Gość: matt_banco
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
28.01.08, 23:07
Tyle sezonow, tyle odcinkow i prosze ... prawdziwa przyjemnosc wciaz
mozliwa. Jak z dosc "niemrawej" sprawy zrobic perelke. Skoro
przypadek taki sobie to trzeba pokombinowac z forma. I smakowicie to
wyszlo ... ten restrospekcje, ta muzyka z "American Beauty", te
filmy weselne, te czarno biale zdjecia ... A "biedronkowa"
retrospekcji Grissoma nawiazujaca do jego entomologicznej pasji -
padlem ze smiechu. Odcinek pokazujacy, ze kreatywne podejscie do
nawet dosc okrzeplej konwencji to podstawa.