Dodaj do ulubionych

s04e09 TORNADO!!!

03.12.07, 17:56
Prezd chwilką obejrzałam, a Wy?? AAAA! za tydzień season finale :(
Jak do tej pory trochę się wyjaśniło, desperatki nie pomarły :)
Ale....zobaczymy co będzie dalej(tom z dziecmi, carlos, victor) Jak
Wam sie podobało????
Obserwuj wątek
    • kubissimo Re: s04e09 TORNADO!!! 03.12.07, 18:04
      swietny odcinek!
      niestety nie zginela ani Susan ani Mike ;) ale i tak jestem
      usatysfakcjonowany.
      o los rodziny Scavo sie nie martwie, w amerykanskich produkcjach
      dzieci sa nietykalne, a Tom na pewno przezyje
      Carlos raczej tez, w koncu nic go nie przebilo na wylot ;)

      ciekaw jestem tylko tego tekstu z poczatku, ze zginie jeden maz, i
      wszyscy straca przyjaciela (przyjaciolke). Tak sobie pomyslalem, ze
      w stylu Idy Greenberg bylaby smierc we snie podczas tornada, ale
      moze tu wlasnie chodzilo o Carlosa, ktory akurat nie jest z nikim
      ozeniony? ;)

      miliony Carlosa prawdopodobnie przepadly, ale pewnie Gabriele
      dostanie solidny spadek (no chyba, ze bedzie sadowa walka z byla
      zona, albo Victor zrobil jakies dziwne klauzule w testamencie)

      hmm, chyba sobie obejrze jeszcze raz ;)

      ps. dlaczego scenarzysci (i to nie tylko w DH) tak czesto kaza
      spadac ze schodow kobetom w ciazy? to jakis fetysz??
      • gram-ofon Re: s04e09 TORNADO!!! 03.12.07, 18:28
        faktycznie ciezarne ciagle ze schodow tam spadaja :) a poczatek
        ogladalam juz 7 razy i sie zastanawiam ciegle kim jest ten
        przyjaciel :) miliony carlosa na pewno przepadly, gaby pewnie nic
        nie dostanie ze spadku :( bo victor na pewno cos zrobil z tym :( a
        szkoda :) oby carlosowi sie nic nie stalo, padl tak na tym progu i
        nie wiem czy przezyje :(((
        a swoja droga to duzo do sprzatania beda mieli teraz :) prawdziwy
        meksyk na planie :p
        • kubissimo Re: s04e09 TORNADO!!! 03.12.07, 19:10
          ponoc tydzien zajelo im zrobienie tego burdelu :)

          www.ohlalaparis.com/ohlalaparis/2007/11/somethings-comi.html
    • shamsa Re: s04e09 TORNADO!!! 04.12.07, 09:32
      piękna końcówka

      Tomowi oczywiście nic sie nie stanie, bo tylko jedna miala stracic męza, a
      Victor juz zginął
      ciekawi mnie kto bedzie tym straconym przyjacielem. Carlos?
      • matthias_88 Re: s04e09 TORNADO!!! 04.12.07, 10:39
        chyba rzeczywiscie Carlos, w koncu wszystkie przezyly a kto tam moze jeszcze byc
        ich przyjacielem.

        mam nadzieje ze rodzina lynette przezyje, ale troche spokoju nie daje mi to, co
        mowila mary-alice pod koniec, gdy lynette zobaczyla co zostalo z domu tej
        kobiety ktorej nie wiem jak sie pisze nazwisko-ale wiecie o co mi chodzi:)
        • oleswava Re: s04e09 TORNADO!!! 04.12.07, 12:30
          jednego jestem pewna - na pewno przeżyje kotek;))))
          • wytrwala Re: s04e09 TORNADO!!! 04.12.07, 13:42
            moim zdaniem ci co mieli zginac to - maz - oczywiscie Victor, a
            przyjaciel(przyjaciolka) - to ta starsza babka co miala kota, ta od
            McClusky, Carlos na pewno przezyje (moze to nie na miejscu ale
            rozbawilo mnie to jak dostal w glowe - ach ten mesko komiczny
            Carlos). Co za swinia z meza Katherine !!
            • wytrwala Re: s04e09 TORNADO!!! 04.12.07, 13:48
              ps calkiem nie dotarlo do mnie ze ten zniszczony dom na koncu
              serialu do chalupa McClusky, myslalam, ze to dom lynette zostal
              zniszczony i dlatego tak rozpaczala :/
            • shamsa Re: s04e09 TORNADO!!! 04.12.07, 17:59
              wydaje mi sie, ze powiedzialy, ze wszystkie stracą przyjaciela/przyjaciólke. A
              Ida z kotem to raczej nie ich przyjaciółka
    • xtrin Re: s04e09 TORNADO!!! 04.12.07, 23:30
      "In four short hours, one of these women would lose a husband and all of them
      would lose a friend."

      Na 100% zginął Victor, co załatwia stracenie męża, ale oznacza, że zginęła i
      druga osoba, będąca przyjacielem (Victor takowym nie był).
      Tom odpada, bo jest także mężem, a takowy miał zginąć jeden. Czyli rodzina
      Lynette zachowana. Choć narracja końcowa ("That life is always fragile and very
      often unfair.") towarzysząca odkryciu Lynette sugeruje coś odmiennego.
      Może okaże się, że (z jakiś powodów formalnych) Victor nie był w rzeczywistości
      mężem Gabi i zarówno mężem jak i przyjacielem był Tom? To byłoby ciekawym (choć
      smutnym) rozwiązaniem.

      Straconym przyjacielem może być też Carlos (choć jakoś nie
      zauważyłam wielkiej przyjaźni jego i np. Bree). To pozostawiałoby Gabriele w
      ciekawej sytuacji.
      W Idę ciężko jakoś mi uznać za przyjaciółkę zebranych na początku odcinka
      kobiet, jakkolwiek bardzo możliwe, że o nią chodziło, byłoby to jednak pewnym
      nadużyciem ze strony scenarzystów. Tyle domysłów, żeby w końcu okazało się, że
      chodziło o postać bez znaczenia?

      Tak czy siak bardzo dobry odcinek. Szkoda, że na kolejny trzeba będzie sporo
      poczekać.
      • xtrin Re: s04e09 TORNADO!!! 04.12.07, 23:54
        A tak na marginesie. Jak uwielbiam Lynette to dziś mnie wkurzyła z tym kotem.
        Jako miłośniczka kotów jestem oczywiście nieobiektywna :), ale wywalanie
        zwierzaka będącego jedyną "rodziną" starszej kobiety było bardzo brutalne. I
        zbędne. Problem pojawił się tuż po ich przybyciu, zakładając, że nie przenosili
        się tam w ostatniej chwili (w co ciężko uwierzyć) był jeszcze czas, aby Tom
        poszukał innego schronienia (u Bree czy Gabi).

        Bardzo Toma lubię, ale muszę przyznać, że wizja śmierci wszystkich Scavo poza
        Lynette jest na swój sposób pociągająca. Byłaby w tej historii niesamowita ironia.
        • there.there Re: s04e09 TORNADO!!! 05.12.07, 00:24
          samo wproszenie się Lynette do pani Ma Kluski było nadużyciem ze strony scenarzystów. Jest przecież Bree, a i Solisowie mieli piwnicę i to, sądząc po majątku Carlosa, całkiem sporą. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło - chodzi mi o rozmowę Idy i Karen:
          - Is that tornado?
          - No, it's Scavos.

          :)
          • xtrin Re: s04e09 TORNADO!!! 05.12.07, 19:50
            there.there napisał:
            > samo wproszenie się Lynette do pani Ma Kluski
            > było nadużyciem ze strony scenarzystów.
            > Jest przecież Bree, a i Solisowie mieli piwnicę
            > i to, sądząc po majątku Carlosa, całkiem sporą.

            Bree nie ma piwnicy, jedynie niewielki schrono-kibelek. I niemowlę. Tom by
            jeszcze się tam z Hodge'ami wcisnął, wszyscy Scavo - absolutnie niemożliwe.
            O piwnicy Solisów nic nie wiemy, ale majątek sprawy raczej nie przesądza. Edie
            też biedna nie jest, do tego jest specjalistką od nieruchomości, a przestronnej
            piwnicy nie posiada.

            > - Is that tornado?
            > - No, it's Scavos.

            - Is that the tornado?
            - WORSE, it's the Scavos.

            Tekst boski.
        • karina997 Re: s04e09 TORNADO!!! 05.12.07, 16:52
          Mnie od początku serialu do furii doprowadza rodzina Scavo z Lynette
          na czele, do tego stopnia, że nawet nie zakręciła mi się łezka w oku
          kiedy Lynette zachorowała, (choć wątki choroby zawsze doprowadzają
          mnie do łez),szkoda że tornado nie wywiało rodzinki, ot taka kara za
          kota i Idę,(choć nie tylko), matko co ta Lynette ze mnie zrobiła ;)
          • oleswava Re: s04e09 TORNADO!!! 05.12.07, 21:48
            karina997 napisała:

            > Mnie od początku serialu do furii doprowadza rodzina Scavo z
            Lynette
            > na czele, do tego stopnia, że nawet nie zakręciła mi się łezka w
            oku
            > kiedy Lynette zachorowała, (choć wątki choroby zawsze doprowadzają
            > mnie do łez),szkoda że tornado nie wywiało rodzinki, ot taka kara
            za
            > kota i Idę,(choć nie tylko), matko co ta Lynette ze mnie zrobiła ;)

            a dlaczego?(oczywiście jeśli można zapytać)
            • karina997 Re: s04e09 TORNADO!!! 06.12.07, 11:24
              żeby odpowiedzieć musiałabym odnieść sie do każdego odcinka, a to
              raczej niemożliwe
              Lynette- kobieta, posiadająca tzw. dynamiczna osobowość, potrafi
              skutecznie realizować swoje celem nie patrząc na innych, kosztem
              innych, pozbawiona empatii, nawet choroba nie zmieniła jej, człowiek
              po takich doświadczeniach zaczyna zauważać że oprócz najbliższej
              rodziny sa też inni ze swoimi potrzebami, problemami, którzy kiedyś,
              jak była w potrzebie, przyszli z pomocą, dobrym słowem,
              kobieta, która będąc w piwnicy nie z kotem a człowiekiem mającym
              zwykły katar (nie może być bo dzieci mogłyby sie pochorować)
              wywaliła by go w samo oko tornada

              może to trauma związana z nie tak dawna przeszłością, kiedy to
              pozwoliłam sobie wejść na głowę podobnym do Scavio a potem było juz
              tylko gorzej,

              raz było mi żal Lynette, jak zwolniła Austina
              • confused.girl Re: s04e09 TORNADO!!! 06.12.07, 23:01
                karina997 napisała:
                > kobieta, która będąc w piwnicy nie z kotem a człowiekiem mającym
                > zwykły katar (nie może być bo dzieci mogłyby sie pochorować)
                > wywaliła by go w samo oko tornada

                widać, że nie masz zielonego pojęcia co to astma i jak może się skończyć, więc
                nie pisz takich głupot:|
                • kubissimo Re: s04e09 TORNADO!!! 07.12.07, 08:01
                  chich, przeczytaj uwaznie post kariny. tez sie w pierwszej chwili
                  obruszylem, ale zanim odpisalem przeczytalem jeszcze raz i juz
                  wiem :)
                • karina997 Re: s04e09 TORNADO!!! 07.12.07, 09:29
                  znakomicie sobie zdaję sprawe z tej choroby, gdyż zwykła alergia na
                  pyłki i koty przekształciła się w moim przypadku w astmę, więc wiem
                  o czym piszę
        • viva_barca Re: s04e09 TORNADO!!! 05.12.07, 22:55
          Wlasnie, kot byl pierwszy :)
      • kubissimo Re: s04e09 TORNADO!!! 05.12.07, 01:14
        ale wezmy pod uwage, ze angielski "friend" to nie
        tylko "przyjaciel/przyjaciółka", ale i "kolega/koleżanka". Myślę, że
        ofiara pojawiła się w tym odcinku (bo taki trup ex machina bylby bez
        sensu) i dlatego obstawiam Idę. W końcu Carlos dla niektórych był
        kimś bliższym niż friend ;)

        A śmierć Idy nie bylaby tak kompletnie bez znaczenia, bo w ten
        sposob mamy wolny dom, w ktorym moze zamieszkac zupelnie nowa
        rodzina z mnostwem sekretow?
        btw nie drazni Was ta etniczna homogenicznosc na Wisteria Lane?
        nigdy nie bylem w Stanach, wiec ciezko mi sie wypowiadac, ale
        wydawalo mi sie, ze takie enklawy zamieszkale wylacznie przez
        bialych ludzi z upper middle class juz zniknely. Na razie mielismy
        tylko jedna murzynska rodzinke i azjatycka pomoc domowa. Tutaj nawet
        Latynosi nie sa przesadnie latynoscy. troche dziwne. Czekam na
        gromadke Hindusow, albo przynajmniej turecka budke z kebabem ;)
        • xtrin Re: s04e09 TORNADO!!! 05.12.07, 19:41
          kubissimo napisał:
          > ale wezmy pod uwage, ze angielski "friend" to nie
          > tylko "przyjaciel/przyjaciółka", ale i "kolega/koleżanka".

          "Friend" to mniej niż nasz "przyjaciel", ale więcej niż "sąsiadka, którą widuje
          się raz na tydzień i przelotem mówi jej dzień dobry", a Ida nie była nikim
          więcej dla całej głównej czwórki. Stąd jeżeli chodzi o Idę (a na 99% tak właśnie
          jest) to początkowa narracja jest po prostu brzydką podpuchą.
          Osobiście na początku wręcz spodziewałam się, że zginie jedna z głównych
          bohaterek (najprędzej Gabi w świetle wiecznych plotek o rezygnacji aktorki).

          > A śmierć Idy nie bylaby tak kompletnie bez znaczenia,
          > bo w ten sposob mamy wolny dom, w ktorym moze zamieszkac
          > zupelnie nowa rodzina z mnostwem sekretow?

          Póki co mamy dwie rodziny, których sekrety nie są jeszcze rozwiązane. Trzecia
          totalnie zbędna.
          • kubissimo Re: s04e09 TORNADO!!! 05.12.07, 23:13
            > Póki co mamy dwie rodziny, których sekrety nie są jeszcze
            rozwiązane. Trzecia
            > totalnie zbędna.

            eee, katherine i kto?? przeciez geje nie wniesli (so far) zadnych
            tajemnic
            zreszta polowa jej tajemnic wlasnie sie rozwiazala. Zostaly li i
            jedynie pytania a propos ojca Dylan, ale pewnie tornado zrobilo
            przeciag pod lozkiem w pokoju goscinnym i znajdzie sie karteczka od
            cioci ;)
    • confused.girl Re: s04e09 TORNADO!!! 05.12.07, 00:25
      gram-ofon napisała:

      > Prezd chwilką obejrzałam, a Wy?? AAAA! za tydzień season finale :(

      Skąd wiesz? Na oficjalnej stronie jest napisane, że następny odc. jest za 2 tyg.
      i w dodatku będzie powtórką pierwszego ;(
      • felha Re: s04e09 TORNADO!!! 05.12.07, 09:23
        a nie mysleliscie,ze to Tom zginal? jest przyjacielem wszystkich.

        niezly odcinek. I zobaczcie, kto jest w zyciu rozsadniejszy - kobiety, ktore sa
        wrogami pakuja sie razem do piwnicy w celu przezycia i doznaja nawet pojednania
        w obliczu zagrozenia.

        a faceci? tluka sie po glowach w samym srodku tornado. Wyobrazacie sobie victora
        i carlosa w tej samej piwnicy?????????? :-)))))))))
        • kubissimo Re: s04e09 TORNADO!!! 05.12.07, 11:55
          nie no, Tom jest przede wszystkim mezem Lynette, wiec pewnie by go
          wpakowali do kategorii MĘŻOWIE przy zapowiedzi ofiar smiertelnych

          inna sprawa, ze nie wiem, co dalo Lynette wyniesienie kota, skoro w
          piwnicy zostala jego klatka, kocyk i mnostwo roztoczy z kociej
          siersci. Jako alergik wiem co mowie ;) Jedyne co by pomoglo, to
          wyniesienie Toma ;)
        • confused.girl Re: s04e09 TORNADO!!! 05.12.07, 12:44
          na początku powiedziano, że jedna z nich straci męża wszystkie przyjaciela.
          Victor już zginął, więc IMO kwestia męża już rozwiązana:P
      • agula2006 Re: s04e09 TORNADO!!! 05.12.07, 10:48
        no własnie, kiedy będa nowe odcinki?? Myslałam, ze puszczą całą
        serię naraz, a nie będa ja ciąć na mniejsze.

        A odcinek jak dla mnie bardzo dobry, choc smutny. Nawet Kathrin żal
        mi sie zrobiło.
        • wytrwala Re: s04e09 TORNADO!!! 05.12.07, 19:04
          mimo waszch watpliwosci jestem pewna, jak juz wczesniej pisalam, ze
          tym friend jest Ida, Tom nie bo maz juz zginal (Victor), ktos pisal
          ze moze okazac costam ze nie byl mezem Gabi - ogladajac slub w
          bialej sukni stwierdzam, ze byl ;)Carlos tez raczej zyje - za duzo
          by tego bylo w jednym miejscu jakby obaj Victor i Carlos polegli w
          bitwie jeden obok drugiego, desperatki zyja, Mak Kluska zyje,
          zostaje Ida tylko i wylacznie.
          Co do tego ze Lynette wpakowala sie do Kluski - Bree nie miala
          piwnicy tylko jakas lazienke przeciwpancerna, tam gdzie zamknela sie
          ta chora psychicznie - pewnie dla rodziny Bree i Lynette ciezko by
          bylo sie tam pomiescic, nie wiem jak u Solisow z piwnica, w sumie
          powiedziane to nie bylo
          • xtrin Re: s04e09 TORNADO!!! 05.12.07, 19:57
            wytrwala napisała:
            > mimo waszch watpliwosci jestem pewna, jak juz
            > wczesniej pisalam, ze tym friend jest Ida

            Też jestem tego prawie pewna, ale to rozwiązanie wyjątkowo mi się nie podoba.

            > ktos pisal ze moze okazac costam ze nie byl mezem Gabi
            > - ogladajac slub w bialej sukni stwierdzam, ze byl ;)

            A biała suknia jeszcze nic nie znaczy. Może np. jego rozwód z poprzednią żoną
            nie został odpowiednio sformalizowany :p.

            > Carlos tez raczej zyje - za duzo by tego bylo w jednym miejscu
            > jakby obaj Victor i Carlos polegli w bitwie jeden obok drugiego

            Bardzo fajne rozwiązanie :).
        • xtrin Re: s04e09 TORNADO!!! 05.12.07, 19:55
          agula2006 napisała:
          > no własnie, kiedy będa nowe odcinki??

          Nakręcono jeszcze tylko jeden odcinek. Jego emisja planowana jest
          najprawdopodobniej na styczeń. Realizacja reszty (sezon planowano na dwadzieścia
          kilka odcinków) zależy od tego co dalej ze strajkiem scenarzystów.
          Niewykluczone, że ten sezon skończy się na marnych 10 odcinkach, czyli został
          jeden, w styczniu.
          • felha Re: s04e09 TORNADO!!! 05.12.07, 20:08
            hehe,zapomnialam calkiem ze Tom jest mezem Lynette. Detektywem to ja bym raczej
            nie byla :)

            no to juz nie wiem, kto zginal...wg mnie Ida nie jest jakims szczegolnym
            friendem wielu osob...ale biorac pod uwage amerykanskie rozumienie "fiendship'u"
            - kto wie ;-))))
            • zhanka Re: s04e09 TORNADO!!! 05.12.07, 22:07
              na poczatku powiedzieli ze "Jedna z nich straci meza" a wiec:

              Gabi stracila Victora (raczej nie ma szans przezyc po czyms takim)
              Katherine stracila Adama (bo okazala sie ze spal z ta wariatka)
              Susan stracila Mika (bo juz nie jest starym dobrym Mikiem)
              Byc moze Lynette stracila Toma (jeszcze nie wiemy)

              Co dot. straty przyjaciela/przyjaciolki:

              Gaby opuszcza przyjaciolki i Wisteria Lane, wraz z Carlosem.
              Pani McKlusky straci przyjaciolke Ide (albo zginela albo przestanie
              sie przyjaznic z McKlasky bo nie wybaczy straty kota:)

              Tak mi sie jakos nasunelo po obejrzeniu...:)
              • xtrin Re: s04e09 TORNADO!!! 05.12.07, 23:05
                zhanka napisała:
                > Gaby opuszcza przyjaciolki i Wisteria Lane, wraz z Carlosem.

                Po śmierci Victora Gaby nie ma już powodu, by opuszczać Wisteria Lane. Ma ich
                natomiast całkiem sporo aby pozostać. No i nie ma tych milionów Carlosa, które
                miały im opłacić nowe życie, a dobranie się do milionów Victora może potrwać.

                > Pani McKlusky straci przyjaciolke Ide
                > (albo zginela albo przestanie sie przyjaznic
                > z McKlasky bo nie wybaczy straty kota:)

                Ale przyjaciela miały stracić Bree, Lynette, Susan i Gaby. Ida jakoś średnio się
                załapuje, nawet w najluźniejszym znaczeniu słowa "friend".
                • kubissimo Re: s04e09 TORNADO!!! 05.12.07, 23:22
                  juz nie przesadzaj, kazda z nich widziala Idę codziennie. Jak
                  najbardziej lapie sie na amerykanskie rozumienie slowa "friend".

                  w kazdym razie nie bede sie upieral przy mojej wersji, tyle ze nie
                  ma innych typow :/
                  • shamsa Re: s04e09 TORNADO!!! 06.12.07, 08:59
                    a może tak:
                    każda z nich straciła przyjaciela czyli Gaby Carlosa, Lynette Makluske, Susan
                    Mike'a, Bree męza Katherine, w sensie stronnika wspólnej tajemnicy?

                    czyli kazda z nich stracila frienda, ale to nie byla jedna osoba
                    • xtrin Re: s04e09 TORNADO!!! 06.12.07, 20:32
                      Zdanie z początku brzmi: "all of them would lose a friend", co raczej oznacza,
                      że jest to jeden "friend", którego tracą wszystkie. Utrata jakiegoś przyjaciela
                      przez każą z osobna powinna być zapowiedziana "each of them would lose a friend".
                      • shamsa Re: s04e09 TORNADO!!! 06.12.07, 21:12
                        prawda, nie sprawdzałam tej wypowiedzi
    • panistrusia Re: s04e09 TORNADO!!! 06.12.07, 11:39
      To "friend" byłabym gotowa traktować metaforycznie...
      Ale gdy policzyłam sobie ile razy w tym odcinku pada to określenie w stosunku do
      pewnej osoby(wcześniej przyjaźń nie była tak eksponowana) i jestem prawie pewna:)
      • wytrwala Re: s04e09 TORNADO!!! 06.12.07, 20:17
        kombinujecie juz. Martwy maz to Victor a friend to Ida. Juz nawet na
        oficjalnej stronie to jest ;) poza tym friend to tez kolega -
        kolezanka i sasiadka z tej samej ulicy tez pod to podchodzi.
        • lentilky Re: s04e09 TORNADO!!! 09.12.07, 18:31
          Victor jest niezniszczalny! Gabi mu zasunęła dwa razy w łeb, dwa razy lądował w
          wodzi, w tym raz na dłużej, to i taki płotek na przestrzał mu nie straszny :P
          Wiem, że to nierealne, bo główne bohaterki mają kontrakty do 7. sezonu
          podpisane, ale życzyłbym sobie żeby wreszcie usunęli Susan. Nie mogę patrzeć na
          to babsko.
    • wytrwala spoiler w poprzedniej wypowiedzi !! 06.12.07, 20:21
      dla tych ktorzy nie chca niech jej nie czytaja
      • lestat25 Re: spoiler w poprzedniej wypowiedzi !! 06.12.07, 23:06
        A może mąż i przyjaciel to jedna osoba.
        • shamsa Re: spoiler w poprzedniej wypowiedzi !! 07.12.07, 00:20
          poniewaz z pewnoscia zmarl wiktor, ta teoria upada w przedbiegach.
          chyba, ze mozna zyc ze sztachetą w płucu
          • kubissimo Re: spoiler w poprzedniej wypowiedzi !! 07.12.07, 12:47
            ostatnio jakis chlopiec przezyl przebicie na wylot glowy i lazil z
            taka rurka :D
            • shamsa Re: spoiler w poprzedniej wypowiedzi !! 07.12.07, 17:28
              ja slyszalam o gościu z prętem w głowie. uszkodzil mu jakis osrodek i nie
              rozpoznawal swojej zony i dzieci. musialy byc podpisane, ze to jego :)
          • panistrusia Re: spoiler w poprzedniej wypowiedzi !! 07.12.07, 17:52
            A może Victor ma jakiegoś brata bliźniaka?
    • lentilky Re: s04e09 TORNADO!!! 09.12.07, 18:35
      Niestety dla mnie był to dość słaby odcinek. Może dlatego, że początek
      zapowiadał wielkie emocje. Jestem rozczarowany.
      Lubię jak wiele rzeczy pozostaje niedopowiedzianych. Tak, jak dyndająca Edie na
      koniec 3. sezonu. Tu niby sprzątnięto dom McClusky i nie wiadomo co z Tomem i
      dziećmi, ale czuję, że to nie to...

      Niedosyt.
    • anias29 Re: s04e09 TORNADO!!! 02.01.08, 22:44
      Dopiero teraz obejrzałam:) Najlepsza była Gaby przed ucieczką:
      "Carlos, jeśli zamierzasz mnie zabrać gdzieś, gdzie nie będzie mi
      potrzebne boa, to nigdzie z tobą nie jadę!" :DD
      Serio jeszcze tylko 1 odcinek przed nami i potem długo nic? Bu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka