Dodaj do ulubionych

Smutno mi...

25.11.06, 20:12
smutno mi smutno smutno....

siedzę tu sama, samiusia...

i mi smutno...

och, fuk fuuk...
Obserwuj wątek
    • oxy_gen_86 Re: Smutno mi... 25.11.06, 20:13
      Mnie tez smutno. Siedza sama, samiusienka w pustym mieszkaniu, w obcym miescie...

      • wredna_zmija Re: Smutno mi... 25.11.06, 20:16
        oooo...to przebiłaś mnie... moje miasto nie jeste obce :)

        <sssytulam>
        • rzaba10 Re: Smutno mi... 25.11.06, 20:25
          a ja sama nie jestem,ale zamienie sie jesli przygarniesz chinke,co?Troche
          przechodzona ale wciaz pracuje 15 godzin dziennie i wpieprza zupki
          chinskie.Zamienisz sie plizzzz!
          • wredna_zmija Re: Smutno mi... 25.11.06, 20:27
            o nie nie... ja tej Twojej Chinki nie chcę - naczytałam się dość o niej :)))
            • rzaba10 Re: Smutno mi... 25.11.06, 20:31
              Ale ty wredna jestes!Czlowiek chce pomoc a ty tak?No dobra,juz troche mniej jej
              capi z paszczeki,a pzry zupkach tylko troche siorbie..ale mam juz swoj
              komputerek do ciezkiej pracy z powrotem
              • wredna_zmija Re: Smutno mi... 25.11.06, 20:37
                dobra dooobra... i Ty myślisz, że niby tymi kilkoma słówkami zrobisz jej teraz
                reklamę po tej wielkiej kampanii antyrelkamowej???

                noooooo kochana! ale z Ciebie marzycielka :)))))
              • rzaba10 Re: Smutno mi... 25.11.06, 20:48
                Dobra! Mam jeszcze jednego rodaka,nigdy nie staje na zawietrznej bo to czlowiek-
                kokon.Jak jest trzezwy to znaczy ,ze Matki Boskiej Zielnej.Maly,ale
                sprytny,bierz i o reszte nie pytaj.
    • ciociapolcia Re: Smutno mi... 25.11.06, 20:45
      Wredna, nie smuc sie.
      Mi tez jakos oklaplo wszystko wieczorem...
      Ech, nawet Chinka mnie nie cieszy jak zwykle...
      • rzaba10 Re: Smutno mi... 25.11.06, 20:52
        Lece teraz baby do domku poki mi jeszcze nie oklaplo dzieci w ciekly azot i do
        lodowki moze na jakie balety sie wypuszcze,albo uwale sie jak bak
        i "Seksmisje"se trzasne.Moze nawet mezowi reke na kolanie przytrzymam jak
        zasnie.A o kokonie to pozniej .Pa!
        • wredna_zmija Re: Smutno mi... 25.11.06, 21:07
          dobra czekam na kokon - cos mi się widzi, ze będzie to opowieść jak z Archiwum X
          :)))
      • wredna_zmija Re: Smutno mi... 25.11.06, 21:08
        Polciu smucę się...

        Sama jestem...

        i w dodatku mam dziwne przeczucie...
        eeeech....

        Ale tak poza tym jest si.... może powinnam muzykę zmienić a nie słuchać
        Bocceli'ego? hym...hym...




        ciociapolcia napisała:

        > Wredna, nie smuc sie.
        > Mi tez jakos oklaplo wszystko wieczorem...
        > Ech, nawet Chinka mnie nie cieszy jak zwykle...
        • ciociapolcia Re: Smutno mi... 25.11.06, 21:27
          No widzisz Skarba, ja to sie ciesze jak sama jestem...
          Jak nikt nie brzeczy, nie zatruwa mi dupy.
          I tak zle i tak niedobrze...
          A co ty za przeczucie masz? Dawaj, to je przegonimy! :)
          • wredna_zmija Re: Smutno mi... 25.11.06, 21:30
            eeee.... bo.... tak mi się coś kołacze od wczoraj... dyszy mi za plecami...
            stanie się coś niedobrego... i ja temu zapobiec nie mogę...
            • ciociapolcia Re: Smutno mi... 25.11.06, 21:36
              Aaa! To nie wypowiadaj zlego!
              Tfu! Tfu! Sola przez lewe ramię! Moze trafie mu po oczach! :)
              • wredna_zmija Re: Smutno mi... 25.11.06, 21:39
                o! właśnie! i koniec i kropka i basta :)
                • annie_laurie_starr Re: Smutno mi... 26.11.06, 08:34
                  Wredna_zmijo - Czy juz mniej Ci smutno? Nowy dzien nastal i bedzie fajnie!
                  • wredna_zmija Re: Smutno mi... 26.11.06, 12:04
                    Już mniej jest mi smutno... nowy dzień... myję głowę, robię sobie "piorun
                    pierdolną w rabarbar" na głowie, ubieram się i idę karmić łabędzie na Sołacz...
                    aaaaa...tylko sobie kaffe drugą wypije....
                    • rzaba10 Re: Smutno mi... 26.11.06, 22:14
                      Wredna i jak tam fryzurka? Moze to i lepiej niz fryzura w stylu "ladny chlopiec
                      wlasnego meza" taka se walnelam.
                      "Kokon" to kto kto przyjezdza na saksy ze spiworem.Zyje w takiej
                      kolejnosci;wstaje rano,siku,kawa,praca,wraca je "kulki mocy"(kulki miesne w
                      sosie pomidorowym w puszce,czyt.zmielony pies z buda)wlazi do spiwora.Slowo
                      woda,mydlo,nie wystapilo w tym tekscie jak zmiana odzienia rowniez i tak az do
                      wyjazdu do kraju.
                      • ciociapolcia Re: Smutno mi... 26.11.06, 22:21
                        Nie no, "kokon" powalil mnie na kolana. :)))
                        • rzaba10 Re: Smutno mi... 26.11.06, 22:24
                          Mnie tez,naprawde!A jak samopoczucie Cioteczko!
                          • ciociapolcia Re: Smutno mi... 29.11.06, 22:36
                            Do dupy mi znowu.
                      • wredna_zmija Re: Smutno mi... 28.11.06, 18:54
                        rrany... to ja teraz mam dylemat, bo nie wiem czy Czajna czy Kokon... ale mi
                        teraż ćwieka wbiłaś w sam środek czoła, no... :)))
    • kathi_joe Re: Smutno mi... 28.11.06, 18:14
      no wlasnie
      lepiej ci troche?
      czytalam duzo twoich postow i wydaje mi sie ze dobra z ciebie dusza, szkoda bys
      byla smutna
      • wredna_zmija Re: Smutno mi... 28.11.06, 18:57
        Kathi... nie no... ogólnie jest dobrze, nawet czasami bardzo... dostrzegam
        drobiazgi, które dają mi radość.. ot, tylko czasami jakoś coś ech przygasza :)

        Dobra... ano dobra, dobra... naiwność w genach odziedziczyłam (dupsko mi się
        przez to utwardziło, ojjj utwardziło) A i tak nie zamierzam się zmieniać, bo
        wierzę naiwnie i dziecinnie w dobro tkwiące w drugim człowieku... widzę je -
        tylko czasami ono tak zagruzowane...

        Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa :)


        kathi_joe napisała:

        > no wlasnie
        > lepiej ci troche?
        > czytalam duzo twoich postow i wydaje mi sie ze dobra z ciebie dusza, szkoda bys
        >
        > byla smutna
    • kathi_joe Re: Smutno mi... 28.11.06, 18:15
      przykro mi z powodu twojego dziadka..glowa do gory!
    • almondgirl Re: Smutno mi... 29.11.06, 21:37
      a mi też się jakoś smutno właśnie zrobiło. I nawet nie wiem dlaczego...:(
      • wredna_zmija Re: Smutno mi... 29.11.06, 22:33
        Nie smucaj siem... nooo...
        <ona sytula>
        • ciociapolcia Re: Smutno mi... 29.11.06, 22:37
          Mi jest smutno.
          Ale juz nie chlipie.
          • wredna_zmija Re: Smutno mi... 29.11.06, 22:44
            Ty też? no to chodź, chodź i Ty dziecię... ją do prawego Ciebie do lewego
            przytulę - w końcu dwa cyce mam :))))
    • kathi_joe Re: Smutno mi... 03.12.06, 15:07
      mi tez jest dzis smutno...teraz jakos tak strasznie...za nim,kolesiem,ktory
      mnie nie kocha tesknooo...
      on mial sie w do mnie odezwac po dwoch tygodniach...bo musi miec czas by sobie
      to przemyslec... i nic juz nie ma..a fajnie bylo,kurzce,fajnie! wiem,ze to
      koniec i ten telefon od niego(a raczej sms,bo pewnie bedzie sie bal,ze mu znowu
      bede plakac)tylko bedzie 100% decyzja bysmy nigsy sie juz nie widzieli. oj ja
      durna!!! mam bilet do dublina na 12 stycznia, wracam do moich przyjaciol,cieszy
      mnie to tak bardzo a z drugiej strony brakuje mi milosci tak strasznie...buuu
      ale mi smutno dzis, dobrze ze jestem w pracy to chociaz nie nudze sie sama
      • wredna_zmija Re: Smutno mi... 03.12.06, 17:24
        O biedactwo moje... nie wiem doprawdy, co mogę powiedzieć, by Cię jakoś pokrzepić...

        <sytulam>
        • kathi_joe Re: Smutno mi... 03.12.06, 18:48
          juz po sprawie bo on sie do mnie odezwal i mnie wkurwil!!!jak do niego
          dzwonilam i probowalam to wyjasnic to kurwa nie odbiera!!!najpierw napisalam mu
          sms,ze musze z nim pogadac jak z doroslym czlowiekim,dalej nie odebral mojego
          tel. to mu nagralam sie na poczte.Chcialam sie pozegnac, kupilam bilet do
          Dublina i ty i tak nie chciales ze mna byc!"
          nie ma odpowiedzi! jak by kochal to by walczy o mnie a on nic! To kij ci w
          dupsko ty popapranci jeden!nie zasluguje sobie na to !!!!idiota jeden,to ja mam
          powody by z nim zerwac bo on nie traktuje mnie tak jak ja sobie nato zasluguje!
          niech dostanie srrakii az mu kichy wyjda!
          koniec
          • wredna_zmija Re: Smutno mi... 03.12.06, 20:55
            O tak... znaj swoją wartość i zadbaj o siebie... pamietaj, że tak jak Ty dbasz o
            siebie tak inni (facet, partner w tym przypadku) dbać bedą i szanować Ciebie...

            Czasami zaś nie warto płakać nad takim... eeeeeech...

            jego strata...

            zasługujesz na więcej...
            • agga37 Re: Smutno mi... 05.12.06, 13:01
              oj...a jak mnie dzisiaj... deprecha że hej...aż łzy się same cisną...
              • kathi_joe Re: Smutno mi... 05.12.06, 13:02
                a czemu ci smutno slonce? szkoda dnia na lzy swieta ida... usmiechnij sie
                • agga37 Re: Smutno mi... 05.12.06, 13:56
                  dzięki :)...ogólnie czuję się do d... ( wątek tomaszkowej pt -Jak się
                  pozbyć...) wyjaśni wiele... ale cóż życie toczy się dalej... :(
    • agga37 Re: Smutno mi... 06.12.06, 07:37
      ...i mamy kolejny dzień depresji... moze u was, kochani, choć troszke
      lepiej... :)
    • ewa.x Re: Smutno mi... 06.12.06, 09:43
      A mi smutno dzisiaj... za 23 dni kolejne urodziny (Jesuuu stara już jestem), to co że za oknem słońce świeci...ble mi jest dzisiaj, bardzo ble...
    • wojtek56 Re: Smutno mi... 06.12.07, 22:14
      Spójrzcie tylko, to już rok minął...
      • wredna_zmija Re: Smutno mi... 07.12.07, 07:44
        Właśnie widzę, że mnie tu obnażasz... hehhe, oj Ojtuś Ojtuś Łobuzie z tej strony
        Cię nie znałam....

        Wybaczcie paszczaki, że ostatnio tak mało czasu mam dla was... ale i tak was
        kochom :))))
        • boo-boo Re: Smutno mi... 07.12.07, 09:11
          Jesu...kobito gdzieś Ty się podziewała, już miałam na maila pisać czy żyjesz.
          Ufff na szczęście tak.
          • wredna_zmija Re: Smutno mi... 08.12.07, 18:16
            Zawalona robotą byłam, życiem, no i unikałam występów netowych bowiem jest jedna
            psychopatka, która mi życie zatruwa - zero prywatności...




            boo-boo napisała:

            > Jesu...kobito gdzieś Ty się podziewała, już miałam na maila pisać czy żyjesz.
            > Ufff na szczęście tak.
        • wojtek56 Jeżeli pływanie wyszczupla... 07.12.07, 17:04
          Pomyśl tylko, jak by wyglądały wieloryby, gdyby pływanie nie wyszczuplało!
          Ściskam, Żmijko!
          Ojtuś
          • wredna_zmija Re: Jeżeli pływanie wyszczupla... 08.12.07, 18:15
            No pacaj Ojtuś, od tej strony tematu nie gryzłam :)))

            wojtek56 napisał:

            > Pomyśl tylko, jak by wyglądały wieloryby, gdyby pływanie nie wyszczuplało!
            > Ściskam, Żmijko!
            > Ojtuś
            • yvona73pol Re: Jeżeli pływanie wyszczupla... 08.12.07, 19:52
              ja tez czasami plywam ;))))
              wielorybio :DDDD

              kurcze, mam wkurwa, albo smutek lekki, jeszcze sie nie zdecydowalam,
              i nie wiem czy slusznie, jak dzis wieczorem pogadam z xiecem to bede
              wiedziala o co biega...

              ogolnie jestem jakas rozdrazniona....
              • wredna_zmija Re: Jeżeli pływanie wyszczupla... 08.12.07, 21:47
                okres się zbliża? bo na pewno nie pełnia - jeszcze nie :)
                • yvona73pol Re: Jeżeli pływanie wyszczupla... 09.12.07, 07:02
                  hehe....
                  chiba ;)
                  • wredna_zmija Re: Jeżeli pływanie wyszczupla... 09.12.07, 12:05
                    idź kup sobie coś na okoliczność - możet być drobiazg i od razu się humor
                    poprawi :)))))
                    • yvona73pol Re: Jeżeli pływanie wyszczupla... 09.12.07, 15:32
                      eee, dzis pogadalam z xieciem i jestem happy :)))) kurcze, tylko
                      czemu on taaaak daleko?????
                      tesknie.....
                      i jeszcze tyle czekania,
                      i wigila sama :((( ze soba
                      • wredna_zmija Re: Jeżeli pływanie wyszczupla... 09.12.07, 20:07
                        A kaj jezd xięciunio????

                        ja też wigilię sama :) luuuuzik damy radę :P
                        • joannah31 Re: Jeżeli pływanie wyszczupla... 09.12.07, 20:54
                          babki samotne w wigilję, to może wpadniecie do mnie, ja mam na
                          wigilii szwagierkę...tę z postu obok. Ona napewno wie, co wieloryby
                          robią nie tak :-P
                          • yvona73pol Re: Jeżeli pływanie wyszczupla... 10.12.07, 09:20
                            zmijko, xieciunio w Dakarze i jeszcze tam pobedzie, dopoki urzednicy
                            sie nie wypowiedza, a oni sie nie spiesza...
                            no i jeszcze formalnie ich nie zagadnelismy, kompletujemy
                            papierzyska ;) juz, juz, na tak zwanych dniach....

                            joannah, bym chetnie wpadla ;))) ale... nie dostane tak dlugiego
                            urlopu, a sama podroz to za dwa dni minimum.... ech.... mi sie
                            zachcialo....
                            ale ogolnie zadowolona jestem :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka