Dodaj do ulubionych

Krycha i catering (Klan)

IP: *.chelmnet.pl 16.02.09, 19:50
No dzisiaj to już Krycha przegięła.Urządza przyjęcie na 7 osób na
krzyż i chce zamawić catering.Już i tak prawie wszystko w chacie
robi za nią pani Stenia,a ta udaje tak zarobioną,że nawet nie może
przygotować przyjęcia dla garstki osób.Zwłaszcza ,że w domu są też 2
dorosłe córki. I te narzekania na kolejki w sklepach,ojej co to
będzie!!! Biedna Krysieńka
Obserwuj wątek
    • ilekobietamalat Re: Krycha i catering (Klan) 16.02.09, 21:49
      nie wiem,nie ogladalam, nie znam sytuacji:D ale jesli mozna zamowic
      catering, to po kiego grzyba sterczec w kuchni, jeszcze z cala
      rodzina?! chyba lepiej spedzic czas z goscmi,albo na robieniu sie na
      bostwo, niz urabiajac sie w kuchni:D zwlaszcza ze nei wszyscy lubia
      gotowac:)
      • vandikia Re: Krycha i catering (Klan) 17.02.09, 11:45
        a w życiu ! :D
        no, ja lubię gotować..ale tak btw uważam podanie żarcia
        cateringowego na przyjęciu za obciach i tyle. Mowa o przyjeciu
        domowym oczywiscie dla grona przyjaciol, szczegolnie ze parę osob..
        No chyba, ze jest to catering od krakowskiego wierzynka np.
        a jako gosc wolalabym zjeśc rosół przygotowany przez gospodynię niż
        krem z borowików z najlepszej restauracji ;D

        czas sie spedza z goscmi jak juz przyjdą i na bostwo tez się mozna
        zrobic.. no pani doktorowa i takie dwie lewe rece... pani Stenia ja
        po prostu na maksa rozleniwila :D
        • idasierpniowa28 Re: Krycha i catering (Klan) 17.02.09, 12:20
          Krysieńa to chyba nigdy wielkiego nabożeństwa do prowadzenia domu
          nie miala ;) Jeszcze przed nastaniem pani Steni przez jakiś czas jej
          pomagała niejaka Wiesia.

          A zgadzam się z Vandikią :) Też bym wolala zjeść coś domowego niż
          żarcie z najlepszej nawet knajpy. Tez lubię gotować i dla mnie to
          frajda przygotowac dla przyjaciół coś smacznego :)
          • Gość: cysterna Re: Krycha i catering (Klan) IP: 80.50.4.* 17.02.09, 12:50
            idasierpniowa28 napisała:
            Jeszcze przed nastaniem pani Steni przez jakiś czas jej
            > pomagała niejaka Wiesia.

            To się zaczęło chyba od tego, że Krycha złamała nogę i teściówka
            naraiła jej Wiesię, znając problem od pani Janeczki, bo to chyba ona
            prowadziła wtedy Feminę. To chyba była pierwsza scena Klanu, jaką
            zobaczyłam - seniorka z Krysią na kanapie rozmawiające o tej pomocy.
            I wyobraźcie sobie, że spodziewałam się na pierwszy rzut oka, że taż
            święta persona jest tu czarnym charakterem i coś knuje przeciw
            Krysi. Ech, wspomnień czar... :D
    • miss_california123 Re: Krycha i catering (Klan) 17.02.09, 12:55
      Krycha jest zalatana, pisze 3 cz. Klanu, jeszcze cytologie Alicji ma na
      głowie... gdzie tu jeszcze gotowanie, no może galaretkę ewentualnie na deserek
      dla Pawełka (był czas że codziennie chyba robiła). Co do córek to przeca Aga
      wczoraj zaoferowała że może przygotować cóś wegetariańskiego. Oleńka to nie ma
      czasu, bo ją Smosar pochłania bez reszty.
      Co do podawania cateringu... no cóż, jak ktoś faktycznie nie ma czasu... ale z
      drugiej strony Krycha planuje zaprosić panią Kaczorek, znaną z perfekcyjnego
      przygotowywania imprezek, więc byłby obciach podawać cateringowe żarło.
      Tak mi sie troche skojarzyło z moja szwagierką. Ona zawsze na imprezie podaje
      zupe z torebki i cos z garmażerki odgrzewanego, kluski, krokiety, pyzy. To jest
      dla mnie dopiero obciach, gorący kubek to sobie w domu mogę zalać. To już z
      dwojga złego chyba ten catering lepszy, ale droższy...
      • Gość: maja Re: Krycha i catering (Klan) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 17:52
        Zrobili z Krychy pierdołę! Pamiętam czasy, kiedy sama dosyć często
        gotowała, nawet Paweł jej czasami pomagał... Od kiedy pojawiła się
        pani Steni, Lubiczowa faktycznie nic nie robi, ogranicza się do
        robienia herbaty i galaretki. W ogóle rodzina Pawła i Krystyny jakoś
        tak przygasła. Kiedyś miło się na nich patrzyło, cały czas coś się u
        nich działo, było wesoło!
        • Gość: asik Re: Krycha i catering (Klan) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 20:43
          >
          > Lubiczowa faktycznie nic nie robi, ogranicza się do
          > robienia herbaty i galaretki.

          nie zapominaj o nalewaniu koniaczka.
          • Gość: maja Re: Krycha i catering (Klan) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 23:49
            Koniaczek to zazwyczaj nalewa Paweł! :) On się ogranicza tylko do
            tego!
    • spacey1 Re: Krycha i catering (Klan) 18.02.09, 10:04
      Masz rację. Ja tam wolę podac ludziom coś zrobionego przez siebie, choćby nie za
      wiele, ale własnoręcznie sporządzone smakołyki sa jednym z tematów na takim
      spotkaniu. To samo u moich przyjaciół. jakoś teraz wróciło do łask gotowanie,
      chwalenie inwencji kulinarnej i dzielenie się przepisami. Poza tym wiem, że jak
      idę do tych znajomych, to będzie kuchnia włoska, u innych tradycyjna polska,
      gdzieś jeszcze pyszne ciasta. Nie jest to wymiar jak za naszych babć (siedzenie
      kamieniem przy stole i zajadanie się cały dzień, że wstać nie można), ale
      delikatne, smaczne jedzenie jako urozmaicenie spotkania. Ja tam to lubię. jakbym
      zamówiła z restauracji, to nawet pochwalić goście nie mają kogo :)
    • maja1980_1980 Re: Krycha i catering (Klan) 18.02.09, 17:42
      Buhaha, właśnie oglądam serial i narzeczona Deptuły pyta czy może pomóc biednej
      leworęcznej Kryśce w przyjęciu dla siedmiu osób, o laboga!!!Kogo ona pyt, ja
      Krysieńkę spyta to jej poda szczegółowe menu bez dyskusji:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka