):

        >
        > 2. Odnośnie czasu dziwne było tez to jak Ruda czekała na Gibona i jego matkę i
        > wynikało z tego, że odwiedziny w szpitalu odbyły się tez około 7 rano
        >
        >Ja rozumiem , że wrócili po nocy spędzonej w szpitalu , po tym , jak zostali zawiadomieni przez
        Shreka , że Głowa siwieje a d..a szaleje dostał jakoby zawał .
        >
        >
        >
        >
        >
        • puszysta_pufa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 17.03.16, 20:25
          To jest niemożliwe, bo Ruda nie zostałaby całą noc z dwójką dzieci. No proszę cię? Ruda? Bez pomocy? ;)

          • roks30 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.03.16, 14:12
            Bardzo byłam zaskoczona rzadko spotykaną u scenografów, scenarzystów, reżyserów MjM postawą zdroworozsądkowego myślenia ;). Chodzi mi o postawienie w mieszkaniu Gibona płotka otaczającego schody na antresolę :).
            • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.03.16, 14:53
              Zgadza sie! Tez zaskoczylam, ze jakis realizm pokazano :)
              • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.03.16, 16:06
                Ja też zauważyłam! :D To dowodzi naszemu bystremu przyglądaniu się detalom wszelakim, powinni nas zatrudnić przy pisaniu dialogów i robieniu scenografii MjM, raz-dwa zrobiliśmy porządek.
                • roks30 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.03.16, 16:18
                  Skonczylybysmy z z tunelami czasoprzestrzennymi, niespełnionymi milosciami i różnymi szeroko pojętymi absurdami wszelkiej maści :). Tylko co by się wtedy stało z tym wątkiem?
            • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.03.16, 16:25
              roks30 napisała:

              > Bardzo byłam zaskoczona rzadko spotykaną u scenografów, scenarzystów, reżyserów
              > MjM postawą zdroworozsądkowego myślenia ;). Chodzi mi o postawienie w mieszkan
              > iu Gibona płotka otaczającego schody na antresolę :).

              Wiecie co? A może oni postawili ten płotek w trakcie rozpijania kolejnej flaszki na planie, jak im mały zaczął włazić na schody. Najpierw się potykali o to, ale potem ktoś krzyknął "Eureka!" I podzielił się z resztą ekipy, że w sumie może zostać "dla urealnienia planu".
              • roks30 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.03.16, 17:18
                10/10! Boskie!
                • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.03.16, 12:31
                  roks30 napisała:

                  > 10/10! Boskie!

                  :D:D:D

                  Boskie i bardzo logiczne. Przy okazji wyjasnia skad tyle absurdow w serialu.
        • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.03.16, 19:44
          Dobijaja mnie hasla typu 'prawdziwy mezczyzna bierze konsekwencje na klate' - Kinga mowiac do Marcina o swoim mezusiu-bylym prawniku.
          Bo niby kobieta nie wezmie na siebie konsekwencji. Ogolnie stereotypy plciowe w tym serialu sa tak koszmarne ze i za PRLu takie nie byly.

          Basia - dziecko super dobrze wychowane, wchodzac do domu widzi ze jest jakies dziecko, jej pies i mama i mowi 'co Ty robisz z moim psem' - chyba by sie troche lekcji dobrego wychowania przydalo...
          • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.03.16, 08:02
            yumemi napisała:

            > Ogolnie stereotypy plciowe w tym serialu sa tak koszmarne ze i za PRLu takie nie byly.

            To prawda:) W dzisiejszym porannym odcinku Budzyn chciał zrobić Namiotowi niespodziankę: przyjechał na umówione miejsce motorem, miał kask, buty i kurtkę również dla Namiota. A ten się obraził, nawymyślał Budzynowi od "kompletnie nieodpowiedzialnych" i naburmuszył się ponuro. Po czym wsiadł na motor. To na cholerę te dąsy? Jak nie lubi jeździć motorem to po co wsiada z tym kijem w dupie i naburmuszoną miną? To niby miało chyba dowieźć, że Namiot jednak jest cool. Oczywiście pomknęli do Grabiny. Namiot zsiadł z motoru i oświadczył Kamizeli, że wraca autobusem. Nawet Kamizela się uśmiechnęła! Czy Namiot w ogóle kiedykolwiek zrobił coś spontanicznie? Śmiał się inaczej, niż półgębkiem? Zademonstrował inną reakcję, niż ponury foch, gdy stało się coś niespodziewanego w jego poważnym życiu?
            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.03.16, 10:27
              Pamiętam tę scenę, Namiot chodził wtedy we fryzurze stylizowanej na wściekłego mopa.

              Budzyn nie jest jakimś super hiper wyluzowanym gościem, ale w porównaniu chociażby do Wernera wydaje mi się normalniejszy i jego małżeństwo z Namiotem zawsze trąciło patologią. Marta nawet za czasów Jacka zawsze miała kij w dupie i była sztywniarą.
              • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.03.16, 10:53
                aga_ata napisała:

                > Pamiętam tę scenę, Namiot chodził wtedy we fryzurze stylizowanej na wściekłego
                > mopa.

                Tak, jeszcze nie był Namiotem, ale ubierał się "na rapera". Mianowicie mając rozmiar 42-44 chodził w spodniach o rozmiarze 46-48. Całość - z tymi włosami - nadawała się do programu "Sablewskiej sposób na modę" (czy "na urodę", nie wiem). Zresztą teraz też się nadaje.
            • karolla44 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.03.16, 10:32
              Czy ktoś z Was ogladał może Kocham Cię Polsko w sobotę? Mnie z potrzeby odmódżenia jakos to wciągnęło, pozytywny program. W kazdym razie w jednej z druzyn był Namiot. Juz pomijam rażące róznice w poziomie inteligencji (przejawiające sie m.in. w poczuciu humoru) między drużyną kabareciarzy a aktorów (in plus dla kabareciarzy), ale Ostałowska zachowywała sie co najmniej dziwnie. Drażni nas jej zachowanie w serialu, ok, taka rola, ale w zyciu nie jest wcale lepiej. Jakies takie miny robiła, wystraszone i jednym słowem dziwne, nie wiem jak to lepiej opisac... Ciekawa jestem Waszej opinii i odczuć
          • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.03.16, 13:09
            yumemi napisała:

            > Dobijaja mnie hasla typu 'prawdziwy mezczyzna bierze konsekwencje na klate' - K
            > inga mowiac do Marcina o swoim mezusiu-bylym prawniku.
            Ale dajze spokoj, przecie to bylo powiedziane W?YLAZNIE po to, by Marcinek wzial na klate swoj melanz uczuciowy z Izunia :))
          • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.03.16, 13:14
            yumemi napisała:

            > Basia - dziecko super dobrze wychowane, wchodzac do domu widzi ze jest jakies d
            > ziecko, jej pies i mama i mowi 'co Ty robisz z moim psem' - chyba by sie troche
            > lekcji dobrego wychowania przydalo...
            >
            Hmmmm jakby na to nie patrzec - jest to scena jak najbardziej naturalna - wraca sobie dziecko do wlasnego domu, wlasnej matki i wlasnego psa - gdyby zastalo taki sklad byc moze krzykneloby "czesc matka!" i rzucilo glaskac psa.
            A jak zobaczylo wlasna matke, w towarzystwie OBCEGO dzieciaka obsciskujacego JEJ WLASnego PSA - to co miala zrobic? Tylko to co zrobila!
            Kultura w rodzaju - matko, przedstaw mnie temu mlodemu czlowiekowi (ktory wlasnie do ciezkiej cholery glaska mojego psinka) - to raczej nie na tym etapie.
            • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.03.16, 13:44
              mylisz się, wg mnie scena i zachowanie wylupiastej Basi byłónie OKEJ
              to tak nie do końca jej pies no bo w sumie niby oddany przez złego człowieka...ale zachowanie samo w sobie nie ładne - jeśli jest taka grzeczna na jaką się ją stylizuje to wypadałoby się grzeczniej zachować a nie krzyk zaraz.
              ja tak to widzę
              no i później wspaniałomyślne przekazanie informacji że jednak chłopiec może swojego pieska zatrzymać - no normalnie nobla pokojowego jej jeszcze dajcie
              • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.03.16, 14:25
                Nie znam się na wychowywaniu dzieci, ale moim zdaniem zachowanie Basi było takie średnio grzeczne. Wydaje mi się, że w jej wieku można już od dziecka wymagać grzecznego zachowania się zamiast burczenia, ale jak wiadomo kwestia wychowania należy do rodziców, w przypadku Basi wzorcem pozostaje matka, czyli wzorzec... jak nosorożec.

                Nevermind.

                Czytałam w SPOILERACH, tzn. przeglądając tylko tytuły, bo nie chce mi się klikać po treść, że być może Namiot pogodzi się z Budzynem. To by było straszne:/
                No i że Lemur uciekł tak bardziej na pokaz niż na serio.
                No i że Bilobil powraca i będzie okradał Maryję z super-wartościowej broszki.
                No i że Drakula kombinuje na parę frontów.
                • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.03.16, 15:29
                  Z wzorcem u Basi, może być sprawa problematyczna zważywszy, że matka od niedawna aktywnie występuje na tym stanowisku. Przecież dziewczynkę poznaliśmy, kiedy opiekę nad nią sprawowała Alowa siostra artystka. Nie jestem pewna, ile czasu pełniła tą odpowiedzialną funkcję zanim przejąl ją Pawełek.
                  • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.03.16, 17:05
                    A tak przy okazji - to ktos sie orientuje w jakim wieku jest Basia? Do ktorej klasy chodzi?
                    W okolicach ichnich wakacji miala przesluchania do szkoly muzycznej - jak sie okazuje - bez konkretnego celu. I do JAKIEJ szkoly?
                    A w jakim wieku Mateusz z przyvranym bratem? Chyba juz do gimnazjum chodzic powinni, konczyc, a moze do szkoly sredniej nawet? Bo kiedy Hanka umarla? On juz wtedy dobrze do podstawowki chadzal.
                    Chyba?
                    No i Zosia. Ona to juz raczej murowane jakies liceum/technikum.
                    Pomijajac drobny fakt, ze scenarzysci tradycyjnie porzucili w rowie - to wie ktos cos moze? Kojarzy? Obliczyl?
                    • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.03.16, 18:11
                      W przypadku młodzieży jakoś zupełnie zapomniano o smutnym fakcie, że to tak nie działa jak wrzuci się dziecko do szkoły to już koniec, kiedyś ją skończy. Nikt nie wspomina o egzaminach na okoliczność gimnazjum, liceum, już pal licho bieżącą naukę. Chyba nigdy (oprocz lat szkolnych Natalki i Uli) nikt nie wspomniał młodzież się uczy np do sprawdzianu, odrabia lekcje, uczy się wiersza? Widać eiedzę wciągają nosem. Chłopcy oprócz robienia dymu niczym się nie zajmują, nie mają zainteresowań, nie chodzą na np zajęcia sportowe, języki czy cokolwiek? W dzisiejszych czasach tak zostawienie samopas rozwoju dziecka to rzadka sprawa. Pamiętam Mateusz miał ogromne zdolności matematyczne i co nikt tego nie rozwija? Ania rysuje, bo była potrzebny preteks dla Budzyniowej niewierności. Basia wylupiasta talent muzyczny zapomniany w grabińskiej puszczy. No nie wierzę, żeby w Grabinie nie było jakiś przyszkolnych kółek.
                      • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.03.16, 18:56
                        W Grabinie jak w Grabinie, ale w tym miasteczku, w ktorym kiedys mieszkali Zdunscy i przychodnia Rogowskiego byla.
                        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.03.16, 20:05
                          Basia to jest przykład dziecka zaniedbanego i pozostawionego samego sobie.Matka w Kanadzie kończyła studia , dziecko pod opieką nieodpowiedzialnej siostry , która myślała o facetach i brała
                          się za byle jakich.Chodziła samopas po ulicach , przesiadywała w bistro , kradła ciastka gościom,
                          chodziła za Pawłem , przyszła do niego do mieszkania .Tym się powinien zainteresować sąd i kurator.
                          Dopiero przy Pawle nastąpiła jakaś stabilizacja życia rodzinnego.Uciekła matce spod lotniska,bo
                          nie chciała do Kanady.No jakieś niewyobrażalne historie.
                          Niezbyt budujące te wszystkie historie o dzieciach.Chłopcy od Zaczesa też kłopotliwi ,stopnie
                          fatalne , ciągle uwagi od nauczycieli,A jakie wymagania mają odnośnie wakacji , pontonów.
                          Nigdy nie pokazywali , żeby Kamizela miała jakąś pomoc w domu.Stale w kuchni na nogach i
                          przy garach.Te córeczki Zaczesa to też takie roszczeniowe zawsze były, knujące po kątach.
              • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 21.03.16, 15:07
                wg mnie - to sie nie myle, gdyz na chwile obecna to byl jej pies, ktorego jej rodzice wzieli od zlego czlowieka. Wszystko - nieformalnie. Pies nie mial przypietej karteczki - jestem pieskiem innego dzieciaka.
                I majac kontakt z dziecmi - powtorze jeszcze raz - to jest normalne zachowanie przecietnego dziecka.
                WRTESZCIE.
                a na kogo stylizuja Basie - to juz nie wieadomo czy sami scenarzysci (scenopisci?) wiedza, bo co watek - to inaczej.
                Na marginesie - Basia ma niezle za kolnierzem na przestrzeni odcikow, natomiast co jakis czas pojawia sie pomysl z czapy na nierealne zachowanie dziecka w danym wieku.

                Powtorze raz jeszcze - gdyby w tej scenie byla zamiast chlopczyka - dorosla osoba - zachowanie B byloby faktycznie niegrzeczne. W przypadku tarzania sie rownolatka - jest jak najcbardziej adekwatne.

                Natomiast nie tylkam sie scen pozniejszych.
    • misterni Weronika do odstrzału moim zdaniem 22.03.16, 01:26
      Jak Namiot mnie denerwuje, tak w pełni rozumiem jego racje w konflikcie z tą zarozumiałą pannicą. To są zresztą racje firmy i mam nadzieję że Adam pociągnie bździągwę do odpowiedzialności.
      Bilobil poszedł już całkiem w odstawkę mam nadzieję, bo po prostu nie wyobrażam sobie oglądać nadal tego ryjka w ciup i słuchać rozedrganego głosu ;). Ten facet mówi tak, jakby miał się zaraz rozpłakać ;).
      • ikarr Re: Weronika do odstrzału moim zdaniem 22.03.16, 06:31
        A taki był (Bilobil) pozytywny w Na Wspólnej. Myślałam, że tam dał się uśmiercić, bo w MjM pozostanie na stałe, a tu - tragedia, nie można na niego patrzeć.
        • na4 Re: Weronika do odstrzału moim zdaniem 22.03.16, 06:56
          Nie przypuszczam, żeby Bilobol odszedł tak szybko w niepamięć. Poczekajmy chwilkę z pewnością czeka nas spektakularne nawrócenie ze ścieżki przestępstwa. Tropiąc karierę edukacyjną wygląda na to, że Ania i Basia zdecydowanie uczą się w szkole podst (choć trudno wywnioskować w której klasie) Pewnie w pierwszych klasach(?)ale i chyba na tym poziomie są jakieś prace domowe. Odbierając ze szkoły, nikt się nie spyta a może coś? W klasach od 4 już pozostawanie tak z nia na dzień u rodzica bez przygot może być problematyczne, bo jest już podział na przedmioty, no chyba że u każdego rodzica jest komplet podręczników :). Widać Zaczes nie wspomniał o Burakgate, bo chyba Natalka nawet nie pomyślałaby o dalszych konszachtach z demonem seksu Drakulą. Swoją drogą jakoś tak nam kobieci się dziewczyna, wczoraj fryzurka w stylu dajmy na to Marleny Dietrich Czy coś na kształt ... I pytanie co było w paczkach prezentowych zrobionych przez Natalkę? Jakieś kolorowe kuleczki, jakoś nie załapałam ... No i na koniec jakieeż zdziwienie Niani psuje się samochód w ciemnym ledie, dym bucha na potęgę i oczywiście ratuje ją z opresji licealna miłość - prawnik Żak. Naprawdę kocham MjM
          • aga_ata Re: Weronika do odstrzału moim zdaniem 22.03.16, 10:22
            na4 napisała:
            >Naprawdę kocham MjM

            Ja też.
            Niektóre wątki i sceny są tak cholernie przewidywalne, banalne, beznadziejnie tępe i głupie, że coraz częściej utwierdzam się w przekonaniu, że scenarzyści albo coś biorą, albo piją podczas pisania, no chyba, że robią z nas idiotów z premedytacją, wtedy to okey, przyjmuję do wiadomości:p

            Demon seksu Drakula również mnie rozwalił, ta cała Patrycja 'ty draniu!!!', 'ty świnio!!!' - żenada do potęgi milionowej.

            Paczki upominkowe już na wstępie powaliły mnie na kolana, po prostu trzeba to opatentować i podać do księgi Guinessa. Natalka spakowała kilka cukierków w jedną torebkę, niesamowita rzecz, gdzie coś takiego można dostać, wpisujcie miasta!

            Bilobil i jego wiecznie bliska płaczu twarz? Również macie racje. Ja już sama nie wiem, czy on zły i demoniczny, czy BYŁ zły, a chce być dobry, czy jednak może jest dobry bez przerwy na bycie złym... Santana za to ostatnio krystaliczny, tu lody, tam ciastko, tu spektakl, tu pizza.

            W kancelarii Wernera również mamy demon seksu w postaci tej no... no... no... ?!?!? Pauliny? Zarozumiała, przeciętna urodą żyrafa.

            Namiot i jego żółte worki są chyba dopasowane do koloru włosów - czy nikt jej nie może czy NIE UMIE uczesać?

            No i te tęskne spojrzenia wieczorową porą przy kawusi w plenerze, ja cię kocham, ja cię też, ja tęsknię, brakuje mi ciebie... nie mam już słów w słowniku, cenzuralnych, bo bluzgami nie chcę rzucać przed południem:p

            Uf, wygadałam się :-D
            • wawrzanka Re: Weronika do odstrzału moim zdaniem 22.03.16, 12:28
              aga_ata napisała:

              > Demon seksu Drakula również mnie rozwalił, ta cała Patrycja 'ty draniu!!!', 'ty
              > świnio!!!' - żenada do potęgi milionowej.

              Chłopak się marnuje, z taką gębą spokojnie może startować w kastingach do produkcji filmowych. Pewnie zresztą startuje. Ta oszczędna gra aktorska nawet pasuje do mrocznej postaci Drakuli. Szczególnie, że - jestem tego pewna - nastąpi w końcu taki moment, że zimny i opanowany Drakula znienacka wścieknie się i zatopi kły w czyjejś szyi: Natalki, Patrycji, albo tej blondyny, zależy, która będzie pod ręką. Postać to zaiste mroczna i zła, nie dość, że tchórz (synek mamusi) to do tego jeszcze podstępny intrygant bez skrupułów. Kawalerka w odnowionej kamienicy... Drakula dając Natalce ot tak po prostu klucze zapomniał nadmienić, że Natalka będzie musiała zapłacić podatek od darowizny, ponieważ jest jedynym ustawowym opiekunem dziecka. Skąd Natalka weźmie kilkadziesiąt tysięcy? (10% od wartości owej "dużo wartej" kawalerki w odnowionej kamienicy w Warszawie) Pozostawmy ten problem scenarzystom i Natalce.

              Namiot wyglądałby ładnie w dopasowanej sukience rozkloszowanej od talii w dół. Dlaczego on się tak ubiera jakby specjalnie chciał podkreślić swą nieforemność? Przecież każda kobieta może być piękna, szczególnie, że Namiot wcale nie jest szpetny, tylko fatalnie ubrany i jeszcze gorzej uczesany. Chyba czeka nas jakieś lokowanie produktu na odchudzanie. Zasłabnięcie Namiotu wynikało zapewne z jego podłego samopoczucia spowodowanego fatalnym look'iem, a teraz wszystko się odmieni. Obawiam się, że nie mam racji.
              • floress Re: Weronika do odstrzału moim zdaniem 22.03.16, 13:37
                Czy Drakula potrzebuje obecność Natalka przy zapisywanie mieszkania? Jeśli chce zabezpieczyć córkę na wypadek nieudanej operacji własnej, może przecież zapisać jej w spadku. A jeśli nie będzie łaskaw kopnąć w kalendarz, to gdy Hania skończy 18 lat, przepisać na nią.
                Oczywiście nie spodziewam się po nim takiej propozycji, ale Natalka mogłaby pomyśleć.
                Co w ogóle chce osiągnąć Drakula?
                • asiek25 Re: Weronika do odstrzału moim zdaniem 22.03.16, 14:24
                  floress napisała:

                  > Czy Drakula potrzebuje obecność Natalka przy zapisywanie mieszkania? Jeśli chce
                  > zabezpieczyć córkę na wypadek nieudanej operacji własnej, może przecież zapis
                  > ać jej w spadku. A jeśli nie będzie łaskaw kopnąć w kalendarz, to gdy Hania sko
                  > ńczy 18 lat, przepisać na nią.
                  > Oczywiście nie spodziewam się po nim takiej propozycji, ale Natalka mogłaby pom
                  > yśleć.
                  > Co w ogóle chce osiągnąć Drakula?

                  Ale przecież w końcówce wczorajszego odcinka stało wyraźnie, że to przepisanie mieszkania na córkę, to jest jakiś ukryty, demoniczny plan Draculi.
                  Próbowałam się domyśleć, o co może chodzić, ale mi nie idzie.
                  A w ogóle to Dracula uznał córkę? Czy ona ma ojca NN? Bo nie pamiętam.
                  Nieważne, nawet jeśli Dracula wpakuje Natalkę w jakąś opresję, to zaraz przybieży Leśnik Robin i z opresji ją wywabi :D
                  • aga_ata Re: Weronika do odstrzału moim zdaniem 22.03.16, 14:31
                    Ja właśnie nie bardzo rozumiem co może demonicznego i jakie może być drugie dno w przekazaniu tego mieszkania... no i oczywiście Luckowa wiecznie wpieprzająca się we wszystko i służąca swoimi super radami.

                    O ile z Brzyduli dało się zrobić w miarę ładną dziewczynę, o tyle z Namiotu zrobienie a miarę atrakcyjnej kobiety wydaje mi się wyzwaniem kostiumografa i wizażysty. Rzucam rękawicę!
                    • wawrzanka Re: Weronika do odstrzału moim zdaniem 22.03.16, 15:41
                      aga_ata napisała:

                      > Ja właśnie nie bardzo rozumiem co może demonicznego i jakie może być drugie dno
                      > w przekazaniu tego mieszkania...

                      Tam chyba chodziło o to, że "duża przysługa = duża wdzięczność", czyli że Natalka, mając dług wdzięczności, ma się czuć zobowiązana wobec Draculi i jego maci i w razie czego godzić się na różne tam rzeczy, nie zważając na "burakgate" i inne takie drobiazgi.
                      • asiek25 Re: Weronika do odstrzału moim zdaniem 22.03.16, 15:54
                        > Tam chyba chodziło o to, że "duża przysługa = duża wdzięczność",


                        Hmmmmm, jak na Draculę i Lady Makbet to chyba mało przewrotny plan.
                        Bo Natalka może mieszkanie chapnąć, a wdzięczności nie okazać.
                        Tu chyba chodzi o jakąś grubszą sprawę.
                        • wawrzanka Re: Weronika do odstrzału moim zdaniem 22.03.16, 16:25
                          asiek25 napisała:

                          > Hmmmmm, jak na Draculę i Lady Makbet to chyba mało przewrotny plan.
                          > Bo Natalka może mieszkanie chapnąć, a wdzięczności nie okazać.
                          > Tu chyba chodzi o jakąś grubszą sprawę.

                          Nie, no jasno Dracula powiedział Patrycji: "Wielka sprawa rodzi wielkie zobowiązania. Tak przynajmniej uważa moja mama". Lady Makbet jest kuta na cztery nogi, to i wydedukowała sobie, że naiwna i dobroduszna Natalka nie z tych co to zeżrą przynętę, a haczyk wyplują. Zauważyła też, że Mareczek, po "burakgate" będzie trudny do urobienia, więc wzięła na cel blond dziewczę.

                        • na4 Re: Weronika do odstrzału moim zdaniem 22.03.16, 16:41
                          No nie !!!! każdy, ale nie gałęź z Mostowiakowego klanu. To ród biedny, ale szlachetny, dumny i prawy, kryształowoczysty i bez skazy w odróżnieniu do przebrzydłej Drakulej famili.
                          • asiek25 Re: Weronika do odstrzału moim zdaniem 22.03.16, 16:46
                            No nie do końca.
                            Bo żeńska głowa rodu Mostowiaków, Kamizela, jakiś czas temu kasę wzięła, a wdzięczność w dupie miała.
                            Więc się może Natalka od babci uczyć :DD
                            • latarnik88 Re: Weronika do odstrzału moim zdaniem 22.03.16, 16:54
                              Drakula wyjaśniał Natalce , że mieszkanie jest w starej kamienicy , odrestaurowanej właśnie.
                              Znając Lady Makbet to kupiła mieszkanie w starej , zniszczonej kamienicy , którą odnowiono ,
                              ona mieszkanie też wyremontowała i zrobiła świetny interes.Może jest puste, dlatego w hotelu
                              siedzi i ma pełną obsługę.Lady Makbet robi interesy na wszystkim.
              • madi138 Re: Weronika do odstrzału moim zdaniem 22.03.16, 23:47
                No, ale co taki wyrachowany i zepsuty Darek zobaczyl w rozlazlej i dziecinnej Natalce. Zeby ona chociaz uroda porazala, albo seksapilem....
            • na4 Re: Weronika do odstrzału moim zdaniem 22.03.16, 15:31
              aga_ata napisała:

              > Paczki upominkowe już na wstępie powaliły mnie na kolana, po prostu trzeba to o
              > patentować i podać do księgi Guinessa. Natalka spakowała kilka cukierków w jedn
              > ą torebkę, niesamowita rzecz, gdzie coś takiego można dostać, wpisujcie miasta!
              >
              Tylko Werner miastowy koneser mógł docenić takie cudeńka i wykupił cały stok. Chyba zgodzę się z Kisielową, że na takie cacuszka mieszkańcy Grabiny to taki sobie target. Choć pewnie jestem w błędzie i Natalka po nocach spać nie będzie, bo będzie zawijać, zawijać, zawijać
        • latarnik88 Re: Weronika do odstrzału moim zdaniem 22.03.16, 10:17
          Marta jest fachowcem , sprawowała funkcję sędziego , orzekała w ciężkich sprawach karnych , proponowano jej stanowisko prezesa sądu.Teraz jest adwokatem , którego zatrudnienie dodało prestiżu
          kancelarii.A tu taka cwana panienka , w aliansie swojej kancelarii z Adasiową , kradnie klientów , miga się od
          roboty , szczuje na innych i skłóca zespół.Powinna wylecieć z hukiem ,z wilczym biletem.
          Adaś tak się zatracił uczuciowo , że odpuścił sobie sprawy zawodowe.Jako szef powinien czuwać nad
          wszystkim , a on przeważnie zwalał robotę na Piotrka , najmłodszego w zespole .
          Mieli dobrych , stałych klientów , renomę , nie dziwię się , że Martę o mało szlag nie trafił z tego powodu.
          Duszno jej było , a tamta tylko uśmiechała się złośliwie .
      • majaa Re: Weronika do odstrzału moim zdaniem 22.03.16, 11:22
        misterni napisała:

        > Jak Namiot mnie denerwuje, tak w pełni rozumiem jego racje w konflikcie z tą za
        > rozumiałą pannicą. To są zresztą racje firmy i mam nadzieję że Adam pociągnie b
        > ździągwę do odpowiedzialności.

        Też mam taką nadzieję. Od początku mi się nie podobała. Widać było, że cwaniara bez skrupułów.

        > Bilobil poszedł już całkiem w odstawkę mam nadzieję, bo po prostu nie wyobrażam
        > sobie oglądać nadal tego ryjka w ciup i słuchać rozedrganego głosu ;). Ten fac
        > et mówi tak, jakby miał się zaraz rozpłakać ;).

        Coś mi się wydaje, że Bilobil tak łatwo nie odpuści. Na szczęście w odwodzie czeka Santana, zwarty i gotowy, żeby bronić swojej Maryi jak Częstochowy.
        • martuskam Re: Weronika do odstrzału moim zdaniem 22.03.16, 16:30
          Czemu Drakula śpi w wypasionym hotelu jak ma wypasione mieszkanie w centrum Warszawy??
          • asiek25 Re: Weronika do odstrzału moim zdaniem 22.03.16, 16:33
            martuskam napisała:

            > Czemu Drakula śpi w wypasionym hotelu jak ma wypasione mieszkanie w centrum War
            > szawy??
            >

            Boskie!!
            No właśnie, nikt nie zaskoczył :DDD
            • na4 Re: Weronika do odstrzału moim zdaniem 22.03.16, 16:45
              asiek25 napisała:

              > martuskam napisała:
              >
              > > Czemu Drakula śpi w wypasionym hotelu jak ma wypasione mieszkanie w centr
              > um War
              > > szawy??
              > >
              >
              > Boskie!!
              > No właśnie, nikt nie zaskoczył :DDD
              A kto bogatemu zabroni, że zacytuję LadyM. A może z przyczyn praktycznych dajmy na to bo musiałby zrobić sobie śniadanie i potem sprzątnąć :)
              • beakarp Re: Weronika do odstrzału moim zdaniem 22.03.16, 20:14
                pewnie chata nieumeblowana
                • na4 Re: Weronika do odstrzału moim zdaniem 22.03.16, 22:00
                  Muszę zgłosić samokrytykę, bo Mjm oglądałam piąteprzezdziesiąte, ale chyba szału nie bylo. Marcinek o bystrym spojrzeniu znów na problemy ze spotkaniem kobiety nad akwenem wodnym. Tu przyszla mi do głowy myśl czy to dobrze rokuje ich związkowi, bo jak wiemy trudności z randkami nad rzekami ... Oprócz tego b dziękuje scenarzystom za wyjaśnienia dot Piotusiowego zatrudnienia, chyba jestem usatysfakcjonowana, choć moze w następnym odcinku prosiłabym o szczegóły dot. jak dziewczynie zza firanki tak szybko udało się wyartykulować chęć zatrudnienia perły palestry
                • wawrzanka Depresja Lemura 22.03.16, 22:01
                  Dzisiejszy odcinek pobił na głowę co najmniej 20 poprzednich. Lemur nie mógł, po prostu nie mógł wyobrazić sobie żadnej sytuacji, w której przez godzinę nie odbiera się telefonów. Trening na siłowni wraz z prysznicem trwa ponad godzinę, ale lemury nie mogą tego wiedzieć, bo skaczą po drzewach, a nie chodzą na siłownię, do dentysty, do apteki... no więc Lemur jest w pełni usprawiedliwiony i proszę się go nie czepiać. Normalnie pudełko chusteczek higienicznych spadło na podłogę ze wzruszenia i nie mogłam otrzeć łez. Nic, trudno.

                  Chochoł pięknie wybrnął z sytuacji, że nie wsypał bachora za pijaństwo i wybryki. Coś mi się zdaje, że się z Wezółem zaprzyjaźni i tylko patrzeć jak mroczne tajemnice samotnego tacierzyństwa Wezóła ujrzą światło dzienne, oczywiście przy kawie, oczywiście w trakcie wzruszającej rozmowy, oczywiście Chochoł okaże się jedynym-takim-słuchaczem i mądrym człowiekiem. Nie omieszka of course opowiedzieć również swojej historii jak to z tymi zawiasami były, a potężny Wezół przywoła ciemne moce i rozprawi się z krzywdzicielami Chochoła, o.
                  • aga_ata Re: Depresja Lemura 23.03.16, 06:46
                    na4 napisała:
                    >choć moze w następnym odcinku prosiłabym o szczegóły dot. jak dziewczynie zza firanki tak szybko udało się wyartykulować chęć zatrudnienia perły palestry

                    Również chętnie się tego dowiem, bo w ciągu tych kilkunastu sekund między odejściem Chochoła spod drzwi a informacją od asystenta dziewczę musiało nawijać jak szalone, na pewno poszła na kurs szybkiego mówienia i negocjacji w byyznesie.

                    wawrzanka napisała:
                    >oczywiście Chochoł okaże się jedynym-takim-słuchaczem i mądrym człowiekiem. Nie omieszka of course opowiedzieć również swojej historii jak to z tymi zawiasami były, a potężny Wezół przywoła ciemne moce i rozprawi się z krzywdzicielami Chochoła, o.

                    Podejrzewam więcej, podejrzewam, że Wezóła (z pewnością wdowca, albo samotnego ojca porzuconego przez niedobrą matkę) trzeba będzie z kimś poznać, ewentualnie wrócić nikczemną byłą żonę, a matkę dziewczęcia i wprowadzić ją gładko do już i tak 'ubogiego' w bohaterów trzecioplanowych serialu.



                    Lemur błąkający się nad Wisłą, te łzy lecące po twarzy... Podobnie jak Wy nie nadążałam z ocieraniem własnych, zwłaszcza w zderzeniu ze szlachetnym Marcinem leżącym na leżance wśród kabli i krwi oraz osocza własnego.

                    Uprzejmie proszę również o wyoutowanie wątku Shreka z Fioną. Szkoda czasu.
                    • latarnik88 Re: Drakula nie był rozbuchany 23.03.16, 09:23

                      taki przedtem .Chodził do szkoły , ławka szkolna skutecznie poskramiała jego libido , do czasu
                      romansu z Natalką .Potem taki skromny , wstydliwy przyjechał do Grabiny , nie chciał wejść
                      do domu , Natalka go wciągała na siłę , co by się zadeklarował.
                      Mamusia zabrała go ze szkoły i Drakula ożywił się , jak się opije świeżej krwi (spotka nową) ,to
                      się zmienia w Demona seksu.
                      A po wypadku samochodowym , co to niby pozbawił go płodzenia , całkowicie oszalał,
                      może coś bierze?
                      • wawrzanka Re: Drakula nie był rozbuchany 23.03.16, 10:28
                        latarnik88 napisała:


                        > A po wypadku samochodowym , co to niby pozbawił go płodzenia , całkowicie oszalał,
                        > może coś bierze?

                        Hulaj dusza, piekła nie ma, drugiej Hani nie będzie, więc co sobie będzie żałował. Po wypadku samochodowym tradycyjnie ani śladu, a groźnie ponoć było i całkiem niedawno. Jak w kreskówkach: TIR go przejechał, wstał, otrzepał się i poszedł. W tango zresztą.
                    • asiek25 Re: Depresja Lemura 23.03.16, 11:28
                      aga_ata napisała:

                      > Podejrzewam więcej, podejrzewam, że Wezóła (z pewnością wdowca, albo samotnego
                      > ojca porzuconego przez niedobrą matkę) trzeba będzie z kimś poznać,

                      Aktualnie Namiot jest do wzięcia.
                      Bo przecież kocha, ale z Budzynem już być nie może.
                    • wawrzanka Re: Depresja Lemura 23.03.16, 11:42
                      aga_ata napisała:

                      > Lemur błąkający się nad Wisłą, te łzy lecące po twarzy... Podobnie jak Wy nie n
                      > adążałam z ocieraniem własnych, zwłaszcza w zderzeniu ze szlachetnym Marcinem l
                      > eżącym na leżance wśród kabli i krwi oraz osocza własnego.

                      Jego szlachetność sięga niebios, ukrywał bowiem przed wszystkimi swój bohaterski czyn, nie wiedzieć czemu, bo to przecież nie jest tajne przez poufne i nawet przaśna pani lekarka zdradziła Marcinkowi Bonobo, że się zarejestrowała jako dawca, więc o co kaman z tą marcinkową tajemniczością, nie kumam, ale założę się, że nawet jak już znajdzie się w pobliżu Lemura to też nie wyjawi co robił/gdzie był, tylko wybąka patrząc z ukosa w dół: "musiałem coś bardzo ważnego załatwić".
                  • malinowykrzak Re: Depresja Lemura 23.03.16, 10:23
                    wawrzanka napisała:

                    > Dzisiejszy odcinek pobił na głowę co najmniej 20 poprzednich. Lemur nie mógł, p
                    > o prostu nie mógł wyobrazić sobie żadnej sytuacji, w której przez godzinę nie o
                    > dbiera się telefonów. Trening na siłowni wraz z prysznicem trwa ponad godzinę,
                    > ale lemury nie mogą tego wiedzieć, bo skaczą po drzewach, a nie chodzą na siłow
                    > nię, do dentysty, do apteki... no więc Lemur jest w pełni usprawiedliwiony i pr
                    > oszę się go nie czepiać. Normalnie pudełko chusteczek higienicznych spadło na p
                    > odłogę ze wzruszenia i nie mogłam otrzeć łez. Nic, trudno.
                    >
                    Ciekawe czy problemy emocjonalne nie wpływały na Lemurową pracę, czy stabilność psychiczna nie ma tam znaczenia ?

                    latarnik88 napisała:
                    > taki przedtem .Chodził do szkoły , ławka szkolna skutecznie poskramiała jego libido , do czasu romansu z Natalką .Potem taki skromny , wstydliwy przyjechał do Grabiny , nie chciał wejść do domu , Natalka go wciągała na siłę , co by się zadeklarował.Mamusia zabrała go ze szkoły i Drakula ożywił się , jak się opije świeżej krwi (spotka nową) ,to się zmienia w Demona seksu.A po wypadku samochodowym , co to niby pozbawił go płodzenia , całkowicie oszal ał, może coś bierze?
                    Szacun, jaka cudowna analiza. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Może Drakula bierze woo-doo środki na przywrócenie zdolności rozrodczych a zamiana w demona seksu to skutek uboczny. Być może wydziela wampiryczne formomony, które powodują, że kobitki lecą do niego jak pszczoły do miodu.
                    • wawrzanka Re: Depresja Lemura 23.03.16, 10:35
                      malinowykrzak napisała:

                      > Szacun, jaka cudowna analiza. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Może Drakula bierz
                      > e woo-doo środki na przywrócenie zdolności rozrodczych a zamiana w demona seksu
                      > to skutek uboczny. Być może wydziela wampiryczne formomony, które powodują, ż
                      > e kobitki lecą do niego jak pszczoły do miodu.

                      Ja również jestem pod wrażeniem analiz Latarnika, zawsze mi się podobają. Drakula z pewnością coś wydziela, jest jak lep na baby. Patrycja musiała być bardzo zakochana, skoro nie zrażało jej to, że Drakula tak zajęty jest swoją latoroślą (jeszcze zanim dowiedziała się o tej trzeciej), jedyną zresztą i nie było żadnych szans na zasianie ziarna w łonie Patrycji. A teraz wystarczy niewiernemu Drakuli dać czosnku, albo wbić drewniany kołek w serce i po sprawie.
                      • asiek25 Re: Depresja Lemura 23.03.16, 11:33
                        Wiecie co, ale jak Drakula w hotelowym holu się obściskiwał z tą nową, to ja naprawdę miałam wrażenie, że on jej kły zatapia w szyi. Albo jak się nad Patrycją w łóżku pochylał.
                        Co ten wątek ze mną robi :DDD
                        • wawrzanka Re: Depresja Lemura 23.03.16, 11:49
                          asiek25 napisała:

                          > Wiecie co, ale jak Drakula w hotelowym holu się obściskiwał z tą nową, to ja na
                          > prawdę miałam wrażenie, że on jej kły zatapia w szyi. Albo jak się nad Patrycją
                          > w łóżku pochylał.
                          > Co ten wątek ze mną robi :DDD

                          Nieźle, nieźle:) 50 twarzy Greya się kłania, acz nie czytałam, nie oglądałam, Mjm mi wystarczy.
                          • aga_ata Re: Depresja Lemura 23.03.16, 12:51
                            Garstka SPOILERÓW.

                            Wybryki Mateusza i Antka ("ach ci nasi rozrabiacy! no no no, nie wolno!"), czyli wątek żenująco-komiczny, w którym z jednej strony widz ma się rozbawić wyczynami dwóch kumpli ze szkolnej ławki, a z drugiej wczuć w trudną rolę samotnego rodzica Zaczesa i Rudej Ewuni, którzy wspólnymi siłami tak wspaniale opiekują się i WYCHOWUJĄ synalków, że SuperNiania może się od nich uczyć taktu, mądrości i kultury.

                            Oraz wątek uwaga, uwaga! Wypadek Plejki, która pozostając w rozedrganiu emocjonalnym po nowinie, że dziecko Rudej jest Tomaszowym nasieniem stworzone wpadnie pod samochód.
                            I tu się pojawia moje pytanie, bo jak wszyscy wiemy, momenty krytyczne w serialach, momenty przy szpitalnych łóżkach, te łzy wylewane na szpitalnych korytarzach, to 'robimy wszystko, co w naszej mocy', to 'czy mogę ją zobaczyć?' - "tak, ale tylko na chwilę" - zawsze mają drugie dno i prawie zawsze kończą nie tylko dobrze dla pacjenta, ale przede wszystkim dla jego żony/męża/małżeństwa/rodziny. Zatem czy ten dramat utwierdzi Tomasza w przekonaniu, że kocha Plejkę?

                            Jak wiemy, Ruda ma dłuższy i bardziej skomplikowany staż szpitalny z rozmaitych przyczyn, w przypadku Plejki to jednak będzie debiut.
                            • naturally_soft Re: Depresja Lemura 23.03.16, 13:20
                              Znowu szpital? Jezu, TYLKO NIE TO. Przy okazji takie pytanie - na co chorowala matka Gibona? Na bialaczke? A taka zielona w temacie, kiedy Marcin zglasza sie jako dawca do szpitala?

                              A tak przy okazji - pomysleliscie kiedys, jaka zenujaca atmosfera zapanowalaby w MjM, gdyby wylaczyc soundtrack, a dzielo musialoby sie obronic sama gra aktorska? :D
                              • asiek25 Re: Depresja Lemura 23.03.16, 13:33
                                naturally_soft napisała:

                                > w MjM, gdyby wylaczyc soundtrack, a dzielo musialoby sie obronic sama gra aktor
                                > ska? :D

                                Ja myślę, że śmiało by się obroniło.
                                Np. wiszące gile na nosie Lemura vel Bambi było ostatnio bardzo plastyczne w swej wymowie.
                                W zapowiedziach widziałam też kolejny dramatyczny sms Rudej (chyba do Wargasa) "ratunku, pomocy". To też nadaje tragicznego wymiaru całej fabule.
                                Playówka leżąca w szpitalu po przejechaniu przez samochód miała jakoś dziwnie małe uszkodzenia na twarzy. Ale cóż się dziwić, Santanie też całkiem niedawno twarz wygoiła się błyskawicznie po tym ja przejechała go psychopatyczna kochanka.
                            • majaa Re: Depresja Lemura 23.03.16, 13:24
                              A czy aby na pewno Plejka przeżyje? Bo może scenarzyści szykują już Rudej miejsce przy Wargasowym boku, kto wie...
                              • aga_ata Re: Depresja Lemura 23.03.16, 14:21
                                śmierć w serialach to jest ostateczna ostateczność, to jest po prostu koniec końców i czarna dziura, a nie podejrzewam, żeby po pierwsze Plejka chciała zrezygnować z MjM, a po drugie, żeby MjM zrezygnowało z Plejki, więc szykuje się kilkunastoodcinkowa drama.

                                asiek25 napisała:
                                >W zapowiedziach widziałam też kolejny dramatyczny sms Rudej (chyba do Wargasa) "ratunku, pomocy".

                                Nie... Ile razy można?!?!?!

                                >Np. wiszące gile na nosie Lemura vel Bambi było ostatnio bardzo plastyczne w swej wymowie.

                                O tak. Scena została odegrana fantastycznie, czułam jej ból, smutek i rozpacz bezdenną z każdą kolejną łzą.
                                • europadasielubic Re: Depresja Lemura 23.03.16, 14:35
                                  A czy ktoś z Was wie, czy Iza się rzuciła w odmęty w końcu czy nie, bo nie załapałam?
                                  • aga_ata Re: Depresja Lemura 23.03.16, 14:47
                                    Wiadomo, że nie.
                                    W serialach o samobójstwach się przede wszystkim mówi, samobójstwo się przeczuwa albo podejrzewa, ale nie popełnia.
                                    • latarnik88 Re: Depresja Lemura 23.03.16, 15:17
                                      Wczoraj w zapowiedziach na wiosnę pokazywali namiętny pocałunek pary ,Gibon i Lemur.
                                      • europadasielubic Re: Depresja Lemura 23.03.16, 15:34
                                        To mi ulżyło. Szkoda by było pani kurator.
                                      • martuskam Re: Depresja Lemura 23.03.16, 16:37
                                        No właśnie Marcin to Gibon, a wczoraj córce mówiłam, że na forum ma ksywke Orangutan, mylnęło mi się ?
                                        • naturally_soft Re: Depresja Lemura 23.03.16, 18:15
                                          martuskam napisała:

                                          > No właśnie Marcin to Gibon, a wczoraj córce mówiłam, że na forum ma ksywke Ora
                                          > ngutan, mylnęło mi się ?

                                          Mylnelo Ci sie. Marcin to Gibbon (+ Steve Jobs), zdecydowanie. Ta sama postura, te same ruchy, zreszta sama zobacz:

                                          sea-globe.com/system/wp-content/uploads/2012/11/gibbon.jpg
                                          • martuskam Re: Depresja Lemura 25.03.16, 09:56
                                            hehe faktycznie , gdzie tam Orangutanowi do Gibona, podobieństwo aż nadto rzuca się w oczy
                                  • neta_m Re: Depresja Lemura 24.03.16, 12:44
                                    Kiedy Lemur tak stał na moście i patrzył w wodę, miałam ochotę krzyknąć:
                                    Skacz! Skacz! Skacz!
                                    Jak zwierzaki w Epoce lodowcowej, gdy Sid Leniwiec stał na szczycie lodowca.
                                    Skok jednak wymagałby podjęcia decyzji, a to przekracza chyba możliwości Lemura.
                                    • latarnik88 Re: Depresja Lemura 24.03.16, 13:53
                                      Głowa siwieje a dsz wziął i wypisał się ze szpitala na własne żądanie , tak Gibbon obwieścił mamie.
                                      Ciekawe , dlaczego ?Czyżby pielęgniarki nie były w wieku poborowym?

                                      Ja czekam na rozwikłanie tego wątku związanego z Wezółem , pracą Chochoła u niego i
                                      Namiotem , który odrzuci w końcu namiot jak kokon i przeobrazi się w super ważkę .Już ten rudy
                                      Budzyn mnie irytuje.Czas na zmiany.
                                      Może Chochoł biegły w prawie uratuje majątek Wezóla przed zdradliwym posunięciem partnerów.
                                      Może ciocia Namiot-ważka też coś wniesie.Ale to pewnie dopiero po wakacjach.
                                      A na razie czekają nas przykre chwile związane z kłamstwami Wargasa i rozpaczą Joasi.
                                      Ponadto
                                      Ruda będzie wysyłać SOS do Wargasa , ponieważ Helenka zachoruje , więc zamiast wybrać 112,
                                      to ona wybierze numer Tomka a on ma czynić cuda.
                                    • na4 Re: Depresja Lemura 25.03.16, 12:37
                                      neta_m napisała:

                                      > Kiedy Lemur tak stał na moście i patrzył w wodę, miałam ochotę krzyknąć:
                                      > Skacz! Skacz! Skacz!
                                      > Jak zwierzaki w Epoce lodowcowej, gdy Sid Leniwiec stał na szczycie lodowca.
                                      > Skok jednak wymagałby podjęcia decyzji, a to przekracza chyba możliwości Lemura
                                      > .
                                      Wygląda na to, że nasz Lemur dostarczy nam niezapomnianych przeżyć z cyklu pojawia się i znika. To już zagrzeje miejsce w Gibbonowej familii to znów podsłucha coś i podłamie się, że Marcinek nie będzie jej kochał jak Kaśkę i w związku z tym da dyla. Czyli sceny nad Wisłą i smyrganie pniaka tam gdzie ona i on będą na porządku dziennym. Po świętach biegnę do sklepu po zapas chusteczek, bo łzy pewnikiem będą lały się jak woda w lany poniedziałek
                                      • pratel12 Re: Depresja Lemura 25.03.16, 23:35
                                        Dlaczego właściwie Lemur (cudne te wasze określenia!) ma focha? Przecież sam snuł się za Marcinkiem - Gibonem, narzucał się, nachodził, próbował wkręcić do mieszkania...A teraz Marcinek czuje winny lemurowej depresji. jakieś to nielogiczne. I czemu Lemur nie jest w stanie wyraźnie wyartykułować wyraźnie,że nie chce blond- narzeczonego, tylko Gibona. w sumie byłaby z nich taka małpiatkowa para:)
                                        • na4 Re: Depresja Lemura 26.03.16, 07:31
                                          pratel12 napisała:

                                          > Dlaczego właściwie Lemur (cudne te wasze określenia!) ma focha? Przecież sam sn
                                          > uł się za Marcinkiem - Gibonem, narzucał się, nachodził, próbował wkręcić do mi
                                          > eszkania...A teraz Marcinek czuje winny lemurowej depresji. jakieś to nielogicz
                                          > ne. I czemu Lemur nie jest w stanie wyraźnie wyartykułować wyraźnie,że nie chce
                                          > blond- narzeczonego, tylko Gibona. w sumie byłaby z nich taka małpiatkowa para
                                          > :)
                                          Bo tu chodzi o wielkom D.R.A.M.A.T.U.R.G.i.E, budowanie napięcia tak by widz oglądając wydarzenia drżał na całym ciele z emocji. Ot co ! Chciałabym zgłosić veto ! na niecne praktyki tv jak można sprawić taki zawód i nie puścić w poniedziałek MjM !!! Jak żyć ? Wilk z Deszczowej/WallS , cudne złaszcza w zestawieniu z osobą Piotrusia. Jaki Wall tski Street :)
                                          • na4 Re: Depresja Lemura 26.03.16, 07:34
                                            A właściwie jaki wilk taki street:)
                                      • misterni Re: Depresja Lemura 29.03.16, 23:55
                                        na4 napisała:

                                        ,Po świętach biegnę do sklepu po zapas chusteczek, bo łzy pewnikiem będą lały się jak woda w lany poniedziałek

                                        Powinni wyprodukować jakąś edycję specjalną chusteczek, o nazwie, powiedzmy: serialowe i zgrabnie je lokować w każdym odcinku ;)
                            • na4 Re: Depresja Lemura 24.03.16, 08:05
                              aga_ata napisała:

                              > Garstka SPOILERÓW.
                              >
                              > I tu się pojawia moje pytanie, bo jak wszyscy wiemy, momenty krytyczne w serial
                              > ach, momenty przy szpitalnych łóżkach, te łzy wylewane na szpitalnych korytarza
                              > ch, to 'robimy wszystko, co w naszej mocy', to 'czy mogę ją zobaczyć?' - "tak,
                              > ale tylko na chwilę" - zawsze mają drugie dno i prawie zawsze kończą nie tylko
                              > dobrze dla pacjenta, ale przede wszystkim dla jego żony/męża/małżeństwa/rodziny
                              > . Zatem czy ten dramat utwierdzi Tomasza w przekonaniu, że kocha Plejkę?
                              >
                              > Jak wiemy, Ruda ma dłuższy i bardziej skomplikowany staż szpitalny z rozmaitych
                              > przyczyn, w przypadku Plejki to jednak będzie debiut.
                              Motyw szpitalny chyba będzie znakiem rozpoznawczym wiosennych odcinków, bo czeka nas dramatyczne pobicie nieustraszonego Leśnika Robina przez złych kłusowników. Czy przeżyje będziemy śledzić z wypiekami na twarzy. No i w takich chwilach siła miłości momentalnie gwałtownie wzrasta i Natalka siedząc przy łóżku nieprzytomnego mlodzienca zrozumie, że TYLKO ON, ale przy okazji trochę przeciwieństw na drodze wyzdrowienia a potem co chyba ślub .... No i po małej niewinnej aferce z chłopakami Ewa zostanie agresywnie zaatakowana przez ojca chłopca co go skompromitują Antek i Mateusz. Czy żona Zaczesa trafi do szpitala ? Któż to wie? Może produkcja dostała rabat na korzystanie z salki szpitalnej za hurtowe zamówienie. I tak z łóżka szpitalnego galopem będzie schodzić Plejówka by Leśnik mógł swoje pokonać a może potem zastapi go Ewunia?
                              • gemowa Re: Depresja Lemura 24.03.16, 10:20
                                Zuza i Wiktor Żak:
                                Tak sobie myślę, ze jeśli będa parą, to wszystko zostanie w rodzinie. I to dosłownie, bo przecież serce jego córki będzie miała jej kuzynka...
                                • aga_ata Re: Depresja Lemura 24.03.16, 11:17
                                  O rany... Faktycznie!
                                  Ale w MjM wszystko pięknie się dopina, od każdego bohatera w dwu krokach można się przenieść do rodziny drugiego, niesamowite.

                                  Szkoda, że nie są w stanie uczynić zadość statystyce, że co czwarty człowiek na Ziemi to Chińczyk. W sensie, raz, dwa, trzy i... TARO! :-D
                              • naturally_soft Re: Depresja Lemura 24.03.16, 11:13
                                na4 napisała:

                                > Może produkcja dostała rabat na korzystanie z salki szpitalnej za hurtowe zamów
                                > ienie. I tak z łóżka szpitalnego galopem będzie schodzić Plejówka by Leśnik móg
                                > ł swoje pokonać a może potem zastapi go Ewunia?

                                Litosci :D:D:D
                              • wawrzanka Re: Depresja Lemura 24.03.16, 11:21
                                na4 napisała:

                                > Może produkcja dostała rabat na korzystanie z salki szpitalnej za hurtowe zamów
                                > ienie.

                                :D :D :D I nie ma mowy o przestojach, więc kto wie, czy Natalka nie stanie się brzemienna za sprawą dzielnego Robina, by tym razem urodzić "po ludzku", w szpitalu. A jak nie, to Lemur zaciąży z Gibonem. Ups, przydałby się weterynarz, kolejna trzecioplanowa postać...
                                • naturally_soft Re: Depresja Lemura 24.03.16, 11:25
                                  wawrzanka napisała:


                                  > :D :D :D I nie ma mowy o przestojach

                                  W tej chwili jest chyba zajete, przez Chodakowskiego glowa-siwieje-dupa-szaleje. Tuz po nim moze Iza, na krotkie zaleczenie nawrotu depresji i w koncu Play. A pozniej po kolei reszta, jak piszecie, oprocz Kamizeli, oczywiscie.

                                  • aga_ata Re: Depresja Lemura 24.03.16, 11:28
                                    Jeśli połączą Lemura z naszym etatowym gibającym się, to będzie wątek do puszczania pawia w sam raz za wątkiem Tomasza i Rudej.
                                  • na4 Re: Depresja Lemura 24.03.16, 11:47
                                    Wszak wcześniej była Ruda no i błyskawicznie postawiony na nogi Santana i cudem ozdrowiona Mucha, co już jedną nogą stała nad grobem. A Martusia też coś ostatnio coś nam podupadła zdrowotnie, czyżby kolejne serce do wymiany ? To naprawdę bardzo długoterminowy kontrakt. Ciekawe czy ten sam pokoik?
                                    • aga_ata Spoiler 25.03.16, 14:48
                                      Nie wierzę....
                                      Normalnie NIE WIERZĘ!!!

                                      Chochoł dzięki pomocy/namowie Wezóła zacznie grać na giełdzie...
                                      • na4 Re: Spoiler 25.03.16, 15:21
                                        aga_ata napisała:

                                        > Nie wierzę....
                                        > Normalnie NIE WIERZĘ!!!
                                        >
                                        > Chochoł dzięki pomocy/namowie Wezóła zacznie grać na giełdzie...
                                        Widzę 3 drogi: *zbije majątek, *straci majątek, *popadnie w uzależnienie (choć ta może współistnieć z 2 pierwszymi :))
                                        • konwalka Re: Spoiler 25.03.16, 17:23
                                          a ja wierze, bo sie zanosilo
                                          gdy czekal na kogos w limuzynce, to wszedlbył i hasał po wigach czy innych takich w swjej komorce
                                          a wiadomo, jak wdobrym dramacie- gdy w pierwszym akcie pojawia sie bron, to w ostatnim wystrzeli
                                          • naturally_soft Re: Spoiler 25.03.16, 18:30
                                            Czyli bedzie "Mow mi Rockefeller" i "Dynastia" :)
                                            • aga_ata Re: Spoiler 25.03.16, 18:55
                                              konwalka napisała:
                                              >a ja wierze, bo sie zanosilo
                                              gdy czekal na kogos w limuzynce, to wszedlbył i hasał po wigach czy innych takich w swjej komorce

                                              O żesz, rzeczywiście...
                                              Nie wychwyciłam drugiego dna tej sceny:p że też na takie detale trzeba być zawsze czujnym... :-)
                                              • wawrzanka Re: Spoiler 25.03.16, 19:58
                                                aga_ata napisała:

                                                > O żesz, rzeczywiście...
                                                > Nie wychwyciłam drugiego dna tej sceny:p że też na takie detale trzeba być zaws
                                                > ze czujnym... :-)

                                                Przewiduję, że nasza perła palestry nie bez kozery stanie się graczem. Ani chybi wywęszy jakiś przekręt, albo okaże się miszczem nad miszczami, lepszym od Wezóła. W każdym razie w lotto już był wygrał za sprawą Lucjana, więc szczęście ma. Wilk z Wall Street nam rośnie, tylko patrzeć jak zacznie się w półświatku obracać, miliony krzesać, a Kinia jako kobieta mafii będzie świeciła dekoltem przy stołach bilardowych stolycy.
                                                • aga_ata Re: Spoiler 25.03.16, 20:46
                                                  Wilk z Wall Street :-D

                                                  • konwalka Re: Spoiler 25.03.16, 23:56
                                                    wilk z Deszczowej!
                                                  • wawrzanka Re: Spoiler 28.03.16, 19:07
                                                    Oglądaliśmy (choć to dużo powiedziane, raczej leciało sobie w tle) Star Treka i ja powiedziałam, że nie rozumiem filmów z tymi zielonymi kosmitami, albo ze szpiczastymi uszami, czy pokiereszowanymi twarzami itp. Na to mój mąż: "Oj tam, i tak są normalniejsi, niż ci z M jak Miłość").
                                                  • karolla44 Re: Spoiler 29.03.16, 11:41
                                                    Śniło mi się, że ktoś tu napisał, że gdyby Gibon z Lemurem mieli dziecko i lekarz prowadzący ciażę przeczytał nasze wpisy, to złapałby się za głowę :D :D :D
                                                  • aga_ata Re: Spoiler 29.03.16, 13:44
                                                    Ha ha ha :D

                                                    Powiem Wam, że jedna dawka MjM w tygodniu to jakoś tak maławo... ale dzisiaj już spotkamy się z naszyli ulubionymi bohaterami, oddamy się im bez pamięci, będziemy z nimi płakać, śmiać się i przeżywać prześmieszne chwile!

                                                    Can't wait!
    • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 29.03.16, 21:04
      Zaczes ma chyba nowy zaczes?
      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 29.03.16, 21:40
        Wydaje mi się, że to zaczes zmodyfikowany. Widocznie Zaczes szuka właściwego zaczesu jak na osobę na jego kierowniczym stanowisku:p

        Zachowanie Rudej - never ending story:/
        - Tomasz, ratuj! Helenka ma gorączkę! (zadzwoniłam już po lekarza, ale ty na pewno pomożesz jej lepiej) pomoooooooooooooocyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy!
        - Tomasz przepraszam, tak spanikowałam, ojej, tak bez sensu do ciebie napisałam.

        I ta nerwowość w ruchach, to rozbiegane spojrzenie pobudzonego narkomana na głodzie.

        Pleja mi normalnie żal, chociaż ten trójkąt wieczorem pod blokiem Rudej i Marcina był bardzo widowiskowy, na miejscu Marcina sama bym nie widziała, za którym pobiec:p

        Mieliśmy również dzisiaj popis rodzicielskich umiejętności. Najpierw Basia "Basiu, co się dzieje, powiedz co się dzieje' 'Mogę iść do siebie?' 'Możesz, idź'. Nie doczekaliśmy się niestety umoralniającej gadki Zaczesa, ale wreszcie wpadł na sensowny pomysł rozdzielenia tych gó...arzy.

        Cóż jeszcze...
        Póki co tyle wygadania się mi wystarczy ;d

        Wątek szlajającej się po wsi Natalki z miną srającego kota, diabolicznego Darka ze swoim nikczemnym pomysłem, matki Leśnika Robina... zapchajdziura taka chyba dzisiaj o.
        • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 29.03.16, 21:53
          Niezle dzisiaj było..
          Baska to 'niezależne' dziecko - w skrócie biedna dziewczynka ktorej wszysko zawsze było wolno, olana przez matkę swego czasu, pod opieka niepewnej ciotki. Zwykle braki wychowawcze a nie żadna 'niezależność'. Tak samo niezależna pewnie bedzie kiedys jak Natalka. Plus słownik jej i chłopców - koszmar :-(

          Ruda biegającą dzisiaj - niesamowite :-) dziwnie pląsała z nogi na nogę plus sama jako intensywnie biegającą w największe mrozy nie byłabym w stanie biec w kurtce puchowej i chuscie lol
        • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 29.03.16, 22:07
          No działo się, działo wszak nie od początku, ale i tak tyle wrażeń po tym odwyku świątecznym. Zastanawiam się, ile to Ruda jest po porodzie ( i nie chodzi mi o dobrze odchowanego bobasa) ? Jakoś tak szybko sprawna i do biegu skora. No dawno to było, ale jakoś chwilę potrwało zanim do działań sportowych byłam gotowa. W temacie młodzież czyżby szkoła do której chodzą nie dała się nowoczesnym trendom i oprotestowała istnienie dziennikow elektronicznych? Tak, dzisiejsza młodzież nie ma łatwo rodzin na każdym kroku może kontrolować pociechę oceny, frekwencje itp. Nikt znów nie dał znać o tym scenarzystom. I dlaczego Leśnik Robin wyjeżdzając w daleką podróż znakaz się na wilanowie ? A jeszcze plejówka jedzie samochodem widzi Tomeczka w plaszczyku ( bez prezentów), który biegnie do Rudej prosto z lotniska. W domu u pani prokurator okazuje się, że ma siaty. Już nietylko ludziska, ale i prezenty teleportują się w MjM, czary ....
          • konwalka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 29.03.16, 22:17
            a ja mysle, ze napoleonśko-diaboliczny pomysł, jak tu zmiażdżyć dracule, był autorstwa robinowej maci
            ona tak się zamysłila, zrobiła mine pomysłowego Dobromira (kro pamięta?), a potem scenarzysci zapodali widzowi pauze artykuacyjną i milczenie obrzmiałe w znaczenia
            apotem natka zabila dracule propozycją konsultacji u naprawde swietnego kardiologa
            ot, co dwie glowy ...
            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 29.03.16, 22:34
              konwalka napisała:
              >milczenie obrzmiałe w znaczenia

              Cudowne określenie na większość scen i niedopowiedzeń w MjM:p!

              Grabińska szkoła to ostatni bastion tradycji i polskości, dzienniki są wypisywane atramentem wiecznym piórem, ewentualnie piórem gęsim z pobliskiej zagrody.

              Co prawda nie biegam w terenie.
              Co prawda nie byłam w ciąży, nie rodziłam, nie miałam anemii itd.
              Ale bieg Rudej w puchówce i tej jakże przepięknej hiszpańskiej chustce, kilka tygodni po porodzie również wprawił mnie w mały szoking.
            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 29.03.16, 22:37
              konwalka napisała:

              > a ja mysle, ze napoleonśko-diaboliczny pomysł, jak tu zmiażdżyć dracule, był au
              > torstwa robinowej maci
              > ona tak się zamysłila, zrobiła mine pomysłowego Dobromira (kro pamięta?), a pot
              > em scenarzysci zapodali widzowi pauze artykuacyjną i milczenie obrzmiałe w znac
              > zenia
              > apotem natka zabila dracule propozycją konsultacji u naprawde swietnego kardio
              > loga
              > ot, co dwie glowy ...
              Tak, aż dziw, że piłeczka kilkakrotnie nie odbiła się od pełnej konceptu głowy Leśnikowej mamy :) Załatwiony na cacy ileż złości w obliczu Drakulowym ileż wściekłości w wampirycznych oczach po tej propozycji. Dodam, że czapeczka zdecydowanie wpłynęla na wyostrzenie diaboliczności. Mam tylko nadzieję, że nie pożegnamy się już na zawsze z Drakulą i ladyM
              • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 29.03.16, 22:46
                Taaa, ta czapeczka a'la Papa Smurf ma zmylić nieuważnego obserwatora, że mamy oto do czynienia z przyjaźnie nastawionym człowiekiem, tymczasem.... zło aż się wylewa spod tego krasnoludkowego bereciku.
              • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 29.03.16, 22:55
                Tak, jego czapeczka to byl to co zauwazylam na pierwszym miejscu.. pieczolowicie przyklejona do glowy, jakby naciagnieta mocno.
                Swoja droga Ala w swojej czapce wyglada wyjatkowo nieciekawie. Plejce do twarzy w czapusi.
                • pratel12 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 18:55
                  > Swoja droga Ala w swojej czapce wyglada wyjatkowo nieciekawie.

                  To prawda. Ale miałam wrażenie,że Ruda ma tę samą czapusię co Ala podczas wyczerpującego biegu.
                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 19:51
                    Ewunia Zaczesowa wygląda twarzowo w tej swojej kolorystyce ,kurtka zielonkawa +czapka
                    niebieskawa, natomiast Ala jak uboga krewna przy niej .Chociaż może to taka moda teraz , albo
                    Pavulon tak wydziela pieniążki , że nie starcza na szaleństwa zakupowe.
                    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 19:55
                      Poza tym widziałam w Faktach dzisiaj Namiot prywatnie jako aktorkę teatru Studio , którego to
                      aktorzy protestują przeciwko dyrektorowi.Wyglądała zupełnie inaczej niż w serialu, lepiej.Włosy miała
                      w kolorze bursztynu piwnego , gładkie.Czyżby w peruce grała?Może doczekamy się dobrej zmiany
                      w zakresie fryzury Martusi.
                      • bachula_gr Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 20:21
                        Ruda biegajaca w chustce to jak narciarz w szaliku ;)
                        Ona przed ciaza tez taka usportowiona byla bo cos nie jarze?
                        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 20:56
                          Też ją widziałam. Ale dla mnie na co dzień też wygląda jak Namiot.

                          bachula_gr napisała:
                          >Ona przed ciaza tez taka usportowiona byla bo cos nie jarze?

                          Może nie tyle usportowiona... były może ze trzy sceny, jak joggingowała, nie licząc jej randek z Marcinem na bokserskim ringu.
                          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 21:15
                            Aga_ata gratuluje postu nr 1500, piękny okrągły !!!! Też widziałam ten filmik i jakoś górna część ciała Martusi pozytywnie mnie zaskoczyła, no a reszta była namiotowa, możnaby rzec od stóp do głów bardzo namiotowa. A co do Rudej, może w ramach usportowień w ciąży zwinnie wskakiwała na meble ... Coś mi się kołacze, że chodziła na fitnesy w tym czasie co się rozstawała z Marcinkiem, oczywiście do tego klubu gdzie on urzędował ...
            • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 00:10
              konwalka napisała:

              , a ja mysle, ze napoleonśko-diaboliczny pomysł, jak tu zmiażdżyć dracule, był autorstwa robinowej maci ona tak się zamysłila, zrobiła mine pomysłowego Dobromira (kro pamięta?), a potem scenarzysci zapodali widzowi pauze artykuacyjną i milczenie obrzmiałe w znaczenia


              Ależ to więcej niż pewne, że to jej sprawka, od razu, gdy Natalka zaczęła się jej zwierzać, wiedziałam że jej coś podpowie, widać było to po mimice ;)
              ,
          • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 29.03.16, 22:51
            No wlasnie tez sie zastanawialam ile to dziecko ma.. bo ja sama biegam duzo i czesto a po porodzie tak jak doczekac sie nie moglam powrotu do biegania tak te min 3 mce musialam odczekac zeby wszystko sie poschodzilo w miare... A i tak szybko wrocilam podobno :) Moze Ruda to wyczynowa sportsmenka.
            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 29.03.16, 23:08
              Plejówka pod blokiem Rudej, Tomeczek w domu u Rudej, Zosia w Londynie (?) a kto z małym chłopcem ? I poproszę o info tym syropku co w ciągu chwili ( tyle co droga do Rudej) likwiduje temperaturę z ponad 40c do wszystko ok
              • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 00:16
                A może Ruda po prostu wymyśliła sobie całą sytuację, że Wargasa ściągnąć do siebie?
          • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 00:14
            na4 napisała:

            ,W temacie młodzież czyżby szkoła do której chodzą nie dała się nowoczesnym trendom i oprotestowała istnienie dziennikow elektronicznych?,


            Smutna rzeczywistość jest taka, że większość szkół na wsiach i w małych miasteczkach nie ma jeszcze dzienników elektronicznych.
        • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 00:18
          aga_ata napisała:

          ,Pleja mi normalnie żal, chociaż ten trójkąt wieczorem pod blokiem Rudej i Marcina był bardzo widowiskowy, na miejscu Marcina sama bym nie widziała, za którym pobiec:p

          Powinien pobiec za Wargasem, żeby tamten pobiegł za Plejem ;)
          ,
          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 06:15
            A mnie nurtuje co knuje matka Robina Leśnika? Trudno mi uwierzyć w jej metamorfozę. Pozbyła się Drakuli i ladyM by zająć zaszczyną funkcje czarnego charakteru? No i wracając do spraw konsekwencji w kwestiach wychowawczych. Czy Ewa nie napomknęła do chłopaków coś w stylunidzcie do pokoju zaraz wróci Zaczes to wtedy pogadamy. A chłopaki co, galopem w teren i tyle było ich widać, bo alarmowo trzeba było przegadać sprawę z Basią... Widać, że czują grozę sytuacji ....
            • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 07:21
              na4 napisała:

              A mnie nurtuje co knuje matka Robina Leśnika? Trudno mi uwierzyć w jej metamorfozę


              A ja myślę, że jest tak jak mówi - chce dać Natalce szansę. Jej chodzi jedynie o szczęście Franka, jeśli on będzie się dobrze miał, Natalka pozostanie w jej laskach. ;)
              Zresztą w zapowiedziach sprzed kilku tygodni się wypowiadała, że polubią się z Natalką i że ona nie jest taka zła, tylko martwi się, żeby Franek nie przeżywał tego co ostatnio, gdy narzeczona go porzuciła.
          • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 06:44
            misterni napisała:

            > aga_ata napisała:
            >
            > ,Pleja mi normalnie żal, chociaż ten trójkąt wieczorem pod blokiem Rudej i M
            > arcina był bardzo widowiskowy, na miejscu Marcina sama bym nie widziała, za któ
            > rym pobiec:p

            >
            > Powinien pobiec za Wargasem, żeby tamten pobiegł za Plejem ;)
            > ,

            Nie, nie - powinien pobiec za Playką, zeby ta pobiegła za Wargasem!
            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 06:51
              A Marcin jako etatowa ciapa i niestabilny emocjonalnie facet oczywiście nie pobiegł za nikim:p
              • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 07:15
                On ostatnio w ogóle się zachowuje jak by był na jakiś przymulających prochach ;)
                • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 10:08
                  misterni napisała:

                  > On ostatnio w ogóle się zachowuje jak by był na jakiś przymulających prochach ;

                  On się tak zachowuje od swojego debiutanckiego odcinka:) Teraz jednak nieco rzadziej demonstruje ni to posępną, ni to zbolałą minę pod tytułem "wszyscy chcą mnie zrobić w ch..a".
                  Szpiegowska akcja Playa, wzbogacona niespodziewanym pojawieniem się Gibona mogła trwać dalej: w tych ciemnościach Gibon powinien tanecznym krokiem zbliżać się do Playa śpiewając sexi basem: "nie rycz, mała nie rycz, ja znam te wasze numery, ja jestem King Bruce Lee karate mistrz!"
                  Ale prawdziwym mistrzem jest Wargas. Jego "bardzo cię kofam" rzucone do Playa gdzieś między wyjmowaniem chińskich zabawek z torby, a pitoleniem nie wiadomo o czym było tak pełne uczucia, że aż dziw, że prąd nie wysiadł w mieszkaniu. Właściwie to czemu Play nie jest niańką Helenki? Nie musiałby się bawić w Sherlocka, Wargasa miałby zawsze na miejscu, a Ruda mogłaby przestępować z nogi na nogę po parku. Sprawiała wrażenie jakby jej się mocno chciało siku. A, i rozumiem, że ona karmi Helenkę butelką? Chyba, że kiecka z golfem, zdejmowana od dołu to specjalnie dla Wargasa: gdy ten wpada zziajany prosto z samolotu, 15 minut po alarmowym telefonie - Ruda podgina kiecę, podwija aż nad biust i zaczyna karmić Helenkę tłumacząc: "wiesz, przestraszyłam się, bo Helenka beknęła jakoś tak głośniej, niż zwykle, ale już jest wszystko dobrze".
                  • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 11:49
                    jako matka mam pytanie: no bo chyba dzieciom do 3go miesiąca podaje się czopki na BARDZO wysoką gorączkę? bo z tego co Ruda mówiła to podała syropek i gorączka zeszła ...są takie syropki dla noworodków?
                    jak ja bym bardzo chciała aby Playówka zaknuła jakąś intrygę na Wargasa i ruda i bawiła się nimi ale było by ciekawie...oczywiście nie jako psychopatka ale jako zdradzona dziewczyna (no bo narzeczoną nie można jej nazwać jeszcze)
                    • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 13:52
                      tak jest, wszystkie syropy na gorączkę są od 3 miesiąca. Ale wiesz, czopek to tak nieserialowo brzmi. Wiadomo że oni tam pozbawieni są ludzkich ułomności, wobec tego nie bekają, nie pierdzą, nie srają tylko defekują. Jeszcze by sobie widz zwizualizował Rudą w tej super kiecce jak ściąga pampecha i zakotwicza czopek w wiadomym miejscu. A tak to wiesz, syropek, srebrna łyżeczka, wytarcie ust różowym śliniaczkiem. Pięnie!
                  • europadasielubic Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 21:28
                    Wszystkie mamy tam chyba karmią butelką, bo jak inaczej wytłumaczyć to, że Natalka praktycznie od początku zostawia Hanię z kim się da i biega po całej okolicy.
                    • bachula_gr Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 31.03.16, 07:27
                      I wszystkie cudownie zaraz po urodzeniu sa w formie/makijazu/super wlosach/pelnej dyspozycyjnosci do swiata zewnetrznego ;)
                      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 31.03.16, 11:24
                        Co tam poród i forma w połogu.Kamizela pokazała siłę i hart ducha , gdy ze schorzeniem (podobno)
                        kręgosłupa dojeżdzała z Tomeczkiem na motocyklu do Warszawy do lekarza.W tajemnicy przed
                        rodzinką .Podobno grożił jej paraliż , czy tam operacja .Mnie jak chwyta atak korzonkowy , to o
                        szczotce do zamiatania się poruszam po domu ,a młodszam.One wszystkie są zdrowe inaczej.
                      • misterni A właśnie, że nie wszystkie, bo np Kaśkę po 01.04.16, 00:20
                        urodzeniu Szymka (?) całkiem forma opuściła, na wieki można rzec ;)
                        No i Natalka jest strasznie rozmemłana, ale po prawdzie, taka była zawsze, przed porodem też ;)

                        bachula_gr napisała:

                        "I wszystkie cudownie zaraz po urodzeniu sa w formie/makijazu/super wlosach/pelnej dyspozycyjnosci do swiata zewnetrznego ;)"
                        • mariamm87 Re: A właśnie, że nie wszystkie, bo np Kaśkę po 01.04.16, 08:10
                          Natalka może i rozmemłana ale miesiąc po porodzie nosiła koszule wpuszczone w spodnie podkreślające absolutnie płaski brzuch.
                    • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 02.04.16, 14:47
                      Oczywiscie ze butelka, inaczej musieliby pokazac realia karmienia piersia czyli matka karmiaca 24/7, z lekka nieogarnieta, ogolnie duzo siedzaca. A tutaj mamy mamusie w pelnym makijazu, bez brzucha od razu :)
    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 09:27
      Leśniczyna zastanowiła się nad słowami Natalki o chorobie Drakuli , ponieważ po chwili zapodała Natalce informację o super kardiochirurgu w Warszawie , po czym załatwiła wizytę na jutro
      na godz 14 tą . Natalka przekazała informację Drakuli ale ten oczywiście wymiksował się z rozmowy.

      Teraz przyszły pierwsze skutki przeprowadzki na hurra Pavulonów do Grabiny.
      -Pavulon powinien sam się przenieść do Grabiny , a dziewczyny zostawić w Warszawie, wszak to
      blisko i dojeżdzać wieczorem bądż na weekend.
      -Pavullon powinien przenieść się z Alą , a dziecię zostawić z dziadkiem w ich mieszkaniu , które
      nie powinno być odnajmowane.Nie zbiednieje tak bardzo lub nie wzbogaci się tak bardzo
      a w przypadku posiadania mieszkania , są i koszty .
      Wyrwali dziecko z korzeniami ze środowiska szkolnego i muzycznego i badają kupy w terenie.

      Chłopcy od Zaczesa to już takie podrostki , wąs im się sypie , a w głowie pusto , ciołki takie.
      Jak to Ewa mówi na wojnie ze szkołą , żeby jeszcze te oceny były na poziomie a to żadnych
      ambicji .Ubierani są jak przedszkolaki stale , a tu widać , że to już duże chłopaki.
      Rozumiem , że wieś , inne życie , ale Basia chodzi sama po nocy między krzakami , jeżdzi na
      wagary do Gródka .Siedzi Ala w domu , to nawet w celach rozrywkowych powinna dziecko
      czasami do szkoły odprowadzić .
      No a Wargas załatwił Plejkę na amen.
      Leci do nowego dzieciątka i jego mamusi i zaniedbuje stare dziecko , które ma jakieś niebezpieczne
      tiki na twarzy ,stale wykrzywia buzię , zamyka oko przy rozmowie , powinien tym się
      zainteresować.O dom jest spokojny , bo Joasia o wszystko zadba , w ramach miłości do swego
      mężczyzny , który ją normalnie olewa.
      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 09:40
        Gibbon zastygł w bezruchu na widok Plejki i Wargasa i nic nie zrobił.
        Tak jak kiedzyś rudy Budzyń na lotnisku nie podszedł do Gośki i Lagody ,zeby się przywitać , a
        potem trzymał to w tajemnicy i nie ujawnił Wargasowi , że Gosha odleciała z innym.
        Oni tak mają , że się nie wtrącają .A uważam, że powinni gdy są mimowolnymi świadkami pewnej
        sytuacji.
      • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 09:53
        Nie będę komentowała wczorajszego odcinka scena po scenie bo nie mam za dużo czasu (a odcinek był mega żenujący bardziej niż pozostałe chyba) ale od pierwszych scen nasunęła mi się refleksja: what the fuck za co ja się pytam dostała telekamerę to beztalencie o żółtych włosach zwane Playem??? za to to cos dostało nagrodę dla najlepszej aktorki no bo sceny z auta i spod auta jak "flirtuje" z panami policjantami były straszne i okropne i jej idiotyczny smiech i te miny i te umizgi jezusieeeeeeeeeeeeeee myślałam że wywale tv przez okno wczoraj !!!!
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 10:21
          Telekamery to są tak wartościowe nagrody, że kupa zrobiona przez sarnę w lesie ma większą wartość niż ta statuetka, którą ja bym chyba tylko gwoździe w ścianę wbijała.

          wawrzanka - jak to w Internach mówią - you made my day swoim wpisem :D
          >Teraz jednak nieco rzadziej demonstruje ni to posępną, ni to zbolałą minę pod tytułem "wszyscy chcą mnie zrobić w ch..a"

          'Oplułam monitor' :D

          Mateusz z Antkiem już wyglądają tak, że jakbym ich spotkała wieczorową porą w Grabinie to bym się bała. Wyrosną na taką wioskową bandę, tak ich doskonale rodzice wychowują.

          A co do policjantów i sceny z Plejem.
          Nie wiem czy ja dziwna jestem, jakaś głupia czy coś, ale jakbym przejechała na czerwonym albo stuknęła inne auto, to bym przeprosiła i nie robiła cyrków z mandatem i nie robiła z siebie blond kretynki.
          • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 10:35
            Ze spojlerów wynika, że Wargasowi dupę uratuje Marcin i Plejka jeszcze nie dowie się strasznej prawdy.
          • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 10:52
            aga_ata napisała:

            > Telekamery to są tak wartościowe nagrody, że kupa zrobiona przez sarnę w lesie
            > ma większą wartość niż ta statuetka, którą ja bym chyba tylko gwoździe w ścianę
            > wbijała.

            Gó...ane nagrody za gó...ane aktorstwo, grunt, żeby sponsorzy byli zadowoleni. Dla mnie telekamerę może dostać nawet ta sarna, której kupy analizowała ostatnio Fryczówna.
            • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 11:17
              Plejka już drugi raz dzierży telekamerę ;)
      • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 11:14
        latarnik88 napisała:

        > Leśniczyna zastanowiła się nad słowami Natalki o chorobie Drakuli , ponieważ po
        > chwili zapodała Natalce informację o super kardiochirurgu w Warszawie , po czy
        > m załatwiła wizytę na jutro
        > na godz 14 tą . Natalka przekazała informację Drakuli ale ten oczywiście wymiks
        > ował się z rozmowy.


        Myślę, że jednak to był podstęp, no ale zobaczymy, może się coś okaże ;)
      • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 11:43
        latarnik88 napisała:

        > Leci do nowego dzieciątka i jego mamusi i zaniedbuje stare dziecko , które ma j
        > akieś niebezpieczne
        > tiki na twarzy ,stale wykrzywia buzię , zamyka oko przy rozmowie , powinien tym
        > się zainteresować.


        :D :D :D Wojtuś na amen zapomniał o Goshy, biologicznej matce, podświadomość się odzywa. Ten dzieciak nie powinien grać w tym serialu, za bardzo się przejmuje swoją rolą, która jest rolą trudną i wcale nie obojętną dla psychiki dziecka w wieku wczesnoszkolnym. Gra kiepsko i nerwowo, co w sumie rozumiem. Ta postać wiecznie przeżywa jakieś katusze i jest angażowana w sprawy dorosłych, którzy z niczym sobie nie radzą: a to zniknięcie Goshy, a to odbicie przez opiekunkę z rąk sekty, a to ściganie przez mafię i ukrywanie się, a to swatanie Playa i Wargasa, jakieś dziwnie układy i układziki, teraz jeszcze ukrywana siostra. Co innego Mateusz, dla którego mjm to środowisko naturalne od urodzenia. Co innego kuta na cztery nogi Basia, której rola jest dość zabawna i której wszyscy nadskakują pomimo jej licznych wybryków. Naprawdę, Wojtuś powinien mieć psychologa.
    • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 13:59
      Wczorajsza scena z policjantami była tak żenująca, że aż mi się cola w szklance wygazowała z zażenowania i poczucia wstydu. W normalnym życiu wyglądałoby to tak, że play wyciągnęłaby telefon i zadzwoniła do swojego chłopa, przekazała telefon jednemu z panów policjantów a ten podyktowałby numer swojej odznaki z uprzejmą prośbą. Jak wyskoczył młody i zaczął mówić że jego tata jest policjantem, a ta blond piękność o mózgu kury nioski zaczęła mówić, ze się filmów naoglądał, to aż zrobiłam pfffff.
      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 14:15
        Niestety Plejka i w reklamie gra idiotkę i w serialu również blond idiotkę kurę domową,która podoba
        się facetom, również policjantom.Robi głupie minki , szczerzy ząbki , a do tego zgrabna figura i
        za to ją publika kocha i przyznaje telekamery.W każdym bądż razie ci co głosują i wysyłają głosy
        tak decydują.WMjm to takie przydatne wyposażenie domowe , w każdym razie jest tak traktowana
        przez swego policjanta agenta Wargasa, który wiecznie w pośpiechu z zaaferowaną miną wyznaje
        kult Rudej i Helenki.

        Tak , ten chłopczyk grający Wojtusia powinien dostać jakieś wsparcie , bo żal chłopczyny.
        A Basia od Ali nareszcie dostała nowy uczes , w postaci warkocza z tyłu głowy , zamiast
        koron i innych upięć w stylu Św.Łucji.
        Mateusz i Antek świetnie się bawią w serialu , widać , że na luzie.Mateusz wyrobił się na planie ,
        długo nie mówił , a jak zaczął to z kłopotami.Myślałam , że go zmienią , tak jak pierwszą Anię od
        Namiota , która była śliczna ale mało wymowna.Obecna Ania za to gra wpatrując się intensywnie
        w twarz interlokutora i zamierając w bezruchu.
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 14:34
          Poprzednia Ania mogłaby grać córkę diabolicznego Darka, była przerażająca:D

          Te Telekamery, skoro o nich mowa, to żadne tam szumne nagrody, ile osób w sumie głosowało? Może ze trzydzieści tysięcy głosów by się uzbierało. Co to za publika? Jedno niewielkie osiedle:p

          misku123 napisała:
          >W normalnym życiu wyglądałoby to tak, że play wyciągnęłaby telefon i zadzwoniła do swojego chłopa, przekazała telefon jednemu z panów policjantów a ten podyktowałby numer swojej odznaki z uprzejmą prośbą.

          Też mi coś takiego przyszło do głowy i byłam prawie pewna, że i Plejka wpadnie na ten pomysł, ale lepiej widocznie stroić minki i robić z siebie idiotkę. Muszę zapamiętać, że faceci lubią blond kretynki.
          • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 16:22
            aga_ata napisała:

            ale lepiej widocznie stroić minki i robić z siebie idiotkę. Musz
            > ę zapamiętać, że faceci lubią blond kretynki.
            Matko, to do tej pory o tym nie wiedziałas?
            Powedruj do pierwszego lepszego sklepu moto/rtv/agd/cos w tym stylu i zrob experyment - fachowo i konkretnie oraz bredzac durno ale mrugajac slepiami.
            warianty - do A zrob sie na brunetke w schludnym stroju, do B - na blondynke w mini
            Zobaczysz roznice ;))
            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 16:26
              Spaliłabym się ze wstydu sama przed sobą albo gruchnęła śmiechem w trakcie:p
        • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 30.03.16, 15:08
          latarnik88 napisała:

          > A Basia od Ali nareszcie dostała nowy uczes , w postaci warkocza z tyłu głowy ,
          > zamiast
          > koron i innych upięć w stylu Św.Łucji.

          :D:D:D
    • orlidka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 31.03.16, 22:50
      Cały serial to absurd
      • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.04.16, 14:19
        Oczywiście.
        I na tym polega jego urok :DD
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 04.04.16, 14:30
          Oglądanie życiowego serialu byłoby pozbawione sensu i logiki. Od życiowych spraw to my mamy własne życie, a od absurdów, na które można wiecznie narzekać MjM :D
          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.04.16, 06:35
            No i jak tam, jak tam, jak tam WRAŻENIA? :)

            Niezależna Basia wożona w te i z powrotem, Pavulon z marsową miną, ale z wciąż rewelacyjnym zaczesem, który zmałpował chyba od samego mistrza Zaczesa, który w swojej ultra modnej pikowanej kurtawce strofuje swoich synalków (wreszcie!!!!!), no i Ruda Ewunia, która pracowała przy komputerze (sic!). Brakowało tylko Luckowej z jakąś mądrością w stylu "oj chłopcy, chłopcy, znowu narozrabialiście, ale pamiętasz Mareczku jaki byłeś w ich wieku".


            A z drugiej strony Tomasz brnący jak ostatni idiota w te swoje kłamstewka i robiący debila z Pleja, który jest łatwowierny jak dziecko we mgle w drodze na Nową Zelandię.

            No i trochę od czapy wątek Arciuchowej i Wernera, aż nie wiem po co i w jakim celu. Może misja?

            PS.
            Byłam wysoce zdegustowana faktem niechęci Tomasza wobec pomocy Marcinowi, żeby znaleźć Lemura przez CBŚ. Oj tam, oj tam. Jak trzeba było Rudą namierzać telefonicznie, to jakoś Tomaszowi nie wadziły przepisy regulaminu i prawa, o! Co nie zmienia faktu, że życzę sobie i nam, żeby się Lemur nigdy nie znalazł, ale się niestety znajdzie, to logiczne... :/
            • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.04.16, 07:03
              aga_ata napisała:


              > No i trochę od czapy wątek Arciuchowej i Wernera, aż nie wiem po co i w jakim c
              > elu. Może misja?
              >
              Oczywiscie, ze misja, bo to w ogole misyjny serial :/
              Ale za TEN odcinek, TEN watek, to ja bym zabila scenarzyste!
              Dlaczego nie moglei pokazac choc odrobine realiow?
              Dlaczego pokazuja, ze po wyczuciu guzka WYSTARCZY w srodku dnia, z biegu udac sie do szpitala, a tam od reki - usg, mammao, i (gdyby nie wezwanie lekarza badajacego do szpitala) OD RĘKI wyniki. No Jezus Maria!!!!!! Jeden taki przypadek w realu! Dla przecietnej kobiety, bez genialnego adwokata u boku!
              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.04.16, 09:34
                Ależ można , tylko odpłatnie .Też tak robiłam .Lekarz radiolog natychmiast odczytuje kliszę , prosi do
                gabinetu i strzela USG.
                Chłopcy od Zaczesa to takie kudłate pustaki .Tyle razy wołani są do szkoły na rozmowę i żadnych
                efektów.Oni niby są dobrzy w swoich zamiarach ale kompletna pustka w głowach.
                Nie uczą się a podrabiają stopnie.Kompletna porażka w kwestiach wychowawczych , chłopców i
                dziewczyn.I duża rodzina niby , a każdy zajęty swoimi sprawami , tylko stół ich jednoczy.Pozory.
                Ciekawa jestem , jak by Basia zareagowała na wiadomość o ciąży Ali.Powinni iść tą drogą .
                Bardzo mi brakuje akcji z kolejną ciążą u dziewczyn z Mjm.
                • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.04.16, 10:05
                  latarnik88 napisała:

                  > Ależ można , tylko odpłatnie .Też tak robiłam .Lekarz radiolog natychmiast odcz
                  > ytuje kliszę , prosi do
                  > gabinetu i strzela USG.
                  I wyniki mammo tez dostalas od reki??
                  To daj namiary - nawet na priva
                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.04.16, 10:22
                    Za 80 zł , od ręki i bez łaski .Darmowe są co 2 lata , w mojej grupie wiekowej.W szpitalu był zepsuty
                    aparat(miałam skierowanie) , poszłam do spółdzielni lekarskiej(skierowania nie honorowali) , a że robiłam tam 18 m-cy wcześniej bezpłatnie , to musiałam tym razem płacić.
                    Po 15 min miałam wynik z zaleceniem kontroli za rok.Byłam w tym roku , badanie za darmo , wynik nazajutrz.
                    • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.04.16, 11:04
                      Ciekawe, bo ja bez skierowania - wynik mammo przynajmniej tydzien. Platnie.
                      Ze skierowanie, niepłatnie - czeka sie najpierw na termin, a potem ok 2 tygodni na wynik. No chyba, ze jest nie wesoło, to wtedy sciagaja telefonicznie na cito.
                      Zreszta na ten platny bez skierowania tez sie na termin czeka, jakos nie ma miejsc tak na pstryk, w dowolnej wymyslonej porze.... no ale ja nie ze stolicy....
                      • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.04.16, 11:08
                        Pozwole sobie jeszcze dodac, ze z tego odcinka przecietny ogladacz NIE dowie się, że badanie mammo oraz usg mozna zrobic platnie prywatnie.
                        Jezeli to miała byc misja - to wyjatkowo nieudana.
                        Gdy promowali rozmaite telefonie, strony internetowe etc - klarowano przez kilka odcinkow jak krowie na grani - a temat faktycznie wazny - potraktowano gorzej niz per noga.
                        Szkoda.
                        • bachula_gr Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.04.16, 12:24
                          Wyniki usg dostaje od razu, bada lekarz a w czasie kiedy sie ubieram opisuje I drukuje.
                          Wyniki mammo w ciagu 24h. Robi technik, opisuje lekarz i wrecza osobiscie z komentarzem.

                          Inna rzecz, ze nie wiem jak w Pl ale tutaj (GR) mammo wykonuja w okreslonych dniach cyklu a nie z marszu.
                          • bachula_gr Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.04.16, 12:27
                            Inna rzecz, ze odebranie wynikow przez osobe obca (nawet jesli to blyskotliwy adwokat) co najmniej naciagane. Bo slubu* w koncu chyba nie bylo? :)

                            *- taka mam zagwozdke
                            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.04.16, 13:39
                              Ślubu nie było, choć takowe plany Anna z Wernerem snuli. Były przygotowania do wesela w Siedlisku, suknia i takie tam. Jednakże, oboje doszli do wniosku, że wola żyć w grzechu, znaczy się na kocią łapę.
                              • bachula_gr Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.04.16, 17:19
                                Aaa czyli dobrze pamietalam. Dzieki. Pamietalam tez pomost...poslubny :P
                              • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.04.16, 20:57
                                Otóż to! Nie było ślubu. Werner wlazł do gabinetu i odebrał wyniki obcej osoby. A pamiętacie Gibona jak się miotał, dwoił i troił, a i tak syna nie mógł nawet zobaczyć w szpitalu :D Jeszcze mu Lemura wsadzili na głowę. "Misyjność" tego serialu jest na najwyższym poziomie tylko wtedy, gdy chodzi o lokowanie produktów:D
                                To tak na szybko, bo teraz to wiadomo. Serial leci:)
                                • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.04.16, 21:50
                                  I przeleciał. Nie umknęło mojej uwagi ponure oblicze Namiota i cierpienia Budzyna, który całą duszą, sercem i jedną częścią ciała jest przy plastyczce, a tu Namiot mu siedzi na głowie. I niby to Namiotowi mniej zależy, ale tylko teoretycznie, bo tak naprawdę to Namiot po prostu jest na przegranej pozycji. Budzyn jest z Namiotem z poczucia obowiązku, to widać od dawna. Co ciekawe, gry aktorskiej tu nie ma żadnej, ale za to są jakieś tam emocje aktorów i one właśnie grają tu najlepiej. Dominika Ostałowska gra jak spadająca masywna gwiazda machająca chusteczką na pożegnanie swej młodości i taka postać Martusi się wyłania z serialu. Wieczorek autentycznie wrażliwy na uroki plastyczki - i taka postać Budzyna się wyłania z serialu. Plastyczka gra jak w szkolnym teatrzyku (jak większość naszych ulubieńców zresztą), więc nie ma co oceniać.

                                  Nasz Wampirek ugotowany, czyżby to był jego koniec? Czy Lady Makbet już nigdy nie wyłoni się z mroku i nie sypnie tekstem o burakach? No szkoda, szkoda, bo coś mało czarnych charakterów ostatnio. Przegapiłam niestety scenę ze złymi kłusownikami. Zasadzają sidła na Robina?
                                  • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.04.16, 00:45
                                    Ja myślę, że Drakula i Lady Makbet nie odpuszczą tak łatwo, wszak ponoć nie mają już innych szans na dziedziczkę.
                                    Natomiast scena gdy zjechali się zięciowie byli, obecni i niedoszli w jednym czasie, to absurd nad absurdami. ;) A wcześniej niemal jednocześnie Namiot i Maria.
                                    A Zaczesa mi się autentycznie żal zrobiło, mam nadzieję że ów Bogusz nie namiesza zanadto ;)
                                    Z pozytywów - widać, że matka Robina szczerze polubiła Natalkę :)
                                    Teraz czekam odcinka, w którym Kisielowa będzie próbowała poderwać Lucjana ;)
                                    • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.04.16, 01:01
                                      A, i nie wiem czy zauważyliście, że Lucjan zaczął "knuć" razem z Kamizelą? ;)
                                      Tak przy okazji, czy on ma jakiś przydomek?
                                      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.04.16, 06:30
                                        misterni napisała:
                                        >Tak przy okazji, czy on ma jakiś przydomek?

                                        Lucek? Nie ma niestety... Pozostał Luckiem.

                                        wawrzanka doskonale opisała plastyczność uczuć i odczuć, i przeczuć Namiota i Budzyna, od emocji wrzało, telewizor się zagrzał, ja cała rozedrgana czekałam na rozwinięcie tej bolesnej akcji, ale niestety... i ten strasznie wielki problem spania, kto na podłodze, kto gdzie i dlaczego. Ech...życie!

                                        Wpieprzanie się Kamizeli w życie innych osiąga kolejny level. Ten parking samochodowy na werandzie Grabiny był absurdalny, żenujący po stokroć i idiotyczny. Łącznie z zachowaniami wszystkich.

                                        Na dokładkę sielanka u Robina Hooda z jego lubą Natalką. Zło pokonane, dobro zwyciężyło, uf.

                                        Ale nikt nie zauważył, że wreszcie pokazano byyyyznes przez duże B! Wszak pokazali pracę Zaczesa! Czapki z głów!

                                        • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 07.04.16, 12:36
                                          Ależ zauważyłam ten park maszyn jak w największych przetwórniach ;). Mareczek znajdzie się ni chybi w pierwszej setce najbogatszych polaków ;)
                                          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 07.04.16, 13:31
                                            ZnalazłBY się, gdyby nie okrutne groźby ojca niejakiego Bartka-samobójcy, który stanie na drodze tej pięknej karierze...
                                            • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 07.04.16, 13:58
                                              aga_ata napisała:

                                              > ZnalazłBY się, gdyby nie okrutne groźby ojca niejakiego Bartka-samobójcy, który
                                              > stanie na drodze tej pięknej karierze...
                                              Czy może tak być, że biznesmen Zaczes nie ubezpieczył swojego owocowego parku maszynowego ?
                                            • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.04.16, 01:17
                                              Ja myślę, że i ta przeszkoda zostanie pokonana. :)
                                              • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.04.16, 01:21
                                                Trochę to wprawdzie potrwa, Kamizela pewnie będzie chodzić zatroskana czas jakiś kiwając głową nad nieszczęściami spadającymi na ich rodzinę i smarkając w chustkę, pewnie Andrzej i Marta wesprą od strony prawnej, może Andrzejek, Marcin i Paweł wstawią się nieco mniej zgodnie z prawem, ale w końcu problem minie ;)
                                  • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 07.04.16, 10:02
                                    wawrzanka napisała:

                                    . Wieczorek autentycznie wrażliwy na uroki plastyczki - i taka postać Budzyn
                                    > a się wyłania z serialu.

                                    No i trudno się dziwić, skoro to jego babka w realu :)

                                    Przegapiłam niestety scenę ze złymi kłuso
                                    > wnikami. Zasadzają sidła na Robina?

                                    Odgrażali się, że jak nie odpuści, to skończy jak tatuś, czyli źle, niestety. Ale ja tam wierzę w Robina. No przecież musi zająć się Natalką, jak kiedyś Lucek Kamizelą.
                                • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.04.16, 06:56
                                  W Polsce tez sugeruja okreslone dni cyklu.
                                  A wyniki - na dwoje babka wrozyla. w wiekszosci przypadkow musi byc stosowny wpis na swistuk lub imienne upowaznienie. ale zdaza sie, ze wystarczy znac nazwisko chorego oraz czego(!) dotyczylo badanie.
                                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.04.16, 07:09
                                    Jeśli chodzi o mnie muszą ponownie wyrazić swoją obawę o wampirzą rodzinę. Nie zabierajcie Drakuli i i LadyM !!!! Nadzieją napawają ostatnie słowa i odgrażanie się Robinowi, że on tu wróci.... No mam nadzieję, bo słodycz związku Natalki i Leśnika wywołuje już odruch wymiotny. Zdecydowanie Kamizela wchodzi już na wyżyny. Tak nabrzmiałe problemy ( choć do końca wciąż nie trafia do mnie przyczyna) Budzyna i Martusi da się poprostu rozeiązać przez to, że spędzą w jednym pokoju w Grabinie noc. Oj, całe stata terapeutów rodzinnych patrzcie i uczcie się .... Na marginesie strasznie jakoś wymaglowało życie z Martusią naszego Budzyna, marnie jakoś się prezentuje, lat mu dodało na potęgę ... Choć przypuszczam, że pare seansów terapeutycznych w Grabinie i będzie jak młody bóg ...
                                    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.04.16, 09:15
                                      Ja , jako zdeklarowana fanka serialu marzę o wątkach dot poznania Lucka i Kamizeli.Tzn sprzed 60 lat.
                                      Takie wplatane w obecną treść serialu.Aktorzy oczywiście współcześni a nie odmładzani obecni
                                      dziadkowie.Taka ich miłość od początku , porzucenie Kamizeli przez Lagodę itd itp.

                                      Co do Zaczesa i jego biznesu , to czarno widzę jego działalność po zemście ojca tego chłopca
                                      obśmianego na FB.Będzie się miał , może wrócą czasy , kiedy gdyby nie ręciny rodziców , to nie byłoby
                                      co do garnka włożyć a głód zaglądał w oczy Grabinie.

                                      Drakula żle rozegrał sprawę w kwestii obłaskawienia Natalii.
                                      Najpierw ją porzucił i odrzucił łącznie z upokorzeniem .Potem trochę chciał a głównie chodzi o dziecko.
                                      Gdyby nie to , że Natalia ma chłopaka , to wystarczyłyby maślane oczy i przytulaski i Natalka zgodziła
                                      by się na wszystko .Wyjechałaby do Niemiec i finito .A tak czuje się mocno osadzona w rodzinie i
                                      co najważniejsze ma narzeczonego , który poprzednika zrzucił ze schodów.
                                      Ja myślę , że na tym się nie skończy , spodziewam się porwania dziecka i pogoni tym leśnym autem
                                      po autostradach Europy.
                                      A Marysia to chyba już nie mieszka z Bilobilem.
                                      Czy u Was też słychać kukanie kukułki przez całą emisję odcinka? Chyba w grudniu nie kukają.
              • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 05.04.16, 09:42
                Pewnie chodziło o ukryty przekaz pt. badajcie się dziewczyny !!! Dziwaczne, że lekarz nie powiedział przy badaniu: wszystko jest ok, albo nie. Tylko, że wynik badania będzie w opisie, który wydamy w sprzyjającym dla lekarza czasie. Trochę to takie barbarzyńskie

                > aga_ata napisała:
                >
                >
                > > No i trochę od czapy wątek Arciuchowej i Wernera, aż nie wiem po co i w j
                > akim c
                > > elu. Może misja?
                > >
                > Oczywiscie, ze misja, bo to w ogole misyjny serial :/
                > Ale za TEN odcinek, TEN watek, to ja bym zabila scenarzyste!
                > Dlaczego nie moglei pokazac choc odrobine realiow?
                > Dlaczego pokazuja, ze po wyczuciu guzka WYSTARCZY w srodku dnia, z biegu udac s
                > ie do szpitala, a tam od reki - usg, mammao, i (gdyby nie wezwanie lekarza bada
                > jacego do szpitala) OD RĘKI wyniki. No Jezus Maria!!!!!! Jeden taki przypadek w
                > realu! Dla przecietnej kobiety, bez genialnego adwokata u boku!
                • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.04.16, 10:28
                  a mnie rzuciły się w oczy wczoraj dwa wątki które nie dają mi spokoju:
                  1) ukochane najlepsze siostry jadą na wieś daleko daleko za warszawe i jedna drugiej nic nie mówi - zapakowały by się do jednego auta i pojechały ekonomiczniej ...
                  2) dlaczego Maria posiadając takiej klasy auto (to chyba audi kombi ) nie sprzedała go aby ratować syna i jego haracz tylko zaangażowała dwa jeleni czyli swoich mężczyzn - jeden z nich niepełnosprawny sprzedał swoje auto a ona chamsko wozi tyłek swoim czarnym kombi w momencie kiedy niepełnosprawny były mąż musi liczyć na pomoc budzyna w podwiezieniu na wieś...

                  PS gra aktorska pani Budnik w MjM jest FATALNA!!!!!
                  po PLACU ZBAWICIELA była moją aktorką nr 1 teraz ...żal
                  • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.04.16, 10:36
                    mama-008 napisała:

                    > PS gra aktorska pani Budnik w MjM jest FATALNA!!!!!
                    > po PLACU ZBAWICIELA była moją aktorką nr 1 teraz ...żal

                    Też ją pamiętam z tego filmu. "Plac Zbawiciela" to dla mnie pozycja obowiązkowa w polskiej kinematografii, rewelacyjnie napisany i po mistrzowsku zagrany. To wielka rzadkość w polskich filmach.
                    Oni chyba mają tak grać w tych serialach jak na szkolnych przedstawieniach, chyba tak im reżyser każe, bo aż trudno uwierzyć.
                    • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.04.16, 17:48
                      wawrzanka napisała:

                      > mama-008 napisała:
                      >
                      > > PS gra aktorska pani Budnik w MjM jest FATALNA!!!!!
                      > > po PLACU ZBAWICIELA była moją aktorką nr 1 teraz ...żal
                      >
                      > Też ją pamiętam z tego filmu. "Plac Zbawiciela" to dla mnie pozycja obowiązkowa
                      > w polskiej kinematografii, rewelacyjnie napisany i po mistrzowsku zagrany. To
                      > wielka rzadkość w polskich filmach.
                      > Oni chyba mają tak grać w tych serialach jak na szkolnych przedstawieniach, chy
                      > ba tak im reżyser każe, bo aż trudno . Postać wprowadzona od czapy, jakby ktoś miał pomysł na Budnik a potem zapomniał właściwie jaki. Jej bohaterka głównie nieobecna, to wyjeżdza, to wychodzi ( coby synuś mógł oddać się grzesznym igraszkom przed ślubem !!!!! ) raczej pojawia się w legendach, które snuje Leśnik Robin. Zaraz odejdzie zupełnie w niebyt, bo jak przypuszczałam toczy ją śmiertelna choroba. No i stąd oczywiście jej wielka metamorfoza .... Liczyłam, że coś knuje cudownie podłego i po odejściu z widoku Drakuli i mamuśki przejmie z dumą obowiązki czarnego charakteru. A ona tak poprostu umrze . Miejmy nadzieje, że wcześniej nauczy Natalkę jak ugotować ulubioną zupę grzybową Leśnika Robina
                      • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 07.04.16, 11:04
                        Przegapilam poczatki chyba - czy mamusia lesnika mieszka gdzies indziej i w lesniczowce zjawia sie w odwiedziny, czy tez objela lesniczowke w posiadanie (jako gospodyni?) wraz z objeciem posady lesniczego przez Lesnika??
                        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 07.04.16, 13:32
                          czekolada72 napisała:
                          >Przegapilam poczatki chyba - czy mamusia lesnika mieszka gdzies indziej i w lesniczowce zjawia sie w odwiedziny, czy tez objela lesniczowke w posiadanie (jako gospodyni?) wraz z objeciem posady lesniczego przez Lesnika??

                          Oj tego to my chyba nie wiemy...
                          Ona tam po prostu BYŁA.
                          • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 07.04.16, 16:46
                            :))))
                          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 07.04.16, 18:13
                            aga_ata napisała:

                            > czekolada72 napisała:
                            > >Przegapilam poczatki chyba - czy mamusia lesnika mieszka gdzies indziej i
                            > w lesniczowce zjawia sie w odwiedziny, czy tez objela lesniczowke w posiadanie
                            > (jako gospodyni?) wraz z objeciem posady lesniczego przez Lesnika??
                            >
                            > Oj tego to my chyba nie wiemy...
                            > Ona tam po prostu BYŁA.
                            Zagadnienie zaiste godne przemyśleń. Kto był pierwszy Leśnik Robin czy matka ? Coż pozostaje nam ocknąć się z zadumy, bo nowe wydarzenia nas zaabserbują do bólu. Ostatnio w Mjm dużo zagadek np co było w memach ? A mnie intryguje co się dzieje tak wstrząsającego w Barcelonie, że nasz wielkousty Tomaszek jeszcze potężniej się zasępia niż zwykle i jak prawdziwy mężczyzna odpowiada jest ciężko. Zaczynam się o niego poważnie obawiać, bo chodzą słuchy, że straci pracę ... No nie wiem jak Plejówka to wszytko udźwignie ...zwłaszcza, że zamach na siebie ponoć ma wykonać
                            • lifecolor Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 07.04.16, 18:34
                              Ojciec Robina też leśnik, więc mieszkała tam wcześniej :)
                              • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 07.04.16, 19:43
                                Zaiste na4 rację ma, że szykują się w życiu Tomasza i Plejki rzeczy wielkie i wstrząsające.

                                Jestem również ciekawa, co też Barcelońska policja chce od Tomasza, co on takiego ma, czego nie ma nikt inny, co on umie, czego może ich nauczyć, kogo on ściga, że musi tak daleko jechać - po prostu żądna jestem detali! ;d

                                na4 napisała:
                                >Ostatnio w Mjm dużo zagadek np co było w memach ?

                                To tak jak z podawaniem kwot w MjM.
                                Nikt nigdy nie powie ile kosztuje samochód/mieszkanie/dom, tylko konspiracyjnie napisze to na kartce. I wtedy bohater wyrazem swego lica musi odegrać odpowiednio: szok/niedowierzanie/złość/radość.

                                Podobnie z internetowymi breweriami.
                                Lico Zaczesa aż się gotowało z oburzenia, zatem możemy sobie tylko wyobrazić, jakże straszne rzeczy tam były...!
                              • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.04.16, 06:40
                                lifecolor napisała:

                                > Ojciec Robina też leśnik, więc mieszkała tam wcześniej :)

                                No wcale to nie znaczy.
                                to w koncu jest miejsce pracy. Po smierci ojca, mogli poprostu wybyc gdzie indziej, zostac >wymeldowani< etc.
                                zas po skonczeniu stosownych nauk oprzez lesnika i zaangazowaniu go na stanowisko, akurat w tym samym miejscu - mogli sie PONOWNIE wprowadzic. tyle, ze angaz dotyczyl lesnika. wiec mamusia??
                                • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.04.16, 07:14
                                  W Mjm są tajemnice, które nigdy nie wyjdą na światło dzienne, gdzieś ktoś-coś szepnie półsłówkiem, nie dopowie a w naszych głowach rośnie tylko poczucie bezmiaru niedosytu. I co najgorsze musimy z tym żyć i dzielnie przyjmować na klatę owe poczucie braku .... No i podrąże temat Basi, fatalnie ( a właściwie jak ) traktowanej przez grupę rówieśniczą i dlaczego ? No może kłapnęła coś ? A może na wstępie pokazała towarzystwu focha, że jest tu za karę, że ona ze stolicy i od pianina a oni od pasienia kóz ...A może intrygant i manipulantka i wkręciła chłopaków ? Dlaczego musimy zakładać, że jest ofiarą ? Czy Mostowiaki (oraz familijniprzyjaciele i znajomi królika) są fajni, a reszta be .... Mnie osobiście dziewcze od początku irytowało i w związku z tym ważę się na stworzenie alternatywnego scenariusza wydarzeń ot co !!!
                                  • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.04.16, 08:58
                                    W rodzinie Mostowiaków brak czarnych charakterów, rodzina idealna. Wszyscy mogliby uczestniczyć konkursie na mega-świętego. Jak ktoś miał coś za uszami to szybko nawrócił się na drogę cnoty. Dzięki temu dostępują nagrody w formie zjawisk nadprzyrodzonych jak np.: po wielokroć cudowne ozdrowienia, wygrane w totka czy bezpłodne staną się płodnymi (jak to ma zdarzyć się w przypadku Ali). To ten mikroklimat Grabiński lub gen Mostowiacki :)
                                • misterni To akurat jest jasne 08.04.16, 12:25
                                  Leśniczówka jest do dyspozycji leśniczego i skoro posiada rodzinę, to może z nią mieszkać. Matka to wszak rodzina jakby nie było, niektórzy nawet twierdzą, że bardziej niż żona ;)

                                  czekolada72 napisała:

                                  ,zas po skonczeniu stosownych nauk oprzez lesnika i zaangazowaniu go na stanowisko, akurat w tym samym miejscu - mogli sie PONOWNIE wprowadzic. tyle, ze angaz dotyczyl lesnika. wiec mamusia??

                                  • na4 Re: To akurat jest jasne 08.04.16, 12:41
                                    Wydaje mi się, że Ala nie ma już zadnych zleceń i dlatego zajęła się analizą leśnych dróżek i pichceniem z archiwów kulinarnych Mostowiaków
                                  • czekolada72 Re: To akurat jest jasne 08.04.16, 13:08
                                    Matko kochana, ale mi nie tłumaczcie oczywistych i powszechnie wiadomych spraw!
                                    Moje pytanie tyczyło czy mamusia miszka tam na stałe, bo z nim sie wprowadziła, czy tez ma gdzies indziej mieszkanie/dom/pałac a do syna przyjezdza ugotowac mu zupke. A ze wyjezdza - to tez zauwazylam, i wcale to nie daje odpowiedzi na moje dumanie.
                                    • latarnik88 Re: To akurat jest jasne 08.04.16, 16:06
                                      Matka mieszka z Robinem , a wyjeżdzała do sanatorium podobno , tak mówiła a może to był szpital ,
                                      skoro ma kontakty z kardiologiem
                                      a teraz pojechała do siostry czyli cioci .Mieszkają tam na stałe , skoro ojca zabito podczas pełnienia
                                      obowiązków, to nie zdążyli wyrzucić ich z leśniczówki , a Robin w tym czasie skończył studia i zajął
                                      miejsce po ojcu.Jest tam jakiś pracownik , podwładny Robina ale mieszka gdzieś indziej.
                                      Ona ukrywa chorobę przed synem ale wyda się i tak.
                                      • latarnik88 Re: To akurat jest jasne 08.04.16, 16:19
                                        Wygląda na to ,że Robin z mamą nie mają swego domu/mieszkania.Ona mówiła Natalce , że urodziła syna
                                        będąc w jej wieku , czyli wyszła z domu rodzinnego i poszła za ojcem Robina , pewnie gdzieś na służbowe
                                        locum i tak poszło.A Robin to chyba jest w wieku 25-30lat , jak myślę.
                                        Straszni ci kłusownicy , centralna Polska , żadne bory czy puszcze , policja w działaniu w osobie
                                        Staszka, zabili człowieka i nie ma winnego.Nadal zakładają wnyki , rąbią las i bezkarni.
                                        • czekolada72 Re: To akurat jest jasne 09.04.16, 13:37
                                          No wlasnie tak mi sie wydaje - mamusia najpiew mieszkalam z mezem-lesnikiem, zapewne w sluzbowej lesniczowce. Po jego smierci - musieli sie wyprowadzic, zapewne, i - gdzies sie tulali, az do chwili obecnej, gdy mlody lesnik objal stanowisko , wraz z miszkaniem, gdzie kiedys pracowal tatus, zastrzelony przez wieloletnich klusownikow, i sciagnal z tulaczki mamusie, ktora teraz wybywa to do sanatorium, to na noc do siostry.
                                          • na4 Re: To akurat jest jasne 09.04.16, 15:01
                                            MjM z duchem czasów, misyjność w temacie ciąża jak najbardziej ... Bezplodna Ala okazuje się ciąży znaczy da się to może Martusia po cambaku z Budzynek również wpisze się w scenariusz ponoszenia dzietności. Mnie tym razem zaskoczyli scenarzyści ideą kuszenia i uwodzenia Lucka przez Kwaśniakową. No błagam z cała sympatią do seniora rodu, ale po co komu tak wiekowy kochanek noni aparycja tak sobie zachęcająca do miłosnych figli? Zwracam się poraz kolejny z apelem o info co scenarzyści biorą i skąd mają źródełko tego ? Pomysły coraz bardziej kosmiczne ....
                                            • latarnik88 Re: To akurat jest jasne 09.04.16, 16:22
                                              Ewunia , aktorka ma być podobno w trzeciej ciąży , także może ją zaciążą w serialu.Bo co , kolejny rzut
                                              choroby ?Za dużo byłoby nieszczęść.
                                              A co do hali przetwórstwa spożywczego Zaczesa , to faktycznie spartolili.Powinna być specjalna śluza z
                                              odzieżą ochronną dla wizytujących , siatki na włosy i buty.A oni jak do stodoły , wrota otwierają.
                                              Taki leśniczy Tomasz z Rozlewiska po latach pracy , kilkudziesięciu,
                                              mógł wykupić leśniczówkę na własność , bo inaczej byłby bezdomnym na stare lata.A w Lasach
                                              Państwowych to jak w wojsku , mogą pracownikowi w każdej chwili zmienić miejsce pracy.nie jest powiedziane ,że musi być na zawsze w jednym miejscu.
                                              Natalka sobie zawód wybrała , myśląc że zajączki będzie ratować blisko Grabiny , a babcia będzie
                                              Hanię bawić.A tu nie wiadomo jak będzie i gdzie.
                                              • latarnik88 Re: To akurat jest jasne 09.04.16, 16:26
                                                Mama Robina wygląda na to , że nie pracuje zawodowo.Albo renta chorobowa albo bezrobotna.
                                                Bo chyba za młoda na emeryturę po mężu.Tutaj góra dobiega 50tki , skoro urodziła w wieku 20lat.
                                                • na4 Re: To akurat jest jasne 11.04.16, 16:57
                                                  Przerywam tą ciszę, ciszę pełną emocji i oczekiwania przed kolejnym odcinkiem Mjm. Trudno mi było zostawić takie wieści dla siebie. Ogromny wstrząs pono Anna ma odejść z Mjm , może i umrze ? Co z siedliskiem , co z Wernerem ? No i Ala też planuje ucieczkę z Grabiny ( akurat tu jakoś łzy same mi się nie cisną do oczu) . Czyżby gotowanie oraz eksploracja coraz to nowych ścieżynek w puszczy grabińskiej i poznawanie jej mieszkańców przestała ją cieszyć ? No jak to ?
                    • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.04.16, 01:27
                      wawrzanka napisała:

                      ,Oni chyba mają tak grać w tych serialach jak na szkolnych przedstawieniach, chyba tak im reżyser każe, bo aż trudno uwierzyć.

                      Tak dokładnie jest. Oni w zasadzie nie grają ze sobą, a do kamery, wycinkami, często niepowiązanymi ze sobą - grają jakiś fragment sceny, potem dokręcają kawałek z innego odcinka i tak to leci. Kręcenie serialu nie ma nic wspólnego ze sztuką aktorską. Dlatego np Ruda, która jest świetną aktorką teatralną, tak fatalnie wypada w MjM i w Komisarzu Alexie. Podobnie było z Piotrem Cyrwusem w Klanie.
                      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.04.16, 08:59
                        na4 napisała:
                        >Mnie osobiście dziewcze od początku irytowało i w związku z tym ważę się na stworzenie alternatywnego scenariusza wydarzeń ot co !!

                        Dołączam się.
                        Mnie również to dziecko irytowało, nie znoszę takich mądralińskich dzieci, ale jak widać to się nazywa, że dziecko jest 'niezależne i samodzielne':p

                        I zapamiętajcie sobie jedno: Mostowiaki zawsze padają ofiarą ZUUUUAAAAAAAAAA, nigdy to zło nie wychodzi od nich, dlatego Basia NA PEWNO jest ofiarą po stokroć, a nawet ten nikczemny mem/filmik popełniony przez Mateusza i Antka nie jest przejawem złego wychowania i zła właśnie, ale dobrych intencji i szczerozłotych uczuć względem Basi, a wszelkie ofiary tego czynu są skutkami ubocznymi, które nie przekreślają krystalicznego wydźwięku.
                        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.04.16, 09:39
                          Jeszcze o Basi.To , że jej wybryki toleruje najbliższa rodzina , nie znaczy , że wszyscy inni muszą.
                          Pamiętam jak osaczała Pawła , uciekła z samolotu by zostać z Pawłem.
                          Do Grabiny też ona nie pojedzie , bo nie chce rozstawać się z chłopakiem.Może celowo tak się zachowywała ,
                          żeby ją odtrącili w szkole a ona w glorii męczeństwa wróci z mamą do stolicy.Tylko dokąd ?Mieszkanie
                          wynajęte przecież.
                          Co do Ali , to była przecież przebojowa dziewczyna.Skończyła studia w Kanadzie , tam pracowała,
                          miała oszczędności nawet na ten nieszczęsny sklepik.Potem niestety długi trzeba było oddać, to
                          sprzedała mieszkanie i jest czysta.Ale że tej pracy nie mogła zdobyć w Polsce , no dziwne jest to dla mnie.
                          Zawsze jakiś etat by się znalazł,dla mnie to niewiarygodne,że wykształcony informatyk z jęz ang i pewnie
                          francuskim jest bezrobotna a najbliższa robota to w UK .I siedzi bezczynnie na tym zadupiu.
                          • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.04.16, 11:25
                            Ale Ala chyba pracuje jako informatyk, z domu. O ile dobrze pamietam, to jednym z warunkow zamieszkania w strasznym dworze bylo dobre lacze internetowe.
                            • pratel12 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 08.04.16, 19:30
                              > Ale Ala chyba pracuje jako informatyk, z domu. O ile dobrze pamietam, to jednym
                              > z warunkow zamieszkania w strasznym dworze bylo dobre lacze internetowe.

                              Łączę potrzebne przecież do pisania bloga kulinarnego ze sławnymi przepisami z kajecika Kamizeli
                  • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.04.16, 10:44
                    mama-008 napisała:

                    > 2) dlaczego Maria posiadając takiej klasy auto (to chyba audi kombi ) nie sprze
                    > dała go aby ratować syna i jego haracz tylko zaangażowała dwa jeleni czyli swoi
                    > ch mężczyzn - jeden z nich niepełnosprawny sprzedał swoje auto a ona chamsko wo
                    > zi tyłek swoim czarnym kombi w momencie kiedy niepełnosprawny były mąż musi lic
                    > zyć na pomoc budzyna w podwiezieniu na wieś...
                    >
                    Artur przyjechal swoim (?) autem, a nie z Budzynem. Kazdy z nich osobno.
                    • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.04.16, 11:06
                      > Artur przyjechal swoim (?) autem, a nie z Budzynem. Kazdy z nich osobno.

                      Też mi się tak wydaje.
                      Przed domem w Grabinie zrobiło się ciasno od aut. Trzy auta zięciów doszłych-niedoszłych oraz dwa auta córeczek, co to "kocham cię, ale nie możemy być razem" :D
                      No i właśnie, skąd Artur wziął auto, skoro swoje sprzedał na haracz dla Chochoła?

                      • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.04.16, 12:56
                        Już zapewne zarobił na nowe, w tym serialu każdy jest gazelą biznesu.

                        Mnie zainteresowało że na halę produkcyjną (i to chyba żywność tam leci? Te przetwory całe?) w firmie Marka, każdy wchodzi kiedy chce i jak chce to kartkach i butach prosto z pola, nie powinno się przebierać w jakieś ubrania i buty ochronne?
                        • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.04.16, 12:58
                          * w kurtkach i butach prosto z pola

                          Głupi słownik w telefonie :/
                          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.04.16, 13:19
                            A czy w przetwórni ktoś pracuje oprócz psnów szefów dwóch? Nie rzucił mi się o oczy jakiś pracownik. Maszyny same się nadzorują?
                            • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 06.04.16, 14:13
                              jakiś tam z jeden pracownik mi się rzucił w oczy na rusztowaniu
                              plus pani sekretarka która uprzejmie doniosła ze pan Bogusz przyszedł i sobie tak pan Bogusz wchodzi na halę przetwórstwa gdzie jest przetwarzane jabłko
                              mnie bardziej zastanawia dlaczego panowie kasków ochronnych nie mieli bo chyba takie oprócz białych fartuchów mieć powinni? jest tu jakiś BHPowiec?

                              swoją drogą gó...arze powinni teraz dostać nauczke - ale znając życie zaraz Ewunia z Luckami i Zaczesem będą dyskutowac o swoich "urwisach" stękac wzdychać i wznosić ręcę do niba "oj chłopcy chłopcy co wyście znowu nawywijali i co my mamy z wami zrobić no....."

                              i tak sobie myślę, że jakby Basiunia Alowa próbowałaby targnąć się na swoje zycie przez Bartka Zaczes i pół rodziny na czele z Budzynem i Wernerem załatwili by tego ojca Bartka ale w drugą stronę to już nie działa widzę...chyba uważają za szlachetne że urwisy stanęły z w obronie bidulki Basi gnębionej że jest z warszawy i że na pianinku gra bidulka (zastanawiają mnie te MEMY o jakich Blizniak mówił - no jakież to można memy wymyśleć na dziewczynke z warszawy co to na pianinku gra sobie)
                              • aga_ata garstka spoilerów 09.04.16, 09:36
                                Jak to przy sobocie, na poranny rozruch zafundowałam sobie streszczenia, a raczej przeleciałam wzrokiem po nagłówkach, bo nie mam siły wczytywać się w rozemocjonowane i przesadzone opisy wydarzeń:p

                                I tak najciekawsze są te trzy:
                                Ewunia być może będzie w ciąży.

                                Fryczówna być może będzie w ciąży.

                                Marcin-Steve Jobs rozpaczliwie szuka biorcy swojej krwi czy czegokolwiek co tam oddawał.

                                I tu mam pytanie, czy Wy też na miejscu dawcy poruszylibyście świat, niebo i wszystko, żeby dowiedzieć się, komu uratowaliście życie? bo ja nie. chyba za bardzo praworządna jestem i jeśli ktoś powiedział, że dawca z biorcą ma się nie znać, to ja to przyjmuję do wiadomości. poza tym wietrzę dalekosiężnie jakiś 'romansik' z panią doktor, albo ewentualnie właśnie z tym odnalezionym biorcą, bo jak MjM pokazuje, dojście do biorcy jest naprawdę łatwe patrz: Mucha

                                Miłego weekendu! :-)
                        • anty_nick Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.04.16, 10:24
                          mariamm87 napisała:


                          > Mnie zainteresowało że na halę produkcyjną (i to chyba żywność tam leci? Te prz
                          > etwory całe?) w firmie Marka, każdy wchodzi kiedy chce i jak chce to kartkach i
                          > butach prosto z pola, nie powinno się przebierać w jakieś ubrania i buty ochro
                          > nne?

                          a tam,że z butami... mnie sama hala zaskoczyła. Co za byznesmem :D
    • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.04.16, 21:38
      Mam pytanie - czy Marcin mieszka tuz przy autostradzie, lub ladowisku? Bo te swiatła non stop oswiecajaco na czerwono glownie pare w lozku - na to sugeruja.
      • beakarp Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.04.16, 22:00
        a gdzie był mały Szymek kiedy ojciec migdalił się z Lemurem?
        • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.04.16, 22:15
          beakarp napisała:

          > a gdzie był mały Szymek kiedy ojciec migdalił się z Lemurem?

          To akurat jest proste. Szymek gościł u państwa doktorostwa Chodakowskich piastowany przez babcię Aleksandrę. Nie zabrakło również dziadka Głowa Siwieje d.s.
          Lemur swoimi wędrówkami dobił do brzegu, osiągnął punkt szczytowy i dalej już nie pójdzie, ponieważ przemierzył wszerz i wzdłuż oraz na wskroś wszystkie błonia i parki stolicy. Byłam przekonana, że starym zwyczajem Lemur rozminie się z Gibonem, by lać krokodyle łzy w swym nowym azylu w pokoiku na facjatce. Ale spiknęli się. Będzie krzyżówka gibona z lemurem i aż się boję sobie wyobrażać jak toto może wyglądać. Coś jak surykatka.

          Wilk z Wall Street zarobił 1800 zł, pomazał coś w umowie Wezóła, napisał tam zdaje się "uwaga końcowa", ale nie nam, maluczkim, motłochowi i trzeciemu sortowi się zastanawiać co perła palestry wypatrzyła złego w tej umowie. Uratuje dupę Wezóła, czy ją umoczy? Tylko takie dwie możliwości możemy dopuścić, bo na pewno nie to, że "uwaga końcowa" przejdzie bez echa.
          • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 14.04.16, 23:35
            Jak możesz w ogóle mieć wątpliwości ;). Oczywiście że uratuje Wezóła, jakby inaczej i to przed jakimiś horrendalnymi konsekwencjami! Aż dziw bierze, że taki Wezół w ogóle był wstanie prowadzić interesy przed nastaniem ery Piotra Perły Palestry (w skrócie PPP). Teraz to dopiero chłop rozwinie skrzydła (Wezół w sĘsie ;))
      • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 11.04.16, 22:43
        Nasz hazardzista giełdowy widzę idzie w kierunku nowego wyroku stosując 'insider trading' :-)) Wesoło bedzie :-))
      • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 06:10
        czekolada72 napisała:

        > Mam pytanie - czy Marcin mieszka tuz przy autostradzie, lub ladowisku? Bo te sw
        > iatła non stop oswiecajaco na czerwono glownie pare w lozku - na to sugeruja.
        >
        Marcin mieszka blisko wszystkiego, ale akurat do to nie to. Wg mnie to oświetlenie świąteczne dodaje taki efekt :) W sam raz na łóżkowe ekcesy Lemurek i Marcinek. A rano znów przebieżka śladem warszawskich skwerów i oaz zielenii ? Były narzeczony po tych historiach widać na granicy jego tearz mi mówi, że szykuje krwawy mord ..,.
        Ależ jakze by inaczej, niepokorna głowa perły palesty musiała swoim okiem specjalisty zajrzeć do umowy. Oczywiście, że we wzbudzającym wątpliwości nowego pracodawcy miejscu coś było problematycznego, ale Piotuś sprawę załatwił. No i te jego pośladki ...
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 06:35
          >Wilk z Wall Street zarobił 1800 zł, pomazał coś w umowie Wezóła, napisał tam zdaje się "uwaga końcowa", ale nie nam, maluczkim, motłochowi i trzeciemu sortowi się zastanawiać co perła palestry wypatrzyła złego w tej umowie.

          :D
          To jest tak beznadziejnie przewidywalne, tak cholernie serialowe, że aż żal dupę ściska.
          Chochoł da znać jako wybitna persona, uratuje cały dobytek Wezóła, a ten w zamian na pewno zasunie mu taką propozyszyn, że kancelaria Werner and co. będzie Chochołowi mogła buty czyścić i pyłek sprzed stóp zmiatać.

          Dżizas.

          Lemur to osiągnął nie tylko szczyt wędrówek w stylu 'odchodzę, tak mi źle, martwcie się', ale osiągnął szczyt infantylizmu i skretynienia w stylu 'kocham go, ale nie mogę z nim być'. No żesz!!!
          I ta wiecznie skwaszona mina, wieczne umartwienie na twarzy... jak nic mogą z Rudą założyć fanklub Stev'a Jobsa.

          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 07:01
            aga_ata napisała:

            > >Wilk z Wall Street zarobił 1800 zł,
            Zarobił, zarobił, ale to sukces przed WIELKIM upadkiem. Tu szykuje się jakiś wielki dramat. W jakimś celu pojawiła się z dawna niewidziana koleżanka z kancelarii, która niczym Kasandra wyraziła swóje obawy o przyszłość w tym temacie. Zapowiadają się ciężkie czasy dla Mostowiaków....
            • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 09:13
              No dokładnie o tym pisałam wyzej - jak wylezie ze jako pracownik wykorzystuje wewnętrzne informacje na temat akcji którymi dane firmy obracają i używa tych informacji aby osiągnąć zyski z obrotu tymi akcjami to jest klasyczny Insider trading (nie znam polskiego odpowiednika niestety) - niejeden juz za to słono zapłacił.
              Ciekawe ze to w ten sposób w tym serialu poruszają - jesli mu sie upiecze to tym gorzej :-)
              • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 09:31
                yumemi napisała:

                niejeden juz za to słono zapłacił.
                Ciekawe ze to w ten sposób w tym serialu poruszają - jesli mu sie upiecze to
                tym gorzej :-)

                Piotruś jak to Piotruś bez dwóch zdań wpadnie w tarapaty, bo kto jak nie on. To taki typ co na płaskim się potknie, jednym słowem niemota. Dziwi, że tyle czasu błyszczał jako ten brylant w kolii w kancelarii Wernera i to bez spektakularnych wpadek.
                • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 13:28
                  malinowykrzak napisała:


                  > Piotruś jak to Piotruś bez dwóch zdań wpadnie w tarapaty, bo kto jak nie on.

                  A ja myślę, że się wywinie. Pomazana umowa, co to uratuje dobytek Wezóła, wyciągnie go z tarapatów ;))
                  • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 13:40
                    No ba!
                    Jakie tarapaty?!
                    Wszak nawet problem ze sprawą karną okazał się nie być problemem, bo nie dość, że Chochoł dostał od ręki znakomicie płatną robotę, to jeszcze przy okazji nabył umiejętności giełdowe ot tak, więc... problemy w MjM są po to, żeby je ominąć i od razu przejść level wyżej do krainy szczęśliwości.
              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 09:37
                Dziewczyny są aroganckie , córeczka bogatego tatusia i ta koleżaneczka , co to poznawszy w klubie
                kolesia wczoraj , dzisiaj idzie do niego a on ją czymś , dopalaczem?, odurza.A Piotruś ratuje sytuację
                i pomalutku zdobywa zaufanie .Głupie toto jak but.Kolejna idiotka do kompletu.
                Jeszcze dodatkowo Olga pali jak komin.Takie zepsute towarzycho.

                Lemur chory z miłości wreszcie zdobywa miejsce w gniazdku .To jest taki sam typ jak Kaśka,
                tylko krócej trwało jej dojście do celu , może dlatego , że jest Artur , którego akcje przekonują
                Gibona do związku zLemurem.Artur to kolejny chory człowiek , który chodzi za dziewczyną
                jak oszalały , tropi jej ślady , chyba po zapachu.Chyba , że Lemur działa jak kokaina .

                Kolejna zawiedziona ale pełna nadziei to Aleksandra , matka Chodakowskich.Po co jej ten typek
                u boku , Głowa siwieje dsz , nie była z nim kilkanaście lat , on poszedł do młodszej a ona
                jak nastolatka z tym bukietem róż.Nie mogą zostać w poprawnych stosunkach , jako
                rodzice i dziadkowie , wspierać się ?Czekam kiedy okaże się , że jest jednak owoc związku
                z nianią.Muszą być małżeństwem ?Chyba , że ona traktuje to jako wyrównanie rachunków
                z przeszłości.
                • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 17:59
                  Pani Aleksandra Chodakowska to klasyczny przykład dlaczego kobieta nie powinna sobie pozwalać na 100% uzależnienie od faceta :-) Potem nie ma gdzie sie podziać jak sobie koleżankę nowa sprowadza i musi synowi na głowę wlazic.
                  Ona w ogole cos robi poza nianczeniem wnuka?
                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 19:59
                    yumemi napisała:

                    > Pani Aleksandra Chodakowska to klasyczny przykład dlaczego kobieta nie powinna
                    > sobie pozwalać na 100% uzależnienie od faceta :-) Potem nie ma gdzie sie podzia
                    > ć jak sobie koleżankę nowa sprowadza i musi synowi na głowę wlazic.
                    > Ona w ogole cos robi poza nianczeniem wnuka?
                    >
                    Niania Szymka ,kochanica dziadka była na tyle bezczelna , że wygoniła żonę z jej domu ,
                    a ta poszła z płaczem skarżyć się do synka , to co ona myśli znowu być z tym mężem
                    co Głowa siwieje adsz?Powinno zabezpieczyć sobie tyły , co by następnym razem nie
                    wylądować na bruku , a ona jak nastolatka spłoniona nad bukietem róż , narzeka ,że
                    za mało ją przepraszał.
                    A Lemurzyca włóczy się po mieście , w krótkiej kurtce , przysiada na ławkach przeziębi
                    sobie pęcherz to się skończą amory a zacznie furagin.Okutana od góry , a to co najważniejsze
                    okryte tylko dżinsami.
                    • kachullcia Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 22:11
                      ( przypomnę, że również w wykonaniu Kini i Pawełka, bo już nikt nie zwraca uwagi na małzeńskie figle)
                      No ja błagam! Kinia z Pawełkiem???!! Tfu tfu obraza boska, żeby tak w rodzinie...
                      I mam nadzieję, że biedy Lucek nie trzymał cały czas w tylnej kieszeni tego pudła ze złotym cackiem, bo jednak trochę niewygodnie by mu było:)
                      • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 13.04.16, 06:02
                        Tfu ! oczywiście chodziło o Piotrusia , a może tak na rozkręcenie mała zamianka brata chłe . Wczoraj bezmiar nudy, skończyłam wcześniej oglądanie, bo romantyczne chwile Ala i Pawełek i komineczek zwyciężyły, poległam, nie dałam rady. Przekonywanie bezpłodnej ( bo taka była diagnoza z tego co pamiętam) żeby zaciążyła, to za dużo. Przyciśnie przycisk i się odblokuje, no błagaaaaam. Ala przedstawiająca konkretne argumenty - jesteśmy zapracowani, tyle się dzieje ( w kuchni i w lesie ?) . Rozwaliło mnie . Mocny akcent Mareczek i rękoczyn. No i światełka.
                        • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.04.16, 00:26
                          No. W ostatnim odcinku tylko za sprawą Mareczka cusik drgnęło. Dzielny Zaczes, ale teraz to już nie będzie się mógł nad chłopakami moralnie wytrząsać, że rozrabiają :D
        • the_accidental Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 08:17
          Pozwolę sobie poruszyć temat, który przy innych problemach na tym forum to pikuś :-), ale w końcu muszę. Nie wiem, czy tylko ja dostaję ciężkiej choroby na sygnał telefonu Marcina? Chodzi i o sam dźwięk, takie łup, łup, ale i to, że odzywa on się jakieś 5-6 razy na odcinek i zwykle wieszczy coś złego, jakiś niedobry zwrot akcji...
          • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 08:30
            ten sygnał sam w sobie jest złowieszczy. Po jego wybrzmieniu mamy zawsze konsekwencje w postaci zawiedzionej/wściekłej/sfochowanej twarzy kobiety z którą akurat Marcin rozmawia.
            A państwo Dochtorowstwo wzięli z dnia na dzień z ośrodka małego uchodźce , bez zbędnych procedur ?
            Podpisali protokół zdawczo-odbiorczy i chłopak jest w rodzinie jak kot, Madzia i dochtor ? Kot jest super !
            • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 09:09
              O właśnie! Kot jest super, był najlepszy we wczorajszym odcinku, choć pojawił się na pierwszym planie dosłownie na dwie sekundy. Panstwo Dochtorowstwo wydało kolację i zakupiło olbrzymie tiramisu w najlepszym bistro w mieście. A gdzie wspólne pieczenie babeczek przez panią dochtorową i jej adoptowanego uchodźcę? Dzieci tiramisu nie jedzą.

              Wątek hazardzisty rozwija się pasjonująco. Czy Chochoł wpadnie w kolejne tarapaty? Wszak złowieszczy dzwonek telefonu Gibona jest niczym w porównaniu ze złowieszczymi sygnałami płynącymi z ostrzeżeń Kini oraz Kassandry Moniki. Nie wiemy, czy Chochoł podpisał umowę o poufności. A to ciekawe, że Wezół daje poufne umowy kierowcy bez żadnej koperty, ot tak po prostu do łapy. Ja bym się bała, a co mówić to takim wielkim biznesmenie, no dziwne, dziwne. Zazwyczaj to jest tak, że z kierowcą jedzie asystent/ka prezesa i to on/a zanosi dokumenty (w kopercie!), a nie kierowca. No doprawdy, świat wielkiego biznesu coraz bardziej mnie zadziwia, coraz bardziej:)
              • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 11:24
                Cos mi sie wydaje, ze "Kasandra" juz zostanie. :D

                Dla mnie scena spolkowania Gibona z Lemurem byla tak zenujaca, ze wolalam odwrocic wzrok od tego zalosnego soft porno. Tym bardziej, ze bylo poprzedzone jeszcze zalosniejszym wyczekiwaniem Lemura pod domem Marcina, plus ten blagalny wzrok "Przelec mnie." A ktoz sie do tego lepiej nadaje, niz zblazowany Gibon. Totalny brak konsekwencji w prowadzeniu postaci kuratorki. A pamietam, jak Agnieszka Wiedlocha tlumaczyla swoje odejscie z serialu wlasnie tym, czyli brakiem spojnosci i faktem, ze nie miala pojecia co gra. Teraz rozumiem.
                • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 11:37
                  nas tak zafascynowala owe swiatla, ze gdyby nago spolkowali - chyba tez nie pochloneloby to naszej uwagi.
                  Jak ktos wspomnial - odcinek pobil KOT.
                  A na miejscu drugim - SWIATŁA :)
                  • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 11:54
                    Ja to w ogóle już wyłączyłam telewizor, bo na samą myśl o spółkowaniu Lemura chciałam puścić pawia, więc uznałam, że scenę wieńczącą odcinek sobie daruje.

                    naturally_soft napisała:
                    >plus ten blagalny wzrok "Przelec mnie."

                    Plus ta wiecznie smutna mina.
                    Czy naprawdę taka dziewczyna jest rozchwytywana wśród przystojnych facetów? Smutna, niezdecydowana, niestablina, rozedrgana, angażująca cały świat w swoje problemiki. Serio to taki dobry 'towar'? Co oni w niej widzą? Te pajęcze rzęsy chyba:p

                    A ja mam pytanie, czy nauczyć się grać na giełdzie samemu to jest proste?
                    To jest odpowiedzialne, żeby samemu się w to bawić, skoro nie ma się przygotowania? Serio pytam, bo chociaż wykształcenie mam identyczne co Chochoł, to nie odważyłabym się na samodzielną potyczkę na giełdzie, no chyba, że Chochoł kogoś wynajął, ale raczej sam się w to bawi.

                    Może giełda faktycznie jest łatwa?
                    Może tylko takim blondynkom jak ja nie idzie zrozumienie mechanizmów finansjeeeeeeeeery:p
                    • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 12:11
                      Ja, nie-blondynka, ale humanistka - nawet bym sie nie odwazyla. ale mam znajoma blondynke-pielegniarke, ktora sama sie nauczyla, i niezbyt ryzykownie, ale pogrywa, z korzyscia :)
                      • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 12:28
                        No popatrzcie jaki to inspirujący serial! Mi też przeleciało przez głowę: "a może by spróbować?" :D
                        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 12:31
                          Już abstrahując od wszystkiego, nie odważyłabym się również bazgrać po nie swojej umowie, nawet gdybym miała sto procent pewności, że robię dobrze. Najpierw jednak bym spytała, czy mogę albo delikatnie zasugerowała, albo trzymała dziób na kłódkę, bo to nie moja sprawa, skoro Chochoł się czai ze swoim prawniczym intelektem, to niech się czai uczciwie, a nie cichaczem bazgroli na kwitach.

                          • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 12:49
                            Za taką akcję Wezół jak nic mógłby naszego mistrza pociągnąć do odpowiedzialności karnej. Domyślam się, że Chochoł przeszedł na ciemną stronę mocy i jest mu absolutnie wszystko jedno, jego mądrość, prawnicza intuicja i odwaga podpowiadają mu zapewne, że trza iść na całość, co tam zawiasy... jego? Jego mieliby wsadzić za kratki? Ot, taki filozof-ryzykant się z niego teraz zrobił, pierwszy stopień do wielkiej kariery hochsztaplera: jechać po bandzie, a wszyscy mogą mu skoczyć. Ta postać niedługo przebiję Santanę w braku ograniczeń.
                  • ultra75 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 11:55
                    Racja, rajca - kot z wysunietym jezyczkiem 'ukradł' odcinek :-). Więcej Muszego kota poprosze!!
                    A watek Lemura i Gibona doszedł dao chyba juz do granic strawności! - ja juz naprawde wolę oglądac Rudą i Wargasa, a nie sądziłam, ze to kiedyś napisze :-P.
                    • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 13:36
                      A Mały Uchodźca pobił wczoraj samego siebie. Czekałam tylko na to, jak z tą swoją zbolałą miną zapyta, czy może zrobić siku.
                      Chryste, skąd oni wytrzasnęli to dziecko :DD
              • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 15.04.16, 00:32
                wawrzanka napisała:

                , Dzieci tiramisu nie jedzą.

                Jedzą jedzą :)
    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 14:13
      Mnie dziwi tylko ,że taki Wezół bywały w świecie biznesu zdaje się na byle jakie umiejętności
      asystencika , absolwenta prawa chyba od niedawna i ten przygotowuje umowy.Widać ,że
      ów popełnia szkolne blędy, skoro Pavulon od razu wyłapuje i poprawia na kolanie.
      Zanosi się , że Piotruś uratuje Wezóła przed bankructwem a i sam zarobi.

      A kotka wspaniała . Nachodżca nie budzi sympatii.Nie pochodzi przecież z patologii , wychowywał
      się w domu , krótko był w ośrodku a nie wie jak ma się zachować.Ale może martwi się na zapas
      i to go paraliżuje.W końcu to biologiczna sierotka.Nie mógł lepiej trafić , w takiej zwariowanej
      rodzince lepiej się przyjmie.
      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 14:56
        Człowiek majętny, obracający się w świecie finansów i ogólnie pojętej elyyyty rzeczywiście powinien zainwestować w porządnego prawnika, jest to dziwne. Tacy ludzie mają swoich własnych adwokatów i tyle.

        No, ale - wiadomo. Może ten wakat u Wezóła czeka właśnie na Chochoła.

        • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 16:48
          Nie no. Wiecie, mi się wydaje, że on korzysta na stałe z jakiejś kancelarii. Sam zasugerował, że może powinien to jeszcze przejrzeć mecenas jakiś tam. A ten na miejscu to może taki prawnik podręczny. Wy się nie śmiejcie, ten podręczny na pewno jest świetny, ale przecież nie przebije naszego brylantu palestry, no bo jak :D
        • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 17:18
          aga_ata napisała:

          > No, ale - wiadomo. Może ten wakat u Wezóła czeka właśnie na Chochoła.
          >
          Masz racje!
          I moze majatku to on nie tyle, chochol znaczy sie, na akcjach sie dorobi, co na etacie niezbednym u Wezoła!
          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 17:39
            Wezół na początku wspólpracy spytał Pavulona , czy ten gra na giełdzie , a Piotruś skromnie
            odrzekł , nie biorę się za to , na czym się nie znam.A Wezół go pochwalił.
            Spróbował parę zł postawić i udało się zarobić 1800 zł,słyszy konferencje telefoniczne i zaryzykował.
            Nie wynosi tego na zewnątrz , tylko zleca ze swoich.Także to chyba nie przestępstwo.
          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 17:45
            No to szykuje się krwawa jatka, bo Werner brylantu tak łatwo ze swoich łapek nie wypuści. Jakoś znów nie załapam, a ile nasz Pawełek ma uskuteczniać wstrzemieźliwość prawniczą ? I jeszcze wrócę do Marcinka i kobiet. Wczoraj byliśmy świadkami kolejnego aktu miłosnego w wykonaniu Lemura i Gibbona. Możemy założyć, że dają sobie szanse jako duo. W świetle tych wydarzeń pojawia się pani doktor (która zna Marcinkowe dane na pamięć) jakoś nie wierzę, że nie dała się uwieść urokowi jego wilczego spojrzenia (w końcu mi się skojarzyło to krzywe patrzenie spod grzywy z Azją tuhajbejem) no, ale dalszy ciąg czegoś przerwała ( już wspominana) komórka co złowieszczo zadzwoniła...
            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 17:50
              Powiem szczerze, że stokroć bardziej wolę sensowną panią doktor u boku naszego Gibbona niż Lemura i nie wróżę im długiego związku.

              Ja po prostu nie ogarniam fenomenu kobiet w MjM. Uganiają się za Namiotem, Maryją, Lemurem, Muchą... już nie urodzie mówię, ale o charakterze, ludzie no!

              PS.
              Od tego wszystkiego o Gibon mi się dzisiaj śnił, że chciał mieć ze mną dziecko ... niestety szczegóły fabuły mojego snu uleciały o poranku... :(

              :-D

              • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 12.04.16, 18:05
                aga_ata napisała:

                > Powiem szczerze, że stokroć bardziej wolę sensowną panią doktor u boku naszego
                > Gibbona niż Lemura i nie wróżę im długiego związku.
                Coż pamiętamy, ile czasu trwało bieganie nad rzeczkę i wypatrywanie tajemniczej nieznajomej. A sam związek z Eryką przerwał mgnienie oka. Może i tu chodzi o to by gonić królika ( lemura)

                > PS.
                > Od tego wszystkiego o Gibon mi się dzisiaj śnił, że chciał mieć ze mną dziecko
                > ... niestety szczegóły fabuły mojego snu uleciały o poranku... :(
                Coż to nagromadzenie napięcia, czerwone światła, emocje erotyczne sięgające zenitu ( przypomnę, że również w wykonaniu Kini i Pawełka, bo już nikt nie zwraca uwagi na małzeńskie figle) to może tak się kończyć :)
                • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 13.04.16, 06:32
                  Powiedzcie mi proszę, bo może ja nienormalna jestem i to nie jest wcale wykluczone, kto jest poszkodowanym w sprawie Grabińskiej? Bo mnie się wydaje, że jednak chłopiec-samobójca, bo ja rozumiem, że on nikczemnie wobec cudownej i wspaniałej Basi się zachował, ale wet za wet i oko za oko w wykonaniu grabińskiej gó...arzerii to nie była współmierna kara do czynu - jak sądzę. A Zaczes się zachowuje, jakby mu ten ojciec zupełnie na złość bez sensu się odpłacał, co oczywiście nie znaczy, że popieram takie okrucieństwa:p

                  Zauważyliście oczywiście, że rodzinka samobójcy bogata i bogactwem kłuje w oczy? Oczywiście skoro bogaty, to zły, takie to logiczne... :/

                  Po drugie, czy on Rudej Ewuni (notabene jakże pięknie ubranej w tej cudownego koloru golf) rękę złamał/urwał/zwichnął/zmiażdżył czy mocniej chwycił? Bo zachowywała się tak, jakby lada moment jej miała odpaść.

                  Poza tym sceny z Kisielową i Luckiem i spółką - żenua. Przypomniały mi się czasy 'śmiesznych' wątków z Simoną i podziękowałam w duchu tffórcom MjM, że Simony już nie ma.

                  PS. Zaczes ma coraz doskonalszy zaczes, prawdziwe fale Dunaju! Widać, że Pavulon próbuje naśladować mistrza...!
                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 13.04.16, 06:42
                    Oczywiście, Ewa cierpiała po cichu z dumą, ale zrobić obdukcji nie przyjdzie jej do głowy, bo dobra. Zły po łomocie pogna, ile sił w nogach do szpitala po drodze zachaczając o policje. Też ten barokowy przepych rzucił mnie na kolana ....
                  • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 13.04.16, 06:45
                    Jezu kochany - kto to jest rodzina samobojcy?????

                    Sceny z Kisielowa fakt, zenujace, tyle ze dla mnie - ze wzgledu na Kisiela - i zmarłefgo Aktora.

                    Co do Alusi i jej przyszlej ciazy - zmienili scenarzyste i tyle. zreszta - kto oprocz nas pamieta co dzialo sie w poprzednich odcinkach?

                    Dla mnie numerem jeden tegoz odcinka bylo "zapracowanie Alusi" - rany bossskie, az tak przysypiam na kolejnych odcinkach, ze nie zauwazylam jej ciezkiej pracy??
                    • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 13.04.16, 06:55
                      Zaraz okaże się, że to miejscowy capo di tuti capi. I wszystkie przyszłe nieszczęścia wytwórni można będzie łatwo powiązać.
                    • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 13.04.16, 11:01
                      czekolada72 napisała:

                      > Sceny z Kisielowa fakt, zenujace, tyle ze dla mnie - ze wzgledu na Kisiela - i
                      > zmarłefgo Aktora.


                      Podejrzewam, że te sceny były kręcone jeszcze przed śmiercią aktora.
                • misterni Proszę Was, dlaczego Wy ostatnio zbiorowo 15.04.16, 00:37
                  mylicie Piotrka z Pawłem? :D

                  na4 napisała:

                  ,( przypomnę, że również w wykonaniu Kini i Pawełka, bo już nikt nie zwraca uwagi na małzeńskie figle) to może tak się kończyć :)
                  • latarnik88 Re: Proszę Was, dlaczego Wy ostatnio zbiorowo 15.04.16, 08:49
                    Piotrka zPawłem nie ale jakoś tak Pavulona przypisuję Piotrkowi , czasami.
              • puszysta_pufa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 09.05.16, 11:07
                Ale jakby związała się z Gibbonem to już by przestała być sensowna tylko przewracałaby oczami, powtarzając zatrwożone" chciałabym i boje się" Lemur na początku też miał byc niby "groźną" pania kurator, a wyszedł rozmemłany lemur mdlejący na widok długich łap Gibbona.
    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 13.04.16, 09:14
      Mnie ciekawi co tam takiego ci dwaj wymemowali na tego Bartusia i wydaje mi sie , że pokazali go
      jako panienkę w sukience.Bo on taki śliczny , amorek i włosy i bużka , pasuje na panienkę.
      Rodzice brzydcy obydwoje a synalek -aniołek , a Baśkę chciał pognębić.Pewnie on był gwiazdą
      w klasie ,bo tata wszystko może , zresztą Kuba mówił , że zdziwiło go , że nikt za nim nie stanął ,
      a podobno miał grono przyjaciół -fanów.Baśka się pojawiła , zWarszawy , do szkoły muzycznej
      ją wożą , wygadana , to Bartuś z zazdrości chciał Basię pognębić .A tu wyszło inaczej, bo
      nie spodziewał się , że ktoś ośmieli się pośmiać z niego .Rodzice stawiali go na piedestał ,wmawiali,
      że mu wszystko wolno , może kupował sobie popularność w jakiś sposób, i pierwszy zgrzyt i
      chłopak się załamuje , nikt go nie odwiedza , tylko tatuś z łapami do kobiety wyskakuje.
      Tatuś uczy synka życia.
      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 13.04.16, 09:37
        Już Lucjan mówił ,ze dziadek tego Bartusia był strasznie mściwy i nikt z nim nie zadzierał , bo wszyscy się
        bali , syn poszedł w ślady ojca a wnuczek niestety , ma coś miękkiego w sobie i sięga po ostateczną
        manifestację .Nikt się za nim nie ujął z dotychczasowych kolegów , czy raczej fanów i wyszło jak wyszło.
        Baśka jest twarda , nie podoba się to olewa szkołę i tyle.

        A sklep Natalki jak się rozrósł .U Kwaśniakowej to była ciasna klitka , a to proszę prawdziwy SAM.Ile towaru.
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 13.04.16, 10:40
          czekolada72 napisała:
          >zreszta - kto oprocz nas pamieta co dzialo sie w poprzednich odcinkach?

          Celna uwaga :D

          Rodzina samobójcy to grabińska dynastia Tudorów w chacie kłującej przepychem bizantyjskim.
        • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 13.04.16, 18:59
          > Baśka jest twarda , nie podoba się to olewa szkołę i tyle.
          >

          Dokladnie, bedzie jak mamusia, sklep nie wyszedl to sobie zrezygnuje, z pracy tez, w koncu jakos bedzie, ktos inny pozbiera po nas :)))
          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 13.04.16, 19:45
            yumemi napisała:

            > > Baśka jest twarda , nie podoba się to olewa szkołę i tyle.
            > >
            >
            > Dokladnie, bedzie jak mamusia, sklep nie wyszedl to sobie zrezygnuje, z pracy
            > tez, w koncu jakos bedzie, ktos inny pozbiera po nas :)))

            Nie idzie po sznurek , a po Nowym Roku wyraziła chęć powrotu.
      • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 13.04.16, 11:07
        Czy mnie się wydaje, że Kisiel miał na imię Władek?
        A wczoraj przechrzcili go na Włodka :DDD I nie przesłyszałam się, bo miałam włączone napisy.

        A Gródek jakoś wielką metropolią się stał, skoro tam już jubilera otworzyli :D

        • kachullcia Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 13.04.16, 11:21
          Włodek mu było, na 100%.
          • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 13.04.16, 11:26
            Aż sprawdziłam. Jednak Władek mu było

            superseriale.se.pl/newsy/m-jak-milosc-jerzy-prochnicki-zmarl-po-dlugiej-chorobie-nie-zyje-kisiel-z-m-jak-milosc_777221.html


            Ciekawe kto następny do przechrzczenia? :DD
            • czekolada72 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 13.04.16, 11:40
              Jednak WłOdek?
              mjakmilosc.wikia.com/wiki/W%C5%82odzimierz_Kisiel

              superseriale.se.pl/m-jak-milosc-odcinek-1101-zoska-kisielowa-wiezi-wlodka-kisiela-w-domu_481799.html
              www.se.pl/rozrywka/gwiazdy/gwiazda-m-jak-milosc-nie-zyje-jerzy-prochnicki-zmarl-w-wieku-85-lat_777224.html
              • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 13.04.16, 11:53
                Wynika z tego, że nikt tak naprawdę nie wie, jak Kisiel miał na imię :D

                superseriale.se.pl/newsy/m-jak-milosc-odcinek-1215-jerzy-prochnicki-zmarl-ale-kisiel-wciaz-zyje_809617.html

                Trzeba by zajrzeć do starych odcinków i posłuchać. Bo ja bym sobie dała głowę uciąć, że on był Władek...
                • beakarp Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 13.04.16, 13:04
                  a to nie to samo imie: od Włodzimierz???
                  • kachullcia Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 13.04.16, 13:05
                    Włodzimierz to Włodek, a Władysław to Władek
              • czekolada72 Re: M jak Miłość - życiorysy 13.04.16, 12:34
                mjakmilosc.wikia.com/wiki/M_jak_mi%C5%82o%C5%9B%C4%87_Wiki
                • kachullcia Re: M jak Miłość - życiorysy 13.04.16, 13:03
                  www.filmweb.pl/serial/M+jak+mi%C5%82o%C5%9B%C4%87-2000-88369/cast/actors

                  :)
                  • aga_ata Re: M jak Miłość - życiorysy 13.04.16, 13:27
                    Włodek na milion procent! :D
                  • wawrzanka Re: M jak Miłość - życiorysy 13.04.16, 18:02
                    Uuuuu, jaka piękna kolekcja! Wprawdzie Władka-Włodka tam nie wypatrzyłam, ale dech mi zaparło na widok niejakiego Franciszka Przybylskiego! No szok.
                    • madi138 Re: M jak Miłość - życiorysy 13.04.16, 23:49
                      A Martusia jakie ma zdjecie! To musi byc photoshop :D
                    • naturally_soft Re: M jak Miłość - życiorysy 14.04.16, 13:58
                      wawrzanka napisała:

                      > Uuuuu, jaka piękna kolekcja! Wprawdzie Władka-Włodka tam nie wypatrzyłam, ale d
                      > ech mi zaparło na widok niejakiego Franciszka Przybylskiego! No szok.

                      Wladek-Wlodek Wlodek-Wladek. I tak chyba, po raz pierwszy w historii, bohaterowi "M jak milosc" nadano nick posmiertnie.
                      • aga_ata Re: spoilery! 15.04.16, 13:52
                        Trzy spoilery, które mną po prostu wstrząsnęły:p

                        Chochoł postanowi się doktoryzować.
                        Santana napisze chwytający za serce list-email 'oddający Marysię Bilobilowi', cokolwiek autor streszczenia miał na myśli...
                        Namiot pogodzi się z Budzynem.

                        Nie wiem, który wątek WSZCZĄSNĄŁ mną najbardziej... chyba dr Chochoł.
                        • na4 Re: spoilery! 15.04.16, 14:04
                          aga_ata napisała:
                          >
                          > Nie wiem, który wątek WSZCZĄSNĄŁ mną najbardziej... chyba dr Chochoł.
                          Toż to już nie perła, ale diament czy jakowyś jadeit palestry po tym będzie .. A może i kamienia szlachetnego zabraknie. Nie mylę twarzowo bliźniaków, ale czasem człek się w piśmie pomyli i takie tam wychodzą cuda ..
                          • latarnik88 Re: spoilery! 15.04.16, 14:47
                            Chochoł ma dużo czasu teraz jako szofer , trochę podjedzie , potem stoi i czeka 2godz , także
                            może ten czas potraktować jako stypendium naukowe , pensja też niezła, także dobry pomysł!
                            Ja kibicuję Pavulonom Chocholim w ich poczynaniach.
                          • wawrzanka Re: spoilery! 15.04.16, 16:48
                            na4 napisała:

                            > Toż to już nie perła, ale diament czy jakowyś jadeit palestry po tym będzie ..
                            > A może i kamienia szlachetnego zabraknie.

                            :D :D :D
                            A czy ktoś pamięta czym Chochoł tak właściwie jest? Radcą prawnym, czy adwokatem? On robił w ogóle jakąś aplikację? A jeśli stracił uprawnienia to jakie i czy forever? Może Aga-ata lepiej się orientuje, ale coś mi świta, że stopień doktora nauk prawniczych plus praktyka ileś (?) lat upoważnia do uprawnień radcy (albo adwokata), pomimo braku aplikacji, przynajmniej kiedyś tak chyba było.
                            • latarnik88 Re: spoilery! 15.04.16, 19:22
                              Chochoł jest adwokatem , aplikował u Budzyna.
                        • wawrzanka Re: spoilery! 15.04.16, 16:41
                          aga_ata napisała:

                          > Namiot pogodzi się z Budzynem.

                          I to jest jakieś wyjście, bo jakby się rozwiedli to nie byłoby już szansy na kolejne miłosne rozterki Budzyna, a co za tym idzie - na cierpienia Namiota, które - nie wiedzieć czemu - są źródłem mojej nieustającej sadystycznej radochy.
                          • aga_ata Re: spoilery! 16.04.16, 09:17
                            W przypadku posiadania stopnia doktora nie trzeba zdawać aplikacji, z tego co pamiętam ze studiów, ale na jakim etapie aplikacji jest teraz Chochoł to tylko scenarzysta raczy wiedzieć, o ile sam się nie pogubił w karierze zawodowej naszej perły palestry. Ale jednak uzyskanie stopnia doktora trochę MUSI potrwać. Chociaż i tak w MjM potrwa to dwa razy krócej ze względu na wybitny intelekt i ponadprzeciętne umiejętności Chochoła.

                            wawrzanka napisała:
                            >są źródłem mojej nieustającej sadystycznej radochy.

                            Witaj w klubie!
                            • karolla44 Re: spoilery! 18.04.16, 21:33
                              NIEEE!! Nie zniosę tego Lemura, no nie, po prostu nie...Na nią był chyba zrobiony specjalny casting - na największe beztalencie,a teraz prowadzi ją chyba osobny reżyser, jeszcze bardziej beznadziejny niż pozostali... nich m-cy
                              I te zaręczyny - największa groteska ostatnich m-cy w całej masakrze M jak Masakra :D :D :D
                            • aga_ata Re: 18.04.16, 21:36
                              Wigilijnie.....


                              ... aż to puszczenia pawia z przesłodzenia.


                              Skretyniały do reszty Lemur, posiadający charakter i zdolność do panowania nad emocjami na poziomie czternastolatki. Gibon, posiadający godność na poziomie dżdżownicy, która każe mu latać za dziewuchą pozbawioną dziewczęcej naturalności, sympatycznego usposobienia i czegokolwiek, co usprawiedliwiałoby ten wieczny pęd do Lemura. I na dokładkę były narzeczony, również pozostający pod takim wielkim wrażeniem Lemura, że stacza się na oczach widzów i chleje z rozpaczy.

                              A na dokładkę miny Rudej, drgawki Rudej i dramat Rudej wieńczący odcinek.

                      • asiek25 Re: M jak Miłość - życiorysy 18.04.16, 23:40
                        Buhahahahahaha!!!!!!!!!!!!!!
                        Ponieważ sprawa Włodka-Władka nie dawał mi spokoju, to sprawdziłam i Kisiel po raz pierwszy wystąpił w odcinku 260. Obejrzałam ten odcinek i cóż powiecie na to, że... ani on tam Włodek, ani Władek, tylko... Jureczek :DDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                        • naturally_soft Re: M jak Miłość - życiorysy 19.04.16, 12:35

                          Wszystko sie zgadza. :D Czyli Jurek-Wlodek-Wladek, JWW. Po Twoim poscie obejrzalam wczoraj z ciekawosci, kto go to nazwal Jureczkiem. Bo jesli obcy, to by jeszcze uszlo, mogl sie pomylic. Ale nie Lucjan, do diaska. :D:D:D

                          Przy okazji zwrocilam uwage na dwie rzeczy - w tamtych czasach Kinga wazyla ciut wiecej i faktycznie miala wieeeelkiee bombelosss! :O I zupelnie juz zapomnialam o Januszu z przychodni. Jacy oni wszyscy -> b e z n a d z i e j n i e zakochani w Marysi, co do jednego. Ona kiedykolwiek miala jakiegos "umiarkowanego" abszytfikanta?
                          • asiek25 Re: M jak Miłość - życiorysy 19.04.16, 12:53
                            W zajawkach widziałam, że chyba szykuje się wspólny sylwester Kamizeli, Lucka i Kisielowej. Bez Włodka-Władka vel Jurka. Jakoś będą musieli wytłumaczyć jego nieobecność i może wówczas Kisiel dostanie kolejne imię :DDDDD
                            • na4 Re: M jak Miłość - życiorysy 19.04.16, 13:13
                              Mam wrażenie, że każdy odcinek jest pisany przez innego scenarzystę, który oczywiście nie zapoznaje się z osiągnięciami poprzednika . I skąd m innymi JWW:). A teraz o mojej faworytce Alusi. Wydaje mi się, że nasza programistka po uszy zachwyciła się życiem w Grabinie. Jak doskonale wiemy poczuła się jak prawdziwa baba ze wsi. Zapoznała się ze wszystkim ścieżkami w pyszczy, nauczyła się rozpoznawać po śladach różnego typu co za zwierz spacerował po lesie. I wydawało się, że po mimo bezpłodności zgodzi się w Grabinie począć dziecie i tu nagle takie wieści jak grom z jasnego nieba. Okazuje się, że jednak Alusia nie jest szczęśliws, nie rozwija się i nie ma czasu na zajmowanie się jakimiś projektami. Znaczy się Alusie są dwie? Każda z alternatywnej rzeczywistości ? Czy może raz przenoszę się do innego świata a następnym razem do innego świata by obejrzeć kolejny odcinek Mjm ? Hmmm?
                              • na4 Re: M jak Miłość - życiorysy 19.04.16, 13:21
                                A Ruda ponoć znowu wraca do Szczecina. Mam nadzieje, że to prawda i w końcu na stałe tam zostanie. Już nie mogę na jej nadreaktywną osobę patrzeć .... Ciekawe, kto zamieszka nad Gibonem?
                                • aga_ata Re: M jak Miłość - życiorysy 19.04.16, 13:32
                                  Ruda nie odejdzie.
                                  Nigdy.
                                  Ona jest jak Mucha.
                                  ZAWSZE wróci:p
                                  • misterni Re: M jak Miłość - życiorysy 20.04.16, 23:49
                                    aga_ata napisała:

                                    , Ona jest jak Mucha.
                                    ZAWSZE wróci:p


                                    :D
                                    Padłam.
                                    Jak MUCHA :D
    • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.04.16, 21:46
      Jaka piękni obrazek - typowa rodzinka Plejówka, Ruda z dziecięciem Wargasa, Zosia córka doszywana, synuś Wargasa i Myszy i Wargas. Wzruszyłam się. Wojtuś kochane dziecko zaprasza Rudą na imprezę, Plejówka cóż może wita ją i chwila konsternacji, ale oczywiście z uśmiechem najslodszym przymyka oko na malutki wybryczek. Widać system wychowania podle Mostowiakowych wzorów. Ciekawe jak będzie za chwilkę dokazywał, bo stawiam, że przerośnie w swoich niewinnych działaniach wujków Mateuszka i Antka.
      • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.04.16, 22:39
        Wyznania miłości Wargasa są tak suche, że muszę przepijać herbatą i tylko to, że jutro rano trzeba iść do pracy powstrzymuje mnie przed przepijaniem czymś mocniejszym.
      • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 18.04.16, 23:49
        Kolejna Wielka Ucieczka Lemura. No porzygać się idzie :D
        Tunel czasoprzestrzenny się rozwija, w odcinku mieliśmy kilka teleportacji. Gibon w pogoni za uciekającym Lemurem spędził pół dnia w aucie, a gdy dojechał na miejsce, to Lemur już tam był, zdążył posiedzieć w zadumie przy stoliku, rozpalić w kominku i znów posiedzieć w zadumie przy ogniu. Zważywszy, że Lemur auta nie ma, więc niechybnie teleportacja musiała nastąpić.
        Druga odbyła się już wspólnie, do Warszawy wrócili w chwilę, że jeszcze zdążyli na kolację.
        Teleportował się też Wargas, bo mu się samoloty psuły jeden za drugim, a i tak złapał jakiś wolny do Warszawy :D
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 06:25
          Podobało mi się również, jak Lemur odrzekł był, że wybiera się ze znajomymi na narty w góry w okresie noworocznym.

          Biorąc pod uwagę jej samotną walkę emocjonalną, liczne ucieczki, depresję, myśli samobójcze udawane i nieudawane, ból, rozpacz i rozchwianie uczuciowe - to jej lekkie stwierdzenie o wypadzie w góry ze znajomymi zgrzytnęło mi nieco. A gdzie byli ci znajomi i przyjaciele, kiedy Lemur cierpiał katusze, pytam ja!!!!!! :D
          • iza232 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 20:42
            A bo to modne takie: "Jadę w góry ze znajomymi!". Też mnie to zastanowiło: dziewczę w depresji, nagle ma znajomych. Depresja chyba bierze się m.in. z samotności. Poza tym nie mogła pojechać do tych ZNAJOMYCH, jak uciekła?
            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 09:01
              iza232 napisała:

              > A bo to modne takie: "Jadę w góry ze znajomymi!". Też mnie to zastanowiło: dzie
              > wczę w depresji, nagle ma znajomych. Depresja chyba bierze się m.in. z samotnoś
              > ci. Poza tym nie mogła pojechać do tych ZNAJOMYCH, jak uciekła?

              To są tacy znajomi , którzy skrzykują się w sieci , ani to przyjaciele ani koledzy, w potrzebie
              na nich nie można liczyć.Można ich spotkać gdzieś na szlaku.
              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 09:11
                Santana mieszka w domu znajomego , który wyjechał dokądś tam i udostępnił dom koledze.

                Ja byłam pewna , że Maryśka nie zerwała ostatecznie z Bilobilem , ale kazała mu się wyprowadzić
                do jego apartamentu , o którym wspominał , że do listopada jest w remoncie.A tu nie , nadal
                sypiają i mieszkają razem ,Czyli ona pojechała do Grabiny na święta z Basią , a on się tłukł
                samotnie w jej czterech ścianach.No nie mogę scierpieć głupoty tej podstarzałej zalotnicy,
                mocno dorosłe dzieci , wnuki , ta dziewczynka 8letnia w domu , a matka musi , musi mieć
                faceta w domu.I to podejrzanego typka , oszusta , który łazi za nią ze zbolałą miną.Czekałam,
                że zaprosi ją do swego mieszkania , ale on zdaje się i bezdomny i dlatego tak trzyma się tej pani.
                • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 12:55
                  latarnik88 napisała:

                  > Santana mieszka w domu znajomego , który wyjechał dokądś tam i udostępnił dom k
                  > oledze.
                  >
                  > Ja byłam pewna , że Maryśka nie zerwała ostatecznie z Bilobilem , ale kazała mu
                  > się wyprowadzić
                  > do jego apartamentu , o którym wspominał , że do listopada jest w remoncie.A tu
                  > nie , nadal
                  > sypiają i mieszkają razem
                  Może korzystali z faktu, że chata wolna, dziecka nie ma i Marysia z Bilobilem oddawali się lubieżnym igraszkom ...
                • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 17:37
                  Mnie najbardziej rozwalają Santana i Bilobil przekrzykujący się który kupi większe lody i większe ciacho w celu podrywania Maryji. Jeszcze przekupywanie dziecka słodyczami jestem w stanie zrozumieć (choć nie pochwalam, zęby mnie bolą na myśl ile ta biedna Basia pochłania cukru od rywalizujących tatusiów) to przekupywanie ciachami dorosłej baby jest żenujące.
                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 17:47
                    Ponoć masz tyle lat na ile się czujesz. Marysia ostatnio uskutecznia powrót do przeszłości i jest na etapie 14 latki. Widać i chłopaki Santana i Bilibil wpasowują się w klimaty lat minionych ... Ciekawe kiedy wezmą się za łby i wyskoczą na solówę ?
                    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 20.04.16, 19:22
                      Córki Mostowiaków posiadają pewien feblik , który ciągnie do nich chętnych do pomocy facetów.
                      Ich zasługi są poważne.Szymon uratował Anię , dusiła się czy coś , nie pamiętam dokładnie.
                      Natomiast Budzyn , to ho ho , uratował życie Ani , zmuszając profesora do przeprowadzenia
                      operacji usunięcia guza z głowy, uratował Lukasza przed wyrokiem sądowym dowodząc jego
                      niewinności .Starał się zgadywać życzenia Martusi , kupił jej dom w Grabinie , potem mieszkanie
                      obok w bloku i zrobił apartament.Wogóle starał się jak mógł , tylko był niedoceniany przez nią
                      i żle prowadzony.Pamiętam , jaka była wściekle zazdrosna , gdy chciał zintegrować się z nowo
                      poznanym synem.
                      Gosha , niestety nie miała tego czegoś , bo raczej była wykorzystywana i osmieszana przez
                      kochanków, no może tylko jeden taki Glonojad czyli Stefen był jej oddany.
                      Natomiast Maryja jest przedstawiana jako piękna , zmysłowa kobieta , dla której wszyscy naokoło
                      tracą głowę , łącznie z tym wariatem , który chciał porwać nowo narodzoną Basię.
                      Wiecznie zadumana, patrząca w dal , układa sobie w głowie stronice powieści.
        • ikarr Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 06:33
          Dziecko zaprosiło Rudą na wigilię i ona przyszła, nie uzgadniając tego z dorosłymi....Kamizela rozmawia przez telefon z tym samym dzieckiem i zaprasza całą rodzinę w 2. dzień świąt : "Czekamy na was!". Pozycja Wojtusia wzrasta. Wszystko widzi, słyszy albo podsłucha lub znajdzie przypadkiem w szufladzie. Trzeba chyba się już zacząć bać.
          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 09:35

          • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 10:17
            ikarr napisała:

            > Pozycja Wojtusia wzrasta.

            Ja bym nawet powiedziała, że jego pozycja jest najmocniejsza w całym wargasowo-rudo-playowym plemieniu. Spełniły się wszystkie życzenia do złotej rybki - Wargas się teleportował, oświadczyny odbębnione, Ruda zaliczona... mieliśmy więc z głowy grobową atmosferę spowodowaną przez niechybne wargasowe zerkanie na telefon z miną człowieka cierpiącego na ciężkie zatwardzenie. No i chyba nikt nie ma wątpliwości, że w momencie, gdy Wargas próbowałby się oświadczyć - akurat rozdzwoniłby się telefon od Rudej, a Wargas odłożyłby czerwone pudełeczko na stół ze słowami: "przepraszam was kochani, muszę lecieć do pracy, zaraz wracam". Play rozłożyłby ręce "ale jak to?" Po czym zrezygnowany cmoknąłby Wargasa w usta i uśmiechnąłby się smutno do jego oddalającego się tyłka.

            Na Lemura szkoda słów i wszystko już wyżej zostało powiedziane. Żal mi tylko tego blond ciacha, które nie zasłużyło sobie na taki los, więc życzyłabym sobie, żeby ktoś się nieszczęśliwie zakochał w blond ciachu, na przykład Ruda.
            • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 14:42
              blond ciacho powinno się skumać z blond debilką playówką - bardzo do siebie pasują
              oboje pięknie robieni w trąbę i oboje to uwielbiają - dwa naiwniaki;-)))
        • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 10:52
          I jeszcze ten inteligentny tekst Lemura po usłyszeniu dzwonka do drzwi "kolędnicy w Wigilię?"... no nie, kuźwa, w Wielkanoc mieli przyjść chyba... ;D
          • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 11:22
            Lemur oczywiście też nie posiada żadnej rodziny, więc albo wigilia u Marcina albo siedzenie w pustym domu Ciotki.
            • malinowykrzak Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 11:49
              a gdzie to zapodziała się ciotka Lemura?

              mariamm87 napisała:

              > Lemur oczywiście też nie posiada żadnej rodziny, więc albo wigilia u Marcina al
              > bo siedzenie w pustym domu Ciotki.
          • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 11:57
            majaa napisała:

            > I jeszcze ten inteligentny tekst Lemura po usłyszeniu dzwonka do drzwi "kolędni
            > cy w Wigilię?"... no nie, kuźwa, w Wielkanoc mieli przyjść chyba... ;D

            I to chowanie się za ścianę, jak już otworzyła Gibonowi drzwi :DDD
            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 12:18
              Gibon wydaje mi się coraz bardziej odpychający, również często skwaszony z miną jakby go coś bardzo bolało. Już wolę doktorka, chociaż on jest sztywny jak pal Azji.

              wawrzanka napisała:
              >Wargas odłożyłby czerwone pudełeczko na stół ze słowami: "przepraszam was kochani, muszę lecieć do pracy, zaraz wracam"

              To jest rewelacyjny tekst, prawda?
              Nie do przecenienia zaleta pracy w służbach, wymówka jest zawsze na zawołanie i to w dodatku nie do zweryfikowania.

              A wyznania miłosne Tomasza są tak namiętnie prawdziwe, że chyba wyznanie wdzięczności karpia za wypuszczenie na wolność miałoby w sobie więcej finezji i polotu.

              • a_andzia28 Re: M jak Miłość - lista absurdów part II 19.04.16, 14:35
                Zastanawiające są te miny Gibona. Przytula Lemura i patrzy w dal lekko się przy tym krzywiąc...
                Co to znaczy? Czy: "Jak ja cię mocno kocham", czy "Czy ja cię na pewno kocham?", czy "Kasiu, jak ja tęsknię i kocham"??? Nie kumam do końca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka