astra515
08.03.09, 18:39
Szlag mnie trafia jak oglądam ten wątek. Pomijając fakt, że
prowadził Tomek (o czym jeszcze nikt nie wie), to całą winą
obarczają Burskiego i wieszają psy. Przecież to był wypadek, a tu
ferują wyroki. I dzisiejszy tekst tej Agaty "tak szanowałam dr
Burskiego" - przecież sama wlazła mu pod ten cholerny samochód. Aż
strach wsiadać za kierownicę. Oczywiście inaczej jest jeśli mówimy o
kierowcy który jechał po "głębszym" - ale tu na razie sprawcą jest
stary Burski. I jeszcze jedno - ten tekst "zero pół" z dzisiejszego
odcinka...