Dodaj do ulubionych

Life on Mars

IP: *.pronet.lublin.pl 16.01.08, 18:18
Czy ktos z was to oglada albo ogladal? Jesli nie,to polecam,tak swietnego
serialu policyjengo,ale nietypowego nie widzialam,lata 70,super
zdjecia,aktorzy,no i dialogi,choc do drugiej serii sa tylko napisy angielskie
i przynajmniej ja nie zdolalam wszystkiego zrozumiec,a szkoda,to polecam,cos
niesamowitego.
Obserwuj wątek
    • Gość: q Re: Life on Mars IP: *.media4.pl 19.01.08, 23:52
      jak wszystko w czym można zobaczyć Simm'a, to on ciągnie ten serial

      polecam jeszcze State of Play

      P.S.
      Fajnie zobaczyć od czego powstał tytuł serialu, zupełnie [no może trochę] nie
      związany z jego treścią :-)

      • Gość: q Re: Life on Mars IP: *.media4.pl 19.01.08, 23:54
        P.S.
        zazdroszczę napisów albo choćby oryginalnj ścieżki dźwiękowej, bo na BBC
        Entertainment polski lektor zabija cały urok...
        • Gość: Monika Re: Life on Mars IP: *.pronet.lublin.pl 23.01.08, 13:37
          A ja z kolei obejrzalabym jeszcze raz z tlumaczem,zeby wszystkie teksty Gena
          zrozumiec:),choc ogladanie w oryginale ma swoj niewatpliwy urok.
          • Gość: q Re: Life on Mars IP: *.media4.pl 24.01.08, 18:52
            teksty Simm'a też są niezłe:
            "a ty z jakiej części mojej podświadomości wylazłeś?" :-))) [do kolorowego barmana]
    • Gość: kilkee Re: Life on Mars IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.08, 16:54
      a ja też się pochwalę, że widziałam ;)
      serial faktycznie interesujący, ze świetnym klimatem (Manchester, lata 70, ehh),
      z boskimi dialogami i niesamowitym zakończeniem, i w ogóle niesamowitym wszystkim :)

      Z tego co wiem amerykańce już robią remake (bleeee), a z kolei 7 lutego na BBC
      wychodzi coś jakby sequel - Ashes to Ashes.
      • Gość: Monika Re: Life on Mars IP: *.pronet.lublin.pl 28.01.08, 14:12
        Teraz na BBC chyba powtorka,choc z lektorem to nie to samo,nie wiem po co robia
        remake,wiem,ze bedzie kontynuacja serialu,ale bez Sima to nie to samo,niestety
        aktor nie chcial grac dalej:(
        • Gość: kilkee Re: Life on Mars IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.08, 21:28
          raczej stety nie chciał grać dalej, bo gdyby zagrał w Ashes to Ashes,
          zruinowałoby to tylko zakończenie Life on Mars, które stałoby się kompletnie bez
          sensu ;) Przynajmniej dla mnie ;P

          Ja A2A dam szanse. Mimo, że John Simm faktycznie świetnym aktorem jest, a jego
          postać w bardzo dużym stopniu wpłynęła na sukces Life on Mars.
          Zobaczymy jak sobie poradzą Keeley Hawes, lata 80 i Gene Hunt w nowym wydaniu.

          A LoM z lektorem nie oglądałam, bo nie mam BBC Enterteinment (czy gdzie to tam
          leci). W każdym razie to musi być niezły hardkor :D
    • Gość: q Re: Life on Mars IP: *.media4.pl 07.02.08, 19:47
      opuściłem wczorajszy odcinek... ale za to w przyszłą środę obejrzę jeden po
      drugim! :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka