Dodaj do ulubionych

M jak Miłość - lista absurdów part III

01.08.16, 12:28
W oczekiwaniu na nowy sezon pozwoliłam sobie założyć nowy wątek :)
Być może znajdziecie w sieci coś, nad czym można podebatować, zanim zobaczymy co naprawdę zaserwują nam scenarzyści?

Ja znalazłam:
superseriale.se.pl/newsy/m-jak-milosc-po-wakacjach-2016-odcinek-1234-tajemnica-marcina-iza-mu-tego-nie-wybaczy_870628.html
Wygląda na to, że jesienią kolejnym łzom Lemura nie będzie końca tak jak i zezowatym spojrzeniom Gibona.
Obserwuj wątek
    • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 01.08.16, 18:44
      Zasmarkany Lemur to jest dokładnie to, czego spodziewam się po wakacjach. Oby jego cierpienia były długie, choć niekoniecznie muszą być pokazywane na ekranie, bo to oznacza tylko jedno: snucie się Lemura wzdłuż Wisły w poszukiwaniu najlepszego miejsca na skok. Jest to czynność już mityczna; nadmieniony skok nigdy nie nastąpi, podobnie jak Syzyf nigdy nie wtoczy swego kamienia na szczyt góry.
      • glafira Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.08.16, 14:50
        A ja z niecierpliwością czekam na nowe wpisy:)
        Już kiedyś to pisałam, ale nie zaszkodzi powtórzyć jeszcze raz: chociaż serialu nie oglądam w zasadzie od kilku lat, to Was czytam regularnie. Brawa za poczucie humoru i dystans.
        Śledzę ten wątek od jakiegoś czasu i ogromnie się cieszę, że powstał już nowy, bo to oznacza, że duch dowcipu w narodzie nie przemija:))) Tak trzymać!
        • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 08.08.16, 10:58
          czas zacząć odliczanie (jak kiedyś żołnierz przed wyjściem do cywila ;)) . Jeszcze 20 dni ...., bo chyba 29.08 rusza wyczekiwany kolejny sezon ?
          • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 08.08.16, 13:01
            kartki nad łóżkiem trzeba powiesić i dni skreślać...

            Znalazłam jeszcze info, że Bilobil będzie się nadal kręcił jak smród po gaciach, ale nic konkretnego nie napisali, same bzdety w stylu "Czy zmieni się dla Marysi?".
            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 08.08.16, 14:05
              Dziewcze zza firanki kompletnie wpadła w obsesje uwiedzenia Piotrusia perły pereł. Czy da się zaciągnąć ( jak krowa na postronku) do łoża nastolatki, kolejny wątek co ciągnie się i ciągnie ... Nasz Zaczes też przeżywać będzie rozterki w temacie były mąż Ewuni. Jego zapracowana głowa jeszcze będzie musiała się zmierzyć z myślami czy naturalny ojciec jej synka nie będzie chciał odebrać Mareczkowi żony. Kocham te problemy. Zwłaszcza powroty po latach i zastanawianie się czy ten któś nie będzie chciał zająć jego miejsca przy ukochanym/nej. I nasza Natalka będzie w tej kwestii mogła dzielić się z ojcem swoimi przemyśleniami ...
            • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 08.08.16, 21:34
              Rola Bilobila w tym "filmie" polega właśnie na zmienianiu się dla Marysi. Z tego też względu pełna przemiana nie leży jego interesie. To by było jak opuszczenie kalesonów przez smród, koniec i bomba, po postaci.
      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.04.17, 09:55
        Wyjaśniło się wreszcie dlaczego jest taka (ok 10lat) róznica wieku między Martusią a Maryją.
        Kamizela również poroniła , jak wyznała Ewci i pewnie były kłopoty z zajściem w ciążę po urodzeniu
        córki Łagodowej.
        No ale potem Luckowe górą i jeszcze trójka pojawiła się na świecie.
        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.04.17, 17:45
          Musiała dostać niezłą pensję na posadzie sprzątającej Pani z lokami na głowie, skoro nowa prawniczka powiedziała , że i ona nie
          odmówiła by takiej pensji.A jeszcze Adaś lekką rączką pobitej , samotnej matce od Czarnego Rafała dorzucił kilka stówek z dobrego serca.Może nawet ze 4 tyś zarabia na miesiąc , kawalerka 1500 zł , to co nie starczy na życie.
          Już wcześniej Basia powiodła oczyma po wnętrzu i zdecydowała , że trzeba je upiększyć .No i mieszkają po sąsiedzku , skoro
          chłopczyk ma pieska do dziadka Heńka przyprowadzać przed szkołą , żeby się razem zabawiali.
          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.04.17, 17:55
            Ta nowa prawniczka , koleżanka Perły to dziwna jest i czepialska.Próbuje poniżać osoby niżej zatrudnione , a to sekretarki Muchy
            się czepia , a to zazdrości sprzątaczce pensji i ją gania.Pracowała w ministerstwie to może dlatego sortuje ludzi , a przed szefem
            prawie dyga.
            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.04.17, 18:03
              Pavulon jak zwykle szarmancko-opiekunczy.Spakował chłoptasia w kartony i wio na schody.
    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 09.08.16, 09:20

      • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 10.08.16, 12:17
        Z "Borsukiem", czyli Budzynem? Czyzby ominely mnie jakies chrzciny?
        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 10.08.16, 15:31
          Tak mi się skojarzyło , z uwagi na białą szczecinę na brodzie u Budzyna.
    • naturally_soft Troche nie na temat, ale 12.08.16, 10:39
      pozwole sobie tu wkleic.

      " '88, czyli tuz po stanie wojennym, '91 wchodzi pierwszy rzad, nie bylo papieru toaletowego"...

      Hm. I historia chlopca z zespolem Downa opowiadana jako dowcip plus zachwyt nad swoja uprzejmoscia.

      Serialowa Marysia jest po prostu GLUPIA JAK BUT, sorry. I przeciaga gloski tak samo jak w MjM.

      Zrazilam sie, nie przez dykcje bynajmniej.
      • naturally_soft Re: Troche nie na temat, ale 12.08.16, 10:40
        Zapomnialam o najwazniejszym: www.youtube.com/watch?v=k4Qf4nL3egw
        • na4 Re: Troche nie na temat, ale 21.08.16, 21:32
          Jeszcze tydzień !!! W końcu wakacje się kończą, uf ... Najbardziej się cieszę, że cudowna LadyM powróci do Grabiny i będzie mącić i kuć, hura !!!! Już się bałam, że odpłynie w niebyt jak wielu innych. Mam nadzieję, że będzie wciąż stała na posterunku wrednych działań przeciwko Mostowiakom.
          • mariamm87 Re: Troche nie na temat, ale 21.08.16, 22:21
            Też już czekam z niecierpliwością. Poniedziałki staną się tak jakby trochę przyjemniejsze :D
    • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 21.08.16, 21:56
      na4 napisała:

      > Jeszcze tydzień !!! W końcu wakacje się kończą, uf ... Najbardziej się cieszę,
      > że cudowna LadyM powróci do Grabiny i będzie mącić i kuć, hura !!!! Już się ba
      > łam, że odpłynie w niebyt jak wielu innych. Mam nadzieję, że będzie wciąż stała
      > na posterunku wrednych działań przeciwko Mostowiakom.

      Lady M, czyli kto? :)
      • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 21.08.16, 21:59
        Juz wiem - Lady Makbet ;) Przez wakacje ulecialo mi to i owo.
        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 22.08.16, 08:58
          Ciekawe , jak się Lucuś czuje , czy da radę naleweczki serwować? No i Anna , aktorka w ciąży ,
          tylko nie każcie jej chorowac , błagam!
          • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 22.08.16, 13:44
            Może dla potrzeb serialu, zaciąży z Wernerem? Przecież należy podtrzymywać tradycję ciąż znikąd ;)))
            • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 22.08.16, 18:26
              Z Wernerem to by było za proste. Ona musi się z Wernerem porządnie pokłócić, następnie mieć potrzebę o tym z kimś po-ro-zma-wiać (a bo to mało pocieszaczy w siedlisku?) oczywiście przy nalewce, oczywiście przez przypadek upić się do nieprzytomności i iść z pocieszaczem na całość, tylko z kim? Macie jakieś propozycje? Następnie się z Wernerem w cudownych okolicznościach przyrody pogodzić i stwierdzić, że jest w ciąży, ale nie wie z kim: z Wernerem, czy z pocieszaczem. O! To jest po linii scenarzystów.
              • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 22.08.16, 19:22
                Budzyn się nadaje najlepiej - nie dość że ma wprawę w "celnych strzałach" to jako przyjaciel Wernera tworzy scenarzystom duże pole do popisu w tym co najbardziej lubią czyli ukrywanie przed kimś całej prawdy podczas gdy wszyscy dookoła wiedzą. Ewentualnie Mareczek Zaczes by był niezły - z Anną kręcił już wcześniej, więc sentymentalny poryw serca uzasadniony, a z Ewą zaczyna już być nudno, żadnych zdrad, żadnych tajemnic, co to za związek w realiach MjM.
                • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 22.08.16, 19:36
                  Też myślałam o tych dwóch. Tylko tu już Anna nie może poronić, ani nie może okazać się, że jednak nie jest w ciąży. Także powinna urodzić, że niby to na pewno dziecko Wernera, a tajemnica będzie wisiała w powietrzu. Oczywiście pomijam fakt, że pójście do łóżka po pijaku z byle kim bez zabezpieczenia w wieku 30+ jest wyczynem na miarę osoby lekko niedorozwiniętej umysłowo, ale dla scenarzystów to nie ma żadnego znaczenia. Takich ciąż w MjM było wiele u mądrych i wykształconych podobno bohaterek, jedna w tą, albo w drugą stronę...
                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 22.08.16, 19:54
                    Z Ewunią sielana szybkimi krokami się kończy ... Mareczek będzie w stresie czy były jej mąż- stęskniony sentymentalnie, zacznie smalić do niej cholewki ( tylko nie wiem czy w rzeczywistości czy w wyobrażeniach Mareczka ... ). Co do Budzyna ten to jako zaplodnik jest idealny. Namiot już go nie będzie chciał i zachce się rozwieść. Czyli co zostaje wypić i cyk kolejna w ciąży .. Oczywiście zupełnie przypadkowo dowie się o tym fakcie Werner i co. Mamy konflikt kumpli- wspólnikow, myślówka Adasia czy on, czy nie on jest ojcem, materiał bombowy na x odcinków Mjm
                    • wawrzanka spoiler 23.08.16, 16:35
                      Czy wy wiecie, że nowy odcinek jest już dostępny na stronie MjM? Oto streszczenie:

                      "Franek czuwa przy matce, która jest w szpitalu. Ewa spotyka się ze swoim byłym mężem Krzysztofem - który wyznaje, że jest gotów na to, by poznać Antka. Z kolei Paweł ma pomysł na nowy biznes. Zduński chce importować żywność z Sycylii i szuka inwestora. A Marek zgadza się, by siostrzeniec założył osobną firmę i pracował na własny rachunek."

                      Od razu mi się nasunęło, że jak Sycylia to i mafia...
              • alina29 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 25.05.17, 08:53
                Podaj numer odcinka. Sama bym sobie obejrzała dla porównania :)
    • burina Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 25.08.16, 07:21
      A o tym, jak Gazela Biznesu wywija to tu juz nic nie bedzie?
      • jerryone1 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 12:46
        Czekam na odcinek, kiedy Gazela wykupi KGHM ze Skarbu Państwa i zacznie produkować jogurty z Luckowych jabłoni (przy których nikt nic nie robi).
        • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 13:04
          Gazela już dawno nie żyje. To był pierwszy mąż Marysi. Tera to Zaczes jest biznesmenem number one. Do spółki z Pawulonem.
          • burina Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 13:27
            No ale jego drugie życie GB, w ustawce na dyrektora teatru we Wrocławiu.
            bi.gazeta.pl/im/ba/a3/13/z20592314Q,Memy--ktore-pojawily-sie-w-sieci-po-wyborze-nowego.jpg
            • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 14:42
              Po przyjezdzie pociagu do Wroclawia aktorzy wreczyli mu bilet powrotny. Genialne :D:D:D
    • optymistka45 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 29.08.16, 13:03
      Już zapomniałam o czym były ostatnie odcinki serialu ale czekam na następne.
      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 29.08.16, 16:28
        Już za minutkę , już za momencik wieczór z M absurdem będzie nas kręcić!
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 29.08.16, 18:58
          Przyszłam się przywitać po wakacjach! Witajcie no i łączmy się w bólu przy wieczornym MjM :-D
          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 29.08.16, 21:29
            Zapomniałam już, jakie to potrafi być mega nudne... Normalnie ostatkiem sił trzymałam się, żeby nie chwycić pilota i nie wyłączyć:D

            Te Frankowe smuty, Natalka, co to chce być policjantką, ulizany Zaczes jak zwykle w ferworze pracy, Pavulon z Fryczówną i tą małą to wyglądają jak Rodzina Adamsów:D jakoś tak mi się kojarzą, Marysine dąsy, fochy i strzelanie oczami...

            ... nawet Lady Makbet nie uratowała tego odcinka.

            Totalny falstart sezonu.
            Rzyg po prostu.

            Ale czego się nie robi dla forum Seriale? :D
            • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 29.08.16, 21:38
              Ehhh dokładnie, miałam nadzieję, że będzie dziś coś ożywczego do oglądania na forum, smęty lemura, nowe kreacje namiota, albo mój ulubiony wątek wargasa z przyległościami, a tu takie smęty, że prawie usunęłam. Oby jutro było lepiej.
            • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 29.08.16, 21:44
              aga_ata napisała:

              > Totalny falstart sezonu.
              > Rzyg po prostu.

              Może podniosę Cię na duchu? :)
              Jak dla mnie świetny start. Lady Makbet w tym czerwonym kapeluszu i tekst Lucjana o poskromieniu złośnicy - jakie nawiązanie do Szekspira, majstersztyk. Scenarzyści chyba naprawdę nas czytają.
              Baaaasia. Jak ona mogła nie wygrać? Jak mogła nie zająć pierwszego miejsca, no jak. Nie ma opcji. Ile tam siedziała sama w tej szkole, czy co to tam było? Po jakie licho smutna Fryczówna musiała natychmiast jechać do Stefana (?) I czego Zaczes nie mógł załatwić sam, skoro konkurs pianistyczny Wyłupiastej był aż tak mega ważny? Pytania te na zawsze pozostaną bez odpowiedzi.
              Laleczka Czaki była obecna w tym odcinku wyłącznie duchem, ale za to jakże mocno! Do tego mamy ofertę Franka: żywot z Natalką na kocią łapę. Oj, nie spodoba się to Luckom, nie spodoba, a przedsmak tego mieliśmy w tekście: "jeśli Franek dołączy do naszej rodziny..." tu rola Laleczki Czaki jest ważka. Obrzydziła Frankowi forever marsz do ołtarza i z okazji zapowiedzi długo, ale to dłuuuugo ksiądz proboszcz pił nalewki z Lucjanem nie będzie, oj nie będzie.
              Czy jutro również będziemy mieć zaszczyt kontemplować to arcydzieło sztuki filmowej?
            • baaasiiia Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 29.08.16, 21:46
              A ja się obśmiałam jak norka :) Absurd godni absurd - mnie to zaczęło mocno śmieszyć :))) To łóżeczko z materacykiem na górnym poziomie przy dziecku już prawie chodzącym; Marysia najpierw wyganiająca Artura a potem dzwoniąca do niego z rozpaczą po pomoc; samotna Basia na koncercie - bo wszyscy akurat, dokładnie wszyscy musieli wyjść i oczywiście zdobywa pierwsze miejsce! A swoją drogą - ile ta biedna Basia tam siedziała sama? Godzinę? Dwie? Trzy? Miałam wrażenie, że bardzo długo! I jakie komplikacje musiały zajść po tej operacji Stefana, że Fryczówna natychmiast już zaraz musiała jechać do szpitala?? Nie wiem - krew mu oddawała?
              Ale i tak generalnie odcinek mnie rozśmieszył... :)
              • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 29.08.16, 22:02
                Ten konkurs to gdzie to w ogóle było? W szkole? Nikt się nie zainteresował , że dziecko czeka kilka godzin?
                • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 06:38
                  Ale Pavulon jak się odbił od dna finansowego ! Stać go na pianino dla ukochanej córki .
                  Używane , ale zawsze.

                  Natalka całkiem rozumy pogubiła.W wieku 20-21 lat ona musi mieć stałego partnera do
                  zamieszkania .Ona nie może być sama .Jeśli rodzina na to pozwoli , to nie wiem co to za rodzina.
                  I ze szkolą zmiana planów, co było do przewidzenia .Teraz musi iśc do policji , żeby złapać
                  przestępcę i ratować Robina.

                  A Marysia , nastolatka po prostu.Przyjęła do domu faceta , o którym nic nie wiedziała i teraz ma.
                  Wspólniczka bandziora.Policja ryje jej w mieszkaniu a ona w pozie dramatycznej na podłodze
                  przyjmuje męża byłego , którego zawezwała na pomoc.

                  A Laleczka CZ , dlaczego porzuciła Robina przed ołtarzem ?
                  • nuis Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 09:34
                    latarnik88 napisała:

                    > A Laleczka CZ , dlaczego porzuciła Robina przed ołtarzem ?

                    wydaje mi się, że miłość poczuła do kumpla Robinowego i zdradę wykonała
                • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 06:49
                  Niestety nie obejrzałam tego odcinka ( kajam się, łomoczę w klatę) , ale z wypiekami od rana czytam recenzje. Moja ukochana LadyM w czerwonym kapeluszu ( myślę, że dodawał jej cudownie demoniczności :)) Nie oflądałam, ale w kwestii Basi i opieki nad nią ... to chyba nikogo nie powinno dziwić , że ona gdzieś sama błąka się samotnie. Przecież to dziecko od najmłodszych lat było sobies sterem i żeglarzem. To łaziło po knajpach Pawełkowych gdzie spędzała czas, to na chatę do nie poszła to tu była to tam i raczej mało kto był zainteresowany tym co robiła i gdzie była. Wtedy dała radę to i po koncercie spokojnie sobie może pokontrmplować. A to już w Mjm komórek brak i nie da się wysłać jakiegoś info ?
                  • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 10:40
                    na4 napisała:

                    > A to już w Mjm komórek brak i nie da się wysłać jakiegoś info ?

                    Fryczówna wykonała smsa do córki, coś w stylu: "przyjadę po ciebie tak szybko jak będę mogła blablabla".
                    Za to Lady Macbet w swym jakże wymownym czerwonym kapeluszu złożyła Mostowiakom wizytę bez zapowiedzi. Ot, zapukała do drzwi. Ten numer (nagła, niezapowiedziana wizyta nieoczekiwanego gościa) był wielkim narzędziem kina, ale gdy pojawiły się pierwsze telefony komórkowe - co bystrzejsi scenarzyści słusznie z niego zrezygnowali zastępując innymi efektami, jakich przecież nie brakuje. Minęło 20 lat powszechnego panowania telefonii komórkowej, ale nie dla naszych scenarzystów. Oni żyją w innej czasoprzestrzeni, o czym wiemy od dawna. I jak tu ich nie kochać?
                    • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 11:57
                      wawrzanka napisała:

                      > na4 napisała:
                      >
                      > > A to już w Mjm komórek brak i nie da się wysłać jakiegoś info ?
                      >
                      > Fryczówna wykonała smsa do córki, coś w stylu: "przyjadę po ciebie tak szybko j
                      > ak będę mogła blablabla".


                      I SMS był oczywiście podpisany MAMA. Nie wiem, czy wy jak piszecie do swoich najbliższych, którzy na pewno mają wasz numer zapisany to się podpisujecie w SMSach? Bo w MJM podpisują się wszyscy...
                  • madi138 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 31.08.16, 00:28
                    Biedna Basia. Nie ma sily, zeby po takim dzieicnstwie wyrosla na osobe zdrowa psychicznie. Najpierw wielka ekscytacja jej konkursem, a potem rodzice zostawili ja sama sobie, bo mieli wazniejsze sprawy. Kochana mamusia wyszla bez slowa! Dziwne tylko, ze nikt z obslugi konkursu czy tego budynku nie zauywazyl porzuconej, samotnej dziewczynki. :P
                    A starcie Matki Robina z Lady Makbet bylo superrr! Trafila kosa na kamien!
    • a_andzia28 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 08:24
      A kto zauważył, że w Mjm zmieniła się makijażystka?
      Kamizela wczoraj była wymalowana że hoho!
      Typowa, wiejska gospodyni ...
      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 08:50
        Basia miała młodość zarzuconą na twarz a Zaczes męskość.
        • karolla44 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 13:50
          Basia w tych białych rajtach i swetrze wyglądała jak na rozpoczęciu roku szkolnego na poczatku lat '90
          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 18:37
            wawrzanko podnoś mnie na duchu forever :D
          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 19:05
            karolla44 napisała:

            > Basia w tych białych rajtach i swetrze wyglądała jak na rozpoczęciu roku szkoln
            > ego na poczatku lat '90

            Basia jest zawsze elegancko ubrana , stosownie do okoliczności.Tutaj na galowo.I jeszcze kozaczki
            miała do kolan czarne.Jej szafa bardziej wypełniona niż mamy, ta raczej skromnie się nosi.
            Pavulon córci niczego nie żałuje.Żal mi go , że swojego dziecka raczej się nie doczeka.
            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 21:41
              Zaczesa nam podmienili! Nareszcie widać w nim mężczyznę .Konkretnie podsumował dokonania
              Natalki i jej wybory życiowe,to mi się podoba.
              Jeszcze nie wiedzą co tam chodzi Natalce po głowie odnośnie wyprowadzki do leśnika.
              Ona by chciała , ale trochę jej wstyd , że taka jest , że chłopak poprosi a ona już gotowa na
              wszystko , no i trudniej byłoby z pomocą przy dziecku , a tak noga za próg i poleciała.
              Ugotowane i podane ,dziecko dopilnowane a ona lata aż jej pompon podskakuje.
              Pomysł z pracą w policji może i dobry ale wymaga więcej zaangażowania , bo to i studia
              dalej niż w stolicy ,tam są chyba takie pobyty 6m-czne obowiązkowe nawet na zaocznych i
              jeszcze praca na posterunku .Jak ona sobie to wyobraża.
            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 21:42
              Zieeeew, nuda aż strach .... I co tu się dziewić Natalce. Czy posiadacz dwóch pełnoetatowych opiekunek do dziecka tak łatwo z nich miałby rezygnować i przenieść się tam gdzie ich nie będzie ? A tak na marginesie zastanawiam się nad pewną teorią spiską, co to za osoba leżała na łożu boleści podszywając się za mstkę Robina?
              • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.08.16, 22:44
                Nie wiem, kto się podszył, ale wiem po co w MjM są telefony komórkowe:
                - by okazały się rozładowane, gdy właśnie chcemy do kogoś zadzwonić;
                - by nikt nie odbierał, bo akurat prowadzi zajęcia ze studentami;
                - by były budzikiem;
                - by dzwoniły w najmniej odpowiednim momencie;
                - by ich brak, lub pozostawienie w samochodzie skutkował niespodziewanym najściem;
                - by ich absolutnie nie używać, gdy chce się porozmawiać z wujem-wspólnikiem o sprawach zawodowych. W takim wypadku nie wolno nawet zapowiedzieć wizyty. Trzeba udać się do wuja osobiście i zastać go całującego się z żoną.
                Zresztą w tym odcinku dźwięk telefonu wybrzmiał tyle razy, że mało brakowało, a nabawiłabym się jakiejś nerwicy.
                A po co są e-maile? Chyba nikt nie ma wątpliwości: aby odbierać je będąc w kraju, o! Za granicą nie można odebrać e-maila. Zapamiętajcie to sobie. A jak nie wierzycie to spytajcie ojca Antka.
                • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 31.08.16, 14:00
                  A zauważyłyście jaki wypasiony budynek ma policja w Lipnicy? Prawie mi kopara opadła na tę nowoczesną architekturę w zapyziałej dziurze :DDD
                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 31.08.16, 16:21
                    Gra go rzeczywisty budynek policji w Zalesiu Górnym
                    • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 31.08.16, 19:17
                      Jestem dosłownie porażona flakowatością tych dwu odcinków... to jakiś koszmar był! Chyba tylko ja jedna mam takie odczucia, ale normalnie.... może to ta przerwa spowodowała? że nagle wszystkie dialogi wydały mi się żenujące jeszcze bardziej niż zwykle, że dosłownie każda postać stanowiła dla mnie wyzwanie nerwowe:D

                      Zaczes - według mnie baaaaaaaaaaaardzo mu daleko do faceta - to zaczyna już przypominać własną karykaturę. Ta fruzyra, te jego kurtawki... ale w jednym musiałam się zgodzić, jak powiedział Natalce (wydźwięk zapewne miał być 'wygarnął', ale za lekko mu to poszło) co myśli na jej temat, na temat jej studiów, dziecka, kaprysów i w ogóle.

                      Mam nadzieję, że w kolejnym odcinku coś drgnie, bo nie idzie oglądać... na trzeźwo:D
                      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 01.09.16, 09:19
                        Zaczes zaczyna stanowić konkurencję dla tych swoich synkow , jeśli chodzi o młodzieńczy wygląd.
                        Te zaczesy , przyciasne gajerki , ta gimnazjalna nonszalancja.Przegięcie totalne jeśli chodzi
                        o wizerunek.Czy wymusił swój prywatny look na produkcji ?
                        • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 01.09.16, 09:42
                          No jedyne co mi się podobało w tych dwóch odcinkach to wygarnięcie Natalce, że chyba za bardzo jej wszyscy chcieli pomóc, a ona ma to w d.
                          Skoro dwa odcinki były właściwie o tym samym (Natalia i Ron, zaczes i jego biznesy, Pavulon i jego upiorna rodzinka) to jest szansa, że w kolejnych odcinkach będzie coś bardziej ożywczego, jak Wargas w wiecznym trójkącie z MojąAsią i Rudą, smęty i fochy Lemura i przede wszystkim romans Perły Palestry z dziewczęciem zza firanki.
                          • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 01.09.16, 09:43
                            Natalia i Robin, nie wiem skąd mi się Ron wziął :)
                            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 01.09.16, 10:02
                              Do wakacji było mdłe a teraz to już są flaki z olejem i niczego lepszego nie można się spodziewać.
                              Może tylko ukrócenia rozpasania i lenistwa córek Zaczesa , bo przecież następny pasożyt ma się
                              pojawić niebawem .
                              • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 01.09.16, 20:35
                                mariamm87 napisała:
                                >smęty i fochy Lemura

                                Na śmierć zapomniałam o Lemurze... o dżizas. I te jej rzęsy jak nogi pajęcze i te załzawione oczy i gibający się Gibon....

                                Ciężko mi się po wakacjach na nowo przyzwyczaić do codzienności MjM :-D
                                • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 02.09.16, 10:51
                                  W poniedziałek czeka nas

                                  Olga zdaje w końcu maturę, a później kolejny raz próbuje zbliżyć się do Piotra. Ma nadzieję, że chłopak spędzi z nią cały wieczór, przy szampanie. Tymczasem Zduński kontaktuje się z prywatnym detektywem, który bada dla niego sprawę śmierci Góreckiej i zdobywa adres ciotki Izy. Młody prawnik od razu jedzie na miejsce. W końcu odkrywa, że w całą sprawę zamieszany jest także Marcin. Joanna ma za to poważne problemy. Dziewczyna zostaje zwolniona z pracy, ale ukrywa to przed Tomkiem... A ukochany daje jej nietypowy prezent: suknię ślubną.

                                  Natomiast we wtorek:
                                  Iza spotyka się w końcu z Góreckim, a biznesmen tuż po pełnej emocji rozmowie ma problemy z sercem i trafia do szpitala. Tymczasem Piotrek wciąż próbuje zniechęcić do siebie Olgę. Maria musi podjąć ważną decyzję w sprawie Bilskiego. Adwokat Roberta informuje ją, że prokuratura zgodziła się na jej wizytę w areszcie. Rogowska nie jest jednak pewna, czy chce spotkać się z mężczyzną, który od miesięcy ją okłamywał i okazał się przestępcą.
                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 02.09.16, 15:39
                                    Jeszcze przypomnę dzień jak codzień u Pavulona , z ub tygodnia.
                                    Śniadanie w domu Pavulona na wsi.Ala podaje tosty na stół a sama zasiada przed laptopem do pracy.Tata Pawełek zwraca uwagę ,ze te zlecenia za PLZ 1,50 to zabierają jej tylko czas a pożytku
                                    żadnego .Na to Ala wertując podręcznik , że pracuje nad tym zleceniem od miesiąca i nie może
                                    sobie poradzić z jednym problemem , a dzisiaj do południa musi wysłać.
                                    I co wysłała ? Wysłała .Wszyscy zdolni.
                                    Mężuś proponuje Ali nową pracę .Prowadzenie sklepu internetowego i sprzedaż produktów
                                    z Sycylii.Głowa pełna pomysłów , a zaczynał w komórce na zapleczu w Oazie.
                                    • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.09.16, 20:32
                                      Odcinek pelen wspanialych watkow:)
                                      Najpierw pretensje ze dziecko szuka ojca, bo przeciez po co komus tata skoro ma taka super mamusie ktora ma byc i mama i tata. Chore.
                                      Natalka - oczywiscie rodzina zajmuje sie dzieckiem bo ona jezdzi w kolko i rozmawia - no i jakby sie do Franka przeprowadzila to pewnie musialaby sie dzieckiem sama zajac i bylby problem :) A tak mozna udawac ze sie jest pseudo samodzielna, narzekac na brak prywatnosci i przestrzeni, ale zostawiac malucha kiedy sie chce.
                                      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.09.16, 21:29
                                        No wreszcie coś się podziało! Precz z wątkami Grabińskimi raz na zawsze!

                                        'Uchachana' twarz Tomasza zrekompensowała mi horror poprzednich dwu odcinków. Podobnie jak wiecznie srający żarem Chochoł, który zna się dosłownie na wszystkim, od poszukiwania sprawców wypadków z archiwum x po aneksy do umów firm zajmujących się połowem dalekomorskim. Który to Chochoł jednym % zysku opędzluje wszystkie długi, co je ma po rodzinie i jeszcze odłoży, zatem po raz wtóry domagam się jego oświadczenia majątkowego albo co najmniej salda rachunku bankowego :-D

                                        Gibający się Gibon w jakże cudownie dobranej kolorystycznej koszulce, i to całe śledztwo chochole... no po prostu majstersztyk! Ach i och!

                                        Wystrojona Ruda podająca sushi (to jest beznadziejnie beznadziejne, że słów mi brak).

                                        No i Lemurze łzy na koniec odcinka... wiadomo Lemur=wycie.

                                        No i mam dwa pytania:
                                        1) czy słusznie mój tok rozumowania podąża?
                                        opowieści przy wykwitnym stole Rudej o super-paczce-z-młodości Ruda, Tomasz i niejaki Jacek miały nam-widzom uzmysłowić, że oto zbliża się nowa postać rzeczonego Jacka, którego grać ma Wieczorkowski, co to mignął nam niegdyś w zajawkach w czerwcu?

                                        2) dlaczego Plejka nie powiedziała Tomaszowi, że straciła pracę? takich rzeczy nie wypada mówić czy co?:p
                                        • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.09.16, 21:47
                                          Właśnie na początku odcinka miałam pisać że cud nad Wisłą i Lemur się uśmiecha, ale pod konieczne odcinka wszystko wróciło na swoje tory.
                                          Ehhh i uwielbiam jak Wargasa drewnianym głosem wygłasza te romantyczne teksty. "Jesteś miłością mojego życia" wygłoszone spiżowym głosem rozpala wyobraźnię.

                                          A tajemnice muszą być - bohaterowie MjM chyba nimi oddychają. Przecież powiedzenie narzeczonemu-prawie-mężowi, z którym prowadzi się wspólne gospodarstwo domowe (w którym zresztą sytuacja finansowa jest dosyć napięta ze względu na wyjątkową płodność Wargasa, oraz opłacanie opiekunki bardzo dzielnej samotnej rudej matce), że straciło się pracę to by było za proste. Przecież przed najbliższym człowiekiem trzeba odstawiać szopkę z wychodzeniem na niby do pracy, czy nie wiem jak ona zamierza to rozwiązać.

                                          A jak myślicie, będzie coś z dziewczęciem zza firanki i perłą palestry, kryminalistyki i specjalistą od wychowywania zblazowanych nastolatek?
                                          • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.09.16, 23:11
                                            mariamm87 napisała:

                                            > Przecież przed najbliższym c
                                            > złowiekiem trzeba odstawiać szopkę z wychodzeniem na niby do pracy, czy nie wie
                                            > m jak ona zamierza to rozwiązać.

                                            Hahahha, właśnie. W MjM niezmiennie frapuje mnie ta obstrukcja myślowa za plecami małżonków, ukrywanie, odwlekanie, samotne snucie się tu i tam i wycieranie gilów, to się kwalifikuje na jakąś terapię (przed?)małżeńską. Gdybym ja straciła pracę to pierwsze co bym zrobiła to wykonała telefon do małżonka. Ewentualnie powiedziałabym w domu, ale żeby łazić na jakieś kolacje, potem jeszcze chlipać, że "ona tak świetnie sobie radzi"... Żal. Asia jest wyjątkowo ciężkim przypadkiem DDA i należałoby ją skierować na terapię w ramach misji edukacyjnej tego prześwietnego serialu naszej ukochanej, miłościwie nam panującej telewizji polskiej.

                                            Lemur jak Lemur, łzy jak ołów, rzęsy jak włosy łonowe i problemy jak Adaś Miauczyński.

                                            Wątek panny zza firanki oglądałam jednym okiem, ale jeśli dobrze skojarzyłam to zadzwoniła do Chochoła i kazała mu przyjechać wieczorem w pilnej sprawie i nie powiedziała w jakiej. A on pojechał. Już za samo to należy mu się medal idioty roku, a jego teksty w stylu "możesz sobie tylko pomarzyć" nic w tej kwestii nie są w stanie zmienić.
                                            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 06.09.16, 07:07
                                              Czegoś nie zrozumiałam w kwestii sukni MojejAsi. Jak to było Wargas zupełnie przypadkowo ( jak to zwykle bywa) ujrzał na laptopie zdjęcie sukni. Okazało się, że MojaAsia nieustająco ją mierzyła w necie(? :)). Oczywiście młody człowiek doniósł o tym fakcie Wargasowi. Czyli co MojaAsia lata po salonach z sukniami ślubnymi i mierzy wciąż i wciąż tą samą kreacje w towarzystwie Wargasowego potomka a potem siada i gapi się w jej zdjęcie. No coś coraz bardziej martwie się o MojąAsię ..... Ps dodam, jeszcze bardziej się martwię, bo Wargas zobaczył swoją wieczną narzeczoną w owej sukni. Co już zapowiada duuuuuże kłopoty ... Ps2 brawo dla Wargasa za znajomość rozmiarów MojejAsi
                                              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 06.09.16, 09:25
                                                Moja Asia zrozumiała ostatecznie jakim jest zerem przy Adze.Bezrobotna , wyrzucona z marnej posady,bezdzietna.Aga po awansie , z dzieckiem ubóstwianym przez Wojtusia i tatusia.
                                                To ciąganie się po obiadkach do wiecznej rywalki , jakieś to niesmaczne było.

                                                Moja Asia będzie udawać , ze nadal pracuje , a tymczasem zajmie się pewnie sprzątaniem po domach.Żeby było co do gara wrzucić.Zamiast wpaść z rykiem i oznajmić , że wyrzucili z roboty,
                                                może by się jakoś to ustosunkowane towarzycho zmobilizowało i pomogło jej znależć pracę.
                                                Suknię kupił , pewnie na raty .
                                                W zapowiedziach było , że Wezół każe pracować swojej córci przy sprzątaniu właśnie.
                                                Żeby ukrócić jej rozpasanie .Zupełnie inaczej niż Zaczes z rodziną , który pozwala Natalce
                                                na wszystko , a ona zmarnowała rok czasu i pieniądze uznawszy , że leśnictwo jej nie interesuje
                                                jednak. Nie kazdy musi studiować , jeszcze w takiej sytuacji gdy dziecko wisi u piersi.
                                                Można to odłożyć w czasie aż się w głowie i życiu trochę poukłada , powiedzmy z parę lat.
                                                • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 06.09.16, 20:13
                                                  Nie kazdy musi studiować , jeszcze w takiej sytuacji gdy dziecko wis
                                                  > i u piersi.
                                                  > Można to odłożyć w czasie aż się w głowie i życiu trochę poukłada , powiedzmy z
                                                  > parę lat.

                                                  No to Natalka musialaby sie przeistoczyc z marudnej, wiecznie nadetej i pelnej pretensji w kogos kto normalnie mysli zanim cos zrobi.
                                            • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 06.09.16, 20:11
                                              W MjM niezmiennie frapuje mnie ta obstrukcja myślowa za pleca
                                              > mi małżonków, ukrywanie, odwlekanie, samotne snucie się tu i tam i wycieranie g
                                              > ilów, to się kwalifikuje na jakąś terapię (przed?)małżeńską. Gdybym ja straciła
                                              > pracę to pierwsze co bym zrobiła to wykonała telefon do małżonka

                                              Ale nie w MjM. W MjM Moja Asia nic nie powie, potem Wargas sie dowie, powie ze jest oburzony i rozczarowany bo Moja Asia mu nie ufa i znow bedzie zwiazek stal pod znakiem zapytania.
                                              • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 06.09.16, 21:29
                                                Muszę to napisać wyraźnie:

                                                NIE ROZUMIEM zachowania Lemura.
                                                NIE ROZUMIEM zachowania Lemura.
                                                NIE ROZUMIEM!!!

                                                Sorry.

                                                'Iza będzie się czuła bezpieczniej między znajomymi', więc umówimy się z Wezółem w bistro. No żesz! O co chodzi? Czy ona miała zaplanowane spotkanie z szefem gangu, któremu miała właśnie odmówić okupu czy miała zaplanowane spotkanie z mężem kobiety, którą jej ojciec lata świetlne temu potrącił samochodem?

                                                Ludzie, proporcji trochę!
                                                Scenarzyyyystoooooo!!!
                                                I te jej wielkie załzawione oczy, wiecznie wykrzywiona twarz w grymasie bóle, cierpienia i męczeństwa. Jeśli kiedykolwiek Ruda aspirowała do roli numer jeden bycia męczennikiem, to przykro mi - Lemur ją przebił.


                                                Marysia cierpiąca również doskonale odnajduje się w nowej rzeczywistości, w której można cierpieć, wzdychać, przeżywać i przewracać oczami. Santana z kolei gra pocieszyciela, czyli zasuwa podryw stary jak świat, ale kto wie - może ten chwyt naprawdę działa?

                                                A na dokładkę - przeciwieństwo Santanowych - nieudolne podrywy Panienki z Okienka plus pouczająca rozmowa przy Wezółowym łożu boleści.

                                                No i Chochoł awansował na członka Wezółowej familii.
                                                No i Lemurowi zbrodnia została wspaniałomyślnie wybaczona!

                                                W ogóle odcinek jakiś taki... cierpiętniczy, bólem wypełniony, troskami i problemami naznaczony. Ale z jakim pięknym morałem: że bliźniemu pomóc, bliźniego odwiedzić, bliźniego pocieszyć, bliźniemu wybaczyć, zapomnieć...

                                                Jestem tak wzruszona, łzy kręcą się w oku, płacz uwiązł mi w gardle... idę dojść do siebie.. i to wyznanie miłosne na koniec....
                                                • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.09.16, 07:05
                                                  Cały wieczór zachodziłam w głowę po co owe spotkanie Lemur-Wezół? oprócz hektolitrów łez, które wypłynęły z wielkorzęstch oczu i stanu okołozawałowego jakoś nie udało mi się nic wymyśleć. Niewątpliwie laury nakeżą się perle za szybkie i skuteczne zidentyfikowanie mordercy żony swojego pracodawcy. Bogaty i wpływowy Wezół nie popisał się w tym temacie przez 15 lat a Piotruś szast -prast i już..... Coż Aga_ata jak zawsze w samo sedno, nic dodać nic ująć. Jedynie pozostaje mi omówić doborową kolorystykę Wezół-Lemur czerwone spodnie, Lemur-Gibob pomarańcz na koszulkach. Hm czyżby jakiś przekaz:)?
                                                  • baaasiiia Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.09.16, 09:12
                                                    ooo to właśnie to!! Cały odcinek zadawałam sobie to pytanie - po co komu to spotkanie na szczycie Lemur-Wezół?? Sensu w tym niewiele widzę - chyba, że miało to stanowić rodzaj katarsis dla obu stron - nie wiem.
                                                    I mam jeszcze pytanie - czy były i aspirujący do aktualnego :) mężczyzna Santa Maryi czyli Artur to gdzieś pracuje? Z czego on żyje? Po tym wypadku wrócił do pracy? Czy ma jakąś rentę? Czy co? Bo snuł się po całym odcinku, nie było problemu jeżeli chodzi o opiekę nad Basią, generalnie dysponował nieograniczoną ilością czasu i tak się zaczęłam zastanawiać jak to z nim jest
                                                  • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.09.16, 09:31

                                                    > I mam jeszcze pytanie - czy były i aspirujący do aktualnego :) mężczyzna Santa
                                                    > Maryi czyli Artur to gdzieś pracuje? Z czego on żyje? Po tym wypadku wrócił do
                                                    > pracy? Czy ma jakąś rentę? Czy co? Bo snuł się po całym odcinku, nie było probl
                                                    > emu jeżeli chodzi o opiekę nad Basią, generalnie dysponował nieograniczoną iloś
                                                    > cią czasu i tak się zaczęłam zastanawiać jak to z nim jest
                                                    >

                                                    Perła palestry mu oddaje za tego starego opla 100 tys to ma z czego żyć :D

                                                    Czy po tej niezwykle wzruszającej rozmowie Lemurowej jest szansa, że więcej łez nie będzie nam serwować?
                                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.09.16, 09:46
                                                    Wezóła ubrali w buraczkowe spodnie i tak poleciał do Gdańska na podpisanie kontraktu .Szofer/asystent
                                                    perłap.chodzi odziany w elegancki , nietuzinkowy garnitur , a szef bardziej na luzie.
                                                    Ta zza firanki dołączyła do wszystkich kobiet z Mjm , które zafiksowane na facecie nie odpuszczają , muszą go mieć.
                                                    Marysia musiała pożegnać swoją wielką miłość osobiście.I uczyniła to w areszcie , podpierana skutecznie
                                                    przez Santanę.Zamknęła kolejny rozdział uczuciowy swojego życia.
                                                    Lemur wreszcie oczyścił swoje życie z traumy wypadkowej i spokojnie zacznie żyć.Wezół również ,
                                                    nawet trochę odchorował ale wróci do życia i znajdzie sobie Panią , pewnie tą , która go tam w parku
                                                    ratowała , gdy wszyscy inni mijali go obojetnie.Coś mi się wydaje , że bedzie to Monika prawniczka,
                                                    bo tak z migawek dorozumiałam.
                                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.09.16, 10:04
                                                    A i jeszcze jedna ważna informacja.W poniedzialkowym odc, powidziano , że Gibon ma 28 lat.
                                                  • anetapzn Santana dlaczego jest Santaną 07.09.16, 11:17
                                                    Jak w temacie. No za diabła nie mogę się doszukać analogii :D
                                                  • baabeczka Re: Santana dlaczego jest Santaną 07.09.16, 12:34
                                                    Wczoraj obejrzalam po dluugim czasie Mjm i wlasciwie nic sie nie zmienilo. Nudy jak byly tak sa. Ale poczytalam wasze komentarze i od razu mi sie prawie wszystko rozjasnilo. Usmialam sie do łez. Fajnie sie czyta wasze spostrzezenia, chociaz nie jestem juz na biezaco to zgadzam sie najbardziej z aga-atą....super,jakbym ja pisala:-) dzieki i pozdrawiam i piszcie,piszcie, fajnie sie czyta :-)
                                                  • asiek25 Re: Santana dlaczego jest Santaną 07.09.16, 12:44
                                                    anetapzn napisała:

                                                    > Jak w temacie. No za diabła nie mogę się doszukać analogii :D

                                                    Bo dawno temu, jak jeszcze pracował z Maryją w przychodni w Gródku, to kiedyś zabrakło prądu, więc przygrywał Maryji na gitarze przy świeczkach :))
                                                  • anetapzn Re: Santana dlaczego jest Santaną 08.09.16, 12:15
                                                    asiek25 napisała:

                                                    > anetapzn napisała:
                                                    >
                                                    > > Jak w temacie. No za diabła nie mogę się doszukać analogii :D
                                                    >
                                                    > Bo dawno temu, jak jeszcze pracował z Maryją w przychodni w Gródku, to kiedyś z
                                                    > abrakło prądu, więc przygrywał Maryji na gitarze przy świeczkach :))

                                                    Aaaa dzięki :D
                                                  • burina Re: Santana dlaczego jest Santaną 07.09.16, 12:47
                                                    W dawnych czasach, jak jeszcze aktorzy wierzyli w to, ze sa w M jak Milosc tylko na chwile, do czasu az nie dostana jakiejs powazniejszej roli, traktowali ten serial jako platforme castingowa. I w ten oto sposob, w zawile losy Artura zostaly wpisane sceny jak zarywa Marysie na chlopca z gitara. Oj to byly czasy, jak sobie przy swieczce i lampce wina "Kocham cie jak Irlandie" niewinnie i bez podtekstow, ale z taka rozdzierajaca tesknota ze wiadomo bylo, ze sie zejda, nucili.
                                                  • mariamm87 Re: Santana dlaczego jest Santaną 07.09.16, 13:12
                                                    Nie widziałam tego słynnego odcinka i chwała bogu bo przy samym czytaniu mam to głupie uczucie towarzyszące żenującym wypadkom, aż czuję jak mnie policzki palą. A co dopiero to widzieć na własne oczy.
                                                  • burina Re: Santana dlaczego jest Santaną 07.09.16, 13:20
                                                    Ale to byl tylko punkt kulminacyjny, wczesniej jeszcze byly aluzje, brzdakania a i pozniej sobie z Chocholami, juz jako rodzina, przy ognisku pogrywali :)
                                                  • mariamm87 Re: Santana dlaczego jest Santaną 07.09.16, 14:09
                                                    To był w ogóle okres kiedy całkiem nie oglądałam MjM- jakieś 3 czy 4 lata. Potem znowu zaczęłam, mniej więcej w okolicach jak zaczęli zapowiadać śmierć Hanki. I właściwie wiele się tam nie zmieniło przez te 4 lata :D
                                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.09.16, 13:44
                                                    Ja nie mogę się doczekać kiedy Wezół zacznie żyć jak mężczyzna , a nie tylko na okrągło wdowiec , tata i szef. Aż do znudzenia.Ile może kręcić pomnażanie fortuny.
                                                    Może wtedy córcia odczepi się od perły palestry i stanie się zazdrosną o tatusia , co go tak oszukuje
                                                    ale on i tak o wszystkim wie odnośnie jej zachowania .
                                                  • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.09.16, 14:03
                                                    Też nie mogę się tego doczekać. Tylko dlaczego z Moniką????
                                                    Ale jak rozumiem, Monika musi obskoczyć wszystkich starszych panów w MjM...
                                                    Choć z drugiej strony ma cięty jęzor i w starciu z Panną zza Firanki może być ciekawie :DDD
                                                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.09.16, 14:12
                                                    Z przerażeniem gdzieś wyczytałam, że Madzia Dochtorow znów zalegnie w szpitalu z powodu sercowych problemów. Możemy spodziewać się walki o jej życie. Będzie cierpiętnictwo i kolejny powód do kaskady łez...
                                                  • karolla44 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.09.16, 14:24
                                                    O, to ja mam pomysł, Lemur powinien się do tego czasu z Madzia zaprzyjaźnić, żeby miec powód do kolejnego morza łez lemurzastych
                                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.09.16, 14:36
                                                    Jeśli Madzia Dochtorowa zalegnie w szpitalu , to może dlatego , ze Dochtorek , młody i zdolny oraz majetny
                                                    pan małżonek zechce porzucić swą młodą/starą żonę i nowo przysposobionego syna i wyjechać za granicę
                                                    żeby objąć bardzo poważną posadę ,która stanowi dla niego ogromne wyzwanie.Tak czytałam i myślę ,
                                                    że Lady Mucha zrobi wszystko , zeby go zatrzymać , nawet zachorować.
                                                    Już mu się znudziła rodzinka , niestety.
                                                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.09.16, 15:32
                                                    Lemur już oczyszczony wewnętrznie, teraz nie będzie miał powodów do rozpaczy ? Teraz czeka ją nowy, szczęśliwy etap w jej życiu u boku Gibona i Szymusia? Żadnych łez ? I już tylko będziemy obserwować u niej nieustająca radość co będzie z niej emanować już tak od poniedziałku/wtorku?
                                                  • ikarr Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.09.16, 17:19
                                                    Jak wczoraj Lemur powiedział do Gibona, że idzie się przejść, to od razu pomyślałam, że nad Wisłę... Ale nie, zaraz pod blokiem odebrała telefon od Wezóła. Czy oni wymienili się telefonami?? Po co?
                                                  • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.09.16, 18:56
                                                    Mucha w szpitalu?
                                                    Again?

                                                    O tak.... Mucha również ma predyspozycje do roli przepełnionej cierpieniem, choć równie dobrze wychodzi jej perlisty śmiech w czapce z pomponem. Niemniej Mucha na łożu boleści to jednak mocne wyzwanie rzucone przez scenarzystów, chociaż jesteśmy zaprawieni w bojach po Lemurzych cierpieniach, więc powinno być łatwiej.

                                                    Monika z Wezółem?
                                                    Pasuje mi!
                                                    Stokroć bardziej wolę oglądać rozkręcający się romans tej pary niż odgrzewane kluchy Wernera i Arciuchowej.
                                                  • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 08.09.16, 08:31
                                                    Oni się wymienili telefonami, żeby owo katharsis miało głębszy wymiar, by jedno do drugiego mogło zadzwonić, gdy natłok emocji sięgnie zenitu i tak się właśnie stało. Teraz Wezół zacznie żyć jak mężczyzna, a Lemur jak kobieta. Wszystko się zmieni w ich życiu. Świat nabierze nowych barw i zawiruje tęczą, którą my będziemy rzygać.
                                                    Tymczasem nic nie wiadomo w sprawie Martusi i Andrzeja, co zaczyna mnie lekko niepokoić, szczególnie, że Wieczorek się ożenił z plastyczką. Czyżby zepchnęli mój ulubiony wątek na dalszy plan? Jak żyć bez furczenia płacht Namiota i jego smutno-srogiej miny, jak żyć.
                                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 08.09.16, 11:04
                                                    Co do Budzyna i Martusi to coś zapowiadali , ze nastąpi rozstanie ale bez rozwodu.Martusia z Andzią wyjadą
                                                    do Kolumbii a Budzyn zostanie sam .Namiot nie może znieść , że jej mąż jest jak lep , do którego kleją
                                                    się wszystkie muchy.Nawet jak on mówi nie wszelkim paniom , to ona wie , że on ma kosmate myśli i już.

                                                    Co do Wezóła , to najwyższy czas , żeby ubarwił swoje życie jakimś romansem.A nic tylko praca ,praca
                                                    i córeczka molestująca , a wręcz napastująca asystenta ojca.Gdyby to szło w drugą stronę , to
                                                    molestator objęty zostałby paragrafem.A tu Wezół widzi akcje córki i myśli , że w ten sposób zatrzyma
                                                    bystrzachę w rodzinie , bo ten swoim świeżym spojrzeniem ogarnia jego poczynania biznesowe co
                                                    przynosi mu kokosy.
                                                  • anetapzn Mirki brakuje 08.09.16, 12:18
                                                    Jeżeli kogokolwiek mi w tym chorym serialu brakuje to Mirki. Zdecydowanie ożywiała akcję i była normalna na swój mirkowy sposób. Szkoda, ze już jej nie ma.
                                                  • na4 Re: Mirki brakuje 08.09.16, 12:38
                                                    A gdzie ona ? Czy wyjechała na Alaskę, że słów po niej zaginął. Pamiętam, że Mirka z chłopakiem ( imienia nie wspomnę) weszli w interes kamieniarski, starali się z problemami o dziecko i jakoś tak zapadli się poprostu pod ziemię ... ? A może było jakieś wytłumaczenie czy ciche to raczej odejście w niebyt ?
                                                  • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 08.09.16, 20:45
                                                    Nie tylko Budzyn - powszechnie wiadomo ze faceci nie maja kontroli nad soba zadnej, i jak widza kobiete to od razu dziczeja, stad np dziwne miny Kamizeli jak raz z koszem przyszla do kancelarii i zobaczyla jedna z pan. Ze w ogole kobiety z mezczyznami pracuja, zaslaniac sie powinny w ogole.
                                                    Podobnie jak ciaze znikad przychodzace bo nikt przeciez nie kontroluje poczec. Ciekawe ktora ciaza niespodziewana bedzie nastepna, z zaskoczeniem skad sie dzieci biora.
                                            • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 11.09.16, 02:26
                                              wawrzanka napisała:
                                              ,Wątek panny zza firanki oglądałam jednym okiem, ale jeśli dobrze skojarzyłam to
                                              zadzwoniła do Chochoła i kazała mu przyjechać wieczorem w pilnej sprawie i nie powiedziała w jakiej. A on pojechał. Już za samo to należy mu się medal idioty roku, a jego teksty w stylu "możesz sobie tylko pomarzyć" nic w tej kwestii nie są w stanie zmienić.


                                              Bo te teksty brzmiały IMO, jak gra wstępna, a nie kategoryczne danie do zrozumienia smarkuli, że na nic nie może liczyć. Nic dziwnego że pannisko nic sobie z nich nie robi i tylko uśmiecha się pod nosem ;)
    • the_accidental Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 09.09.16, 15:15
      SPOJLER!!
      "Marcin w szpitalu przez Izę i jej kota"
      W 1239 odcinku "M jak miłość" Chodakowski zaproponuje Lewińskiej (Adriana Kalska), żeby się do niego wprowadziła. Iza z chęcią przyniesie swoje rzeczy i kota, którym opiekuje się na prośbę ciotki. Okaże się, że Marcin ma uczulenie na kociaka i jeszcze tego samego dnia trafi pod opiekę lekarzy.
      Brakuje mi tu ikonki "tarza się ze śmiechu"...
      Absolutnie nie lekceważę uczuleń, jakby co. Tylko w kontekście Lemura i Gibona... jeszcze ten kot...
      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 09.09.16, 19:33
        "Uwielbiam" takie niby-śmieszne wątki. Są tak na maksa żenujące, że utwierdzają mnie tylko w przekonaniu, że nie tylko scenarzyści MjM to banda debili, ale - co gorsza - usiłują debila zrobić z NAS :-D
        • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 09.09.16, 21:41
          To nie będzie śmieszne. To będzie melodramatyczne. Jak wiemy Gibon ma szczęście do pielęgniarek i lekarek. Lecą na niego jak muchy, więc i tu nie może być inaczej.
          Lemur pokona traumę powypadkową, za to teraz zamieni się w demona zazdrości. Chadzał więc będzie nad Wisłę, coby łzy krokodyle ronić, że oto on gorszy, a tamta pewnie lepsza.
          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 10.09.16, 09:13
            Gibon gustuje w sierotach pokrzywdzonych przez los , z ciężką traumą najbardziej.Chore , samotne ,płaczliwe , to jego liga.Kaśka, Lemur , siostry przyrodnie z Hameryki no i w jakiś sposób ułomna sierota
            Ruda.
      • pratel12 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 09.09.16, 20:54
        . Okaże się, że Marcin ma uczulenie na koc
        > iaka i jeszcze tego samego dnia trafi pod opiekę lekarzy.

        Zapewne będzie pod opieką pani doktór, która nadzorowała pobranie szpiku....może się więc dziać!
    • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 12.09.16, 21:27
      Zasada podróży do Grabiny działa - Ania usunęła w samochodzie :D

      Może ktoś streścić problemy egzystencjonalne Namiotu i Budzyna? Bom oglądała jednym okiem.
      • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 12.09.16, 22:07
        Martusia nam w Grabinie pięknieje , aż strach ... Problem jest w tym, ze Namiot dotąd kochał Budzyna, ale nie mógł z nim być. Dlaczego, otóż sprawa jest nie wyjaśniona i w żaden sposób nie zrizumiała, mimo dogłębnej analizy na tym forumie... Martusia też o tym długo myślała w tej separacji o tym i myślała. No i cóż teraz mamy kolejny etap, jej miłość się wypaliła... A zaraz pogna do Kolumbii w poszukiwaniu jakiegoś archeologa, czy też innej, kolejnej ofiary, która złapie się na lep Martusiowych paraliżująco-omamiących wdzięków ...
        • beakarp Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 12.09.16, 22:48
          Martusia...bueeee
        • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 12.09.16, 23:01
          Czy w związku z rozstaniem Namiota i Budzyna szykuje nam się wakat w serialu? Budzyn zniknie z planu? Tradycyjnie wy-je-dzie? Już wolę, żeby Namiot zniknął. Namiot przez cały odcinek robił miny jakby miał problemy z defekacją przerywane krótkimi momentami ulgi, kiedy to na twarzy Namiota chwilowo gościł zbolały uśmiech. Po prostu na tej kolacji w Grabinie Namiot sprawiał wrażenie jakby siedział na kiblu, a cała reszta kibicowała mu, żeby się udało.
        • madi138 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 00:00
          scontent.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/14330134_639648716210494_2158784901242618365_n.jpg?oh=d95c2fec8902bd0464a638c4f2aeb468&oe=587653F2
          Internet juz reaguje :D
          NIech wiec Martusia leci do Kolumbii, a Budzynowi trafi sie wreszcie, jaks sensowna kobieta, z ktora szczesliwie dozyje starosci i splodzi gromadke dzieci. Za to, ze tyle lat wytrzymal z Namiotem nalezy mu sie porzadny happy end od scenarzystow!!!
          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 06:49
            Budzyn i po co było puszczać w świat młodą, ładną plastyczkę ? Dziewcze radosne, bezfochowe... Teraz pozostał mu tylko chlipot i smętne spojrzenie w dal ala Marysia .... Martusi coś w głowie przeskoczyło i albo się nawróci przy okazji jakiegoś straszliwego zdarzenia i wróci na łono rodziny albo zaraz przyprowadzi kolejnego absztyfikanta gotowego za nią wskoczyć w ogień ... A Robin łypie na starą narzeczoną, łypie, coś mu serce sentymentalnie drgęło. Natalka się nie słucha, knuje za plecami i na niepodległość chce wyjść. Zaczes do porządku jej nie chce przywołać. Jeno Kisielowa jako ta Kasandra wieszczy ...
            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 09:17
              Lucek wypucowany , ładnie ubrany , na tle kwitnących drzew daje radę .Cieszy mnie to !

              Natomiast dwie siostry przyrodnie , Maryja i Namiot pół nocy przegadały i są niewyspane.O czym smędziły?
              Należy domniemywać , że o niewdziecznych chłopach i braku miłości.I o tym , ze starość tuż , tuż a one
              samotne.Budzyn na podorędziu , ale się nie nadaje , bo znarowiony nieco , nawet jak się stara , to
              znaczy , ze coś przeskrobał.
              Łukasz dojrzewa i w Kolumbii podjął naukę , kształci się na masażystę.
              Robin przekonuje mamę , że Laleczka Cz, zmieniła się bardzo i jeszcze trochę akcji ekologicznych ,
              Natalka straci chłopca.
              Ciekawa jestem , kiedy ujrzymy nowego narzeczonego Uli , coś tak mi się wydaje , że będzie innego
              koloru.Będzie nowy temat do plotek w Grabinie.
              • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 10:04
                latarnik88 napisała:

                > Lucek wypucowany , ładnie ubrany , na tle kwitnących drzew daje radę .Cieszy mn
                > ie to !

                Oj cieszy. Miałam wrażenie, że ta scena w sadzie to specjalnie dla niego była. Nie dla Lucka, tylko dla Pyrkosza. Żeby się nam wszystkim długo i zdrowo trzymał. W tym serialu fikcja miesza się z rzeczywistością (vide miłość plastyczki i Budzyna), więc kto wie co tam scenarzyści sobie wymyślili.

                > Natomiast dwie siostry przyrodnie , Maryja i Namiot pół nocy przegadały i są ni
                > ewyspane.O czym smędziły?

                Ja wyobrażam sobie tę "rozmowę" tak: Maryja ze wzrokiem utkwionym w dal monotonnie wypowiada oklepane banały. Namiot słucha z marsem na czole. Zapytany o swoje życie uczuciowe krzywi się i bąka coś bez ładu i składu przerywając namiotowym odchrząkiwaniem. I tak na zmianę: Namiot - Maryja, Maryja - Namiot. I tak przeminął cały ten siostrzany wieczór.

                Wątek Budzyn - Namiot jest aż komediowy dla mnie. Ich relacja nigdy nie opierała się na partnerstwie. Absolutną bzdurą jest to, że "Marta zawsze była tą silniejszą stroną". Ona była zawsze słaba, nieporadna i roszczeniowa. O ile fochy ślicznej młodej dziewczyny mogą być urocze - i rozumiem, że kiedyś Budzyn się zakochał - o tyle fochy tłustowłosego Namiota z tyłkiem wlokącym się po ziemi są po prostu nie do zniesienia. Ja bym rozumiała to zakochanie Budzyna, gdyby Namiot (nawet z tym wyglądem, który ma teraz) miał poczucie humoru, umiał się pośmiać z siebie i z różnych poważnych sytuacji, no... gdyby był po prostu partnerką dla Budzyna. Namiot jest w wiecznej depresji, albo ma dystymię i powinien się leczyć.
                • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 11:32
                  wawrzanka napisała:

                  Ja bym rozumiała to zakochanie Budzyna, gdyby Namio
                  > t (nawet z tym wyglądem, który ma teraz) miał poczucie humoru, umiał się pośmia
                  > ć z siebie i z różnych poważnych sytuacji, no... gdyby był po prostu partnerką
                  > dla Budzyna. Namiot jest w wiecznej depresji, albo ma dystymię i powinien się l
                  > eczyć.

                  o to to! Dodatkowo, to, że namiot wygląda nie za wyjściowo nie jest problemem aktorki, bo ona w innych produkcjach wygląda o niebo lepiej! Można więc wysnuć wniosek, że aktorka jest specjalnie charakteryzowana w ten sposób na potrzeby postaci. Ale to znowu się kupy nie trzyma, bo jako postać ma być przebojowa i energiczna, i rozkochiwać w sobie mężczyzn - a zachowuje się i wygląda jak ostatnia mameja. Wczoraj już nie mogłam patrzeć na to postękiwanie, z którego nic nie wynika, żadna treść. Mogę uwierzyć w faceta zakochanego po uszy w mniej atrakcyjnej wyglądowo kobiecie, ale która nadrabia charakterem, w faceta zakochanego w chrząkaniu nie uwierzę za skarby świata!
                  • nuis Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 12:00
                    Scenarzyści chyba ćwiczą na widzach MJM jakieś tajemnicze formy wywierania wpływu. Próbują nas przekonać, że Namiot jest cud-krasawicą o łagodnym jak łania charakterze o o której marzą kawalerzy i żonaci. Czy to test, ile wytrzymamy ? Kto zauważył Martusiowe wypięknienie w Grabinie, ręka do góry

                    • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 12:18
                      Ja zauważyłam tylko wściekle niebieski cień do powiek i wściekle różowe usta. Może są kobiety, którym to pasuje, ale tutaj wyglądało jakby chciała udawać wokalistkę Anitę z ABBY


                      static1.iwoman.pl/i/art/48/248112_art.jpg
                    • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 12:41
                      Ta wzmianka o pięknieniu Martusi była groteskowa. Równie dobrze mogli powiedzieć, że Lucek pięknieje.
      • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 11:57
        mariamm87 napisała:

        > Zasada podróży do Grabiny działa - Ania usunęła w samochodzie :D

        Oczywiście, że działa! Basia Santanowa ostatnio też usnęła, a w dzień wracali :DD
    • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 10:09
      Z radością witam "listę" nr 3 i pozdrawiam wszystkich jej Uczestników :) :) Żeby nie Wasze komentarze, to nie byłoby sensu oglądać MjM :D
      • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 11:56
        Tak, ja też wczoraj próbowałam dojść do genezy problemów egzystencjalnych Namiota. Skąd się w ogóle wzięły???
        I wydaje mi się, że to było tak - Namiot pojechał do Kolumbii i tam był podrywany przez jakiegoś podstarzałego erotomana, w czym nie widział nic złego. W tym czasie Budzyn został z Anią, któregoś dnia pojechali do Grabiny, po drodze Ania chciała siku, poszła w krzaki i zobaczyła mordercę. I dostała traumy, z której musiała ją leczyć Pani Plastyczka. Namiot złapał pierwszy lepszy samolot powrotny i jak się dowiedział co się stało, to strzelił Budzynowi focha-giganta, że Ani nie upilnował i że wszystko przez niego. I od tego się chyba zaczęło.
        Potem Namiot dawał się podrywać kolumbijskiemu erotomanowi, co podglądał Budzyn. Budzyna próbowała pocieszać Plastyczka, Budzyn się nie dał, ale Namiot znów miał focha.
        Namiot cierpiał, kochał, ale nie mógł z Budzynem być. Nikt nie wie dlaczego. W sumie nie powinno nas to już dziwić, bo to częsta przypadłość bohaterów MjM.
        A teraz Namiotowi się wypaliło, ale rozwodzić się nie chce, bo po co, skoro na razie horyzont pusty.
        Przyznam, że ja dalej nie kumam za grosz logiki Namiotowej...
        • nuis Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 12:11
          Asiek25 myślę, że analiza idzie w bardzo dobrym kierunku. Traumę Martusia przeżyła ogromną kiedy to dowiedziała się, że archeolog-kolumbijski jest skutecznym zapładniaczem.
          Ten niecnota, zamiast uganiać się za Namiotem i wzdychać jak każdy statystyczny jej wielbiciel, okazał się być wyłudzaczem kasy na zabiegi zakazane prawem. No proszę Was nie dziwmy się Martusi, trauma jak ta lala. Przez to zawiodła się na facetach a swój żal przelała na boga winnego Budzyna.

          asiek25 napisała:

          > Tak, ja też wczoraj próbowałam dojść do genezy problemów egzystencjalnych Namio
          > ta. Skąd się w ogóle wzięły???
          > Przyznam, że ja dalej nie kumam za grosz logiki Namiotowej...
        • anetapzn Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 12:49
          Ja nagrywam oba odcinki- wczorajszy i dzisiejszy i hurtem obejrzę któregoś wieczoru, wzmocniona o coś procentowego, bo widzę, że na trzeżwo całkiem sie nie da :D
          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 13:49
            Budzyn przecież jest na zesłaniu , w domu Adasia,czyli separacja.Wspomniał Namiotowi , ze musi
            opuścic ten dom , bo są chętni na wynajem , czy tam kupno.
            A Namiot , ciągnąc odwłok po ziemi , juz podjął decyzję , że wyruszy do Kolumbii z Ańdzią .
            Przecież jeszcze czas wakacji nie nastał , sady kwitną , to co tak bedzie uciekać , że nie da córce
            skończyć szkoły jak się należy?
            One mnie bawią do łez , te dwie siostry.Powinny cieszyć się , że mają tak barwne życie , tylu
            kochasi , mężów , kilka dam mogłyby obdzielić .A one płaczą nad sobą .
            Maryja sama winna , że jej z Santaną życie trochę z kursu zeszło , ponieważ zamiast pielegnować
            szczęście małzeńskie, będąc w Norwegii popadła w stupor uczuciowy i odepchła męża bez słowa.
            A potem ten związek z Bilobilem to kompletna porażka , tak spragniona była uczucia , że bez
            rozumu padła w ramiona mafiosa i teraz nie może się wypłakać do końca.
            A Namiot z kolei miał nadzieję na romans z tym satyrem archeologiem , któremu chodziło o
            pożyczkę tylko.To już była taka kompromitacja w konfrontacji z jej oczekiwaniami tym bardziej,
            że Maryja namawiała , żeby dała nura w tą zdradę małżeńską.
            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 18:39
              wawrzanka napisała:
              >Namiot przez cały odcinek robił miny jakby miał problemy z defekacją przerywane krótkimi momentami ulgi.

              Love you! ♥ :-D

              W zasadzie nie mam nic do dodania ponad zgodność z Waszymi obserwacjami. Może dorzucę fakt, że cholernie mnie wkurza maniera Zaczesa, po prostu jego sposób bycia, jego ufryzowany łeb i to nadymanie się, coby wyglądał na męża rodziny.

              I następny w kolejności do odstrzału z MjM jest Leśnik Robin, który ma minę 'jestem-wciąż-na-tropie", i nie umiem pojąć co też te dwie panny w nim widzą.

              Wątek Namiota z Budzynem na szczęście kończy się rozwodem, czego Budzynowi szczerze życzyłam od momentu ślubu. Trzeba mu znaleźć kogoś sensownego, szkoda, żeby się marnował.
              • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 21:28
                Mucha!!!!
                Ja zapomniałam, że w tym serialu gra Mucha!!!!
                Zapomniałam, jak fantastycznie gra, jak fantastyczną ma rolę, w której razem z Uchodźcą i Dochtorkiem tworzą modelową rodzinę doktorostwa 2+1, choć nieobce im troski dnia codziennego.

                Nagły wybuch przyjaźni między Rudą a Plejką tyleż nienaturalny, co patologiczny - w kontekście cyrków, jakie urządzały sobie wzajemnie w towarzystwie Tomasza, a raczej z jego przyczyny. Ale cieszy mnie i napawa nadzieją, że człowiek człowiekowi bliźnim i można stworzyć tak barwną rodzinę jak Tomaszowa :-D
                Postać Wieczorkowskiego mi się podoba, mam nadzieję, że wyjątkowo nie zakocha się w Rudej (a jak wiadomo wszyscy kochają się w Rudej) i chociaż raz to Plejka będzie obiektem westchnień.

                Ale najbardziej to martwi mnie uśmiechnięty Lemur, bo to oznacza, że ta postać może zakotwiczyć się w serialu na dłużej... i w ogóle te jej teksty o miłości, i Gibonowe wyznania tak grubymi nićmi szyte, że miłość Namiota z Budzynem wydawała mi się bardziej realistyczna... a w ogóle czy Gibon musi się ubierać w wyciągnięcie t-shirty jak wyrośnięty gimnazjalista? tak na marginesie :p

                Scena piknikowo-ogniskowa żenująca do kwadratu. Plus miny Doktorka, coby każdy widz zrozumiał, że oto Doktorek bije się z ojcowskimi myślami, a raczej z ich brakiem.

                Zwieńczenie odcinka... ta fioletowa sypialnia, świece... w moim słowniku nie ma słów, żeby to opisać. Po prostu jeden wielki, ogromny, wszechogarniający rzyg.


                Powinność spełniłam, MjM obejrzałam, wrażeniami się podzieliłam, dobranoc :-D
                • baaasiiia Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 21:34
                  Takoż samo dzisiaj stwierdziłam - Mucha gra w tym serialu!! :) I to jej zwierzanie się byłemu chłopakowi , ale przecież wiecznemu przyjacielowi....
                  I znowu kolejne dziecko zasnęło podczas podróży z Grabiny... :)
                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 21:49
                    Całkowite oczyszczenie Lemura i takaż metamorfoza. Ależ ona była rozhahana, jednakże potrafi się cieszyć. Choć szczerze wyznam, że chwile niepokoju przeżyłam podczas wizyty u Wezóła. Wypatrywałam kropel na tych czarnych, długich rzęsach. A tak na marginesie czy wiadomo po co poszła do szpitala? No, ale potem eksplozja radości, szok. Jak dla mnie za duża dawka tej euforii w wykonaniu Lemura, scenarzyści dawkujcie to za dużo jak na pierwszy raz. Jednak czuje, że czarne chmury nadciągają nad odzyskanym spokojem naszej kuratorki. Nie poraduje się zbyt długo, oj nie ... Nie bez kozery teraz powraca japonska tancereczka, przypadek ???? A dlaczego do lekarki mówi per Ty- nowe zwyczaje w służbie zdrowia?
                    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 14.09.16, 09:13
                      Lemur bawiący się sutkiem Gibonim,oto finał odcinka.

                      Przyjęcie u Rudej , szczęśliwy Wargas, w otoczeniu swojej rodzinki , dwie nałożnice , dwoje dzieci.
                      Ten durny Wojtuś już przechodzi samego siebie.I uwaga zapodali nam ciąg dalszy thrillera medycznego, telefon od tatusia z Austrii oraz Helen na badaniach.
                      Jacek Wieczorkowski porażony urodą i wdziękiem Pleja.

                      A dochtorek zapadł się w sobie i ma już dość zabawy w rodzinkę .Musze znowu nie wyszło.
                    • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 14.09.16, 10:10
                      I nie bez kozery jakiś "nieznany numer" dzwonił do Gibona "o tej porze". A przypomnijmy sobie, że Gibon kiedyś już uratował życie siostrze Jane Baaaaafort, jak jej było, już nie pamiętam, a - Eryka. i natychmiast się w niej zakochał, jako, że "jeśli raz komuś uratowałeś życie to całe życie jesteś za tego kogoś odpowiedzialny", czy jakoś tak.

                      To był odcinek pełen metamorfoz. Nie tylko Lemur przeszedł metamorfozę, Play też, za sprawą Rudej. Zawalczył o swoje. Tak się zapędził w tej pewności siebie, że okrycie wierzchnie cisnął w ręce byle komu, kto tam stał w przejściu. A następnie pobiegł dalej, aby stawić czoła szefowej. Ciekawe to było z tą kurtką, bo ja - jak idę gdziekolwiek - to nie wyobrażam sobie raczej, aby rzucać płaszczem w obcych ludzi, on chyba nawet przy szatni nie stał. Ale nieważne, wróćmy do momentu sprzed owej metamorfozy: Wojtuś napomknął o wyższym kieszonkowym, a Play buźka w ciup i już się zasępił i już Wargasowi o utracie pracy nie powiedział. Nożesz.... młoda dziewczyna, która powinna wydawać swoją kasę tylko na siebie zamartwia się kieszonkowym przemądrzałego bachora. Ja rozumiem, że tu chodzi o cały budżet domowy, ale biorąc pod uwagę liczne potomstwo Wargasa - coś tu nie gra. Plejka to dobra dziewczyna w gruncie rzeczy, ona jeszcze nie wie, że powinna zawalczyć o swoje nie tylko z szefową. Tak jak kibicowałam Budzynowi, żeby wreszcie się uwolnił od Namiota, tak kibicuję Playowi, żeby się uwolnił od Wargasa i całego jego pomiotu, a związał z Wieczorkowskim.

                      Ten odcinek był niezwykle kolorowy - czerwone spodnie Lemura, żółte tulipany, kolorowe koreczki na stole u Rudej, fioletowo-złociste barwy pokoju miłości Lemura i Gibona... tylko fajerwerków brak.
                      • nuis Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 14.09.16, 10:37
                        Muszę powiedzieć, że obraz zniesmaczenia i znudzenia w małżeństwie Muchy porażający. Bez urazy, ale Dochtorowstwo wyglądało jak po 60 rocznicy ślubu, już nic ich nie cieszy. Mały Uchodźca zmasakrował tak namiętny związek, żal. Już nie będzie gorących na stole ?
                        Co do spotkania z LadyDochtorowej z Pawełkiem. Czekałam na ten moment kiedy padnie z Muszych ust standardowy tekst "zawsze tylko Ty i wiecznie będę Cię kochała"
                        Uwielbiam w MJM parkowanie samochodów - np. czarny samochód Wieczorkowskiego na chodniczku przed knajpą, tu paliczki, tam doniczki a tu knajpa. Jak oni tam wjechali, dźwigiem ? (to chyba był rynek nowego miasta) i jedyny samochód w okolicy czyj - Rudej
                        • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 14.09.16, 11:15
                          Tiaaa, młode małżeństwo Muchy zdaje się mocno podupadać po adopcji Uchodźcy, aż przykro na nich patrzeć, tacy zasępieni. Aż się Mucha musiała Pawulonowi poskarżyć na swój ciężki los. Czyżby scenarzyści już planowali powolną degradację Muszego związku i jej ponowne brużdżenie w życiu Pawełka? Jakoś mi nie wygląda na to, żeby Doktorek miał się wkrótce przekonać do tego ojcostwa i śmiem wieszczyć, że Mucha może zostać samotną mamusią.

                          MojaAsia zdecydowanie wpadła w oko Wieczorkowskiemu. Wargas jeszcze nie widzi zagrożenia, ale jak nie wzmoże czujności, to mu narzeczoną sprzątną sprzed nosa. Przydałaby mu się taka nauczka, bo za bardzo się przyzwyczaił do tego, że MojaAsia jest mu wierna, jak nie przymierzając pies.

                          Rozchichotany Lemur wzbudził mój niepokój swoją gwałtowną metamorfozą. Obawiam się przegięcia w drugą mańkę, albowiem generalnie postaciom w MjM trudno zarzucić równowagę psychiczną.
                          • nuis Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 14.09.16, 11:53
                            Muszę zauważyć, że poziom entuzjazmu z powodu oficjalnego adoptowania Uchodźcy wszystkich członków rodziny włącznie z zainteresowanym mnie poraziła. Normalnie nie wierzę co piszę, popatrzcie i uczcie się od Lemura, jak należy się cieszyć.
                            Kaczki znów nie było - tylko mroczne jeziorko. Może ptaszysko pojawia się, kiedy w Dochtorowej rodzinie kwitnie szczęście
                            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 14.09.16, 12:45
                              Ruda już sobie podłapała faceta , pediatrę od Helen.
                              Wargas angażuje się na dwa domy , w samochodzie była książeczka zdrowia córki , wścibski Wojtus znalazł
                              i oddał.Nie wiem jak długo Plejka pociągnie taką sytuację i te posiedzenia przy stole Rudej i Wargas
                              rozanielony .
                              Ale czuję , ze niedługo to potrwa, w szpitalu , przy łóżeczku chorej Helen, jej rodzicę okażą się sobie
                              bardzo bliscy . I po co ta szopka.
                              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 14.09.16, 13:03
                                Zosia Kisielowa wtrynia swój nos wszędzie , i do gara i pod pierzynę ,ale od kiedy znalazła testament
                                rodzicow Lucka oddający ich dom synowej , czyli Kamizeli i w ostatniej chwili uratowała ich od
                                bezdomności w związku z roszczeniami Jane , to uważam , że jej ,Kisielowej , wszystko uchodzi na sucho i
                                wolno jej więcej .
                                Kamizela powinna wziąć sobie do serca gadanie plotkary , ponieważ Natalka to nie ona , a Robin to nie
                                Lucek i wspólne życie im raczej nie jest pisane.
                • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.09.16, 21:36
                  Tęczowy rzyg!
                  Moja Asia jak podejrzewałam zamierzała siedzieć po knajpach całymi dniami coby ukochanemu trosk nie dostarczać. Ten związek a właściwie trójkąt z Rudą jest tak popaprany, że naprawdę nie mogę uwierzyć że scenarzyści usiłują nam to wcisnąć w otoczce miłości. Niech Moją Asię w końcu ktoś wyciągnie z tego bagna, bo przykro patrzeć.
                  • madi138 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 14.09.16, 23:42
                    No przeciez juz wiadomo ,ze to Wieczorkowski (dlaczego jeszcze nie ma zadnej ksywki? :D )bedzie do niej startowal. Trzymajmy wiec kciuki, aby mu sie udalo! Swoja droga, jak Ruda zniesie ten fakt, ze jej potencjalny absztyfikant jednak woli blondynki. Zostanie jej juz tylko, mocno zuzyty Wargas, a i to pewnie nie na dlugo, bo wiadomo, ze oni pomimo wieeeelkiej milosci, wytrzymac ze soba jakos nie potrafia.
                    • gretagretagreta Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 15.09.16, 09:37
                      "No przeciez juz wiadomo ,ze to Wieczorkowski (dlaczego jeszcze nie ma zadnej ksywki? :D )bedzie do niej startowal"

                      Można nazwać go "Klan".
                      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 15.09.16, 11:00
                        Lemur bedzie miał powód do płaczu , ponieważ Gibon spotka się z Maju , której podarował próbówkę
                        swego szpiku.To ona dzwoniła wieczorową porą do Gibona i przerwała igraszki wśród bzów.
                        Takze Lemur znowu będzie zapłakany , łzy będą mu się kroplić na pajęczych rzęsach , zazdrośc nie da
                        jej spać.

                        A co do MojejAsi o złotym sercu , to faktycznie jest wykorzystywana przez Wargasa do imentu.
                        Wmanewrowana w opiekę nad dziećmi , prowadzenie domu , zarabiane na dom .Młoda dziewczyna
                        przylgnęła do tej rodziny uczuciowo i takie są efekty , nie ma nikogo bliskiego , kto by ujął się za
                        nią .A ona jak ten kopciuszek zasuwa.Czas najwyższy , zeby zjawił sie księciunio i ją wyzwolił z
                        tego jarzma niedoli.Na horyzoncie pojawił się Księciunio Wieczorek i utrze nosa Wargasowi .
                        • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 18.09.16, 16:43
                          Czy ktoś mógłby powiedzieć Wojtusiowi ze istnieje coś takiego jak litera ą w języku polskim? Ze mówi się 'paczką' a nie 'paczkom'?
    • bmsien Re: M jak Miłość - Kisielowa 14.09.16, 10:05
      Czy to normalne, że przychodzi kobieta do czyjegoś domu, i od razu idzie prosto do kuchni i do garnka zagląda? Perfekcyjna Gospodyni Barbara oczywiście ją od razu częstuje pyszną zupką, pomimo że tylko co oferowała herbatkę ale Kisielowa odmówiła. (Nieduży ten garnek, a zupy wszystkim starczyło, i stałym mieszkańcom domu, i sąsiadce, i córce z rodziną z Warszawy... )
      • majaa Re: M jak Miłość - Kisielowa 14.09.16, 10:49
        Bo to jest taki czarodziejski garnek MjM, że im więcej z niego wyjmiesz, tym bardziej się napełnia;) Kamizela to chyba nie bardzo miała ochotę częstować Kisielową zupką, ale ta tak znacząco zapodała tekst o pięknym zapachu, że Luckowa chciał nie chciał jej tej zupki nalała. Kisielowa to już się tam czuje, jak domownik prawie, stąd bez żenady w gary Luckowej zagląda.
      • wawrzanka Re: M jak Miłość - Kisielowa 14.09.16, 11:00
        Z tym garnkiem to policzmy: 4-litrowy wystarcza na 8 talerzy. Najpierw jadła Kisielowa to raz. Potem Lucek sam to 2. Dalej przyjechał Namiot ze swoją familią i zasiedli wszyscy do stołu (Lucek dwa razy), więc wychodzi 7 talerzy. A co z Antkiem, Mateuszem, Zaczesem i Ewunią? Pojechali na obiad do Gródka?
        • wawrzanka Re: M jak Miłość - Kisielowa 14.09.16, 11:02
          No i strach pomyśleć co by było, gdyby dwie osoby chciały dolewkę, np Budzyn i Ania. Co by wtedy zrobiła Kamizela? Szkoda, że takie sceny w MjM się nie zdarzają.
          • asiek25 Re: M jak Miłość - Kisielowa 14.09.16, 14:20
            O Jezu....
            Przy obliczeniach ilości zupy na domownika/gościa wymiękłam...
            Kocham Was i kocham ten wątek :DDDDDDDDDDDDD
            • latarnik88 Re: M jak Miłość - Kisielowa 14.09.16, 16:27
              Kamizela pewnie ma w spiżarni zawekowane słoje z pysznym jedzonkiem i specjalnym gościom je serwuje.
              Pierogi pewnie ma pomrożone , ze wszelkim nadzieniem , wystarczy na wrzątek wrzucic.
              • aga_ata Re: M jak Miłość - Kisielowa 14.09.16, 18:51
                Już nawet o tych kolorach nie wspominałam, bo ja generalnie jestem czarno-szara w strojach i rażą mnie takie tęczowe barwy w strojach, tymczasem w MjM wszystko jest takie ostre, kolorowe, aż mnie oczy bolą, jak patrzę:p

                wawrzanka napisała:
                > Plejka to dobra dziewczyna w gruncie rzeczy, ona jeszcze nie wie, że powinna zawalczyć o swoje nie tylko z szefową. Tak jak kibicowałam Budzynowi, żeby wreszcie się uwolnił od Namiota, tak kibicuję Playowi, żeby się uwolnił od Wargasa i całego jego pomiotu, a związał z Wieczorkowskim.

                W takim razie wpłacam składkę członkowską i oficjalnie wstępuję do drużyny Wieczorkowskiego. Relacje rodzinne Tomaszowo-Rude są nienaturalne i Plejka ze swoim charakterem po prostu tam nie pasuje i po prostu miło by było, gdyby ją ktoś 'poadorował', bo do tej pory to ona smętnym wzrokiem patrzyła na umizgi Tomasza, umizgi Rudej, umizgi wszystkich - jakby zza szklanej szyby obserwowała świat, o.

                Doktorostwo to jest porażka na całej linii i moim zdaniem w 100% z winy Muchy, która siłą Uchodźcę wzięła do siebie, bo Doktorek nigdy fanem tej koncepcji nie był, więc widziały gały co brały, niech se sama Uchodźcę wychowuje.

                • na4 Re: M jak Miłość - Kisielowa 14.09.16, 22:06
                  Sprawa prosta, Lady Mucha z tego napięcia na linii skrzywiony mąż i ona, podupadnie na zdrowiu. Dotąd zapomniane śmiertelnie chore serce tego niecwytrzyma i odezwie się w ramach protestu. Madzia z bladym obliczem i sinymi ustami zapadnie się w szpitalną pościel, szepcząc cicho z wyraźnym cierpieniem. Jej mąż z małym uchodźcą, ramię w ramię trzymać będą straż przy jej łożu boleści od rana do zmroku. No i te godziny razem spędzone zaowocują scementowaniem Dochtorskiej familii. A potem Madzia wyskoczy z łoża boleści i wszyscy razemradośnie pognają do domu, gdzie nakarmią kaczkę i pogładzà kota.
        • misterni Re: M jak Miłość - Kisielowa 05.10.16, 00:49
          Nie no, według mnie średnia porcja zupy to jakieś 250 -300 ml, a nie pól litra ;). Więc spokojnie mogło wystarczyć na taką ilość osób.
          • wawrzanka Re: M jak Miłość - Kisielowa 06.10.16, 09:35
            Z jednej strony racja, ale z drugiej... 250 - 300 ml to u Kini w bistro. To taka elegancka porcja zupy z kleksem słodkiej śmietanki, ewentualnie bez śmietanki, ale z posiekaną świeżą kolendrą na wierzchu. I żeby dużo białej porcelany było widać, więc rzeczywiście nie może być tej zupy po brzegi. Ale w Grabinie jak zupa to zupa! Z wkładką mięsną, makaronem, żeby się wszyscy najedli po same uszy, ot co :) O drugim daniu nie było mowy.
    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 19.09.16, 09:09

      • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 19.09.16, 13:37
        O to to. A nie czas, żeby Zosia zaszła w jakąś niespodziewaną ciążę? Ile to dziewczę ma lat? Chyba niewiele już starsza do Natalki, gdy ta zaszła w ciążę. Wówczas Play miałby już naprawdę co robić. Chyba nikt nie wątpi, że potulnie przyjąłby rolę opiekunki tego nowego nabytku.
        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 19.09.16, 16:49
          Zosia to nie byle kto , żeby z pełnym podołkiem wracać do domu.Edukacja w Londynie , ferie w Alpach,
          szkółka tenisowa.Najmodniejsze szpilki na nogach.
          • madi138 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 19.09.16, 21:38
            Mogliby jej jeszcze fundnac lekcje gry aktorskiej, bo drewno z niej straszne :)
            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 19.09.16, 21:50
              Olga Przylga żyć nie daje Perle palestry, zwariowała zupełnie na jego punkcie , terapia potrzebna pilnie.
              Córeczka tatusia chce Piotrusia , a Piotruś nogami się zapiera przed namolnymi karesami.

              Co do wyjazdu rodziny Dochtorka do Kuwejtu , to Mały Nachodżca dałby radę , to są problemy
              wydumane przez Magdę .Natomiast wyjazd ten jest nierealny z uwagi na problemy zdrowotne Muchy,
              która jest właściwie inwalidką .I któż by pokrył koszty medyczne związane z jej leczeniem , w razie
              potrzeby .Tamten kierunek oferuje opiekę medyczną tylko bogatym , owszem wspaniałą , ale za
              ogromne pieniądze .Dochtorka na to nie stać.Jest niedojrzały , skoro chce zostawić chorą kobietę
              z dzieckiem .Nie trzeba było się żenić i godzić na adopcję.;
              • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 20.09.16, 06:58
                Na osobę Muchy reaguje alergicznie. Jej koszmarne grymasy twarzy, które pewnie mają odzwierciedlać jakieś emocje powalają. Tym razem jak dla mnie za duża dawka Muszego bohaterskiego cierpiętnictwa. I tak się zastanawiam osoba z problemami sercowymi ( które się jakoś tak odnowiły właśnie) rusza w głuszę grabińskiej puszczy, aby spędzić czas z byłym chłopakiem i jej żoną. Bidulka ma ataki ledwodychania - ale nic to - w imię zaciśnienia więzów rodzinnych, poświęca się. No przez chwilę była dumna z Alusi, kiedy rzekła Pawełkowi, że nie podoba jej się wizyta byłej i aby ją odwołał. No naprawdę miałam nadzieję na bunt na pokładzie. Dodam jeszcze ( na fali niechęci do Muchy), że jakoś tak walcowato wczoraj się prezentowała. Może po śmiertelnych przeżyciach sercowych, cud się stanie i w ciąże zajdzie ....
              • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 20.09.16, 09:43
                Chochoł jest taką pipą, że sam zaraz nogi rozłoży przed Przylgą vel Panną zza Firanki. On ma coś z głową. Zamiast zamknąć się w gabinecie i pracować to on: "dobrze, pojadę z tobą" I słusznie mu Panna rzekła: "nie można było tak od razu"? Chochoł cały czas utrzymuje ją w przekonaniu, że jednak jest jak rodzina, a żadnej ze swoich pogróżek (powiem ojcu, nie dzwoń do mnie, bo nie przyjadę itp. itd.) nigdy nie spełnia, wręcz przeciwnie: cierpliwy jest, łaskawy. Nie szuka poklasku, nie unosi się pychą, nie szuka swego.... i tak dalej jak w liście do Koryntian. On cały jest przepełniony miłością. Nic dziwnego, że Przylga przylgła, robi z nim co chce, kręci nim na wszystkie strony, a jak będzie miała ochotę to strzeli nim jak z procy, a on tylko zwiesi ten głupi łeb i pójdzie w siną dal.

                Muszysko było nie do zniesienia. Jakoś rzadko chyba w życiu tak jest, że wielka była miłość jednego z współmałżonków jest przyjaciółką, albo przyjacielem domu, chyba, że zanosi się na jakiś trójkąt. Ten tekst o dwóch wielkich miłościach... Żałosne. Ale w mjm to jest normalne, bo tam każdy z każdym: Mareczek z Anną i Ewą. Wargas z Rudą i Playem. I pewnie to nie wszystko jakby się dobrze przyjrzeć.

                Słuszna uwaga na temat Kuwejtu - uchodźca by się tam znalazł, Mucha nie. Dochtór w ogóle niechętny jest do starania się o lepszy kontakt z uchodźcą, wręcz przeciwnie - zachowuje się, jakby specjalnie chciał go krzywdzić, gafa za gafą, głupota za głupota. Miał grać w piłkę - olał. Przyszedł do Gibona - bawił się z Szymkiem. A następnie tradycyjnie wskoczył w tunel czasoprzestrzenny i znalazł się w Grabinie, co to za problem. Rzecz jasna bez uprzedzenia, a co.

                Kto tam jeszcze wczoraj był... no nikt w sumie. Chyba, że ten prawniczek-prawiczek mały oszuścik. Przezabawne, że w poważnej wielkiej firmie wielkiego biznesmena pałętają się takie zera pod względem profesjonalizmu i etyki zawodowej.
                • nuis Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 20.09.16, 10:17
                  jakbym coś takiego od chłopa usłyszała to szlak na miejscu by mnie trafił. Normalnie patelnią przez durny łep. Ala, w tej sytuacji dzielna ponad miarę. Fakt skrzywiona jak zawsze, ale w tych okolicznościach nie ma się co dziwić.
                  Mucha pewnie zanurzy się w szpitalne pielesze tak by w realu poddać się kolejnej diecie cud i wyjść spod kołdry w nowej, piękniejszej i szczuplejszej odsłonie.

                  wawrzanka napisała:

                  Ten tekst o dwóch wielkich miłościach.
                  > .. Żałosne.
                  • rilla-m Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 20.09.16, 10:51
                    Ten tekst to był cios poniżej pasa. Powinien dać Ali do myślenia. Ale jej reakcja pod tytułem - "oj, Paweł, przestań, takie bzdury gadasz" też była idiotyczna.
                    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 20.09.16, 11:25
                      Gdzie to się odbywa rekrutacja telefoniczna ,poprzez koleżkę , na dochtora w Kuwejcie , czy innym Dubaju?
                      Trwa to przeważnie kilka miesięcy , a ostateczna rozmowa z kandydatem przeprowadzana jest poza Polską.
                      Poza tym ile w końcu ten nasz Dochtorek osobisty Muchy ma lat? Usłyszałam tydzień temu , że Gibon ma
                      28 lat , a Olek to młodszy brat.To co , zaczął medycynę w wieku 16 lat?Nic się kupy nie trzyma.

                      Przyjechał nocą mąż do Muchy , jak synek do mamusi z prośbą o pozwolenie na wyjazd , bo on tak
                      bardzo chce się sprawdzić .Ta w stanie przedzawałowym a on z czymś takim wyskakuje .
                      • nuis Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 20.09.16, 12:11
                        Mnie zastanawia, dlaczego Mucha ładuje się na chatę do Pawełka i Ali, a nie uda się na wywczas do ojca. Z tego co pamiętam miał duży dom a Aninie (?) czy też innej podwarszawskiej miejscowości. Niby byłoby to bardziej naturalne zamelinować się u rodziny niż u byłego chłopaka.
                        • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 20.09.16, 12:18
                          I jeszcze ten pomysł Pawulona, żeby to właśnie on szedł z Muchą lekarza... :D
                          • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 20.09.16, 12:22
                            a zwróciłyście uwagę na pakowanie paczek przez Alutkę i Pavulona? Szklane słoiki wkładane luzem do kartonu, po kilka sztuk i do tego garstka wypełniacza. Wolę nie wiedzieć w jakim to stanie dotrze do odbiorcy....
                • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 20.09.16, 13:08
                  wawrzanka napisała:

                  > Chochoł jest taką pipą, że sam zaraz nogi rozłoży przed Przylgą vel Panną zza F
                  > iranki. On ma coś z głową. Zamiast zamknąć się w gabinecie i pracować to on: "d
                  > obrze, pojadę z tobą" I słusznie mu Panna rzekła: "nie można było tak od razu"?
                  > Chochoł cały czas utrzymuje ją w przekonaniu, że jednak jest jak rodzina, a ża
                  > dnej ze swoich pogróżek (powiem ojcu, nie dzwoń do mnie, bo nie przyjadę itp. i
                  > td.) nigdy nie spełnia, wręcz przeciwnie: cierpliwy jest, łaskawy. Nie szuka po
                  > klasku, nie unosi się pychą, nie szuka swego.... i tak dalej jak w liście do Ko
                  > ryntian. On cały jest przepełniony miłością. Nic dziwnego, że Przylga przylgła,
                  > robi z nim co chce, kręci nim na wszystkie strony, a jak będzie miała ochotę t
                  > o strzeli nim jak z procy, a on tylko zwiesi ten głupi łeb i pójdzie w siną dal
                  > .
                  >

                  Też mnie to wkurza. Niby taki stanowczy i się nie daje, ale często robi wrażenie, że to tylko taki rodzaj flirtu, bo leci na każde zawołanie Przylgi. A ją to jeszcze bardziej nakręca, co w sumie zrozumiałe.

                  > Muszysko było nie do zniesienia. Jakoś rzadko chyba w życiu tak jest, że wielka
                  > była miłość jednego z współmałżonków jest przyjaciółką, albo przyjacielem domu
                  > , chyba, że zanosi się na jakiś trójkąt. Ten tekst o dwóch wielkich miłościach.
                  > .. Żałosne.

                  No to był tekst roku chyba. Że też on ma tupet tak przy żonie walnąć... a Alusia srutu-tutu "no weź Paweł, co ty za głupoty gadasz..." i śmichy-chichy, buziaczki... taka roztropna inaczej... Dla mnie przegięcie.

                  Co do Muchy i Dochtorka, to tak przypuszczałam, że nam się rozstanie szykuje. Dochtorek nie udźwignął sytuacji. No, chyba że Mucha po raz kolejny umierająca wyląduje w szpitalu i Dochtorek z tego strachu dozna metamorfozy w ojca doskonałego.
                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 20.09.16, 15:45
                    Paweł , stary koń , tyle miał partnerek i każdej Mucha przeszkadzała, a on zaprasza do domu swoją
                    odwieczną narzeczoną , a żonę powiadamia w ostatnim momencie.
                    I te ich słowne gierki pod nieobecność Ali , to wspominanie noclegów pod namiotem i te ich uśmiechy.Powinna trzymać się z daleka, a nie zwalać się nagle , wiedząc , ze jest ostatnią osobą ,
                    którą żona Pawła chce oglądać.
                    Gdyby nie obecność Basi , to jeszcze zacząłby pocieszać dobitniej Muchę tam w stodole , a ona
                    nie odmówiłaby.
                    • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 20.09.16, 16:18
                      Nie tylko by nie odmówiła, ale jeszcze gdzieś między jednym stęknięciem, a drugim wspomniałaby o Ali, że to nie w porządku wobec niej.
                      • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 20.09.16, 18:06
                        Myślałam, że Pawełek jako wielki potentat oliwkowo-serowy z odrazą odrzucili pracę w Zaczesowej fabryce. A tu prosze łapie dwie sroki za ogon. Swoją drogą czy sery nie powinny być przechowywane w jakiś chłodnio/lodówach czy cóś ...? Apartamenta pudłami zastawione, więc rozumiem że interes ruszył z kopyta i wszystko to w lodóweczce w kuchni ?
      • madi138 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 19.09.16, 21:40
        Jeszcze dziwniejsze bylo, ze nie wspomnial nic o wlasnej matce- omamionej przez sekte w dalekiej Hameryce.
        • karolla44 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 20.09.16, 09:30
          to było chore...
    • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 20.09.16, 12:35
      Ile lat ma Mały Uchodźca? Bo mnie wygląda na jakieś 8-9.
      Zatem jak tak małe dziecko znalazło się samo na boisku? Sam sobie przewędrował przez miasto? I kto się nim zajmował, skoro Dochtorek był cały czas w pracy, a Mucha Dochtorowa dała nogę do byłego kochasia?

      W zajawkach pojawiła się Chinka Czikulinka. Lemur znów będzie mieć powód do wałęsania się nad Wisłą i łez lania :DDD
      • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 20.09.16, 12:47
        Gibon sam śledził Chinkę Czikulinkę jeszcze przed wakacjami, a teraz w zajawce zdziwiony pytał kim jest.
    • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 21.09.16, 08:46
      Czyżby wczorajszy odcinek był tak porywający, że nie ma w ogóle komentarzy?

      Cóż to wczoraj mieliśmy? Alergii gibonowej nie wspomnę bo to był jeden z najbardziej beznadziejnych elementów komicznych ostatnim razem. Natomiast zastanawia mnie jego szczęście w kwestii ratowanych osób. Jakoś zawsze sa to młode atrakcyjne dziewczyny. Ciekawe, że akurat jego szpik nie został przekazany jakiemuś starszemu panu - rolnikowi spod Mławy, albo pani 50+ nie będącej seksowną samotną bizneswomen szukającą utrzymanka tylko np. mężatą dzieciatą księgową z Siedlec, która niedługo doczeka się pierwszego wnuka. Nie. Musiało trafić na młodą, śliczną baletnicę. Lemur już wczoraj dawał popis pierwszych zbolałych min, niedługo pewnie czeka nas cały wachlarz.

      Trójkąta a właściwie już czworokąta Wargasowego nawet nie będę komentować, natomiast ciekawi mnie skąd ojciec Mojej Asi miał pieniądze na wyjazd na leczenie do Szwajcarii? Wydaje mi się, że raczej był przedstawiany jako ubogi gość. Noi oczywiście Wieczorkowski nie ma żadnego problemu z poodwoływaniem bardzo ważnych biznesowych spraw żeby prywatnym samolotem podrzucić Moją Asię prosto do samego szpitala, a także siedzieć z nią tam nie wiadomo ile, biznesy poczekają.
      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 21.09.16, 09:06
        Amber Gold leczony jest w Austrii .Ciekawe skąd miał pieniądze na operację w Wiedniu.
        Ja tak patrzę na Wargasa i zastanawia mnie skąd on ma czas na dwie rodziny i pracę .Ludzie ledwie zdążą
        z dziećmi i z pracą , z zakupami , zajęcia popołudniowe , padają na twarz ledwie żywi .A ten i tu i tam.
        A w domciu MojaAsia surówki zdrowe skrobie i jak co dzień podaje obiadek ugotowany.
        Jak wynika z zapowiedzi , mała Helen również będzie w szpitalu i Wargas odmówi Playowi wsparcia.
        MojaAsia po raz kolejny otrzyma kopniak od ukochanego .
        • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 21.09.16, 09:48
          Dlatego też właśnie przypatrzy się baczniej Wieczorkowskiemu i nie wykluczone, że coś tam interesującego w końcu dostrzeże. No bo ileż można dawać się wystawiać do wiatru Wargasowi, który jak przychodzi co do czego, to i tak zawsze wybierze Rudą. Szczerze mówiąc, to ja bardzo liczę na to, że MojaAsia się przekona do Wieczorkowskiego i może wreszcie będzie dla kogoś naprawdę ważna. Zasłużyła sobie na to.
          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 21.09.16, 10:02
            Nawet Wojtuś zaczyna ją już traktować jak , przynieś , wynieś , pozamiataj.
            • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 21.09.16, 13:33
              Eee tam, MojaAsia była już obiektem westchnień tego doktorka, co do Kuwejtu wybył. Nawet chyba ją zabrać chciał ze sobą. A ona wiernie przy Wargasie warowała. Więc Wieczorkowski chyba też szans nie będzie miał.
              A w ogóle to Wargas z familią powinien zamieszkać razem z Rudą. Już teraz przecież oni wszyscy są ze sobą tak blisko, jakby jedną, wielką rodziną byli. I MojaAsia wtedy mogłaby obsługiwać również Helenkę, sprzątać, gotować dla wszystkich i być na każde zawołanie. I to wszystko, że słodkim, nieco nieśmiałym uśmiechem na ustach :DD
              To samo może zrobić Mucha Dochtorowa, jak jej szanowny małżonek ewakuuje się z rodziny do Kuwejtu. Chata Pavoulonów ogromna, Mucha z Uchodźcą się zmieści. Ona będzie siedziała na werandzie i patrzyła w dal (bo to stały trend kobiet w tym serialu), a Uchodźca zaprzyjaźni się z Antkiem i Mateuszem. Może go trochę rozruszają.
              Bo przecież w MjM jak się ktoś raz z kimś w życiu zwiąże, to na zawsze zostaje w rodzinie. I Luckowa miałałaby kolejne paszcze do karmienia pierogami lub zupą :DDD
            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 21.09.16, 13:35
              Widać czworokąty są bardziej ekscytujące niż trójkąty, dlatego scenarzyści postawili sobie za punkt honoru rozwijać ilość osób w związkach. Kto wie może niedługo byli-zbyłym-i-obecni-lub-jakoś-połączeni, zaczną pączkować i w różnych kombinacjach będą zajmować np cały tramwaj. Może już niedługo coś ruszy w tej kwestii, kiedy zawita z samego Londyna siostra Natalki i wtedy wraz laleczkaCzaki, Natalką obsiądą niczym gronka niezwykle artrakcyjnego Robina z Grabiny. A co do samego odcinka to właściwie cóż jeszcze tylko kot i japońska baletnica. Troche mi żal, że nasz Lemur znów wróci do swojego smutkowego stanu z powodu przewidywanych problemów z biorczynią Gibbonowego szpiku. Naprawdę tak fajnie się cieszyła i była radosna.
              • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 21.09.16, 13:56
                A ja, jak lubiłam Playkę, tak powoli zaczyna mnie drażnić.
                "Asiu, możemy wziąć kota?" - "Ależ oczywiście" (wiadomo, kto po kocie będzie sprzątał).
                "Asiu, idę z Jackiem po południu się powspinać." - "Ależ proszę bardzo" (wiadomo kto zostanie z Wargasowym potomkiem w tym czasie)
                "Asiu, jednak możesz iść ze mną" - "Ależ nie ma sprawy" (no cóż, to nie Wargasowi na tym zależało)
                "Asiu, no głupio wyszło z tymi korkami" - "Ależ nic się nie stało" (no nieważne, że Ruda się wpindala w nieswoje życie)
                Czy ktoś mógłby potrząsnąć tą dziewczyną i nauczyć ją jak walnąć pięścią w stół? Bo za chwilę z MojejAsi stanie się Niewolnicą Isaurą...

                PS. O co chodzi z tym gipsem u Wojtka? Bo mam wrażenie, ze pojawił się na jego ręce jakoś w okolicach Bożego Narodzenia. A teraz jest połowa lub koniec maja, a on dalej go nosi. Ręka mu odrasta czy jak? :DD
                • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 21.09.16, 14:15
                  Przecież ostatnio postawiła się asertywnie;) pół odcinka chodziłai coś czuje, że mruczała sobie pod nosem brawo Ja! A wczoraj jaka była dzielna w starciu z koleżanką. Gdyby nie ten Wieczorkowski to solówa byłaby jak nic!!! Może to początek wstawania z kolan...
                • beakarp Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 21.09.16, 19:46
                  a kto siedział z Wojtusiem kiedy wszyscy poszli się wspinać????
                  • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 21.09.16, 19:58
                    Pewno Marta? Bo oni razem mieszkaja w tym samym budynku, o ile dobrze pamietam?
                  • kamila.pychaciasta Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 21.09.16, 23:30
                    Z Wojtusiem i kotem... , którego Kinga przywiozła i zostawiła nie wiadomo gdzie, bo "Tomkowie" byli out.
                    • kamila.pychaciasta Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 21.09.16, 23:33
                      Uwielbiam Was czytać! Jesteście niesamowici :))
                  • kamila.pychaciasta Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 21.09.16, 23:35
                    I gdzie Gibbon podział swoją kurtkę, w której wyszedł ze szpitala, a spacerując/wychodząc z apteki już jej nie miał..??
              • anetapzn Laleczka Czaki? :D 22.09.16, 12:11
                na4 napisała:

                Londyna siostra Natalki i wtedy wraz laleczkaCzaki,

                Laleczka Czaki..??? Matko co/ kto to? :D :D
                • na4 Re: Laleczka Czaki? :D 22.09.16, 13:55
                  Chodzi o Justynę co Robina Leśnika niecnie zdradziła anetapzn napisała:

                  > na4 napisała:
                  >
                  > Londyna siostra Natalki i wtedy wraz laleczkaCzaki,
                  >
                  > Laleczka Czaki..??? Matko co/ kto to? :D :D
                  • latarnik88 Re: Laleczka Czaki? :D 22.09.16, 14:07
                    Justyna , LaleczkaCzaki albo pekińczyk, jeśli pozostaniemy w sferze fauny.

                    Ja myślę , że MojaAsia pozna , co to opiekuńcze , męskie ramię Wieczorka , tam w Austrii , że ktoś za nią coś
                    zrobi , zarządzi i będzie wreszcie koniec związku , z tym przebrzydłym Wargasem , z głupawym uśmieszkiem przyklejonym jokerowo do twarzy.
                    • latarnik88 Re: Laleczka Czaki? :D 22.09.16, 14:28
                      Tatuś Ambergold też dobry , wyjeżdzał to córki nie uprzedził , że będą go operować w Austrii , ale do
                      kontaktu to Playa podał.
                      • konwalka Re: Laleczka Czaki? :D 22.09.16, 14:52
                        kolejna potencjalna pani gibonowa urody raczej mocno dyskusyjnej, ale porusza sie przecudnie
                        i zaczaruje gibona, jak nic zaczaruje
                        tyle, ze to na starcie juz bedzie nierealizowalne
                        taka mimoza to raczej marcheweczki szymonkowi nie zetrze na zupke, nie zarwie nocy przy zabkowaniu czy zatruciu
                        ona i jej zycie, to, mniemam, proby, proby, proby, proby, wystep, proby, proby, proby...
                        chyba że gibonowa matka przejmie caloksztalt opiekunczo wychowawczy nad biownukiem i pozwoli mlodym na wygibasy w klimacie rafaello
                        • mariamm87 Re: Laleczka Czaki? :D 22.09.16, 15:00
                          Akurat w MJM takie problemy jak pogodzenie pracy z opieką nad dzieckiem to żadne problemy. Kinga np. nigdy nie zastanawiała się z kim zostawić Mikołaja, czy zapisać go do żłobka, a może szukać opiekunki - po prostu zawsze ktoś przychodził wtedy kiedy ona wychodziła do pracy i zostawał obarczony cudownym zadaniem jakim jest opieka nad cudzym dzieckiem. Zawsze trafiała się akurat Mucha, albo Werner - wiadomo że 40+ letni kawaler, który prawdopodobnie nigdy nie trzymał dziecka na rękach jest idealnym kandydatem na opiekuna.
                          U Gibona zawsze akurat wejdzie Olek, Mucha, Ruda, MojaAsia, mały Uchodźca i będzie można zostawić Szymka a samemu udać się na występy baletowe.
                      • jerryone1 Re: Laleczka Czaki? :D 22.09.16, 21:36
                        Bo do playa wszyscy mają za darmo.
                        • karolla44 Re: Laleczka Czaki? :D 27.09.16, 09:18
                          jerryone1 napisał:

                          > Bo do playa wszyscy mają za darmo.

                          :D :D :D :D Leżę :) :) :)
                  • anetapzn Re: Laleczka Czaki? :D 22.09.16, 16:11
                    na4 napisała:

                    > Chodzi o Justynę co Robina Leśnika niecnie zdradziła



                    A to bym nie zgadła. Prędzej obstawiałam to uzdolnione muzycznie blond dziecko od Ali i Pawła, to z wytrzeszczem oczu. Jakoś jest nazywana na forum?
                    • asiek25 Re: Laleczka Czaki? :D 22.09.16, 20:30
                      Oczywiście. I ksywka ma wiele wspólnego z Twoją obserwacją.
                      To jest Wyłupiasta Basia :)))
    • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 21.09.16, 15:22
      A propos sceny z kotem, smiac mi sie zachcialo, jak zobaczylam torbe "z piaskiem i jedzeniem", az pustka zadudnila. Zwirku to tam bylo chyba tyle co maki na nalesniki, a jedzenia na dwa posilki, i to suche? Poza tym mleko dla kota, jak w bajkach? Do tego kuweta jak dla szczura, moj Pimpus by wszedl i sie zaklinowal. I czy to nie ten sam kot, ktory mieszkal u doktorstwa?

      No i drobny szczegol - zauwazyliscie, ze do tej pory nie dokrecili najazdu na dom w Grabinie z zewntarz, po remoncie?
      • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 21.09.16, 15:29
        jako kociara zaśmiałam się również w głos na wieść o specjalnym żwirku co wchłania wszytko :D
        • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 21.09.16, 16:24
          To moze taki Extreme Classic z Intersand, pakowany min. po 15 kg? :D Az dziw, ze Iza dzwignela bez problemu :D:D:D

          O absurdzie, ze ciotka lapie dziewczyne gdzies na miescie, pare godzin przed odlotem-z kotem, mozna by sie rozwodzic godzinami.
          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 21.09.16, 16:46
            Ćwiczy z Gibbonem, więc ma moc w rękach ;) a i noszenie Szymka dobrze wpływa na krzepe
            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 21.09.16, 17:06
              Gibon to jest inny gatunek Chodakowskich niż Wargas , który jest obsługiwany ze swoim synkiem przez
              Playa.A Gibon to i śniadanko poda i coś tam zaaranżuje , żeby Lemura nie zmęczyć , który w zasadzie
              wysługuje się nim i wprowadza w kłopoty.
              O , choćby te przepychanki z mściwym Arturem , który nie odpuszcza Gibonowi.
              A z tego mieszkania wynajmowanego przez Lemura właściciel wywala ją właściwie na ulicę w jednej
              chwili , nie dając czasu na znalezienie nowego lokum.Inaczej , ten tydzień mogłaby z kotem być u siebie.
              Same problemy sprowadza na Gibona .Wychowywała ją ciotka , to powinna mieć klucze do jej domu.
              Żeby w razie potrzeby tam się zatrzymać , a tak jest bezdomna i wprowadza się do Gibona.
              • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 22.09.16, 10:46
                latarnik88 napisała:

                > Wychowywała ją ciotka , to powinna mieć klucze do jej domu.

                Otóż właśnie. Kota nie trzeba ciągać po ludziach. On sobie da radę sam w domu. Trzeba tylko do niego raz dziennie zajrzeć (raz na dwa dni - też nic się nie stanie), by nakarmić i posprzątać. Wiem, bo o taką właśnie opiekę zostałam poproszona przez znajomych, którzy wyjechali na dwa tygodnie.

                Nawał obowiązków nie pozwolił mi wcześniej dorwać się do ulubionego wątku, ale oto spieszę dorzucić swoje trzy grosze:

                Taniec godowy baletnicy wokół Gibona zapowiada kłopoty Lemura. Na jego nieszczęście owo "niezwykłe doświadczenie duchowe" dzieli z Gibonem wiotka baletnica, a nie włochaty hydraulik, czy stukilowa sklepowa z mięsnego. To trzeba mieć w życiu pecha.

                Nie wiem skąd Ambergold miał pieniądze na leczenie w Austrii, gdzie - jak zauważyła Ruda - jest najlepsza opieka. Nie płacił alimentów na Playa, to zaoszczędził. Nie nam sądzić. Ale skąd Play i Wargas mają mieć na nagły lot do Wiednia? "Może są jakieś tanie linie"? Śmiechu warte. Nawet najtańsze bilety kupione tak nagle będą drogie, a przecież tam trzeba gdzieś spać i coś jeść i kiedyś wrócić. Cała wyprawa Wargasa i Playa do tego Wiednia - lekko licząc - kosztowałaby około 10 000. Na taką nagłą wyprawę to może Wezół sobie pozwolić, ale Wargas? Hahahahahaha! Ale on ma wprawę w "łapaniu-pierwszego-samolotu" w ważnej sprawie rodzinnej. Przypomnijmy, że ostatnio tą ważną sprawą rodzinną była czkawka jego bękarta. Wargas jest naprawdę supermenem. Dwie rodziny na utrzymaniu, córka pobiera nauki w Anglii, a on a to na skałkach, a to w Austrii...

                Wieczorkowski musi być już po uszy zakochany w Playu, skoro wysunął tak bohaterską ofertę -nagły nieplanowany lot do Wiednia i trzymanie za rękę ukochanej swojego kolegi płaczącej przy łożu boleści jakiegoś obcego dla niego faceta. Nie pojmuję tego, ale widocznie jestem mało wrażliwa.
                • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 22.09.16, 11:05
                  Może wreszcie MojaAsia kolejny raz zostawiona samotnie ze swoimi problemami , potrząśnie głową i ta zasłona z oczu jej spadnie .Ona tak się poświęciła , wywiozła Wojtusia ze Stanów , chyba na paszporcie
                  Goshy.Potem poświęcenie i przebaczanie i oddanie Wargasowi i rodzince jego.
                  Jak przypomnę sobie tą poniżającą rozmowę z Kamizelą w sprawie zostania w rodzinie i opieki matczynej.
                  Zero współczucia , tylko zimne wyrachowanie z każdej strony.
                  Łagodny , oddany facet , trzymający za łokieć w szpitalu , to nowe doznanie Playa.
                  No tak , skąd oni wezmą kasę tak natychmiast , na przelot i pobyt w Austrii.
                  Może Wargas skoczy do jakiegoś parabanku po szybką pożyczkę .Nie, on nie , racze zapobiegliwa
                  MojaAsia tam się uda.
                  • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 22.09.16, 11:55
                    A te marchewki krojone w talarki... Mojaasia jest zawsze przedstawiana w takich okolicznościach: albo jedzenie robi, na stole stawia, albo po Wojtusia biegnie, albo do roboty. Nic dla siebie. Straszny Wojtuś coraz częściej napomyka, że Helen fajna, że Ruda niczego sobie i jakby mógł toby wszystkich do jednej chałupy wtłoczył, coby na kupie szczęśliwie sobie żyli. Wargas byłby zadowolony, Ruda mogłaby sobie skakać, biegać i pływać, a Play by obsłużył wszystkich, bo kto jak nie on. I tylko czasem smętnie w dal by spojrzał i na swój brzuch pusty i znów w dal. A tam na horyzoncie zamajaczyłby Wieczorkowski, z chmurki by się wynurzył. Play odszedłby od okna gotować zupkę dla Helen i dla Wojtusia. Jak Wargas z Rudą wrócą z pracy to im odgrzeje.
                    • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 22.09.16, 14:44
                      wawrzanka napisała:

                      > Straszny Wojtuś coraz częściej napomyka, że H
                      > elen fajna, że Ruda niczego sobie i jakby mógł toby wszystkich do jednej chałup
                      > y wtłoczył, coby na kupie szczęśliwie sobie żyli. Wargas byłby zadowolony, Ruda
                      > mogłaby sobie skakać, biegać i pływać, a Play by obsłużył wszystkich, bo kto j
                      > ak nie on.

                      Jezu totalnie to widzę w tym serialu. Mojaasia wchodzi do domu tachając 3 siatki zakupów i od progu przeprasza, że obiad jeszcze nie gotowy i że już już będzie. Na to przybiega Wojtuś krzycząc:
                      "Moja Asiu Moja Asiu!!!! A Helenka będzie z nami mieszkać, ona jest taka fajna!!!"
                      Mojaasia podnosi zdziwiony wzrok na Wargasa, który z głupawym uśmiechem mówi:
                      "tak, zaproponowałem Agnieszce, żeby zamieszkała z nami, Wojtuś tak bardzo o to prosił. Tak będzie nawet wygodniej, i tak co chwilę tam jeżdżę oglądać każdą kupkę Helenki. Nie masz nic przeciwko, prawda?"
                      Mojaasia robi dzielny uśmiech i mówi "ależ nie oczywiście, żaden problem!"
                      Wargas podchodzi i obejmuje ją wyprostowanymi rękami jak chłopcy w przedszkolu na balu karnawałowym koleżanki z grupy i mówi beznamiętnym głosem "Cudownie, wiedziałem, że się zgodzisz. Zrób więcej obiadu, żeby starczyło dla Agi, chcę się pochwalić jaką mam cudowną dziewczynę. Kocham Cię".
                      Dookoła biega Wojtuś krzycąc "Moja Asia i Moja Helenka razem, ale super!!!", A Plejka z uśmiechem idzie zrobić miejsce dla Agi w łóżku w sypialni.
                      • anetapzn Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 22.09.16, 16:09
                        mariamm87 napisała:

                        > wawrzanka napisała:
                        >
                        > > Straszny Wojtuś coraz częściej napomyka, że H
                        > > elen fajna, że Ruda niczego sobie i jakby mógł toby wszystkich do jednej
                        > chałup
                        > > y wtłoczył, coby na kupie szczęśliwie sobie żyli. Wargas byłby zadowolony
                        > , Ruda
                        > > mogłaby sobie skakać, biegać i pływać, a Play by obsłużył wszystkich, bo
                        > kto j
                        > > ak nie on.
                        >
                        > Jezu totalnie to widzę w tym serialu. Mojaasia wchodzi do domu tachając 3 siatk
                        > i zakupów i od progu przeprasza, że obiad jeszcze nie gotowy i że już już będzi
                        > e. Na to przybiega Wojtuś krzycząc:
                        > "Moja Asiu Moja Asiu!!!! A Helenka będzie z nami mieszkać, ona jest taka fajna!
                        > !!"


                        :D jak to czytałam od razu miałam pelną wizualizację :D :D
                        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 22.09.16, 16:34
                          Mayu , japońska baletnica , to taka lelija , co ją można tylko postawić w wazonie i wąchać .
                          Chociaż , jeśli da radę całymi dniami tak się kręcić na paluszkach , to ma trochę krzepy , ale zupy nie
                          ugotuje .Także Gibon jej raczej na boks nie zaprowadzi , jak wszystkie swoje kobietki prowadzał
                          na ring , zeby odreagowały stresy i nabrały mocy Giboniej.
                      • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 22.09.16, 20:34
                        mariamm87 napisała:

                        > Jezu totalnie to widzę w tym serialu. Mojaasia wchodzi do domu tachając 3 siatk
                        > i zakupów i od progu przeprasza, że obiad jeszcze nie gotowy i że już już będzi
                        > e. Na to przybiega Wojtuś krzycząc:
                        > "Moja Asiu Moja Asiu!!!! A Helenka będzie z nami mieszkać, ona jest taka fajna!
                        > !!"
                        > Mojaasia podnosi zdziwiony wzrok na Wargasa, który z głupawym uśmiechem mówi:
                        > "tak, zaproponowałem Agnieszce, żeby zamieszkała z nami, Wojtuś tak bardzo o to
                        > prosił. Tak będzie nawet wygodniej, i tak co chwilę tam jeżdżę oglądać każdą k
                        > upkę Helenki. Nie masz nic przeciwko, prawda?"
                        > Mojaasia robi dzielny uśmiech i mówi "ależ nie oczywiście, żaden problem!"
                        > Wargas podchodzi i obejmuje ją wyprostowanymi rękami jak chłopcy w przedszkolu
                        > na balu karnawałowym koleżanki z grupy i mówi beznamiętnym głosem "Cudownie, wi
                        > edziałem, że się zgodzisz. Zrób więcej obiadu, żeby starczyło dla Agi, chcę się
                        > pochwalić jaką mam cudowną dziewczynę. Kocham Cię".
                        > Dookoła biega Wojtuś krzycąc "Moja Asia i Moja Helenka razem, ale super!!!", A
                        > Plejka z uśmiechem idzie zrobić miejsce dla Agi w łóżku w sypialni.


                        O matko, padłam ze śmiechu :DDDDDDDDDDDDD
                      • karolla44 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 27.09.16, 09:23
                        Tak! powinnaś pisać scenariusze, dokładnie tak to by wygladało :D

                        mariamm87 napisała:

                        > Jezu totalnie to widzę w tym serialu. Mojaasia wchodzi do domu tachając 3 siatk
                        > i zakupów i od progu przeprasza, że obiad jeszcze nie gotowy i że już już będzi
                        > e. Na to przybiega Wojtuś krzycząc:
                        > "Moja Asiu Moja Asiu!!!! A Helenka będzie z nami mieszkać, ona jest taka fajna!
                        > !!"
                        > Mojaasia podnosi zdziwiony wzrok na Wargasa, który z głupawym uśmiechem mówi:
                        > "tak, zaproponowałem Agnieszce, żeby zamieszkała z nami, Wojtuś tak bardzo o to
                        > prosił. Tak będzie nawet wygodniej, i tak co chwilę tam jeżdżę oglądać każdą k
                        > upkę Helenki. Nie masz nic przeciwko, prawda?"
                        > Mojaasia robi dzielny uśmiech i mówi "ależ nie oczywiście, żaden problem!"
                        > Wargas podchodzi i obejmuje ją wyprostowanymi rękami jak chłopcy w przedszkolu
                        > na balu karnawałowym koleżanki z grupy i mówi beznamiętnym głosem "Cudownie, wi
                        > edziałem, że się zgodzisz. Zrób więcej obiadu, żeby starczyło dla Agi, chcę się
                        > pochwalić jaką mam cudowną dziewczynę. Kocham Cię".
                        > Dookoła biega Wojtuś krzycąc "Moja Asia i Moja Helenka razem, ale super!!!", A
                        > Plejka z uśmiechem idzie zrobić miejsce dla Agi w łóżku w sypialni.
              • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 22.09.16, 16:04
                latarnik88 napisała:

                > A z tego mieszkania wynajmowanego przez Lemura właściciel wywala ją właściwie n
                > a ulicę w jednej
                > chwili , nie dając czasu na znalezienie nowego lokum.

                A to chyba też wchodzi do standardu w MjM. Nie tak dawno pani Paulina została z dnia na dzień wyrzucona z wynajmowanego lokum na trawnik przed blokiem, gdzie siedząc smętnie na swoich kilku kartonach, oczekiwała na Budzyna aż przybieży i pomoże.
      • karolla44 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 22.09.16, 09:24
        naturally_soft napisała:

        Poza tym mleko dla kota, jak w bajkach?

        Hahaha, uwielbiam Was! :D Tez zwróciłam na to uwagę, ale to porównanie z bajką nie przyszło mi do głowy ;)
        • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 22.09.16, 09:29
          I jeszcze na biurku to mleko mu położył. Niby kot sam z siebie raczej nie strąca nic, ale są po pierwsze wredne egzemplarze, a po drugie nawet grzeczny kot w nowym miejscu może nagle się spłoszyć i uciekając/skacząc z biurka rozlać mleczko na dokumenty.
          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 22.09.16, 10:13
            Kinia to jest krynica mądrosci zyciowej.Poleciał Gibon do niej z pytaniem , Kinga co mi jest .A Kinga zaczęła
            nawijać o Lence , jej alergii Na Kota i postawiła diagnozę i uratowała Gibona przed zapaścią.
        • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 25.09.16, 23:00
          Ruda nie chciała się wcinać ale bez wiedzy rodziców kupiła Wojtusiowi buty.

          Dlaczego Ruda jak mówi, przed co drugim, trzecim słowem robi takie dziwne pauzy? Hm, em - tak kilka razy w zdaniu.
          • yumemi Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 25.09.16, 23:12
            Zauwazylyscie jakie podejście do kobiet jest 'promowane' w MjM? To wgapianie się facetów, hasła typu 'te babskie plotki', 'nie pozwoliłbym jakbym nie wiedział ze będziesz bezpieczna' - takie trochę głupsze istoty na które można popatrzeć jak sa ładne.
            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 26.09.16, 17:39
              Ale mam njusa. Dochtorek w kuwejtskich stronach po szpitalach robi karierę, a natenczas LadyMucha wpada w depesyjną odchłań rozpaczy. Snuje się z kąta w kąt i sapiąc, smętnie patrzy w dal (niczym niedoszła teściowa). W końcu Kinia-dobra-rada wysyła Muchę do roboty. Akurat zupełnie cudownie się składa i Budzyn szuka sekretarki, a Madzia oczywiście świetnie się nada. Oj czułam to, czułam samotny prawnik, ojcowsko wygłodniały, zrozpaczona żona odrzucona i Mały Uchodźca ....,
              • madi138 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 26.09.16, 21:42
                Nieeeee! Budzyn zbyt wiele juz wycierpial w malzenstwie z Namiotem, zeby go teraz los pokaral Mucha! Zreszta wszyscy i tak dobrze wiemy, ze ona jest przeznaczona Pawlowi, wiec po co to cale kombinowanie?!
                • beakarp Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 26.09.16, 22:10
                  Lady Mucha jest zdaje się na utrzymaniu ciężko zharującego małżonka, takoż i ich przygarnięty potomek , wypada więc jej stroić fochy i narzucać swą wolę Dochtorkowi???
                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 27.09.16, 07:57
                    Przy całej sympatii dla Wezóła , nie widzę go jako parę dla Monisi , prawniczki.Szczupły jest , włosy ma,
                    czerwone spodnie też , ale za stary .Widać 30 lat różnicy.
                    Jak te Wezóły żyły bez Perły Palestry i córka i tatuś , skoro teraz kilka razy w ciągu weekendu podskakuje
                    do nich na jednej nodze.

                    A co do Wargasa , wiadomo , że dziecko jest pierwsze , a Ambergold mało znaczący w tym rankingu.
                    Ale pokazuje , jakie miejsce zajmuje Mojaasia i na co może liczyć.Wojtuś też już wybiera .

                    Dochtorek zgodził się na adopcję , Mucha powinna zgodzić , żeby pojechał , jeśli dla niego to takie
                    ważne.Może potem dojadą do niego.Dla Małego Uchodżcy byłby to przełom w jego smutnym życiu.
                    • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 27.09.16, 09:23
                      Wczorajszy odcinek to beczka śmiechu w kontekście naszych wcześniejszy rozważań. Kwintesencja oddania Wargasa Rudej o kompletnego olewania godności Playa jako narzeczonej, przyszłej żony. Helen chora, ale na Boga.... nie umiera. Wargas zdecydował się na małżeństwo z Playem, więc jednak powinien w takiej sytuacji towarzyszyć przyszłej żonie. Co innego, gdyby życie Helen było zagrożone, ale taka sytuacja zdaje się nie występuje. Jest to koronny dowód na to, że Wargas nie umie udźwignąć ciężaru swej skomplikowanej sytuacji rodzinnej. Nie stać go na to, by być przy swojej kobiecie w trudnej dla niej chwili, bo gdy trzeba być przydupasem Rudej to ta rola bardziej mu odpowiada i jest dla niego wygodniejsza. Zresztą Wargas wie, że nie ma takiej rzeczy, której Play nie jest w stanie zaakceptować, więc co się będzie wyginał.

                      Nie wiem skąd to oburzenie Przylgi wizytą dziwki u ojca, skoro nie tak dawno Przylga sama chciała zostać dziwką Chochoła, a pewnie i nadal chce.
                      • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 27.09.16, 11:39
                        :D:D:D

                        Ogladalam wczoraj jednym okiem, wiec nie wiem, czy dobrze wylapalam, ze Play mial sie udac do Wiednia sam, stamtad do Salzburga - "Moze po prostu wynajme samochod?" Btw. ile zarabia w Polsce przewodnik polskich wycieczek, ze stac ja na zycie w Warszawie, i na nagly wylot, wynajecie hotelu plus samochodu w Wiedniu? :D Czyli miala wykupiony bilet lotniczy, jednak ostatecznie zjawil sie Siwy z Klanu i udala sie z nim. A co z wylozona kasa za bilet? Meczy mnie to!
                        • baaasiiia Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 27.09.16, 12:34
                          naturally_soft napisała:

                          > :D:D:D
                          >
                          > Ogladalam wczoraj jednym okiem, wiec nie wiem, czy dobrze wylapalam, ze Play mi
                          > al sie udac do Wiednia sam, stamtad do Salzburga - "Moze po prostu wynajme samo
                          > chod?" Btw. ile zarabia w Polsce przewodnik polskich wycieczek, ze stac ja na z
                          > ycie w Warszawie, i na nagly wylot, wynajecie hotelu plus samochodu w Wiedniu?
                          > :D Czyli miala wykupiony bilet lotniczy, jednak ostatecznie zjawil sie Siwy z K
                          > lanu i udala sie z nim. A co z wylozona kasa za bilet? Meczy mnie to!

                          Ja też oglądałam jednym okiem :) A nie było tak, że ten z Klanu (ma ksywkę Siwy? ) zawiózł Mojąasię tylko na lotnisko, a ona dalej pomykała samolotem?
                          Mnie też zawsze dziwi ta gotowość na nagłe i duże wydatkowanie pieniędzy - w zasadzie zazwyczaj odbywa się to bez problemu niezależnie od wielkości sumy do nagłego wydania.... Może ona zaoszczędzone miała?
                          • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 27.09.16, 13:04
                            > Ja też oglądałam jednym okiem :) A nie było tak, że ten z Klanu (ma ksywkę Siwy
                            > ? ) zawiózł Mojąasię tylko na lotnisko, a ona dalej pomykała samolotem?

                            Nie mam pojecia. :(

                            A Wieczorkowskiego kojarze sprzed parunastu lat, z poczatkow "Klanu" i jego siwizna bije mnie dzis po oczach, wiec tak mi sie jakos napisalo "Siwy z(e szczecinsko-rudo-wargasowego) Klanu".
                            • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 27.09.16, 13:11
                              A ze Wojtek musial im dopiero w ostatniej chwili, przy pakowaniu walizek, przypomniec o swoim i kocim istnieniu to maly pikus. Mam wrazenie, ze to on powinien zaopiekowac sie Ruda, a nie na odwrot. A tego kota na kanapie to glaskal tak, jakby strugal kawalek drewna. Ciekawe, ile zwierzak "kosi" za dzien zdjeciowy w trudnych warunkach.
                              • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 27.09.16, 14:03
                                Skoro pies Pawełkowy nieźle sobie radził finansowo to i kot pewnie nie narzeka. Ciekawe co z kotem Dochtorowstwa. Ciekawe, że Gibon u brata nie miał problemów alergicznych z powodu kontaktu ze zwierzęciem ....
                                • anetapzn Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 27.09.16, 15:32
                                  na4 napisała:

                                  Ciekawe, że Gibon u brata nie miał problemów
                                  > alergicznych z powodu kontaktu ze zwierzęciem ....

                                  O to to to. Zapomniałam, ze Mucha z małżonkiem miała kota i Gibon u nich w tym czasie bywał i nic mu nie było. Pewnie scenarzyści też zapomnieli :D
                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 27.09.16, 16:00
                                    MojaAsia to darmowa służąca , kóra sypia z panem domu i jeszcze dorabia na boku , a co dorobi to pan
                                    zasila tym kasę pierwszej damy.
                                    Jak długo będziemy znosić to przeczołgiwanie Playa ?
                                    Myślę , że jednak Wieczorek odwiózł ją do Salzburga i dał odczuć , co znaczy prawdziwe , ludzkie wsparcie
                                    osoby będącej w potrzebie .
                                    Ten Wargas to jest obrzydliwa szuja , a Wojtuś nie lepszy.Dopóki zmieniała mu pampersy to było ok ,
                                    a trochę podrósł , to Aga i jej córcia stały się atrakcyjniejsze.
                                    • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 27.09.16, 16:20
                                      No tak, kwestia zarobków warszawskiego przewodnika szkolnych wycieczek już została przez kogoś wyżej poruszona. Ale gdzie zatrzymała się MojaAsia w tym Salzburgu? W hotelu? Jeśli tak, to faktycznie musi mieć wypas pensję. A może w mieszkaniu Ambergolda (bo w tle widziałam jakąś kuchnię)? Jeśli tak, to skąd Ambergold miał mieszkanie w Austrii, bo o ile pamiętam, to groszem nie śmierdział? I skąd MojaAsia miała klucze, skoro Ambergold leżał w śpiączce w szpitalu?
                                      I kolejna kwestia - czy wy też, jak macie jakąś krótką wiadomość czy informację komuś przekazać, to biegniecie do kogoś do domu, bez uprzedniego sprawdzenia czy ten ktoś w tym domu w ogóle jest? Czy może jednak używacie do tego telefonów? :DDD
                                      A Perła Palestry udręczona jest telefonami Przylgi, ale każdy sukcesywnie odbiera. Nie może po prostu nie odbierać????
                                      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 27.09.16, 16:42
                                        Play może korzystał z pokoju gościnnego w tym szpitalu i sobie herbatkę robił.Ambergold tylko sobie
                                        operację tam załatwił a nie mieszkał.Poprzednio , jak się objawił Aśce , po latach niewidzenia, to był
                                        ciężko chory , widać jakiś nawrót choroby ma.Wszyscy obrotni tacy , nawet sobie operację załatwił.
                                        Hulał całe życie , a teraz jak trwoga , to chciałby , żeby córeczka porzucona za rękę go trzymała na łożu śmierci.Play to musi uważać , zeby tatuś długów jej nie zostawił do spłacenia.Bo przy jej szczęściu
                                        zyciowym , to wszystko możliwe.Nagle mu tak zależy na córce , co grosza alimentów na nią nie zapłacił.
                                        Wie , że jeszcze ma mieszkanie po matce .Oj, biedny ten Play , biedny i głupi niestey.
                                      • konwalka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 27.09.16, 16:45
                                        jak czytam Przylga, to za kazdym razem smieje sie tak samo jak idiotka :D
                                      • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 27.09.16, 16:53
                                        Ależ to idiotyczny wątek, Pawełek i Panna-zza-firanny vel Przylga. Perła Palestry mistrz ciętej riposty, słowny szermierz nie radzi sobie z namolną małotatą. Odbiera każdy jej telefon, leci gdziekolwiek czy świątek czy piątek. Czemu to aktualny kierowca nie może odebrać Przylgi-inwalidki? Nie ma dziewcze jego telefonu? Dzwoni tylko do tatusia i Piotrusia. Przecież Perła jako szofer był dostępny 24h. Jednak mistrzostwo świata odcinka, jeśli chodzi o żenadę, osiągnęła rozmowa D-z-F i Wezóła o jego życiu erotycznym. No błagam scenarzyści!!! co znów wzieliście?
                                        • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 27.09.16, 17:19
                                          A mi tak jeszcze przyszlo do glowy, ze skoro pies Mroczka bral 5 stow gazy w lape, to i kazdy inny pies i kot tez powinni? Ciekawe, czy luckowo-kisielowa Mucka (czy jak jej tam bylo) cos dostala, a kaczka doktorstwa? Bo chyba nie zrobili sobie grilla na zakonczenie sezonu, i... :(
                                          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 27.09.16, 18:02
                                            Były jeszcze owce czy inne kozy Luckowe, ale szybko skończyła się ich filmowa kariera. Pewnie sodówka im do głowy strzeliła. No i Bruder (?). Ps za kaczką od wielu odcinków oczy swe wypatruje. A nad stawikiem wciąż złowroga ciemność zalega ..,
                                          • jerryone1 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 27.09.16, 19:37
                                            Na kaczkę pewnie by teraz Dochtorostwo dostało 500+ :). Wątek senior Wargasa miotającego się jak ksiądz po kolędzie między nogami Wiewióry i Plejki jest żenujący...do kompletu bez sensu mielący ozorem Wojtuś...
                                            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 27.09.16, 21:37
                                              No proszę i Robin ma psa ...
                                              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 28.09.16, 10:08

                                                • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 28.09.16, 11:57
                                                  >
                                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 28.09.16, 12:21
                                                    Mnie to też nie wadzi , ale Natalka jest młoda , 20 lat , ma oparcie i pomoc w rodzinie , mieszkają prawie
                                                    po sąsiedzku , po co to zamieszkanie wspólne?Chyba po to , żeby ubiec LaleczkęCz przed ponownym
                                                    skrzywdzeniem Robina.Tak sobie jego mama wymyśliła , tylko nie mówi tego.
                                                    Ciekawe , co Mostowiakowie na to , jak zareagują ,krzyżyk na drogę ,czy w opozycji do tematu.
                                                  • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 28.09.16, 13:39
                                                    Laleczka Czaki powinna przeniesc sie ze swoja szkola i nachalnoscia do lasu. Zakladam, ze na wakacje tez cos wymysli.

                                                    Jak dlugo Natalia byla w Londynie, ze skrocila pobyt z tesknoty? I to AZ o jeden dzien, oczywiscie przebukowanie nie stanowilo problemu.

                                                    I jak to wczesniej zauwazyla chyba Wawrzanka, w ostatnim odcinku nie dzialala ani jedna komorka. Marek, ktory pracuje w sadzie, a nie w sadzie (z ogonkiem) czy w szkole mial wylaczony tel., Robin, scigajacy klusownikow, wybiera sie do lasu bez telefonu. :D:D:D

                                                    Piesio w lesniczowce bardzo fajny, ciekawe, czyj. ;)
                                                  • jerryone1 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 28.09.16, 20:37
                                                    Abonamentow nie popłacili to im wyłączyli. Tylko plejka ma zawsze zasięg 4 sieci i do Rudej i Helen ma za darmo.
                                                  • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 28.09.16, 21:30
                                                    jerryone1 napisał:

                                                    > Abonamentow nie popłacili to im wyłączyli. Tylko plejka ma zawsze zasięg 4 siec
                                                    > i i do Rudej i Helen ma za darmo.

                                                    :D:D:D
                                                • madi138 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 28.09.16, 21:27
                                                  Matce Robina smierc zajrzala w oczy, wiec pewnie postanowila, tak na wszelki wypadek ulozyc zycie synkowi.
                                                  W koncu wydalo sie tez, dlaczego Laleczka Czaki zmienila zdanie, wrocila na wies i probuje ponownie usidlic Robina. Scenarzysci mogli jednak troche bardziej sie postarac, bo z cukrzyca da sie w miare normanie zyc, wiec jakiej to niby opieki i wsparcia mialaby wymagac wylupiastooka eksia?
                                                  Co do wspolnego zamieszkania, to chyba tylko Natalka bedzie na nie. Wszak, po przeprowadzce bedzie musial sie wreszcie wziac do roboty, zamiast biegac na randki. I po co jej to :)
                                                  • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 29.09.16, 11:19
                                                    Laleczka Czaki ze swą alabastrową twarzą zaiste godna jest swego miana. Gdzie się zjawi to zamęt posieje. Koło pióra Natalce narobi. Słuchajcie, co jest z tym przytulaniem? Czy wasi mężowie przytulają koleżanki? Czy biorą je w ramiona jak te się im zwierzają? W ostatnich odcinkach "przytulanie-pocieszanie" miało miejsce dwa razy: Chochoł przytulił Monikę. Robin wziął w swe objęcia Laleczkę Czaki. Co to jest? "O jaka ja biedna, samotna i nieszczęśliwa" i od razu zajęty facet leci przytulać kobitę, nawet nie przyjaciółkę wielką, tylko zwykłą koleżankę.

                                                    SIWY to świetna ksywa dla Wieczorkowskiego. Siwy i Play, tak jest!

                                                    Mroczna postać ojca Antka wyłoniła się z cienia i teraz ciekawe: zniknie, czy jeszcze się troszkę poprzygląda Antkowi swym czujnym, acz niepewnym okiem? Kwestia pieniędzy na utrzymanie Antka rozwaliła mnie totalnie. W MjM jak zwykle płacenie na własne dziecko przez wiarołomnego ojca nie jest żadnym obowiązkiem. Jest przywilejem dla niego. Jeśli matka dziecka PO-ZWO-LI to on będzie się dokładał. :D :D :D Dajcie go do funduszu alimentacyjnego, to go matki rozbiorą na części, co się ma marnować. Zanim się Ewunia zastanowi. Zanim przemyśli sprawę.
                                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 29.09.16, 11:54
                                                    LaleczkaCzaki porzuciła kiedyś Robina , który wpadł w ciężką deprechę , a teraz wróciła i znowu chce się
                                                    zabawić i kręci ją , ze jest niewielka przeszkoda w osobie Natalki
                                                    Matka martwi się , ze ona znów go skrzywdzi i chłopina się nie podniesie ponownie.Czaki może i chora jest
                                                    ale więcej udaje niż jej dolega .Bierze go pod włos na wszelkie sposoby.A Robin poddaje się temu z
                                                    lubością.
                                                    Takze Natalka , chociaż nie chce się sprowadzać , ale chyba musi , bo Czaki uwiedzie byłego narzeczonego i tyle.

                                                    Oni tam sie wszyscy przytulają i pocieszają . Nawet Pavulon przytula Muchę i oferuje , że pojedzie z nią
                                                    do lekarza.Kiedyś w swojej naiwności , chciał być wspaniałomyślny i zapisał połowę mieszkania na żonę
                                                    wiarołomną i jej mamusię przytulił w swoim domu , ze go potem okradła.
                                                  • jerryone1 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 29.09.16, 16:28
                                                    A niech mi ktoś przypomni, co się stało z chochołowym apartamentem w centrum miasta, który to dostał od tego dziadka, że muszą teraz w wiejskiej chacie mieszkać?
                                                  • beakarp Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 29.09.16, 16:36
                                                    chyba wynajęty...
                                                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 29.09.16, 16:41
                                                    A nie kupił przypadkiem bardziej dizajnerskiej chaty, co z żoną zdradliwą pomieszkiwał? A czy nie wspomógł teściową co w sidłach nałogu hazardowego popadła? Coś mi się tłucze, ale nie jestem pewna czy dobrze. No, ale i Alusia też miała swoją, czy oba sprzedali w celu nabycia większego? A ptaszki świerkają, że Janek już nie wróci, zastał nad morzem gdzie ryby smaży. Kinia zostaje więc jedyną prawitą królową bistro.
                                                  • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 29.09.16, 16:57
                                                    na4 napisała:

                                                    > A nie kupił przypadkiem bardziej dizajnerskiej chaty, co z żoną zdradliwą pomi
                                                    > eszkiwał? A czy nie wspomógł teściową co w sidłach nałogu hazardowego popadła?
                                                    > Coś mi się tłucze, ale nie jestem pewna czy dobrze. No, ale i Alusia też miała
                                                    > swoją, czy oba sprzedali w celu nabycia większego? A ptaszki świerkają, że Jane
                                                    > k już nie wróci, zastał nad morzem gdzie ryby smaży. Kinia zostaje więc jedyną
                                                    > prawitą królową bistro.

                                                    Tak tak, i nie wiem, czy przypadkiem kasa nie poszla tez na rozkrecenie nowego biznesu i wspanialomyslne wspomozenie Janka po tym, jak zostali wypieprzeni z Oazy. :///
                                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 29.09.16, 17:13
                                                    Chochoł sprzedał mieszkanie po tym nauczycielu i kupił nowoczesne.Obecnie jest wynajęte , żeby nie
                                                    stało puste i pracowało na siebie.
                                                    Ala miała mieszkanie , ale musiała je spieniężyć , żeby spłacić długi , jakie zaciagnęła u swego byłego
                                                    narzeczonego w Kanadzie .Chyba na leczenie .I on się upomniał a ona honorowa zwróciła.I stały się
                                                    bezdomnymi z Basią i pomieszkiwały w tym sklepiku .Aż się Pavulon zlitował i je przygarnął , aż
                                                    zostały na stałe.
                                                    To mieszkanie kupił przed ślubem z tamtą zdradliwą , ale tak ją kochał , ze uczynił ją współwłaścicielem,
                                                    a ona chciała potem połowę wartości .Ale się wycofała w końcu.
                                                    Natomiast teściowa też mieszkała u niego i w końcu go okradła z pieniędzy , które miał na ślub kościelny.
                                                    Pavulon to taki co przygarnia bezdomne istoty i ludzi i pieski.
                                                    Jak wspomnę tamtą fałszywą żonkę , weterynarz , co się uganiał za innym , a chciała Pavulonka okraśc
                                                    z jego mieszkanka , to aż mną trzęsie.
                                                    To tyle przypomnienia.
                                                  • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 03.10.16, 21:29
                                                    ZABRAĆ Rudej DYPLOM szkoły aktorskiej! Natychmiast! Cofnąć ją!

                                                    Ja rozumiem, że Ruda i Mucha to nadworne cierpiętnice, wiecznie patrzące smętnie w dal, zawracające d* swoimi sprawami wszystkim dookoła, męczennice przepełnione bólem istnienia, ale jednak ileż można grać tą samą miną, tym samym wszechogarniającym pustym spojrzeniem, tą wieczną nerwowością, rozedrganiem wszystkich członków i potrząsaniem rudego łba!

                                                    Poniosło mnie, sorry.

                                                    Ruda miłością życia Tomasza, Tomasz Rudej.
                                                    Mucha miłością życia Pavulona, Pavulon Muchy.
                                                    Nosz dwie dupy wołowe i dwie płaczki naczelne.


                                                    Sielanka Santany i Budzyna kontra strach i niepokój Marysi, która pen-drive'y chomikuje w wazonach na konwalie:D mistrzyni kamuflażu! Do tego to łopatologiczne wysypanie czterech pigułek nasennych na Santanową dłoń, coby durny widz zakumał: "aha, Marysia wzięła dużo tabletek, to jest problem".

                                                    A prześmieszna scena z Marysiną zupą? Ach, jakże się uchachałam... :/ Normalnie poturlałam się pod telewizor i z powrotem, taki niebanalny gag sytuacyjny.

                                                    A w ogóle to wiecie co, jak ja sobie wyobrażę te ich dialogi spisane na kartce, tak czarno na białym... musiałabym być chyba oczadzona, żeby się zgodzić coś takiego mówić albo na jakichś prochach być... powiedzieć, że te teksty są sztuczne i żenujące to jak dać im komplement...

                                                    A jeszcze pomiędzy ęęęteligentnymi i rzewnymi dialogami wyznania miłosne Tomasza, co to ogień namiętności niosą tak wielki, że Mickiewicz by go nie objął słowami.

                                                    ps. Co oznaczało przenikliwe Tomaszowe spojrzenie rzucane w kierunku Rudej i lekarza Karola bodajże?
                                                    ps2. ile kosztuje ten wypasiony hotel MojejAsi, co to w nim się zainstalowała? Siwy za to też płaci czy jak? :D
                                                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 03.10.16, 21:45
                                                    No na reszcie aga_ta, brakowało Twoich jakże trafnych podsumowan odcinków. Śpieszę z odpowiedzią ps to był wzrok psa ogrodnika co już sam nie korzysta a i innym żałuje;) Jakże niezwykle znamienne dla relacji MojaAsia i Wargas były słowa cyt Ruda omiatając kudłami okolicę "muszę podziękować Asi itp itd" Wargas zdumiony na potęgę - za co ? No w sumie, a niby za co ? Swoją drogą to jeszcze nie nutka podejrzeń nie zagościła w Tomaszkowym serduchu, że kumpel może nie tak zupełnie bezinteresowanie zajmuje się jego narzeczoną.
                                                  • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 08:10
                                                    na4 jakże miło czytać, że ktoś tu mnięęęęęęu pamięta :D

                                                    Nie wyobrażam sobie Tomasza w wydaniu zazdrośnika o MojąAsię, wątpię, czy wystarczy mu warsztatu aktorskiego na odegranie czegoś innego oprócz przenikliwego spojrzenia, mrużenia oczu i mówienia niskim pseudoseksownym głosem...
                                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 09:20
                                                    Maryśka , kobieta życie znająca , wplątała się w romans z kryminalistą , a teraz nie daje sobie rady
                                                    z zyciem , wspomaga się proszkami nasennymi , bo myśli jej spać nie dają.
                                                    Dzieciak chodzi sam po mieszkaniu , dobrze , że nie poczęstuje się tymi lekami , co je z szuflady
                                                    Santana wygarnął.
                                                    Druga siostrunia , Namiot , wparowała do niej , zeby się również wyżalić w kwestii damsko-męskiej
                                                    i upewnić w swojej decyzji wyjazdu do Kolumbii z córką.Jeszcze oznajmiła , że z uwagi na rodziców zamierza wrócić.Cóż ona by tam robiła , z czego by żyły z córką , w tym strasznym,
                                                    znarkotyzowanym kraju?To wprawdzie nie czasy Escobara , ale nadal tam jest okropnie.
                                                    Oglądałam Narcos i do dzisiaj nie mogę się otrząsnąć.Piekło na ziemi a ona funduje Ani wakacje
                                                    życia.Pewnie Budzyn będzie słał pieniądze na utrzymanie jej i dziecka.Bo Łukasz chyba tak
                                                    dobrze finansowo nie stoi.
                                                  • rilla-m Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 09:51
                                                    No właśnie mnie irytuje to lekkie podejście do kwestii finansowych - Namiot wyjeżdża na parę miesięcy i nie martwi się zupełnie z czego będzie żyć przez te parę miesięcy, skoro na ten czas rzuca pracę. MojaAsia pędzi do Wiednia, czy gdzie tam, i też się nie martwi za co kupi bilety, opłaci hotel. Luzik pełny... I jeszcze mnie zdumiał ten szpital dziecięcy - Kubusia wypisali do domku, to Ruda spędzi noc z Helen sama w sali - hahaha, dobre :P chyba scenarzyści nie mają pojęcia jak wyglądają sale w szpitalach dziecięcych!
                                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 10:06
                                                    Podejście Maryśki do opieki nad Basią jest karygodne .Codziennie usypia się ciężkimi lekami , dom pełen
                                                    leków , w zasięgu dziecka.Ona tak ufa córce , ze ta nie zrobi sobie czegoś złego?
                                                    Gdyby nie Santana , to dzieciak chodziłby brudny i głodny i opuszczał szkołę , bo Maryśka zajęta przeżywaniem swojej samotności , zaniedbałaby dziecko , jak jakaś patologia.

                                                    Skąd tego Ambergolda stać na operację , chemię i naświetlania w Austrii?
                                                    Play taki zamożny ,że spędzi tygodnie w hotelu , zeby towarzyszyć tatusiowi w jego niedoli?
                                                    W pracy też jej pewnie pensji nie naliczają , bo wycieczek nie oprowadza.Ten kto oprowadza , ten zarabia.
                                                    Wszystkim manna spada z nieba.
                                                  • tityo Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 11:09
                                                    Na odtrutkę polecam japoński serial "Sunao ni Narenakute".
                                                  • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 13:02
                                                    latarnik88 napisała:

                                                    > Skąd tego Ambergolda stać na operację , chemię i naświetlania w Austrii?
                                                    > Play taki zamożny ,że spędzi tygodnie w hotelu , zeby towarzyszyć tatusiowi w j
                                                    > ego niedoli?
                                                    > W pracy też jej pewnie pensji nie naliczają , bo wycieczek nie oprowadza.Ten kt
                                                    > o oprowadza , ten zarabia.
                                                    > Wszystkim manna spada z nieba.

                                                    O ile kojarze, to Ambergold spedzil lata w Austrii, gdzie w domysle oplaca/-l Krankenkasse, wiec za leczenie placi ubezpieczyciel, od pewnej kwoty. Tak przynajmniej jest w sasiednim kraju.

                                                    Co do odebrania dyplomu Rudej, w pierwszej kolejnosci pozbawialabym prawa do wykonywania zawodu tych, ktorzy na wlasne zyczenie pozbywaja sie fizycznych srodkow ekspresji, czyli szprycuja sie kwasem itp. Nie moge po prostu patrzec na Namiota, rozumiem, ze aktorka miala jakies problemy zdrowotne, ale od tego nie robi sie chyba kaczy dziob? Tragedia pod wzgledem estetycznym, tylko przykuwa uwage do faktu, ze sie starzeje, paskudnie, bez klasy. Ona ma byc wiarygodna jako amantka, do ktorej wzdycha 40-letni atrakcyjny maz, zapatrzony w jej dziecko jak we wlasne? Wprawdzie (mecenas) zupelnie nie w moim typie, no ale jednak.
                                                    Do tego razi mnie, kiedy widze niechlujne siwe wlosy, umeczone zabiegami, z ordynarnym odrostem, ohyda. Z jednej strony kwas, z drugiej takie cos. Szczegolnie mocno zgrzytalo mi to w ktoryms z wczesniejszych odcinkow. Nie pozwolilabym sobie strzelic foty na grillu u znajomych, a co dopiero paradowac z takim sianem na planie. No chyba, ze to zabieg urealniajacy postac. Jesli tak, to bardzo glupi. Tym bardziej doceniam, ze w koncu uczesali Maryske jak nalezy.
                                                  • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 13:59
                                                    Nareszcie! Aga_ata, udzielaj się, bo bez Ciebie forum nie jest takie samo :)
                                                    Jak mniemam po chorobie Helen za miesiąc nie będzie śladu, ale co Rrruda Wargasowi powiedziała to powiedziała: jest miłością jej życia, a jej owocem Helen, koniec. I Ruda nie wie co by bez Wargasa w takiej chwili zrobiła. No ja się zastanawiam właśnie co: Kupę ze strachu na środku sali szpitalnej? Tak się zachowują niezależne kobiety pragnące dziecka, ale nie faceta? Przypomnijmy, że Ruda najpierw chciała zataić przed Wargasem fakt jego ojcostwa. Następnie wyjechać planowała do Szczecina. Dobrze Play kombinował, że nie ma sensu ten Szczecin, bo przecież byłoby jeszcze gorzej :D Nawet gdyby Rrruda niechcący nadziała się na wargasowe przyrodzenie - Play zrozumie. Play dzięki Rudej nie stracił pracy i nadal może zasilać wargasowe konto, to coś się Rudej od Playa należy, prawda?

                                                    Maryja i Namiot powinny oddać prawa rodzicielskie Santanie i Budzynowi, bo to oni głównie ogarniają Basię i Anię.

                                                    Szóstka dla Basi za grę - z tej dziewczynki będzie kiedyś świetna aktorka.
      • iza232 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 01.02.17, 15:45
        naturally_soft napisała:

        >Poza tym mleko dla kota, jak w bajkach?

        Akurat niekoniecznie tylko w bajkach koty piją mleko. Moja kota bardzo lubi mleko i pije codziennie rano. Istnieje mleko bez laktozy, specjalnie dla zwierząt, które nie trawią laktozy.
    • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 12:40
      Ależ się czepiacie :DDD
      Przecież nie od dziś wiadomo, że w MjM nie tylko pieniądze lecą z nieba, ale również mieszkania i domy dla potrzebujących :DD Każdy ma za co jeździć, gdzie chce, każdy jak nie ma gdzie mieszkać, to za chwilę znajduje się wypasiony dom. Każdy kto nie ma pracy, za chwilę dostanie wypasioną posadkę. No przecież normalka :DD
      Natomiast chyba coś przegapiłam. Bo wydawało mi się, że Maryja rozstała się z Bilobilem i pamiętam jak mu to na widzeniu zakomunikowała. To skąd teraz to bieganie na widzenia? Coś jej się odmieniło???
      No i wczorajsze rozterki Namiota w furkoczących łososiach... "Nie wiem jakim cudem doszło do tego, że tak się między nami porobiło..." No cóż, my się nad tym od roku już zastanawiamy :DDD
      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 12:43
        Chodzi na widzenia , bo tak jej go żal .Poza tym , to takie wielkie uczucie było .A on ją tak kochał.
        Zaraz dowiemy się , że był jej miłością życia.
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 12:55
          asiek25 napisała:
          >Natomiast chyba coś przegapiłam. Bo wydawało mi się, że Maryja rozstała się z Bilobilem i pamiętam jak mu to na widzeniu zakomunikowała. To skąd teraz to bieganie na widzenia? Coś jej się odmieniło???

          To jest wielki Marysiny wyrzut, wszak dobrym trza być do końca swych dni!
          • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 15:37
            Że dobrym trzeba być, szczególnie w Maryjnym wydaniu, to ja rozumiem.
            Natomiast pamiętam, że z nim zerwała, a wczoraj było, że biega do niego do pierdla.
            Myślałam, że przegapiłam jakieś Maryjne wynurzenia o tym byciu dobrym. Które oczywiście snuła melancholijnie patrząc w dal (jak zwykle).
            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 15:59
              naturally soft dzięki za wyjaśnienie odnośnie związków Ambergolda z Austrią .O tym nie wiedziałam.

              Poza tym Maryja nie może zapomnieć ust Bilobila , ustawionych w pozycji do wciągania makaronu ,
              jak wyznaje jej miłość i gładzi ją po twarzy.

              Namiot już sie tak znamiocił , że brak słów.Jedna siostrunia warta drugiej.A jak się Maryja ożywiła na widok
              siostry i tematu do omówienia , czyli paskudnych chłopów.Tak wstała z wyra półżywa , głowa mię boli,
              powiedziała i plątała się po mieszkaniu.Ona w zasadzie namawia Namiot do zdrady i porzucenia Budzyna.
              Nie słyszałam jeszcze żeby powiedziała dobre słowo o szwagrze.I teraz jedż , jedż.Zostaw go.
              A Namiot , wystarczy separacja , rozwód niepotrzebny, ewentualnie , jeśli któreś z nas zechce sobie
              ułożyć życie na nowo.Budzyn ma się stawiać u niej okresowo na dywaniku i składać raport.
              • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 16:55
                Pamiętajmy, że Namiot jest wspólniczką topowej, świetnie prosperującej kancelarii zatrudniającej najznakomitszy prawny kwiat. W związku z tym możnaby się spodziewać , że Martusiowe dochody są godne. Ja to widzę tak, ona-Namiot w Kolumbii spokojnie czeka, aż rój absztyfikantów się zwącha pojawienie się jej kuszącej osoby a w tym czasie twarda waluta spływa na jej konto. Podejrzewam, że targany wewnętrznymi rozterkami i przemyśleniami Budzyn również będzie czuł się w obowiązku zadbać o zapełnienie konta żony utraconej i córki nie własnej. Tak tylko sobie zastanawiam, komu będzie Marusia podrzucała Anięw owej Kolumbii, bo chyba nie po to tam jedzie by w końcu zająć się córką ? No raczej ...
                • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 17:32
                  Poczucie humoru Woody'ego Allena, inteligencja Stephena Hawkinga, uroda i seksapil Moniki Bellucci oraz wdzięk i styl Audrey Hepburn - to właśnie Natmio! Drżyjcie Kolumbijczycy.
          • beakarp Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 22:04
            może Bilobil to demon seksu, w łóżku Marysinym niezastąpiony? to nie może przestać o nim myśleć...
      • karolla44 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 14:44
        asiek25 napisała:
        > No i wczorajsze rozterki Namiota w furkoczących łososiach... "Nie wiem jakim cu
        > dem doszło do tego, że tak się między nami porobiło..." No cóż, my się nad tym
        > od roku już zastanawiamy :DDD

        haha, dokładnie!

        Wczorajszy odcinek sponsorował namiot nad namioty Namiota oraz denerwowanie się życiem Maryi

        Aga-ato - oczywiście, że Cię pamiętamy! I czekamy na więcej trafnych obserwacji :)
        • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 17:36
          :-)

          Jestem żywo zainteresowana kancelarią Budzonową, jak że pamiętam, że choć lokal i wnętrze drogie, bogate i ekskluziv, to jednak oprócz jednej pani sekretarki, Wernera z Guciem, Budzyna i Chochoła niewiele osób się tam pałętało. Czyżby kancelaria trzymała się tylko dzięki Chochołowi, czy też istnieje cała masa bezimiennych prawników?

          SPOILER.
          Czytałam, że - jakim cudem? - w Wezółowe sprawy prawnicze zostanie wtajemniczona Monika-co-z-dzieckiem-pomyka, która chyba pracowała ledwie na pół etatu (bo dziecko), a tu Namiot ją zasypał swoimi sprawami, i ten Wezół nieszczęsny jeszcze... ale żeby nie było, że jestem czepialska - choć jestem:p - to akurat parze Wezół-Monika kibicuję, jakoś widzę to oczami wyobraźni.
          • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 17:43
            aga_ata napisała:

            >akurat parze Wezół-Monika kibicuję, jakoś widzę to oczami wyobraźni.

            Ja też, choć stary, ale nie szkodzi, bo ona trochę stara duchem.
            Wezół w końcu odda swe prawne sprawy w sprawne ręce Moniki. Ten niegrzeczny grubasek-cherubinek, co dołki pod Chochołem kopał zostanie wydalony z domu wezółowego. Jego miejsce zajmie Monika i znów będzie grunt podatny na damsko-męskie zawirowania, małe flirciki i zazdrostki: a to Przylga złym okiem patrzeć będzie na zażyłość Chochoła i Moniki, a to Wezół poczuje się od czasu do czasu zagrożony, a to Kinia... i tak to widzę.
          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 17:55
            Nie ważna ilość liczy się jakość. Ostatnio to Martusia twardą ręką trzymała cały interes. Podała na twarz, miała duszności, ale dzielnie trzymała się pieczę nad sprawnym funkcjonowaniem kancelarii. To ona dzierżyła prawny ster, kiedy to zakochany Werner pląsał w miłosnych uściskach z Anna. Teraz pałeczce niestety przejmuje Budzyn, który jak sam mówi ze praca mu dobrze robi po ciężkich chwilach przepychanek z Martusią. A już niedługo w kancelarii zrobi się gorąco, gdy pojawi się równie opuszczona przez męża Madzia. Już czuję tą namiętność unoszącą się w dizajnerskich wnętrzach i przenikającą każdą stronę w kodeksach i pismach procesowych .....
            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 18:50
              Jeśli tfffórcy MjM zaserwują nam pseudo-flirt i pseudo-romans Budzyna z Muchą, to...


              ... w sumie to nic. Bo nic nas w MjM już nie zaskoczy.
              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 19:08
                Gdzieś tam coś przeczytałam , ze synek rodzony Namiota , ten co sie nie sprawdził w Mjm , w roli
                owoca Budzynowego , będzie grał w Na Wspólnej.Ze zdjęcia wynika , że i mama i synek chorują na
                tę samą chorobę ,niestety.
                • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 21:23
                  W sensie aktorka Ostalowska i jej syn? Ze cos z tarczyca? Ona mi wyglada na taka, ktora jeszcze sobie "pomogla" jakimis zabiegami pseudoestetycznymi, zrujnowac swoja urode. A charakteryzatorzy dokladaja swoje. Szkoda.
                  • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 21:27
                    Durnota Marysina przechodzi pojęcie moje i Wasze zapewne, wszelkie granice i limity ludzkiego pojmowania. Ale kunszt aktorski wybitny, te spojrzenia powłóczyste przepełnione bólem i lękiem, a jednocześnie troską o byłego bądź co bądź ukochanego. A ukochany Bilobil niczym Prostamol świrem się okazuje i zapewne czeka nas powtórka z rozrywki.

                    Cały wątek Pavulona i Fryczówny pozostawiam bez słowa, bo mi zabrakło. Mam jednak do Was pytanie:
                    jaka była różnica we fryzurze Fryczównej przed i po wyjściu od fryzjera?
                    • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 21:39
                      Oj tak tak już planowałam zorganizować zadanie specjalne dla spostrzegawczych na temat Alusinej fryzury przed i po. No coż, no to może, ktoś wie gdzie można kupić bestseller pt W rękach namiętności, chętnie poczytam, bo widać nieźle wciąga. Podrzucę też mężowi to kiecke mi kupi a i może szlafroczku pobiegamy dla romantyczności ...
                      • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 21:45
                        Nie oglądam od początku i nie wiem czemu Fryczowa dostała czerwoną kieckę, a w końcu poszła w czarnej, było to jakoś wyjaśnione?
                        • beakarp Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 21:52
                          bo uznała czerwoną za wiochę ;)
                          A te jej teksty w hotelu to ŻENUA....
                        • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 21:57
                          Seksowną, czerwoną sukienkę nabył Pawełek i przysłał ją w paczce, coby Alusia się w nią wystroiła. Ona strzeliła swoją klasyczną minę oj Paweł, Paweł lub oj Basia, Basia i siegnęła do szafy po czarną. Chwilę biła się z myślami pprzykładając przed lustrem obie wersje i wybrała czarną ...
                          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 04.10.16, 22:24
                            na4 napisała:
                            >Ona strzeliła swoją klasyczną minę oj Paweł, Paweł lub oj Basia, Basia

                            O to, to, to! To jest ta sama, którą 'najseksowniejsza i najpiękniejsza' Fryczówna strzela w czołówce MjM. I zarazem jedyna, jaką dysponuje. To już Mucha ma więcej wyrazów twarzy do odgrywania kolejnych żali i życiowych smętów.
                            • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 01:23
                              A ta ich bieganina między parkiem a restauracją i mijanie się niczym żuraw i czapla?
                              Nosz kurde, komedie romantyczną scenarzyści usiłowali nieudolnie zrobić. ;)
                              Maria jest tak wkurzająca, że po prostu nie chce mi się o niej pisać. Powiem tylko jedno - nic się nie zmieniło przez lata, oglądam właśnie odcinki z 2005 roku - tak samo irytująca, pochrząkująca i wpatrzona w dal ;)
                              • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 01:26
                                A Marta robi się już kwadratowa. Jeszcze do niedawna miała po prostu nadwagę, teraz jest już otyła. Jak patrzę na nią w starych odcinkach i teraz, to aż mi jej szkoda, chociaż w życiu nie uwierzę, że winna temu jest tylko tarczyca.
                                • martuskam Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 08:07
                                  Ja myslę , że Namiot jedzie do Kolumbii na wczasy odchudzające ( w sensie ,że w Polsce do jakiego ośrodka aktorka jedzie), a jak wróci to będzie nowy Namiot nie do poznania. Faktycznie się Ostałowska zapuściła, w czołówce wygląda super, chociaż wtedy też na nią psy wieszałyśmy za wygląd.
                                  • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 12:00
                                    martuskam napisała:

                                    ,Faktycznie się Ostałowska zapuściła, w czołówce wygląda super, chociaż wtedy też na nią psy wieszałyśmy za wygląd.

                                    Bo wtedy miała na łbie jajecznicę nie włosy i fatalnie się ubierała ;)
                                    >
                                • nuis Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 08:11
                                  Choroba Hashimoto ma bardzo różne oblicza, niezbyt pozytywne dla zdrowia i urody, niestety.
                                  Problem borykania się z otyłością jest bardzo typowy dla tej przypadłości :(

                                  misterni napisała:

                                  >chociaż w życiu nie uwierzę, że winna temu jest tylko tarczyca.
                                  >
                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 09:05
                                    Pisząc o tej samej chorobie męczącej i Namiot i synka miałam na myśli tuszę .U mamy moze to
                                    i tarczyca ale u syna to chyba nie .Zamiast wpychać go na plan zdjeciowy , powinna zmuszać go
                                    do aktywnosci sportowej i zdrowego jedzenia.
                                    Ona w sumie tak żle nie wygląda ,Przed laty była drobina a teraz niestety jest tęga.

                                    Piotruś przesłał żonie sukienkę czerwoną , którą powinna włożyć na siebie idąc na randkę.
                                    Sukienkę chyba nabył w Sexshopie, toteż nie dziwię się , że Ala ubrała się bardziej nobliwie ale
                                    elegancko , w stosunku to tego jak się nosi na co dzień w tej swojej głuszy leśnej.
                                    Natomiast co do fryzury , to dorozumiałam , że ona chciała zostać w tym co miała na głowie,
                                    ale pani wykonała jej profesjonalny makijaż.
                                    A to jak się znależli w tym hotelowym apartamencie to inna inszość.
                                    Jak zobaczyłam te dwa kaczany zduńskie w białych szlafrokach hotelowych , jak się przysposabiali do romantycznego wieczoru , czyli jak zapowiedział Pavullon
                                    najpierw prysznic , potem sex a na końcu kolacja , to padłam ze śmiechu.
                                    Może Ala wzięła do torebki ten ciuch czerwony od męża , zeby go całkowicie zadowolić.
                                    Pawełek taki zapracowany że odmawia żonie tej jedynej rozrywki , na którą stać nawet biednych
                                    ludzi.Powinien się bardziej przyłożyć do tematu rozrodczości , to może i własnego dziecka by się
                                    w końcu doczekał.
                                    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 09:49
                                      Bilobil , wg opinii Budzyna zajmował się praniem brudnych pieniedzy , czyli czym ?
                                      Ano , z handlu kobietami , z przemytu , narkotyków i oszustwach na Vat.
                                      Zamiast wspominać kochanka , Maryska powinna otrząsnąć się jak po zetknięciu z insektem i zyć dalej.
                                      No i oczy mieć naokoło głowy , bo ten pan jej łatwo nie odpusci.
                                      A najlepiej zabrać się z Namiotem do Kolumbii.
                                    • mama-008 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 09:49
                                      dla mnie ta cała randka młodych małżonków była tak nieudana i denna że aż trudno to opisać jakoś normalnie - koleś mega napalony a ona mu łaskę (nie laskę!) robiła że w ogóle się ubrała w cos innego niż dżinsy i trampki i jeszcze te jej miny typu: "nooo dobraaa jezu jak musze ....matko....Paweł przesadzasz za co będziemy jesc przez najbliższy miesiąc...Paweł oj Paweł....ale żeś wymyślił..." rzygggg
                                      na miejscu Pawła to bym strzeliła focha ale widze że jego ta jej "niedostępność" jeszcze bardziej kręciła i podniecała;-)))))
                                      to się dobrali...on napalony a ona ma taką minę jak go dotyka jakby miała do czynienia z trędowatym...
                                      • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 10:39
                                        Hehe. No tak: spotkali się w końcu pod tą fontanną a Fryczówna: "ech... ty, Romeo od siedmiu boleści". Ale niech was to nie zmyli. Tak właśnie wygląda ich gra wstępna. To jest dla nich zabawne, to ich kręci, to ich podnieca.
                                        Namiot, gdy odbierał telefon od Maryi, niósł ze sobą jakieś ciuchy na wieszakach, że niby się pakował, a tak naprawdę miało to zakryć sromotę Namiota i tuszę jego potężną. Do tego doszło, że tak się musi kamuflować. Nie, nie. Żadna choroba nie jest w stanie tak utuczyć człowieka, jeśli je on bardzo zdrowo i dużo się rusza. Każdy lekarz wam to powie. Sama choroba nie wytwarza przecież tłuszczu, ludzie. Owszem, można mieć gorszą przemianę materii, ale żeby się tak spaść wyłącznie przez chorobę to musi być jakiś przypadek raz na sto milionów - taki właśnie, że jakiś hormon sam wytwarza tłuszcz. I nie powiecie chyba, że ta fryzura to też wina Hashimoto...

                                        Taniec godowy Santany wokół oczadziałej Maryi przybiera już rozmiary tańca Budzyna wokół Namiota. Faceci niczego sobie, ale się uparli i już. Santanę jeszcze mogę zrozumieć, ale Budzyn zasługuje na medal obrońców rodziny i powinni mu wystawić pomnik za poświęcenie.

                                        Bilobil zdemolował "hotel" niczym Lady Pank za młodu, no nieźle. Niby jaki interes ma Maryja w odbieraniu telefonu od prawnika Bilobila, może mi ktoś wytłumaczyć? :)
                                        • wawrzanka A tak w ogóle... 05.10.16, 11:05
                                          To dlaczego w scenariuszu nie ma nic na ten temat, że np. Martusi się przytyło i coś powinna z tym zrobić? Ja bym była na miejscu scenarzystów bezlitosna. Tym bardziej, że można uczynić filmowy atut z obecnego wyglądu Namiota: mało to aktorek specjalnie tyje do filmów? A tu mamy gotowca! Ale nie. Wręcz przeciwnie. Nie dość, że Budzyn udaje, że Namiot nadal jest ponętny to jeszcze Kamizela: "jesteś śliczna Martusiu"...

                                          Gdyby scenarzyści mieli jaja toby wpletli tam jakiś wątek na temat np. odchudzania Namiota, zafundowaliby jej porządną dietę, wczasy, jakiegoś grubasa, z którym miałaby romans na takich wczasach, opisaliby jego problemy, a nawet owo Hashimoto! Gdzie jest pełnokrwistość tego serialu, gdzie są realia, gdzie normalne życie? Gdzie humor sytuacyjny? Aaaa... jasne. W przepieprzonej zupie zjedzonej do dna przez Santanę. Wszyscy leżą na łopatkach i tarzają się po podłodze ze śmiechu (po przeczytaniu komentarzy na forum).
                                        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 11:23
                                          A Santana jaki wyrywny do goszczenia wakacyjnego Zduńskich nad morzem.Domek wynajmie.
                                          Żeby się dzieciaki integrowały .Policzmy, perła palestry 4 osoby , Pavulon 3 osoby , Santana 2 osoby +
                                          ew,Maryśka , no i jeszcze Budzyn z Ańdzią ( nie wie , że Ańdzia wyjeżdza).Co najmniej 10 osób, do tego
                                          jak znam życie dojedzie Muszysko z Uchodżcą.
                                          Pacjenci stoją w kolejce do Santany , ze mu sie tak dobrze wiedzie.
                                          Z czego się Maryśka utrzymuje.Ten lokal przychodniany to jej własność , czy ona nim administruje jako
                                          główny najemca?Pamiętam ,że otrzymała spadek po Łagodzie , ale to było chyba 250 tyśzł.
                                          To by nie starczyło na zakup.Robiła tam remont.Przychodnia Rehabilitacyjna miała być .Miało sens ,
                                          gdy przyjmowali ortopedzi.Ale tak z internistą , też może być .Ale kto tam masuje.
                                          Maryśkę widzę tylko w recepcji , przy komputerze , nigdy przy pacjencie.Samochód ma.
                                          A jak wrócili z Norwegii , to taki płacz był ,że taka bieda , ledwo na to nędzne mieszkanko starczyło.
                                          W sam raz na miłosne gniazdko z Bilobilem.Oj ten Bilobil , straszy Maryśkę , a ona się boi.I kocha.
                                          Bilobil miał duży wpływ na doznania Maryśki , przecież z tego uczucia objawił się talent literacki
                                          i książka .Może za honorarium kupiła auto.
                                          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 11:27
                                            Oj , spłakałam się dzisiaj ze śmiechu na tym Forum!
                                          • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 12:05
                                            latarnik88 napisała:

                                            > Maryśkę widzę tylko w recepcji , przy komputerze , nigdy przy pacjencie.

                                            A czy ktoś widział tam kiedykolwiek jakiegoś pacjenta??? :DD

                                            Co do Maryji i jej finansów, to ja pamiętam, że po powrocie z Norwegii, to ona nie miała chyba nawet na mieszkanie, w jakimś wynajmowanym się chyba razem z Santaną tułali. A po śmierci brata to odziedziczyła chyba 400 tysi, ale nie wiem co za to kupiła. Czy mieszkanie, czy tę przychodnię.
                                            • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 12:17
                                              Wtedy kupiła przychodnie, mieszkania wcześniej z Santaną - przez chwile jeszcze razem tam mieszkali, zanim sprawa z Teresą się rypła. A w ogóle gdzie łona? W więźniu siedzi?

                                              "Bilobil miał duży wpływ na doznania Maryśki , przecież z tego uczucia objawił się talent literacki
                                              i książka"

                                              O nie, blog, a potem książka na jego podstawie, powstały pod wpływem zdrady Santany.
                                        • nuis Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 11:57
                                          Hashimoto jest paskudne i podstępne. Wiele chorujących skarży się na to, że pomimo tego, że ćwiczą , odgraniczają jedzenie tyją na potęgę. Wpływ chorej tarczycy dotyczy również włosów, moje dziecko straciło połowę z tego co miało i wciąż się przerzedza :(

                                          wawrzanka napisała:
                                          Sama choroba nie wytwarza przecież tłuszczu
                                          > , ludzie. Owszem, można mieć gorszą przemianę materii, ale żeby się tak spaść w
                                          > yłącznie przez chorobę to musi być jakiś przypadek raz na sto milionów - taki w
                                          > łaśnie, że jakiś hormon sam wytwarza tłuszcz. I nie powiecie chyba, że ta fryzu
                                          > ra to też wina Hashimoto...
                                          >
                                          >
                                        • nuis Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 12:04
                                          Wszak Maryja to SantaMaryja i nie zostawi potrzebującego w biedzie, zwłaszcza gdy un tak mocno działa na wyobraźnie rzeczonej. Może Bilobil ma zwierzęcy magnetyzm, choć wciąż widzę go jak wciąga makaronik ?

                                          wawrzanka napisała:

                                          > Bilobil zdemolował "hotel" niczym Lady Pank za młodu, no nieźle. Niby jaki inte
                                          > res ma Maryja w odbieraniu telefonu od prawnika Bilobila, może mi ktoś wytłumac
                                          > zyć? :)
                                          • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 12:21
                                            nuis napisała:

                                            > Wszak Maryja to SantaMaryja i nie zostawi potrzebującego w biedzie, zwłaszcza g
                                            > dy un tak mocno działa na wyobraźnie rzeczonej. Może Bilobil ma zwierzęcy mag
                                            > netyzm, choć wciąż widzę go jak wciąga makaronik ?
                                            >

                                            Hah, a moze to Marysia zasmakowala we wciaganiu makaronu, a Bilobil wydawal jej przy tym szczegolowe instrukcje jak to robic, i juz mu tak zostalo?
                                            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 12:43
                                              Maryśka w dojrzałym życiu zachorowała na głowę .Już się objawiło to w Norwegii .Wyjeżdzali , spieniężywszy majątek , przychodnię , mieszkanie .A wrócili cienko przędąc.Czyżby jej choroba pociągnęła
                                              za sobą takie koszty?Leczenie deprechy Maryśki tyle kosztowało?

                                              A tutaj Santana jak się ładnie odkuł.I po strasznym wypadku był.Kolega go przyjął na rehabilitację do
                                              tego wyjazdowego ośrodka , drugi kolega udostępnił mu ten elegancki dom.Pracę też dobrze płatną ma.
                                              I taki spokojny przy szaleństwach Maryji .Tłumaczy , prosi , pomaga na okrągło.A Maryja w stupor wpada,usta otwarte wiecznie trzyma.Widziała te kłamstwa , krętactwa Bilobila .Jeszcze siostrę w to wciągnęła.Która złożyła apelację od wyroku w sprawie jego brata , który podobno siedział za niewinność.
                                              I brata wypuścili z wiezienia.
                                              • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 13:12
                                                latarnik88 napisała:

                                                > A tutaj Santana jak się ładnie odkuł.
                                                > Pracę też dobrze płatną ma.

                                                No właśnie, uważam, że to jest niezła zagadka.
                                                Do wszystkich - gdzie aktualnie pracuje Santana??????????
                                                • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 06.10.16, 00:08
                                                  W szpitalu, coś była mowa o dyżurze, ponadto otwiera prywatny gabinet.
                                  • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 12:05
                                    nuis napisała:
                                    Choroba Hashimoto ma bardzo różne oblicza, niezbyt pozytywne dla zdrowia i urody, niestety.
                                    Problem borykania się z otyłością jest bardzo typowy dla tej przypadłości :(
                                    ,
                                    • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 12:18
                                      Otóż to. Nie chciałam nikogo urazić tą ostrą krytyką, wiem, że to bardzo nieprzyjemna choroba i na włosy też może wpływać i współczuję wszystkim, którzy się borykają z tym problemem.
                                      Namiot to aktorka. Tak jak napisała Misterni - jest trudniej, ale można, da się. A w tym zawodzie to już w ogóle... armia specjalistów nie da rady?
                                      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 12:58
                                        Prawdę mówiąc od początku poznania się Budzyna z Namiotem (wtedy jeszcze Papugą) byłam zszokowana, że taki facet wodzi oczami za takim byle kim, ale teraz to już jest po prostu aż niesmaczne.

                                        A biorąc pod uwagę fakt, że Ostałowska gra w teatrze jestem bardzo ciekawa, ile ma jeszcze w zapasie wariantów pochrząkiwań i dziwnego mrużenia oczu z marszczeniem czoła, żeby widz odróżnił ją od roli w serialu.

                                        Problemy Marysi to są trochę rodem z gimbazy. Kocham go, ale nie mogę z nim być, lubię go, ale prawie, że kocham, tęsknię, ale nie mogę, nie tęsknię, ale kocham, boję się, ale jestem ciekawa ble, ble, ble. Nie wierzę, że dorosła kobieta naprawdę może przejmować się takimi bzdurami. Wóz albo przewóz, a nie smuty przez kilka miesięcy i pozwalanie facetom na skakanie dookoła siebie bez żadnych konkretnych deklaracji wobec nich.

                                        • nuis Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 14:15
                                          Jak teściowa tak i synowa na poziomie nastolatek w szale hormonów. Ala zatopiona w romansidłach z wypiekami na twarzy odpłynęła w inną rzeczywistość . Wygląda na to, że w transie przez całą noc śledziła ekscytujące przygody bohaterki książki. Świta a tu szara rzeczywistość, Ala patrzy w bok a obok zamiast księcia z bajki - Pawełek. Jak tu żyć ?

                                          aga_ata napisała:

                                          > Problemy Marysi to są trochę rodem z gimbazy. Kocham go, ale nie mogę z nim być
                                          > , lubię go, ale prawie, że kocham, tęsknię, ale nie mogę, nie tęsknię, ale koch
                                          > am, boję się, ale jestem ciekawa ble, ble, ble. Nie wierzę, że dorosła kobieta
                                          > naprawdę może przejmować się takimi bzdurami. Wóz albo przewóz, a nie smuty prz
                                          > ez kilka miesięcy i pozwalanie facetom na skakanie dookoła siebie bez żadnych k
                                          > onkretnych deklaracji wobec nich.
                                          >
                                          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 14:30
                                            W sumie jakbym się obok Pavulona obudziła to też bym złapała doła.
                                            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 18:22
                                              Tak po prawdzie Alusia entuzjazmu też nie wykazuje. A i Pawełek też Grejem nie jest. To trochę wygląda na małżeństwo z "rozsądku" chcieli mieć rodzinę a potem dodają ideologię, że przyszła miłość. Choć jakoś tego szału namiętności brak rodem z kart Rąk namiętności ....... aga_ata napisała:

                                              > W sumie jakbym się obok Pavulona obudziła to też bym złapała doła.
                                              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 20:51
                                                Ja pozwolę sobie na odmienne zdanie w tej materii.
                                                Otóż Ala nie raz i nie dwa oczekiwała karesów ze strony męża , szczególnie wieczorową porą , a on znużony
                                                robotą z Zaczesem , zasypiał jak niemowlę i ona zostawała niezaspokojona w temacie obowiązków
                                                małżeńskich.I pozostawały jej zastępcze środki rozpalania zmysłów , czyli Harlekiny.
                                                Wyżywał się w pracy i nie miał chęci na przytulaski.Ale na pomaganie Musze to zawsze miał chęci.
                                                Rano też czytała , ale wolałaby robić coś innego , niestety małżonek spał słodko i chrapał.
                                        • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 14:54
                                          No ja też, kurczaczek, nie kumam tych Marysinych dylematów z Bilobilem... kochać to ona go już chyba nie kocha, tylko sentyment pozostał, no i to jej "za dobre serce", jak stwierdził Pavulon. A Santana tak wokół niej krąży, że ja tam myślę, że się wreszcie doczeka swojej "drugiej szansy". Toć Basia nie na darmo dostała "czarodziejski" kamyczek od Martusinej Andzi;)

                                          Budzyn zdecydowanie przegina z tym swoim wiernopoddańczym uwielbieniem dla Namiota. Ale może jak Namiot wyruszy do Kolumbii, to Budzynowi w końcu spadnie zasłona z oczu i rozejrzy się za jakąś sensowną babką. Tylko skąd je wziąć w tym serialu...;) Plastyczka już chyba nie wróci...

                                          Wezół z Moniką to może być niezły duecik, a ile intryg można będzie przy okazji zmontować... polecam scenarzystom pod rozwagę;)
                                          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 05.10.16, 18:03
                                            Biedny Budzyn póki co nie bardzo w czym ma wybierać, bo co zostały mu Marysia, Kamizela (no cóż wybór dla prawdziwych amatorów), Kinia (ale gupio tak atakować Perłową połowice) no i ostała się Madzia. Tu nie ma problemu, bo związki rodzinno-zawodowe dość luźne. Przy okazji skumania z Madzią, może Budzyn wejść w bliższe relacje z Gibonem a wtedy jest szansa na przejęcie którejś z aspirujących do funkcji narzeczonej. I tak może stać się pocieszycielem odrzuconej albo japońskiej baletnicy albo Lemura. No i na koniec świeży mega pomysł Przylga vel dzf i Budzyn
                                            • wawrzanka Jeszcze o Martusi 06.10.16, 08:58
                                              Jedziemy na nią ostro za ten wygląd i tuszę i ubrania, ale moim zdaniem nie w tym rzecz. Kobieta puszysta, nawet bardzo, może być atrakcyjna. Ale nie Namiot! On całym swym jestestwem krzyczy: "ja się wcale nie zmieniłam!". To jest oklapła wierzba płacząca, która udaje, że jest strzelistą sosną. W dodatku ma permanentnego focha, bo ile można udawać.
                                              • latarnik88 Re: Jeszcze o Martusi 06.10.16, 10:01
                                                Najgorsze jest to , jeśli chodzi o Martusię , że ona od poczatku była przedstawiana w serialu jako
                                                gorąca pani sędzia w todze , za którą przebierają nogami wszyscy faceci.Miała mieć w sobie ten
                                                niepowtarzalny magnetyzm , który przyciąga i starych i młodych .A tak nie było ,dodac te
                                                pochrząkiwania i kiedyś i tym bardziej teraz , jest to szara myszka , bez wyglądu atrakcyjnej
                                                pani na stanowisku , gdzie wybitny umysł idzie w parze ze 100% kobiecością.
                                                Dodatkowo tusza , być może efekt sterydów , no i należy współczuć tylko.
                                                Ale to jest wina pomysłu scenarzystów na tę postać i na wszystkie siostry , córki Kamizeli.
                                                • wawrzanka Re: Jeszcze o Martusi 06.10.16, 10:22
                                                  latarnik88 napisała:

                                                  > Miała mieć w sobie ten
                                                  > niepowtarzalny magnetyzm , który przyciąga i starych i młodych

                                                  A nigdy go nie miała. Wszystko się zgadza - postacie rozpisane może i ciekawie, może zamysł był dobry, tylko skąd oni wzięli te chrząkające, lub tkwiące w stuporze aktorki? Goscha nie była lepsza: miała być roztrzepana, pogubiona najmłodsza córeczka, oczko w głowie tatusia. Co rusz miała wpadać w jakieś tarapaty, ale widz miał mieć do niej słabość, bo ostatecznie to taka swojska i urocza dziewczyna. A co wyszło? Na śniadanie foch, na obiad foch i na kolację foch. I na koniec jeszcze MEGA foch. :)
                                                • naturally_soft Re: Jeszcze o Martusi 06.10.16, 11:35
                                                  latarnik88 napisała:

                                                  > Najgorsze jest to , jeśli chodzi o Martusię , że ona od poczatku była przedstaw
                                                  > iana w serialu jako
                                                  > gorąca pani sędzia w todze , za którą przebierają nogami wszyscy faceci.Miała m
                                                  > ieć w sobie ten
                                                  > niepowtarzalny magnetyzm , który przyciąga i starych i młodych .A tak nie było
                                                  > ,dodac te
                                                  > pochrząkiwania i kiedyś i tym bardziej teraz , jest to szara myszka , bez wyglą
                                                  > du atrakcyjnej
                                                  > pani na stanowisku , gdzie wybitny umysł idzie w parze ze 100% kobiecością.
                                                  > Dodatkowo tusza , być może efekt sterydów , no i należy współczuć tylko.
                                                  > Ale to jest wina pomysłu scenarzystów na tę postać i na wszystkie siostry , có
                                                  > rki Kamizeli.

                                                  A ja, juz ostatni raz, przyczepie sie do fryzury Ostalowskiej. I postaci w serialu, i aktorki. Tusza, moze nieudana ingerencja lekarza-estetyka, trudno. Ale odrosty? Po co sie w takim razie odmladzac na sile, skoro i tak swieci siwymi wlosami? To niech w ogole sie nie farbuje, nie bedzie wygladac jak wylenialy skunks. Juz nie mowie o scieciu, czy jej pasuje czy nie, tylko o samej koloryzacji i uczesaniu. Kto w ogole odpowiada za takie rzeczy? Aktorzy placa za farbe z wlasnej kieszeni, czy producenci, ktorzy oszczedzaja? A jesli ci ostatni, to aktorce juz tak zupelnie wisi wizerunek, ze godzi sie na wystep przed kamera à la piorun w wierzbe strzelil, jakby wstala z wyra 5 minut przed klapsem?
                                                  • aga_ata Re: Jeszcze o Martusi 06.10.16, 12:54
                                                    Elżbieta Romanowska też jest puszystą kobietą, a wygląda super. Więc przy odrobinie chęci i Ostałowska wyglądałaby w miarę okey, bo 'super' już z niej nie zrobi.
                                                  • latarnik88 Re: Jeszcze o Martusi 06.10.16, 16:51
                                                    Ale to jak polecieli tym archeologiem ,Polakiem poznanym w Kolumbii, z którym Namiot był chętny
                                                    zdradzić Andrzeja , starym ,wstrętnym , łysolem,to była porażka.Takie sprawy to powinien w męskim
                                                    gronie załatwić , a on nowo poznaną kobietę wtajemnicza w swoje problemy.
                                                    I jeszcze jaki chłop wstrętny , wykorzystał studentkę na obczyżnie i taki gołodupiec , ze na zabieg nie miał.
                                                    Może w kraju , żona z dziećmi na koncie mu siedzą.
    • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 06.10.16, 17:14
      A zwrociliscie uwage, ze w ktoryms z odcinkow Maryska przywolywala kaczki na "kici kici", a ojciec Antka nie mogl odebrac maila, bo byl za granica? :D :D :D
      • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 06.10.16, 19:33
        No co Ty? Przeoczyłam takie smaczki?!:D

        A co internetu to wiecie, Internet dzieli się na polski i zagraniczny, nie?:D
        • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 06.10.16, 19:43
          aga_ata napisała:

          > No co Ty? Przeoczyłam takie smaczki?!:D
          >
          > A co internetu to wiecie, Internet dzieli się na polski i zagraniczny, nie?:D

          Przelatywalam internet i trafilam gdzies na komentarze o mjm i skojarzylam, ze faktycznie tak bylo. Az sie dziwie, ze sama nie wylapalam, szczegolnie tego maila. :D
          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.10.16, 08:31
            Oni wszyscy tacy światowi , wszyscy posiadają wizy USA.
          • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 08.10.16, 12:03
            Oj było. Aż zacytuję sama siebie, bo dla mnie ta sytuacja to był król absurdów: forum.gazeta.pl/forum/w,433,162106366,162106366,M_jak_Milosc_lista_absurdow_part_III.html?visit=1#p162517835 :D
            • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 10.10.16, 21:30
              Uśmiechnięty Lemur mnie przeraża. Jest demoniczny wręcz z tymi swoimi czarnymi kudłami i pajęczymi rzęsami!

              Ekhm, czy ja dobrze usłyszałam? Że Doktorek będzie "w każdej wolnej chwili wracał do domu"? Jako żywo stanął mi obraz sceny rozmowy Budzyna z Namiotem, kiedy to rzeczony Namiot przebywał w Kolumbii i mówił, coby Budzyn 'na weekend przyleciał'.
              No i Musze fochy, ach ona to jest niedościgniony wzór w patrzeniu w dal i strojeniu fochów.

              Problem dźwigu jest dla mnie ciut niezrozumiały, ale być może ma to związek z moim lękiem przy dużymi przedmiotami, a dźwig - co by nie mówić - jest duży i jak moja wyobraźnia mi podpowiada, co się może wydarzyć, jak takie bydle się przewróci, to... strat trochę spowoduje, nie? A Gibon to mówił o tym wywróconym dźwigu, jakby mu o worek cementu chodziło, co spadł ze schodów i się rozsypało. Ale okey - może nieznajomość branży tutaj się kłania... :p

              A słyszałyście o książeczce sanepidowskiej? to chyba pierwszy raz w tym serialu, że ktoś w ogóle zawraca sobie głowę taką bzdurą! w sławnym barze u Stefana i Marka obsługiwali wszyscy, bez względu na jakieś gupie badania!

              PS. Lubię tę małą Przylgę naszą, no lubię ją normalnie. I Wezóła lubię. I wątek Wezółowy lubię.
              PS. Czy Gibon musi wiecznie chodzić w tych t-shirtach i wiecznie musi mieć tak dziwnie rozłożone bary i ramiona? Jak szympans jakiś? TAK, CZEPIAM SIĘ! :-D
              • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 10.10.16, 21:49
                Z przemieszczaniem się z różnych miejsc na świecie wygląda tak, że skakuje się do akurat nadlatującego samolotu i się już jest. Nie ważne czy to Kolumbia czy Dubaj czy Stany, to działa jak łapanie stopa, macha się ręką, samolot się zatrzymuje i lecisz. A może znów teleportacja, która Mjm jest opanowana do perfekcji. Wieczor w domku , Szymuś w łóżeczku, dzwonią do Gibona i mówią, że włamali się do jego biura i już jedzie policja. Nie mija chwila już jesteśmy w biurze, cicho wszędzie, ciemno wszędzie tylko on Gibbon wzrokiem omiata krajobraz po włamie (oczywiście bez synka). Wszyscy supermeni pękają z zazdrości, bo ten to się przemieszcza w trymiga .... Ps Gibon i Lemur są tacy zajęci, no ratunku to się Marcinkowa mamusia popisała poczuciem humoru chłe, chłe ...
                • konwalka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 10.10.16, 21:52
                  wlasnie, dlaczego w tym biurze panował nastroj jak po jakims kosmicznym armagedonie?
                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 10.10.16, 22:07
                    Jaką to zemstę przygotował były Lemurzy narzeczony, dźwigi rozrzuca, w rosłych, czarnoubranych młodzieńców zainwestował. Czyżby knuł przeciw Gibonowi tak by nasza wachlarzorzęsa kurstatorka po takich aktach miłości jednak wróci do niego ? A Marcinek na stałe już podziwiałby balet na żywo w wykonaniu japońskiej baletnicy
                    • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 10.10.16, 22:53
                      Lemur nie wróci do Blond Ciacha, ponieważ ten za bardzo Lemura kochał. Lemur musi czuć zazdrość, coby za dobrze mu nie było. Toteż baletnica jest jak najbardziej na miejscu.

                      "Zaopiekujesz się moją rodziną?" Jakże mogłoby się obyć bez tego tekstu. Dochtor nieuświadomiony. Etat muszego opiekuna jest zajęty bezterminowo przez Pawulona. No i Uchodźca jeszcze ma się Muchą o-pie-ko-wać. Czyli że co? Kanapki ma jej robić? Łzy ocierać? Bo nie bardzo zrozumiałam. O jaka ja głupia. Przecież było, ni było - Uchodźca jest płci męskiej.

                      Kobity są od cerowania. Kinia zleciła Przyldze zaszycie kieszonki Budzyna. Kieszonka ta, rozerwana w bohaterskiej walce ze zbójcami, nie mogła być przecież naprawiona przez właściciela. Toteż Kinia wzięła sprawy w swoje ręce, bo kto jak kto, ale mężczyzna nie powinien szyć. Nie w tym serialu.
                      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 11.10.16, 09:15

                        • wiezien.nieba Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 11.10.16, 09:31
                          Normalna kobieta by sie cieszyła, ze jej facet ma możliwość rozwoju zawodowego, przy okazji zwiedzi kawałek świata i będzie mozna go odwiedzić, co tez jest sporo atrakcja. Nie zostawia jej samej z bliźniakami niemowlakami. Głupi ten wątek z dramatyzowaniem Madzi.
                          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 11.10.16, 09:32
                            Dokładnie. Ja bym dumna z Doktorka była i cała napuszona chodziła, że jestem panią Doktorową, o! :-D
                            • wiezien.nieba Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 11.10.16, 10:29
                              Tym bardziej, ze panu doktorowa jest osoba bezrobotna i słabego zdrowia, wiec se moze tak rozwodem grozić, ciekawe z czego będzie żyła. Chociaz w tym serialu praca sie zawsze szybko znajduje, w dodatku nie za grosze i zwykle przemęczać sie w niej nie trzeba ;)
                          • nuis Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 11.10.16, 09:42
                            Mucha w swojej beznadziejnej sytuacji pokłada się na ladzie w Bistro, z rozpaczy jakby co najmniej szykowała się na krzesło elektryczne. Smętnie spaceruje przez jesienny park, jakiż dramatyzm tkwi w całej tej scenie.Brakowało mi tylko w wzdychań na tle rozdartej wierzby. Znów coś o serduchu zapomniała przygnieciona ciężarem sytuacji. Ostatnio przecież na każdym kroku mdlała z miną cierpiętniczą.
                        • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 11.10.16, 10:44
                          No tak... dzwoni pani z ogłoszenia matrymonialnego (ktoś tak jeszcze mówi?) i od razu: "Pan Górecki, prawda?" Jakim trzeba być debilem, żeby podać nazwisko, a może jeszcze adres i datę urodzenia :)
                          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 11.10.16, 10:56
                            Biedny Gibon.Tylko nowy sprzęt zakupił , zamontował , a tu w nocy napad .I wszystko porozbijali.
                            A ochrona poinformowała , ze było włamanie i policja wezwana.Gibon przybył na miejsce , a tu
                            nikogo.Ani śladu ochrony , czy policji.A on taki szybciutki.Nie było przecież jeszcze tak pózno,
                            skoro on syna lulał do snu.

                            A Wezół też taki bezkrytyczny w stosunku do swoich pomysłów.Już , szybciutko , zabieraj
                            Piotruś moją Przylgę na zmywak do Kingi.Nie widzi , że ta córka 2 lewe rączki posiada?Komuś
                            kłopot zwalić na głowę a samemu rączki otrzepać.
                            • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 11.10.16, 11:53
                              latarnik88 napisała:

                              > A Wezół też taki bezkrytyczny w stosunku do swoich pomysłów.Już , szybciutko ,
                              > zabieraj
                              > Piotruś moją Przylgę na zmywak do Kingi.Nie widzi , że ta córka 2 lewe rączki p
                              > osiada?Komuś
                              > kłopot zwalić na głowę a samemu rączki otrzepać.


                              Bogatym się wydaje, że nikt im nie odmówi. I jak widać mają rację: Chochoł nie odmówił. Kinia też nie, bo ona każdemu da szansę. Łaskawa pani, która zawsze wie czego chce i choć jej się zwalają na głowę to zawsze umie się znaleźć. Z każdej sytuacji wybrnie i to jak. I dowcipnie i stanowczo i z klasą i z przytupem. Tylko jej pawie piórko w d. wsadzić.
                              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 11.10.16, 16:20
                                Scenarzyści kreują Monisię prawniczkę, na starszą niż jest , taka rycząca 40tka.Co by nie było , ze Wezół
                                to ze 30 lat starszy.A tak powiedzmy , że ze 20 lat różnicy.Ona kobieta luksusowa , z dorobkiem zawodowym łaskawym okiem spojrzy na takiego majętnego gościa.

                                A córeczka tatusia szukała damy do towarzystwa raczej nie w tych rewirach , ktore aprobuje Wezół.
                                Bo musi być kobieta z urodą i klasą .A Przylga myślała , że Wezół przyjmie byle kogo.Oj będzie
                                zazdrosna.
                                No i ta kobieta wyrobiona towarzysko i zawodowo poleciała po całości po jakiejś dyskotece i w efekcie
                                ma dziecko.
    • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 11.10.16, 16:35
      Wy tez zakladacie szpilki do sniadania u siebie w domu, jak Lemur?

      Dekolt Kini i dyndajacy biust, "wywalony" do polowy, niesmaczny. Nie jestem w stanie wyobrazic sobie ani jednego faceta, ktory bylby w stanie skupic sie na rozmowie majac taki widok przed soba. No, moze Stepnia z "13 posterunku", bez okularow.

      Foch Muchy mega wkurzajacy. Jakby miala pretensje do losu, ze zainteresowal sie nia mlody, przystojny lekarz, ktorego oswiadczyny laskawie przyjela. Kobieta juz nienajmlodsza, ktora nie moze miec dzieci, z wadliwym sercem, porabana psychika, bez wyksztalcenia, kariery i chyba rozwodka za pieniadze, o ile dobrze pamietam?

      I jeszcze Marcin, zbiry nachodza go we wlasnym domu, a ten zamiast o policji, mysli o balecie z Noemi. Odpowiedzialny facet, idealny do zaopiekowania sie Uchodzca i spolka, z Ruda wlacznie.
      • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 11.10.16, 16:57
        W Mjm moda na spacery w szpilkach po chałupie czy dzień czy noc zawsze mnie zachwycała. Tak na po domowemu na obcaskach, to chyba Martusia w tym przodowała ... I tak w kwestii Perły, jego szefa i córeczki. Rozumiem, że Piotruś zawieszony w obowiązkach superprawnika i z pracą niełatwo, ale spełnianie wszystkich zachcianek Wezółowej familli to trochę przesada. Perła melduje się czy swiątek czy piątek na każde kiwnięcie Przylgi i jej tatusia. Chcą szukać mordercy byłej żony Piotruś z furgotem opon startuje, trzeba PzF karnie zatrudnić się robi, odebrać ją z impry, wyjazdu, nauczyć jeździć samochodem itp Oj ciekawam, ile płacą naszej Perle za taką dyspozycyjność i 100% gotowość do działań wszelakich?
        • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 11.10.16, 17:11
          Ja to sie dziwie, jakim cudem Wezol doszedl do wielkich pieniedzy, skoro przed nastaniem Perly zyl chyba jak dziecko we mgle, obsesyjnie tropiacy sprawce wypadku, jak pis brzoze i Tuska.
          • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 11.10.16, 17:21
            naturally_soft napisała:
            >Foch Muchy mega wkurzajacy. Jakby miala pretensje do losu, ze zainteresowal sie nia mlody, przystojny lekarz, ktorego oswiadczyny laskawie przyjela. Kobieta juz nienajmlodsza, ktora nie moze miec dzieci, z wadliwym sercem, porabana psychika, bez wyksztalcenia, kariery i chyba rozwodka za pieniadze, o ile dobrze pamietam?

            Dopiero jak to przeczytałam, to debilizm Muszego focha dotarł do mnie ze zdwojoną mocą, choć już wcześniej był godny pożałowania...
        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 11.10.16, 17:23
          Perła palestry awansował z kierowcy na asystenta.Kiedyś taki człowiek określany był mianem
          totumfackiego.Zna różne wstydliwe sprawy pracodawcy i jego rodziny.Potrafi wybrnąć z róznych
          grożących skandalem opresji.I za to mu Wezół dobrze płaci .Jak się dostaje 20tyś zł na rękę , to
          się nie wybrzydza i leci na zawołanie głupiej Przylgi.Dobrze , że Wezół to facet z klasą i nie każe
          mu sobie babek sprowadzać.
          Poza tym Perła jako tymczasowo zawieszony prawnik dobrze się porusza w świecie prawników i
          posiada znajomości , od ręki jest gotów załatwić prawnika z renomowanej kancelarii.
          • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 11.10.16, 18:18
            Nie mówmy hop.... Cosik mi się wydaje, że za chwilę Perła stanie się powiernikiem szefa i zacznie wysłuchiwać jego sekretnych wynurzeñ w temacie pięknej koleżanki prawniczki. Już to widzę jak Piotruś zacznie zajmować się wyszukiwaniem sprzyjajàcych okazji do Wezółowo-Moniczych, spotkań na delikatną prośbę ojca Przylgi. To grillik, to wyjazd do Copot, to piknik w Perlowym ogródku. Niedługo pewnie Wezół trafi do Grabiny
            • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 11.10.16, 18:31
              na4 napisała:

              > Niedługo pewnie Wezół trafi do Grabiny

              Nie bez tego. Anna już czeka z gorącym rosołem i domową nalewką. Nie zdziwię się również, jeśli Wezół zostanie zaproszony, jako przyjaciel Perły, do Lucków na pierogi.
              Słuchajcie, ale jedna rzecz we wczorajszym odcinku to było mistrzostwo świata!
              Znudzony Gibon obserwował Lemura karmiącego Szymka. I coś tam o boksowaniu napomykał. A Lemur już wszedł w rolę upominającej kobiety, takiej, która zawsze sprowadzi do pionu: "Masz wizytę z Szymkiem u alergologa". No i rzeczywiście: lewy policzek Szymka okraszony był czerwonym wykwitem. Co zostało przez scenarzystów uwzględnione i wykorzystane w dialogach. Tera pora na Martusię!
              • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 19.10.16, 00:10
                A czy Lemur był już w Grabinie? Bo cosik mnie się wydaje, że nie. To spore niedopatrzenie ze strony scenarzystów, bo przecież matkuje przyszywanemu wnukowi Kamizeli i Lucka.
                • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 19.10.16, 17:14
                  Piotruś czyli Totumfacki Wezóła , jego prawa ręka , czyli przynieś , wynieś , pozamiataj .
                  Jemu tylko ufa i jemu powierzy swój skarb czyli Przylgę.Niedługo Wezół nie zrobi kroku bez
                  Perły , już zaanektował jego rodzinę , rodzinny biznes i koleżankę Ochman.
                  Tak jest najprościej , widzi , że zatrudnienie Piotrusia , to był najlepszy interes jaki zrobił w życiu.
                  A Przylga nie odpuści , ma paskudny charakter i będzie jątrzyć.
                  Ciekawe , jakie studia wybierze , bo powiedziała , ze na prawo sie nie wybiera.
                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 24.10.16, 09:16
                    U nich wszystkich(postaci z serialu) , ciężka choroba i jej pokonanie to stopień do nowego ,
                    bogatszego w doznania , życia.
                    Marek Zaczes , uraz głowy
                    Martusia , Namiot , uraz głowy
                    Natalka, zapalenie w jelitach
                    Kamizela , kręgosłup , stan przedoperacyjny , wyleczony podróżami na oklep
                    Muszysko , Madzia wymiana serca
                    Ewcia Zaczesowa , wiadomo co
                    Matka Gibonia , również
                    Maryja , deprecha
                    Gosha , cięzka ciąża i poród
                    Ruda , Wargas postrzały , potrącenia
                    Matka Budzyna , ta co przegrała dom w kasynie , operacja na sercu
                    Mały Szymuś ,obciążenie noworodkowe po śmierci matki
                    itp , itd
                    A jeszcze Ala , ciężka choroba w Kanadzie , która ją kosztowała utratę mieszkania w Polsce
                    I co, wszyscy , jakby zaszczepieni , wracają do życia , z nowymi siłami i apetytem na Miłość.
                    Nie ważne , która godzina , jaka data i pora roku.Najważniejsze , zeby była ta druga osoba ,
                    która zapewni powrót do zycia i mieszkanie.A szpitale stoją otworem i dają nowe życie i zdrowie.
          • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 11.10.16, 18:33
            Totumfacki - genialna ksywa dla Chochoła. Zresztą ksywki może mieć dwie.
            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 11.10.16, 18:55
              A właściwie 3 a Perła? I stosować je wymiennie w zależności od funkcji jaką będzie aktualnie pełnił ...
              • aga_ata Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 11.10.16, 21:31
                Ustalmy może na początek pory dnia i strefę czasową, dobrze? Poranny Lemurzy spacer w parku, pogawędka z podopiecznym, wizyta w bistro, szlajanie się po domu, wizyta u Tomasza... Kuratorzy mają jakiś nienormowany czas pracy czy jak? Czy to po prostu jak zwykle prozaiczne serialowe życie okraszone kawą, dobrą rozmową, problemem, spojrzeniem w otchłań i zadumą, a ja wredna gupia małpa się czepiam?

                Wiem, czepiam.

                No a Lemur w pracy! Prawie zapomniałam, że ona pracuje. A jakże pięknie to było zagrane, wystarczy usteczka w dziubek zrobić, zmarszczyć czółko, wzruszać brwiami i karcącym głosem mówić: "żeby mi to było ostatni raz!"

                Nie wyczymię, no nie wyczymię! Te dialogi, te rzewne drewniane teksty o miłości, tęsknocie i wsparciu między Plejką a Tomaszem po prostu zwaliły mnie dzisiaj z nóg, te jej deklamacje, Tomaszowa nonszalancja, te słit focie z Rudą familią i cudownie ozdrowiałą Helen... patologia, dosłownie patologia.

                Mucha ma trudny okres teraz, słyszałyście to? Jej kochający mąż jest doktorem medycyny z mega hawirą, mega samochodem, z mega widokami na karierę, co to Kuwejt nawet o niego zabiega, chciała Uchodźcę - dostała Uchodźcę, nie pracuje, bo nie musi, ale MA TRUDNY OKRES. Jacieżpierdziele.

                Rozkwita moja sympatia do Wezóła, jak również Siwy zyskał u mnie popularność, niech Plejkę od Tomaszowego plemienia wyrwie jak najprędzej!


                • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 12.10.16, 09:19
                  Wezól , Wezól i jeszcze raz Wezół.Taki sam a jakże inny , nawet inaczej oddycha , niż znany nam
                  safanduła wiejski lekarz.
                  Jak usłyszałam przy (sorry) kolonoskopii , przewietrzymy(sorry) jelita i będzie ok!
                  Tak i tu , przewietrzyli trochę serial , odpuscili Namiot , wiecznie w pretensjach i Maryję w stuporze .
                  Nawet Budzyn przestał się ślimaczyć.Dołożyli chłopca z fanarami na twarzy.
                  A Przylga , nieodrodna córcia taty Kiepskiego.Denerwuje jak należy ,ale nie tak jak Lemur.
                • lipcowapanna Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 12.10.16, 17:13
                  aga_ata napisała:

                  > ... Kuratorzy mają jakiś nienormowany czas pracy czy jak?
                  >

                  No właśnie mają, 2-3 razy w tygodniu dyżur w sądzie a reszta to tzw praca w terenie.
      • jerryone1 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 31.10.16, 21:43
        Dekolt Kini i dyndajacy biust, "wywalony" do polowy, niesmaczny. Nie jestem w stanie wyobrazic sobie ani jednego faceta, ktory bylby w stanie skupic sie na rozmowie majac taki widok przed soba. No, moze Stepnia z "13 posterunku", bez okularow.


        Albo Chochoł...on jest skupiony na "karierze"...pewnych rzeczy nie widzi... a właściwie to nic nie widzi...Cały dzień biega w swoim garniturku za 500 zł plus VAT (pewnie żona mu zakupiła z 500+) więc nie ma czasu na pierdoły, jeszcze 3 odcinki a zobaczymy scenę, jak Chochoł bierze kąpiel w tym garniturku...i oczywiście krawacie :) w końcu to jeden z lepszych prawników w Europie (Berlin bez niego nie mógł się obejść) :)
        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 01.11.16, 09:15
          Nie wiem co napisać , bo podsypiałam , było tak nudno i żenująco jednocześnie.

          Natalka , pędem wprowadzająca się z dzieckiem do chłopaka , będzie teraz prawdziwą konkubiną.

          Co z tymi ludżmi jest nie tak , że potrafią wybaczyć porzucenie przed ołtarzem i sprzyjanie byłej
          narzeczonej porzuconego ?Co to , tylko jedna taka Czaki na świecie?

          Ulka , kobieta światowa.Były kochanek i jednocześnie pracodawca , chciał ją oszukać i wywalić
          z pracy dyscyplinarnie.Ale ona nie z tych , co odejdą przełykając łzy z upokorzenia.
          Przecież ,Adam wybitny prawnik , wyprostował sprawę i Ulcia pewnie za odszkodowanie nabyła
          kabriolet, zjeżdzając do Grabiny , jak czarownica na miotle.

          Wygląda na to , że cała rodzinka przyklasnęła pomysłowi Natalki i wypchnęła ją wręcz na
          konkubinat.Ewci nie było , nie wiadomo , co ona w tym temacie miałaby do powiedzenia.
          Teraz Natalka , jak rano wózkiem przywiezie małą do pradziadków , to pewnie wieczorem
          odbierze , jeśli nie zapomni.
          Dziadkowie , jeszcze w trumnie będą uszczęśliwiani obowiązkami domowo-rodzinnymi.
    • a_andzia28 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 12.10.16, 10:36
      No dobra. Nie sądziłam, że kiedyś to napiszę.
      Ale uważam, że
      Kinia wyrobiła się aktorsko!
      • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 12.10.16, 11:44
        no miny jakieś tam robi, natomiast jako postać jest coraz mniej wiarygodna. W ogóle całe otoczenie Parły Palestry to dla mnie nieustanne zdziwienie.
        Pomyślmy.
        Dwoje dzieci - małe, w jeszcze dosyć angażującym wieku. Czy mamy dane na temat ich rozkładu dnia? Chodzą do szkoły, przedszkola? Nawet jeśli, to zarówno przedszkola jak i świetlice w szkołach czynne są do godzin popołudniowych, chyba 17-18 max. Trzeba je do tych przybytków edukacji zaprowadzić, przyprowadzić, przypilnować czy lekcje zrobione, na jakieś zebranie pójść, pomóc ogarnąć plakat na gazetkę ścienną czy inne makiety Biskupina z zapałek (chyba, że już dzieciom odpuścili takie rzeczy, kończyłam liceum 10 lat temu to mogę już nie być na czasie), przygotować coś do jedzenia, wyprać odzienie i z grubsza oprasować.
        Do tego dom - piękny lecz już nieco stary. To oznacza mnóstwo roboty. Samo ogarnięcie minimalne takiego metrażu - odkurzyć dywany, przelecieć ze szmatą podłogi i półki, raz na pół roku umyć te wszystkie okna + prace w ogrodzie, nawet jeżeli nie mają żadnych roślin ozdobnych czy ogródka warzywnego, to samo koszenie trawy i grabienie liści, do tego jakieś naprawy w stylu ułamana deseczka w altance czy inne pierdoły potrafi zająć mnóstwo mnóstwo mnóstwo czasu.
        Tymczasem Kinia pracuje od 8 rano do późnych godzin wieczornych, Chochoł na każde wezwanie Wezóła i Przylgi od rana do wieczora, obydwoje zawsze nienagannie ubrani, Kinia fryz i mejkap zrobiony. Uśmiech na twarzy, zawsze dobra psychologiczna rada i czas na kawusie z sąsiadami bistro i zbłąkanymi Muchami. No sorry, ale ja tego nie kupuję.
      • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 12.10.16, 11:48
        Coś czuję , że Przylga będzie uganiać się za Fanarem , a
        Fanar za Kinią ,
        natomiast w Kini też coś drgnie.
        Muszysko ma więcej szczęscia niż rozumu , biorąc pod uwagę jej dokonania życiowe.Nawet serce jej się
        trafiło bez kolejki.I teraz znudzona chce sie zwalić Kini do baru.A Kinia dyplomatycznie , mnie na ciebie
        nie stać .A cóż to za fachowiec ,że się na wszystkim zna.Powinna zapisać się na jakieś studia , zamiast
        wałęsać się znudzona po mieście.Wybrać dziedzinę , która ją interesuje i zgłębiać to .Ale podejrzewam ,
        że nie ma żadnych zainteresowań , poza przesiadywaniem w kafejkach i rechotaniem.
        • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 12.10.16, 12:49
          W sensie ze Kinia z Fanarem? Oj, byloby cudownie! :))) Przydaloby sie, zeby ktos dopiescil Kinie i jej dekolt. Totumfacki (uwielbiam te ksywe) juz nieswiezy, zabiegany i nudny. I coraz bardziej fizycznie podobny do brata.

          Muszysko powinno wyuczyc sie konkretnego fachu, bo kariery naukowej raczej nie planuje. A jak ktos studiuje hobby, to niech od razu stanie w kolejce do bezrobotnych.

          P.S. Co to sa fanary?
          • ikarr Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 12.10.16, 13:40
            W Tele Tygodniu podali, że Mucha i Budzyn przejdą na "ty", wymieniając "przypadkowy pocałunek, który na obojgu zrobi naprawdę wielkie wrażenie!". To już wszystko jasne, kto teraz będzie z kim.
            • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 12.10.16, 14:07
              Czy to bistro pretenduje do miana najlepiej zarabiających knajp w stolycy? W takich małych bistrach to zazwyczaj jest właściciel i z trudem jeden pracownik. Ewentualnie dwóch - najczęściej z Ukrainy, jeśli lokal jest własnością. A ten lokal jest własnością Kini? Nie pamiętam. Nawet jeśli to mamy tam 4 osoby: Kinię, Taro i teraz tych dwoje. Niebywałe. Ceny muszą być z kosmosu, a klientela z Belwederu.
              Totumfacki chyba odwozi rano Lenkę do szkoły, ale młody Mikołaj najwyraźniej is lost in action. Ani widu, ani słychu.
          • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 12.10.16, 14:33
            naturally_soft napisała:

            > P.S. Co to sa fanary?

            Fanary to siniaki na twarzy po pobiciu.A on miał podbite oczy.

            Mucha w romansie z Budzynem? Ona zaczyna wyglądać jak S
            tary Indianin , z tymi włosami
            zarzuconymi na plecy i zaczynającymi sie wpół głowy.
            To na tej zasadzie , że on słomiany wdowiec i ona słomiana wdowa?
            • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 12.10.16, 14:38
              Totumfacki coś wykrzyczał po spotkaniu Wezóła i mecenas Ochman , że musi pędzić zmienić nianię ,
              a była 18 ta godzina ,czyli mają nianię na etacie.
              Mecenas Ochman , też sobie przypomniała o dziecku , że z nianią i czas do domu....
              • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 12.10.16, 14:50
                Ah przypomniało mi to oburzenie Perły, że nikt w kancelarii nie rzuca wszystkich spraw by w te pędy obsłużyć Wezóła, no jak oni śmią!
              • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 12.10.16, 15:20
                latarnik88 napisała:

                > Totumfacki coś wykrzyczał po spotkaniu Wezóła i mecenas Ochman , że musi pędzić
                > zmienić nianię, a była 18 ta godzina ,czyli mają nianię na etacie.

                No to jeszcze piąty pracownik. Płacą niani i czterem ludziom. Nic tylko bistro zakładać za rogiem. W dodatku to takie bistro, gdzie właścicielka ma zawsze czas na kawę, a to z Muchą, a to z Lemurem, a to z Fanarami.
                • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 12.10.16, 15:40
                  A ile to już latek ma Mikołaj ? Czy to nie pora do przedszkola? Edukacja w Mjm generalnie pojawia się hasłowo - szkoła. Ocxywiście bez rozgraniczania na etap edukacyjny. Dzieci mają problemy patrz dzieci grabińskie ( pewnie, bo to chłopcy), dziewczynki przed każdy poziom swojej edukacji przepływają bez echa. Nic nie wiadomo w jakieś szkole są podstawówka czy gimnazjum a może liceum. Scenarzyści nie przewidzieli ideii prac domowych, klasówek, uczenia się, egzaminów 6 klasy, gimnazjalnych czy jakichkolwiek zajęć (oprócz prywatnej plastyczki stanowiącej zarzewie kryzysu małżeńskiego). Dzieci, więc mogą sobie w każdej chwili po szkole iść do kina, lecieć do Kolumbii, nocować u kogoś z rodziny itp, bo w ich przypadku nie ma żadnych obowiązków ze strony szkoły.
                  • martuskam Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 12.10.16, 19:24
                    Skąd się wzięła nowa ksywa dla Chochoła/Perły palestry - Totumfacki ? coś przeoczyłam w ostatnim odcinku?
                    • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.10.16, 08:51
                      martuskam napisała:

                      > Skąd się wzięła nowa ksywa dla Chochoła/Perły palestry - Totumfacki ? coś prze
                      > oczyłam w ostatnim odcinku?
                      >

                      Zobacz mój post 11.10.16 godz 17.23
                      • martuskam Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.10.16, 11:51
                        Dzięki ;-)
      • jerryone1 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 29.10.16, 21:28
        Wyrobiła się jak g... w betoniarce :), cała rodzina powinna dostać OSCARA (jednego na spółkę) :)
        • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 30.10.16, 12:42
          😂😂😂
    • czekolada72 Uwaga, spojler! 13.10.16, 17:11
      swiatseriali.interia.pl/multimedia/seriale/m-jak-milosc-383/zdjecie,iId,2166407,iAId,216732
      Moze ktos poszedl w koncu po rozum do glowy i choc jeden watek zostanie sensownie wyprowadzony....
      • aga_ata Re: Uwaga, spojler! 13.10.16, 20:11
        No aż się wierzyć nie chce.
        Aczkolwiek myślę, że cała otoczka Lucjanowej depresji jest materiałem na góra dwa odcinki, grubymi nićmi szyte i poprzeszywane wątkami 'niesfornych' chłopców, Ewunii i Zaczesa.
        • na4 Re: Uwaga, spojler! 13.10.16, 21:34
          Po raz kolejny mam dowód , że scenarzyści z wypiekami podczytują forum, ba powiem więcej najbezszczelniej w świecie ściągają pomysły. Przy okazji śmierci aktora, grającego Kisiela była mowa o tym, że może warto by też przełożyć ten fakt na rzeczywistość Grabińską ...
          • czekolada72 Re: Uwaga, spojler! 14.10.16, 06:28
            Otoz to!
            To samo sobie pomyslalam, ze podczytuja :)
            • mariamm87 Re: Uwaga, spojler! 14.10.16, 09:09
              Ja wierzę, że nazwanie Piotrka w serialu "Brylantem Palestry" było puszczeniem do nas oczka ;)
              • na4 Re: Uwaga, spojler! 14.10.16, 10:48
                A skąd mogą czerpać niczym ze skarbnicy najlepsze pomysły, zapytam retorycznie. To przy okazji, jak tam można ostawić w nicości LadyM i Draculę,". Nie wierzę by tak łatwo zapomnieli o jedynej potomkini. Tęsknie ...i apeluje do ich sumień ....
                • aga_ata Re: MjM kolejny odcinek 17.10.16, 21:29
                  Zaczesowe smęty... ale jakiż on operatywny! Jak zaczął mówić, w co to nie musi zainwestować, to jakieś technologie coś tam-coś tam, to po prostu byyznesmen przez duże B.

                  A jakże piękna była ta firanka z czerwonym sznurkiem, w którą Ewunia wystroiła się na koncert z klawesynem w roli głównej. I w związku z koncertem pytanie mam, bo o ile pamięć mnie nie myli, oraz znajomość kultury wyższej:D to koncerty tej klasy raczej rozpoczynają się wieczorami, nie? A wieczór nawet letnią porą to jednak wieczór/zmierzch, a nie środek dnia ze słońcem w zenicie?

                  Ale to tak na marginesie, wiecie... zawsze jakiejś tam głupoty muszę się doczepić^^

                  A możecie mi wyjaśnić Muszy foch na pytanie Doktorka o plany na wakacje? Naprawdę tego nie skumałam...

                  Nie wymagam od Was tłumaczenia nikczemnych zapewne zamiarów Laleczki Czaki, przesiąkniętych złem i żądzą nie wiadomo czego i jaką względem Leśnika, co to z Natalką sielankowe życie prowadzi, bo wątek jest tak denny, że aż słów brak.

                  Generalnie odcinek rzyg.

                  • na4 Re: MjM kolejny odcinek 18.10.16, 06:57
                    Aga_ta jak zawsze zgrabnie wyjaśniła nam o co się rozchodziło w odcinku. Nic dodać nic ująć, nuda, zieew. Oczywiście też coś chciałabym od siebie dodać, a więc zastanawiam się: - czemu to Pawełek chce zatrudniać kogoś do pracy ( zwłaszcza przy stronie internetowej) kiedy ma bezrobotną, nudzącą się na potęgę żonę ? - czemu to Mały Uchodźca traktowany jest jak małe dziecko, przywiązane do matki, która wszędzie z nim łazi? Z tego co pamiętam za życia ojca biologicznego, dzieciak był dość samodzielny, prowadził gospodarstwo domowe i biegał bez problemu po całej Warszawie ? A teraz jakiś taki ubezwłasnowolniony .... - szykuje jam się jakiś problem zdrowotny u Mareczka. Pamiętam, że już dawno, dawno temu uszedł śmierci spod kosy. Jeździł do Niemiec na specjalne rehabilitacje, czy cóś. Czy ktoś pamięta o co chodziło? - no naprawdę nie chce, ale nie mogę .... Jakoś stasznie mi tak się robi, kiedy widzę te naciągnięte, pulsujące czoła prawie jak ze StarTreka u LadyMuchy i LaleczkiCz. No ta ostatnia naprawdę wczorajszymi minami w pełni zasłużyła na swoje pseudo ... Chyba trzeba zacząć się bać ...,
                  • aga.doris Re: MjM kolejny odcinek 18.10.16, 08:37
                    A możecie mi wyjaśnić Muszy foch na pytanie Doktorka o plany na wakacje? Naprawdę tego nie skumałam...

                    No co ty...;) On spytał "jakie MACIE". a powinno być "jakie MAMY", albo jeszcze lepiej "kochani lecimy wszyscy razem na Karaiby" ewentualnie"przylatujcie do mnie na całe dwa miechy";))
                    • latarnik88 Re: MjM kolejny odcinek 18.10.16, 09:25
                      Mnie nurtuje problem , dzieci Zaczesa i Ewy , czy oni są opóznieni w rozwoju?Przez tyle lat niczego
                      dobrego na temat ich osiągnięć w szkole nie usłyszałam .I teraz bardzo słabe oceny , mierny chyba
                      z matematyki u tego Ewusinego synka.Żadnych starań nie podejmują żeby ich wyprowadzić na
                      prostą , zmusić dzieci do nauki .Wstyd , taka rodzinka pełna sukcesów , a tu wstyd na cała okolicę.
                      Takie , dwa tumanowate osiłki w domu.

                      Mały nachodżca pilnuje Muchy , co by inny tata jej nie zabrał.Łypał podejrzliwie na Pavulona,
                      jak ten rozbawiał swoją przyjaciółke Muchę i doprowadzał ją do perlistego śmiechu.
                      Przyznała , że mąż wyjechał , żeby zarobić na rodzinę ,czyli niepracującą , chorą żonę i synka.
                      Faktycznie , dochtorek był swobodny jak wiatr , ale zakochał się w Musze i ma całą rodzinkę
                      na karku.Dorastający synek , jego edukacja i potrzeby żony , to nie byle co.
                      Mucha potrzebuje być uwieszoną na kimś , w tym wypadku będzie zajmować Pavulona
                      swoimi problemami.

                      A biznes Pavulona tak się rozrósł ,że kuchnia w domu nie starcza za magazyn , a Ala nie nadąża
                      z realizacją zamówień . Swoją drogą , załatwił Pavulon żonę na amen , siedzi sama i pakuje
                      słoiki .Coś nie pokazali Basi i jej świadectwa.
                      • latarnik88 Re: MjM kolejny odcinek 18.10.16, 09:30
                        I jeszcze o Natalce , dziecko roczne , które nie chodzi , nauka , praca w policji , często nocne dyżury ,
                        jak zauważył Zaczes i mieszkanie z partnerem . Kto się dzieckiem zajmie , chora mama Robina?
                        Obłęd jakiś w tym serialu.
                        • wiezien.nieba Re: MjM kolejny odcinek 18.10.16, 09:43
                          No wlasnie tez sie zdziwiłam, ze mała Hania nie biega po domu tylko albo siedzi w łóżeczku, albo w foteliku.
                          • rilla-m Re: MjM kolejny odcinek 18.10.16, 10:10
                            No własnie mnie też to zdziwiło - przecież ta Hania ma już rok, albo nawet ponad - i ciągle w podwyższonym łóżeczku jak niemowlak... Natalka zamiast bieganiem do leśniczówki i załatwianiem sobie pracy w policji powinna się zająć ewidentnie opóźnionym rozwojem swojego dziecka. A tymczasem babcia z prababcią niemalże wyrywają sobie Hanię z rąk, licytując się, która teraz się nią zajmie bo przecież "nie wiadomo, kiedy Natalka wróci"...No żyć, nie umierać!
                            • latarnik88 Re: MjM kolejny odcinek 18.10.16, 10:44
                              rilla-m napisała:

                              > No własnie mnie też to zdziwiło - przecież ta Hania ma już rok, albo nawet pona
                              > d - i ciągle w podwyższonym łóżeczku jak niemowlak... Natalka zamiast bieganiem
                              > do leśniczówki i załatwianiem sobie pracy w policji powinna się zająć ewidentn
                              > ie opóźnionym rozwojem swojego dziecka. A tymczasem babcia z prababcią niemalże
                              > wyrywają sobie Hanię z rąk, licytując się, która teraz się nią zajmie bo przec
                              > ież "nie wiadomo, kiedy Natalka wróci"...No żyć, nie umierać!

                              Ewcia mówi , wezmę książkę i posiedzę przy niej , a roczne dziecko leży spokojnie w łóżeczku
                              i rusza smokiem.No , nie widziałam takiego dziecka.Roczne dziecko potrafi być jak tajfun.
                              Jeśli chodzi słabo , to raczkuje , poznaje świat.Hania nawet przy szczebelkach nie chodzi.
                      • nuis Re: MjM kolejny odcinek 18.10.16, 10:14
                        Pavulon ledwo rozpoczął działalność gospodarczą, a już go stać na wynajęcie magazynu w Warszawie ? Co ze strychem czy piwnicą nie można ich wykorzystać do celów firmowych?
                        Czy ktoś ze scenarzystów pomyślał jaki to wydatek takie wynajęcie magazynu ? Z resztą widać, że Pavulon nie celuje w detal. Poza tym czy nie lepiej poszukać czegoś w Grabińskiej okolicy ? Na pewno będzie taniej

                        A biznes Pavulona tak się rozrósł ,że kuchnia w domu nie starcza za magazyn , a
                        > Ala nie nadąża
                        > z realizacją zamówień . Swoją drogą , załatwił Pavulon żonę na amen , siedzi sa
                        > ma i pakuje
                        > słoiki .Coś nie pokazali Basi i jej świadectwa.
                    • wawrzanka Ciężki dzień Zaczesa 18.10.16, 09:42
                      Tak się złożyło, że jem akurat śniadanie i oglądam na TVP Seriale 404 odcinek MjM. Takie sielankowe poranki nieczęsto się trafiają :)
                      Jakaż nostalgia!
                      Kisiel w dobrej formie startujący do Simony. Namiot, który nie był jeszcze Namiotem, tylko prześliczną dziewczyną, najładniejszą w tym serialu. Prawdziwa herbata w filiżankach. Prawdziwe wnętrza w prawdziwych blokowiskach. Tylko Zaczes się nie zmienił...

                      On nie z tych, co to będzie się przyglądał zza węgła jak thrillerowaty ojciec Antka łypie na Ewę jak na ten serniczek, co go jej nie było dane zjeść. On od razu do akcji przystępuje: wkracza na teren rywala, przysiada się do stolika i zabiera swoją kobietę. W fabryce też nikt mu nie będzie w kaszę dmuchał. A tak w ogóle to po co Pawulonowi był ten dzień wolny? Snuli się z Muchą i małym uchodźcą tu i ówdzie, bujali w obłokach, aż cały dzień zleciał.
                      Mały uchodźca słyszał, jak Mucha płacze. I nie wie jak się nią opiekować, a przecież "tata" prosił. Ciężki los ma ten dzieciak. Niby adoptowany, ale nadal musi się kimś o-pie-ko-wać. Bo starej flądrze się nudzi i ckni. Bo "nie tak sobie wyobrażała", a przecież skoro jest inaczej, niż myślała to jedynym wyjściem jest okazywanie jaka jest nieszczęśliwa. I zimne rozmowy przez telefon z przysyłającym grubą forsę mężem na leniwe i dostatnie życie. I w ogóle "ja się tak nie bawię". Powinni jej zabrać prawa do uchodźcy.

                      Może matka Robina specjalnie zwabiła Laleczkę Czaki i Natalkę, żeby pokazać tej pierwszej jak daleko zaszła sielanka Robina i Natalki i że nie ma tu czego szukać. Nic to. Groźna mina Laleczki Czaki obserwującej pocałunki zakochanych mówiła sama za siebie i nawet niepokojąca muzyka towarzysząca tej scenie nie była konieczna, aczkolwiek uwypukliła grozę sytuacji.

                      Generalnie macie rację - odcinek do bani, choć przyznam, że pomysł z tym, aby Kisielowa dokończyła z Luckiem partię szachów autentycznie mnie wzruszył.
                      • naturally_soft Re: Ciężki dzień Zaczesa 18.10.16, 14:57
                        wawrzanka napisała:

                        > Tak się złożyło, że jem akurat śniadanie i oglądam na TVP Seriale 404 odcinek M
                        > jM. Takie sielankowe poranki nieczęsto się trafiają :)
                        > Jakaż nostalgia!
                        > Kisiel w dobrej formie startujący do Simony. Namiot, który nie był jeszcze Nami
                        > otem, tylko prześliczną dziewczyną, najładniejszą w tym serialu. Prawdziwa herb
                        > ata w filiżankach. Prawdziwe wnętrza w prawdziwych blokowiskach. Tylko Zaczes s
                        > ię nie zmienił...

                        Wlasnie. W dzisiejszych czasach seriale zamienily sie w wystawki tanich sklepow meblowych, wszystko mdle, nijakie, na jedno kopyto. Mam wrazenie, ze chata w Grabinie splonela wylacznie po to, zeby urzadzic festiwal reklamy znienawidzonego przeze mnie, kiczowatego sklepu o rownie glupkowatej nazwie Agata meble. Panoszy sie ten szajs chyba we wszystkich polskich serialach, ostatnio w BSz. Albo Rafaello w roli glownej, na zmiane z olejem kujawskim i makaronem. To jest dopiero niezly rzyg.
                        Dlatego zwrocilam uwage, ze w tamtym tygodniu na wezolowym biurku stala prawdziwa kawa albo herbata, z prawdziwa buchajaca nad nia para. Szok.

                        I jeszcze Simona, robiaca obciach synowi, jak mi za nia teskno. To byla babka z krwi i kosci, troche stara, ale jara, piekna, autentyczna, a nie jakis podpompowany kiepska pompka materac z wybebeszonymi warami i bolem istnienia. "Upieklam ciasto", BUE!
                        • wawrzanka Re: Ciężki dzień Zaczesa 18.10.16, 18:16
                          naturally_soft napisała:

                          > Albo Rafaello w roli glownej, na zmiane z olejem kujawskim i makaronem. To jest dopi
                          > ero niezly rzyg.

                          Nie wiem kto to wymyśla. To ma mnie zachęcić do kupna? W polskich serialach to wygląda tak: Darczyńca niesie przed sobą pudełko Rafaello niczym trofeum. Następnie wręcza obdarowanemu trzymając i obracając w dłoniach tak długo, aby kamera na pewno zdążyła zrobić zbliżenie i objechać całe pudełko. Gdy jesteśmy już zmęczeni oglądaniem Rafaello w zbliżeniu następuje orgiastyczny okrzyk radości obdarowanego: "Ooooo! Coś słodkiego do kawy!"
                          Rzeczywiście. Nikt się nie skapnie, że to reklama, dosłownie nikt.
                          Dla mnie reklama Rafaello mogłaby wyglądać tak: Namiot jest na diecie odchudzającej. Nic nie je, ale przeczytał w mądrej prasie kobiecej, że nawet na diecie można sobie pozwolić na małego cukierka raz na jakiś czas, co pozwala uniknąć efektu jojo. No więc Namiot rzuca się do szaf kuchennych na poszukiwania. Nic nie ma. Ale co to? Gdzieś między torebkami z proszkiem do pieczenia i cynamonem zapodziała się niechcący jedna kulka rafaello w szeleszczącym papierku. Namiot lubieżnie konsumuje cukierka, po czym rozanielony dzwoni do Maryi i o dziwo jest w dobrym humorze.
                          • the_accidental Re: Ciężki dzień Zaczesa 18.10.16, 22:11
                            Szkoda, że nie ma możliwości lajkowania :-)))
                    • nuis Re: MjM kolejny odcinek 18.10.16, 09:46
                      Co stoi na przeszkodzie, aby Mucha i Uchodźca ruszyli do Dochtorka , przecież są wakacje ?

                      aga.doris napisała:

                      > A możecie mi wyjaśnić Muszy foch na pytanie Doktorka o plany na wakacje? Nap
                      > rawdę tego nie skumałam...
                      >

                      > No co ty...;) On spytał "jakie MACIE". a powinno być "jakie MAMY", albo jeszc
                      > ze lepiej "kochani lecimy wszyscy razem na Karaiby" ewentualnie"przylatujcie d
                      > o mnie na całe dwa miechy";))
                      • mariamm87 Re: MjM kolejny odcinek 18.10.16, 09:56
                        Czy mnie się wydaje, ale w jeziorze na Muszych włościach mignęła kaczka?

                        I rozmowa Ewuni z ojcem Antka "wracając do muzyki to oni słuchają muzyki na telefonach, na empetrójkach w telefonach. To cześć". Co za porywający dialog, aż ojciec Antka do wieczora rozmyślał i dziękował za uroczy wieczór.
                        • karolla44 Re: MjM kolejny odcinek 18.10.16, 11:01
                          Dżizas, po co Zaczes pojechał po Ewę?? Na miejscu sobie przypomniał, że ona przecież samochodem pojechała, a nie autobusem w tej firance ze sznurkiem? :D Taki był zajęty, Pavulon ochrzan zaliczył, a potem i tak znalazł czas na wycieczkę do Wawy. Chociaż nie, jaki czas, wszak jest tunel czasoprzestrzenny...
                          • rilla-m Re: MjM kolejny odcinek 18.10.16, 11:19
                            A mi się wydaje że on celowo pojechał - bo się spodziewał, że przyłapie ją na "gorącym uczynku" z byłym mężem
                            • majaa Re: MjM kolejny odcinek 18.10.16, 12:16
                              Też mi się tak wydaje, bo wcześniej było pokazane, że wpadł na jakąś myśl, zupełnie jak Pomysłowy Dobromir, tylko tej piłeczki skaczącej po głowie brakowało;)

                              Nie łapię, dlaczego Mucha sfochowała się na wzmiankę Dochtorka o planach wakacyjnych. Czyżby uważała, że powinien ich zaprosić do siebie? Toć przecież tam gorąco, jak w piekle, jak sam stwierdził, to co ona by tam robiła z tym swoim słabym sercem?

                              Przez byłego Ewci Zaczes ma ostatnio nerwy napięte, jak postronki i zaczyna się robić nie do wytrzymania. I w dodatku nie ma czasu ani ochoty na kulturalne rozrywki z "górnej półki", nie to, co ten Ewciny były... Może jakiś mały skok w bok się szykuje... Byłyby jaja, jakby Ewa znów zaciążyła z byłym zamiast z Zaczesem.

                              Ciekawe, co się przydarzy Laleczce Cz po tym rowerowym wypadku. Tak jej tę zakrwawioną kostkę pokazywali, że to na pewno musi coś znaczyć;)

                              I powiem Wam jeszcze na koniec, że mnie normalnie poruszyła ta partyjka szachowa Lucka z Kisielową, jakaś taka symboliczna kontynuacja przyjaźni...


                              • latarnik88 Re: MjM kolejny odcinek 18.10.16, 12:21
                                A Lucek tak Zochy Kisielowej nie lubi.Ale rozegrali partyjkę do końca , a z góry Włodek im kibicował.
                                Kisielowa to z tych kobiet , które pomimo żałoby , "do ludzi" wychodzą w pełnym rynsztunku.
                                Za ladą dobrze się prezentowała , w makijażu , starannie ubrana.
                          • asiek25 Re: MjM kolejny odcinek 18.10.16, 11:52
                            No tak, Muszy foch wprawił mnie w osłupienie. Właśnie zaczęły się wakacje, Mucha nie pracuje, tylko walizki pakować i na 2 miechy do Kuwejtu jechać. Ale nie, Mucha woli nad zimne polskie morze...
                            Zaczes z kolei jak wpadł do tej kawiarni to wyglądał i zachowywał się jak mały, wiejski kogutek :DD
                            • latarnik88 Re: MjM kolejny odcinek 18.10.16, 12:12
                              Jaki ten Zaczes złośliwy , obraził się na żonę i nie pojechał z nią na koncert .Ale potem pognał , bo czuł,
                              że ona coś tam przeskrobie.No i wpadła biedna Ewa pijąca kawę z byłym mężem.
                              Wściekły nakrzyczał na Pavulona, zapomniał ,że dzięki jego pomysłom stanął na nogi , bo dawno byłby
                              bankrutem , na garnuszku rodziców emerytów.Miota się , traci czas i niczego nie zrobi jak należy.Tylko
                              szuka winnych.
                              • na4 Re: MjM kolejny odcinek 18.10.16, 15:28
                                Myślę tak sobie, że zmiana w zachowaniu Zaczesa coś strasznego znamionuje. Zaraz się okaże, że przyczyną jego złośliwości i agresji jest jakiś guz na mózgu .... latarnik88 napisała:

                                > Jaki ten Zaczes złośliwy , obraził się na żonę i nie pojechał z nią na koncert
                                > .Ale potem pognał , bo czuł,
                                > że ona coś tam przeskrobie.No i wpadła biedna Ewa pijąca kawę z byłym mężem.
                                > Wściekły nakrzyczał na Pavulona, zapomniał ,że dzięki jego pomysłom stanął na n
                                > ogi , bo dawno byłby
                                > bankrutem , na garnuszku rodziców emerytów.Miota się , traci czas i niczego nie
                                > zrobi jak należy.Tylko
                                > szuka winnych.
                                >
                                • latarnik88 Re: MjM kolejny odcinek 18.10.16, 16:31
                                  Ewa ciągle smutna chodzi zadumana, bała się przyznać Zaczesowi , że dała trochę więcej kieszonkowego chłopcom na wyjazd wakacyjny.W końcu kłamstwo się wydało i Zaczes postanowił
                                  ukarać żonę i nie poszedł z nią na koncert , chociaż wie , jak ona lubi Filharmonię.

                                  Tamten pierwszy mąż był wykształcony , podzielał jej pasję do muzyki , ale nie sprawdził się jako
                                  mąż i ojciec , także nie ma czego żałować.Nie dlaczego , ale wydawało mi się , że ten pierwszy był
                                  chory na schizofrenię .Nie wiem skąd to wzięłam.Ale schizofrenik chyba nie może być pilotem ,
                                  nawet jak się leczy.

                                  To była mowa o schizofrenii Krzysztofa , czy też nie?????

                                  Poza tym Ewa , zamiast pilnować pseudownusię , powinna zająć się synem ,synami i przycisnąć
                                  ich z nauką , żeby nie mieli żenujących cenzurek na koniec każdej klasy.
                                  • aga_ata Re: MjM kolejny odcinek 18.10.16, 21:30
                                    Nie wiedziałam co wybrać, czy Ronaldo czy MjM, bo chociaż wybór wydaje się oczywisty, to jednak dzieliłam wieczór między te dwie sprawy :-D

                                    Lemur w pracy jest widokiem tak niecodziennym, zwłaszcza w kontekście wiecznego plażingu bohaterów MjM, że aż chłonęłam atmosferę tego jej pokoiku i tych wielu ważnych spraw, pośród których toczyła trudną rozmowę z Blondynem.

                                    Podczas gdy Gibon gibonił się z Rudą (co on u niej w ogóle robił?), nie pracując oczywiście i szlajając się z kwiatami dla Sarenki Naomi.

                                    Nie wiem jak Wy, ale nie rozumiem tej palącej potrzeby rozliczania się i wymierzania sprawiedliwości na własny rachunek. Bohaterowie MjM zawsze robią to sami i przeważnie z pomocą dyżurnego boksera Gibona, Andrzejka, ewentualnie Budzyna, który choć chucherko to jednak zawsze ma chęci do pomocy w walce wręcz.

                                    Wątek Wezóła, Przylgi i Moniki niezmiennie mi się podoba. Stąd też brak zastrzeżeń :-D

                                    PS. Róże dla Sarenki były pierwotnie innego koloru czy jestem daltonistką?
                                    PS. Co kobiety widzą w Gibonie, że takie maślane oczęta wiecznie w jego stronę paczają... toż to chłopaczek prosty jak drut. Nic ciekawego poza prostą konstrukcją, żeby nie rzec prostacką:p i oczywiście Lemur cały uchachany na dźwięk słowa 'pierścionek', bo jedynym pragnieniem kobiety jest oczywiście zamążpójście.
                                    • na4 Re: MjM kolejny odcinek 18.10.16, 21:45
                                      Ależ tak, tak ! właśnie miałam o tym napisać. Bidne róże zbladły w dłoniach japońskiej tancerki. Tak się zastanawiam czy czasy się zmieniły, dziewczęta się zmieniły czy to tylko tak wygłąda rzeczywistość okiem scenarzystów Mjm? Za moich czasów jakoś tak namolne te baby nie były.... Przylga czy Sarenkabaletnica jakby dać im szanse to na miejscu do ostatniej kosteczki schrupałyby swoich wybranków. Jak sądze fotka pannyzafirranny z niedwuznaczej sytuacji z Perłą, posłuży do jakiś niecnych celów. Ps czy ktoś jeszcze korzysta z faxu ? Ps2 tak bez rejestracji sobie Przylga podróżuje, nonono ...,
                                      • ploniekocica Re: MjM kolejny odcinek 18.10.16, 22:27
                                        Dobry wieczór, z takim zapałem podczytuje ten watek, że aż rzeczony serial oglądać zaczęłam, żeby się nie śmiać "zaocznie".
                                        A co do meritum to, czy ja dobrze widziałam, iż Przylga wysyłała PbP (Perłę bez Palestry) na przeszpiegi w sprawie swojej matury? Znaczy scenarzyści nie zajarzyli jeszcze, że od lat mniej więcej dziesięciu nie ma już wywieszonych karteczek z wynikami matury, a trzeba je odbierać osobiście w zamkniętej kopercie za dowodu i innymi szykanami. Nawet rodzic nie uzyska wyników dziecięcia swojego nieobecnego, chyba że dostarczy w zębach poświadczone notarialnie (przynajmniej kilka lat temu tak było) upoważnienie. Teraz pewnie wyniki rekrutacji na prawo będzie Przylga sprawdzała na liście wywieszonej na płocie, a nie w usosie. Czas się w MjM zatrzymał normalnie.

                                        Do której klasy chodzą upiorni synkowie Zaczesa, bo wg metryki powinni do gimnazjum (chyba, że repetowali kilkakrotnie), a wychodzi na to, że ciągle są w podstawówce z równie upiorną Wyłupiastooką. A wg scenariusza jest pomiędzy nimi 5 lat równicy. Scenarzyści nie zauważyli poprzedniej reformy edukacji czy może antycypują następna?
                                        A propos upiornej Basieńki - kto ją ubiera w te koszmarne białe rajstopki?
                                        • misterni Re: MjM kolejny odcinek 19.10.16, 00:42
                                          Mateusz urodził się w roku 2002, zatem w istocie, powinien kończyć pierwszą gimnazjum.
                                          • misterni Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 19.10.16, 00:51
                                            spokojnie możemy przesiąść się z krytyką wyglądu na Dochtorową Muchę. Niestety wygląda fatalnie, zastanawiam się, czy jakaś choroba jej nie toczy w rzeczywistości, bo nie dość że cera okropna, włosy trzy na krzyż i zakola jak u łysiejącego czterdziestolatka, to jeszcze wytrzeszcz oczu jakiś u niej nastąpił. Kinia przy niej jawi się niczym miss universu ;)
                                            No i w takiej Musze ma się Budzyń zatracić? Czyż scenarzyści postradali resztki rozsądku i teraz będą udawać, że dochtorowa to piękność jakowaś?
                                            Czuję rosnący niesmak :/
                                            • aga_ata Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 19.10.16, 07:22
                                              Skoro mogli nam wmawiać miłość do Namiotu, to Mucha przy niej bogini seksu.
                                              • latarnik88 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 19.10.16, 09:04
                                                Namiot kiedyś był ładny , przynajmniej od góry do pasa, a Mucha zawsze była taboretem .Trochę
                                                się wylaszczyła , wyprężyła ale to przeszłość .Dla mnie to Stary Indianin, taki z Peru , melonik na głowę ,
                                                poncho na plecy , fajkę między zęby i charakteryzacji nie trzeba.
                                                Pomysł dobry , na romans samotnych małżonków.No ale Muchy w tym wypadku nie rozumiem, Budzyna jak najbardziej.Ale ona , cudem ozdrowiała , mąż dosłownie na rękach nosił i już szuka przygód.
                                                Nawet teściowa buzię zamknęła i nic złego nie mówi na synową .A to przecież w jej oczach porażka.
                                                Może to będą tylko gierki i flirt.Zobaczymy.
                                                • nuis Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 19.10.16, 09:34
                                                  Mnie tak zwyczajnie po ludzku, jest Budzyna żal. Wciskają mu baby i to z paskudnym charakterem, a o urodzie nie już wspomnę. Przecież to fajny, przystojny, temperamentny facet a robią z niego mamałygę . Czy nie może mu się przytrafić fajna z ikrą kobitka? Kibicowałam Budzynowi i Plastyczce, oczywiście nic z tego nie wyszło. Miłość do pięknego, powabnego, atrakcyjnego zewnętrznie i wewnętrznie Namiotu zwyciężył.
                                                  • majaa Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 19.10.16, 12:07
                                                    A ja tak ogólnie chciałam zauważyć, że w Mjm chyba nie ma pary, na którą nie czyhałoby jakieś ciągłe zagrożenie w sensie "tej trzeciej"/"tego trzeciego". No bo tak: Robin-Natalka - Laleczka Cz, Maryja-Artur-Bilobil, Kinga-Perła-Przylga, Gibon-Lemur-Baletnica, Wargas-Asia-Ruda, Doktorek-Mucha-Pavulon i jeszcze dojdzie Budzyn chyba, Ala-Pavulon-Mucha, Zaczes-Ewa-Były..., no normalnie nawet Kamizela na Kisielową musiała swego czasu uważać, żeby jej Lucka nie podprowadziła;) Kurczę, no wkurzające to jest, nie da się żyć normalnie, bo cały czas ktoś na kogoś poluje...
                                                  • naturally_soft Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 19.10.16, 13:20
                                                    W sumie zawsze bylo w ten desen. Marysia, Gazela Biznesu, Ewunia; Janeczka, Teodor, plus chora zona; Kamil, MAAADZIA, ojciec Kamila; rodzice Kini plus ojciec Madzi, A Gdzie Sylwia, Janek, Michal, Goska, Mirka, Olga i inni? Na poczatku nawet stary Lagoda sie krecil, zeby dopiac trojkat. W tym kontekscie "M jak milosc" brzmi jak dowcip.
                                                  • na4 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 19.10.16, 13:31
                                                    Każdy z pary ma coś za duszami. To nie tak, że jedna strona święta a druga podła. Dodam do listy Żyrafa, ojciec dawczyni serca Madzi, płodny archeolog, Grażyna, a nawet święta Kinia miała jakiś grzeszek Boguś mu było na imię (?) i tak dalej i tak dalej....Możnaby pokusić się o konkurs, które z rodziny Mostawiaczej najwięcej miało gronek?
                                                  • naturally_soft Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 19.10.16, 22:13
                                                    na4 napisała:

                                                    > Każdy z pary ma coś za duszami. To nie tak, że jedna strona święta a druga podł
                                                    > a. Dodam do listy Żyrafa

                                                    Ktory to "zyraf"? bo dzwoni, tylko nie wiem, w ktorym kosciele? :)
                                                  • na4 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 20.10.16, 06:25
                                                    Żyrafa była to kochanica Santany, co go z zemsty za porzucenie potrąciła samochodem. Co było przyczynà Arturowego krótkiego inwalidztwa.
                                                  • latarnik88 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 20.10.16, 09:08
                                                    Miszczem romansu to jednak był Zaczes.Taki niepozorny , wiejski chłopek roztropek, mąż Hanki , startował
                                                    na posadę zaufania publicznego , czyli sołtysa i jego doradca wizerunkowy , Grażynka , kobieta swiatowa ,
                                                    siłą namówiła go do grzechu.
                                                    A potem co było.Romansował z dwiema , Ewcią , córką potentata jabłkowego , naukowcem oraz
                                                    siostrą zmarłej żony , Anną , byłą osadzoną za zabójstwo w obronie koniecznej , męża.Same smaczki.
                                                    A jeszcze Budzyn , podpuszczał go z uśmiechem satyra , kręć z jedną i drugą.
                                                  • asiek25 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 24.10.16, 11:24
                                                    latarnik88 napisała:

                                                    > Miszczem romansu to jednak był Zaczes.Taki niepozorny , wiejski chłopek roztrop
                                                    > ek, mąż Hanki , startował
                                                    > na posadę zaufania publicznego , czyli sołtysa i jego doradca wizerunkowy , Gra
                                                    > żynka , kobieta swiatowa ,
                                                    > siłą namówiła go do grzechu.
                                                    > A potem co było.Romansował z dwiema , Ewcią , córką potentata jabłkowego , nauk
                                                    > owcem oraz
                                                    > siostrą zmarłej żony , Anną , byłą osadzoną za zabójstwo w obronie koniecznej ,
                                                    > męża.Same smaczki.
                                                    > A jeszcze Budzyn , podpuszczał go z uśmiechem satyra , kręć z jedną i drugą.

                                                    Zaczes był również miszczem bezczelności i hipokryzji.
                                                    Kiedy jego siostra Mysza porzuciła Wargasa i wdała się w romans ze swoim pierwszym mężem Łagodą, Zaczes awanturował się do niego, że romansuje z jego siostrą i rozbija jej małżeństwo.
                                                    I w czasie tego moralnego wykładu chyba zapomniał, że jakiś czas wcześniej posuwał jego żonę :D
                                                  • asiek25 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 19.10.16, 13:32
                                                    Jak wczoraj Przylga odebrała wyniki matury i rzuciła się całować Perłę, to on się bronił ręcami jak mógł i się od niej cofał. Ale na foto w komórce już tymi ręcami ją obejmował i cały do niej lgnął.
                                                    Taka ciekawostka... ;))
                                                  • misterni Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 19.10.16, 13:46
                                                    Też na to zwróciłam uwagę ;)
                                                    Teraz pewnikiem Przylga będzie ściskać ten dowód niewierności Chochoła, żeby go wykorzystać w najmniej oczekiwanym momencie. Albo, co tez wielce prawdopodobne, ustawi sobie to zdjęcie jako wygaszacz ekranu w telefonie i Kinia przypadkiem to zobaczy biegając między barem a kuchnią ;)
                                                  • na4 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 19.10.16, 14:20
                                                    Ciekawe, kiedy Kinia zupełnie przypadkiem zauważy to zdjęcie w Przylgowej komórce ? Swoją drogą Wezół traktuje za zupełnie normalne, że Perła pomoże córuchnie w tym, zrobi to czy tamto. Nic się nie zmieniło w Pawełkowych obowiązkach ( mimo zasłużonego awansu) jeśli chodzi o przywożenie DzSz. Jeszcze dodatkowa ma jeszcze służyć jej za osobistego nauczyciela jazdy. A co nie może iść na lekcje doszkolające? Każdy ośrodek takie oferuje. No i chyba jest nowy, osobisty szofer. To raczej on powinien pomóc a nie asystent Perła, wirtuoz i pogromca paragrafów w jednym ciele. asiek25 napisała:

                                                    > Jak wczoraj Przylga odebrała wyniki matury i rzuciła się całować Perłę, to on s
                                                    > ię bronił ręcami jak mógł i się od niej cofał. Ale na foto w komórce już tymi r
                                                    > ęcami ją obejmował i cały do niej lgnął.
                                                    > Taka ciekawostka... ;))
                                                  • the_accidental Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 19.10.16, 16:15
                                                    asiek25 napisała:
                                                    Jak wczoraj Przylga odebrała wyniki matury i rzuciła się całować Perłę, to on się bronił ręcami jak mógł i się od niej cofał. Ale na foto w komórce już tymi ręcami ją obejmował i cały do niej lgnął.


                                                    Mnie się wydawało nawet, że w jednej scenie na zdjęciu w telefonie Piotruś był po lewej, a w innej po prawej stronie - a przecież chyba się nie okręcali przez 10 minut niczym Whitney Houston i Kevin Costner w finale Bodyguarda?
                                              • misterni Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 19.10.16, 13:39
                                                aga_ata napisała:

                                                Skoro mogli nam wmawiać miłość do Namiotu, to Mucha przy niej bogini seksu.


                                                A mnie właśnie miłość do namiotu bardziej autentyczna się wydawała, bo poznali się przecież w czasach, kiedy Marta była jeszcze ładna, musiał o nią walczyć, potem związek został scementowany wspólnymi problemami, chorobą Ani. To, że od jakiegoś czasu Martusia jest namiotem, w normalnym związku nie koniecznie musiałoby powodować oziębienie uczuć ze strony Budzynia, wszak zakładamy, że z Marta był nie tylko z powodu jej wdzięków ;)
                                                Natomiast Mucha, no błagam, tak jak Latarnik napisała, przypomina starzejącego się Indianina, o seksapilu, czy jakimś powabie tak potrzebnym na początku znajomości, mowy nie ma ;)
                                                • gosiula9 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 22.10.16, 20:44
                                                  >Ps2 tak bez rejestracji sobie Przylga podróżuje, nonono ...,

                                                  To jest autko marki Aixam albo podobne - one są robione pod specjalną kategorię rejestracji pojazdów L6E / L7E (do której należą również np. quady) i wyposaża się je tylko w tylną tablicę rejestracyjną. A tyłu wozu nie widzieliśmy.
                                                  Takie coś można prowadzić mając odpowiednio prawo jazdy AM (od 14 roku życia) lub B1 (od 16 roku).
                                                  Zakładając że np. Przylga za młodu śmigała jakimś skuterem, dokument może już mieć, a przeszkolenie z jazdy czterokołowcem przez Chochoła byłoby zasadne.
                                                  Pytanie czy skoro ona raczej ma już skończone 18 lat, nie lepiej byłoby ją wysłać na kurs kat. B i kupić normalny samochód osobowy (tańszy i o lepszych osiągach)?
                                                  Chyba że szykuje nam tu się lokowanie produktu a po prostu innej młodzieży licealnej w serialu nie ma..
                                                  • na4 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 23.10.16, 14:43
                                                    W wieku licealnym mamy Zosie a i zaraz chyba grabińskie chłopaki. Jednak w ich przypadku chyba na samochód nie mają co liczyć. Przyznam, że marka mi nieznana ( fakt może trzeba promować) myślałam, że to jakiś zwyczajny. Jednak dalej wydaje mi się słuszne, aby jazdy doszkalające prowadził człowiek, który dysponuje dodatkowym hamulcem a nie puszczać niedouczoną Przylgę na warszawskie ulice (nawet w towarzystwie mistrza kierownicy Piotrusia).
                                                  • aga_ata Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 23.10.16, 18:29
                                                    Och co za czepialstwo, no naprawdę!
                                                    Wszak w MjM takie bzdury jak nauka jazdy, test gimnzjalny, badania okresowe czy nawet zwykła kartkówka nie istnieją.

                                                    Dostajesz samochód - wsiadasz i jedziesz (pytania domyślne: czy auto ma rejestrację, czy kierowca ma prawo jazdy, czy ma doświadczenie, skąd weźmie kasę na ubezpieczenie, beznzynę i inne rzeczy związane z autem?)
                                                    Twój luby wyjeżdża na inny kontynent i chcesz go odwiedzić - wsiadasz w samolot i lecisz (pytania domyślne: skąd na to pieniądze, ile to będzie trwało, ewentualny urlop w pracy, opieka nad dzieckiem, bilet powrotny?)
                                                    Szukasz pracownika - przychodzi pierwszy lepszy i tego samego dnia bierzesz go na próbę (pytania: skąd w ogóle go znasz, czy znasz jego nazwisko, adres, czy on ma badania jakieś, czy on jest pełnoletni, czy ma doświadczenie, czy ci się to opłaca?)
                                                    Ktoś wpada na pomysł założenia firmy - i zakłada (a skąd ma na to pieniądze, czy przetestował rynek, czy ma jakieś zabezpieczenie w razie co, czy zarejestrował firmę...?)

                                                    Że już nie wspomnę o prozaicznych pytaniach towarzyszących nam przy KAŻDYM odcinku:
                                                    jaki jest dzień tygodnia?
                                                    dlaczego jedni pracują, a inni nie?
                                                    jaka jest pora dnia?
                                                    pora roku?
                                                    ile trwa podróż z Grabiny do Warszawy?
                                                    na którą oni chodzą do pracy?
                                                    ile trwa u nich doba?
                                                    z czego oni żyją?
                                                    kto opiekuje się dzieckiem?
                                                    kto został z dzieckiem?
                                                    co robi dziecko?
                                                    gdzie jest dziecko?
                                                    itd.



                                                    Scenarzyści - trzeba przyznać - nie oszczędzają naszego forum:D

                                                    Ale mnie wena naszła przy niedzielnym wieczorze, sorry Waaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaas :-D
                                                  • wawrzanka Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 23.10.16, 20:58
                                                    No coś ty, jakie sorry? Nasz wątek powinien być aktywny nie tylko w "gorącym" okresie pn-wt :D
                                                    Już jutro kolejne emocje. Powrót Helen do domu i powrót Asi do Polski. Wargas rozdarty będzie, dosłownie i w przenośni. Niczym średniowieczny męczennik, kiedy to jedna z bardziej wyrafinowanych tortur polegała na rozciąganiu członków w przeciwne strony, aż do rozerwania ciała.
                                                  • na4 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 23.10.16, 21:13
                                                    Czepialstwo zaraz ... Pamiętajmy, że droga z Grabiny do Warszawy nie jest tym samym co droga z Warszawy do Grabiny ....
                                                  • asiek25 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 24.10.16, 11:17
                                                    na4 napisała:

                                                    > Czepialstwo zaraz ... Pamiętajmy, że droga z Grabiny do Warszawy nie jest tym s
                                                    > amym co droga z Warszawy do Grabiny ....

                                                    No właśnie. Droga z Warszawy do Grabiny trwa chwilę, ale już powrotna się mocno dłuży, ponieważ wszystkie dzieci zawsze zasypiają w samochodzie. Jednak nie na tyle, aby nie można było jeździć w tę i z powrotem nawet kilka razy dziennie (vide Zaczes, gdy Ewunia oraz Ula mieszkały w Warszawie).
                                                    Przypominam, że na początku serialu droga z Grabiny do Warszawy (oraz odwrotnie) trwała 2 godziny pekaesem. Czyli samochodem pewnie z pół godziny krócej. No ale wtedy nie było jeszcze tunelu czasoprzestrzennego.
                                                  • karolla44 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 09:59
                                                    hahahaha, cudne :D
                                                  • nuis Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 10:11
                                                    Umknął mi powód dla którego Madzia nie będzie mogła podjąć pracy zarobkowej u Pawełka.
                                                    Czy ktoś może mi powiedzieć jaka była przyczyna ? Swoją drogą na miejscu Ali nie byłam szczęśliwa, gdyby była dziewczyna, wielka miłość jego życia, miała zacząć z nim pracować.
                                                  • czekolada72 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 24.10.16, 10:04
                                                    Tyle, ze TE autka jednak maja rejestracje z przodu takze.... no ale wiadomo - to czepialstwo ;)
                                                  • aga_ata Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 24.10.16, 21:38
                                                    Mix Grabińsko-Tomaszowy dzisiaj miał miejsce... z Marysią w tle. Aż nie wiem od czego zacząć.

                                                    Może od wiecznie cierpiącej Rudej, co to rozdygotana przeżywała samotnie nad połową tortu swój trudny los matki Polki? A może od wyznań miłosnych Tomasza, które są po prostu tak cholernie sztuczne, że aż zęby bolą od słuchania tych pierdół. Każde krótkie spojrzenie Siwego w stronę Plejki było nasiąknięte uczuciem w przeciwieństwie do Tomaszowych 'kocham cię' i nie wiem czy to efekt zamierzony czy widoczny ubytek w warsztacie aktorskim.

                                                    Aczkolwiek motyw z wycieraniem chusteczką brudnego policzka tak oklepany, że aż się dziwię, że ktokolwiek jeszcze wykorzystuje taką scenę w serialu.

                                                    A Luckowe wspomnienia to będą spisywane przez autorkę Marysię jako druga powieść? To troszkę inny profil wydawniczy musi znaleźć, bo poprzednia zdaje się plasowała się na półce z Grocholą. Chociaż niektóre wątki życia Lucków rzeczywiście zbyt daleko od Grocholi nie odbiegają...

                                                    A Laleczka Czaki i ta jej udawana cukrzyca? Jakżesz mnie wnerwia ta postać, taka mdła i bez sensu, chociaż robi wszystko, żeby być tą złą, a tak jej wychodzi, że nic tylko się wyrzygać z nudów. I te pojedyncze kudły jej włosów na twarzy to też chyba efekt zamierzony, w sensie taki fryz? O matko jak się czepiam :-D

                                                    I jeszcze jedno, jedno jeszcze!
                                                    Natalka została "zarzucona toną papierkowej roboty". Słyszałyście to? Ona TAK powiedziała? Te dwa na wpół puste segregatory?! No żesz!!! A tak w ogóle to ona tam pracuje, tak? Na komisariacie, tak? Bez studiów, bez szkoły, tak? Ale jak? Znalazła ogłoszenie w Głosie Gródka "zatrudnię policjanta", odpowiedziała i ją przyjęli?

                                                    To ja też tak chcę!
                                                    No chyba, że jest na jakiejś praktyce, ale wyraźnie mówiła o pracy...

                                                    No i te fotografowanie Laleczkowego samochodu, no woooooooooooow, ależ ma na nią haka, no to po prostu może szantażować tymi zdjęciami do woli.

                                                    PS.
                                                    Prostamol ma godnego następcę. Bilobil również wykazuje tę specyficzną więź z Marysią pt. "nie odejdziesz ode mnie nigdy, jesteś moja na zawsze, bój się".

                                                  • na4 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 07:13
                                                    Mam wrażenie, że Siwy absztyfikant kończy już swoje podboje w Mjm. Romansu z mojaAsia ani widu ani słychu (uuuuuu !). Dziewczyna zapatrzona w kamienną twarz Wargasową i nie przekona jej nic ( ani poświęcony jej czas bardzo zapracowanego Siwego ani jego maślane oczy, no już o bryce nie wspomnę ;)) do choć odrobinę laskawszego spojrzenia w kierunku zakochanego kumpla narzeczonego. Oczywiście, metody wychowawcze Wargasa, potęga ... Ten dzieciak bardziej irytuje niż wyłupiasta Basia .... Czy ktoś wątpi, że saga rodu Mostowiaków, będzie hitem wydawniczym ? Już widzę tłumy, wycieczki zajeżdzające do Grabiny, rządne obejrzeć ich obejście. I wszyscy nocują u Anny ....
                                                  • mariamm87 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 08:30
                                                    Siwy się stara, pierogi lepi, krawat jedwabny poświęca, a tu nic.
                                                    Zastawiam się jeszcze skąd MojaAsia z Siwy jechali samochodem? Tzn z samej Austrii czy z Okęcia? Bo gdzie na trasie z Okęcia takie lasy i bory szumiące z babuleńkami przydrożnymi sprzedającymi jagody?
                                                    Noi sala, którą wynajął Wargas - jakaś znajoma ta szklarnia, czy tam już ślubu nie brał Namiot z Budzynem?
                                                  • wawrzanka Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 08:57
                                                    Niech zgadnę, że owo arcydzieło zostanie przetłumaczone na obce języki. A wieść o nim dotrze do Goshy. Ciekawe, czy scenarzyści już całkiem postawili krzyżyk na postaci, czy Gosha jeszcze wróci. A ten Woooooojtuś... dzieciak po takich przeżyciach powinien nadal być na terapii psychologicznej. Przypomnijmy: wywiezienie przez matkę i jej gacha do USA i utrata kontaktu z ojcem. Porzucenie przez matkę szykującą się do ślubu z gachem. Neurotyczne przywiązanie do opiekunki zastępującej matkę. Uprowadzenie przez opiekunkę z powodu postradania zmysłów przez matkę. Próby zaakceptowania flamy ojca (Ruda). Ukrywanie się po lasach i szałasach przed złymi ludźmi, którzy chcieli go porwać. Pojawienie się siostry, która okazuje się być córką niezaakceptowanej wcześniej flamy. Życie ojca na dwa domy.
                                                    Hahahhaha. Teraz dopiero, jak to napisałam, sama zdałam sobie sprawę, że ten dzieciak nie może być normalny. Jego zachowanie przestaje dziwić.
                                                    Za to niezmiennie dziwne jest psie przywiązanie Playa do Wargasa, jego haremu i pomiotu. Z jednej strony taki sympatyczny, opiekuńczy i kulturalny Siwy, naprawdę - jak na postać Mjm całkiem niczego sobie, a z drugiej.... bezczelny Wargas ze swoim papierowym "kocham cię" i "stęskniłem się", upiorny Wojtuś, absorbująca Helen, stanowiąca wieczne zagrożenie Ruda i brak perspektyw na własne dziecko, bo gdzie w takim zoo jeszcze dziecko?

                                                    Laleczka Czaki... jednak udaje chorobę? Myślałam, że nie. Tylko co to za sposób na faceta? Ale może ona zna Robina i wie, że to taki, co musi mieć z kobietą pod górkę, inaczej nie ma satysfakcji. Z Natalą też ma pod górkę, bo dzieciata z innym facetem. Z którą będzie miał bardziej pod górkę tę wybierze - myśli Czaki i dalej realizuje swój plan.

                                                    Czy zwróciłyście uwagę na "look" Marii, gdy Zaczes się przed nią kajał? "Look", który mówił: "patrzę w dal, bracie, patrzę w dal. Tam widzę swoją przeszłość i przyszłość.... a ty mi tu z takimi pierdołami wyjeżdżasz". To było bardzo głębokie.
                                                  • latarnik88 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 09:22
                                                    Natalka skończyła szkołę mundurowych i jakieś tam podstawy do pracy w wiejskim komisariacie
                                                    policji posiada.A dalej wszystko przed nią , uda się do Szkoły oficerskiej i będzie zgłębiać tajniki.

                                                    A ona wygląda na mundurową , uda posiada , krzepko osadzona w podłożu jest.Zdrowa ,uzyskała przypływ sił witalnych po urodzeniu dziecka, a co najważniejsze posiada faceta ,
                                                    jedynego wolnego w tej okolicy.

                                                    Dziwię się Robinowi i jego mamie Teresie , że była narzeczona dopuściła się takiej zniewagi wobec
                                                    narzeczonego , a oni chcą utrzymywać z nią jakiekolwiek kontakty.Oni ją bardzo lubią i
                                                    współczują choroby.Powinni wykreślić ją na stałe ze swoich kontaktów.Przeciągała sprawę do
                                                    końca i rozmyśliła się przed ołtarzem.

                                                    Natalka bidulka posiada kompleksy , a nie powinna .Młodsza , zdrowa , niegłupia , wsparcie
                                                    rodziny jest .A tamta oczka okrągłe wybałusza , wlepiając spojrzenie jak z horroru w Natalkę i
                                                    hipnotyzuję ją po prostu.

                                                    U Wargasa i Joasi ślub i wesele nawet tuż tuż.
                                                    A Siwy zakochany jak nastolatek , siedzi nad Wisłą i ogląda zdjęcia ukochanej , zrobione telefonem z ukrycia.Facet koło 40-tki , pierwsze takie uczucie go dosięgło.
                                                    Że tej Joasi tak się chce , latać niestrudzenie koło obcej rodziny i zajętego faceta .Nie widzi,
                                                    z której pozycji ona startuje?Wojtuś też przegrywa z Helenką i traktowany jest jako piąte
                                                    koło u wozu.Pierworodny , po takich przejściach a on przepędzany jest z miejsca na miejsce,
                                                    nikt sie nim na serio nie zajmie .

                                                    Maryja na rozprawę się wybiera do sądu , chociaż nie musi.Ta kobieta dawno już rozum zgubiła.
                                                  • naturally_soft Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 19:56
                                                    latarnik88 napisała:


                                                    > U Wargasa i Joasi ślub i wesele nawet tuż tuż.

                                                    No co Wy. Przeciez to oczywiste, ze slub z Wargasem zostanie co najmniej przesuniety, jak wiekszosc w serialu, a mam nadzieje, ze nawet odwolany, za sprawa Siwego. Nie zapominajmy, ze wprawdzie Amber Goldowi sie poprawilo, ale jestem pewna, ze sytuacja sie zalamie w przeddzien zaslubin. W sumie Plejka moglaby juz bookowac bilet, zeby nie przeplacic.
                                                  • wiotka_trzpiotka Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 08:51
                                                    No jak to. Wisiał w komisariacie na ścianie plakat "chcesz zostać policjantem? zadzwoń i umów się"... Sero. serio.
                                                    Mnie zabiła sala wynajęta przez Wargasa. Kiecę kupił, salę wynajął, tylko na menu się nie zna. Te wszystkie przyszłe PM, które na forach przez 3 lata dyskutują o odcieniu serwetek zabiłyby go śmiechem, a Playówka tylko "kocham cię".
                                                  • wawrzanka Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 09:02
                                                    wiotka_trzpiotka napisała:

                                                    > Kiecę kupił, salę wynajął

                                                    Ja naprawdę jestem pełna podziwu dla magicznej umiejętności Wargasa polegającej na rozmnażaniu pieniędzy. O ile dobrze widziałam ta sala przypomina salę weselną restauracji Belweder.
                                                    A, i jeszcze o czymś zapomniałam wcześniej napisać. Zastanawiałam się skąd Play wziął słoik do uzbierania jagód? Siwy wozi takie słoiki w samochodzie?
                                                  • latarnik88 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 09:30
                                                    wawrzanka napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > A, i jeszcze o czymś zapomniałam wcześniej napisać. Zastanawiałam się skąd Play
                                                    > wziął słoik do uzbierania jagód? Siwy wozi takie słoiki w samochodzie?

                                                    Wydaje mi się , że sprzedawca przydrożny oferował jagody w słoikach , coby się nie pogniotły
                                                    w podróży.
                                                    Ja czekałam , czy oni będą próbować te jagody czy nie .Punkt dla nich , nie próbowali przed
                                                    umyciem , tylko wąchali.Czyli nie prowokowali zakażenia bąblowcem leśnym.
                                                  • wawrzanka Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 09:42
                                                    latarnik88 napisała:

                                                    > Wydaje mi się , że sprzedawca przydrożny oferował jagody w słoikach , coby się
                                                    > nie pogniotły w podróży.

                                                    Ach, to tak było? To wiele zmienia, bo akurat szłam po herbatę i umknęła mi transakcja jagodowa. Myślałam, że ona te jagody sama w lesie chciała zbierać :) A ona zakrzyknęła "jagody" widząc jagodowego sprzedawcę. Wszystko jasne.
                                                  • nuis Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 09:37
                                                    Czy dobrze pamiętam, że Wargasowa familia jakoś jeszcze niedawno borykała się ze sporymi problemami finansowymi ? Niedawno Tomaszek był o włos od stracenia pracy, a tu proszę utrzymywanie dwóch domów, weselisko, suknie itp. Normalnie król Midas. Czy Zosia cały czas siedzi w Londynie i wpada na chwilkę, żeby polepić pierogi i pogadać z kumpelami ? Rozumiem, że funt kiepsko stoi, ale czy aż tak. Utrzymanie przez tyle miesięcy za granicą dziecka, to raczej niebagatelny wydatek.

                                                    wawrzanka napisała:

                                                    > wiotka_trzpiotka napisała:
                                                    >
                                                    > > Kiecę kupił, salę wynajął
                                                    >
                                                    > Ja naprawdę jestem pełna podziwu dla magicznej umiejętności Wargasa polegające
                                                    > j na rozmnażaniu pieniędzy. O ile dobrze widziałam ta sala przypomina salę wese
                                                    > lną restauracji Belweder.
                                                    > A, i jeszcze o czymś zapomniałam wcześniej napisać. Zastanawiałam się skąd Play
                                                    > wziął słoik do uzbierania jagód? Siwy wozi takie słoiki w samochodzie?
                                                  • wawrzanka Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 09:45
                                                    nuis napisała:

                                                    > Utrzymanie przez tyle miesięcy za granicą dziecka, to raczej niebagatelny wydatek.

                                                    Zosia ma jakąś rentę po rodzicach. Ale nie sądzę, że to byłby jakikolwiek problem, nawet, gdyby jej nie miała. Oto nowy przydomek Wargasa: król Midas.
                                                  • latarnik88 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 10:01
                                                    Nie zapominajmy , że Panna Zosia jest wybitną panienką .Jakieś tam stypendium posiada za osiągnięcia w
                                                    tenisie i na wymianie siedzi w Anglii , tyle , że ta wymiana to w jedna stronę , bo Wargasa nikt nie obsiaduje.

                                                    Wargas zasobny finansowo stał się ostatnio , nawet bez wspomagania ze strony Playa , który dorzucał
                                                    się do kasy domowej.I jeszcze za pobyt w Austrii musiała dużo zapłacić .Skąd oni maja na to wszystko
                                                    kasę , nie mieści się to wszystko w głowach!A jeszcze nie tak dawno siostry Mostowiaczki musiały zrzucić
                                                    się na remont mieszkania Wargasa i zmianę wystroju.Bo wszystko było w opłakanym stanie.A on groszem nie śmierdział.Coś tam płacił Playce za prowadzenie domu i opiekę nad dziećmi.Ale jak stali się
                                                    parą to już nie musiał płacić to ona przejęła inicjatywę finansową w domu Wargasa.
                                                    Rozumiem , że opiekunkę też Wargas opłaca.
                                                  • wiezien.nieba Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 09:13
                                                    Natalka jest postacią żenująca, te fotki robione z telefonu komórkowego złe zaparkowanego auta, lepiej do Straży Miejskiej by sie nadawała. W ogóle kto w takich instytucjach jak policja dopuszcza kogokolwiek do jakiejkolwiek roboty bez podpisania setki upoważnień?
                                                  • nuis Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 10:25
                                                    Mnie zawsze zachwyca przyjmowanie do pracy z cyklu " chodź i zatrudniam Cię". Nigdy nie padnie magiczne słowo z kategorii: umowa, badania, świadectwo pracy lub coś w tym stylu.
                                                    Można przyjąć, że zatrudnienie odbywa się tylko przez sakramentalne tak i biorę Cię. - co na to IP, US i ZUS ?
                                                    Czy w barze Kini pracownicy nie powinni robić specjalne badania na nosicielstwo, książeczkę sanepid ? Kelner czymśtam zakażony to nie jest problem, takie zagadnienie nie powstaje w głowach pracodawców. Dlatego zatrudnić można każdego z ulicy.

                                                    wiezien.nieba napisała:

                                                    > Natalka jest postacią żenująca, te fotki robione z telefonu komórkowego złe zap
                                                    > arkowanego auta, lepiej do Straży Miejskiej by sie nadawała. W ogóle kto w taki
                                                    > ch instytucjach jak policja dopuszcza kogokolwiek do jakiejkolwiek roboty bez p
                                                    > odpisania setki upoważnień?
                                                  • latarnik88 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 11:06
                                                    Bezczelna jest ta Czaki , w każdym przejawie życia .Zaparkowała swoje autko na miejscu przeznaczonym
                                                    dla Inwalidów i to pod komendą,a może my nie wiemy jeszcze , że ona takowe uprawnienia posiada.

                                                    A Natalka , coż , nie wiedziała , że to samochód Czaki .Zrobiła zdjęcia , bo uważała , ze tak powinna.
                                                    I została obśmiana przez rywalkę.
                                                  • aga_ata Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 11:44
                                                    Bo Natalka to dupa wołowa na maksa. Pasują z Leśnikiem do siebie idealnie.

                                                    wawrzanka napisała:
                                                    >Ach, to tak było? To wiele zmienia, bo akurat szłam po herbatę i umknęła mi transakcja jagodowa. Myślałam, że ona te jagody sama w lesie chciała zbierać

                                                    Też początkowo myślałam, że Plejka sama wyrwie się z koszykiem jak Czerwony Kapturek.

                                                    nuis napisała:
                                                    >Czy dobrze pamiętam, że Wargasowa familia jakoś jeszcze niedawno borykała się ze sporymi problemami finansowymi ?

                                                    No co Ty. Problemy finansowe są tylko dla podtrzymania dramaturgii, i po to, żeby natychmiast je rozwiązać.

                                                  • nuis Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 11:48
                                                    Dziwnie jestem spokojna, że Czaki spotka zasłużona kara. Jej podstępne knucia wyjdą na światło dzienne i :
                                                    - ucieknie z Grabiny z podkulonym ogonem.
                                                    - po skompromitowaniu przeżyje wewnętrzną przemianę. Po oczyszczeniu, wyznaniu grzechów, skruszona zostanie najwierniejszą przyjaciółką rodzinny Mostowiaków a już na pewno Natalki.

                                                    latarnik88 napisała:

                                                    > Bezczelna jest ta Czaki , w każdym przejawie życia .Zaparkowała swoje autko na
                                                    > miejscu przeznaczonym
                                                    > dla Inwalidów i to pod komendą,a może my nie wiemy jeszcze , że ona takowe upra
                                                    > wnienia posiada.
                                                    >
                                                    > A Natalka , coż , nie wiedziała , że to samochód Czaki .Zrobiła zdjęcia , bo uw
                                                    > ażała , ze tak powinna.
                                                    > I została obśmiana przez rywalkę.
                                                    >
                                                  • nuis Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 11:54
                                                    Czy Budzyn - mecenas nie ma obowiązku ujawnić materiałów związanych z przestępczymi machlojkami Bilobila ?
                                                  • latarnik88 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 13:36
                                                    nuis napisała:

                                                    > Czy Budzyn - mecenas nie ma obowiązku ujawnić materiałów związanych z przestępc
                                                    > zymi machlojkami Bilobila ?

                                                    Jaką wiedzą dysponują mecenasi i perły , to pospólstwu i władzy w głowie się nie mieści.
                                                    Najważniejsze , zeby wyrwać klienta z objęć wymiaru sprawiedliwości , a poza tym on to
                                                    widział prywatnie , to tak jakby Maryja konsultowała z nim fabułę do nowej powieści.
                                                  • wawrzanka Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 12:53
                                                    nuis napisała:

                                                    > Mnie zawsze zachwyca przyjmowanie do pracy z cyklu " chodź i zatrudniam Cię". N
                                                    > igdy nie padnie magiczne słowo z kategorii: umowa, badania, świadectwo pracy

                                                    Akurat ostatnio było o badaniach. Kinia takowe zleciła zarówno temu z fąfarami, czy jak to się nazywa (z podbitym okiem) i Przyldze. Inna sprawa z doświadczeniem w pracy i ogólną przydatnością. Ja bym się wstydziła na miejscu Lemura wciskać dobrej znajomej gościa z podbitym okiem i z wyrokiem. Czy obowiązkiem kuratora jest znaleźć podopiecznemu pracę? I to od razu w "najlepszym bistro w mieście"? Ale oczywiście, że się czepiam, przecież trzeba ludziom pomagać. Co tam dochody firmy, co tam dobór personelu, w d. z tym. Jak się ma w rodzinie króla Midasa to można się nie przejmować pierdołami. Przyjdzie i zamieni wszystko w złoto, o kasę się martwić nie trzeba. Można się się spokojnie zająć rehabilitacją więźniów i przemądrzałych panienek.
                                                  • martuskam Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 13:49
                                                    latarnik i wawrzanka jesteś cie super, powinnyście stworzyć duet i zacząć razem coś tworzyć ( książki, scenariusze). Wasze spostrzeżenia są mega trafne i z poczuciem humoru- można się posikać ze śmiechu czytając Was ;-)
                                                  • na4 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 16:46
                                                    To, że Marysia smętnie patrzy w dal, nie od dziś wiadomo. Z przerażeniem obserwuje, że ten wirus się rozprzestrzenia. Wczoraj Ruda nad stołem błądziła niewidzącym spojrzeniem, a w zeszłym (chyba) tygodniu Gibbon. Rozumiem, że ujęcia spod znaku jestem, myślę i dumam sobie czy coś tam, skutecznie wypełniają czas odcinka. Ale jak zaraz tak wszyscy zaczną się zawieszać, to co będziemy komentować? Kto dłużej patrzył w dal i czy bardziej przed siebie?
                                                  • aga_ata Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 20:03
                                                    Ja zdecydowanie za rzadko patrzę w dal. Muszę zacząć to robić, bo wtedy zacznę wreszcie być tą wiotką kobietą, którą mężczyzna musi się zaopiekować, o którą mężczyźni będą boje toczyć i martwić się, czy aby na pewno umiem sama zaparzyć sobie herbatę i podetrzeć sobie tyłek.

                                                    Zaczynam od jutra!
                                                    Dzisiaj jeszcze nabędę wiedzę z kolejnego odcinka MjM i jutro w pracy zacznę od spoglądania w dal. Chociaż już samo pójście do pracy jest tak beznadziejnie prostackie i banalne, że nie wiem czy z patrzeniem w dal się nie gryzie, ale cóż - nikt nie jest ideałem...

                                                    >Ale jak zaraz tak wszyscy zaczną się zawieszać, to co będziemy komentować? Kto dłużej patrzył w dal i czy bardziej przed siebie?

                                                    Możemy komentować wtedy podkład muzyczny! Zawsze jakieś rzewne melodie temu towarzyszą.
                                                  • na4 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 21:57
                                                    A czemu to Mucha tak chrząka ? Kiedyś chrząkał Namiot. Czy to ma być takie sexi ? Hmm ... No to ogólnie odcinek tryskał erotyzmem. Kinia dojrzała kobieta, świadoma swych walorów, śmiało wyginająca swe ciało w bliższej czy dalszej odległości o bistro. Sceny działające na zmysły, kiedy to lubieżnie zdejmuje wysokie szpile i prezentuje atrakcyjne stopy. To znow Kinia przerzucająca dobrze rozczesane włosy z jednej strony na drugą ... Uff ...gorąc ... Ps a skąd Gibon miał wiedzieć jaki rozmiar pierścionka ma kupić? No chyba że dostępne u jubilera były takie z regulacją ...
                                                  • mariamm87 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 25.10.16, 22:29
                                                    Ja staram się wczuć w rolę Lemura i wyobrazić sobie jaka byłaby moja reakcja gdyby pierścionek który zobaczyłam w kieszeni lubego okazałby się nie przeznaczonym dla mnie. Biorąc pod uwagę że związek z Gibonem trwa raczej krótko, to nawet jeżeli wkręciłabym sobie, że pewniej się będzie oświadczał to po wstępnym szoku roześmiałabym się nad własną głupotą i tyle. No ale to jest MjM. Tutaj wszystko musiało być życiową tragedią, Lemur fochem strzelił jak stąd do Ameryki i pewnie przez kolejne odcinki będzie snuł się nad Wisłą patrząc (a jakże!) w dal.
                                                  • lodomeria Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 06:10
                                                    A jak wiedziała, żeby mieć na sobie ten intrygujący halko-spadochron... Swoją drogą, to ciekawe, że mająca być jej największą konkurentką, młodsza o połowę, mająca bajecznie bogatego ojca dziewczyna wygląda przy Kini jak kopciuszek...
                                                  • aga_ata Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 07:43
                                                    Lemur musi przeżywać swoją ciężką doę, takie jest lemurowate przeznaczenie.

                                                    A w ogóle rozbawiła mnie Mucha, która dostaje pracę za na pewno niezłe pieniądze, ale jest obrażona na Budzyna i jeszcze nie do końca jej pasuje, że zaczyna od poniedziałku. W dodatku jej look na mokrą Włoszkę z włosem rzuconym na czubek głowy...
                                                  • konwalka Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 08:06
                                                    Ale jak miała zacząć od poniedziałku? Przecież ona "musi to wszystko jakoś ogarnąć"
                                                  • mariamm87 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 08:32
                                                    A co się stało po tym niespodziewanym brudziowym całusie? Bom jakoś przeoczyła ten moment.
                                                  • wawrzanka Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 10:43
                                                    mariamm87 napisała:

                                                    > A co się stało po tym niespodziewanym brudziowym całusie? Bom jakoś przeoczyła
                                                    > ten moment.

                                                    To był moment zawieszony w czasoprzestrzeni. Oni wypili w tym bezczasie butelkę wina. Nie jest to wyczyn, ale z pół godzinki minęło. Nie rozumiem tego patrzenia w oczy Budzyn-Mucha. Zachowywali się jakby wpadli na siebie przypadkowo w Las Vegas, a nie u wspólnych przyjaciół-rodziny-sąsiadów, wszystko w jednym.

                                                    Namiot znika nam z serialu. Plastyczka też. Budzyn - tak w nią zapatrzony - nie zaoferował jej tej pracy. Przebranżowić się w mjm - phiiii, pestka. W filmie, jak w życiu - nieraz się zdarzało, że kto z kim gra to i z tym się spika poza planem, a bo to raz. Podobno Wieczorkowski jest bardzo głęboko wierzący. Na pewno nie zgodzi się na sceny całowane Budzyna z Madzią.

                                                    Co by o Lemurze nie powiedzieć - ma on najlepszą figurę w tym serialu, jest prawdziwą seksbombą, przyjrzyjcie się. Niestety, seksapilu brak. Nie ma tego "je ne sais quoi", nie ma. Myślał, że pierścionek dostanie, a tu nici, tera będzie płacz. I się zacznie: kolacja u baletnicy, coraz głębsze wątpliwości Gibona, coraz większe fochy Lemura, aż w końcu skok do Wisły i dopiero, gdy Gibon uratuje jej życie będzie można zacząć wszystko od początku.
                                                  • wawrzanka Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 10:44
                                                    wawrzanka napisała:

                                                    > Podobno Wieczorkowski jest bardzo głęboko wierzący.

                                                    Wieczorek oczywiście :D
                                                  • konwalka Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 10:57
                                                    Ale gdzieta baletnica do gibona? To nie na oraqavwyjsc, nie tylko ze względu na potencjalne lemurze fontanny łez, ale ze względów praktycznych. Taka primabalerina to ćwiczy ćwiczy ćwiczy. Próby premiery diety wywiady próby wyjazdy próby próby próby. Konieczność oszczędzania członków. Stąpanie na pointach. Jaki dom zcszymusiem, wózkiem, noszeniem dzidzi, jakie gonitwy w trampkach pompkach zabaw? Nie. To nie jest życie dla gwiazdy baletu
                                                  • wawrzanka Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 11:11
                                                    Jasna sprawa, ale i Gibon do życia rodzinnego średnio się nadaje. Na razie okoliczności go zmusiły do zajęcia się Szymkiem, to się zajmuje. Ale widać, że Lemur mu do końca nie leży. Lemur był dobry jak z nim były kłopoty, jak trzeba było go ratować. A jak jest uśmiechnięty i zajmuje się Szymkiem to Gibonowi już owsiki się lęgną w tyłku i zaczyna się wiercić. Już go na boks ciągnie, już się zrobił czujny jak ważka gdy Lemur coś wieczorem napomknął o wspólnych wnukach. Już się zgodził na obiad z baletnicą udając, że nie widzi jak Lemur protestuje. Także... babcia Chodakowska jest na miejscu, w razie czego Szymkiem się zajmie, ugotuje, posprząta, a Gibon może skakać po drzewach.
                                                  • mariamm87 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 12:36
                                                    wawrzanka napisała:

                                                    > mariamm87 napisała:
                                                    >
                                                    > > A co się stało po tym niespodziewanym brudziowym całusie? Bom jakoś przeo
                                                    > czyła
                                                    > > ten moment.
                                                    >
                                                    > To był moment zawieszony w czasoprzestrzeni. Oni wypili w tym bezczasie butelkę
                                                    > wina. Nie jest to wyczyn, ale z pół godzinki minęło. Nie rozumiem tego patrzen
                                                    > ia w oczy Budzyn-Mucha. Zachowywali się jakby wpadli na siebie przypadkowo w La
                                                    > s Vegas, a nie u wspólnych przyjaciół-rodziny-sąsiadów, wszystko w jednym.
                                                    >

                                                    Znaczy się żem osobiście widziała, że postanowili przejść na "ty", kieliszkami i rękami odpowiednio się zaplatając wypili po łyczku, a następnie nastąpiły buziaki - po jednym w każdy policzek i ostatni w usta, co chyba nie do końca było w planach. I nie wiem czy ten temat jakoś był kontynuowany, czy jak zwykle w MJM scenarzyści coś zaczęli, a potem olali wątek.
                                                  • latarnik88 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 12:51
                                                    Magda , to bohaterka , zaprawiona w bojach z PAH-EM , pamiętam ją na rozmowie u Ochojskiej.
                                                    A dla przypomnienia , Afganistan - budowała szkoły , Sudan - budowała studnie i Ukraina -zakładała
                                                    sierocińce.Także zasługi posiada i każdy powinien ją zatrudnić , chociażby z uwagi na kombatanctwo.
                                                    Przy okazji wszędzie wpadała w romanse , nawet z jednym doktorem francuskim , miała brać ślub,
                                                    już suknię kupiła , ale zrezygnowała , bo narzeczony był damskim bokserem.
                                                    Na Ukrainie , był ten jej przełożony , żonaty , który został pobity tu w Polsce , nawet jej ojciec
                                                    był o to pobicie podejrzewany.
                                                    Ma ona skłonności do romansów , oj ma .Z tym Pavulonem , to raczej uczucia nie było,
                                                    tylko tak , na bezrybiu i rak ryba.Kinia była z jednym bratem , to namówiła koleżankę na drugiego
                                                    brataA Mucha nie odmawia.
                                                  • nuis Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 14:32
                                                    Budzyn też był romansowy i łasy na kobiece wdzięki, póki Namiot swą osobą go nie zachwyciła. Wtedy wyrzekł się kobiet i jej oddał serce i ciało. Budzyn od miesięcy od Namiotowej łożnicy ostawiony, może teraz chcieć ruszyć na łów.
                                                    Niedawno Mucha padała trupem w stodole, już serce w porządku ?
                                                    latarnik88 napisała:

                                                    > Ma ona skłonności do romansów , oj ma .Z tym Pavulonem , to raczej uczucia nie
                                                    > było,
                                                    > tylko tak , na bezrybiu i rak ryba.Kinia była z jednym bratem , to namówiła kol
                                                    > eżankę na drugiego
                                                    > brataA Mucha nie odmawia.
                                                    >
                                                  • na4 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 18:12
                                                    Rozumiem, że Dochtorowa z Budzynem opróżnili butelczynę. I tak się zastanawiam, czy una po przeszczepie serca może dudnić bez problemu alkohol. Zakładam, że powinna brać jakieś leki czy cóś. No zwłaszcza, że ostatnio kiepsko z nią było.
                                                  • wawrzanka Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 18:52
                                                    Nie od dziś wiadomo, że czerwone wino dobre na serce ;-)
                                                  • latarnik88 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 19:47
                                                    Żeby żona Pavulona , Ala dowiedziała się , że jej mąż był molestowany przez Muchę , gdy ta ze łzami w oczach prosiła go o zapłodnienie, to byłby koniec przyjażni lub koniec małżeństwa.W każdym bądż razie , prawie koniec świata.
                                                    Co by nie pisać o Musze , romansowa , czy nie , ale po prostu bezczelnie głupia, włażąca kopytami w cudze życie .Drugiej takiej nie ma w Mjm.
                                                  • na4 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 27.10.16, 06:37
                                                    Jak mniemam, dobrze robi zwłaszcza po przeszczepie serca w ilościach hurtowych :). Czytam ja, czytam i naprawdę nie wierze ... U scenarzystów ostatnio panuje trynd na swatanie młodych dziewcząt z adoratorami w wieku ich rodziców/wczesnych dziadków. I tak oprócz pary Wezół i prawniczka, mamy zapowiedź tadada .... związku Ruda Ula i były Ewuni. Jak tu nie kochać scenarzystów ? Myślałam, że on tylko przemknie przez MjM jak kometa a tu widać okazuje się, że osiądzie na dłużej. Wobec tego trzebaby o jakiejś ksywce pomyśleć. Przyznam, że nie kojarzy mi się z niczym, jakiś taki styrany życiem .. wawrzanka napisała:

                                                    > Nie od dziś wiadomo, że czerwone wino dobre na serce ;-)
                                                  • wawrzanka Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 27.10.16, 10:05
                                                    na4 napisała:

                                                    > Przyznam, że nie kojarzy mi się z niczym, jakiś taki styrany życiem ..

                                                    Wystraszony, niezaaklimatyzowany, czujny. Te oczka przerażone, te powolne ruchy i mowa - jakby się dopiero uczył mówić. Pojawił się znikąd, jakiś taki niedzisiejszy i niezdecydowany. Ojciec Antka kojarzy mi się ze zbiegiem ze szpitala psychiatrycznego, u którego występowała dolegliwość lekka i na tyle nieszkodliwa, że już postanowili go nie łapać. Roboczo proponuję ksywkę Ptasiek.
                                                  • latarnik88 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 27.10.16, 10:26
                                                    Jak dla mnie to taki Menel , tylko domyty, na fryzjera już nie starczyło.
                                                    I teraz się zacznie , było Brat-siostra
                                                    będzie Macocha - pasierb.
                                                    A jak się dziecko pojawi?Patologia na całego.
                                                  • karolla44 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 27.10.16, 11:06
                                                    Jak to Ula z byłym Ewy? Że jak? Pomijając generalną patologię, to taka śliczna dziewczyna z tym wyglądającym na lekko obłąkanego gościem, jak trafnie zauważyłyście?
                                                  • naturally_soft Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 27.10.16, 15:14
                                                    na4 napisała:

                                                    > Jak mniemam, dobrze robi zwłaszcza po przeszczepie serca w ilościach hurtowych
                                                    > :). Czytam ja, czytam i naprawdę nie wierze ... U scenarzystów ostatnio panuje
                                                    > trynd na swatanie młodych dziewcząt z adoratorami w wieku ich rodziców/wczesnyc
                                                    > h dziadków. I tak oprócz pary Wezół i prawniczka, mamy zapowiedź tadada .... z
                                                    > wiązku Ruda Ula i były Ewuni. Jak tu nie kochać scenarzystów ? Myślałam, że on
                                                    > tylko przemknie przez MjM jak kometa a tu widać okazuje się, że osiądzie na dłu
                                                    > żej.

                                                    A to sa zapowiedzi w szmatlawcach czy na powaznie, w telewizji? Moze na az tak dlugo nie osiadzie (a szkoda), bo aktorka grajaca Ule, czyli Iga Krefft, probuje szczescia w branzy muzycznej jako "Ofelia Daniels". (Swoja droga, co za glupota przybierac taki pretensjonalny pseudonim majac calkiem fajne nazwisko.)

                                                    Mnie sie ojciec Antka sam w sobie podoba, taki inny, wysoki, nieprzasny, z pazurem, zupelne przeciwienstwo liliputa Zaczesa, Gibona czy Wargasa. Przez pomylke omal nie napisalam "Warana", ale wlasnie mi przyszlo do glowy, jak ktos zauwazyl, ze ma takie powolne ruchy, jak jaszczur, ktorego wszyscy sie obawiaja. ;)
                                                  • karolla44 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 27.10.16, 15:31
                                                    pseudonim pretensjonalny, ale jak pięknie... www.youtube.com/watch?v=krWgz57mbuI&list=RDNyqjQhrI2_U&index=3
                                                  • lodomeria Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 28.10.16, 00:34
                                                    O kurczę! Teledysk chyba po godzinach jej drużyna od Klanu zrobiła. W skrócie:
                                                    Dziewczyna robi dziubki przed lustremczekając na odwiedziny absztyfikanta. W takzwanym międzyczasie, odmraża pizzę, niemiłosiernie ją spieka (efekt zamierzony) i stawia na stole. Na stole ląduje również spaghetti rodem z reklam z lat 90. - na rozgootowanym makaronie kleks sosu pomidorowego. Niestety nikt się nie zjawia więc dziewczyna z braku laku robi trochę fikołków na sofie Ektorp z Ikei. Po czym znajdujemy ją śpiącą w kawiarni, w czarnym dużym swetrze, który ma sugerować, że plany na randkę odwiesiła na haczyk. Za to na przejściu dla pieszych stoi kołek. Ludzki kołek, który stoi jak kołek a ona się do niego tuli, ale jednoczeńsnie sprawdza, czy my nadal patrzymy.


                                                    To ja już wolałam Chinkę-Czikulinkę...
                                                  • jerryone1 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 28.10.16, 10:38
                                                    Madzia Siux może walić wino wiadrami, bo miała tylko lekki przeszczep serca :), wręcz kosmetyka można powiedzieć, o tabletkach pewnie się scenarzystom przypomni za kilka odcinków jak Siux będzie mdlał z przepracowania tygodnia w najlepszej kancelarii w kraju.
                                                  • naturally_soft Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 28.10.16, 18:07
                                                    jerryone1 napisał:

                                                    > Madzia Siux może walić wino wiadrami, bo miała tylko lekki przeszczep serca :),
                                                    > wręcz kosmetyka można powiedzieć, o tabletkach pewnie się scenarzystom przypom
                                                    > ni za kilka odcinków jak Siux będzie mdlał z przepracowania tygodnia w najlepsz
                                                    > ej kancelarii w kraju.

                                                    :D:D:D

                                                    Jerry, udzielaj sie czesciej na forum, BLAGAM! :D:D:D
                                                  • konwalka Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 29.10.16, 11:26
                                                    lekki przeszczep :d
                                                  • latarnik88 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 29.10.16, 13:36
                                                    Dodatkowo wykonano przeszczep fryzury , niestety lekarz był zmęczony .Wyszło, jak wyszło.
                                                  • karolla44 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 11:15
                                                    Słuchajcie, na czym polega praca Moniki u Wezóła? Nie wiem, może sporo tracę przez to, że zaczynam oglądać o 20.50 (przez Wspólną), ale z tego co widzę, to ona sobie siedzi u niego w ogrodzie, a potem chwile rozmawia.
                                                    Ta chemia między Indianinem a Budzynem całkiem urocza była :)
                                                  • latarnik88 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 11:54
                                                    Całują się zabójczo , Lemur z Gibonem.Przysysają się w każdej możliwej sytuacji.Ust i rąk od siebie
                                                    oderwać nawet nie próbują .Tak , Wawrzanka , ja też zauważyłam bardzo ładną figurę Lemura.
                                                    Piękna talia i zgrabne nogi , wszystko we własciwych proporcjach.
                                                    Ale to wszystko mało , żeby Gibon się zdeklarował na poważnie.Znają się od urodzenia Szymka,prawie 1,5 roku.Kupował pierścionek z przeznaczeniem Fionie, gdyby chciał mógłby kupić
                                                    Lemurowi.Ale mu to nawet w głowie nie zaświta.Wystarczy , że się rozejrzy , nawet nie daleko,
                                                    bo do Wargasa i widzi , że dziewczyna i bez ślubu zrobi wszystko a nawet więcej.

                                                    A z drugiej strony brat , cudem odnaleziony Doktorek zdecydował się bez namysłu ale krótko
                                                    się nacieszył bo wyjechał.
                                                    Mucha , jedyna taka sekretarka w całej stolicy , żadna inna jej nie dorówna , jeśli chodzi o
                                                    kwalifikacje i kursy.
                                                    Wstęp do bliższej znajomości z szefem zrobiła , podając mu usta do pocałunku i to na trzeżwo,
                                                    bo butelka wina była potem.
                                                  • latarnik88 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 12:00
                                                    Mucha z oporami przyjęła pracę od poniedziałku , a był to piątek .Bo musiała wszystko przeorganizować.
                                                    Rozumiem , ze kotu .Bo Uchodżca jest na obozie.
                                                  • latarnik88 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 12:13
                                                    Gibon popatrzy na wujka Wargasa , gdzie mu Plejka na ochotnika dom utrzymuje i wystarczy.
                                                    Słyszałam , ze ci przewodnicy nieżle zarabiają a zagraniczne wycieczki , szczególnie Japońskie , myśląc to
                                                    sami pasjonaci , wręczają na koniec banknot , np 100U$, powiedzmy jako dodatkową gratyfikację , jeśli
                                                    przewodnik potrafi ładnie opowiadać o stylach w sztuce czy architekturze , Asia przecież historię sztuki
                                                    skończyła , to ma potencjał do napiwków.
                                                  • jerryone1 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 27.10.16, 11:33
                                                    Pewnie Madzia Siux Dochtorowa musiała jeszcze wypalić faję pokoju z plemieniem Apaczów na Deszczowej i ogarnąć Tipi przed rozpoczęciem uwłaczającej jej kompetencjom pracy zarobkowej...a no i jeszcze małego uchodźcę odstawić do rezerwatu.
                                                  • beakarp Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 12:25
                                                    Czy ten Radek Fanar nie był zatrudniony wcześniej u Gibona , w jego firmie budowlanej,również
                                                    na prośbę Lemura?I narobił poważnych szkód w materiale przewożonym taczką , że go potem
                                                    Gibon uwiązanego do swego biurka trzymał?

                                                    nie, to był braciszek młodszy Lemura, zdaje się.....
                                                  • konwalka Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 12:49
                                                    Sceny działające na zmysły, kiedy to lubieżnie zdejmuje wysokie szpile i prezentuje atrakcyjne stopy.

                                                    nooo, jesli chodzi o mnie osobiscie, to sceny, gdy dama zdejmuje buty zgołych nóg po całym dniu pracy, działa jedynie na mój żołądek
                                                    a konkretnie to chce mi sie rzygac i mnie mdli
                                                    ale ja nie jestem targetem chyba, tylko skromną widzką
                                                  • karolla44 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 10:26
                                                    martuskam napisała:

                                                    > latarnik i wawrzanka jesteś cie super, powinnyście stworzyć duet i zacząć razem
                                                    > coś tworzyć ( książki, scenariusze). Wasze spostrzeżenia są mega trafne i z po
                                                    > czuciem humoru- można się posikać ze śmiechu czytając Was ;-)
                                                    >
                                                    No i jeszcze aga_ata oczywiście!
                                                  • mama-008 Re: Jako że Marusia zniknęła póki co z serialu, 26.10.16, 11:57
                                                    jedyne co mi się wczoraj rzuciło w oczy to odrosty na Lemurowej głowie okropne brązowe odrosty
                                                    i szpiczaste spore cycki w zielonej sukience widać mega źle dobrany biustonosz - braffitierka się kłania i fryzjer drogi lemurze!
                                                    relacja mucha -budzyn : mało nie wyrzygałam się widząc "nieśmiałą" Madzię - zaraz przed oczami stanęła mi Anastasia i Christian Grey ...
    • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 26.10.16, 12:12
      A ja się pytam jakie to super kwalifikacje i doświadczenie zawodowe ma Mucha-Indianin, o których to wczoraj była mowa? Bo z tego co pamiętam, to ona chyba nawet studiów nie skończyła, potem zdaje się do Sudanu się udała ratować małe Murzyniątka, potem wróciła i krótko pracowała w jakiejś fundacji czy gdzieś, aż za maż wyszła i została Panią Dochtorową. Zatem co mi umknęło, bo była mowa, że ona uzyskała wybitne doświadczenie pracując w jakiejś kancelarii prawniczej.
      • nuis Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 26.10.16, 12:31
        Inkas-Dochtorowa, pracowała w jakieś kancelarii prawnej. Chyba nawet Budzyn jej tę pracę naraił. Jednakże Muchy wiecznie nie było, bo miała mnóstwo ważnych, niecierpiących zwłoki spraw do załatwienia, no oczywiście w godzinach urzędowania. Pracodawczyni (jak przypuszczam) z bólem serca ją zwolniła. O szkoleniach i umiejętnościach kasujących zastępy innych sekretarek pierwszy raz słyszę


        asiek25 napisała:

        > A ja się pytam jakie to super kwalifikacje i doświadczenie zawodowe ma Mucha-In
        > dianin, o których to wczoraj była mowa? Bo z tego co pamiętam, to ona chyba naw
        > et studiów nie skończyła, potem zdaje się do Sudanu się udała ratować małe Murz
        > yniątka, potem wróciła i krótko pracowała w jakiejś fundacji czy gdzieś, aż za
        > maż wyszła i została Panią Dochtorową. Zatem co mi umknęło, bo była mowa, że on
        > a uzyskała wybitne doświadczenie pracując w jakiejś kancelarii prawniczej.
      • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 26.10.16, 13:01
        asiek25 napisała:

        > A ja się pytam jakie to super kwalifikacje i doświadczenie zawodowe ma Mucha-In
        > dianin, o których to wczoraj była mowa? Bo z tego co pamiętam, to ona chyba naw
        > et studiów nie skończyła, potem zdaje się do Sudanu się udała ratować małe Murz
        > yniątka, potem wróciła i krótko pracowała w jakiejś fundacji czy gdzieś, aż za
        > maż wyszła i została Panią Dochtorową. Zatem co mi umknęło, bo była mowa, że on
        > a uzyskała wybitne doświadczenie pracując w jakiejś kancelarii prawniczej.

        No ma najlepsze mozliwe kwalifikacje -> bezczelnosc i "Vitamin B" - Beziehungen -> znajomosci :)))
        Odkad latarnik88 nazwala Muche Indianinem w meloniku, nie moge sie oprzec, za kazdym razem kiedy ja widze, zeby nie wyobrazic jej sobie jako jedna z czlonkin andyjskiej druzyny pilkarskiej z wioski Churubamba w Peru. Poharatana sloncem skora, chyba mocne uda i te tluste, gladkie dluuugie wlosy. A tak ladnie jej bylo w krotkich, za czasow Deszczowej.

        www.danielsilvaimages.com/more-stories/women-soccer-in-the-cuscos-sky/
    • jerryone1 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 31.10.16, 21:35
      Dzisiejszy odcinek....
      Spotkanie nowej Gazeli Biznesu, która po kilku miesiącach w GB czy gdzieś tam dorobiła się nie wiadomo czego, wracając czerwonym rumakiem z tarczą niczym BILL GATES i spotkała fajtłapowatego prawnika na drodze, który nawet rozporka nie potrafi zapiąć ale problem niewiasty rozwiązał... Czy Ruda dostała prawo jazdy za bagażnik ze świniakami, że nie wie kiedy paliwo się kończy???
      Kolejny temat... Zaczes...jako srażnik moralności... śmiech na całą Grabinę i pół Warszawy...posuwał pół wsi jednocześnie i prawi morały najlepszej policjantce w województwie, oczywiście niespodziewanie przyjeżdża Ula Wieczne Problemy...
      Andrzejek...mięśniak pod pantoflem...wątek cienki jak siki pająka.
      Brakowało tylko Chochoła cały dzień biegającego po mieście, bo ma czas na wszystko....a no i jeszcze Gibona, którego firma prowadzi się sama, bo on popierdziela po mieście w swojej koszulce wyjętej psu z gardła bujając się jak rezus w klatce jak zobaczy banana za kratą...
      • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 01.11.16, 16:40
        jerryone1 napisał:

        >Czy Ruda dostała prawo jazdy
        > za bagażnik ze świniakami, że nie wie kiedy paliwo się kończy???

        Zapewne jak samochód niepolski to nie wskazuje rezerwy paliwa. Przypomnijmy sobie, że poza Polską na przykład nie da się odebrać maila. Tak miał ojciec Antka:
        Ewunia: "wysyłałam do ciebie maile". Ojciec Antka: "nic nie wiem, byłem za granicą".

        A ja już myślałam, że najlepszy prawnik w Europie wleje benzynę, a tu się okaże, że czerwony rumak jest na olej. Ale nie. Pomknął na tej benzynie jak rakieta. Adaś w ogóle sprawdził rodzaj paliwa? Scena trwała tak długo, że spokojnie można było pokazać jak sprawdza. Ale kto by się takimi pierdołami przejmował.

        Matka Robina zaczyna się zachowywać jak jakaś nienormalna. Ona w końcu chce, żeby ten Robin był szczęśliwy z Natalką, czy chce mu namieszać? Wszystko wskazuje, że namieszać. Która matka mówi synowi: "ona wciąż coś do ciebie czuje, żal mi jej". A panna zwiała była sprzed ołtarza pozostawiając pierworodnego i jedynego syna w ciężkiej traumie. No która matka tak się zachowuje? Która zaprasza taką uciekającą pannę młodą na kawki i herbatki? Chyba przez tego lupusa coś jej pod czachą zadymiło, przypadek dla dr House'a.

        Lucek jaki postępowy. Po co ślub, wystarczy, że się kochają. Jak ślub to i rozwód, a po co to komu.
        • wiezien.nieba Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 01.11.16, 19:52
          Natalka boi sie konkurencji, wiec czym prędzej wraz z dzieckiem do leśniczówki wbije.
        • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 01.11.16, 20:51
          wawrzanka napisała:


          >
          > Lucek jaki postępowy. Po co ślub, wystarczy, że się kochają. Jak ślub to i rozw
          > ód, a po co to komu.


          Już dawno zauważył, że w tej rodzinie ślub nic nie znaczy, każde z dziecek zaliczyło po kilka rozwodów to co się przejmować ślubami wnuczków :D
      • madi138 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 03.11.16, 06:23
        Ula powiedziala, ze kupila to auto okazyjnie od kolezanki-dlaczego wiec ma polskie numery i kierownice po lewej stronie? Ciekawe swoja droga, co takiego znow zmalowala, ze az potrzebny byl jej adwokat?!
        Caly odcinek byl zdominowany przez Natalke (alez mnie wkurza to zdrabnianie!!! :P ), co uwydatnilo, jak fatalna aktorka jest Marcjanna Lelek. Drewno z niej takie, ze nawet Mroczkow pobila na glowe! Do tego wyjasnila sie tez kolejna kwestia- Natallka miala tak fatalna fryzure, ze przez caly odcinek mialam ochote ja uczesac. Umyc jej te wlosy, nalozyc odzywke, pianke, zeby je zdyscyplinowac i porzadnie rozczesac, a moze nawet potraktowac prostownica! Martusia ma podobny problem, wiec to nie moze byc przypadek. A skoro tak, to znaczy, ze jest to zabieg celowy i ma uwydatnic cechy charakteru wyzej wymienionych postaci.
        • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.11.16, 21:46
          Złota sentencja odcinka - Alusia dostała pracę za wygląd ! Mam bogatą wyobražnię, ale tego nie udało mi się ogarnąć. Niestety kreacja (ala woźna w szkole) nie wiem jakby mogła kogokolwiek porwać i zachwycić. Może muszę jeszcze jednak nad nią nad nią intensywnie popracować. ... No i znów odległość z Grabiny do Warszawy nam się tak wydłużyła, tak straszliwie, że łatwiej całą rodzinę przeprowadzić do stolicy niż Alusi do pracy dojeżdzać
          • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 07.11.16, 22:50
            A mnie znowu zastanawia praca bohaterów MjM. Ja wiem, nie pracuje w najlepszej kancelarii w Warszawie, tylko w małej firmie handlowej w Krakowie, więc pewnie swiata nie znam, ale to wychodzenie w godzinach pracy mnie niesamowicie intryguje. U nas wiadomo, że nikt problemu nie robi, żeby wyskoczyć do sklepu w budynku obok po coś do jedzenia, albo jak raz na ruski rok komuś wyskoczy kataklizm w postaci telefonu z przedszkola, że dziecko ma podejrzane krosty jak przy ospie to się zwalnia i jedzie do domu, ale żeby tak niemal dzień w dzień w ciągu dnia wychodzić na długie spacery nad jeziorami w parku... I to jeszcze przy nieregularnych godzinach pracy, niech będzie taka Monika, jak nie ma akurat klienta to niech robi co chce, do sprawy, rozprawy czy czego tam ma się przygotować, a kiedy to zrobi to jej brocha, ale taka Mucha to sory ale jak na być sekretarką i ogarniać pracę całej kancelarii to jej zasmarkanym obowiązkiem powinna być siedzieć na dupie w godzinach otwarcia dla klientów, a nie włóczyć się po okolicznych parkach...
            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 08.11.16, 06:42
              Dodajmy, że Musi-Apacz pracuje w kancelarii 1 dzień do tydzień a już praktycznie bez niej kancelaria, przestałaby chyba funkcjonować. Wszystko szast-prast ogarnęła, wyprostowała i zaprowadziła porządek w kalendarzu pani mecenas. Pracownik roku !!! No to wezmę na patelnię kolejnego mistrza w swym fachu. Alusia super-programistka. Ciekawi mnie, gdzie się zatrudniła , pokonując przy tym tysiące chętnych? Pamiętam, że na korpo kręciła piegowatym noskiem. Takie cv mogło poruszyć każdego pracodawcę sklepik z niewiadomo-czym, chwila pracy w korpo, robienie stronek na zlecenie, sprzedaż-winka-i-oliwek, no przy tym każdy młody wilk-programista odpada w przedbiegach. Zastanawiam się co się stało ? Alusia w pewnym momencie stała się wiejskà babą, znającą wszelkie leśne ścieżyny i odchody zwierzęce. Wyglądała na zadowoloną z sielankowego życia, z lubością oddawała się poznawaniu tradycyjnych przepisów i nawiązywaniem interakcji z tubylcami grabińskimi. Miał być blog z przepisami ( ba nawet książka) z zeszytu Kamizel i trzask temat umarł.
              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 08.11.16, 09:27

                • nuis Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 08.11.16, 10:04
                  latarnik88 napisała:
                  >
                  • wiezien.nieba Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 08.11.16, 10:28
                    To jest kolejny serialowy biznes, którym po paru tygodniach zaczyna przynosić takie dochody, ze pozwala na zatrudnienia pracownika, i to nie zapewne za 1000 zł na umowie zleceniu.
              • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 08.11.16, 10:45
                Co do Alusi, to też nie mogę wyjść z podziwu, jakimż to cudem pokonała z palcem w nosie kilkunastu kandydatów na miejsce. No i następna najlepsza w mieście specjalistka Mucha, bez której kancelaria życia sobie nie wyobraża.
                Ja naprawdę nie wiem, jak te biznesy do tej pory sobie radziły bez naszych niezastąpionych pracownic. Jednym słowem, właściwi ludzie na właściwych miejscach - zawsze, bez względu na miejsce :D Jak ja kocham te klimaty...:D
                • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 08.11.16, 13:02
                  majaa napisała:

                  > Jednym słowem, właściwi ludzie na właściwych miejscach -
                  > zawsze, bez względu na miejsce :D

                  Mucha supermenka. To był wyczyn sekretarski stulecia. Pani mecenas wpisała kilka osób na tę samą godzinę, hm... dobra sekretarka powinna raczej umówić panią mecenas na wizytę do lekarza, bo to ewidentnie problem z głową jest. Ja rozumiem, że można przez pomyłkę, W WYJĄTKOWYM FERWORZE umówić nakładające się spotkania, nie mając przy sobie kalendarza. Ale WPISAĆ kilka osób na tę samą godzinę? I kto jeszcze używa kalendarza książkowego? Ja rozumiem, gdyby to była babcia pani mecenas...

                  Kolejni "właściwi ludzie na właściwym miejscu": trudna młodzież ściągająca bandziorów to idealny wabik dla kawoszy szukających chwili relaksu. Gdybym miała bistro - po kelnerów szłabym prosto do kuratora sądowego. Ech, ta Kinia to ma łeb do tego biznesu, nie ma co. Rękoczyny w bistro to już właściwie standard.

                  Ala. Bill Gates Europy środkowowschodniej - wszystko na ten temat napisała już na4.

                  Generalnie odcinek nuda.
                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 08.11.16, 14:54
                    A skąd u tych młodych pracowników Kini takie zacięcie kulinarne? Ten z wyrokiem to takie kanapki robi,
                    że aż Wezół pochwalił .Kinia wychodzi do domu , zostawia młodych w bistro , a oni sobie radzą i jeszcze
                    gościa potrafią zaskoczyć.I od czasu do czasu jeszcze zdążą skręta przypalić za rogiem.
                    Taro nie widać .Ludzie jakieś szkoły gastronomiczne kończą , doświadczenie na bezpłatnych praktykach
                    zdobywają ,a ci protegowani prosto z ulicy i do szykowania jedzenia przystępują.
                    Takie osoby to najwyzej zmywak okupują a nie dania szykują i gościom serwują.
                    • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 08.11.16, 15:27
                      Skoro młody gastronom ma problemy z prawem i z gotówką, znaczy się Kinia planuje zostać nominowana w kategorii anioł dekady albo lubi świeży dopływ adrenalinki, udostępniając bezproblemowo kasetkę z gotóweczką. I wracając do ideału sekretarki, w nie ma się co dziwić, że Mucha w godzinach pracy zalega na ławeczce. W tej kancelarii nie ma zwyczaju trwonić czasu na przesiadywanie w niej. Sam szef Adaśko, od wielu miesięcy tam nie bywa, wspólniczka Martusia dała na kilka miesięcy dyla w celu oczyszczenia i odnalezienia samej siebie w kolumbijskich chaszczach.
                      • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 08.11.16, 22:09
                        Odcinek kabaretowy z Wargasem w roli głównej. Telefon w strategicznym momencie. Już myślałam, że to Helenka kichnęła, ale to z pracy. I ten sardoniczny uśmiech: "jedźcie beze mnie, kocham cię". A potem wizyta u Helen i flirt z Rudą. I udawana zazdrość o blond rakietę.

                        Ambergold - mistrz świata. Nic nie powiedział, że wyjeżdża na leczenie, żeby oszczędzić Plejce stresu. Tymczasem i tak zadzwonili do Playa ze szpitala i gnał na złamanie karku. Tera Ambergold wykituje w przededniu wesela i znów zadzwonią do Playa. Normalnie "cukierek albo psikus". Cały Ambergold.

                        Zbolały Lemur i zbolała baletnica to zbyt wiele.
                        • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 08.11.16, 22:35
                          Kabaret , kabaret i nic więcej.
                          Kolejna męczennica czeka w kolejce na wsparcie Gibona ,czyli japońska baletnica.
                          A blond rakieta wreszcie się doczekała pozytywnej oceny w tej rodzinie , chociaż z ust Wojtusia płynącej,że jest z górnej pólki.
                          Nie dla niej śmiganie po korcie z rakietą tylko zbieranie piłek po Paniczu Wojtusiu.
                          • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 08.11.16, 22:42
                            Za to Lemur w przeciwieństwie do MojejAsi wykazała się jakimś charakterem i zjechała Gibona ze znalazł sobie darmową sprzątaczkę i opiekunkę do dziecka i lata za Primabalerinami po miescie. Ale potem jej charakter znikł i zajęła się klasycznym połykaniem krokodylich łez.
                            • konwalka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 09.11.16, 00:08
                              ale przyznacie, że jak Jaca spojrzy na mojąsie, to cos takiego zawisa w powietrzu...
                            • lodomeria Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 09.11.16, 01:22
                              A propos sprzątaczki: jaki burdel mają Iza i MArcin w kuchni! Matko kochana! Mieszkanie niby minimalistyczne, a w kuchni wszystko na blatach, pięć ręczników we wszystkich kolorach tęczy. Wszędzie wszystkiego nastawiane. Ani jednej pustej powierzchni. I jeszcze ogromne zdjęcie dzieciaka na ścianie. Dzieciaka, który zazwyczaj dwa metry obok od tej ściany siedzi.
                              • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 09.11.16, 08:13
                                Przypomniała mi się jeszcze scena z salą weselną. Balony i sztuczne kwiaty. Poważnie? Ta sala nie wyglądała jak sala w remizie, którą można wynająć u Pani Halinki tylko jakaś elegancka ąę oranżeria i do k. nędzy nie mają wliczonej w cenę "talerzyka" jakiejkolwiek dekoracji? Tylko dopiero potem kalkulują i wychodzi im, że mogą zaproponować jedynie balony??? A nawet jeśli to nie ma np. opcji tańszych kwiatów/mniej kwiatów tylko balony???
                                • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 09.11.16, 09:32
                                  Odnośnie dekoracji sali to menadżer się wypowiedział , że, za skromnie ale elegancko należy dopłacić
                                  3000 zł , bo w budżecie Wargasa to jedynie stać na balony i sztuczne kwiaty.Oczywiście Siwy wziął go
                                  na stronę i zapowiedział , że pokryje dodatkowe koszty, ale w tajemnicy przed Wargasem.

                                  Ja mam nadzieję , że rozwinie się tak , jak pisała Wawrzanka , że gasnący Ambergold wezwie Blondrakietę
                                  na ostatnie pożegnanie i zamiast wesela będzie stypa.Ale bez MojejAsi , która pojedzie z Siwym do ojca i
                                  już zostanie w tych Alpach.Wreszcie jej się ten ptasi móżdzek przelasuje i rzuci to tałatajstwo Wargasowe
                                  i pozwoli się rozpieszczać Jacusiowi.

                                  Co kolejna bohaterka , to większa ofiara losu.Baletnica związana z jakimś starym przemocowcem ,żonatym dodatkowo.
                                  • mariamm87 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 09.11.16, 10:02
                                    Nie wiem, jak ja ślub urządzałam 5 lat temu to wyglądało to tak, że menager/właściciel sali przedstawiał (podczas wizyty na miejscu lub mailem) taki wstępny cennik ile dań ciepłych w jakiej cenie za osobę, co jest jeszcze w tej cenie (jakieś zimne przekąski, napoje, ciasta, owoce) oraz jaka w tej cenie jest zapewniona dekoracja sali. Jeżeli chciało się więcej ozdób to albo na własną rękę, albo faktycznie się dopłacało menagerowi ale generalnie było to jasne wszystko już w momencie pierwszej rozmowy. Do tego wszystkie te informacje były zawarte w umowie, którą spisywało się w momencie rezerwacji sali. Gdyby mi wtedy wyleciał menager 2 miesiące przed ślubem z tekstem, że "ee jednak to była zła kalkulacja i jednak w cenie nie będzie ciast i tortu tylko herbatniki z lidla" to bym chyba gościa wyśmiała, w umowie są ciasta i mają być ciasta, guzik mnie obchodzi, że nie umiecie sobie policzyć ile wziąć za osobę, żeby zapewnić to co spisane w umowie.
                                    Więc czyżby Tomcio jednak umowy nie podpisał? Jeżeli nie to jakim cudem taka sala zostaje wolna na popularny ślubny miesiąc jakim jest Wrzesień? Czy rozmowa Tomcia wyglądała tak, że przyszedł i powiedział "Mam 10 tysięcy, zróbcie mi za to wesele na 80 osób!" i tyle? Jak tak to Pan menager w fioletowej koszuli powinien umrzeć ze śmiechu.
                                    • nuis Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 09.11.16, 11:16
                                      Wydaje mi się, że w komentarzach osoba porzuconego narzeczonego zupełnie nie cieszy się popularnością. A szkoda. Jakiż on przebiegły, wredny i zawzięty. Co najważniejsze jest zawsze w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie, tak by cyknąć kompromitującą fotkę Gibonowi w objęciach z japońską baletnicą. Mam podejrzenia, że jego osoba odegra niezwykle istotną rolę w dramacie Lemur-Marcinek-tancerka Gdy pojawia się kryjąc się, w cieniu za filarem, nieodmiennie słyszę "a nimi podąża tajemniczy don Pedro, szpieg z krainy deszczowców - caramba "
                                      • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 09.11.16, 11:46
                                        nuis napisała:

                                        > Wydaje mi się, że w komentarzach osoba porzuconego narzeczonego zupełnie nie ci
                                        > eszy się popularnością. A szkoda.

                                        Podzielam tę opinię. Blond Ciacho ma lekko krzywe nogi, ale i tak ładniejszy jest od Gibona. Jeśli chodzi o zarobkowanie to dzieli on los wszystkich naszych bohaterów, mianowicie - w godzinach pracy zajmuje się spacerami, zwiedzaniem otoczenia, intrygami i stalkingiem. Jest więc pod tym względem postacią przeciętną. Usilnie próbuje wsadzić kij w małpie mrowisko, by spłoszyć Lemura i Gibona. Trzymam kciuki za jego skuteczność.
                                    • wiezien.nieba Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 09.11.16, 11:21
                                      Ja wciąż liczę na to, ze Joasia oprzytomnieje, zostawi Tomka, przemądrzałego Wojtusia, który rzekomo ma być zabawny i jednak będzie z Jackiem czy jak mu tam. Kobiety w tym serialu to w większości straszne męczennice, ktore w dodatku zamęczają swoimi problemami wszystkich dookoła.
                                • lodomeria Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 09.11.16, 23:01
                                  Nie zauważyłaś? Ta sugestia o sztucznych kwiatach i balonach była wypowiedziana z takim skrzywieniem twarzy i wyrazem dezaprobaty, żeby nawet przaśna plejka połapała się, że tego typu dekoracje to obciach, i że trzeba wyskoczyć z kasy.
                                  Trick sprzedażowy rodem z amerykańskiego salonu używanych samochodów z lat 80.

                                  Swoją drogą, to scenarzystę w porę naszło opamiętanie i Dobry Wróż jednak dorzucił "oczywiście w miarę rozsądku" tuż po "cena nie gra roli", ale i tak jego negocjacje powaliły.
                              • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 09.11.16, 12:40
                                Mnie rozwala cały ten wątek z wynajęciem sali. Najpierw Wargas cyk-pyk i już wynajął wypasioną salę, po prostu na niego czekała. Teraz wygląda na to, że kompletnie niczego nie musiał dogrywać i podpisywać w związku z tym, bo inaczej pan fioletowy menadżer nie wstawiałby farmazonów o balonach i sztucznych kwiatach. No, ale oczywiście, jak to w filmie, znalazł się dobry wróż-Jacek, który wszystkie niezbędne dodatkowe koszty poniesie, byle tylko MojaAsia była szczęśliwa. No i na koniec wisienka na torcie - rozbrajająco naiwna MojaAsia, która oczywiście (jakże by inaczej) nie skumała całej tej żenady z kosztami i uroczo ucieszona opowiada Wargasowi, jak to nie dość, że będą mieli wypasione wesele roku, to jeszcze w budżecie się zmieścili. A swoją drogą, to ciekawam, jakiż to ten budżet założyli, że fioletowy menadżer pozwolił sobie na taką obcesowość.
                            • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 09.11.16, 12:53
                              A Gibonowi to chyba wkrótce przyznają order "pocieszyciela i wspomożyciela zbolałych panien z problemami". Już nie wiem, którą z kolei z opresji wybawia...
                              • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 09.11.16, 13:12
                                Oni tylko o jedzeniu myślą .Sobota , Wargasowa czereda nakarmiona przez Rudą , Moja Asia z Siwym po przepysznym , sutym obiedzie , tylko Wargas o suchym pysku.Wszyscy zjawiają się w
                                domu i Wargas krzyczy od progu , że głodny , Wojtuś dokrzykuje ,że on też , to Asia nieśmiało,
                                że ona też by coś zjadła.
                                To co , boi się przyznać lubemu , że już jadła obiad , jak człowiek , zaproszona przez faceta do restauracji , a przedtem relaksowali się na łonie natury ,jak wolni ludzie.Nieśpiesznie spacerując i bawiąc się rozmową?A na zakończenie dnia , kurier z przesyłką i prezentem i liścikiem ,
                                żeby rozwijała swoje pasje.
                                Wargasie głodny ? To szoruj do kuchni i przyrządż posiłek dla swojej czeredy.
                                Ona bała się przyznać , że przyjemnie spędziła czas , z dala od wrzasków Wojtusia i zapaszku
                                pieluch Helenki.Jeszcze brakowało , żeby Wargas z byłą i obecną oraz dziećmi powędrował na
                                basen.
                                • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 09.11.16, 13:31
                                  No i oczywiście MojejAsi nie wypada wykpić się, jak Rudej, gotową pizzą, tylko musi przyrządzić zdrowy, domowy posiłek dla rodzinki, koniecznie z surówką.
                                  I faktycznie widać, że nie ma za bardzo ochoty poruszać z Wargasem tematu Siwego, bo coś chyba wreszcie w niej "zaskoczyło", takie mam wrażenie. Wargas, zdaje się, też chyba zaczyna coś trybić. Teraz Ambergold powinien wykazać się wyczuciem chwili i kopnąć w kalendarz, żeby MojaAsia miała pretekst do odłożenia ślubu, co niewątpliwie skrzętnie wykorzysta nasz dobry wróż - Siwy.
                                  • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 09.11.16, 14:33
                                    majaa napisała:

                                    > Teraz Ambergold powinien wykazać się wyczuc
                                    > iem chwili i kopnąć w kalendarz, żeby MojaAsia miała pretekst do odłożenia ślub
                                    > u, co niewątpliwie skrzętnie wykorzysta nasz dobry wróż - Siwy.

                                    :D :D :D

                                    Dobrze by było, coby zgon Ambergolda nastąpił równocześnie z jakąś trzydniówką Helen. Wtedy Wargas będzie musiał lecieć do apteki, a nie do Austrii. Do Austrii poleci Play z Siwym. Tuląc do piersi prochy Ambergolda Play zda sobie sprawę jak wiele go łączy z Siwym. I jak niewiele z wargasowym plemieniem. W depresję popadnie, a Wargas nie będzie miał do tego głowy, bo Helen po trzydniówce złapie ospę wietrzną. I w końcu ten "sprzęt z najwyższej półki" nie będzie zalegał w wargasowym pawlaczu, tylko będzie w użyciu. Play zapisze się na tenis, na basen, do kosmetyczki, na kurs gotowania Le Cordon Bleu Paris... i zrozumie co on miał z tym Wargasem.
                                    • jerryone1 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 09.11.16, 15:11
                                      Trzydniówka to już w tym przypadku byłby ostry dyżur...myślę, że krzywe piardnięcie Helen w zupełności wystarczy, żeby Wargas jak pies z pełnym pęcherzem na pustyni leci do najbliższej oazy, leciał do Rudej, na odchodne rzucając oczywiście "Kocham Cię" w stronę plejki.

                                      Scena Gibona pocieszyciela Chinki Balerinki i zaczajonego tygrysa lovelasa z komórką :)...prawie tak porywająca jak talent komputerowy Pavulonowej i kariera Siuxa...
                                      • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 09.11.16, 23:54
                                        😂💜
                                      • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 10.11.16, 09:44
                                        Chinka Balerinka! Ksywka idealna :D
                                        • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 10.11.16, 14:11
                                          wawrzanka napisała:

                                          > Chinka Balerinka! Ksywka idealna :D

                                          Miodzio!!!
                                          Tak samo jak ksywka dla lemurzego eksa - Przyczajony Tygrys :DDDDDD
                                      • kosheen4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 13.11.16, 01:03
                                        Gibon stary chłop, dzieciaty, w związku który chociażby ze względu na dziecko powinien być w miarę poważny... ta, jasne. Ktoś ma kłopoty, obiecałem że nie powiem, rzewne pitolenie. Tajemnica roku, dziewczyna wydymana przez żonatego kochanka. Zdradzić nie można, chociaż to by uzdrowiło atmosferę w domu, ale nie. Sekrety ważniejsze. Litości.
                                    • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 09.11.16, 16:00
                                      Amen. Taki wariant wydaje się najlepszy :D
                                      Bo normalnie aż żal patrzeć na tego Siwego i serce się kraje, jak on cierpi w milczeniu, patrząc tęsknie na zdjęcie Playa w telefonie.
                                      • jerryone1 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 10.11.16, 11:34
                                        Ciekawe, czy mają siebie w znajomych na fejsie :). Znając Wargasa, to jak się połapie o co kaman to pojedzie na akcję do Wiednia :) z Rudą i Helen oczywiście na tylnym fotelu (jak zwykle nie będzie problemu z wolnym w pracy).
                                        Dialog Siwy-Wargas-Plejka:
                                        W: A co Wy tu robicie? Ja spokojnie przewijam kupsztala Helen ku zachwytowi Wojtusia a tu telefon od mojego informatora, że się migdalicie.
                                        P: Ale Tomuś...to nie tak...ugotuję Ci rosół, zrobię frytki, kurczaka i surówkę.
                                        Ś: Właśnie, że tak! Zostaliśmy znajomymi na fejsie i MojaAsia zmieni zaraz status na "w związku z Siwym"
                                        W: MojaAsiu...już Cię nie kocham, Wojtuś, Ruda, Helen - idziemy stąd tu jest patologia.
                                        • karolla44 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 14.11.16, 16:01
                                          Błagam, niech ktoś powie, że tez był na "Jestem mordercą" i przez cały film miał wrażenie patrząc na głównego bohatera, że to Franek-Robin :D Dla tych, co nie widzieli www.filmweb.pl/film/Jestem+morderc%C4%85-2016-753545/photos/604499, www.filmweb.pl/film/Jestem+morderc%C4%85-2016-753545/photos/604498. Wiadomo, że starszy, ale naprawdę bardzo podobny
                                          • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 14.11.16, 19:48
                                            Obejrzalam trailer, faktycznie, caly Franek, tylko 20 lat pozniej. I nawet Mlody z fan(f)arami jest :)
                                            • konwalka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 14.11.16, 21:56
                                              fakt, ktos celnie zauwazył
                                              babcia kamizela jeszcze w trumnie bedzie jebac jak beduin, zeby zaspokoic familije
                                              ona jedną reką robi gołąbki, drugą warzy sos, trzecią grzechocze nad hanusią, czwartą opie... lucka...
                                              • roks30 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 15.11.16, 08:43
                                                Ula jak wychodziła szukać tych "dzieci" to torebkę wrzuciła do swojego wypasionego auta potem u Robina nagle ją miała. Poza tym śmieszy mnie uleganie szantażom zdjęciowym w dzisiejszych czasach kiedy w mig można zrobić sto tysięcy kopii. Skąd ona będzie pewna, że kiedy da mu kasę z auta to on zdjęć nie wstawi do neta, każe mu oddać negatywy czy jak buahahaha!
                                              • jerryone1 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 15.11.16, 08:53
                                                Piątą gra z Luckiem w szachy :)
                                                • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 15.11.16, 09:00
                                                  Ja Ulę zaczynam tolerować troszkę , może jej głupota potęgująca zainteresowanie facetami , którzy jej
                                                  nie chcą a nawet atakują , zmieni wreszcie postrzeganie świata.
                                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 15.11.16, 09:05
                                                    A dziecko Natalki tylko leży , już chyba ma z 14 m-cy.Makiem ją poją , czy co?
                                                    Nakręcili scen z Hanią na zapas , jak miała 8 m-cy i teraz jadą z tym do 2 latek.
                                                  • nuis Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 15.11.16, 09:35
                                                    Pochylę się nad Zaczesem, jak zrozumiełam, stoi już nad grobem. Nie wiem co się stało, bo MJM oglądałam od połowy i przyznam, że bardzo dokładnie. zatem pewne fakty uszły mojej uwadze. Wnioskuje, że jest źle o czym wnioskuje ze sceny, kiedy to pojawił się u swojej żony Ewuni a ona zamiast zająć się zdruzgotanym małżonem, pochłonięta była przez wir pracy. O powadze sytuacji świadczyła też rozmowa przez zestaw głośnomówiący wykonany do synów, którym Zaczes przekazywał przesłanie. Jak mniemam miało to stanowić akt ostatniej woli. Zwracam się do forumowiczów z prośbą o wyjaśnienie na co Mareczek umiera i jak się o tym dowiedział?
                                                  • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 15.11.16, 09:52
                                                    nuis napisała:

                                                    > Zwracam się do forumowiczów z prośbą o wyjaśnienie na co Mareczek umiera i jak się o tym dowiedział

                                                    Suspens w tym serialu jest na najwyższym poziomie i obejrzenie całego odcinka niewiele by zmieniło. Po odebraniu wyników Zaczes postanowił wywabić Ewunię wprost z mega-hiper-super ważnej konferencji, na której chyba tylko papieża brakowało (mniemam, że Donald Trump się stawił). Nie wiemy po co to było, ponieważ umierający Zaczes zdawał się celowo uśpić czujność współmałżonki. Nie dał po sobie nic poznać i nie wzbudził w niej czujności, która sprawiłaby, że jednak na wieczór wróciłaby do domu. Powiedział jej, że "to nic pilnego". Dlaczego miałaby mu nie uwierzyć? W sumie miał rację, ponieważ nasi bohaterowie stoją nad grobem (mają bandytów na karku/ulegają wypadkowi/zostają porwani - niepotrzebne skreślić) w co trzecim odcinku. Tak więc wiemy tylko tyle, że to nic pilnego.
                                                  • jerryone1 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 15.11.16, 13:14
                                                    Każdy bohater musi umrzeć, ale tak trochę w każdym sezonie minimum raz. Tylko Hanka się wychyliła i jebs...raz a porządnie w kartony..to się nazywa klasa sama w sobie, aż ją Duda pośmiertnie odznaczył za bohaterstwo.

                                                    Zaczes to prowadzi chyba jakąś gierkę z kostuchą...znają się już jak łyse konie...czekać tylko jak uda się do super prawnika Ciapy Adasia albo najlepszego mecenasa Chochoła spisać testament. Wszystko oczywiście w tajemnicy przed żoną...nie ma co jej takimi pierdołami głowy zawracać...nie pierwszy raz umiera, więc nie ma o czym mówić.

                                                    Na konferencji brakowało papieża, bo akurat był poświęcić BISTRO ZA ROGIEM...trzeba było wygnać złe duchy nękające ten przybytek płynący grubą gotówką i wolnym czasem.
                                                  • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 16.11.16, 00:20
                                                    jerryone1 napisał:

                                                    > Każdy bohater musi umrzeć, ale tak trochę w każdym sezonie minimum raz. Tylko H
                                                    > anka się wychyliła i jebs...raz a porządnie w kartony..to się nazywa klasa sama
                                                    > w sobie, aż ją Duda pośmiertnie odznaczył za bohaterstwo.

                                                    :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
                                                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 16.11.16, 08:38
                                                    Ponoć Budzyn dostał rolę w komisarzu Alexie, ciekawe czy w związku z tym czeka nas spektakularne odejście? Dajmy na to oprze się Muszej pokusie i pogna przez kolubijskie lasy galeryjne czy prerie w poszukiwaniu najwspanialszej i najpiękniejszej kobiety jego życia Martusi ... Jeśli chodzi o Marysie jej zanużanie się w inny świat za pomocą patrzenia w dal zaraz przejdzie w stan stały. Cały czas zachodzę w głowę skoro rozstała się z Bilobilem wciąż ucina dobie pogawędki z jego prawnikiem i wysiaduje z Santaną na szpitalnym korytarzu. Czy ktokolwiek ze służby zdrowia może jej udzielać jakichkolwiek informacji na temat zasysacza makaroników? Przecież to nie rodzina ...
                                                  • madi138 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 16.11.16, 00:07
                                                    Ja tylko przypominam, ze pare lat temu Zaczes malo sie nie przekrecil, byl w spiaczce, a potem byl sparalizowany i jezdzil na wozku. Owszem, mozemy podziwiac ile w jego przypadku pomogla zagraniczna rehabilitacja, ale nie ludzmy sie, ze wyszedl z tego zupelnie bez szwanku. Obstawiam, ze to nawrot jakichs komplikacji po tamtym wypadku albo Zaczes okaze sie bezplodny- wszak cos tam przebakiwali ostatnio o dziecku z Ewa :P
                                                  • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 15.11.16, 09:38
                                                    Wątek Zaczesa i Ewuni tak mnie zmęczył, że ledwo dotrwałam do końca odcinka. Standard w mjm: mam problem, będę się snuł jak smród po gaciach wokół tych, którym chcę coś powiedzieć, będę im truł i przerywał ważne spotkania, ale jak wybiegną z tych spotkań i zapytają "o co chodzi" to powiem: "nic, wszystko w porządku". Rzyg.

                                                    To, co robi Justyna nazywa się molestowaniem seksualnym i najwyższa pora, aby Staszek zajął się tą sprawą oraz wydał zakaz zbliżania się.

                                                    A odnośnie Kamizeli to jeszcze szóstą rękę powinna mieć. Coby wsiadła do czerwonego ferrari i wysadziła się w powietrze razem z tym samochodem. Byłoby to szczęśliwe zakończenie debilnego wątku czerwonej rakiety. Przy czym Kamizela sfrunęłaby jak ze spadochronem na podwórko przed domem. Bo ona musi żyć.
                                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 15.11.16, 09:56
                                                    Czym tak naprawdę zdesperowana Ula zajmowała się w UK i dzięki jakiej pracy zarobiła szybkie i duże
                                                    pieniądze , że starczyło jej i na utrzymanie i na samochód , chyba , ze faktycznie auto kupiła za odszkodowanie , które wyrwał Adaś od złego kochanka.A ten się mści i grozi szantażem , czyli zapłać
                                                    albo ujawnię twoje nagie zdjęcia w sieci.Pojechała za granicę i pierwszemu lepszemu dała się obfotografować na golasa.A teraz mecenasie ratuj.
                                                    Robin może tak lubi , z jedną mieszka bez zobowiązań a druga go obściskuje a trzecia obserwuje i zazdrości.I to wszystko pod okiem mamusi , która ledwo z życiem uszła .
                                                  • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 15.11.16, 23:07
                                                    Dlaczego pierwszemu lepszemu? Ja zrozumiałam, że to jej chłopak był.
                                                    Swoją drogą podobało mi się, jak obsztorcowała Laleczkę Chucky :P
                                                  • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 16.11.16, 12:14
                                                    wawrzanka napisała:

                                                    > To, co robi Justyna nazywa się molestowaniem seksualnym i najwyższa pora, aby S
                                                    > taszek zajął się tą sprawą oraz wydał zakaz zbliżania się.
                                                    >

                                                    Ale podobało mi się, jak Robin ją do pionu ustawił, a potem Ulka. Ja na miejscu Laleczki to bym się tej Ulki autentycznie bała, bo może przy... łożyć ;D


                                                  • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 16.11.16, 17:37
                                                    majaa napisała:

                                                    > Ale podobało mi się, jak Robin ją do pionu ustawił, a potem Ulka. Ja na miejscu
                                                    > Laleczki to bym się tej Ulki autentycznie bała, bo może przy... łożyć ;D

                                                    Bo Laleczka źle się za to zabiera. Jeśli naprawdę chce rozbić związek Robina i Natalki to powinna wymyślić jakąś porządną intrygę, zamiast się czaić i molestować tak bez polotu.
                                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 16.11.16, 18:00
                                                    Napita Mucha wparowała do sypialni i osunęła się na Kingę.Nieprzytomna .

                                                    Dobrze , że u Pavoluna choroba wirusowa rozłożyła rodzinę .Wpadł rano z prezentem i tłumaczył się za
                                                    rodzinę , że nie przyjdą .
                                                    Jak by przyszli na imieniny ,to Indianin muszy zaczął by się kleić do swojej starej miłości i lać łzy jaka to ona samotna i nieszczęsliwa i jak się żle czuje i chce do domciu i Pavulonik byłby w niebezpieczeństwie.
                                                    Bo przecież należałoby chorą , osamotnioną odwieżć do domu , bo tam przecież kot głodny.
                                                    A tak o kocie zapomniała , ani słowa nie wspomniała.Pewnie zwierzak wyprowadził się do sąsiadów.
                                                    i opuszczona
                                                  • jerryone1 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 17.11.16, 07:52
                                                    A Uchodźca to chyba na wygnaniu na Sybir, albo piechotą do Kuwejtu idzie...tyle czasu na obozie siedzi, że chyba muszą go przemeldować na stały pobyt...
                                                  • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 17.11.16, 14:54
                                                    No właśnie, taka opuszczona i zalana, że o kocie zapomniała. Potem jak już wróci z wywczasów u Kini, to się może okazać, że kot z głodu zdechł i będzie kolejna rozpacz w rodzinie.
                                                  • madi138 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 15.11.16, 23:55
                                                    Ona ewidentnie cierpi na syndrome DDA i powinna isc na terapie :P
                                              • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 15.11.16, 21:17
                                                konwalka napisała:

                                                > babcia kamizela jeszcze w trumnie bedzie jebac jak beduin, zeby zaspokoic famil
                                                > ije
                                                > ona jedną reką robi gołąbki, drugą warzy sos, trzecią grzechocze nad hanusią, c
                                                > zwartą opie... lucka...

                                                :D:D:D
                                                W koncu ktos nazwal sprawe po imieniu!
                                                • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 15.11.16, 21:56
                                                  A ten odcinek pod znakiem Dochtorowa Madzia -bohater domu i kancelarii. Z opresji uratuje i tort zrobi i dokumenty poskłada i błyśnie oczkiem w kierunku mocno zainteresowanego Budzyna. Ideał w jednym opalonym ciele, niestety zupełnie niedoceniony przez mężulka, co nie pisze i nie dzwoni ranki i wieczory. Za to Martusia ma wyczucie chwili i dzwoni w chwili, gdy pewnikiem Budzynowi w głowie rodzą się myśli różniaste, dzięki dzielnej Dochtorowej. Co ciekawe Martusia już sprytnie Anulki się pozbyła a sama oddaje się działalności charytatywnej...Przecież na wakacje z corcią wyjechała.
                                                  • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 15.11.16, 22:52
                                                    I patrzcie, jakie to dziwne. W tygodniu zamiast pracować, to snują się po parkach albo po kawiarniach przesiadują. A w niedzielę prawie wszyscy do roboty polecieli :D
                                                  • wiezien.nieba Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 16.11.16, 08:46
                                                    Ja to aż wzruszyłam sie losem Madzi i zaczęłam sie zastanawiać czy to faktycznie taka tragedia, jak ambitny facet z dobrym zawodem wyjedzie na kilka miesięcy w celach zawodowych, ze aż trzeba sie nas sobą wszystkim dookoła użalać i upijać winem z rozpaczy?
                                                    Marysia jest kreowana na bezdennie głupia postać, kobiecie w takim wieku nie przystoi być taka głupia i naiwna.
                                                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 16.11.16, 09:09
                                                    Tak, Madzia nasza kochana, wpadła na amen w odchłań rozpaczy z żalu za mężem ,co w dalekie ciepłe strony pojechał. W związku z tym przy okazji o swym sercu zapomniała, bo ostatnio co i raz widzimy jak sięga po kielonek czy butelkę. Już nie dyszy i nie mdleje na każdy napataczającysię płotek. Czyżby jakiś problem alkoholowy nam się szykował ? zawiezien.nieba napisała:

                                                    > Ja to aż wzruszyłam sie losem Madzi i zaczęłam sie zastanawiać czy to faktyczni
                                                    > e taka tragedia, jak ambitny facet z dobrym zawodem wyjedzie na kilka miesięcy
                                                    > w celach zawodowych, ze aż trzeba sie nas sobą wszystkim dookoła użalać i upija
                                                    > ć winem z rozpaczy?
                                                    > Marysia jest kreowana na bezdennie głupia postać, kobiecie w takim wieku nie pr
                                                    > zystoi być taka głupia i naiwna.
                                                  • beakarp Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 16.11.16, 09:11
                                                    czego ona poleciała jak ostatnia debilka do tego szpitala zamiast zostac na imprezie u synowej? Kupy sie to nie trzyma...
                                                  • misterni Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 18.11.16, 01:06
                                                    Maria skretyniała do reszty. Kiedyś była mądrą, wspierającą kobietą, matką, teraz jest kompletną idiotką, znacznie bardziej naiwną niż moja 13letnia córka.
                                                • madi138 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 15.11.16, 23:54
                                                  Taka niby idealna z nich rodzinka, a jakos nie wstyd im tak wyzyskiwac babcie, ktora ma juz swoje lata. Dom pelen zdrowych ludzi w sile wieku, a starsza kobieta odwala cala robote i jeszcze nianczy niemowle. Do tego jacy sa bezczelni- Kamizela stara sie, pichci, piecze, podaje pod nos, a poten przyjdzie taka jedna i kreci nosem, ze ona teraz nie bedzie jadla!
                                                  • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 16.11.16, 09:00
                                                    madi138 napisała:

                                                    >Kamizela stara sie, pichci, piecze, podaje pod nos, a poten przyjdzie taka jedn
                                                    > a i kreci nosem, ze ona teraz nie bedzie jadla!

                                                    I rzuci na odchodne "jesteś najlepszą babcią na świecie i robisz najlepsze gołąbki", co oznaczało mniej więcej tyle co: "musisz zawsze być przygotowana, bo tak robią dobre babcie. Ale dziś akurat jem na mieście i mam w dupie twoje gołąbki."

                                                    Indianin... "Przygarnijcie mnie". Nożesz kurka wodna! Wtrynia się do rodziny z dwójką dzieci, bo nudzi się sam w domu. Jak pusto musi być w tym łbie. Ona nie ma żadnych koleżanek poza Kinią? Nie może cieszyć się chwilową wolnością? Zdaje się, że Uchodźca wyjechał na krótko. Zamiast korzystać z oferty kulturalnej stolicy, nawiązywać nowe znajomości i cieszyć się swoim przeszczepionym sercem - ta larwa włazi komuś na głowę i truje i smęci i przynudza.

                                                    Afera tortowa Chochoła... To miało być zabawne? Że stary chłop - mając do dyspozycji cały Internet - nie umie zrobić ciasta? Że upierniczy całą kuchnię tak, jakby miał dwa lata i mama kazała mu przygotować kolację na 20 osób? Ha-ha-ha. A jak już zrobił ten biszkopt - spalił go na węgiel przebywając cały czas w kuchni, starając się bardzo i dysponując zegarem. Ha-ha-ha po raz drugi. Jakie to zabawne. A raczej tragiczne, bo prawdopodobieństwo spalenia ciasta przez zdrową na umyśle dorosłą osobę w takiej sytuacji równa się zero. Dlatego wybaczcie scenarzyści, ale takie żarty mogą śmieszyć chyba tylko was. Poprzeczka nieco wyżej, bo udowadniacie z każdym odcinkiem, że jesteście głupsi od waszego targetu.
                                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 16.11.16, 09:16
                                                    Santana nazwał akcję samobójczą Bilobila kryminalisty trafnie -żenada .Stare chłopisko trzyma na uwięzi
                                                    podstarzałą amantkę , nasyła śledzącego i będzie groził śmiercią Arturowi.Ona współczuje kryminaliście
                                                    i będzie siedziała pod izolatką aż ten się nie wybudzi.
                                                    Dała by spokój a nie poddaje się terrorowi makaronowemu.
                                                    Maryja rodzinę odstawiła na bok i tylko Bilobil się liczy.Kryminalista liczy , że odsiedzi wyrok i wróci do Maryji.

                                                    Mucha , tak, ona nie może być sama , pije wino w dużych ilościach i kawy nie odmawia.
                                                    Władowała się Kindze do sypialni i pijana prześpi do rana.
                                                    Dlatego pisałam kiedyś , że powinna zająć się np studiami , Mały Uchodżca już duży , mąż jak wróci ,
                                                    to też będzie zajęty a ona co? Wieczna specjalistka od ksero i opowiadaczka jak to w Sudanie było.
                                                  • nuis Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 16.11.16, 09:28
                                                    Hahahaha. Ten tort nie był tylko przypalony, tylko sfajczony na amen. Z piekarnika buchał dziki dym jak po mega-pożarze. Perła nic, smrodu przypalenizny nie poczuł, tylko kręcił się w kółko w kuchni pośród rozwalonego stosu naczyń z zawartością. Masakra.

                                                    Czy nikt nie doceni efektu humorystycznego w postaci prezentu od Przylgi pt Kamasutra ?

                                                    Motyw samotności i niezrozumienie dominuje w ostatnich odcinkach MJM: samotny Zaczes i jego Ruda córka, samotna Mucha i Przylga, aż płakać się chce .

                                                    wawrzanka napisała:

                                                    > madi138 napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > Afera tortowa Chochoła... To miało być zabawne? Że stary chłop - mając do dyspo
                                                    > zycji cały Internet - nie umie zrobić ciasta? Że upierniczy całą kuchnię tak, j
                                                    > akby miał dwa lata i mama kazała mu przygotować kolację na 20 osób? Ha-ha-ha. A
                                                    > jak już zrobił ten biszkopt - spalił go na węgiel przebywając cały czas w kuch
                                                    > ni, starając się bardzo i dysponując zegarem. Ha-ha-ha po raz drugi. Jakie to z
                                                    > abawne. A raczej tragiczne, bo prawdopodobieństwo spalenia ciasta przez zdrową
                                                    > na umyśle dorosłą osobę w takiej sytuacji równa się zero. Dlatego wybaczcie sce
                                                    > narzyści, ale takie żarty mogą śmieszyć chyba tylko was. Poprzeczka nieco wyżej
                                                    > , bo udowadniacie z każdym odcinkiem, że jesteście głupsi od waszego targetu.
                                                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 16.11.16, 09:48
                                                    Dziewczyna zza firanki ostatnio jakaś smętna się zrobiła. Wiecznie żałość z niej emanuje, w oczach łzy i jakieś tajemnicze problemy egzystencjonalne. Kolejna metamorfoza. Gdzie się podziała ta wesoła, rozrywkowa dziewczyna? Czy już zakonczyła etap życia związany z Piotrusiem?
                                                  • lipcowapanna Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 16.11.16, 17:29
                                                    Przylga żadnych zainteresowań poza Perłą nie ma? Prawa nie chce studiować, bo to pomysł Wezóła, ale o żadnym innym kierunku nie wspomniała. Albo mi umknęło.
                                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 16.11.16, 09:53
                                                    nuis napisała
                                                    >
                                                    > Czy nikt nie doceni efektu humorystycznego w postaci prezentu od Przylgi pt Kam
                                                    > asutra ?

                                                    Jak to się mówi , głodnemu chleb na myśli , Przylga nigdy nie zbastuje w kwestii zalotów
                                                    do Perły ,
                                                    Tylko ten jeden , jedyny na świecie , wybranek , a że ojciec mu wypłaca pensję , to tym
                                                    lepiej , bo zawsze musi być dostępny i wysłuchać rozterek znudzonej dziewczyny.
                                                  • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 16.11.16, 11:29
                                                    Wczorajsza akcja "Przygarnij Indianina" była tak żenująca, że aż oczy odwracałam. Pani Dochtorowa zeszła do poziomu emocjonalnego Małego Uchodźcy, choć on wydaje się bardziej dojrzały od niej. Skoro mąż nie przyjeżdża, to nie można do niego polecieć? Ja to bym chciała do Kuwejtu zawitać, fajnie tam czas spędzić. Ale widać Indianin woli wino żłopać i na łóżku ze Zduńskimi polegiwać, niwecząc w proch ich chęci wypróbowania nowych wygibasów seksualnych.
                                                    A tak BTW - czy wy też mając gości w domu udajecie się z mężem do sypialni na gorący seks???? :DDDD
                                                  • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 16.11.16, 12:06
                                                    Ja też nijak nie pojmuję, że dorosła i niby taka ogarnięta kobieta kompletnie nie wie, co ze sobą zrobić i jest w rozsypce, bo została na jakiś czas sama w domu, no ludzie, to jakaś żenada jest...
                                                    A Kinia Z Perłą faktycznie nieźli są:) Żeby chociaż do wieczora zaczekali, aż gość i dzieci się spać położą, ale nie, na ten tychmiast muszą Kamasutrę trenować :D
                                                  • naturally_soft Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 16.11.16, 13:00
                                                    I to przy otwartych drzwiach.
                                                  • iza232 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 16.11.16, 19:19
                                                    majaa napisała:

                                                    Żeby chociaż do wieczora zaczekali, aż g
                                                    > ość i dzieci się spać położą, ale nie, na ten tychmiast muszą Kamasutrę trenowa
                                                    > ć :D

                                                    Ależ dzieci spały! Indianin doniósł Budzynowi chwilę wcześniej, że: "Kinga usypia dziewczynki a Piotrek - Miśka". Padłam! Misiek małe dziecko jeszcze, jego święte prawo być usypianym. Ale owe dziewczynki to chyba mają po jakieś 8, 9 lat! O bogowie! Usypiać takie DZIEWCZYNKI??
                                                  • jerryone1 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 17.11.16, 07:54
                                                    Pewnie eterem je usypiają :)
                                                  • majaa Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 17.11.16, 11:26
                                                    iza232 napisała:

                                                    > Ależ dzieci spały! Indianin doniósł Budzynowi chwilę wcześniej, że: "Kinga usyp
                                                    > ia dziewczynki a Piotrek - Miśka".

                                                    Poważnie? Widocznie przegapiłam ten moment. To w takim razie która to była godzina, bo na dworze było jeszcze całkiem widno? Rozumiem, że mały Misiek chodzi spać z kurami, ale dziewczynki są już przecież spore. Chyba faktycznie eterem je uśpiła, jak ktoś napisał :D

                                                  • latarnik88 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 17.11.16, 12:19
                                                    Choroby psychicznej w Mjm jeszcze chyba nie było.Czas najwyższy żeby ją zdiagnozować u Maryji.
                                                    Ten Santana to chyba żywcem to nieba pójdzie , ileż on ma cierpiwości dla tej swojej byłej żony,
                                                    to niepojęte.Już wszystkie winy odpokutował i jeszcze wysiaduje z nią po kruchtach szpitalnych.
                                                    Rodzina , tzn dzieci i rodzice oraz rodzeństwo to nawet się nie domyślają co ta kobieta wyrabia i na co
                                                    naraża swoich bliskich.
                                                    Podatne są te Mostowiakówny na złe wpływy , Gosha , Marija , Martusia też ciągle szuka okazji,
                                                    żeby w jakieś szambo wpaść.
                                                  • nuis Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 16.11.16, 13:52
                                                    Buhahahaha ... scenarzystom należą się ogromne brawa. No naprawdę nie przypuszczałam, że Perła i Kinia są aż tak wyzwoleni :) Cudne

                                                    asiek25 napisała:
                                                    > A tak BTW - czy wy też mając gości w domu udajecie się z mężem do sypialni na g
                                                    > orący seks???? :DDDD
                                                  • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 16.11.16, 15:41
                                                    Budzyn wpadł na imieniny Kini, teściowa z ex teściem byli może przez chwile, ale zaproszeni. Jednak już jej matka i ojciec nie. No chyba, że przeoczyłam powód nieobecności. Czyżby wpadli gdzieś w czarną dziurę jak wielu innych i wszelki słuch po nich zaginął?
                                                  • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 16.11.16, 16:17
                                                    A Budzyn to wpadł na imieniny nawet dwa razy. Raz prosto po pracy, w koszuli. A potem poszedł do domu, przebrał się i wpadł jeszcze raz. Się pytam, po co ta zagrywka logistyczna???
    • iza232 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 16.11.16, 19:23
      A mnie poruszyła kraciasta spódnica Maryi. Czy zdjęła kawał zasłony z kuchni w Grabinie i się nią omotała? Poza tym krój zdecydowanie dla niej nietwarzowy. Wyglądała jakby była w ciąży.
      • wawrzanka Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 17.11.16, 10:25
        Może jest w ciąży z Bilobilem. To by tłumaczyło jej ciągoty, by go ratować. Innym wytłumaczeniem może być choroba psychiczna. Jest to nawet bardziej prawdopodobne zważywszy na jej stuporowe spojrzenie w dal. Niewykluczone, że na chorobę psychiczną cierpi sama aktorka. Komentarz Santany "żenada" nadaje się do większości sytuacji życiowych w mjm.
        • asiek25 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 17.11.16, 12:33
          A ja jestem ciekawa, w jaki sposób Bilobil chciał odebrać sobie swe niecne i udręczone życie. Może próbował zadławić się makaronem????
          ;))
          • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 17.11.16, 15:22
            zamiast lubelli nitek numer 5 wciągnął na surowo Dobrusie jajeczną z biedronki.
            • na4 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 17.11.16, 15:32
              Może Bilobil powiesił się na spagetii wcześniej wciągnięte w więziennej stołówce?
    • misku123 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 17.11.16, 15:20
      Naprawdę scenarzystom brakuje już pomysłów, skoro lwia częśc filmu kręci się wokół torta. A juz numer ze spaleniem byl tak "zabawny" jak skecze Flipa i Flapa. Uogólniając, produkcja zaniża poziom intelektualny odbiorców tego gniota. Tańcząca Chmura padła po rozpiciu jednej butelki wina z Kingą, Piotrkiem i Budzynem. Ale kiedys w Doktor Quinn oglądałam, że Indianie mają mniejszą odporność na alkohol. Ulka kontra Laleczka - nie wiem jak wy, ale ja sie obsrałam strachem. Takie rzucenie : gożko tego pożałujesz to niemal jak powiedzenie, że sończysz w grabińskiej rzece w betonowych butach. Takie były emocje. Laleczka pewnie boi się wyjść z domu po tej groźbie. Taka była jej waga. Maryśka wygrywa obecnie plebiscyt na bycie mądrym inaczej. Zupełnie nie wiem co ona chciała osiągnąć siedząc pod salą połykacza lubelli z tym kubkiem w ręku i byłym mężem u boku. Swoją drogą santana niedługo będzie miał nową ksywę santo subito. Nie wiem jak wy, ale zawsze jak mam gości i podam koreczki z korniszona i lapmke wina, idąc po sałatke gyros i widząc że goście w tym czasie rozmawiają, udaję się czym prędzej na baraszkowanie z moim chłopem. No bo skoro rozmawiają...... Swoją drogą wszyscy się obgonili jedną butelką wina, a tańcząca chmura to wogóle zaliczył gwoździa na Kinginym piersiu.
      • mysliciel662 Re: M jak Miłość - lista absurdów part III 23.08.17, 19:03
        O co chodzi z tym lemurem? :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka