IP: *.aster.pl 17.02.07, 11:15
Szkoda, że nie kręci się teraz seriali na podstawie literatury. Kiedyś było
tego sporo i z wielką przyjemnością to oglądałam. Niezapomniane dla mnie
ekranizacje to "Lalka", "Chłopi", "Ziemia obiecana". Z przyjemnością
oglądałam też "Karierę Nikodema Dyzmy", "Rodzinę Połanieckich", "Noce i Dnie".
Fajnie byłoby zobaczyć nowe wersje serialowe tych książek, a może też innych
książek niewziętych dotąd na tapetę np. "Marta" Orzeszkowej... albo coś
bardziej współczesnych pisarzy. Jaką polską książkę powitalibyście chętnie
jako serial telewizyjny?
Obserwuj wątek
    • galaxian1 Re: Szkoda 17.02.07, 12:57
      Odnosze wrazenie, ze Polacy juz nie potrafia takich seriali nakrecic.
      Teraz tylko tandeta typu MjM, NdinZ, Na durnej, seriale preudo kryminalne, W11,
      Detektywi czy Kryminalni albo sictomy na licencji zagranicznej Niania, Hela,
      Sasiedzi. To takie "discopolo" wspod seriali.

      Nic powazniejszego, ambiniejszego juz nie ma.
      Dobrze ze jest do czego wracac.
      • Gość: kobita Re: Szkoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 15:15
        ja niestety odnosze wrazenie ze wiekszosc polakow nie potrafilaby juz takich
        seriali ogladac. przyzwyczailismy sie do lekkich glupiutkich opowiastek. inna
        sprawa ze w tv wole ogladac taka nianie, niz kiepska produkcje byle jakiego
        rezysera na podstawie mojej ulubionej ksiazki.
        • Gość: Bololo Re: Szkoda IP: *.aster.pl 17.02.07, 16:39
          Hameryke sie chcialo to sie ma :D
          Poziom programow jak dla amerykanow, albo i gorszy.
          • 1802l Re: Szkoda 18.02.07, 10:52
            Gorszy - bo Amerykanie kręcą też seriale na całkiem niezłym poziomie.
            Obyczajowe, historyczne, miniseriale na podstawie prawdziwych wydarzeń...
    • paul_ina Re: Szkoda 18.02.07, 11:44
      Książki Krystyny Siesickiej (m.in. słynna Zapałka na zakręcie), Haliny Snopkiewicz (słynne Słoneczniki, dalej Paladyni), Magdaleny Samozwaniec (a choćby i Maria i Magdalena!), Krystyny Nepomuckiej (seria Niedoskonała i inne), Joanny Chmielewskiej - aż się proszą.
      • Gość: Bleee Re: Szkoda IP: *.spray.net.pl 18.02.07, 12:01
        Zgadzam się z Kobitą, że Polacy chyba już nie potrzebują tych wielkich,
        ambitnych seriali opartych na dobrej literaturze! No i czy są jeszcze
        reżyserzy, którzy chcieliby zabrać się za coś takiego? I dlatego króluje Mjm -
        idiotyczny serialik w którym wątki są tak głupie i naiwne! A aktorzy traktują
        takie serialiki, którymi zalana jest nasza kochana telewizja jak dobre miejsce
        do zarabiania szmalu! Popatrzmy na dawne seriale i wielkie kreacje aktorskie:
        moja ukochana Lalka, Dyzma, Królowa Bona, Rodzina Połanieckich, aż łza w oku
        się kręci, że to było i już nie ma im podobnych!
        • Gość: noga Re: Szkoda IP: *.aster.pl 18.02.07, 17:39
          Może rzeczywiście Polacy nie potrzebują takich produkcji? A może główną barierą
          są koszty? Wyprodukowanie załóżmy 20 odcinków literaturowego serialu z
          plenerami, kostiumami, statystami itp. itd. kosztowałoby być może więcej niż
          odcinki z całego roku dajmy na to "Klanu". Nie wiem, zresztą. Tak się
          zastanawiam... Jeszcze przyszło mi do głowy, że bardzo chętnie obejrzałabym
          serial biograficzny o Mickiewiczu, ale na podstawie dzieła Mieczysława
          Jastruna - bez zmiękczania i retuszu. Niektórzy by się zdziwili, że nasz
          wieszcz całkiem niefajny bywał ;-).
          • galaxian1 Re: Szkoda 19.02.07, 00:04
            Chyba kazdy starszy serial jest lepszy niz dowolny obecny.

            Do tych co byly wymienione dodam chociazby Dom, Polskie Drogi, Czarne Chmury,
            Przygody Pana Michała, Jan Serce. Nawet seriale dla dzieci i mlodzierzy byly
            dobre - Podroz za 1 Usmiech, Wakacje z Duchami, Dziewczyna i Chlopak, Rodzina
            Lesniewskich, Pan Samochodzik i Templariusze (z Mikulskim - 1000 razy lespszy
            niz wszystkie kolejne nowsze "ekranizacje" Pana Samochodzika)... wymieniac mozna
            a wymieniac.

            A teraz co sie kreci procz tych kretynizmow ? No po prostu NIC.
            Kupuje sie licencje i kreci jakies debilstwa dla półmózgów.
    • kubissimo BBB 18.02.07, 23:30
      hehe, ogladalem dzis na tvp polonia program o Stanisławie Celińskiej, gdzie
      pokazywano m.in. fragmenty "Nocy i dnii" i tak sobie myslalem, ze kiedys
      naprawde krecilismy swietne rzeczy, za to nasze dzisiejsze produkcje
      telewizyjne mozna opisac przy uzyciu trzech B, bo są Banalne, Bzdurne i
      Błache :/
    • Gość: kemot97 Re: Szkoda IP: *.mynow.co.uk 19.02.07, 01:38
      A moja ukochana Wojna Domowa. Mistrzostwo swiata. I jakos nie ma tam kostiumow,
      plenerow i scenerii. Dobrze ze mam to na DVD. Heheh, MjM na dvd napewno nie
      kupie
      • galaxian1 Re: Szkoda 19.02.07, 08:29
        Wojna tez swietna, rowniez mam na DVD, podobnie jak Alternatywy.
        Chociaz Alternatywy moze nie sa ambitne, ale za to kultowe.

        Teraz "seriale" sa krecone w 2 pokojach, przy minimalnych srodkach chce sie
        wyciskac maximum kasy. Jakos nie widze obecnych producentow seriali, jakby
        mieli sie zmierzyc z tematem chociazby XIX-wiecznej Warszawy. Toz potrzebne sa
        kostiumy ! Potrzebny jest inny wystruj wnetrz, inne ulice, ludzie tez mowia
        inaczej.

        A i nasze glupkowane spoleczenstwo (wierze ze nie cale !) tez nie chce czegos
        takiego ogladac, wola Nianie, Hele, M jak Mdlosci - czyli cos, przy czym
        kompletnie nie trzeba mysle, zastanowic sie, tylko sie oglada i za 5 minut
        zapomina o czym to wogole bylo :)
        • Gość: noga Re: Szkoda IP: *.aster.pl 19.02.07, 10:58
          Jeszcze mi się przypomniało, że większość seriali, które tu wspominamy, były
          kręcone w czasach, gdy w telewizji nie było reklam i jakoś dawali radę. Fakt, w
          tamtych czasach "Polsat" (ówczesny producent) dostawał spore pieniądze, ale też
          miewali problemy, a to ze sprzętem, a to z taśmą... Mimo to robili rzeczy,
          które pamiętamy do dziś, a oprócz tego telewizja nie bała się importować
          przyzwoitych seriali literaturowych z zagranicy, głównie z Francji i Wielkiej
          Brytanii jak "Saga rodu Forsythów", "Kuzynka Bietka", "Nana"... Zastanawiam
          się, czy w dzisiejszych czasach naprawdę nikt nie chciałby oglądać tego typu
          produkcji. Może komuś nie starcza odwagi, żeby po prostu spróbować?
          • galaxian1 Re: Szkoda 19.02.07, 11:35
            Niedlugo na Polsacie bedzie "Wojna i Pokój".
            Francuska produkcja, w ktorej Polsat tez "rece maczal".
            Podobno krecona w prawddziwych rosyjskichsalonach - wczesniejsza wersja tego
            serialu byla krecona chyba we Francji. Licze ze bedzie co ogladac ! Oby tylko
            nie poszli w komerche.
            • Gość: noga Re: Szkoda IP: *.aster.pl 19.02.07, 11:49
              O kurczę! Prawie nie zaglądam do tej stacji ;-). Trzeba będzie się przemóc. Z
              ciekawością obejrzę tę wersję "Wojny i pokoju". Obym tylko nie przegapiła.
          • Gość: noga Re: Szkoda IP: *.aster.pl 19.02.07, 11:52
            Napisałam:
            "Fakt, w tamtych czasach "Polsat" (ówczesny producent)..."
            Oczywiście miałam na myśli "Poltel" ;-). Bardzo przepraszam za tę pomyłkę.
    • xtrin Re: Szkoda 20.02.07, 19:20
      Po pierwsze: nowym wersjom mówimy stanowcze nie. Nie mają szans. Wyjątkiem byłby
      "Wiedźmin" - gorzej już się go zrealizować nie da :), a materiał świetny.

      Wspaniałość starszych seriali jest niewątpliwie częściowo związana z melancholią
      i przyzwyczajeniem, ale nie sposób zaprzeczyć, że nawet obiektywnie oceniający
      były lepsze, dziś w większości produkuje się u nas zupełne dno. Ciężko docieć co
      jest tutaj rzeczywiście powodem tego stanu rzeczy. Pieniądze to chyba jednak nie
      jest wystarczające usprawiedliwienie.
      Także brakuje mi seriali kostiumowych. Jeden plan-mieszkanie to niewątpliwie
      najtańszy sposób na produkcję, ale nie sądzę, by budżet Kryminalnych czy innej
      Fali zbrodni nie pozwolił na realizację kostiumową.
      Już kiedyś o tym pisałam, że o ile seriale dobre realizowane się zdarzają (jak
      choćby wspomiani Kryminalni i większość w zasadzie produkcji TVN), to największą
      bolączką są marne scenariusze. I tutaj rzeczywiście oparcie o literaturę mogłoby
      być wybawieniem.

      Problem, jaki przy tym widzę to to, że filmowanie literatury marnie pasuje do
      dzisiejszej telewizji. Przyszłością serialu rządzi widownia. Jeżeli jest kiepski
      to się go zakańcza, jeżeli się trzyma - ciągnie ile się da. To ciężkie do
      zrealizowania przy fabule z góry znanej całej widowni, gdzie nie da się nagle
      zakończyć ani - tym bardziej - dopisać nowych wątków.

      Dobrym (choć nie historycznym) materiałem na serial byłaby moim zdaniem
      Jeżycjada Musierowicz. Seria znana i lubiana, dobry materiał, coś i dla
      starszych i dla młodszych. I do tego dzięki swojej obszerności i naturalnemu
      podziałowi nie będzie tutaj większych problemów z kontynuacją - można zakończyć
      po którymś tomie lub wziąć na warsztat kolejny.
      Dla dzieci- coś Antoniny Domańskiej, "Historię żółtej ciżemki" lub - jedna z
      moich ukochanych książek - "Paziowie króla Zygmunta".
      Chętnie też obejrzałabym ekranizację Makuszyńskiego.

      A tak na marginesie - nie chcę bynajmniej bronić MjM czy innych Bulionerów, ale
      też i nie do końca pojmuję oburzenia na "nieambitne" produkcje. Serial ma swoje
      prawa. Wracając zmęczonym do domu człowiek ma ochotę na rozrywkę lekką, łatwą i
      przyjemną. Oczywiście, dla każdego to co nieco innego oznacza, ale seriale
      "małoambitne" zdecydowanie mają swoje miejsce. Powinny istnieć i takie i takie,
      pod jednym warunkiem: wszystkie winny być rewelacyjnie produkowane.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka