Gość: Antygoma
IP: *.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl
18.10.05, 21:09
Właśnie jestem po kolejnym odcinku MjM i wypatrzylam za plecami "Hanki"
Kozuchowskiej jakis marny odbiornik radiowy na półce w sypialni. Po cholere
im to? We wszystkich serialach jakie pamiętam, to jedynym UŻYWANYM sprzętem
był ten w mieszkaniu na Łowickiej. Denerwuje mnie to, bo u mnie radio gra
praktycznie całą dobę i takie tasiemcowe niedociągnięcia potwornie mnie rażą.
I jeszcze jedno - odnośnie wątku z dzisiejszego odcinka - jak to się ma do
rzeczywistości, że mąż, który dotąd dobrze zarabia nagle unosi się honorem i
rzuca pracę, mając na głowie robotników na budowie, a ŻONA PIELĘGNIARKA W
OGÓLE NIE DBA O FINANSE?? :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D Myślałam, że
spadnę z krzesła jak Marysia wygłosiła kwestię, że "pieniądze nie są ważne".
No pewnie, ktoż by sobie w dzisiejszych czasach zaprzątał głowę
rachunkami? :D:D:D:D