haudh_en_nirnaeth 25.07.07, 09:38 Addison błagam o streszczenie. Usnęłam znowu :( No chyba, że nie było z powodu żałoby. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cioccolato_bianco Re: Chirurdzy wczoraj 25.07.07, 09:45 bylo. i dobry odcinek byl ;) cos bym mogla sklecic co sie dzialo, ale streszczenia addison wymiataja, wiec nie bede sie wcinac ;) Odpowiedz Link Zgłoś
anaanek Re: Chirurdzy wczoraj 25.07.07, 11:52 A moim zaniem po osttanich odcinkach ten wczorajszy byl troche słaby Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Re: Chirurdzy wczoraj IP: *.tktelekom.pl 25.07.07, 11:53 Wejdz na forum greysanatomyworld.fora.pl tam znajdziesz wszystko, ściągnięcie III serii też nie jest problemem mam wszystkie części Odpowiedz Link Zgłoś
never_never Re: Chirurdzy wczoraj 25.07.07, 15:48 ja też zasnęłam (świetna pora nadawania tego serialu, nie?) i bardzo proszę o streszczenie (nawet króciutkie) TUTAJ, bo dostęp do sieci mam obecnie b. ograniczony Odpowiedz Link Zgłoś
addison Re: Chirurdzy wczoraj 25.07.07, 22:46 Krótkiego ja nie umiem :D Znowu będzie przydługie. A byłoby zamieszczone już z rana, gdyby nie fakt, że podczas pisania go, jakiś zanik napięcia był, więc teraz muszę pisać od nowa. Odcinek dla mnie świetny :D Dorównuje poprzedniemu, ale niestety brak w nim Marka. W ogóle mi się większość odcinków 2. sezonu podoba, wyjątki to odcinki z George'em chwytającym dzień i 2-częściowa bomba. No to może od początku. W tym odcinku narratorem jest George! Pieprzy jakieś farmazony o przeznaczeniu, karmie, decyzjach życiowych, zwłaszcza tych złych. Twierdzi, że nawet jeśli wiemy, że po zrobieniu czegoś szalonego, to się na nas zemści i tak to robimy(no to akurat po części prawda :D) Podczas tej narracji, mamy flashbacki do seksu Meredith z George'em i możemy podziwiać gotowych do wyjścia George i Meredith, każde we własny łóżku(dlaczego, napiszę gdzieś w dalszej części streszczenia). Następna scenka przyczepa państwa Shepherd, piesek chce wyjść siku, kolej na Dereka żeby go wyprowadził. Addison oferuje się, że jednak ona to zrobi, bo to świeże powietrze itp. a Derek żeby sobie spał spokojnie... chyba, że chce porozmawiać :D Bo ostatnio Mark przyjechał, a Derek jeszcze nie krzyczał, zwykle wrzeszczy jak się wścieknie, więc Addison chciała mu dać szanse na pokrzyczenie :D No ale Derek chciał tylko spać i żeby Addison już z tym psem poszła. Następnie Meredith i Georgie czatują każde przy swoich drzwiach, żeby czasem nie wyjść równocześnie. Niestety nie udało się i wyszli jednocześnie. Zapanowała cisza, ale tylko na moment, bo od Izzie wyleciał Alex ubierający spodnie, a za nim Izzie, która rzuciła następujący komentarz: "No co? Znowu z nim spałam, jestem wielką dziwką, wielką napaloną dziwką, która nigdy nie ma dość, czy możemy przerwać to zszokowane milczenie? Co jest grane?" Nikt jej nie odpowiedział. W szatni wszyscy pytali co się stało, że Meredith z George'em ze sobą nie rozmawiają, ale się nie dowiadują. Alex nawet zgadywał, ze albo George ją przyłapał ze Sloan'em albo z McDreamy :D Czas na pierwszego pacjenta, Keith jakiś, gościu w średnim wieku, przyjechałdo szpitala z narzeczoną, za niedługo biorą ślub, a tymczasem Keith jest po zawale i ma jakieś 'twór' w okól serca. Keithem zajmują się Burke, Cristina i Bambi. Stażyści idą sobie korytarzem, Georgie pyta Crsitiny, czy Meredith mówiła jej o cokolwiek o czymś, Crsitina, mówi, że nie, wszyscy idą sobie dalej, mijając Addison wykonującą dziwne ruchy :D:D:D Next patient Shawn, dzieciak, a dokładniej 'cudowne dziecko dwóch pedałów' - w znaczeniu innym, niż pewien komentator miał kiedyś na myśli :D (aaa właśnie, w szoku jestem, że w ogóle wyemitowali ten odcinek, bo nie dość, ze dwóch tatusiów, to jeszcze są szczęśliwą rodziną - sodomia i gomoria, zgorszenie społeczeństwa!!!). No dobra, więc Shawn ma jakiś niewielki uraz głowy, bo dostał kijem baseballowym po łbie podczas swojego pierwszego meczu. Nadopiekuńczy tatuś jest świetny, obwinia się o to co się stało, że nie powinien dziecka do małej ligi zapisywać, ale na szczęście ten drugi jest mniej opiekuńczy i sprowadza go na ziemie :D Derek mówi, że Shawnowi nic nie będzie, a zajmują się nim Meredith i Alex. A teraz czas na początek najlepszej akcji tego odcinka(moim zdaniem of course, każdy co innego lubi :D ) Addison przychodzi do pokoju Tuckera, pyta go jak się czuje. Tucker mówi, że świetnie i zbiera się do domu :D Na to Addison, że to super! I czy Miranda tam na niego czeka? W tym momencie wyłania się Miranda z juniorem i mówi, że ona Tuckera do domu odwozi, Addison z ulgą: Bogu dzięki! Mówi Mirandzie, że potrzebuje konsultacji, ta z kolei mówi, że przecież nie pracuje, na to Addison, że to osobista sprawa :D Addison z Bailey w gabinecie zabiegowym, Bailey stwierdza, że jest jej bardzo przykro, ale Addison ma podrażnienie po sumaku jadowitym, tam gdzie nikt nie chciał by go mieć :D (poszukajcie sobie koniecznie co to takiego :D ) Georgie w narracji kwituje to zdaniem: jak mówiłem, spłata długów boli. Krótka scena z Tuckerem, Derekiem i szefem, Derek stwierdza, że Tucker może iść do domu, tylko czegoś tam ma nie robić. Przy okazji wychodzi na jaw, że Miranda jest gdzieś z Addison, bo Addison konsultacji potrzebowała. Jesteśmy back w gabinecie zabiegowym z Bailey i Addison. Addison pyta Mirandy, czy ta jej czasem karty nie założyła? Bailey mówi, że nie, czyli oficjalnie kradną te rękawiczki i maść, że Addison to wyjaśni szefowi. Addison że nie, nie! Nie może tego szefowi powiedzieć! Bailey mówi, że jaja sobie robi :D Poza tym nie wiedziała jeszcze takiego ostrego przypadku sumaka :D Alex z Meredith wiozą Shawna na badania, Aleby pyta co Mereidth George’owi zrobiła. Ta od razu, ze skąd wie, że ona coś zrobiła z nie George!? Na to Alex, że Bambi wygląda na wkurzonego, a ona czuje się winna. Podczas przeprowadzania badania Ketiha, Cristina mówi George’owi żeby się przestał dąsać, bo cokolwiek Meredith zrobiła nie zrobiła tego specjalnie. Okazuje się, że Keith ma tętniaka wieńcowego. Kiedy przekazuje diagnozę, narzeczona zaczyna jakiś monolog na temat ślubu, po dokończeniu diagnozy, że ten tętniak jest bardzo delikatny i może w każdej chwili pęknąć, narzeczona jest jakby w szoku :D Po wyjściu z pokoju, George mówi, że przykre, ze takie coś przytrafia się dobrym ludziom, że on wierzy w przeznaczenie, że powinna być jakaś równowaga, chorować powinni tylko źli ludzie(???)(znowu pieprzy jak niezdrowa d*pa, cholera wie o co mu chodzi, nigdy gościa nie rozumiałam) Po tym monologu, Burke pyta George’a, co ta Grey mu zrobiła!? Nie otrzymuje odpowiedzi :D I wracamy do Shawna, Derek mówi, że występuje krwawienie śródczaszkowe(czy cos takiego, w każdym razie, chodzi o to, że mózg Shawna krwawi), takie urazy zwykle goją się same. Nadopiekuńczy tatuś pyta, czy to będzie miało jakiś wpływ na jego IQ!? Bo Shaw jest mądry i to dla niego ważne, on lubi być mądry :D (ten nadopiekuńczy tatuś był świetny :D:D:D) Shaw będzie na obserwacji 48 h. Alex siedzi sobie przed szpitalem, przybiega Izzie, która ktoś wezwał, okazuje się, ze to Alex, który chyba znowu chciał bestię nakarmić, ale niestety się nie udało, bo przywieźli do szpitala tego obleśnego typa Denny’ego!!! Znowu jakieś zaburzenia rytmu miał, czy coś, Izzie bardzo się tym przejmuje. Szef spotyka Bailey na korytarzu, gawędzą sobie miło i zabawnie, ostatecznie Bailey odchodzi w swoją stronę :D Cristina pyta Keitha, czy zdecydował się już na operacje, ten mówi, że nie, może lepiej będzie po ślubie, bo na razie dobrze się czuje. Cristina mówi, że będzie zdrowy dopóki nie umrze i coś tam że Burke jest dobrym specjalistą. Bailey przynosi lód, próbuje pomóc Addison w cierpieniu :D Ale ta mówi, że za bardzo nie działa. (A teraz to wam całą rozmowę przytoczę, bo fajna jest :D ) Miranda: Mogę zapytać, jak właściwie… to się stało? Addison: Spałam z Markiem! Miranda: Ohhhh… i on miał sumaka na swoim… Addison: Nie! Spałam z Markiem rok temu i najwyraźniej to z tego mam! Miranda: Tak… ale ja ty? Addison: Mieszkam w przyczepie, mam psa Meredith Grey, wyszłam z nim i zachciało mi się siku, więc kucnęłam, bo nie chciałam wchodzić i budzić męża, przez to jak patrzy na mnie od wczoraj, chciała tylko kilku minut na siku! I oto co dostałam! Miranda: Nie, nie, nie, nie płacz, proszę nie płacz! Przestań! Bo zacznie mi się pokarm wydzielać! W tym momencie ktoś do drzwi zapukał, to szef. Ale na szczęście pomyślał, że Bailey dziecko karmi :D W Shawna pojawiło się wodogłowie(czy coś takiego) Derek musiał wywiercić otwór w czaszce. Tatusiowie niestety nie wyszli na czas zabiegu i po fakcie jeden rzygnął sobie na podłogę :D Shaw odzyskał przytomność i wszytko już z nim ok. Denny’ego nie można było ustabilizować, więc Burke postanowił to zrobić za pomocą elektrowstrząsów. Tę przyjemność miał Alex :D Ob Odpowiedz Link Zgłoś
addison Re: Chirurdzy wczoraj 25.07.07, 22:47 Obleśny typek cały czas ‘flirtował’ z Izzie. Derek pyta Bailey gdzie jest Addison, ale ta mu nie mówi. Georgie z Meredith nadal się unikają. Narzeczona Keitha mówi George’owi, że go opuści. Mereidth siedzi sobie, przychodzi Alex i mówi: przespałaś się z O’malleyem, pogódź się z tym. Na to mer: powiedział Ci!? Alex: … nie(hahaha i zaczyna się śmiać :D:D:D ) gadają sobie, że jak się jest w dołku, to się śpi w nieodpowiednimi partnerami. Alex sugeruje, że jego przespanie się z Oliwią jest wybaczalne, ale już seksie Mereidth z Babim nie. To już słyszy George, mówi, że bardzo się pomylił co do niej i zmierza w kierunku schodów(biegną za nim Alex z Merdith, dołączają Izzie z Cristiną) Na schodach, George wykrzykuje, że Mereidth powiedziała wszystkim o seksie! Izzie z Cristiną w pełnym szok, George spada ze schodów(hahahaha) :D (Alex też się śmiał :D) George bark wykręcił, poszedł do ortopedy, Izzie mówi, że jak się tego nie uda naprawić, to ona bierze stronę George’a, Cristina mówi Merdith, że Georgie jest słabeuszem, każdy wiedział, że on się w Meredith kocha. Calliope ‘Callie’ Torres nastawia George’owi bark(Georgie żadnych przeciwbólowych środków nie zabrał! A zapamiętajcie sobie Callie :D ) Następnie Meredith z Derekiem jadą sobie windą, Meredith mówi, ze straszną rzecz zrobiła, przyjaciele ją za to znienawidzą. Derek mówi, ze oni mogliby być przyjaciółmi, gadają sobie o tej przyjaźni, ostatecznie Meredith stwierdza, ze nie mogą być przyjaciółmi. Miranda wprowadza Dereka do Addison(ta jeszcze za parawanem jest :D ) Miranda: Nie ruszaj się, nie podglądaj, nie podnoś zasłony. Stoisz tu i pozwalasz jej mówić, zrozumiałeś? Derek: Czy to naprawdę konieczne? Miranda: Powiedziałam, zrozumiałeś? Derek: Nie jestem umysłowo upośledzony. Miranda: Nie byłabym tego taka pewna (:D:D:D:D) Pozwól jej mówić.(no i poszła sobie) Derek: Addison, to śmieszne. Addison: Zostań tam gdzie jesteś, pokaże ci coś, a jak to zrobię nie będziesz się śmiał. Derek: Dlaczego!? Adidson: Mam sumaka jadowitego Derek: Co!!!???(odsuwa parawan i zaczyna się smiać :D:D:D:D) Addison: Jesteśmy kwita! Spłaciłam już mój dług społeczeństwu?! (No teraz to się już oboje śmieją i niestety następuje koniec mojej ulubionej akcji tego odcinka.) Olivia(zasyfiona pielęgniarka) coś tam z George’em gadała, mówiła, że teraz to wszyscy wiedzą, że spał z Mer. Georgie postanawia się wyprowadzić z domu Meredith. Pakuje się, przy okazji mamy flashbacki z poprzedniej nocy i teraz to już wiadomo dlaczego Georgie zły był :D Seks im nie wyszedł :D (haha i dobrze :D ) A dokładniej… Meredith zaczęła płakać, dosłownie w trakcie :D Co prawda kazała mu się ignorować, ale on stwierdził, ze nie może i takie tam. Koniec flashbacków, przychodzi Mer, George mówi jej, ze się wyprowadza. Georgie chce wiedzieć dlaczego!? Ze jeśli nie chciała, to mogła z nim nie spać. Meredith mówi, że nie wiedziała, że nie chciała(wow :D) Mer pyta, czy nie mogliby wrócić do tego, jak było przed, no George stwierdził, ze jak!? I poszedł sobie. Izzie zamiast na randkę z Alenem poszła do Denny’ego! Keitha wyleczyli. A ta narzeczona to odeszła raz na zawsze. Callie dała nr telefonu George’owi, bo spotkała go pod szpitalem. Georgie wprowadza się do Cristiny i Burke’a!!! Cristina wyraźnie nie jest z tego zadowolona :D:D Derek i Meredith spotykają się na szlaku na górze Tygrysiej, postanawiają zostać przyjaciółmi. No i koniec. (Jeśli ktoś przeczytał całe i dotrwało końca to gratuluję, byłoby wcześniej to streszczenie, ale złośliwość rzeczy martwych, a dokładniej złośliwość firefoxa, jest nie do przewidzenia! OMG! nawet w jednym poście się nie zmieściło! Straszne!) Pozdrawiam :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Chirurdzy wczoraj IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.07, 12:00 Uffff ... jeszcze ja, jeszcze ja ... z podziekowaniami spiesze. No czytanie tego streszczenie zajelo mi prawie tyle co trwal odcinek wiec zasadniczo to juz nie jest streszczenie ;-) Najlepsze jest oczywiscie to, ze Addison ma pewne swoje preferencje i sympatie i tym samym otrzymujemy dodatkowy komentarz, nie mowiac juz o tym, ze szczegółow jest wiecej niz w filmie (znaczy tyle samo, tylko jakby wieksza uwage na nie zwrocono). Super ... no po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
enella Re: Chirurdzy wczoraj 29.07.07, 17:39 addison - jestes wielka:) a ja mam pytanie, czy polsat wogole powtarza raz wyemitowany odcinek jeszcze pare dni pozniej? Odpowiedz Link Zgłoś
addison Re: Chirurdzy wczoraj 29.07.07, 18:11 Niestety polsat nie powtarza :( No foxlife jest aktualnie 3. sezon, koniec 3. sezonu właściwie. Tam premiera jest we wtorek o 21, a powtorki w czwartek, sobote i niedziele :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lotta79 Re: Chirurdzy wczoraj 25.07.07, 23:32 Jaki sens ma oglądanie serialu, na którym co rusz się zasypia? ja przez to zrezygnowałam z ogladania 'Bez skazy', to dopiero miało tragiczna pore emisji :( Odpowiedz Link Zgłoś
haudh_en_nirnaeth Re: Chirurdzy wczoraj 26.07.07, 06:50 Nigdy nie usnęłam podczas oglądania Chirurgów tylko przed! Po prostu nie jestem w stanie dotrwać do emisji, zwłaszcza jak na drugi dzień pracuję na ranną zmianę. Wielkie dzięki Addison za streszczenie. Jak zwykle świetne! Odpowiedz Link Zgłoś
77misia1 Re: Chirurdzy wczoraj 26.07.07, 17:41 Uwielbiam ten serial ale godzina o jakiej go puszczaja jest poprostu skandaliczna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mendosita Re: Chirurdzy wczoraj IP: *.bmj.net.pl 27.07.07, 08:47 Zaczęłam oglądać GA w zeszłym tygodniu- wszystkie odcinki naraz, hurtem. Aktualnie jestm na 24 odcinku 2 serii, czyli mniej więcej idę równo z tv (tylko, że pewnie do końca przyszłego tygodnia będę już po 3 serii). Serial jest naprawdę świetny, wciąga jak nie wiem co, ale raczej też nie dałabym rady wytrzymywać do środka nocy, żeby go obejrzeć. Szkoda, że u nas wszystko jest nienormalne, łącznie z porami nadawania czegoś wartościowego w tv. Odpowiedz Link Zgłoś
77misia1 Re: Chirurdzy wczoraj 27.07.07, 15:27 ściagnoleś sobie wszytskie odcinki chirurgow? skad? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mendosita Re: Chirurdzy wczoraj IP: *.bmj.net.pl 27.07.07, 21:58 Z torrentów oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
77misia1 Re: Chirurdzy wczoraj 30.07.07, 11:00 o jaaaaaa juz zaraz tez zaczne sciagac :) Odpowiedz Link Zgłoś
mendosita Re: Chirurdzy wczoraj 30.07.07, 19:37 I bardzo dobrze :) To najlepszy sposób na obejrzenie wszystkich odcinków bez zarywania nocy. (Choć ja i tak chodzę spać o 2 jak oglądam Grey'a, bo się nie potrafię oderwać ;) ) Odpowiedz Link Zgłoś