Dodaj do ulubionych

OTO AMERYKA....

17.09.05, 14:57
Witam was moi drodzy ,doczekalem sie wymazonej ameryki,przylecialem
tutaj ,wspaniale wiezowce,taksowki,wszystko takie inne niz u nas,na miejscu
okazalo sie ze bede mieszkal w piwnicy gdzie stoi jakas sofa i male okienko
na trawnik,do pracy chodze na piechote niedaleko na szczescie ok 12
minut,prawie codziennie,oprocz niedzieli-gdzie mam szczescie zrobic pranie-
pralnia publiczna ide do niej ok 15 minut,tam czekam ,cdn...
Obserwuj wątek
    • Gość: 2kibledoumycia Re: OTO AMERYKA.... IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 17.09.05, 17:19
      ale ci sie udalo
      lepiej niz mnie
      a co robisz?
      • Gość: Ewcia Re: OTO AMERYKA.... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 17.09.05, 17:27
        I nie myslisz wracac natychmiast? dopoki nie przyzwyczailes sie
        jeszcze do tego dna.
        • w357 Re: OTO AMERYKA.... 17.09.05, 23:08
          Eeeeetam.
          Zawsze może być gorzej :-)
        • Gość: glupie polki glupia pi..! IP: *.hsd1.wa.comcast.net 30.09.05, 00:07
          czy myslalas ze ktos ci bedzie dawal pieniadze? ameryka nie dla ciebie, jestes
          za glupia.
    • ratpole Re: OTO AMERYKA.... 18.09.05, 02:04
      frida29 napisał:

      > Witam was moi drodzy ,doczekalem sie wymazonej ameryki,przylecialem
      > tutaj ,wspaniale wiezowce,taksowki,wszystko takie inne niz u nas,na miejscu
      > okazalo sie ze bede mieszkal w piwnicy gdzie stoi jakas sofa i male okienko
      > na trawnik,do pracy chodze na piechote niedaleko na szczescie ok 12
      > minut,prawie codziennie,oprocz niedzieli-gdzie mam szczescie zrobic pranie-
      > pralnia publiczna ide do niej ok 15 minut,tam czekam ,cdn...

      OOOOOOOOO to ty tu sie znalazles?
      A mysmy czekali z prez. Bushem w komisji powitalnej, przy wyjsciu z kwiatami,
      zespolem krakowianek i ciezarowka naladowana dolarami, zeby cie z pompa zawiezc
      do Bialego Domu.
      Gdybys polacki mlotku nie wysiadl przez luk bagazowy to by cie nasze powitanie i
      zaszczyty nie ominely.
      Polaczki zawsze musza swoimi pokretnymi drogami sie czolgac :(
    • Gość: polam Re: OTO AMERYKA.... IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 18.09.05, 09:21
      A kto ci kaze mieszkac w piwnicy z malym okienkiem?
      Nie lepiej wynajac na poczatek maly apartament z jedna lazienka i oczywiscie
      pralka i suszarka a juz po roku myslec o kupnie swoje wlasnego domu?
      Dlaczego niektorzy sa tak malo zaradni?
      Nie masz zawodu? Nie skonczyles szkol? Nie znasz jezyka?
      • bruner69 AMERYKA ! 18.09.05, 15:15
        > Nie lepiej wynajac na poczatek maly apartament z jedna lazienka i oczywiscie
        > pralka i suszarka a juz po roku myslec o kupnie swoje wlasnego domu?

        Pralek nie wolno miec w rentowanych apartamentach , nawet jesli to "twoj"
        COOP.Tak przynajmniej jest w Nowym Jorku.Pralki na ogol sa w pralni, w piwnicy.
        Tak, jedna lazienka Ci wystarczy, chociaz ostatni popularne sa bardzo "male
        apartamenty z trzema lazienkami" ale po co taki luksus na poczatek.

        >myslec o kupnie swoje wlasnego domu?


        To super pomysl. Pojdziesz do banku i powiesz, ze jestes nielegalnym turysta,
        ale masz prace , tez nielegalna ale za to dostalas podwyzke, masz juz 8 dolcow
        na godzine.
        Bank zaproponuje Ci prawdopodobnie tzw. no income verification loan, ktory moze
        dostac doslownie kazdy, na gebe po prostu.
        Pozniej zas odnajmiesz piwnice kolejnemu desantowi z polski i oni beda Ci
        splacac twoj dom !
        Z jednym sie zgadzam- mysl o kupnie domu, a przede wszystkim mysl dlugo, to
        znaczy do momentu, gdy pierdyknie rozdety do granic niemoznosci rynek i banki
        (o ile jeszcze beda mialy po temu resources) wypuszcza setki tysiecy domkow pod
        tak zwany mlotek.
    • aksiegowy Re: OTO AMERYKA.... 18.09.05, 17:30
      to gdzie mieszkasz to twoj interes. Nie musisz miszkac w piwnicy. Mozesz
      zaplacic 100 wiecej i mieszkac na pietrze.
      Co do odlegloci twojej pracy to te 12 min to ma byc zle czy dobrze.
      Poza klejeniem kopert na stole w kuchni to chyba nigdy blizej nie znajdziesz.
      A co do pralki. Wlasciciel piwnicy pewnie by ci i pozwolil wstawic swoja ale ta
      trzeba kupic sobie samemu - tak jak na calym swiecie.

      AK
      • grandys Re: OTO AMERYKA.... 18.09.05, 18:51
        Masz wiec lepiej od reszty 3/4 ludnosci swiata..
        Dach nad glowa, jedzenie i praca...
        Czyli nie jest zle...
        • Gość: zagladam tu Re: OTO AMERYKA.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.05, 20:59
          Grandys ja myslałem że ty już wziąłeś "wietrzny" ślub z Katriną
      • Gość: kasia Re: OTO AMERYKA.... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 28.09.05, 23:21
        hihihi a ja znalazlam prace dokladnie po drugiej stronie ulicy gdzie
        mieszkam :))) i nie skladam kopert ;)
    • aleczka4 Re: OTO AMERYKA.... 20.09.05, 00:59
      czesc a co sie spodziewales, ezenia w domu i rwania dolarow z drzew? niestety
      tutaj trzeba orac zeby sie utrzymac, pozdrawiam
      • Gość: Toto autor to narzeka czy sie chwali? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 29.09.05, 03:45
        Taka bida czy tak dobrze? Jakby bylo b.zle to nie mialby glowy do klepania na
        jakims forum w Polanezji.
        • em.erka Re: autor to narzeka czy sie chwali? 14.10.05, 04:31
          a ja w przeciwienstwie do autora tego tematu jestem zadowolona ;-)
          przylecialam do Ameryki wynajelam studio nad samym oceanem z dwoma basenami,
          pracuje, odpoczywam po pracy i jest mi dobrze :-)
          Dlaczego ludzie tak narzekaja ? zawsze mozna zmienic prace, mieszkanie i
          otoczenie.Wystarczy ruszyc glowa a nie czekac ze praca i mieszknaie samo
          przyjdzie.
          Pozdrawiam wszystkich.
          • kliq Basen i kaczka. 14.10.05, 04:56
            em.erka napisała:

            "z dwoma basenami..."

            W szpitalu ten drugi basen nazywaja kaczka :).
    • polishbellydancer zazdroszcze... 14.10.05, 05:29
      ja tez chce tylko 12 minut miec do pracy--to niesprawiedliwe ;o)
    • Gość: Jola Re: OTO AMERYKA.... IP: *.chello.pl 21.10.05, 20:51
      Czy Wy polscy forumowicze musicie być dla siebie tacy złośliwi, chamscy,
      patrzycie aby dowalić innym jak się tylko da. Nie możecie osobiście to chociaż
      wyżyjecie się pisemnnie na innych. Mam brata który pracuje na Florydzie i z
      ciekawości nieraz czytam to forum. Zawsze znajdzie się ktoś kto w chamski i
      prostacki sposób chce ubliżać innym i pokazać jaki on jest mądry a inni głupi.
      Dlaczego tacy cwaniacy nie zostali w Polsce aby męczyć się z tutejszym
      bezrobociem i pracowali w swoich zawodach, a zasuwają fizycznie w Stach. Chyba
      tylko Polacy są tacy nieżyczliwi dla siebi,bo jak wiem inne nacje pomagają sobie
      i się wspierają. Jedynie chyba nasi górale trzymają się razem, a inni to jakby
      byli z innej planety a nie z tego samego kraju.
      • babik Re: OTO AMERYKA.... 22.10.05, 02:16
        To niestety taka polska mentalność, że trzeba równać w dół a nie w górę.
        To straszne nieszczęście dla innych jak się któremuś z "krajan" uda.
        Dlatego trzymam się od Polaków z daleka.
      • Gość: fggf to proste IP: *.dslextreme.com 22.10.05, 07:03
        ludzie, ktorzy wchodza na forum, to generalnie osoby, ktore zyja pomiedzy jednym
        a drugim swiatem. To sa tacy zawieszeni w prozni, ktorzy nie maja serca tu
        zostac ani nie maja odwagi wracac. Jedna noga w Polsce a druga w USA.
        Tak nie mozna zyc. To dlatego maja tyle frustracji do wylania i kloca sie w kolko.

        Jest tez inna, lecz rzadka, grupa osob.
        Osob, ktore moze nie sa superszczesliwe, ale wchodza na forum w celu kontaktu z
        jezykiem, ktorego w USA nie uzywaja zupelnie. Te osoby sa moze troche
        staroswieckie, ale staraja sie pomoc i najwyrazniej kontakt jest utrudniony. Po
        prostu ludzie sie nie rozumieja.

        Mam rade dla wszystkich frustratow. Wracajcie. Nie oszukujcie samych siebie.
        Jesli macie dosc, to nie oklamujcie samych siebie, ze jest wam dobrze.

        Natomiast dla tych pomagajacych - jedna rada.
        Nie przejmujcie sie. Oni nie sa zli. Maja klopoty, ktore odbijaja sie im na
        psychice. Sa tutaj badania na grupach imigrantow w zakresie odchylen
        psychicznych. Jestesmy imigrantami i stanowimy grupe podwyzszonego ryzyka.

        Dlatego najlepiej zignorowac glupawe pyskowki.
        Ci ludzie wystawiaja sobie swiadectwo.
        • Gość: Daria Re: to proste IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 24.12.05, 03:42
          to proste
          Autor: Gość: fggf IP: *.dslextreme.com
          Data: 22.10.05, 07:03 + dodaj do ulubionych wątków

          skasujcie post

          + odpowiedz

          --------------------------------------------------------------------------------
          ludzie, ktorzy wchodza na forum, to generalnie osoby, ktore zyja pomiedzy jednym
          a drugim swiatem. To sa tacy zawieszeni w prozni, ktorzy nie maja serca tu
          zostac ani nie maja odwagi wracac. Jedna noga w Polsce a druga w USA.
          Tak nie mozna zyc. To dlatego maja tyle frustracji do wylania i kloca sie w
          kolko.

          -------------------------------------------------------------------------------
          -

          Czy to znaczy, ze piszesz o sobie? Przeciez ty tez tkwisz na polskim forum. Ot
          nastepna krytykantka.

          Forumowicze maja racje. Trzeba tepic tych wiecznie narzekajacych na wszystko
          polaczkow.
    • marxx Re: OTO AMERYKA.... 22.10.05, 20:04
      czesc Frida.....ladny tekst , rozumiem ze jest to pretekst do rozmowy :)

      A co moje Slonko myslalas, ze jak Ty tu wpadniesz to Ciebie zaprosza do hotelu
      z pralka w lazience?

      Naucz sie jezyka idz do pracy to se kupisz domek taki jaki bedziesz
      chciala...nawet ze stodola na zapleczu
    • Gość: do frida Re: OTO AMERYKA.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 18:25
      Miał być ciąg dalszy.

      ja chcę jeszcze coś przeczytać.
      • Gość: bigguy Re: OTO AMERYKA.... IP: *.cable.mindspring.com 24.12.05, 00:10
        no niestety ameryka nie jest dla wszystkich
        niektorzy sa po prostu zbyt miecy na to inie powinni byli tu nigdy przyjezdzac
        a jesli sie juz przyjedzie to trza byc twardym
        jedna zasada tak stara jak i oczywista - zdala od polakow sie trza trzymac i
        tyle
        lepiej nawiazywac kontakty ze wszystkimi innymi rasami byle nie z polakami
        druga zasada - nigdy sie nie jedzie do nowego jorku - nowy jork to syf i
        malaria i miszkaja tam sami biedacy i nieudacznicy co nie znaja jezyka a co
        gorsza nawet nie probuja sie go nauczyc a od razu chcieli by swiat zwojowac
        a tu niestety zanim sie cokolwiek zrobi to trzeba pomiszkac w piwincy z
        karaluchami i nie jeden worek soli zjesc
        jak ktos zna jezyk bardzo dobrze to cala ameryka stoi otworem i mozna znalezc
        prace wszedzie i zyc znacznie lepiej i bez wiekszych stresow tak jak w ny
        nawet jesli jest sie zupelnie nielegalnie - trzeba tylko nie bac sie i podjac
        decyzje i nie trzymac sie z polskimi baranami na greenpoint
        frida zakasaj rekawy i do dziela nie jestes jedna bo takich jak ty to cale
        stada siedza w ny - skoro juz zaczelas w ny to zasadnicze pytanie brzmi ile
        czasu ci zajmie zeby sie stamtad wyrwac???? i od tego wlasnie zalezy sukces
        nieltorzy robia to w kilka miechow niektorym zjmuje to chocby i 10 lat a
        niektorzy niestety nigdy sie z stamtad nie wydostana bo sa wlasnie
        nieudacznikami odgrywaja jedynie cwaniaczkow itak cale zycie tam jebia jak
        barany na budowach ale jak z nimi pogadasz to wtedy sa najmadrzejsi i wiedza
        wszystko - barany z ny!
        • 1kot1 Re: OTO AMERYKA.... 24.12.05, 17:17
          Bardzo interesuje mnie temat Nowego Jorku, mam zamiar tam pojechać. Interesuje
          mnie wszystko na temat NY(Z którego biura pojechać, jaką pracę wybrać?) Wspomnę,
          że byłam już w USA, ale nie w NY. Proszę o porady:-) 1kot1@gazeta.pl
    • Gość: do bigguy'a Re: OTO AMERYKA.... IP: *.ubr02b.wchry01.nj.hfc.comcastbusiness.net 24.12.05, 00:26
      bigguy, a Ty gdzie mieszkasz (w ktorym stanie) ?
      Pozdr.
      • Gość: bigguy Re: OTO AMERYKA.... IP: *.cable.mindspring.com 24.12.05, 02:55
        floryda - po prostu kocham plaze i wode
        i napewno ny czy chicago nie dorownuje florydzie
        a wiem co mowie bo mieszkalem w ny i w illinois
        • grandys Re: OTO AMERYKA.... 24.12.05, 03:31
          a co myslisz o poludniowej Kalifornii?
        • Gość: Daria Re: OTO AMERYKA.... IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 24.12.05, 04:19
          Zwlaszcza jak ci na tej Florydzie wieje tornado nad glowa i fruaja dachy oraz
          krowy.
          • Gość: SouthFloryda Re: OTO AMERYKA.... IP: 12.175.32.* 26.12.05, 15:08
            Na tej naszej Florydzie to wieja nie tornada tylko huragany nad glowami, a
            razem z dachami fruwaja glownie aligatory i iguany, krowy rzadziej :)
            Swiateczne pozdrowienia dla wszystkich z Florydy, wszystkich innych Stanow i NY
            oczywiscie tez :)
    • Gość: do Darii Re: OTO AMERYKA.... IP: *.b / 12.154.100.* 24.12.05, 23:10
      A skad wiesz w ktorej czesci Florydy on mieszka ?
      Moze mieszka tam gdzie nie ma huraganow
      A ty gdzie mieszkasz Daria ?
      • Gość: Daria Re: OTO AMERYKA.... IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 25.12.05, 09:06
        NY
        • Gość: bigguy Re: OTO AMERYKA.... IP: *.cable.mindspring.com 26.12.05, 03:18
          floryda a konkretnie orlando
          i nie ma tu wiekszych huraganow - doswiadczylem juz wielu ale te wszystkie
          huragany to sa po prostu troche wieksze ulewy i nie ma sie czego bac
          a twoje wyobrazenia o huraganach i latajacych krowach daria sa takie same jak
          wyobrazenia wiekszosci polakow o pracy na florydzie - mysla ze nie ma tu pracy
          a tym bardziej nie dla nielegali - i wlasnie dlatego siedza w ny albo na
          jackowie - i tu wlasnie sama jestes tego dowodem bo wlasnie mieszkasz w ny !!!

          najwieksze huragany przechodza raczej przez miami lub key west i ida nad zatoke
          meksykanska ale orlando jest usytuowane calkiem bezpiecznie

          co do pytania o kalifornie - to nie wiem bo nigdy tam nawet jeszcze nie bylem
          wiec nie moge powiedziec jak wyglada zycie tam - napewno jest piekna i kuszaca
          dlatego uwazam ze pewnie kiedys sprubuje tam pomieszkac - narazie jest mi
          dobrze tutaj na fl - jedno uwazam jest raczej pewne napewno kalifornia jest
          lepsza niz zycie w ny - i pozdrowka dla tych co tam sobie zyja przynajmniej
          napewno znaja jezyk bardzo dobrze a nie tak jak nieudacznicy w ny
          tylko pamietajcie o jednym zdala od polakow no chyba ze ktos ma juz swoje pewne
          grono znajomych z ktorymi sie trzyma i po prostu wie z kim sie buja





    • aksiegowy Re: OTO AMERYKA.... 26.12.05, 15:16
      Tak naprawde to nie ma najmniejszego znaczenia gdzie wyladujesz.
      Czy na Polakowie czy tez gdzie Polaka nie ma w promieniu 100 mil.
      Wszystko zalezy od siebie i tylko siebie samego (mala dygresja - mowi sie ciebie
      czy siebie - no coz lata nie uzywania na codzien j. polskiego jako tego glownego
      robia swoje).
      Jedno i drugie polozenie ma swoje plusy i minusy
      Zatrzymanie sie na Polakowie (e.g. Greenpoint - moj osobisty przypadek - lub
      Jackowie) pozwala nowoprzybylemu ktory nie zna jezyka na latwe znalezienie
      mieszkania i pracy. Jedzenie jest takie same jak w PL, do Kosciola blisko,
      mozna duzo sie dowiedziec jak poruszac sie w nowym miejscu - jezeli sie oddzieli
      plewy od zboza.
      Zatrzymanie sie z dala od Polakow zmusza napewno do duzo wiekszego wysilku
      dokoncze pozniej
    • Gość: philip23 Re: OTO AMERYKA.... IP: *.b / 12.154.100.* 27.12.05, 01:46
      aksiegowy masz czesciowo racje

      "Zatrzymanie sie na Polakowie (e.g. Greenpoint - moj osobisty przypadek - lub
      Jackowie) pozwala nowoprzybylemu ktory nie zna jezyka na latwe znalezienie
      mieszkania i pracy."

      Jestem zwolennikiem takiego rozwiazania, ale zatrzymanie sie na chwile (do roku
      czasu, nie dluzej) np. dla osob ktore nie znaja jezyka. W ciagu tego roku
      intensywna nauka angielskiego, odlozenie troche $$$ i przeprowadzka do innego
      miejsca gdzie jest mniej polakow np. Florida, California itp.
    • Gość: philip23 Re: OTO AMERYKA.... IP: *.b / 12.154.100.* 27.12.05, 01:48
      Zapomnialem dodac - mieszkam w Louisville w Kentucky.
    • talkto_menow NY 28.12.05, 23:32
      Lot do NY trwal troche ponad 6 godzin. Jak zabic taki kawalek czasu. Nie moglem
      obejrzec zadnego filmu gdyz tuz przed mna siedzial
      gosc ktory wystawal o glowe ponad oparcie siedzenia. Niejako wiec z
      koniecznosci musialem sluchac muzyki. Nalozylem sluchawki I
      poprosilem stewardese o piwo. Od razu poprawil mi sie humor, zaczalem sie gibac
      w rytm muzyki. Dziewczyna ktora siedziala obok
      mnie zaczela sie na mnie tak jakos dziwnie patrzec.

      Przylecielismy, jestesmy wreszcie na miejscu. Sala przylotow Bristish Airways
      nie wyglada najlepiej, przypomina bardziej nasze stare
      Okecie. Wszyscy wychodza I ustawiaja sie karnie w kolejce.

      Gdzies tak w polowie drogi do okienka, dostalem pierwsze sygnaly ze plastikowe
      jedzenia ktore zjadlem wczasie lotu ma mnie juz
      serdecznie dosc i chce sie za wszelka cene wydostac. Jak tu wytrzymac. Do
      okienka jeszcze troche czasu, a do samolotu nie moge
      wrocic. Co za pech.

      Wreszcie jestem sam na sam z urzedniczka. Patrzy nieufnie w moj paszport, cos
      przeglada. Zadaje pytania.

      - Jaki jest cel podrozy ?
      - Praca na Campie
      - Co bedziesz robil
      - Nie wiem, moze bede w kuchni
      - To po to przyjedzasz do Stanow aby w kuchni pracowac ?

      Zrobilem jakas glupia mine, koncz wreszcie babo. Dluzej nie wytrzymam. Zaraz
      bede mial sraczke ze palce lizac. Wreszcie podbila
      paszport.

      Przebieglem szybko do hallu, rzucilem plecak. Gdzie jest ta toaleta ? Juz
      jestem w srodku. Otwieram kibel, a tam woda po brzegi, co jest
      ? Chyba zepsute, otwieram nastepny I znowu woda. No trudno nie ma co, musze
      skorzystac, najwyzej sie nie przyznam gdyby bylo na
      mnie.

      O kilka kilo lzejszy usiadlem w hallu. Razem ze mna lecialo pona 100 osob.
      Wszyscy karnie czekali na dalszy ciag. Nikt nie wiedzial co
      dalej. Po pol godzinie, zapakowali nas wszystkich do autobusu I wdroge.

      Kiedy przylecielismy byla juz noc, do tego bylo bardzo goraca. Mialem wrazenie
      ze ktos zapomnial wylaczyc suszarke. Autobus ruszyl,
      jedziemy ale nic wlasciwie nie widac z oknami, zadnych budynkow, troche drzew.
      Podroz troche monotonna az w pewnym momencie wjechalismy na most. Caly autokar
      nagle zamilkl. Naszym oczom ukazal sie
      Manhattan w nocy. Niesamowity widok ktory bede pamietal do konca zycia.

      Zakawaterowali nas wszystkich w hotelu Sheraton w New Jersey. Balagan
      organizacyjny byl niesamowity. Nie mialem przydzielonego
      pokoju. Zostalem umieszczony na dostawke z jakimis Anglikami. Probowalem
      zasnacale co jakis czas ktos wchodzil, wlaczal swiatlo I
      chcial ogladac telewizje. Potem juz nic nie pamietam.

      Rano sniadanie, wszyskich dziela na grupy. Wsiadam do zoltego szkolnego
      autobusu I w droge. Jedziemy na polnoc od NY. Wtedy po
      raz pierwszy poczulem ze jestem w Ameryce. Za oknami, widoki dobrze mi znane z
      filmow, typowe domki I stacje benzynowe.

      Jestesmy na miejscu, oboz dla mlodziezy polozony na jeziorkiem. Dookola same
      lasy. Teren obozu zamkniety. Duza brama wejsciowa z
      napisem "Welcome - Shalom". Kurde gdzie ja jestem ?

      wiecej
      www.nowy-jork.com
      • Gość: Florydzianka Florida IP: *.sip.bct.bellsouth.net 16.02.06, 02:24
        a ja mieszkam w Hobe Sound, wczesniej mieszkalam w Fort Lauderdale ;-)

        Pozdrawiam wszystkich Polakow mieszkajacych na Florydzie ;-) i reszte Polakow
        mieszkajacych w Stanach ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka