Gilmore girls

02.06.07, 16:59
Czy tydzień temu był ostatni odcinek serii? Dziś już w programie TVN7 nie
widzę tego serialu... Ktoś coś wie?
    • Gość: ygnaś Re: Gilmore girls IP: *.chello.pl 02.06.07, 18:31
      tak, w zeszłym tygodniu był ostani odcinek 6 serii
      • Gość: buba Re: Gilmore girls IP: 217.153.73.* 05.06.07, 13:39
        nie mogłam obejrzeć niestety:( czy ktoś mi może powiedzieć, co się działo?
        • Gość: supervixen Re: Gilmore girls IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 17:50
          >czy ktoś mi może powiedzieć, co się działo?

          Nic dobrego, tyle Ci powiem:)

          A tak poważnie to Lorelai zerwała zaręczyny z Lukiem i przespała się z Chrisem.
          • lestat25 Re: Gilmore girls 05.06.07, 20:05
            a przed nami już tylko jeden sezon i przyjdzie czas roztać się z bohaterami
            serialu
            • Gość: daner Re: Gilmore girls IP: *.kol.tke.pl 06.06.07, 21:36
              ZARAZ ZARAZ-ALE TO BYŁ CHYBA OSTATNI SEZON??
              • Gość: ktoś Re: Gilmore girls IP: *.icpnet.pl 06.06.07, 21:41
                Nie, jest jeszcze 7 sezon.
                • Gość: gosc Re: Gilmore girls IP: *.chello.pl 07.06.07, 09:37
                  7 troche nudny i jedynymi barwnymi postaciami dla mnie był zach z lane ni i michael.
                  • Gość: ktoś Re: Gilmore girls IP: *.icpnet.pl 07.06.07, 13:07
                    No widzisz- dla mnie 7 sezon jest zdecydowanie lepszy od 6:) Wiele moemntow typowo gilmorowych, przypominajacych pierwsze 3 sezony...
                    • Gość: supervixen Re: Gilmore girls IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 14:12
                      A bo wybieranie między 6 a 7 sezonem to takie wybieranie mniejszego zła:) Mnie
                      się tam żaden za bardzo nie podobał;) 'Dawne' GG skończyły się dla mnie gdzieś
                      w 5 sezonie.

                      Ale finał był ładny:)
                      • Gość: ktoś Re: Gilmore girls IP: *.icpnet.pl 07.06.07, 19:31
                        Ja tam sie nie zgodze, a moze zgodze sie tylko w czesci. Dla mnie dawne GG to pierwsze 3 sezony, reszta rzeczywiscie odstaje i np. 4 sezon byl dla mnie kiepski. Na tle tych 4 ostatnich, 7 moim zdaniem wybija sie calkiem pozytywnie, bylam tym wrecz zakoczona:)
                        A i tak ogladalabym jeszcze kilka nastepnych sezonow gdyby nakrecili takowe...

                        Final rzeczywiscie bardzo ladny... A podobno moze w przyszlym roku zobaczymy jeszcze w dwugodzinnym odcinku dalsze losy Lorelai i Rory.
                        • Gość: supervixen Re: Gilmore girls IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 22:00
                          No właśnie, wiem że sporo osób uważa czwarty sezon za kiepski, ale ja tam
                          bardzo go lubię;) Może dlatego, że obejrzałam go w dwa dni i nie musiałam się
                          męczyć miesiącami z Jasonem i Nicole;) Ale z całą pewnością finał 4 sezonu był
                          dla mnie pierwszym momentem, gdzie coś się w GG zmieniło - już nigdy potem nie
                          odzyskałam do końca sympatii do Rory. Co do piątego sezonu to mam mieszane
                          uczucia, początki mi się nawet podobały, ale niestety pojawienie się Logana
                          jako regularnego bohatera było dla mnie dużą wadą - szczerze go nie znoszę:)

                          Natomiast 6 i 7 sezon to porażka na całej linii. W szóstym beznadziejna fabuła
                          i dziwne zachowania bohaterów, w 7 fabuła jeszcze gorsza, marne tempo, słabe
                          dialogi, nudy po prostu. Przyznaję, kilka ostatnich odcinków się obroniło - ale
                          sezon to 22 odcinki, a nie 4 czy 5.

                          Skończyło się i chyba to był odpowiedni moment na to. Ja w każdym razie czuję
                          się usatysfakcjonowana finałem (na tyle, na ile pozwala mi niesmak po
                          niektórych wydarzeniach z 6 i 7 sezonu;))
                          • Gość: ktoś Re: Gilmore girls IP: *.icpnet.pl 07.06.07, 23:34
                            Oj Jason- nawet mi go nie przypominaj:)

                            Widać mamy podobne odczucia- pod koniec 4 serii stracilam duzo sympatii do Rory i sporo czasu zajelo jej odzyskiwanie:) Ale wlasnie w 7 serii polubilam ja na nowo.
                            Ciesze sie, ze w koncu "poznalam" kogos kto tez nie lubi tego rozpieszczonego do granic dzieciaka Logana:)

                            Ale wracajac do sprawy- zgadzam sie, ze w 6 sezonie zachowanie bohaterow nie bylo dla nich typowe, zwlaszcza jesli chodzi o Lorelai i Luke'a... 5 sezonow czekania i potem zrobic z tego takie flaki z olejem, tragedia. Zreszta mimo calej sympatii dla April- ten watek byl wprost z telenoweli.

                            Final satysfakcjonujacy, nieprzesadnie cukierkowaty na szczescie. I bardzo podobalo mi sie w jaki sposob pozostawiono sprawe przyszlosci Rory.
                            • Gość: supervixen Re: Gilmore girls IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 12:44
                              > Oj Jason- nawet mi go nie przypominaj:)

                              Heh, Nicole przynajmniej służyła jako doskonała pożywka dla zazdrości Lorelai;)
                              Trudno powiedzieć, do czego służył Jason;)

                              >kto tez nie lubi tego rozpieszczonego d
                              > o granic dzieciaka Logana:)

                              To jest o tyle dziwne, że ja nie mam jakiejś zasady, że arogancki przemądrzały
                              bohater to zaraz jest be;) Kurczę, Jess był moim ulubieńcem:D A i Tristana,
                              któremu jeszcze bliżej do Logana, darzyłam jakąś tam sympatią. Ale Logan tak mi
                              działa na nerwy, że hej;) Może to wynika ze sposobu, w jaki Matt Czuchry go
                              grał - ja zawsze miałam wrażenie, że Logan nigdy do końca nie mówi prawdy, że
                              zawsze ma jakiś 'ulterior motive' i że ma wszystkich głęboko gdzieś. Bleh. Rory
                              w jego towarzystwie tez jakoś charakterem nie powalała. W ogóle Rory przez
                              ostatnie dwa sezony na nadmiar ciekawych wątków nie mogła narzekać:/

                              >I bardzo podo
                              > balo mi sie w jaki sposob pozostawiono sprawe przyszlosci Rory.

                              Też mi się podobało;) Ale nie mogłam uwierzyć, że tak zakończyli, nie
                              spodziewałam się takiego rozstrzygnięcia wątku z Loganem.




                              • Gość: ktoś Re: Gilmore girls IP: *.icpnet.pl 08.06.07, 13:05
                                No idealnie odmalowalas to co mysle o Loganie... Matt mial niestety na zbyciu jakies 4 miny i np. w sytuacjach, ktore powinny byc wzruszajace nigdy mnie nie przekonywal, zawsze to wyglądało, jakby sie bawił i jakby byl nieszczery... Tez bylam zaskoczona, ze na koncu tak rozwiazali jego watek, ale bardzo mi sie podobalo. Taka Rory chcialam widziec:)

                                A Jess zawsze byl moim ulubiencem:) Tristana tez bardzo lubilam (chociaz dopiero teraz widze jaki z Chada fatalny aktor), takze pociag do niezbyt ulozonych bohaterow mam...

                                Ale i tak lepszy Logan niz Dean:)
                                • Gość: supervixen Re: Gilmore girls IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 21:38
                                  >Ale i tak lepszy Logan niz Dean:)

                                  To i w tym się zgadzamy;) Dean-psychopata (znany również jako Dean-łajza)
                                  zdecydowanie jest na samym dole rankingu facetów Rory;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja